Środa Wydanie nr 32

Sygnatura akt
I ACa 135/25
Sąd
Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
7 lipca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
174 735 zł
Opublikowano w portalu
3 listopada 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Apelacyjny w Łodzi
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Kredytobiorcy frankowi wygrali nieważność umowy, bank potrącił 155 tys. zł kapitału

Przejdź do orzeczenia, 44 min czytania

Spór

Małżonkowie G. K. i R. K. domagali się ustalenia nieważności umowy kredytu na cele mieszkaniowe z 2008 r. zawartej z S.A. w T. oraz zwrotu wpłaconych rat. Bank wnosił o oddalenie powództwa i zgłosił zarzut potrącenia oraz zatrzymania.

Ustalenia sądu

Sąd uznał, że umowa została przygotowana przez bank, a klauzule przeliczeniowe były niedozwolone, bo kursy ustalał bank według niejawnej procedury. Powodowie wpłacili łącznie 174 734,54 zł.

Rozstrzygnięcie

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, zasądzając od banku na rzecz powodów łącznie 19 734,54 zł z odsetkami, w pozostałym zakresie oddalając powództwo, i oddalił apelację w pozostałej części.

Dlaczego

Zarzut potrącenia wywołał skutek dopiero z chwilą wyroku, a wynagrodzenie za korzystanie z kapitału nie należy się bankowi po stwierdzeniu nieważności umowy, dlatego kwotę 155 000 zł potrącono z roszczenia.

Dla firm

Bank, który w sporze o nieważność umowy kredytu waloryzowanego przedstawia zarzut potrącenia, musi liczyć się z tym, że skutek wywoła dopiero prawomocny wyrok, a odsetki za opóźnienie nie będą naliczane do tego momentu. Wynagrodzenia za korzystanie z kapitału bank nie może żądać od konsumenta po stwierdzeniu nieważności umowy.

Więcej o sprawie

Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał, że bank mógł podnieść zarzut potrącenia dopiero w postępowaniu apelacyjnym, a wynagrodzenia za korzystanie z kapitału nie mógł żądać.

Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
174 735 zł
Sąd
Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 135/25

Treść orzeczenia około 44 minuty czytania

Sygn. akt I ACa 135/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 lipca 2026 roku

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący: SSO del. Katarzyna Bielczyk

Protokolant: st. sekr. sąd. Paulina Działońska

po rozpoznaniu w dniu 7 lipca 2026 roku w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa G. K. i R. K.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w T.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu

z dnia 2 lutego 2024 roku, sygn. akt I C 440/23

I. zmienia zaskarżony wyrok w pkt 2 w ten sposób, że nadaje mu brzmienie: „zasądza od (...) Spółki Akcyjnej w T. na rzecz G. K. i R. K. łącznie kwotę 19.734,54 zł (dziewiętnaście tysięcy siedemset trzydzieści cztery złote 54/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 15 sierpnia 2023 roku do dnia zapłaty oraz odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 155.000 zł (sto pięćdziesiąt pięć tysięcy złotych) od dnia 15 sierpnia 2023 roku do dnia 7 lipca 2026 roku, oddalając powództwo w pozostałym zakresie”;

II. oddala apelację w pozostałym zakresie;

III. zasądza od (...) Spółce Akcyjnej w T. na rzecz G. K. i R. K. kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

Sygn. akt I ACa 135/25

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 21 października 2024 roku Sąd Okręgowy

w Sieradzu w sprawie z powództwa G. K. i R. K. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w T. o ustalenie i zapłatę: ustalił, że umowa kredytu na cele (...) zawarta w dniu 5 maja 2008 roku przez G. K. i R. K. z (...) S.A. w T., jest nieważna i zasądził od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwotę 174.734,54 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 15 sierpnia 2023 roku do dnia zapłaty oraz orzekł o kosztach procesu.

Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z art. 387 § 2

1 pkt 1 k.p.c. Zmiana rozstrzygnięcia jest wynikiem uwzględnienia zarzutu potrącenia.

W pierwszej kolejności wywiedziono, że istnieje niepewność stanu prawnego zatem ustalenie nieważności umowy, uczyni zadość potrzebie ochrony określonej sfery prawnej powodów.

Sąd Okręgowy uznał, że przedmiotowa umowa jest nieważna z uwagi na naruszenie przepisów art. 69 prawa bankowego oraz ze względu na występowanie w niej klauzul abuzywnych, które nie mogą zostać zastąpione innymi regulacjami, co w konsekwencji czyni sporną umowę niemożliwą do wykonania, a tym samym nieważną.

Wątpliwości Sądu I instancji nie budziło to, że pozwany nie zdołał wykazać, aby sporna umowa była przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron i nie została oparta o wzorzec sporządzony przez bank.

Analizując treść umowy kredytu, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, iż klauzule zawarte w § 2 ust. 1 umowy, § 2 ust. 2 umowy, § 4 ust. la umowy, § 9 ust. 2 umowy mają niedozwolony charakter. Wyjaśniono, że z postanowień tych wynika nierównomierne rozłożenie pomiędzy stronami umowy ryzyka wynikającego z wyrażenia wysokości zobowiązania konsumenta w walucie obcej, której kurs podlega nieograniczonym zmianom, bez jednoczesnego zagwarantowania jakichkolwiek mechanizmów, które mogłyby ograniczyć ryzyko ponoszone przez stronę powodową.

Jednocześnie zauważono, że po stronie kredytobiorcy-konsumenta ryzyko było nieograniczone, bowiem wysokość jego zobowiązania mogła osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość już na początkowym etapie, a także w czasie wykonywania zobowiązania po kilku lub kilkunastu latach. Zaznaczono, iż sporna umowa nie przewidywała instrumentów, które pozwoliłoby kredytobiorcy na zmianę sposobu wykonywania umowy po wystąpieniu niekorzystnego dla niego wzrostu kursu walut.

Mając to na uwadze, Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia te mogły doprowadzić i ostatecznie doprowadziły do ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, tj. do nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między stronami. Ponadto wskazano, iż naruszyły one dobre obyczaje, bowiem doszło do wykorzystania przewagi kontraktowej banku.

W ocenie Sądu I instancji pozwany bank nie wywiązał się również ze spoczywającego na nim obowiązku informacyjnego, bowiem nie wyeksponował w należyty sposób ryzyka kursowego wiążącego się zaoferowanym produktem kredytowym.

Sąd Okręgowy ponadto zwrócił uwagę, że postanowienia dotyczące „waloryzacji” są niedozwolone także ze względu na to, że ustalają inną wysokość kursu przyjętego dla przeliczeń kwoty udzielonego kredytu z PLN na (...) i inną wysokość kursu przyjętego przy ustalaniu wysokości wymaganej spłaty z franka szwajcarskiego na złotówki, jak również ze względu na to, że pozwalają bankowi na swobodne ustalenie wysokości każdego z tych kursów.

W dalszej części rozważań Sąd Okręgowy wyjaśnił, iż uznanie wskazanych postanowień za abuzywne skutkuje ich bezskutecznością, a zatem nie wiążą one stron umowy, co jest równoznaczne z tym, że do wzajemnych rozliczeń z tytułu spornej umowy nie bierze się pod uwagę „waloryzacji”, co czyni przedmiotową umowę nieważną.

