- Sygnatura akt
- I ACa 2908/23
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 28 maja 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 134 689 zł
- Opublikowano w portalu
- 27 maja 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Kredyt frankowy z klauzulami kursowymi unieważniony, bank przegrał apelację
Przejdź do orzeczenia, 83 min czytania
Sąd Apelacyjny w Łodzi nie uwzględnił zarzutu potrącenia zgłoszonego przez bank w odpowiedzi na pozew, bo wierzytelność banku nie była wymagalna. Apelacja została oddalona, a koszty zasądzono od banku.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 134 689 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I ACa 2908/23
Dla firm: Zarzut potrącenia zgłoszony przez bank w odpowiedzi na pozew nie zastąpi wezwania do zapłaty, jeśli wierzytelność banku była bezterminowa; bez wcześniejszego wezwania potrącenie jest nieskuteczne.
Treść orzeczenia około 83 minuty czytania
Sygn. akt I ACa 2908/23
I ACz 1240/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 maja 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Marek Kruszewski
Protokolant: Ewelina Stępień
po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2025 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa M. L., D. L., W. L. i E. L.
przeciwko (...) Bank Spółce Akcyjnej z siedzibą we W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku
z dnia 7 czerwca 2023 r., sygn. akt I C 683/21
oraz zażalenia powodów na postanowienie zawarte w punkcie 4. tego wyroku
I/ oddala apelację pozwanego;
II/ z zażalenia powodów zmienia pkt 4 zaskarżonego wyroku w ten sposób, że podwyższa koszty procesu zasądzone od (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą we W. na rzecz M. L., D. L., W. L. i E. L. do kwoty 11’900,00 zł (jedenaście tysięcy dziewięćset złotych);
III/ zasądza od (...) Bank Spółki Akcyjnej z siedzibą we W. na rzecz M. L., D. L., W. L. i E. L. 9’100,00 zł (dziewięć tysięcy sto złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu za postępowanie apelacyjne i zażaleniowe, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 2908/23
I ACz 1240/23
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 7 czerwca 2023 r. Sąd Okręgowy w Płocku w sprawie z powództwa M. L., D. L., W. L. i E. L. przeciwko (...) Bank (...) S.A. z siedzibą we W. o zapłatę i ustalenie:
1. ustalił, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe numer (...) z dnia 10 kwietnia 2008 r. zawarta między powodami a pozwanym jest nieważna,
2. zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą we W. solidarnie na rzecz powodów M. L., D. L., W. L. i E. L. kwotę 134.688,56 zł ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 5.02.2021 r. do dnia zapłaty,
3. zasądził od pozwanego na rzecz powodów łącznie kwotę 6.502,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Wyrok wydany został w oparciu o ustalone przez Sąd pierwszej instancji fakty, które Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje bez potrzeby ich ponownego przywoływania.
Sąd przy ustalaniu okoliczności faktycznych nie oparł się na zeznaniach świadka M. T., ponieważ świadek nie pamiętała ani w ogóle nie kojarzyła powodów, zatem mogła ona posiadać jedynie wiedzę ogólną, a nie wiedzę odnośnie konkretnych okoliczności związanych z umowami zawieranymi przez powodów. Świadek zeznała w sposób ogólny, iż klienci ubiegający się o kredyty hipoteczne mieli możliwość negocjowania jedynie marży banku lub prowizji, a także wysokości udzielonego im kredytu. Są to okoliczności obojętne przy ocenie abuzywności postanowień umowy w tej sprawie i przy analizie jaki kształt powinna przybrać ostatecznie umowa po wykluczeniu postanowień abuzywnych.
W rozważaniach Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności wskazał, że powodom przysługuje interes prawny – w rozumieniu art. 189 k.p.c.– w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Pomiędzy stronami istnieje spór co do ważności umowy kredytu, która formalnie wiąże i powinna być wykonywana, a z tej przyczyny jedynie sądowy wyrok ustalający nieważność umowy może uregulować sytuację prawną stron, kończąc spór w przedmiocie związania stron umową. Skutku takiego nie byłoby w stanie wywołać nawet zasądzenie całości zapłaconych nienależnie przez powodów na rzecz banku świadczeń.
Następnie Sąd I instancji ustalił, że kwota kredytu zaciągniętego przez powodów miała zostać ostatecznie określona w (...) według kursu kupna walut obowiązującego w banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona była w (...). Zgodnie z umową kredyt miał być wypłacany w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłaconej kwoty na (...) według kursu kupna (...) obowiązującego w banku w dniu wypłaty środków. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona była w (...), a ich spłata miała być w złotych po uprzednim przeliczeniu wysokości wypłaconej kwoty na (...) według kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków do banku. Kredyt był spłacany z rachunku kredytobiorcy prowadzonego w złotych polskich. Umowa nie przewidywała możliwości spłacania kredytu w walucie obcej. Następnie Sąd odwołując się do treści art. 353
1 k.c. stwierdził, iż zastosowanie klauzul indeksacyjnych winno opierać się na takim ich zapisaniu, aby zmienność kursu waluty obcej została wyznaczona przez element zewnętrzny i możliwie obiektywny w stosunku do stron umowy tego rodzaju, określany przez instytucje finansowe spełniające kryteria bezstronnego działania w stosunku do banku udzielającego takiego kredytu. Zdaniem Sądu zapisy umowy kredytowej, w której strona ekonomicznie silniejsza, czyli kredytodawca, był upoważniony do jednostronnego określania kursu waluty – należy uznać za sprzeczne z istotą stosunków umownych, ergo nie podlegają one prawej ochronie. W konkluzji zdaniem Sądu umowa taka powinna zostać uznana za nieważną ze skutkiem
ex tunc, a zamieszczenie w umowie w/w takiej klauzuli nie może zostać uznane za działanie pozostające w granicach swobody umów z art. 353
1 k.c., lecz nawet za rażące jej przekroczenie.
Sąd odnosząc się do pierwszej ze wskazanych podstaw nieważności umowy, tj. art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego wskazał, że zastosowanie w umowie upoważnienia dla jednej strony do jednostronnego, arbitralnego, nie poddanego ocenie, oznaczenia wysokości zobowiązania narusza istotę zobowiązania i nie zasługuje na ochronę ze względu na przekroczenie granicy swobody umów. Na gruncie normatywnym, wyznaczonym art. 69 ust. 1 w zw. z ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, przekroczenie tej granicy w podany sposób nie może zostać uznane za zgodne z tym przepisem określenie przedmiotowo istotnych warunków umowy kredytowej. Umowę nie odwołującą się do obiektywnych kryteriów określenia kursu przy obliczaniu wysokości zobowiązania wyrażonego w walucie, będącego następnie podstawą do ustalania wysokości należnych do spłaty rat, a więc też łącznej wysokości kredytu spłacanego, należy uznać za nieważną z powodu jej sprzeczności z powołanymi przepisami ze wszystkim konsekwencjami, które wynikają z art. 58 § 1 k.c.
Następnie sąd
a quo wskazał, że kwestionowane postanowienia umowne, dotyczące dokonywania przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na walutę (...), należy zakwalifikować jako element klauzuli waloryzacyjnej w rozumieniu art. 358
1 § 2 k.c., która z założenia ma służyć ustalaniu i utrzymywaniu wartości świadczeń w czasie (por. wyrok SN z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Analiza tych postanowień pod kątem ich abuzywności na gruncie art. 385
1 k.c. czyni również utrzymanie umowy niemożliwym i w ocenie Sądu I instancji prowadzi i tak ostatecznie do jej nieważności.
Strona powodowa wykazała nadto w ocenie Sądu Okręgowego brak indywidualnych uzgodnień postanowień umowy. Tym bardziej, iż w art. 385
1 § 4 k.c., ustawodawca wprowadził „domniemanie” braku indywidualnych uzgodnień postanowień umowy w przypadku, gdy postanowienie umowy zostało zaczerpnięte z wzorca umowy. Podkreślił, że umowa będąca przedmiotem sprawy została zawarta na wzorcu (formularzu) obowiązującym w pozwanym banku. Powodowie nie mieli żadnego wpływu na treść postanowień umowy, w tym tych regulujących kwestię przeliczania samego kredytu, jak i wartości poszczególnych rat kredytowych z franków szwajcarskich na złote według kursów ustalonych w Tabeli kursów banku. W sposób jednoznaczny w powyższej kwestii wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Warszawie
(w wyroku z dnia 20 maja 2015 r. sygn. akt VI ACa 995/14, LEX nr 1771046), że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385
1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia, co potwierdza, że nawet potencjalna możliwość wywarcia wpływu przez konsumenta na treść postanowienia nie wystarczy, by uznać je za indywidualnie uzgodnione. Warunkiem koniecznym (choć niewystarczającym) ustalenia, iż postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem, jest przedstawienie przez przedsiębiorcę dowodu, iż treść tego postanowienia była przedmiotem negocjacji z konsumentem, mając przy tym na uwadze, iż zgodnie z art 3 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG fakt, że niektóre postanowienia mowy były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza uznania innych jej postanowień za nieuzgodnione indywidualnie, zwłaszcza jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona na podstawie uprzednio sformułowanego wzorca. W tej sytuacji to na pozwanym banku spoczywał obowiązek wykazania, że postanowienia dotyczące odesłania do sporządzonych przez niego tabel kursowych, były przedmiotem indywidualnych uzgodnień pomiędzy stronami, jednak bank obowiązkowi temu w żaden sposób nie sprostał. Co więcej, Sąd I instancji wskazał, że kwestia, iż powodowie pierwotnie składając wniosek kredytowy wnioskowali o udzielenie kredytu złotowego, a ostatecznie zdecydowali się na wybór kredytu indeksowanego do waluty (...) nie jest równoznaczna z tym, że zostały z nimi wynegocjowane indywidualnie postanowienia umowne, w tym w szczególności odnoszące się do mechanizmu indeksacji.
Zdaniem Sądu w przedmiotowej sprawie wątpliwości nie budzi okoliczność, że zawierając z pozwanym umowę kredytową, powodowie posiadali status konsumenta -art. 22
1 k.c. Żadne z powodów w dacie zawierania przedmiotowej umowy nie prowadziło działalności gospodarczej, celem udzielenia powodom kredytu była budowa domu jednorodzinnego.
Treść umów była przy tym elementem wzorca umowy, którego treść została powodom niejako narzucona przy zawieraniu umowy. Powodowie nie mieli żadnego wpływu na brzmienie umów, w umowach nie były określone kryteria ustalenia wartości tabel, takie kryteria nie zostały powodom przedstawione na etapie podpisywania umów i ich konsultacji. Zostali natomiast poinformowani o ryzyku związanym z zaciągnięciem zobowiązania w obcej walucie, jednakże nie zostali poinformowani o sposobie ustalania wartości obciążającego ich zobowiązania.
Reasumując Sąd Okręgowy uznał, że powodowie wykazali, iż przedmiotowa umowa kształtuje ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy.
Dokonując dalszej oceny kwestionowanych zapisów pod kątem ich abuzywności Sąd wskazał, iż sporne postanowienia stanowią główny przedmiot umowy
(tak Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, LEX nr 2771344, oraz w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, LEX nr 2642144), oraz , że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Podkreślił, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 12 lutego 2014 r. w sprawie C-26/13 wskazał, iż ocena tego, czy warunek umowny został wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinna uwzględniać wszystkie okoliczności sprawy, w szczególności informacje udzielone konsumentowi przy zawarciu umowy, oraz nie powinna ograniczać się do aspektów ściśle formalnych i językowych, a uwzględniać również konsekwencje ekonomiczne zastosowania warunku i jego ewentualny stosunek do pozostałych warunków umownych. Kwestionowane postanowienia umowy w tym zakresie nie są zrozumiałe pod względem ekonomicznym. Na podstawie umowy kredytu powodowie nie mieli możliwości ustalenia, jaką kwotę kapitału w złotych będą musieli ostatecznie spłacić, nie znali mechanizmu ustalania kursu (...) stosowanego do wyliczeń swojego zadłużenia, a tym samym nie mieli możliwości kontrolowania poprawności jego ustalania przez bank. Ponadto informacja o ryzyku walutowym powinna zostać przedstawiona kredytobiorcy w sposób pełny i zrozumiały, a dodatkowo ponadstandardowy z uwagi na długoterminowy charakter kontraktu. Jak wskazał Sąd Najwyższy, nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat
(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. akt II CSK 483/18, LEX nr 2744159).
