Niedziela Wydanie nr 36

Sygnatura akt
I ACa 2627/22
Sąd
Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
14 czerwca 2024 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Opublikowano w portalu
5 listopada 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Apelacyjny w Łodzi
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Kredyt frankowy z kursem z tabeli banku nieważny według Sądu Apelacyjnego

Przejdź do orzeczenia, 76 min czytania

Spór

Z. J., U. J. i D. J. domagali się od banku ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego z 2008 roku oraz zwrotu wpłaconych rat, a bank bronił się ważnością umowy.

Ustalenia sądu

Według Sądu Apelacyjnego umowa odsyłała do kursów z tabeli banku, których kryteriów nie określała, a powodowie nie zostali rzetelnie poinformowani o ryzyku kursowym.

Rozstrzygnięcie

Sąd Apelacyjny ustalił nieważność umowy, zasądził od banku 32.374,23 zł i 4.712,50 CHF na rzecz Z. J. i U. J. łącznie oraz 16.187,12 zł i 2.356,25 CHF na rzecz D. J., z odsetkami, oddalił apelację i zażalenie banku w pozostałym zakresie.

Dlaczego

Umowa po wyeliminowaniu klauzul nie określała sposobu spłaty ani wysokości świadczeń, a zastosowanie średniego kursu NBP byłoby zbyt daleko idącą zmianą treści umowy.

Dla firm

Sąd uznał, że postanowienia o przeliczaniu kredytu i rat według kursu z tabeli banku były niedozwolone, a po ich usunięciu umowy nie da się wykonać, bo nie określa wysokości świadczeń stron.

Więcej o sprawie

Powodowie w okresie objętym pozwem spłacili 48.561,35 zł i 7.068,75 CHF. Sąd Okręgowy oddalił powództwo główne, a Sąd Apelacyjny w Łodzi zmienił ten wyrok.

Umowa nie wskazywała żadnych kryteriów, w oparciu o które kredytodawca miał ustalać ten kurs.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Łodzi
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Sąd
Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 2627/22

Treść orzeczenia około 76 minut czytania

Sygn. akt I ACa 2627/22

I ACz 851/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 czerwca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski

Protokolant: Karina Frątczak vel Wielgus

po rozpoznaniu w dniu 7 czerwca 2024 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa Z. J., U. J. i D. J.

przeciwko (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 27 września 2022 r. sygn. akt II C 635/20

oraz na skutek zażalenia strony pozwanej na postanowienie zawarte w punkcie 4. tego wyroku

I/ zmienia zaskarżony wyrok na następujący:

„1/ ustala nieważność umowy o kredyt hipoteczny nr (...) sporządzonej 18 stycznia 2008 roku, podpisanej 23 stycznia 2008 roku;

2/ zasądza od (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w W. na rzecz:

a/ Z. J. i U. J. łącznie 32’374,23 zł (trzydzieści dwa tysiące trzysta siedemdziesiąt cztery złote dwadzieścia trzy grosze) oraz 4’712,50 CHF (cztery tysiące siedemset dwanaście i 50/100 franków szwajcarskich) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 25 kwietnia 2020 roku do dnia zapłaty,

b/ D. J. 16’187,12 zł (szesnaście tysięcy sto osiemdziesiąt siedem złotych dwanaście groszy) oraz 2’356,25 CHF (dwa tysiące trzysta pięćdziesiąt sześć i 25/100 franków szwajcarskich) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 25 kwietnia 2020 roku do dnia zapłaty;

3/ oddala w pozostałej części powództwo główne o zapłatę;

4/ zasądza od (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w W., tytułem zwrotu kosztów procesu, na rzecz:

a/ Z. J., U. J. i D. J. 4’634,00 zł (cztery tysiące sześćset trzydzieści cztery złote),

b/ D. J. 3’826,73 zł (trzy tysiące osiemset dwadzieścia sześć złotych siedemdziesiąt trzy grosze)”;

II/ oddala apelację powodów w pozostałej części;

III/ oddala zażalenie pozwanej;

IV/ zasądza od (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w W. na rzecz Z. J., U. J. i D. J. 5’950,00 zł (pięć tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego i zażaleniowego, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

I ACa 2627/22

I ACz 851/22

Uzasadnienie

Z. J., U. J. i D. J. wystąpili z powództwem przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej Oddział w Polsce z siedzibą w W. o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...), zasądzenie łącznie na rzecz Z. J. i U. J. od pozwanego kwoty 32.374,23 zł i kwoty 4.976,61 CHF oraz zasądzenie na rzecz D. J. od pozwanego kwoty 16.187,12 zł i kwoty 2.488,30 CHF, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od doręczenia pozwu pozwanemu do dnia zapłaty, ewentualnie o zasądzenie od pozwanego na rzecz Z. J. i U. J. łącznie kwoty 48.462,37 zł oraz na rzecz D. J. kwoty 24.231,18 zł, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od doręczenia pozwu pozwanemu do dnia zapłaty, w związku z zamieszczeniem w umowie kredytu postanowień niedozwolonych, oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu.

Wyrokiem z 27 września 2022 roku Sąd Okręgowy w Łodzi:

1. oddalił powództwo główne w całości;

2. zasądził od (...) Bank (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w W. na rzecz:

a) Z. J. i U. J. solidarnie kwotę 2.011,21 (dwa tysiące jedenaście 21/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 25 kwietnia 2020 roku do dnia zapłaty,

b) D. J. kwotę 1.005,60 (jeden tysiąc pięć 60/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 25 kwietnia 2020 roku do dnia zapłaty;

3. oddalił powództwo ewentualne w pozostałej części;

4. nie obciążył powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu.

Rozstrzygnięcie to poprzedzone zostało ustaleniami Sądu pierwszej instancji, przedstawionymi w pisemnym uzasadnieniu na kartach 521 odwrót do 526, które Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje bez potrzeby ich ponownego przytaczania.

Sąd a quo pominął zeznania świadka A. S. (1) złożone na piśmie uznając, że nie miały one istotnego znaczenia dla sprawy. Świadek nie był obecny przy zawieraniu umowy z powodami, a udzielone przez niego informacje dotyczą bądź kwestii ogólnych, związanych z kredytami hipotecznymi, bądź procedur ich udzielania. Nie posiadał też wiedzy, czy procedury te zostały zastosowane w przypadku powodów.

W ramach rozważań Sąd Okręgowy odniósł się do poszczególnych zagadnień prawnych związanych z tzw. kredytami frankowymi.

Odnosząc się do podstaw prawnych dochodzonych roszczeń, w zakresie żądania ustalenia nieważności umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej (kredyty indeksowane i denominowane), Sąd a quo wskazał na podstawowe znaczenie art. 58 k.c. oraz zasadę swobody umów wynikającą z art. 353

1 k.c.

W ocenie tego Sądu uznanie umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej za nieważną w całości wymagałoby ustalenia, że umowa taka jest sprzeczna z ustawą, ma na celu obejście ustawy, ewentualnie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Konieczne jest rozważenie czy sama konstrukcja takiej umowy jest sprzeczna przede wszystkim z przepisami prawa bankowego i ewentualnie z regulacją ustawową wprowadzającą zasadę swobody umów.

Odnosząc się do roszczenia opartego na abuzywności poszczególnych postanowień zawartych w łączącej strony umowie kredytowej, Sąd pierwszej instancji wskazał na kluczowe znaczenie przepisów art. 385

1 k.c. W ich świetle niezbędne jest ustalenie, czy poszczególne postanowienia – wskazywane przez stronę powodową – mają charakter abuzywny, a jeżeli tak, to jakie są tego konsekwencje. Przy stwierdzeniu abuzywności niektórych postanowień umownych – umowa nadal może wiązać strony w pozostałym zakresie, albo – o ile umowy po stwierdzeniu abuzywności tych postanowień nie da się wykonać – umowa może być również uznana za nieważną.

W dalszych wywodach Sąd Okręgowy omówił kompleksową regulację niedozwolonych postanowień umownych zawartą w dyrektywie Rady Wspólnot (...) 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. 1993, L 95, s. 29).

Pojęcie nieuczciwych warunków umownych zawarte jest w przepisie art. 3 ust. 1 dyrektywy. I tak, warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Dodatkowo fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej (ust.2).

Artykuł 4 ust. 1 i 2 dyrektywy określa ogólnie, że nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna, przy czym, art. 7 ust. 1 dyrektywy stanowi, że zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów Państwa Członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami.

Skutki zawarcia w umowach nieuczciwych warunków określa przepis art. 6 ust. 1 dyrektywy, zgodnie z którym Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.

W tym miejscu Sąd a quo zauważył, że orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych w zakresie oceny umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej jest rozbieżne, linie orzecznicze zmieniają się i brak jest rozstrzygających orzeczeń ze strony Sądu Najwyższego, jak również – niewątpliwie potrzebnej w tym zakresie – interwencji ustawodawczej. W tej sytuacji interpretacja przepisów, w szczególności przepisów dyrektywy Rady Wspólnot (...) 93/13/EWG, w większym stopniu sięgnąć musi do orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, prezentujących konsekwentne stanowisko zwłaszcza w zakresie oceny nieuczciwych warunków umownych zawartych w umowach kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej.

Następnie Sąd Okręgowy wyjaśnił brak, w jego ocenie, podstaw do stwierdzenia nieważności umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej z uwagi na konstrukcję tej umowy.

Ocena ważności umowy kredytowej zawartej między stronami za punkt wyjścia musi mieć przepis art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U. z 2018 roku, poz. 2187). Odwołując się do treści art. 69 ust. 2 ustawy w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia danej umowy, zawierającego obligatoryjne elementy umowy kredytowe, Sąd a quo uznał, że umowa zawarta przez strony zawiera wszystkie wymienione w tym przepisie elementy, w tym określenie kwoty kredytu oraz okresu i sposobu spłaty rat kredytu, jak również wysokości oprocentowania i zasad zmiany tej wysokości. Ponieważ strona powodowa kwestionowała ważność umowy kredytu wyłącznie z uwagi na zastosowanie w niej mechanizmu waloryzacji do waluty obcej oraz szczegółowych sposobów tej waloryzacji, Sąd ten ograniczył dalsze rozważania co do ważności umowy do tych kwestii.

Samo zastosowanie mechanizmu waloryzacji w umowach kredytu bankowego nie może być uznane za sprzeczne z prawem, czy zasadami współżycia społecznego, a tym samym powodować nieważność umowy. Przede wszystkim brak jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, by w zakresie wprowadzenia przez strony klauzuli waloryzacyjnej do umowy kredytu czynność prawna mogła być uznana za sprzeczną z ustawą albo mającą na celu obejście ustawy. Żaden przepis prawa polskiego nie zakazuje umownego mechanizmu waloryzacji świadczeń. Przeciwnie, przepis art. 358

1 § 2 k.c. wprost wskazuje, że strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Jeszcze przed pojawieniem się problemu dotyczącego kredytów bankowych waloryzowanych kursem waluty obcej, orzecznictwo i doktryna zgodnie przyjmowały, że miernikiem wartości zgodnie z tym przepisem może być również waluta obca, albowiem użyte w treści przepisu słowo „pieniądz” odnosi się do złotych polskich. Taka wykładnia przepisu nadal jest aktualna.

Co więcej, ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku (Dz.U. 2011/984) znowelizowano ustawę Prawo bankowe, wprowadzając do przepisu art. 69 ust. 2 zapis, że w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska umowa taka powinna określać również szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu (pkt. 4a). W takich umowach kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku (ust. 3). Przepis art. 4 ustawy nowelizującej z 29 lipca 2011 roku stanowił, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki.

