- Sygnatura akt
- II Ca 1003/26
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Kielcach
- Wydział
- II Wydział Cywilny Odwołaczy
- Rodzaj
- Postanowienie
- Data orzeczenia
- 24 września 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Zasądzono
- 5409 zł
- Opublikowano w portalu
- 30 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Las i pole za płotem nie zasiedziane przez małżonków O. Sąd zmienił postanowienie
Przejdź do orzeczenia, 89 min czytania
Spór
Wnioskodawca G. O. (1) z żoną V. O. (1) domagali się stwierdzenia zasiedzenia całej nieruchomości w X., a uczestnicy O. D. (1) i J. D. (1), obecni właściciele, się temu sprzeciwiali.
Ustalenia sądu
Sąd Okręgowy uznał za udowodnione posiadanie samoistne tylko działki z domem, fermą i drogą dojazdową; co do lasu, pola uprawnego i piaskowni wnioskodawca nie wykazał zmiany charakteru posiadania przez 30 lat, a las w znacznej części pochodzi z samosiewu.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił postanowienie, oddalając wniosek o zasiedzenie obszaru wykraczającego poza działkę nr , i nakazał pobrać od G. O. (1) 14.033,85 zł kosztów sądowych.
Dlaczego
Zastaw z 1936 roku uprawniał zastawnika i jego następców do korzystania z nieruchomości i pobierania pożytków, więc działania na pozostałej części nie wykraczały poza posiadanie zależne, a rozbudowa domu nie mogła być rozciągnięta na cały obszar.
Dla firm
Zmiana posiadania zależnego na samoistne musi być jednoznacznie zamanifestowana wobec właściciela, a domniemanie z art. 339 k.c. nie przenosi się na obszar, którego posiadacz wcześniej nie władał samoistnie; ciężar dowodu spoczywa na wnioskodawcy.
Więcej o sprawie
Zasiedzenie stwierdzono tylko dla działki z zabudowaniami i drogą dojazdową, a dla reszty ponad dwóch hektarów wniosek oddalono.
Obszar niezabudowany w sposób niezmienny przed wybudowaniem domu przez T. K. (1), jak i po jego wybudowaniu pozostawał w posiadaniu zależnym, co uprawniało zastawnika do jego uprawiania i pobierania z niego pożytków w postaci płodów rolnych, piachu, czy drewna z lasu.
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Zasądzono
- 5409 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Kielcach, II Wydział Cywilny Odwołaczy
- Sygnatura
- II Ca 1003/26
Treść orzeczenia około 89 minut czytania
Sygn. akt II Ca 1003/26
POSTANOWIENIE
Dnia 24 września 2026 roku
Sąd Okręgowy w Kielcach, II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie następującym:
Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Hubert Wicik
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 września 2026 roku w O.
sprawy z wniosku G. O. (1)
z udziałem O. D. (1), J. D. (1), I. O. (1), Gminy H., O. O. (4), G. O. (2), T. I., O. E., J. W. (2), O. O. (2), E. B., O. B., V. O. (1), W. E., U. Ł., F. E., J. O. (1), S. C. (1), U. B., W. N.
o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie
na skutek apelacji uczestników O. D. (1) i J. D. (1) od postanowienia Sądu Rejonowego w Opatowie z dnia 30 stycznia 2026 roku, wydanego w sprawie I Ns 402/24
postanawia :
I. zmienić zaskarżone postanowienie w punktach :
a) I (pierwszym) w ten sposób, że oddalić wniosek o stwierdzenie nabycia przez G. O. (1) i V. O. (1) na zasadzie ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej przez zasiedzenie własności nieruchomości położonej w obrębie (...) X., Gmina H., oznaczonej jako działka numer (...) o powierzchni (...) ha przedstawiona na mapie do celów prawnych do zasiedzenia (wariant I) oraz działka numer (...) o powierzchni (...)ha przedstawiona na mapie do celów prawnych do zasiedzenia (wariant II), obie mapy sporządzone przez geodetę uprawnionego S. O. (2) w październiku 2023 roku, przyjęte do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego Starosty (...) w dniu 23 października 2023 roku za numerem P.(...).(...).(...), ustalając, że nieruchomość co do której nastąpiło stwierdzenie zasiedzenia niezaskarżoną częścią punktu I (pierwszego) postanowienia Sądu Rejonowego w Opatowie z dnia 30 stycznia 2026 roku, wydanego w sprawie I Ns 402/24 stanowi działkę położoną w obrębie (...) X., Gmina H., oznaczoną numerem (...) o powierzchni (...) ha przedstawioną na tej mapie (wariant II),
b) II (drugim) w ten sposób, że zasądzić od G. O. (1) na rzecz O. D. (1) i J. D. (1) kwoty po 527,64 (pięćset dwadzieścia siedem i 64/100) złotych tytułem kosztów postępowania z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas po upływie tygodnia od dnia doręczenia wnioskodawcy orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty,
c) III (trzecim) w ten sposób, że nakazać pobrać od G. O. (1) kwotę 14.033,85 (czternaście tysięcy trzydzieści trzy i 85/100) złotych zamiast kwoty 5.409,28 złotych a od O. D. (1) i J. D. (1) kwoty po 1.097 (jeden tysiąc dziewięćdziesiąt siedem) złotych zamiast kwot po 5.409,28 złotych;
II. oddalić apelację w pozostałym zakresie;
III. zasądzić od G. O. (1) na rzecz O. D. (1) i J. D. (1) kwoty po 1.450 (jeden tysiąc czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty;
IV. orzec, że w pozostałym zakresie wnioskodawca i uczestnicy ponoszą koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie.