Wobec powyższego Sąd uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy istnieją podstawy do uznania, iż postanowienia umów zawartych przez strony w zakresie, w jakim przewidują przeliczanie należności kredytowych według kursów ustalonych w tabeli sporządzanej przez pozwany bank, mają charakter abuzywny.
Argumentując dalej Sąd wskazał także na treść uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 10 marca 2020 r.
(I ACa 846/19), które to wywody w pełni podzielił i przyjął jako własne: „W ocenie Sądu obowiązek informacyjny w niniejszej sprawie polegać powinien na jednoznacznym ostrzeżeniu o praktycznie nieograniczonym ryzyku, na jakie wystawiony jest kredytobiorca zawierając umowę z odniesieniem do waluty obcej. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie konsumenta, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat”. Podobnie rzecz jest ujęta w orzecznictwie (...) (vide wyrok z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C 186-16, gdzie wskazano, iż konsument winien być poinformowany w taki sposób, by jednoznacznym było dla niego, że ryzyko dewaluacji waluty, w której osiąga dochody względem waluty kredytu może w określonych sytuacjach być trudne do udźwignięcia). W konsekwencji, w ocenie Sądu, w realiach niniejszej sprawy należy przyjąć, że wskazane powyżej postanowienia umowne przewidujące mechanizm waloryzacji kredytu do waluty obcej należy uznać za nieuczciwe i kształtujące prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy (art. 385
1 § 1 k.c.); skutkuje to koniecznością eliminacji z umowy klauzuli zawartych w 2 ust. 1 i 2, 3 ust. 2, a także 5 ust. 3 i 5 i w konsekwencji — koniecznością oceny, czy po ich usunięciu będzie istniała możliwość utrzymania umowy w mocy oraz czy zakwestionowane postanowienia umowne mogą zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.
Wobec powyższego Sąd I instancji, podzielając opinię Sądu Najwyższego, uznał że punktem wyjścia do oceny dopuszczalności zastąpienia klauzuli abuzywnej inną dopuszczalną, jest ustalenie, czy bez tej klauzuli umowa może nadal istnieć, a w razie odpowiedzi negatywnej – czy jej „unieważnienie” zagraża interesom konsumenta, z uwzględnieniem okoliczności istniejących w czasie sporu. Jeżeli zagraża, wówczas w rachubę wchodzi zastąpienie niedozwolonego postanowienia szczegółową regułą ustawową, chyba że konsument obstaje przy nieważności całej umowy. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania „zastępczego", chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody (uzasadnienie wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r. sygn. akt V CSK 382/18).
Sąd
a quo podkreślił, iż decyzja o tym czy korzystać z mechanizmu ochrony (w postaci unieważnienia umowy) przed stosowaniem nieuczciwych warunków należy do konsumenta i podlega ocenie przez Sąd. Warunkiem zaś zastosowania tego mechanizmu ochrony jest świadomość konsumenta co do możliwych jej konsekwencji. Zdaniem Sądu w przedmiotowej sprawie nie ma wątpliwości, iż powodowie taką świadomość mają. Nie ma zarazem podstaw do przyjęcia, iż stwierdzenie nieważności umowy narusza interes ekonomiczny powodów i wyrządzi im szkodę. Ponadto, co istotne, w niniejszej sprawie nie ma też przekonujących podstaw do przyjęcia, że bez postanowień dotyczących indeksacji umowa stron zostałaby zawarta przez stronę pozwaną. Wskazane klauzule jako abuzywne w świetle art. 385
1 1 k.c. nie wiążą powodów, a zatem nie wywołują skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa. W realiach niniejszej sprawy prowadzi to w ocenie Sądu do nieważności umowy, gdyż zakwestionowane postanowienia określają główne świadczenia stron i bez nich umowa nie może być wykonywana.
Sąd I instancji zauważa, że bezskuteczność analizowanych postanowień prowadziłaby bowiem nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również — pośrednio — do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. W konsekwencji bowiem bezskuteczności tych postanowień umownych kwota zobowiązania tak banku jak i kredytobiorcy wyrażona byłaby w walucie PLN przy jednoczesnym pozostawieniu oprocentowania opartego o stawkę LIBOR 6M (...), właściwą do kredytów w walucie franka szwajcarskiego, powiększoną o marżę. Eliminacja klauzuli umownej uznanej za bezskuteczną nie może prowadzić do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony, a z taką sytuacją mielibyśmy w ocenie Sądu wówczas do czynienia w niniejszej sprawie. Eliminacja wskazanych klauzul z omówionych wyżej przyczyn nie może pozwalać na utrzymanie umowy nie tylko dlatego, że chodzi o główne świadczenia powodów, bez których charakter umowy nie mógłby zostać zachowany, lecz również z tej przyczyny, że bez tych klauzul jej wykonywanie na przyszłość w ogóle nie byłoby możliwe bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego. Eliminacja klauzul dotyczących zastosowania kursu walutowego wyłączała wykonywanie takiej umowy ze względu na niemożliwość zgodnego z jej treścią ustalenia wysokości rat w ich kapitałowej i odsetkowej części; 5 ust. 3 umowy stanowi bowiem, iż wysokość rat kapitałowo-odsetkowych zostanie ustalona po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na (...), stosownie do postanowień umowy. Kwota zaś wypłaconego kredytu na (...) miała być przeliczona według kursu kupna ustalanego przez pozwany Bank i obowiązującego w pozwanym Banku. Co prawda można określić rzeczywiście wypłaconą kwotę w złotych polskich, lecz nie wiadomo byłoby jednak na jakich zasadach miałaby być spłacana i w jakim stopniu to już ewentualnie nastąpiło.
W konsekwencji powyższego Sąd uznał za zasadne roszczenie oparte na art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. wskazując, że w dniu 16 lutego 2021 r. Sąd Najwyższy w sprawie III CZP 11/20, OSNC z 2021 r., nr 6, s. 40, podjął uchwałę, w której wskazał, że przy stwierdzeniu nieważności umowy kredytowej, umowę należy rozliczyć zgodnie z teorią dwóch kondykcji. Oznacza to, że każdej ze stron, tj. kredytobiorcy i bankowi, przysługują dwa odrębne roszczenia. Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Podkreślił, że powodowie wnosili o zasądzenie na ich rzecz kwoty 134.688,56 zł tytułem zwrotu wszystkich uiszczonych przez nich kwot na rzecz pozwanego. Zatem, w związku z uznaniem umowy za nieważną (tj. trwale bezskuteczną), powodom przysługuje roszczenie o zwrot wszystkich uiszczonych kwot, a tym samym roszczenie dochodzone pozwem, obejmujące część tej należności i oparte na twierdzeniu, że w tym czasie kredytobiorcy świadczyli na rzecz banku nienależnie, należy uznać za zasadne i znajdujące usprawiedliwienie w stanie faktycznym sprawy oraz zastosowanych do niego przepisach prawa materialnego.
Za niezasadny Sąd uznał podnoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Przede wszystkim Sąd nie zgodził się z twierdzeniem, że roszczenia te miałyby być roszczeniami okresowymi zatem powinny ulec przedawnieniu z upływem trzyletniego okresu, fakt że powodowie spłacali kredyt w ratach, oznacza jedynie że spłacali go częściowo, ale nadal było to jedno świadczenie – w postaci spłaty kredytu. Niezależnie od tego Sąd wskazał, iż podstawą dochodzonych roszczeń jest bezpodstawne wzbogacenie ( art. 405 w zw. z art. 410 kc ). Termin przedawnienia roszczeń o zwrot świadczeń stanowiących bezpodstawne wzbogacenie wynosi lat dziesięć, co nie budzi wątpliwości zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie. Powodowie zażądali zwrotu świadczeń spełnionych od roku 2011, a więc nieprzedawnionych w chwili wniesienia pozwu.
Na brakiem słuszności podniesionego zarzutu może przemawiać także dodatkowo wyrok (...) z dnia 10 czerwca 2021 r. w połączonych sprawach od C-776/19 do C-782/19, zgodnie z którym: „w szczególności w celu zapewnienia skutecznej ochrony praw, które konsument wywodzi z dyrektywy 93/13, musi on mieć możliwość podniesienia w każdej chwili nieuczciwego charakteru warunku umownego, nie tylko jako środka obrony, ale również w celu stwierdzenia przez sąd nieuczciwego charakteru warunku umownego, w związku z czym powództwo wniesione przez konsumenta w celu stwierdzenia nieuczciwego warunku umownego zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem nie może podlegać żadnemu terminowi przedawnienia.”
Za niezasadny Sąd uznał podnoszony przez pozwanego także zarzut potrącenia wierzytelności powodów o zapłatę dochodzonej w sprawie kwoty z wzajemną wierzytelnością pozwanego o zwrot kwoty udzielonego powodom kredytu.
Podkreślił, iż samo podniesienie zarzutu potrącenia w odpowiedzi na pozew oprócz głównego środka obrony jakim było twierdzenie że w umowie nie znajdują się klauzule abuzywne, a ona sama jest ważna, zatem nie doszło do nienależnego świadczenia po stronie powodów, jest dopuszczalne. Taki pogląd został wyrażony również przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 czerwca 2013 roku, sygn. akt: V CSK 389/12, LEX nr 1319296 (a także: por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1968 r., I CR 538/68, OSN 1969, Nr 11, poz. 204 i z dnia 1 grudnia 1961 r., 4 CR 212/61, OSP 1962, Nr 11, poz. 293).
Sąd wskazał, że zgodnie z art. 203
1 k.p.c. podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność pozwanego jest niesporna lub uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym "łącznie od pozwanego. Pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór, co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna.
Zdaniem Sądu przyjąć należy szeroką dopuszczalność możliwości zgłaszania zarzutu potrącenia w kontekście badania przesłanki tego „samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda". W przedmiotowej sprawie wzajemne roszczenia stron mają swoje źródło w umowie kredytowej. Roszczenie pozwanego o zwrot kapitału ocenić należy poza tym jako niesporne, gdyż bezsporną jest okoliczność, że kredyt został uruchomiony w określonej kwocie.
Pomijając generalną możliwość zgłoszenia zarzutu potrącenia, przy zachowaniu ustawowych wymogów, Sąd I instancji uznał, że w przedmiotowej sprawie zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie z powodu braków formalnych.
Sąd
a quo wskazał, że oświadczenie o potrąceniu zostało złożone przez pełnomocnika procesowego pozwanego, który co prawda posiadał do tego umocowanie, lecz nie samym powodom tylko ich pełnomocnikowi procesowemu, który do odebrania takich oświadczeń materialnoprawnych nie był upoważniony. Przewidziane w art. 499 k.c. jednostronne oświadczenie woli o potrąceniu w myśl art. 61 k.c., staje się skuteczne dopiero z chwilą, gdy dotarło do adresata. Sąd następnie wskazał, iż pełnomocnictwo procesowe nie obejmuje
ex lege umocowania do przyjęcia oświadczenia woli o potrąceniu wierzytelności wzajemnej, chyba że strony umowy postanowią inaczej. Z okoliczności sprawy ustalonych przez Sąd I instancji nie wynika jednak, aby strona powodowa udzieliła pełnomocnictwa procesowego w granicach szerszych, niż wynika to z art. 91 k.p.c. W konsekwencji pełnomocnik strony powodowej w dacie złożenia oświadczeń materialnoprawnych przez pozwanego nie był uprawniony do odbioru oświadczenia o potrąceniu i zatrzymaniu zawartego w odpowiedzi na pozew.
