Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
I ACa 2265/22
Sąd
Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
21 lutego 2024 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
20 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Apelacyjny w Łodzi
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku w sprawie kredytu frankowego i obciążył go kosztami

Przejdź do orzeczenia, 66 min czytania

Spór

Kredytobiorcy M. F. i P. F. domagali się od banku zwrotu świadczeń spełnionych z kredytu waloryzowanego frankiem szwajcarskim, a bank kwestionował to roszczenie i zaskarżył wyrok w części.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że umowa była oparta na wzorcu banku, kredytobiorcy nie mieli wpływu na jej treść, a mechanizm przeliczeń kursem z tabeli banku nie był dla nich jasny. Bank nie wykazał indywidualnego uzgodnienia tych postanowień.

Rozstrzygnięcie

Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku i zasądził od banku na rzecz M. F. i P. F. łącznie 4.050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, z odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia się orzeczenia.

Dlaczego

Sąd uznał, że klauzule przeliczeniowe kursem banku są niedozwolone, ponieważ pozwalają bankowi jednostronnie kształtować wysokość świadczeń, a umowa bez nich nie może być wykonana, dlatego jest nieważna. Podniesione w apelacji zarzuty dotyczące dowodów i wykształcenia kredytobiorców nie zmieniły tej oceny.

Dla firm

Dowody dotyczące praktyki ustalania kursów przez bank po zawarciu umowy nie wpływają na ocenę, czy postanowienie jest abuzywne, bo ocenia się je według stanu z chwili zawarcia umowy.

Więcej o sprawie

Małżonkowie F. zaciągnęli w 2006 r. kredyt 280 tys. zł waloryzowany frankiem szwajcarskim, a pracownik banku przedstawiał go jako bezpieczny, bo frank miał być najbardziej stabilną walutą na świecie.

Małżonkowie F. nie mieli możliwości uprzedniego zapoznania się z umową, jak i negocjowania celem modyfikowania zapisów umowy.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Łodzi
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 2265/22

Treść orzeczenia około 66 minut czytania

Sygn. akt I ACa 2265/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 lutego 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski

Protokolant: Karina Frątczak vel Wielgus

po rozpoznaniu w dniu 21 lutego 2024 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa M. F. i P. F.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 27 lipca 2022 r. sygn. akt I C 1566/19

1. oddala apelację;

2. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz M. F. i P. F. łącznie 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

I ACa 2265/22

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z 27 lipca 2022 r. w sprawie z powództwa M. F. i P. F. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę, Sąd Okręgowy w Łodzi:

1/ zasądził od (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz M. F. i P. F. łącznie kwotę 39.359,62 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie:

a) od kwoty 34.966,42 CHF od dnia 23 listopada 2018 r. do dnia zapłaty,

b) od kwoty 4.393,20 CHF od dnia 29 października 2019 r. do dnia zapłaty

oraz kwotę 10.771,88 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu;

2/ nakazał zwrócić z konta sum na zlecenie Sądu Okręgowego w Łodzi tytułem niewykorzystanych zaliczek na wynagrodzenie biegłego:

a) na rzecz P. F. kwotę 1.945,12 złotych z zaliczki uiszczonej w dniu 25 czerwca 2020 r. poz. 50006214723,

b) na rzecz (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 1.945,12 złotych z zaliczki uiszczonej w dniu 15 lipca 2020 r. poz. 500062820214.

Rozstrzygnięcie to zostało oparte na następujących faktach ustalonych przez Sąd pierwszej instancji.

(...) Bank S.A. w W. w dacie rozstrzygania niniejszej sprawy działał pod firmą (...) S.A. w W.. M. i P. małżonkowie F. zamierzali zaciągnąć kredyt na zakup pierwszego wspólnego mieszkania. Nie zakładali wówczas z góry, czy będą zainteresowani kredytem waloryzowanym do waluty obcej czy też złotówkowym. M. F. z założenia przyszła po kredyt złotówkowy. Doradca kredytowy- pracownik obecnego (...) S.A. w W. wskazał im kredyt waloryzowany jako najlepsze rozwiązanie. Podczas pierwszego spotkania w Banku zainteresowanym zasadniczo przedstawiono problem ryzyka kursowego. Jednakże poinformowano ich także, że frank szwajcarski jest najbardziej stabilną walutą na świecie. Raty kredytu we frankach były wyliczane w wysokości ok. 500,00 zł niższej wobec rat złotówkowych. Przedstawiono im jako czysto hipotetyczną symulację sytuację, w której wymiar rat kredytu walutowego miałby zrównać się z ratami kredytu złotowego. Małżonkom F. nie przedstawiono bardziej pesymistycznych scenariuszy.

W dniu 10 czerwca 2006 r. małżonkowie F. złożyli wniosek nr (...) o udzielenie kredytu (...) celem: zakupu lokalu mieszkalnego na rynku pierwotnym, refinansowania nakładów poniesionych w związku z zakupem, remontu nieruchomości. Wnioskodawcy wnieśli o przyznanie kredytu w kwocie 275.000,00 zł wskazując jako walutę kredytu franka szwajcarskiego w ratalnym systemie spłat podlegającym spłacie do 15 dnia każdego miesiąca. W dacie składania wniosku oboje powodowie zatrudnieni byli na podstawie umowy o pracę. Dodatkowo M. F. prowadziła działalność gospodarczą. Lokal mieszkalny miał służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych wnioskodawców. Nie był wynajmowany ani nie była prowadzona działalność gospodarcza przez M. F.. W dniu 27 czerwca 2006 r. (...) S.A. w W. podjął decyzję kredytową nr (...) dotyczącą wniosku nr (...) uwzględniając wniosek.

W dniu 31 lipca 2006 r. M. i P. małżonkowie F. zawarli z (...) Bankiem Spółką Akcyjną z siedzibą w W. umowę kredytu o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) nr (...). Tzw. mPlany są planami finansowymi dającymi prawo do skorzystania z oferty produktowej mBanku, w tym w walutach obcych, na zasadach określonych w oddzielnych regulaminach, lecz zgodnie z tabelą oprocentowania oraz taryfą prowizji i opłat bankowych ustalonych dla mPlanów.

M. i P. F. byli wówczas małżeństwem. Pozostawali w ustroju małżeńskiej wspólności majątkowej. Małżonkowie F. nie mieli możliwości uprzedniego zapoznania się z umową, jak i negocjowania celem modyfikowania zapisów umowy. Nie mieli możliwości zabrania formularza umowy do domu. Z uwagi na dynamikę działania placówki Banku - terminarz spotkań obsługującego ich pracownika - ich obsługa zamknęła się w przedziale czasowym ok. 40- 45 minut.

Na mocy powyższej umowy Bank udzielił powodom kredytu w kwocie 280.000,00 zł na okres 360 miesięcy, od dnia 31 lipca 2006 r. do dnia 15 sierpnia 2036 r. (§ 1 ust. 2 i 4 umowy). Powodowie zobowiązali się spłacać kredyt w równych ratach kapitałowo – odsetkowych (§ 1 ust. 5 umowy). Walutą waloryzacji kredytu był frank szwajcarski - (...) (§ 1 ust. 3 umowy). Kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 6 lipca 2006 r. według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku SA wynosiła informacyjnie 110.957,00 CHF (§ 1 ust. 3A umowy). Celem kredytu było finansowanie zakupu na rynku wtórnym prawa własności lokalu mieszkalnego (§ 1 ust. 1 umowy). Kredyt miał zostać wypłacony w złotówkach (§ 5 umowy). Był oprocentowany

wg zmiennej stopy procentowej (§ 10 umowy), która w dniu wydania decyzji kredytowej ustalona została na poziomie 2,75% rocznie, zaś na okres ubezpieczenia kredytu wynosiła 3,75% rocznie (§ 1 ust. 8 umowy).

Zgodnie z § 10 ust. 1 umowy kredytobiorca był zobowiązany do spłaty kapitału wraz z odsetkami miesięcznie w ratach kapitałowo – odsetkowych w terminach i kwotach zawartych w harmonogramie spłat sporządzonym w myśl § 11 ust. 2 umowy w walucie waloryzacji. Zgodnie natomiast z § 11 ust. 5 umowy raty kapitałowo – odsetkowe miały być spłacane w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50. Wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo – odsetkowej, a także spłata przekraczająca wysokość raty powodowała, że kwota spłaty miała być przeliczana po kursie sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującym na dzień i godzinę spłaty (§ 13 ust. 5 umowy).

W § 16 ust. 1 umowy strony ustaliły, że niespłacone w terminie określonym w umowie lub następnego dnia po okresie wypowiedzenia wierzytelności banku z tytułu umowy są traktowane jako zadłużenie przeterminowane, a rata kapitału lub w przypadku wypowiedzenia umowy - kwota kapitału jako kapitał przeterminowany. Od kapitału przeterminowanego Bank miał naliczać odsetki w wysokości określonej w Tabeli Oprocentowania dla należności przeterminowanych w walutach obcych, której wysokość wyznaczana jest jako suma oprocentowania nominalnego i marży banku. (§ 16 ust. 2).

W myśl § 29 ust. kredytobiorcy oświadczyli, że zostali dokładnie zapoznani z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów oraz zasadami modyfikacji oprocentowania kredytu i w pełni je akceptują. Kredytobiorcy oświadczyli również, że zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielenia kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptują oraz, że są świadomi, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Zobowiązania kredytobiorców były solidarne (§ 30 ust. 1 umowy)

W konsekwencji przyjętych zapisów małżonkowie nie znali mechanizmu oprocentowania kredytu. W toku procesu zawierania umowy nie uzyskali wiążących informacji. Zgodnie z przyjętym harmonogramem spłat kredyt miał zostać spłacony w 360 miesięcznych ratach płatnych do 15 dnia danego miesiąca, począwszy od dnia 15 marca 2007 r. z których pierwsza miała wynieść 560,05 CHF zaś ostatnia 630,39 CHF. Pozostałe 358 rat miały wynieść po 598,08 CHF każda. Małżonkowie F. sukcesywnie spłacali opisane zobowiązanie kredytowe z epizodycznym opóźnieniem rzędu 2- tygodni.

W późniejszym okresie czasu przedmiotowa umowa była 3- krotnie aneksowana. W zawartym w dniu 18 września 2007 r. tzw. Aneksie nr (...) ustalono, iż przeznaczeniem środków z kredytu będzie finansowanie przedpłat na poczet budowy i nabycia od dewelopera lokalu mieszkalnego oznaczonego nr (...) realizowanego w wielorodzinnym budynku mieszkalnym przy ul. (...) w P., refinansowaniu nakładów poniesionych w związku z zakupem lokalu finansowania opłat związanych z uruchomieniem kredytu oraz finansowanie prac wykończeniowych lokalu mieszkalnego.

