- Sygnatura akt
- I C 152/23
- Sąd
- Sąd Rejonowy w Sopocie
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 13 marca 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Żądanie pozwu
- 40 000 zł
- Opublikowano w portalu
- 9 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Współwłaściciele nieruchomości mają zapłacić 40 tys. zł za upadek na chodniku
Przejdź do orzeczenia, 33 min czytania
Spór
Powódka domagała się od współwłaścicieli nieruchomości przy ul. w G. zadośćuczynienia za upadek na chodniku w styczniu 2021 r. Pozwani kwestionowali swoją legitymację bierną i wysokość żądania.
Ustalenia sądu
Chodnik w miejscu upadku był przysypany świeżym śniegiem, pod którym była lodowa skorupa, i nie był posypany ani odśnieżony. Powódka doznała złamań prawej goleni, leczenie trwało do lipca 2021 r., a uszczerbek na zdrowiu wyniósł 4%.
Rozstrzygnięcie
Sąd zasądził solidarnie od pozwanych na rzecz powódki 40 000 zł z odsetkami ustawowymi od 13 lipca 2022 r. oraz 6 557,27 zł kosztów procesu.
Dlaczego
Sąd uznał, że pozwani nie wykazali zlecenia odśnieżania profesjonalnemu podmiotowi, a doraźne zlecania pracy jednej osobie nie zastępowały systematycznego utrzymania chodnika. Odpowiedzialność gminy nie wyłącza odpowiedzialności właścicieli.
Dla firm
Właściciele nieruchomości przylegającej do chodnika za odśnieżanie i uszorstnianie odpowiadają sami, nawet gdy faktycznie robi to inny podmiot, jeśli nie zawarli z nim umowy powierzającej im ten obowiązek.
Więcej o sprawie
Powódka poślizgnęła się na oblodzonym chodniku przy wejściu do banku w G. i doznała złamania podudzia oraz goleni prawej. Sąd uznał, że to pozwani nie dopełnili obowiązku odśnieżania.
Pozwani twierdzili, że chodnik nie jest drogą publiczną, a odśnieżaniem zajmuje się miejska spółka. Sąd tych argumentów nie przyjął.
Świadczy to o tym, że nawierzchnia chodnika w dniu zdarzenia nie była należycie utrzymana.
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Żądanie pozwu
- 40 000 zł
- Sąd
- Sąd Rejonowy w Sopocie, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I C 152/23
Treść orzeczenia około 33 minuty czytania
Sygnatura akt I C 152/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 marca 2025 roku
Sąd Rejonowy w Sopocie, Wydział I Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Anna Potyraj
Protokolant: Kamila Grzybek
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 06 marca 2025 roku
sprawy z powództwa R. M.
przeciwko T. M. (2), T. M. (1)
o zapłatę
I. zasądza solidarnie od pozwanych T. M. (2) i T. M. (1) na rzecz powódki R. M. kwotę 40 000 (czterdzieści tysięcy) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 13 lipca 2022 roku do dnia zapłaty;
II. zasądza solidarnie od pozwanych T. M. (2) i T. M. (1) na rzecz powódki R. M. kwotę 6 557,27 zł (sześć tysięcy pięćset pięćdziesiąt siedem złotych i dwadzieścia siedem groszy) z tytułu zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
III. zwraca na rzecz powódki R. M. kwotę 59,73 zł (pięćdziesiąt dziewięć złotych i siedemdziesiąt trzy grosze) z tytułu niewykorzystanej zaliczki.
Sygnatura akt I C 152/23
Uzasadnienie
Powódka R. M. w pozwie skierowanym przeciwko T. M. (2) i T. M. (1) domagała się zapłaty kwoty 40.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 13 lipca 2022 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenia od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazano, że w dniu 28 stycznia 2021 r. w drodze do pracy, mimo zachowania ostrożności, powódka poślizgnęła się na śliskim i nieodśnieżonym chodniku przylegającym do nieruchomości położonej przy (...) i upadła. W centrum medycznym, do którego powódka została przewieziona, stwierdzono, że wskutek upadku doznała ona złamania podudzia łącznie ze stawem skokowym i złamania bocznego prawej goleni. Leczenie w poradni zakończyło się w dniu 19 lipca 2021 r. Proces leczenia był dla powódki bardzo uciążliwy. Nieprzerwanie przez ponad 2 miesiące zmuszona była nosić gips, co w sposób znaczący utrudniało jej normalne funkcjonowanie. Musiała korzystać z pomocy osób trzecich. Na skutek wypadku powódka odczuwała także dyskomfort psychiczny. Powódka stała się nerwowa, miała obniżone samopoczucie. Obecnie powódka odczuwa przeciążeniowe dolegliwości bólowe. Powódka ma trudności z chodzeniem po schodach. Powódka nie odzyskała sprawności sprzed wypadku, kuleje. Po wypadku powódka zgłosiła szkodę do (...) Banku S.A, Zakładu (...) oraz Zarządu Dróg i Zieleni w G.. W odpowiedzi na te zgłoszenia każdorazowo otrzymywała informację, że odpowiedzialność za utrzymanie chodnika w miejscu wypadku ponoszą właściciele nieruchomości położonej przy ul(...), którzy jednak odmówili zapłaty na rzecz powódki zadośćuczynienia, wskazując, że w miejscu zdarzenia chodnik nie stanowi części drogi publicznej. W niniejszej sprawie pozwani nie wypełnili obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu w czystości i porządku w gminach. Chodnik, na którym poślizgnęła się powódka był śliski i nieodśnieżony, co spowodowało wypadek powódki i uszczerbek na jej zdrowiu.
(pozew – k. 4-8, 41-45, pismo procesowe z dnia 09.02.2023 r. – k. 36)
Nakazem zapłaty wydanym w dniu 27 lutego 2023 r. G. Referendarz Sądowy Sądu Rejonowego w Sopocie uwzględnił żądanie pozwu w całości.
(nakaz zapłaty – k. 47)
Sprzeciwy od powyższego orzeczenia złożyli pozwani T. M. (1) oraz T. M. (2), wnosząc o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz każdego z pozwanych kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu sprzeciwów obaj pozwani wskazali, że poszkodowana według jej oświadczenia ulec miała wypadkowi na chodniku, na wysokości wejścia do oddziału (...) Banku w budynku przy ul. (...) w G.. Żaden z pozwanych, będących właścicielami nieruchomości przy ul. (...) w G. nie był odpowiedzialny za odśnieżanie wskazanego odcinka chodnika, na którym miało dojść do wypadku, albowiem miejsce wskazywane przez powódkę jako miejsce wypadku według nawet schematu dróg publicznych załączonego do pozwu nie jest drogą publiczną, jest to chodnik stanowiący dojście do dworca PKP. Nadto pozwani ustalili, że w miejscu wskazanym jako miejsce wypadku czynności odśnieżenia wykonuje (...) Sp. z o.o. – miejska spółka zajmująca się m.in. odśnieżaniem miasta i czynności te wykonywała zarówno przed przedmiotowym wypadkiem, jak i po nim. Mając na względzie powyższe pozwani wskazali na brak legitymacji biernej po stronie pozwanych. Pozwani wskazali, że powódka winna rozważyć skierowanie swojego roszczenia wobec Gminy Miasta G. bądź do podmiotów, którym zlecono wykonywanie usług w zakresie odśnieżania w miejscu, gdzie wypadek nastąpił. Niezależnie od wskazanych argumentów pozwani podnieśli, że dochodzona przez powódkę kwota zadośćuczynienia jest znacznie zawyżona i nieadekwatna wobec odniesionej przez powódkę szkody.
