Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
I C 1408/25
Sąd
Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
8 kwietnia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Powództwo oddalone
Opublikowano w portalu
12 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Kupujący nie odzyska ceny używanego auta, bo wyciek oleju widział przed zakupem

Przejdź do orzeczenia, 21 min czytania

Spór

U. P. domagał się od R. N. zwrotu 4900 zł ceny sprzedanego samochodu W. po odstąpieniu od umowy oraz 345,43 zł składki OC. Powód twierdził, że pojazd miał wady ukryte, a pozwany, że wszystkie były znane kupującemu.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że wyciek oleju był widoczny przy oględzinach, a powód miał pełną możliwość obejrzenia auta. Po wymianie filtra z uszczelką wyciek ustał, a pozostałych wad powód nie wykazał.

Rozstrzygnięcie

Sąd oddalił powództwo w całości i zasądził od powoda na rzecz pozwanego 1817 zł kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami.

Dlaczego

Wada wycieku była jawna i znana powodowi przed zawarciem umowy, więc rękojmia nie miała zastosowania. Pozostałe wady nie zostały udowodnione, a wycieku nie uznano za istotny, skoro został usunięty.

Dla firm

Kupujący, który wadę zauważył przed zakupem, nie może żądać odpowiedzialności z tytułu rękojmi (art. 557 § 1 k.c.). Przy kupnie od osoby prywatnej nie stosuje się przepisów o konsumentach.

Więcej o sprawie

Przed podpisaniem umowy kupujący podniósł maskę i obejrzał silnik, na którym były ślady oleju. Po ok. 150 km wymienił filtr z uszczelką i wyciek ustał.

Co istotne po wymianie przez U. P. filtra z uszczelką wyciek oleju ustał.

Z uzasadnienia, Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu
Rozstrzygnięcie
Powództwo oddalone
Sąd
Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I C 1408/25

Treść orzeczenia około 21 minut czytania

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 kwietnia 2026 roku

Sąd Rejonowy Poznań - Stare Miasto w Poznaniu Wydział I Cywilny

w następującym składzie:

Przewodniczący: sędzia Anna Lewandowska

Protokolant: sekretarz sądowy Julia Kubiak-Makowska

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 marca 2026 roku

sprawy

z powództwa U. P.

przeciwko R. N.

o zapłatę

1) Oddala powództwo.

2) Kosztami postępowania obciąża powoda i zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1817 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty,

sędzia Anna Lewandowska

Uzasadnienie

Powód U. P. wniósł o zasądzenie od pozwanego R. N. kwoty 4.900 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 15 sierpnia 2025 r. do dnia zapłaty oraz kwoty 345,43 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty; a także zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu powód podał, że 6 sierpnia 2025r. strony zawarły umowę sprzedaży samochodu osobowego marki W. (...) o nr rej. (...), a podczas sprzedaży samochodu pozwany nie wspominał o tym, że pojazd posiada jakiekolwiek wady oraz, że wymaga jakichkolwiek napraw. Powód wskazał, że po odbiorze samochodu przez niego okazało się, iż pojazd posiada liczne wady tj.: wycieka olej, ma on przerwany obwód, usterkę związaną z obwodem czujnika pozycji wału rozrządu, nieodpowiednie wartości kontroli skrośnej obliczeń obciążenia, usterkę związaną ze sterownikiem regulacji zasięgu świateł. W związku z tym pismem z 11 sierpnia 2025r. powód odstąpił od umowy i wezwał pozwanego do zwrotu ceny zakupu pojazdu tj. 4.900,00 zł. i odbioru auta. Pozwany ustosunkowując się do wezwań powoda odmówił zwrotu zapłaty, oświadczył, że nie widzi podstaw do odstąpienia od umowy i odebrania pojazdu. Powód podniósł, że domaga się także kwoty 345,43 zł tytułem zwrotu opłaty z tytułu ubezpieczenia pojazdu, którą pozwany uiścił w związku z brakiem zwrotu przez pozwanego kwoty 4.900 zł i nieodebraniem pojazdu. (k. 3-6)

Pozwany R. N. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości; a także zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postepowania według norm przepisanych.

