- Sygnatura akt
- I C 40/26
- Sąd
- Sąd Rejonowy w Słupcy
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 29 czerwca 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Żądanie pozwu
- 9838 zł
- Opublikowano w portalu
- 1 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Ubezpieczyciel dopłaci spółce 1262 zł za auto, bez zwrotu kosztów prywatnej wyceny
Przejdź do orzeczenia, 17 min czytania
Spór
Spółka będąca cesjonariuszem domagała się od ubezpieczyciela OC sprawcy 1802 zł odszkodowania za uszkodzony samochód, w tym kosztów prywatnej wyceny. Ubezpieczyciel twierdził, że wypłacona kwota w pełni rekompensuje szkodę.
Ustalenia sądu
Sąd przyjął, że doszło do szkody całkowitej, a wartość pojazdu przed szkodą wynosiła 15 000 zł, a pozostałości 3 100 zł. Wcześniej wypłacono łącznie 9838 zł.
Rozstrzygnięcie
Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki 1262 zł z odsetkami ustawowymi od 15.12.2025 r. do dnia zapłaty, w pozostałym zakresie powództwo oddalił, a na rzecz powódki zasądził 973 zł kosztów procesu.
Dlaczego
Koszt prywatnej ekspertyzy poniesiony przez cesjonariusza po zawarciu cesji nie stanowi szkody poszkodowanego i nie był celowy ani ekonomicznie uzasadniony. Dopłata wynika z różnicy między wyliczoną szkodą a kwotą już wypłaconą.
Dla firm
Koszt prywatnej wyceny zleconej przez cesjonariusza po zawarciu umowy cesji nie wchodzi w szkodę poszkodowanego, więc cesja nie przenosi prawa do jego zwrotu od ubezpieczyciela. Przy szkodzie całkowitej odszkodowanie to różnica między wartością pojazdu a wartością pozostałości.
Więcej o sprawie
Poszkodowany po szkodzie całkowitej naprawił samochód z własnych środków, a pojazd nadal jest użytkowany. Odszkodowanie sąd liczył od wartości auta sprzed zdarzenia.
W konsekwencji koszt sporządzenia prywatnej ekspertyzy poniesiony przez cesjonariusza wierzytelności nie stanowi szkody podlegającej kompensacie przez pozwanego ubezpieczyciela.
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Żądanie pozwu
- 9838 zł
- Sąd
- Sąd Rejonowy w Słupcy, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I C 40/26
Treść orzeczenia około 17 minut czytania
Sygn. akt
I C 40/26
WYROK
W I M I E N I U
R Z E C Z Y P O S P O L I T E J P O L S K I E J
Dnia 29 czerwca 2026 r.
Sąd Rejonowy w Słupcy, I Wydział Cywilny
w składzie następującym
Przewodniczący: Sędzia Piotr Kuś
Protokolant: st. sekr. sąd. Iwona (...)
po rozpoznaniu w dniu 29 czerwca 2026 r. w T.
na rozprawie
sprawy z powództwa:
(...) spółka z o.o. w W.
przeciwko:
(...) S.A. w Z.
o zapłatę
I. zasądza od pozwanego
(...) Zakładu (...) S.A. w Z.
na rzecz powoda
(...) spółka z o.o. w W.
kwotę
1 262 ( tysiąc dwieście sześćdziesiąt dwa ) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia
15.12.2025 r. do dnia zapłaty
II. w pozostałym zakresie powództwo oddala
I. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę
973 ( dziewięćset siedemdziesiąt trzy ) zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty
Sędzia Piotr Kuś
Sygn. akt I C 40/26
Uzasadnienie
Powód (...) spółka z o.o. w W. wystąpił przeciwko (...) S.A. w Z. z powództwem o zapłatę kwoty
1 802,00 zł tytułem odszkodowania za uszkodzenie pojazdu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, a nadto zasądzenie kosztów procesu.