Skoro ustawodawca wprost dopuścił do obrotu umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, a co więcej – rozciągnął działanie znowelizowanych przepisów na umowy zawarte wcześniej, takie jak będąca przedmiotem tego procesu, takie umowy mogły być uznane za sprzeczne z ustawą, mające na celu obejście ustawy lub sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Sam mechanizm waloryzacyjny, ze wszystkimi jego konsekwencjami, w szczególności dotyczącymi rozkładu ryzyka kontraktowego oraz istnienia i stopnia ryzyka kursowego (wynikającymi z samej istoty waloryzacji) został wprost wprowadzony do ustawy; jego zastosowanie w umowie nie może być zatem uznane za sprzeczne z prawem, czy zasadami współżycia społecznego i nie może prowadzić do nieważności umowy. Jedyną kwestią, którą ustawodawca nakazał przy zawieraniu umów o kredyt waloryzowany kursem waluty obcej było wprowadzenie do tej umowy jasnych i precyzyjnych zapisów dotyczących ustalania kursu wymiany walut oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Nie wprowadzono w szczególności konieczności zawarcia żadnych innych postanowień umowy kredytu, które zmieniałyby rozkład ryzyka kontaktowego lub ograniczały bądź zmieniały dla którejkolwiek ze stron ryzyko kursowe. Ryzyka te wpisane są bowiem w istotę mechanizmu waloryzacji, który jest przewidziany przez prawo i nie może być tym samym uznany za sprzeczny z ustawą.

Sąd Okręgowy zwrócił też uwagę, że orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie wypowiadało się na temat umów kredytowych waloryzowanych kursem waluty obcej i w orzeczeniach tych nie można odnaleźć tez świadczących o tym, by Trybunał uznawał sam mechanizm waloryzacji za prowadzący do nieważności umowy.

Sąd a quo przyjął też, że w przypadku umowy banku z konsumentem ustawowa regulacja wynikająca z art. 385

1

i następnych k.c., dotycząca badania, czy określone umowne nie mają charakteru niedozwolonego, jako regulacja szczególna (a ponadto także oparta na przepisach prawa Unii Europejskiej) wyłącza stosowanie opartej na bardziej ogólnym przepisie art. 58 § 2 k.c. oceny treści umowy przez pryzmat zasad współżycia społecznego (por. w tej kwestii m.in. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18, co do relacji między art. 385

1 k.c. i art. 58 k.c.) oraz z tych samych powodów wyłącza stosowanie dyspozycji art. 353

1 k.c.

Dalsze rozważania zostały poświęcone ocenie poszczególnych postanowień umowy pod kątem ich niedozwolonego charakteru.

Klauzula waloryzacyjna przy wypłacie kredytu – kwestionowana przez stronę powodową – w ocenianej umowie zawarta jest w § 7 ust. 4 regulaminu, zgodnie z którym w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wypłata kredytu następuje w złotych polskich według kursu nie niższego niż kurs kupna ustalony zgodnie z tabelą banku obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu.

Sąd pierwszej instancji podkreślił przede wszystkim, że nie ma formalnych podstaw do uznania omawianych klauzul za niedozwolone, ponieważ klauzule tej treści, a pochodzące od strony pozwanej w sprawie lub jej poprzedników prawnych, nie zostały wpisane do prowadzonego przez Prezesa UOKiK rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone. Konieczne jest zatem zbadanie niedozwolonego charakteru klauzul w oparciu o przepisy art. 385

1 k.c. oraz art. 3 dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

Odwołując się do treści przepisów zawartych w art. 385

1 § 1 i 3 k.c. Sąd a quo wyjaśnił, że dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone konieczne jest kumulatywne spełnienie następujących przesłanek:

a) przedmiotem kontroli mogą być jedynie postanowienia, które nie były indywidualnie uzgodnione z konsumentem, a więc takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art. 3851 § 3 k.c.);

b) przedmiotem kontroli mogą być jedynie postanowienia, które nie określają głównych świadczeń stron oraz te, które określają główne świadczenia stron, lecz nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny;

c) kontrolowane postanowienia muszą kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami;

d) kontrolowane postanowienia muszą rażąco naruszać interesy konsumenta.

W większości analogiczne przesłanki uznania postanowień umownych za niedozwolone przewidują też przepisy dyrektywy 93/13/EWG, w szczególności artykuł 3 ust. 1 oraz artykuł 4 ust. 1 i 2. Warunek umowny ma, według tych przepisów, charakter niedozwolony jeżeli:

a) nie był indywidualnie negocjowany (przesłanka identyczna z prawem krajowym);

b) nie dotyczy głównych postanowień umownych, jeżeli zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem (w prawie polskim: jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny);

c) stoi w sprzeczności z wymogami dobrej wiary (w prawie polskim: z dobrymi obyczajami);

d) powoduje znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta (tu występuje najpoważniejsza różnica z prawem krajowym, które wymaga rażącego naruszenia interesów konsumenta);

e) nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy, innych warunków umowy i okoliczności jej zawarcia.

W kontekście przesłanek uznania poszczególnych postanowień umownych za niedozwolone Sąd Okręgowy wskazał, że sama waloryzacja nie może być przedmiotem kontroli sądu w tym zakresie, albowiem postanowienie ją wprowadzające było indywidualnie uzgodnione z konsumentami. Wynika to wprost z wypełnionego i podpisanego przez kredytobiorców wniosku o udzielenie kredytu (k. 162). Wynika z niego, że konsumenci mogli wnioskować o kredyt w walucie polskiej oraz kredyt waloryzowany kursem (...). Na postanowienie o wyborze kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej oraz na wybór waluty waloryzacji, a w zasadzie – w przypadku kredytu denominowanego – waluty kredytu, mieli oni zatem rzeczywisty wpływ, a tym samym zapisu § 2 ust. 1 umowy, zgodnie z którym kredyt jest indeksowany do waluty obcej (...), nie można uznać za niedozwolone postanowienie umowne.

Konkretny, zastosowany w umowie, mechanizm waloryzacji nie był wszakże indywidualnie uzgodniony z konsumentami. Zapis § 7 ust. 4 regulaminu, nie był przedmiotem negocjacji między stronami. Ciężar dowodu, że zapis ten były indywidualnie uzgodniony spoczywał na przedsiębiorcy i dowodu takiego strona pozwana nie przeprowadziła.

Odnośnie drugiej przesłanki, Sąd Okręgowy wskazał, że o ile sam mechanizm waloryzacji stanowi postanowienie określające główne świadczenie stron, to wątpliwości może rodzić charakter konkretnego, zastosowanego w umowie mechanizmu waloryzacji. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazuje, że za postanowienia objęte zakresem pojęcia określenia głównego przedmiotu umowy należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę; poza tym zakresem pozostają postanowienia, które wykazują charakter posiłkowy względem warunków definiujących samą istotę stosunku umownego (J. Gudowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, WKP 2018 i cytowane tam orzecznictwo: wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Árpád Kásler, Hajnalka Káslerné Rábai v. OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 49–50; powołane wyżej wyroki TSUE z dnia 26 lutego 2015 r., C-143/13, Bogdan Matei i Ioana Ofelia Matei v. SC Volksbank România SA, pkt 54, oraz z dnia 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, Jean-Claude Van Hove v. CNP Assurances SA, pkt 33). O ile zastosowanie samego mechanizmu waloryzacji niewątpliwie charakteryzuje istotę umowy o kredyt waloryzowany kursem waluty obcej, skoro od tej waloryzacji zależą faktycznie prawa i obowiązki stron i wysokość ich świadczeń, o tyle sam mechanizm waloryzacyjny ma raczej charakter posiłkowy względem warunków definiujących taką umowę.

Jeżeli zastosowanie konkretnego mechanizmu waloryzacyjnego nie stanowi głównego świadczenia umownego, to może być on badany w ramach oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Jeżeli zaś uznać go za wyraz głównego świadczenia umownego, to wymykałby się spod tej kontroli tylko wówczas, gdyby został sformułowany w sposób jednoznaczny (wyrażony prostym i zrozumiałym językiem). Tymczasem w orzecznictwie krajowym przyjmuje się, że klauzule waloryzacyjne zawierające odniesienie do tabel kursowych banku, których treść ten bank miał sam ustalać wedle przyjętych przez siebie metod, z pewnością nie określają wysokości świadczenia pieniężnego obciążającego powodów w sposób jednoznaczny i precyzyjny (wyroki SN: z dn. 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17 oraz z dn. 9 maja 2019 r. I CSK 242/18). Jest to zgodne z ogólną zasadą wyrażoną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że wyjątek od mechanizmu kontroli treści klauzul abuzywnych wskazany w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG powinien podlegać wykładni zawężającej. Uznać należy, że konkretny mechanizm waloryzacji może być badany w ramach kontroli niedozwolonych warunków umownych, ponieważ nie stanowi on głównego świadczenia umownego, a nawet jeżeli ma taki charakter, to nie został on sformułowany w sposób jednoznaczny, prosty i zrozumiały.

W tym miejscu Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagą, że przy ocenie klauzuli waloryzacyjnej najistotniejsze jest wykazanie, iż rażąco narusza ona interesy konsumenta. Trzeba mieć przy tym na uwadze, że jest to jedyna przesłanka, której sformułowanie różni się w prawie krajowym i prawie wspólnotowym. Zgodnie bowiem z przepisem art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG warunki umowy, uznaje się za nieuczciwe, jeśli powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Nie ma wątpliwości, że ścisła interpretacja przesłanki określonej w prawie polskim byłaby niezgodna z dyrektywą, dlatego konieczne jest uwzględnienie w rozszerzającej wykładni pojęcia „rażące naruszenie interesów konsumenta”, tak by objęło ono sytuację „znaczącej nierównowagi praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta”.

Stosownie do formuły przywoływanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, niekorzystne dla konsumenta postanowienie stanowi tylko wystarczająco poważne naruszenie jego sytuacji prawnej (J. Gudowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, WKP 2018 i cytowane tam orzecznictwo: wyrok TSUE z dnia 16 stycznia 2014 r., C-226/12, Constructora Principado SA v. José Ignacio Menéndez Álvarez, ZOTSiS 2014, nr 1, s. I-10, pkt 27, 28). Aby ustalić, czy jakaś klauzula powoduje na niekorzyść konsumenta znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron wynikających z umowy, należy w szczególności wziąć pod uwagę zasady, jakie mają zgodnie z prawem krajowym zastosowanie w przypadku braku porozumienia stron w tym zakresie; sąd krajowy powinien ustalić, czy – i ewentualnie, w jakim zakresie – umowa stawia konsumenta w sytuacji gorszej niż ta, przewidziana w obowiązujących przepisach krajowych (J. Gudowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, WKP 2018 i cytowane tam orzecznictwo: wyrok TSUE z dnia 14 marca 2013 r., C-415/11, Mohamed Aziz v. Caixa d’Estalvis de Catalunya, Tarragona i Manresa (Catalunyacaixa), pkt 68; postanowienie TSUE z dnia 14 listopada 2013 r. w połączonych sprawach C-537/12 i C-116/13, Banco Popular Espanol SA v. Maria Teodolinda Rivas Quichimbo i Wilmar Edgar Cun Pérez oraz Banco de Valencia SA v. Joaquín Valldeperas Tortos i María Ángeles Miret Jaume, pkt 65; wyrok TSUE z dnia 16 stycznia 2014 r., C-226/12, Constructora Principado SA v. José Ignacio Menéndez Álvarez, pkt 21, oraz wyrok TSUE z dnia 26 stycznia 2017 r., C-421/14, Banco Primus SA v. Jesús Gutiérrez García, pkt 59). Punktem odniesienia dla oceny, czy postanowienie rażąco narusza interesy konsumenta, powinna być zatem konstrukcja danej umowy zawarta w przepisach dyspozytywnych. Takich przepisów – regulujących umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej – jednak w chwili zawierania umowy między stronami nie było, przepisy regulujące te umowy (i to nie o charakterze dyspozytywnym), weszły w życie dopiero w 2011 roku obejmując swym działaniem również przedmiotową umowę. Doktryna wskazuje, że w braku przepisów dyspozytywnych punktem odniesienia powinny być ogólne zasady prawa umów, natura podobnych nazwanych stosunków umownych oraz zgodność postanowienia z celami, którym umowa ma służyć; cenne wskazówki mogą również wynikać z takich samych albo podobnych umów negocjowanych w warunkach równowagi kontraktowej. W okresie, w którym zawierana była przedmiotowa umowa prawo polskie nie regulowało jednak wprost żadnych podobnych stosunków prawnych, zaś wszystkie umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej zawierane do 2011 roku, oferowane przez wszystkie banki proponujące klientom tego typu produkty i przyjmowane przez wszystkich konsumentów, zawierały identyczne bądź prawie identyczne klauzule waloryzacyjne, jak użyta w ocenianej umowie. Praktyka taka nie tylko do 2011 roku, ale jeszcze przez następne lata, była powszechnie akceptowana i, w ocenie Sądu a quo, nie ma podstaw do twierdzenia, by wszystkie umowy, zawierane przez wiele lat na terenie całego kraju były kredytobiorcom narzucane, czy nie były negocjowane w warunkach równowagi kontraktowej. Tym niemniej, porównanie przedmiotowej umowy z innymi, analogicznymi, zawieranymi w tym samym czasie, pozwala jedynie na ustalenie, że były one tożsame. W tej sytuacji dla oceny, czy zastosowany mechanizm waloryzacyjny ma charakter niedozwolony, najbardziej istotną przesłanką wydaje się zgodność postanowienia z celami, którym umowa ma służyć. Otóż celem wprowadzenia mechanizmu waloryzacji do umowy kredytu było odniesienie wartości świadczeń stron do miernika innego niż złoty polski, w tym wypadku do waluty obcej. Istota problemu sprowadza się do oceny zastosowania przez bank kursu franka szwajcarskiego według własnych tabel bankowych oraz określenie tego kursu jako kursu kupna waluty – te bowiem elementy nie podlegały indywidualnym negocjacjom. Jedynym obiektywnym wskaźnikiem porównania – jedynym kursem franka szwajcarskiego, nie będącym kursem kupna, ani sprzedaży (takie kursy nie były negocjowane przez strony), a nadto nie pochodzącym od strony umowy (banku), jest kurs średni waluty według Narodowego Banku Polskiego. Należy zatem ocenić, czy zastosowanie przy wypłacie kredytu nienegocjowanego bankowego kursu kupna franka szwajcarskiego spowodowało znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta i czy stanowiło wystarczająco poważne naruszenie jego sytuacji prawnej. W ocenie Sądu Okręgowego na takie pytanie odpowiedź jest negatywna.

