- Sygnatura akt
- I C 1024/21
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Gliwicach
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 2 września 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Powództwo oddalone
- Żądanie pozwu
- 23 185 zł
- Opublikowano w portalu
- 19 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Sąd oddalił pozew jeźdźczyni o zadośćuczynienie za kopnięcie konia na jeździe
Przejdź do orzeczenia, 12 min czytania
Spór
Jeźdźczyni domagała się od dzierżawczyni ośrodka jeździeckiego odszkodowania i zadośćuczynienia za uraz nogi po kopnięciu konia podczas jazdy terenowej, powołując się na odpowiedzialność za instruktora.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że instruktor działał na rachunek dzierżawczyni i przydzielał konie jeźdźcom, a przygotowanie do jazdy było zgodne z regułami sztuki. Kopnięcie nastąpiło przy formowaniu zastępu po galopie, a według biegłych dopuszczenie konia do jazdy nie było błędem.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił powództwo, odstąpił od obciążania powódki kosztami procesu i nakazał pobrać od niej 1 329,43 zł niepokrytych zaliczkami kosztów sądowych na rzecz Skarbu Państwa.
Dlaczego
Sąd uznał, że uchybienia instruktora, w tym brak telefonu, nie pozostają w adekwatnym związku ze szkodą, bo kopnięcie było nieszczęśliwym wypadkiem losowym. Odstąpienie od kosztów uzasadnił szczególnym charakterem spraw o zadośćuczynienie.
Dla firm
Zwierzchnik odpowiada za szkodę wyrządzoną przez podwładnego tylko wtedy, gdy zawinione zachowanie podwładnego pozostaje w adekwatnym związku ze szkodą. Samo uchybienie, które nie wpłynęło na zdarzenie, nie wystarcza do odpowiedzialności.
Więcej o sprawie
Klacz, która podczas formowania zastępu znalazła się za blisko innego konia, kopnęła powódkę w nogę. Instruktor nie wziął na jazdę telefonu komórkowego, ale sąd uznał to za bez znaczenia dla szkody.
Instruktor przydzielał konie jeźdźcom, a dzierżawczyni ośrodka decydowała, które konie idą do jazd i jak rozliczano pieniądze za lekcje.
Powódka uległa nieszczęśliwemu wypadkowi losowemu.
- Rozstrzygnięcie
- Powództwo oddalone
- Żądanie pozwu
- 23 185 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Gliwicach, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I C 1024/21
Treść orzeczenia około 12 minut czytania
Sygn. akt I C 1024/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 2 września 2025 roku
Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący:
SSO Barbara Przybylska
Protokolant:
Anna Sznura
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 września 2025 roku w Gliwicach
sprawy z powództwa D. U.
przeciwko J. S. (1)
o ustalenie
1. oddala powództwo;
2. odstępuje od obciążenia powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu;
3. nakazuje pobrać od powódki na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego
w Gliwicach kwotę 1 329,43 (jeden tysiąc trzysta dwadzieścia dziewięć 43/100) złotych tytułem niepokrytych zaliczkami kosztów sądowych.
SSO Barbara Przybylska
Sygnatura akt I C 1024/21
Uzasadnienie
Powódka D. U. w pozwie przeciwko I. J. i J. S. (1) wniosła o zasądzenie odszkodowania w wysokości 23 185,36 złotych i zadośćuczynienia w wysokości 75 000 złotych - wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w płatności od dnia 3 września 2019 roku i ustalenie odpowiedzialności za dalsze skutki w stanie zdrowia powódki oraz zasądzenie kosztów procesu.
W uzasadnieniu powództwa wskazano, iż powódka w dniu 24 lipca 2016 roku uległa wypadkowi podczas jazdy konnej wykupionej w (...), którego dzierżawcami były pozwane. Na dochodzone przez nią kwoty składają się między innymi koszty leczenia oraz utracony zarobek. Dalej podniesiono, iż winę za to, że doszło do wypadku ponosi instruktor jeździectwa i jako podstawę prawną odpowiedzialności pozwanych wskazano na art. 430 § 1 k.c. w zw. z art. 415 k.c.
