- Sygnatura akt
- I ACa 2068/23
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 26 marca 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Opublikowano w portalu
- 25 września 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku i potwierdził nieważność kredytu frankowego
Przejdź do orzeczenia, 50 min czytania
Spór
Kredytobiorcy S. S. i I. S. domagali się od banku zapłaty i ustalenia nieważności umowy kredytu mieszkaniowego z 9 września 2008 roku.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że klauzule przeliczeniowe pozwalały bankowi ustalać kurs waluty w tabeli bez kryteriów, a powodom nie przedstawiono symulacji rat. Twierdzenia banku o rynkowym charakterze kursów sąd uznał za nieistotne dla oceny z chwili zawarcia umowy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku i zasądził od banku na rzecz powodów 8100 zł kosztów postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Klauzule przeliczeniowe są niedozwolone, bo bank mógł jednostronnie ustalać kurs, a po ich wyeliminowaniu umowy nie można wykonywać, dlatego jest nieważna w całości.
Dla firm
Klauzule oddające bankowi ustalanie kursu bez obiektywnych kryteriów są niedozwolone, a po ich wyeliminowaniu umowy nie da się wykonywać, więc jest nieważna.
Więcej o sprawie
Kredyt z 9 września 2008 roku był denominowany do franka szwajcarskiego, a kurs bank ustalał według własnej tabeli, bez kryteriów wskazanych w umowie.
Powodom nie przedstawiono symulacji obrazujących wysokość raty i salda kredytu w zależności od wahań kursowych.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I ACa 2068/23
Treść orzeczenia około 50 minut czytania
Sygn. akt I ACa 2068/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 marca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski
Protokolant: Dominika Marciniak
po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2025 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa S. S. i I. S.
przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą
w W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi
z dnia 5 maja 2023 r., sygn. akt II C 727/22
1. oddala apelację;
2. zasądza od (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej
z siedzibą w W. na rzecz S. S. i I. S. kwotę 8100 (osiem tysięcy sto) zł tytułem zwrotu kosztów procesu
w postępowaniu apelacyjnym, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 2068/23
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 5 maja 2023 roku Sąd Okręgowy w Łodzi w sprawie z powództwa S. S. i I. S. przeciwko (...) Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę i ustalenie w punkcie :
1. ustalił, że nieważna jest umowa o kredyt mieszkaniowy opatrzona numerem (...)08- (...) zawarta w dniu 9 września 2008 roku przez powodów z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w G.;
2. zasądził od (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz S. S. i I. S. kwotę 66.311,38 zł oraz kwotę 58.327,26 chf, obie kwoty wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 10 maja 2022 roku do dnia zapłaty – z tym zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia pieniężnego przez pozwanego względem jednego z powodów zwalnia pozwanego z obowiązku świadczenia także względem drugiego z powodów, do wysokości spełnionego świadczenia;
3. zasądził od (...) Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. solidarnie na rzecz S. S. i I. S. kwotę 11.834 zł z tytułu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
4. nakazał zwrócić powodowi kwotę 2000 zł stanowiącą niewykorzystaną zaliczkę na poczet wynagrodzenia biegłego uiszczoną w dniu 5 września 2022 roku.
Wyrok wydany został w oparciu o ustalone przez Sąd pierwszej instancji fakty, które Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje bez potrzeby ich ponownego przywoływania.
Sąd przy ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego pominął zeznania zgłoszonych przez powoda świadków (pkt IX odpowiedzi na pozew) uznając, że nie zawierały informacji istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy – świadkowie nie wskazali w treści swoich pisemnych zeznań na żadne okoliczności dotyczące bezpośrednio konkretnych faktów związanych z udzieleniem kredytu powodom. Pominięciu podlegały także zgłoszone przez strony dowody z opinii biegłych (pkt. 8 pozwu, pkt XIV odpowiedzi na pozew) jako niemające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy niniejszej. W szczególności, kwota rat spłaty kredytu uiszczonych przez powodów wynika z zaświadczenia pochodzącego do pozwanego, którego kopię powodowie załączyli do pozwu.
W rozważaniach Sąd Okręgowy stwierdził, że strony postępowania zawarły umowę kredytu, do której zastosowanie miał art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U. z 2018 roku, poz. 2187) – w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy. Powodowie zawarli umowę jako konsumenci w rozumieniu art. 22
1 k.c. – pozwany nie przedstawił żadnych dowodów na to, że umowa pozostawała w związku z działalnością zawodową lub gospodarczą powódki i jej męża. Zaznaczył przy tym, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż umowa kredytu zawarta przez strony miała charakter umowy kredytu walutowego, tj. kredytu, którego przedmiotem byłaby wypłata przez bank określonej sumy w walucie obcej i następnie spłata kredytu w tej walucie przez kredytobiorców Niesporne w niniejszej sprawie między stronami było to, że zgodnie z treścią umowy kwota kredytu miała być wypłacona powodom w walucie polskiej i w takiej samej walucie miała być przez powodów spłacana. Oznacza to, że umowa stron w sprawie niniejszej była umową tzw. kredytu denominowanego w walucie obcej, tj. taką umową, w której wprawdzie kwota kredytu jest wyrażone w walucie obcej, jednakże zobowiązania obydwu stron (zobowiązanie banku od wypłaty kwoty kredytu, zobowiązanie kredytobiorców do spłaty kredytu) dotyczą zapłaty określonych sum pieniężnych w walucie polskiej (por. w kwestii odróżnienia kredytu denominowanego w walucie obcej od kredytu walutowego uzasadnienie wyroku SN z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18 – w przypadku kredytu denominowanego „żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia, czyli wypłaty kwoty kredytu, dotyczy wyłącznie waluty krajowej”).
Zdaniem Sądu I instancji umowa kredytu denominowanego w walucie obcej na gruncie stanu prawnego z 2008 roku mogła być zawarta, a samo określenie w umowie stron kwoty kredytu w walucie szwajcarskiej, przy jednoczesnym ustaleniu, że zobowiązania pieniężne stron będą podlegały wykonaniu w walucie polskiej, nie czyniło umowy stron sprzeczną z ustawą i przez to nieważną – o ile jednak umowa zawierała prawnie skuteczne klauzule przeliczeniowe, pozwalające w sposób dostatecznie jednoznaczny ustalić sposób przeliczenia kwoty kredytu z waluty szwajcarskiej na polską (celem wypłaty kwoty kredytu przez bank) oraz rat spłacanych w walucie polskiej przez kredytobiorców na walutę szwajcarską (celem ustalenia, jaka część kwoty kredytu ustalonej w umowie wyłącznie w tej walucie została już przez kredytobiorców powodów spłacona na skutek wpłaty kolejnych rat). Klauzule przeliczeniowe zawarte w umowie zawartej przez strony podlegają zatem ocenie w oparciu o kryteria określone w art. 385
1 k.c., co zostanie omówione poniżej – od skutków tej oceny zależy prawna skuteczność wyżej przywołanej umowy kredytu.
Przechodząc do ocena niedozwolonego charakteru postanowień umownych zakwestionowanych przez powodów Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności podkreślił, że taka ocena powinna uwzględniać treść przepisów dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE. L nr 95, str. 29), gdyż art. 385
1 i 385
2 k.c. stanowią implementację przepisów tej dyrektywy do polskiego porządku prawnego. Podkreślił przy tym, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385
1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por. uchwała składu 7 sędziów SN z dnia z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). Z tego względu nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy podnoszone przez stronę pozwaną okoliczności dotyczące sposobu wykonywania przez nią uprawnień wynikających z kwestionowanych klauzul umownych, a zatem okoliczności faktyczne zaistniałe już po zawarciu umowy przez strony, tj. w szczególności to, w jakiej relacji pozostawał ustalany jednostronnie przez pozwany bank kurs waluty szwajcarskiej do średniego kursu rynkowego tej waluty lub do kursu średniego ustalonego przez NBP.