W uzasadnieniu pozwu powód podniósł, iż w dniu 02.10.2025 r. doszło do zdarzenia, w wyniku którego uszkodzeniu uległ samochód osobowy marki H. o nr rej. (...). Winnym był kierowca, którego pojazd był ubezpieczony u pozwanego. Tym samym podmiotem odpowiedzialnym zobowiązanym do wypłaty odszkodowania jest pozwany. Poszkodowany otrzymał kwotę
9 638,00 zł, tytułem odszkodowania, zgodnie z wyceną strony pozwanej. Poszkodowany dokonał przeniesienia wierzytelności wobec strony pozwanej na rzecz powoda w ramach zawartej umowy cesji wierzytelności. Powód wskazał, że jest to tylko część należnej kwoty odszkodowania. Ponieważ pozwany nie wypłacił żądanego odszkodowana, konieczne było wystąpienie na drogę sądową.
Pozwany złożył odpowiedź na pozew i wniósł o oddalenie powództwa w całości.
W uzasadnieniu wskazał, iż poszkodowana otrzymała już należne odszkodowanie. Tym samym zdaniem pozwanego kwota dotychczas wypłacona w pełni rekompensuje powstałą szkodę.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 02.10.2025 r. doszło do kolizji drogowej, w której uczestniczył pojazd poszkodowanej marki H. o nr rej. (...). Odpowiedzialność za to zdarzenie poniósł kierujący pojazdem ubezpieczonym w zakresie odpowiedzialności cywilnej u pozwanego. W wyniku zdarzenia, w pojeździe poszkodowanej uległy uszkodzeniu różnego rodzaju elementy opisane przez biegłego w opinii wydanej w niniejszej sprawie.
( dowód: opinia biegłego k.94-119 i k. 137-139 )
Poszkodowany zgłosił szkodę, a pozwany po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego wypłacił na rzecz poszkodowanego odszkodowanie w łącznej kwocie
9 838,00 zł.
( dowód: decyzja pozwanego )
Poszkodowany nie zgadzał się z pozwanym w zakresie ustalonych kosztów naprawy. Przyznana przez pozwanego kwota odszkodowania była rażąco zaniżona i niewystarczająca do przeprowadzenia prawidłowej naprawy pojazdu. Mimo to, poszkodowany zdecydował się na naprawę z własnych środków, kierując się dobrym stanem technicznym samochodu oraz brakiem woli jego zbycia. Pojazd do dnia dzisiejszego pozostaje w posiadaniu poszkodowanej i jest aktywnie użytkowany przez stronę poszkodowaną.
( dowód: opinia biegłego, zeznania świadka )
Odpowiedzialność pozwanej oraz fakt zaistnienia szkody całkowitej stanowią okoliczności bezsporne w przedmiotowej sprawie i nie były kwestionowane przez stronę pozwaną na żadnym etapie postępowania. Do dochodzonej niniejszym pozwem kwoty należy odliczyć łączną sumę dotychczas wypłaconą przez ubezpieczyciela, która wynosi
9 838 zł (8 600 zł oraz 1 238 zł dopłaty). Szkoda w pojeździe ma charakter szkody całkowitej, a jej wycena opiera się na ustaleniach biegłego sądowego. Zgodnie z opinią, wartość pojazdu na dzień szkody wynosiła
15 000 zł brutto, natomiast wartość pozostałości określono na kwotę
3 100 zł brutto. Tym samym, matematyczna wartość szkody zamyka się kwotą
11 900 zł brutto. Koszt naprawy zgodnie z opinią biegłego jest tak duży, iż niezasadna jest jego naprawa. Okoliczności tej nie zmienia dokonana naprawa niezależnie od kwoty zwydatkowanej na ten cel. Naprawa taka może być bądź naprawa oszczędnościową ( niezasadną technicznie ) bądź naprawą nielogiczną ( przekraczającą wartość pojazdu )
(dowód: opinia biegłego)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów dołączonych do akt sprawy, akt szkodowych pozwanego, zeznań świadka M. V. oraz opinii biegłego V. S..