W odpowiedzi na pozew J. S. (2) wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania. W uzasadnieniu wskazano, iż brak jest dowodów winy po stronie instruktora, o czym świadczy postępowanie szkodowe prowadzone przez (...) Spółkę Akcyjną (ubezpieczyciela instruktora). Podkreślono, iż zdarzenie miało charakter wypadku losowego, wobec czego nie zaktualizowała się odpowiedzialność pozwanej.
W toku postępowania ustalono brak legitymacji biernej pozwanej I. J.
i wyrokiem częściowym prawomocnie oddalono co do niej powództwo.
W dalszym toku postępowania strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie; ponadto J. S. (1) zakwestionowała istnienie stosunku zwierzchnictwa z art. 430 § 1 k.c.
Sąd ustalił, co następuje.
D. U.
jeździła konno niecałe 10 lat, regularnie uczstniczyła w jazdach terenowych organizowanych przez (...) w G.. Dzierżawcą ośrodka była J. S. (1). Jazdy w terenie organizowane w ramach działalności ośrodka prowadził instruktor M. J..
/fakty bezsporne/
M. J. związany był zawodowo z ośrodkiem (...) od 2009 roku. W 2016 roku prowadził jazdy terenowe. Uczestnicy umawiali się na zajęcia bezpośrednio z instruktorem i płacili mu za lekcje bezpośrednio. Z tych pieniędzy M. J. rozliczał się z J. S. (1). J. S. (1) decydowała, które konie będą udostępniane do jazd. M. J. przydzielał konkretnego wierzchowca do konkretnego jeźdźca podczas poszczególnych zajęć.
/dow ó d: zeznania świadków (...) (00:01:34 - 00:16:37; 403); M. J. (00:18:11 - 01:07:58; k. 403 verte - 404 verte)/
Dnia 24 lipca 2016 roku zorganizowana została jazda terenowa, w której udział brali: powódka D. U. (na klaczy M.), M. P., A. W., T. Z. (na klaczy B.), R. W.. Z całą grupą pojechał instruktor M. J., nie wziął on ze sobą telefonu komórkowego. Przed wyjazdem do lasu rozstępowano konie na ujeżdżalni. Ustalony przez instruktora porządek zastępu przewidywał, że w czasie jazdy w szeregu „jeden za drugim” klacz B. i klacz M. mają być przedzielone innym koniem.
/fakty bezsporne/
T. Z. miał mniejsze doświadczenie jeździeckie niż reszta grupy i nie miał profesjonalnego ubioru. Zarówno on, jak i jego klacz B. nie uczęszczali regularnie na jazdy terenowe. T. Z. znał się z instruktorem M. J., nie znał się z innymi jeźdźcami. Instruktor wiedział, na jakim poziomie jeździ T. Z..
/dow ó d: zeznania świadków M. P. (00:44:17 - 01:06:32, 00:20:23 - 00:46:17; k. 214 - 215; 370 verte - 371); A. W. (01:06:32 - 01:30:22; 00: 46:17 - 00:51:43; k. 215 - 216; 371); T. Z. (01:31:07 - 01:52:18; k. 216 - 217); (...)(01:52:18 - 02:19:41;00:01:34 - 00:16:37; k. 217 - 218, 403); dow ó d z przesłuchania pow ó dki D. U. (00:12:09 - 00:42:35; 00:54:46 - 01:10:36; k. 213 - 214; 371); zeznania świadka M. J. (00:18:11 - 01:07:58; k. 403 verte - 404 verte)/
Klacz B. była nowym koniem w stajni, ale przebywała już razem z innymi końmi na padoku, nie była izolowana od innych zwierząt i brała udział w lekcjach nauki jazdy również dla dzieci.
/dowód z przesłuchania pozwanej J. S. (1) (01:10:36 - 01:19:37; k. 371); zeznania świadka M. J. (00:18:11 - 01:07:58; k. 403 verte – 404 verte)/
Przygotowanie do jazdy i ustalenie porządku zastępu przebiegało w sposób zgodny z regułami sztuki jeździectwa.
/dowód: opinia pisemna biegłego B. U. (k. 302) wraz z ustną opinią uzupełniającą (k. 349 -350); pisemna i ustna opinia biegłej H. P. (k. 431 – 435, 468-469)/
Dopuszczenie do udziału w jeździe terenowej dnia 24 lipca 2016 roku T. Z. i jego klaczy B. nie było niezgodne z regułami sztuki jeździeckiej. Kompetencje jeździeckie nie dyskwalifikowały go do udziału w jeździe terenowej – był jeźdźcem słabym technicznie, ale skutecznym.
