- Sygnatura akt
- I ACa 3250/23
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 17 lipca 2024 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Żądanie pozwu
- 155 000 zł
- Opublikowano w portalu
- 27 maja 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Potrącony 12-latek współwinny wypadku. Zadośćuczynienie obniżone do 49 tys. zł
Przejdź do orzeczenia, 28 min czytania
Spór
Pieszy M. O. (1), który w chwili wypadku miał 12 lat, domagał się od ubezpieczyciela zadośćuczynienia za obrażenia nogi. Pozwany kwestionował wysokość świadczenia i zarzucał powodowi przyczynienie się do wypadku.
Ustalenia sądu
Sąd Apelacyjny ustalił, że pieszy wbiegł na przejście przy czerwonym sygnale, nie rozglądając się, a kierujący pojazdem także zachował się nieostrożnie. Stan zdrowia powoda w czasie wyrokowania był stabilny, a trwały uszczerbek wynosił 15 procent.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny zmienił wyrok i zasądził od ubezpieczyciela 49 000 zł z odsetkami od 14 czerwca 2016 r., oddalając powództwo w pozostałym zakresie.
Dlaczego
Sąd uznał, że zadośćuczynienie 155 000 zł było nadmierne wobec aktualnego stanu zdrowia powoda, a jego zachowanie na przejściu uzasadniało przypisanie mu 30 procent przyczynienia się do szkody.
Dla firm
Przyczynienie małoletniego, któremu winy nie można przypisać ze względu na wiek, może skutkować zmniejszeniem zadośćuczynienia na podstawie art. 362 k.c.
Więcej o sprawie
Ubezpieczyciel wypłacił wcześniej 21 tys. zł, a sąd odwoławczy uznał, że zasądzone przez sąd pierwszej instancji 155 tys. zł było rażąco zawyżone. Część sporu dotyczyła tego, czy pieszy przyczynił się do szkody.
Według analizy nagrania z monitoringu pieszy wbiegł na przejście przy wyświetlanym sygnale czerwonym, a kierowca cofnął pojazd po potrąceniu.
Tak określony stopień przyczynienia pozostaje adekwatny do okoliczności wypadku oraz zachowania obu jego uczestników zdarzenia, a także młodego wieku powoda i niepełnej świadomości nieprawidłowości jego reakcji na drodze.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Żądanie pozwu
- 155 000 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I ACa 3250/23
Treść orzeczenia około 28 minut czytania
Sygn. akt I ACa 3250/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 17 lipca 2024 roku
Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny
w następującym składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Wiesława Kuberska
po rozpoznaniu w dniu 17 lipca 2024 roku w Łodzi
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa M. O. (1)
przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zadośćuczynienie
na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku
Sądu Okręgowego w Płocku z dnia 18 lipca 2023 r., sygn. akt I C 1716/19
I. zmienia zaskarżony wyrok na następujący:
„1. zasądza od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz M. O. (1) kwotę 49.000 (czterdzieści dziewięć tysięcy) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 14 czerwca 2016 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia;
2. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
3. nie obciąża powoda kosztami procesu poniesionymi przez stronę pozwaną;
4. nie obciąża powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi od oddalonej części powództwa;
5. nakazuje pobrać od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Płocku kwotę 4.435,46 (cztery tysiące czterysta trzydzieści pięć i 46/100) zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych od uwzględnionej części powództwa.”;
II. oddala apelację w pozostałym zakresie;
III. nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego strony pozwanej.
Sygn. akt I ACa 3250/23
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 18 lipca 2023 r. Sąd Okręgowy w Płocku,
w sprawie z powództwa M. O. (1) przeciwko Towarzystwu (...)
i (...) S.A. z siedzibą w W. o zadośćuczynienie, zasądził od pozwanego Towarzystwa na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia kwotę 155.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 14 czerwca 2016 r. do dnia zapłaty (pkt I.) oraz kwotę 5.400 zł tytułem zwrotu kosztów procesu
(pkt II.), a także nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Płocku kwotę 13.860,81 zł tytułem skredytowanych wydatków
i brakującej opłaty, od których ponoszenia powód był tymczasowo zwolniony (pkt III.).
(wyrok – k. 467)
Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na ustaleniach, które Sąd Apelacyjny w całości podzielił i przyjął za własne, choć z koniecznością poczynienia ustaleń dodatkowych, o czym będzie mowa dalej.
Z ustaleń tych wynikało, że w dniu 3 czerwca 2015 r., około godz. 15.30 w S. na ul. (...), za skrzyżowaniem ulic (...) w okolicy przejścia dla pieszych doszło do wypadku drogowego z udziałem 12-letniego wówczas M. O. (1), który szedł na zbiórkę harcerską. Kierujący pojazdem osobowym marki V. (...) o nr. rej. (...) dojeżdżając do przejścia dla pieszych, potrącił przechodzącego przez jezdnię pieszego.
Kierujący samochodem osobowym na skutek interwencji przechodniów cofnął pojazd, miażdżąc powodowi kończynę, która dostała się wcześniej pod koło pojazdu i w ten sposób spowodował powstanie dużo bardziej rozległych obrażeń ciała małoletniego.
Pojazd, którym poruszał się sprawca wypadku w chwili zdarzenia był objęty ochroną ubezpieczeniową przez pozwanego.