Mając na uwadze stanowisko strony powodowej oraz fakt, że w polskim systemie prawnym brak jest przepisów, które mogłyby zastąpić klauzule uznane za abuzywne, Sąd uznał, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie spornej umowy po wyłączeniu klauzul niedozwolonych. Ponadto zauważono, że cel i treść powstałego na skutek wyeliminowania klauzul abuzywnych stosunku prawnego sprzeciwiałyby się właściwości tego stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego.

W związku z tym wskazano, że przedmiotowy stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny, bowiem jest sprzeczny z ustawą, która to sprzeczność polega na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353

1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego).

Ponadto stwierdzono, że umowę kredytu przewidującą, że oprocentowanie jest ustalane w oparciu o wskaźniki nieodpowiadające walucie, w jakiej został udzielony kredyt, należałoby uznać za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.

Sąd Okręgowy wyjaśnił, iż wobec nieważności spornej umowy kredytu, strony mogą na podstawie art. 405-410 k.c. żądać wzajemnie zwrotu spełnionych świadczeń. W tym miejscu wyjaśniono, iż w wykonaniu nieważnej umowy powodowie, jako kredytobiorcy, uiścili na rzecz pozwanego banku w okresie od dnia 14 maja 2008 r.

do dnia 5 lipca 2023 r. łącznie kwotę 174.734,54 zł, co wprost wynika z zaświadczenia banku.

W konsekwencji Sąd I instancji na podstawie art. 410 § 2 k.c. zasądził od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwotę dochodzoną pozwem, zaznaczając przy tym, iż w przypadku małżonków, między którymi istnieje ustrój wspólności majątkowej, istnieją podstawy prawne do uznania ich za łącznie uprawnionych do otrzymania należnego im świadczenia.

O odsetkach od zasądzonej kwoty orzeczono na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 359 k.c. i art. 455 k.c., jako datę początkową ich naliczania przyjmując 15 sierpnia 2023 r., tj. dzień następny po dniu, kiedy pozwanemu minął termin na spełnienie świadczenia określony w reklamacji powodów.

Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do uwzględnia podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia, bowiem w jego ocenie pozwany uchybił w tym zakresie warunkom i terminowi do skutecznego podniesienia zarzutu potrącenia roszczenia z art. 203

1 § 2 k.p.c. w terminie dwóch tygodni od dni, w którym jego wierzytelność stała się wymagalna.

Nie uwzględniono również podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania, bowiem umowa kredytu nie jest umową wzajemną i przepisy o zatrzymaniu nie mogą mieć do niej zastosowania wprost. Zdaniem Sądu Okręgowego brak jest przy tym podstaw do stosowania przepisów art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. per analogiam.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu.

Apelację od powyższego orzeczenia wywiodła strona pozwana. Pozwany zaskarżył wyrok w całości, podnosząc zarzuty:

naruszenia prawa materialnego:

1) art. 385

1 § 1, § 3 k.c. oraz art. 385

2 k.c. polegające na błędnym uznaniu, że postanowienia umowy przewidujące mechanizm indeksacji i stanowią klauzule niedozwolone, w szczególności wskutek uznania, że nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień, kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interes powoda, podczas gdy prawidłowa wykładania norm prowadzi do wniosku, że nie zaistniały przesłanki do stwierdzenia abuzywności;

2) art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 353

1 k.c. poprzez błędną ich wykładnię i uznanie, że umowa w zakresie klauzuli indeksacyjnej oraz postanowień dotyczących kursów walut obarczona jest wadą polegającą na narzuceniu przez pozwanego sposobu ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi wobec braku mechanizmów chroniących kredytobiorców przed niczym nieograniczonym ryzykiem kursowym, oraz nieokreślenia w umowie zasad tworzenia tabeli kursów i zawartych w niej kursów walut, a w konsekwencji błędne uznanie, że umowa kredytu jest nieważna, podczas gdy w Prawie bankowym brak jest wymogu określania zasad ustalania kursów walut, a obciążenie kredytobiorcy ryzykiem kursowym jest elementem umowy o kredyt powiązany z walutą obcą, a skali tego ryzyka nie sposób przewidzieć;

3) art. 385

1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. polegające na ich błędnej wykładni prowadzącej do uznania, że umowa nie wiąże stron w zakresie pozostałym po usunięciu postanowień przewidujących mechanizm indeksacji oraz, że w dacie zawarcia umowy nie było możliwe zastąpienie abuzywnych postanowień przepisami dyspozytywnymi i zmiana ich treści, a w konsekwencji uznanie, że umowa kredytu jest nieważna, mimo że brakujące postanowienia mogły i powinny zostać uzupełnione przy zastosowaniu przepisu art. 56 k.c. w zw. z art. 65 k.c. i art. 354 k.c. bez konieczności zmiany istoty i charakteru umowy kredytu;

4) art. 358 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. L p.w.k.c. poprzez ich niezastosowanie jako obowiązującej w prawie polskim normy dyspozytywnej, która mogłaby zastąpić normę abuzywną, bądź przynajmniej w drodze analogii (np. poprzez analogiczne zastosowanie art. 41 prawa wekslowego); norma ustawowa późniejsza niż data zawarcia umowy kredytu korzysta z domniemania uczciwości wynikającego z motywu trzynastego Dyrektywy 93/13;

5) art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. oraz art. 411 pkt 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie w sytuacji, w której nie doszło do bezpodstawnego wzbogacenia, a powód spełniając świadczenie i wiedząc, że nie był do niego zobowiązany, nie spełniał świadczenia z zastrzeżeniem zwrotu, nie pozostając pod jakimkolwiek przymusem finansowym ze strony pozwanego;

6) art. 498 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie ewentualnego zarzutu potrącenia;

7) art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji błędne przyjęcie, że podniesiony ewentualny zarzut zatrzymania jest bezpodstawny i nie zasługuje na uwzględnienie;

naruszenia prawa procesowego:

1) art. 233 k.p.c. przez zaniechanie przeprowadzenia wszechstronnej i wyczerpującej oceny dowodów i pominięcie, że powód był informowany o ryzyku kursowym oraz o zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieprzypisanie należytej uwagi oświadczeniom powoda złożonym w umowie kredytu w § 11 ust. 4 i 5 i daniem wiary odmiennym twierdzeniom powoda, co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że pozwany nie wywiązał się z ciążących na nim obowiązków informacyjnych i umowa kredytu naruszały równowagę kontraktową i zasady współżycia społecznego;

2) art. 233 k.p.c. przez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że uprawnienie pozwanego do ustalania kursów nie doznaje żadnych ograniczeń, podczas gdy to popyt i podaż decydują o zmianach kursów walut;

3) art. 233 k.p.c. przez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że kursy pozwanego nie były kształtowane w sposób obiektywny i niezależny od woli pozwanego, kiedy w rzeczywistości kursy te miały charakter rynkowy i były kształtowane w sposób przyjęty na rynku finansowym (w sposób analogiczny do tego, jaki jest obecnie przyjęty do ustalania kursu średniego NBP);