Pozwany wskazał, że w chwili sprzedaży, stan techniczny pojazdu był powodowi znany i nie został w żaden sposób zatajony, w szczególności co do wycieku oleju. Powód miał możliwość swobodnego obejrzenia samochodu oraz zapoznania się ze stanem technicznym, świadomie zaakceptował stan pojazdu; a cena sprzedaży uwzględniała wszystkie niedoskonałości pojazdu i była znacznie niższa od ceny rynkowej. Pozwany podniósł, że powód dostał od pozwanego przedni zderzak i zestaw tylnych hamulców. Pozwany wskazał nadto, że powód, podłączając pojazd do specjalistycznego oprogramowania diagnostycznego, wykrył usterki, które dla zwykłego użytkownika pojazdu nie były możliwe do samodzielnego wykrycia, np. usterkę związaną z obwodem czujnika pozycji wału rozrządu; wszystkie przedstawione przez powoda wady nie mogły być przez pozwanego w żaden sposób zatajone. Pozwany podniósł też, że powód dokonał w pojeździe samodzielnej i nieuprawnionej ingerencji, naruszając jego pierwotny stan, a samochód po tych manipulacjach nie znajduje się już w stanie, w jakim został wydany, co czyni jego zwrot niemożliwym. Pozwany zaznaczył, że pojazd jest nadal użytkowany przez powoda, co potwierdza, że spełnia swoje podstawowe funkcje użytkowe; podał, że stan licznika jest inny niż w chwili zakupu samochodu – przejechano dystans 1.014 km, co wskazuje, że samochód jest sprawny i funkcjonuje zgodnie z przeznaczeniem. Pozwany nie wyraził zgody na odstąpienie od umowy i zwrot pojazdu (k. 102-105)

W piśmie z dnia 23 marca 2026 r. pozwany, reprezentowany przez pełnomocnika, wniósł o oddalenie powództwa w całości, a także zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postepowania według norm przepisanych. Podtrzymał dotychczasowe twierdzenia; nadto podniósł, że powód miał nieograniczony czas i pełną możliwość obejrzenia samochodu przed zakupem; mógł sprawdzić jego stan wizualny, techniczny i eksploatacyjny, a następnie podjął świadomą decyzję o zawarciu umowy. Pozwany wskazał, że powód nabył wieloletni, używany pojazd, którego stan był mu znany i który miał możliwość dokładnie obejrzeć przed zawarciem umowy, a następnie z niego intensywnie korzystał, samodzielnie ingerował w jego stan techniczny. W ocenie pozwanego brak jest podstaw do przyjęcia, że pozwany zataił przed powodem jakakolwiek wadę ukrytą bądź wprowadził go w błąd przy zawieraniu umowy. (k. 145-148)

W piśmie z dnia 11 marca 2026 r. powód oświadczył, że podtrzymuje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Powód podniósł, że pojazd ma wiele wad, o których powód dowiedział się dopiero po wykonywaniu diagnostyki pojazdu, a wady te uniemożliwiają korzystanie z samochodu zgodnie z jego przeznaczeniem. Powód zaprzeczył, by podczas sprawdzania pojazdu i zwierania transakcji był widoczny wyciek oleju. (k. 157-158)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powód znalazł w Internecie na portalu (...) ogłoszenie zamieszczone przez pozwanego dotyczące sprzedaży samochodu W. (...), rok produkcji 2007, nr nadwozia (...); nr rej. (...). Zadzwonił do pozwanego i umówił się na obejrzenie auta. U. P. na oględziny samochodu pojechał wraz z bratem O. P., podczas których oglądnęli pojazd z zewnątrz i wewnątrz. Powód i jego brat widzieli ślady zużycia auta, w tym wgniecenia na karoserii. Podczas transakcji podniesiono maskę samochodu, przy włączonym silniku powód obejrzał wnętrze komory silnika. U. P. zauważył, że na silniku są miejsca gdzie „się świeci”; były to ślady wycieku oleju. Powód zajrzał pod silnik, plamy oleju pod samochodem nie było. Powód i pozwany nie sprawdzali poziomu oleju. Wewnątrz samochodu U. P. zauważył, że tunel pomiędzy siedzeniami był luźny, ale mu to nie przeszkadzało; nie sprawdzał zapalniczki; widział, że na przednim słupku była plama. W trakcie oględzin pozwany powiedział, że do wymiany są klocki hamulcowe i zderzak; a później w ramach sprzedaży przekazał powodowi zestaw klocków hamulcowych i zderzak przedni. Transakcja trwała ok. godziny. Powód nie przejechał się samochodem; nie widział takiej potrzeby. Pozwany nie uniemożliwiał powodowi dokładniejszego obejrzenia samochodu, nie ponaglał w podpisaniu umowy. R. N. mógł sprawdzić stan wizualny, techniczny i eksploatacyjny auta.