Za w pełni przydatną dla rozstrzygnięcia sporu Sąd uznał opinię biegłego V. S.. Opinia ta w ocenie Sądu była pozbawiona sprzeczności i w sposób wyczerpujący dała odpowiedź na pytanie Sądu. W konsekwencji Sąd uznał opinię biegłego za w pełni przydatną dla rozstrzygnięcia sprawy. Opinia ta była logiczna, jasna, konsekwentna. Sąd uznał tę opinię za pełną, obiektywną i wyczerpującą i dlatego dał jej wiarę. Mając to na uwadze Sąd podziela opinię biegłego, w dalszej części do niej odsyłając i przyjmując ją jak swoją własną. Podkreślenia jeszcze wymaga, iż fachowość oraz szczegółowość przedstawionej opinii okazała się dla rozstrzygnięcia Sądu na tyle wystarczająca, że nie było zdaniem Sądu potrzeby powoływania alternatywnej opinii innego biegłego sądowego. Zdaniem Sądu biegły wyjaśnił wszelkie pojawiające się wątpliwości. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż żadna z stron nie zakwestionowała opinii uzupełniającej biegłego.
Sąd oceniając dowody wynikające z dokumentów ujawnionych i przeprowadzonych na rozprawie stwierdził, że dowody te nie były przez strony kwestionowane. Również Sąd nie miał podstaw aby czynić to z urzędu, w toku postępowania nie zaszły bowiem żadne okoliczności mogące ujemnie wpłynąć na ocenę dowodową tych dokumentów. Dlatego też, nie mając podstaw do odmówienia wiarygodności tym dowodom, ich autentyczności i prawdziwości treści w nich zawartych, Sąd dał im wiarę.
Należy podkreślić, iż obowiązek wynikający z art. 6 k.c. w procesie jest realizowany poprzez zgłaszanie stosownych wniosków dowodowych celem udowodnienia okoliczności, na które powołuje się strona procesu. Stosownie do art. 232 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Ewentualne ujemne skutki nie przedstawienia dowodu obciążają stronę, która nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku ( por. wyrok SN z 15.07.1999 r. I CKN 415/99 LEX 83805 ). Tym samym w tej samej sprawie na stronach może spoczywać obowiązek udowodnienia różnych okoliczności faktycznych w zależności od tego, jakie skutki prawne z nich poszczególne strony wywodzą. W niniejszej sprawie to na pozwanej spoczywał obowiązek wykazania faktów, z których wywodziła korzystne dla siebie skutki prawne. Tymczasem strona pozwana ograniczyła się w praktyce do przedstawienia własnych twierdzeń, pomimo takiej możliwości faktycznie nie prowadziła postępowania dowodowego w kierunku dla siebie korzystnym. Skoro strona jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika to tym samym konsekwencje wadliwego działania pełnomocnika ponosi wyłącznie strona pozwana. Należy również podkreślić, iż samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą ( por. wyrok SN z 22.11.2001 r. I PKN 660/00, Wokanda 2002/7-8/44 ).
W szczególności nie jest obowiązkiem Sądu poszukiwanie dowodów z urzędu. Działanie Sądu z urzędu może, bowiem prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron ( por. wyrok SN z 12.12.2000 r., V CKN 175/00, OSP 2001/7-8/116 z glosą aprobującą H. OSP 2001/7-8/116, uchwała składu 7 sędziów SN z 19.05.2000 r. III CZP 4/00, OSNC 2000/11/195 ). Postępowanie cywilne jest bowiem postępowaniem kontradyktoryjnym, gdzie aktywność dowodowa obciąża strony procesu. Wszelkie działania Sądu z urzędu mogłyby być poczytane jako naruszające zasadę równych praw stron, gdyż w istocie rzeczy prowadziłyby do faworyzowania jednej ze stron procesu na niekorzyść drugiej. W tej kwestii należy wskazać na art. 3 k.p.c. czy art. 232 k.p.c. Możliwość podejmowania inicjatywny dowodowej przez sąd może mieć jedynie charakter wyjątkowy w sytuacji rażącej nierównowagi procesowej stron, gdy dany dowód jest niezbędny do rozstrzygnięcia, a strona sama z przyczyn wewnętrznych nie jest w stanie przejawiać inicjatywy dowodowej. Z taką sytuacją zdaniem Sądu nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Każda ze stron jest reprezentowana przez pełnomocnika, który ma świadomość praw i obowiązków oraz konsekwencji swych działań czy zaniechań.
