Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
I C 98/24
Sąd
Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział
I Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
19 lutego 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Zasądzono
Opublikowano w portalu
5 maja 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Okręgowy w Warszawie
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Opieka kuzynki nad babcią nie wykluczyła zachowku. Sąd zasądził od niej 110 tys. zł

Przejdź do orzeczenia, 34 min czytania

Spór

Wnuk spadkodawczyni domagał się od kuzynki, która odziedziczyła całość spadku na podstawie testamentu, zapłaty zachowku. Pozwana kwestionowała roszczenie, wskazując na wsparcie udzielone przez babcię jej ojcu, na opiekę nad spadkodawczynią i na zawyżoną wartość mieszkania.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił wartość nieruchomości według stanu z dnia otwarcia spadku na 756 558 zł oraz że spadkodawczyni nie dokonała darowizn podlegających zaliczeniu na zachowek. Twierdzeń pozwanej o finansowaniu ojca powoda sąd nie uznał za wykazane, a zarzut nadużycia prawa został oddalony.

Rozstrzygnięcie

Sąd zasądził od S. M. na rzecz A. R. 110 000 zł z odsetkami ustawowymi, oddalił powództwo w pozostałej części i zasądził od pozwanej koszty procesu w kwocie 12 117 zł.

Dlaczego

Sąd uznał, że powód nie otrzymał należnego mu zachowku, a relacja spadkodawczyni z córką nie uzasadnia uznania roszczenia za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie wykazano też żadnego nagannego zachowania powoda wobec babci.

Dla firm

Opieka nad spadkodawcą i wsparcie finansowe udzielone spadkodawcy przez jednego z krewnych same w sobie nie uzasadniają odmowy zachowku innemu zstępnemu. Zaliczeniu na zachowek podlegają darowizny, nie zaś drobne upominki zwyczajowo przyjęte w danych stosunkach.

Więcej o sprawie

Jedynym składnikiem spadku po babci było mieszkanie, które spadkodawczyni wykupiła od Skarbu Państwa w 1990 r., a pozwana odziedziczyła je w całości na podstawie testamentu. Sąd uznał, że pozwana nie wykazała, by jej zarzuty wobec powoda były uzasadnione.

Spadkodawczyni nigdy nie prosiła powoda o pomoc, a gdy ten występował sam z taką propozycją, odmawiała, wskazując, że wystarcza jej wsparcie córki.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Warszawie
Rozstrzygnięcie
Zasądzono
Sąd
Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny
Sygnatura
I C 98/24

Treść orzeczenia około 34 minuty czytania

Sygn. akt I C 98/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 lutego 2026 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący: sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Protokolant: sekretarz sądowy Karolina Stańczuk

po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2026 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa A. R.

przeciwko S. M.

o zapłatę

I. zasądza od S. M. na rzecz A. R. 110 000 (sto dziesięć tysięcy) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 95 000 (dziewięćdziesiąt pięć tysięcy) złotych od dnia 4 kwietnia 2017 r. do dnia zapłaty, a od kwoty 15 000 (piętnaście tysięcy) złotych od dnia 15 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty;

II. oddala powództwo w pozostałej części;

III. zasądza od S. M. na rzecz A. R. tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 12 117 (dwanaście tysięcy sto siedemnaście) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

IV. wydatki, których strony nie uiściły w toku procesu, przejmuje na rachunek Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie.

sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Sygn. akt I C 98/24

Uzasadnienie

Pozwem z dnia 16 września 2021 r. A. R.wniósł o zasądzenie od S. M. (ówcześnie S. G. kwoty 110.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 marca 2017 r. do dnia zapłaty, tytułem zachowku po J. R. - zmarłej 29 lipca 2012 r. babce stron. Ponadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanej na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powództwa powód wskazał, że spadek po J. R. na podstawie testamentu nabyła w całości pozwana. Jedynym składnikiem majątku spadkodawczyni był (...) położony przy (...) w W. o wartości co najmniej 500.000 zł. Powodowi, wobec tego, że jego ojciec, a syn spadkodawczyni, zmarł przed nią, przysługuje prawo do zachowku.

(pozew – k. 3-4)

W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwana wskazała, że wolą spadkodawczyni było równe rozdzielenie swojego majątku między dwójkę swoich dzieci - ojca powoda S. R. i matkę pozwanej H. D.. S. R. był za życia wspomagany przez spadkodawczynię, także finansowo, co – zdaniem pozwanej - powinno być zaliczone na poczet ewentualnego zachowku powoda. Wartość wsparcia, jakiego J. R. udzielała swojemu synowi równoważyła wartość lokalu otrzymanego przez pozwaną w spadku. Nadto, pierwotnie lokal ten miał charakter komunalny, a nabycie jego własności przez spadkodawczynię było efektem starań osobistych i finansowych matki pozwanej, która też finansowała jego remont – tak przed śmiercią matki, jak i później. Nadto, ani powód, ani jego ojciec nie zajmowali się spadkodawczynią, w tym w ostatnim okresie jej życia. Dochodzenie przez powoda zachowku jawi się tym samym jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Niezależnie od powyższego, pozwana zakwestionowała roszczenie co do wysokości, wywodząc, że podana w pozwie wartość mieszkania jest zawyżona. Pozwana wskazała też, że nie jest już właścicielką mieszkania, gdyż podarowała je swojej córce, P. K..

(odpowiedź na pozew – k.38-40)

W piśmie procesowym z dnia 24 maja 2022 r. powód zaprzeczył, aby S. R. otrzymał od spadkodawczyni jakiekolwiek darowizny. To pozwana i jej część rodziny otrzymywali darowizny od spadkodawczyni, np. w postaci samochodu S.. Z kolei zaś pomoc matki pozwanej w wykupie mieszkania spadkodawczyni nie ma wpływu na prawo powoda do zachowku. Roszczenie powoda nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego – powód i jego rodzina mieli kontakt ze spadkodawczynią, spotykali się z nią i kontaktowali telefonicznie, przy czym kontakt ten pod koniec życia spadkodawczyni był utrudniany przez matkę pozwanej.

(pismo procesowe powoda z dnia 24 maja 2022 r. – k.49-49v)

W piśmie z dnia 13 kwietnia 2023 r. strona pozwana podtrzymała swoje stanowisko, zaś na wypadek uznania roszczenia powoda co do zasady oświadczyła, że „przedstawia do rozliczenia (potrącenia) wartość nakładów, jakie pozwana oraz jej matka (…) poczyniły na przedmiot spadku (lokal …)”.

Pozwana wskazała dodatkowo, że matka pozwanej poniosła koszty pochówku spadkodawczyni.

