- Sygnatura akt
- I ACa 2624/22
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 30 kwietnia 2024 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Zasądzono
- 8297 zł
- Opublikowano w portalu
- 4 listopada 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Wykształcenie ekonomiczne kredytobiorców nie uchroniło kredytu przed nieważnością
Przejdź do orzeczenia, 49 min czytania
Spór
Powodowie M. Ż. i A. Ż. domagali się od banku zapłaty i ustalenia w sprawie umowy kredytu hipotecznego indeksowanego kursem franka szwajcarskiego. Bank zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 22 sierpnia 2022 r. w zakresie zasądzonych kwot.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że klauzule przeliczeniowe pozwalały bankowi dowolnie ustalać kursy waluty, a kredytobiorcy nie znali zasad ich ustalania. Doradca banku przedstawiał frank jako walutę stabilną, a powodowie nie zostali rzetelnie poinformowani o ryzyku kursowym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny oddalił apelację banku i zasądził od banku na rzecz powodów 8100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami.
Dlaczego
Klauzule indeksacyjne są niedozwolone, a po ich wyeliminowaniu umowa nie może istnieć, bo nie ma przepisu dyspozytywnego, który by je zastąpił. Podpisane przez powodów oświadczenie o ryzyku nie zastępuje rzetelnej informacji banku.
Dla firm
Ogólne oświadczenie kredytobiorcy o świadomości ryzyka kursowego, podpisane we wniosku lub w umowie, nie wystarcza do wykazania, że bank dopełnił obowiązku informacyjnego o ryzyku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej.
Więcej o sprawie
Doradca banku zapewniał kredytobiorców, że frank jest walutą stabilną, a nie wyjaśnił im zasad ustalania kursu. Bank musi też zapłacić powodom 8100 zł kosztów postępowania apelacyjnego.
Powodowie nie mieli wiedzy, na jakiej podstawie i w jaki sposób ustalane były kursy walut zawarte w tych tabelach.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Zasądzono
- 8297 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I ACa 2624/22
Treść orzeczenia około 49 minut czytania
I ACa 2624/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
30 kwietnia 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi w I Wydziale Cywilnym w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Michał Kłos
Protokolant: Weronika Stokowska
po rozpoznaniu 24 kwietnia 2024 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa
M. Ż. i A. Ż. przeciwko
(...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z 22 sierpnia 2022 r. sygn. akt II C 1998/19
I. oddala apelację;
II. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz M. Ż. i A. Ż. 8.100 (osiem tysięcy sto) zł z tytułu zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia.
Sygn. akt I ACa 2624/22
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Łodzi zasądził od pozwanego na rzecz powodów następujące kwoty: a) 8.297 zł z odsetkami ustawowymi od 19 kwietnia 2013 r. do 31 grudnia 2015 r., a od 1 stycznia 2016 r. z odsetkami ustawowymi za opóźnienie i dalej aż do dnia zapłaty; b) 204.128,62 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 5 lutego 2021 r. i dalej aż do dnia zapłaty (pkt 1); umorzył postępowanie w zakresie roszczenia o ustalenia nieważności umowy (pkt 2); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 3); zasądził od pozwanego na rzecz powodów 15.186,66 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w tym 10.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt 4); zasądził od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Łodzi 5.045,06 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania od uwzględnionej części powództwa (pkt 5).
Przytoczony wyrok został oparty na ustaleniach faktycznych szczegółowo przedstawionych w motywach pisemnych skarżonego orzeczenia. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia Sądu pierwszej instancji i uznaje za zbędne powielanie ich w niniejszym uzasadnieniu (art. 387 § 2
1 pkt 1 k.p.c.).
Powyższy wyrok zaskarżył pozwany w części, tj. w zakresie pkt. 1, 3, 4 i 5. Zarzucił:
I. nierozpoznanie istoty sprawy polegające na:
1/ nierozpoznaniu zarzutu przedawnienia podniesionego przez pozwanego względem należności odsetkowych powodów od kwoty 8.297 zł od 19 kwietnia 2013 r. do dnia zapłaty, w kontekście dopuszczalności i skuteczności „zaliczenia" wypłaconego przez pozwanego na rzecz powodów świadczenia w związku z wykonaniem prawomocnego wyroku w sprawie o sygn. akt Il C 1693/10, na poczet owych „zaległych” odsetek od kwoty 8.297 zł, a tym samym nierozpoznaniu zarzutów strony pozwanej bezpośrednio wpływających na zasadność dochodzonej pozwem kwoty, we wskazanej przez powodów wysokości, niezależnie od kwestionowania przez pozwanego samej zasady powództwa;
2/ nierozważeniu dopuszczalności zaliczenia wypłaconej przez pozwanego na rzecz powodów kwoty 3.655,98 zł na poczet zaległych świadczeń ubocznych, tj. zaległych odsetek oraz ewentualnego stopnia, w jakim świadczenie pozwanego mogłoby podlegać takiemu zaliczeniu w kontekście art. 451 k.c.;
3/ zaniechaniu rozważenia, czy powodom w sprawie przysługiwały jakiekolwiek zaległe należności odsetkowe, za jaki okres i w jakiej wysokości, z uwzględnieniem zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego;
4/ zaniechaniu wyjaśnienia, w jakim zakresie i z jakich przyczyn częściowemu oddaleniu uległo roszczenie główne pozwu o zapłatę;
5/ zaniechaniu ustalenia i wskazania, za jaki okres oraz tytułem zwrotu jakich świadczeń uwzględnione zostało roszczenie pozwu, w tym zaniechanie uzasadnienia wysokości uwzględnionego roszczenia, podczas gdy kwestia okresu, za jaki dochodzone było owo roszczenie w sprawie niniejszej oraz tytułem zwrotu jakich świadczeń spełnionych przez powodów nie wynika także z pozwu w sprawie
- podczas gdy ww. kwestie związane z zaliczeniem na należności odsetkowe powodów były jedną z podstawowych przesłanek zasadności roszczenia, w kwocie wskazanej pozwem, a nadto, zaniechanie objaśnienia przyczyn częściowego oddalenia powództwa, a także zaniechanie określenia, za jaki okres roszczenie zostało uwzględnionego oraz przyczyn uwzględnienia powództwa w takiej, a nie innej wysokości, powoduje, że w istocie strony postępowania nie są w stanie określić, w jakim zakresie stosunki między nimi zostały już uregulowane;
II. naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik postępowania, tj.:
1/ art. 21 ust. 3 ustawy z 17 grudnia 2009 r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym oraz art. 365 § 1 w zw. z art. 366 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie i pominięcie, że wyrok wydany w ramach postępowanie wszczętego w postępowaniu grupowym (sygn. akt Il C 1693/10) stanowi prejudykat, którym Sąd I instancji był związany, a z którego sentencji wynikało, że pozwany nienależycie wykonywał umowę kredytu powodów w zakresie zmiany oprocentowania, tj. wynikała odpowiedzialność kontraktowa pozwanego względem powodów, co oznacza, że zostało prawomocnie przesądzone, że umowa kredytu stanowiąca przedmiot postępowania jest ważna, gdyż odpowiedzialność z tytułu nienależytego wykonywania umowy dotyczy wyłącznie umów ważnych, a zatem ze względu na aspekt prawomocności materialnej, w tych samych okolicznościach sprawy Sąd I instancji w niniejszej sprawie nie mógł uznać, że umowa jest nieważna, gdyż badaniu w obu postępowaniach podlegała ta sama umową, a ewentualne wzruszenie wyroku możliwe jest tylko w szczególnych wypadkach wskazanych w k.p.c., bowiem zagadnienie prawne - ocena umowy jako ważnej i wykonalnej (nienależycie wykonywanej) zostało już przesądzone w postępowaniu prawomocnie zakończonym, stanowiącym prejudykat w kolejnych postępowaniach z powództw członków grupy, co stanowi o tym, że Sąd I instancji nie był władny badać ważności umowy, bowiem ta kwestia została już prawomocnie przesądzona, a ocena była oparta na tych samych faktach;
2/ art. 3 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez:
a.
nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd I instancji, że strona powodowa udowodniła, iż kwestionowane przez nią postanowienia umowne spełniają przesłanki abuzywności, tj. że są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz że rażąco naruszają interesy powodów w niniejszej sprawie, podczas gdy powodowie nie zaoferowali na tę okoliczność żadnego dowodu, poza odwołaniem się do literalnego brzmienia spornych postanowień umownych oraz do motywów orzeczeń sądów powszechnych oraz Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, co jednak nie zastępuje dowodu w sprawie, wskutek czego roszczenie strony powodowej winno zostać uznane za nieudowodnione;
b.
nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd I instancji, że wystarczające dla stwierdzenia, że klauzule odnoszące się do mechanizmu waloryzacji kursem waluty (...) są abuzywne, jest samo dokonanie oceny treści jednostki redakcyjnej umowy jako niejednoznacznej, nietransparentnej z pominięciem pozostałej treści umowy i kontekstu pozostałych postanowień umowy i okoliczności jej zawarcia, jak i specyfiki różnicy pomiędzy umowami o kredyty waloryzowane kursem waluty obcej i złotowe (m.in. w zakresie finansowania, oprocentowania) przy braku dowodzenia przez powodów przesłanek abuzywności spornych postanowień w postaci naruszenia dobrych obyczajów i rażącego naruszenia interesu powodów jako konsumentów, która to przesłanka została oceniona czysto hipotetycznie, na gruncie samego sformułowania, bez rozważenia treści całej umowy, okoliczności zawarcia umowy i pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie;
c.
nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd I instancji, że strona powodowa udowodniła w niniejszym postępowaniu, że przysługują jej względem pozwanego należności odsetkowe, w szczególności w wysokości wskazanej pierwotnie w pozwie, na które to należności strona powodowa „dokonała zaliczenia” wypłaconego na jej rzecz przez pozwanego świadczenia w wysokości 3.655,98 zł, spełnionego przez pozwanego tytułem naprawienia szkody w związku ze stosowaniem klauzuli zmiennego oprocentowania kredytu, podczas gdy na okoliczność tę nie zaoferowano i nie przeprowadzono żadnego dowodu w sprawie, a Sąd oparł się w tym zakresie wyłącznie na arbitralnych twierdzeniach strony powodowej, niepopartych żadnymi dowodami, którym konsekwentnie zaprzeczał w toku postępowania pozwany;
d.
nieuzasadnione przyjęcie przez Sąd I instancji, że strona powodowa wykazała w niniejszym postępowaniu, że na 19 kwietnia 2013 r. przysługiwała jej względem pozwanego wierzytelność w kwocie 8.297 zł, której zwrotu zasadnie mogli się domagać powodowie wezwaniem do zapłaty z 1 lutego 2013 r. i od której to kwoty możliwe i skuteczne byłoby „naliczanie odsetek za opóźnienie w zapłacie”, na poczet których powodowie mogliby następnie dokonać „zaliczenia” wypłaconego im przez pozwanego świadczenia w kwocie 3.655,98 zł, podczas gdy w treści załączonego do pozwu dokumentu nie objaśniono, w jaki sposób strona powodowa określiła wysokość dochodzonej wierzytelności ani nie przedstawiono żadnego dowodu na okoliczność istnienia wierzytelności we wskazanej wysokości;
3/ art. 233 § 1 w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez:
a.
zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego i pominięcie w ustaleniach faktycznych okoliczności wynikających z dowodu z dokumentu w postaci wniosku kredytowego w zakresie, w jakim wynika z niego, że powódka - K. N. - w dacie ubiegania się udzielenie kredytu posiadała wyższe wykształcenie, wykonując zawód głównej księgowej, podczas gdy okoliczność ta, w szczególności wiedza i doświadczenie zawodowe, miały istotne znaczenie dla oceny świadomości po stronie powodowej co do występowania i znaczenia ryzyka kursowego oraz dla oceny zeznań powodów pod kątem ich wiarygodności;
b.
zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego i nieuzasadnione nieprzydanie należytej wagi dowodowi z dokumentu w postaci oświadczenia powodów z 28 czerwca 2006 r. złożonego na etapie ubiegania się o udzielenie kredytu w pozwanym banku, podczas gdy z treści tego dokumentu wynikają zasadnicze i adekwatne dla produktu, jakim jest kredyt hipoteczny waloryzowany kursem waluty obcej informacje, w tym informacja o ryzyku kursowym oraz o możliwości niekorzystnych wahań kursów waluty oraz o ich wpływie na wzrost kosztów obsługi kredytu, a nadto wskazuje na świadomość powodów w zakresie ryzyka związanego z umową kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem waluty obcej, co miało istotne znaczenie dla ustaleń faktycznych i ocen w kwestii dopełnienia przez pozwany bank obowiązków informacyjnych względem powodów, związanych z oferowanym im produktem, a w konsekwencji;
- wybiórczą i fragmentaryczną ocenę materiału dowodowego w sprawie, tj. dowodu z dokumentu w postaci umowy kredytu zawartej przez powodów z pozwanym w zakresie jej § 7 ust. 1, który jednoznacznie i przy użyciu prostego języka zrozumiałego dla przeciętnego konsumenta opisuje, na czym polega mechanizm waloryzacji umownej, jak i który wprost wskazuje na przeliczenie kwoty udzielonego kredytu na walutę waloryzacji ( (...)) przy zastosowaniu kursu kupna pochodzącego z tabeli kursowej pozwanego banku, aktualnego w momencie wypłaty kredytu, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do błędnych ustaleń faktycznych w zakresie, w jakim Sąd ten ustalił, że powodów nie poinformowano o mechanizmie waloryzacji oraz jej skutkach, tj. o ryzyku kursowym, przejawiającym się m.in. wpływem wahań kursów waluty na wysokość rat kredytu oraz na wartość całego zadłużenia;
- wybiórczą i fragmentaryczną ocenę materiału dowodowego w sprawie, tj. dowodu z dokumentu w postaci umowy kredytu zawartej przez powodów z pozwanym w zakresie, w jakim umowa ta przewiduje znacząco niższe oprocentowanie kredytu, aniżeli oprocentowanie kredytów
stricte złotowych, co stanowiło ekwiwalent dla ryzyka kursowego związanego z zawieraną umową kredytu oraz wskazywało na brak rażącego naruszenia interesów powodów przez kwestionowane postanowienia umowne;
- wadliwą ocenę materiału dowodowego, tj. sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę dowodu z zeznań strony powodowej jako wiarygodnego i spontanicznego, w tym w zakresie świadomości powodów co do mechanizmu waloryzacji i jego skutków ekonomicznych dla strony powodowej, w tym związanego z nim ryzyka walutowego, podczas gdy dowód ten pozostawał w sprzeczności z treścią zawartej przez strony umowy kredytu oraz złożonych przez powodów oświadczeń w zakresie ryzyka kursowego, z których w sposób jednoznaczny wynika działanie mechanizmu waloryzacji oraz jego skutki dla wzajemnych praw i obowiązków stron, w tym okoliczność ponoszenia przez kredytobiorcę ryzyka kursowego oraz jego skutków dla praw i obowiązków powodów;
- zaniechanie dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego i nieuzasadnione nieprzydanie należytej wagi dowodowi z dokumentu pisma okólnego wraz z załącznikiem nr 1 do ww. pisma okólnego - Regulaminem udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach mPlanów, w brzmieniu obowiązującym u pozwanego od 1 kwietnia 2009 r. wraz z wydrukiem komunikatu kierowanego do klienteli banku w przedmiocie zmiany ww. regulaminu poprzez serwis www.mbank.pl oraz z dokumentu - pisma okólnego wraz z załącznikiem nr 1 - Regulaminem udzielania kredytów i pożyczek hipotecznych dla osób fizycznych w ramach mPIanów, w brzmieniu obowiązującym u pozwanego od 1 lipca 2009 r. oraz wzoru aneksu do umowy kredytu wraz z wydrukiem komunikatu kierowanego do klienteli banku w przedmiocie zmiany ww. regulaminu poprzez serwis www.mbank.pl, podczas gdy z dowodów tych wynikało, że pozwany nie ma dowolności w ustalaniu kursów walut w tabeli kursowej banku, kursy ustalane są w oparciu o obiektywne kryteria, niezależne od pozwanego, a nadto, że wprowadził do umowy powodów uprawnienie do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji już w 2009 r.;
4/ art. 235