/dowód: pisemna opinia biegłej H. P. (k. 431 - 435) wraz z ustną opinią uzupełniającą (00:02:06 - 00:11:19; k. 468 - 469)/
Podczas jazdy w terenie na łące uformowano ,,ławę” i wszystkie konie ruszyły obok siebie w galopie. Konie galopowały z różną prędkością i w różnym czasie każdy z nich dotarł do skraju łąki. Przy końcu galopu i próbie ponownego uformowania zastępu, klacz B. znalazła się zbyt blisko klaczy M. i kopnęła w jej kierunku tylnymi kopytami. Uderzenie nie trafiło w konia, tylko w nogę powódki.
/dowód: zeznania świadków M. P. (00:44:17 - 01:06:320 0:20:23 - 00:46:17; k. 214 - 215; 370 verte - 371 ); A. W. (01:06:32 - 01:30:22; k. 215 - 216); T. Z. (01:31:07 - 01:52:18; k. 216 - 217 ; R. a W ó jcika (01:52:18 - 02:19:41, 00:01:34 - 00:16:37; k. 217 - 218, 403); M. J. (00:18:11 - 01:07:58; k. 403 verte - 404 verte), dow ó d z przesłuchania pow ó dki D. U. (00:12:09 - 00:42:35; 00:54:46 - 01:10:36; k. 213 - 214; 371);
Fakt, że w chwili formowania zastępu klacz B. znalazła się zbyt blisko klaczy M. nie był wynikiem prowadzenia zastępu przez M. J. i sposobu prowadzenia przez niego jazdy terenowej. Na wypadek nie miał wpływu brak profesjonalnego ubioru i toczka u T. Z..
/dowód: opinia pisemna biegłego B. U. (k.301) wraz z ustną opinią uzupełniającą (k. 349 - 350); pisemna i ustna opinia biegłej H. P. (k. 431 – 435, 468)/
W wyniku uderzenia u D. U. doszło do wieloodłamowego zmiażdżeniowego otwartego złamania trzonu kości piszczelowej lewej. Kobieta była hospitalizowana łącznie przez 11 dni. Następnie kontynuowała leczenie w warunkach domowych i musiała ograniczyć pracę zawodową. Na nodze kobiety powstała po czasie kilkunastocentymetrowa blizna, którą poddano zabiegom korekty laserem frakcyjnym.
/fakty bezsporne/
Wnioskiem z dnia 9 lipca 2019 roku (doręczonym uczestniczce dnia 2 września 2019 roku) D. U. zawezwała pozwaną do próby ugodowej.
/dowód: kopia wniosku z dnia 9 lipca 2019 roku (k. 54)/
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie powołanych wyżej dowodów.
Do sprawy przedłożono liczne dowody dokumentarne, których autentyczność i wiarygodność nie budziła wątpliwości Sądu.
Szczególnym rodzajem dowodów były pisemne opinie dwojga biegłych z zakresu hodowli koni i jeździectwa; uzupełnione następczo opiniami ustnymi. O ile pierwsza opinia Nie mniej jednak, co najistotniejsze dla merytorycznego rozpoznania sprawy, opinie nie były ze sobą sprzeczne co do tego, że: przygotowanie do jazdy przeprowadzone przez instruktora nastąpiło w sposób prawidłowy, instruktor nie ma wpływu na zachowanie koni w trakcie galopu, brak stroju jeździeckiego i toczka u T. Z. nie były przyczyną wypadku, instruktor nie popełnił błędów w zakresie prowadzenia jazdy w terenie. W tym prawnie relewantnym zakresie Sąd uznał je za wiarygodne i rzetelne. Przede wszystkim zostały one bowiem sporządzone przez osoby profesjonalnie zajmujące się jeździectwem i hodowlą koni i te wiadomości specjalne były konieczne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Wbrew stanowisku strony pozwanej, Sąd nie znalazł podstaw do przeprowadzania dowodu z opinii kolejnego biegłego. Po złożeniu ustnych wyjaśnień przez biegłą H. P. wszystkie fakty wymagające wiedzy specjalnej zostały już wyjaśnione w sposób pełny, biegła logicznie uzasadniła wnioski opinii, a zarzuty powódki niezgadzającej się z nimi nie zawierały okoliczności, mogących skutecznie podważyć treść opinii.