(pismo procesowe pozwanej z dnia 13 kwietnia 2023 r. – k. 74-79)

Powód w piśmie z dnia 17 maja 2023 r. ponownie wskazał, że historia wykupu nieruchomości przez J. R. nie ma znaczenia dla oceny zasadności powództwa. Ewentualne darowizny od rodziny na poczet wykupu lokalu nie mają znaczenia dla ustalenia masy spadkowej, a roszczenia o zwrot nakładów przedawniły się. Powód podniósł też, że jego ojciec nie godził się z rodzinnym podziałem masy spadkowej po J. R. – inaczej podpisałby umowę o zrzeczeniu się dziedziczenia.

(pismo procesowe powoda z dnia 17 maja 2023 r. – k. 164-164v)

W piśmie z dnia 1 lipca 2024 r. pozwana określiła, jakie konkretnie wydatki, w jej ocenie, powinny być brane pod uwagę przy ustalaniu substratu zachowku jako długi spadkowe:

1. 1.487.257 starych polskich złotych tytułem kosztów nabycia lokalu od Skarbu Państwa.

2. 81.200 starych polskich złotych tytułem opłat sądowych i notarialnych uiszczonych w związku z nabyciem lokalu;

3. 25.325 starych polskich złotych tytułem pierwszej opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste części działki;

4. 1.013 starych polskich złotych tytułem opłaty rocznej za współużytkowanie wieczyste ułamkowej części gruntu, na którym usytuowany jest lokal, za rok 1991, a także kwoty opłaty rocznej za lata następne (1992-2012) – według stawek opłaty aktualnych dla odpowiednich okresów;

5. 5.400 zł tytułem darowizn poczynionych przez pozwaną i jej matkę na rzecz spadkodawczyni w latach 1995-1996;

6. 2.530 zł tytułem wydatków na remont lokalu w 1996 r.;

7. 8.000 zł tytułem kosztów poniesionych przez pozwaną i jej matkę w 2004 r. związanych z wymianą okien w lokalu;

8. 1.500 zł tytułem kosztów poniesionych przez matkę pozwanej w 2008 r. związanych z wymianą drzwi w lokalu;

9. 8.200 zł tytułem wydatków poniesionych przez matkę pozwanej i pozwaną w latach 2008-2009 związanych z wyposażeniem lokalu;

10. 3.300 zł tytułem kosztów wymiany w lokalu pieca gazowego poniesionych przez matkę pozwanej w 2010 r. oraz konserwacji tego pieca w 2013 r.;

11. 3.500 zł tytułem darowizny poczynionej przez matkę pozwanej na rzecz spadkodawczyni w 2011 r.;

12. 8.670 zł tytułem kosztów pogrzebu poniesionych przez matkę pozwanej;

13. około 750 zł tytułem opłat urzędowych związanych z organizacją pochówku i otwarcie spadku poniesionych przez matkę pozwanej;

14. około 3.000 zł tytułem opłat za energię elektryczną gaz oraz czynsz poniesionych przez pozwaną po śmierci spadkodawczyni;

15. 6.300 zł tytułem wydatku na pomnik spadkodawczyni poczynionego przez matkę pozwanej;

16. ok. 62.000 zł tytułem kosztów remontu oraz wyposażenia lokalu po śmierci spadkodawczyni, poniesionych przez pozwaną i jej matkę;

17. ok. 79.000 zł tytułem równowartości czynszu za lokal za okres od 1990 r. do 2012 r. przekazywanego spadkodawczyni przez matkę pozwanej.

(pismo procesowe pozwanej z dnia 1 lipca 2024 r. – k. 237-237v)

Na rozprawie w dniu 19 lutego 2026 r. powód oświadczył, że nie kwestionuje poniesienia przez H. D. kwot związanych z pogrzebem spadkodawczyni i pomnikiem wymienionych w piśmie z 1 lipca 2024 r. i nie przeczy, że sam kosztów tych nie poniósł w żadnej części. Pozwana wniosła, na wypadek uwzględnienia powództwa, o przeszacowanie wartości zachowku z powołaniem się na zasady współżycia społecznego oraz rozłożenie zasądzonej kwoty na okres 5 lat od dnia wydania wyroku.

(protokół z rozprawy z dnia 19 lutego 2026 r. – k. 314-315v /protokół skrócony/)

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

J. R. zmarła w wieku 85 lat dniu 29 lipca 2012 r. Miała dwójkę dzieci: syna S. R. i córkę H. D. – oraz dwójkę wnuków: A. R., syna S.i S. M., córkę H.. Spadek po niej na mocy testamentu nabyła w całości S. M.. S. R. zmarł przed matką - w dniu 21 czerwca 2003 r., zaś H. D. zmarła po niej, w toku niniejszego procesu – w dniu 30 września 2024 r.

(okoliczności bezsporne, nadto odpis skrócony aktu zgonu J. R.- k. 6, akt poświadczenia dziedziczenia Repertorium A numer (...) – k. 12-13, zeznania pozwanej - protokół rozprawy z 19 lutego 2026 r. min. 00:26:52 i n. – k. 315-315v /protokół skrócony/)

Jedynym składnikiem spadku po J. R. była odrębna własność (...) położonego przy ul. (...) w R..

(okoliczność bezsporna, nadto zeznania świadka O. K. (1) – protokół rozprawy z dnia z dnia 13 kwietnia 2023 r. min. 01:03:58 i n. – k. 150v-154 /protokół skrócony/)

Wartość ww. nieruchomości według stanu na dzień otwarcia spadku, a cen obecnych, wynosi 756.558 zł.

(opinia biegłego ds. wyceny nieruchomości – k. 256-276, k. 300-300v)

J. R. nabyła prawo do własności lokalu przy ul. (...) jako dotychczasowa najemczyni tego lokalu (jako lokalu komunalnego) na mocy umowy sprzedaży i oddania części gruntu w użytkowanie wieczyste zawartej w dniu 19 kwietnia 1990 r. z Urzędem Dzielnicy (...)

Ś., działającym w imieniu Skarbu Państwa. Cena sprzedaży (po obniżeniu o 20% z uwagi na jednorazową jej wpłatę) wynosiła 1.487.257 starych polskich złotych.

(wypis aktu notarialnego z dnia 19 kwietnia 1990 r. Repertorium A nr VIII – (...) – k. 82-83v, decyzja o sprzedaży – k. 84-87)

H. D. i J. O. (bratanica) wspomagały materialnie J. R. po tym jak ta przeszła na emeryturę, z uwagi na to, że uzyskiwała ona niskie świadczenie emerytalne, w tym kupowały jedzenie, a H. D. dokładała się spadkodawczyni do czynszu i drobnych prac remontowych (malowanie, wymiana okien, wymiana pieca). Córka pomagała również matce, gdy trzeba było zawieźć ją bądź zaprowadzić do lekarza, czy zorganizować naprawę czegoś w mieszkaniu, a pod koniec życia spadkodawczyni pomagała jej również w porządkach czy w kąpieli. H. D. pokryła też wraz z mężem koszty wykupu jej mieszkania, przy czym z góry założone było, że w związku z tym mieszkanie to spadkodawczyni przekaże w testamencie S. M..