Po pierwsze, Sąd ten nie podzielił poglądu, jakoby bank mógł dowolnie ustalać wysokość kursu kupna franka szwajcarskiego. Taka, powtarzana często teza sugeruje, że bank mógł ustalić w swoich tabelach dowolną kwotę, stanowiącą kurs kupna (i analogicznie: sprzedaży) franka szwajcarskiego. Tymczasem z treści samej umowy wynika, że ustalona kwota musiała być zgodna z kursem kupna (i sprzedaży) waluty, nie mogła być zatem dowolna, gdyż ograniczona była przynajmniej rynkowymi kursami waluty. Ustalenie kursu poza stawkami rynkowymi byłoby wprost sprzeczne z umową, co jednak w rozpoznawanej sprawie nie miało miejsca, brak bowiem dowodów, by bank spekulacyjnie określał kursy walut, ustalając je na pozarynkowym poziomie.

Po drugie, w chwili wypłaty kredytu w dniu 30 stycznia 2008 r. bank przekazał powodom kwotę 177.000 PLN, co w dniu przekazania stanowiło kwotę kredytu 77.960,19 CHF. Zastosowano zatem kurs 2,1806 PLN za franka szwajcarskiego (k. 47). W tym dniu średni kurs franka według NBP wynosił 2.2445 PLN; różnica z kursem zastosowanym wynosiła więc około 2 % udzielonego kredytu. Mając na uwadze to, że czynnik ekonomiczny nie może być wyłącznym kryterium oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego, ale również i to, że nie można go pomijać w tej ocenie, zwłaszcza mając na uwadze przepis art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13, stwierdzić trzeba, że zastosowanie kursu bankowego w sposób oczywisty nie spowodowało powstania znaczącej nierównowagi stron i nie było – w kontekście wysokości przyznanego kredytu – wystarczająco poważnym naruszeniem sytuacji prawnej konsumenta. Mamy tu do czynienia na pewno nie z rażącym (jak stawia to przepis art. 385

1 § 1 k.c.) naruszeniem interesów konsumenta, ani nie znaczną czy wystarczająco poważną nierównowagą stron. Artykuł 3 ust. 1 i 3 oraz art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w sytuacji gdy sąd krajowy bada ewentualnie nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej z konsumentem w rozumieniu tych przepisów, należy uwzględnić wśród warunków objętych zakresem stosowania tej dyrektywy stopień interakcji danego postanowienia umownego z innymi warunkami, w szczególności w zależności od ich odpowiedniego zakresu (wyrok (...) z dnia 10 września 2020 r. w sprawie C-738/19). Zakres wpływu ocenianego mechanizmu waloryzacji na wysokość świadczeń umownych dla konsumenta był minimalny, nie ma zatem podstaw, by uznać go za niedozwolony.

Po trzecie wreszcie, za istotny należy uznać czynnik czasu. W przeciwieństwie do klauzuli waloryzacyjnej przy spłacie kredytu, która to spłata rozciągnięta była na 16 lat, działanie klauzuli waloryzacyjnej przy wypłacie kwoty kredytu ograniczone było do kilku dni: zgodnie z § 8 ust. 1 regulaminu wypłata środków następuje w ciągu 7 dni od złożenia przez kredytobiorcę dyspozycji wypłaty. Co więcej, faktyczny dzień wypłaty kredytu zależny był od konsumenta – on bowiem składał dyspozycję uruchomienia kredytu, zastosowany zatem kurs waloryzacji w znacznej mierze zależał również od samego kredytobiorcy. Trudno w tym dopatrywać się jakiegokolwiek naruszenia interesów konsumenta.

Następnie Sąd Okręgowy zajął się oceną charakteru klauzuli waloryzacyjnej przy spłacie kredytu, zawartej w § 9 ust. 2 regulaminu, zgodnie z którym w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej raty kredytu podlegające spłacie wyrażone są w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu ich równowartość pobierana jest ze wskazanego rachunku według kursu sprzedaży obowiązującego w tabeli banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień spłaty kredytu. Sąd a quo zwrócił uwagę, że jest przy tym zobligowany do uwzględnienia treści prowadzonego przez Prezesa UOKiK rejestru postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone, co wynika z treści art. 9 ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw z dnia 5 sierpnia 2015 r. (Dz.U. 2015.1634). Oznacza to, że sąd rozpoznający indywidualną sprawę, w której przedmiotem sporu jest postanowienie konkretnej umowy zawartej z konsumentem, którego treść normatywna jest tożsama z postanowieniem wzorca umowy uznanym za niedozwolone prawomocnym wyrokiem sądu ochrony konkurencji i konsumentów oraz wpisanym do rejestru tego rodzaju postanowień, a przy tym pochodzącym od tego samego przedsiębiorcy, który jest stroną postępowania w sprawie indywidualnej, jest związany treścią wyroku sądu ochrony konkurencji i konsumentów (vide: uchwała 7 Sędziów SN z dnia 20 listopada 2015 r. w sprawie o ygn.. akt III CZP 17/15).

Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 14 grudnia 2010 r. w sprawie XVII Amc 426/09 w sprawie przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w W. do rejestru klauzul niedozwolonych wpisano klauzulę o treści: „W przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku (...) kursów walut obcych z dnia spłaty” (klauzula niedozwolona numer (...)).

Zapis § 9 ust. 2 regulaminu jest – co do zastosowanego mechanizmu waloryzacji polegającego na obliczeniu kwoty raty według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku (...) kursów walut obcych z dnia spłaty – w swojej treści identyczny z klauzulą niedozwoloną numer (...) i pochodzi od tego samego przedsiębiorcy. Klauzula waloryzacyjna przy spłacie kredytu ma zatem charakter niedozwolony.

Następnie Sąd pierwszej instancji rozważył skutki stwierdzenia niedozwolonego charakteru warunków umowy w świetle przepisów prawa i orzecznictwa, wskazując na art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 określający je w ten sposób, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. (...) konsekwentnie w wielu orzeczeniach precyzuje rozumienie tego przepisu.

Przede wszystkim Trybunał wskazuje, że umowa, w której znajdują się nieuczciwe warunki powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest zgodnie z zasadami prawa krajowego prawnie możliwe (wyroki: z dnia 30 maja 2013 r., A. B. i de M. (...), C-488/11, pkt. 57, z dnia 21 stycznia 2015 r., U. B. i C., C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, pkt. 28, z dnia 7 listopada 2019 r., C-349/18, pkt. 68). Trybunał co do obowiązywania umowy wskazuje tu na konieczność wykonania znanego prawu anglosaskiemu tzw. blue pencil test, czyli eksperymentu myślowego polegającego na wykreśleniu z umowy sformułowań stanowiących klauzule niedozwolone i sprawdzeniu, czy umowa może nadal obowiązywać zgodnie z zasadami prawa krajowego. W szczególności, w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (wyroki: z dnia 14 czerwca 2012 r., B. E. de C., C-618/10, pkt 73; z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C-26/13, pkt 77).

Co do zasady zatem żadne zmiany umowy, w szczególności w zakresie treści nieuczciwych warunków, nie są dopuszczalne. O ile umowa, po wykreśleniu z niej postanowień abuzywnych, obowiązywać nie może, to należy stwierdzić jej nieważność.

W szczególności, do nieważności umowy prowadzić może sytuacja, w której usunięcie z umowy nieuczciwych warunków spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, może przyjąć, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r., C-260/18).

Trybunał zaakceptował wyjątek od zasady zakazu zmiany treści klauzuli niedozwolonej, orzekając, że sąd krajowy może usunąć nieuczciwy warunek umowny, zastępując go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, pod warunkiem że takie zastąpienie jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 i pozwala na przywrócenie rzeczywistej równowagi między prawami i obowiązkami umawiających się stron, aby przywrócić równość między nimi. Trybunał ograniczył jednak tę możliwość do przypadków, w których unieważnienie nieuczciwego warunku zobowiązywałoby sąd krajowy do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe konsekwencje, tak że ten ostatni zostałby w ten sposób ukarany (zob. podobnie wyroki: z dnia 21 stycznia 2015 r., U. B. i C., C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, EU:C:2015:21, pkt 33 i przytoczone tam orzecznictwo; z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C-70/17 i C-179/17, UE:C:2019:250, pkt 56, 57).

Wyjątkowo również, zgodnie z wyrokami (...), sąd krajowy może zaradzić skutkom nieważności takiego mającego nieuczciwy charakter warunku, którego treść ma swoje źródło w przepisie podlegającym stosowaniu w wypadku zgody stron umowy, poprzez zastąpienie go tym przepisem w nowym brzmieniu przyjętym już po zawarciu umowy w sytuacji, gdy dana umowa nie może dalej istnieć w razie usunięcia tego nieuczciwego warunku i że stwierdzenie nieważności umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (orzeczenia (...) z dnia 3 lipca 2019 r., C-92/16 i z dnia 26 marca 2019 r., C-70/17).

Z drugiej strony jednak, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (wyrok (...) z dnia 3 października 2019 r., C-260/18).

Nieuczciwe warunki umowne mogą zatem być utrzymane w umowie jedynie wówczas, gdy zostaną zastąpione przepisami dyspozytywnymi (nawet w brzmieniu przyjętym już po zawarciu umowy), a unieważnienie umowy naraziłoby konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Od tego wyjątku (...) wprowadził jednak kolejny wyjątek stwierdzając, że w sytuacji, w której usunięcie klauzul abuzywnych prowadziłoby do unieważnienia umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, to i tak nie może być ona utrzymana w mocy, gdyby konsument nie wyraził zgody na to. W takiej sytuacji sąd powinien stwierdzić nieważność umowy (wyrok (...) z dnia 26 marca 2019 r., C-70/17 oraz z dnia 3 października 2019 r., C-260/18).