Ponadto Sąd dopuścił do sprawy liczne dowody ze źródeł osobowych - w charakterze świadków przesłuchano uczestników jazdy terenowej, podczas której doszło do wypadku, a także dopuszczono dowód z przesłuchania stron. Zaznaczyć należy, iż te relacje nie są ze sobą w pełni koherentne, co jednak nie budzi wątpliwości Sądu co do ich wiarygodności - zarówno ze względu na upływ czasu, jak i sam charakter zdarzenia, które było nad wyraz dynamiczne, takie zniekształcenia pamięci są całkowicie naturalne. W zakresie informacji dla niniejszej sprawy istotnych, wskazać należy że przesłuchane osoby zgodnie zeznały, iż do zdarzenia doszło w momencie podjęcia próby ponownego uformowania zastępu przy kończeniu galopu ,,ławą” na łące. W pozostałym zakresie, zeznania pozwoliły również biegłym na ocenę tego, czy T. Z. i jego klacz mogli w ogóle zostać dopuszczeni do jazdy terenowej, o czym szerzej Sąd wypowiedział się już powyżej.
Sąd zważył, co następuje.
Roszczenie nie było zasadne i jako takie nie zasługiwało na uwzględnienie.
Strona powodowa trafnie wskazała podstawę prawną, która podlegać winna ocenie w niniejszym postępowaniu, tj. art. 430 § 1 k.c. Zgodnie z przywoływanym przepisem,
kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.
Niniejszy przepis konstytuuje zatem następujące warunki przypisania odpowiedzialności zwierzchnika: po pierwsze, powierzenie wykonania czynności na jego rachunek osobie podlegającej jego kierownictwu; po drugie szkoda osoby trzeciej, po trzecie zawinione zachowanie podwładnego; po czwarte, związek przyczynowy między zachowaniem powierzającego a szkodą.
Wyjść należy zatem od analizy pierwszej z wymienionych przesłanek i co za tym idzie, odnieść się do podniesionego poniewczasie zarzutu strony pozwanej co do braku legitymacji biernej w sprawie. Zarzut ten jest nietrafny. Jak zostało ustalone w toku postępowania dowodowego, między pozwaną J. S. (1) a instruktorem jeździectwa M. J. istniał stosunek zwierzchnictwa. Ze względu na specyfikę sportu jakim jest jeździectwo, mężczyzna miał dużą dozę samodzielności w prowadzeniu jazd. Jednakże organizacyjnie podlegał pozwanej - jazdy odbywały się pod szyldem jej ośrodka, to ona decydowała, które konie udostępnia do pracy. Instruktor działał na jej rachunek i przekazywał jej pieniądze, które dostawał za jazdy od uczniów. Pierwszą z przesłanek odpowiedzialności należy uznać zatem za wykazaną i uznać, iż co do zasady, pozwana odpowiada za szkody wyrządzone przez instruktora jeździectwa z jego winy przy prowadzeniu jazd.
Absolutnie poza sporem jest fakt, iż doszło do spełnienia drugiej z przesłanek, tj. powstania szkody - krzywda i cierpienie powódki są niepodważalne, nie były sporne w niniejszym postępowaniu i nie ma potrzeby dalszej analizy w tym przedmiocie.
W niniejszej sprawie nie doszło jednak do spełnienia pozostałych przesłanek odpowiedzialności deliktowej.
Prawdą jest, iż postępowanie dowodowe ujawniło uchybienia po stronie instruktora prowadzącego jazdę - chociażby fakt, że nie wziął on ze sobą telefonu komórkowego na jazdę terenową, co jest niezgodne z regułami sztuki. Jednakże, nawet jego zawinione zachowania nie pozostają w związku adekwatnym ze zdarzeniem szkodowym. O przyjęciu w polskim prawie cywilnym konstrukcji adekwatnego związku przyczynowego decyduje dyspozycja art. 361 § 1 k.c.:
zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.