Sąd Okręgowy stwierdził także, że omawiana w niniejszej sprawie walutowa klauzula przeliczeniowa odnosiła się do świadczeń głównych, do którego spełnienia zobowiązały się wzajemnie względem siebie strony umowy. Spośród występujących w orzecznictwie sądowym rozbieżnych poglądów dotyczących tego, czy tak ukształtowana klauzula umowna określa świadczenie główne jednej ze stron umowy, Sąd opowiedział się za poglądem, zgodnie z którym klauzula przeliczeniowa (walutowa) kształtuje treść świadczenia głównego kredytobiorcy, skoro ma stanowić podstawę ustalenia wysokości zobowiązania pieniężnego, którego przedmiotem jest wypłata kwoty kredytu w walucie polskiej oraz ratalna spłata kwoty kapitału kredytu w tej samej walucie. Zarazem jednak klauzula zastosowana w tej kwestii w wyżej przywołanej umowie stron, z uwagi na blankietowe (tj. nieoparte na odwołaniu się do skonkretyzowanych, obiektywnych i niezależnych od decyzji pozwanego banku kryteriów) odniesienie się do „tabel kursowych” pozwanego banku, których treść bank ten miał ustalać samodzielnie, z pewnością nie określała wysokości świadczenia pieniężnego obciążającego powoda w sposób jednoznaczny i precyzyjny (por. wyrok SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 oraz wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r.. I CSK 242/18, jak również wyżej przywołany wyrok SN z dnia z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Wymóg jednoznacznego sformułowania postanowienia umownego określającego główne świadczenie umowne nie odnosi się wyłącznie do warstwy gramatycznej i semantycznej (tj. czysto językowej) danego postanowienia umownego, lecz oznacza takie sformułowanie tego postanowienia, które z punktu widzenia konsumenta jako strony umowy dopuszcza tylko jedną możliwą interpretację, nie budzi uzasadnionych wątpliwości, dokładnie określa treść świadczenia, tj. czyni to w sposób wyraźny, oczywisty i niedwuznaczny (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11, OSNC - Zbiór dodatkowy z 2013 roku nr A, poz. 4). Pogląd ten odpowiada wiążącej dla sądu krajowego, gdyż wyrażonej w utrwalonym orzecznictwie (...), wykładni przepisu art. 4 ust. 2 wyżej przywołanej dyrektywy nr 93/13, zgodnie z którą ten przepis dyrektywy należy interpretować w taki sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, iż w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza zatem, że warunki umowne dotyczące spłaty kredytu przez konsumenta muszą być zrozumiałe dla konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do konkretnego zakresu jego zobowiązania umownego, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować (na podstawie treści umowy) potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (wyrok (...) z dnia 20 września 2017 r., sprawa C-186/16, punkt 2 sentencji).
Zdaniem Sądu I instancji wyżej przywołane postanowienia umowy stron dotyczące ustalenia wysokości świadczenia głównego powodów i pozwanego nie określają w sposób jednoznaczny treści i wysokości świadczenia pieniężnego każdej ze stron w walucie polskiej przede wszystkim dlatego, że nie odwołują się do jakichkolwiek kryteriów obiektywnych lecz do kursu waluty szwajcarskiej zawartego w tabeli kursowej ustalanej dowolnie (tj. bez jakichkolwiek ograniczeń przewidzianych w umowie) przez pozwany bank - w żadnym punkcie umowy nie określono, w jaki dokładnie sposób i w oparciu o jakie skonkretyzowane kryteria pozwany bank będzie ustalał treść swojej tabeli kursowej. Brak jednoznaczności wyżej opisanych postanowień umownych otwiera – wobec treści art. 385
1 § 1 zd. 2 k.c. – drogę do badania, czy klauzule te nie kształtowały praw i obowiązków powodów w stosunku do pozwanego banku w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszały w sposób rażący interesów konsumenta.
W odniesieniu do wyżej przywołanych klauzul umownych nie ma w ocenie Sądu I instancji podstaw do tego, aby przyjąć, iż zostały one uzgodnione indywidualnie z kredytobiorcami. W świetle treści art. 385
1 § 4 w zw. z art. 6 k.c. to na pozwanym banku spoczywał ciężar udowodnienia, że sporne postanowienia umowne zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem, tj. że powodowie mieli rzeczywisty wpływ na treść tych postanowień (art. 385
1 § 3 k.c.). Pozwany nie przedstawił w tym zakresie żadnych wiarygodnych dowodów – z ustaleń dokonanych w sprawie niniejszej wynika, że treść umowy, w szczególności w zakresie kwestionowanych obecnie przez powodów klauzul przeliczeniowych (walutowych) została przygotowana wyłącznie przez pozwany bank.
Dodatkowo zdaniem Sądu obydwie wyżej przywołane klauzule przeliczeniowe (walutowe) – tj. wyżej przywołane postanowienia §12 ust. 2 i 3 oraz §15 ust. 7 pkt 2 i 3 (...) stanowią klauzule niedozwolone, gdyż naruszają one w sposób rażący i sprzeczny z dobrymi obyczajami interesy powodów przede wszystkim dlatego, że pozostawiają bankowi pełną swobodę ustalania kursu walutowego, a przez to także wysokości wzajemnych zobowiązań pieniężnych stron. Podkreślił, że w umowie kredytu w żaden sposób nie określono tego, w jaki sposób, tj. w oparciu o jakie obiektywne i weryfikowalne kryteria bank będzie ustalał swoją tabelę kursów walutowych. Oznacza to w konsekwencji, że za pomocą wyżej przywołanych postanowień umownych pozwany bank przyznał sobie w istocie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu i wysokości kwoty kapitału pozostałego do spłaty w walucie polskiej poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursy franka szwajcarskiego, przy czym nie ma w tej kwestii znaczenia to, że tabele kursów walut nie są przez bank sporządzane specjalnie na potrzeby waloryzacji świadczeń kredytobiorców, ale mają generalny charakter i odnoszą się do całej działalności banku. Kluczowe dla uznania, że postanowienia umowne wyżej opisane kształtują obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i w sposób rażący naruszają ich interesy jest to, że w uprawnienie banku do określania wysokości kursu kupna i sprzedaży (...) w świetle treści umowy stron i regulaminu kredytowego nie doznawało żadnych ograniczeń – nie sprecyzowano w żadnym stopniu sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, w szczególności nie przewidziano wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w ściśle (jednoznacznie) określonej relacji do aktualnego średniego kursu (...) ukształtowanego przez rynek walutowy lub kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została całkowita dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu (...) w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań konsumentów, których kredyty waloryzowane są kursem (...). W konsekwencji treść wyżej przywołanego postanowienia umownego umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, przez co rażąco oraz w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami zakłócona została równowaga pomiędzy stronami przedmiotowej umowy i naruszone zostały interesy powodów.
Ponadto Sąd dodał, że omawiana klauzula umowna jest klauzulą niedozwoloną (tj. naruszającą w sposób rażący interes konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami) z tych samych względów, dla których ustawodawca uznaje za niedozwolone klauzule umowne uzależniające spełnienie świadczenia od okoliczności zależnych tylko od woli kontrahenta konsumenta oraz klauzule przyznające kontrahentowi konsumenta uprawnienie do dokonania wiążącej interpretacji umowy (art. 385
3 pkt 8 i 9 k.c.) – w każdym z tych przypadków kontrahent konsumenta będący przedsiębiorcą zastrzega sobie jednostronne uprawnienie do arbitralnego (tj. nieopartego na obiektywnie weryfikowalnych i sprecyzowanych w umowie stron kryteriach) określenia treści zobowiązania konsumenta, co nie może zostać uznane za zgodne z dobrymi obyczajami oraz co z istoty swojej rażąco narusza interesy konsumenta. W literaturze przedmiotu trafnie podkreśla się, że tzw. argument cenowy (tj. szczególnie korzystna cena danego świadczenia oferowana przez kontrahenta konsumentowi albo np. niższe oprocentowanie kredytu lub pożyczki) nie może stanowić usprawiedliwienia dla innych klauzul, które prowadzą do rażącej dysproporcji praw i obowiązków stosunkach umownych z konsumentem. Sprzeczność z dobrymi obyczajami polega co do zasady na tym, że przedsiębiorca wyzyskuje swoją naturalną przewagę rynkową nad konsumentem, aby narzucić konsumentowi niekorzystne dla tego ostatniego rozwiązania w ramach danego stosunku umownego. W okolicznościach niniejszej sprawy zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne nie zawierają przejrzystego, zrozumiałego i jednoznacznego opisu mechanizmu przeliczenia walut, dzięki któremu powodowie mogliby w trakcie okresu kredytowania samodzielnie oszacować wielkość własnego zobowiązania, wyliczyć jaka będzie np. wysokość kolejnej miesięcznej raty, czy też dokonywać weryfikacji decyzji banku w tym zakresie. Pozwany wprowadzając do umowy klauzulę waloryzacyjną odwołującą się wyłącznie do jego własnych tabel kursowych - bez jakiegokolwiek dookreślenia w umowie, w jaki sposób treść tych tabel powinna być kształtowana - przyznał sobie prawo do jednostronnego, niczym nieograniczonego ustalania wysokości zadłużenia kredytobiorcy będącego konsumentem, który z kolei został zobowiązany do bezwarunkowego podporządkowania się takim decyzjom, co oznacza, że ma miejsce rażąca dysproporcja uprawnień kontraktowych stron, na niekorzyść konsumenta, co w sposób oczywisty godzi w dobre obyczaje i rażąco narusza interes konsumenta (por. m.in. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16 oraz uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Dodać należy, że w orzecznictwie SN uznaje się za abuzywne nawet klauzule dalece bardziej szczegółowe niż niezwykle ogólna klauzula zawarta w wyżej przywołanych punktach umowy stron (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14).