Reasumując zatem – umowa, w której znajdują się nieuczciwe warunki:

(i) nadal obowiązuje, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest zgodnie z zasadami prawa krajowego prawnie możliwe;

(ii) jeżeli jej dalsze obowiązywanie jest niemożliwe, to umowa jest nieważna;

( (...)) jeżeli unieważnienie nieuczciwego warunku zobowiązywałoby sąd krajowy do unieważnienia umowy jako całości, jak w pkt. (ii), ale naraziłoby to konsumenta na szczególnie szkodliwe konsekwencje, to możliwe jest zastąpienie takiego nieuczciwego warunku przepisem dyspozytywnym lub przepisem mającym zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (w tym również w brzmieniu przyjętym już po zawarciu umowy), ale już nie przepisem o charakterze ogólnym, przewidującym, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów; w takiej sytuacji umowa nadal obowiązuje;

(iv) mimo wystąpienia sytuacji z pkt. ( (...)), tzn. możliwości utrzymania w mocy umowy poprzez zmianę treści warunków nieuczciwych, w sytuacji uprzedniego stwierdzenia konieczności unieważnienia umowy z niekorzystnymi skutkami dla konsumenta, należy jednak stwierdzić tę nieważność, jeżeli konsument nie wyrazi zgody na dalsze obowiązywanie umowy.

Jak z powyższego wynika, wola konsumenta jest rozstrzygająca dla stwierdzenia nieważności umowy, ale tylko wówczas, gdy po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru warunków umowy sąd doszedłby do wniosku, że umowa jako całość obowiązywać nie może, jej unieważnienie pociąga za sobą dla konsumenta szczególnie szkodliwe konsekwencje, istnieje możliwość zastąpienia klauzul abuzywnych przepisami dyspozytywnymi, konsument jednak nie wyraża na to zgody.

Generalnym wnioskiem płynącym z orzeczeń (...) i realizującym cel dyrektywy 93/13, a także wynikającym wprost z treści przepisu art. 6 ust 1 dyrektywy, jest bowiem utrzymanie w mocy umów między stronami, nawet jeżeli zawierają one nieuczciwe warunki. Jak podkreśla Trybunał utrzymanie w mocy umów jest zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, ponieważ przepis ten zmierza do zastąpienia ustanowionej w umowie równowagi formalnej między prawami i obowiązkami stron równowagą rzeczywistą, pozwalającą na przywrócenie równości tych stron bez konieczności unieważnienia wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki (zob. w szczególności wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C-26/13, pkt. 81, 82 i przytoczone tam orzecznictwo, a także wyrok (...) z dnia 26 marca 2019 r., C-70/17).

Przechodząc do omówienia skutków stwierdzenia niedozwolonego charakteru klauzuli waloryzacyjnej przy spłacie kredytu, Sąd a quo przypomniał zasady spłaty rat zawarte w § 6 umowy oraz § 9 ust. 2 regulaminu. Zgodnie z tym zapisem kredyt spłacany jest w równych miesięcznych ratach. Dniem spłaty rat jest ten dzień miesiąca, w którym kredyt uruchomiono (§ 6 ust. 5 umowy). Kredyt udzielony jest na 18 lat (§ 6 ust. 4 umowy). Kwoty rat wyrażone są w (...), a spłacane po ich przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu spłaty raty (§ 9 ust. 2 regulaminu). Pozostałe postanowienia nie mają związku z istotą problemu rozpoznawanego w sprawie.

Zgodnie z powyższymi rozważaniami postanowienie zawarte w § 9 ust. 2 regulaminu – co do zastosowanego mechanizmu waloryzacji – ma charakter niedozwolonego postanowienia umownego i na podstawie art. 385

1 § 1 i 2 k.c. oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie jest wiążące dla konsumentów. Trzeba dalej rozważyć, jaki ma to skutek dla obowiązywania umowy w pozostałej części – po wyłączeniu z niej nieuczciwego warunku, w szczególności należy ocenić, czy dalsze obowiązywanie umowy jest zgodnie z zasadami prawa krajowego prawnie możliwe.

W ocenie Sądu Okręgowego, po wyeliminowaniu nieuczciwego warunku umownego, nie ma żadnych podstaw do stwierdzenia, by umowa nie mogła dalej obowiązywać zgodnie z zasadami prawa krajowego, albo nawet by były przeszkody w jej wykonaniu. Pozostałe zapisy umowy dotyczące spłaty kredytu w sposób kompleksowy regulują bowiem: termin spłaty rat kapitałowo – odsetkowych (§ 6 ust. 5 umowy), wysokość poszczególnych rat (według § 6 ust. 2 umowy), walutę spłaty (według § 9 ust. 2 regulaminu: (...) niedozwolone postanowienie umowne wpisane do Rejestru klauzul niedozwolonych dotyczyło wyłącznie sposobu obliczenia kwoty spłaty według kursu bankowego, a nie kwestii waluty spłaty) i saldo zadłużenia po spłacie raty. Eliminacja abuzywnych postanowień umownych oznacza tylko tyle, że kredyt od początku powinien być spłacany w walucie waloryzacji – wynika to wprost z umowy i regulaminu po usunięciu z niej kwestionowanych zapisów. Możliwość spłaty zaciągniętego w walucie polskiej kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji nie dość, że nie była, ani nie jest sprzeczna z żadnymi przepisami prawa krajowego, to faktycznie jest wprost zgodna z przepisami prawa bankowego, po ich nowelizacji w 2011 roku. Przepisy te bowiem sprecyzowały, że w przypadku umów kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie (art. 69 ust. 3). Co więcej, wprowadzenie od samego początku możliwości spłaty kredytu w walucie waloryzacji, wprost respektuje również wolę obu stron umowy, które – w drodze indywidualnych uzgodnień – wprowadziły do umowy mechanizm waloryzacyjny i wskazały walutę waloryzacji. Dotyczy to zarówno rat kapitałowo – odsetkowych płaconych przez kredytobiorców zgodnie z harmonogramem spłat, będącym integralną częścią umowy, jak i wcześniejszych spłat. Mimo zatem niedozwolonego charakteru jednego z warunków umowy, może ona dalej obowiązywać, zgodnie z zasadami prawa polskiego, a jej funkcjonowanie zgodne jest z prawidłowo wyrażoną wolą stron umowy.

Ocena, że umowa kredytu może dalej funkcjonować zgodnie z zasadami prawa krajowego, nie przesądza jednak do końca tego, czy była ona przez strony umowy prawidłowo wykonywana. Trzeba bowiem podkreślić, że wynikająca z przepisów prawa oraz z umowy, po wyeliminowaniu z niej niedozwolonego warunku, możliwość spłaty przez kredytobiorcę rat kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji nie oznacza zgody na sytuację, w której kredytodawca przyjmując w miejsce wpłat w walucie waloryzacji wpłaty bezpośrednio w złotówkach, mógł samodzielnie decydować o tym, w jaki sposób kredytobiorcy będą kupowali walutę. Jest bowiem zupełnie oczywiste, że z umowy – po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej – w żaden sposób nie wynika, by kredytobiorcy mieli obowiązek kupowania waluty waloryzacji w pozwanym banku. Przy prawidłowo wykonywanej umowie mieli oni prawo do dokonania zakupu waluty w dowolny sposób i spłacania nią rat kapitałowo – odsetkowych, zgodnie z umową. Takie rozumienie zawartej przez strony umowy jest zresztą całkowicie zgodne z przepisem art. 75 b prawa bankowego (po nowelizacji z 2011 roku). Skoro bank pobierał od powodów kwoty wyliczone według własnego kursu (...) i w ten sposób zawyżył ich świadczenia, to w tym zakresie uznać trzeba, że doszło do bezpodstawnego wzbogacenia po stronie kredytodawcy kosztem kredytobiorców. Konsumenci mogli zakupić walutę w inny sposób i po kursie, który byłby dla nich korzystniejszy, nie musieli – zgodnie z umową – zdać się na kurs proponowany przez bank. Bank co prawda legalnie wykonuje działalność kantorową i ma prawo do zrealizowania różnicy między kursem kupna i sprzedaży waluty, lecz z treści umowy kredytu hipotecznego nie można ustalić, by kredytobiorcy upoważnili bank do wykonywania takiej działalności w ich imieniu z wyłączeniem innych podmiotów.

W takiej sytuacji, a także w braku innych dowodów i przyjmując najkorzystniejszą dla kredytobiorców możliwość, trzeba uznać, że na pewno nie byliby oni w stanie zakupić waluty waloryzacji po kursie niższym niż średni kurs (...) według NBP (kurs ten – jako średni jest bowiem na pewno niższy od rynkowych kursów sprzedaży walut). Przyjęcie takiego kursu ma nie tylko pozytywne znaczenie dla konsumentów, ale – z drugiej strony – penalizuje działania banku, narzucającego kredytobiorcom własny kurs waluty waloryzacji. Trzeba przy tym wyraźnie podkreślić, że zastosowanie rozliczenia przy pomocy średniego kursu NBP nie stanowi niedozwolonej zmiany postanowienia abuzywnego jakimkolwiek innym postanowieniem, a jedynie najkorzystniejsze dla konsumentów rozlicznie ich nadpłaty wynikającej z pozbawienia ich przez bank możliwości zakupu waluty poza bankiem.

Różnica pomiędzy faktyczną sumą wpłat dokonanych przez powodów w okresie do dnia zawarcia aneksu umożliwiającego spłatę bezpośrednio w walucie kredytu, a kwotą, jaka wynika ze spłat wyliczonych według średniego kursu (...) według NBP, w miejsce faktycznie zastosowanego kursu przez bank wynosi 3.016,82 PLN. Nie ma przy tym podstaw do uwzględnienia tej argumentacji w okresie po zawarciu aneksu do umowy – skoro bowiem powodowie mieli wówczas możliwość kupna waluty poza bankiem i z tej możliwości nie korzystali (uznając, że zaoszczędzone w ten sposób kwoty stanowią znikomą wartość ich zobowiązania), to była to ich suwerenna decyzja, za którą kredytodawca nie może ponosić żadnej odpowiedzialności. Mając powyższe na uwadze, wskazana kwota została zasądzona przez na rzecz powodów – z uwzględnieniem jej rozdziału zgodnie z żądaniem pozwu, jako stanowiąca bezpodstawne wzbogacenie po stronie pozwanego, czyli na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c.

Następnie, Sąd pierwszej instancji rozważył skutki ewentualnego stwierdzenia niedozwolonego charakteru klauzuli waloryzacyjnej przy wypłacie kredytu, mimo wcześniejszego uznania, że nie ma podstaw do uznania, by w świetle przepisów wspólnotowych i prawa krajowego, zastosowanie nieuzgodnionego indywidulanie mechanizmu waloryzacyjnego przy wypłacie kredytu miało charakter abuzywny.

Klauzula waloryzacyjna przy wypłacie kredytu, jak to zostało już wyżej wskazane, zawarta jest w § 7 ust. 4 regulaminu. Ewentualne uznanie tego warunku umownego za nieuczciwy powoduje konieczność oceny, czy po usunięciu tego zapisu, umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony (art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13).

Usunięcie z treści umowy § 7 ust. 4 regulaminu ma następujące konsekwencje. Znane i niezmienione pozostają kwota i waluta kredytu, ustalone są one bowiem w innych postanowieniach umownych (§ 2 ust. 1 umowy). Zmianie nie podlegają warunki uruchomienia kredytu, które przewiduje § 5 umowy. Kredyt nadal pozostaje kredytem, w którym walutą waloryzacji jest frank szwajcarski, a walutą kredytu złoty polski (§ 2 ust. 1 umowy). Wyeliminowanie możliwości zastosowania jako mechanizmu waloryzacji kursu kupna waluty według tabeli kursowej banku powoduje konieczność oceny, czy dalsze obowiązywanie umowy jest zgodnie z zasadami prawa krajowego prawnie możliwe. Sad Okręgowy podkreślił w tym miejscu, że w prawie polskim brak jest przepisów, które zakazywałyby udzielania kredytu w walucie polskiej, który miałby być następnie spłacany w walucie waloryzacji. Możliwość istnienia takich umów wprost dopuściła nowelizacja prawa bankowego z 2011 roku. Terminy i wysokość spłat kredytu regulowana jest innymi zapisami umowy, które powyżej były przedmiotem analizy. Funkcjonowanie umowy po wyeliminowaniu z niej kwestionowanego zapisu nie sprzeciwia się zasadom prawa krajowego.

Rozważania te potwierdzają tylko to, że nawet wyeliminowanie klauzuli waloryzacyjnej przy wypłacie kredytu nie powoduje niezgodności umowy z prawem polskim, ani niemożliwości wykonania tej umowy.

