Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
I ACa 3763/23
Sąd
Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
19 września 2024 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
12 620 zł
Opublikowano w portalu
26 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Apelacyjny w Łodzi
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Sąd Apelacyjny podwyższył rentę dla M. D. na zwiększone potrzeby do 1350 zł miesięcznie

Przejdź do orzeczenia, 56 min czytania

Spór

M. D. domagała się od Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. zadośćuczynienia, odszkodowania i renty po wypadku przy pracy z 15 maja 2014 r., w którym piła rozdrabniająca uszkodziła jej prawą rękę. Strony apelowały od wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że powódka wymagała opieki osób trzecich średnio 2 godziny dziennie od 1 lipca 2016 r., a jej ręka prawa po zabiegach jest praktycznie niesprawna. Koszt godziny opieki przyjęty przez sąd I instancji wynosił 10 zł.

Rozstrzygnięcie

Sąd zmienił wyrok, podwyższając rentę na zwiększone potrzeby od 1 czerwca 2019 r. do 1350 zł miesięcznie oraz zasądzone koszty procesu do 28 892,62 zł, a w pozostałym zakresie oddalił obie apelacje.

Dlaczego

Sąd uznał, że stawka 10 zł była zaniżona w późniejszym okresie, dlatego podwoił ją do 20 zł za godzinę, a w pierwszym okresie utrzymał 10 zł jako rozsądną.

Dla firm

Renta na zwiększone potrzeby powinna być dostosowywana do warunków rynkowych i zmieniającej się wyceny godziny pracy opiekuna, a nie pozostawać na stałym poziomie.

Więcej o sprawie

Od 1 czerwca 2019 r. sąd przyjął stawkę 20 zł za godzinę opieki zamiast 10 zł, a koszty procesu dla powódki wzrosły do 28 892,62 zł. Apelacja pozwanego ubezpieczyciela została oddalona.

Powódka po urazie prawej ręki w zakładzie mięsnym miała reimplantację kończyny, a jej ręka praktycznie nie pełni funkcji.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego właściwe w tym celu jest podwojenie dotychczas przyjętej stawki, tj. przyjęcie jej na poziomie 20 zł/h od 1 czerwca 2019 r.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Łodzi
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
12 620 zł
Sąd
Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I ACa 3763/23

Treść orzeczenia około 56 minut czytania

Sygn. akt I ACa 3763/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 września 2024 roku

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny

w następującym składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Wiesława Kuberska

po rozpoznaniu w dniu 19 września 2024 roku w Łodzi

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa M. D.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę

na skutek apelacji obu stron od wyroku

Sądu Okręgowego w Kaliszu z dnia 12 października 2023 r., sygn. akt I C 1011/16

1. z apelacji powódki zmienia zaskarżony wyrok w zakresie punktu III ppkt. 2, punktu VII oraz punktu VIII w ten sposób, że:

a. w punkcie III ppkt. 2 zasądzoną rentę z tytułu zwiększonych potrzeb podwyższa z kwoty po 750 zł do kwoty po 1350 (jeden tysiąc trzysta pięćdziesiąt) zł miesięcznie, począwszy od 1 czerwca 2019 r. i na przyszłość, płatną z góry do 10. dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat;

b. w punkcie VIII zasądzoną kwotę 24 592 zł podwyższa do kwoty 28 892,62 (dwadzieścia osiem tysięcy osiemset dziewięćdziesiąt dwa i 62/100) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu;

2. oddala apelację powódki w pozostałym zakresie i w całości apelację strony pozwanej;

3. nie obciąża powódki kosztami postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 3763/23

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z 12 października 2023 r. Sąd Okręgowy

w K., w sprawie z powództwa M. D. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę, zasadził od pozwanego na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia kwotę 200.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w zakresie kwoty 155.000 zł od 6 października 2014 r. do dnia zapłaty, a w zakresie kwoty 45.000 zł od

6 września 2016 r. do dnia zapłaty (pkt I.), zasądził od pozwanego na rzecz powódki tytułem odszkodowania kwotę 12.620 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 12 maja 2020 r. do dnia zapłaty (pkt II.), zasądził od pozwanego na rzecz powódki rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w następujących kwotach:

1) 600 zł miesięcznie, począwszy od 1 lipca 2016 r. do 31 maja 2019 r., płatną z góry, do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,

2) 750 zł miesięcznie, począwszy od 1 czerwca 2019 r. do chwili obecnej

i na przyszłość, płatną z góry, do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek

z rat (pkt III.),

zasądził od pozwanego na rzecz powódki tytułem skapitalizowanej renty wyrównawczej kwotę 596,80 zł z ustawowymi odsetkami od 20 listopada 2015 r. do dnia zapłaty (pkt IV), zasądził od pozwanego na rzecz powódki rentę wyrównawczą w następujących kwotach:

1) 219,34 zł miesięcznie, począwszy od 1 lipca 2016 r. do 28 lutego

2017 r., płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,

2) 210,70 zł miesięcznie, począwszy od 1 marca 2017 r. do 28 lutego

2018 r., płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,

3) 170,75 zł miesięcznie, począwszy od 1 marca 2018 r. do 31 maja

2018 r., płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,

4) kwotę 515,09 zł miesięcznie, począwszy od 1 czerwca 2018 r. do

31 grudnia 2018 r., w tym co do kwoty 219,34 zł płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, zaś co do kwoty 295,75 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 29 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty,

5) 553,75 zł miesięcznie, począwszy od 1 stycznia 2019 r. do 28 lutego 2019 r., w tym co do kwoty 219,34 zł płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz

z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, zaś co do kwoty 334,41 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 29 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty,

6) 504,07 zł miesięcznie, począwszy od 1 marca 2019 r. do 30 września 2019 r., w tym co do kwoty 219,34 zł płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz

z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, zaś co do kwoty 284,73 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 29 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty,

7) 533 zł miesięcznie, począwszy od 1 października 2019 r. do 31 grudnia 2019 r., w tym co do kwoty 219,34 zł płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz

z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, zaś co do kwoty 313,66 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 29 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty,

8) 779,91 zł miesięcznie, począwszy od 1 stycznia 2020 r. do 29 lutego 2020 r., w tym co do kwoty 219,34 zł płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz

z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, zaś co do kwoty 560,57 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 29 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty,

9) 730,12 zł miesięcznie, począwszy od 1 marca 2020 r. do 31 grudnia 2020 r., w tym co do kwoty 219,34 zł płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz

z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, zaś co do kwoty 510,78 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 29 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty,

10) 871,17 zł miesięcznie, począwszy od 1 stycznia 2021 r. do 28 lutego 2021 r., w tym co do kwoty 219,34 zł płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz

z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, zaś co do kwoty 651,83 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 29 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty,

11) 822,15 zł miesięcznie, począwszy od 31 marca 2021 r. do 31 grudnia 2021 r., w tym co do kwoty 219,34 zł płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz

z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, zaś co do kwoty 602,81 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 29 sierpnia 2023 r. do dnia zapłaty,

12) 1.104,78 zł miesięcznie, począwszy od 1 stycznia 2022 r. do 28 lutego 2022 r., płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,

13) 786,19 zł miesięcznie, począwszy od 31 marca 2022 r. do 31 grudnia 2022 r., płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,

14) 1.285,71 zł miesięcznie, począwszy od 1 stycznia 2023 r. do 28 lutego 2023 r., płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,

15) 1.074,99 zł miesięcznie, począwszy od 1 marca 2023 r. do 30 czerwca 2023 r., płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,

16) 1.145,51 zł miesięcznie, począwszy od 1 lipca 2023 r. i na przyszłość, płatną do 10 dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat (pkt V.),

umorzył postępowanie w zakresie wywołanym żądaniem zasądzenia kwoty 12.285,86 zł tytułem renty wyrównawczej (pkt VI.), oddalił powództwo

w pozostałym zakresie (pkt VII.), zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 24.592 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt VIII.), nie obciążył powódki kosztami procesu od oddalonej części powództwa (pkt IX), nakazał zwrócić powódce kwotę 39 zł uiszczoną tytułem opłaty od rozszerzonego powództwa

(pkt X.), a także nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kaliszu kwotę 21.092,70 zł tytułem części nieuiszczonych kosztów sądowych (pkt XI)

(wyrok – k. 694 – 696, sprostowanie – k. 697).

Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte na ustaleniach, które Sąd Apelacyjny w całości podzielił i przyjął za własne. Z ustaleń tych wynikało,

że powódka na podstawie umowy o pracę na czas określony została zatrudniona przez (...) sp. z o.o. Agencja Pracy (...) w W. jako pracownik tymczasowy do wykonywania w okresie od 12 do 18 maja 2014 r. pracy tymczasowej na rzecz pracodawcy użytkownika (...) sp. z o.o.

z siedzibą w P. na stanowisku operatora urządzeń produkcyjnych, gdzie wykonywała pracę jako pracownik fizyczny. Powódka została zatrudniona w pełnym wymiarze czasu pracy (100% etatu), a jej wynagrodzenie zasadnicze określono na kwotę 11 zł brutto za godzinę pracy. Praca wykonywana była

w systemie trzyzmianowym, polegała na obsłudze specjalistycznych maszyn przeznaczonych m.in. do krojenia lub rozdrabniania mięsa. Wykonywana praca była zgodna z wykształceniem i wyuczeniem zawodowym powódki, która jest technikiem technologii żywienia.

W dniu 15 maja 2014 r. przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o. z siedzibą

w P. łączyła z pozwanym (...) S.A. z siedzibą w W. umowa odpowiedzialności cywilnej.

W dniu 15 maja 2014 r. powódka pracowała na nocnej zmianie na stanowisku związanym z krojeniem przedżołądków, obsługując taśmę do nakładania przedżołądków, które następnie trafiały do piły, gdzie były cięte na mniejsze elementy. Ok. godz. 3.30 doszło do zablokowania piły rozdrabniającej przez części przedżołądków. Dotychczas w takich sytuacjach maszyna była wyłączana, a jeden z pracowników usuwał ręcznie nadmiar surowca blokującego tarcze tnące. Również powódka, po wyłączeniu maszyny przez współpracownicę, otworzyła osłonę piły i wyciągała ręcznie fragmenty mięsa blokujące prawidłową pracę tarcz piły. Z nieustalonych przyczyn w pewnym momencie piła włączyła się, powodując u powódki rozległe rany prawej ręki.

Wyrokiem z 22 lipca 2015 r., sygn. akt II K 310/15/2 Sąd Rejonowy

w G. uznał M. K., wykonującą zadania lidera zmiany w firmie (...) sp. z o.o., będącą przez to odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy podległych jej pracowników, za winną tego, że nie dopełniła ciążących na niej z tego tytułu obowiązków, przez co naraziła M. D. na bezpośrednie niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez dopuszczenie jej do wykonywania prac niezgodnie z obowiązującymi przepisami, tj. przestępstwa z art. 220 § 1 k.k. i art. 157 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., warunkowo umarzając postępowanie na okres 1 roku tytułem próby.