Zdaniem Sądu wyżej przywołane uwagi odnoszą się także do klauzuli przeliczeniowej z §12 ust. 2 i 3 (...) przewidującej, że do wypłaty kredytu albo transzy w walucie polskiej przez pozwany banku stosuje się kurs kupna waluty obcej obowiązujący w pozwanym banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego – także i w tym przypadku konsumenci podpisując umowę nie mogli znać wysokości kursu walutowego, który miał być ustalony przez pozwany bank na podstawie nietransparentnych przesłanek w dacie późniejszej niż data zawarcia umowy, tj. w dacie „w dniu wypłaty środków ”. Tym samym podpisując umowę kredytu powodowie nie wiedzieli i nie mogli wiedzieć, jaka kwota kredytu w walucie polskiej zostanie im wypłacona – zostało to pozostawione w istocie uznaniowej decyzji banku.
Ponadto w ocenie Sądu klauzula przeliczeniowa z §15 ust. 7 pkt 2 i 3 (...) musi być uznana za rażąco oraz w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami naruszającą interesy powodów także i dlatego, że w ramach stosunku umownego między stronami negatywne konsekwencje związane z ryzykiem wzrostu kursu waluty szwajcarskiej względem polskiej zostały przerzucono w praktyce w całości i bez żadnych umownych ograniczeń na powodów będących konsumentami – w rezultacie wysokość ich zobowiązania pieniężnego wobec banku mogła wzrastać w sposób praktycznie nieograniczony na skutek wzrostu kursu waluty szwajcarskiej względem waluty polskiej (w umowie nie przewidziano żadnego górnego ograniczenia wzrostu wysokości zobowiązania powodów wyrażonego w walucie polskiej), co również świadczy o rażącym zachwianiu równowagi praw i obowiązków stron. Co więcej, w zasadzie niesporne między stronami procesu jest to, że przewidzenie (nawet w przybliżeniu) wysokości i częstotliwości zmian kursu waluty szwajcarskiej względem polskiej w okresie kilkudziesięciu lat obowiązywania umowy kredytu nie było możliwe przez żadną ze stron (w tym przez pozwany bank) – co oznacza, że w istocie powodowie nie mogli zawierając umowę w sposób racjonalny przewidzieć (choćby w przybliżeniu), jaka będzie wysokość w walucie polskiej rat spłaty kredytu w kolejnych miesiącach całego okresu kredytowania. Tym samym powodowie decydując się na zawarcie umowy w żaden sposób nie mogli racjonalnie ocenić, czy zawarcie umowy na warunkach zaproponowanych im przez pozwany bank jest dla nich korzystne.
Mając to wszystko na uwadze Sąd stwierdził, że przywołane niedozwolone postanowienia umowne nie uległy w późniejszym czasie konwalidacji. W szczególności, powodowie nie podpisali żadnego aneksu do umowy, z którego wynikałaby w sposób wyraźny ich wola konwalidacji wadliwych postanowień. Nie zostało wykazane to, aby powodowie podpisując aneks do umowy z października 2011 roku mieli świadomość obiektywnie niedozwolonego charakteru wyżej przywołanych postanowień umownych, a ponadto treść aneksu ( (...)) w żaden sposób nie usuwa wyżej wskazanych wadliwości klauzul przeliczeniowych. Ponadto, brak jest podstaw do przyjęcia, iż cokolwiek w treści stosunku prawnego łączącego strony mogło zmienić wejście w życie w kilka lat po zawarciu umowy stron przepisów Ustawy o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 lipca 2011 r. (Dz.U. nr 165, poz. 984), tj. tzw. ustawy „antyspreadowej”. Przepisy tej ustawy wprowadziły do ustawy Prawo bankowe m.in. przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a, który określa, że umowa kredytu powinna określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska - szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut. Przepisy wyżej przywołanej ustawy nowelizacyjnej nie dotyczyły w żaden sposób ewentualnej abuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed wejściem w życie tejże ustawy. Wejście w życie już po zawarciu umowy stron nowelizacji Prawa bankowego podwyższającej standardy informacyjne w przypadku umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska, podobnie jak wejście w życie regulacji umożliwiających spłatę zadłużenia bezpośrednio w walucie waloryzacji, nie mogło pozbawić konsumentów możliwości ustalenia bezskuteczności niedozwolonych postanowień umownych, skoro brak związania konsumentów niedozwolonymi postanowieniami umownymi istnieje
ex tunc (od daty zawarcia umowy) i podlega uwzględnieniu z urzędu przez sąd (por. uzasadnienie wyroku SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 oraz wyroku SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Nie ma także jakichkolwiek podstaw prawnych do tego, aby uznać, że zapłata przez powodów rat kredytu w wysokości określanej jednostronnie przez pozwany bank oznaczała akceptację przez nich (ze skutkiem wstecznym) wyżej przywołanych niedozwolonych postanowień umownych. Przyjąć natomiast należy, że powodowie w omawianym okresie błędnie zakładali, że pozostają związani wyżej przywołanym, niedozwolonym postanowieniem umownym – co w świetle obowiązującego prawa nie może rodzić negatywnych dla nich skutków prawnych.
W dalszej kolejności Sąd Okręgowy podkreślił, że przepisy prawa obowiązującego, w szczególności Kodeksu cywilnego i wyżej przywołanej dyrektywy unijnej, w żaden sposób nie uprawniają sądu, który uznaje daną klauzulę umowną za niedozwoloną, do modyfikacji treści tej klauzuli – wręcz przeciwnie, art. 385
1 §2 k.c. dopuszcza w tej kwestii jeden tylko skutek, tj. brak związania stron wadliwą (niedozwoloną) klauzulą umowną. Stosownie do treści art. 385
1 § 2 k.c. jeżeli postanowienie umowy jako niedozwolone nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Klauzule niedozwolone są bezskuteczne względem konsumenta z mocy samego prawa oraz już od chwili zawarcia umowy. W ich miejsce prawa i obowiązki konsumenta kształtują ustawowe przepisy dyspozytywne (względnie obowiązujące), o ile obowiązują w dacie zawarcia umowy – takich jednak w polskim porządku prawnym w dacie zawarcia przez strony spornej umowy nie było (w odniesieniu do wyżej przywołanej walutowej klauzuli przeliczeniowej).Podkreślił, że niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta w całości, a nie tylko w takim zakresie, w jakim jego treść jest niedopuszczalna – przepis art. 385
1 §1 k.c. nie przewiduje bowiem tzw. redukcji utrzymującej skuteczność (por.