W dniu 8 sierpnia 2025 r. powód i pozwany zawarli umowę sprzedaży samochodu. W umowie wskazano m.in., że:

- jej przedmiotem jest samochód W. (...); rok produkcji 2007; nr nadwozia (...); nr rej. (...); kolor: czarny; przebieg: (...) (§ 1);

- strony ustaliły cenę sprzedaży na kwotę 4.900 zł (§ 2);

- kupujący oświadcza, że stan techniczny pojazdu jest mu znany i nie wnosi do niego zastrzeżeń (§ 5).

Pojazd w chwili sprzedaży posiadał ważne badania techniczne. Powód kupił samochód płacąc za niego gotówką. Po przejechaniu ok. 150 km pojechał do mechanika, który kazał powodowi wymienić filtr z uszczelką, gdyż zaczął wyciekać olej. Powód sam wymienił filtr z uszczelką, wyciek ustąpił. Powód dolewał kilkukrotnie olej silnikowy. Do U. P. przyjechał mechanik, który podłączył do samochodu laptop w celu przeprowadzenia badania diagnostycznego. Badanie to wskazało kody usterek dotyczące: obwodu czujnika pozycji wału rozrządu, kontroli skrośnej obliczeń obciążenia, sterownika regulacji zasięgu świateł.

W okresie od 6 do 23 sierpnia 2025 r. U. P. pokonał zakupionym pojazdem dystans ok. 1014 km.

Od ok. 23 sierpnia 2025 r. powód nie korzysta z tego samochodu. Samochód jest zdatny do jazdy.

W związku z zakupieniem ww. pojazdu powód zawarł obejmującą ten samochód umowę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych; składka łączna polisy wyniosła 553 zł, z czego powód w dniu 8 września 2025 r. zapłacił 345,43 zł.

Pojazd W. (...) nie był pierwszym samochodem powoda; był on wcześniej właścicielem kilku aut.

Pozwany przed ww. sprzedażą korzystał z samochodu W. (...) przez ok. 73 dni, przejechał nim 1300 km; użytkował go bezproblemowo. Chciał sprzedać to auto, gdyż znalazł inny samochód, który bardziej odpowiadał jego potrzebom - był większy. Kolejny samochód pozwany zakupił niedługo po sprzedaży powodowi pojazdu W. (...) i było to B. (...) w wersji kombi.

Dowód: umowa sprzedaży z dnia 6 sierpnia 2025 r. (k. 11), dowód rejestracyjny (k. 12-13), wydruk badania diagnostycznego z 22 sierpnia 2025 r. (k. 14, 37), wykaz z systemu diagnostycznego – zdjęcia (k. 20-25), pismo z 26 sierpnia 2025 r. wraz z aneksem do polisy OC i potwierdzeniem przelewu (k. 28-32), zdjęcia (k. 38-93), nagrania na płycie CD, częściowo zeznania świadka O. P. (k. 152), zeznania powoda (k. 153-154), zeznania pozwanego (k. 154-155)

Pismem z 11 sierpnia 2025 r. powód złożył pozwanemu oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży pojazdu W. (...); rok produkcji 2007; nr VIN: (...); nr rej. (...). W oświadczeniu podał, że pojazd posiada wadę fizyczną w postaci wycieku oleju, która uniemożliwia normalną eksploatację. U. P. wezwał R. N. do zapłaty należności w kwocie 4.900 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wymagalności do dnia zapłaty tytułem zwrotu ceny zakupu pojazdu. Ww. pismo powód przesłał pozwanemu listem poleconym nadanym w dniu 11 sierpnia 2025 r.