(zeznania świadka H. D. – protokół rozprawy z dnia z dnia 13 kwietnia 2023 r. min. 01:03:58 i n. – k. 150v-154 /protokół skrócony/, zeznania świadka I. K.– k. 201-203, zeznania świadka J. O.– k. 206-207v, zeznania świadka N. X. – k. 210-213)

Syn spadkodawczyni, S. R., był alkoholikiem. Przez znaczną część dorosłego życia nie pracował i nie uzyskiwał dochodów. W okresach trzeźwości utrzymywał relacje z matką, a także z siostrą, w tym uczestniczył w uroczystościach rodzinnych. Z uwagi na swój nałóg często popadał w długi. Zdarzało się, że w ich spłacie pomagały mu matka i siostra.

(okoliczność bezsporna w zakresie choroby alkoholowej; zeznania świadka H. D. – protokół rozprawy z dnia z dnia 13 kwietnia 2023 r. min. 01:03:58 i n. – k. 150v-154 /protokół skrócony/;

zeznania świadka B. R. – protokół rozprawy z dnia 13 kwietnia 2023 r. min 00:24:40 i n. – k. 150v-151 /protokół skrócony/, zeznania powoda, w tym potwierdzone następnie wyjaśnienia informacyjne - protokół rozprawy z 11 maja 2023 r. min. 00:02:06 i n. – k. 159-160 /protokół skrócony/, protokół rozprawy z 19 lutego 2026 r. min. 00:22:50 i n. – k. 314v-315 /protokół skrócony/, zeznania pozwanej, w tym potwierdzone następnie wyjaśnienia informacyjne- protokół rozprawy z 11 maja 2023 r. min. 00:13:34 i n. – k. 160-160v /protokół skrócony/, protokół rozprawy z 19 lutego 2026 r. min. 00:26:52 i n. – k. 315-315v /protokół skrócony/)

W okresie dzieciństwa relacje A. R. z babcią były poprawne i były one utrzymywane także po śmierci S. R.. Po zawarciu związku małżeńskiego z M. R. zdarzało się, że powód wspólnie z rodziną odwiedzał spadkodawczynię, co miało miejsce zwłaszcza z okazji imienin czy świąt. Gdy pytali spadkodawczyni, czy potrzebuje ona jakiegoś wsparcia, pomocy z ich strony, odmawiała, wskazując przy tym, że wystarcza jej pomoc córki. Sama o taką pomoc nie zwracała się nigdy do powoda, jego matki czy żony; o wsparcie w opiece nad matką nie prosiła ich także H. D. ani S. M.. Z okazji 85-ych urodzin J. R., zatem na niecały miesiąc przed jej śmiercią, zorganizowana była uroczystość, w której wzięli udział wszyscy bliscy członkowie rodziny, w tym powód wraz z żoną i synem.

(zeznania świadka B. R.– protokół rozprawy z dnia 13 kwietnia 2023 r. min 00:24:40 i n. – k. 150v-151 /protokół skrócony/, zeznania świadka M. R. – protokół rozprawy z dnia z dnia 13 kwietnia 2023 r. min. 00:48:28 i n. – k. 151-151v /protokół skrócony/, zeznania świadka J. O.– k. 206-207v, zeznania powoda, w tym potwierdzone następnie wyjaśnienia informacyjne - protokół rozprawy z 11 maja 2023 r. min. 00:02:06 i n. – k. 159-160 /protokół skrócony/, protokół rozprawy z 19 lutego 2026 r. min. 00:22:50 i n. – k. 314v-315 /protokół skrócony/, zeznania pozwanej, w tym potwierdzone następnie wyjaśnienia informacyjne- protokół rozprawy z 11 maja 2023 r. min. 00:13:34 i n. – k. 160-160v /protokół skrócony/, protokół rozprawy z 19 lutego 2026 r. min. 00:26:52 i n. – k. 315-315v /protokół skrócony/)

Koszty związane z pochówkiem J. R.poniosła w całości H. D., w tym koszty pogrzebu - 8.670 zł, pomnika cmentarnego z granitu - 6.300 zł, opłaty związane z pochówkiem i otwarciem spadku - 750 zł.

(okoliczność bezsporna, nadto informacja o zmarłym i pogrzebie – k. 143, faktura VAT nr (...) – k. 144, zaświadczenie wykonania pomnika z granitu z dnia 13 sierpnia 2012 r. – k. 147)

Pismem z 14 marca 2017 r., doręczonym pozwanej w dniu 20 marca 2017 r., powód wezwał S. M. do zapłaty 95.000 zł tytułem zachowku po J. R., w terminie 14 dni od dnia otrzymania wezwania. Odpis pozwu doręczony został pozwanej 14 grudnia 2021 r.

(okoliczność niezaprzeczona, nadto wezwanie do zapłaty zachowku i odpowiedź pozwanej – k. 14-15, epo – k. 37)

W 2018 r. S. M. darowała odziedziczone po babci mieszkanie swojej córce z pierwszego małżeństwa, przy czym obdarowana tam nie mieszka – lokal jest wynajmowany. Pozwana jest właścicielką mieszkania (...)pokojowego odziedziczonego po matce, w którym mieszka wraz z mężem i małoletnią córką, prowadząc z nimi wspólne gospodarstwo domowe. Osiąga dochody w wysokości 5.400 zł miesięcznie, a dochody jej męża są niewiele wyższe. Ma samochód o wartości około 10.000 zł, nie posiada oszczędności, nie ma też zobowiązań; mąż pozwanej spłaca kredyt.

(zeznania pozwanej - protokół rozprawy z 19 lutego 2026 r. min. 00:26:52 i n. – k. 315-315v /protokół skrócony/)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zeznań świadków i stron oraz na podstawie dokumentów przedstawionych do akt sprawy, a także na podstawie opinii biegłego ds. wyceny nieruchomości.

Zeznania tak świadków, jak i stron Sąd uznał za wiarygodne. Z zeznań tych wyłaniał się w zasadzie spójny obraz sytuacji materialnej, życiowej i rodzinnej spadkodawczyni, w tym w zakresie jej relacji z bliskimi. Relacja ta niewątpliwie była bliższa z córką i jej rodziną, w tym z pozwaną, niż z synem i jego rodziną. Natomiast do końca życia J. R. pozostawała w serdecznych relacjach z obydwojgiem wnucząt. Świadczy o tym już nawet sam fakt, że z okazji 85-ych urodzin spadkodawczyni, niecały miesiąc przed jej śmiercią, wszyscy spotkali się i razem świętowali. Spostrzeżenie O. K. (1), że matka nie była zadowolona z tego, że powód z rodziną przybyli na tę uroczystość, należy traktować jako jej subiektywne odczucie. Sam powód i jego żona pamiętają tę sytuację zupełnie inaczej, wskazywali, że spadkodawczyni ucieszyła się, widząc ich i syna powoda.