Zgodnie z aneksem z dnia 2 grudnia 2010 r. od dnia jego zawarcia wysokość zmiennej stopy procentowej stanowiła stawkę LIBOR powiększoną o stałą marżę Banku w wysokości 2,6%. Bank miał co miesiąc porównywać aktualną stawkę bazową ze stawką bazową ogłaszaną przedostatniego dnia roboczego poprzedniego miesiąca i dokonywać zmiany oprocentowania kredytu, gdy stawka bazowa zmieni się o co najmniej 0,1 pkt procentowego w porównaniu

do obowiązującej stawki bazowej.

Zgodnie natomiast z aneksem z dnia 28 maja 2012 r. Bank zapewnił kredytobiorcom możliwość dokonywania zmian waluty spłaty kredytu w zakresie rat wymagalnych po dniu zawarcia przedmiotowego aneksu poprzez otwarty w tym celu rachunek eMax. W konsekwencji tego dalsza spłata kredytu miała następować alternatywnie, wg dyspozycji kredytobiorcy z rachunku prowadzonego w złotówkach lub z rachunku prowadzonego we frankach szwajcarskich. W związku z powyższym kredytobiorcy rozpoczęli spłatę kredytu we frankach szwajcarskich.

W toku realizacji umowy kredytobiorcy wnieśli o uruchomienie kolejnych transz kredytu w dniach 2, 22 sierpnia, 27 września, 25 października 2006 r. oraz 1 marca 2007 r.

W wykonaniu umowy nr (...) w okresie od dnia 31 lipca 2006 r. do dnia 19 lipca 2019 r. kredytobiorcy dodatkowo ponieśli koszty z tytułu prowizji za uruchomienie kredytu w wysokości 2.800,00 zł jak i prowizji za ubezpieczenie kredytu w wysokości 560,00 zł oraz składki ubezpieczenia niskiego wkładu własnego w wysokości 5.343,26 zł.

Przed ok. 2 laty małżonkowie F., z uwagi na sytuację rodzinną zbyli lokal mieszkalny ul. (...) w P.. W tym okresie, w związku z publikacjami prasowymi małżonkowie F. powzięli wątpliwości w przedmiocie abuzywności zapisów umowy w zakresie indeksacji ich kredytu. Zasięgnęli w związku z tym konsultacji w kancelarii wyspecjalizowanej w sprawach frankowych, gdzie potwierdzono ich obawy. Kredytobiorcy mają przy tym świadomość pełnych konsekwencji stwierdzenia nieważności spornej umowy nr (...) w zakresie roszczeń przysługujących z tego tytułu Bankowi. W związku z tym w dniu 15 listopada 2018 r. wezwali Bank do zapłaty im kwoty 75.492,85 zł oraz 34.966,42 CHF tytułem zwrotu świadczeń nienależnych w terminie 7 dni. W zakreślonym terminie Bank nie zwrócił spornych świadczeń. W dniu 3 września 2019 r. wniesiono rozpoznawany pozew. Jego odpis doręczono pozwanemu Bankowi w dniu 28 października 2019 r.

Dokonując oceny prawnej Sąd Okręgowy uznał powództwo oparte na art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c. za zasadne wskazując, że w sprawie zostało wykazane, iż powodowie spełnili świadczenie nienależne w wykonaniu nieważnej umowy o kredyt. Zgodnie bowiem z art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą lub mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwe przepisy przewidują inny skutek. Analizując wskazane przez powodów postanowienia w zakresie klauzul waloryzacyjnych dotyczących spłaty rat kapitałowo – odsetkowych określonych we wskazanych przez powodów zapisach umowy oraz wskazanych szczegółowo sformułowań regulaminu przez pryzmat przesłanek z art. 385

1 § 1 k.c. Sąd Okręgowy uznał za bezsporne, że przedmiotowa umowa kredytu nie była bezpośrednio związana ani z działalnością gospodarczą ani zawodową powodów, co wynika m.in. z nazwy tej umowy

(o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych). Powodowie mimo wykształcenia ekonomicznego w dacie zawierania spornej umowy pracowali zawodowo w odmiennym od zajmowanego przez pozwanego sektorze gospodarki.

Samo przeliczenie kredytu wyrażonego nominalnie w walucie obcej na walutę polską i odwrotnie według oznaczonego kursu waluty obcej Sąd Okręgowy uznał co do zasady za dopuszczalne i zgodne z ustawą. Inną bowiem kwestią jest sama zasada przeliczania waluty kredytu od kwestii, po jakim kursie miałoby to przeliczenie nastąpić. Świadczenie pieniężne może zostać zwaloryzowane według przewidzianego w umowie kryterium – przeciętnego wynagrodzenia, stopy inflacji, kursu złota albo jakiegokolwiek innego wskaźnika gospodarczego. Przeliczenie świadczenia pieniężnego może także nastąpić według kursu innej waluty. Wprawdzie regulacje dotyczące kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej zostały wprowadzone do art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3. Prawa bankowego z dniem 26 sierpnia 2011 roku, nie oznacza to jednak, iż przed tą datą zawarcie umowy kredytu tego rodzaju było niedopuszczalne. Możliwość bowiem zawarcia umowy kredytu zawierającej tego rodzaju postanowienia mieściła się w ramach ogólnej swobody kontraktowania przewidzianej w art. 353

1 k.c. Przechodząc na grunt przedmiotowej sprawy Sąd Okręgowy wskazał, że powodowie uzgodnili z bankiem, iż udzieli im kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem (...) w kwocie 280.000 złotych. Kredyt miał być wypłacony powodom w złotych. Strony uzgodniły okres spłaty kredytu oraz, że spłata ta będzie następowała w ratach kapitałowo – odsetkowych. Wobec powyższego w ocenie Sądu a quo strony ustaliły istotne elementy umowy kredytu przewidziane w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, a umowa została wykonana w pierwszej kolejności przez Bank poprzez zrealizowanie dyspozycji przekazania środków zgodnie z celem kredytowania, a następnie była realizowana przez powodów poprzez spłatę rat kredytu. W tej sytuacji Sąd Okręgowy uznał, że nie mamy do czynienia z nieważnością bezwzględną umowy z uwagi na zamieszczenie w niej postanowień dotyczących przeliczenia waluty kredytu i to zarówno z powodu sprzeczności z przepisami prawa (art. 58 § 1 k.c.), jak i z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.).

Sąd Okręgowy zaznaczył, że powodowie przy zawarciu umowy mieli świadomość, że udzielony im kredyt, na ich wniosek, będzie kredytem walutowym. To powodowie samodzielnie dokonali wyboru rodzaju zaciągniętego kredytu. Jednak w umowie zostały zamieszczone postanowienia kwalifikowane jako klauzule niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385

1 § 1 k.c. Pozwany bank, na którym spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 385

1 § 4 k.c.) nie wykazał, aby przedmiotowa umowa kredytu została uzgodniona w indywidualny sposób. Ustalono natomiast, że w całości była oparta na wzorze umowy z banku, a powodowie nie mieli wpływu na jej treść. Ponadto, zdaniem Sądu Okręgowego, stosowanie przeliczeń walutowych ustalanych przez pozwany bank może być poczytywane za niedozwolone postanowienie umowne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy kredytobiorcy. Kurs zakupu i sprzedaży waluty ustalany był przez bank, który nie wskazał w przygotowanej przez siebie umowie kredytu metody wyliczania tych kursów poddającej się weryfikacji. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony umowy, co uniemożliwia skuteczną kontrolę zastosowanego kursu. Miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć natomiast charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Natomiast mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta.

Sąd Okręgowy uznał, że poprzestanie wyłącznie na odwołaniu się do tabeli kursów obowiązujących w pozwanym banku jest nadużyciem pozycji banku w relacji z kredytobiorcami. Zachodzą zatem podstawy do sformułowania zastrzeżeń wobec zastosowania do indeksowania kredytu na etapie uiszczania rat, kursu określanego jednostronnie przez bank. Konieczne jest bowiem ustalenie kursu mającego obiektywny walor, niepochodzącego od jednej, silniejszej strony umowy, dającego się zweryfikować. Sporne postanowienia objęte są samą umową kredytu, której treść w pierwszej kolejności ustalona została w oparciu o preferencje konsumentów zgłoszone we wniosku o udzielenie kredytu. Ostatecznie sama treść umowy nie była indywidualnie uzgadniana co do końcowego brzmienia, lecz na kształt ostatecznego wariantu tej umowy i na decyzję o jej zawarciu powodowie mieli wpływ. Strony ustaliły, że kwota kredytu zostanie wypłacona powodom w złotych. Powodowie zobowiązali się do spłaty kapitału wraz z odsetkami miesięcznie w ratach kapitałowo – odsetkowych, w terminach i kwotach zawartych w harmonogramie spłat, który sporządzony został we frankach szwajcarskich. Jak ustalono raty miały być spłacane w PLN po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej obowiązującej we wskazanym momencie. Tak więc wysokość dokonywanych przez powodów spłat była uzależniona od decyzji pozwanego Banku- strony silniejszej od konsumentów. Nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie kredytobiorców –w sposób niezależny od decyzji kredytodawcy. W konsekwencji, zdaniem Sądu a quo - powodowie w wyniku postanowień tak zawartej umowy i przyjętego mechanizmu przeliczeń nie wiedzieli, w jakiej wysokości będą spłacali raty kredytu. Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron.

W ocenie Sądu Okręgowego powodowie nie zostali też poinformowani należycie o faktycznym ryzyku wynikającym z tego rodzaju kredytu. Ryzyko zaś wiążące się z umową kredytową powinno być możliwe do oceny już w dacie zawarcia umowy. Powodowie w konsekwencji nie wiedzieli, jaka jest wysokość ich zobowiązania, bo klauzula która przeliczała ich zobowiązanie nie była precyzyjna. W toku spłaty rat kredytu pozwany bank obciążał rachunek powodów kwotami ustalonymi przy zastosowaniu klauzuli waloryzacyjnej, która z uwagi na abuzywny charakter zawartych w niej postanowień dotyczących kursu waluty, nie powinna być stosowana, ponieważ nie wiązała powodów. Dochodziło w ten sposób do nie znajdujących podstawy prawnej przesunięć pomiędzy majątkiem powodów a majątkiem pozwanego. Uwzględniając pozostałe wskazania z orzecznictwa (...) Sąd Okręgowy zaznaczył, iż uznanie postanowień tego rodzaju za jednoznaczne wymaga, aby umowa określała w sposób zrozumiały dla konsumenta zasady ustalania przez bank kursów walutowych.