System prawa prywatnego. Tom 5, Prawo zobowiązań – część ogólna, s. 666). Wynika to w sposób wyraźny z treści art. 6 ust. 1 wyżej przywołanej dyrektywy UE nr 93/13 („na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta”). Sąd stwierdzający niedozwolony charakter postanowienia umownego nie jest uprawniony do modyfikacji treści niedozwolonego postanowienia umownego tj. do zachowania w mocy fragmentu takiego postanowienia lub do dostosowania go do innych postanowień umowy (por. uzasadnienia wyroków SN: z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 oraz z dnia 9 maja 2019 r.. I CSK 242/18). W orzecznictwie (...) za utrwalone uznać należy stanowisko, zgodnie z którym sąd uznający określone postanowienie umowne za niedozwolone nie jest uprawniony do tego, aby następnie modyfikować treść tego postanowienia w ten sposób, aby nie naruszało już ono interesów konsumenta. W szeregu wyroku ETS a następnie (...) wskazuje się na to, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków umownych, uprawnienie takie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, tj. przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego następstwa dla przedsiębiorców – tzn. nie zniechęcałoby ich do stałego stosowania umownych klauzul abuzywnych. W ocenie (...) cel taki można osiągnąć jedynie poprzez zwykły brak stosowania tego rodzaju nieuczciwych postanowień umownych wobec konsumentów. W przeciwnym wypadku, tj. w razie dopuszczenia możliwości zmiany przez sąd krajowy treści kwestionowanego postanowienia umownego, przedsiębiorcy stosujący niedozwolone klauzuli byliby zachęcani do ich stosowania, wiedząc, że w ostateczności umowa zawierająca takie klauzule mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (por. pkt. 31 uzasadnienia wyroku z dnia 21 stycznia 2015 r., C-482/13; punkty 69-71 wyroku w sprawie C-618/10; punkt 79 wyroku w sprawie C-26/13). W wyżej przywołanych wyrokach (...) stanął na stanowisku, zgodnie z którym art. 6 ust. 1 dyrektywy nr 93/13 stoi na przeszkodzie przepisowi prawa krajowego, który zezwala sądowi krajowemu, przy stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, na uzupełnienie rzeczonej umowy poprzez zmianę treści tego warunku. Sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego warunku (klauzuli niedozwolonej) jedynie przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym - pod warunkiem, że to zastąpienie jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 (tj. celem polegającym na wyeliminowaniu z umów zawieranych z konsumentami klauzul niedozwolonych) oraz tylko w przypadkach, w których stwierdzenie abuzywności danej klauzuli umownej zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia upadku umowy w całości, co narażałoby konsumenta na niekorzystne dla niego konsekwencje (por. wyrok C-482/13, pkt. 33; wyrok C-485/13, pkt. 32-33, wyrok C-26/13, pkt 82-84).
Zdaniem Sądu I instancji przesłanki te w niniejszej sprawie nie są spełnione, w szczególności dlatego, że w dacie zawarcia przez strony wyżej przywołanej umowy kredytu nie istniał w prawie polskim żaden ustawowy przepis dyspozytywny mogący zastąpić niedozwolone klauzule umowne omówione powyżej, a ponadto powodowie na rozprawie w sprawie niniejszej wyraźnie oświadczyli, że uznają ustalenie nieważności umowy kredytu za korzystne dla siebie i akceptują tego rodzaju rozstrzygnięcie. Dodatkowo, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów (por. wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r., C-260/18). Tym samym wyłączone jest zastąpienie wyżej omówionych klauzul niedozwolonych przez odwołanie się do ogólnych kryteriów z art. 65 k.c. (zasady współżycia społecznego, ustalone zwyczaje, zamiar stron i cel umowy) – kryteria te, z uwagi na swoją ogólność, nie pozwalają ustalić dostatecznie konkretnych zasad waloryzacji kwoty kredytu. Podkreślił także, że wyżej sformułowane poglądy prawne wyrażone i utrwalone w orzecznictwie (...) stanowią - z uwagi na treść art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu UE – prawnie wiążącą dla sądów krajowych interpretację przepisów dyrektywy nr 93/13, co determinuje także interpretację przepisów K.c. ustanowionych w celu implementacji tej dyrektywy. Dodatkowo wskazał, że sądy krajowe stosując prawo wewnętrzne zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy (w tym przypadku w świetle wyrażonego wprost w art. 7 ust. 1 dyrektywy nr 93/13 celu tej regulacji wspólnotowej, którym jest zniechęcenie przedsiębiorców do stosowania niedozwolonych klauzul), tak aby osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem prawnym wynikającym z przepisów Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, gdyż umożliwia sądom krajowym zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów. W konsekwencji Sąd przyjął, że brak jest podstaw prawnych do tego, aby sąd w sprawie niniejszej modyfikował treść niedozwolonej klauzuli umownej i przyjmował np. że klauzulę tę stosować należy z odwołaniem się do średniego kursu rynkowego waluty szwajcarskiej lub kursów ustalanych przez NBP. Tym bardziej zaś brak podstaw do tego, aby sąd modyfikował określone w umowie stron zasady oprocentowania kredytu. Z uwagi na treść art. 7 Konstytucji RP nie jest możliwe pozbawione podstawy prawnej działanie sądu jako organu władzy publicznej: sąd ma obowiązek działania wyłącznie na podstawie i w granicach prawa. Zaznaczył dodatkowo (w odniesieniu do walutowej klauzuli waloryzacyjnej), że obecna treść normatywna art. 358 §2 k.c. (dotycząca ustalania wartości waluty obcej dla zobowiązań, których przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w takiej walucie) nie obowiązywała w dacie zawarcia przez strony wyżej przywołanej umowy, lecz weszła w życie później (w dniu 24 stycznia 2009 roku) i już tylko z tego względu nie mogła ona w dacie zawarcia przez strony umowy z 2008 roku wpłynąć na określenie treści tej umowy (por. w tej kwestii uzasadnienie wyroku z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16). Dodatkowo, art. 358 k.c. dotyczy świadczeń w walucie obcej, tj. podlegających spełnieniu w tej walucie (a nie jedynie waloryzowanych walutą obcą) – zobowiązanie powoda ma za swój przedmiot kredyt w walucie polskiej, jedynie waloryzowany kursem waluty szwajcarskiej. Nie można także przyjąć, że art. 358 § 2 k.c. wpływał na treść stosunku prawnego stron dopiero od daty wejścia w życie tego przepisu ustawowego, a to dlatego, że nie sposób uznać, że klauzula przeliczeniowa przewidziana przez strony miałaby zacząć obowiązywać dopiero po pewnym czasie od zawarciu przez nie umowy kredytu. Ponadto przepisy ustawy nowelizującej k.c., która wprowadziła w życie wyżej przywołany przepis ustawowy w jego obowiązującym obecnie brzmieniu, nie przewidywały stosowania tego przepisu do umów zawartych przed jej wejściem w życie.