Sąd zważył, co następuje:
Roszczenie strony powodowej jest słuszne co do zasady aczkolwiek pod względem wysokości jedynie częściowo zasługuje na uwzględnienie.
W niniejszej sprawie strona pozwana nie kwestionowała zasady odpowiedzialności, uznając swą odpowiedzialność wobec powoda w związku z zaistniałym wypadkiem. Wobec powyższego nie zachodzi potrzeba analizowania podstawy prawnej roszczenia, a wystarczająca jest konkluzja, iż podstawę roszczenia stanowi przepis art. 435 k.c. w zw. z art. 436 k.c. oraz umowa OC i przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy ubezpieczenia.
Przenosząc zatem powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy oraz odnosząc się do roszczenia strony powodowej należy podkreślić, iż odpowiedzialność pozwanego, jako ubezpieczyciela sprawcy szkody, w okolicznościach niniejszej sprawy nie może budzić wątpliwości skoro sprawca wypadku, w rezultacie którego szkody doznał właściciel pojazdu, w momencie zdarzenia korzystał z ochrony ubezpieczeniowej u pozwanego od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Nadto pozwany co do zasady odpowiedzialności tej nie przeczył.
Zagadnieniem spornym w niniejszej sprawie było natomiast ustalenie wysokości szkody. Przez szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. należy rozumieć różnicę między stanem majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem tego majątku, jaki istniałby, gdyby nie wystąpiło to zdarzenie. Zgodnie z utrwalonym poglądem judykatury w przypadku, gdy koszt naprawy uszkodzonego pojazdu przewyższa jego wartość sprzed zdarzenia mamy do czynienia z tzw. szkodą całkowitą – wówczas należne odszkodowanie ustala się jako różnicę pomiędzy wartością pojazdu a wartością pozostałości.
Zakres oraz koszt niezbędnych prac naprawczych, zmierzających do przywrócenia uszkodzonego auta do stanu sprzed zdarzenia ustalił biegły sądowy w swojej opinii. Podkreślenia wymaga, iż opinia biegłego nie została skutecznie zakwestionowana przez stronę pozwaną, a także Sąd nie znalazł podstawy, aby wnioski wypływające z opinii uznać za bezzasadne. Zgodnie zatem z opinią biegłego wartość kosztów naprawy pojazdu zamyka się kwotą 34 649,81 zł – przy przyjęciu naprawy z użyciem części oryginalnych sygnowanych logo producenta pojazdu zgodnie z technologią producenta. W realiach przedmiotowej sprawy, poszkodowany dokonał pełnej naprawy pojazdu, przywracając go do stanu pełnej użyteczności. Fakt, iż pojazd po naprawie znajduje się w posiadaniu poszkodowanego i jest aktywnie użytkowany przez jego córkę nie ma znaczenia w sprawie albowiem bezsporne pomiędzy stronami było, iż szkoda ma charakter szkody całkowitej. Potwierdza to również opinia biegłego.
Tym samym w przedmiotowej sprawie, zgodnie z opinią biegłego, wysokość odszkodowania zamyka się kwotą 11 900 zł. Wysokość odszkodowania odpowiada różnicy pomiędzy wartością pojazdu przed szkodą ( 15000 zł ), a wartością pozostałości ( 3 100 zł ). Sporną pomiędzy stronami, kwestionowaną przez stronę pozwaną była wartość pozostałości. Tym niemniej z przyczyn podanych w opinii biegłego wartość pozostałości należało ustalić na zasadach wskazanych przez biegłego. Wywody biegłego w tymże zakresie sąd uznaje za własne i aby ich nie powtarzać do nich odsyła. Strona pozwana nie przedstawiła argumentacji podważającej wnioski opinii biegłego.
Należy jednak uwzględnić fakt otrzymania przez stronę powodową kwoty 9 838 zł (8 600 zł + 1 238 zł) tytułem odszkodowania. W efekcie do wypłaty byłaby kwota 2 062 zł jako kwota zasadnego rosczenia ( 15 000 zł – 3 100 zł – 8600 zł – 1238 zł ).