W dalszych rozważaniach Sąd a quo zajął się problematyką rzeczywistej równowagi kontraktowej stron. Na wstępie przypomniał, że generalnym celem przepisu art. 6 ust 1 dyrektywy 93/13 jest utrzymanie w mocy umów między stronami, nawet jeżeli zawierają one nieuczciwe warunki.

Kwestia rzeczywistej równowagi kontraktowej stron w sprawach kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej była przedmiotem analizy (...) w wyroku z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie Z. D. v. E. Bank Hungary (...)., C-118/17, gdzie stwierdzono, że zamiana (dokonana na W. w drodze ustawy) klauzul zawierających spready walutowe przez postanowienia przewidujące, zarówno w odniesieniu do uruchomienia środków, jak i do ich spłaty, przyjęcie urzędowego kursu wymiany ustalonego przez narodowy bank węgierski dla danej waluty i jednocześnie zabezpieczenie ważności umów kredytowych, jest zgodna z celem realizowanym przez prawodawcę unijnego w ramach dyrektywy 93/13. Cel ten polega na przywróceniu równowagi miedzy stronami umowy, co do zasady przy jednoczesnym utrzymaniu umowy w mocy jako całości, a nie wyeliminowaniu z obrotu wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki.

W przedmiotowej umowie równowaga między stronami nie została zachwiana poprzez wprowadzenie waloryzacji świadczeń z tych umów kursem waluty obcej, a jedynie poprzez zastosowanie przez bank mechanizmu waloryzacji, na który konsumenci nie mieli rzeczywistego wpływu, i który dawał kredytodawcy dodatkowe, nienależne korzyści z tytułu wykonania umowy. Przywrócenie rzeczywistej równowagi kontraktowej powinno przywrócić równość stron w tym zakresie, w jakim została ona naruszona, a elementem przywrócenia takiej równości na pewno nie jest kwestionowanie samej waloryzacji, czy tym bardziej unieważnienie całej umowy. Takie działanie, wraz z możliwymi konsekwencjami, jest wprost zaprzeczeniem oczekiwanej przez (...) sytuacji równości, polegającej na przywróceniu praw i obowiązków stron umowy przy wyeliminowaniu wyłącznie klauzul, które uznać trzeba za nieuczciwe. Powodowie zawarli umowę kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, która w stosunku do umowy o kredyt złotowy bez klauzuli waloryzacyjnej była umową tańszą (co do oprocentowania), lecz obarczona ryzykiem wzrostu kursu waluty waloryzacji (ryzyko to w czasie wykonywania umowy niewątpliwie się ziściło). Sam fakt ziszczenia tego ryzyka nie może prowadzić do wniosku o konieczności unieważnienia umowy, skoro ryzyko było wpisane w istotę umowy i strony dobrowolnie się na nie godziły. W ocenie Sądu Okręgowego, możliwe jest przywrócenie rzeczywistej równowagi stron poprzez wyeliminowanie abuzywnego mechanizmu ustalania kursu waluty waloryzacji i dalsze obowiązywanie umowy między stronami, zgodnie z zasadami prawa polskiego, bez zastępowania nieuczciwych warunków innymi. Zaproponowany przez sąd mechanizm przywrócenia równowagi jest zgodny z konkretnymi wskazaniami akceptowanymi przez (...) i dyrektywą 93/13.

W tym miejscu Sąd a quo dokonał analizy wyroku (...) w sprawie C -260/18 (K. D. i J. D. vs. (...) Bank (...)), podkreślając na wstępie, że wyrok wydany w tej sprawie nie jest sprzeczny z żadnym z punktów orzeczenia (...).

Punkt 1 sentencji wyroku (...) stanowi, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Sąd pierwszej instancji w pełni zgadził się z zaprezentowana tezą, w szczególności co do tego, że usunięcie w całości mechanizmu waloryzacji z umowy kredytu spowodowałoby zmianę głównego przedmiotu umowy. W tej sprawie nie ma jednak podstaw do usunięcia z umowy w całości mechanizmu waloryzacji, gdyż ten był indywidualnie negocjowany przez strony umowy, a usunięcie konkretnych mechanizmów waloryzacyjnych nie oznacza usunięcia waloryzacji w całości, ponieważ umowa może obowiązywać nadal, jako umowa waloryzowana kursem franka (co niewątpliwie stanowi główny przedmiot umowy), choć nie kursem franka określanym według tabel bankowych (sposób określenia kursu franka nie stanowi jednak, w ocenie sądu, głównego przedmiotu umowy – podobnie jak zmienne oprocentowanie stanowi główny przedmiot umowy, ale jego konkretne wartości już niewątpliwie nie są nim).

Według punktu 3 sentencji, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zgodnie z przeprowadzonymi wyżej rozważaniami, umowa między stronami może obowiązywać bez wypełniania luk w niej jakimikolwiek przepisami, w tym również przepisami o charakterze ogólnym.

Punkt 2 i związany z nim punkt 4 sentencji wyroku (...) wskazują, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy oraz, że z jednej strony niekorzystne skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, takie jak te, o których mowa w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R. (C-26/13, EU:C:2014:282), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. Oba te punkty wyraźnie potwierdzają dotychczasowe orzecznictwo (...), że ocena niekorzystnych dla konsumenta skutków usunięcia z umowy nieuczciwych warunków ma miejsce tylko wówczas, gdyby ich usunięcie prowadziło do unieważnienia umowy. Trybunał podkreśla tu jednak (jeszcze bardziej niż w poprzednich orzeczeniach biorąc pod uwagę wolę konsumenta), że nawet jeżeli sąd krajowy uzna, że usunięcie nieuczciwych warunków z umowy powodowałoby jej unieważnienie i unieważnienie to wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, to powinien taką umowę unieważnić, jeżeli taka jest wola konsumenta. W rozpoznawanej sprawie Sąd a quo nie uznał jednak, że usunięcie nieuczciwych warunków z umowy powoduje jej unieważnienie, albowiem unieważnienie to – po usunięciu nieuczciwych warunków – ma miejsce tylko wówczas, gdy umowa, w świetle prawa krajowego obowiązywać nie może. Tymczasem umowa zawarta między stronami, nawet po usunięciu z niej klauzul abuzywnych jest zgodna z wymogami prawa polskiego i może w świetle prawa funkcjonować w obrocie gospodarczym.

Następnie Sąd Okręgowy rozważył konsekwencje finansowe ewentualnego stwierdzenia nieważności umowy. W przypadku uznania umowy za nieważną powodowie domagali się zasądzenia kwot 32.374,23 i 16.187,12 PLN oraz 4.976,61 i 2.488,30 CHF tytułem nienależnie pobranych przez pozwanego rat kapitałowo – odsetkowych. Jednocześnie powodowie z tytułu wykonania umowy zapłacili na rzecz banku 78.921,45 PLN i 34.279,08 CHF. Skoro żądana przez powodów kwota mieści się w kwocie faktycznie uiszczonej, to w przypadku uznania umowy za nieważną i podzielenia teorii tzw. dwóch kondykcji, zgodnie z którą każda ze stron stosunku prawnego ma osobne roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, które mogą się wzajemnie kompensować tylko w przypadku podniesienia zarzutu potrącenia, kwota, jaką należałoby zasądzić na rzecz powodów wynosiłaby tyle, ile żądali powodowie. Nie ma jednak żadnych podstaw do uznania umowy w całości za nieważną.

Dalsze wywody poświęcone zostały konsekwencjom finansowym ewentualnego uznania, że w umowie nie zawarto żadnych klauzul waloryzacyjnych. Sad a quo odnotował, że w orzecznictwie krajowym jedna z linii orzeczniczych proponuje traktowanie umów, takich jak oceniana w tej sprawie, jako umów złotówkowych, w których nie ma żadnych klauzul waloryzacyjnych, a harmonogram spłat powinien być przeliczony na złotówki według kursu z daty uruchomienia kredytu. Sąd pierwszej instancji nie nie podzielił jednak wskazanych poglądów z przyczyn szeroko opisanych powyżej

Zastosowanie stawki LIBOR do kredytu udzielonego w PLN nie jest bowiem właściwe, powinna być tu zastosowana stawka WIBOR, gdyż stawka ta jest ceną pieniądza związanego z rynkiem polski, a koszt danego pieniądza powinien być dostosowany do rynku z którego pochodzi. Bank, chcąc udzielić kredytu, musi najpierw pożyczyć gotówkę – według stawki LIBOR przy kredytach opartych na walutach obcych i według stawki WIBOR przy kredytach czysto złotowych. Warunki kredytów na bazie stopy referencyjnej LIBOR 3M są znacznie korzystniejsze niż w przypadku kredytów złotowych i dla kredytów złotowych nie są dostępne.

Dodatkowo wskazać należy, że prawo europejskie reguluje zasady oprocentowania kredytów i uzależnienia je od stóp referencyjnych określanych przez banki centralne poszczególnych krajów.

Reasumując swoje rozważania, Sąd Okręgowy wskazał na następujące wnioski.

Mimo, że w umowie między stronami zawarte były niektóre postanowienia, stanowiące nieuczciwe warunki umowne (w szczególności dotyczy to konkretnych mechanizmów waloryzacji wprowadzonych do umowy), to umowa, po ich wyeliminowaniu, może nadal obowiązywać (jest zgodna z przepisami prawa krajowego) i funkcjonować w obrocie gospodarczym. W tej sytuacji nie ma podstaw do stwierdzenia jej nieważności. W szczególności nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności umowy z uwagi na to, że wprowadzono do niej w ogóle mechanizm waloryzacji kursem waluty obcej, albowiem mechanizm taki jest zgodny z przepisami prawa polskiego i był indywidualnie negocjowany przez strony (zatem nie można uznać go za nieuczciwy warunek umowny). Wyeliminowanie klauzul abuzywnych z umowy nie prowadzi do wyeliminowania z niej mechanizmu waloryzacji w całości, nie oznacza zatem, że ulega zmianie charakter głównego przedmiotu umowy i nie ma podstaw do traktowania umowy, jako kredytu całkowicie złotówkowego, w którym wysokość rat liczona jest na podstawie kursu franka z dnia zawarcia umowy. Taka interpretacja umowy nie znajduje oparcia w treści umowy po wyeliminowaniu z niej klauzul niedozwolonych. Wyeliminowanie nieuczciwych warunków umownych, bez zastąpienia ich jakimikolwiek przepisami dyspozytywnymi i przyjęcie korzystnego dla konsumentów rozumienia jej postanowień pozwala na uznanie, że można w treści umowy odnaleźć mechanizm waloryzacyjny, który nie byłby abuzywny, nie wynikałby ze zmiany jej postanowień i – co najważniejsze – który pozwoli na przywrócenie rzeczywistej równowagi między stronami umowy.

Na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. należało zasądzić od pozwanego banku na rzecz powodów odsetki ustawowe za opóźnienie od uwzględnionej części roszczenia, skoro doszło do opóźnienia pozwanego w zapłacie wyżej wskazanej należności głównej po bezskutecznym upływie terminu od daty doręczenia mu pozwu.

W pozostałym zakresie, sąd oddalił powództwo, jako bezzasadne.

Zważywszy na skrajną rozbieżność poglądów orzecznictwa w sprawach tego typu, Sąd Okręgowy nie obciążył powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu uznając, że obciążenie takie byłoby niezgodne z zasadami słuszności (art. 102 k.p.c.).

Powodowie zaskarżyli wyrok w całości co do pkt. 1 sentencji wyroku, ewentualnie co do pkt. 2 i 3 wyroku w części oddalającej powództwo ponad kwotę 2.011,21 zł zasądzoną na rzecz U. i Z. J. do kwoty 48.462,37 zł, tj. co do kwoty 46.451,16 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 25 kwietnia 2020 r. do dnia zapłaty oraz oddalającej powództwo ponad kwotę 1.005,60 zł zasądzoną na rzecz D. J. do kwoty 24.231,18 zł, tj. co do kwoty 23.225,58 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 25 kwietnia 2020 r. do dnia zapłaty, a także rozstrzygnięcie o kosztach procesu.