Zdaniem Sądu, relacja pomiędzy H. D. a matką powoda nie była najlepsza, co przekładało się też stosunek H. D. do powoda i jego rodziny. Takie też odczucia miał powód i jego żona. Treść zeznań H. D.potwierdza to i świadczy o negatywnym nastawieniu świadka do rodziny brata. H. D. czuła się przy tym obciążona całością obowiązków związanych z pomocą spadkodawczyni i miała o to żal do powoda, choć – co należy podkreślić – nigdy nie poprosiła jego ani jego matki czy żony o udzielenie wsparcia w tych obowiązkach. O taką pomoc nie prosiła także sama spadkodawczyni, a gdy była proponowana, uprzejmie odmawiała.

Podkreślenia wymaga, że pozwana nie zdołała wykazać, aby spadkodawczyni przed śmiercią była w bardzo złym stanie zdrowia. J. R. w dacie śmierci miała 85 lat, nie była już więc osobą młodą i w związku z tym cierpiała na schorzenia, w tym na reumatoidalne zapalenie stawów, co niewątpliwie mogło utrudniać jej wykonywanie szeregu codziennych czynności. Nie była to jednak osoba obłożnie chora, nie wymagała stałej obecności i pomocy innej osoby, a wsparcie było konieczne przede wszystkim przy kąpieli, cięższych pracach porządkowych czy zakupach. Pomoc taką otrzymywała niewątpliwie od córki, częściowo także od bratanicy, w mniejszym stopniu od powódki, która sama była zajęta opieką nad chorym dzieckiem. Z córką też pozostawała w codziennym kontakcie i zwracała się do niej, gdy czegoś potrzebowała. Relacja z powodem ograniczona była z kolei do spotkań kilka razy w roku na uroczystościach rodzinnych, czy wizyt i telefonów grzecznościowych.

Sąd uznał także za niewykazane twierdzenie pozwanej, że J. R. wspierała S. R. finansowo, które to wsparcie miało stanowić ekwiwalent wartości odziedziczonego przez pozwaną lokalu. Znamienne, że pozwana w swoich zeznaniach stwierdziła, że nie posiada ona wiedzy, aby spadkodawczyni przekazywała S. R.środki pieniężne (k.160), zaś powód i jego matka kategorycznie temu zaprzeczyli, obydwoje wskazując, że J. R. deklarowała zawsze, że może dać synowi jedzenie, ale nie pieniądze. Sąd ustalił wprawdzie, że spadkodawczyni spłaciła kiedyś długi S. R., jednak wysokość przekazanych środków pozostała nieustalona; nie są też znane ustalenia spadkodawczyni z synem co do ewentualnego późniejszego rozliczenia z tego tytułu.

Jako wiarygodną Sąd ocenił opinię biegłego ds. wyceny nieruchomości. Zastrzeżenia zgłoszone przez stronę pozwaną nie mogły podważać wiarygodności tego dowodu. Do uwag zgłoszonych przez pozwaną w piśmie z 17 czerwca 2025 r. biegła odniosła się w sposób kompleksowy w opinii uzupełniającej. Odbieranie od biegłej dalszych wyjaśnień do opinii Sąd uznał za zbędne.

Zarówno wybrana przez biegłą metoda wyceny jak i dobór transakcji porównawczych nie budziły wątpliwości Sądu. Z oczywistych względów, nie jest możliwe szacownie wartości nieruchomości na podstawie transakcji dotyczących nieruchomości identycznych, ponieważ takowe nie istnieją. Natomiast w okolicznościach tej sprawy biegła zdołała dobrać do porównania lokale z tej samej ulicy, położone w podobnych budynkach, a istniejące między tymi lokalami a wycenianą nieruchomością różnice skorygowała poprzez zastosowanie odpowiednich współczynników.

Podkreślenia wymaga, że biegły przy sporządzaniu opinii opiera się na swojej specjalistycznej wiedzy i doświadczeniu. Nie jest możliwe podważenie opinii poprzez kwestionowanie jej w zakresie odnoszącym się do wiadomości specjalnych. Jeżeli opinia jest jednoznaczna, spójna, nie ma wewnętrznych sprzeczności, a ciąg rozumowania przedstawiony w niej przez biegłego jest zrozumiały i logiczny, należy uznać ją za wiarygodną.

Pozwana kwestionowała opinię biegłej w istocie z tej przyczyny, że wartość nieruchomości oszacowana przez biegłą okazała się wyższa niż zakładała pozwana. Samo przekonanie pozwanej co do tego, że mieszkanie jest warte mniej niż wynika z opinii biegłej, w żaden sposób nie podważa jednak wiarygodności tego dowodu. Także okoliczność, że mieszkanie wystawiono na sprzedaż na jednym z portali internetowych za cenę 740.000 zł, a mimo to nie sprzedało się ono do czasu zamknięcia rozprawy, nie może stanowić podstawy odmówienia przymiotu wiarygodności ww. opinii biegłej. Z zasad doświadczenia życiowego wynika zresztą, że przyczyn, dla których nie dochodzi do sprzedaży nieruchomości, może być wiele (zamieszczenie ogłoszenia na jednym tylko portalu, nieatrakcyjne zdjęcia, brak wyeksponowana ogłoszenia, brak przygotowania mieszkania do prezentacji etc.), niekoniecznie musi to wynikać ze zbyt wysokiej ceny.

Podkreślenia wymaga, że dla rozstrzygnięcia sprawy znaczenie miało ustalenie wartości mieszkania spadkodawczyni według jego stanu z daty otwarcia spadku. Stan ten Sąd ustalił na podstawie zeznań stron i świadków, i według takiego stanu wyceniała nieruchomość biegła. Okoliczność, że po śmierciJ. R.w lokalu przeprowadzono remont, nie miała żadnego znaczenia dla oceny zasadności powództwa, zatem Sąd nie czynił ustaleń w tym zakresie.

Co się tyczy remontów przeprowadzonych za życia spadkodawczyni, poczynienie ustaleń co do ich kosztów i szczegółowego zakresu także było w sprawie zbędne. Wycena mieszkania i tak dokonywana była według stanu z chwili otwarcia spadku, zatem z uwzględnieniem wskazywanych przez pozwaną remontów. Natomiast sam fakt, że matka pozwanej dokładała się do prac remontowych w mieszkaniu matki, nie miał w sprawie znaczenia, szczególnie, że nie przedstawiono dowodów pozwalających na ustalenie wysokości kwot przekazywanych przez H. D. na ten cel. Kopie druków zatytułowanych „umowa darowizny” (załączone do pisma pozwanej z 13 kwietnia 2023 r.) zostały pominięte przez Sąd, bowiem nie były opatrzone podpisem żadnej ze stron umowy, stanowiły zatem co najwyżej projekty umów. Także złożone do akt rachunki, potwierdzenia wpłat, zawiadomienia o wysokości opłat za mieszkanie, nie miały znaczenia w sprawie, w szczególności nie mogły stanowić dowodu na to, że spadkodawczyni otrzymała darowizny pieniężne od córki, skoro wystawiane były na nazwisko spadkodawczyni. Natomiast na podstawie zeznań świadków Sąd ustalił, że H. D. co do zasady wspierała matkę finansowo, niezależnie od starań osobistych, które to ustalenie jednak nie przesądziło ostatecznie o wyniku sprawy.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie niemal w całości.