Sąd w niniejszej sprawie uznał za zasadne roszczenie o dopłatę odszkodowania w kwocie 1262 zł jako różnicę między sumą wypłaconą przez ubezpieczyciela, a kwotą uznaną przez Sąd za adekwatną w świetle zebranego materiału dowodowego. Sąd nie może jednak orzekać ponad żądanie, a wobec zasadności zgłoszonego roszczenia w powyższym zakresie, orzekł jak w sentencji.
W ocenie Sądu za niezasadne należy uznać żądanie zapłaty kosztów opinii prywatnej. W tej kwestii należy wskazać, iż zgodnie z aktualnym orzecznictwem SO w Koninie w okolicznościach przedmiotowej sprawy koszty opinii są niezasadne. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2004 roku ( sygn. akt III CZP 24/04, Lex nr 106617 ), w której Sąd Najwyższy wskazał, że odszkodowanie przysługujące z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, może – stosownie do okoliczności sprawy – obejmować także
koszty ekspertyzy wykonanej na zlecenie poszkodowanego. Jednocześnie w uzasadnieniu cytowanej uchwały zaznaczył, że ocena, czy poniesione koszty ekspertyzy sporządzonej na zlecenie poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym są objęte odszkodowaniem przysługującym od ubezpieczyciela z umowy odpowiedzialności cywilnej, musi być dokonana przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy, a w szczególności w zależności od ustalenia, czy zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy poniesieniem tego wydatku a wypadkiem oraz czy poniesienie tego kosztu było obiektywnie uzasadnione ( art. 361 k.c. ). W okolicznościach sprawy, to nie poszkodowany, a strona powodowa zleciła prywatną ekspertyzę w zakresie wyceny kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu, tym samym istotnym pozostawało ustalenie czy w ramach umowy cesji nabyła i rzeczoną wierzytelność ( art. 509 k.c. ). Analizując zgromadzone dowody, w tym treść umowy cesji, wskazać należy, iż w zakres tych zbywanych wierzytelności,
wyznaczających wysokość należnego odszkodowania, nie wchodził koszt sporządzenia prywatnej ekspertyzy, bowiem poszkodowany nie był w dacie zawierania umowy cesji zobowiązany do uiszczenia ceny w związku z ewentualnym sporządzeniem takiej kalkulacji. Rzeczona kalkulacja sporządzona została przez stronę powodową,
po nabyciu przez nią wierzytelności. Zgodnie z doktryną, celem i skutkiem przelewu jest przejście wierzytelności na nabywcę. W wyniku przelewu przechodzi na nabywcę ogół uprawnień przysługujących dotychczasowemu wierzycielowi, który zostaje wyłączony ze stosunku zobowiązaniowego, jaki go wiązał z dłużnikiem. Wierzytelność przechodzi na nabywcę w takim stanie,
w jakim była w chwili zawarcia umowy o przelew, a więc ze wszystkimi związanymi z nią prawami i brakami ( np. przedawnieniem ) ( Ciepła Helena. art. 509. W: Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II WKP 2018 ). Koszt ekspertyzy został poniesiony przez stronę powodową po zawarciu umowy cesji, a w związku z tym nie wchodził on w zakres szkody poniesionej przez poszkodowanego. W konsekwencji koszt sporządzenia prywatnej ekspertyzy poniesiony przez cesjonariusza wierzytelności nie stanowi szkody podlegającej kompensacie przez pozwanego ubezpieczyciela. Poszkodowany nie poniósł uszczerbku majątkowego związanego ze