4) art. 233 k.p.c. przez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że spread walutowy stanowił ukrytą prowizję banku, której powód nie mógł oszacować i której nie odpowiadało żadne świadczenie banku, kiedy spread walutowy nie jest wynagrodzeniem, jego wysokość nie była ukrywana przez pozwanego i była możliwa do wyliczenia oraz zastosowanie dwóch kursów wymiany walut (kursu kupna przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży przy przeliczaniu rat kapitałowo-odsetkowych) uzasadnione było dokonywaniem przez pozwanego transakcji na rynku międzybankowym w celu sfinansowania akcji kredytowej dotyczącej udzielania kredytów „frankowych”;

5) art. 233 k.p.c. przez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że nie dochodziło do żadnych transakcji wymiany walut, kiedy bank w celu zamknięcia pozycji walutowej wynikającej z udzielonych kredytów „frankowych” musiał dokonywać transakcji walutowych na rynku międzybankowych, co generowało koszty po stronie pozwanego;

6) art. 233 k.p.c. przez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że klauzule indeksacyjne miały charakter nietransparentny, kiedy już z samej umowy kredytu wynika w sposób jasny i nie budzący wątpliwości fakt dwóch rodzajów kursu wymiany walut (kursu kupna i kursu sprzedaż), kursy te były publikowane i mogły być weryfikowane przez powoda oraz powód podpisując umowę potwierdził zapoznanie się z zasadami funkcjonowania kredytu waloryzowanego;

7) art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art 235

2 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości na okoliczność wykazania, że stosowany przez pozwanego sposób ustalenia kursu walut jest powszechnie stosowany przez inne podmioty oraz stosowane przez pozwanego kursy oraz spreadu nie odbiegały od kursów stosowanych przez innych kreatorów rynku walutowego, ustalane były w oparciu o parametry i uwarunkowania rynkowe (zobiektywizowane).

W ramach postępowania dowodowego skarżący wniósł na podstawie art. 380 k.p.c. o rozpoznanie przez Sąd II instancji wniosków dowodowych pozwanego o przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków Pozwanego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew, dotyczących okoliczności (faktów), które miały dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie; jak również dowodów z opinii biegłego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew.

Skarżący wniósł o:

zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za obie instancje;

ewentualnie:

uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach procesu za wszystkie instancje, w tym kosztach zastępstwa procesowego za wszystkie instancje.

Strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji w całości, pominięcie wniosku o wniosków dowodowych o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego oraz zeznań świadków na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew, a także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Sądem II instancji, według norm prawem przepisanych.

Podczas rozprawy apelacyjnej w dniu 7 lipca 2026 r. strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska procesowe, przy czym pełnomocnik strony powodowej wniósł, aby w przypadku dokonania potrącenia zasądzono odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 15 sierpnia 2023 r. do dnia wyroku w zakresie kwoty potrącenia.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego podlegała uwzględnieniu jedynie w części związanej ze skutkami prawnymi wynikającymi ze złożenia przez pozwanego oświadczenia kierowanego do strony powodowej obejmującego zarzut potrącenia przysługującej mu wierzytelności w wysokości wypłaconego kapitału, z wierzytelnością strony powodowej z tytułu wypłaconego kredytu.

Na wstępie należy wskazać, że Sąd II instancji przyjmuje za własne oceny prawne dokonane przez Sąd Okręgowy dotyczące stosunku prawnego łączącego strony, dlatego wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa – zgodnie z art. 387 § 2

1 pkt 2 k.p.c. – ograniczy się do oceny zarzutów apelacyjnych.

W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny ustosunkował się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, ponieważ jedynie prawidłowo ustalony stan faktyczny umożliwia właściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego

i w konsekwencji ocenę zarzutów ich naruszenia.

Niezasadny był zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art 235

2 k.p.c. odniesiony do dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji nie naruszył wskazanych norm procesowych, pomijając analizowany dowód z opinii biegłego sądowego, bowiem okoliczności, jakie pozwany zamierzał wykazać za pomocą dowodu z opinii biegłego sądowego, są nieistotne dla rozstrzygnięcia, gdyż nie należą do przesłanek zastosowania przepisu art. 385

1 § 1 k.c., a w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia umowy – nie wyłączają jego bezskuteczności, a w konsekwencji nieważności całej umowy. Sąd Odwoławczy podkreśla, że dla oceny kwestionowanych przez powodów klauzul przeliczeniowych istotne jest – z punktu widzenia żądania o ustalenie – czy w świetle treści umowy konsument znał mechanizm ustalania kursów. Sam zaś sposób ustalania kursów walut obcych oraz rzetelność przyjętego przez bank wzorca szacowania wartości walut w toku wykonywania umowy pozostaje bez wpływu na ocenę klauzuli jako niedozwolonej. Pozwany zdaje się nie dostrzegać, że wyznaczaną przez treść powództwa oś sporu między stronami i podstawę do formułowania zarzutów o nieważności tej czynności prawnej stanowił sposób konstrukcji poszczególnych postanowień analizowanej umowy kredytowej, nie ekonomiczne aspekty ustalania kursów przez pozwany bank. Przedmiotowa ocena poszczególnych zapisów umowy może być natomiast dokonana bez udziału biegłego, na podstawie analizy samej treści umowy. Natomiast w odniesieniu do dowolności banku w ustalaniu kursów na tym etapie należy jedynie zauważyć, że istota orzeczenia oparta została na stwierdzeniu niejawności procedur ustalania kursów przez bank, nie sprecyzowaniu w umowie zasad tworzenia kursów, niemożności ich weryfikacji przez konsumenta. Natomiast ocena rodzaju kredytu (czy jest to kredyt walutowy), czy też rozkładu ryzyka, należy do sfery prawnej podlegającej kognicji Sądu.

Nie mógł się ostać także zarzut dotyczący pominięcie dowodu z zeznań świadków P. L. oraz P. P.. Wskazani świadkowie nie uczestniczyli w procesie zawierania umowy kredytowej z powodami; nie mieli wiedzy o tym, jakie informacje i pouczenia zostały faktycznie udzielone kredytobiorcom, niezależnie od panujących w banku procedur. Okoliczności mająca podlegać udowodnieniu wynikają natomiast z dokumentów, w tym w szczególności w postaci samej umowy i ogólnych warunków kredytowania. Teza zakreślona przez pozwanego wprost wskazuje, że świadkowie dysponują wiedzą jedynie na temat ogólnych procedur, związanych z umowami kredytowymi. Nie zostali powołani na okoliczność indywidualnych negocjacji z udziałem strony powodowej. Sąd Apelacyjny nie znalazł więc postaw do przesłuchania tych osób. Teza dowodowa, w świetle przyjętych podstaw prawnych rozstrzygnięcia wskazuje, że zeznania te nie miały wpływu na rozstrzygnięcie.

Mając na względzie, że przeprowadzenie powyższych dowodów nie przyczyniłoby się do ustalenia istoty sprawy, Sąd Apelacyjny w trybie art. 380 k.p.c. pominął wnioski dowodowe pozwanego.

Przechodząc do zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) wskazać należy na jego niezasadność.

Spór między stronami sprowadza się przede wszystkim do odmiennej oceny prawnej i wyciągania różnych wniosków jurydycznych w zakresie prawa materialnego z ustalonego stanu faktycznego, dotyczącego rozstrzygnięcia zarzutów abuzywności klauzul zawartych w umowie i konsekwencji ich wyeliminowania z jej treści. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, brak jest jednak podstaw dla podważenia oceny zebranych dowodów i poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji.