W ocenie Sądu I instancji nie jest możliwe dalsze utrzymanie umowy wobec braku związania strony będącej konsumentem niedozwoloną klauzulą umowną – bez tej klauzuli nie da ustalić się w oparciu o treść umowy tego, jaka jest treść praw i obowiązków stron odnośnie głównego przedmiotu umowy. Jak już wyżej wskazano, w przypadku tzw. umowy kredytu denominowanego w walucie obcej umowa taka może być prawnie skutecznie jedynie wówczas, gdy zawiera postanowienia pozwalające ustalić wysokość zobowiązań obydwu stron do spełnienia świadczeń w walucie polskiej – w szczególności, dotyczy to możliwości ustalenia kwoty w walucie polskiej podlegającej wypłacie przez bank na rzecz kredytobiorców. Zdaniem Sądu na aprobatę zasługuje stanowisko wyrażone w orzecznictwie SN, z którego wynika, że nie jest możliwe utrzymanie obowiązywania umowy kredytu denominowanego w walucie obcej – po wyeliminowaniu z niej abuzywnych postanowień – w której kwota kredytu wyrażona zostałaby w walucie polskiej, a jego oprocentowanie zostałoby oznaczone z odwołaniem się do stawek LIBOR (por. wyrok z 13 maja 2022 r., (...) 293/22, P. G., M. R., R. T. – Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 5-6/2022), jak również to, że umowa kredytu denominowanego w walucie obcej po wyeliminowaniu z niej klauzul przeliczeniowych nie może być utrzymana jako umowa kredytu walutowego (wyrok z 13 maja 2022 r., (...) 405/22, P. G., M. R., R. T.). Jeżeli na skutek wyeliminowania abuzywnej klauzuli przeliczeniowej z umowy kredytu denominowanego w walucie obcej nie jest możliwe ustalenie kwoty, którą bank powinien oddać do dyspozycji kredytobiorcy, umowa nie może wiązać stron w pozostałym zakresie – sytuacja taka zachodzi w sprawie niniejszej: wobec braku związania stron klauzulą umowną określającą, jaką kwotę w walucie polskiej miałby wypłacić pozwany bank powodom w dacie tzw. uruchomienia kredytu, nie zostało określone główne świadczenie pozwanego banku, co skutkuje nieważnością umowy kredytu w całości. Analogicznie, wobec brak związania stron klauzulą określającą sposób przeliczenia wpłat powodów w walucie polskiej na walutę szwajcarską, nie zostało w żaden sposób określone główne świadczenie powodów wobec pozwanego, co również skutkuje nieważnością umowy kredytu w całości. Sąd Okręgowy dodał nadto, że w szeregu wydanych przez siebie wyroków (...) dał wyraz temu, że w jego ocenie w razie stwierdzenia niedozwolonego charakteru zawartej w umowie kredytu tzw. klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy w pozostałym zakresie "nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia" (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52, wyrok z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43; wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44; wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., Bank (...)-19/20, pkt 56, 83, 90). Z kole w uzasadnieniu wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r. (V CSK 382/18, sędzia referent R. T.) wyrażono pogląd, zgodnie z którym „(…) wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej (…) jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (…). Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością).”. W 2022 roku zapadało szereg orzeczeń SN w różnych składach podzielających wyżej przywołane oceny prawne. W uzasadnieniu wyroku z dnia 13 kwietnia 2022 roku (sygn. akt II CSKP 15/22, s. referent G. M.) wskazano na to, że „wyeliminowanie niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji, określający główne świadczenie kredytobiorcy, prowadzi do przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły kredyt złotowy (nieindeksowany), oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Wyeliminowanie zaś ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie oprocentowania ze stawką LIBOR stanowi ingerencję w treść umowy równoznaczną z przekształcenie jej w umowę o istocie i charakterze, odbiegającym od zgodnego zamiaru stron”. Z kolei w uzasadnieniu wyroku SN z dnia 10 maja 2022 roku ( (...) 382/22, s. ref. T. S.) przywołano aprobująco wyżej sformułowaną argumentację użytą w uzasadnieniach wyroków w sprawach V CSK 382/18 i (...) 15/22 dodatkowo wskazując na to, że „ukształtowanie umowy kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR jest sprzeczne z naturą stosunku prawnego łączącego strony. Po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością)”. Analogiczne argumenty odnieść należy do umowy denominowanej w walucie obcej (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 18 stycznia 2022 r. w sprawie I ACa 716/21). Ponadto Sąd podkreślił, że na rozprawie powodowie, potwierdzili swoją wiedzę o skutkach ustalenia nieważności umowy jako rezultatu braku związania klauzulą niedozwoloną przywołaną w pozwie oraz oświadczyli że zgadzają się na tego rodzaju rozstrzygnięcie, a tym samym ostatecznie odmówili bycia związanymi wyżej przywołanymi klauzulami przeliczeniowymi, co doprowadziło do definitywnej nieważności omawianej umowy.
Z uwagi na uznanie umowy stron w kształcie, który zaistniałby po pominięciu wyżej przywołanej walutowej („przeliczeniowej”) klauzuli umownej, za nieważną w całości, Sąd Okręgowy na podstawie art. 189 k.p.c. uwzględnił roszczenie procesowe dotyczące ustalenia tejże nieważności (co jest równoznaczne z ustaleniem nieistnienia stosunku prawnego, który miałby wynikać z faktu zawarcia umowy). Zdaniem Sądu niewątpliwie – wobec rozbieżności stanowisk stron dotyczącego treści i istnienia wyżej opisanego stosunku prawnego – po stronie powodów istnieje interes prawny uzasadniający wystąpienie z wyżej przywołanym roszczeniem procesowym, w celu ostatecznego i wiążącego dla obu stron ustalenia stanu prawnego odnośnie obowiązywania wyżej przywołanej umowy kredytu.
Sąd Okręgowy uwzględnił także roszczenie pieniężne powodów o zapłatę na ich rzecz dwóch sum pieniężnych podanych w punkcie 1 pozwu na podstawie art. 405 w zw. art. 410 k.c. Wobec nieważności wyżej opisanej umowy kredytu sumy pieniężne zapłacone przez powodów w okresie objętym pozwem na poczet spłaty rat kredytu podlegają zwrotowi jako świadczenie nienależne. Sąd argumentował, że powodowie zapłacili na rzecz pozwanego w okresie objętym pozwem – jak wynika z niespornego co do swej treści między stronami zaświadczenia załączonego do pozwu - łącznie kwoty 66.171,38 zł oraz 58.327,26 chf z tytułu spłaty kapitału kredytu wraz z odsetkami kapitałowymi, a ponadto kwotę 7649,73 zł z tytułu prowizji za udzielenie kredytu. Kwoty te podlegają zwrotowi jako świadczenia nienależne. Utrwalone w orzecznictwie sądowym i zgodne z treścią art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. jest stanowisko nazywane w literaturze prawniczej mianem „teorii dwóch kondykcji”, tj. pogląd, zgodnie z którym w przypadku nieważności umowy wzajemnej każdej ze stron takiej umowy przysługuje jej własne roszczenie (kondykcja) o zwrot wszystkich nienależnych świadczeń spełnionych w wykonaniu tej umowy, natomiast nie znajduje podstaw w prawie polskim pogląd zwany „teorią salda”, zakładający niejako potrącenie się i umorzenie z mocy prawa wzajemnych roszczeń pieniężnych stron o zwrot nienależnych świadczeń do wysokości niższego z nich. Przewidziana w art. 411 pkt. 1 k.c. niemożność żądania zwrotu świadczenia w niniejszej sprawie nie znajduje zastosowania – z uwagi na spełnienie świadczeń pieniężnych na podstawie nieważnej umowy kredytu. Ponadto, ewentualne wątpliwości dłużnika (tj. w tym przypadku – powodów) co do obowiązku spełnienia świadczenia lub jego wysokości nie mogą być utożsamiane z wymaganą przez art. 411 pkt.1 k.c. pozytywną wiedzą dłużnika o braku powinności spełnienia świadczenia (wyrok SN z dnia 12 grudnia 1997 r., III CKN 236/97, OSNC Nr 6/1998 poz. 102). Przyjąć również należy, że bank stosujący niedozwolone postanowienia umowne w umowach z konsumentami nie może następnie twierdzić, że nie miał powinności liczenia się z obowiązkiem zwrotu świadczeń spełnionych na jego rzecz przez konsumentów na podstawie tychże niedozwolonych klauzul (art. 409 k.c.). Brak jest podstaw do przyjęcia, że pozwany zużył otrzymane od powodów nienależne świadczenie w taki sposób, że nie jest już wzbogacony jego kosztem. Nie zachodzą żadne podstawy do przyjęcia, że wystąpienie przez powodów z wyżej opisanymi roszczeniami narusza zasady współżycia społecznego i stanowi tzw. nadużycie prawa podmiotowego (art. 5 k.c.).
W ocenie Sądu brak jest wyraźnej podstawy prawnej do zasądzenia całej kwoty należności głównej solidarnie na rzecz obojga powodów, gdyż tego rodzaju solidarność po stronie powodów jako wierzycieli w omawianym przypadku nie wynika z umowy stron ani z żadnego przepisu ustawy.
O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przyjmując, że pismem wzywającym pozwanego do zapłaty było doręczenie odpisu pozwu, które nastąpiło w dniu 9 maja 2022 roku.