2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez nieuzasadnione pominięcie dowodu z:
- dokumentu w postaci ekspertyzy pt. „Tabela kursowa (...) oraz analiza porównawcza” z czerwca 2016 r. sporządzonej przez dr. hab. A. R., byłego doradcę Prezesa NBP;
- dokumentu w postaci uchwały zarządu NBP nr 51/2002 r. z 23 września 2002 r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych,
- dokumentu w postaci uchwały zarządu NBP nr 25/2017 r. z 21 kwietnia 2017 r. zmieniającej uchwałę w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych;
- dokumentu w postaci raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pt. Raport dotyczący spreadów z września 2009 r.;
- dokumentu w postaci tabeli pod nazwą „Bilans kredytów walutowych oraz spread dla (...) opracowanej na podstawie danych uzyskanych ze (...) Banków (...);
- dokumentu w postaci pisma pozwanego banku z 13 kwietnia 2015 r. skierowanego do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczącego wyjaśnień złożonych przez Bank na wystąpienie UOKIK w sprawie kredytów waloryzowanych kursem (...);
- oględzin zawartości płyty CD;
- wykresów obrazujących porównanie kursów pozwanego banku z kursami konkurencyjnych banków komercyjnych oraz z kursami NBP; podczas gdy dowody te były istotne dla rozpoznania przedmiotowej sprawy, bowiem wynikało z nich, że pozwany bank nie mógł i nie ustalał kursów w sposób dowolny, metodyka ustalania kursów była weryfikowalna (poprzez sposób ustalania kursów oparty na przenoszeniu kursów średnich z serwisów (...)), zasady ustalania spreadów również były weryfikowalne i pozbawione dowolności, a nadto pozytywnie ocenione przez Prezesa UOKiK-u, informacje o ryzyku kursowych i kursach walut były powszechnie dostępne (także dla powodów), a nadto wynikała okoliczność rynkowości kursów walut z tabeli pozwanego banku, jak również korelacji kursów pozwanego banku z kursami NBP, co potwierdza okoliczność, iż bank nie miał dowolności w ustalaniu kursów walut, nie ustalał kursów walut w sposób dowolny, a zapisy umowne odsyłające do tabel kursowych nie przyznają pozwanemu prawa do dowolnego kształtowania kursów walut, a tym samym nie oddziałują negatywnie na sytuację powodów ani nie naruszają ich interesów w stopniu rażącym;
- dokumentów w postaci wykazu dealerów rynku pieniężnego za rok 2009 oraz 2021, podczas gdy z dokumentów tych wynikała okoliczność posiadania przez pozwanego statusu dealera rynku pieniężnego, a tym samym ustalania kursów walut przez Narodowy Bank Polski m.in. na podstawie kursów publikowanych w tabeli kursowej pozwanego banku, co miało istotny wpływ na ustalenia faktyczne w zakresie hipotetycznej dowolności i arbitralności pozwanego banku w zakresie ustalania kursów walut w tabeli kursowej pozwanego banku, a tym samym na ocenę kwestionowanych postanowień umownych pod kątem ich niedozwolonego charakteru;
- wydruków definicji pojęć kurs walutowy oraz ryzyko walutowe;
- dokumentu w postaci Informatora Fundacji na Rzecz (...) dla Kredytobiorców z kwietnia 2006 r., podczas gdy z dowodów tych wynikało, że informacje na temat kursów walut oraz ryzyka kursowego były publicznie dostępne dla potencjalnych kredytobiorców (konsumentów), a powodowie mieli do nich nieskrępowany dostęp, co miało istotny wpływ na ustalenia faktyczne w zakresie świadomości powodów co do mechanizmu waloryzacji oraz związanego z nim ryzyka kursowego;
5/ art. 228 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie przez Sąd I instancji faktów powszechnie znanych i mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. że kursy walut obcych są nie tylko zmienne, ale że rozpiętość wahań oraz kierunek zmian nie są możliwe do przewidzenia, nawet w krótkiej perspektywie czasowej, podobnie jak nie jest możliwie podanie kredytobiorcy wzoru na ustalanie kursu waluty obcej, czy precyzyjnej formuły jego ustalania w celu weryfikowania przez kredytobiorcę prawidłowości ustalania kursu waluty, że bank ustala kursy walut przy użyciu tej samej metodologii co NBP i inni uczestnicy rynku walutowego, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do wadliwego ustalenia, że powodowie mogli nie uświadamiać sobie ryzyka kursowego, że powodowie nie mieli świadomości, że kurs waluty na przestrzeni okresu kredytowania będzie się zmieniał (w nieograniczonym zakresie), a jego wysokość jest niemożliwa do przewidzenia, a nadto, do wadliwego ustalenia, że bank może ustalać kursy walut w tabeli kursowej w sposób dowolny oraz do błędnego przyjęcia, że bank miał możliwość i powinien podać powodom precyzyjny mechanizm ustalania kursów walut, a także przewidzieć wahania kursów waluty na przestrzeni kilkudziesięciu lat kredytowania;
6/ art. 299 § 1 k.p.c. poprzez przydanie dowodowi z przesłuchania strony kluczowego znaczenia przy ustalaniu okoliczności faktycznych sprawy, jak i przy ocenie zasadności roszczenia, tj. wystąpienia przesłanek abuzywności, w tym przesłanki rażącego naruszenia interesów powodów, jak i w zakresie informacji o ryzyku kursowym udzielonych powodom na etapie procedury kredytowej, podczas gdy dowód z przesłuchania strony ma charakter subsydiarny względem innych środków dowodowych znanych procedurze cywilnej i winien zostać przeprowadzony dopiero po ich wyczerpaniu, a nadto w okolicznościach sprawy dowód z przesłuchania powodów był sprzeczny ze zgormadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w tym z treścią zgromadzonych dokumentów, a zatem nie korzystał z przymiotu wiarygodności i nie mógł stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie ani też podstawy uwzględnienia powództwa;
7/ art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 100 zd. pierwsze k.p.c. w zw. z § 19 rozporządzenia MS w sprawie opłat za czynności adwokackie poprzez jego zastosowanie i ustalenie, że koszty procesu w całości ponosi pozwany, podczas gdy strona powodowa uległa w niniejszym procesie w całości co do pierwotnego roszczenia o ustalenie (zostało ono cofnięte przez stronę powodową na skutek dokonania modyfikacji powództwa w sposób obejmujący zupełnie inne roszczenie o ustalenie), co oznacza, iż w przypadku pierwotnego roszczenia pozwu o ustalenie powodowie winni ponieść koszty procesu w całości i tym samym nie sposób uznawać strony powodowej za wygrywającą proces w całości, przy czym zmiana roszczenia o zapłatę (rozszerzenie żądania) zgodnie z § 19 rozporządzenia MS w sprawie opłat za czynności adwokackie, nie może mieć wpływu na koszty postępowania sądowego w I instancji, a dla roszczeń w przedziale 50.000-200.000 zł przewidziano wynagrodzenie w kwocie 5.400 zł;
III. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
1/ art. 385
1 § 1 k.c. poprzez:
a.
jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o ziszczeniu się przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta świadczy sama tylko okoliczność jakiegokolwiek nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków pomiędzy stronami umowy, tj. w okolicznościach sprawy wykonywania przez bank uprawnienia do stosowania własnych kursów walut ogłaszanych w tabeli kursowej oraz wpływania na wartość zobowiązania kredytobiorcy, podczas gdy istnieje konieczność ustalenia, czy owa nierównowaga ma prawnie relewantne znaczenie dla konsumenta oraz konieczność odwołania się w tym zakresie do kontekstu społeczno-gospodarczego w chwili zawarcia umowy kredytu;
b.