Szkoda została zgłoszona do pozwanego przez ówczesnego pełnomocnika powoda, tj. (...) S.A. W dniu 23 kwietnia 2016 r. powód reprezentowany przez przedstawiciela ustawowego odstąpił od umowy
z ww. pełnomocnikiem oraz wypowiedział udzielone mu pełnomocnictwo. Od
23 kwietnia 2016 r. pozwany oraz nowy pełnomocnik powoda prowadzili rozmowy zmierzające do polubownego zakończenia postępowania. W dniu
2 lipca 2018 r. do pozwanego zostało wysłane przedsądowe wezwanie do zapłaty. W dniu 20 lipca 2018 r. pozwany wydał decyzję, na mocy której dopłacił powodowi łącznie 19.586.40 zł, w tym 18.000 zł zadośćuczynienia, 1.526.40 zł tytułem zwrotu kosztów opieki osób trzecich, 30 zł jako refundację wydatków poniesionych na zakup środków medycznych mających związek z wypadkiem oraz 30 zł jako zwrot kosztów przejazdów mających związek z wypadkiem.
Łącznie powodowi została wypłacona suma 22.850 zł, w tym 21.000 zł zadośćuczynienia.
W dniu 24 października 2017 r. Sąd Rejonowy w Sochaczewie wydał wyrok w sprawie o sygn. akt II K 728/16, w którym uznał K. K. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. Na mocy danego wyroku skazano oskarżonego na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, a wykonanie tej kary warunkowo zawieszono na okres jednego roku próby. Ponadto na rzecz M. O. (1) zasądzono kwotę 15.000 zł nawiązki. Od ww. wyroku wniesiona została apelacja. Wyrokiem z 23 maja 2018 r. w sprawie o sygn. akt V Ka 100/18 Sąd Okręgowy w Płocku utrzymał w całości wyrok Sądu I instancji.
W wyniku zdarzenia powód doznał licznych obrażeń ciała, w tym otwartego złamania podudzia prawego z przemieszczeniem oraz ran mnogich
z głęboką martwicą tkanek podudzia, stawu skokowego i stopy prawej, grożących amputacją nogi, a także koniecznością przeprowadzenia
u małoletniego wielu operacji, w tym także skrócenia kończyny dolnej, na skutek których przez łączny okres ponad miesiąca, tj. od dnia wypadku
- 3 czerwca 2015 r. do dnia 26 kwietnia 2016 r., M. O. (1) przebywał
w następujących placówkach medycznych: od 3 czerwca 2015 r. do 24 czerwca 2015 r. oraz od 19 lipca 2015 r. do 21 lipca 2015 r. na Oddziale (...) Dziecięcej Wojewódzkiego Szpitala (...) w P. przy ul. (...)
19 w P., od 14 kwietnia 2016 r. do 26 kwietnia 2016 r. na Oddziale Urazowo - Ortopedycznym Szpitala (...) im. prof. dr. med. J. B. w W. przy ul. (...) w W., a także pozostawał pod stałą opieką Poradni (...) Zespołu (...) w S. przy ul. (...) w S.. Jeszcze podczas pierwszego pobytu na Oddziale (...) Dziecięcej Wojewódzkiego Szpitala (...) w P. małoletni przeszedł operację zespolenia kości nogi drutem. Wtedy także założono mu stabilizator, w związku z czym został on pozbawiony możliwości poruszania się na okres ponad 1,5 miesiąca - od czerwca do końca lipca 2015 r. Następnie po usunięciu stabilizatora małoletniemu założono opatrunek gipsowy na kolejny miesiąc, tj. do 19-20 sierpnia 2015 r. Mimo upływu prawie 3-miesięcznego okresu rekonwalescencji zastosowane wobec M. O. (1) leczenie zakończyło się niepowodzeniem. W konsekwencji powód przyjęty został na Oddział Urazowo-Ortopedyczny Szpitala (...) im. prof. dr. med. J. B. w W., gdzie przeprowadzono u niego kolejną operację - skrócenia kończyny dolnej. Powodowi usunięto około 8 mm kości prawej nogi
i ponownie usztywniono ją stabilizatorem. M. O. (1) wypisany został do domu z zaleceniami dalszej rehabilitacji.
M. O. (1) ma obecnie 20 lat. Stan po operacjach był na tyle poważny, że po opuszczeniu szpitala wymagał on opieki osób trzecich. Przez cały czas leczenia powód odczuwał bardzo silny ból, a także dyskomfort związany
z noszeniem stabilizatorów. Oprócz problemów zdrowotnych na skutek wypadku powód odczuł także dyskomfort w życiu codziennym. Dawniej M. O. (1) był osobą bardzo aktywną i energiczną. Lubił chodzić do szkoły. Po zajęciach lekcyjnych uczęszcza! na zajęcia dodatkowe, w szczególności sportowe.
W wolnym czasie często spotykał się z kolegami i grał w różnego rodzaju
gry zespołowe. Czasowo jego aktywność była bardzo utrudniona. W dniu
17 grudnia 2015 r. wobec małoletniego powoda wydane zostało orzeczenie
o niepełnosprawności. Na skutek doznanych urazów powód został także zwolniony z wszelkich zajęć sportowych, w tym lekcji wychowania fizycznego. Przez wzgląd na stan zdrowia małoletniego, tj. ograniczoną możliwość poruszania się i konieczność uczęszczania na rehabilitację, w okresie roku szkolnego 2015/2016 powód objęty został nauczaniem indywidualnym. Na co dzień małoletni wymagał stałego współudziału opiekuna w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji. Na skutek wypadku małoletni powód doznał także ogromnego stresu i cierpienia psychicznego.