Bezpośrednio po zdarzeniu powódce udzielono pierwszej pomocy,

a następnie wezwano karetkę pogotowia ratunkowego. Powódka została przetransportowana początkowo do szpitala w G., następnie w trybie ostrodyżurowym do Szpitala (...) w K., gdzie do 19 maja 2014 r. przebywała na Oddziale (...)

(...).

U powódki dokonano amputacji promienia II-IV na wysokości śródręcza

i nadgarstka, amputacji paliczka środkowego palca IV oraz amputacji części paliczka dalszego III ręki prawej. W dniu przyjęcia u powódki wykonano zabieg reimplantacji promieni II-IV na wysokości śródręcza i nadgarstka, nadto wykonano szycie prostownika palca V, replantację opuszki palca III oraz zaopatrzenie kikuta palca IV. U powódki zastosowano leczenie przeciwzakrzepowe. Po kilku dniach została ona wypisana do domu z zaleceniem prowadzenia oszczędzającego trybu życia, dalszej farmakoterapii oraz dbania

o operowaną kończynę według wytycznych.

Po opuszczeniu szpitala powódka była czterokrotnie na wizytach kontrolnych w Poradni (...) Plastycznej w (...) szpitalu (w dniach 27 maja, 30 czerwca, 1 sierpnia oraz 3 września 2014 r.), m.in. w celu usunięcia szwów.

Z uwagi na problemy z gojeniem rany palca IV została ponownie skierowana w trybie pilnym na Oddział (...) Plastycznej i Rekonstrukcji ww. placówki, gdzie przebywała od 6 września 2014 r. do 9 września 2014 r.

Tam u powódki wykonano zabieg resekcji kości paliczka środkowego palca IV ręki prawej z plastyką płatową kikuta, uwolnienia przykurczu PIP palca IV

z plastyką, uwolnienia przykurczu I przestrzeni międzypalcowej z tenolizą

i uwolnieniem zrostów kciuka, a także redresji (...), PIP i (...) palców II i III.

W okresie od 3 do 24 listopada 2014 r. powódka przebywała na Oddziale (...) Dziennej B. Ośrodka (...) w P., gdzie wskutek przeprowadzonych zabiegów rehabilitacyjnych (m.in. ćwiczeń biernych nadgarstka i palców ręki prawej, ćwiczeń wspomagania palca V i kciuka ww. ręki, masażu suchego klasycznego obręczy barkowej i ramienia prawego

i innych) uzyskano zmniejszenie dolegliwości bólowych oraz niewielką poprawę sprawności.

Następnie powódka w okresie od 21 do 23 stycznia 2015 r. ponownie przebywała na Oddziale (...) Plastycznej i Rekonstrukcji (...) szpitala z powodu przykurczu dłoniowego replantowanej ręki oraz dysfunkcji palców II-V.

Tam przeprowadzono u powódki zabieg operacyjny rewizji śródręcza prawego, uwolnienia przykurczu dłoniowego wielokrotną Z-plastyką skóry, tenolizy zginaczy palców II-IV, transferu (...) palca IV na (...) palca III, wszycia protezy Huntera do (...) palca II ręki prawej, rekonstrukcji nerwu po stronie promieniowej palca II z wykorzystaniem wstawki nerwowej pobranej z nerwu palcowego palca II po stronie łokciowej, redresji stawów oraz zamknięcia rany kikuta palca IV.

W kwietniu oraz sierpniu 2015 r. powódka korzystała z turnusów rehabilitacyjnych w ramach Usług (...)

w K. oraz Centrum Fizjoterapeutycznego i Edukacyjnego M. R. w P..

W okresie od 10 do 15 lutego 2016 r. powódka była po raz czwarty hospitalizowana na Oddziale (...) (...) (...) szpitala, gdzie przeprowadzono u niej leczenie operacyjne uwolnienia przykurczu śródręcza. U powódki zastosowano szynę gipsową, wykonano wielokrotną

Z-plastykę, pogłębienie I przestrzeni między palcowej płatem rotacyjnym oraz osteotomię klinową z artrodezą PIP palców II i III.

W dniu 23 marca 2016 r. lekarz prowadzący leczenie powódki wystawił zaświadczenie o stanie zdrowia powódki dla celów świadczeń z ubezpieczenia społecznego, z którego wynika, że ręka prawa pacjentki jest całkowicie niesprawna i w chwili obecnej brak możliwości chirurgicznych poprawy funkcji ręki.

U powódki została wykonana operacja reimplantacji kończyny. Jest to niezwykle skomplikowany i trudny do wykonania zabieg chirurgiczny, wymagający najwyższych umiejętności i znacznego zaangażowania ze strony lekarzy, którego celem jest nie tylko zachowanie samej obecności kończyny, ale utrzymanie lub odtworzenie jakichkolwiek jej funkcji. Podjęcie decyzji

o reimplantacji kończyny górnej u powódki zamiast jej amputacji wynikło

z przyjętego w środowisku medycznym założenia, że zasadniczo protezowanie kończyny górnej, poza jego rolą estetyczną, jest w zasadzie funkcjonalnie bezcelowe i nieskuteczne. W przypadku powódki, mimo przeprowadzenia udanej operacji reimplantowania, użyteczność uszkodzonej ręki jest szczątkowa, praktycznie zerowa, a sama ręka funkcjonuje jak proteza.

U powódki nie występuje przeciwstawność kciuka i palca III ręki prawej, nie ma też chwytu szczypcowego pomiędzy palcami I i II, związanego

z precyzyjnym trzymaniem drobnych przedmiotów.

W następstwie urazu doszło do uszkodzenia m.in. gałęzi nerwów ruchowo – czuciowych: pośrodkowego, łokciowego i promieniowego prawych oraz ścięgien.

Prowadzona intensywnie rehabilitacja oraz leczenie farmakologiczne nie dały powodzenia. Nie udało się uzyskać czucia palców ani jakiegokolwiek ich ruchu.

Po zakończeniu leczenia u powódki nadal występuje porażenie mięśni

w zakresie mięśni środkowych ręki, kłębu i kłębiku: międzykostnych, glistowatych, odwodziciela kciuka i palca małego, przeciwstawiacza palca małego, zginaczy i prostowników palców.

Utrzymuje się znacznego stopnia niedowład, na granicy porażenia, mięśni prostowników i zginaczy nadgarstka z towarzyszącymi zanikami mięśniowymi.

W kontuzjowanej kończynie występują zaburzenia czucia w postaci zniesienia czucia dotyku, bólu i temperatury, w zakresie unerwienia nerwu łokciowego i promieniowego prawych oraz osłabienia czucia dotyku, bólu

w zakresie unerwienia nerwu pośrodkowego prawego.

Utrzymują się drżenia samoistne i zamiarowe palców podczas próby czynności ruchowej.

Stan zdrowia powódki nie rokuje poprawy ani powrotu sprawności ręki. Dla porównania, dostępne w sprzedaży protezy ręki tzw. biogeniczne zapewniają pacjentowi funkcjonalność na poziomie 60% zdrowej ręki. Zastosowane

u powódki leczenie operacyjne nie wykluczyło trwania dolegliwości bólowych ręki, znacząco obniżających komfort życiowy, co więcej – u poszkodowanej trwają dolegliwości bólowe typu kikutowego, fantomowego, pojawiające się na końcach uszkodzonych nerwów.

Dodatkowo, mimo prawidłowo przeprowadzonej operacji, uszkodzona ręka znacznie odbiega w swoim wyglądzie od ręki lewej zarówno z przyczyn oczywistych, związanych z częściową jej amputacją, jak i z uwagi na pokrycie palców i promienia II-IV na śródręczu grubym płatem skóry po stronie grzbietowej, co tworzy mało estetyczny i trudny do zaakceptowania przez pacjentkę wygląd ręki jako nieruchomego, zdeformowanego kikuta.

U powódki nie zachodzi możliwość powrotu funkcji ręki prawej.

Rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych powódki był olbrzymi. Stopień nasilenia bólu w godzinach bezpośrednio po urazie sytuował się w górnej granicy skali bólu – szczególnie w czasie transportu karetką do szpitala, kiedy to każdy drobny wstrząs na drodze wywoływał reakcję bólową niemożliwą dla powódki do zniesienia, pomimo zaaplikowania jej leków przeciwbólowych.

Powódka w związku z urazem była czterokrotnie hospitalizowana (nie licząc hospitalizacji na oddziale rehabilitacji) i w związku z nieprawidłowym gojeniem się uszkodzonej kończyny była zmuszona przechodzić kolejne zabiegi operacyjne, każdorazowo odczuwając w ich następstwie silny ból fizyczny, którego natężenie spowodowało u niej konieczność zażywania silnych leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych i przeciwzakrzepowych. Dodatkowo powódka zmuszona była przejść antybiotykoterapię z uwagi na powikłania infekcyjne ran i zagrożenie martwicą ręki.

Z uwagi na charakter doznanego urazu powódka wymagała leczenia

w ośrodku o wysokim stopniu referencyjności ( (...) szpital im. W. R.) oraz korzystania wielokrotnie z wykwalifikowanej opieki medycznej przy zmianie opatrunku.

Powódka nadal wymaga wizyt kontrolnych: u ortopedy chirurga ręki orientacyjnie z częstotliwością co 6 miesięcy, u neurologa raz w roku, ewentualnie u chirurga naczyniowego w razie powstawania nowych zaburzeń

w ukrwieniu, a także u specjalisty rehabilitacji, gdzie częstotliwość winna być ustalana na bieżąco w zależności od przebiegu rehabilitacji.

Na skutek doznanych obrażeń i dysfunkcji prawej ręki powódka wymagała opieki i pomocy ze strony osób trzecich przy wykonywaniu praktycznie wszystkich czynności związanych z codziennym funkcjonowaniem takich, jak przygotowywanie posiłku, ubieranie się, toaleta – realnie czas dobowy świadczenia takiej pomocy przez okres od dnia wypadku do końca czerwca 2016 r. można określić na średnio ok. 3,5 godziny na dobę.

Pomoc ta była wykonywana głównie przez męża powódki, który przejął na siebie wypełnianie obowiązków domowych, w tym sprzątania, gotowania, prania i innych. Mąż powódki pomagał jej we wszystkich czynnościach, z którymi sobie nie radziła samodzielnie, w tym w ubieraniu się (zapinanie biustonosza

i guzików, sznurowanie butów), codziennej toalecie (kąpiel, obcinanie paznokci), czynnościach związanych ze spożywaniem posiłków (nakładanie na talerz, krojenie), a także zmieniał opatrunki na kontuzjowanej ręce, zgodnie

z instrukcją udzieloną mu w placówce, w której powódka była operowana. Pomoc powódce jej mąż godził z opieką nad dziećmi, prowadzeniem domu

i pracą zawodową w miejscu pracy odległym o ok. 30 km od miejsca zamieszkania.