nieprawidłową interpretację pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta, poprzez brak rozważenia, czy w tej konkretnej sprawie doszło do rażącego naruszenia interesu strony powodowej jako kredytobiorcy, w tym interesu ekonomicznego, z uwagi na to, że Sąd I instancji ograniczył się w zasadzie do oceny hipotetycznego naruszenia konsumenta, oceniając sporne klauzule bez uwzględnienia okoliczności z daty zawarcia umowy kredytu, a jeśli chodzi o interes ekonomiczny powodów - z pominięciem okoliczności dotyczących wykonywania umowy kredytu - wysokość oprocentowania kredytu powodów była w okresie, którego dotyczy pozew, jako kredytu waloryzowanego (indeksowanego) kursem waluty obecnej niższa aniżeli analogicznego kredytu złotowego;
2/ art. 385
2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i sprowadzenie oceny przesłanki sprzeczności z dobrymi obyczajami, jak i przesłanki rażącego naruszenia interesów powodów do literalnego brzmienia kwestionowanych postanowień umownych, bez uwzględnienia okoliczności zawarcia umowy w przedmiotowej sprawie, w tym bez uwzględnienia otoczenia społeczno-gospodarczego z chwili zawarcia umowy kredytu, jak i z pominięciem zwyczajów i zasad panujących na rynkach finansowych, a w konsekwencji dokonanie błędnej i powierzchownej oceny wystąpienia przesłanek abuzywności w okolicznościach przedmiotowej sprawy, podczas gdy Sąd rozpoznający zarzut niedozwolonego charakteru postanowień umownych obowiązany jest rozpoznać tenże zarzut z uwzględnieniem okoliczności sprawy, bowiem dopiero wówczas możliwa staje się ocena, czy w sprawie występuje nierównowaga praw i obowiązków stron, ale taka, która jest znacząca i prawnie relewantna względem pozycji konsumenta, jak również pozwala zrealizować w pełni cel dyrektywy 93/13/EWG, tzn. zapewnić konsumentowi ochronę, przy równoczesnym poszanowaniu interesów przedsiębiorcy, nie doprowadzając w sposób nieuzasadniony do uprzywilejowania konsumenta;
3/ art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 385
2 k.c. poprzez błędną wykładnię przesłanki sprzeczności z wymogami dobrej wiary (sprzeczności z dobrymi obyczajami) postanowienia umownego odsyłającego do tabeli kursowej banku, polegającą na zaniechaniu zbadania, czy w warunkach rynkowych z chwili zawierania umowy kredytu, bank mógłby, traktując powodów w sposób sprawiedliwy i słuszny, racjonalnie spodziewać się, iż powodowie przyjęliby postanowienia umowne odsyłające do tabeli kursowej pozwanego banku w drodze negocjacji indywidualnych, podczas gdy tego rodzaju analiza stanowi kryterium oceny przesłanki sprzeczności z wymogami dobrej wiary i jest niezbędna zgodnie z orzecznictwem (...);
4/ art. 385
1 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż o spełnieniu przesłanki sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami świadczy niedopełnienie przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych, których zakres wyznaczany jest
ex post w stosunku do momentu zawarcia umowy kredytu i przez pryzmat okoliczności faktycznych oraz z uwzględnieniem dorobku orzecznictwa znanych dopiero w chwili orzekania, jak również bez konieczności ustalenia możliwości poznawczych konsumenta w okolicznościach konkretnej sprawy, podczas gdy prawidłowa ocena dopełnienia przez przedsiębiorcę obowiązków informacyjnych względem konsumenta, dokonywana w ramach badania przesłanki sprzeczności postanowienia z dobrymi obyczajami, winna raczej odwoływać się do zakresu informacji, których udzielenia można było od niego racjonalnie oczekiwać w otoczeniu społeczno-gospodarczym z momentu zawarcia umowy kredytu, przy jednoczesnym rozważeniu wiedzy i zdolności poznawczych, jakimi dysponował konsument w okolicznościach konkretnej sprawy;
5/ art. 385
1 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż za niedozwolone można uznać postanowienie umowy (w okolicznościach sprawy postanowienie wprowadzające indeksację kwoty kredytu) stanowiące odzwierciedlenie regulacji ustawowej, podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanego przepisu prowadzi do wniosku, że postanowienia umowne odzwierciedlające regulację ustawową nie podlegają ocenie pod kątem abuzywności, bowiem nie sposób uznawać, że przepisy ustawowe mogłyby rażąco naruszać interesy konsumenta;
6/ art. 385
1 § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż uznanie za niedozwolone postanowień umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty (...) odsyłających do tabeli kursowej banku skutkuje
a limine niewykonalnością takiej umowy, powodując tym samym jej nieważność, bez należytego zbadania, czy umowa po wyłączeniu stosowania nieuczciwych postanowień umownych może nadal obowiązywać w świetle krajowego porządku prawnego, podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanych przepisów prowadzi do wniosku, iż zasadą winno być związanie stron umową w pozostałym zakresie, a sąd rozstrzygający sprawę winien ustalić, czy jest to możliwe na gruncie krajowego porządku prawnego, zaś na gruncie krajowego porządku prawnego możliwe jest dalsze wykonywanie umowy w oparciu o art. 65 § 2 k.c. w zw. z art.. 358 § 2 k.c.;
7/ art. 385
1 § 1 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG poprzez wadliwą wykładnię pojęcia „główne świadczenia stron” i w konsekwencji uznanie, że sporne postanowienia umowy, określają główny przedmiot umowy kredytu, podczas gdy z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika obowiązek każdorazowej indywidualnej oceny tego, czy warunek umowy określa główny przedmiot umowy przy jednoczesnym obowiązku przyjęcia wykładni zawężającej to pojęcie, jako wyjątku od generalnej zasady, że ocenie przez pryzmat przesłanek abuzywności podlegają wszystkie postanowienia umów;
8/ art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy umowa kredytu po wyłączeniu z niej postanowień umownych odsyłających do tabeli kursowej pozwanego banku nadal pozostaje umową kredytu indeksowanego kursem waluty (...), a nieokreślony pozostaje wyłącznie sposób określania tego kursu, zaś w tym zakresie zastosowanie winien znaleźć właśnie art. 358 § 2 k.c. jako przepis dyspozytywny;
9/ art. 32 w zw. z art. 24 ustawy o Narodowym Banku Polskim poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że w dacie zawarcia umowy i w okresie późniejszym nie istniała podstawa normatywna do ustalenia sposobu wykonywania umowy po stwierdzeniu bezskuteczności postanowień odnoszących się do przeliczeń kursowych wedle tabel kursowych pozwanego banku, a jego zastosowanie winno doprowadzić Sąd do przyjęcia, że nawet w razie bezskuteczności postanowień odnoszących się do tabel kursowych umowa jest ważna i wykonalna (także w zakresie ustalenia salda kredytu), w oparciu o normę prawną istniejącą w dacie zawarcia umowy;
10/ art. 5 ust. 2 pkt 7 w zw. z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy - Prawo bankowe poprzez jego niezastosowanie i pominięcie, że banki na podstawie upoważnienia ustawowego są uprawnione do publikowania własnych tabel kursowych, będących podstawą przeliczeń, a działalność bankowa poddawana jest kontroli, co winno doprowadzić Sąd do konkluzji, że pozwany nie miał dowolności w zakresie ustalania kursów walut, a dokonywał tego na podstawie i w granicach ustawy, pod kontrolą organów nadzoru;
11/ art. 451 § 1 w zw. z art. 117 § 1 i 2 w zw. z art. 118 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż możliwe i skuteczne jest zaliczenie świadczenia spełnionego przez dłużnika na poczet związanych z długiem, ale przedawnionych zaległości ubocznych, podczas gdy prawidłowa wykładnia powołanego przepisu winna prowadzić do wniosku, że powołany przepis nie znajduje zastosowania do długu przedawnionego, a tym samym, w okolicznościach sprawy, powodowie nie mogli skutecznie „zaliczyć” świadczenia pozwanego w kwocie 3.655,98 zł na poczet zaległych i przedawnionych należności odsetkowych;
12/ art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c. poprzez nieuprawnione zasądzenie odsetek od żądanych przez powodów kwot w związku z nieważnością umowy kredytu od kwoty 8.297 zł od 19 kwietnia 2013 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 204.128,62 zł od 5 lutego 2021 r. do dnia zapłaty, podczas gdy wedle aktualnie prezentowanych poglądów orzeczniczych, żądanie zwrotu świadczeń spełnionych w związku z wykonywaniem nieważnej umowy kredytu jest uznane za ostateczne i wiążące dla przeciwnika procesowego w sytuacji, gdy Sąd potwierdzi, iż umowa jest trwale niewykonalna i dopiero od tej daty aktualizuje się wymagalność roszczenia powodów o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy, bowiem dopiero wówczas jasnym stał się dla pozwanego banku status umowy kredytu, a konkretnie jej nieważność.
W granicach powyższych zarzutów apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości; zmianę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania poprzez zasądzenie tychże w całości od powodów na rzecz pozwanego według norm przepisanych; zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto, zgłoszono żądanie rozpoznania sprawy na rozprawie.
Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja podlegała oddaleniu. Z uwagi na ustanowiony w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, z którego nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, albowiem za wystarczające należy uznać odniesienie do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, ze zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyrok SN z 4 września 2014 r., II CSK 478/13), Sąd Apelacyjny odniesie się do wielości sformułowanych w apelacji zarzutów w sposób zbiorczy.
Odnosząc się wpierw do zarzutu idącego najdalej, a to nierozpoznania przez Sąd istoty sprawy, wskazać należy, że zgodnie z utrwalonym w judykaturze zapatrywaniem, nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi w sytuacji, w której Sąd I instancji nie odniósł się do tego, co było przedmiotem sprawy, zaniechał w ogóle zbadania materialnej podstawy żądania, pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę, rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej niż zgłoszona w pozwie, a także, gdy nie uwzględnił (nie rozważył) wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych lub prawnych rzutujących na zasadność roszczenia powoda (por. postanowienia SN z 26 listopada 2012 r., III SZ 3/12, Legalis nr 561257; z 6 grudnia 2012 r., I CZ 168/12, Legalis nr 584430). Taka sytuacja nie miała miejsca w przedmiotowej sprawie. Sąd I instancji niewątpliwie orzekł w przedmiocie roszczenia, które zostało mu przedstawione do rozstrzygnięcia, natomiast fakt, iż to rozstrzygnięcie nie spotkało się z akceptacją strony pozwanej, nie oznacza nierozpoznania istoty sprawy.