W przedmiotowym wypadku M. O. (1) doznał otwartego złamania podudzia prawego z mnogimi ranami okolicy stawu skokowego i stopy powikłanego stawem rzekomym kości goleni i martwicą tkanek. Po zastosowanym wielomiesięcznym leczeniu uzyskano zrost kostny kości goleni
i wygojenie ran. W trakcie leczenia powód miał ograniczenia w poruszaniu się. Konieczne było także leczenie farmakologiczne i wykonywanie opatrunków, co spowodowało konieczność indywidulanego nauczania. Aktualnie u powoda pozostały po obrażeniach zaburzenia funkcji oraz zniekształcenia anatomiczne, których nie da się zmniejszyć w przyszłości. Aktualny stan zdrowia powoda jest stabilny, a leczenie zakończone, jednakże jest on narażony na wcześniejsze zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa oraz stawu skokowego i stawów stopy. Poza tym u powoda powstała przepuklina mięśni strzałkowych, która może
w przyszłości wymagać leczenia, nawet operacyjnego. Obrażenia doznane
w wypadku pozostawiły trwały uszczerbek na zdrowiu z zakresu ortopedii- traumatologii w wysokości 15%.
Po wypadku powód znajdował się w stanie obniżonego nastroju, wzmożonego lęku, niepewności, cierpienia emocjonalnego, zaburzeń snu, co miało bezpośredni związek z dolegliwościami fizycznymi i ograniczeniami powstałymi na skutek wypadku. Była to reakcja adekwatna do sytuacji, związana bezpośrednio ze zdarzeniem. Doznany uszczerbek na zdrowiu miał negatywny wpływ na psychikę powoda: po wypadku oraz w trakcie leczenia, będąc w okresie dojrzewania, powód miał znaczne ograniczenia w możliwości realizowania zadań rozwojowych adekwatnych do jego wieku. Wraz
z odzyskiwaniem sprawności trudności psychologiczne ustępowały, nadal jednak utrzymuje się lęk związany z przechodzeniem przez pasy, nadmierna czujność na widok jadącego samochodu. Skutki wypadku, konieczność leczenia oraz doznawanie bólu w sposób istotny wpłynęły na odczuwanie cierpienia psychicznego przez powoda, znacznie zaburzyły jego funkcjonowanie
i uniemożliwiły kontynuowanie istotnych dla niego zadań rozwojowych,
m.in. uczęszczania do szkoły z rówieśnikami, aktywności, samodzielności. Koniecznym było korzystanie z opieki rodziny.
Aktualnie powód nie wymaga dostosowywania warunków edukacji do stanu zdrowia. Jest osobą samodzielną adekwatnie do wieku, jednak z powodu odczuwanego okresowo nasilającego się bólu musi ograniczać swoją aktywność. Obecnie powód nie wymaga terapii psychologicznej ani innej formy leczenia psychologicznego. Trudności psychologiczne powstałe na skutek wypadku wygaszają się i ustępują dzięki aktywności powoda i jego działaniom zmierzającym do kompensowania ograniczeń oraz dzięki wsparciu środowiska. Nadmierna czujność przy obserwowaniu zbliżającego się pojazdu i obawa przed przechodzeniem przez przejście dla pieszych mogą natomiast pozostawać odczuwalne jeszcze przez co najmniej kilka lat.
M. O. (1) od dzieciństwa interesował się militariami oraz muzyką. Gra na sześciu instrumentach, m.in. na pianinie, flecie, gitarze, perkusji.
Zmaga się z bólami nogi. Przyjmuje leki przeciwbólowe. Interesuje się także łucznictwem. Wykazuje działalność w zakresie pomocy charytatywnej. Od stycznia 2023 r. jest żołnierzem ze stopniem szeregowego. Wykonuje głównie prace biurowe i jako kierowca. Osiąga dochód ok. 4.900 zł miesięcznie. Ma dziewczynę. Wykonuje aktywności fizyczne, jednakże w ograniczonym zakresie. Nie jest w stanie uprawiać wszystkich sportów.
Małoletni pieszy M. O. (1) miał obowiązek zachowania szczególnej ostrożności, który naruszył przez zbyt szybkie przekraczanie przejścia. Gdyby wkroczył w sposób właściwy na przejście dla pieszych, to tor jego ruchu nie kolidowałby z torem ruchu pojazdu kierowanego przez K. K..
Gdyby kierujący pojazdem, zjeżdżając ze skrzyżowania, zachował maksymalną szczególną ostrożność i przewidując zmianę sygnału dla jego kierunku ruchu szczególnie zwracał uwagę na pieszych, to mógłby uniknąć wypadku.
Sąd Okręgowy w tak zilustrowanym stanie sprawy, mając na uwadze rodzaj i skalę następstw wypadku, któremu uległ powód, uznał powództwo
za zasadne w całości i zgodnie z wyrażonym w nim żądaniem zasądził na
rzecz powoda kwotę 155.000 zł tytułem zadośćuczynienia ponad kwotę
21.000 zł, jaką otrzymał on od pozwanego przed wszczęciem niniejszego postępowania. Od kwoty tej Sąd zasądził odsetki, w czym kierował się regułą wyrażoną w art. 455 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z 22 maja
2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Jednocześnie, mimo dostrzeżenia wniosków płynących z opinii biegłego
z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków co do tego, że zarówno powód jako pieszy, jak też kierujący pojazdem mieli obowiązek zachować szczególną ostrożność w okolicznościach zdarzenia, Sąd Okręgowy opowiedział się za koncepcją przyczynienia opartą na zasadzie winy i stwierdził, że nie
było możliwe zmniejszenie na podstawie art. 362 k.c. należnego powodowi zadośćuczynienia z uwagi na jego wiek. Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach postępowania był w tej sytuacji art. 98 k.p.c.
(uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 474 – 487)
Pozwany ubezpieczyciel zaskarżył opisany wyrok w pkt. I. ponad kwotę 20.000 zł, pkt. II. i III. apelacją, w której zarzucił:
I. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
1) art. 233 § 1 k.p.c. polegające na przekroczeniu przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie oraz dokonanie oczywiście błędnej i rażąco wadliwej oceny tego materiału, polegające na uznaniu, że odpowiednią sumą zadośćuczynienia pieniężnego
za doznaną przez powoda krzywdę w wyniku zdarzenia szkodowego
z 3 czerwca 2015 r. jest kwota 171.000 zł (kwota 155.000 zł zasądzona na rzecz powoda niniejszym wyrokiem i kwota 21.000 zł wypłacona powodowi przez pozwanego na etapie likwidacji szkody), skoro wszechstronne rozważenie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że krzywda powoda (…) ma znacznie mniejszy zakres, niż ustalił to Sąd I instancji, posługując się
w uzasadnieniu wyroku jedynie ogólnikowymi, niedookreślonymi stwierdzeniami, nieuzasadniającymi zasądzenia na rzecz powoda takiej kwoty zadośćuczynienia, w szczególności zważywszy na ustalenia zawarte w opiniach biegłych sądowych, w tym biegłego ortopedy ustalającego 15% uszczerbek, które podobnie jak dowód z dokumentów, Sąd najpierw uznał za w pełni wiarygodne
i prawdziwe, by jednocześnie zupełnie pominąć treści w nich zawarte, a z drugiej strony dał wiarę subiektywnym wnioskom płynącym z zeznań świadków
i pominął fakt uzyskania przez powoda nawiązki zasądzonej w wyroku karnym w kwocie 15.000 zł, Sąd w sposób nieuzasadniony uznał, że powód nie przyczynił się do szkody, chociaż w świetle opinii biegłego powód przyczynił się do wypadku,
2) art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. i art. 481 § 1 k.c. polegające na niezastosowaniu ww. przepisów i nie zasądzenie odsetek od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia od dnia wyrokowania, tj. od 19 lipca 2013 r., skoro przepis art. 445 § 1 k.c. nie czyni wyłomu w zasadzie, że sąd ocenia stan sprawy według chwili orzekania (art. 316 § 1 k.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c.),
3) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 285 § 1 k.p.c. poprzez dowolną i błędną ocenę dowodu w postaci opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych A. S.
z 10 kwietnia 2021 r., tj. pominięcie wniosków opinii biegłego ustalających, że
w ocenie biegłego to powód wykazał się większym stopniem przyczynienia do wypadku (…),
4) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. i art. 285 § 1 k.p.c. poprzez dowolną i błędną ocenę dowodu w postaci opinii biegłych z zakresu ortopedii i traumatologii z Instytutu (...) sp. z o.o. z 4 sierpnia 2020 r., tj. pominięcie wniosków opinii biegłego ustalających 15% uszczerbku na zdrowiu, ustalających, że stan zdrowia pozwala na wykonywanie pracy zarobkowej i że leczenie jest zakończone, a stan zdrowia powoda jest stabilny oraz, że powód powrócił do sprawności fizycznej i nie uwzględnienie tych wniosków przy orzekaniu zadośćuczynienia (…),
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
1) art. 445 § 1 k.c. przez błędną wykładnię i nieprawidłowe zrozumienie użytego w tym przepisie zwrotu „odpowiednia suma” (…), gdy „w przedmiotowej sprawie odpowiednią kwotą zadośćuczynienia winna być kwota 80.000 zł pomniejszona o 30% przyczynienia oraz wypłaconą w likwidacji kwotę 21.000 zł tytułem zadośćuczynienia, oraz pomniejszona o nawiązkę w kwocie 15.000 zł uzyskaną przez powoda w postępowaniu karnym”,
2) art. 445 § 1 k.c. poprzez zasądzenie na rzecz powoda wygórowanego zadośćuczynienia w wysokości nieodpowiedniej do krzywdy przez niego doznanej, której rozmiar ponadto nie został wykazany w toku procesu
w wysokości odpowiadającej zasądzonemu zadośćuczynieniu,
3) art. 361 § 2 k.c. tj. zasady
compensatio lucri cum damnum poprzez nieodliczenie od kwoty zasądzonego roszczenia kwoty 15.000 zł jako wypłaconej nawiązki,
4) art. 362 k.c. w zw. z art. 426 k.c. poprzez nieuznanie, iż powód swoim zachowaniem przyczynił się do wypadku i nie miarkowanie odszkodowania o co najmniej 30% i nie miarkowanie w związku z tym zasądzonego zadośćuczynienia,
5) art. 5 k.c. poprzez naruszenie zasad współżycia społecznego polegające na zasądzeniu kwoty zadośćuczynienia w wysokości niewspółmiernie nieodpowiedniej, tj. rażąco wygórowanej, wskutek zbagatelizowania przez Sąd
I instancji wpływu zachowania powoda polegającego na zaniechaniu leczenia
i nie wzięcia pod uwagę jego cech psychofizycznych nie mających związku ze szkodowym zdarzeniem, które to czynniki nie zasługują na aprobatę społeczną, a w konsekwencji niezastosowanie zasad współżycia społecznego przy orzekaniu co do roszczeń powoda w ustalonym stanie faktycznym sprawy i zasądzenie
na rzecz powoda zadośćuczynienia w kwocie rażąco zawyżonej, w sytuacji nieistnienia przesłanek do uwzględnienia żądania powoda w całym zakresie,
6) art. 6 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, która w konsekwencji doprowadziła do przyjęcia przez Sąd I instancji, że powód w wystarczającej mierze udowodnił wysokość doznanej krzywdy, podczas kiedy w ocenie
strony pozwanej powód nie przedłożył żadnych miarodajnych dowodów przemawiających za zasądzonymi na jego rzecz od pozwanego kwotami tytułem zadośćuczynienia; Sąd wskazał w uzasadnieniu, że oparł się na dowodach