Instytucja zachowku uregulowana została w art. 991 i nast. k.c. Zgodnie z art. 991 § 1 k.c. zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału. Zgodnie zaś z art. 991 § 2 k.c., jeżeli uprawniony nie otrzymał należnego mu zachowku bądź w postaci uczynionej przez spadkodawcę darowizny, bądź w postaci powołania do spadku, bądź w postaci zapisu, przysługuje mu przeciwko spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia.

Podkreślenia wymaga, że roszczenie o zachowek, choć nie wynika to w sposób jednoznaczny z treści art. 991 k.c., przysługiwać może zarówno osobie, która z uwagi na poczynione przez spadkodawcę rozrządzenia testamentowe nie nabyła spadku w żadnej części, jak i osobie, która wprawdzie nabyła spadek, choćby i w całości, jednak nie otrzymała mimo to należnego zachowku, na przykład z uwagi na rozdysponowanie przez spadkodawcę częścią majątku za życia w drodze darowizn. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 lutego 2004 r. (II CK 444/02, Legalis): „o powstaniu na rzecz uprawnionego do zachowku roszczenia przeciwko spadkobiercy o pokrycie lub uzupełnienie w pieniądzu zachowku rozstrzyga tylko to, czy otrzymał on w całości należny mu zachowek w postaci powołania do spadku, zapisu lub uczynionej przez spadkodawcę na jego rzecz darowizny. Jeżeli otrzymał, roszczenie o zachowek nie przysługuje mu (…). Jeżeli natomiast nie otrzymał, roszczenie o zachowek przysługuje mu, choćby został powołany do spadku, nawet z ustawy, i choćby współspadkobierca - adresat jego roszczenia sam też był uprawniony do zachowku”.

Sens instytucji zachowku polega zatem na ustawowym zagwarantowaniu osobie uprawnionej uzyskania określonej korzyści majątkowej ze spadku, niezależnie od woli spadkodawcy, a zatem nawet gdy spadkodawca poprzez rozrządzenia testamentowe lub dokonane darowizny faktycznie doprowadził do pozbawienia uprawnionego do zachowku tych korzyści majątkowych (

vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2017 r., V CSK 367/16, Legalis).

W okolicznościach tej sprawy poza sporem było, że powód, jako wnuk J. R., z uwagi na to, że śmierć jego ojca nastąpiła przed śmiercią babci ojczystej, był uprawniony do zachowku po niej. Nie budziła też wątpliwości legitymacja bierna po stronie pozwanej, która na podstawie testamentu J. R.nabyła spadek po niej w całości. Strony były także zgodne co do tego, że spadek po ich babci wyczerpywało prawo odrębnej własności (...) przy (...) w W..

Pozwana kwestionowała natomiast roszczenie powoda, podnosząc:

- w pierwszej kolejności, że ojciec powoda, S. R., otrzymał za życia darowizny od spadkodawczyni, które stanowiły ekwiwalent ww. nieruchomości, a które podlegają zaliczeniu na poczet zachowku powoda,

- dalej, że wystąpienie przez powoda z roszczeniem o zachowek po babce narusza zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c.,

- w końcu zaś kwestionowała roszczenie co do wysokości, argumentując, że wartość mieszkania wyczerpującego spadek jest niższa niż twierdził powód, a nadto że roszczenie należy pomniejszyć o długi spadkowe; w tym kontekście pozwana podniosła też zarzut potrącenia.

Odnosząc się do pierwszego z tych zarzutów, przypomnieć wypada, że zgodnie z art. 996 § 1 k.c.:

Zapis windykacyjny oraz darowiznę dokonane przez spadkodawcę na rzecz uprawnionego do zachowku zalicza się na należny mu zachowek. Jeżeli uprawnionym do zachowku jest dalszy zstępny spadkodawcy, zalicza się na należny mu zachowek także zapis windykacyjny oraz darowiznę dokonane przez spadkodawcę na rzecz jego wstępnego.

W świetle powyższego, darowizny dokonane przez spadkodawczynię na rzecz powoda, a także na rzecz jego ojca, co do zasady należało wziąć pod uwagę przy ocenie, czy powód „nie otrzymał należnego mu zachowku bądź w postaci uczynionej przez spadkodawcę darowizny” w rozumieniu art. 991 § 2 k.c. Pozwana nie zdołała jednak wykazać, aby J. R. dokonała na rzecz S. R. lub A. R. jakiekolwiek darowizny inne niż „drobne darowizny, zwyczajowo w danych stosunkach przyjęte”, jak prezenty z okazji świąt, urodzin, ślubu etc., które w świetle treści art. 994 § 1 k.c. należało pominąć.

W konsekwencji należało uznać, że powód nie otrzymał należnego mu zachowku p J. R. ani poprzez powołanie go do spadku po niej, ani w postaci uczynionej przez spadkodawczynię darowizny; poza sporem było, że nie otrzymał on przy tym także zapisu bądź świadczenia od fundacji rodzinnej lub mienia w związku z rozwiązaniem fundacji rodzinnej.

Jako nieusprawiedliwiony Sąd uznał także zarzut pozwanej oparty na przepisie art. 5 k.c. W tym kontekście obok twierdzeń o wsparciu finansowym udzielanym przez J. R. swojemu synowi – S. R., których to twierdzeń pozwana wykazać nie zdołała, podnosiła ona także, że powód ani jego ojciec nie angażowali się w opiekę nad spadkodawczynią i nie pozostawali z nią w tak bliskiej relacji jak H. D. i pozwana.