Na końcu Sąd Okręgowy stwierdził, że roszczenie powodów o zwrot przez pozwanego nienależnego świadczenia nie jest roszczeniem o spełnienie świadczenia okresowego i przedawnia się w terminie określonym w początkowej części art. 118 k.c. Z uwagi na treść art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104) do roszczenia powoda będącego konsumentem powstałego przed datą wejścia w życie ustawy (tj. przed lipcem 2018 roku) znajduje zastosowanie termin przedawnienia z art. 118 k.c. w brzmieniu nieuwzględniającym nowelizacji ustawy, co oznacza termin 10 lat od daty spełnienia nienależnego świadczenia przez powoda. W tym miejscu jednak uwzględnić należy także wiążącą dla sądów krajowych interpretację przepisów dyrektywy nr 93/13 wyrażoną w orzecznictwie (...) zgodnie z tą wykładnią, zasadę skuteczności prawa UE należy interpretować w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie krajowemu uregulowaniu przewidującemu, że wytoczone przez konsumenta powództwo o zwrot kwot nienależnie wypłaconych na podstawie nieuczciwych warunków umownych w rozumieniu dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. podlega terminowi przedawnienia rozpoczynającemu bieg już w dniu, w którym nastąpiło bezpodstawne wzbogacenie czy nienależne świadczenie (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 22 kwietnia 2021 r., C-485/19 oraz z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Oznacza to, że w omawianej sytuacji bieg terminu przedawnienia roszczenia konsumenta nie może rozpocząć się, zanim konsument dowiedział się lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego, z którego istnienia wywodzi swoje roszczenie (por. uchwała SN Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2022 r., III CZP 61/22). W okolicznościach niniejszej sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, że powodowie dowiedzieli się lub mogli byli się dowiedzieć przy dołożeniu należytej staranności o niedozwolonym charakterze wyżej omówionych klauzul umownych przed datą udzielenia pełnomocnictwa procesowego (22 II 2022 roku), co oznacza, że ich roszczenia pieniężne nie uległy przedawnieniu w żadnej części.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 §1 k.p.c.
Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana w całości, zarzucając:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci:
1. art. 205
12 § 2 w związku z art. 227, art., (...) pkt 2 oraz z art. 278 k.p.c. polegające na bezpodstawnym pominięciu przez Sąd I instancji - dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości na okoliczności wskazane szczegółowo w odpowiedzi na pozew, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik niniejszej sprawy, albowiem uniemożliwiło pozwanemu wykazanie okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, w szczególności braku zaistnienia po stronie powodów przesłanki uznania postanowień Umowy kredytu za niedozwolone w postaci rażącego naruszenia interesów powodów oraz rynkowego charakteru kursów publikowanych przez 8ank w Tabeli kursów;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. w szczególności:
2. art. 385
1 §1 i §3 k.c. oraz art. 385
2 k.c. polegające na ich błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że postanowienia dotyczące klauzul walutowych oraz klauzuli ryzyko Umowy kredytu stanowią niedozwolone klauzule umowne, w sytuacji, gdy klauzule przeliczeniowe zawarte w Umowie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, a zatem nie kształtowały praw i obowiązków Powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz nie naruszały rażąco interesów Powodów, a co za tym idzie nie zaistniały przesłanki stwierdzenia ich abuzywności, bowiem:
a.
Powodowie, mimo że od początku obowiązywania Umowy kredytu mogli kupować walutę do spłaty na zewnątrz Banku, świadomie i dobrowolnie wybierali kurs z Tabeli kursów Banku, który uznali za korzystny na tyle, że nie potrzebowali korzystać z możliwości nabywania waluty z pominięciem kursów Banku,
b.
tabela kursów Banku nie jest produktem stworzonym dla potrzeb rozliczania kredytów denominowanych w (...), ale jest stosowana do wszystkich transakcji walutowych dokonywanych przez klientów w Banku i stąd B. nie miał możliwości zawyżenia/zaniżenia kursu na potrzeby kredytu Powodów, gdyż jednocześnie Bank straciłby na szeregu przeciwstawnych transakcji dokonywanych na podstawie tej samej tabeli, w więc „możliwość dowolnego ustalania kursu" faktycznie nie istniała,
c.
oceny tych postanowień pod względem abuzywności nie można dokonywać z pominięciem innych postanowień umownych, bo łącznie te postanowienia zbudowały normę prawną w zakresie zasad wypłaty kwoty kredytu czy spłaty kredytu,
d.
Powodowie zostali pouczony o ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytu denominowanego,
3. art. 385
1 §1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 Prawo bankowego poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że klauzule przeliczeniowe odsyłające do kursu kupna i sprzedaży z Tabeli kursów Banku kształtują główne świadczenia stron, w sytuacji, gdy w umowie kredytu walutowego i denominowanego nie pełnią one takiej roli i na skutek niezwiązania nimi stron umowa nie traci elementów przedmiotowo istotnych,
4. art. 385
1 §2 k.c., art. 385
2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie Umowy za nieważną po wyłączeniu z niej niewiążących konsumenta postanowień, podczas gdy zasadą jest obowiązywanie Umowy w pozostałym zakresie, a także przyjęcie, że oceny skutków abuzywności dokonuje się na moment zawierania umowy, co jest sprzeczne ze stanowiskiem (...) wyrażonym między innymi w sprawie C-260/18 D., a zgodnie z którym no moment zawarcia umowy dokonuje się wyłącznie oceny przesłanek abuzywności, zaś oceny skutków abuzywności klauzul dokonuje się na moment zaistnienia sporu, względnie na moment orzekania w sprawie,
5. art. 481 § 1 k.c. i art. 455 k.c. poprzez uznanie, że Pozwany pozostaje w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia na rzecz Powodów od dnia 9 maja 2022 roku (data doręczenia pozwu Pozwanemu) i zasądzeniu na rzecz Powodów odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 10 maja 2022 r., w sytuacji gdy wadliwość umowy wynikająca z abuzywności jej postanowień nie ma charakteru bezwzględnego i do momentu uprawomocnienia się orzeczenia stwierdzającego nieważność umowy może być zmieniona wolą konsumenta, o tym samym do chwili ustalenia przez sąd w wyroku, że sporna umowa bez postanowień abuzywnych nie może obowiązywać, żadna ze stron nie pozostaje względem drugiej w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia.
6. art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie, podczas gdy Umowa kredytu jest ważna, a świadczenia miały podstawę prawną, Powodowie nie udowodnili zaś, aby świadczyli raty w nienależnej wysokości.
Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie solidarnie od Powodów na rzecz Pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, oraz zwrotu opłaty skarbowej od złożonego pełnomocnictwa; zasądzenie solidarnie od Powodów na rzecz Pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, obejmujących zwrot opłaty od apelacji i zwrot kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych;
ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zwrotu zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Ponadto skarżący złożył zarzut zatrzymania.
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie na swoją rzecz od pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych.
Na rozprawie z 25 marca 2025 roku pełnomocnik pozwanego cofnął zarzut zatrzymania ( protokół rozprawy k. 266 verte).
Rozważania prawne.
Apelacja pozwanego jest bezzasadna, bowiem dokonana przez Sąd Okręgowy ocena kwestionowanych przez powodów postanowień umownych jako abuzywnych jest prawidłowa. Podniesione w apelacji zarzuty zmierzające do jej podważenia nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela dokonane w tym zakresie ustalenia faktyczne Sądu a quo a także ich ocenę prawną. Sąd Okręgowy prawidłowo również ocenił skutki zamieszczenia w umowie nieuczciwych klauzul wskazując na brak możliwości dalszego jej wykonywania.
Odnosząc się do jedynego zarzutu natury procesowej, jako bezzasadny jawi się zarzut naruszenia art. 205
12 § 2 w związku z art. 227, art., (...) pkt 2 oraz z art. 278 k.p.c. oraz związany z nim zawarty w apelacji wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości i rachunkowości, bowiem okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew są bezprzedmiotowe dla rozstrzygnięcia, gdyż nie należą do przesłanek zastosowania art. 385
1 § 1 k.c. Dowód ten w zamyśle pozwanego zmierzał do wykazania istnienia korelacji pomiędzy kursami publikowanymi przez pozwany bank a kursami Narodowego Banku Polskiego, rynkowego charakteru kursów pochodzących z Tabel kursowych pozwanego banku oraz braku naruszenia interesów powodów wskutek wprowadzenia spornych klauzul do umowy. Okoliczności te pozostają bez znaczenia dla oceny kwestionowanych w pozwie postanowień umownych pod kątem ich niedozwolonego charakteru. Dla oceny tej okoliczność, czy stosowane przez Bank kursy z tabeli kursów walut miały charakter rynkowy bowiem ustalane były w oparciu o obiektywny miernik wartości, jest pozbawiona doniosłości prawnej gdyż dotyczy wykonywania umowy. Tymczasem w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego (art. 385
1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por. uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Zatem praktyka kształtowania kursów wymiany waluty przez stronę pozwaną po zawarciu umowy nie wpływa na ocenę niedozwolonego charakteru analizowanych postanowień. Podobnie bez znaczenia pozostaje ocena, czy istnieją standardy i zwyczaje rynkowe dotyczące określania wartości zobowiązań stron wyrażanych w różnych walutach według kursu rynkowego danej waluty, nawet bowiem gdyby zwyczaje takie i standardy istniały, koniecznym byłoby jeszcze wykazanie, że powodowie jako kredytobiorcy zostali o nich w dacie zawarcia umowy poinformowani, co z pewnością nie leży w gestii biegłego.