Obecnie powódka siłą rzeczy częściowo przystosowała się do funkcjonowania w związku z doznanym uszkodzeniem ciała i lepiej radzi sobie

z wykonywaniem poszczególnych czynności lewą ręką, jednak jako osoba praworęczna nie przestawiła się całkowicie na leworęczność i nadal potrzebuje pomocy w niektórych czynnościach (czynności wymagające chwytu precyzyjnego bądź wykonania oburącz) łącznie przez ok. 2 godziny na dobę, przy czym poza bezpośrednio udzielaną powódce pomocą w codziennych czynnościach, której będzie ona potrzebowała w analogicznym wymiarze również w przyszłości, należy uwzględnić dodatkowo konieczność przejęcia na siebie przez członków rodziny wielu obowiązków domowych, których powódka nie jest w stanie wykonywać

z powodu kalectwa.

Z punktu widzenia chirurgicznego obecnie leczenie powódki jest zakończone, przy osiągnięciu całkowitego zagojenia ran i stabilizacji stanu ręki, jednak bez możliwości osiągnięcia dalszej poprawy organicznej i funkcjonalnej przy zastosowaniu zabiegów chirurgicznych.

Zauważalnej poprawy obecnego stanu kalectwa nie przyniesie również dalsze stosowanie zabiegów rehabilitacyjnych i uczenia funkcjonalnego.

Tym niemniej powódka wymagała, wymaga i najpewniej nadal będzie wymagała przez najbliższe lata zabiegów rehabilitacyjnych w postaci masaży, fizjoterapii, elektrostymulacji, pola magnetycznego czy hydroterapii, albowiem zabiegi te mają na celu podtrzymanie upośledzonych funkcji krążeniowych ręki, pełniąc funkcję zapobiegawczą przed pogorszeniem stanu naczyniowo – krążeniowego i neurologicznego oraz zagrażających zaników troficznych tkanek w obrębie ręki, gdyż takie ryzyko również istnieje.

Z punktu widzenia ortopedycznego w następstwie utraty przez powódkę na poziomie nadgarstka prawej ręki, która w jej przypadku jest ręką dominującą, wystąpił uszczerbek na zdrowiu wynoszący 55%.

Analogiczny stopień uszczerbku (55%) stwierdził biegły lekarz neurolog.

Zdaniem lekarza specjalisty chirurgii plastycznej uszczerbek ten wynosi 40-45%.

Natomiast biegły lekarz specjalista chirurgii ogólnej określił doznany przez powódkę stopień uszczerbku na zdrowiu na 35%.

Powódka od 2004 r. pozostaje pod opieką lekarza psychiatry z powodu występujących u niej zaburzeń depresyjno – lękowych mieszanych na tle stresu związanego z pracą. U powódki zastosowano leczenie farmakologiczne, nie była konieczna hospitalizacja. Kolejna wizyta u lekarza miała miejsce w 2007 r., od kiedy to powódka kontynuowała regularne leczenie do 7 czerwca 2011 r. Następna wizyta nastąpiła w czerwcu 2014 r., tj. po zdarzeniu wypadkowym, kolejne wizyty miały miejsce w odstępie kilkumiesięcznym do roku, przy czym wzmożona częstotliwość wizyt miała miejsce w latach 2016-2017.

U powódki z uwagi na nasilenie zaburzeń ponownie zastosowano farmakoterapię, którą kontynuuje ona do chwili obecnej. Częstotliwość wizyt

u lekarza psychiatry z jednej strony wynika z odległych terminów przy leczeniu w ramach pakietu świadczeń refundowanych przez NFZ oraz ograniczonych środkach, jakimi powódka dysponuje, aby ponieść samodzielnie koszty leczenia, stąd też w razie konieczności pozyskuje recepty na lekarstwa od lekarza rodzinnego na podstawie zaleceń lekarza psychiatry. Z drugiej strony opisana sytuacja wskazuje, że własne możliwości adaptacyjne, wspomagane okresowo farmakoterapią, okazały się na tyle skuteczne, że dolegliwości występujące

u powódki nie spowodowały na tyle istotnych zaburzeń w jej funkcjonowaniu pod względem psychicznym, aby stwierdzić wystąpienie trwałego czy choćby długotrwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym.

Przed wypadkiem powódka była pogodną, wesołą osobą. Oboje z mężem pracowali zawodowo, wychowując i utrzymując dwoje wspólnych dzieci oraz spędzali razem czas, w tym wykonując prace w ogrodzie znajdującym się na należącej do nich działce.

W związku z wypadkiem z 15 maja 2014 r. u powódki pojawiły się objawy pourazowego stresu przewlekłego (...) oraz depresji. U powódki nieprzerwanie od dnia zdarzenia występują reakcje strachu i bezradności na wspomnienie wypadku, płytki, nerwowy sen nie regenerujący sił, objawy pobudzenia

w postaci trudności z zasypianiem, budzenia się w nocy, rozdrażnienia, wybuchy złości, trudności z koncentracją uwagi, kłopoty z pamięcią, a także wzmożona czujność i wyolbrzymiona reakcja przestrachu. Powódka usiłuje unikać myśli, uczuć i rozmów związanych z wypadkiem, na jego wspomnienie odczuwa wstyd

i gniew oraz obwinia siebie o jego skutki i nie może się pogodzić z tym, co ją spotkało.

Następstwa wypadku z 15 maja 2014 r. zmieniły całkowicie życie

osobiste powódki. W sferze funkcjonowania procesów emocjonalnych i układu nerwowego u powódki wystąpiła silna trauma psychiczna objawiająca się jako opisane powyżej zespół stresu pourazowego oraz depresja. Z osoby spokojnej zmieniła się w osobę wybuchową, nerwową i niecierpliwą. Jej stan spowodował konieczność korzystania z pomocy lekarza psychiatry oraz zaordynowanej farmakoterapii lekami uspokajającymi, przeciwlękowymi i nasennymi. Męcząca dla powódki była długotrwałość leczenia i znaczne ryzyko jego niepowodzenia. Powódce towarzyszą negatywne uczucia w postaci niepokoju, lęku, zamartwiania się, zmian nastroju, niezdecydowania, poczucia zagubienia, drażliwości zachowania (labilność emocjonalna) i płaczliwy nastrój. Powódka nieustająco odczuwa zmęczenie, reaguje lękiem i napięciem, nie potrafi radzić sobie ze stresem, wspomnienie wypadku powraca w codziennych sytuacjach takich, jak robienie zakupów w sklepie mięsnym czy kontakt z narzędziami typu piła elektryczna. Niewątpliwie na skutek wypadku obniżyła się mocno jakość życia powódki oraz jej poczucie własnej wartości, co wywarło znaczący wpływ na sferę ustosunkowania się do istotnych celów i wartości życiowych własnych oraz innych ludzi. Powódka z uwagi na swoją niepełnosprawność wycofała się

z kontaktów i relacji społecznych, widoczne jest u niej wyraźne zmniejszenie zainteresowania ważnymi działaniami i ograniczenie udziału w nich. U powódki wystąpiło znaczące cierpienie fizyczne i psychiczne, które spowodowało bardzo duży dyskomfort życia, uniemożliwiając jej pracę czy choćby zwykłą codzienną aktywność. Obniżyła się znacznie jej sprawność fizyczna, albowiem ze zdrowej, sprawnej osoby stała się człowiekiem schorowanym, wymagającym troski

i opieki ze strony najbliższych. Często towarzyszy jej ból ręki, który nasila cierpienie fizyczne i psychiczne. Powódka przeżywała duży niepokój, zamartwiała się, czy uda jej się chociaż częściowo uratować rękę, w której amputowano trzy palce oraz która nie ma czucia w pozostałej części. Z uwagi na sztywność pozostałych palców powódka nie jest w stanie nic nimi zrobić, w tym wykonywać czynności samoobsługowych – nie może samodzielnie zapiąć biustonosza, guzików, utrzymać szklanki, odkręcić butelki z wodą, używać sztućców czy jeździć na rowerze.

U powódki pojawiły się dodatkowe problemy z funkcjonowaniem drugiej ręki w postaci zespołu cieśni skutkującego zabiegiem operacyjnym wykonanym na przełomie 2016-2017 r.

Wypadek odebrał powódce spokój i radość z życia, bo zamiast normalnie żyć, cieszyć się życiem i jego przyjemnościami była zmuszona przebywać kilkukrotnie w szpitalach, przechodzić zabiegi operacyjne i rehabilitacje. Niekorzystne rokowanie co do poprawy stanu zdrowia spowodowało, że powódka nie ma żadnych oczekiwań związanych z przyszłością i normalnym życiem. Dodatkowo sytuację pogarszały znaczne koszty leczenia, które zostały pokryte ze środków pożyczonych od rodziny.

Znaczną pomoc w codziennym funkcjonowaniu zapewniał powódce

i nadal to czyni jej mąż, który wykonuje większość domowych obowiązków, jak gotowanie, pranie czy sprzątanie, dodatkowo pomaga powódce w ubieraniu się oraz pielęgnował ją w okresie rekonwalescencji i zmieniał opatrunki.

Powódka ma obecnie 51 lat. Posiada wykształcenie zawodowe jako aparatowa maszyn w przemyśle spożywczym, które uzyskała w latach 2003-2005 oraz doświadczenie zawodowe w pracy w tym zawodzie do dnia wypadku.

Z uwagi na następstwa wypadku z 15 maja 2014 r. powódka nie jest zdolna do wykonywania tego rodzaju pracy na ogólnym rynku pracy. Jednocześnie powódka ma wykształcenie średnie jako technik technologii żywienia i jest zdolna do pracy na ogólnym rynku pracy zgodnej ze swoim wykształceniem. Wykonywanie przez powódkę pracy jest możliwe w warunkach zakładu pracy chronionej na stanowisku dostosowanym. Z uwagi na utrzymujące się u powódki następstwa wypadku w postaci całkowitego braku dokładnych i delikatnych ruchów palców, gwałtownego obniżenia zasięgu

i siły chwytu z zachowaniem czynności podtrzymywania i przyciskania, niedopuszczalne i niemożliwe jest wykonywanie przez nią pracy wymagającej dokładnego i delikatnego chwytania lub też stałego chwytania palcami obu rąk. Dopuszczalne jest natomiast wykonywanie przez powódkę pracy, której wykonywanie jest możliwe przeważnie jedną ręką z używaniem drugiej, uszkodzonej, do podtrzymywania i przyciskania przedmiotów z nieznacznym wysiłkiem mięśniowym i w niewielkim zasięgu ruchu.

Wśród przykładowych zawodów, w których potencjalnie możliwe byłoby wykonywanie pracy w sytuacji zdrowotnej, w jakiej znajduje się powódka, należy wymienić brakarza wyrobów drobnych, dźwigowego, modelarza, wiertacza metali, sortowanie i dobieranie wykrojów w przemyśle odzieżowym, znakowanie konfekcji w przemyśle odzieżowym, czyszczenie odzieży maszynowe i ręczne, brakarza gotowej odzieży i obuwia, fotografa, czapnika, pracę przy rozdzielaniu narzędzi czy naklejaniu etykiet, sortowaniu wyrobów gotowych, prace administracyjno – gospodarcze, sprzątanie biur, portier, pracownik parkingu, strażnik ochronny mienia bez licencji oraz obsługa urządzeń i maszyn,

w których nie jest wymagana dwuręczność.