SSO Hubert Wicik
ZARZĄDZENIE
odpisy postanowienia doręczyć :
a) pełnomocnikowi wnioskodawcy r.pr. I. O. (3),
b) pełnomocnikowi uczestników O. D. (1) i J. D. (1) adw. V. X.,
c) pozostałym uczestnikom wraz z odpisami obu odpowiedzi na apelację i pouczeniem o skardze kasacyjnej oraz zażaleniu na rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.
SSO Hubert Wicik
Sygn. akt II Ca 1003/26
Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 30 stycznia 2026 roku, wydanym w sprawie I Ns 402/24, Sąd Rejonowy w Opatowie: stwierdził, że G. O. (3) syn S. i J. wraz z żoną V. O. (3) córką I. i P. nabyli przez zasiedzenie z dniem 1 grudnia 2013 roku, na zasadzie ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej, współwłasność nieruchomości składającej się z (...) o łącznej powierzchni (...) ha położonych w obrębie (...) X., Gmina H., powiat (...), województwo (...), opisanych na mapie sporządzonej przez geodetę uprawnionego S. O. (2) z października 2023 roku, przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego w Powiatowym Ośrodku (...) w M. w dniu 23 października 2023 roku numer ewidencyjny P.(...).(...).1850, która to nieruchomość posiadała księgę wieczystą o numerze (...) (pkt I); orzekł, że wnioskodawca i uczestnicy ponoszą we własnym zakresie koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie (pkt II); nakazał pobrać od wnioskodawcy G. O. (3), O. D. (3) i J. D. (2) na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Rejonowego w Opatowie kwoty po 5.409,28 zł od każdego z nich tytułem zwrotu kosztów sądowych (pkt III).
Sąd Rejonowy ustalił, że nieruchomość stanowiąca pierwotnie działkę oznaczoną (...) o powierzchni (...) ha została nabyta w dniu 25 kwietnia 1936 roku przez I. Ł. (1) na podstawie aktu notarialnego nr (...). Środki na zakup przedmiotowej nieruchomości I. Ł. (1) uzyskał w drodze pożyczek zaciągniętych od O. O. (1), S. N. (1) oraz Z. W., po 5.000 złotych od każdego z nich. W związku z przedmiotową pożyczką, na zakupionej nieruchomości dokonano zabezpieczenia, poprzez ustanowienie prawa zastawu na rzecz wierzycieli na ¾ niepodzielnych części gruntu w równych częściach, czyli każdemu z nich po ¼ niepodzielnej części na czas do dnia 25 kwietnia 1946 roku na warunkach wymienionych w akcie notarialnym z dnia 25 kwietnia 1936 roku, repertorium (...) sporządzonym przez notariusza D. D. z warunkiem, iż jeżeli pożyczone sumy nie zostaną w umówionym terminie zwrócone przez dłużnika, zastaw uważać się będzie za przedłużony na dalszy termin aż do faktycznej zapłaty długu. W związku z niezwróceniem pożyczki przez I. Ł. (1), wierzyciel O. O. (1) umową cesji przeniósł swoje prawa na T. K. (1), aktem notarialnym z dnia 8 czerwca 1948 roku, repertorium (...), sporządzonym przed I. O. (2). Cesja ta została ujawniona w księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości pod (...). Na podstawie przedmiotowej cesji T. K. (1) objął w posiadanie zależne część (...) odpowiadającą udziałowi wynoszącemu ¼ części tej działki przypadającemu wcześniej O. O. (1), a obejmującą (...)/40, (...) przedstawione na mapie sporządzonej przez geodetę uprawnionego S. O. (2) w wariancie I z października 2023 roku zarejestrowanej w powiatowym ośrodku dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej w M. dnia 23 października 2023 roku za numerem P.(...).(...).