z dokumentów i opinii biegłych, które uznaje za w pełni wiarygodne i prawdziwe, by jednocześnie zupełnie pominąć treści w nich zawarte,
7) art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. i art. 481 § 1 k.c. polegające na niezastosowaniu ww. przepisów i niezasądzenie odsetek od zasądzonych kwot zadośćuczynienia od dnia wyrokowania, tj. od 18 lipca 2023 r., skoro przepis art. 445 § 1 k.c. nie czyni wyłomu w zasadzie, że sąd ocenia stan sprawy według chwili orzekania (art. 316 § 1 k.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c.),
III. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, mianowicie:
a) ustalenie zbyt dużego rozmiaru krzywdy doznanej przez powoda
w wyniku zdarzenia szkodowego z 3 czerwca 2015 r. (art. 445 § 1 k.c.),
b) ustalenie iż „odpowiednią sumą” zadośćuczynienia dla powoda za doznaną przez niego krzywdę w wyniku zdarzenia szkodowego z 3 czerwca
2015 r. jest kwota 176.000 zł (kwota 155.000 zł zasądzona na rzecz powoda niniejszym wyrokiem i kwota 21.000 zł), skoro wszechstronne rozważenie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że krzywda powoda, doznana przez niego w wyniku wypadku (…), ma znacznie mniejszy zakres niż ustalił to Sąd I instancji, nieuzasadniający zasądzenie na rzecz powoda tak wysokiej kwoty zadośćuczynienia, w szczególności z uwagi na ustalania poczynione przez biegłych sądowych, w tym biegłego ortopedę ustalającego 15% uszczerbek na zdrowiu, nadto, Sąd I instancji w uzasadnieniu swego wyroku, na poparcie przyjętej i zasądzonej kwoty tytułem zadośćuczynienia na rzecz powoda od pozwanego posłużył się jedynie ogólnikowymi, niedookreślonymi stwierdzeniami, które z całą pewnością nie wskazują na rzeczywisty stan kondycji zdrowotnej powoda, co skutkowało zasądzeniem wygórowanej kwoty zadośćuczynienia,
c) nieuwzględnienie przy zasądzaniu zadośćuczynienia kwoty 15.000 zł zasądzonej na rzecz powoda tytułem nawiązki w postępowaniu karnym,
d) nieuwzględnienie 30% przyczynienia powoda do szkody.
W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa co do kwoty 135.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 14 czerwca 2016 r. do dnia zapłaty, zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania za I instancję według norm przepisanych, nakazanie pobrania od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Płocku kosztów poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa oraz zasądzenie
na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, ewentualnie zaś
o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach procesu za obie instancje.
(apelacja – k. 493 – 505)
Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie oraz zwrot kosztów, które poniósł na tym etapie sporu.
(odpowiedź na apelację – k. 516 – 522)
Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo, co następuje.
Z analizy materiału monitoringu i programu działania sygnalizacji wynika, że najbardziej prawdopodobnym jest to, że pieszy M. O. (2) wbiegł na przejście dla pieszych na wyświetlanym sygnale czerwonym (na około 1 sekundę przed zmianą na zielony).
Materiał monitoringu nie wskazuje, aby pieszy rozglądał się przed wkroczeniem/wbiegnięciem na przejście. Wbiegł on na przejście z poczuciem bezwzględnego pierwszeństwa, co wprowadziło stan zagrożenia. Do wypadku doszło w czasie, gdy ze skrzyżowania zjeżdżał kierujący V. (...) – kontakt uczestników nastąpił w taki sposób, że to pieszy wbiegł – uderzył w lewy przedni błotnik samochodu V., po czym przewrócony został najechany przez lewe przednie koło pojazdu.
Kierujący V. (...) widząc po swojej prawej stronie oczekujących pieszych miał ograniczoną zdolność rozpoznania zagrożenia poprzez wbiegającego pieszego, mając przekonanie, że dla pieszych wyświetlany jest sygnał czerwony.
Jeżeli kierujący pojazdem poruszał się z prędkością stałą 29 – 36 km/h przez skrzyżowanie, to czas wyświetlania sygnału czerwonego wskazuje, że wjechał on na sygnale co najmniej żółtym lub już czerwonym.
Gdyby pieszy M. O. (1) wkroczył w sposób właściwy na przejście dla pieszych – tak jak inni piesi – to tor jego ruchu nie kolidowałby z torem ruchu pojazdu kierowanego przez K. K..
W przedmiotowym wypadku drogowym to pieszy M. O. (1) wbiegł na przejście dla pieszych i uderzył w przejeżdżający/hamujący pojazd V.. Pieszy wbiegając na jezdnię nie zachował należytej ostrożności, nie rozejrzał się (co wynika z zapisu monitoringu)
(opinia zasadnicza biegłego z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych A. S. – k. 285 – 307).
Obecna zmiana przepisów nie wprowadziła „bezwzględnego prawa pierwszeństwa pieszego”.
Analiza nagrania monitoringu wskazuje, że pieszy M. O. (1)
z dużym prawdopodobieństwem wkroczył na jezdnię przy wyświetlanym sygnale świetlnym. Gdyby miał wkroczyć na przejście dla pieszych przy zielonym sygnale świetlnym, to z pewnością piesi z przeciwnej strony również rozpoczęliby wchodzenie na przejście w tym samym momencie. Jeżeli nie doszło do najechania na pieszych wchodzących z prawej strony dla kierunku ruchu pojazdu V. to oznacza, że piesi oczekiwali nadal na możliwość wejścia na to przejście
(opinia uzupełniająca biegłego z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych A. S. – k. 337 – 339).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Zaskarżony wyrok podlegał zmianie będącej następstwem uwzględnienia zgłoszonych w apelacji zastrzeżeń co do wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia, zgodnie z art. 386 § 1 k.p.c.