Pismem z dnia 16 sierpnia 2025 r. pozwany ustosunkował się do ww. oświadczenia o odstąpieniu od umowy sprzedaży pojazdu W. (...); informując powoda, że nie wyraża zgody na odstąpienie od przedmiotowej umowy oraz na zwrot ceny zakupu pojazdu. Pozwany wskazał, że podczas zawarcia umowy, w dniu 6 sierpnia 2025 r., powód został poinformowany o wszystkich znanych mu usterkach pojazdu, o jego stanie technicznym, w tym o wycieku oleju z silnika. Powód samodzielnie zwrócił uwagę na to podczas oględzin pojazdu, następnie zaakceptował stan pojazdu (§ 5 umowy). Pozwany zaznaczył, że brak jest podstaw do odstąpienia od umowy oraz do zwrotu ceny zakupu pojazdu w kwocie 4.900 zł, ponieważ wada była powodowi znana i zaakceptowana.

Następnie powód, reprezentowany przez pełnomocnika, pismem z 25 września 2025 r. wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 4.900 zł tytułem zwrotu kwoty zapłaconej w związku z umową sprzedaży samochodu z 6 sierpnia 2025 r. W piśmie tym wskazano, że sprzedany przez R. N. samochód posiadał liczne wady, o których pozwany nie powiedział m.in. wycieka z niego olej, ma on przerwany obwód, usterkę związaną z obwodem czujnika pozycji wału rozrządu, nieodpowiednie wartości kontroli skrośnej obliczeń obciążenia, usterkę związaną ze sterownikiem regulacji zasięgu świateł; w związku z czym powód 11 sierpnia 2025 r. odstąpił od umowy sprzedaży.

Pozwany w piśmie z 10 października 2025 r. podtrzymał wcześniejsze stanowisko – wskazał, że nadal nie widzi podstaw do skutecznego odstąpienia od zawartej umowy oraz zwrotu pojazdu, w tym pozwany podał, że U. P. został poinformowany o wszystkich znanych R. N. wadach pojazdu – zarówno podczas oględzin, jak i przed zawarciem umowy, a wskazane były m. in.: wyciek oleju, do wymiany tylne hamulce bębnowe i zderzak. Wady te były jawne przy oględzinach i wymieniono je w obecności kupującego, który również zwrócił na nie uwagę. Pojazd w chwili sprzedaży posiadał ważne badania techniczne, dopuszczające go do ruchu drogowego. R. N. oświadczył, że nie wyraża zgody na zwrot pojazdu oraz odrzuca wszelkie roszczenia ze strony powoda i uznaje je za bezpodstawne. Pozwany zwrócił też uwagę na zdjęcia wskazujące na możliwość ingerencji osób trzecich w stwierdzone wady pojazdu, zaznaczając, że mogła mieć miejsce nieprofesjonalna ingerencja w stan techniczny pojazdu.

Dowód: oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży pojazdu – pismo z 11 sierpnia 2025 r. z potwierdzeniem nadania listem poleconym (k. 15-17), pismo z dnia 16 sierpnia 2025 r. (k. 18-18v), pismo z 10 października 2025 r. z zał. (k. 26-27v),

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, dowodu z zeznań świadka O. P., zeznań powoda i pozwanego.

Sąd uznał za wiarygodne zgromadzone w aktach sprawy dokumenty, albowiem nie były one podważane przez żadną ze stron, a i Sąd nie znalazł podstaw do ich kwestionowania z urzędu. Dla ustalenia stanu faktycznego Sąd uznał za przydatne zebrane w sprawie dokumenty prywatne przypisując im znaczenie jakie wynika z art. 245 k.p.c., zgodnie z którym, dokumenty prywatne stanowią dowód tego, że osoba która je podpisała złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Z tego przepisu wynika zatem, iż dokument prywatny nie korzysta z domniemania zgodności z prawdą oświadczeń w nich zawartych, a jedynie z domniemania, iż osoba podpisana złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie.