Sąd podzielił stanowisko przedstawione przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 stycznia 2016 r. w sprawie II CSK 862114 (LEX nr 1982400), zgodnie z którym skuteczne doręczenie w konkretnej dacie pełnomocnikowi pisma procesowego zawierającego oświadczenie o potrąceniu wywiera wprawdzie skutek w stosunku do mocodawcy w zakresie doręczenia tego pisma, ale nie może być równoznaczne z dojściem oświadczenia do mocodawcy, jako adresata oświadczenia woli, w tej dacie. Doręczenie pisma procesowego pełnomocnikowi tworzy fikcję prawną doręczenia tego pisma mocodawcy, ale art. 61 k.c. określając chwilę dojścia treści oświadczenia woli do wiadomości adresata przyjął teorię doręczenia oświadczenia. W sytuacji, gdy chwila doręczenia pisma procesowego nie pokrywa się z chwilą dojścia do adresata oświadczenia woli, doręczenie pisma procesowego może być jedynie początkiem dowodu, zgodnie z obowiązkiem spoczywającym na składającym oświadczenie o potrąceniu (art. 6 k.c.). Dojście oświadczenia do adresata oznacza bowiem, że albo zapoznał się z treścią tego oświadczenia, albo było to możliwe, ale z własnej woli adresat się uchylił od zapoznania z oświadczeniem. Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że charakter wewnętrznego stosunku pełnomocnictwa pomiędzy pełnomocnikiem a mocodawcą zdaje się wykluczać nie informowanie mocodawcy o przebiegu procesu, w tym o treści pism procesowych, jednakże nie można też wkluczyć, że z przyczyn od mocodawcy niezależnych nie może uczestniczyć w postępowaniu lub w tym jego etapie, w którym zostaje złożone oświadczenie woli przez stronę przeciwną, w taki sposób, by możliwe było zapoznanie się z jego treścią. Ustalenie tych okoliczności jest kwestią stanu faktycznego i w razie zakwestionowania dojścia oświadczenia do adresata wymaga analizy konkretnych okoliczności faktycznych. Zasadą jest, że doręczenie oświadczenia woli o potrąceniu wierzytelności musi nastąpić dłużnikowi wzajemnemu osobiście, stąd wkluczyć trzeba wszelki automatyzm w zakwalifikowaniu doręczenia pisma procesowego zawierającego takie oświadczenie pełnomocnikowi procesowemu jako doręczenia oświadczenia stronie.
Sąd
a quo stwierdził, że niezależnie od powyższego, wierzytelności wzajemne pozwanego mają charakter bezterminowy w rozumieniu art. 455 k.c. Termin ich spełnienia nie jest bowiem oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania. Wymagalność roszczeń wynikających z zobowiązań bezterminowych należy określać przy uwzględnieniu art. 455 k.c. który stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Oznacza to, że po dojściu do wiadomości dłużnika wezwania wierzyciela o spełnienie świadczenia, ma on obowiązek spełnienia tego świadczenia i powinien to uczynić niezwłocznie, ale nie natychmiast. (...) powinna być ustalana każdorazowo, w zależności od okoliczności sprawy; chodzi o taki czas, jaki jest niezbędny do spełnienia świadczenia, przy założeniu, że dłużnik działałby, uwzględniając całokształt okoliczności rzutujących na wykonanie zobowiązania, bez nieuzasadnionej zwłoki. Dopiero więc upływ okresu "niezwłoczności" powoduje, że roszczenie wynikające ze zobowiązania bezterminowego staje się wymagalne.
W realiach niniejszego sporu z dokumentacji zawartej w aktach sprawy wynika, że oświadczenie o potraceniu ww. wierzytelności zostało zawarte w odpowiedzi na pozew, przy czym pozwany nie wezwał nawet powodów do zwrotu otrzymanego kredytu, czy wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Wierzytelności te nie były zatem wymagalne w dniu doręczenia pełnomocnikowi powodów oświadczenia o potraceniu, ponieważ nie rozpoczął jeszcze biegu termin na ich zapłatę. Ponadto gdyby uznać, że zgłoszenie zarzutu potrącenia jest równoznaczne z wezwaniem do zapłaty to i tak oświadczenie o potrąceniu jest nieskuteczne, bowiem w chwili dokonania potrącenia wierzytelność nie była jeszcze wymagalna, więc nie została skutecznie zgłoszona do potrącenia. Powyższe stanowisko znajduje także uzasadnienie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który na tle wierzytelności bezterminowych z tytułu kar umownych w wyroku z 3 kwietnia 2018 r. (II CSK 452/17, LEX nr 2500409) zaakceptował pogląd, że potrącenie dokonane jednocześnie z wezwaniem do zapłaty jest nieskuteczne. Oznacza to, że potrącający powinien złożyć oświadczenie po ziszczeniu się tej przesłanki, a jeśli dokonał tego we wcześniejszym czasie musi złożyć ponowne oświadczenie. Możliwość konwalidowania tej czynności prawnej, jako jednostronnej, jest wyłączona (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2012 r. III CSK 317/11 LEX nr 1229968).
W niniejszej sprawie powodowie domagali się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia następnego po odmowie uwzględnienia reklamacji przez pozwanego i odmowie zapłaty na rzecz powodów kwoty 175 269,74zł. Odnośnie, zatem żądania powodów o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie od w/w kwoty należało, stosownie do regulacji z art. 481 KC, zgodnie, z którą jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Wskazać należy, że żądanie powodów było znane pozwanemu od co najmniej 4 lutego 2021, kiedy to odmówienia powodom wypłaty żądanej w reklamacji kwoty.
Wobec powyższego Sąd I instancji w pkt II sentencji wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powodów D. i M. L. łącznie kwotę 134 688,56zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 lutego 2021 r. do dnia zapłaty, jako konsekwencję uznania umowy o kredyt hipoteczny z dnia 4 września 2007 r. za nieważną.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1
1 i 3 k.p.c.
Powyższe orzeczenie, w części dotyczącej rozstrzygnięcia o kosztach procesu (pkt. 4 wyroku), zażaleniem zaskarżyła strona powodowa, zarzucając:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na jego treść, tj. art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. § 2 pkt 6) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez błędne zastosowanie do ustalonej w sprawie wartości przedmiotu sporu (327.120,00 zł), a w konsekwencji błędne zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kosztów zastępstwa procesowego w zaniżonej wysokości, podczas gdy w przedmiotowej sprawie z uwagi na wartość przedmiotu sporu Sąd I instancji powinien zastosować § 2 pkt 7) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych i w konsekwencji zasądzić od pozwanego na rzecz powodów kwotę w wysokości 10.800,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, zamiast kwoty 5.400,00 zł.
Strona powodowa wniosła o:
I. zmianę zaskarżonego postanowienia o kosztach procesu zawartego w pkt 4. Wyroku Sądu Okręgowego w Płocku z dnia 7 czerwca 2023 r. poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w dalszej kwocie 5.400,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie kwoty zasądzonej tytułem zwrotu w/w kosztów, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie do dnia zapłaty.
II. zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie kwoty zasądzonej tytułem zwrotu w/w kosztów liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na zażalenie strony powodowej, pozwany wniósł o jego oddalenie oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia którym je zasądzono do dnia zapłaty.
Powyższe orzeczenie zaskrzyła apelacją strona pozwana w całości, zarzucając:
I. naruszenie przepisów postępowania jego mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. przepisów:
1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie wybiórczej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego w sprawie a to poprzez:
a) całkowite pominięcie dowodów z dokumentów w postaci potwierdzeń nadania, co skutkowało błędnym ustaleniem co do tego, iż odpowiedź na pozew nie została doręczona bezpośrednio powodom, a tylko ich pełnomocnikowi procesowemu podczas gdy z treści odpowiedzi na pozew wynika wprost, iż została ona wysłana listem poleconym również bezpośrednio na adres powodów (każdemu osobno), a potwierdzenia nadania stanowią załączniki do odpowiedzi na pozew;
b) całkowite pominięcie w sprawie prawidłowo ustalonych okoliczności o tym, że procedura ustalania kursów w pozwanym Banku była sformalizowana, opierała się na obiektywnych, zewnętrznych rynkowych kursach walut i stałej marży, co zatem wykluczało element uznaniowości Banku;
c) dowolne uznanie przez Sąd I instancji, że Bank na mocy umowy z powodami miał możliwość ustalania kursu waluty przyjętego do uruchomienia kredytu powodów w sposób dowolny czy arbitralny;
d) całkowite pominięcie w ramach ustalania stanu faktycznego sprawy okoliczności wynikających z dokumentów w postaci:
Uchwała nr A/ 12/2005 z dnia 11.03.2005 r. z załącznikami nr 1 - Polityka kredytowa (...) Bank SA i nr 2 - Polityka zarządzania ryzykiem rynkowym, Kursy obowiązujące w Banku w 2007 r. i w konsekwencji brak ustalenia okoliczności istotnych dla sprawy, a dotyczących obowiązującej w Banku szczegółowej procedury ustalania kursów, w tym wysokości kursów obowiązujących w Banku w trakcie trwania umowy kredytu zawartej przez Strony, a także okoliczności, że Bank nie miał możliwości dowolnego wpływania na wysokość kursów;
e) całkowite pominięcie w sprawie okoliczności wynikających z dokumentów Umowy linii kredytowej oraz Zestawienia uruchomionych przez Bank transz w ramach umowy linii kredytowej, że w celu uruchomienia kredytu indeksowanego kursem (...) Bank posiadał finansowanie w (...) w relacji 1 do 1 (tj. 100%), które pozyskiwał zaciągając zobowiązania na rynku międzybankowym (linii kredytowej) i w konsekwencji brak ustalenia, że zastosowanie spreadu walutowego nie stanowiło źródła dodatkowej korzyści finansowej dla Banku;
f) poczynienie ustaleń dotyczących niewystarczającego poinformowania powodów o ryzyku kursowym, o wpływie zmiany kursu (...) na wysokość raty oraz o mechanizmie indeksacji wyłącznie na podstawie wyjaśnień powodów, podczas gdy zeznania te pozostają sprzeczne z instrukcją udzielania kredytów hipotecznych przez (...) Bank S.A., ścieżką postępowania przy udzielaniu kredytu/kredytu przez (...) Bank S.A.; treścią samej umowy kredytu nominowanego do (...) nr (...) z dnia 04 września 2007 r., która wprost wskazuje, na zastosowanie kursu kupna Banku do przeliczenia kredytu oraz kursu sprzedaży obowiązującego w NBP do ustalenia wysokości należnych rat kapitałowo - odsetkowych; treścią wniosku kredytowego;
co skutkowało następującymi błędnymi ustaleniami faktycznymi sprzecznymi z rzeczywistym stanem rzeczy lub też brakiem ustalenia okoliczności istotnych dla sprawy (art. 368 § 1
1 k.p.c.):
⚫
brak ustalenia wpływu zastosowania kursu kupna z tabeli banku do indeksacji kredytu oraz kursu sprzedaży obowiązującego w NBP do przeliczenia środków na poczet płatności rat kredytu na wysokość zobowiązania powodów wobec pozwanego,
⚫
błędne ustalenie, że bank określa kurs kupna walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość kredytu w sposób dowolny i nieograniczony oraz, że rodzi to ryzyko, że kryteria stosowane przez bank przy ustalaniu kursów walut mogą być oderwane od rzeczywistości rynkowej oraz ustalane w sposób arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta,
⚫
błędne ustalenie, że przed zawarciem umowy powodowie nie zostali poinformowani o ryzyku walutowym wynikającym z tytułu zaciągnięcia kredytu nominowanego do (...),
⚫
brak ustalenia, że powodowie każdy jako przeciętny konsument, a więc osoba dobrze poinformowana, uważna i ostrożna, posiadała wiedzę w jaki sposób na jej zobowiązanie wobec Banku wpływa kurs (...) z tabeli Banku, czym różni się ten kurs on od innych kursów, w tym kursów NBP,
⚫
brak ustalenia, że powodowe każdy jako przeciętny konsument, a więc osoba dobrze poinformowana, uważna i ostrożna, posiadała wiedzę o występującej różnicy pomiędzy kursem uruchomienia, a kursem spłaty i konsekwencjach płynących dla nich z tego tytułu,
⚫
brak ustalenia, że powód jako przeciętny konsument, a więc osoba dobrze poinformowana, uważna i ostrożna, posiadała wiedzę o zmienność kursu (...) w czasie oraz wpływie tej zmienności na wysokość ich zobowiązania z tytułu umowy kredytu walutowego/kredytu walutowej,
⚫
błędne ustalenie, że postanowienia umowy naruszają interes powodów w stopniu rażącym,
⚫
błędne ustalenie, że powodowie byli zapewniani o stabilności waluty (...).
2) naruszenie art. 98 § 3 k.p.c. poprzez zasądzenie na rzecz strony powodowej zwrotu kosztów procesu w wysokości 102,00 zł opłaty od pełnomocnictw, podczas gdy przepis ten jasno wskazuje, że zwrotowi podlegają koszty poniesione przez jednego adwokata, zatem za uzasadnione należało uznać zasądzenie kwoty w wysokości 68,00 zł.