sporządzeniem ekspertyzy, natomiast koszt jej sporządzenia jest wydatkiem strony powodowej wchodzącym w zakres jej działalności gospodarczej. Strona powodowa w oparciu o umowę cesji nie może dochodzić zatem roszczeń których w związku z nią nie nabyła (art. 509 k.c. ). O tym, w jakim zakresie wierzytelność przechodzi z cedenta na cesjonariusza, rozstrzyga przede wszystkim wola stron umowy przelewu. Ponadto, określając zakres uprawnień nabywanych przez cesjonariusza, należy mieć na względzie art. 509 § 2 k.c. Według tego przepisu, wraz z przelaną wierzytelnością przechodzą na nabywcę związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki ( wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 r., I CKN 822/97, Lex nr 34448; z dnia 6 listopada 2002 r., II CK 16/02, Lex nr 106593 i z dnia 10 września 2015 r., II CSK 661/14, Lex nr 1844080 ). Przepis art. 509 § 2 k.c. nie stanowi podstawy dla przejścia na nabywcę obowiązków oraz innych praw, które ciążą na zbywcy wierzytelności lub przysługują mu w ramach stosunku prawnego, z którego ta wierzytelność wynika. Nie sposób wywieść, iż roszczenie odszkodowawcze z tytułu kosztu prywatnej ekspertyzy mieści się w regulacji art. 509 § 2 k.c. Roszczenie takie może co prawda powstać ( jako dodatkowe ) w związku z zaistniałą szkodą, jednak nie automatycznie, a jedynie w sytuacji, gdy zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy poniesieniem tego wydatku a wypadkiem a poniesienie tego kosztu było obiektywnie uzasadnione (art. 361 k.c.). Nie można zatem uznać, by na podstawie umowy cesji wierzytelności – uwzględniając jej treść – strona powodowa nabyła przysługujące poszkodowanemu uprawnienie do zlecenia wyceny szkody i wierzytelność w zakresie zwrotu od ubezpieczyciela kosztu tejże wyceny, skoro z umowy to nie wynika, a objęte nią zostały wyłącznie wierzytelności przysługujące już poszkodowanemu ( istniejące ) na datę cesji, do jakich koszt późniejszej ekspertyzy niewątpliwe zaliczony być nie mógł. Zauważyć w tym miejscu należy, iż cedowane na podstawie art. 509 i n. k.c. mogą być także tzw. wierzytelności przyszłe, a zatem wierzytelności, które w chwili ich przeniesienia nie istnieją, a które mają powstać w przyszłości. W wyroku z dnia 7 kwietnia 2011 r. ( IV CSK 422/10, Lex nr 1129145 ) Sąd Najwyższy uznał, iż „ekspektatywa dostatecznie ukształtowana może być przedmiotem przelewu”. Podobne stanowisko prezentowane jest w orzecznictwie sądów apelacyjnych, na przykład SA w Białymstoku, który w wyroku z dnia 7 czerwca 2013 r. ( I ACa 72/13, Lex nr 1335614 ) przyjął, że pomimo braku przepisów szczególnych – dopuszczalny jest przelew wierzytelności przyszłej, niemniej pełny skutek przelew ten wywiera dopiero z chwilą powstania wierzytelności. W okolicznościach tej sprawy, uwzględniając treść umowy cesji nie mieliśmy jednak bezspornie do czynienia z przelewem wierzytelności przyszłej odnośnie uprawnienia do zlecenia wyceny szkody i wierzytelność w zakresie zwrotu od ubezpieczyciela kosztu tejże wyceny. W tych okolicznościach strona powodowa w oparciu o cesję wierzytelności – uwzględniając jej zakres – nie ma roszczenia względem ubezpieczyciela z tytułu kosztu prywatnej ekspertyzy na swoje zlecenie sporządzonej.