Po pierwsze, jak trafnie zauważył skarżący, kwota zasądzona przez Sąd Okręgowy z tytułu doznanej przez powoda szkody niemajątkowej odbiegała od przewidzianego w art. 445 § 1 k.c. wymogu przyznania „sumy odpowiedniej”. Pojęcie to nie ma wprawdzie precyzyjnie określonego zakresu semantycznego, jednakże w judykaturze zostały wypracowane kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu rozmiaru zadośćuczynienia. Świadczenie to ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny. Stąd też nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość.
Z drugiej zaś strony musi być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom gospodarki rynkowej i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa
(wyrok SN z 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05; wyrok SN z 30 maja 2007 r., II C 36/05, niepubl.; wyrok SN z 14 stycznia 2011 r., I PK 145/10).
Ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd zawsze winien mieć na względzie stopień i czas trwania cierpień fizycznych oraz psychicznych, rozumianych jako ujemne przeżycia związane z cierpieniami fizycznymi, następstwa uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia, trwałość obrażeń, prognozy na przyszłość, wiek poszkodowanego, skutki w zakresie jego życia osobistego, jak również stopień przyczynienia się poszkodowanego oraz winy sprawcy szkody.
„Wycena” krzywdy każdorazowo wymaga przeanalizowania wszystkich okoliczności sprawy, w czym należy postępować zgodnie z miernikami zobiektywizowanymi, a nie tylko poprzestawać na subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego. Co więcej, zasadniczo należy ona do sądu I instancji, a sąd odwoławczy jest władny ją zweryfikować tylko w drodze wyjątku, w razie stwierdzenia oczywistego i rażącego naruszenia ogólnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia, co przykładowo może mieć miejsce, gdy któreś
z nich zostało pominięte lub uczynione elementem dominującym
(zob. przykładowo wyroki SN z 5 grudnia 2006 r., II PK 102/06; z 18 listopada
2004 r., I CK 219/04; z 30 października 2003 r., IV CK 151/02; z 7 listopada 2003 r., V CK 110/03; z 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70). W ramach
kontroli instancyjnej nie może jednak dojść do wkroczenia w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. O oczywistym i rażącym naruszeniu zasad
ustalania „odpowiedniego” zadośćuczynienia może świadczyć przyznanie zadośćuczynienia zbyt niskiego, by mogło stanowić rekompensatę krzywdy bądź wygórowanego, prowadzącego do niestosownego wzbogacenia się tą drogą.
Taka też sytuacja zaistniała w rozpoznawanej sprawie, bowiem Sąd Okręgowy, pomimo poczynienia wnikliwych ustaleń na temat okoliczności
i skutków zdarzenia, z którym zostały związane roszczenia niniejszego
pozwu, ukształtował zadośćuczynienie dla powoda w sposób nadmierny, nie przypisując należytej wagi tej części zgromadzonego materiału dowodowego, która obrazowała aktualny stan zdrowia powoda, a przede wszystkim najistotniejszym dowodom, jakie w tej mierze stanowiły opinie biegłych.
W konsekwencji doszedł do rzutujących na wysokość zasądzonego zadośćuczynienia wniosków, które w materiale tym nie znajdowały uzasadnienia.
W opinii sporządzonej przez ortopedę – traumatologa zostało wskazane, że stan zdrowia powoda jest stabilny, nie wyłącza jego aktywności zawodowej,
a wdrożone uprzednio leczenie należy uznać za zakończone. Nie przewiduje się przy tym zgodnie z aktualną wiedzą medyczną zmniejszenia zaburzeń funkcji
i zniekształceń anatomicznych w przyszłości. Trwały uszczerbek na zdrowiu powoda, oszacowany przez biegłego na 15%, wyznacza więc skrócenie o 1,5 cm prawej kończyny dolnej z niewielkimi zaburzeniami ruchów stawu skokowego
i brak jest podstaw do uznania dalej idących następstw wypadku (k. 187 – 197). Należy mieć tu dodatkowo na uwadze ustalenia wskazujące na to, że powód miał orzeczoną tylko czasową niepełnosprawność od dnia wypadku do 12 lutego
2019 r. i obecnie takiego orzeczenia już nie posiada, a od stycznia 2023 r. pełni zasadniczą służbę wojskową, co wskazuje na brak tego rodzaju fizycznych, jak
i psychicznych ograniczeń.
Podobnie w świetle opinii psychologa nie stwierdzono u powoda żadnych trwałych skutków zdarzenia z 3 czerwca 2015 r., w tym zaburzeń adaptacyjnych, czy objawów depresji. Podkreślono wręcz, że powód przystosował się do zaistniałej sytuacji. Obecnie uprawia sport (łucznictwo), ma przyjaciół, dziewczynę, spotyka się ze znajomymi, dużo jeździ rowerem. Jego plany życiowe nie uległy diametralnej zmianie, czy załamaniu. Biegła psycholog stwierdziła, że powód nie wymaga pomocy psychiatrycznej ani psychologicznej, a nadto, że trudności psychologiczne powstałe na skutek wypadku wygaszają się i ustępują dzięki aktywności powoda. Innymi słowy powód obecnie funkcjonuje normalnie
i realizuje swoje zadania życiowe, a ograniczenia i lęki, które mu towarzyszyły, miały charakter czasowy, przejściowy (k. 244 – 249).
Z tej perspektywy nie wystąpiły przesłanki pozwalające na zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie aż 155.000 zł, która w stosunku do skali odnotowanego w materiale dowodowym tej sprawy cierpienia powoda jawi się jako niewspółmiernie nieodpowiednia, tj. rażąco zawyżona.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego wystarczającym dla skompensowania krzywdy powoda zadośćuczynieniem będzie natomiast kwota 100.000 zł, jednakże w procesie jej zasądzania musiała ona ulec pewnej redukcji, gdyż wbrew dotychczasowemu stanowisku Sądu Okręgowego zaistniały w sprawie podstawy do przypisania powodowi przyczynienia się do powstania szkody.