Reasumując, zdarzenie szkodowe polegało na tym, że po galopie ławą, podczas formowania zastępu klacz B. znalazła się za blisko klaczy M. i kopnęła powódkę w podudzie. Dla tej okoliczności nie miało znaczenia to, w jakim zastępie jeźdźcy wyjechali ze stajni, to w jaki ubiór byli czy nie byli przyodziani, to czy mieli toczki, to czy instruktor miał przy sobie telefon i ile metrów od zdarzenia się znajdował. Jak wynika z opinii obydwóch biegłych nie było obiektywnych przeciwskazań do dopuszczenia B. do jazdy terenowej. Oczywistym jest, „że gdyby nie dopuszczono B. do jazdy, do zdarzenia by nie doszło”. Jest to jednak teoria warunku
sine qua non, całkowicie nieaktualna. Sąd zobowiązany jest badać związek przyczynowo - skutkowy, który ma być adekwatny. Nie można uznać, iż fakt że B. kopnęła powódkę jest normalnym następstwem tego, że instruktor dopuścił ją i jej jeźdźca do udziału w jeździe terenowej - a tylko taka konstatacja uzasadniałaby zasadność roszczenia.
W żadnej mierze nie należy umniejszać cierpieniom powódki, jednakże brak jest osoby, której można by przypisać za nie winę. Powódka uległa nieszczęśliwemu wypadkowi losowemu. Tego typu zdarzenia wpisane są w ryzyko uprawiania sportów ekstremalnych i powódka jako wieloletni jeździec musiała być tego świadoma.
Ze względu na powyższe, powództwo podlegało oddaleniu.
O kosztach sądowych należnych Skarbowi Państwa orzeczono w punkcie trzecim orzeczenia - nakazano pobrać od powódki na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Gliwicach - kwotę 1329,43 złotych tytułem niepokrytych zaliczkami kosztów sądowych. Podstawę prawną dla tego wyrzeczenia stanowi art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, zgodnie z którym to
kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. W sprawie niezbędnym było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych z zakresu hodowli koni i jeździectwa. Koszty z tego tytułu zostały częściowo pokryte z zaliczki uiszczonej przez powódkę, a częściowo z sum budżetowych Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Gliwicach. Wobec powyższego, kwotę 1329,43 złotych jako niepokrytą zaliczkami nakazano pobrać od powódki jako strony przegrywającej niniejsze postępowanie w całości.
Odstąpiono natomiast od obciążania powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu, kierując się zasadą słuszności. Podstawę prawną dla tego wyrzeczenia stanowi art. 102 k.p.c., zgodnie z którym to
w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami.
Winno się wyjść z założenia, że sprawy dotyczące zadośćuczynień cechują się pewną własną specyfiką, gdyż tyczą się krzywdy, której doświadczyła osoba fizyczna. W tego typu sprawach nie należy kierować się bezwzględnie zasadą odpowiedzialności strony za wynik procesu - tym bardziej w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Nie ulega wątpliwości, iż powódka w wyniku wypadku doznała licznych cierpień fizycznych i psychicznych i mogła pozostawać w przekonaniu, iż pozwana powinna z tego tytułu świadczyć na jej rzecz. Zdaniem sądu powódka mogła mieć wątpliwości co do prawidłowości zachowania instruktora jazdy konnej, a co za tym idzie, mogła przypuszczać, iż jego działania przyczyniły się do powstania jej szkody. Nadto powódka miała podstawy do wytoczenia powództwa ze względu na brak udzielenia jej wsparcia przez pozwaną oraz instruktora zarówno bezpośrednio po zdarzeniu, jak i w okresie późniejszym. Ponadto, to co stwierdził ubezpieczyciel w toku wewnętrznego postępowania nie było wiążące dla powódki, mogła dochodzić zaspokojenia roszczeń na drodze postępowania sądowego. Dopiero wszechstronne, pogłębione postępowanie dowodowe pozwoliło na ustalenie, że do zdarzenia doszło li tylko wskutek nieszczęśliwego zdarzenia losowego. Powódka poniosła już wiele kosztów związanych ze swoim leczeniem i powrotem do pełnej sprawności; obciążanie jej w dodatku kosztami procesu byłoby obciążeniem ponad miarę i spotęgowałoby jedynie doznaną krzywdę, stanowiąc wtórną wiktymizację.
Hasła tematyczne: Czyny niedozwolone, Zadośćuczynienie
412 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 2 września 2025 r.
- Portal: 19 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.