Analizując dalsze przesłanki wskazane w art. 385

1 k.c. Sąd ten wyjaśnił, że przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta; ocena rzetelności określonego postanowienia wzorca umownego może być dokonana za pomocą tzw. testu przyzwoitości, polegającego na zbadaniu, czy postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowania przedsiębiorców wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone; jeżeli bez tego postanowienia znalazłby się on – na podstawie ogólnych przepisów – w lepszej sytuacji, należy uznać je za nieuczciwe. Dla oceny, czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami istotne jest czy przedsiębiorca, traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych.

Sąd Okręgowy podkreślił dalej, że bez znaczenia dla oceny spornej klauzuli pozostaje to, w jaki sposób pozwany bank korzystał z przysługujących mu uprawnień do kształtowania kursów, w tym czy były one ustalane na poziomie rynkowym. Oceny bowiem zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Chwila ta jest również miarodajna dla oceny, czy określone postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta. W związku z powyższym Sąd ten uznał, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne w zakresie waloryzacji były abuzywne w rozumieniu art. 385

1 § 1 k.c. i nie wiązały powodów. Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art. 385

1 § 1 zd. 1 k.c. oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku, chyba że konsument następczo udzieli „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność. W niniejszym przypadku nie było takiej zgody konsumentów.

Konsekwencją stwierdzenia, że mamy do czynienia z niedozwolonymi klauzulami umownymi jest sankcja bezskuteczności tych niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385

1 § 1 i § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Sąd Okręgowy podkreślił, że w dotychczasowym orzecznictwie dopuszczało się uzupełnianie takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak takie działanie powinno mieć charakter wyjątkowy. Ponadto, mając na względzie, iż przepisy dotyczące nieuczciwych postanowień umownych stanowią implementację do krajowego systemu prawnego dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, rozpoznając niniejszą sprawę należy odwołać się do właściwego orzecznictwa (...). Zgodnie z orzecznictwem (...) należy uznać, iż główną wytyczną jest osiągnięcie stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym, na ile to możliwe, utrzymaniu umowy w mocy. Równolegle postanowienia dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwiają się one działaniom sądu, który stwierdzi nieuczciwy charakter postanowienia umownego, zmierzającego do uzupełnienia umowy przez zmianę jej treści.

Odwołując się do wyroku (...) z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18 Sąd Okręgowy wyjaśnił, iż w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym, należy zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za niedozwolone. W świetle przywołanego wyroku, w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego waloryzowanego do obcej waluty, w której znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu waloryzacji, rozważyć należy dwie możliwości: ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa może obowiązywać w pozostałym zakresie, bądź też uznanie umowy za nieważną. Jednocześnie uprawnieniem konsumenta jest podjęcie decyzji w następującej kwestii: jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to czy woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. W ocenie Sądu Okręgowego, dopuszczalne jest w niniejszej sprawie odpowiednie zastosowanie powyższego orzeczenia, odnoszącego się do kredytu waloryzowanego. W przedmiotowej sprawie ewentualne ustalenie odpowiedniego i jednolitego kursu waluty nie doprowadziłoby do usunięcia abuzywności postanowień dotyczących waloryzacji znajdującej swoją podstawę w mechanizmie ustalania kursu waluty. Dlatego też należy dokonać oceny możliwości dalszego funkcjonowania umowy po wyeliminowaniu z niej postanowień dotyczących wyżej wskazanej waloryzacji. Można stwierdzić, że problem ten rozwiązuje art. 385

2 k.c. przewidujący, że jeżeli określone postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Dyrektywa 93/13 jednoznacznie przewiduje jednak w art. 6 ust. 1, że Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.

Sąd Okręgowy zaznaczył, że ustawodawca krajowy nie wprowadził wprost do przepisów zastrzeżenia dotyczącego możliwości dalszego obowiązywania umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jednak taka konstrukcja nie stanowi dopuszczalnego na gruncie dyrektywy (art. 8) przyznania konsumentowi wyższego stopnia ochrony, gdyż dalsze funkcjonowanie umowy bez postanowień abuzywnych niekoniecznie będzie korzystne dla konsumenta. Dlatego też oceniając skutki wyeliminowania z umowy niedozwolonych postanowień dla jej dalszego funkcjonowania konieczne jest odwołanie się do ogólnych zasad dotyczących czynności prawnych i stosunków zobowiązaniowych.

W ocenie Sądu a quo nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której – po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych – nie da się wykonać, tj. określić sposobu świadczenia przez strony i wysokości świadczenia. Nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, która bez wyeliminowanych z niej postanowień, tworzyć będzie stosunek prawny, którego cel lub treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku, ustawie lub zasadom współżycia społecznego. Taki stosunek prawny musi zostać uznany za nieważny z racji sprzeczności z ustawą, polegającą na naruszeniu granic swobody umów (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353

1 k.c.).

Nie ulega wątpliwości, że właściwość (natura) stosunku prawnego jest samoistnym czynnikiem delimitującym swobodę umów. Chodzi w nim o główne cechy charakterystyczne zobowiązaniowego stosunku prawnego jako pewnego modelu relacji między podmiotami, i to cechy określone przepisami prawa, ale też ukształtowanymi na rynku zwyczajami. Przy określaniu takich cech charakterystycznych dla umowy kredytu, należy mieć na uwadze nie tylko treść art. 69 Prawa bankowego, ale też treść art. 2 powyższej ustawy, zgodnie z którym, bank jest osobą prawną utworzoną zgodnie z przepisami ustaw, działającą na podstawie zezwoleń uprawniających do wykonywania czynności bankowych obciążających ryzykiem środki powierzone pod jakimkolwiek tytułem zwrotnym.

Sąd Okręgowy podkreślił również, że eliminacja z umowy postanowień niedozwolonych powinna być korzystna dla konsumenta, równocześnie wywierając skutek odstraszający dla przedsiębiorcy. Jednakże pamiętać należy, że zadaniem przepisów chroniących konsumenta jest przywrócenie równowagi kontraktowej stron, nie zaś nadmierne i nieusprawiedliwione uprzywilejowanie konkretnego konsumenta wobec przedsiębiorcy, czy też innych konsumentów zawierających podobne umowy. Stosowanie regulacji wynikających z dyrektywy 93/13 nie może również zachwiać konkurencją na rynku, zmuszając część przedsiębiorców do wykonywania umów na zasadach tak znacząco odbiegających od tych, jakie analogiczne umowy wykonują inni przedsiębiorcy – nawet jeśli jest konsekwencją zastosowania w umowie niedozwolonych postanowień. W ocenie Sądu a quo wyeliminowanie z umowy postanowień dotyczących waloryzacji prowadzi do powstania luki nie pozwalającej wykonać umowy. Mogłaby być ona zastąpiona przez przeliczenie według średniego kursu franka NBP za poszczególne okresy, jednak nie jest to preferowane w orzecznictwie.

Sąd Okręgowy wyjaśnił również, że dotychczas w orzecznictwie przyjmowano, że wyeliminowanie klauzuli indeksacyjnej z umowy nie stanowi przeszkody do utrzymania oprocentowania według stawek LIBOR, mimo wyeliminowania wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą i mimo że strony najprawdopodobniej nie ustaliłyby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby były świadome abuzywności klauzuli indeksacyjnej. Jednakże stanowisko to wywoływało zastrzeżenia i nie jest obecnie akceptowane bowiem nie można przyjąć fikcji kredytu złotowego z oprocentowaniem właściwym dla waluty obcej, które bazuje na stopie referencyjnej właściwej dla waluty (...), tj. LIBOR 3M. Wszak oprocentowanie to nie może mieć zastosowania do kredytu w złotych polskich. Oprocentowany stawką LIBOR 3M bez indeksacji do (...) jest jedynie realizacją scenariusza czysto hipotecznego, nie obserwowanego w realiach gospodarczych, gdyż instytucje kredytowe nie posiadają w swoich ofertach tak skonstruowanych produktów, bowiem zasadniczo kredyty indeksowane walutami obcymi są oprocentowane stawkami LIBOR, natomiast kredyty złotówkowe stawkami WIBOR. Przyjęcie zatem wyliczenia oprocentowania kredytu w złotówkach według stawki LIBOR nie jest w żaden sposób nieuzasadnione.

Przyjęto natomiast, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron w rozumieniu art. 385

1 § 1 zd. 2 k.c. Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia, określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu. Zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznaje obecnie, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również, pośrednio, do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę

o odmiennej istocie i charakterze. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością).

Mając na względzie poszanowanie woli stron umowy, jak również niemożność przyjęcia takich skutków wprowadzenia do umowy niedozwolonych postanowień, które byłyby niekorzystne dla konsumenta, Sąd Okręgowy przyjął, że w przedmiotowej sprawie bez dotkniętych nieważnością postanowień, umowa nie zostałaby zawarta. Dlatego stwierdził, że umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna. Sąd ten podkreślił, że nie ma podstaw by uznać, że stwierdzenie nieważności całej umowy kredytu odbyłoby się ze szkodą dla powodów, naruszając ich interes ekonomiczny – zwłaszcza, że powodowie wnoszą w tej sprawie o zwrot nienależnych świadczeń z uwagi na nieważność umowy i zdają sobie sprawę ze skutków tej nieważności, co potwierdzili w toku swych przesłuchań.

Jednocześnie Sąd Okręgowy zaznaczył, że wejście w życie ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie podważa abuzywności spornych klauzul i nieważności przedmiotowej umowy kredytu. Ewentualne zawarcie aneksu do umowy umożliwiającego spłatę kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji nie usunęłoby pierwotnej przyczyny uznania całej umowy za nieważną, tj. niedozwolonego charakteru zawartych w niej postanowień dotyczących waloryzacji kredytu. Przede wszystkim umożliwienie kredytobiorcy spłacania należności, od pewnego momentu wykonywania umowy, bezpośrednio we frankach szwajcarskich nie usuwa źródła abuzywności jakim jest nierównomierne rozłożenie ryzyka. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy uznał, że skutkiem podniesienia przez powodów zarzutów opartych o przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych była ostatecznie nieważność całej umowy.

Nieważność spornej umowy powodowała, że wszelkie świadczenia uiszczone przez powodów na rzecz pozwanego były świadczeniami nienależnymi. Sąd Okręgowy jednocześnie opowiedział się za tzw. teorią dwóch kondykcji, zgodnie z którą każde roszczenie o wydanie wzbogacenia traktuje się oddzielnie i niezależnie od drugiego, a wyrównanie pomiędzy nimi możliwe jest jedynie według przepisów o potrąceniu. Sąd ten stanął na stanowisku, że jeśli w wyniku zawarcia umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku nieważności umowy, bądź też w przypadku przyjęcia jej upadku wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia– Bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej.