Apelujący wskazali na istotne fakty nieustalone przez Sąd pierwszej instancji jakoby:

a) powodowie po przeczytaniu umowy, nie do końca rozumieli wszystkie zapisy, ale zadawali pytania pracownikowi banku w tym zakresie,

b) powodowie sugerowali się wyjaśnieniami pracownika banku w zakresie niezrozumiałych zapisów,

c) byli świadomi że kursy walut się wahają, jednakże zapewniano ich, że wahania kursu (...) w związku z zawieraną umową będą niewielkie, zaś frank szwajcarski to najbardziej stabilna waluta,

d) wzrost kursu waluty (...) powodowie odnosili do wzrostu zadłużenia wyłącznie z tytułu należnych odsetek (kosztów kredytu), uważali, że kwota kredytu będzie stanowiła kwotę do zwrotu z tytułu kapitału,

e) pozwany nie wyjaśnił istoty konstrukcji waloryzacji i indeksacji, a także nie wspomniał o dodatkowym zysku banku związanym ze spreadem walutowym,

f) pozwany nie wyjaśnił w oparciu o jaka metodologię tworzone są tabele kursowe pozwanego,

g) pozwany nie przedstawił warunków i sposobu ustalania oprocentowania przez bank.

Powodowie zarzucili Sądowi a quo:

1) naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327

1 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, w tym dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów zgromadzonych w aktach sprawy i w konsekwencji:

a) przyjęcie, iż umowa o kredyt zawarta przez strony jest ważna i może być wykonywana podczas gdy właściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego powinno skutkować przyjęciem, iż umowa kredytu objęta przedmiotowym sporem jest nieważna,

b) przyjęcie, że powodowie wobec złożenia oświadczenia o świadomości ponoszenia ryzyka walutowego zostali należycie zapoznani z warunkami, cechami umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej, w sytuacji gdy z orzecznictwa Sądu Najwyższego wyraźnie wynika, iż tego typu oświadczenia mają charakter blankietowy i nie są wystarczające, aby uznać iż kredytobiorca w chwili zawierania umowy kredytu, został zapoznany w rzetelny sposób z jego warunkami;

c) przyjęcie, że waloryzacja kwoty kredytu do waluty obcej została między stronami uzgodniona indywidualnie podczas, gdy pozwany korzystał z wzorca umownego, który nie podlegał żadnym modyfikacjom i przedstawił przedmiotowy produkt jako jedyny dostępny dla powodów ze względu na brak zdolności kredytowej dla standardowego kredytu złotówkowego,

d) przyjęcie, iż wypłata kredytu w złotych polskich po jej przeliczeniu po kursie kupna waluty z tabeli kursowej banku została indywidualnie uzgodniona oraz że przeliczenie kwoty udzielonego kredytu po kursie kupna wskazanym przez pozwanego nie naruszało rażąco interesów konsumentów,

e) przyjęcie, iż pozwany bank nie miał możliwości dowolnego kształtowania kursów waluty w Tabeli kursowej, a umowa wymagała stosowanie przez bank kursu rynkowego podczas, gdy z treści umowy nie wynika takie ograniczenie, a nadto kryteria ustalenia rynkowości kursu stanowią pojęcie nieostre,

f) przyjęcie, iż równowaga kontraktowa stron umowy zostaje przywrócona poprzez wyeliminowanie klauzuli dotyczącej spłaty rat kredytu w złotych polskich po przeliczeniu ich z waluty (...) według Tabel kursowych banku i zastąpienie ich kursem średnim NBP,

2) naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:

a) art. 58 § 1, 2, 3 k.c. w zw. z art. 353

1 k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe, poprzez niezastosowanie i w konsekwencji nie przyjęcie, iż przedmiotowa umowa kredytu jest nieważna ex tunc z uwagi na niedookreślenie wzajemnych świadczeń stron umowy kredytu indeksowanego, a nadto iż przerzucanie ryzyka walutowego na kredytobiorcę nie jest sprzeczne z naturą stosunku prawnego i z zasadami współżycia społecznego, w sytuacji gdy w umowie kredytu nie określono świadczenia kredytodawcy oraz zobowiązania kredytobiorcy co do wysokości spłaty rat kredytu, a ponadto wprowadzenie waloryzacji zobowiązania kredytobiorcy kursem kupna (...) i świadczenia kredytobiorcy kursem sprzedaży (...), wprowadziło do umowy elementy niedoregulowane, nieweryfikowalne i przez to skutkujące wynaturzeniem stosunku prawnego, naruszeniem zasady ekwiwalentności świadczeń obu stron oraz dotknięte nieważnością,

b) art. 358

1 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż waloryzacja z przedmiotowej umowy jest zgodna z waloryzacją kodeksową, w sytuacji gdy waloryzacja umowna służyła jedynie zabezpieczeniu interesów pozwanego i zapewnieniu mu dodatkowego zysku, przez co doprowadziła do sytuacji, gdzie bank nie ponosi żadnego ryzyka kursowego, a pozwana ponosi nieograniczone ryzyko kursowe,

c) art. 353

1 k.c. w zw. z art. 358

1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. i przyjęcie możliwości stosowania dwóch różnych mierników wartości do waloryzacji zobowiązania pieniężnego, przyjęcie, że postanowienia umowy dające pozwanemu możliwość dowolnego wyznaczania mierników wartości do waloryzacji nie naruszały rażąco interesów powodów i nie naruszały swobody kontraktowej w świetle zasady swobody umów,

d) art. 385

1 § 1 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji uznanie, iż postanowienia spornej umowy kredytu zawierające klauzulę indeksacyjną nie stanowią głównych świadczeń stron sformułowanych w sposób niejednoznaczny, w sytuacji gdy w myśl najnowszego orzecznictwa (...) oraz SN wywodzone są wnioski przeciwne,

e) art. 385

1 § 1, 2 k.c. przez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji uznanie, iż sporna umowa po eliminacji postanowień odnoszących się do klauzuli indeksacyjnej jest ważna, podczas gdy w myśl najnowszego orzecznictwa (...) oraz SN, eliminacja klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej skutkuje nieważnością tejże umowy w całości,

Opierając się na tak sformułowanych zarzutach apelujący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:

1. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 48.561,35 złotych i 7.464,91 franków szwajcarskich z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu pozwanemu do dnia zapłaty, tj. odpowiednio na rzecz Z. J. i U. J. łącznie kwoty 32.374,23 złotych i 4.976,61 franków szwajcarskich oraz odpowiednio na rzecz D. J. kwoty 16.187,12 złotych i 2.488,30 franków szwajcarskich, tytułem zwrotu części nienależnie pobranych kwot w przypadku uznania, iż umowa o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 18 stycznia 2008 r., podpisana dnia 23 stycznia 2008 r., jest nieważna,

2. ustalenie nieważności umowy o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 18 stycznia 2008 r., podpisanej dnia 23 stycznia 2008 r.,

3. ewentualnie w przypadku uznania przez Sąd, iż umowa o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 18 stycznia 2008 r., podpisana dnia 23 stycznia 2008 r. jest ważna, powodowie żądają zasądzenia od pozwanego na ich rzecz kwoty 72.693,55 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu pozwanemu do dnia zapłaty, tj. odpowiednio na rzecz Z. J. i U. J. łącznie kwoty 48.462,37 złotych oraz odpowiednio na rzecz D. J. kwoty 24.231,18 złotych tytułem zwrotu nienależnie pobranych kwot w przypadku stwierdzenia, iż w umowie o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 18 stycznia 2008 r., podpisanej dnia 23 stycznia 2008 r. znajdują się niedozwolone postanowienia umowne

4. zmianę orzeczenia Sądu pierwszej instancji w zakresie zwrotu kosztów procesu w związku ze zmianą wyroku na skutek apelacji, w tym poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych powiększonych o kwotę 34 zł tytułem uiszczonej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, ewentualnie w sytuacji nie podzielenia głównych zarzutów apelacji (co do oddalenia powództwa), nieobciążanie powodów kosztami procesu w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji,

5. w przypadku uwzględnienia niniejszej apelacji, zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych.

Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od powodów na swoją rzecz kosztów procesu.

Pozwany wniósł zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego zawarte w pkt. 4 wyroku z dnia 27 września 2022 roku. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucił:

- naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 102 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c., poprzez odstąpienie od obciążenia powodów kosztami postępowania, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki uzasadniające takie rozstrzygnięcie, albowiem z uwagi na przegranie przez stronę powodową sprawy w przeważającej części Sąd pierwszej instancji powinien zasądzić na rzecz pozwanego koszty postępowania, w tym koszty zastępstwa procesowego w wysokości 5.434,00 zł.

Wobec sformułowanych zarzutów skarżący wniósł o:

a) zmianę zaskarżonego postanowienia zawartego w punkcie 4 wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi i w konsekwencji zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego łącznie kwoty 5.434 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;

b) zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Powodowie wnieśli o oddalenie zażalenia i zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania zażaleniowego.

Rozważania prawne:

Apelacja okazała się zasadna z następujących względów.

Należy zgodzić się z zarzutem naruszenia art. 233 k.p.c.

Dokonując oceny charakteru kwestionowanych w pozwie postanowień umownych pod kątem ich ewentualnej abuzywności tj. przez pryzmat art. 385

1 k.c., Sąd Okręgowy trafnie przesądził, że postanowienia te nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami, ale narzucone jako niepodlegający negocjacjom element wzorca umowy. Prawidłowy był również wniosek odnoszący się do możliwości kontroli mechanizmu waloryzacji zastosowanego w przedmiotowej umowie. Błędny był natomiast wniosek, że kwestionowane postanowienia nie pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interes konsumentów i nie godziły w równowagę kontraktową stron. W szczególności, nie do obrony jest pogląd Sądu a quo, że powodowie zostali należycie zapoznani z warunkami i cechami umowy kredytu waloryzowanego i zdawali sobie sprawę z ryzyka kursowego.

Przepisy art. 385

1 k.c stanowią rdzeń systemu ochrony konsumenta przed wykorzystaniem przez przedsiębiorców silniejszej pozycji kontraktowej, związanej z możliwością jednostronnego kształtowania treści wiążących strony postanowień, w celu zastrzegania klauzul niekorzystnych dla konsumenta (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2).

Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy, przepisy te stanowią implementację dyrektywy 93/13, dokonując ich wykładni należy więc brać pod uwagę zarówno wskazówki wynikające z tej dyrektywy, jak i dorobek orzeczniczy Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)).

W wyroku z 30 września 2020 r. w sprawie I CSK 556/18, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że „zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy”. Pogląd ten dominuje obecnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. wyroki SN: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; z 21 czerwca 2021 r., I (...) 55/21).

Prawidłowo również Sąd Okręgowy wywodził, że powyższe nie oznacza, że klauzule waloryzacyjne nie podlegają badaniu pod kątem ich abuzywności bowiem postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają takiej kontroli jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385

1 § 1 zd. 2 k.c.). W przedmiotowej umowie sposób sformułowania tych postanowień nie spełniał wymogu jednoznaczności.

Należy bowiem dostrzec, że interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, (...) uznał, iż „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C?26/13, K. i K. R., pkt 75; podobnie wyrok (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, A. i in., pkt 45).

Nie chodzi więc jedynie o jednoznaczność językową, ponieważ postanowienia jednoznaczne w tym sensie mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia konsumenta.

Wbrew odmiennemu zapatrywaniu Sądu Okręgowego, Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że strona powodowa nie została poinformowana przez pozwanego przed zawarciem umowy o ryzyku kursowym w sposób, który mógłby uzasadniać przyjęcie, że główne świadczenie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Z ujawnionych w sprawie okoliczności, w tym głównie z zeznań strony powodowej wynika, że pozwany nie udzielił jej informacji, które umożliwiłyby jej rozeznanie się co do tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu (...) w relacji do PLN, a co za tym idzie – jak może wzrosnąć zobowiązanie powodów, zwłaszcza w perspektywie wieloletniego okresu wykonywania umowy.

Dostrzegając fakt złożenia przez powodów oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem walutowym, należy mieć na względzie, że nie stanowi ono wystarczającego dowodu na uzyskanie przez konsumentów rzetelnej informacji na temat ryzyka kursowego. Przede wszystkim dlatego, że z blankietowej deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18).