II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
1) art. 189 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że powodom przysługuje interes prawny w formułowaniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, podczas gdy z okoliczności sprawy wynika, że powodowie mogli sformułować roszczenie dalej idące, a jednocześnie wydanie orzeczenia w sprawie o ustalenie nie zakończy definitywnie sporu pomiędzy stronami, wręcz przeciwnie otworzy drogę do formułowania wzajemnych roszczeń na tle rozliczenia umowy - a w konsekwencji rozpoznanie sprawy i uwzględnienie powództwa w sytuacji gdy podlegało ono oddaleniu z uwagi na brak przesłanki materialnoprawnej;
2) art. 69 prawa bankowego w związku z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że umowa kredytu powodów jest nieważna jako nie zawierająca wszystkich
essentialia negotii, w sytuacji gdy umowa kredytu określała kwotę i walutę kredytu oraz zasady jego spłaty, w związku z czym była zgodna z przepisami prawa bankowego;
3) art. 58 k.c. w zw. z art. 353
1 k.c. poprzez ich zastosowanie wskutek przyjęcia, że eliminacja z umowy kredytu postanowień określających mechanizm indeksacji skutkuje jej nieważnością, gdyż nie nadaje się do utrzymania w mocy po eliminacji abuzywnego mechanizmu, podczas gdy umowa stron po wyeliminowaniu odesłania do kursu z tabeli Banku może być wykonywana z odesłaniem do kursu średniego NBP lub zostać umową w PLN oprocentowaną wskaźnikiem WIBOR lub LIBOR;
4) art. 58 § 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że umowa kredytu powodów jest nieważna jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, podczas gdy umowa jak ta zawarta z powodami była w dniu jej zawarcia dozwolona przez prawo, była powszechnie stosowana na rynku, a zastosowany w niej mechanizm indeksacji połączony ze sposobem oprocentowania kredytu zapewniał równowagę stron czego powodowie byli świadomi;
5) art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 65 k.c. i 56 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na pominięciu w wykładni postanowień umowy kredytu zwyczajów, mając na uwadze okoliczności towarzyszące zawarciu umowy a dotyczące braku praktyki zamieszczania przez banki w sposób powszechnie dostępny i szczegółowy informacji o sposobie ustalania przez nie kursów walut, co w szczególności wynikało ze statusu banków jako uczestników rynku finansowego oraz podleganiu przez banki stałemu i szczegółowemu nadzorowi ze stronów organów państwowych w pełnym zakresie prowadzonej przez nie działalności bankowej (również w zakresie ustalania kursów walut), co skutkowało uznaniem, że umowa kredytu przyznawała Bankowi pełną dowolność w zakresie ustalania kursów kupna (...) w czym wyraża się naruszenie dobrych obyczajów i interesu konsumenta;
6) art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z 69 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29.07.2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że umowa ukształtowana była w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interes konsumenta, podczas gdy obowiązek określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu ma zastosowanie do umów zawartych po dniu wejścia w życie nowelizacji i potwierdza brak obowiązku po stronie banku zawierania w umowach tych postanowień przed tym dniem;
7) art. 385
1 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj.:
a) pominięcie , że norma zawarta w tym przepisie odrębnie traktuje przesłanki abuzywności w postaci sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz rażącym naruszeniem interesów konsumenta, i dalej - przesłanka w postaci zgodności z dobrymi obyczajami uwzględnia normatywną treść postanowienia, w tym przede wszystkim jego transparentność, natomiast przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta wymaga porównania sytuacji konsumenta uregulowanej spornym postanowieniem z sytuacją, w której — w braku umownej regulacji - zastosowanie znalazłyby przepisy dyspozytywne, co przejawiło się w braku rozważenia czy kursy (...) ustalane przez Bank i zastosowane do ustalenia wysokości wzajemnych zobowiązań stron odbiegały od średniego rynkowego kursu tej waluty;
b) przyjęcie, iż doszło do rażącego naruszenia interesu powodów w związku z indeksacją kredytu na podstawie kursu kupna (...) ustalonego przez Bank w sytuacji gdy kurs kupna (...)) ustalony przez Bank i zastosowany do obliczenia wartości kredytu nie odbiegał od średniego rynkowego kursu kupna tej waluty;
c) zastosowanie tego przepisu z pominięciem normatywnej treści ocenianych postanowień i ustalenie, że abuzywne są zarówno klauzula ryzyka kursowego jak i klauzula różnicy kursowej, podczas gdy dopuszczalność indeksacji kredytów zawieranych z konsumentami nie była kwestionowana, zaś w stanie fatycznym sprawy w przypadku uznania postanowienia przewidującego uruchomienie kredytu po kursie kupna z tabeli Banku i postanowienia przewidującego spłatę rat kredytu po kursie sprzedaży obowiązującego NBP za abuzywne, zasadne jest zachowanie indeksowanego charakteru umowy, a jedynie zastąpienie podmiotu, który kurs ten ustala;
8) art. 385
1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że skutkiem uznania za abuzywne części postanowień umowy musi być nieważność umowy w całości, podczas gdy w sytuacji kiedy poszczególne zapisy umowy zostaną uznane za bezskuteczne, strony są związane umową w pozostałym zakresie a nadto celem tych przepisów, jest przywrócenie równowagi kontraktowej stron w obowiązującym stosunku;
9) art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 385
2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że bez znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy kredytu dotyczących indeksacji pozostaje sposób wykonywania umowy przez bank i sposób ustalania kursów przez bank, podczas gdy ewentualne badanie abuzywności postanowienia umownego dotyczącego waloryzacji kredytu wymaga ustalenia okoliczności, o których przedsiębiorca wiedział lub które mógł przewidzieć w chwili zawarcia umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonywanie, zaś udowodnienie tych okoliczności może nastąpić w toku postępowania wyłącznie poprzez zbadanie stanu faktycznego wykonywania umowy;
10) art. 8 Prawa bankowego poprzez jego niezastosowanie skutkujące brakiem ustalenia, że zastosowanie w umowie kredytu nominowanego do (...) kursu kupna waluty do indeksacji kredytu i kursu sprzedaży waluty do przeliczenia środków uiszczanych na poczet rat kredytu jest ekonomicznie uzasadnione, albowiem do uruchomienia kredytu indeksowanego do (...) Bank musiał posiadać (i posiadał) stabilne finansowanie w (...) w relacji minimum 1 do 1 (tj. 100%), które pozyskiwał zaciągając zobowiązania na rynku międzybankowym (linii kredytowej), gdyż zgodnie z art. 8 Prawa Bankowego jest zobowiązany utrzymywać płynność płatniczą dostosowaną do rozmiarów i rodzaju działalności w sposób zapewniający wykonanie wszystkich zobowiązań pieniężnych zgodnie z terminami ich płatności, a otrzymując od klienta na poczet spłaty raty kredytu indeksowanego do (...) środki w złotych polskich jest zobowiązany wymienić je na środki we franku szwajcarskim;
11) art. 5 ust. 2 pkt. 7 i pkt. 10 Prawa bankowego w zw. z art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego poprzez ich niezastosowanie w sprawie, podczas gdy przepisy te stanowią umocowanie Banku do współkształtowania wysokości świadczeń stron Umowy kredytu, wskazując, że prowadzenie skupu i sprzedaży wartości dewizowych, pośrednictwo w dokonywaniu przekazów pieniężnych oraz rozliczeń w obrocie dewizowym stanowią czynności bankowe, jeśli są wykonywane przez bank, zaś pozwany jest obowiązany do ogłaszania w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny, stosowane kursy walutowe, a zatem postanowienie umowne odsyłające do tabeli kursowej Banku nie może zostać uznane za abuzywne;
12) art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 2 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dat przypadających przed wydaniem w sprawie orzeczenia stwierdzającego trwałą bezskuteczność umowy, a więc odsetek za okres, w którym wierzytelność powodów nie była jeszcze wymagalna w świetle uchwały Sądu Najwyższego z dnia 07 maja 2021 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21;
13) art. 498 k.c. w zw. z art. 455 k.c. i art. 499 k.c. poprzez ich błędną wykładnie i uznanie, że zarzut potrącenia podniesiony przez pozwanego w odpowiedzi na pozew nie był wymagalny, podczas gdy złożenie oświadczenia o potrąceniu i podniesienie zarzutu potrącenia w piśmie procesowym (odpowiedzi na pozew) stanowi wezwanie do zapłaty w rozumieniu art. 455 k.c., przenoszące wierzytelności przedstawione do potrącenia w stan wymagalności.
Ponadto strona powodowa z daleko posuniętej ostrożności zarzuciła wyrokowi Sądu I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
14) art. 65 k.c. i art. 385
1 § 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że bezskuteczność postanowień umowy dotyczących nominacji kredytu do waluty (...) według kursu kupna walut obowiązującego w banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz skutkuje wyeliminowaniem mechanizmu indeksacji z umowy, podczas gdy cele prawa konsumenckiego, jako części prawa o zobowiązaniach umownych, wymagają korzystania z art. 65 k.c. przy poszukiwaniu skutecznej i proporcjonalnej sankcji uwzględniającej przy tym interes konsumenta, ta zaś mając na uwagę zasadę prawną obowiązującym w polskim porządku prawnym przemawia za koniecznością przyjęcia dla przeliczeń walutowych w umowach kursu średniego NBP;
15) art. 358 § 2 k.c., art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe oraz art. 5 pkt 5 ustawy z dnia 9 października 2015 r. o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej poprzez ich niezastosowanie w sprawie, podczas gdy przepisy te na potrzeby tej konkretnej sprawy winny stanowić istotną wskazówkę odnośnie możliwego do zastosowania rynkowego kursu waluty w miejsce postanowienia umownego odsyłającego do kursu waluty ustalanego przez bank i jako takie stanowią przepisy dyspozytywne, których zastosowanie w miejsce nieuczciwych warunków dopuszcza (...).
Pozwany zgłosił procesowy ewentualny zarzut potrącenia, wskazując, że w przypadku nieważności umowy pozwanemu przysługuje w stosunku do powodów M. L. i D. L. roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia w wysokości 192.431,05 zł wypłaconej w okresie od dnia 13 września 2007 r. do dnia 10 kwietnia 2008 r., przy czym zastrzegam, że umorzenie wierzytelności banku wskutek potrącenia w zakresie nominalnej kwoty 192.431,05 zł stanowi w ocenie pozwanego jedynie częściowe wykonanie zobowiązania strony powodowej względem Banku w zakresie obowiązku zwrotu otrzymanych w okresie od dnia 13 września 2007 r. do dnia 10 kwietnia 2008 r. środków pieniężnych i nie zaspokaja w pełni interesu banku jako wierzyciela z tego tytułu;
Pozwany przedstawia do potrącenia roszczenie opisane powyżej w kwocie 192.431.05 zł z roszczeniem powodów M. L. i D. L. zasądzonym w pkt II zaskarżonego wyroku na skutek czego, wzajemne roszczenia ulegają umorzeniu do wysokości roszczenia niższego.
Wobec powyższego, na podstawie art. 368 § 1 pkt 5 k.p.c. pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego koszty do dnia zapłaty. Ewentualnie o uchylenie wyroku oraz przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji wobec braku rozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego koszty do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zapłacie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia którym je zasądzono do dnia zapłaty.
Rozważania prawne:
Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna.
Na wstępie należy wskazać, że Sąd II instancji przyjmuje za własne oceny prawne dokonane przez Sąd Okręgowy, dlatego wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa - zgodnie z art. 387 § 2
1 pkt 2 k.p.c. - ograniczy się do oceny zarzutów apelacyjnych (art. 387
1 § 2
1 pkt. 2 k.p.c.).
W pierwszej kolejności Sąd odwoławczy ustosunkował się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, ponieważ jedynie prawidłowo ustalony stan faktyczny umożliwia właściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego, a w konsekwencji ocenę zarzutów ich naruszenia.
Wbrew twierdzeniom skarżącego, nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd I instancji zasady swobodnej oceny dowodów. Stawiając zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. skarżący winien wykazać, że oceniając określone dowody Sąd I instancji uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego - jeżeli bowiem z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena ta nie narusza reguły swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby na podstawie tego materiału dowodowego dawały się wysunąć wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/2000). Pamiętać przy tym trzeba, że zarzut obrazy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. regulującego zasady oceny dowodów nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystniejszych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej oceny materiału dowodowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., sygn. II CKN 572/99). Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo – skutkowych, wówczas przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00).