Wobec uznania przedmiotowej umowy za nieważną, spełnione przez powodów i pozwanego świadczenia stały się świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c. Zatem strony winny zwrócić sobie to, co świadczyły w wyniku uznanej za nieważną umowy kredytu. Ustawodawca unormował bowiem, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego.

Nadto spełnione przez kredytobiorcę świadczenie podlega zwrotowi, choćby był on równolegle dłużnikiem kredytodawcy. Również kredytodawca ma określone roszczenie w takiej sytuacji. Sąd Okręgowy podkreślił, że nie zachodzi żadna z przesłanek negatywnych zawarta w art. 411 k.c. bowiem powodowie świadczyli na rzecz pozwanego w celu uniknięcia przymusu.

Wobec powyższego, Sąd ten na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powodów, zgodnie z ich żądaniem, kwotę 39.359,62 CHF. Sąd Okręgowy odnotował wprawdzie, iż strona pozwana konsekwentnie kwestionowała sporne roszczenie m.in. co do wysokości. Niemniej jednak, nie podważano wiarygodności dokumentacji, w tym złożonego przez samą stronę pozwaną harmonogramu spłat rat kredytu ani twierdzeń powodów o dotychczasowym wypełnieniu zobowiązań spłaty

z tytułu spornej umowy. Z powyższych wynika natomiast, iż w okresie objętym kognicją Sądu powodowie uiścili świadczenie nienależne przewyższające kwotę objętą pozwem. Zatem świadczenie było zasadne co do wysokości. Podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia Sąd Okręgowy uznał za bezzasadny.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. Ustalając w myśl § 1 przywołanego przepisu moment popadnięcia pozwanego w opóźnienie, Sąd Okręgowy przyjął, iż wobec kwoty 34.966,42 CHF wskazanej w wezwaniu z dnia 15 listopada 2018 r. był to dzień następny po upływie terminu zakreślonego w niniejszym wezwaniu. Zatem odsetki od kwoty 34.966,42 CHF należało uiścić od dnia 23 listopada 2018 r. Wobec pozostałej części zasądzonej kwoty- 4.393,20 CHF był to 29 października 2019 r. jako dzień następny po dacie doręczenia pozwu, w którym zawarto dochodzone roszczenie. O wysokości należnych odsetek orzeczono na podstawie § 2. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w oparciu art. 98 § 1 k.p.c.

Apelację od tego wyroku wywiódł pozwany zaskarżając go w części tj. w zakresie punktu 1, zarzucając:

I/ naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, tj.:

1/ art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez niewszechstronną ocenę treści umowy kredytu w zakresie § 1 ust. 3A umowy, z którego wynikała szacunkowa wysokość zobowiązania powodów w (...), co doprowadziło Sąd do oceny, że strona powodowa zawierając umowę nie była w stanie oszacować kwoty swego zobowiązania w (...), a w konsekwencji wysokości rat kapitałowych w (...), co następnie doprowadziło do konkluzji, że tzw. „klauzula ryzyka" nie została sformułowana w sposób jednoznaczny dla powodów podczas gdy istota ryzyka walutowego wyrażana jest właśnie w informacyjnie wskazanej szacunkowej wartości zobowiązania powodów w (...), ujętej w § 1 ust. 3 A, zatem samo ryzyko kursowe nie może być poddawane ocenie przez pryzmat art. 385

1 i nast. k.c.;

2/ art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez:

- zaniechanie przeprowadzenia wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez pominięcie bez szczegółowego wyjaśnienia, szeregu dowodów, a jednocześnie formułowanie przez Sąd kategorycznych ocen o dowolnym kształtowaniu przez bank kursów w tabeli kursowej, które to oceny wymagają specjalistycznej wiedzy, a Sąd nie posiadając jej i nie analizując zaoferowanych w tym zakresie przez pozwanego materiałów, powtórzył jedynie w uzasadnieniu wyroku, bezkrytycznie, ocenę powodów, powszechną wśród konsumentów, choć nie było do tego podstaw, a mianowicie dowodów:

- z dokumentu prywatnego - ekspertyzy „Tabela kursowa mBanku oraz analiza porównawcza” z czerwca 2016 r. sporządzonej przez dr hab. A. R., byłego doradcę Prezesa NBP, -z oględzin zawartości płyty CD,

- z dokumentu w postaci raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pt. Raport dotyczący spreadów z września 2009 r.,

- uchwały zarządu NBP nr 51/2002 r. z dnia 23.09.2002 r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych,

- tabeli pt. „Bilans kredytów walutowych oraz spread dla (...)" opracowanej na podstawie danych uzyskanych ze (...) Banków (...);

- pisma pozwanego banku z 13 kwietnia 2015 r. skierowanego do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczącego wyjaśnień złożonych przez Bank na wystąpienie UOKIK w sprawie kredytów waloryzowanych kursem (...);

podczas, gdy z dowodów tych wynikało, że pozwany bank nie ma i nie miał możliwości dowolnego ustalania kursów walut we własnej tabeli jak to przyjął Sąd I instancji, metodyka ustalania kursów była weryfikowalna (poprzez sposób ustalania kursów oparty na przenoszeniu kursów średnich z serwisów (...)), zasady ustalania spreadów także były weryfikowalne i pozbawione dowolności, a nadto pozytywnie ocenione przez Prezesa UOKiK-u, informacje o ryzyku kursowym i kursach walut były powszechnie dostępne a pozwany wprowadził do umowy powodów możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji już w 2009 r., a sam bank także ponosił ryzyko kursowe w związku ze sposobem finansowania akcji kredytowej;

3/ zaniechanie przeprowadzenia wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez pominięcie przy ocenie faktu zawarcia przez powodów w dniu 28.02.2012 r. aneksu, na podstawie którego powodów przestały wiązać postanowienia § 11 ust. 5 w brzmieniu pierwotnym a zatem, przy prawidłowej ocenie, bez wpływu na wykonalność umowy było stwierdzenie abuzywności postanowień § 11 ust. 5 umowy w pierwotnym brzmieniu, co winno doprowadzić do oceny, że umowa bez kwestionowanych postanowień, jest w pełni wykonalna, a powodom może jedynie służyć roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, ale nie w takim wymiarze, jak żądany w pozwie i nieoparte na nieważności umowy kredytu, jako niewykonalnej, ze względu na bezskuteczność § 11 ust. 5 w pierwotnym brzmieniu;

4/ art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez uznanie za nieistotne dla rozstrzygnięcia części zeznań powodów, w zakresie w jakim wynikało z nich, że:

- posiadali wykształcenie ekonomiczne i wykonywali zawód ekonomistów,

- byli informowani o ryzyku kursowym,

- złożyli oświadczenia w dniu 10.06.2006 r., z których wynikało, że zostali poinformowani o ryzyku kursowym, które to zeznania i dowody zostały pominięte przez Sąd jako nieistotne dla rozstrzygnięcia;

5/ art. 228 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez zaniechanie uwzględnienia przy dokonywaniu ustaleń faktycznych sprawy faktów powszechnie znanych i mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. że kursy walut obcych są zmienne, a rozpiętość wahań oraz kierunek zmian nie są możliwe do przewidzenia, nawet w krótkiej perspektywie czasowej, podobnie jak nie jest możliwie podanie kredytobiorcy wzoru na ustalanie kursu waluty obcej czy precyzyjnej formuły jego ustalania w celu weryfikowania przez kredytobiorcę prawidłowości ustalania kursu waluty, że bank ustala kursy walut przy użyciu tej samej metodologii co NBP i inni uczestnicy rynku walutowego, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do wadliwego ustalenia, że bank winien poinformować w sposób precyzyjny o maksymalnym możliwym kursie, a nadto, że bank może ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny, że istnieją jakieś algorytmy czy precyzyjne mechanizmy ustalania kursów, że przeciętny konsument, w tym powód, nie mógł obliczyć kwoty raty kredytu i nie uświadamiał sobie hipotetycznej możliwości znacznego wzrostu kursu waluty, a tym samym wzrostu zadłużenia wynikającego z udzielonego kredytu oraz do błędnego przyjęcia, że bank ma możliwość i powinien podać powodowi precyzyjny mechanizm ustalania kursów walut;

II/ naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

1/ art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (dawny art. 249 akapit trzeci TWE), który stanowi, że Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków, poprzez to, że Sąd I instancji przyjął, że należy stosować postanowienia Dyrektywy 93/13 (art. 3), zamiast przepisów polskiego kodeksu cywilnego tj. art. 385

1 k.c. i art. 385 k.c. oraz art. 358 k.c., co stanowi niedopuszczalne pomijanie przepisów prawa polskiego i naruszenie przepisów Konstytucji RP, stanowiących o źródłach prawa;

2/ art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13 EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez:

a) wadliwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że treść art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG stoi na przeszkodzie uzupełnieniu ewentualnych luk w umowie, podczas, gdy po stwierdzeniu bezskuteczności zakwestionowanych postanowień, wobec zawartego aneksu i wprowadzonych zmian do umowy brak jest luki wymagającej uzupełnienia, gdyż spłata następuje w (...), a na mocy zgodnych oświadczeń woli, wartość zadłużenia winna wynosić tyle ile wskazano w § 1 ust. 3 A umowy, gdyż co najmniej na taką wartość obie strony się godziły, co Sąd I instancji pominął; nadto pominął, że podstawowym celem powołanego przepisu jest przywrócenie równowagi kontraktowej, podczas, gdy stwierdzenie nieważności umowy nie przywraca równowagi kontraktowej, ale wypala więź pomiędzy stronami;

b) wadliwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że treść art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności umowy, z pominięciem, że podstawowym celem powołanej dyrektywy jest przywrócenie równowagi kontraktowej, nie zaś wypalenie więzi prawnej pomiędzy stronami;

c) uznanie, że wyrok (...) w sprawie C-260/18 stanowi źródło prawa unijnego i motywy rozstrzygnięcia można potraktować jako prawo powszechnie obowiązujące;

d) poprzez uznanie, że z przepisów dyrektywy, jako prawa powszechnie obowiązującego i z orzecznictwa (...), jako prawa powszechnie obowiązującego wynika, że okoliczności zawarcia umowy należy rozumieć jako zespół faktów odnoszących się tylko do czynności s

tricte technicznych tj. do złożenia podpisu pod umową kredytu, podczas, gdy orzecznictwo (...) i dyrektywa nie stanowią prawa powszechnie obowiązującego, a okoliczności zawarcia umowy należy odnosić także do posiadanej przez konsumenta wiedzy, doświadczenia zawodowego, motywacji do zaciągnięcia kredytu, rozumienia warunków kredytowania oraz otoczenia społeczno-gospodarczego w dacie zawarcia umowy;