Albowiem zgodnie z art. 362 k.c., jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jego naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Określenie „stosownie do okoliczności” nakazuje wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym rozmiar i wagę uchybień po stronie poszkodowanego i motywy niewłaściwego działania. Jeśli powstanie lub powiększenie szkody jest wynikiem oddziaływania co najmniej dwóch czynników, tj. zachowania sprawcy oraz zachowania poszkodowanego, zakres odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy ulega stosownemu zmniejszeniu. Podstawową przesłanką stosowania powołanego przepisu jest taki związek pomiędzy działaniem lub zaniechaniem poszkodowanego a powstałą szkodą (zwiększeniem się jej rozmiarów), że bez owej aktywności poszkodowanego bądź w ogóle nie doznałby on szkody, albo też wystąpiłaby ona w mniejszym rozmiarze.
Przyczynieniem się jest każde zachowanie poszkodowanego pozostające
w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Występuje ono wtedy, gdy na podstawie stanu faktycznego sprawy uzasadniony jest wniosek, że bez udziału poszkodowanego szkoda by nie powstała lub nie przybrałaby ustalonych rozmiarów. Uznanie przyczynienia się za kategorię obiektywną oznacza, że nie należą do jej treści elementy podmiotowe, takie jak wina lub jej brak. Niemniej mają one znaczenie dla stopnia zmniejszenia odszkodowania, co w praktyce zwykle nazywa się „stopniem przyczynienia się poszkodowanego”
(wyrok Sądu Najwyższego
z 11 września 2014 r., III CSK 248/13, LEX nr 1541200). W pierwszej kolejności chodzi zatem o ustalenie, czy zachowanie poszkodowanego stanowi jedno
z ogniw w normalnym toku zdarzeń ostatecznie prowadzących do zaistnienia szkody.
Tymczasem z poczynionych w pierwszej instancji oraz na obecnym etapie postępowania ustaleń wynika, że zarówno powód, jak i kierujący pojazdem marki V. (...) przyczynili się do wypadku.
Biegły z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków drogowych A. S. w swych opiniach wyraźnie zaznaczył, że jeżeli kierujący pojazdem poruszał się z prędkością stałą 29 - 36 km/h przez skrzyżowanie, to czas wyświetlania sygnału czerwonego wskazuje, że wjechał on na sygnale co najmniej żółtym lub już czerwonym. Jednocześnie stwierdził, że to pieszy M. O. (1) wbiegł na przejście dla pieszych na czerwonym świetle i uderzył
w przejeżdżający/hamujący pojazd marki V.. Powód wbiegając na jezdnię nie zachował należytej ostrożności, nie rozejrzał się (co wynika z zapisu monitoringu). Gdyby pieszy M. O. (1) wkroczył w sposób właściwy na przejście dla pieszych, to tor jego ruchu nie kolidowałby z torem ruchu pojazdu kierowanego przez K. K.. Powód przyjmując właściwe zachowanie
(tak jak pozostali piesi oczekujący na sygnał zielony) nie doprowadziłby do wbiegnięcia/uderzenia w pojazd V. lub ewentualnie miałby możliwość zatrzymania się, a idąc krokiem typowym, normalnym (nie biegnąc) dałby możliwość kierującemu samochodem V. na jego zauważenie.
Nie ulega wątpliwości, że pieszy przekraczający jezdnię, szczególnie na czerwonym świetle, także jest uczestnikiem ruchu zobowiązanym do zachowania szczególnej ostrożności. Jest on obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom
i wejść na jezdnię w sposób bezpieczny, po zapaleniu zielonego światła, a nie wbiegać na przejście wprost pod nadjeżdżający pojazd mogący stanowić zagrożenie dla pieszego. Szczególna ostrożność polega między innymi na wejściu na przejście na zielonym świetle, upewnieniu się, że ani z lewej, ani z prawej strony nie nadjeżdża samochód, spokojnym wkraczaniu na jezdnię oraz upewnieniu się, czy można bezpiecznie wejść na przejście. Przepisy ustawy
z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.2012.1137 j.t.) zabraniają wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd (art. 14 pkt la) oraz przebiegania przez jezdnię (art. 14 pkt 4). Pieszemu mimo zmian w przepisach
o ruchu drogowym nie przysługuje „bezwzględne prawo pierwszeństwa”.
Powyższe obowiązki dotyczą tak samo małoletniego uczestnika ruchu drogowego, a ich niewykonanie – w przeciwieństwie do stanowiska zajętego przez Sąd I instancji – może być rozpatrzone w kategoriach przyczynienia się do powstania szkody.
Wprawdzie – jak stanowi art. 426 k.c. – małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Jednakże zarówno doktryna, jak i obowiązująca oraz utrwalona linia orzecznictwa wyrażają zgodny pogląd, że zachowanie się małoletniego poszkodowanego, któremu z powodu wieku winy przypisać nie można (art. 426 k.c.), może stosownie do art. 362 k.c. uzasadniać zmniejszenie odszkodowania należnego od osoby odpowiedzialnej za szkodę na podstawie art. 436 k.c.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwaliło się przekonanie, że „przyczynienie się małoletniego, któremu ze względu na wiek winy przypisać nie można, nie prowadzi do zwolnienia sprawcy szkody od odpowiedzialności. Może jednak skutkować zmniejszeniem należnego odszkodowania (zadośćuczynienia) przy uwzględnieniu stopnia tego przyczynienia”
(wyroki Sądu Najwyższego
z 5 listopada 2008 r., I CSK 139/08, LEX nr 548898 i z 19 marca 2014 r., I CSK 295/13, OSNC 2015/3/34, Biul.SN 2014/7/10, M.Prawn. 2015/9/484-485).