(sprzeciw pozwanych – k. 50-52v, 63-66)
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
T. M. (2) oraz T. M. (1) są współwłaścicielami nieruchomości gruntowej położonej w G. przy (...) jako właściciele bądź współwłaściciele lokali wyodrębnionych w tym budynku. W nieruchomości wyodrębnione są 4 lokale, w których prowadzona jest działalność usługowa.
(okoliczności niesporne, nadto dowód: wydruk z KW – k. 34, zeznania pozwanego T. M. (1) – k. 103-103v, zeznania pozwanego T. M. (2) – k. 103v)
W dniu 28 stycznia 2021 r. w godzinach rannych powódka R. M. zmierzała do swojego miejsca pracy – Urzędu Miasta w G.. Był to okres zimowy, powódka miała na nogach kozaki zimowe, na płaskim obcasie. Powódka szła od dworca PKP w stronę ulicy (...) chodnikiem przylegającym do nieruchomości położonej w G. przy ul. (...). Na wysokości wejścia do Oddziału (...) S.A. znajdującego się w tym budynku, powódka poślizgnęła się na oblodzonej nawierzchni i upadła.
Tego dnia nawierzchnia chodnika przylegającego do nieruchomości pozwanych przy ul. (...) w G. w miejscu upadku powódki była przysypana świeżym śniegiem, pod którym była miejscowo oblodzona. Było bardzo ślisko. Chodnik nie był posypany żadną substancją antypoślizgową, nie był też odśnieżony.
Miejsce, w którym doszło do upadku jest szczególnie często uczęszczane przez przechodniów. W zimie często zdarzało się, że w tym miejscu chodnik nie był dostatecznie odśnieżony, co powodowało, że było tam ślisko i niebezpiecznie. Bywało tak, że przechodnie musieli się trzymać ogrodzenia, aby bezpiecznie przejść przez ten kawałek chodnika.
Chodnik ten z jednej strony jest bezpośrednio położony przy granicy nieruchomości będącej współwłasnością pozwanych, a z drugiej jest bezpośrednio położony obok drogi gminnej prowadzącej do budynku G. (...) i stacji PKP. Nieruchomość pozwanych sąsiaduje z dwoma przejściami dla pieszych.
(dowód: karta wypadku – k. 26, oświadczenie – k. 27, mapa poglądowa wraz z wykazem ulic – k. 28-31, wydruk z mapy – k. 32, szczegóły działki – k. 33, zeznania świadka D. D. (2) – k. 100-100v, zeznania świadka D. C. – k. 100v-101v, przesłuchanie powódki R. M. – 101v-103, protokół oględzin – k. 110-110v)
Po upadku powódka nie mogła samodzielnie wstać. Pomocy R. M. udzielili pracownicy Urzędu Miasta G. oraz nieznani jej przechodnie, którzy doprowadzili powódkę do Urzędu Miasta G., skąd została przewieziona do Centrum Medycznego w G..
Powódce wykonano badanie RTG, które wykazało, że wskutek upadku doznała ona złamania podudzia łącznie ze stawem skokowym oraz złamania bocznego prawej goleni. Noga powódki została unieruchomiona w szynie gipsowej. Powódce przepisano leki przeciwbólowe i przeciwzakrzepowe, wystawiono zwolnienie lekarskie i skierowanie do poradni urazowo – ortopedycznej.
Powódka kontynuowała leczenie ambulatoryjne w poradni urazowo – ortopedycznej, do której musiała uczęszczać co dwa tygodnie. W dniu 29 marca 2022 r. powódce zdjęto gips a nogę unieruchomiono w ortezie. Powódka musiała wspomagać się wówczas także dwoma kulami ortopedycznymi. W dniu 26 kwietnia 2021 r. powódka została skierowana na rehabilitację, na którą uczęszczała w okresie od 28 czerwca 2021 r. do 19 lipca 2021 r. Na wizyty lekarskie czy rehabilitację powódka była dowożona publicznym transportem medycznym.
Leczenie w poradni urazowo – ortopedycznej zostało zakończone w dniu 19 lipca 2021 r.
(dowód: dokumentacja lekarska – k. 12-25, zeznania świadka D. D. (2) – k. 100-100v, zeznania świadka D. C. – k. 100v-101v, zeznania powódki R. M. – k. 101v-103)
Proces leczenia powódki był dla niej uciążliwy, zwłaszcza że był to także okres wzmożonej zachorowalności na V.-19. Przez ponad 2 miesiące powódka z powodu unieruchomienia złamanej nogi w gipsie, była faktycznie unieruchomiona. Musiała zasadniczo leżeć, z unieruchomioną nogą ułożoną powyżej linii serca. Jeśli powódka siedziała, czy wstawała, noga w gipsie puchła. Utrudniało jej to codzienne funkcjonowanie. R. M. nie była w stanie wykonywać tych wszystkich czynności, które wykonywała samodzielnie przed wypadkiem. Nie mogła się umyć, zrobić herbaty. W większości powódka leżała w łóżku. Zdana była na pomoc osób trzecich – córki i syna, którzy pomagali jej w codziennym dbaniu o higienę osobistą, w robieniu zakupów, przygotowywaniu posiłków, sprzątaniu czy też prowadzeniu gospodarstwa domowego.
Z uwagi na unieruchomienie nogi i towarzyszące temu dolegliwości bólowe powódka miała trudności z poruszaniem się. Ból, który powódka odczuwała promieniował w okolice miednicy i kręgosłupa, dlatego też starała się ograniczać ruch i zażywała leki przeciwbólowe. Z uwagi na konieczność długotrwałego noszenia gipsu a później ortezy powódka odczuwała silny świąd skóry, miała także problemy ze snem.
Dolegliwości bólowe oraz unieruchomienie spowodowało wyłączenie powódki z życia towarzyskiego na czas leczenia i rekonwalescencji. Przez ok. pół roku po zdarzeniu powódka, prócz wizyt lekarskich, praktycznie nie opuszczała swojego miejsca zamieszkania. Nie spotkała się ze znajomymi, nie chodziła na organizowane przez nich spotkania.