3) art. 65 § 1 i § 2 k.c. w z zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 58 k.c. poprzez zaniechanie dokonania wykładni oświadczeń woli stron umowy w zakresie rzeczywistej woli stron co do ukształtowania wzajemnych praw i obowiązków stron wynikających z umowy kredytu oraz dokonanie oceny wyłącznie literalnej treści umowy kredytu, podczas gdy ocena ważności i skuteczności dokonanej przez strony czynności prawnej nie może abstrahować od ogólnych reguł rządzących prawem zobowiązań, w tym reguły wykładni oświadczeń woli stron, czy też uwzględniania skutków czynności, a nadto w zakresie wartości zadłużenia w walucie obcej, wolą obu stron było, aby co najmniej zadłużenie wynosiło tyle ile wskazano w § 1 ust. 3A;

4) art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 354 k.c. poprzez ich wadliwą wykładnię, wyrażającą się w dokonaniu wykładni oświadczeń woli stron umowy o kredyt z naruszeniem zasady życzliwej interpretacji umowy benigna interpretatio oraz favor contractus, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do oceny oświadczeń woli stron umowy o kredyt z pominięciem powziętego przez nie zamiaru gospodarczego i bez uwzględnienia celu zawartej umowy i przedsięwziętych środków dla jej wykonania, w tym zawartego aneksu do umowy, i stwierdzenie nieważności umowy, jako niewykonalnej, bez rozważenia czy to stwierdzenie bezskuteczności ma jakikolwiek wpływ na aktualną treść stosunku prawnego pomiędzy stronami;

5) niezastosowanie art. 111 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 1 w zw. z art. 5 ust. 2 pkt 7 ustawy Prawo bankowe i przyjęcie, że przepisy prawa nie nakładały na pozwanego żadnych ograniczeń w zakresie sposobów ustalania kursów walut, podczas, gdy z powołanych przepisów wynika, że banki, jako instytucje działające na podstawie i w granicach ustawy prawo bankowe miały obowiązek dokonywania transakcji z udziałem waluty, wyłącznie w oparciu o kursy publikowane we własnych tabelach kursowych i sposób ustalania kursów walut był ograniczony, a nadto kontrolowany przez organy i instytucje powołane do kontroli i nadzoru nad działalnością bankową, a postanowienie umowy, w zakresie w jakim odsyła do tabeli kursowej banku stanowi odwzorowanie przepisu ustawy i nie podlega kontroli;

6) art. 385

1 § 1 k.c. poprzez:

- jego wadliwe zastosowanie i dokonywanie ocen pod kątem przesłanek powołanego przepisu postanowień umowy stanowiących informacje, a nie kreujących praw i obowiązków stron tj. § 1 ust. 3A umowy;

- jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy okoliczność jakiegokolwiek nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków pomiędzy stronami umowy, tj. w okolicznościach sprawy wykonywania przez bank uprawnienia do stosowania własnych kursów walut ogłaszanych w tabeli kursowej oraz wpływania na wartość zobowiązania kredytobiorcy, podczas gdy istnieje konieczność ustalenia, czy, w oparciu o uwarunkowania rynkowe, jak i kontekst społeczno - gospodarczy w chwili zawarcia umowy kredytu, owa nierównowaga ma prawnie relewantne znaczenie dla konsumenta, szczególnie w sytuacji, gdy to sam powód dążył do dalszego wykonywania umowy na takich zasadach, gdyż było to dla niego korzystne, aniżeli spłata kredytu w walucie waloryzacji;

- poprzez wadliwą ich wykładnię polegającą na nieprawidłowej interpretacji pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta poprzez brak rozważenia czy w tej konkretnej sprawie doszło do rażącego interesu powoda jako kredytobiorcy, w tym interesu ekonomicznego, z uwagi na to, że Sąd I instancji w zasadzie ograniczył się do oceny hipotetycznego naruszenia interesu konsumenta, oceniając wyłącznie treść kwestionowanych postanowień umowy kredytu, bez uwzględniania okoliczności zaistniałych przy zawieraniu umowy kredytu, a jeśli chodzi o interes ekonomiczny powoda z pominięciem jakichkolwiek okoliczności dotyczących zawarcia umowy, w tym ujmowanej obiektywnie, a posiadanej przez powoda wiedzy co do produktu zaoferowanego im przez pozwanego bank (wzorzec przeciętnego konsumenta), wysokości kursów stosowanych przez pozwany bank i sposobu ich ustalania, nieodbiegania tych kursów od kursów rynkowych i kursów Narodowego Banku Polskiego, a więc bez rozważenia czy ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w spornych klauzulach spowodowało po stronie powoda powstanie szkody oraz z pominięciem interesu pozwanego banku, którego Sąd nie wziął pod uwagę w najmniejszym stopniu;

- jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy zastosowanie w umowie kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej dwóch kategorii kursów, tj. kursu kupna przy wypłacie kredytu oraz kursu sprzedaży przy jego spłacie, bez uwzględnienia przy dokonywanej ocenie specyfiki oraz konstrukcji kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej, jak również kontekstu społeczno - gospodarczego oraz praktyk rynkowych panujących w tym zakresie w momencie zawierania umowy kredytu;

8) art. 385

1 § 1 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. L 95 z 21.4.1993) poprzez wadliwą wykładnię pojęcia „główne świadczenia stron" i w konsekwencji uznanie, że sporne postanowienia umowy odsyłające do tabel kursowych, określają główny przedmiot umowy kredytu, podczas gdy z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika obowiązek każdorazowej indywidualnej oceny tego, czy warunek umowy określa główny przedmiot umowy przy jednoczesnym obowiązku przyjęcia wykładni zawężającej to pojęcie, jako wyjątku od generalnej zasady, że ocenie przez pryzmat przesłanek abuzywności podlegają wszystkie postanowienia umów;

9) art. 385

1 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o spełnieniu przesłanki sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami świadczy niedopełnienie przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych, których zakres wyznaczany jest ex post w stosunku do momentu zawarcia umowy kredytu i przez pryzmat okoliczności faktycznych oraz z uwzględnieniem dorobku orzecznictwa znanych dopiero w chwili orzekania, jak również bez konieczności ustalenia możliwości poznawczych konsumenta w okolicznościach konkretnej sprawy, podczas gdy prawidłowa ocena dopełnienia przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych względem konsumenta, dokonywana w ramach badania przesłanki sprzeczności postanowienia z dobrymi obyczajami, winna raczej odwoływać się do zakresu informacji, których udzielenia można było od niego racjonalnie oczekiwać w otoczeniu społeczno - gospodarczym z momentu zawarcia umowy kredytu, przy jednoczesnym rozważeniu wiedzy i zdolności poznawczych, jakimi dysponował konsument w okolicznościach konkretnej sprawy,

10) art. 385

2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i sprowadzenie oceny przesłanki sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów powoda do literalnego brzmienia kwestionowanych postanowień umownych, bez uwzględnienia okoliczności zawarcia umowy w przedmiotowej sprawie, w tym bez uwzględnienia otoczenia społeczno-gospodarczego z chwili zawarcia umowy kredytu, jak i z pominięciem zwyczajów i zasad panujących na rynkach finansowych, a w konsekwencji dokonanie błędnej i powierzchownej oceny wystąpienia przesłanek abuzywności w okolicznościach przedmiotowej sprawy, podczas gdy Sąd rozpoznający zarzut niedozwolonego charakteru postanowień umownych obowiązany jest rozpoznać tenże zarzut z uwzględnieniem okoliczności sprawy, bowiem dopiero wówczas możliwa staje się ocena, czy w sprawie występuje nierównowaga praw i obowiązków stron, ale taka, która jest znacząca i prawnie relewantna względem pozycji konsumenta, jak również pozwala zrealizować w pełni cel Dyrektywy Rady 93/13/EWG, tzn. zapewnić konsumentowi ochronę, przy równoczesnym poszanowaniu interesów przedsiębiorcy, nie doprowadzając w sposób nieuzasadniony do uprzywilejowania konsumenta;

11) art. 385

1 k.c. w związku z art. 3 ust. 1 oraz art. 4 ust.1 dyrektywy Rady 93/13 z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz art. 385

2 k.c. w związku z art. 6 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż w ramach kontroli indywidualnej postanowienia umownego pod kątem jego abuzywności nie jest konieczne dowodzenie przez powoda przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta czyli kwalifikowanej postaci naruszenia oraz nie jest konieczne badanie sytuacji konsumenta ukształtowanej w oparciu o obowiązujące przepisy prawa z pominięciem spornych postanowień umowy kredytu w porównaniu do sytuacji, w której znajduje się on przy obowiązywaniu tej klauzuli w umowie;

12) art. 385

1 k.c. oraz art. 385

2 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w oraz w zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na utożsamieniu pojęcia „postanowienie umowy", o którym mowa w powołanych przepisach, z jednostką redakcyjną umowy, nie zaś z treścią normatywną jaka płynie z danej jednostki redakcyjnej umowy, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do błędnego przekonania, że na skutek uznania kwestionowanych postanowień umownych odnoszących się do tabeli kursowej pozwanego banku za niedozwolone, z umowy należy „usnąć” całe jednostki redakcyjne odnoszące się do mechanizmu waloryzacji, pozbawiając umowę kredytu jej indeksowanego charakteru, jak również ryzyka kursowego, podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanych przepisów winna prowadzić do konkluzji, że ewentualna abuzywność kwestionowanych postanowień ogranicza się wyłącznie do tej treści normatywnej postanowienia, która umożliwia dokonywanie przeliczeń według kursu waluty z tabeli kursowej pozwanego banku, zaś w pozostałym zakresie postanowienia te są wiążące dla powoda i nie podlegają „usunięciu” w całości z umowy kredytu, a zatem umowa kredytu w dalszym ciągu zachowuje swój waloryzowany charakter, jak i nadal związane jest z nią ryzyko kursowe;

13) art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 385

1 § 2 k.c. w zw. z art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że pozwany pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia począwszy od dat wskazanych w sentencji wyroku podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanych przepisów winna uwzględniać, że dopiero od złożenia przez konsumenta oświadczenia o rozumieniu konsekwencji nieważności umowy, w przypadku ujęcia w niej postanowień niedozwolonych, bank musi się liczyć z koniecznością zwrotu świadczenia i z konsekwencjami co do opóźnienia, a takie oświadczenie zostało złożone dopiero na etapie postępowania sądowego 6.07.2022 r. i dopiero od daty dojścia do pozwanego takiego oświadczenia można przyjąć, że popadł on w opóźnienie gdyż do tego czasu sam, jako przedsiębiorca, nie mógł podjąć wiążącej decyzji co do dalszych losów umowy.