Kontrola instancyjna zakwestionowanego rozstrzygnięcia pozwoliła przyjąć, że Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w oparciu o cały, zgromadzony materiał dowodowy i nie naruszył przy tym dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Pozwany Bank nie przedstawił w apelacji tego rodzaju jurydycznych argumentów, które mogłyby podważyć ocenę przeprowadzonych dowodów. Stanowisko zaprezentowane w apelacji na poparcie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wskazuje, że skarżący w istocie nie kwestionuje oceny zebranych w sprawie dowodów i dokonanych na ich podstawie ustaleń faktycznych, ale odwołuje się do błędnej - jego zdaniem - oceny skutków prawnych konkretnych zdarzeń faktycznych w postaci wyboru przez powodów określonego produktu finansowego tj. kredytu indeksowanego do waluty obcej, zapoznania się przez powodów z umowami oraz regulaminami kredytu hipotecznego udzielnego przez (...) Bank S.A., podpisania oświadczenia o zapoznaniu kredytobiorców z ryzkiem kursowym. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku jednoznacznie wskazuje, że Sąd Okręgowy wskazane dokumenty (umowy, regulaminy, oświadczenia) i zeznania powodów uznał za wiarygodne, obdarzył je mocą dowodową i dokonał na ich podstawie ustaleń w istocie zbieżnych z twierdzeniami pozwanego. Dopiero subsumpcja tak ustalonego stanu faktycznego do przepisu art. 385
1 § 1 i § 3 k.c. doprowadziła Sąd do wniosku, że przedłożone dokumenty nie świadczą o indywidualnym uzgodnieniu spornych postanowień umów, ani też nie dowodzą dopełnienia przez bank obowiązków informacyjnych. Tezy apelacji jakoby Sąd I instancji w ogóle nie ocenił faktu podpisania przez powodów oświadczeń o ryzyku kursowym i nie poddał tej okoliczności analizie pozostają przy tym w oczywistej sprzeczności z treścią pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku.
W treści apelacji strona pozwana upatrywała naruszenia w/w przepisu przez nieprawidłowe, jej zdaniem, ustalenie, że pozwany może dowolnie określać kursy waluty w tabeli kursów oraz błędne przyjęcie, że powodowie nie zostali rzetelnie poinformowani o ryzyku kursowym. Twierdzenia te są o tyle chybione, że fakt niesprostania przez bank obowiązkom informacyjnym wynika nie tylko z zeznań powodów, ale także z zastosowanych przez Sąd zasad doświadczenia życiowego, które biorąc pod uwagę dotychczasową praktykę pozwanego w zawieraniu tego typu umowach wskazują, że klienci byli informowani o ryzyku kursowym w ten sposób, że przedstawiano im, na konkretnym przykładzie miesięcznej raty, konsekwencje wzrostu kursu w postaci wzrostu wysokości raty oraz jak wpłynie wzrost kursu na całościowe zobowiązanie klienta do spłaty, ale jednocześnie nie przedstawiano klientom banku prawdopodobieństwa wysokości zmiany kursu w przyszłości, twierdząc, że frank szwajcarski jest stabilną walutą, a ryzyko zmiany kursu jest niewielkie. Trudno również przyjąć, jak chce tego strona pozwana, że kurs waluty w tabeli kursów nie był dowolnie ustalany przez pozwanego, skoro także w toku procesu bank nie przedstawił żadnych dokumentów, z których wynikałby sposób ustalania kursu franka szwajcarskiego. Jak trafnie wywiódł Sąd
a quo, skoro apelujący oceniał, że parametry ustalenia kursów walut w tabeli banku nie mają charakteru abuzywnego, to na nim spoczywał ciężar dowiedzenia tych okoliczności, któremu to jednak obowiązkowi nie sprostał. Ustalenie Sądu I instancji pozostaje zatem w tym zakresie prawidłowe.
Uwzględniając powyższe rozważania należało uznać, iż apelacja w istocie nie wskazuje na czym polegać ma sprzeczność ustaleń Sądu meriti i jakim regułom rozumowania Sąd ten uchybił, ograniczając się jedynie do polemiki z poczynionymi w sprawie ustaleniami oraz wskazując własny stan faktyczny. Tymczasem samo twierdzenie apelującego o wadliwości dokonanych przez Sąd I instancji ustaleń, odwołujące się do stanu faktycznego, który w jego przekonaniu odpowiada rzeczywistości, nie może być wystarczające dla skutecznego podniesienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniach: z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Podkreślenia wymaga, że dowody przedłożone przez stronę pozwaną w toku procesu nie pozwalały na ustalenie, jak wyglądała procedura udzielania kredytu powodom, albowiem przedstawiały one jedynie postulowany, a nie rzeczywisty przebieg procedury udzielania kredytu.
Pozostałe argumenty apelującego przedstawione dla wykazania zasadności zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. sprowadzają się do polemiki z subsumpcją poprawnie ustalonych faktów pod normę prawa materialnego tj. art. 385
1 § 1 i 3 k.c., co pozostaje poza zakresem zastosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Pozwany w treści analizowanych zarzutów odwołuje się do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji, a nie do ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie, i polemizuje z oceną prawną Sądu
a quo, przedstawiając własną interpretację oświadczeń stron. Mimo powołania się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. nie podejmuje próby wykazania, jakie dowody i z jakich przyczyn zostały wadliwie ocenione, tj. którym z dowodów Sąd Okręgowy niezasadnie odmówił wiary lub mocy dowodowej. Należy przypomnieć, że powołana norma procesowa w przypadku dowodów z dokumentów odnosi się jedynie do oceny ich wiarygodności i mocy dowodowej oraz ustalenia treści tych dokumentów, a nie do wykładni zawartych w nich oświadczeń woli stron, a tym bardziej do analizy skutków prawnych tych oświadczeń. Ta dokonywana jest na etapie stosowania prawa materialnego i ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący w rozpatrywanej sprawie czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art. 385
1 § 1 i 3 k.c.
W rozpatrywanej sprawie nie doszło również do obrazy art. 233 § 1 k.p.c., która miała się wyrażać w błędnych wnioskach Sądu Okręgowego co do pozostawienia Bankowi dowolności w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursów (...) w tabelach kursowych. Sposób ustalania kursu waluty na potrzeby indeksacji niewątpliwie nie został wskazany w samej umowie, co wynika z jej treści. Oznacza to, że na podstawie zakwestionowanych postanowień Bank mógł dowolnie kształtować te kursy według jednostronnie ustalanych kryteriów i w sposób nieprzewidywalny dla kredytobiorców. Zgodnie z art. 385
2 k.c. fakt ten jest istotny dla oceny, że postanowienia te w części odwołującej się tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu, a w przypadku spłaty rat – w dniu spłaty, mają charakter abuzywny.
Nietrafny okazał się również zarzut, jakoby Sąd I instancji poczynił nieprawidłowe ustalenia dotyczące niedopełnienia przez Bank obowiązku poinformowania powodów o zasadach funkcjonowania udzielonego im kredytu i ryzyku kursowym. W uzupełnieniu należy dodać, że takim dowodem na pewno nie mogły być zeznania świadka M. T., która nie uczestniczyła w procesie udzielania powodom informacji na temat spornego kredytu. Brak jest również oświadczenia powodów, że zostali poinformowani przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumieją wynikające z tego konsekwencje. Pozwany nie wykazał się starannością w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20, LEX nr 3190312). Chodziło zatem o przedstawienie powodom relacji między złotym a frankiem szwajcarskim w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej. Tylko wówczas kredytobiorca mógłby faktycznie ocenić poziom ryzyka towarzyszący wieloletniemu związaniu kontraktowemu. Bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby przekazywane klientom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób uznać, aby informacje przekazane powodom o ryzyku kursowym spełniały wymóg przejrzystości, jeżeli opierały się na założeniu, że kredyt frankowy jest bezpiecznym produktem, a kursy walut pozostaną stabilne - jak było w niniejszej sprawie. W każdym razie pozwany nie przedstawił na powyższe żadnych dowodów.
Jako niezasadny należało uznać także ostatni ze zgłoszonych zarzutów naruszenia przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy, tj. zarzut naruszenia art. 98 § 3 k.p.c. poprzez zasądzenie na rzecz strony powodowej od pozwanego zwrotu opłat skarbowych od pełnomocnictw głównych oraz pełnomocnictwa substytucyjnego. Jak słusznie wskazuje się w judykaturze, do kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony strony reprezentowanej przez adwokata podlega zaliczeniu wydatek poniesiony przez nią w związku z koniecznością uiszczenia opłaty skarbowej od dokumentu stwierdzającego ustanowienie pełnomocnika (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2003 r., III CZP 2/03, Legalis nr 56166). W związku z tym w analogiczny sposób należy potraktować konieczność poniesienia opłaty skarbowej od pełnomocnictwa substytucyjnego w przypadku, gdy pełnomocnik główny nie może sam reprezentować strony i musi udzielić dalszego pełnomocnictwa innemu profesjonalnemu pełnomocnikowi.
Przechodząc do analizy zarzutów obrazy prawa materialnego podkreślić należy, że Sąd Apelacyjny podziela w całości rozważania Sądu Okręgowego w przedmiocie stwierdzonej abuzywności postanowień ocenianej umowy zawartych w § 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 5 ust. 5, a przywołane w tej materii zarzuty naruszenia art. 385
1 § 1 k.p.c. w różnych konfiguracjach, tj. samodzielnie oraz w powiązaniu z art. 353
1 k.c. i art. 56 k.c., uznaje za niezasadne.
Zdaniem Sądu II instancji, powodowie trafnie zakwestionowali zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne, zarzucając im, że kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, bowiem pozwany zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego, nie wskazując w umowie kryteriów czy przesłanek ustalania kursu. Tym samym bank miał pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych przez pozwanych i ustalaniem różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy, w umowie określona jako marża kupna i marża sprzedaży), która stanowiła jego zysk. Nie było również sporne, że kredytobiorcy mieli w chwili zawarcia umowy status konsumenta. Ponadto sporne postanowienia umowne dotyczących waloryzacji kwoty kredytu nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, a nadto pozwany nie dopełnił w tym zakresie obowiązków informacyjnych.
Podkreślenia wymaga, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, że oświadczenie o zapoznaniu kredytobiorców z ryzykiem kursowym wiążącego się z zaciągnięciem kredytu indeksowanego kursem waluty obcej ograniczone zostało do przedłożenia powodowi informacji ustnej o wstępowaniu takowego ryzyka — która to informacja, jak ustalono na podstawie pozostałego materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, miała charakter ogólny i nie nosiła waloru poznawczego. Przede wszystkim z dokumentów, na które powołuje się strona pozwana, nie wynika, aby warunki udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i zasady spłaty kredytu, z którymi zapoznano powodów, obejmowały coś więcej niż treść projektu umowy w wersji obowiązującej w dacie podpisania umowy, a deklarowana świadomość ryzyka kursowego dotyczyła wiedzy innej niż ta, że kursy walut podlegają wahaniom i w razie ich wzrostu wzrośnie obciążenie kredytobiorców. Skarżący w swoich rozważaniach pomija fakt, że regulamin w wersji obowiązującej w dacie zawarcia spornej umowy kredytu nie zawierał w ogóle definicji pojęć takich jak tabela kursów banku, czy spread walutowy. Takich informacji nie zawierał także opracowany przez bank wzór wniosku kredytowego.
Wbrew temu co twierdzi w apelacji strona pozwana, w bogatym orzecznictwie prezentuje się trafne stanowisko, że dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające odebranie od konsumenta oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu czy w umowie, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz że przyjął to do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. W takim stanie rzeczy, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SA w Gdańsku z 19 stycznia 2021 r., I ACa 505/20). Z powyższego wynika, że chodziło zatem o przedstawienie powodom relacji między kursem złotego do (...) w przeszłości oraz prognoz co do ich kursów na przyszłość w szerokiej perspektywie czasowej, albowiem tylko wtedy kredytobiorcy mogli w pełni ocenić poziom ryzyka jaki towarzyszy zawarciu danej umowy kredytowej. W tym miejscu podkreślić należy, że nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty rzekomego pominięcia okoliczności wynikających z dokumentu „Ocena wniosku o kredyt hipoteczny” dla umowy (...), a także „Spłat zarejestrowanych dla umowy nr (...)”, o tym, że powodowie byli informowani przez bank o ryzyku kursowym przed podpisaniem umowy i dostali w tym zakresie pisemną informację w postaci symulacji, że powodowie liczyli się ze wzrostem raty do ok. 698,70 zł, a rata wynosiła ok. 600 zł. Sama tylko okoliczność, że pracownik pozwanego Banku przedstawił powodom symulację wzrostu raty kredytu o 100 czy 200 zł miesięcznie, nie dowodzi, że bank wykonał w sposób prawidłowy obowiązki informacyjne względem powodów. Samo przedstawienie powodom prognoz co do wzrostu kursu (...) w przyszłości, bez rzetelnego przedstawienia relacji między kursem złotego do (...) w przeszłości oraz w szerokiej perspektywie czasowej nie oznacza, że pozwany w sposób rzetelny wypełnił obowiązek informacyjny, w taki sposób aby kredytobiorcy mogli w pełni ocenić poziom ryzyka jaki towarzyszy zawarciu danej umowy kredytowej i mieli pełne rozeznanie co do istoty transakcji. W szczególności brak dowodu, że konsumenci zostali należycie poinformowani, iż ich odpowiedzialność w razie drastycznego wzrostu kursu (...) nie jest w żaden sposób ograniczona, a saldo kredytu może wzrastać, mimo dokonywania regularnych spłat, zgodnie z harmonogramem.