Takie stanowisko zostało wyrażone w wielu innych orzeczeniach Sądu Najwyższego, m.in. w zasadzie prawnej uchwalonej przez skład siedmiu sędziów SN, objętej uchwałą z 11 stycznia 1960 r., I CO 40/59 (OSN 1960, z. IV, poz. 92), której teza ma następujące brzmienie: „Okoliczność, że wyłączną przyczyną powstania szkody, o jakiej mowa w art. 152-153 k.z. (obecnie art. 435-436 k.c.), jest zachowanie się poszkodowanego, któremu ze względu na wiek winy przypisać nie można, nie zwalnia od odpowiedzialności przewidzianej w tych przepisach, uzasadnia jednak zmniejszenie wysokości odszkodowania na podstawie art. 158 § 2 k.z. (obecnie art. 326 k.c.).” Ponadto zostało ono podzielone przez SN w wyroku z 6 listopada 1968 r., II CR 411/68 oraz
w wyroku SN z 18 marca 1997 r. I CKU 25/97 Prok.iPr. (...), czy uchwale z 20 września 1975 r., III CZP 8/75 OSNC 1976/7-8/151, będącej zasadą prawną.
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z 13 września 2012 r., sygn. akt
I ACa 21/12 wskazał dodatkowo, że „Dla uwzględnienia przyczynienia się małoletniego konieczne jest, by mógł on choć w ograniczonym zakresie mieć świadomość nagannego zachowania lub grożącego mu niebezpieczeństwa”. W tej zaś sprawie warunek, o jakim mowa, należy uznać za spełniony w przypadku powoda mającego w dacie zdarzenia 12 lat.
Zważywszy więc na to, że zachowanie powoda w wyniku, którego doszło do wypadku było bezsprzecznie nieprawidłowe i miało związek przyczynowy
z zaistniałą szkodą, co potwierdził biegły z dziedziny ruchu drogowego
i rekonstrukcji wypadków drogowych, uzasadnione było przypisanie powodowi przyczynienia się do powstania szkody na poziomie 30% oraz wynikające z tego zmniejszenie należnego mu zadośćuczynienia.
Tak określony stopień przyczynienia pozostaje adekwatny do okoliczności wypadku oraz zachowania obu jego uczestników zdarzenia, a także młodego wieku powoda i niepełnej świadomości nieprawidłowości jego reakcji na drodze.
W dalszej kolejności w kwocie zasądzonego zadośćuczynienia należało uwzględnić świadczenie w wysokości 21.000 zł wypłacone powodowi przez ubezpieczyciela z tego samego tytułu na etapie likwidacji szkody.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny w trybie art. 386 § 1 k.p.c. obniżył przyznane powodowi zadośćuczynienie do kwoty 49.000 zł, a co za tym idzie skorygował zawarte w punkcie III. zaskarżonego wyroku rozstrzygnięcie
o kosztach procesu przy założeniu, że powód wygrał ostatecznie spór w 32%.
Apelacja w pozostałym zakresie podlegała oddaleniu stosownie do
art. 385 k.p.c. Nie spotkały się bowiem z uznaniem Sądu Apelacyjnego argumenty mające przemawiać za dalszą redukcją wyjściowej wysokości zadośćuczynienia, które w kwocie zaproponowanej przez skarżącego (80.000 zł) straciłoby swój kompensacyjny charakter, jak również postulujące wliczenie
w jego skład nawiązki przyznanej powodowi w postępowaniu karnym. Uwadze skarżącego umknęło, że nawiązka stanowiła środek karny pełniący odmienną funkcję i mający od zadośćuczynienia odmienny charakter.
Sąd Apelacyjny mając na uwadze, że w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i sądów powszechnych, najczęstszą praktyką jest uzależnienie biegu terminu dla odsetek od daty wezwania dłużnika do zapłaty, nie zaś od daty wyrokowania w sprawie, nie znalazł podstaw do skorygowania wyroku również w tej części.
Wymagalność roszczenia skierowanego do ubezpieczyciela należało oceniać na podstawie art. 455 k.c. w zw. z art. 14 ustawy z 22 maja
2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, w świetle którego zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc
od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia
o szkodzie, a w przypadku gdyby wyjaśnienie w tym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się
w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie
90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego.
W toku postępowania likwidacyjnego powód zgłosił pozwanemu żądanie przyznania zadośćuczynienia, które tylko częściowo zostało zrealizowane. Pozwany nie wskazywał jednak na niemożność wyjaśnienia w przytoczonym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości żądanego zadośćuczynienia. Skoro zatem pozwany jako ubezpieczyciel obowiązany był spełnić świadczenie w dochodzonej wysokości w terminie 30 dni od daty otrzymania pisma, zaś w toku postępowania likwidacyjnego wypłacił tylko część żądanej kwoty, od pozostałej, która została uznana za należną powodowi w toku sądowego postępowania, powinien zapłacić odsetki od daty wcześniejszej niż dzień wyrokowania.
W ustalonych okolicznościach sprawy zadośćuczynienie w zasądzonej wysokości było powodowi należne już w dacie wydania przez pozwanego decyzji w tej kwestii.
Tym samym nie jest słuszne w świetle art. 481 § 1 k.c., aby powód nie uzyskał należnych mu odsetek za okres poprzedzający wydanie wyroku
w sprawie i w ogóle moment zainicjowania procesu cywilnego, który był uzależniony od postawy podmiotu zobowiązanego do zapłaty.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny rozstrzygnął stosownie do art. 102 k.p.c., w czym miał na uwadze charakter dochodzonego pozwem roszczenia oraz sytuację majątkową i życiową powoda.
Hasła tematyczne: Zadośćuczynienie
679 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 17 lipca 2024 r.
- Portal: 27 maja 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.