Nie budzi wątpliwości, że co do zasady w sprawie o zachowek nie jest wyłączone obniżenie wysokości należnej z tego tytułu sumy na podstawie art. 5 k.c. (tak w szczególności uchwała Sądu Najwyższego z 19 maja 1981 r., III CZP 18/81, Legalis). Podkreślenia natomiast wymaga, że prawa uprawnionego do zachowku przysługujące mu ze względu na szczególny, bardzo bliski stosunek rodzinny, istniejący między nim a spadkodawcą, służą urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma względem swoich najbliższych oraz realizacji zasady, iż nikt nie może na wypadek swojej śmierci rozporządzić swoim majątkiem zupełnie dobrowolnie, z pominięciem swoich najbliższych. Względy te nakazują szczególną ostrożność przy podejmowaniu oceny o nadużycia prawa żądania zapłaty sumy pieniężnej odpowiadającej wysokości zachowku, która nie może opierać się jedynie na ogólnym odwołaniu się do klauzuli generalnej zasad współżycia (tak wyrok Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2004 r., IV CK 215/03, LEX). Etyczny charakter instytucji zachowku ma zatem wpływ na zaostrzenie oceny roszczenia z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, o którym mowa w art. 5 k.c. Do nadużycia prawa będzie mogło dojść jedynie wyjątkowo, w przypadkach szczególnie rażących. Doniosłość skutków związanych z pozbawieniem prawa do zachowku uzasadnia zatem przyjęcie, że postępowanie uprawnionego do zachowku musi być rażąco naganne oraz cechować się złą wolą po jego stronie (

vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 31 marca 2011 r., sygn. akt I ACa 99/11, Legalis). Nadto w orzecznictwie rozpowszechniony jest pogląd, wedle którego o nadużyciu prawa przez żądanie zapłaty zachowku decydować powinny przede wszystkim okoliczności istniejące w płaszczyźnie uprawniony - spadkobierca. Okoliczności występujące na linii uprawniony - spadkodawca nie są oczywiście pozbawione znaczenia. Powinny jednak co do zasady zostać uwzględnione tylko jako dodatkowe, potęgujące stan sprzeczności z kryteriami nadużycia prawa (

vide:

T. Juszyński, Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2004 r. w sprawie IV CK 215/03, Państwo i Prawo 2005/6/111).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt sprawy niniejszej, stwierdzić należy, że sam fakt pozostawania spadkodawczyni w lepszym kontakcie z pozwaną i z jej rodziną, zwłaszcza z H. D., niż z powodem i jego rodziną, w tym ze S. R., w żadnym razie nie może uzasadniać odmowy udzielenia powodowi ochrony w tej sprawie. Nie budzi wątpliwości, że J. R. miała bliższą relację ze swoją córką niż z synem. Wyrażało się to między innymi w częstszym i głębszym kontakcie z nią i z jej córką – pozwaną S. M.. Przy tym spadkodawczyni zawsze mogła liczyć na wsparcie ze strony córki, tak w problemach dnia codziennego, jak zorganizowanie transportu do lekarza, czy pomoc w kąpieli, jak i na wsparcie czysto finansowe, którego spadkodawczyni często potrzebowała z uwagi na uzyskiwanie niskiej emerytury. O wsparcie takie spadkodawczyni zwracała się na ogół właśnie do H. D.. Także i to, że H. D. sfinansowała wykup mieszkania komunalnego matki w 1991 r., a następnie dokładała się do kosztów prac remontowych w tym lokalu, nie oznacza, że wystąpienie przez powoda z roszczeniem o zachowek przeciwko S. M. należy uznać za naganne z punktu widzenia norm społecznych i w efekcie nie zasługujące na uwzględnienie.

Wypada w tym miejscu zauważyć, że relacja spadkodawczyni ze S. R. z zasady była naznaczona chorobą alkoholową tego ostatniego. Z zeznań matki powoda i samego powoda wynikało, że S. R. przez większość dorosłego życia nie pracował, nie uzyskiwał dochodów, nie dbał należycie o swoją rodzinę, popadał w długi (co potwierdziła też H. D.), a w końcowym okresie nałóg doprowadził nawet do tego, że okradał on swój własny dom, swoich bliskich. Abstrahując zatem od tego, że ojciec powoda zmarł na długo zanim spadkodawczyni rzeczywiście podupadła na zdrowiu i wymagała w pewnym zakresie pomocy innych osób, to z racji zmagania się z własną chorobą, możliwości wspierania innych były w przypadku S. R. co najmniej ograniczone. Trudno przy tym obarczać powoda odpowiedzialnością za ewentualne zaniechania ojca w zakresie jego relacji ze spadkodawczynią. Sam powód jako dziecko S. R. odczuwał skutki nałogu alkoholowego ojca i był w tym zakresie poszkodowany zdecydowanie bardziej niż J. R., dorosła przecież już osoba.

Jeżeli zaś chodzi o relację samego powoda ze spadkodawczynią, wydaje się, że od małego jego kontakt z babcią nie był tak intensywny jak w przypadku pozwanej, co stanowiło pokłosie opisanych wyżej okoliczności. Natomiast powód, pomimo śmierci ojca, stanowiącego naturalny łącznik pomiędzy nim a spadkodawczynią, dążył do podtrzymania relacji z babcią ojczystą, także jako dorosła już osoba, co przejawiało się chociażby w regularnych telefonach i wizytach, zwłaszcza z okazji takich jak święta czy imieniny.

Nie sposób winić powoda za to, że nie wspierał on w wystarczającym stopniu babci w sytuacji, gdy po pierwsze realnie taka pomoc ze strony powoda, jego żony, czy matki nie była konieczna, bowiem wsparcie, które spadkodawczyni otrzymywała od H. D. i częściowo od swojej bratanicy (pomoc ze strony samej pozwanej była nieznaczna, bowiem pozwana skupiała się na opiece nad własnym dzieckiem dotkniętym ciężką chorobą), było wystarczające z punktu widzenia jej potrzeb. Spadkodawczyni nigdy nie prosiła powoda o pomoc, a gdy ten występował sam z taką propozycją, odmawiała, wskazując, że wystarcza jej wsparcie córki. Także H. D. nigdy nie sygnalizowała powodowi, że potrzebuje jego pomocy w opiece nad spadkodawczynią, nawet w ostatnim okresie życia tej ostatniej, kiedy była ona coraz słabsza i zapewne wsparcia wymagała więcej. Dopiero w swoich zeznaniach złożonych w toku niniejszego postępowania H. D. wyraziła swoją pretensję w stosunku do powoda, wytykając mu brak wystarczającego zainteresowania potrzebami babci i brak inicjatywy w zakresie zaspakajania tych potrzeb.

Wypada w tym miejscu zauważyć, że bliska relacja spadkodawczyni łącząca ją z córką i z pozwaną znalazła wyraz w treści testamentu, w którym – zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami poczynionymi przy okazji sfinansowanego przez H. D. wykupu mieszkania – spadek po babci odziedziczyła wyłącznie pozwana. Zasługi matki pozwanej zostały zatem uwzględnione przez samą spadkodawczynię i w efekcie powód i jego rodzina zostali w testamencie pominięci. Nie mogą te same okoliczności, raz już wzięte pod uwagę przez samą J. R. przy okazji dokonywania rozrządzeń na wypadek śmierci, przemawiać teraz po raz wtóry przeciwko powodowi i prowadzić do pozbawienia go gwarantowanego ustawowo prawa do zachowku. Z całą stanowczością stwierdzić należy, że w niniejszej sprawie nie wykazano żadnych przykładów nagannego zachowania powoda względem spadkodawczyni, nacechowanego złą wolą, czy świadczącego o negatywnym stosunku powoda do babci.