Przedstawione w niniejszej sprawie dowody nie dają również podstaw do ustalenia, że pozwany Bank wykonał obowiązek informacyjny w postulowany, właściwy sposób, dający stronie powodowej pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Ponadto, jak już wyżej wskazano umowa kredytu, która obowiązywała w dacie zawarcia przez strony umowy, nie precyzowała kryteriów ani zasad ustalania określonych w tabeli kursowej kursów wymiany. Trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła być zmieniana przez pozwany bank bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorców, co prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. W tej sytuacji nie sposób uznać, że powodowie uzyskali jakąkolwiek informację o zasadach ustalania kursów walut w tabelach kursowych w chwili podpisywania umowy. Pozwany nie wyjaśnił powodom również mechanizmu i zasad określania kursów wymiany, na podstawie których mogłyby obliczyć swoją należność wobec pozwanego. Z § 3 ust. 2 umowy wynikało, że kwota kredytu indeksowanego kurem (...) miała być wypłacona w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłacanej kwoty na (...) według kursu kupna (...) obowiązującego w banku w dniu wypłaty środków. Natomiast informacje: o okresie kredytowania, kwocie kredytu w (...), wysokości kursu ustalanego przez bank w dniu uruchomienia kredytu, terminach płatności i wysokości rat miały być określone w „Harmonogramie spłat”, który miał być przekazany kredytobiorcom niezwłocznie po uruchomieniu kredytu (§ 2 ust. 2). Powyższe postanowienia umowy, nie dają możliwości ustalenia zastosowanego przez bank kursu. Co więcej mechanizmu tego nie przestawił również w toku procesu. Nie można zgodzić się ze stanowiskiem strony pozwanej, że sam wybór kredytu indeksowanego do waluty obcej, w sytuacji przedstawienia przez bank opcjonalnego kredytu złotowego oraz treść powołanych wyżej dokumentów dowodzi indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy. Sama okoliczność, że konsument znał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono z nim indywidualnie uzgodnione. Podobnie czynność kredytobiorcy polegająca na zaznaczeniu we wniosku kredytowym odpowiedniej rubryki z wyborem rodzaju waluty waloryzacji w żadnym razie nie dowodzi, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne były indywidualnie negocjowane między stronami albo że mogły podlegać takim negocjacjom, z czego konsumenci w dacie podpisania umowy zdawały sobie sprawę. W toku procesu nie został przedstawiony żaden wiarygodny dowód świadczący o tym, że którekolwiek z postanowień uznanych przez Sąd I instancji za abuzywne były indywidualnie między stronami negocjowane. Swoboda powodów ograniczała się zatem jedynie do wyboru jednej z proponowanych ofert, które w swojej konstrukcji opierały się na ogólnych schematach i mechanizmach obowiązujących w Banku w owym czasie.
Nie ma żadnego znaczenia dla oceny wykonania przez pozwanego obowiązku informacyjnego względem powodów w prawidłowy sposób fakt, iż powodowie pierwotnie składając wniosek dowodowy wnioskowali o udzielenie kredytu złotowego, a ostatecznie zdecydowali się na wybór kredytu indeksowanego do waluty (...). Okoliczność ta nie ma również znaczenia w kontekście oceny, czy powodowie mieli realną możliwość indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy. Powodowie nie mieli obowiązku weryfikowania, ani analizowania we własnym zakresie historycznych zmian kursów waluty (...). Także okoliczność pobieżnego zapoznania się z umową, ani nieprzedstawianie przez dłuższy okres czasu zastrzeżeń do zawartej umowy nie rodzi dla powodów żadnych negatywnych konsekwencji. To bowiem obowiązkiem pozwanego było udzielenie powodom wyczerpujących informacji o ryzyku kursowym, w tym także dokonanie odpowiednich symulacji na przykładzie wnioskowanego kredytu w zakresie wzrostu ich zobowiązania związanego ze zmianą kursu (...), aby były one w stanie podjąć samodzielnie racjonalną decyzję w tym zakresie. W toku procesu pozwany nie dowiódł dopełnienia powyższych obowiązków. Do odmiennych wniosków nie mogą prowadzić argumenty skarżącego odnoszące się do wzorca konsumenta rozważnego, świadomego i krytycznego. Postulaty pozwanego można by bowiem rozważać w sytuacji, w której bank dopełniłby opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, a postanowienia umowy zawierały jasne i obiektywne kryteria, wyrażone zrozumiałym językiem.
Istotę problemu stanowi zaś fakt, że nie zostały z powodami indywidualnie uzgodnione zapisy umowy kredytowej odnoszące się do klauzuli waloryzacyjnej, co rodzi określone skutki prawne. Art. 385
1 § 3 k.c. stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Znajomość przez powodów warunków ujętych we wzorcu umowy i ich oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że analizowane postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Z tego też powodu okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę. Zatem do tego, by skutecznie wykazać fakt, że klauzula była uzgodniona z konsumentem, nie wystarcza opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem” (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12). W tym miejscu Sąd Apelacyjny wskazuje, że nie podziela twierdzeń apelacji o przejęciu szerokiego rozumienia sformułowania „konsument miał rzeczywisty wpływ” użytego w art. 385
1 § 3 w zw. z § 1 tego artykułu k.c. a więc takiego rozumienia gdzie wystarczająca jest już tylko sama możliwość wywarcia rzeczywistego wpływu na treść postanowień umowy, choćby nie była ona wykorzystana przez konsumenta z przyczyn, za które on odpowiada, jak i też, że wystarczający jest już sam tylko fakt dokonania przez konsumenta wyboru pomiędzy różnymi ofertami przedstawionych mu kredytów. Przedstawiona wyżej interpretacja tego przepisu, jest interpretacją na korzyść banku, gdyż w istocie sam wybór rodzaju kredytu oznaczałby uznanie, że konsument miał wpływ na umowę, a tym samym umowa ta mogłaby być uznana za indywidualnie negocjowaną, podczas gdy tak taka wykładania oderwana jest od celu jakim służą te przepisy, czyli ochrona konsumenta jako osoby słabszej w kontraktach z przedsiębiorcą. Wykładnia powołanych przepisów winna być zatem ścisła.
Tym samym nie sposób uznać, że pracownicy pozwanego przekazali powodom wyczerpujące informacje na temat ryzyka kursowego, rzeczywistego kosztu kredytu, skoro informacji takich nie było ani w umowie ani w regulaminach obowiązujących w banku.
Zakwestionowane przez powodów postanowienia zawarte w § 2 ust. 1, § 3 ust. 2, § 5 ust. 5 umowy wyczerpują dyspozycję art. 385
1 §1 k.c. Mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony. W analizowanych klauzulach brak jest oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe. Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję.
Uznanie powyższego mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta, a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c. nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego, jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów analogiczne do ocenianych w tej sprawie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).
Taka interpretacja zapisów klauzul waloryzacyjnych wspierana jest stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z 10 czerwca 2021 r. (C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt. 4 sentencji).
Z powyższych względów bank jako kredytodawca musi kredytobiorcy – konsumentowi obowiązkowo przedstawić możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Z ocenianej umowy nie wynikają zaś w ogóle zastrzeżenia (kryteria), że kurs walut z własnych tabel banku miał być rynkowy, czy rozsądny (sprawiedliwy). Dodatkowo, co akcentuje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok (...) z 18 listopada 2021 r., w sprawie C-212/20, Dz.U. UE.C.220.302.6), a poza sporem pozostaje, że w niniejszej sprawie sytuacja taka nie zachodziła, gdyż zgodnie z postanowieniami umowy stron kursy walut były (i miały być) ustalane przez kredytodawcę w sposób arbitralny, bez ujawniania szczegółów algorytmu kontrahentom.
Wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej z dnia 29 lipca 2011 r. nie spowodowało ex lege skutku w postaci modyfikacji treści zawartej przez strony umowy, który należało uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności ich postanowień. Przede wszystkim z art. 4 powołanej ustawy jasno wynika, że w przypadku umów kredytu zawartych przed dniem jej wejścia w życie nowe regulacje mają zastosowanie w części jeszcze niespłaconej. Powołana ustawa nie stanowiła podstawy zawarcia umowy stron, ani też nie ma zastosowania do rozliczeń stron w części już wykonanej. W judykaturze zgodnie przyjmuje się ponadto, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a w brzmieniu ustalonym powołaną ustawą nowelizacyjną ma charakter dyspozytywny. W odniesieniu do kredytów w niespłaconej części art. 4 noweli daje podstawę do żądania wprowadzenia do umowy konkretnych zasad dokonywania przeliczeń, co przesądza o tym, że stosunek prawny nie jest uzupełniany w tym zakresie z mocy prawa (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14). Sam fakt wejścia w życie ustawy nowelizacyjnej z dnia 29 lipca 2011 r. nie usunął zatem skutków niedozwolonych postanowień umów kredytu, ani ich nie wyeliminował. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17, zgodnie z którym wejście w życie wskazanych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie dotyczą one w żaden sposób ewentualnej abuzywności lub nieabuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a, zwłaszcza zaś istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie nie mogą sanować. Jak zauważył natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, same zapisy ustawy ani nie uznawały konkretnych postanowień za abuzywne, ani nie zawierały gotowych do zastosowania przepisów, które mogłyby je zastąpić, w sposób pozwalający na uznanie ich za odpowiadające wymogom dyrektywy 93/13 Tzw. ustawa antyspreadowa nie może mieć co do zasady żadnego wpływu na zasadność roszczeń i zarzutów opartych na art. 385
1 k.c., a tym bardziej nie może pozbawiać konsumenta interesu prawnego w żądaniu ustalenia abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Należy też mieć na uwadze, że wykonywanie umowy w części odnoszącej się do kredytu niespłaconego – a więc w części objętej tzw. ustawą antyspreadową - w sposób bezpośredni jest związane ze wszystkimi czynnościami dokonanymi na podstawie abuzywnych postanowień umowy, a mającymi miejsce przed wejściem w życie tej ustawy czy przed podpisaniem aneksu do umowy. Mechanizm indeksacji ma to do siebie, że aktualizuje każdorazowo (przy obliczaniu każdej raty kapitałowo odsetkowej) wadliwie dokonaną czynność ustalenia początkowego salda zadłużenia w chwili uruchomienia kredytu. Ustawą antyspreadową nie zostały zaś objęte postanowienia umowy dotyczące wypłaty kredytu i sposobu obliczenia (pierwotnie) wysokości salda początkowego. To dlatego w tego typu umowach nie można oddzielić skutków prawnych wynikających z jej wykonywania na okres przed wejściem i po wejściu w życie ustawy antyspreadowej lub przed zawarciem i po zawarciu aneksu, bowiem spłata kredytu następująca po tej chwili, nawet jeśli w zakresie sposobu ustalania wysokości kursu waluty obcej dla oznaczenia należnej kwoty raty kapitałowo-odsetkowej odnosi się do jakiegoś obiektywnego miernika, to nadal bezpośrednio odwołuje się do czynności dokonywanych w oparciu o ustaloną w sposób wadliwy podstawę (postanowienia bezskuteczne ex lege i ex tunc), zawyżających wysokość salda zadłużenia (vide D. R. - Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawie kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej a prawidłowa implementacja jurysdykcyjna dyrektywy 93/13/EWG w Rozprawy Ubezpieczeniowe – Konsument na rynku usług finansowych nr 30 ( (...)).
Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do odstąpienia od utrwalonej wykładni przepisu art. 385
2 k.c., w świetle której oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17, wykładnia językowa art. 385
1 § 1 zdanie 1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (…) a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Z przyczyn szeroko omówionych w uzasadnieniu powyższej uchwały, w pełni akceptowanych przez Sąd Apelacyjny, wykładnia obejmująca zakresem zastosowania art. 385
2 k.c. ocenę, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób, który rażąco narusza jego interesy, nie jest wykładnią
contra legem. Przeciwnie, przemawiają za nią argumenty natury systemowej, w tym wiążące wskazówki wynikające z prawa unijnego, a zwłaszcza z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 interpretowanych zgodnie z orzecznictwem (...). Sąd Najwyższy podkreślił ponadto, że za poglądem, iż ocena niedozwolonego charakteru postanowienia nie może uwzględniać okoliczności powstałych po zawarciu umowy - w tym także sposobu stosowania postanowienia umowy w praktyce - przemawiają ponadto ogólne zasady dotyczące kontroli zgodności treści umowy z wymaganiami słuszności kontraktowej, gdyż zarówno na gruncie art. 353
1 i art. 58 § 2, jak i art. 388 k.c. w doktrynie przeważa pogląd, iż decydujące znaczenie w ramach tej kontroli mają okoliczności istniejące w chwili zawarcia umowy.
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że w istocie nie ma znaczenia, czy w praktyce wykonywania umowy kursy stosowane przez stronę pozwaną były rynkowe i czy ich kształtowanie przez bank było determinowane niezależnymi czynnikami ekonomicznymi, z tego względu, że w dacie zawarcia umowy w relacji stron nie zastrzeżono żadnych ograniczeń co do kształtowania kursów przez banki sposób ich ustalania nie został konsumentom ujawniony, nie wskazano także sposobu obliczania dodatkowego wynagrodzenia banku w postaci spreadu walutowego. Ten właśnie brak równowagi stron umowy świadczy o rażącym naruszeniu interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami.
Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385
1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Przy czym zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.
Niezasadne pozostają argumenty skarżącego przedstawione na poparcie zarzutu naruszenia przepisu art. 385
(
1 )§ 2 k.c. Sąd Apelacyjny podziela w tej materii wywody przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż co do zasady abuzywność klauzul waloryzacyjnych w ocenianej umowie powoduje, że bez nich nie powinny one dalej wiązać stron, gdyż nastąpił brak zasadniczych elementów kontraktu tj. określenia świadczenia stron. Nie ulega wątpliwości, że sporne klauzule określają główne świadczenia stron (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i z 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21). Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG należy bowiem uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...): z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) (...) SA, pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33; z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37; z 20 września 2018 r. w sprawie C- 51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68; z 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 48; z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia dotyczące waloryzacji - wywrzeć skutku (por. powołane wyżej wyroki Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r. , I CSK 556/18 i z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18).
W obliczu powyższych rozważań jasne staje się, że sporne postanowienia umowy kredytu nie zostały sformułowane jednoznacznie, co w żadnym razie nie wyklucza ich abuzywności nawet w przypadku, gdy określają główne świadczenia stron. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dominuje pogląd, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z..; z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS). Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). O zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR.
W ocenie Sądu odwoławczego, trafnie zatem uznał Sąd Okręgowy, że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu wyczerpują dyspozycję art. 385
1 § 1 k.c., bowiem na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję.
Dalsze skutki niedozwolonego charakteru postanowień kształtujących mechanizm indeksacji uzależnione są od obiektywnej oceny Sądu, czy ewentualne unieważnienie (ubezskutecznienie) umowy w całości naraża powodów jako konsumentów na szczególnie niekorzystne skutki, jako że takie unieważnienie „wywiera co do zasady takie same następstwa jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu penalizuje raczej tego ostatniego, a nie kredytodawcę” (por. wyroki z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. Przeciwko T. I. i E. K., z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B., z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). W realiach niniejszej sprawy powodowie, korzystający z pomocy zawodowego pełnomocnika, konsekwentnie domagali się w ramach roszczenia głównego stwierdzenia nieważności umowy kredytowej, powołując wprost w uzasadnieniu pozwu także te argumenty, które wskazywały, że po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych umowa nie może być wykonywana, co powinno prowadzić do jej upadku w całości. Powodowie wprost także wskazali, że znane są im i akceptowane przez nie są skutki takiego unieważnienia (ubezskutecznienia) umowy. Stanowisko to pozostało niezmienne do zamknięcia rozprawy w postępowaniu apelacyjnym. W związku z tym uznać należy, że powodowie wyrazili świadomą, wyraźną i swobodną decyzję o zrzeczeniu się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości. W tym stanie rzeczy trudno ich stanowisko uznać w niniejszej sprawie za niewiążące.
Mając na uwadze prawidłową wykładnię przepisu art. 385
1 k.c., a zatem uwzględniającą interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG Sąd Apelacyjny wykluczył możliwość uzupełniania luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...) z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20). Tym samym brak jest podstaw do uzupełnienia umowy z odwołaniem do przepisu o charakterze ogólnym tj. art. 56 k.c.
Podkreślenia wymaga, że prawo unijne stoi również na przeszkodzie wszelkiemu „naprawianiu” nieuczciwych postanowień umownych wyłącznie na podstawie art. 65 k.c., w celu złagodzenia ich nieuczciwego charakteru, nawet przy zgodnej w tym zakresie woli obu stron kontraktu (por. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r. C-212/20). Powyższe odnosi się do argumentacji apelacji, w ramach której pozwany próbuje przekształcić postanowienie dotyczące odwołania się przy przeliczaniu waluty na PLN po kursie z Tabeli Kursowej na kurs wymiany odpowiadający kursowi średniemu NBP.
Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska apelacji, że przepisem dyspozytywnym, w przedstawionym wyżej rozumieniu, jest art. 358 § 2 k.c. w związku z art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U. z 2020 r. poz. 1896). W obowiązującym w dacie zawarcia umowy porządku prawnym brak było odpowiednika art. 358 § 2 k.c. w obecnym brzmieniu, gdyż ten wszedł w życie z dniem 24 stycznia 2009 r. na podstawie nowelizacji kodeksu cywilnego z dnia 23 października 2008 r. (Dz. U. Nr 228, poz. 1506). Nie może być zatem miarodajny dla określenia treści zobowiązania wynikającego z umów zawartych i częściowo wykonanych przed tą datą. Nadto wypada zauważyć, że powyższy przepis został umieszczony w Tytule I Przepisy ogólne, a zatem dotyczy wszelkich umów zawieranych między różnymi podmiotami. Tym samym nie działa w stosunku do niego domniemanie płynące z motywu 13 dyrektywy nr 93/13/EWG, dotyczące wyłącznie przepisów ustawowych i wykonawczych, które bezpośrednio lub pośrednio ustalają warunki umów konsumenckich.
W świetle powyższego analizowane postanowienia umowy zawartej przez strony prawidłowo zostały uznane przez Sąd pierwszej instancji za niedozwolone, a jednocześnie nie ma przepisów dyspozytywnych, którymi można by zastąpić te postanowienia abuzywne. Wbrew stanowisku apelacji umowa nie mogła również obowiązywać bez klauzul abuzywnych, gdyż dokonanie eliminacji klauzuli waloryzacyjnej prowadziłoby do wyeliminowania postanowień głównych umowy, a w konsekwencji do zmiany charakteru stosunku obligacyjnego i naruszenia zasady swobody umów. Byłoby to ponadto także sprzeczne z istotą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować. Powyższe z kolei oznacza, że utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie było możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością).
Wobec powyższego zaktualizował się obowiązek wzajemnego rozliczenia tego, co strony świadczyły sobie nawzajem w wykonaniu nieważnej, nie dającej podstawy prawnej do świadczenia, umowy w sposób usprawiedliwiający zakwalifikowanie roszczenia powodów do art. 410 k.c. Stwierdzenie, że świadczenie nadpłacone przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, że co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Odmienne stanowisko jest sprzeczne z panującą niepodzielnie w doktrynie teorią dwóch kondykcji, za którą niewadliwie opowiedział się w analizowanej sprawie Sąd Okręgowy przyjmując, że jeśli w wyniku zawarcia umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku nieważności umowy bądź też w przypadku przyjęcia jej upadku wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia – bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20).
Za bezzasadny należało również uznać zarzut naruszenia przepisu art. 498 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie zarzutu potrącenia w całości, wskutek błędnego ustalenia, że oświadczenie o potrąceniu nie zostało złożone bezpośrednio powodom, ale pełnomocnikowi procesowemu powodów nieumocowanemu do odbioru oświadczeń materialnoprawnych, mimo, że oświadczenie o potrąceniu zostało nadane przesyłkami poleconymi bezpośrednio do powoda i powódki. Przede wszystkim zauważenia wymaga, że czynność prawna potrącenia jest zdarzeniem prawnym, którego skutkiem, niezależnym od woli uprawnionego do wierzytelności objętej potrąceniem, jest umorzenie się obydwu wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej (art. 498 § 2 k.c.), ze skutkiem czasowym określonym w art. 499 zdanie drugie k.c., tj. od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Zgodnie z regulującymi potrącenie przepisami kodeksu cywilnego oświadczenie o potrąceniu może być złożone - w okresie trwania fazy kompensacyjnej - w każdym czasie, zarówno przed, jak i po wszczęciu postępowania sądowego (w toku postępowania sądowego, także poza tym postępowaniem), natomiast zarzut potrącenia jest czynnością procesową. Jego podniesienie w postępowaniu sądowym oznacza powołanie się na fakt dokonania potrącenia i wynikające stąd skutki. Jest to tak naprawdę zarzut nieistnienia, umorzenia lub wygaśnięcia wierzytelności powoda. Oświadczenie woli o potrąceniu jest oświadczeniem skierowanym do adresata. Do takiego oświadczenia mają zastosowanie ogólne zasady, co do sposobu i chwili złożenia oświadczenia woli wskazane w art. 60 i 61 k.c. Przepis art. 499 k.c. wiąże skuteczność dokonania potrącenia nie z chwilą sporządzenia dokumentu zawierającego oświadczenie o potrąceniu, ale z chwilą złożenia oświadczenia drugiej stronie, co z mocy art. 61 § 1 k.c. oznacza dotarcie oświadczenia do adresata w taki sposób, że mógł on się zapoznać z jego treścią (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2005 r., II CK 690/2004). W konsekwencji oświadczenie o potrąceniu staje się skuteczne dopiero z chwilą, gdy doszło do wierzyciela wzajemnego w taki sposób, że mógł on zapoznać się z jego treścią (art. 61 k.c.) (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 10 kwietnia 2014 r., I ACa 1241/13).
Oświadczenie o potrąceniu ma charakter kształtujący prawo, gdyż bez niego, pomimo zaistnienia ustawowych przesłanek potrącenia (art. 498 § 1 k.c.), nie dojdzie do wzajemnego umorzenia wierzytelności. Jak trafnie zauważył Sąd I instancji, pozwany już w odpowiedzi na pozew zgłosił ewentualny zarzut potrącenia obejmujący między innymi jej wierzytelność o zwrot kwoty udzielonego kredytu z wierzytelnością powodów dochodzoną w pozwie oraz złożył oświadczenie o potrąceniu. Z akt sprawy wynika, że pełnomocnik pozwanego nie dysponował pełnomocnictwem do składania oświadczeń o potrąceniu ze skutkiem materialnoprawnym i chociażby z tego względu należało ocenić je jako nieskuteczne.
Ponadto Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że oświadczenie o potrąceniu jest jednostronnym oświadczeniem woli, które dokonuje się przez złożenie jej drugiej stronie (art. 499 k.c.). Potwierdzenie, że oświadczenie takie zostało złożone - w razie sporu - nie przesądza o tym, że przedstawione do potrącenia wierzytelności wzajemne istniały. Skuteczność potrącenia zależy zatem od wykazania (art. 6 k.c.) istnienia wierzytelności wzajemnej w dacie składania oświadczenia o potrąceniu. Dług z bezpodstawnego wzbogacenia jest długiem bezterminowym, a w rezultacie zwrot powinien nastąpić niezwłocznie po wezwaniu do zwrotu bezpodstawnie wzbogaconego (art. 455 k.c.). (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 stycznia 2020 r., sygn. akt I ACa 625/18 i Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 1 grudnia 2017 r., sygn. I ACa 279/16). Z uwagi na treść art. 60 k.c., nie jest konieczne wyraźne stwierdzenie, że dłużnik potrąca swoją wierzytelność z wierzytelnością drugiej strony, lecz wystarczy ujawnienie przez niego woli umorzenia obu wierzytelności przez ich wzajemne przeciwstawienie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2020 r., sygn. akt VI ACa 586/18). Podniesienie w odpowiedzi na pozew zarzutu potrącenia jest tym samym równoznaczne ze złożeniem oświadczenia o potrąceniu, jeżeli oświadczenie takie nie zostało złożone wcześniej, podnosząc zarzut potrącenia pozwany oświadcza bowiem swą wolę potrącenia. Powyższe okoliczności świadczą, że strona pozwana dochowała wymogów formalnych dotyczących zgłoszenia zarzutu potrącenia. Stosownie bowiem do treści art. 203
1 § 2 i 3 k.p.c. pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna. Niezależnie od powyższego, jak trafnie zauważył Sąd I instancji, brak było podstaw do uwzględnienia zgłoszonego zarzutu potrącenia, gdyż z całą pewnością nie została spełniona przesłanka wymagalności wierzytelności potrącającego.