14) art. 411 pkt 1 k.c. poprzez wadliwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że powód spełniał świadczenie pod przymusem podczas, gdy wykładnia omawianego przepisu nie powinna być dokonywana tak szeroko jak uczynił to Sąd I instancji i odnosić się do realnego przymusu, nie zaś jakiejkolwiek obawy bliżej niesprecyzowanych możliwych działań wierzyciela.

Powołując się na powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, zmianę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania poprzez ich zasądzenie w całości solidarnie od powodów na rzecz pozwanego, według norm przepisanych oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości i terminach wynikających z art. 98 § 1

1 k.p.c.

Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił:

W okresie od 1 lipca 2006 r. do 27 sierpnia 2019 r. kwota obciążeń z rachunku powodów tytułem spłaty spornego kredytu wyniosła 39.361,34 CHF (

elektroniczne zestawienie operacji – k. 38 – 42).

Rozważania prawne.

Apelacja okazała się bezzasadna. Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena kwestionowanych przez powodów postanowień umownych jako abuzywnych jest prawidłowa. Podniesione w apelacji zarzuty zmierzające do jej podważenia nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela dokonane w tym zakresie ustalenia faktyczne Sądu a quo a także ich ocenę prawną. Wbrew zarzutom apelacji Sąd ten nie dopuścił się zarzucanych w apelacji uchybień proceduralnych. Prawidłowo również ocenił skutki zamieszczenia w umowie tego typu nieuczciwych klauzul wskazując na brak możliwości dalszego jej wykonywania.

Przede wszystkim nie zasługują na aprobatę stawiane w apelacji zarzuty dotyczące oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie przy ocenie szeregu dokumentów załączonych przez pozwanego tj. pisma banku do Prezesa UOKIK, Raportu UOKiK dotyczącego spreadów, Ekspertyzy prof. A. R. „Tabela Kursowa mBanku - metodyka oraz analiza porównawcza”, uchwały zarządu NBP w sprawie wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych, tabeli pt. Bilans kredytów walutowych oraz spread dla (...) oraz zawartości płyty CD. Pozwany nie wyjaśnia w jaki sposób dowody te przekonują o braku abuzywności spornych klauzul umownych. (...) ekspertyza sporządzona na zlecenie Banku i notowania kursów utrwalone na płycie CD odnoszą się do praktyki ustalania kursów przez pozwanego, a zatem ewentualnie do okoliczności wykonywania umowy. Okoliczności te pozostają bez znaczenia dla oceny kwestionowanych w pozwie postanowień umownych pod kątem ich niedozwolonego charakteru. Dla oceny tej okoliczność, czy stosowane przez Bank kursy z tabeli kursów walut miały charakter rynkowy bowiem ustalane były w oparciu o obiektywny miernik wartości, jest pozbawiona doniosłości prawnej gdyż dotyczy wykonywania umowy. Tymczasem w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por. uchwałę 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17,OSNC 2019/1/2). Zatem praktyka kształtowania kursów wymiany waluty przez stronę pozwaną po zawarciu umowy nie wpływa na ocenę niedozwolonego charakteru analizowanych postanowień. Wszelkiej mocy dowodowej pozbawione są również artykuły prasowe, pisma i raporty różnych instytucji i urzędów czy wypowiedzi ekspertów dotyczące ogólnej problematyki tzw. kredytów frankowych. Mogą one stanowić co najwyżej wsparcie argumentacji strony pozwanej, ale z pewnością nie mają zdolności zaświadczenia o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia w rozumieniu rzekomo naruszonego art. 227 k.p.c.

Bezzasadny jest nadto zarzut wyartykułowany w punkcie I 3) apelacji mający polegać na błędnym pominięciu faktu zawarcia przez strony w 2012 r. aneksu do umowy. Należy mieć na uwadze, że wykonywanie umowy w części odnoszącej się do kredytu niespłaconego – a więc w części objętej wspomnianym aneksem - w sposób bezpośredni związane jest ze wszystkimi czynnościami dokonanymi na podstawie abuzywnych postanowień umowy, a mającymi miejsce przed podpisaniem aneksu. Mechanizm indeksacji aktualizuje każdorazowo (przy obliczaniu każdej raty kapitałowo odsetkowej) wadliwie dokonaną czynność ustalenia początkowego salda zadłużenia w chwili uruchomienia kredytu. Spornym aneksem nie zostały zaś objęte postanowienia umowy dotyczące wypłaty kredytu i sposobu obliczenia (pierwotnie) wysokości salda początkowego. Dlatego właśnie w tego typu umowach nie można oddzielić skutków prawnych wynikających z ich wykonywania na okres przed zawarciem i po zawarciu aneksu, bowiem spłata kredytu następująca po tej chwili, nawet jeśli w zakresie sposobu ustalania wysokości kursu waluty obcej dla oznaczenia należnej kwoty raty kapitałowo-odsetkowej odnosi się do jakiegoś obiektywnego miernika, to nadal bezpośrednio odwołuje się do czynności dokonywanych w oparciu o ustaloną w sposób wadliwy (bezskutecznych ex lege i ex tunc), zawyżających wysokość salda zadłużenia (wartości nigdy niepozostawionej do dyspozycji kredytobiorcy) (

zob. D. R. - Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawie kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej a prawidłowa implementacja jurysdykcyjna dyrektywy 93/13/EWG w Rozprawy Ubezpieczeniowe – Konsument na rynku usług finansowych nr 30 ( (...), wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 19.05.2021 r. w sprawie I ACa 931/20).

Nietrafny jest również zarzut naruszenia prawa procesowego w postaci art. 227 k.p.c. w zw. z art. 233§ 1 k.p.c. w sposób opisany w punkcie I4) apelacji. Obraza powyższych przepisów w ocenie apelującego polegała na zlekceważeniu przez Sąd Okręgowy faktu, iż powodowie posiadali wykształcenie ekonomiczne oraz złożyli oświadczenie z którego wynikało, że zostali poinformowani o ryzyku kursowym.

Ustalenia w zakresie okoliczności zawarcia spornej umowy kredytu zostały poczynione w oparciu o zeznania strony powodowej, z których w żadnym razie nie wynikało, iż powodowie zostali pouczeni o ryzyku kursowym. Z fragmentu zeznań powódki, na którą powołuje się apelujący wynika jedynie, że powódka miała świadomość, że kursy walut są zmienne oraz, że powodowie otrzymali symulację spłaty rat kredytu w PLN i (...) („

Wynikało z tego, że raty spłaty kredytu w (...) były o ok. 500 zł niższe od kredytu w PLN”). W oparciu o zeznania strony powodowej Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, iż

Podczas pierwszego spotkania w Banku zainteresowanym zasadniczo przedstawiono problem ryzyka kursowego. Jednakże poinformowano ich, że frank szwajcarski jest najbardziej stabilną walutą na świecie. Raty kredytu we frankach były wyliczane w wysokości ok. 500,00 zł niższej wobec rat złotówkowych. Przedstawiono im jako czysto hipotetyczną symulację sytuację, w której wymiar rat kredytu walutowego miałby zrównać się z ratami kredytu złotowego. Małżonkom F. nie przedstawiono przy tym bardziej pesymistycznych scenariuszy. Apelacja nie zawiera jakichkolwiek argumentów pozwalających na zakwestionowanie wiarygodności bądź mocy dowodowej dowodu z przesłuchania strony powodowej ani nawet zarzutu w tym zakresie.

O dopełnieniu przez Bank obowiązków informacyjnych w zakresie ryzyka kursowego nie świadczy bynajmniej również zawarte w § 29 umowy oświadczenie powodów, że zostali dokładnie zapoznani z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów oraz zasadami modyfikacji oprocentowania kredytu i w pełni je akceptują. Kredytobiorcy oświadczyli również, że zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielenia kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptują oraz, że są świadomi, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Oświadczenia o podobnej treści zostały podpisane przez powodów przed zawarciem umowy - w dniu 10 czerwca 2006 r. (k. 141, 142).

Należy przyjąć, że podpisując ww dokument oraz umowę, powodowie przyjęli powyższe do wiadomości. Jednak w orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owym oświadczeniem żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy.

Brzmienie przedłożonego powodom do podpisu, przygotowanego przez bank, oświadczenia nie wyczerpuje powinności przedsiębiorcy należytego poinformowania konsumenta o potencjalnych skutkach zaciągania wieloletniego zobowiązania, którego rzeczywista kwota uzależniona jest od nieprzewidywalnej w dłuższej perspektywie czasowej zmiany kursu waluty indeksacji. Tym bardziej, że pracownik banku – przedkładając powodom do podpisania ww dokumenty - jednocześnie zapewniał ich o stabilności waluty (...). Tymczasem jak wskazuje się w orzecznictwie, wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat (w tym przypadku na lat 30) mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powodom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne.

W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób uznać, aby informacje przekazane powodom o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem, a kursy walut pozostaną stabilne.

Jednocześnie irrelewantne jest w tym kontekście wykształcenie ekonomiczne powodów a także ich wiedza oraz zdolności poznawcze (o których mowa w punkcie II.9) apelacji). Pozwany zdaje się sugerować, że w przypadku klientów posiadających wykształcenie wyższe (tym bardziej ekonomiczne) był w zasadzie zwolniony od obowiązku udzielenia rzetelnych informacji na temat oferowanych im produktów zakładając a priori, że tego rodzaju konsumenci dysponują (bądź dysponować powinni) wyczerpującą wiedzą na temat produktów bankowych, w tym wiedzą o związanych z nimi zagrożeniach. Powyższe jednak nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia jurydycznego. Skarżący zarzuca Sądowi a quo pominięcie przy ocenie dopełnienia przez bank obowiązków informacyjnych wiedzy i zdolności poznawczych powodów, jednak należy zadać pytanie, czy sam pozwany – przed zawarciem spornej umowy – badał wiedzę i zdolności poznawcze powodów, czy upewnił się, że powodowie dysponują niezbędnymi w tym zakresie informacjami, czy analizował ich zdolności poznawcze i wreszcie na jakiej podstawie uznał, że w analizowanym przypadku jest zwolniony od obowiązku udzielenia powodom rzetelnych i uczciwych informacji na temat zarówno zalet, jak i wad związanych z oferowanym im kredytem. Odnosząc się do stwierdzenia pozwanego, że zmienność kursów walut obcych i ich nieprzewidywalność jest powszechnie znana (punkt I.5) zarzutów) , należy zgodzić się z pozwanym, że kursy walut, istotnie – są zmienne a kierunek i zakres tych zmian bywają nieprzewidywalne. Rzecz właśnie w tym, że powszechnie wiadomym jest również, że banki (także pozwany) – zdając sobie zapewne sprawę z tego faktu – zapewniały swoich klientów o stabilności waluty szwajcarskiej a kredyty waloryzowane do walut obcych przedstawiały jako najkorzystniejsze i najlepiej dopasowane do potrzeb kredytobiorców. Podobnie było również w przypadku powodów.