Na skutek wypadku powódka odczuwała także dyskomfort w sferze psychicznej. Z osoby dotąd samodzielnej, stała się osobą potrzebującą pomocy osób trzecich. Powódka martwiła się, że stanowi obciążenie dla osób bliskich. R. M. stała się osobą nerwową i miała obniżone samopoczucie. Była niepewna co do jej całkowitego wyleczenia i tego, czy powróci po upadku do pełnej sprawności fizycznej.
Powódka, pomimo podjętej rehabilitacji, nie powróciła do sprawności sprzed wypadku. Obecnie powódka odczuwa przeciążeniowe dolegliwości bólowe, noga często jest spuchnięta. Ma trudności z chodzeniem po schodach ze względu na ograniczenie ruchomości stawu skokowego prawego i ból stawu skokowego prawego po dłuższym wysiłku. Powódka w dalszym ciągu kuleje, po równym terenie i po schodach schodzi wyłącznie krokiem dostawnym, co powoduje u niej dyskomfort, poczucie wstydu, że blokuje drogę innym osobom.
Powódka odczuwa ból w nodze na zmianę pogody. Kiedy powódka chce udać się na spacer czy zakupy, stara się wybierać miejsca, w których znajduje się dużo ławek, aby mogła po drodze do celu usiąść i odpocząć.
(dowód: zeznania świadka D. D. (2) – k. 100-100v, zeznania świadka D. C. – k. 100v-101v, przesłuchanie powódki R. M. – 101v-103)
W chwili wypadku powódka miała 57 lat. Powódka jest wdową, ma dwoje dzieci. Do dnia dzisiejszego z powódką zamieszkuje jej syn, który pomaga jej w gospodarstwie domowym.
Powódka pracuje w Urzędzie Miasta G.. Przed wypadkiem, powódka w ramach pracy dodatkowej dostarczała na terenie G. korespondencję do różnych podmiotów i osób fizycznych. Był to cenny dodatek do jej zasadniczego wynagrodzenia. Korespondencję roznosiła od 20 lat. Po wypadku, z uwagi na trudności w poruszaniu się, powódka nie jest w stanie w dalszym ciągu wykonywać ww. czynności, co uszczupliło w sposób znaczący jej miesięczne dochody.
Bezpośrednio po wypadku powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim, co miało także wpływ na obniżenie wysokości otrzymywanego przez nią wynagrodzenia oraz obniżenie świadczenia w ramach tzw. „trzynastki”. Powódka otrzymała także mniejszą nagrodę za wykonywanie pracy.
(dowód: zeznania powódki R. M. – (...)-103)
W wyniku wypadku z dnia 28 stycznia 2021 r. powódka doznała złamania kostki bocznej goleni prawej. Złamanie należy traktować jako wygojone, kończynę dolną prawą jako usprawnioną. Opiniowana wróciła do sprawności po pół roku leczenia, czyli mówimy o uszczerbku długotrwałym. Procentowy uszczerbek na zdrowiu u powódki w związku z wypadkiem wynosi 4%.
(dowód: opinia biegłego sądowego z zakresu ortopedii Ż. O. – k. 131-134)
Po wypadku powódka zgłosiła szkodę do (...) Banku S.A., Zakładu (...) oraz Zarządu Dróg i Zieleni w G., jednakże każdorazowo otrzymywała informację, że odpowiedzialność za utrzymanie chodnika w miejscu wypadku ponoszą właściciele nieruchomości położonej w G. przy ul. (...).
(dowód: zeznania powódki R. M. – (...)-103)
Pismem z dnia 25 maja 2022 r. powódka wezwała pozwanych do zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 80.000 zł oraz odszkodowania w kwocie 10.000 zł w związku ze skutkami wypadku z dnia 28 stycznia 2021 r.
Pismem z dnia 13 lipca 2022 r. powódka ponownie wezwała pozwanych do zapłaty zadośćuczynienia.
Pismem z dnia 29 lipca 2022 r. pozwani odmówili zapłaty ww. kwot wskazując, że w miejscu zdarzenia chodnik nie stanowi części drogi publicznej.
(okoliczności niesporne)
W czasie kiedy pozwani stali się właścicielami nieruchomości przy ul. M. 16 w G. teren dworca PKP wyglądał zupełnie inaczej. W wyniku przebudowy dworca teren ten został znacząco obniżony. Od strony przejścia dla pieszych, w miejscu gdzie powódka uległa wypadkowi, znajduje się spadek do ronda. Po każdych opadach deszczu w tym miejscu gromadzi się nadmiar wody. Pozwani nie zgłaszali uwag do przebudowy. Na etapie przebudowy Centrum G. jak i dworca Gmina Miasta G. wystąpiła do pozwanych o zgodę na zajęcie fragmentu ich działki, ale do dnia dzisiejszego kwestie te nie zostały uregulowane ani przez Gminę Miasta G. ani przez pozwanych. Dopiero po zaistnieniu wypadku z udziałem powódki, pozwani wystąpili do Gminy Miasta G. o wyjaśnienie tej sytuacji.
(dowód: zeznania pozwanego T. M. (1) – k.103-103v, zeznania pozwanego T. M. (2) – k. 103v)
W trakcie zimy, w utrzymaniu w należytym stanie posesji przy ul. (...) w G., jak i części chodnika przed nieruchomością pozwanym pomaga doraźnie w razie potrzeby mężczyzna o imieniu T., który dorabia sobie w ten sposób do emerytury.
Pozwani byli przekonani, że za odśnieżanie i utrzymanie czystości na chodniku sąsiadującym z ich posesją przy ul. (...) w G. odpowiada (...) Sp. z o.o., bowiem widywali pracowników tej gminnej spółki odśnieżających także chodnik przylegający do ich posesji.
(dowód: zeznania pozwanego T. M. (1) – k.103-103v, zeznania pozwanego T. M. (2) – k. 103v)
Spółka (...) Sp. z o.o. w G. nie wykonuje odśnieżania i usuwania lodu z chodnika w okolicach przejścia dla pieszych znajdującego się bezpośrednio obok miejsca wskazanego przez powódkę jako miejsce wypadku tj. chodnik położony przed wejściem do siedziby Oddziału (...) Banku, przy granicy nieruchomości pozwanych (...) w G. bezpośrednio przy ul. (...).
(dowód: informacja – k. 86)
Sąd zważył co następuje:
Sąd ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci zeznań powódki, zeznań pozwanych T. M. (2) i T. M. (1), świadków D. D. (2) oraz D. C., dokumentów oraz opinii biegłego z zakresu ortopedii-traumatologii Ż. O..