Mimo braku gotowości psychicznej na podjęcie zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, powódka poszukiwała pracy na przynajmniej część

etatu w zakładach pracy na obszarze zbliżonym do miejsca jej zamieszkania.

W zakładach pracy dysponujących stanowiskami pracy dla osób niepełnosprawnych nie wyrażano woli zatrudnienia powódki, albowiem warunkiem zatrudnienia była pełna sprawność obu rąk, natomiast poszukiwanie przez powódkę pracy w miejscu oddalonym od miejsca jej zamieszkania generuje problemy i koszty z dojazdami na znaczne odległości.

Decyzją z 24 grudnia 2014 r. (...) Oddział w O. W.. przyznał powódce rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy do 31 grudnia 2016 r.

w kwocie 1.371,48 zł netto miesięcznie. Po waloryzacji z 1 marca 2015 r.

kwota ta wynosiła 1.372,19 zł, a po kolejnej waloryzacji z 1 marca 2016 r. – 1.375,78 zł.

Orzeczeniem z 25 lutego 2015 r. powódka została zaliczona do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności do dnia 28 lutego 2017 r.,

z możliwością wykonywania pracy na stanowisku przystosowanym w warunkach pracy chronionej, ze wskazaniem podniesienia kwalifikacji zawodowych. Stwierdzono, że powódka wymaga korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji oraz zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze oraz pomoce techniczne ułatwiające jej funkcjonowanie.

Decyzją z 30 maja 2016 r. ZUS przyznał powódce jednorazowe odszkodowanie w kwocie 42.900 zł w związku z doznaniem uszczerbku na zdrowiu wynoszącego 55%.

Decyzją z 29 grudnia 2016 r. ZUS przyznał powódce rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy do 31 maja 2018 r. w kwocie 1.375,78 zł netto miesięcznie. Po waloryzacji z 1 marca 2017 r. kwota do wypłaty wynosiła 1.384,42 zł, a po waloryzacji z 1 marca 2018 r. – 1.424,37 zł. Decyzją

z 5 listopada 2018 r., w związku z wydaniem orzeczenia o trwałej częściowej niezdolności do pracy, pozwany przyznał powódce od 1 czerwca 2018 r. rentę

w kwocie 1.080,03 zł, która po waloryzacji z 1 marca 2019 r. wynosiła

1.129,71 zł netto miesięcznie. Od 1 marca 2023 r. wysokość renty wynosi 1.634,49 zł.

Licząc od dnia wypadku, powódka pobrała świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w następującej formie i kwotach:

a) w okresie od maja 2014 r. do 12 listopada 2014 r. powódka pobierała zasiłek chorobowy w łącznej kwocie 4.510,63 zł netto,

b) w okresie od 13 listopada 2014 r. do 31 stycznia 2015 r. otrzymała rentę w łącznej kwocie 3.405,80 zł (średnio 1.362,32 zł netto miesięcznie),

c) w lutym 2015 r. powódka otrzymała rentę w kwocie 1.338,05 zł netto,

d) w okresie od 1 marca 2015 r. do 29 lutego 2016 r. powódka otrzymywała rentę w kwocie 1.372,19 zł netto miesięcznie,

e) w okresie od 1 marca 2016 r. do 28 lutego 2017 r. powódka otrzymywała rentę w kwocie 1.375,78 zł netto miesięcznie,

f) w okresie od 1 marca 2017 r. do 28 lutego 2018 r. powódka otrzymywała rentę w kwocie 1.384,42 zł netto miesięcznie,

g) w okresie od 1 marca 2018 r. do 31 maja 2018 r. powódka otrzymywała rentę w kwocie 1.424,37 zł netto miesięcznie,

h) w okresie od 1 czerwca 2018 r. do 28 lutego 2019 r. powódka otrzymywała rentę w kwocie 1.080,03 zł netto miesięcznie,

i) w okresie od 1 marca 2019 r. do 30 września 2019 r. powódka otrzymywała rentę w kwocie 1.129,71 zł netto miesięcznie,

j) w okresie od 1 października 2019 r. do 29 lutego 2020 r. powódka otrzymywała rentę w kwocie 1.140,71 zł netto miesięcznie,

k) w okresie od 1 marca 2020 r. do 28 lutego 2021 r. powódka otrzymywała rentę w kwocie 1.190,50 zł netto miesięcznie,

l) w marcu 2021 r. powódka otrzymała rentę w kwocie 1.239,62 zł netto,

m) w kwietniu 2021 r. powódka otrzymała rentę w kwocie 1.238,62 zł netto,

n) w okresie od maja 2021 r. do grudnia 2021 r. powódka otrzymywała rentę w kwocie 1.239,62 zł netto miesięcznie,

o) w styczniu i lutym 2022 r. powódka otrzymała rentę w kwocie

1.330,62 zł netto miesięcznie,

p) w marcu 2022 r. powódka otrzymała rentę w kwocie 1.423,77 zł netto,

q) w kwietniu 2022 r. powódka otrzymała rentę w kwocie 1.419,77 zł netto,

r) w okresie od 1 maja 2022 r. do 28 lutego 2023 r. powódka otrzymała rentę w kwocie 1.423,77 zł netto miesięcznie,

s) od 1 marca 2023 r. wysokość renty pobieranej przez powódkę wynosi 1.634,49 zł netto miesięcznie.

Powódka uzyskiwała również dodatkowe świadczenia rentowe wypłacane nieregularnie jako tzw. „trzynastki”, „czternastki” i „piętnastki” – w zależności od roku, w którym przyznano emerytom i rencistom uprawnienie do uzyskania tychże świadczeń. Tym niemniej świadczenia te nie mają charakteru świadczeń stałych i jako takie nie mogą być traktowane jako normalny, regularny dochód powódki.

Powódka w dalszym ciągu leczy się u lekarza psychiatry oraz okresowo korzysta z zabiegów rehabilitacyjnych w sytuacji, w której pozwala jej na to bieżący stan finansów.

W okresie od 20 maja 2014 r. do 30 czerwca 2016 r. powódka wymagała opieki ze strony osób trzecich w wymiarze średnio 3 godzin na dobę. Od 1 lipca 2016 r. do chwili obecnej i na przyszłość powódka wymagała i będzie wymagała tego rodzaju pomocy przez czas wynoszący 2 godziny dziennie. Pomocy udziela powódce głównie jej mąż, z którym wspólnie zamieszkuje, rzadziej dzieci,

w sytuacji ich pobytu w domu rodzinnym.

Stawka wynagrodzenia za 1 godzinę wykonywania usług opiekuńczych

w MOPS w O. W.. w okresie od 1 kwietnia 2014 r. do 31 marca 2015 r. wynosiła 15,96 zł, w okresie od 1 kwietnia 2015 r. do 31 marca 2016 r.

– 16,39 zł, w okresie od 1 kwietnia 2016 r. do 31 marca 2017 r. – 17,28 zł,

w okresie od 1 kwietnia 2017 r. do 31 marca 2018 r. – 18,48 zł, w okresie od

1 kwietnia 2018 r. do 31 marca 2019 r. – 22,13 zł, w okresie od 1 kwietnia

2019 r. do 31 marca 2020 r. – 25,96 zł, w okresie od 1 kwietnia 2020 r. do

31 marca 2021 r. – 29,06 zł, w okresie od 1 kwietnia 2021 r. do 31 marca

2022 r. – 33,38 zł, w okresie od 1 kwietnia 2022 r. do 31 marca 2023 r.

– 34,20 zł, w okresie od 1 kwietnia 2023 r. do 31 marca 2024 r. – 42,26 zł. Uśredniając powyższy koszt oraz wskazując, że opiekę nad powódką sprawowały i sprawują wyłącznie osoby najbliższe, natomiast sam zakres tej opieki nie pokrywa się ze znacznie szerszym zakresem specjalistycznych usług opiekuńczych świadczonych przez wykwalifikowane w tym celu osoby zatrudnione w ramach ośrodków pomocy społecznej, realny koszt wykonywania usług opiekuńczych w odniesieniu do powódki wynosił ok. 10 zł za 1 godzinę sprawowania tej opieki przez cały okres, w którym powódka tejże opieki wymagała.

Pismem z 31 lipca 2014 r. powódka wezwała (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. do zapłaty kwoty 200.000 zł tytułem zaliczki na poczet zadośćuczynienia za krzywdę związaną z rozstrojem zdrowia i uszkodzeniem ciała w wyniku zdarzenia z 15 maja 2014 r., kwoty 629,30 zł tytułem odszkodowania za poniesione koszty leczenia oraz kwoty 2.238,20 zł tytułem zwrotu uzasadnionych kosztów dojazdów do placówek medycznych. W dniu

26 lutego 2015 r. pozwany jako ubezpieczyciel, z którym w dacie zdarzenia pracodawcę powódki łączyła umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, uznał roszczenie powódki do kwoty 46.748,40 zł, na które złożyła się kwota 45.000 zł przyznana tytułem zadośćuczynienia za ból i cierpienie, kwota

629,30 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia oraz kwota 1.119,10 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdów do placówek medycznych. Mimo wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy pozwany nie zmienił stanowiska, ponownie po wezwaniu go do zapłaty dodatkowej kwoty 9.555,63 zł tytułem odszkodowania za utracone zarobki w okresie od 16 maja 2014 r. do 31 maja 2015 r. oraz kwoty 427,81 zł miesięcznie począwszy od 1 czerwca 2015 r. i na przyszłość, płatnej do 10 dnia każdego miesiąca tytułem renty za utracone zarobki w związku z zaistniałym zdarzeniem z 15 maja 2014 r.

Decyzją z 28 września 2015 r. pozwany uznał roszczenie o wypłatę utraconego przez powódkę wynagrodzenia w okresie od maja 2014 r. do grudnia 2016 r. w kwocie 9.676,71 zł, biorąc za podstawę jego wyliczenia kwotę 1.500 zł miesięcznie jako zarobek uzyskany przez powódkę w miesiącu poprzedzającym ten, w którym nastąpiło zdarzenie wypadkowe.

W piśmie z 16 października 2015 r. powódka ponownie wezwała pozwanego do wypłaty kwoty 155.000 zł tytułem zadośćuczynienia, 1.219,10 zł tytułem szkody majątkowej doznanej ponad kwotę przyznaną, wynoszącą 1.119,10 zł oraz kwoty 3.043,84 zł tytułem odszkodowania za utracone zarobki w okresie od 16 maja 2014 r. do 31 grudnia 2016 r., ponad przyznaną kwotę 9.676,71 zł, jednak pozwany odmówił wypłaty ww. kwoty.