Powyższe skutkuje uznaniem za bezzasadny również wyartykułowanego w punkcie I.5) apelacji zarzutu naruszenia art. 228 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. Zarzut ten jest nieskuteczny również w części, w jakiej skarżący zarzuca Sądowi Okręgowemu pominięcie, iż nie jest możliwie podanie kredytobiorcy

wzoru na ustalanie kursu waluty obcej czy precyzyjnej formuły jego ustalania. W oparciu o powyższy zarzut skarżący zdaje się podważać przyjęcie przez Sąd I instancji poglądu o niejednoznaczności postanowień umowy regulujących mechanizm przeliczania waluty obcej oraz dowolności banku w ustalaniu kursów walut w swoich tabelach kursowych. Odnosząc się do powyższego przede wszystkim zaznaczyć należy, że pozwany miał możliwość skonstruowania umowy w dowolny sposób, byle tylko w jej treści wskazane zostały obiektywne mierniki i zasady ustalania kursu (...) dla potrzeb waloryzacji świadczeń z umowy, weryfikowalne dla powodów. Oczywistym jest, że w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w której panuje konkurencyjność, swoboda banku w tym zakresie jest ograniczona procesami ekonomicznymi. Natomiast istotne jest to, że sposób ustalania kursu waluty na potrzeby waloryzacji nie został wskazany w samej umowie ani pozostałych związanych z umową dokumentach udostępnionych powodom. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. Skoro zasady ustalania kursów w tabelach Banku nie zostały wskazane w umowie, ani innych dokumentach, do których odwoływała się umowa, trudno nie zgodzić się z Sądem a quo, że umowa uprawniała Bank do kształtowania tych kursów według dowolnych kryteriów, nieznanych kredytobiorcy i nie dających się zweryfikować na podstawie samej umowy. Z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Nie wskazano również, czy zasady te mogą ulec zmianie w przyszłości czy pozostają takie same przez cały okres wykonywania umowy (tym bardziej, że nawet nie zakomunikowano ich konsumentowi w umowie). W toku tego procesu pozwany także nie przedstawił jakichkolwiek dowodów pozwalających na samodzielne (tzn. bez udziału pracowników banku zajmujących się ustalaniem kursów walut obcych) określenie chociażby w przybliżeniu kursu franka szwajcarskiego, jaki będzie obowiązywał w danym dniu, nie mówiąc o wykazaniu, że w dacie zawarcia umowy istniały jakieś wewnętrzne dokumenty wiążące pracowników banku, regulujące procedurę ustalania takich kursów np. poprzez określenie maksymalnego odstępstwa od kursu będącego punktem wyjścia.

Mając to wszystko na uwadze zarzut błędnej oceny przez Sąd a quo materiału dowodowego należy uznać na chybiony. Zresztą w treści tego zarzutu apelujący odwołuje się raczej do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji i polemizuje z oceną prawną Sądu a quo, przedstawiając własną interpretację oświadczeń stron. Tymczasem analiza skutków oświadczeń stron dokonywana jest na etapie stosowania prawa materialnego i ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej sprawie czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art. 385

1 k.c. (w związku z innymi przepisami). Zarzuty te jednak również okazały się chybione.

Szczegółowe rozważania w zakresie wskazanych w apelacji naruszeń przepisów prawa materialnego należy rozpocząć od zarzutów sformułowanych w punktach II ppkt 1 i 2 a dotyczących rzekomego naruszenia art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (dawny art. 249 akapit trzeci TWE) oraz powyższego przepisu Traktatu w powiązaniu z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13 EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Zarzut rzekomo błędnego zastosowania przez Sąd Okręgowy wprost art. 6 ust. 1 powołanej dyrektywy Rady 93/13 i oparcia rozstrzygnięcia wyłącznie na tej podstawie prawnej z pominięciem art. 385

1 k.c. i art. 385

2 k.c. jest co najmniej niezrozumiały, jako że pozostaje w sprzeczności z pozostałymi zarzutami naruszenia prawa materialnego, w ramach których skarżący zarzuca błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie wyżej wymienionych przepisów Kodeksu cywilnego. Powyższe wyklucza tezę, że normy art. 385

1 k.c. i art. 385

2 k.c. zostały pominięte przez Sąd pierwszej instancji przy orzekaniu. Zatem jedynie dla porządku wypada przypomnieć, że unormowania zawarte w art. 385

1

- 385

3 k.c. stanowią implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Krajowe sądy i trybunały powinny tak wykładać prawo wewnętrzne, aby w pełni uwzględniało ono nie tylko literę, ale i ducha prawa unijnego. Stosując art. 385

1 k.c. należy stosować wykładnię przyjazną dla prawa unijnego. Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów (wyrok SA w Warszawie z 1.02.2017 r., VI ACa 1576/15, LEX nr 2677822). Rozpoznając przedmiotowy spór Sąd Okręgowy ani nie pominął regulacji Kodeksu cywilnego, ani nie zastąpił przepisów prawa krajowego zastosowanymi wprost przepisami dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a jedynie zastosował taką wykładnię art. 385

1 k.c. i art. 385

2 k.c., która pozostaje w zgodzie z celami dyrektywy i wykładnią jej postanowień przyjętą w orzecznictwie (...).

Niezasadne pozostają ponadto przedstawione w ramach zarzutu naruszenia art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w związku z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13 EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. tezy o rzekomo wadliwej wykładni tego ostatniego przepisu. W świetle ugruntowanej w orzecznictwie (...) interpretacji dyrektywy nr 93/13, art. 6 ust. 1 należy wykładać w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć co do zasady skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku rzeczonego warunku. Trybunał Sprawiedliwości UE wykluczył, by sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, albowiem takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (vide wyrok (...) z 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15; wyrok (...) z 26 marca 2019 r. w sprawach C-70/17 i C-179/17, (...) SA przeciwko A. S. S. (C-70/17) oraz (...) SA przeciwko A. L. M., V. R. (C-179/17)). Rozważania Sądu Okręgowego uwzględniają taki kierunek wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy nr 93/13 i w zgodzie z nim interpretują postanowienia art. 385

1 k.c. W szczególności brak jest podstaw do przyjęcia, że wobec zawartego aneksu i wprowadzonych zmian do umowy – brak jest – po wyeliminowaniu kwestionowanych przez powodów postanowień – luki w umowie, gdyż spłata następuje w (...). Jak już wyżej sygnalizowano, podpisany w maju 2012 r. aneks nie znajdował zastosowania do rozliczeń stron w części już wykonanej.

Wśród zarzutów o charakterze materialnoprawnym za bezzasadny uznać należy również zarzut naruszenia art. 358

1 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady Europy 93/13/EWG poprzez błędne uznanie, że sporne postanowienia umowy odsyłające do tabel kursowych określają główny przedmiot umowy kredytu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego obecnie dominuje pogląd, zgodnie z którym „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy”.

(tak: Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, zob. też wyroki SN: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; z 21 czerwca 2021 r., I (...) 55/2, z 3 lutego 2022 r. (...) 975/221). Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą apelację pogląd ten podziela. Także w orzecznictwie (...) podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę

(por. wyroki (...): z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, K. i K. R., pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, M., pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, V. H., pkt 33; z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 35).

Analizując kolejne zarzuty materialnoprawne, jako całkowicie chybione jawią się wywody apelującego przedstawione w uzasadnieniu do zarzutu naruszenia przepisów art. 5 ust. 2 pkt 7 i art. 111 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 1 ustawy Prawo bankowe. Sąd Okręgowy z całą pewnością nie oceniał uprawnień banku do obrotu wartościami dewizowymi oraz do ustalania w tym celu i publikowania kursów walut w tabelach kursowych, gdyż zagadnienia te leżą poza zakresem kontroli indywidualnej dokonywanej w trybie art. 385

1 § 1 k.c. Istota sporu sprowadza się do ustalenia, że umowa stron w żaden sposób nie ujawnia weryfikowalnych przez konsumentów kryteriów, jakimi pozwany miał się kierować ustalając kurs (...) dla potrzeb waloryzacji świadczeń, a nadto do zastosowania dwóch różnych kursów waluty w zależności od tego, czy chodziło o świadczenie banku, czy też o obowiązki kredytobiorców. W przypadku spornej umowy nie dochodziło do żadnej transakcji, której przedmiotem byłaby waluta obca i realizacja uprawnień banku wynikających z art. 5 ust. 2 pkt 7 ustawy Prawo Bankowe.

Sąd Apelacyjny nie podziela również przedstawionych w apelacji zarzutów naruszenia przepisu art. 385

1 § 1 k.c. (samodzielnie, jak i w związku z innymi przepisami) oraz art. 385

2 k.c., za pomocą których skarżący stara się podważyć stanowisko Sądu pierwszej instancji o niedozwolonym charakterze kwestionowanych w pozwie postanowień.

Postanowienia analogiczne do ocenianych w tej sprawie były wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki SN z dnia: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; 27 lipca 2021 r., (...) 49/21, z dnia 17 marca 2022 r. (...) 474/22). Wyjaśniono, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Kredytodawca musi obowiązkowo przedstawić kredytobiorcy możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Dla oceny niedozwolonego charakteru tego typu postanowień umownych nie ma znaczenia jak w praktyce kształtowany był przez Bank kurs waluty indeksacji. Ocena ta dokonywana jest bowiem w oparciu o treść umowy, a nie przez pryzmat tego, czy przedsiębiorca nadużywał wynikających z niej uprawnień. Podkreślenia wymaga, że niedozwolony charakter tzw. klauzul przeliczeniowych nie wynika z samego faktu stosowania kursów z tabel sporządzanych przez Bank (co znajduje uzasadnienie w art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego) ale z faktu iż kryteria ustalania tych kursów nie zostały przez Bank wyjaśnione powodom, ani nie wskazano ich w treści umowy. Mając to wszystko na uwadze należy podzielić ocenę Sądu I instancji, zgodnie z którą postanowienia spornej umowy składające się na tzw. klauzulę waloryzacyjną, są w świetle art. 385

1 k.c. niedozwolone jako, że kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają ich interesy. Orzecznictwo Sądu Najwyższego i jak i sądów powszechnych w kwestii oceny tego rodzaju postanowień umownych jako abuzywnych jest obecnie jednolite i utrwalone. Zatem nie ma potrzeby powielania przytaczanej w tym zakresie argumentacji w niniejszych rozważaniach jak i szczegółowego odnoszenia się do podniesionych w tym zakresie zarzutów apelacyjnych. Wszelkie zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 385

1 k.c. (samodzielnie jak i w związku z innymi przepisami) należy uznać za chybione.