Sąd dał wiarę dowodom w postaci dokumentacji medycznej dotyczącej historii leczenia powódki, gdyż autentyczność i wiarygodność tych dokumentów nie była kwestionowana. Urazy i okoliczności stwierdzone w tym dokumentach znajdują potwierdzenie w zeznaniach powódki, jak i w ustaleniach biegłego sądowego z zakresu ortopedii-traumatologii.
Sąd uznał za wiarygodną opinię biegłego sądowego z zakresu ortopedii-traumatologii i na jej podstawie ustalił zakres doznanych przez powódkę urazów wskutek wypadku z dnia 28 stycznia 2021 roku z punktu widzenia ortopedycznego, zakresu uszczerbku na zdrowiu powódki wskutek wypadku, zakresu obniżenia sprawności nogi powódki po wypadku oraz długotrwałych skutków urazu nogi u powódki po zaistnieniu zdarzenia. Sąd zważył, iż opinia została sporządzona przez biegłego sądowego dysponującego odpowiednią wiedzą specjalistyczną z zakresu medycyny, w szczególności z dziedziny ortopedii i traumatologii oraz doświadczeniem zarówno jako lekarza jak i biegłego sądowego. Biegły wydał opinię na podstawie dokumentacji medycznej dotyczącej leczenia powódki, która nie była w sprawie kwestionowana. Podstawy wydania opinii oraz wnioski zostały sformułowane w sposób jasny, precyzyjny i stanowczy. Wnioski opinii zostały w sposób wyczerpujący uzasadnione. Opinia była zupełna i w pełni odnosiła się do tezy dowodowej. Sąd zważył, że żadna ze stron nie kwestionowała opinii biegłego sądowego. Sąd także nie miał wątpliwości co do jej wiarygodności i przydatności do ustalenia obiektywnego stanu faktycznego niniejszej sprawy.
W ocenie Sądu na wiarę zasługują zeznania świadek D. D. (1), które były szczere, szczegółowe, rzeczowe. W zakresie okoliczności przebiegu i miejsca upadku powódki, zeznania świadka potwierdzają wersję wydarzeń opisaną przez powódkę R. M.. Świadek szczegółowo opisała zdarzenia z dnia 28 stycznia 2021 r., miejsce upadku powódki oraz stan chodnika, na którym powódka się poślizgnęła. Świadek potwierdziła, że powódka poślizgnęła się i upadła, idąc chodnikiem przylegającym do nieruchomości pozwanych, na wysokości wejścia do Oddziału (...) S.A. w G., przy rondzie. Świadek potwierdziła, że w miejscu gdzie powódka upadła było ślisko, nie było odśnieżone. Co więcej świadek zeznała, że jeszcze przed wypadkiem powódki zdarzało się, że chodnik przy wejściu do banku nie był należycie odśnieżony, wobec czego było tam ślisko i niebezpiecznie. Sama świadek, idąc do pracy, niejednokrotnie musiała uważać i przytrzymywać się płotu tak, aby się w tym miejscu nie poślizgnąć. Sąd zważył, iż świadek nie starała się wyolbrzymiać zaistniałego zdarzenia, ale jak najbardziej rzeczowo opisać zaobserwowane fakty. Stąd w ocenie Sądu, świadek D. D. (1), mimo że była zatrudniona w tym samym urzędzie co powódka, w czasie składania zeznań wykazywała bezstronność. Szczerość i wiarygodność jej wypowiedzi nie budziła wątpliwości Sądu.
Także zeznania świadka D. C. Sąd uznał za wiarygodne w całości. Co prawda świadek nie była bezpośrednim świadkiem upadku powódki, tym niemniej świadek w sposób szczegółowy opisała miejsce, w którym zastała leżącą powódkę bezpośrednio po upadku. Miejsce opisywane przez świadka jako miejsce upadku powódki zostało określone w sposób potwierdzony w zeznaniach świadek D. D. (1) oraz powódki R. M.. Świadek potwierdziła także, że w dacie wypadku powódki, na chodniku widoczne było błoto pośniegowe, a na nim spoczywający świeży śnieg. Z zeznań świadka wynika także, że nie zaobserwowała ona wcześniej, by chodnik przy nieruchomości pozwanych odśnieżany był przez służby miejskie. W tym zakresie również zeznania świadek D. C. znajdują potwierdzenie w zeznaniach D. D. i powódki. Brak było podstaw do odmowy zeznaniom tym wiarygodności.
Sąd uwzględnił również zeznania powódki R. M., które były rzeczowe i szczere. Co do przebiegu zdarzenia i doznanych w czasie wypadku obrażeń i sposobu leczenia, zeznania powódki znalazły potwierdzenie w dokumentacji medycznej i zeznaniach świadków D. D. (1) oraz D. C.. W zakresie, w jakim powódka w swoich zeznaniach opisywała doznane wskutek zdarzenia dolegliwości bólowe, proces leczenia, zeznania powódki znalazły potwierdzenie w dokumentacji medycznej przedłożonej do akt sprawy oraz opinii biegłego z zakresu ortopedii. Powódka podawała konkretne czynności, które są dla niej utrudnione lub wywołują ból. Sąd nie miał podstaw do kwestionowania zeznań powódki w zakresie w jakim wskazywała ona, że po wypadku musiała zdać się na pomoc osób trzecich – swoich dzieci. Doświadczenie życiowe wskazuje, że konieczność unieruchomienia nogi w odcinku podudziowym z pewnością utrudniało powódce funkcjonowanie i spowodowało, że potrzebowała ona pomocy bliskich w wykonywaniu podstawowych czynności życia codziennego takich jak mycie, robienie zakupów, sprzątanie, gotowanie. Sąd uwzględnił także zeznania powódki w zakresie, w jakim wskazywała na obniżenie jej możliwości zarobkowania i obniżenie wynagrodzenia w okresie zwolnienia lekarskiego, bowiem brak było podstaw do odmowy zeznaniom tym wiarygodności. W ocenie Sądu powódka nie starała się wyolbrzymić swojej krzywdy, relacjonowała następstwa wypadku w sposób rzeczowy, konkretny.