Jako wiarygodne Sąd uznał również nagrania obrazu i dźwięku przedstawione przez powoda, które potwierdzają, że U. P. użytkował samochód, dolewał oleju. Nagrania dowodzą wypowiedzi powoda o wycieku oleju. Nie potwierdzają twierdzeń U. P. o innych wadach w pojeździe.

Zeznania świadka O. P. (k. 152) Sąd uznał zasadniczo za wiarygodne. Wypowiedzi świadka były raczej oszczędne, niezbyt szczegółowe. Twierdzenia O. P. były momentami wewnętrznie sprzeczne, niespójne, raz zeznał bowiem, iż: „interesował nas stan faktyczny”, by dalej podać: „przy momencie kupna nie sprawdziliśmy stanu faktycznego samochodu” oraz: „brat dolał mnóstwo oleju” i „musiał dolać chyba z 0,5 litra (…) dolewał bodajże dwa razy”. Z jego słów wynika, że powód miał pełną, swobodną możliwość obejrzenia pojazdu, zapoznania się z jego stanem technicznym i że, pozwany twierdził, że „silnik się poci”. Obaj z bratem zaobserwowali zużycie auta:

„Był [samochód] poobduszany”, czy

„Podnosiliśmy podczas oględzin maskę silnika”. Sąd nie dał wiary wypowiedziom O. P., że pojazd okazał się wrakiem oraz, że U. P. przejechał z R. do domu i do mechanika koło B., gdyż są sprzeczne ze stanem licznika i niespornym faktem, że powód przejechał ok. 1.000 km.

Twierdzenia powoda (k. 153-154) Sąd uznał w zasadzie za wiarygodne. Niewątpliwie jako strona postępowania miał on interes w tym, aby fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy przedstawiać w korzystnym dla siebie świetle; stąd też Sąd ocenił je z uwzględnieniem tego zaangażowania procesowego. Zasadniczo powód spójnie przedstawił okoliczności nabycia pojazdu. Z wypowiedzi U. P. wyraźnie wynikało, że miał pełną, swobodną możliwość dokonania szczegółowych oględzin samochodu. Oglądał pojazd z zewnątrz i wewnątrz. Znał jego stan techniczny. Po transakcji jeździł nim, a po wymianie filtra z uszczelką olej przestał wyciekać. Sąd nie dał wiary słowom powoda w kwestii przejechanego przez niego dystansu zakupionym pojazdem. Powód podał, że autem przejechał 515 km, podczas gdy z innego materiału dowodowego w postaci zdjęć stanu licznika wynikało, że pojazd w okresie dysponowania nim przez powoda przejechał ok. 1.014 km. (k. 11: 262808 km i k. 57: 263822 km). Co istotne, powód miał świadomość tego, że kilkunastoletni samochód może być nienajlepszym stanie technicznym. Zaznaczenia też wymaga, że z zeznań powoda wynikało, iż uznawał on cenę za samochód za korzystną, w jego ocenie cena za inne samochody w takim wieku była wyższa.

Sąd dał wiarę wypowiedziom R. N.. Podobnie jak zeznania powoda, analizując wypowiedzi pozwanego, Sąd wziął pod uwagę, że niewątpliwie jako strona postępowania miał on interes w tym, aby fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy przedstawiać w korzystnym dla siebie świetle, ale mimo to Sąd nie dostrzegł w jego zeznaniach takiego celowego zniekształcania rzeczywistości. Pozwany zeznawał logicznie i wewnętrznie spójnie. Rzeczowo przedstawił okoliczności sprzedaży pojazdu powodowi, w tym przebieg oględzin. W szczególności wynikało z nich, że powód swobodnie obejrzał samochód, z zewnątrz i wewnątrz, w tym obejrzał komorę silnika przy uruchomionym silniku; a pozwany w żaden sposób nie utrudniał powodowi zapoznania się ze stanem pojazdu. Zeznania pozwanego wskazywały też, że widoczne były ślady wycieku oleju. Zaznaczenia wymaga, że pozwany zaprzeczył, by coś mówił powodowi o filtrze (...), a także by w czasie oględzin kontrolka się świeciła.

Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 25 marca 2026 r. Sąd na podstawie art. 235

2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. pominął wniosek dowodowy o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy. Złożony wniosek dowodowy miał na celu wykazanie, że wady pojazdu uzasadniały odstąpienie przez powoda od umowy sprzedaży. Mając na uwadze ustalenia poczynione w toku procesu ww. dowód z opinii biegłego mógł ewentualnie wykazać fakty nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż materiał dowodowy wskazywał, że wady pojazdu wskazywane przez powoda były mu znane w czasie oględzin przed zakupem pojazdu, nie zostały zatajone przez pozwanego, nadto powód miał on pełną swobodne oceny stanu pojazdu czy to w czasie oględzin czy też poprzez możliwość wykonania badania diagnostycznego przed zawarciem umowy.

Ponadto niniejsze postępowanie prowadzone było jako postępowanie uproszczone, a zgodnie z art. 505

7 § 2 k.p.c. opinii biegłego nie zasięga się, jeżeli jej przewidywany koszt miałby przekroczyć wartość przedmiotu sporu, chyba że uzasadniają to wyjątkowe okoliczności. Sąd uznał, że w niniejszej sprawie nie zachodzą żadne wyjątkowe okoliczności, które uzasadniałyby zasięgnięcie wiadomości specjalnych. Co więcej wyciek oleju był znany powodowie, a pozostałe wady wskazane w pozwie nie zostały w żaden sposób udowodnione, zatajone przez pozwanego.

Sąd zważył co następuje:

Roszczenie powoda okazało się bezzasadne.

Zgodnie z art. 535 k.c. przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę. Jak stanowi art. 548 § 1 k.c. z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy.

Według art. 556 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę (rękojmia).

Wadę fizyczną rzeczy ustawodawca zdefiniował w art. 556

1 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli: 1) nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia; 2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór; 3) nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia; 4) została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.

Jedną z przesłanek posiadania przez rzecz odpowiednich właściwości jest odpowiednia jakość rzeczy. W przypadku rzeczy oznaczonej co do tożsamości jakość rzeczy określa umowa, której wykładnia powinna być dokonywana zgodnie z art. 65 k.c., a więc powinna uwzględniać okoliczności, w których umowa została zawarta, zgodny zamiar stron i cel umowy, a także zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (por. Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626 - pod red. M. Gutowskiego. C.H. Beck 2019 – Legalis, teza 3 do art. 556

1) Zgodnie z art. 560 § 1 k.c. jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie.

Przepisy o rękojmi mają na celu przywrócenie ekwiwalentności świadczeń stron umowy sprzedaży, naruszonej wskutek wadliwości rzeczy sprzedanej. Ochrona gwarantowana przez rękojmię nie ma jednak charakteru absolutnego i nie może sięgać dalej niż wskazuje na to uzasadniony interes kupującego.

Powyższe stanowisko znalazło swój wyraz w art. 557 § 1 k.c., zgodnie z którym sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Innymi słowy jeżeli kupujący, mając świadomość tego, że rzecz dotknięta jest wadą, decyduje się na jej zakup za określoną cenę, oznacza to, że istniejący stan rzecz w pełni mu odpowiada, a świadczenia uznaje za ekwiwalentne. Należy więc przyjąć, że wyraża on dorozumianą zgodę na zawarcie umowy sprzedaży rzeczy obciążonej wadą po cenie ustalonej w umowie. W takim przypadku nie ma podstaw do objęcia kupującego ochroną z tytułu rękojmi. Podkreślić jednak należy, że wiedza kupującego o wadzie rzeczy wyłącza odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi tylko w odniesieniu do wady, o której kupujący wiedział. Nie następuje zatem całkowite zwolnienie sprzedawcy z rękojmi, lecz wyłącznie w zakresie objętym wiedzą kupującego (zob.