Nietrafiona jest zatem argumentacja strony pozwanej, zgodnie z którą ze względu na szeroko zakrojoną opiekę, jaką pozwana i jej matka świadczyły na rzecz spadkodawczyni, w tym ze względu na sfinansowanie przez H. D. wykupu lokalu, wyczerpującego spadek po J. R., należy uznać roszczenie powoda za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Abstrahując nawet od tego, że są to okoliczności dotyczące relacji między pozwaną (a przede wszystkim matką pozwanej) a spadkodawczynią oraz między powodem a spadkodawczynią, nie zaś między powodem a pozwaną, nie można tu mówić o nadużyciu prawa podmiotowego przez powoda. Z pewnością nie można w ten sposób zakwalifikować samego wystąpienia A. R. przeciwko poczynionym przez spadkodawczynię planom podziału majątku rodzinnego. O planach tych powód zresztą dowiedział się dopiero po śmierci babci. Twierdzenia pozwanej co do tego, że ojciec powoda wiedział, że mieszkanie jego matki przypaść ma córce jego siostry i godził się na to – niezależnie od tego, że okoliczność ta nie została wykazana – nie miało w sprawie żadnego znaczenia. Uwzględnienie roszczenia powoda o zachowek nie oznacza zresztą, że wola spadkodawczyni nie zostanie uszanowana – S. M. wszakże nabyła na własność mieszkanie babci w podzięce za lata opieki i troski ze strony H. D.. Podkreślenia wymaga, że powód nie został przez J. R. wydziedziczony (zresztą, w świetle poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, nie byłoby do tego żadnych podstaw), a jedynie pominięto go jako spadkobiercę.

Co się zaś tyczy relacji pomiędzy powodem a pozwaną, także w tym zakresie Sąd nie znalazł podstaw do przypisania powodowi nadużycia prawa podmiotowego. Okoliczność, że powód w wieku 18 lat otrzymał od swoich rodziców mieszkanie, w żadnym razie nie przemawia za tym, że jego roszczenie o zachowek wywiedzione przeciwko pozwanej, która otrzymała mieszkanie w spadku po babci, należy zakwalifikować jako działanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W tym kontekście nie sposób natomiast pominąć tego, że odziedziczone po babci mieszkanie nie służy i nie służyło pozwanej do zaspokojenia jej potrzeb mieszkaniowych. Nieruchomość tę pozwana darowała swojej dorosłej córce z pierwszego małżeństwa, przy czym także i ona nie mieszka w owym lokalu, który jest wynajmowany osobom trzecim. Pozwana jest zaś właścicielką innego mieszkania, odziedziczonego po swojej matce, 4-pokojowego, gdzie mieszka wraz z obecnym mężem i małoletnią córką.

W świetle powyższego, roszczenie powoda o zachowek należało uznać za usprawiedliwione co do zasady. Okazało się ono zasadne także co do wysokości.

Przy wyliczaniu substratu zachowku Sąd wziął pod uwagę ustaloną w oparciu o opinię biegłego wartość lokalu mieszkalnego spadkodawczyni według jego stanu z daty otwarcia spadku, a cen obecnych, to jest 756.558 zł. Nieruchomość ta wyczerpywała cały spadek.

Jednocześnie, nie wykazano, aby spadkodawczyni dokonała darowizn podlegających w świetle art. 993 § 1 k.c. doliczeniu do spadku. Z kolei darowizny ze strony H. D.na rzecz spadkodawczyni (w tym w postaci bieżącego wsparcia finansowego, a także w postaci wyłożenia środków pieniężnych na poczet ceny wykupu jej mieszkania) nie miały znaczenia dla obliczenia substratu zachowku. W szczególności nie sposób uznać, że z tego tytułu spadkodawczyni pozostawała dłużnikiem córki i że w efekcie mamy tu do czynienia z długami spadkowymi pomniejszającymi wartość spadku.

Jako długi spadkowe należało zakwalifikować jedynie wydatki poczynione przez H. D. w związku z pochówkiem matki, zgodnie z art. 922 § 3 k.c. Wysokości tych wydatków ani ich zasadności powód nie kwestionował. Łącznie wydatki te wyniosły 15.720 zł. Po odjęciu tej kwoty od wskazanej wyżej wartości mieszkania otrzymujemy kwotę 740.838 zł i tyle wynosił substrat zachowku.

W tym miejscu wypada krótko odnieść się do podniesionego przez pozwaną zarzutu potrącenia. Nie zostało wykazane, aby pozwanej przysługiwały wierzytelności przedstawione do potrącenia. Nawet te wierzytelności, które – w świetle stanowiska powoda - można uznać za istniejące, to jest z tytułu kosztów pogrzebu, przysługiwały przecież matce pozwanej, nie zaś samej pozwanej. Co więcej, wierzytelności te przysługiwały H. D.właśnie przeciwko S. M. jako spadkobierczyni J. R.(przy czym jeżeli spadek po zmarłej w 2024 r.H. D.nabyła w całości pozwana - co jednak nie wynika z akt sprawy - to wierzytelności te uległyby przy tym umorzeniu na skutek konfuzji). Natomiast w żadnym razie nie są to i nigdy nie były wierzytelności przysługujące przeciwko powodowi. Niezależnie zaś od powyższego, zarzut potrącenia nie mógł okazać się skuteczny z racji brzmienia art. 203

(

1) k.p.c. i to zarówno z uwagi na rodzaj wierzytelności przedstawionych do potrącenia (art. 203

(

1) § 1 k.p.c.), jak i z uwagi na podniesienie zarzutu po wdaniu się w spór (art. 203

(

1) § 2 k.p.c.).

Podsumowując, powodowi przysługuje zachowek wynoszący połowę wartości jego udziału spadkowego, czyli ¼ masy spadkowej. Otrzymany ułamek należy pomnożyć przez substrat zachowku wynoszący, jak wskazano wyżej, 740.838 zł. Powodowi przysługiwało zatem roszczenie z tytułu zachowku po J. R. w wysokości 185.209,50 zł (740.838 / 4 = 185.209,50).

Powód dochodził w pozwie jedynie kwoty 110.000 zł, przy czym nie zdecydował się na rozszerzenie powództwa po sporządzeniu w tej sprawie opinii przez biegłego ds. wyceny nieruchomości. Sam powód ograniczył niejako swoje roszczenie do niecałych 60% przysługującej mu kwoty zachowku. Na marginesie wypada zauważyć, że w tej sytuacji tym bardziej trudno uznać, że powód dopuścił się nadużycia prawa podmiotowego.