W tym kontekście chybiony okazał się zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c., który wymagał wykazania uchybienia podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. zasadom logicznego myślenia, doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 r., sygn. akt II URN 175/79, z dnia 16 maja 2000 r., sygn. akt IV CKN 1097/00, z dnia 29 września 2000 r., sygn. akt V CKN 94/00, z dnia 15 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 1383/00, z dnia 27 września 2002 r., sygn. akt IV CKN 1316/00). Skuteczne przedstawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 k.p.c. wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 1999 r., sygn. akt II UKN 76/99, z dnia 10 kwietnia 2000 r., sygn. akt V CKN 17/2000, z dnia 27 września 2002 r., sygn. akt II CKN 817/00).

W rozpatrywanej sprawie strona pozwana nie przedstawiła tego rodzaju jurydycznych argumentów, które pozwalałyby na odmienną ocenę dowodów zaoferowanych przez strony.

Analiza warstwy motywacyjnej wskazuje natomiast, iż zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie ukierunkowany został na podważenie oceny prawnej wyników postępowania dowodowego. Nie jest on skierowany przeciwko ustaleniom faktycznym, lecz ich jurydycznej ocenie sprowadzającej się do rozstrzygnięcia kwestii czy ustalony stan faktyczny może zostać uznany za usprawiedliwiający ocenę umowy za zawierającą niedozwolone postanowienia, skutkujące jej nieważnością. Powyższe związane jest natomiast z procesem subsumpcji, czyli zastosowania prawa materialnego do ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych, a nie elementu ustaleń faktycznych i związanych z tymi ustaleniami domniemań, bądź oceny mocy i wiarygodności dowodów. Błędy w tym zakresie powinny być zwalczane za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący także czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art. 385

1 § 1 i 2 k.c. Zarzuty te okazały się jednak również chybione.

W ramach powołanego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz jego uzasadnienia skarżący przedstawia własny, alternatywny do zawartego w uzasadnieniu, stan faktyczny. W apelacji nie powołano faktów, które mogłyby prowadzić do wniosku, że zeznania powodów są niewiarygodne, sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.

Należy podkreślić, że Sąd pierwszej instancji przeprowadził ocenę abuzywności spornych postanowień umowy przede wszystkim na podstawie dokumentów złożonych do akt sprawy, które nie były kwestionowane przez żadną ze stron. Sąd Okręgowy trafnie uznał, że dowody z dokumentów tworzą spójny stan faktyczny, nie budzący wątpliwości w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.

Zaznaczyć należy, że zeznania powodów nie pozostają w sprzeczności z dokumentami takimi jak umowa kredytu czy oświadczenie kredytobiorcy zawarte w § 11 ust. 4 i 5 umowy bowiem powodowie w swoich zeznaniach opisali okoliczności związane z zawarciem umowy i jej wykonywaniem. W sytuacji nie wyjaśnienia za ich pomocą oraz na drodze innych zaoferowanych przez pozwanego dowodów okoliczności dotyczących dopełnienia obowiązków informacyjnych wobec powodów przy zawieraniu umowy, Sąd sięgnął po dowód z art. 299 k.p.c., dokonując przesłuchania strony powodowej. Przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron jest zawsze aktualne, gdy po wyczerpaniu innych środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a zeznania stron mogą służyć ich ustaleniu. W tym stanie rzeczy nie sposób przyjąć, jakoby dowód z przesłuchania powodów kolidował z innymi dowodami, a przede wszystkim, że wadliwie została stwierdzona abuzywność przedmiotowych postanowień.

Poza tym oświadczenie kredytobiorcy zawarte w § 11 ust. 4 i 5 umowy , będące umownym wzorcem o standardowej treści, stanowi dowód jedynie tego, że kredytobiorcy przedstawiono ten dokument do podpisu i podpis taki złożył na nim. O właściwym poinformowaniu kredytobiorcy nie może świadczyć fakt powszechnej dostępności określonych informacji np. dotyczących akceptacji zasad funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej. To bowiem na banku ciążył obowiązek przejrzystego i wyczerpującego przedstawienia informacji umożliwiających świadome podjęcie decyzji co do zawarcia umowy kredytowej. Z treści tych zapisów nie wynika treść udzielonych informacji.

Wobec powyższego, brak jest podstaw do przyjęcia, że powodowie posiadali informacje umożliwiające im prawidłową ocenę ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Pozwany nie przedstawił w apelacji jurydycznych argumentów, które mogłyby podważyć zeznania powodów, zwłaszcza że w realiach sporu oświadczenie zawarte w § 11 ust. 4 i 5 umowy, a także sama umowa kredytu zostały zredagowane przez stronę pozwaną i przedstawione powódkom jedynie do podpisu. Ich treść jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o niego odtworzyć, jakie informacje, kiedy

i w jakiej formie zostały powodom rzeczywiście przekazane. Poza tym odwoływanie się do oświadczenia kredytobiorcy, że został poinformowany przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut i rozumie wynikające z tego konsekwencje oraz akceptuje zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej nie oznacza, że kredytodawca zrealizował obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy uwzględniając jego uzasadnione interesy. Zagadnienia związane z ryzykiem kursowym kredytów indeksowanych do walut obcych lub denominowanych w walutach obcych, jak również znajomość skutków zaciągania takich zobowiązań przez kredytobiorców indywidualnych wymagały bowiem ponadprzeciętnej wiedzy specjalistycznej oraz szczególnej (kierunkowej) praktyki z zakresu bankowości, zatem oświadczenie powodów nie mogło być wystarczające dla przyjęcia, że konsument - kontrahent banku - pozostający w zaufaniu do partnera umowy - pozyska samodzielnie stosowne informacje, ale dodatkowo, że zdoła je konstruktywnie przyswoić, przetworzyć i wyciągnąć takie sumaryczne wnioski, jakie funkcjonują obecnie w przestrzeni publicznej, dopiero po ich ukształtowaniu wieloma cząstkowymi wypowiedziami (...) i krajowego Sądu Najwyższego.

Nie budzi też wątpliwości Sądu drugiej instancji, że konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego, liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych, ale powyższe nie ma nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, co ma miejsce w realiach sprawy. Wiedza, że kursy walut ulegają zmianie może zostać uznana za powszechną, ale taka powszechna wiedza nie pozwala na dokonanie oceny (w tym konkretnym przypadku) podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania – a więc głównego świadczenia kredytobiorcy.

Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. T. konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle on sam, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to konsumentowi bardzo niewielkie pole

do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw

do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna.

Ponadto należy podkreślić, że obowiązki informacyjne banków w okresie zawierania umowy, wywodzić należy ze szczególnej ich funkcji oraz z przepisów dyrektywy 93/13. Z ogólnych zasad uczciwości i rzetelnego traktowania konsumenta wynika, że profesjonalista, który jest przedsiębiorcą, będący stroną niewątpliwie silniejszą i dysponującą wyspecjalizowaną wiedzą w zakresie ekonomii i finansów, działając w sposób rzetelny, staranny i według najlepszej wiedzy i proponując konsumentowi produkt, z którym może wiązać się nieograniczone ryzyko ekonomiczne powinien konsumenta o tym wyczerpująco poinformować. Jednocześnie profesjonalna instytucja bankowa, jaką jest pozwany, powinna móc przewidzieć,

że w długoterminowym okresie mogą nastąpić znaczące zmiany kursu waluty zależnie od zmieniających się czynników gospodarczych i politycznych, w tym kryzysów ekonomicznych.