Tym samym dowód z opinii biegłego podlegał pominięciu przez Sąd Apelacyjny na podstawie art. 235
2 § 1 pkt 2 k.p.c.
Przechodząc do oceny zarzutów materialnoprawnych jako bezzasadny uznać należy zarzut naruszenia ww. przepisu art. 385
1 k.c. w zw. z art. 385
2 k.c. poprzez uznanie kwestionowanych w pozwie klauzul za niedozwolone. Orzecznictwo Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych w kwestii oceny tego rodzaju postanowień umownych jako abuzywnych jest obecnie jednolite i utrwalone. Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; 27 lipca 2021 r., (...) 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. (...) 474/22 i wiele innych). W orzeczeniach tych przesądzono, że klauzule takie mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów pożyczki, jest klauzulą niedozwoloną.
Jedynie na marginesie warto dodać, że dla oceny niedozwolonego charakteru tego typu postanowień umownych nie ma znaczenia jak w praktyce kształtowany był przez Bank kurs waluty denominacji. Ocena ta dokonywana jest bowiem w oparciu o treść umowy a nie przez pryzmat tego, czy przedsiębiorca nadużywał wynikających z niej uprawnień. Istotne jest, że zasady ustalania kursów w tabelach Banku nie zostały wskazane w umowie ani innych dokumentach, do których odwoływała się umowa. Zatem umowa uprawniała Bank do kształtowania tych kursów według dowolnych kryteriów, nieznanych kredytobiorcom i nie dających się zweryfikować na podstawie samej umowy. Taka sytuacja uprzywilejowywała Bank godząc w równowagę kontraktową stron poprzez wykreowanie nieusprawiedliwionej dysproporcji ich praw i obowiązków. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że stosowanie tabeli kursów walut jest ustawowym obowiązkiem banków wynikającym z art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego. Niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika z faktu stosowania kursów z tabel sporządzanych przez Bank (co znajduje uzasadnienie w art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego) ale z faktu, iż kryteria ustalania tych kursów nie zostały przez Bank wyjaśnione powodom, ani nie wskazano ich w treści umowy.
A. charakter spornych klauzul wynika nie tylko z niejasnego i niepoddającego się weryfikacji mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty ale również z faktu zaniechania przez Bank udzielenia powodom rzetelnych informacji o rzeczywistym ryzyku związanym z zaciągnięciem na tak długi okres czasu zobowiązania w walucie obcej. Sąd Apelacyjny ma wprawdzie na uwadze treść § 1 ust 3 (...), treść wniosku kredytowego czy dodatkowego oświadczenia z 21 lipca 2008 roku (k.90) w którym powodowie oświadczyli, że zostali poinformowani, że ponoszą ryzyko związane ze zmianą kursu waluty polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu wyrażonych w walucie polskiej przy wzroście kursów waluty kredytu. Jednak jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy.
Podkreślenia wymaga, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat (w tym wypadku na lat 30), mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie kredytobiorcom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Jak wynika z zeznań powodów oraz wniosku kredytowego przedstawiono im ofertę kredytu w PLN i w (...). W przypadku kredytu w (...) rata była dla powodów korzystniejsza. Powodom nie przedstawiono symulacji obrazujących wysokość raty i salda kredytu w zależności od wahań kursowych. Nie wyjaśniono powodom roli franka szwajcarskiego w umowie. Tłumaczono im , że w ich sytuacji najkorzystniejszy jest kredyt w (...). Pracownik banku nie wyjaśniał w jaki sposób tworzony jest kurs wykorzystywany do przeliczeń, nie wyjaśniano jak tworzona jest Tabela Kursowa. Nie informowano ich, że do przeliczeń będą stosowane dwa kursy - kurs kupna i kurs sprzedaży. Nie wyjaśniano im na czym polega spread walutowy.
A. charakter analizowanych postanowień wynika również z faktu skonstruowania umowy w taki sposób, który – na wypadek znaczącej zmiany kursu waluty – zabezpieczał jedynie interesy Banku, czyli mocniejszej strony stosunku obligacyjnego. Ryzyko to ponosi w zasadzie wyłącznie kredytobiorca, albowiem wysokość jego zobowiązania może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty denominacji, a ponadto może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy. Ryzyko banku wraz ze spadkiem kursu waluty było ograniczone do kwoty kapitału kredytu, a dodatkowo niwelowane za pomocą transakcji dokonywanych na rynku międzybankowym. Ponadto historyczne notowania waluty (...), w których dominowały okresy jej aprecjacji wskazywały, że ryzyko kursowe ponoszone przez bank związane ze spadkiem kursu waluty było znacznie mniejsze niż ryzyko ponoszone przez kredytobiorcę wraz ze wzrostem kursu waluty. Bank zabezpieczał się przy tym przed ryzykiem kursowym, natomiast nie oferował kredytobiorcom żadnego zabezpieczenia ryzyka związanego ze wzrostem kursu franka szwajcarskiego w okresie obowiązywania długoletniej umowy. Zatem brak jest sprawiedliwego i uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron umowy, a jednocześnie konsument nie dysponuje żadnym instrumentem, który pozwoliłby mu na ograniczenie ponoszonego ryzyka kursowego. Akcentowana przez banki możliwość przewalutowania kredytu nie stanowi swobodnego uprawnienia kredytobiorcy, a została pozostawiona uznaniu i ocenie banku, w szczególności w zakresie zdolności kredytowej. Nadto ze względu na znaczą różnicę wysokości stawek referencyjnych LIBOR i WIBOR, konsument może być zainteresowany przewalutowaniem dopiero po zaktualizowaniu się ryzyka kursowego. Przewalutowanie kredytu doprowadzi zatem do usankcjonowania skutków rażąco nierównomiernego rozłożenia ryzyka kursowego między stronami.
Nie budzi także wątpliwości, że analizowane postanowienia umowy kredytowej nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień między stronami, w każdym razie pozwany tego nie wykazał, choć wykazanie tej okoliczności obciążało właśnie pozwanego. Zgodnie z art. 385
1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Przez „rzeczywisty wpływ" należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083). Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na stronie pozwanej, któremu ta nie sprostała. Okoliczność wyboru przez powodów kredytu denominowanego do waluty obcej bynajmniej nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm denominacji, a tym bardziej - nieujawniony w treści umowy - sposób ustalenia przez Bank kursów wymiany. Bank – na etapie zawarcia umowy - nie udostępnił powodom informacji, jakie kursy wymiany będzie stosował w przyszłości w dacie uruchomienia poszczególnych transz kredytu ani w datach spłaty rat. Z ustaleń Sądu a quo poczynionych w oparciu o zeznania strony powodowej wynika, że powodowie nie mieli wpływu na kształt umowy w tym zakresie, umowę okazano im przed podpisaniem; jej treść wydawała się powodom zrozumiała.