W piśmie z 10 grudnia 2015 r. pozwany został wezwany dodatkowo do zapłaty kwoty po 3.000 zł miesięcznie począwszy od czerwca 2014 r. i na przyszłość tytułem renty na zwiększone potrzeby uwarunkowanej z jednej strony koniecznością korzystania przez powódkę z pomocy osób trzecich przy wykonywaniu najprostszych czynności życia codziennego w wymiarze średnim

6 godzin dziennie, przy przyjęciu stawki 12 zł za godzinę, pomnożonych przez

30 dni (2.160 zł miesięcznie), a z drugiej – poniesieniem przez powódkę

w okresie od maja 2014 r. do października 2015 r. kosztów leczenia

i rehabilitacji oraz dojazdów do placówek leczniczych w kwocie średnio 200 zł miesięcznie. Pismem z 8 lutego 2016 r. pozwany przyznał powódce skapitalizowaną rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie 30.741,67 zł.

Powódka w lutym 2014 r. była zatrudniona w (...) Sp.

z o.o. z siedzibą w Ł., uzyskując wynagrodzenie w kwocie 2.052,08 zł netto. Następnie od 3 marca 2014 r. do 18 maja 2014 r., z przerwą od 16 kwietnia 2014 r. do 11 maja 2014 r., była zatrudniona na stanowisku operatora na podstawie kolejnych umów o pracę na czas określony z firmą (...) sp. z o.o. Jej wynagrodzenie w kwietniu 2014 r., tj. w miesiącu poprzedzającym wypadek, wyniosło 1.522,84 zł netto. Średnie miesięczne wynagrodzenie powódki uzyskane w ciągu trzech miesięcy poprzedzających wypadek wynosiło 1.595,12 zł.

Po zakończeniu leczenia powódka starała się o pracę w zakładach pracy chronionej znajdujących się w pobliżu miejsca jej zamieszkania, jednak każdorazowo pracodawcy oczekiwali na danym stanowisku pracownika sprawnego w zakresie obydwu rąk.

Wysokość tzw. płacy minimalnej netto w latach 2015-2023 wynosiła:

- w 2015 r. 1.286,16 zł,

- w 2016 r. 1.355,69 zł,

- w 2017 r. 1.459,48 zł,

- w 2018 r. 1.530 zł,

- w okresie od 1 stycznia do 20 września 2019 r. 1.633,78 zł,

- w okresie od 1 października do 31 grudnia 2019 r. 1.673,78 zł,

- w 2020 r. 1.920,62 zł,

- w 2021 r. 2.061,67 zł,

- w 2022 r. 2.209,56 zł,

- w okresie od 1 stycznia do 30 czerwca 2023 r. 2.709,48 zł,

- w okresie od 1 lipca do 31 grudnia 2023 r. 2.780 zł.

Sąd Okręgowy w tak zilustrowanym stanie sprawy uznał powództwo

za zasadne w dominującej części, nie mając wątpliwości co do tego, że na pozwanym spoczywał obowiązek zaspokojenia dochodzonych nim roszczeń,

a osiągnięcie celu kompensacyjnego w tym postępowaniu wymagało przyznania powódce świadczeń z tytułu szkody niemajątkowej, jak i majątkowej.

Oceniając wszystkie ustalone okoliczności zdarzenia oraz jego konsekwencje

dla życia powódki, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że odpowiednim zadośćuczynieniem będzie kwota 245.000 zł, którą pomniejszył o 45.000 zł wypłacone powódce z tego tytułu w postępowaniu likwidacyjnym. Odsetki od tej kwoty zostały zasądzone w ten sposób, że w zakresie kwoty 155.000 zł od

6 października 2014 r. (tj. po upływie 2 miesięcy od dnia doręczenia pozwanemu pisma wzywającego do zapłaty na rzecz powódki ww. kwoty, zgodnie z żądaniem pozwu) do dnia zapłaty, natomiast w zakresie kwoty 45.000 zł od 6 września 2016 r. (tj. od dnia następnego po upływie 7 dni, licząc od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, w czasie których pozwany mógł ustosunkować się do żądania pozwu w ww. zakresie) do dnia zapłaty.

Sąd I instancji przychylił się również do żądania dotyczącego odszkodowania obejmującego zwrot kosztów opieki świadczonej na rzecz powódki przez osoby trzecie. Za wnioskami płynącymi z opinii biegłych Sąd przyjął, że powódka w okresie od 20 maja 2014 r. do 30 czerwca 2016 r. wymagała opieki przez czas wynoszący średnio 3,5 godziny dziennie. Jednocześnie uznał, że koszt wykonywania opieki nad powódką przez 1 godzinę dziennie wynosił 10 zł, tym samym stwierdzając, że nie podlegało uwzględnieniu żądanie zasądzenia jej wg stawki Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Opieka sprawowana nad powódką ogranicza się bowiem wyłącznie do udzielenia jej pomocy w czynnościach dnia codziennego, w przygotowaniu posiłku czy transporcie do lekarza. Taki zakres pomocy nie reorganizuje życia domowego

i umożliwia łączenie jej z innymi czynnościami, a małżonek i dzieci powódki, którzy na co dzień udzielają jej wsparcia, nie muszą posiadać żadnych specjalnych kwalifikacji. Biorąc zatem pod uwagę, że powódka w okresie pierwszych dwóch lat od wypadku (tj. przez 772 dni) wymagała opieki przez czas 3,5 godziny dziennie, a stawka za wykonywaną opiekę wynosiła 10 zł, należne powódce odszkodowanie wynosiło 27.020 zł, jednakże od kwoty tej należało odliczyć świadczenie wypłacone dobrowolnie przez pozwanego w kwocie

14.400 zł. Tym samym zasądzeniu na jej rzecz podlegała kwota 12.620 zł. Odsetki ustawowe od tego świadczenia zostały zasądzone od 12 maja 2020 r.,

tj. od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa w powyższym zakresie.

Odnośnie zgłoszonego przez powódkę roszczenia zasądzenia renty z tytułu zwiększonych potrzeb za okres od 1 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy – zgodnie

z żądaniem pozwu oraz w ślad za wnioskami płynącymi z opinii biegłych – przyjął, że w zakres tego świadczenia wchodzi koszt opieki sprawowanej nad powódką w okresie od 1 lipca 2016 r., wynoszącej 2 godziny dziennie, a także zryczałtowane koszty związane z rehabilitacją powódki, wizytami kontrolnymi

u lekarzy i specjalistów, kosztami dojazdów do placówek medycznych oraz kosztami zakupu leków i środków opatrunkowych. Jak wynika bowiem z opinii biegłych, powódka w dalszym ciągu wymaga rehabilitacji, kontrolnych wizyt

u lekarzy i specjalistów oraz kontynuowania farmakoterapii. Sąd w swych wyliczeniach ponownie przyjął stawkę 10 zł za 1 godzinę opieki sprawowanej nad powódką z przyczyn podanych we wcześniejszej części uzasadnienia. Przy przyjęciu, że miesiąc trwa 30 dni, w czasie których opieka nad powódką sprawowana jest łącznie przez 60 godzin oraz pomnożeniu przez kwotę 10 zł, doszedł do wniosku, że należna powódce renta z tytułu zwrotu kosztów opieki wynosi 600 zł miesięcznie. Odnośnie pozostałych kosztów przyjął zaś, że żądana przez powódkę kwota 150 zł miesięcznie jest bezsporna co do wysokości, skoro w takiej właśnie kwocie pozwany ustalił comiesięczne koszty ponoszone przez powódkę w związku z leczeniem, rehabilitacją, zakupem leków i kosztem dojazdów. Sąd Okręgowy miał przy tym na uwadze, że pozwany na etapie postępowania likwidacyjnego wypłacił powódce kwotę 150 zł miesięcznie do maja 2019 r., uznając ją za bezsporną. Stąd też należna powódce renta z tytułu zwiększonych za okres od 1 lipca 2016 r. do dnia 31 maja 2019 r. została zasądzona w kwocie 600 zł miesięcznie, a począwszy od 1 czerwca 2019 r.

w kwocie 750 zł miesięcznie.

Ponadto Sąd Okręgowy przyznał powódce rentę wyrównawczą stwierdzając, że powódka w następstwie wypadku z 15 maja 2014 r. stała się osobą niezdolną nie tylko do wykonywania pracy w zawodzie przez siebie wyuczonym, ale również niezdolną do wykonywania jakiejkolwiek innej pracy. Nie podzielił tym samym wniosku biegłego z zakresu medycyny pracy, że możliwe jest wykonywanie przez powódkę pracy w warunkach zakładu

pracy chronionej na stanowisku, które uzyska po przekwalifikowaniu zawodowym. Stwierdzenie, jakoby powódka z racji umiarkowanego stopnia niepełnosprawności była w stanie podjąć tego rodzaju zatrudnienie, zdaniem Sądu jest oderwane od rzeczywistości, jako że z uwagi na charakter urazu, którego powódka doznała, tj. urazowa amputacja prawej ręki na wysokości nadgarstka, większość z ogólnie dostępnych zawodów dla osoby praworęcznej nie mogącej w ogóle władać prawą ręką, stanowi jedynie wyraz pewnej fikcji

i wytworzenia wyłącznie hipotetycznych możliwości podjęcia pracy, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę ograniczony do miejsca zamieszkania powódki zasięg poszukiwań. Sąd Okręgowy wyszedł z założenia, że ze względu na to, że powódka w dacie zdarzenia miała 45 lat, jeszcze przez co najmniej 15 lat pozostawałaby osobą aktywną zawodowo. Dokonując szczegółowych wyliczeń na potrzeby rozpatrywanego świadczenia Sąd Okręgowy kierował się z jednej strony wysokością średniego dochodu uzyskiwanego przez powódkę w okresie trzech miesięcy bezpośrednio poprzedzających wypadek (1.595,12 zł), a od stycznia 2019 r., gdy płaca minimalna przewyższyła to wynagrodzenie, właśnie jej wysokością oraz wysokością wypłacanych powódce świadczeń z tytułu zasiłku chorobowego i wypłacanej przez ZUS renty z tytułu niezdolności do pracy, po czym zasądził na rzecz powódki wynikające z tych wyliczeń różnice.

Stwierdzając z kolei, że łączna kwota dochodu utraconego przez powódkę w okresie od maja 2014 r. do czerwca 2016 r. wyniosła 10.273,51 zł, natomiast pozwany na etapie postępowania likwidacyjnego wypłacił powódce z powyższego tytułu kwotę 9.676,71 zł, Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenie powódki

o zasadzenie skapitalizowanej renty wyrównawczej poprzez zasądzenie na jej rzecz dodatkowej kwoty 596,80 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od 20 listopada 2015 r., tj. od dnia następnego po dniu, w którym upływał termin 30 dni od momentu doręczenia pozwanemu pisma zawierającego wezwanie do zapłaty ww. kwoty na etapie postępowania likwidacyjnego, do dnia zapłaty.

Wobec cofnięcia powództwa w zakresie żądania zasądzenia tytułem renty wyrównawczej kwoty łącznie 12.285,86 zł oraz zrzeczenia się roszczenia w tym zakresie, Sąd umorzył postępowanie w tej części.