Nie mógł także odnieść oczekiwanego skutku zarzut naruszenia art. 21 ust. 3 ustawy z 17 grudnia 2009 r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym oraz art. 365 § 1 w zw. z art. 366 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie i pominięcie, że wyrok wydany w ramach postępowania wszczętego w postępowaniu grupowym (Sąd Okręgowy w Łodzi sygn. akt II C 1693/10) stanowi prejudykat, którym Sąd I instancji był związany, a z którego sentencji wynikało, że pozwany nienależycie wykonywał umowę kredytu w zakresie zmiany oprocentowania, tj. wynikała z tego wyroku odpowiedzialność kontraktowa pozwanego banku względem powodów, co oznacza, że zostało prawomocnie przesądzone, że umowa kredytu stanowiąca przedmiot postępowania jest ważna, gdyż odpowiedzialność z tytułu nienależytego wykonywania umowy dotyczy wyłącznie umów ważnych, a zatem ze względu na aspekt prawomocności materialnej, w tym samych okolicznościach sprawy Sąd I instancji w niniejszej sprawie nie mógł uznać, że umowa jest nieważna, gdyż badaniu w obu postępowaniach podlegała ta sama umowa, a ewentualne wzruszenie wyroku możliwe jest tylko w szczególnych wypadkach wskazanych w k.p.c. Zdaniem skarżącego, ocena umowy jako ważnej i wykonalnej (nienależycie wykonywanej) została już przesądzona w postępowaniu prawomocnie zakończonym, w którym zapadł wyrok stanowiący prejudykat w kolejnych postępowaniach z powództw członków grupy, co stanowi o tym, że Sąd I instancji nie był władny badać ważności umowy, bowiem ta kwestia została już prawomocnie przesądzona, a ocena była oparta na tych samych faktach.
Należy podkreślić, że przedmiotem prawomocności materialnej jest jedynie ostateczny rezultat rozstrzygnięcia, a nie przesłanki, które do niego doprowadziły. Powyższe oznacza, że sąd nie jest związany ani ustaleniami faktycznymi poczynionymi w innej sprawie ani poglądami prawnymi wyrażonymi w uzasadnieniu zapadłego wyroku. Natomiast identyczność podstawy sporu w rozumieniu art. 366 k.p.c. oznacza sytuację, gdy sąd ma w obu sprawach orzec o tym samym, dysponując tymi samymi faktami, które mają spowodować ocenę tego samego żądania, i kiedy rozstrzygnięcie jednej ze spraw oznacza rozstrzygnięcie także drugiej. Wbrew odmiennemu przekonaniu pozwanego taka sytuacja nie miała miejsca na gruncie niniejszej sprawy. Sąd I instancji ustalił bowiem nieważność umowy kredytu w oparciu o inne okoliczności faktyczne, niż te, które zdecydowały o wydaniu wyroku w sprawie II C 1693/10. Niniejsze postępowanie ma na celu dokonanie oceny postanowień umownych z punktu widzenia ich abuzywności, a następnie ich ewentualnej nieważności. Proces grupowy dotyczył natomiast kwestii oceny, czy bank należycie wykonywał umowy i w sposób prawidłowy naliczał odsetki od udzielonego kredytu w ograniczonym czasowo przedziale od 1 stycznia 2009 r. do 28 lutego 2010 r. Przedmiotem sporu w postępowaniu grupowym nie było roszczenie o stwierdzenie nieważności umowy kredytowej. A. postanowień umownych powoduje ich bezskuteczność, a nie nieważność. Tylko nieważność bezwzględną Sąd bierze pod rozwagę z urzędu i tylko wtedy, gdy zaoferowany przez strony materiał dowodowy daje ku temu podstawę, w razie zaś uznania postanowień umownych za niedozwolone zachodzi wtórna potrzeba oceny, czy umowę bez tychże postanowień da się utrzymać. W tych okolicznościach stwierdzić należy, że kwestia rozliczeń stron w związku z wynikiem postępowania grupowego w sprawie II C 1693/10 pozostaje indyferentna z punktu widzenia przedmiotowego postępowania z powodów już wyłożonych, jak również dlatego, że pozwany w niniejszym procesie nie powoływał się na zarzut potrącenia, czy też umorzenia części wierzytelności dochodzonej pozwem.
Idąc dalej, w ocenie Sądu Apelacyjnego, kwestionowane przez powodów zapisy nie pozwalały na uznanie ważności zawartej 21 sierpnia 2006 r. pomiędzy stronami umowy nr (...).
Na wstępie wskazać należy, że zgodnie z art. 385
1 § 1-4 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Uregulowanie zawarte w art. 385
1 i n. k.c. przewiduje zatem w szerokim zakresie kontrolę treści umowy.
Z art. 385
1 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
Powodowie, oboje legitymujący się wykształceniem wyższym ekonomicznym, zawarli umowę kredytową jako konsumenci (art. 22
1 k.c.) na cele mieszkaniowe, co nie było w tej sprawie przedmiotem sporu. Fakt legitymowania się przez powodów w dacie zawarcia spornej umowy wyższym wykształceniem z zakresu ekonomii, co w opinii pozwanego świadczy o większej świadomości w zakresie dziedziny finansów, przekładającej się na możliwość dokonania oceny realnego ryzyka związanego ze zmiennością kursów walut, nie może prowadzić do unicestwienia ochrony konsumenckiej. Strona pozwana jest natomiast profesjonalistą na rynku usług bankowych i w związku z tym powodowie, niezależnie od wykształcenia, powinni uzyskać od banku rzetelną wiedzę o ryzyku związanym z zaciągnięciem kredytu złotówkowego waloryzowanego do waluty obcej, aby móc w sposób obiektywny ocenić ryzyko finansowe w całym okresie kredytowania. Z faktu bowiem zaciągnięcia przez powodów kredytu „tańszego”, tj. z niższym oprocentowaniem i niższą ratą, nie można wyprowadzać niekorzystnych dla nich wniosków.
Pozwany, wbrew wywodom apelacji, nie dopełnił także ciążących na nim obowiązków informacyjnych. Nie przedstawił żadnego dowodu na to, że powodowie uzyskali rzetelną i pełną wiedzę na temat ryzyka kursowego. Tego rodzaju informacji nie można bowiem utożsamiać z ogólną wiedzą konsumenta, że kursy walut obcych ulegają wahaniom, tj. mogą wzrosnąć lub spaść, a hipotetyczny wzrost kursu będzie skutkował wzrostem obciążeń po stronie konsumenta. W orzecznictwie podkreśla się, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia - zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, czy w umowie o standardowej treści - że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że rozumie wynikające z tego konsekwencje (§ 29 ust. 1 umowy, k. 182v).
Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną jedynie znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (por. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20). Chodziło zatem o przedstawienie powodom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz obiektywnych prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący kilkudziesięcioletniemu związaniu kontraktem. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, w tej sytuacji z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy. Ogólna informacja o ryzyku kursowym z pewnością nie stanowi pełnego i rzetelnego poinformowania konsumenta o ryzyku walutowym.
W ocenie Sądu II instancji, pozwany nie mógł oczekiwać, że zarabiający w krajowej walucie konsument zaakceptowałby nieograniczone ryzyko kursowe w wieloletniej umowie kredytu, gdyby bank, przestrzegając wymogu przejrzystości, uczciwie przedstawił mu zagrożenia, jakie wiążą się z uzależnieniem wysokości zadłużenia od kursu (...). Odnosi się to w pełni do sytuacji powodów. Nie powinno budzić wątpliwości, że obciążenie powodów nieograniczonym ryzykiem kursowym godziło w ich interesy. Nie było ono przy tym uzasadnione usprawiedliwionymi, słusznymi interesami banku. Pozwany podjął samodzielną swobodną biznesową decyzję o oferowaniu kredytów waloryzowanych w walucie (...) konsumentom. Ta decyzja nie zwalniała go z obowiązku rzetelnego, uczciwego traktowania konsumentów (por. wyrok SA w Warszawie z 21 lutego 2022 r., I ACa 103/21).