Skutkiem uznania analizowanych postanowień za niedozwolone nie jest wyeliminowanie z umowy mechanizmu waloryzacji. Sama waloryzacja nie miała cech abuzywności, ani nie była sprzeczna z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Po wyeliminowaniu spornych klauzul umowa zawarta przez strony nadal jest umową kredytu złotowego, w której wartość kapitału udostępnionego kredytobiorcy w złotówkach podlega przeliczeniu na walutę szwajcarską. Na tej podstawie powinien zostać sporządzony harmonogram spłat, w którym wysokość rat wyrażona jest w walucie szwajcarskiej, natomiast powodowie powinni dokonywać spłat w walucie polskiej w wysokości wynikającej z przeliczenia równowartości raty wyrażonej w walucie waloryzacji na złotówki. Istota problemu sprowadza się do tego, że po wyeliminowaniu klauzul niedozwolonych umowa nie zawiera wskazania kursu, według którego należy przeliczyć kapitał na jego równowartość w walucie szwajcarskiej ani podstaw pozwalających na obliczenie tego kursu. W konsekwencji, już na samym początku nie wiadomo jaką równowartość w walucie waloryzacji stanowi wypłacony powodom kapitał, a co za tym idzie – jak powinien zostać skonstruowany harmonogram spłat. Z tego punktu widzenia można uznać, że umowa jest sprzeczna z art. 69 ust. 2 pkt 4 ustawy prawo bankowe, ponieważ nie określa zasad spłaty kredytu – z jednej strony obliguje kredytobiorcę do spłaty w złotówkach, w kwocie stanowiącej równowartość określonej sumy wyrażonej w walucie szwajcarskiej, z drugiej zaś nie wskazuje według jakiego kursu należy obliczyć równowartość kapitału wyrażoną w walucie szwajcarskiej oraz wysokość owej spłaty. Ta sprzeczność z prawem skutkuje nieważnością całej umowy na podstawie art. 58 § 1 k.c., a w każdym razie umowa staje się niewykonalna.

Także i w tym zakresie orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych jest obecnie jednolite i utrwalone. Oceny tej nie zmieniają pojedyncze, odmienne orzeczenia Sądu Najwyższego będące wyrazem poglądu tego samego składu orzeczniczego SN, którego Sąd Apelacyjny nie podziela.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 385

1 k.c. oraz art. 385

2 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG oraz w zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG poprzez błędną wykładnię pojęcia „postanowienie umowy”, które skarżący identyfikuje z treścią normatywną, nie powiązaną w prosty sposób z jednostką redakcyjną umowy wskazać należy, że w realiach sporu zarzut ten jest o tyle chybiony, że nie przekłada się ostatecznie na treść rozstrzygnięcia. Rzecz w tym, że wyeliminowanie z klauzuli waloryzacyjnej samego mechanizmu ustalania kursu waluty, przy braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby wypełnić powstałą w ten sposób lukę, czyni całe postanowienie § 1 ust. 3 A i § 11 ust. 5 regulacją, której wprost nie sposób zastosować.

Zważywszy na to, że umowa jest niewykonalna od samego początku, za bezzasadne uznać trzeba zarzuty zmierzające do wykazania możliwości dalszego trwania umowy, w tym możliwości wykonywania jej w walucie kredytu czy w oparciu o wykładnię oświadczeń woli stron z zastosowaniem zasady życzliwej interpretacji.

Odnosząc się do podniesionego w tym kontekście zarzutu naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 354 k.c., art. 58 k.c. oraz art. 65 k.c. w zw. z art. 354 k.c. warto tylko zauważyć, że z umowy wynika jedynie, że kursem mającym zastosowanie do przeliczenia jest kurs ustalany przez bank. Natomiast nie wskazano żadnych kryteriów jego ustalania. Odnosząc się do zarzutu nieuwzględnienia przy wykładni treści spornej umowy ogólnych reguł rządzących prawem zobowiązań, skutków czynności, zwyczajów i zasad panujących na rynkach finansowych oraz zamiaru gospodarczego i celu zawartej umowy przypomnieć warto, iż celem powodów było jedynie zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych i wyłącznie temu celowi służyć miało zaciągnięcie w pozwanym banku kredytu. Cel ten był pozwanemu znany. Celem gospodarczym powodów z pewnością nie było skorzystanie z produktu spekulacyjnego, jakim okazał się zaoferowany im kredyt waloryzowany do waluty obcej, jako najbardziej dopasowany do ich potrzeb. Nie są również znane Sądowi żadne ustalone zwyczaje ani zasady panujące na rynkach finansowych, jakie miałyby obowiązywać przy ustalaniu kursu waluty waloryzacji. Jeśli zaś takie istniały, obowiązkiem banku było poinformowanie o nich kredytobiorcę. Nadto, jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C -212/20 (M.P. i B.P. przeciwko „A.”) artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.

Pozostawienie w mocy spornej umowy po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych byłoby niezgodne z wolą obu stron umowy wyrażoną w chwili jej zawierania. Do ukształtowania takiej woli stron, jaką postuluje pozwany, nie wystarczy samo tylko stanowisko banku, ale dodatkowo również powodów, którzy stanowczo sprzeciwili się wykonywaniu umowy w takim kształcie.

Brak jest nadto podstaw, by przypisać Sądowi Okręgowemu nieuzasadnione uprzywilejowanie konsumentów na skutek eliminacji niedozwolonych postanowień. Skutek uznania postanowień umowy za niedozwolone wynika wprost z art. 385

1 § 2 k.c. Nie ma zatem znaczenia, czy w wyniku eliminacji postanowień niedozwolonych i utrzymania umowy w pozostałej części sytuacja konsumentów będzie się kształtowała korzystniej niż w umowie w jej pierwotnym brzmieniu, czy też korzystniej niż gdyby powodowie zawarli z pozwanym zupełnie inną umowę np. umowę kredytu złotówkowego. Taki stan rzeczy - zakładany przez ustawodawcę - nie oznacza bowiem uprzywilejowania konsumentów tj. dodania im szczególnych uprawnień umownych przez Sąd, a jest jedynie wynikiem swoistego odjęcia takich obowiązków, które w sposób nieuczciwy nałożył na nich w umowie przedsiębiorca.

Powyższe skutkuje koniecznością potraktowania świadczenia powodów jako nienależnego. Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 29 lipca 2021 roku sygnatura akt I CSKP 146/21, zgodnie z którym w przypadku nienależnego świadczenia ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia wskazane w art. 405 k.c. muszą być spełnione, co dotyczy w szczególności wzbogacenia i zubożenia, jednakże należy rozumieć je specyficznie. Sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne i nie zachodzi potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło przyjmującego świadczenie, jak również, czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Uzyskanie nienależnego świadczenia wypełnia przesłankę wzbogacenia, a spełnienie tego świadczenia przesłankę zubożenia. Na akceptację zasługuje również pogląd wyrażony już we wcześniejszym orzecznictwie, że wskutek unieważnienia umowy powstają dwa odrębne roszczenia oparte na odmiennych podstawach faktycznych (nieważna umowa nie jest już ich podstawą) i wykluczone jest stosowanie tzw. teorii salda. Jednocześnie oczywistym jest, że powodowie – spełniając świadomie i dobrowolnie nienależne świadczenie czynili to w celu uniknięcia realnego przymusu, nie zaś jakiejkolwiek obawy bliżej niesprecyzowanych możliwych działań wierzyciela. Umowa stron dokładnie precyzowała możliwe działania banku na wypadek zaprzestania spłaty kredytu, w tym wypowiedzenie umowy i postawienie całości zadłużenia w stan natychmiastowej wymagalności.

Nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut dotyczący daty początkowej biegu odsetek od zasądzonej na rzecz powodów kwoty. Roszczenie dotyczące zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia jest świadczeniem bezterminowym, a postawienie go w stan wymagalności wiązać niewątpliwie należy z wezwaniem skierowanym przez wierzyciela do dłużnika o jego zwrot (art. 455 k.c.). Niemniej twierdzenie nieważności jest ściśle powiązane z ostateczną decyzją kredytobiorcy co tego, że nie chce on utrzymania w mocy umowy dotkniętej abuzywnymi klauzulami poprzez ich sanowanie, lecz powołuje się na całkowitą nieważność umowy kredytowej wyrażając w tym względzie wiążącą decyzję wobec banku. Wyraźną i stanowczą decyzję co do tej kwestii w odniesieniu do kwoty 34.966,42 CHF powodowie wyrazili w wezwaniu do zapłaty z 15 listopada 2018 r. a w odniesieniu do pozostałej kwoty – w pozwie. W związku z czym Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, że pozwany popadł w opóźnienie w zakresie ww. kwot odpowiednio od dnia następnego po upływie terminu zakreślonego w wezwaniu do zapłaty oraz od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu. Nie zasługuje na akceptację argumentacja pozwanego, zgodnie z którą za datę początkową biegu odsetek należałoby przyjąć dopiero dzień, w którym miało nastąpić wyrażenie przez powodów świadomego oświadczenia woli w zakresie dalszego trwania umowy po pouczeniu ich przez Sąd o skutkach uznania umowy za nieważną. Mając na uwadze, że powodowie wystąpili do Sądu z określonymi roszczeniami wywodzonymi z nieważności umowy kredytowej, będąc reprezentowanymi przez zawodowego pełnomocnika, uznać trzeba, że jest to wystarczające do oceny, że już wówczas podjęli świadomą decyzję w tym zakresie. Powyższe uzasadniało zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie jak w wyroku.

Mając to wszystko na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. Należy przy tym podkreślić, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem – w tym Sądu Najwyższego – wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (postanowienie SN z dnia 16 października 2020 r., I CSK 120/20, LEX nr 3077155; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014 r., II CSK 478/13, LEX nr 1545029).

O kosztach w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i § 1

1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. obciążając pozwanego całością kosztów należnych stronie powodowej. Na koszty poniesione przez powodów złożyło się wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika w wysokości wynikającej z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz.U. 2023.1964). Stosownie do art. 98 § 1

1 zd. 3 k.p.c. należne powodom koszty procesu z urzędu podlegały zasądzeniu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Mając to wszystko na uwadze Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji.

972 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 21 lutego 2024 r.
  2. Portal: 20 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.