Podkreślić bowiem należy, że potrącającemu musi przysługiwać wzajemna wierzytelność pieniężna, określona co do wysokości i wymagalna (por. wyrok SN z 5 marca 2019 r., II CSK 41/18). Wierzytelność wzajemna pozwanego o zwrot wypłaconego kapitału ma charakter bezterminowy w rozumieniu art. 455 k.c. Termin jej spełnienia nie jest bowiem oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania. Wymagalność roszczeń wynikających z zobowiązań bezterminowych należy określać przy uwzględnieniu art. 455 k.c. który stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Oznacza to, że po dojściu do wiadomości dłużnika wezwania wierzyciela o spełnienie świadczenia, ma on obowiązek spełnienia tego świadczenia i powinien to uczynić niezwłocznie. Dopiero więc upływ okresu „niezwłoczności” powoduje, że roszczenie wynikające ze zobowiązania bezterminowego staje się wymagalne.
W badanej sprawie wierzytelność powodów jest niewątpliwe wymagalna. Waloru wymagalności nie ma natomiast wierzytelność pozwanego, albowiem nie zostało wykazane, aby pozwany wezwał powodów do spełnienia świadczenia objętego zarzutem potrącenia.
W konsekwencji należy stwierdzić, że zarzut potrącenia wierzytelności okazał się bezskuteczny, skoro pozwany przed złożeniem zarzutu potrącenia nie wezwał strony powodowej do zapłaty świadczenia stanowiącego przedmiot wierzytelności zgłoszonej do potrącenia. Oczywiście, teoretycznie można byłoby rozważać, czy samo doręczenie stronie powodowej pisma zawierającego zarzut potrącenia stanowiłoby wezwanie do zapłaty w rozumieniu art. 455 k.c., jednak w takim wypadku dopiero po upływie terminu wynikającego z tego przepisu powstałby stan wymagalności, warunkujący skuteczne złożenia oświadczenia o potrącenia. Taki zarzut powinien w takim przypadku zostać ponownie złożony i to w terminie wynikającym z art. 203
1 § 2 k.p.c., czyli w terminie dwóch tygodni od dnia wymagalności roszczenia, co w badanej sprawie nie nastąpiło.
Z powyższych przyczyn, skoro nie doszło do skutecznego potrącenia wierzytelności dochodzonej przez powodów z wierzytelnością pozwanego, to ta ostatnia wierzytelność nie uległa umorzeniu, a tym samym wyrok Sądu I instancji jest prawidłowy.
Na tle okoliczności rozpatrywanej sprawy istotne wątpliwości budzi także możliwość powołania się na ewentualny zarzut procesowy potrącenia, a jednocześnie na ewentualne materialnoprawne oświadczenie o potrąceniu. Stanowisko orzecznictwa opowiadające się za dopuszczalnością ewentualnego zarzutu potrącenia dotyczy bowiem odmiennej sytuacji procesowej, w której potrącający w sposób jednoznaczny wskazuje na podstawy i wysokość własnej wierzytelności, wyraża definitywne przekonanie o jej istnieniu, a owa „ewentualność” odnosi się wyłącznie do wierzytelności przeciwnej, objętej żądaniem pozwu. W takim stanie rzeczy potrącający powołuje się na zarzut potrącenia jedynie na wypadek, gdyby objęta żądaniem pozwu wierzytelność, którą kwestionuje, została jednak uznana przez Sąd za uzasadnioną. Tymczasem w realiach sporu, tak pojmowaną ewentualność i swoiste hipotetyczne założenie o istnieniu wierzytelności bank odnosił do obu wierzytelności wzajemnych, w tym własnej wierzytelności potrącającego. Oświadczenie złożone w takich okolicznościach trudno uznać za definitywny i bezwarunkowy przejaw woli potrącającego, prowadzący do skutku w postaci umorzenia wierzytelności wzajemnych (por. uzasadnienie powołanego wyżej wyroku Sądu Najwyższego z 30 kwietnia 2024 r., II CSKP 1451/22).
W ocenie Sądu Apelacyjnego nieskuteczny pozostaje także zarzut potrącenia zgłoszony na etapie postępowania apelacyjnego. Aktualne w tym zakresie pozostają przedstawione dotychczas wywody, co do możliwości powołania się na ewentualny zarzut procesowy potrącenia, tym bardziej w warunkach, w których trudno uznać składane przez pozwanego oświadczenie o potrąceniu za definitywny i bezwarunkowy przejaw woli potrącającego, prowadzący do skutku w postaci umorzenia wierzytelności wzajemnych.
Należy też zgodzić się, że nie można domniemywać umocowania pełnomocnika powodów do odbioru oświadczeń materialnoprawnych, których właściwymi adresatami są mocodawcy.
Ponadto, wierzytelność banku nie była wymagalna w chwili złożenia oświadczenia o potrąceniu, ponieważ pozwany nie poprzedził tego oświadczenia wezwaniem powodów do zapłaty, co jest warunkiem koniecznym – art. 455 kc.
Za bezzasadny należało również uznać zarzutu naruszenia przepisów art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c. Podkreślenia wymaga, że roszczenie dotyczące zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy (405 k.c. i 410 k.c.), co jest potwierdzone w doktrynie jak i orzecznictwie sądowym. Przepisy regulujące instytucję bezpodstawnego wzbogacenia nie określają terminu, w jakim nastąpić ma wykonanie obowiązku zwrotu wzbogacenia, co nakazuje odwołać się w tym zakresie do reguł ogólnych art. 455 k.c. (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 7 grudnia 2017 r., I ACa 567/17). Oświadczenie woli przez którego złożenie wierzyciel wzywa dłużnika do zapłaty ma charakter prawotwórczy przekształca bowiem zobowiązanie bezterminowe w zobowiązanie terminowe. Zgodnie z art. 455 k.c. owo wezwanie powoduje ten skutek, że rodzi po stronie dłużnika powinność niezwłocznego spełnienia świadczenia. W rezultacie Sąd Okręgowy prawidłowo zasądził odsetki od dnia 19 marca 2022 r. Sąd odwoławczy za nietrafne uważa stanowisko wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21 i poglądu tego nie podziela. Zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego, który Sąd Apelacyjny w obecnym stanie w całości podziela, zawartym w wyroku tego Sądu z dnia 28 października 2022 r., wydanym w sprawie II CSKP 898/22 konsument nie musi wyrazić zgody na tzw. unieważnienie umowy, czyli na stwierdzenie niezwiązania umową tożsame w skutkach z jej nieważnością. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci stworzenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (por. wyrok z dnia 21 grudnia 2016 r., C-154/15, C-307/15 i C-308/15, F. N. i A. M. M. przeciwko (...) SA ( (...)) pkt 61-62). Niedozwolone postanowienie umowne jest więc od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób nadać mu skuteczność z mocą wsteczną (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest więc uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli godzi. Sąd Najwyższy podkreślił dalej, że konsument może udzielić następczej i świadomej zgody na to postanowienie, a więc mocą swojego oświadczenia sprawić, iż oświadczenie to będzie wywoływało skutki. Zatem działanie konsumenta jest konieczne dla utrzymania w mocy abuzywnego postanowienia, a nie dla pozbawienia go skuteczności. Natomiast jego bierność (brak zgody) powoduje w takim przypadku uznanie umowy za niewiążącą (nieważną). W sytuacji zatem, gdy oświadczenie powodów nie było wymagane do uznania umowy za niewywołującą skutków (nieważną), to brak jest podstaw do przyjęcia, że dopiero złożenie takiego oświadczenia przez powodów po pouczeniu stanowi datę początkową naliczania odsetek za zwłokę.
Bezzasadny jest nadto ww. zarzut w zakresie, w jakim odnosi się do możliwości zastąpienia postanowień niedozwolonych średnim kursem NBP w oparciu o zastosowanie art. 358 § 2 k.c. Sąd Apelacyjny prezentuje pogląd, że przepis ten nie ma w ogóle zastosowania, jako podstawa wypełnienia luki powstałej po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych nie tylko z przyczyn wskazanych w orzecznictwie (...) przepis nie ma charakteru dyspozytywnego i brak jest zgody konsumenta. Powołując się na ten przepis pozwany pomija, że nie ma on charakteru samoistnego, ale jest dopełnieniem art. 358 § 1 k.c. i może mieć zastosowanie wyłącznie do sytuacji opisanych w jego hipotezie, a więc jeżeli przedmiotem zobowiązania podlegającego wykonaniu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Przedmiotem zobowiązania banku nigdy nie była kwota wyrażona w walucie obcej (nic takiego nie wynika z umowy), ale określona suma w złotówkach, co a limine wyklucza zastosowanie § 2. Także powodowie nie byli zobowiązani do świadczenia w walucie obcej. Z dalszej części art. 358 § 1 k.c. wynika uprawnienie dłużnika do wyboru możliwości spełnienia świadczenia w walucie polskiej, o ile przepis, orzeczenie lub umowa nie zastrzegają spełnienia świadczenia w walucie obcej. Tymczasem w przypadku kwestionowanej umowy, zarówno bank, jak i powodowie, mieli obowiązek świadczenia w walucie polskiej bez możliwości wyboru innej waluty.
Wbrew twierdzeniom apelującego, w ocenie Sądu odwoławczego, w realiach przedmiotowej sprawy nie sposób nie uznać, że powodowie mają interes prawny w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy. Samo bowiem istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji oznacza brak interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powodów) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku, gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takiej sytuacji nie sposób odmówić dłużnikowi dążącemu do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia w wysokości poszczególnych rat - przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych - interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21).
W tych warunkach uznać należało, że zasadnie przyjął Sąd Okręgowy, iż rozstrzygnięcie uwzględniające żądanie z tytułu zwrotu spełnionego w wykonaniu umowy świadczenia nienależnego, nie ureguluje definitywnie sytuacji powodów jako kredytobiorców i może narazić ich na pobranie przez bank z rachunku dalszych należności tytułem spłaty kolejnych rat kredytu. W tej sytuacji nie jest uzasadnione narażanie powodów na konieczność występowania z kolejnymi powództwami o zasądzenie tj. o zwrot świadczeń spełnionych w przyszłości, w toku których mógłby ponownie powstać spór między stronami co do ważności umowy, a sądy powszechne ponownie byłyby zobligowane do badania tej kwestii.
Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego roszczenie powodów zgłoszone w pozwie było zasadne, zaś apelacja strony pozwanej jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
Zasadne okazało się zażalenie powodów. Rozstrzygając o kosztach procesu Sąd Okręgowy uwzględnił wynagrodzenie pełnomocnika powodów w wysokości 5.400,00 zł, wynikającej z § 2 pkt 6 Rozporządzenia. Tymczasem wartość przedmiotu sporu wskazana w pozwie przekraczała 200.000,00 zł, co uzasadnia zastosowanie § 2 pkt 7 Rozporządzenia, a więc minimalna stawka wynosi 10.800,00 zł.
Z tego względu rozstrzygnięcie zawarte w pkt. 4 zaskarżonego wyroku podlegało stosownej korekcie, na podstawie art. 396 § 1 kpc w zw. z art. 397 § 3 kpc.
O kosztach postępowania apelacyjnego i zażaleniowego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, § 1
1 i 3 k.p.c., uznając, że strona pozwana przegrała sprawę w całości. Wysokość kosztów określono na podstawie § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 (w zakresie apelacji pozwanego) oraz § 10 ust. 2 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 7 (w zakresie zażalenia powodów) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. 2023.1964 ze zm.).
364 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 28 maja 2025 r.
- Portal: 27 maja 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.