Przedstawione w niniejszej sprawie dowody nie dają zatem podstaw do ustalenia, że bank wykonał obowiązek informacyjny w postulowany, właściwy sposób, dający stronie powodowej pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Z prawidłowych ustaleń poczynionych przez Sąd I instancji wynika bowiem, że powodowie w celu zapoznania się z ofertami kredytów hipotecznych udali się do poprzednika prawnego pozwanego - (...) Banku, w którym powód posiadał konto. Powodowie uzyskali od doradcy w ww. banku informację, że nie mają zdolności kredytowej, aby uzyskać kredyt w złotych polskich. Wobec tego, powodom zaproponowano zaciągnięcie kredytu waloryzowanego do (...). Nie tłumaczono powodom pojęcia indeksacji kredytu ani jak ten mechanizm będzie wpływał na ratę zadłużenia ani też nie mówiono im o ryzykach związanych ze zmianą kursów (...). Nie informowano powodów o spreadzie walutowym, a nadto o tym, w jaki sposób jest ustalany kurs kupna i sprzedaży (...). Powodowie mieli świadomość takiego ryzyka, ale doradca w banku przedstawił im tabelkę pokazującą stabilność kursu (...) i zapewniał ich, że (...) cały czas jest walutą stabilną. W banku mówiono powodom, że wahania kursu (...) będą minimalne i nie będą miały wpływu na wysokość raty kredytu. Nie ostrzeżono powodów, do jakiego poziomu może wzrosnąć kurs (...). Powodowie liczyli się ze zmianą kursu (...), ale myśleli, że będą to drobne wahania. Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika też, by strony negocjowały przywołane wyżej postanowienia umowy i by powodowie posiadali faktyczny wpływ na ich brzmienie (zarówno wniosek kredytowy, jak i sama umowa stanowiły gotowe wzorce przygotowane przez bank). Warunki te zostały jednostronnie narzucone przez pozwany bank posługujący się wzorcem umownym w tym sensie, że przedłożona powodom do podpisu umowa zawarta na blankietowym wzorcu umownym stosowanym przez pozwanego powszechnie dla celu zawierania umów o kredyt hipoteczny, nie podlegała negocjacjom, czy zmianom. Konsumenci mogli zaakceptować postanowienia i podpisać umowę w brzmieniu zaproponowanym przez stronę pozwaną, bądź też umowy nie podpisać.
Kryterium uznania postanowień umownych za abuzywne wymaga także ich zakwalifikowania albo jako postanowienia, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowienia określające główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Sąd odwoławczy podziela przy tym pogląd wyrażony w wyroku (...) z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, zgodnie z którym klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się bowiem do samego sposobu przeliczenia kwoty i określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie, wyrażonego w walucie obcej, a także nie doszłoby do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca. Sporne klauzule nie kształtują zatem jakiegoś marginalnego i dodatkowego mechanizmu indeksacyjnego głównych świadczeń stron stosunku kredytowego, określają bowiem rynkową wartość wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do waluty franka szwajcarskiego, co z kolei przekłada się na wysokość zarówno przyszłych rat, jak i wypłaconej powodom wysokości kapitału przy uruchomieniu kredytu.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, zastosowanie zastrzeżonego w umowie mechanizmu określenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, opartego literalnie na zmienności kursu (...), uznać zatem należy za kluczowe dla oceny ważności przedmiotowej umowy.
W dalszej kolejności podkreślić należy, że wbrew stanowisku strony skarżącej, Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, iż postanowienia klauzuli indeksacyjnej kreowały po stronie banku pełną dowolność w ustalaniu kursów waluty (...), przy jednoczesnym pozbawieniu powodów możliwości dokonania weryfikacji prawidłowości zastosowanego sposobu ustalenia tych kursów. Pozwany bank i w tym zakresie w żaden sposób nie wyjaśnił powodom mechanizmu i zasad określania kursów wymiany, na podstawie których mogliby obliczyć swoją należność wobec pozwanego.
Oczywistym jest przy tym, że konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego, liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych, ale powyższe nie ma nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty. Bank poprzez arbitralne wyznaczanie kursu waluty waloryzacji uzyskał prawo do niczym nieskrępowanego decydowania o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Postanowienia umowy w tym zakresie są przy tym nieprzejrzyste i trudne do zrozumienia.
Wyrażenie warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, że umowa przedstawia w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.
Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, mechanizm ustalania przez bank kursu franka szwajcarskiego przewidziany w umowie kredytu hipotecznego zawartej z powodami pozostawiał bankowi swobodę w ustalaniu tego kursu zarówno dla potrzeb przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na walutę (...), jak również dla potrzeb przeliczenia rat kapitałowo-odsetkowych na walutę polską. Umowa nie zawierała bowiem kryteriów ustalania tego kursu. Bank mógł w zasadzie dowolnie określić kursy walut w tabeli kursów, a następnie przy ich wykorzystaniu jednostronnie określić we frankach kwotę, którą kredytobiorca ma zwrócić i która stanowić będzie podstawę naliczania odsetek.
Powodowie nie mieli wiedzy, na jakiej podstawie i w jaki sposób ustalane były kursy walut zawarte w tych tabelach. Klauzule te nie odwołują się do żadnych obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu, lecz pozwalają wyłącznie pozwanemu na określenie kursów jednostronnie. Pozwany mógł zatem arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania powodów, a tym samym mógł wpływać na wysokość ich świadczenia. Umowa nie określała szczegółowego sposobu ustalania kursu (...), przez co powodowie byli zdani na arbitralne decyzje pozwanego w tej kwestii.
Ponadto o abuzywności tych postanowień świadczy brak ich transparentności. Umowa nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu ustalania kursu wymiany waluty obcej, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne. Mechanizm budowania tabeli kursów został opracowany na podstawie wewnętrznej procedury przyjętej w pozwanym banku, trudno zatem stwierdzić, że istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut.
Dla oceny abuzywności postanowień umowy oraz jej ważności nie ma również znaczenia, o czym będzie dalej mowa, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód, aby z takich uprawnień, mogących naruszać interesy konsumenta, skorzystał.
Reasumując, w przedmiotowej sprawie to wyłącznie pozwanemu przyznano uprawnienie do jednostronnego określania wysokości wskaźnika wpływającego na wysokość świadczeń stron. Przyjęty w umowie sposób ustalenia salda zadłużenia powodów, jak i sposób wyliczania rat kredytowych w istocie opierał się na jednostronnych, a przede wszystkim całkowicie dowolnych decyzjach pozwanego. Taka sytuacja została już wielokrotnie, zarówno w orzecznictwie sądowym, jak i przez doktrynę, uznana jako sprzeczna z naturą stosunku zobowiązaniowego, skutkująca nieważnością całej umowy. Źródło owych nieograniczonych uprawnień banku tkwi w zastrzeżeniu, że kursy waluty obcej, o których mowa w umowie kredytu indeksowanego, są ustalane w sposób jednostronny i dowolny przez bank. To pozwany bowiem autonomicznie określa zasady ustalania kursów walut i decyduje, jaką wysokość ma mieć kurs (kupna i sprzedaży) danego dnia. Zarówno w dacie zawarcia umowy, jak i przez cały okres jej obowiązywania nie istniały żadne przepisy, które regulowałyby i ustalałyby kryteria, jakimi banki muszą się kierować przy ustalaniu kursów walut.
Tym samym, analiza treści zebranego w sprawie materiału dowodowego i wniosków wywiedzionych z niego przez Sąd Okręgowy, nie pozwala na podzielenie w jakimkolwiek zakresie zarzutu strony pozwanej sprowadzającego się do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Podkreślić przy tym należy, że zarzut naruszenia tego przepisu może być uznany za usprawiedliwiony tylko wtedy, gdy sąd zaprezentuje rozumowanie sprzeczne z regułami logiki, bądź z doświadczeniem życiowym, co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca. Nie jest zaś wystarczające samo twierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając.
Wbrew odmiennemu poglądowi apelującego, reguły określające swobodną ocenę dowodów, o której mowa w art. 233 § 1 k.p.c., nie zostały naruszone przez Sąd I instancji. Wyprowadzone wnioski są bowiem logiczne, nie stoją w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego i mają podstawy w zebranym materiale dowodowym, a nadto zostały w należyty sposób umotywowane. Sąd Okręgowy w sposób logiczny połączył okoliczności sprawy z ich następstwami, co przełożyło się na prawidłowe wnioskowanie, że sporne postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki pozwanego w sposób niejednoznaczny.