Nie jest również prawdą jak twierdzi apelujący, że powodowie mieli możliwość spłaty kredytu w walucie obcej. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że z umowy wynika jedynie, że spłata następuje w złotych , w równowartości kwot wyrażonych w walucie , do przeliczeń której stosuje się kurs sprzedaży waluty z Tabeli Kursów banku (§ 15 ust 7 pkt 2 i 3 (...)). Taką możliwość powodowie uzyskali dopiero od lutego 2012 roku na mocy podpisanego aneksu. Nie ulega także bowiem wątpliwości, że kredyt mógł być wypłacony jedynie w złotówkach co wynika wprost z § 1 ust 1 (...). Z umowy nie wynika zatem, by istniała możliwość spłaty kapitału w walucie denominacji. Zresztą nawet gdyby w umowie przewidziano wariant spłaty w walucie denominacji a powodowie wybraliby wariant spłaty w walucie krajowej, powyższe nie pozbawiałoby ich ochrony związanej z abuzywnością w sytuacji, gdy nie zostali należycie, uczciwie poinformowani przez Bank o zasadach przeliczania waluty. Po wtóre zaś ewentualna możliwość spłaty w walucie kredytu w żadnym razie nie czyni transparentnymi tych postanowień, który dotyczyły stosowanych przez Bank zasad przeliczenia waluty w wypadku wyboru wariantu spłaty w walucie krajowej, tak w przypadku spłaty poszczególnych rat jak i w dacie wypłaty powodom kwoty kapitału.
Podkreślenia także wymaga, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby denominacji niewątpliwie nie został wskazany w samej umowie. Z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Nie wskazano również, czy zasady te mogą ulec zmianie w przyszłości czy pozostają takie same przez cały okres wykonywania umowy (tym bardziej, że nawet nie zakomunikowano ich konsumentowi w umowie). W toku tego procesu pozwany także nie przedstawił jakichkolwiek dowodów pozwalających na samodzielne (tzn. bez udziału pracowników banku zajmujących się ustalaniem kursów walut obcych) określenie chociażby w przybliżeniu kursu franka szwajcarskiego, jaki będzie obowiązywał w danym dniu, nie mówiąc o wykazaniu, że w dacie zawarcia umowy istniały jakieś wewnętrzne dokumenty wiążące pracowników banku, regulujące procedurę ustalania takich kursów np. poprzez określenie maksymalnego odstępstwa od kursu będącego punktem wyjścia. Oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest ograniczona procesami ekonomicznymi. Natomiast istotne jest to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby denominacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych powodom. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień Bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. Zgodnie z art. 385
2 k.c. fakt ten jest istotny dla oceny, że postanowienia te w części odwołującej się „do kursu waluty według tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu uruchomienia środków bądź spłaty rat w momencie dokonywania przeliczeń kursowych” mają charakter abuzywny.
Skutkiem uznania analizowanych postanowień za niedozwolone nie jest wyeliminowanie z umowy mechanizmu denominacji. Sama denominacja nie miała cech abuzywności, ani nie była sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Po wyeliminowaniu spornych klauzul umowa zawarta przez strony nadal jest umową kredytu złotowego, w której wartość kapitału udostępnionego powodom w złotówkach podlega przeliczeniu na walutę szwajcarską. Na tej podstawie powinien zostać sporządzony harmonogram spłat, w którym wysokość rat wyrażona jest w walucie szwajcarskiej, natomiast powodowie powinni dokonywać spłat w walucie polskiej w wysokości wynikającej z przeliczenia równowartości raty wyrażonej w walucie denominacji na złotówki. Istota problemu sprowadza się do tego, że po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych umowa nie zawiera wskazania kursu, według którego należy przeliczyć kapitał na jego równowartość w walucie szwajcarskiej ani podstaw pozwalających na obliczenie tego kursu. W konsekwencji, już na samym początku nie wiadomo jaką równowartość w walucie denominacji stanowi wypłacony powodom kapitał, a co za tym idzie – jak powinien zostać skonstruowany harmonogram spłat. Z tego punktu widzenia można uznać, że umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 2 pkt 4 ustawy prawo bankowe, ponieważ nie określa zasad spłaty kredytu – z jednej strony obliguje powodów do spłaty w złotówkach, w kwocie stanowiącej równowartość określonej sumy wyrażonej w walucie szwajcarskiej, z drugiej zaś nie wskazuje według jakiego kursu należy obliczyć równowartość kapitału wyrażoną w walucie szwajcarskiej oraz wysokość owej spłaty. Ta sprzeczność z prawem skutkuje nieważnością całej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c., a w każdym razie umowa staje się niewykonalna. Także i w tym zakresie orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych jest obecnie jednolite i utrwalone. Oceny tej nie zmieniają pojedyncze, odmienne orzeczenia Sądu Najwyższego będące wyrazem poglądu tego samego składu orzeczniczego SN, którego Sąd Apelacyjny nie podziela.
Zatem twierdzenia skarżącego zmierzające do wykazania, że umowa kredytu może być wykonywana po usunięciu z niej klauzul niedozwolonych należy uznać za nietrafne.
Zważywszy na to, że umowa jest niewykonalna od samego początku, nieskuteczne są również podjęte przez skarżącego próby wykazania możliwości dalszego trwania umowy i wykonywania jej w walucie kredytu. Możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w (...) przewiduje tzw. Ustawa antyspreadowa, jednak, jak wielokrotnie wyjaśniano w orzecznictwie – jej przepisy nie mają wpływu na ocenę niedozwolonego charakteru przedmiotowych klauzul umownych, ani ewentualnego skutku stwierdzenia ich abuzywności. Powyższe nie może bowiem konwalidować wadliwej umowy, o ile konsumenci nie wyrazili na to w sposób wyraźny świadomej zgody. Z szerszą argumentacją na ten temat można zapoznać się w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 3 lutego 2022 roku, wydanym w sprawie II CSKP 415/22.
Powyższe rozważania skutkują koniecznością potraktowania świadczenia powodów jako nienależnego, co rodzi obowiązek jego zwrotu przez pozwanego (art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c.). Ubocznie już tylko zauważyć należy, że dochodzona w pozwie i zasądzona na rzecz powodów kwota do 10 grudnia 2021 roku kredytobiorcy zapłacili na rzecz pozwanego banku łącznie kwoty wynoszące - 66.171,38 zł oraz 58.327,26 chf stanowi jedynie część ogólnych wpłat dokonanych przez powodów na rzecz pozwanego tj. sumę uiszczonych rat do 10 grudnia 2021 roku.
Niezasadny jest zarzut błędnego zastosowania art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. i art. 358 § 2 k.c. obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, zatem powstaje z chwilą wezwania dłużnika przez wierzyciela do jego spełnienia. Obojętne jest przy tym, kiedy Sąd stwierdzi w formie orzeczenia lub przesłankowo, że zawarta przez strony umowa jest nieważna. W orzecznictwie przesądzono także, że wynikające z kodeksu cywilnego odsetki za opóźnienie w przypadku opóźnienia dłużnika w spełnieniu świadczenia pieniężnego (art. 481 § 1 k.c.) należne są według tej samej stopy wynikającej z art. 481 § 2 k.c., niezależnie od waluty, w jakiej świadczenie powinno zostać spełnione.
Ponieważ pozwany nie sformułował innych zarzutów jedynie na marginesie Sąd Apelacyjny podzielił także argumentację Sądu a quo. Wystąpienie jedynie z roszczeniem o zapłatę nienależnie spełnionych świadczeń nie zapewni powodom należytej ochrony ich interesów na przyszłość. Brak ustalenia pozostawi stan niepewności co do konieczności dalszego wykonywania umowy. Poza tym jedynie pozytywne rozstrzygnięcie o nieważności umowy może być podstawą wykreślenia wpisu hipoteki ustanowionej jako zabezpieczenie.
Na koniec warto również podkreślić, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem – w tym Sądu Najwyższego – uzasadnienia sądów odwoławczych nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te z elementów, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy są niezbędne do przedstawienia motywów wydanego przez ten sąd rozstrzygnięcia (zob. postanowienie SN z 24 maja 2022 r., I CSK 1434/22). Natomiast, zgodnie z innymi orzeczeniami, wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. postanowienie SN z 16 października 2020 r., I CSK 120/20; wyrok Sądu Najwyższego z 4 września 2014 r., II CSK 478/13).
Wobec powyższego apelacja podlega oddaleniu na podstawie art. 385 kpc.
O kosztach w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i § 1
1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. obciążając pozwanego całością kosztów należnych stronie powodowej. Na koszty poniesione przez powodów złożyło się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika w wysokości wynikającej z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 z późn. zm.). Stosownie do art. 98 § 1
1 zd. 3 k.p.c. należne powodom koszty procesu z urzędu podlegały zasądzeniu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
548 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 26 marca 2025 r.
- Portal: 25 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.