Sąd pominął dowód z zeznań świadka W. B. – dyrektora ds. technicznych firmy (...) Sp. z o.o. na okoliczność dokonywania przez spółkę odśnieżania i usuwania lodu w okolicach przejścia dla pieszych znajdującego się bezpośrednio obok miejsca wskazanego przez powódkę jako miejsce wypadku, albowiem w ocenie Sądu zeznania te pozostawały bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszego postępowania i przyczyniłyby się jedynie do niepotrzebnego przedłużenia toczącego się postępowania. Po pierwsze, sama okoliczność, na którą świadek miałby być przesłuchany, nie była istotna dla rozstrzygnięcia sprawy. Okoliczność, czy pracownicy spółki (...) wykonywali faktycznie jakieś czynności związane z utrzymaniem chodnika przy posesji pozwanych, nie miał znaczenia dla oceny obowiązku pozwanych do utrzymywania w należytym stanie chodnika znajdującego się przy ich posesji. Nadto, Sąd na wniosek strony pozwanej zwracał się do (...) Sp. z o.o. o informację, czy Spółka wykonuje czynności odśnieżania i usuwania lodu z chodnika w okolicach przejścia dla pieszych znajdującego się bezpośrednio obok miejsca wskazanego przez powódkę jako miejsce wypadku. Z informacji przekazanej przez W. B. działającego jako reprezentant firmy (...) Sp. z o.o. w G. wynika, że spółka ta nie wykonuje odśnieżania i usuwania lodu z chodnika w okolicach przejścia dla pieszych znajdującego się bezpośrednio obok miejsca wskazanego przez powódkę jako miejsce upadku (chodnik położony przed wejściem do siedziby Oddziału (...) Banku, przy granicy nieruchomości pozwanych ul. (...) w G. bezpośrednio przy ul. (...)). Zatem przeprowadzanie dowodu z przesłuchania W. B. w charakterze świadka na te same okoliczności, które zostały już wykazane dokumentem – oświadczeniem (...) Sp. z o.o. – było niecelowe i zbędne.
Sąd uznał za wiarygodne zeznania pozwanych T. M. (2) oraz T. M. (1) w zakresie, w jakim potwierdzili oni, że są właścicielami nieruchomości położonej w G. przy ul(...), bowiem okoliczność ta była niesporna oraz została potwierdzona wydrukiem z elektronicznej księgi wieczystej jednego z lokali znajdujących się w tym budynku. Sąd uwzględnił zeznania pozwanego T. M. (1) w zakresie, w jakim wskazywał on, że widział on pracowników (...) Sp. z o.o., odśnieżających teren chodnika od wyjścia z (...) do ronda i przejścia dla pieszych. Natomiast z tej obserwacji pozwanego Sąd nie mógł wywieść, że (...) Sp. z o.o. był odpowiedzialny za odśnieżanie chodnika przy posesji pozwanych. Pozwani nie przedstawili żadnej umowy, powierzającej czynność dbania o utrzymanie czystości i porządku na chodniku przy ich posesji tej spółce i nie wskazali innej podstawy prawnej przejścia tej odpowiedzialności na (...) Sp. z o.o. Z informacji nadesłanej przez firmę (...) Sp. z o.o. w G. wynika, że spółka ta nie wykonuje czynności odśnieżania i usuwania lodu z chodnika w okolicach przejścia dla pieszych znajdującego się bezpośrednio obok miejsca wypadku (k. 86). Z informacji tej wynika jednoznacznie, że spółka ta nie odśnieża i nie usuwa lodu z chodnika przylegającego do nieruchomości pozwanych, a więc nie prowadzi w sposób systemowy, zorganizowany, zaplanowany takich czynności. Sąd dał wiarę pozwanym, iż doraźnie zlecają oni prace odśnieżania chodnika przy posesji panu T.. Wprawdzie z zeznań świadek D. i C. wynika, że nie widziały one nigdy, by ktoś odśnieżał chodnik przy posesji pozwanych, a jedynie osobę pracującą na terenie posesji pozwanych, ale obie panie świadek obserwowały to miejsce tylko w określonych porach dnia, mogły nie trafić akurat na czas pracy pana T.. Jednak z zeznań pozwanych nie wynikało, że mają opracowany system dbania o utrzymania czystości i bezpiecznego stanu chodnika przylegającego do ich posesji. Wskazali oni na fakt korzystania z doraźnej pomocy pana T., fakt posiadania środków uszorstniających. Jednocześnie i w sprzeciwie, i w swoich zeznaniach wskazywali na to, że nie poczuwają się do obowiązku dbania o teren chodnika przylegający do ich nieruchomości, ponieważ nie jest to fragment drogi publicznej, jest dojście do dworca oraz inne podmioty są odpowiedzialne za jego utrzymanie. Nie kwestionując więc tego, że doraźnie pozwani zlecali osobie trzeciej odśnieżenie chodnika przy ich posesji, to przekonanie pozwanych, iż nie odpowiadają oni za utrzymanie tego chodnika skutkowało tym, iż nie dbali oni o jego stan w sposób systematyczny, zorganizowany, nie zlecili też wykonywania tego obowiązku w ich imieniu profesjonalnemu podmiotowi.
W świetle tak ocenionego materiału dowodowego, Sąd uznał, iż żądanie powódki R. M. zasługiwało na uwzględnienie w całości.
Powódka R. M. domagała się zasądzenia na jej rzecz solidarnie od pozwanych T. M. (2) oraz T. M. (1) kwoty 40.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 13 lipca 2022 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za uszczerbek na zdrowiu oraz doznaną krzywdę w związku z poślizgnięciem się powódki na chodniku przylegającym do nieruchomości pozwanych, położonej w G. przy ul. (...).
Okolicznością sporną w niniejszej sprawie była kwestia odpowiedzialności pozwanych za zdarzenie, faktyczny przebieg zdarzenia oraz wysokość należnego powódce zadośćuczynienia.
Pozwani wskazywali w pierwszej kolejności, że nie posiadają legitymacji biernej do występowania w niniejszej sprawie w charakterze pozwanych, albowiem to nie oni byli zobowiązani do utrzymywania w należytym stanie chodnika przylegającego do ich nieruchomości. Pozwani stali na stanowisku, że są zwolnieni z odpowiedzialności odszkodowawczej z uwagi na wykonywanie prac polegających na prawidłowym utrzymaniu chodnika przez spółkę (...) Sp. z o.o. w G. zarówno przed wypadkiem jak i po jego zaistnieniu. Podnosili także, że powódka winna kierować swoje roszczenia przeciwko Gminie Miasta G., bowiem ponosi ona odpowiedzialność za szkodę wynikającą z nieuprzątnięcia m.in. śniegu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości w razie nienależytego sprawowania nadzoru nad wykonaniem przez właściciela obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Istotę sporu w niniejszej sprawie stanowiło zatem ustalenie, czy i w jakim miejscu doszło do wypadku opisanego przez powódkę, a jeżeli tak, to kto ponosi odpowiedzialność za poniesioną przez nią szkodę. W dalszej kolejności Sąd był zobowiązany ocenić zasadność żądania powódki, która domagała się zasądzenia od pozwanych na swoją rzecz kwoty 40.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy.