Nie sposób także podzielić zapatrywania apelującego, jakoby stosunek prawny łączący strony precyzował zasady ustalania kursów waluty przez pozwanego, a jego treść wykluczała dowolność ustalania tych kursów przez bank. Z treści umowy kredytu nie wynikały żadne kryteria kształtowania kursów (...) w tabelach kursowych. Podobnie zasad ustalania kursów waluty waloryzacji nie określały Ogólne warunki kredytowania. Dokument ten podobnie jak umowa ogólnie odwoływał się do tabeli kursów obowiązującej w banku, dla określenia kursu waluty przyjmowanego przy rozliczeniach umów kredytu.

Tym samym w pełni uprawniony pozostaje wniosek Sądu Okręgowego,

że w relacji między stronami sporu kwestia ta została pozostawiona arbitralnej decyzji pozwanego. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że bank w swej działalności kierował się określonymi czynnikami. Mechanizm budowania tabeli kursów został bowiem opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w pozwanym banku, niejawnej dla klienta. Konsument nie znał tych zasad nawet jeśli odwoływały się do obiektywnego, zewnętrznego kryterium. Procedura taka mogła również zostać zmieniona przez pozwanego bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorcy. W istocie zatem, bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy. Klauzula denominacyjna/waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest denominacja/waloryzacja, ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek stron umowy.

Nie ma w tym kontekście znaczenia to, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak np. kursy obowiązujące na rynku międzynarodowym czy ocenę bieżącej sytuacji rynkowej – skoro nie zostało to w żaden sposób formalnie przez niego uregulowane. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interes konsumenta.

Dla stwierdzenia abuzywności postanowień umownych nie ma znaczenia, jak umowa była realizowana, czyli w jaki sposób wykonywał ją bank poprzez ustalanie kursów waluty, lecz jakie uprawnienia umowa ta przyznawała stronom i czy nie naruszały one równowagi kontraktowej. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie był więc sposób umownego ukształtowania praw i obowiązków konsumenta (powodów), a nie sposób wykonywania danej umowy, czy zwyczaje i praktyki rynkowe.

Dlatego też zarzut apelacji odnoszący się do błędnego ustalenia, że pozwany w sposób jednostronny i dowolny kształtował kurs waluty indeksacji, co miało być konsekwencją braku wszechstronnego rozważania zebranego materiału dowodowego, pozostaje chybiony. Przede wszystkim Sąd Okręgowy nie poczynił ustalenia, że bank w sposób dowolny kształtował kurs waluty (...). Sąd stwierdził natomiast, iż ukształtowanie umownych relacji stron było tego rodzaju, że przyznawało bankowi jednostronne uprawnienie do kształtowania kursu (...), gdyż zasady kształtowania tego kursu nie wynikały z umowy. A więc ustalenie Sądu nie sprowadzało się do tego, że bank kształtował kurs dowolnie, tylko do tego, że miał takie uprawnienie.

Zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. mógłby być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania przez apelującego, że ocena materiału dowodowego przez Sąd Okręgowy jest rażąco wadliwa czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego orzekania sędziowskiego, wyznaczonego w tym przepisie, co w niniejszej sprawie nie zostało wykazane. Tymczasem Sąd Okręgowy z zebranego materiału dowodowego wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, co w dalszej kolejności nasuwa wniosek, że nie naruszył on reguł swobodnej oceny dowodów.

W świetle prawidłowo zakreślonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia nietrafne pozostają zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego.

W odniesieniu do zarzutu dotyczącego indywidualnych uzgodnień należy przypomnieć, że w prawie obowiązuje domniemanie, że postanowienia przejęte z wzorca umowy nie zostały uzgodnione indywidualnie (art. 385

1 § 3 zd. 2 k.c.). Oznacza to, że ciężar dowodu, że dane postanowienie umowne było indywidualnie negocjowane, spoczywa – zgodnie z brzmieniem art. 385

1 § 4 k.c. – na przedsiębiorcy.

Warunkiem koniecznym (choć niewystarczającym) ustalenia, iż postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem, jest przedstawienie przez przedsiębiorcę dowodu, iż treść tego (konkretnego) postanowienia była przedmiotem negocjacji z konsumentem. Co więcej, zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG fakt, że niektóre postanowienia umowy były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza uznania innych jej postanowień za nieuzgodnione indywidualnie, zwłaszcza jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona na podstawie uprzednio sformułowanego wzorca. Okoliczność, że pozwany bank oferował również umowy kredytu innego niż indeksowany, bądź waloryzowane do innej waluty obcej nie stanowi podstawy, aby uznać, że treść zamieszczonych w przedmiotowej umowie kredytowej postanowień dotyczących sposobu przeliczania waluty, czyli w istocie sposobu waloryzacji zadłużenia strony powodowej została indywidualnie uzgodniona. W świetle art. 385

1 k.c. bez znaczenia jest, czy kredytobiorca świadomie dokonał wyboru umowy, jeśli tekst tej umowy został opracowany przez bank (M. Jagielska, Nowelizacja Kodeksu cywilnego: kontrola umów i wzorców umownych, Monitor Prawniczy 11/2000, s. 700; wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2010 r., sygn. akt XVII Amc 426/09).

W wyroku z dnia 9 lutego 2021, w sprawie o sygn. akt I ACa 416/19 Sąd Apelacyjny w Katowicach podkreślił: „sam fakt złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu (i dokonanie przez nich wyboru oferty kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej), a nawet otrzymania przez nich przed zawarciem umowy jej wzoru i wzoru załączników oraz informacji o ryzyku kursowym i stosowanej przez bank tabeli kursów, nie oznacza, że powodowie mieli realny wpływ na ukształtowanie kwestionowanych w pozwie postanowień umowy. Także wybór przez konsumenta jednej z kilku oferowanych przez bank wersji kredytu, nie może być uznany za równoznaczny z indywidualnym uzgodnieniem warunków takiego kredytu” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 grudnia 2019 r., sygn. akt VI ACa 312/19). W postanowieniu z dnia 6 marca 2019 r., sygn. akt I CSK 462/18 Sąd Najwyższy natomiast podkreślił: „Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie”.

W świetle powyższego, za Sądem Okręgowym należy podkreślić, że pozwany nie zdołał wykazać, aby strona powodowa miała wpływ na treść zakwestionowanych postanowień umowy, w szczególności zaś tych regulujących kwestię przeliczania samego kredytu, jak i wartości poszczególnych rat kredytowych z franków szwajcarskich na złote według kursów ustalonych w tabeli kursów banku. Przeciwnie – z poczynionych ustaleń wynika, że umowa była przygotowana przez bank i udostępniona do podpisu jako gotowy produkt. Podniesione w apelacji argumenty nie wzruszyły więc oceny Sądu Okręgowego.

W odniesieniu do twierdzeń dotyczących samych tabel kursowych i abuzywności omawianych postanowień Sąd Apelacyjny także aprobuje wywody Sądu Okręgowego.