Stan faktyczny sprawy został ustalony w niniejszej sprawie na podstawie dokumentacji bankowej, która nie była co do zasady kwestionowana przez żadną ze stron, a w ocenie Sądu nie było podstaw do poddawania w wątpliwość okoliczności faktyczne wynikające z ich treści. Czyniąc ustalenia faktyczne, Sąd Okręgowy słusznie uwzględnił także dowód z przesłuchania powodów, dokonując ich oceny poprzez pryzmat zgodności z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Należy przy tym podkreślić, że Sąd Okręgowy prawidłowo poczynił ustalenia faktyczne dotyczące okoliczności zawarcia spornej umowy, w tym spełnienia przez pozwanego obowiązku informacyjnego przy zawieraniu umowy, w oparciu o dowód z przesłuchania strony powodowej. Niewątpliwie bowiem to powodowie posiadają najpełniejszą wiedzę o przebiegu procesu składania wniosku kredytowego i uzyskiwania informacji dotyczących warunków umowy. Wbrew zapatrywaniu pozwanego, nie można stwierdzić, że zeznania powodów stoją w sprzeczności z dokumentacją przedstawioną w sprawie przez pozwanego w odpowiedzi na pozew. Pozwany nie wyjaśnił, w jaki sposób dowody z dokumentów złożonych przez niego w sprawie miałyby świadczyć o faktach, które przekonują o braku abuzywności spornych klauzul umownych, a zatem nie wykazał, by ich wadliwa ocena przełożyła się na treść rozstrzygnięcia. Zdaniem Sądu II instancji, powołane w odpowiedzi na pozew dokumenty (poza dokumentacją bankową dotyczącą
stricte spornej umowy, która stanowiła podstawę ustaleń faktycznych) pozbawione są mocy dowodowej i słusznie zostały przez Sąd
a quo pominięte jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. (...) ekspertyzy, publikacje, raporty, pisma okólne, czy notowania kursów odnoszą się do praktyki ustalania kursów przez pozwanego, czyli ewentualnie do okoliczności wykonywania spornej umowy kredytu. Mocy dowodowej nie sposób przyznać ponadto symulacjom spłat kredytów opartym na założeniach, które nie miały żadnego potwierdzenia w treści zawartej przez strony umowy. Ze względu na to, że zaprezentowany przez pozwanego materiał dowodowy nie wyjaśniał spornych okoliczności dotyczących dopełnienia obowiązków informacyjnych wobec powodów przy zawieraniu spornej umowy oraz ewentualnego indywidualnego uzgodnienia przez strony jej postanowień kwestionowanych w pozwie, niewątpliwie zaistniała potrzeba sięgnięcia do dowodu z art. 299 k.p.c., z którego to środka dowodowego Sąd Okręgowy skorzystał w sposób właściwy. Przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron jest bowiem zawsze aktualne w sytuacji, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a zeznania stron mogą służyć ich ustaleniu. Taka sytuacja miała miejsce w rozpatrywanej sprawie.
Podobnie niezasadny okazał się procesowy zarzut naruszenia art. 98 k.p.c., gdyż powodowie cofnęli powództwo o ustalenie ze względu na zaspokojenie roszczenia w tym zakresie poprzez dokonanie całkowitej spłaty kredytu (co z kolei spowodowało wygaśnięcie zabezpieczenia hipotecznego banku na nieruchomości powodów).
Wskazać należy, że zgodnie z art. 385
2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zagadnienie to było wprawdzie sporne w judykaturze, ale Sąd Najwyższy w uchwale (7) z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 (L.), wyjaśnił, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, co wprost wynika z art. 385
2 k.c. Nie ma w tym zakresie znaczenia sam sposób wykonania umowy, w tym ewentualne korzyści, jakie mógł osiągnąć konsument, choćby z racji niższego oprocentowania kredytu, niż to, które było właściwe dla umów kredytowych zawartych w walucie krajowej. To zatem, że wynik przeliczenia uwzględniał kurs rynkowy, czy też nie, pozostaje bez znaczenia.
Reasumując, Sąd I instancji doszedł do prawidłowego wniosku, że postanowienia § 7 ust. 1, § 10 ust. 2, § 11 ust. 1, 2 i 5, § 13 ust. 5 oraz § 16 ust. 3 umowy kreujące mechanizm przeliczania kwoty kredytu na walutę obcą oraz rat kredytu z waluty obcej na walutę polską, mają charakter niedozwolony. Stanowią one postanowienia abuzywne, kształtujące rażącą dysproporcję praw i obowiązków stron narzuconą powodom, naruszają przepisy prawa i zasady współżycia społecznego, skutecznie dyskwalifikując sporną umowę. Zatem spełnione zostały przesłanki prowadzące do uznania wskazanych postanowień umownych za niedozwolone, zaś konsekwencją tej konstatacji na gruncie art. 385
1 § 1 k.c. jest przyjęcie, że postanowienia te nie wiążą powodów w niniejszej sprawie.
Trafnie wskazuje się w orzecznictwie, że takie postanowienia umowne są bezskuteczne, przy czym skutek ten następuje
ex tunc i
ex lege (por. uchwała SN z 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07 oraz wyroki SN: z 30 maja 2014 r., III CSK 204/13 i z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16).
W wyroku z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, Sąd Najwyższy stwierdził, że w świetle powyższego, a zwłaszcza wyroku (...) z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia.
Pierwsza to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron.
Druga możliwość rozstrzygnięcia to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (
essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. A. klauzuli ryzyka kursowego oznacza, że klauzula ta jest bezskuteczna wobec konsumenta. To z kolei prowadzi do uznania całej umowy za nieważną (bezskuteczną). Jednakże w określonych okolicznościach konsument (kredytobiorca) może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy.
Umowa kredytu indeksowanego nie może istnieć dalej po usunięciu z niej klauzuli indeksacyjnej (przekształciłaby się wówczas w zupełnie inny stosunek prawny), a jednocześnie, wbrew zapatrywaniu apelującego, nie jest możliwe podstawienie przepisów dyspozytywnych w miejsce luki powstałej po usunięciu abuzywnego postanowienia.
Trafność stanowiska, że bezskuteczność postanowienia wprowadzającego ryzyko kursowe oznacza nieważność umowy kredytu indeksowanego, potwierdza także uchwała SN (7) z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, której nadano moc zasady prawnej.
Podzielić zatem należało stanowisko Sądu I instancji, że dokonanie eliminacji klauzuli waloryzacyjnej, prowadziłoby do wyeliminowania postanowień głównych umowy, a w konsekwencji do zmiany charakteru prawnego stosunku obligacyjnego wyrażającego zasadę swobody umów. Byłoby sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować. Stwierdzić należy więc, że istniały podstawy do uznania umowy kredytowej będącej przedmiotem sporu za bezskuteczną w całości (wobec braku zgody kredytobiorców (konsumentów) na związanie niedozwolonym postanowieniem), czyli nieważną.
Podnieść również należy, że samo wejście w życie ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień umowy i kwestia ta została przesądzona w orzecznictwie. Przepisy tej ustawy nie stwarzają bowiem jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem - sanowanie tych wadliwości (por. wyroki SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Chodziło o doprecyzowanie na przyszłość reguł ustalania kursu wymiany walut oraz nieodpłatne umożliwienie dokonywania spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej, a tym samym regulacja ta ma na względzie umowy ważne oraz klauzule dozwolone, choć podlegające doprecyzowaniu. Nawet jeżeli było inaczej, założony skutek sanujący nie mógł zostać w ten sposób osiągnięty. Wskazana ustawa w zasadzie nie przewidywała gotowych do zastosowania (choćby tylko dyspozytywnych) przepisów, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania
in casu zmian umowy, co nie wystarcza dla przyjęcia domniemania, że owe konkretne rozwiązania są wynikiem należytego wyważenia ogółu praw i obowiązków stron przez ustawodawcę (por. motyw 13 dyrektywy 93/13 oraz wyrok (...) z 21 marca 2013 r., w sprawie C-92/11, (...) przeciwko V. N.-W. e.V., pkt 26 i n.) i nie czyni zadość przesłankom przewidzianym w art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13. Wskazana w art. 4 zdanie 2 ustawy antyspreadowej zmiana umowy kredytu mogłaby wywoływać skutek sanujący tylko wtedy, gdyby stanowiła wyraz następczej „świadomej, wyraźnej i wolnej” rezygnacji kredytobiorcy-konsumenta z powoływania się na abuzywność postanowienia (ewentualnie także nieważność umowy) i zgody na jego zastąpienie postanowieniem dozwolonym [por. uchwała (7) SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17]. W braku takich czynności sanujących, wejście w życie ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie podważa abuzywności spornych klauzul.
Należało również podzielić pogląd Sądu I instancji o braku innych przepisów dyspozytywnych prawa krajowego, które mogłyby zostać zastosowane. W szczególności przepisu takiego nie stanowi art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego, albowiem został wprowadzony w życie już po zawarciu przedmiotowej umowy.