Dalej idące powództwo podlegało oddaleniu.

W konsekwencji o kosztach procesu Sąd Okręgowy rozstrzygnął po myśli art. 100 k.p.c.

(uzasadnienie zaskarżonego wyroku – k. 711 – 750)

Pozwany ubezpieczyciel zaskarżył opisany wyrok w pkt. I co do kwoty 42.900 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 6 października 2014 r. do dnia zapłaty, pkt. III 2) co do kwoty 150 zł, pkt. V, VIII i XI apelacją, w której zarzucił:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

- art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. oraz art. 11 ustawy

z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych poprzez ich błędną wykładnię polegającą na pominięciu przy ustalaniu należnego powódce zadośćuczynienia samego faktu, jak i wysokości wypłaty świadczenia z ZUS w kwocie 42.900 zł na podstawie decyzji z 15 czerwca 2016 r., w oparciu o art. 11 ww. ustawy wypadkowej,

- art. 444 § 2 k.c. poprzez przyznanie powódce renty miesięcznej na przyszłość z tytułu zwiększonych potrzeb obejmujących wydatki na leczenie, rehabilitację i dojazdy w kwocie 150 zł w sytuacji, gdy z zeznań złożonych przez powódkę oraz jej męża na rozprawie w dniu 7 września 2023 r., a nadto z opinii biegłego psychiatry M. G. z 15 maja 2021 r. nie wynika, by powódka ponosiła obecnie jakiekolwiek wydatki na leczenie, rehabilitację i wydatki pozostające w bezpośrednim związku z wypadkiem z 15 maja 2014 r.,

w szczególności wobec ustalenia przez biegłego, iż „W chwili obecnej zdarzenie nie ma już istotnego wpływu na stan psychiczny i funkcjonowanie powódki. Takiego wpływu nie będzie też miało w przyszłości.”, a powódka leczy się psychiatrycznie od 2004 r., brała leki już wcześniej, przed wypadkiem,

w związku z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi, a wypadek z 2014 r. nie wywołał u powódki trwałego, ani długotrwałego uszczerbku na zdrowiu,

a jedynie nasilił czasowo zaburzenia, które ustąpiły, wobec czego ponoszenie obecnie wydatków w sferze zdrowia psychicznego pozostaje bez związku

z wypadkiem z 15 maja 2014 r.,

- art. 444 § 2 k.c. poprzez przyznanie powódce renty z tytułu utraconych zarobków w sytuacji w sytuacji, gdy powódka jest częściowo zdolna do pracy, dostaje rentę z ZUS z tytułu częściowej niezdolności i nie wykazała, że nie ma realnej i obiektywnej możliwości podjęcia pracy w ramach zakładu pracy chronionej lub na stanowisku zgodnym z ustaleniem biegłego,

2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 k.p.c. poprzez przekroczenie przez Sąd granic swobodnej oceny dowodów polegające na naruszeniu reguł logicznego rozumowania i w konsekwencji wyprowadzenie ze zgromadzonego materiału dowodowego wniosków z niego niewynikających poprzez ustalenie, iż powódka:

• ponosi nadal i będzie ponosić w przyszłości wydatki na leczenie, rehabilitację i dojazdy w kwocie 150 zł miesięcznie w sytuacji, gdy z zeznań złożonych przez powódkę oraz jej męża na rozprawie w dniu 7 września 2023 r., a nadto z opinii biegłego psychiatry M. G. z 15 maja 2021 r. nie wynika, by powódka ponosiła obecnie jakiekolwiek wydatki na leczenie, rehabilitację i wydatki pozostające w bezpośrednim związku z wypadkiem

z 15 maja 2014 roku, w szczególności wobec ustalenia przez biegłego, iż

„W chwili obecnej zdarzenie nie ma już istotnego wpływu na stan psychiczny

i funkcjonowanie powódki. Takiego wpływu nie będzie też miało w przyszłości.”, a powódka leczy się psychiatrycznie od 2004 r., brała leki już wcześniej,

przed wypadkiem, w związku z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi, a wypadek

z 2014 r. nie wywołał u powódki trwałego, ani długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, a jedynie nasilił czasowo zaburzenia, które ustąpiły, wobec czego ponoszenie obecnie wydatków w sferze zdrowia psychicznego pozostaje bez związku z wypadkiem z 15 maja 2014 r.,

• nie ma obiektywnej możliwości podjęcia pracy w ramach zakładu pracy chronionej lub na stanowisku wskazanym przez biegłego z zakresu medycyny pracy w sytuacji, gdy powódka jest częściowo zdolna do pracy, dostaje rentę

z ZUS z tytułu częściowej niezdolności, a nadto nie wykazała, że nie ma realnej

i obiektywnej możliwości podjęcia pracy w ramach zakładu pracy chronionej lub na stanowisku zgodnym z ustaleniem biegłego.

W konkluzji pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części, skorygowanie rozstrzygnięcia

o kosztach za I instancję oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

(apelacja pozwanego – k. 760 – 765 verte)

Natomiast powódka zaskarżyła wyrok Sądu Okręgowego w części oddalającej powództwo co do kwoty 13.435,90 zł tytułem odszkodowania za opiekę osób trzecich w okresie od 20 maja 2014 r. do 30 czerwca 2016 r. wraz

z odsetkami, oddalającej powództwo w zakresie renty z tytułu zwiększonych potrzeb w podanych okresach oraz w zakresie renty wyrównawczej we wskazanych okresach, jak również w pkt. VIII w zakresie, w jakim Sąd nie zasądził na jej rzecz kwoty 4.300,62 zł (3.600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego oraz 700,62 zł tytułem zwrotu kosztów procesu)

ponad zasądzoną kwotę 24.592 zł apelacją, w której zarzuciła naruszenie następujących przepisów:

1. art. 444 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że:

a) stawka za godzinę pomocy i opieki osoby trzeciej powyżej kwoty 10 zł jest wygórowana i odbiega od standardowych kosztów świadczenia pomocy, podczas gdy:

• w doktrynie prawa i judykaturze od dawna ustalone jest jednolite stanowisko, że odszkodowanie czy też rentę z tego tytułu należy obliczać na podstawie stawek pobieranych przez ośrodki pomocy społecznej działające

w miejscowości będącej miejscem zamieszkania poszkodowanego,

• stawki wskazane przez powódkę odpowiadają stawkom za „zwykłe” usługi opiekuńcze, niespecjalistyczne, świadczone na terenie miejsca zamieszkania powódki,

co niewątpliwie doprowadziło do rażącego zaniżenia należnej powódce renty

z tytułu zwiększonych potrzeb,

b) stawki za godzinę pomocy i opieki ze strony osób trzecich w kwocie

10 zł/h była zarówno w roku 2014, 2015 i latach kolejnych, a także jest właściwa w dacie wydania wyroku, tj. po 8 latach od wypadku, w sytuacji, kiedy minimalne wynagrodzenie za pracę w tym okresie wzrosło ponad dwukrotnie,

tj. z 1.680 zł do 3.600 zł (wzrost o 115%), co niewątpliwie doprowadziło do rażącego zaniżenia należnej powódce renty z tytułu zwiększonych potrzeb,

c) renta z tytułu zwiększonych potrzeb wskutek stałości wyceny jej składników nie będzie podlegać w przyszłości waloryzacji, albowiem Sąd dokonał oderwania wartości godziny pracy od warunków rynkowych, przyjmując, iż stawka 10 zł jest właściwa „zawsze” bez względu na zmieniającą się wartość pieniądza i zmieniającą się wycenę godziny pracy,

2. art. 444 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, iż

w konsekwencji zaskarżonego wyroku, renta z tytułu utraconych zarobków pozostaje oderwana od faktycznych zdolności zarobkowych powódki, co wyraziło się ustaleniem, iż:

• w okresie od wypadku do 2018 r. renta została ustalona jako różnica pomiędzy nominalnym wynagrodzeniem za pracę z okresu sprzed wypadkiem bez jakiejkolwiek waloryzacji a wysokością świadczenia otrzymywanego z ZUS,

• w okresie od 2019 r. i na przyszłość, w związku z faktem, iż

nominalna wysokość zarobków powódki sprzed wypadku była niższa aniżeli najniższe wynagrodzenie 5 lat wcześniej, renta została ustalona jako różnica

pomiędzy minimalnym wynagrodzeniem za pracę a wysokością świadczenia otrzymywanego z ZUS,

co całkowicie pomija aspekt, iż powódka przed wypadkiem zarabiała co najmniej 129% minimalnego wynagrodzenia za pracę i jej zdolności zarobkowe powinny być obliczane co najmniej z uwzględnieniem tego wskaźnika począwszy od pierwszego roku po wypadku, albowiem:

• nie można założyć, iż powódka nie utrzymywałaby swojej nadwyżki zarobkowej nad stawką wynagrodzenia minimalnego,

• ciężar dowodu, iż powódka nie utrzymałaby zarobkowego status quo spoczywa na stronie pozwanej,

• naturalnym dążeniem każdego pracownika jest dążenie do wzrostu wynagrodzenia, czemu sprzyja wzrost doświadczenia i wiedzy, a postulaty te nie zamykają się minimalnym wynagrodzeniem za pracę, które ma zagwarantowane każdy pracownik, nawet ten początkujący, bez jakiegokolwiek doświadczenia,

3. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 444 § 2 k.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i uczynienie jej dowolną w postaci uznania, że od lipca 2016 r. i nadal powódka wymaga pomoc osób trzecich w wymiarze 2h dziennie, podczas gdy:

a) z opinii podstawowej i uzupełniającej chirurga plastycznego wynika, że powódka nadal wymaga 3 godzin opieki na dobę,

b) z opinii podstawowej neurologa wynika, że powódka nadal wymaga 2-3 godziny opieki na dobę,

c) z opinii chirurga ogólnego wynika, że powódka nadal wymaga 2 godzin opieki na dobę,

co powinno skutkować przyjęciem, że powódka wciąż wymaga pomocy osób trzecich w wymiarze co najmniej 2,5 godzin na dobę, a co miało wpływ na wynik sprawy, bowiem doprowadziło do zaniżenia należnej powódce renty z tytułu zwiększonych potrzeb,

4. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 444 § 2 k.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie,

tj. z pominięciem istotnej jego części, a mianowicie:

a) zaświadczenia z firmy (...) sp. z o.o. w Ł. wskazującego, iż dochód powódki za pracę dla tej firmy w styczniu 2014 r. wyniósł 1.442,67 zł netto, podczas gdy minimalne wynagrodzenie za pracę

w roku 2014 wynosiło 1.680 zł brutto, czyli 1.237,19 zł netto, co oznacza, iż powódka zarobiła w tym miesiącu 117% wynagrodzenia minimalnego,

b) zaświadczenia z firmy (...) sp. z o.o.