C. Żuławska, w: Komentarz KC, Ks. III, t. I, 2001, s. 37–38).

Podkreślić trzeba, że pozwany zawierając umowę sprzedaży z powodem nie działał jako przedsiębiorca, powód nie występował zatem jako konsument w rozumieniu art. 22

1 k.c., tak więc do stosunku prawnego łączącego strony nie mają zastosowania przepisy Kodeksu cywilnego regulujące uprawnienia konsumenta w przypadku wystąpienia wad rzeczy sprzedanej.

Zgodnie z regułami dowodowymi przyjętymi w procedurze cywilnej ciężar gromadzenia materiału procesowego spoczywa na stronach (art. 232 kpc, art. 3 kpc, art. 6 kc). Jego istota sprowadza się do ryzyka poniesienia przez stronę ujemnych konsekwencji niewywiązania się z powinności przedstawienia dowodów i wykazania prawdziwości twierdzeń o faktach sprawy, które nie będą wówczas mogły stanowić podstawy sądowego rozstrzygnięcia sprawy. Strona, która nie udowodni przytoczonych twierdzeń utraci zatem korzyści, jakie uzyskałaby aktywnym działaniem (H. Dalka „Ciężar dowodu w polskim procesie cywilnym” s. 51, 83, 118 – 119, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1998). Bierność strony w tym zakresie nie zobowiązuje sądu do poszukiwania dowodu z urzędu i zarządzania dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia jej twierdzeń i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie. Ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa bowiem na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (wyrok SN z dnia 17.12.1996 roku, sygn. akt ICKU 45/96,”OSNC” 1997, nr 6-7, poz. 76). Jeśli zaś strona nie przedstawia dowodów na poparcie swych twierdzeń, to uznać należy, iż fakt ten nie został przez nią wykazany. W myśl zatem ogólnych zasad to na powodzie spoczywał ciężar udowodnienia podnoszonych przez siebie twierdzeń odnoszących się do obowiązku zwrotu przez pozwanego kwoty określonej w pozwie. W szczególności to powód winien wykazać i to w sposób nie budzący jakichkolwiek wątpliwości, fakt występowania wad motocykla opisanych w pozwie już w dacie zawierania przez strony umowy sprzedaży, a także wysokość kwoty, odpowiadającej obniżonej cenie sprzedaży z uwagi na te wady, tym bardziej, że strona pozwana zarówno przed rozpoczęciem niniejszego procesu, jak i w czasie jego trwania, konsekwentnie negowała zasadność roszczeń powoda.

Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza okoliczności podnoszonych przez stronę powodową. Nie ulega wątpliwości, że

jeszcze przed zawarciem umowy powód zauważył wadę w postaci wycieku oleju, którego ślady były na silniku. Faktem jest, że nie było plamy oleju pod samochodem, ale stan silnika, brudne plamy świadczyły o problemach z olejem. Doskonale widać to na zdjęciach i filmach przedłożonych przez stronę powodową. Pozwany informował powoda, że „silnik się poci”. W czasie oględzin wyciek był widoczny, został przez powoda zaobserwowany, a pozwany tego faktu nie ukrywał i nie zaprzeczał temu. Co istotne po wymianie przez U. P. filtra z uszczelką wyciek oleju ustał. R. N. nie zataił przed powodem żadnych wad. Pojazd przed zawarciem umowy został powodowi udostępniony do pełnej, swobodnej kontroli. Ustalenia faktyczne poczynione w toku procesu jednoznacznie wskazywały, że U. P. wiedział jaki jest stan pojazdu, widział jego wady (nie tylko wyciek oleju), ale też inne wynikające z wieku, eksploatacji (uszkodzenia karoserii, zużycie wyposażenia wnętrza pojazdu; obserwował jak pracuje silnik). Miał pełną możliwość szerokiego zadania pytań pozwanemu co do auta, przeprowadzenia badania pojazdu przy wsparciu swojego rzeczoznawcy. Przy zakupie pojazdu nie było żadnych utrudnień (ze strony pozwanego czy też wywołanych działaniem osób trzecich, innych niezależnych od stron czynników) w zapoznaniu się ze stanem samochodu Nie było żadnego nacisku ze strony pozwanego, by działać szybko, pomijając staranne zapoznanie się ze stanem samochodu. Wada była jawna i dostrzegalna przy oględzinach, a kupujący, mimo to zdecydował się na zawarcie umowy. W przedmiotowej sprawie nie ma zastosowania art. 558 § 2 k.c. przewidujący, że wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym. Brak jest zatem podstaw do obciążenia sprzedawcy odpowiedzialnością z tytułu rękojmi.