Niezależnie od powyższego, nadmienić można, iż zgodnie z treścią art. 361 § 1 i § 2 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda. Naprawienie szkody w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy obejmuje straty,
które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć gdyby mu szkody nie wyrządzono. Szkoda obejmuje wszelkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki poniesione przez poszkodowanego w celu jej naprawienia. Rzeczą strony powodowej było zatem wykazanie nie tylko, że koszty opinii rzeczywiście poniosła, ale również że poniesiony wydatek na przedmiotowa opinię był celowy i ekonomicznie uzasadniony. Nie wszystkie bowiem wydatki pozostające w związku z wypadkiem mogą być refundowane, (patrz też: uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2011r., sygn. akt III CZP 5/11, Lex nr (...) ), istnieje bowiem obowiązek wierzyciela zapobiegania szkodzie i zmniejszania jej rozmiarów ( art. 354 § 2, art. 362 i 826 § 1 k.c. ). Na dłużniku ciąży w związku z tym obowiązek zwrotu wydatków celowych i ekonomicznie uzasadnionych, pozwalających na wyeliminowanie negatywnych dla poszkodowanego następstw, niedających się wyeliminować w inny sposób, ale z zachowaniem rozsądnej proporcji między korzyścią wierzyciela a obciążeniem dłużnika. Tymczasem w niniejszej sprawie strona powodowa – następca prawny poszkodowanego – nie przytoczyła ani nie dowiodła takich okoliczności, z których by wynikało, że opinia rzeczoznawcy, była niezbędna dla dochodzonego przez nią roszczenia. Za niewystarczające w tym względzie uznać należało twierdzenie pozwu, że była ona konieczna z uwagi na odmowę wypłaty należnego świadczenia w pełnej wysokości przez ubezpieczyciela potrzebna celem przygotowania się do procesu. Podobnie niewystarczające było przedłożenie dowodu z dokumentu w postaci faktury za wykonanie kalkulacji szkody. Sama faktura dowodzi jedynie obowiązku poniesienia określonego wydatku, nie zaś jego celowości i ekonomicznego uzasadnienia. Nie można uznać, że strona powodowa, jako podmiot trudniący się zawodowo w uzyskiwaniu odszkodowań przez poszkodowanych na skutek między innymi wypadku drogowego poprzez zawarcie umowy przelewu wierzytelności, miałaby uzyskać refundację kosztu prywatnej opinii od strony pozwanej. Strona powodowa prowadzi działalność gospodarczą związaną z oceną ryzyka i szacowaniem szkód. Natomiast koszty prywatnej opinii mogą stanowić uzasadniony koszt tylko w przypadku, kiedy poszkodowany jako osoba fizyczna niezorientowany w wycenie szkody chce poprzez profesjonalistę ustalić ewentualną wysokość należnego mu odszkodowania. W tych warunkach Sąd Rejonowy uznał, że stronie powodowej niezależnie od zakresu cesji (art. 509 k.c. ) i tak nie należałby się w przedmiotowej sprawie zwrot kosztów prywatnej opinii, gdyż koszty te nie były celowe, jak również nie pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem powodującym szkodę (art. 361 k.c.). Żądanie pozwu w tym zakresie podlegało zatem oddaleniu.
Takie stanowisko obecnie akcentuje również SO w Koninie.
O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. zasądzając je od dnia 15.12.2025 r. uwzględniając chwilę zdarzenia, chwilę zgłoszenia szkody, chwile wezwania do zapłaty oraz termin ustawowy na ustalenie wysokości odszkodowania.
W pozostałym zakresie sąd oddalił powództwo uznając je za niezasadne z przyczyn podanych w treści uzasadnienia.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.c. mając na uwadze zasadę odpowiedzialności za wynik procesu oraz stopień w jakim każda ze stron wygrała / przegrała w procesie. Powód poniósł koszty opłaty sądowej w wysokości 200 zł, koszty wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 900 zł, koszty opłaty od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz koszty zaliczki ( 1000 zł ). Razem daje to kwotę 2 117 zł. Pozwany poniósł koszty wynagrodzenia pełnomocnika ( 900 zł ), zaliczki na opinię biegłego ( 1000 zł
– kwotę 221,80 zł sąd zwróci stronie pozwanej po uprawomocnieniu się wyroku ) oraz koszty opłaty od pełnomocnictwa ( 17 zł ). Razem daje to kwotę 1 695,20 zł. Powód wygrał w 70 %, a pozwany w 30 %. W konsekwencji na rzecz powoda podlega zasądzeniu kwota 973 zł tytułem kosztów procesu ( 2 117 zł x 0,70 – 1 695,20 zł x 0,30 ).
Sędzia Piotr Kuś
94 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 29 czerwca 2026 r.
- Portal: 1 października 2026 r. W serwisie od 14 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.