Transparentność i jasność zapisów wzorca była podkreślana w orzecznictwie od wielu lat. Już w wyroku z dnia 16 września 2016 r., w sprawie o sygn. akt IV CSK 711/15 Sąd Najwyższy wywodził: „Przez pojęcie jednoznaczności należy rozumieć brak wątpliwości co do desygnatu pojęć i całokształtu postanowień wzorca. Podstawowe znaczenie ma użyty język, redakcja i obszerność dokumentu, a nawet jego układ graficzny. Także zastosowany język (powszechny, specjalistyczny, poprawność składni) może decydować nie tylko o czytelności, ale i zrozumiałości tekstu, a w efekcie ustalenia jego treści.”

Regulacje unijne również wprowadzają wymóg dotyczący jasności użytego przez przedsiębiorcę języka; art. 4 powołanej wyżej dyrektywy 93/132 w ust. 2 stanowi: „Ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem”. Dokonując wykładni tych zapisów, Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r., sygn. akt C-186/16 wyjaśnił: „wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.”

Zatem wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż umowa winna również przedstawiać w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Do sądu krajowego należy zatem ustalenie, z uwzględnieniem ogółu okoliczności zawarcia umowy, czy w rozpatrywanej sprawie konsumentowi podano wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić między innymi całkowity koszt kredytu. Jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 4 lutego 2020 roku, sygn. akt I ACa 1196/18: „oznacza to, że metody obliczenia faktycznej kwoty kredytu, jak również mający zastosowanie kurs wymiany waluty powinny być przejrzyste, tak by przeciętny konsument, który jest właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny, mógł oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne, a w szczególności całkowity koszt kredytu. Jednoznaczny oznacza dopuszczający tylko jedną możliwą interpretację, niebudzący wątpliwości, dokładnie określony, wyraźny oczywisty, niedwuznaczny, (por. wyrok SN z dnia 4.11.2011 r., I CSK 46/2011).”

W wyroku z dnia 18 listopada 2021 roku (sygn. akt C-212/20) Trybunał Sprawiedliwości UE wyjaśnił, że artykuł 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Podkreślono zatem, że postanowienia dotyczące indeksacji, zamieszczone w umowie kredytu, muszą określać zrozumiałą i obiektywną metodę ustalania kursu waluty, aby na jej podstawie konsument mógł samodzielnie określić kurs waluty obowiązujący danego dnia. Winien móc zrobić to samodzielnie, nie w oparciu o tabele bankowe.

Odnosząc powyższą analizę do niniejszej sprawy należy zgodzić się z oceną Sądu I instancji, że zapisy, które upoważniały bank do odwołania się do własnej tabeli, są niewystarczające, jak chodzi o stawiane wzorcom wymogi.

W konsekwencji umowa obarczona została ryzykiem dowolnego (nie poddającego się kontroli) kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Nawet jeśli bowiem bank przy ustalaniu kursu bierze pod uwagę kurs średni w innych bankach, dane ekonomiczne, środowisko bankowe i własny zysk, to z punktu widzenia konsumenta kurs ten jest ustalany dowolnie. Konsument bowiem nie ma możliwości weryfikacji w oparciu o jakiekolwiek obiektywne kryteria zasadności ponoszenia kosztów wynikających z ustalonych przez bank kursów walutowych. Na podanych warunkach strona umowy z bankiem nie mogłaby samodzielnie wyliczyć kursu waluty obcej – w tym sensie zapisy umowy nie spełniają warunku czytelności i przejrzystości (nie tylko gramatycznej), ale i powierzają decyzję kształtującą stosunek prawny decyzji banku. Wprowadzając klauzule waloryzacyjne oparte o kursy walut wskazane w tabelach, bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu i wysokości całej wierzytelności. To uprawnienie, szczególnie przy długotrwałym związaniu stron stosunkiem obligacyjnym, stwarzała stan wykraczający poza zwykłe ramy ryzyka przedsięwzięcia i narażała stronę powodową na oddziaływanie czynników trudnych do obiektywnego zweryfikowania.

Takie naruszenie interesów konsumenckich prowadzi do uznania kwestionowanych klauzul za niedopuszczalne – naruszające zasady współżycia społecznego. Doszło do nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron, przy uprzywilejowaniu podmiotu profesjonalnego, mającego silniejszą pozycję. O abuzywności analizowanych postanowień umownych przesądza fakt, że klauzule te nie odwoływały się do obiektywnych, sprawdzalnych przez przeciętnego konsumenta wskaźników. Na mocy tych postanowień pozwany mógł jednostronnie, w sposób wiążący drugą stronę, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytowego.

Postanowienia określające podobny schemat przeliczenia kredytu były wielokrotnie przedmiotem kontroli indywidualnej, w której uznawano ich niedozwolony charakter (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14, z dnia 1 marca 2017 r., sygn. akt IV CSK 285/16, z dnia 19 września 2018 r., sygn. akt I CNP 39/17, z dnia 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., sygn. akt V CSK 559/17, z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17, z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18, z dnia 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18).

Dalsze zarzuty, dotyczące naruszenia art. 385

1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. wiązały się z odmienną oceną skutków abuzywności i wnioskiem, że umowa może nadal obowiązywać.

Skutkiem stwierdzenia abuzywności klauzul jest ich wyłączenie z umowy (art. 385

1 § 2 k.p.c.). W ocenie Sądu, umowa w pozostałym zakresie nie może się ostać. Wówczas bowiem okoliczności sprawy wskazują, iż bez tych postanowień, strony nie zawarłyby umowy (art. 58 § 3 k.c.). W zakresie relacji art. 385

1 § 1 k.c. i art. 58 § 1 k.c. budzi wątpliwości ich wzajemny stosunek. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy.

W wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2021 r., sygn. akt C-19/20 (...) wywiódł wprost, co wynika z samej tezy orzeczenia, iż wprowadzenie do umowy nowej regulacji (czy samo pominięcie klauzul niedozwolonych), w miejsce klauzul niedozwolonych jest możliwe tylko, gdy zachowany zostanie „zniechęcający cel” dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r.: „Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców”. Zaznaczono, że „przyznana sądowi krajowemu w drodze wyjątku możliwość usunięcia nieuczciwego elementu warunku umowy wiążącej przedsiębiorcę z konsumentem nie może zostać podważona przez istnienie przepisów krajowych, które, regulując stosowanie takiego warunku, gwarantują zniechęcający cel realizowany przez tę dyrektywę.”

Trybunał przypomniał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 sąd krajowy rozpoznający nieuczciwy warunek umowny ma wyłącznie obowiązek wyłączenia stosowania tego warunku, tak aby nie wywoływał on wiążących skutków wobec konsumenta, bez możliwości zmiany treści tego warunku. W dalszej części uzasadnienia wskazano, że niedopuszczalna jest zmiana istoty klauzuli w jej pierwotnym brzmieniu.