Fakt, że pozwani T. M. (2) i T. M. (1) są właścicielami nieruchomości gruntowej położonej w G. przy ul. (...), przy której doszło do zdarzenia, nie był w sprawie sporny. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że w dniu 28 stycznia 2021 roku - w godzinach porannych - powódka R. M., idąc chodnikiem przylegającym do nieruchomości położonej w G. przy ul. (...) poślizgnęła się i upadła. Zdarzenie miało miejsce na chodniku, na wysokości bramki znajdującej się przed wejściem do Oddziału (...) Banku S.A. Chodnik ten z jednej strony jest bezpośrednio położony przy granicy nieruchomości będącej współwłasnością pozwanych, a z drugiej obok drogi gminnej – ronda oraz ulicy (...). W ocenie Sądu zaistnienie zdarzenia powodującego szkodę zostało dostatecznie przez stronę powodową udowodnione. Miejsce zdarzenia zostało potwierdzone w zeznaniach powódki oraz zeznaniach świadków D. C. i D. D., które widziały powódkę leżącą na miejscu zdarzenia po upadku oraz oględziny miejsca zdarzenia. W ocenie Sądu zeznania te były wiarygodne i oddawały rzeczywisty przebieg zdarzenia z dnia 28 stycznia 2021 r. Sąd zdaje sobie sprawę, że powódka zgłosiła się do pozwanych z roszczeniem dopiero po dłuższym okresie czasu od momentu zaistnienia zdarzenia z jej udziałem, wobec czego nie była możliwa weryfikacja monitoringu przy budynku i utrudniło to pozwanym obronę, niemniej jednak sam fakt opóźnienia w zgłoszeniu zdarzenia nie czyni niewiarygodnym zgłoszenia, zeznań powódki jak i tego, że do zdarzenia doszło w miejscu wskazywanym przez powódkę jak i m.in. świadka D. D. (1), która była bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Odległość czasowa między zdarzeniem, a zgłoszeniem szkody pozwanym wynikała z tego, że powódka początkowo zajęta była procesem leczenia i rehabilitacji, a także z tego, że poszukiwała ona osób odpowiedzialnych za utrzymanie chodnika w należytym stanie i zgłaszała szkodę kolejno do (...) S.A., Zakładu (...) oraz Zarządu Dróg i (...) w G.. Ponieważ po zgłoszeniu szkody tym podmiotom powódka otrzymała informację, że odpowiedzialność za utrzymanie chodnika w miejscu wypadku ponoszą właściciele nieruchomości położonej w G. przy ul(...), to dopiero wówczas skierowała do pozwanych żądanie naprawienia jej szkody niemajątkowej będącej skutkiem upadku. Mając na względzie powyższe ustalenia Sąd przyjął, że w dniu 28 stycznia 2021 r. w miejscu opisywanym przez powódkę doszło do zdarzenia, w wyniku którego R. M. poślizgnęła się na chodniku przyległym do nieruchomości pozwanych, doznając urazu nogi prawej.
W ocenie Sądu powódka wykazała również podstawy odpowiedzialności pozwanych za szkodę związaną ze zdarzeniem z dnia 28 stycznia 2021 roku. Odpowiedzialność pozwanych opierała się na zasadzie winy i objęta była dyspozycją art. 415 k.c.
Stosownie od przepisu art. 415 k.c. kto z winy swojej wyrządził drugiemu szkodę zobowiązany jest do jej naprawienia. Przesłankami pozwalającymi na przyjęcie powyższej odpowiedzialności są: powstanie szkody, zdarzenie, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy oraz związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem a szkodą – tj. szkoda ma być zwykłym następstwem zdarzenia.
Zgodnie z art. 5 ust 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie i porządku przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taką drogę uznaje się wydzieloną część drogi publicznej przeznaczoną do ruchu pieszych położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości; właściciel nieruchomości nie jest obowiązany do uprzątnięcia drogi dla pieszych, na której jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych. Zgodnie z tą ustawą przez właścicieli rozumie się również współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 05.11.1997 r. stwierdził zgodność tego przepisu z Konstytucją (K 22/97, OTK 1997. Nr 3-4. Poz. 41), wskazując, że wprowadzenie tego rodzaju rozwiązania jest niezbędne dla zapewnienia właściwej ochrony interesu społecznego. Nie istnieje bowiem równie efektywny sposób zapewnienia porządku na chodnikach przylegających do nieruchomości, jak nałożenie obowiązku na podmioty, które bezpośrednio faktycznie władają nieruchomością. Obowiązek nałożony ustawą na właściciela nieruchomości jest obowiązkiem ustawowym i nie ma do niego zastosowania konstrukcja zadania zleconego z zakresu władzy publicznej z uwzględnieniem zasady solidarnej odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę (vide uchwała Sądu Najwyższego z 24.11.2017 r. w sprawie III CZP 38/17).
Sąd ustalił, że do wypadku doszło na chodniku, który przylega do nieruchomości położonej w G. przy ul. (...), której współwłaścicielami są pozwani. Ta część chodnika jest częścią drogi publicznej, bowiem sąsiaduje z jezdnią ronda oraz ulicą (...). W tym miejscu, w którym doszło do upadku powódki nie ma wydzielonych miejsc parkingowych. Miejsca parkingowe są wydzielone wzdłuż ulicy (...), ale w innej jej części. W ocenie Sądu, przesądza to o tym, iż pozwani jako właściciele nieruchomości sąsiadującej z chodnikiem przy ul. (...) i rondzie winni zapewnić utrzymanie i porządek przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż ich nieruchomości.
Argumentacja pozwanych, którzy wskazywali w sprzeciwie od nakazu zapłaty, że obowiązek odśnieżania fragmentu chodnika, na którym doszło do wypadku został zlecony przez Gminę Miasta G. podmiotowi zewnętrznemu tj. spółce (...) Sp. z o.o., która to spółka zajmowała się m.in. odśnieżaniem miasta, nie zasługiwała na uwzględnienie. W ocenie Sądu faktyczne wykonywanie czynności sprzątania chodnika przez spółkę (...) Sp. z o.o. czy też inny podmiot zewnętrzny nie zwalnia właścicieli nieruchomości z obowiązku utrzymywania czystości na fragmencie chodnika, przylegającym do ich nieruchomości. Zwolnienie takie dotyczyłoby sytuacji, w której pozwani w ramach zawartej umowy powierzyliby profesjonalnemu podmiotowi wykonywanie tego obowiązku za nich (art. 429 k.c.). Z taką sytuacją w tej konkretnej sprawie nie mieliśmy natomiast do czynienia. Postępowanie dowodowe nie wykazało również, by Gmina Miasta G. zwolniła właścicieli nieruchomości z ustawowego obowiązku utrzymania czystości chodników, na podstawie uchwały rady miasta, stanowiącej akt prawa miejscowego. W miejscu w którym doszło do zdarzenia nie ma także wyznaczonych miejsc parkingowych, w związku z tym pozwani nie byli zwolnieni z obowiązku utrzymania chodnika w czystości. Przylega on do drogi publicznej, ronda i dróg dojazdowych/wyjazdowych, więc jest chodnikiem, za który powinni oni odpowiadać i utrzymywać go w czystości.