Nadto, jak przyjmuje się w orzecznictwie (choć Sąd Apelacyjny w Łodzi w niniejszym składzie ma świadomość, że stanowisko powyższe kształtowało się powoli, wcześniej zaś przyjmowano w tym względzie inne rozwiązania), nie jest dopuszczalne uzupełnienie luki powstałej w umowie kredytu po usunięciu z niej niedozwolonych klauzul indeksacyjnych ustalonym zwyczajem na podstawie art. 56 k.c. lub stosowanym w drodze analogii przepisem art. 41 Prawa wekslowego. Ponadto, hipotezy art. 56 k.c. i art. 41 Prawa wekslowego nie obejmują sytuacji braku równowagi kontraktowej, jaka powstała w wyniku uregulowania praw i obowiązków stron umowy kredytu przy zastosowaniu abuzywnych klauzul umownych. Ich zastosowanie w celu uzupełnienia luki w umowie nie może przywrócić równowagi kontraktowej zaburzonej w wyniku narzucenia konsumentowi przez przedsiębiorcę postanowień kształtujących jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i z rażącym naruszeniem interesów (por. wyrok SA w Warszawie z 9 listopada 2021 r., I ACa 661/19, L. i SA w K. z 22 grudnia 2021 r. I ACa 971/20, L.).
W konsekwencji uznać należało, że nie istnieją przepisy dyspozytywne, pozwalające na zastąpienie niedozwolonej klauzuli indeksacyjnej wprowadzonej do umowy łączącej strony. Żaden przepis prawa nie pozwala bowiem na określenie kwoty kredytu w walucie obcej, której nie zawiera umowa po usunięciu z niej klauzuli indeksacyjnej. W związku z tym za bezprzedmiotowe należy uznać rozważania dotyczące możliwości zastąpienia klauzuli przeliczeniowej zawartej w umowie przepisem art. 358 § 2 k.c. Ponadto, przepis ten wszedł w życie 24 stycznia 2009 r. i nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy.
Zatem chybione są wszelkie podniesione w apelacji zarzuty zmierzające do wykazania potrzeby uzupełnienia luk powstałych na skutek upadku niedozwolonych klauzul umownych, przy założeniu, że umowa kredytu powinna nadal obowiązywać.
W dalszej kolejności zaakcentować wypada, że postanowienie abuzywne należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejące, a pobrane na jego podstawie świadczenia - za nienależne i podlegające zwrotowi (por. wyroki (...) z 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, F. N., A. M. M., B. E., SA v. E. L., T. A., pkt 61-66, z 31 maja 2018 r., w sprawie C-483/16, Z. S. przeciwko (...) Bank (...)., pkt 34 i 53, z 14 marca 2019 r., w sprawie C-l 18/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 41 i 44). Jeżeli niedozwolone postanowienie ma być uznane za nigdy „nieistniejące” (tzn. nieważne, czy bezskuteczne, zob. wyroki (...) z 26 kwietnia 2012 r., w sprawie C-472/10, N. F. przeciwko I. Z., pkt 40 i z 30 maja 2013 r., C-397/11, E. J. v. A. Magyarország H. Z.., pkt 43; por. też uchwała SN z 6 kwietnia 2018 r., III CZP 114/17, OSNC 2019, nr 3, poz. 26), a bez niego umowa nie może być utrzymana w mocy, również umowę należy uznać za nigdy „nieistniejącą” (tzn. nieważną, czy bezskuteczną
ab initio albo
ex tunc).
Nieważność czynności prawnej (w tym wypadku tzw. przesłankowa) skutkowała zatem obowiązkiem zwrotu świadczenia spełnionego przez kredytobiorców wobec pozwanego, zgodnie z przepisami o nienależnym świadczeniu, których zastosowanie przez Sąd Okręgowy nie budzi zastrzeżeń.
W okolicznościach rozpoznawanej sprawy powodowie oświadczyli, że mają świadomość skutków ustalenia nieważności umowy i akceptują je (k. 943-944). Wiedzą, że w przypadku unieważnienia umowy bank może wystąpić z roszczeniem o spłatę odsetek za korzystanie z kapitału kredytu i godzą się na taką ewentualność. W związku z powyższym, brak było podstaw do uznania, że przyjęcie nieważności całej umowy kredytu odbyłoby się ze szkodą dla powodów, naruszając ich interes ekonomiczny.
W niniejszej sprawie powodowie uiścili na rzecz pozwanego kwotę 212.425,62 zł (kwota mieszcząca się w kwocie uiszczonej przez powodów na rzecz pozwanego tytułem realizacji przedmiotowej umowy kredytu), wobec czego taka suma winna zostać zwrócona świadczącemu kredytobiorcy.
Już tylko tytułem zakończenia tej części rozważań podnieść należy, że pozwany bank musi się liczyć z tym, że w rozpoznawanej sprawie obowiązują typowe reguły dotyczące naliczania odsetek od zaległości w zapłacie pieniężnej (art. 455 k.c.). Sąd Okręgowy miał zatem podstawy do uznania wymagalności roszczenia w zakresie kwoty 8.297 zł od daty posiedzenia Sądu odbytego w przedmiocie zawezwania do próby ugodowej (19 kwietnia 2013 r.), zaś co do kwoty 204.128,62 zł - od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pisma powodów modyfikującego powództwo, w którym powodowie zażądali od pozwanego zapłaty wyżej wskazanej kwoty tytułem nienależnego świadczenia z uwagi na nieważność przedmiotowej umowy kredytu (5 lutego 2021 r.). Ww. zdarzenia wywołały skutek wezwania do zapłaty, a zobowiązanie bezterminowe stało się wymagalnym. Przyjęta nieważność umowy wywołuje skutki
ex tunc. Ryzyko nieuzasadnionego wdania się w spór ponosi dłużnik zobowiązany do zwrotu nienależnego świadczenia, które mógł spełnić bez konieczności dochodzenia przez wierzycieli roszczenia na drodze sądowej.
Sąd Apelacyjny nie podzielił tym samym twierdzeń apelującego podniesionych w ramach zarzutu naruszenia art. 118 w zw. z art. 120 k.c. Apelujący zdaje się zupełnie pomijać, że podstawą roszczeń powodów jest zarzut stosowania przez bank niedozwolonych klauzul przeliczeniowych i związane z tym roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń uiszczanych w wykonaniu nieważnej umowy. Nie ma przy tym znaczenia, że świadczenia te były przez powodów dokonywane ratalnie, ponieważ roszczenie o ich zwrot ma charakter świadczenia jednorazowego. Oznacza to, że zastosowanie w tej sprawie będzie mieć ogólna regulacja zawarta w art. 118 k.c., który w brzmieniu obowiązującym do 8 lipca 2018 r. przewidywał, że jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a w brzmieniu obowiązującym od 9 lipca 2018 r. przewiduje sześcioletni termin przedawnienia. Warto przy tym zaznaczyć, że do chwili obecnej umowa łącząca strony nie została zakończona (powodowie nadal spłacają kredyt w oparciu o zawartą umowę). Trudno zatem przyjąć, aby w trakcie trwania umowy można było uznać za przedawnione roszczenia w zakresie ustalenia jej ważności, tym bardziej, że żądanie ustalenia nieważności umowy jako roszczenie niemajątkowe nie ulega przedawnieniu. Z kolei wywodzone roszczenie majątkowe, jako konsekwencja stwierdzenia nieważności umowy, tj. roszczenie o zwrot nienależytego świadczenia materializuje się dopiero z chwilą ustalenia nieważności umowy.
Ponownie także wypada odwołać się do uzasadnienia uchwały 7. sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, z którego wynika, że ze względu na przyznaną kredytobiorcy - konsumentowi możliwość podjęcia wiążącej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy (i sprzeciwienia się zarazem udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej), należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń kredytodawcy i konsumenta o zwrot świadczeń nienależnych może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej decyzji w tym względzie. Dopiero wtedy można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (podobnie jak w przypadku
condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.).
W rozpatrywanej sprawie tego rodzaju brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny dopiero w toku niniejszego postępowania, gdyż dopiero w piśmie zawierającym modyfikację powództwa z 9 kwietnia 2020 r. powodowie zażądali ustalenia nieważności umowy. Dochodzone roszczenie wywodzone z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. z pewnością nie uległo zatem przedawnieniu.
W tym stanie rzeczy, w ocenie Sądu Apelacyjnego, apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 i w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia MS z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2023 r. poz. 1964), zasądzając od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 8.100 zł. Zastrzeżenie o odsetkach od zasądzonej z tego tytułu kwoty zostało poczynione w oparciu o art. 98 § 1
1 k.p.c.
918 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 30 kwietnia 2024 r.
- Portal: 4 listopada 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.