W odniesieniu do ustawodawstwa krajowego, w wyroku z dnia 8 września 2022 r. Trybunału Sprawiedliwości, w sprawach połączonych od C‑80/21 do C‑82/21, powołując się na wcześniejsze orzecznictwo (wyroki w sprawach o sygn. akt C-70/17 i C‑179/17) przypomniał, iż niezgodny dyrektywą 93/13 jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia umowy poprzez zmianę treści warunku, a sądy krajowe są zobowiązane do odstąpienia od stosowania nieuczciwych warunków umownych, aby nie wywierały one wiążących konsumenta skutków. Podkreślono, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13; przyczyniałoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów. Wskazano, że sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego warunku, którego nieważność została stwierdzona, w celu utrzymania obowiązywania umowy, szczególnie jeżeli konsument został poinformowany o skutkach unieważnienia umowy i zgodził się na konsekwencje tej nieważności. Zastąpienie nieważnego warunku nie jest możliwe ani w drodze sądowej wykładni oświadczenia woli stron, sądowej ani przez zastosowanie przepisu prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym. Trybunał wskazał, że wyjątkowa możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku umownego jest ograniczona do przypadków, w których sąd byłby zobowiązany do unieważnienia całej umowy, a to naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki (ukarania go).

Odnosząc powyższe do prawa krajowego należy wskazać, że brak jest przepisu, o którym mowa w regulacjach i orzecznictwie unijnym – który znajdowałby zastosowanie wprost w sytuacji abuzywności omawianych klauzul. O braku takiej normy świadczy m.in. już sam fakt, że orzecznictwo poszukiwało możliwych do wprowadzenia w miejsce abuzywnych klauzul miernika, który byłby właściwy w świetle przepisów krajowych: wskazywano art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe, art. 358 k.p.c., czy art. 41 ustawy Prawo wekslowe. Już ta okoliczność wskazuje, że żadna z tych norm w sposób oczywisty nie ma charakteru dyspozytywnego, a stosowanie ich per analogiam jedynie przeczy dyspozytywności którejkolwiek z nich. Żaden z tych przepisów nie stanowi o uzupełnianiu stosunków umownych, nie zastępuje wprost nieważnych regulacji; polski ustawodawca nie przewidział możliwości wprowadzenia innych regulacji na wypadek abuzywności klauzul umowy.

Dyspozytywność norm również była przedmiotem rozważań judykatury. W wyroku z dnia 19 marca 2015 r., sygn. akt IV CSK 362/14, Sądy Najwyższy wskazał: „Główna funkcja takiej normy [o charakterze dyspozytywnym] polega na uzupełnieniu treści stosunku prawnego w zakresie nieuregulowanym przez strony. Charakteryzuje się specyficzną techniką legislacyjną w postaci zwrotów: "w braku odmiennego zastrzeżenia", "w braku odmiennej umowy", "chyba, że umowa stanowi inaczej". Nadto norma taka uzupełniając stosunek prawny wprowadza konkretne rozwiązanie.”

Sam fakt, że orzecznictwo poszukiwało możliwych do wprowadzenia w miejsce abuzywnych klauzul miernika, który byłby właściwy w świetle przepisów krajowych, świadczy o braku takiej normy. W orzecznictwie wskazywano art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy Prawo bankowe, art. 358 k.p.c., czy art. 41 ustawy Prawo wekslowe. Już ta okoliczność wskazuje, że żadna z tych norm w sposób oczywisty nie ma charakteru dyspozytywnego, a stosowanie ich per analogiam jedynie przeczy dyspozytywności którejkolwiek z nich. Żaden z tych przepisów nie stanowi o uzupełnianiu stosunków umownych, nie zastępuje wprost nieważnych regulacji; polski ustawodawca nie przewidział możliwości wprowadzenia innych regulacji na wypadek abuzywności klauzul umowy.

W szczególności brak jest możliwości zastosowania stawki WIBOR, czy kursu NBP. Żaden z przepisów prawa krajowego nie przewiduje takiej regulacji, brak jest ustawowych podstaw do przyjęcia innego miernika w mechanizmach waloryzycyjnych. Wynika to także z orzecznictwa. W wyroku z dnia 19 marca 2015 r., sygn. akt IV CSK 362/14, Sąd Najwyższy wprost wywiódł, że „Brak jest podstaw do uznania, że art. 69 ust. 2 pkt 4a p.b. jest przepisem dyspozytywnym (a ściślej normą o takim charakterze).”

Wbrew odmiennej ocenie skarżącego w polskim porządku prawnym nie ma przepisu, który nadawałby się do uzupełnienia luki powstałej wskutek eliminacji abuzywnego postanowienia wprowadzającego do umowy ryzyko kursowe. Mając na uwadze prawidłową wykładnię przepisu art. 385

1 k.c., a zatem uwzględniającą interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG Sąd Apelacyjny także wyklucza możliwość uzupełniania luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki TSUE z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20).

Kierując się przedstawioną wyżej wykładnią art. 6 dyrektywy Rady 93/13 należało uznać, że nie jest dopuszczalne uzupełnienie luki, powstałej w umowach kredytu po usunięciu z niej niedozwolonych klauzul indeksacyjnych. W świetle tych rozważań bezprzedmiotowe stały się także zarzuty odnoszące się do art. 385

1 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.

Pozwany zarzuca także Sądowi I instancji wadliwe zastosowanie przepisów dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia tj. art. 410 § 1 k.c., art. 411 pkt 1 k.c. i art. 405 k.c. Argumentacja apelującego nie zasługuje na uwzględnienie. W świetle stanowiska zaprezentowanego w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, trwała bezskuteczność (nieważność) umowy jest równoznaczna ze stanem, w którym „czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia” w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. (condictio sine causa) oraz „nieważnością czynności prawnej” w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy na podstawie art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. Jednocześnie sformułowanie art. 411 pkt 1 in fine wprost wskazuje, że świadczenie spełnione sine causa (art. 410 k.c.) podlega zwrotowi niezależnie od tego, czy świadczący wiedział, czy też nie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany.

Apelacja okazała się natomiast o tyle zasadna, że skutkowała zmianą zaskarżonego rozstrzygnięcia w zakresie roszczeń pieniężnych. Sąd Odwoławczy uwzględnił zarzut potrącenia z uwagi na to, że zostało wykazane skuteczne doręczenie powodom wezwania do zapłaty, co wywołało skutek w postaci powstania wymagalności roszczenia.

Zgodnie z art. 499 k.c., potrącenia dokonuje się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Forma dla oświadczenia (o charakterze materialnym) nie została narzucona przez ustawodawcę. W niniejszej sprawie zostały złożone: pismo datowane na dzień 4 czerwca 2024 roku, stanowiące wezwanie do zapłaty oraz pismo z dnia 26 czerwca 2024 roku z zarzutem potrącenia. Pisma zostały doręczone kredytobiorcom odpowiednio w dniu 18 czerwca 2024 roku i 9 lipca 2024 roku. Natomiast procesowy zarzut zawarty był w piśmie, które wpłynęło do Sądu w dniu 9 lipca 2024 roku, czym wypełniono wymóg zawarty w art. 203

1 § 3 k.p.c. Zachowane zostały również terminy do zgłoszenia zarzutu potrącenia.

W odniesieniu do dopuszczalności zarzutu należy więc jedynie wyjaśnić, że doktryna i judykatura uznają za dopuszczalną konstrukcję ewentualnego zarzutu potrącenia. Do takiej sytuacji wprost odniósł się Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 9 sierpnia 2019 roku, w sprawie o sygn. akt II CSK 551/18, odnosząc się do dotychczasowego dorobku, podkreślił: „Zarzut potrącenia w procesie ma z reguły ewentualny charakter w tym sensie, że pozwany kwestionuje wierzytelność powoda z innych przyczyn, a obrona w drodze potrącenia staje się aktualna wtedy, gdy istnienie wierzytelności dochodzonej pozwem zostanie przesądzone (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 września 1960 r., 4 CR 877/59, Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego 1962, nr 3, s. 99 i wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2011 r., II CSK 70/11, oraz z dnia 14 czerwca 2013 r., V CSK 389/12).”