w S. wskazującego, iż dochód powódki za pracę dla tej firmy

w lutym 2014 r. wyniósł 2.052,08 zł netto, podczas gdy minimalne wynagrodzenie za pracę w roku 2014 wynosiło 1.680 zł brutto, czyli 1.237,19 zł netto, co oznacza, iż powódka zarobiła w tym miesiącu 166% wynagrodzenia minimalnego,

c) deklaracji podatkowej PIT-37 powódki i jej męża za rok 2012, wskazującej, iż powódka osiągnęła w 2012 r. wynagrodzenie w kwocie

23.413,59 zł brutto, tj. 1.951,13 zł brutto miesięcznie, podczas gdy minimalne wynagrodzenie za prace w roku 2012 wynosiło 1.500 zł, a w konsekwencji wynagrodzenie powódki stanowiło 130% wynagrodzenia minimalnego za pracę, (1.500 zł x 130% = 1.950 zł),

d) zaświadczenia z firmy (...) sp. z o.o. wskazującego, iż

w kwietniu 2014 r. powódka otrzymała wynagrodzenie za pracę w wysokości 2.090,88 zł brutto, tj. 1.522,84 zł netto, co stanowiło 123% wynagrodzenia minimalnego,

a które to dane wskazują wprost, iż przyjęcie potencjału zarobkowego powódki na poziomie 129% minimalnego wynagrodzenia za pracę byłoby całkowicie uzasadnione do wyliczenia renty wyrównawczej, a co w konsekwencji doprowadziło do zaniżenia należnej powódce renty, bowiem Sąd Okręgowy jako punkt odniesienia do jej wyliczenia bezzasadnie ograniczył potencjał zarobkowy powódki wysokością minimalnego wynagrodzenia za pracę,

5. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 444 § 2 k.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego, co doprowadziło do:

• błędnego wniosku, iż potencjał zarobkowy powódki z ponad dwudziestoletnim stażem pracy w dacie wypadku (i doświadczeniem) wyrażał się minimalnym wynagrodzeniem za pracę, pomimo iż powódka wykazała, iż jej zarobki kształtowały się na zdecydowanie wyższym poziomie,

• błędnego wniosku, iż nawet w dacie wyrokowania, co gdyby nie wypadek byłoby równoznaczne z ponad trzydziestoletnim stażem pracy, zarobki powódki kształtowałyby się na poziomie minimalnego wynagrodzenia za pracę, gdy przykładowo w lutym 2014 r. zarobki powódki wyniosły 166% minimalnego wynagrodzenia, a przez cały 2021 r. powódka zarabiała 130% minimalnego wynagrodzenia za pracę,

6. art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. poprzez nienałożenie na pozwanego obowiązku zwrotu powódce kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia jej praw w postaci kosztów stawiennictwa na badanie zespołu biegłych w G., co miało wpływ na rozstrzygnięcie, bowiem doprowadziło do zaniżenia należnych powódce kosztów procesu,

7. naruszenie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości

z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 z dnia 2015.11.05, wersja od 1.01.16 r. do 26.10.16 r.) poprzez przyjęcie błędnej stawki minimalnej kosztów zastępstwa procesowego

w I instancji, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, bowiem doprowadziło do niewłaściwego wyliczenia kosztów procesu i przyznaniem powódce od pozwanego kwoty 10.817 zł zamiast kwoty 14.417 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Wobec powyższego powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie jej powództwa także w zakresie, w jakim zostało ono oddalone, podwyższenie kwoty należnych jej kosztów za postępowanie

w pierwszej instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.

(apelacja powódki – k. 770 – 786)

Każda ze stron skarżących wniosła nadto o oddalenie apelacji przeciwnika i ponowiła żądanie zwrotu kosztów poniesionych na obecnym etapie sporu.

(odpowiedzi na apelacje – k.798 – 803, 806 – 808 verte)

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Zaskarżony wyrok podlegał zmianie jedynie w wyniku podniesionych

w apelacji powódki zarzutów kwestionujących wysokość należnej jej renty na zwiększone potrzeby w okresie od 1 czerwca 2019 r. na przyszłość oraz zasądzonych na jej rzecz kosztów procesu.

Za trafne należy bowiem uznać stanowisko apelującej, że przyjęta dla wyliczenia tej renty stawka za godzinę usług opiekuńczych w kwocie 10 zł

nie była wystarczająca w całym okresie, za który świadczenie to zostało przyznane i doprowadziła do jego rażącego zaniżenia. Sąd Apelacyjny nie znajduje wprawdzie podstaw, by w tym zakresie wprost odwołać się do wysokości stawek za usługi opiekuńcze obowiązujących w MOPS, gdyż podziela podgląd Sądu Okręgowego co do tego, że opieka sprawowana nad powódką ogranicza się wyłącznie do udzielenia jej pomocy w niektórych czynnościach dnia codziennego przez jej osoby najbliższe (męża i niekiedy dzieci), nie mając charakteru wykwalifikowanego i nie reorganizuje życia domowego, jednakże dostrzega stopniowe zwiększenie stawek za usługi profesjonalne, które zwłaszcza w 2019 r. odnotowały znaczny wzrost, co uwidaczniają poczynione na kartach 729 – 730 akt sprawy ustalenia stanowiące element uzasadnienia objętego apelacją wyroku w tym przedmiocie.

Mając powyższe na uwadze należało zatem dostosować wysokość renty do panujących warunków rynkowych i zmieniającej się w czasie wyceny godziny pracy opiekuna tak, by renta – mimo zasadniczej stałości – zmiany te uwzględniła. Zdaniem Sądu Apelacyjnego właściwe w tym celu jest podwojenie dotychczas przyjętej stawki, tj. przyjęcie jej na poziomie 20 zł/h od 1 czerwca 2019 r. i tym samym podwyższenie renty do kwoty 1.200 zł miesięcznie z tytułu samych tylko kosztów opieki, a wraz z kwotą 150 zł zasądzoną tytułem zryczałtowanych kosztów związanych z rehabilitacją powódki, wizytami kontrolnymi u lekarzy i specjalistów, kosztami dojazdów do placówek medycznych oraz kosztami zakupu leków i środków opatrunkowych, do kwoty 1.350 zł miesięcznie.

We wcześniejszym okresie (od 1 lipca 2016 r. do 31 maja 2019 r.) stawka 10 zł/h została utrzymana jako rozsądna zważywszy na to, że powódka nigdy nie korzystała z pomocy innych osób, niż najbliższa rodzina i większość obowiązków domowych po przystosowaniu się do powypadkowych ograniczeń

w sprawności była w stanie samodzielnie wykonywać.

Dla wyliczenia renty nadal właściwe pozostało przyjęcie zakresu pomocy

w wymiarze 2 godzin dziennie, czyli 60 godzin w miesiącu. Wymiar ten mieści się w granicach wskazanych w opiniach biegłych chirurga plastycznego, neurologa

i chirurga ogólnego. Choć biegli dwóch pierwszych specjalności podali wyższy wymiar opieki, sięgający 3 godzin, przyjęcie w ślad za oczekiwaniami powódki, by został on uśredniony do 2,5 godziny dziennie nie znajdowało uzasadnienia. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę wnioski wszystkich biegłych, jak również okoliczność stopniowego oswajania się powódki z zaistniałymi w jej życiu zmianami oraz przystosowywania się do posługiwania się lewą ręką, z czym należy łączyć wniosek o zmniejszaniu się zakresu pomocy osób trzecich.

Zaprezentowane rozważania odnoszą się również do postulatu skarżącej podwyższenia zasądzonego na jej rzecz odszkodowania o kwotę 13.435,90 zł

w tym znaczeniu, że nie pozwalają na zwiększenie zastosowanej w ramach wyliczeń stawki 10 zł za godzinę opieki świadczonej powódce w okresie od

20 maja 2014 r. do 30 czerwca 2016 r., która jest w pełni zasadna, a tym bardziej na zwiększenie wymiaru tej opieki, który został przyjęty na poziomie

3,5 godzin dziennie i wydaje się, że nie był przez apelującą kwestionowany.

Sąd Apelacyjny za chybione uznał nadto zarzuty skierowane do wysokości przyznanej powódce renty wyrównawczej, oparte na założeniu, że

w dotychczasowych kalkulacjach winno znaleźć się kryterium nie minimalnego wynagrodzenia za pracę, lecz kwoty odpowiadającej co najmniej 129% płacy minimalnej dla wyznaczenia zdolności zarobkowych powódki. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie można bowiem za wykazany uznać fakt, że powódka – gdyby nie przedmiotowy wypadek – w ogóle by pracowała. Wniosku takiego z całą pewnością nie pozwala budować ustalenie wskazujące na to, że powódka w dacie wypadku była pracownikiem tymczasowym, zatrudnionym na zaledwie 7 dni od 12 do 18 maja 2014 r., podobnie jak wyszczególnione przez nią w apelacji dokumenty z wcześniejszych okresów zatrudnienia. Z dokumentów tych wynika, że powódka nie miała stałego zatrudnienia, często je zmieniając, wręcz z miesiąca na miesiąc. Poza tym

w sprawie zostało ustalone, że powódka od 2004 r. pozostaje pod opieką lekarza psychiatry z powodu występujących u niej zaburzeń depresyjno – lękowych mieszanych na tle stresu związanego z pracą. Słusznie zatem Sąd Okręgowy uznał za punkt odniesienia do wyliczenia omawianej renty potencjał zarobkowy powódki mierzony co najwyżej kwotą minimalnego wynagrodzenia za pracę, zwłaszcza że powódka ma tylko zawodowe wykształcenie.

Trafne natomiast okazały się zarzuty dotyczące wysokości zasądzonych

na rzecz powódki kosztów postępowania, które powinny ulec zwiększeniu

o wnioskowaną kwotę 4.300,62 zł, skoro przy określonej w pozwie

wartości przedmiotu sporu wynoszącej 216.274 zł wynagrodzenie pełnomocnika według stawek wskazanych w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości

z 22 października 2022 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 z 2015.11.05, wersja od 1.01.2016 r. do 26.10.2016 r.) to 14.400 zł, a nie jak przyjął Sąd Okręgowy 10.800 zł, a do tego powódka poniosła koszt dojazdu na badania biegłych sądowych w łącznej wysokości 700,62 zł,

o którego zwrot wystąpiła w piśmie z 9 sierpnia 2023 r. (k. 644) i który nie został przez Sąd dostrzeżony.

Opisanej zmiany wyroku Sąd Apelacyjny dokonał po myśli art. 386

§ 1 k.p.c., oddalając apelację powódki stosownie do art. 385 k.p.c. w części,

w jakiej nie spotkała się z uznaniem.

Niezależnie od powyższego Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego ubezpieczyciela (

vide art. 385 k.p.c.), która nie dostarczyła podstaw umożliwiających podważenie dotychczasowej oceny w zakresie zasądzonego zadośćuczynienie, renty na zwiększone potrzeby oraz renty wyrównawczej.