Dodać należy, że wada w postaci wycieku oleju nie była istotna skoro została usunięta po wymianie filtra z uszczelką. Zgodnie z art. 560 § 4 k.c. kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna. Sąd ustalił, że po transakcji U. P. korzystał z niego i po pokonaniu ok. 150 km, pojechał do mechanika, który kazał mu wymienić filtr z uszczelką. Po dokonaniu tej czynności, powód nadal, intensywnie użytkował samochód, przejechał nim kolejne ponad 850 km. Całokształt okoliczności wskazuje, że na to, iż wada w postaci wycieku oleju, nie była istotna, powód własnym staraniem ją usunął, i w dalszym ciągu korzystał z samochodu.

Sprzedający odpowiada również za wady fizyczne rzeczy używanej. Jednakże uwzględnić należy też to, iż eksploatacja rzeczy, nawet przy poprawnym, dbałym korzystaniu z niej, zawsze zmniejsza wartość i użyteczność przedmiotu. Kupujący rzecz używaną powinien mieć tego świadomość; szczególnie, że ww. ubytek wartości, także użytkowej znajduje swój wyraz najczęściej w cenie niższej w stosunku do rzeczy podobnej, ale nowej. Kupujący powinien mieć zatem świadomość ryzyka dokonania takiej transakcji, które niewątpliwie występuje przy zakupie rzeczy używanej (por. wyrok SN z 13 marca 1981 r., III CRN 31/81, OSN 1981, Nr 11, poz. 219).

Nie ulega wątpliwości, że powód miał świadomość tego, że kilkunastoletni samochód może być w takim stanie jak przedmiotowy („Zdawałem sobie, że samochód z tego roku może być w takim stanie.”). Zależało mu na tym, aby nabyć samochód „bez wkładu własnego”. Był zadowolony z ceny. W ocenie Sądu powód liczył się z tym, że samochód wyprodukowany w 2007 r. może być wyeksploatowany, zużyty, mieć usterki. Nadto skoro powód zauważył ww. różnicę w cenie względem innych podobnych rocznikowo aut, to taka rozbieżność, powinna go uwrażliwić na kwestię czy ta niższa cena nie wiąże się z gorszym stanem technicznym pojazdu, to z kolei powinno powoda doprowadzić do wniosku czy jednak decyduje się na kupienie pojazdu w takim stanie jaki zaobserwował w dniu oględzin czy też przed zakupem podda go jednak głębszej diagnostyce i nabędzie po uzyskaniu opinii mechanika/rzeczoznawcy.

U. P. nie wykazał również istnienia innych istotnych wad pojazdu wymienionych w pozwie: usterki związanej z obwodem czujnika pozycji wału rozrządu, nieodpowiednie wartości kontroli skrośnej obliczeń obciążenia, usterki zw. ze sterownikiem regulacji zasięgu świateł. Zważyć należy, że składając oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży nie wskazał na ww. wady. Powód, składając komputerowy wydruk (k. 14) z którego wynikały usterki w używanym samochodzie, nie udowodnił, że miały one charakter wad istotnych. Nie sprostał w tym zakresie obowiązkowi przewidzianemu w art. 232 k.p.c., art. 3 k.p.c. i art. 6 k.c.

Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł jak w pkt I wyroku.

O kosztach postepowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.c. Pozwany wygrał w całości proces. Kosztami postępowania należało w całości obciążyć powoda. Na koszty procesu składały się: koszty zastępstwa procesowego 1.800 zł – koszty zastępstwa procesowego (§ 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie) i 17 zł – opłata skarbowa od pełnomocnictwa.

sędzia Anna Lewandowska

187 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 8 kwietnia 2026 r.
  2. Po 71 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 12 października 2026 r. W serwisie od 19 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.