O odsetkach z tytułu opóźnienia Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. Wypada zauważyć, że powód błędnie wskazał jako datę wymagalności całości swojego roszczenia 20 marca 2017 r., tj. dzień otrzymania przez pozwaną przedsądowego wezwania do zapłaty. Po pierwsze, na etapie przedsądowym powód domagał się od pozwanej jedynie kwoty 95.000 zł, zatem tylko co do tej kwoty pozwana mogła popaść w opóźnienie przed doręczeniem jej odpisu pozwu. Po drugie, w ww. wezwaniu do zapłaty powód wyznaczył pozwanej termin do uiszczenia świadczenia na 14 dni od dnia doręczenia wezwania. W konsekwencji, roszczenie powoda co do kwoty 95.000 zł stało się wymagalne dopiero po upływie owego terminu, czyli od dnia 4 kwietnia 2017 r. i od tej daty należały się powodowi odsetki od tej części zasądzonej kwoty. W pozostałym zakresie, to jest co do 15.000 zł, pozwana popadła w opóźnienie dopiero na skutek doręczenia jej odpisu pozwu, gdzie powód zdecydował się określić swoje roszczenie na 110.000 zł, czyli o 15.000 zł więcej niż na etapie przedsądowym. Pozwana odebrała odpis pozwu 14 grudnia 2021 r., zatem od dnia następnego powodowi należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty nieuwzględnionej w wezwaniu przedsądowym.

Sąd nie uwzględnił wniosku pozwanej o obniżenie kwoty zachowku bądź rozłożenie zasądzonej kwoty na raty na podstawie art. 997

1 § 1 k.c. Stosownie do tego przepisu „Obowiązany do zaspokojenia roszczenia z tytułu zachowku może żądać odroczenia terminu jego płatności, rozłożenia go na raty, a w wyjątkowych przypadkach - jego obniżenia, przy uwzględnieniu sytuacji osobistej i majątkowej uprawnionego do zachowku oraz obowiązanego do zaspokojenia roszczenia z tytułu zachowku.”.

Pozwana twierdziła, że nie ma innego majątku, z którego mogłaby zadośćuczynić roszczeniu powoda, poza otrzymanym w spadku po J. R. mieszkaniem (którego też w istocie nie jest właścicielką według stanu na datę zamknięcia rozprawy skoro darowała je córce). Jednocześnie jednak nie sposób pomijać tego, że owo mieszkanie nie służy zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych pozwanej ani jej bliskich. Sama pozwana wraz z mężem i małoletnią córką mieszka w 4-pokojowym mieszkaniu odziedziczonym po H. D.. Z kolei pełnoletnia córka pozwanej z pierwszego małżeństwa, na rzecz której przeniosła ona darowizną odziedziczone po J. R. mieszkanie, mieszka jeszcze gdzie indziej. Lokal przy ul. (...) jest wynajmowany na rzecz osób trzecich. Nawet zatem jeśli miałoby dojść do zbycia tej nieruchomości celem uzyskania funduszy na zaspokojenie roszczenia powoda, nie będzie to miało żadnego wpływu na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych pozwanej i jej bliskich. Sam fakt, że pozwana obecnie nie ma zgromadzonych oszczędności w kwocie pozwalającej na niezwłoczne spełnienie zasądzonego na rzecz powoda świadczenia, nie może uzasadniać uwzględnienia wniosku opartego na art. 997

(

1) § 1 k.c.

Dalej Sąd wziął pod uwagę fakt, że – jak wskazała sama pozwana – ani mieszkanie odziedziczone po babce, ani to odziedziczone po matce, nie są w żaden sposób obciążone prawami osób trzecich. Oznacza to, że istnieje prawdopodobnie możliwość uzyskania przez pozwaną kredytu hipotecznego na spłatę powoda, którego zabezpieczeniem mogłaby być hipoteka. Nie ulega wątpliwości, że wartość każdego z rozpatrywanych mieszkań wielokrotnie przekracza wysokość zasądzonej od pozwanej kwoty. Pozwana, mimo że do otwarcia spadku doszło w 2012 r., a wezwanie do zapłaty zachowku otrzymała w 2017 r., do dnia zamknięcia rozprawy nie podjęła żadnych starań, aby przygotować się do spełnienia roszczenia powoda. Pozwana nie tylko nie usiłowała zgromadzić oszczędności na ten cel przez minione lata, ale nawet nie zadała sobie trudu, aby udać się do banku i zbadać swoją zdolność kredytową pod kątem zaciągnięcia zobowiązania na poczet spełnienia świadczenia z tytułu zachowku. Taka postawa pozwanej nie zasługuje na aprobatę. Nie sposób uznać, że pozwana mogła zasadnie spodziewać się oddalenia powództwa w tej sprawie i że w związku z tym nie można było od niej wymagać ww. aktów staranności. Wręcz przeciwnie, poza sporem było, że powód był legitymowany do dochodzenia zachowku, a pozwana tego nigdy nie kwestionowała. Zarzuty podnoszone przez pozwaną dla odparcia jego roszczenia od początku oparte były na bliżej niesprecyzowanych twierdzeniach, a przy tym wywodzone były z okoliczności o charakterze ocennym.

Podejmując decyzję o obniżeniu kwoty zachowku bądź rozłożeniu takiego świadczenia na raty, rolą Sądu jest wyważenie interesów obu stron – osoby uprawnionej do zachowku i zobowiązanego. W okolicznościach tej sprawy, Sąd doszedł do przekonania, że nie było podstaw, aby uznać, że interes pozwanej przeważa nad interesem powoda i że w efekcie powód powinien zostać pozbawiony części świadczenia z tytułu zachowku bądź też że nie powinien otrzymać świadczenia jednorazowo, aa w ratach – tym bardziej, że powód sam zdecydował się dochodzić od pozwanej jedynie 60% przysługującego mu roszczenia.

Z tych przyczyn Sąd orzekł jak w pkt. I i II wyroku.

O kosztach procesu Sąd orzekł w pkt. III wyroku, na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. Powództwo zostało uwzględnione niemal w całości, zatem zasadnym było obciążenie pozwanej całością kosztów poniesionych przez powoda, na które składały się opłata od pozwu w wysokości 5.500 zł, zaliczka na poczet kosztów opinii biegłego w wysokości 1.200 zł, a także koszty zastępstwa procesowego w wysokości 5.400 zł, ustalone stosownie do § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. 2023 poz. 1964) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

W pkt. IV wyroku Sąd na podstawie art. 113 ust. 4 u.k.s.c. przejął na rachunek Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie wydatki nieuiszczone przez strony w toku postępowania, pokryte tymczasowo z funduszy Skarbu Państwa. Dzięki temu pozwana całość swoich starań będzie mogła nakierować na spłatę świadczenia na rzecz powoda.

sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Hasła tematyczne: Zachowek

75 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 19 lutego 2026 r.
  2. Po 28 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 5 maja 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.