Określając wysokość wierzytelności objętej zarzutem Sąd zastrzegł kwotę równą kwocie wypłaconej przez bank stronie powodowej. Stwierdzenie nieważności umowy zobowiązuje bowiem strony do wzajemnego zwrotu tylko tego, co było świadczone. Powodowie żądali zasądzenia kwoty uiszczonych rat. Natomiast zarzutem objęta była kwota określona jako wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału.

Tak sformułowane roszczenie, które bank wiąże z faktem korzystania z kapitału przez kredytobiorcę jest bezpodstawne.

W tym zakresie wypowiedział się (...) w powołanym już wyroku z dnia 15 czerwca 2023 roku w sprawie o sygn. akt C-520/21. Orzeczenie wydano w odpowiedzi na pytania sformułowane przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w sprawie o sygn. akt I C (...)21. Pytanie dotyczyło świadczeń, jakich mogą domagać się wzajemnie strony nieważnej umowy kredytu, w szczególności wynagrodzenia, odszkodowania, zwrotu kosztów lub waloryzacji świadczenia. Trybunał Sprawiedliwości skonstatował, że w kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną w całości ze względu na to, że nie może ona dalej obowiązywać po usunięciu zawartych w niej nieuczciwych warunków, dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty. Tym samym, wykluczone zostały wszelkie inne roszczenia, w tym wynagrodzenie, czy odszkodowanie. Wynika

to z uznania, że stwierdzenie nieważności umowy kredytu hipotecznego jest konsekwencją zamieszczenia w tej umowie nieuczciwych warunków przez bank, a przedsiębiorca nie może czerpać korzyści gospodarczych z sytuacji powstałej na skutek własnego bezprawnego działania. Bank musi zostać zniechęcony do stosowania nieuczciwych warunków w umowach kredytu zawieranych z konsumentami. Dlatego, pomimo uznania umów za nieważne, bank nie może pobierać od konsumentów rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu; wadliwe i bezprawne działanie banku nie może być dla niego opłacalne. Rzecznik Generalny D. P. A. w opinii przedstawionej w dniu 16 lutego 2023 r. do sprawy C-520/21 zwrócił dodatkowo uwagę na złożony i uznaniowy charakter kryteriów stosowanych przez banki przy obliczaniu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu i podkreślił, że to mogłoby zniechęcać konsumentów do wykonywania praw przyznanych im w dyrektywie 93/13. W konsekwencji dyrektywa zostałaby pozbawiona skuteczności (effet utile), a rezultat byłby niezgodny z przyświecającymi jej celami.

Tym samym zarzut okazał się skuteczny w odniesieniu do kwoty 155.000 zł.

Ponadto, nie może ujść uwadze wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 22 stycznia 2026 roku, sygn. akt C‑902/24. Analiza orzeczenia (...) prowadzi do wniosku, że w sytuacji nieważności umowy kredytu Trybunał wprawdzie dopuszcza instytucję potrącenia (pkt 62), ale podkreślono (stawiając w opozycji zarzut zatrzymania), że do zasady nie może on zagrażać ochronie, jaką dyrektywa 93/13 gwarantuje konsumentowi (pkt 66). Jednocześnie uznano, że prawo do rzetelnego procesu i zasada równości broni wymagają, aby przedsiębiorca miał możliwość podniesienia ewentualnego zarzutu potrącenia (na wypadek oddalenia głównego zarzutu obrony tego przedsiębiorcy opartego na ważności umowy) – pkt 72. Niemniej jednak zostało zastrzeżone, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie wykładni, zgodnie z którą po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu hipotecznego bank ma prawo żądać od konsumenta kwoty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia wezwania do zapłaty (pkt 73). Ponadto ewentualny zarzut potrącenia skutkuje tym, że dopóki przedsiębiorca podnosi, iż umowa zawarta z konsumentem jest ważna, każde wezwanie, które doręcza konsumentowi w celu zwrotu pożyczonego kapitału, nie może wywoływać skutków do czasu ostatecznego stwierdzenia nieważności tej umowy (pkt 74). W szczególności podkreślono brak możliwości naliczania odsetek za opóźnienie do tego momentu.

Skoro tak, należy uznać, że zarzut potrącenia zgłoszony w toku postępowania sądowego na wypadek ustalenia przez Sąd, że umowa łącząca strony jest nieważna, jest możliwy, ale w takiej sytuacji wywołuje on skutek dopiero z chwilą uprawomocnienia się wyroku z w tym przedmiocie.

Tym samym w niniejszej sprawie wobec kwestionowania w postępowaniu apelacyjnym rozstrzygnięcia w przedmiocie ważności umowy, zarzut potrącenia uzyskał skuteczność z chwilą wydania wyroku przez Sąd Apelacyjny.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 2 poprzez obniżenie zasądzonego roszczenia do kwoty 19.734,54 zł, oddalając powództwo w pozostałym zakresie (objętym zarzutem potrącenia). Odsetki ustawowe za opóźnienie od potrąconej kwoty 155.000 zł orzeczono od dnia 15 sierpnia 2023 r. do dnia 7 lipca 2026 r., tj. do dnia wydania prawomocnego wyroku. Dalej idąca apelacja pozwanego podlegała oddaleniu.

Wobec uwzględnienia zarzutu potrącenia, zbędnym stało się odnoszenie do zarzutu zatrzymania.

O kosztach orzeczono na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. Zauważyć należy, że istota sporu przede wszystkim dotyczyła nieważności umowy, a żądanie zapłaty było jedynie konsekwencją jej stwierdzenia. Ponieważ powództwo o zapłatę zostało częściowo oddalone należy wyjaśnić, że nie wpłynęło to na ocenę zasadności powództwa. Sąd uznał, że strona powodowa w istocie ostała się z całością zgłoszonych roszczeń. Jak wskazano powyżej, było to wyłącznie wynikiem uwzględnienia zarzutu potrącenia. Powództwo w swojej istocie (oparte na zarzucie nieważności umowy) było zasadne w całości. Jak wskazał bowiem Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 8 sierpnia 2012 r., sygn. akt III CZ 58/12: „Zarzut potrącenia jest jedynie środkiem obronnym, a nie formą dochodzenia roszczeń (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2008 r., II CSK 243/08, z dnia 14 listopada 2008 r., V CSK 169/08).” Natomiast „Orzeczenie o kosztach procesu powinno uwzględniać treść rozstrzygnięcia odnośnie do meritum sprawy”. Z tych względów pomimo zmiany rozstrzygnięcia, Sąd Apelacyjny nie dokonał weryfikacji kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego (tym bardziej, że zarzut potrącenia przed Sądem Okręgowym był nieskuteczny) oraz orzekł jak w pkt 3 wyroku.

Hasła tematyczne: Nieważność umowy

119 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 7 lipca 2026 r.
  2. Portal: 3 listopada 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.