W ocenie Sądu także powoływanie się przez pozwanych na odpowiedzialność Gminy Miasta G. za szkodę wynikającą z nieuprzątnięcia błota, śniegu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości w ramach sprawowania nadzoru nad wykonywaniem przez właściciela obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 pkt. 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, nie zwalniało pozwanych jako właścicieli nieruchomości z odpowiedzialności za utrzymanie chodnika w należytym stanie. Odpowiedzialność Gminy Miasta G. niewątpliwie istnieje, ale jest solidarna z właścicielami, a nie wyłączająca odpowiedzialność właścicieli nieruchomości sąsiadującej z chodnikiem.
W ocenie Sądu materiał dowodowy zgromadzony w sprawie pozwolił na ustalenie, że pozwani T. M. (2) i T. M. (1) nie dopełnili obowiązku nienależytego zimowego utrzymania tego terenu chodnika przylegającego do ich posesji, wskutek czego powódka poślizgnęła się na oblodzonej nawierzchni i upadła. Obowiązek utrzymania czystości, w tym odśnieżania, nie ma charakteru absolutnego. W warunkach zimowych, przy pojawiających się co chwila opadach, nie jest obiektywnie możliwe utrzymanie stanu nawierzchni chodników i dróg dojazdowych na danym terenie w stanie odśnieżonym bez przerwy. Prace z zakresu odśnieżania i uszorstniania powinny być prowadzone regularnie, systematycznie, w miarę potrzeb, w celu zapobiegania powstaniu długotrwałych oblodzeni i skorup śnieżnych i udrożniania ciągów komunikacyjnych. Z zeznań powódki oraz świadków C. i D. wynikało, że w miejscu zdarzenia na chodniku był świeży śnieg, pod którym nawierzchnia chodnika była oblodzona, śliska. Nie było widocznych śladów jej odśnieżania, nie była posypana żadnymi środkami uszorstniającymi. Świadczy to o tym, że nawierzchnia chodnika w dniu zdarzenia nie była należycie utrzymana. Oblodzenie pod świeżym śniegiem wskazuje też na to, iż obowiązek należytego utrzymania nawierzchni chodnika nie był wykonywany nie tylko tuż przed zdarzeniem, ale przez dłuższy czas. Sąd wziął pod uwagę, iż z twierdzeń pozwanych zawartych w sprzeciwie oraz z zeznań pozwanych wynikało, że byli oni przeświadczeni, że odśnieżaniem chodnika w pobliżu ich posesji zajmują się służby gminne. Dlatego obowiązek utrzymania chodnika w należytym stanie wykonywali oni za pośrednictwem pana T. jedynie czasami, doraźnie, a nie w sposób zaplanowany, zorganizowany. W ocenie Sądu pozwala to na przyjęcie, że pozwani co do zasady obowiązku utrzymania przedmiotowego chodnika w należytym stanie nie wykonywali. Pozwani nie wykazali, że dbają o utrzymanie porządku na tym fragmencie chodnika i że dbali o to w okresie zdarzenia. Co więcej z zeznań świadka D. D. (1) wynika, że w zimie często zdarzało się, że w tym miejscu chodnik wielokrotnie nie był dostatecznie odśnieżony, co powodowało że było tam ślisko i niebezpiecznie. Bywało tak, że świadek musiała trzymać się ogrodzenia, aby bezpiecznie przejść przez ten kawałek chodnika. Powyższe wskazuje, że już przed zdarzeniem chodnik przylegający do nieruchomości pozwanych nie był utrzymywany w należytym stanie. Dlatego w ocenie Sądu można było przypisać pozwanym nienależyte wykonywanie obowiązku utrzymania chodnika przylegającego do ich nieruchomości przy ul. (...) w G. w okresie zimowym, zawinione przez nich.
Sąd ustalił, że w następstwie przedmiotowego wypadku R. M. poniosła szkodę na osobie, zarówno o charakterze majątkowym, jak i niemajątkowym. Niniejszym pozwem powódka dochodziła zadośćuczynienia za doznaną szkodę w kwocie 40.000 zł.
Zgodnie z art. 444 § 1 zdanie 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty, a na podstawie art. 445 § 1 k.c. w takim wypadku sąd może również przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Ustalając wysokość zadośćuczynienia pieniężnego, Sąd winien na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenić przede wszystkim zakres doznanej przez poszkodowaną krzywdy, która obejmuje zarówno uszczerbek na zdrowiu, cierpienie fizyczne, ból, jak i następstwa w jej samopoczuciu i sposobie funkcjonowania. Funkcja kompensacyjna zadośćuczynienia oznacza, że ma ono prowadzić do przezwyciężenia przykrych doznań, a więc służyć pełniejszemu zaspokojeniu potrzeb i pragnień pokrzywdzonego. W orzecznictwie wskazuje się, że przy oznaczeniu zakresu wyrządzonej krzywdy należy uwzględnić: rodzaj naruszonego dobra, zakres (natężenie i czas trwania) naruszenia, trwałości skutków naruszenia i stopnia ich uciążliwości (por. np. wyrok SN z 20 kwietnia 2006 r., IV CSK 99/05, LEX nr 198509), a także okoliczności indywidualne, związane z pokrzywdzonym (np. sytuacja rodzinna, wiek pokrzywdzonego - por. np. wyrok SN z 22 czerwca 2005 r., III CK 392/04, LEX nr 177203; wyrok SN z 22 sierpnia 1977 r., II CR 266/77, LEX nr 7980). Zadośćuczynienie musi przedstawiać pewną ekonomicznie odczuwalną wartość – wysokość ta jednak nie może być jednak nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc powinna być utrzymana w rozsądnych granicach.