Tego rodzaju oświadczenie w żadnym razie nie dowodzi spełnienia przez pozwanego ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. Jak wskazuje się w orzecznictwie: „nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Oświadczenie jest ogólnikowe i nie tłumaczy precyzyjnie o jakich ryzykach powodowie zostali pouczenie i jaka była treść tych pouczeń.

Na uwagę zasługuje fakt, że powodowie w swoich zeznaniach wskazywali na niedostateczne poinformowanie ich w tej materii, co skutkowało ich przekonaniem, że ewentualny wzrost kursu waluty obcej może spowodować co najwyżej wzrost części odsetkowej zadłużenia, ale nie będzie miał wpływu na jego część kapitałową. Pozwany natomiast nie zaoferował dowodów, z których wynikałoby coś innego.

Nie budzi wątpliwości, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy niejednokrotnie nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi.

W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale pokazujący konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. też Wyrok SA w Gdańsku z 19.01.2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312).

Chodzi przy tym nie tylko o informacje na temat prostych konsekwencji zmiany kursu franka szwajcarskiego, ale też o te związane ze stanem obu walut, ich relacjami w przeszłości oraz prognozami ich kursów na przyszłość w szerokiej, wieloletniej perspektywie. Tylko wtedy konsument mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu.

W okolicznościach tej sprawy nie sposób uznać, aby informacje przekazane przez bank o ryzyku kursowym (w rozumieniu ryzyka walutowego, tj. ryzyka zmiany kursu waluty (...) na przestrzeni okresu obowiązywania umowy) spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem.

Zasadny jawi się zarzut apelacji odnoszący się do kwestii dowolności ustalania przez Bank kursu waluty szwajcarskiej na potrzeby realizacji spornej umowy, zarówno przy wypłacie kredytu, jak i spłacie rat. Umowa nie wskazywała żadnych kryteriów, w oparciu o które kredytodawca miał ustalać ten kurs.

W tym kontekście argumentacja Sądu a quo jest nie do zaakceptowania. Twierdzenie, że Bank ograniczony był przynajmniej rynkowymi kursami walut dotyczy bardzo ogólnych aspektów funkcjonowania na rynku walutowym, a nie treści umowy. Z niej nie wynika takie ograniczenie. Chybiony jest także argument odwołujący się do porównania kursu zastosowanego przy wypłacie do średniego kursu NBP ustalonego w tym samym dniu, ponieważ dotyczy on etapu wykonywania umowy, a nie jej treści. Tymczasem o niedozwolonym charakterze postanowienia nie decyduje sposób w jaki przedsiębiorca korzysta z przyznanych w umowie uprawnień. Innymi słowy – postanowienie jest abuzywne także wówczas, gdy przedsiębiorca wykonując umowę nie nadużywa go.

Analiza umowy i regulaminu nie pozwala na uznanie, że bez decyzji Banku możliwe było określenie rzeczywistej wysokości świadczenia Banku, a następnie wysokości świadczeń powodów spłacających raty kredytu. Kwestionowane przez powodów klauzule przeliczeniowe odwołują się, przy waloryzacji kwoty kredytu określonej w złotych polskich do franka szwajcarskiego, a następnie do wyliczenia raty do kursu kupna/sprzedaży (...) określonego w tabeli kursowej obowiązującej w momencie wypłaty środków z kredytu.

Kluczowe znaczenie ma w tym przypadku Regulamin kredytu hipotecznego, który w wielu postanowieniach odwołuje się do kursu z tabeli Banku - § 7 ust. 4, § 9 ust. 2, § 13 ust. 7, § 14 ust. 8, § 21 ust. 3. Nie zawiera natomiast definicji tego pojęcia, zawierającej jakiekolwiek kryteria ustalania kursu. W tym względzie dokument ogranicza się do lakonicznego stwierdzenia zawartego w § 2 pkt 12: „Tabela – Tabela kursów walut obcych obowiązująca w Banku.”

Oznacza to, że kredytobiorca nie mógł w żaden sposób ani wyliczyć, jaka będzie np. wysokość kolejnej miesięcznej raty, ani też mieć wpływu na decyzję podjętą w tym przedmiocie przez pozwany Bank. W rezultacie należało uznać, że analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej a także świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy.

Reasumując, nie budzi wątpliwości, że Bank dysponował swobodą w kształtowaniu kursów walut i oceny tej nie zmienia fakt, że stosowane przez Bank kursy miały charakter rynkowy.

Zakwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu wyczerpują dyspozycję art. 385

1 §1 k.c. Mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, silniejszej ekonomicznie strony. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, takie ukształtowanie klauzul indeksacyjnych pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, oraz rażąco narusza interesy kredytobiorcy.

Uznanie powyższego mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art. 385

1 § 1 k.c. nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych, w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego (por. wyrok SA w Łodzi z 19 maja 2021roku, I ACa 931/20; wyrok SA w Łodzi z 3 listopada 2021roku, I ACa 835/20; wyrok SA w Łodzi z 5 października 2021roku I ACa 1342/20), jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów analogiczne do ocenianych w tej sprawie. (zob. Wyrok SN z 3 lutego 2022 r. w sprawie II CSKP 975/22).

Dominuje w nim trafny pogląd, że sprzeczność takich klauzul z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Taki zapis umowy jest niedopuszczalny, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona tj. determinowana określonymi czynnikami ekonomicznymi, nieujawnionymi konsumentowi. Postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114).

Dodatkowo taka interpretacja zapisów klauzul waloryzacyjnych wspierana jest stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103).

W konsekwencji (...) stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji).

Przesłanki rażącego naruszenia interesów konsumenta w rozumieniu art. 385

1 § 1 k.c. nie można przy tym sprowadzać wyłącznie do kategorii ujemnych skutków ekonomicznych. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Analizowane postanowienia umowy kredytowej są zaś przykładem tego rodzaju dysproporcji praw i obowiązków, skutkującej nierzetelnym potraktowaniem konsumenta przez przedsiębiorcę.

W dalszej kolejności podkreślenia wymaga, że brak określenia jakichkolwiek kryteriów, które decydują o kursie ogłoszonym w stosowanej przez pozwanego tabeli kursów walut, a co za tym idzie, niewskazanie mechanizmu przeliczenia (indeksacji) powoduje, że nie jest możliwe ustalenie wysokości spłacanych rat, jak i ustalenie kapitału podlegającego spłacie. Postanowienia umowne dotyczące indeksacji regulują bowiem obliczanie salda kapitału podlegającego spłacie, w oparciu o klauzule indeksacyjne następuje także wyliczenie rat kapitałowo - odsetkowych. Mechanizm ten określa główne świadczenie kredytobiorcy, którym jest zwrot wykorzystanego kredytu, co przesądził już Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17.

Podobnie w wyroku z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14 Sąd ten stwierdził, że art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego nie jest przepisem dyspozytywnym, nie stwarza stronom możliwości innego rozwiązania, ponieważ w przypadku kredytów denominowanych lub indeksowanych określenie jasnych zasad dokonywania przeliczeń stanowi element przedmiotowo istotny umowy. Należy uznać, że postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się jedynie do sposobu przeliczenia kwoty i określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie, wyrażonego w walucie obcej, jak również nie doszłoby do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca.

Biorąc pod uwagę te poglądy Sąd Apelacyjny uznał, że zakwestionowane w pozwie postanowienia łączącej strony umowy, są w świetle art. 385

1 k.c. niedozwolone, kształtują bowiem prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają ich interesy.

Przy określaniu konsekwencji abuzywności kwestionowanych postanowień umownych należy mieć na uwadze, że nieważność umowy może potencjalnie zagrażać interesom konsumenta, zważywszy że wiąże się co do zasady – co wielokrotnie podkreślał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – z podobnymi następstwami, jakie zachodzą w przypadku postawienia pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, skoro położenie prawne stron umowy określają wówczas przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu.

Rozważając możliwe do przyjęcia rozwiązania w przypadku uznania postanowień określających mechanizm indeksacji za abuzywne, warto wskazać, że zasadniczo nie jest wykluczone zastąpienie nieuczciwego warunku umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jednakże dotyczy to tylko sytuacji, w której brak zastąpienia pociągałby za sobą unieważnienie umowy w całości i narażał konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki, gdyż wówczas dochodziłoby do penalizacji kredytobiorcy, a nie kredytodawcy (por. wyroki z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 80-84, z 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 33, z 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17, A. B. i B., pkt 56-58, z 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 60-61, z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D.).

Z kolei w wyroku z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że: ocena, czy unieważnienie umowy naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, musi być dokonywana w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy (pkt 50), co oznacza, że miarodajne są skutki, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia umowy wynikałyby z jej unieważnienia. Wywiedziono, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości (pkt 55, 67), czyli obstawać przy tej nieważności, a wówczas zastąpienie niedozwolonej klauzuli również nie wchodzi w rachubę.

Doprecyzowano także, że wyłączone jest zastąpienie luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które to unormowania nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (pkt 61-62).

Jeśli natomiast prawo krajowe nie przewiduje przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę, które mogłyby wypełnić zaistniałe luki w umowie, konsument, który sprzeciwia się unieważnieniu umowy, ma jeszcze możliwość sanowania postanowienia niedozwolonego poprzez następcze wyrażenie dobrowolnej i świadomej zgody na włączenie go do treści umowy (pkt 53) (tak również w wyroku (...) z dnia 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C. i V. C.).

Powyższe stanowisko (...) zostało przyjęte w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, który w wyrokach z dnia 29 października 2019 r. (sygn. akt IV CSK 309/18) oraz z dnia 27 listopada 2019 r. (sygn. akt II CSK 483/18) potwierdził, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia.

Pierwsza, to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie.

Druga możliwość, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego.

Po ustaleniu okoliczności rozpoznawanej konkretnie sprawy konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. Z kolei warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał skutku wobec konsumenta.

Wbrew poglądowi wyrażonemu przez Sąd Okręgowy, sporna umowa, po wyeliminowaniu z niej klauzul niedozwolonych, nie może obowiązywać w pozostałym zakresie. Nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, której nie da się wykonać, to jest określić sposobu świadczenia przez strony i wysokości świadczenia. Taka umowa byłaby sprzeczna z naturą stosunku zobowiązaniowego oraz zasadami współżycia społecznego. Trudno bowiem uznać za zgodne z naturą umowy kredytu ukształtowanie jej postanowień w sposób uniemożliwiający określenie zobowiązania jednej ze stron – w tym przypadku kredytobiorców. Taka umowa wykraczałaby zatem poza swobodę kontraktową, o której mowa w art. 353

1 k.c.

Wyeliminowanie z umowy postanowień dotyczących indeksacji prowadzi do powstania luki uniemożliwiającej jej wykonanie.

Rozważając możliwość wypełnienia tej luki warto mieć na uwadze, że Trybunał Sprawiedliwości UE wykluczył, by sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, albowiem takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być unieważnione, umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (vide wyrok (...) z 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15; wyrok (...) z 26 marca 2019 r. w sprawach C-70/17 i C-179/17, (...) SA przeciwko A. S. (2) S. (C-70/17) oraz (...) SA przeciwko A. L. M., V. R. (C-179/17)).

W konsekwencji, możliwość uzupełnienia luki, powstałej na skutek abuzywności, ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wówczas, gdy służy to interesom konsumenta, gdyż upadek całej umowy byłby dla niego niekorzystny, na co konsument nie wyraża zgody, a dodatkowo – w prawie krajowym istnieją przepisy dyspozytywne, które określają, w jaki sposób ustawodawca uznał za modelowe ukształtowanie praw i obowiązków stron danego rodzaju stosunku prawnego, a uregulowanie takie korzysta z domniemania uczciwości.

Nie sposób przyjąć, by w ukształtowanym stanie faktycznym mógł znaleźć zastosowanie art. 58 § 3 k.c. pozwalający na utrzymanie skutków czynności prawnej choćby w części. Jak słusznie zauważył Sąd a quo, nie można przyjąć fikcji kredytu złotowego z oprocentowaniem właściwym dla waluty obcej, które bazuje na stopie referencyjnej właściwej dla waluty (...) tj. LIBOR, bowiem oprocentowanie to nie może mieć zastosowania do kredytu w złotych polskich.