Sąd Okręgowy w ramach materiału dowodowego udostępnionego przez strony poczynił właściwe ustalenia, wyrażając wnioski, które nie pozostawały

w sprzeczności z zasadami logiki rozumowania czy doświadczenia życiowego

i nie ukazywały błędów natury faktycznej, a wobec tego czyniły zadość rygorom wynikającym z art. 233 § 1 k.p.c. Wziął przy tym pod uwagę wszystkie znaczące

dla wyjaśnienia istoty sporu dowody. Tym samym, wbrew wyobrażeniom skarżącego, nie dopuścił się uchybień w procesie gromadzenia materiału dowodowego i wartościowania mocy poszczególnych dowodów będących źródłem rekonstrukcji stanu faktycznego determinującego kierunek rozstrzygnięcia, ani też błędów w stosowaniu przepisów prawa materialnego przy dokonywaniu subsumcji wyprowadzonych z tych dowodów ustaleń.

Skarżący kwestionując pominięcie przez Sąd I instancji w kwocie przyznanego powódce zadośćuczynienia świadczenia wypłaconego jej przez ZUS w wysokości 42.900 zł na podstawie decyzji z 15 czerwca 2016 r., w oparciu

o art. 11 ww. ustawy wypadkowej, nie zauważa, że w świetle stanowiska judykatury wypłacane przez organ rentowy jednorazowe odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu wywołanego skutkami wypadku przy pracy nie podlega odliczeniu od zadośćuczynienia pieniężnego przysługującego poszkodowanemu na podstawie art. 445 § 1 k.c. Pomimo, iż otrzymane świadczenie

z ubezpieczeń społecznych może być wzięte pod uwagę przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, nie jest to jednoznaczne z mechanicznym zmniejszeniem sumy zadośćuczynienia o kwotę tego odszkodowania

(tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z 21 października 2003 r., I CK 410/02, LEX). Wbrew twierdzeniom pozwanego nie ma żadnych podstaw prawnych, aby pomniejszyć kwotę zadośćuczynienia o kwotę wypłaconego powódce odszkodowania z ZUS.

Jak słusznie bowiem wyjaśnił Sąd Okręgowy w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z 23 grudnia 2016 r., sygn. akt III Ca 1268/16, przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, opartej na przepisach kodeksu cywilnego różnią się od przesłanek odpowiedzialności instytucji ubezpieczeniowej, jaką jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych, opartej na przepisach z zakresu ubezpieczeń społecznych

(orzeczenie Sądu Najwyższego z 5 maja 2011 r., II PK 280/10, LEX).

I tak odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy jest związane z faktem podlegania ubezpieczeniu społecznemu, natomiast odpowiedzialność z czynu niedozwolonego takiej zależności jako przesłanki odpowiedzialności nie przewiduje. Ponadto, dla uzyskania odszkodowania wypłacanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych pracownik nie musi wykazywać wysokości szkody, gdyż przyznawane świadczenie stanowi matematyczne wyliczenie zależne od procentowego uszczerbku na zdrowiu, stwierdzanego przez lekarza orzecznika ZUS. W przypadku zaś odpowiedzialności na zasadach ogólnych konieczne

jest wykazanie zarówno faktu powstania szkody, jej wysokości, jak i związku przyczynowego między zdarzeniem a szkodą. Powyższe stanowisko prezentowane jest nie tylko w zakresie jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku

przy pracy, ale wskazuje się, że również wypłacenie uprzednio takich

świadczeń jak odprawa rentowa, zapomoga z zakładowego funduszu

socjalnego czy odszkodowanie z tytułu dobrowolnego ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków nie wpływa na wysokość należnego zadośćuczynienia, gdyż są to różne podstawy odpowiedzialności

(por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2001 r., I PKN 241/00, LexPolonica nr 2117405). Podobne stanowisko o odmiennym charakterze, różnych tytułach i różnych celach powyższych świadczeń znalazło odzwierciedlenie m.in. w wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu z 18 lutego 2015 r., sygn. akt I Ca 395/14

(LEX nr 1830103), czy w wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 21 lipca 2014 r., sygn. akt I C 603/13

(LEX nr 1848692).

Ze względu na wspomniane różne podstawy odpowiedzialności, różne tytuły omawianych świadczeń, a także z uwagi na fakt, że wysokość jednorazowego odszkodowania pieniężnego wypłacanego przez ZUS uwzględnia inne okoliczności, aniżeli dochodzona przez powódkę kwota zadośćuczynienia,

o którym mowa w art. 445 § 1 k.c., odszkodowanie to nie rekompensuje doznanej krzywdy, a tym samym słusznie Sąd Okręgowy nie uwzględnił przy orzekaniu kwoty świadczenia wypłaconego powódce przez ZUS z tytułu wypadku przy pracy.

Odnośnie zaś zarzutu skierowanego do wysokości zasądzonej na rzecz powódki renty na zwiększone potrzeby w części uwzgledniającej koszty leczenia należy wskazać, że skarżący potrzebę przyznania powódce z tego tytułu

kwoty 150 zł usiłował podważyć wyłącznie w oparciu o treść opinii biegłego psychiatry. Tymczasem w sprawie opinie wydawali także inni lekarze specjaliści, potwierdzając to, że powódka w dalszym ciągu wymaga rehabilitacji, kontrolnych wizyt u lekarzy i specjalistów oraz kontynuowania farmakoterapii, co niewątpliwie wiąże się z koniecznością ponoszenia dalszych kosztów szeroko rozumianego leczenia.

Zgodnie z opinią biegłego chirurga ogólnego powódka nadal wymaga wizyt kontrolnych: u ortopedy chirurga ręki orientacyjnie z częstotliwością co

6 miesięcy, u neurologa raz w roku, ewentualnie u chirurga naczyniowego

w razie powstawania nowych zaburzeń w ukrwieniu. Największa częstotliwość wizyt kontrolnych dotyczy - w ocenie biegłego - specjalisty z zakresu rehabilitacji, gdzie częstotliwość winna być ustalana na bieżąco w zależności od przebiegu rehabilitacji. Zdaniem biegłego powódka najpewniej przez najbliższe lata będzie wymagała zabiegów rehabilitacyjnych w postaci masaży, fizjoterapii, elektrostymulacji, pola magnetycznego czy hydroterapii, ponieważ zabiegi te mają na celu podtrzymanie upośledzonych funkcji krążeniowych ręki, pełniąc funkcję zapobiegawczą przed pogorszeniem stanu naczyniowo - krążeniowego

i neurologicznego oraz zagrażającymi zanikami troficznymi tkanek w obrębie ręki, gdyż takie ryzyko również istnieje. W tym miejscu należy zauważyć,

że w obecnych realiach koszt jednej wizyty u specjalisty w warunkach komercyjnych wynosi 200 zł lub więcej. Do tego należy doliczyć koszty dojazdu, które biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania powódki, nie będą stanowić dla niej kwoty symbolicznej.

Z kolei według biegłego ortopedy zastosowane u powódki leczenie operacyjne nie wykluczyło trwania dolegliwości bólowych ręki, znacząco obniżających komfort życiowy. Co więcej - u poszkodowanej trwają dolegliwości bólowe typu kikutowego, fantomowego, pojawiające się na końcach uszkodzonych nerwów. W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, że powódka w razie nasilenia się dolegliwości bólowych będzie wymagać przyjmowania leków przeciwbólowych.

Powyższe potwierdził także biegły neurolog, według którego powódka wymaga przyjmowania nie tylko leków przeciwbólowych, ale też leków przeciwdepresyjnych oraz uspokajających. Miesięczny koszt obecnie przyjmowanych leków przeciwdepresyjnych i uspokajających (P., H.) to około 55 zł, zaś leków przeciwbólowych bez recepty to

ok. 35 zł.

Biorąc powyższe pod uwagę wydaje się oczywiste, że przyjęta przez Sąd Okręgowy kwota 150 zł obejmująca wydatki na szeroko pojęte leczenie, rehabilitację i dojazdy, jako składowa renty z tytułu zwiększonych potrzeb, znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym i jest w pełni uzasadniona, a do tego niewygórowana.

Sąd Apelacyjny nie podziela wreszcie zapatrywań skarżącego, że powódce nie należy się renta wyrównawcza zważywszy na zachowanie częściowej zdolności do pracy oraz uzyskiwanie z ZUS świadczenia rentowego z tego tytułu, mającego jego zdaniem w pełni rekompensować doznany prze nią uszczerbek.

Przypomnienia wymaga, że w przypadku powódki, mimo przeprowadzenia udanej operacji reimplantowania, użyteczność uszkodzonej ręki jest szczątkowa, praktycznie zerowa, a sama ręka funkcjonuje jak proteza. U powódki nie występuje przeciwstawność kciuka i palca III ręki prawej, nie ma też chwytu szczypcowego pomiędzy palcami I i II, związanego z precyzyjnym trzymaniem drobnych przedmiotów. Zgodnie z opinią biegłego chirurga ogólnego - w sensie medycznym u powódki funkcja czynnościowa, manualna prawej ręki

w rozumieniu możliwości używania jej w pracy zarobkowej praktycznie nie istnieje. Powódka ma wykształcenie średnie jako technik technologii żywienia.

Z uwagi na utrzymujące się u powódki następstwa wypadku w postaci całkowitego braku dokładnych i delikatnych ruchów palców, gwałtownego obniżenia zasięgu i siły chwytu z zachowaniem czynności podtrzymywania

i przyciskania, niedopuszczalne i niemożliwe jest wykonywanie przez nią pracy wymagającej dokładnego i delikatnego chwytania lub też stałego chwytania palcami obu rąk.

Przy takiej skali obrażeń należy zgodzić się z Sądem Okręgowym, że większość z ogólnie dostępnych zawodów dla osoby praworęcznej, jaką jest powódka, nie mogącej w ogóle władać prawą ręką stanowi jedynie wyraz pewnej fikcji i wytworzenia wyłącznie hipotetycznych możliwości podjęcia pracy

w sytuacji, w której większość pracodawców - również w warunkach zakładów pracy chronionej - oczekuje od pracownika sprawności obydwu rąk.

O ile zatem można przyjąć w ślad za wnioskiem biegłego z zakresu medycyny pracy, że powódka jest całkowicie niezdolna do wykonywania pracy

w zawodzie wyuczonym, to trudno zaakceptować stanowisko, zgodnie z którym powódka, przy urazowej amputacji prawej ręki na wysokości nadgarstka, byłaby w stanie realnie podjąć inne zatrudnienie w warunkach zakładu pracy chronionej po przekwalifikowaniu.

Ponadto należy mieć na uwadze ograniczony zasięg możliwych poszukiwań pracy przez powódkę, która ze względu na jej niesprawność może być przez nią podjęta wyłącznie w pobliżu jej miejsca zamieszkania. Skarżący nie wykazał zresztą, żeby pracodawcy z tego obszaru byli skłonni zatrudnić powódkę, czemu ona w swych zeznaniach zaprzeczyła.

O kosztach postępowania apelacyjnego obciążających powódkę Sąd Apelacyjny orzekł po myśli art. 102 k.p.c.

Hasła tematyczne: Odszkodowanie, Zadośćuczynienie

767 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 19 września 2024 r.
  2. Portal: 26 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.