Z ustaleń Sadu w niniejszej sprawie wynika, że wskutek zdarzenia z dnia 28 stycznia 2021 r. u powódki doszło do złamania kostki bocznej, skutkującego trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Na podstawie opinii biegłego sądowego z zakresu ortopedii Sąd ustalił, że uszczerbek powódki na zdrowiu był długotrwały, a procentowy uszczerbek na zdrowiu u powódki w związku z wypadkiem wynosi 4%. Z powodu tego urazu prawa kończyna powódki została unieruchomiona na około 2 miesiące w gipsie podudziowym, co wiązało się ze znacznym ograniczeniem jej samodzielności w wykonywaniu codziennych czynności życiowych. Powódka doznawała także silnych dolegliwości bólowych, co w zasadzie uniemożliwiało jej poruszanie się. Z zeznań powódki wynika, że przez pierwsze tygodnie była unieruchomiona, wymagała reżimu łóżkowego, pomocy osób trzecich, cierpiała z powodu silnego bólu. Powódka wymagała leczenia rehabilitacyjnego. Proces leczenia i rehabilitacji był również przedłużony. Około półroczny proces dochodzenia powódki do względnej sprawności wiązał się niewątpliwie ze znacznymi dolegliwościami oraz ograniczeniami w poruszaniu się, które stanowi przecież jedną z podstawowych czynności życiowych sprawnego, samodzielnego człowieka. Powódka nie była w stanie wykonywać samodzielnie żadnych czynności życia codziennego, co było dla niej źródłem zawstydzenia, skrępowania i frustracji. Mimo wygojenia złamania i zakończenia leczenia ortopedycznego, skutki urazu są trwałe, trwale zmniejszyły aktywność fizyczną powódki. Bezspornym pozostaje, iż powódka przeżywała cierpienia fizyczne, odczuwając ból oraz dyskomfort związany z doznanym urazem, przebywaniem w placówkach medycznych (konsultacje medyczne, badania), a następnie całkowitym uzależnieniem od opieki osób trzecich w okresie po hospitalizacji. Ponieważ w tym okresie trwała pandemia V.-19, korzystanie z pomocy specjalistów, dostęp do świadczeń medycznych był ograniczony, a także wiązał się z ryzykiem zachorowania na koronawirusa, co musiało wiązać się dla powódki z dodatkowym stresem. Doznany przez powódkę uraz, konieczność podejmowania długotrwałego procesu leczenia i rehabilitacji, a także brak odzyskania całkowitej sprawności kończyny dolnej wpłynął także na ograniczenie działalności zawodowej powódki. W trakcie przebywania przez nią na zwolnieniu lekarskim, otrzymywała ona pomniejszone wynagrodzenie, niższą nagrodę pieniężną i niższą trzynastkę. Po powrocie do pracy powódka nie była taka sprawna jak przed wypadkiem i zrezygnowała z wykonywania dodatkowego zatrudnienia – roznoszenia korespondencji na terenie G., które podejmowała przez ostatnich 20 lat.
Następstwa wypadku u powódki dotyczą nie tylko sprawności ruchowej, ale także jej sfery psychicznej. Dolegliwości bólowe oraz unieruchomienie spowodowało wyłączenie powódki z życia towarzyskiego na czas leczenia i rekonwalescencji. Przez ok. pół roku po zdarzeniu powódka, prócz wizyt lekarskich, praktycznie nie opuszczała swojego miejsca zamieszkania. Nie spotkała się ze znajomymi, nie chodziła na organizowane przez nich spotkania. Z osoby dotąd samodzielnej, stała się osobą potrzebującą pomocy osób trzecich. Powódka martwiła się, że stanowi obciążenie dla osób bliskich. R. M. stała się osobą nerwową i miała obniżone samopoczucie. Była niepewna co do jej całkowitego wyleczenia i tego, czy powróci po wypadku do pełnej sprawności fizycznej. Obecnie fakt, że powódka nie powróciła do sprawności sprzed wypadku, także powoduje u niej dyskomfort, zwłaszcza jak przebywa w miejscu pracy. Powódka w dalszym ciągu kuleje, po nierównym terenie i po schodach schodzi wyłącznie krokiem dostawnym.
Uwzględniając wyżej przytoczone kryteria, przy poszanowaniu kompensacyjnego charakteru roszczenia opartego o art. 445 § 1 k.c. i dyrektywy utrzymania zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, Sąd uznał, iż żądana łącznie tytułem zadośćuczynienia kwota 40.000 zł jest kwotą odpowiednią w stosunku do rozmiaru doznanej przez powódkę krzywdy w sferze fizycznej i psychicznej. Sąd zważył, że każde ograniczenie w sprawności człowieka wywołuje reperkusje w dalszym życiu człowieka. Podejmowane po wypadku zabiegi usprawniające nigdy do końca nie przywracają człowieka do sprawności sprzed wypadku. Kwota 40.000 zł nie wydaje się być kwotą wygórowaną, zwłaszcza jeśli odniesie się ją do aktualnych kosztów życia i kosztów rehabilitacji. W ocenie Sądu tak ustalona kwota przedstawia dla powódki ekonomicznie odczuwalną wartość, ale nie jest również rażąco wygórowana i nie prowadzi do nieuzasadnionego przysporzenia w jej majątku. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe okoliczności oraz rozmiar poniesionych przez powódkę cierpień, Sąd uznał za uzasadnione zasądzenie na jej rzecz zadośćuczynienia w żądanej wysokości 40.000 złotych.
Z powyższych względów Sąd na podstawie art. 445 § 1 k.c., zasądził solidarnie od pozwanych T. M. (2) i T. M. (1) na rzecz powódki kwotę 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia, o czym orzekł w pkt. I sentencji wyroku.
Żądanie zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 13 lipca 2022 r. było uzasadnione na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. oraz art. 455 k.c. Powódka już na etapie przedprocesowym tj. w dniu 13 lipca 2022 r. wzywała pozwanych do zapłaty na jej rzecz stosownego zadośćuczynienia, jednakże bezskutecznie. Wobec tego, od dochodzonej pozwem kwoty Sąd zasądził odsetki zgodnie z żądaniem pozwu tj. od dnia 13 lipca 2022 roku uwzględniając z jednej strony fakt, że pozwani zostali wcześniej niż wszczęto niniejsze postępowanie powiadomieni o zaistniałym wypadku, a z drugiej treść art. 321 § 1 k.p.c. Całość dolegliwości związanych z wypadkiem wystąpiła bowiem u powódki w okresie poprzedzającym złożenie niniejszego pozwu i były one znane pozwanym.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania. Powództwo zostało uwzględnione w całości, dlatego też za stronę przegrywającą i zobowiązaną do zwrotu kosztów stronie przeciwnej, byli pozwani. Na koszty poniesione przez powódkę składało się: opłata od pozwu w kwocie 2.000 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł, wynagrodzenie pełnomocnika powódki w osobie radcy prawnego w kwocie 3.600 zł oraz wykorzystana na poczet wynagrodzenia biegłego sądowego zaliczka w kwocie 940,27 zł. Łącznie powódka poniosła koszty sądowe w kwocie 6 557,27 zł i taką też kwotę Sąd zasądził solidarnie od pozwanych na rzecz powódki z tytułu zwrotu kosztów procesu, zasądzając również na podstawie art. 98 § 1
1 k.p.c. od tej kwoty odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
W niniejszej sprawie powódka uiściła zaliczkę na poczet opinii biegłego sądowego w kwocie 1.000 zł. Wynagrodzenie biegłego sądowego Ż. O. wyniosło 940,27 zł i zostało pokryte z zaliczki uiszczonej przez powódkę. Dlatego też w pkt. III wyroku Sąd nakazał zwrócić powódce ze Skarbu Państwa kwotę 59,73 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego sądowego.
Hasła tematyczne: Zadośćuczynienie
575 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 13 marca 2025 r.
- Portal: 9 października 2026 r. W serwisie od 14 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.