Nie ma też żadnych podstaw do zastosowania w miejsce uznanych za niedozwolone postanowień umownych przepisu art. 358 § 2 k.c. Przepis ten nie obowiązywał w dacie zawarcia przez strony umowy kredytu, co jednoznacznie przesądza o braku możliwości jego zastosowania. Powyższe zostało już przesądzone wielokrotnie w wyrokach Sądu Najwyższego, wyroku (...) z dnia 3 października 2019 r. wydanym w sprawie C-260/18 D. a także wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 3 stycznia 2020 r., sygn. akt XXV 2514/19, w którym wprost wskazano, że nie wydaje się również aby przepisem mogącym znaleźć zastosowanie był art. 358 § 2 k.c., skoro nie obowiązywał on w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie dopiero 24 stycznia 2009 roku), a brak jest przepisów przejściowych, które umożliwiałyby jego zastosowanie. Ponadto przepis ten odnosi się do możliwości ustalenia kursu waluty obcej (w której wyrażono zobowiązanie) w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej, natomiast nie reguluje sytuacji, w której dochodzi do przeliczenia wysokości zobowiązania z waluty polskiej na obcą – a przecież bez takiego przeliczenia nie byłoby możliwe wykonywanie umowy kredytu, w którym indeksacja polegała na przeliczeniu kwoty wykorzystanego kredytu wyrażonej w złotych na walutę obcą.

Sąd Apelacyjny podziela dominujące obecnie stanowisko, że wprowadzanie w miejsce kursu kupna i sprzedaży (...) jakiegokolwiek innego miernika wartości (np. kursu średniego NBP) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385

1 k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji.

Błędny jest pogląd Sądu pierwszej instancji, jakoby umowa pozbawiona postanowień niedozwolonych mogła być nadal wykonywana poprzez spłatę rat kapitałowo-odsetkowych bezpośrednio w walucie waloryzacji. Taka możliwość nie tylko nie została przewidziana w umowie, ale wprost wyklucza ją postanowienie zawarte w § 2 pkt 2 Regulaminu stanowiące, że kredyt indeksowany do waluty obcej podlega wypłacie i spłacie w walucie polskiej. W tej sytuacji zaproponowane przez Sąd Okręgowy rozwiązanie jest sprzeczne z wolą stron wyrażoną w umowie.

Dlatego też należało uznać, uwzględniając wolę stron umowy oraz niemożność przyjęcia zaistnienia niekorzystnych dla konsumenta skutków wprowadzenia do umowy postanowień niedozwolonych, że bez dotkniętych nieważnością postanowień umowa nie zostałaby zawarta. Z uwagi na powyższe okoliczności należało uznać, że umowa kredytu zawarta między stronami jest w całości nieważna. W tym miejscu warto wskazać, że wyeliminowanie klauzul abuzywnych z przedmiotowej umowy skutkuje w istocie rzeczy brakiem określenia w niej zasad spłaty kredytu, czyli jednego z obligatoryjnych elementów wskazanych w art. 69 ust. 2 pkt 4 prawa bankowego. Powodowie wiedzą jedynie, że mają obowiązek spłacać w walucie polskiej raty kapitałowo-odsetkowe wyrażone w walucie szwajcarskiej. W braku wskazania kursu, żadna ze stron nie jest w stanie określić wysokości tej spłaty. Z tego punktu widzenia umowa może być uznana za sprzeczną z ustawą, co skutkuje jej nieważnością na podstawie art. 58 § 1 k.c.

Z tego względu żądanie ustalenia nieważności przedmiotowej umowy należało uznać za zasadne na podstawie art. 189 k.p.c. Odnosząc się do kwestii istnienia interesu prawnego w takim ustaleniu należy zauważyć, że uwzględnienie roszczenia strony powodowej o zapłatę z powodu nieważności umowy stwierdzonej jedynie przesłankowo, nie powodowałoby, że owo ustalenie będzie objęte powagą rzeczy osądzonej.

Artykuł 365 § 1 k.p.c., z którego wynika moc wiążąca prawomocnego orzeczenia w stosunku do sądu i stron, nie reguluje wprost przedmiotowych granic mocy wiążącej orzeczenia, co wywołuje wątpliwości co do zakresu tego związania. Wyznaczając te granice należy mieć przede wszystkim na względzie, że wyrok jest rozstrzygnięciem o konkretnym przedmiocie procesu, którym jest określone świadczenie, jakie ma spełnić pozwany (dłużnik) na rzecz powoda (wierzyciela). Sentencją wyroku objęte jest rozstrzygnięcie o żądaniach stron (art. 325 k.p.c.), którego faktyczne i prawne podstawy zawiera uzasadnienie (art. 328 § 2 k.p.c.) Tak więc z mocy wiążącej wyroku o świadczenie korzysta jedynie rozstrzygnięcie, nie rozciąga się ona na kwestie pozostające poza sentencją, w tym ustalenia i oceny dotyczące stosunku prawnego stanowiącego podstawę żądania, o którym orzeczono. Moc wiążąca w zakresie ustanowionym w art. 365 k.p.c. odnosi się tylko do „skutku prawnego", który stanowił przedmiot orzekania i nie oznacza związania sądu (i stron) ustaleniami zawartymi w uzasadnieniu innego orzeczenia.

W uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2014 r. w sprawie sygn. akt III CZP 88/13 wskazano jednoznacznie, że zgodnie z art. 366 k.p.c. wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami. P. tylko stwierdzenie nieważności umowy przytoczone w uzasadnieniu orzeczenia niewątpliwie nie korzysta z prawomocności materialnej, a zatem nie jest wiążące ani dla stron, ani dla innych sądów i organów państwowych. Stanowić może co najwyżej starannie uargumentowany wywód oceniający istniejący pomiędzy stronami stosunek prawny i jako taki może być - w sposób niewiążący - przytaczane przez strony celem wzmocnienia prezentowanej argumentacji np. na potrzeby innego postępowania. Zatem w braku mocy wiążącej w zakresie motywów rozstrzygnięcia, pomimo uwzględnienia roszczenia o zapłatę, sporna umowa formalnie nadal funkcjonuje w obrocie i wywołuje określone skutki.

Tymczasem z zaciągniętego przez stronę powodową kredytu nie wynika jedynie zobowiązanie banku do wypłaty określonej w nim kwoty kredytu oraz zobowiązanie kredytobiorcy do płacenia miesięcznych rat. Ten skądinąd skomplikowany produkt finansowy niesie za sobą nadto szereg wieloletnich konsekwencji prawnych, dotkliwych zasadniczo wyłącznie dla jednej strony umowy tj. kredytobiorcy, w postaci m.in. wpisu hipoteki na nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu, wpisania kredytobiorcy do biur informacji bankowej, gospodarczej i kredytowej etc. Sporna umowa kredytowa rodzi inne jeszcze – mniej lub bardziej uciążliwe – obowiązki po stronie kredytobiorcy jak chociażby obowiązek utrzymywania prawnych zabezpieczeń kredytu oraz ponoszenia związanych z tym kosztów.

Dlatego samo tylko uwzględnienie powództwa o zasądzenie nie zakończy definitywnie sporu między stronami powstałego w związku z przedmiotową umową. Przy takim rozstrzygnięciu umowa nadal będzie występowała w obrocie, a pozwany na jej podstawie nadal będzie miał możliwość żądania od strony powodowej świadczenia dalszych należności i wykonywania przewidzianych w umowie obowiązków. Dopiero żądanie ustalenia nieważności umowy, daje powodom szansę uzyskania pełnej ochrony w każdej ze sfer umowy, które obiektywnie budzą wątpliwości.

Skoro spełnione przez powodów świadczenia nie miały oparcia w zawartej przez strony umowie, stanowiły świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., podlegające zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 k.c.

Zgodnie z uchwałą SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 (OSNC 2021, nr 9, poz. 56), której nadano moc zasady prawnej, jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.

W orzeczeniu tym SN opowiedział się za tzw. teorią dwóch kondykcji, która polega na tym, że wzajemne roszczenia stron z nieważnej umowy kredytu nie mogą podlegać kompensacji, a każda ze stron niezależnie może dochodzić zwrotu swojego świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy w pełnej wysokości. Mając na uwadze powyższe powodom wobec pozwanego Banku przysługiwało roszczenie o zwrot kwoty stanowiącej sumę rat kapitałowo – odsetkowych uiszczonych w okresie objętym pozwem na rzecz Banku.

Jak wynika z historii spłat zamieszczonej na k. 47 – 53, w okresie objętym pozwem, tzn. od 28 lutego 2010 roku do 30 maja 2014 powodowie spłacili łącznie 48.561,35 zł oraz 7.068,75 CHF. Kwota wyrażona w walucie szwajcarskiej jest mniejsza od żądanej w pozwie o 396,16 CHF. Różnica ta jest najprawdopodobniej wynikiem zaliczenia przez powodów spłaty kapitału i odsetek, dokonanej 2 czerwca 2014 roku, a więc już po okresie objętym pozwem. W tej sytuacji żądanie zapłaty należało uwzględnić w całości, w zakresie roszczenia wyrażonego w walucie polskiej, natomiast w części wyrażonej w walucie szwajcarskiej jest ono zasadne do wskazanej wyże kwoty.

O odsetkach od zasądzonych kwot orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. przyjmując, że pozwany znalazł się w opóźnieniu następnego dnia po doręczeniu pozwu, co nastąpiło 24 kwietnia 2020 roku.

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zgłoszonego jeszcze w postępowaniu w pierwszej instancji zarzutu zatrzymania z dwóch powodów.

Po pierwsze, należy zgodzić się z tezą 3. Wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 grudnia 2023 r. w sprawie C-28/22, że skorzystaniu z tego zarzutu przez przedsiębiorcę nie da się pogodzić z artykułem 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności.

Po drugie, na gruncie prawa krajowego skorzystanie z prawa zatrzymania w sytuacji, gdy obie strony mają obowiązek zwrotu świadczeń pieniężnych jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa. Takie działanie nie powinno podlegać ochronie prawnej stosownie do art. 5 k.c. zwłaszcza, gdy podejmowane jest przez przedsiębiorcę w sporze z konsumentem.

Mając na względzie powyższe Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok, na podstawie art. 386 k.p.c., uwzględniając w zasadniczej części roszczenia powodów. W związku z tym rozstrzygnięciem modyfikacji podlegało także orzeczenie o kosztach procesu w postępowaniu w pierwszej instancji. Biorąc pod uwagę, że powództwo oddalono w znikomym zakresie pozwany zobowiązany został do zwrotu całości kosztów poniesionych na tamtym etapie przez powodów, na podstawie art. 100 k.p.c. zdanie drugie. Na koszty należne wszystkim powodom złożyły się: wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 3.600,00 zł, opata od pozwu w wysokości 1.000,00 zł oraz opłata od pełnomocnictw w wysokości 34,00 zł (takiej domagali się powodowie we wnioskach apelacji). Ponadto D. J. należał się zwrot kwoty 3.826,73 zł kosztów poniesionych w związku z opinią biegłego, ponieważ to on uiścił imiennie zaliczkę wykorzystaną na ten cel.

W pozostałym zakresie apelacja powodów podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Ponieważ apelacja powodów została prawie w całości uwzględniona, co skutkowało obciążeniem pozwanego kosztami procesu za pierwszą instancję, zażalenie pozwanego na rozstrzygnięcie o kosztach procesu okazało się bezzasadne i podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 3 k.p.c.

Pozwany został obciążony kosztami postępowania apelacyjnego w całości na podstawie art. 100 k.p.c. zdanie drugie. Złożyły się na nie: opłata od apelacji w kwocie 1.000,00 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 4.050,00 zł wynikającej z § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Ponadto Sąd obciążył pozwanego kosztami postępowania zażaleniowego poniesionymi przez powodów, na podstawie art. 98 k.p.c. Złożyło się na nie wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 900,00 zł wynikającej z § 10 ust. 2 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 4 wspomnianego rozporządzenia.

874 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 14 czerwca 2024 r.
  2. Portal: 5 listopada 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.