(...). Sąd Rejonowy ustalił dalej, że na przestrzeni lat z pierwotnej działki nr (...) były odłączane pojedyncze części jako samodzielne działki w wyniku nieformalnych umów sprzedaży, których nabywcy uzyskiwali prawo własności nabytych działek czy to w drodze uwłaszczenia czy też zasiedzenia. W konsekwencji w ewidencji gruntów niepodzielona część pierwotnej działki o nr (...) została oznaczona jako działka nr (...). Obecnie dla działki o (...) oraz działki nr (...) o łącznej powierzchni (...) ha, położonych w X., gmina H., prowadzona jest (...). W dziale II tej księgi jako współwłaściciele wpisani są J. D. (2) oraz O. D. (2) w udziałach po ½. Księga ta została założona w wyniku odłączenia z (...) nr (...), a ta z kolei z dawnej księgi wieczystej prowadzonej dla Folwarku X.. Tytuł własności ujawniony w księdze wywodzi się z aktu notarialnego z dnia 25 kwietnia 1936 roku. Część działki nr (...) objęta w posiadanie przez T. K. (1) na podstawie umowy cesji zawartej z O. O. (1) stanowiła początkowo pastwiska. T. K. (1) po przejęciu w posiadanie części działki nr (...) w jej wschodniej granicy postawił fermę lisów w ramach prowadzonej dotychczas swojej działalności gospodarczej, a część zachodnią zaczął wykorzystywać pod uprawę warzyw dla lisów. Po krótkim okresie czasu od wejścia w posiadanie zależne części działki nr (...) T. K. (1) zaczął posiadać przedmiotową działkę jak właściciel. W latach 1949/1950 T. K. (1) postawił bowiem przed farmą lisów w południowo wschodniej części działki drewniany dom, ogrodził wybudowaną fermę lisów drewnianym ogrodzeniem, posadził drzewa w południowej części chcąc odgrodzić farmę od drogi publicznej oraz wraz z zięciami w części północnej za farmą lisów. W 1959 roku z posiadanej przez siebie części działki nr (...) T. K. (1) wydzielił oddzielną działkę o powierzchni (...) ha, którą w drodze nieformalnej umowy darowizny przekazał córce S. O. (1). S. O. (1) nabyła własność przedmiotowej działki oznaczonej w ewidencji jako działka o nr (...) na podstawie aktu własności ziemi nr (...) z dnia 19 marca 1979 roku. T. K. (2) posiadaną przez siebie częścią działki władał jak właściciel w sposób niezakłócony aż do swojej śmierci, która nastąpiła w dniu 18 listopada 1961 roku. Działania T. K. (1) były powszechnie znane w okolicy. Spadkobiercy I. Ł. (1) mieli świadomość sposobu korzystania z nieruchomości przez T. K. (1) i nie zgłaszali wobec niego żadnych roszczeń ani sprzeciwów. Sąd Rejonowy ustalił, że po śmierci T. K. (1) część działki nr (...) będąca w jego posiadaniu przeszła w samoistne współposiadanie jego córek S. O. (1), P. T., W. B., które przez ok 4-5 lat po śmierci T. K. (1) wspólnie prowadziły dalej fermę lisów. Ponadto S. O. (1), P. T. i W. B. w 1963 roku w części północnej posiadanej przez siebie działki nr (...) wydzieliły działkę o powierzchni (...) ha, którą w drodze nieformalnej umowy sprzedały D. O.. Działka ta oznaczona została nr (...) i stała się własnością D. O. na mocy aktu własności ziemi (...) z dnia 25 kwietnia 1977 roku. Działka ta stanowiła kamieniołom, z którego D. O. wydobywał kamień na potrzeby swego gospodarstwa rolnego. Po zaprzestaniu prowadzenia fermy lisów drewniany dom w drodze nieformalnej umowy sprzedały I. O. (1). Ta część działki nr (...) sprzedanej I. O. (1) oznaczona jest w ewidencji nr (...). Spadkobiercy I. Ł. (2) mieli świadomość, że córki T. K. (1) władają przejętą po nim częścią działki nr (...) i rozporządzają ją jak właściciele łącznie z dokonywaniem nieformalnych sprzedaży części posiadanej działki. Żadne z nich nigdy nie zgłaszało sprzeciwów wobec takich czynności podejmowanych przez S. O. (1), W. B. i P. T.. W związku z zaprzestaniem prowadzenia fermy lisów część działki nr (...) będąca w posiadaniu córek T. K. (1) przez kilkanaście lat stała odłogiem. W tym czasie południowa i północna część działki, która została częściowo zadrzewiana przez T. K. (1) i jego zięciów porosła samosiejkami. Część zachodnia działki została zaś zagospodarowana przez okoliczne dzieci jako dzikie boisko. W związku ze sporem między siostrami, w drodze nieformalnej umowy uzgodniły one, że fermą po T. K. (1) zajmie się S. O. (1), zaś domem w H. – W. B.. S. O. (1) ponownie zaczęła władać częścią działki (...) w 1980 roku wspólnie synem G. O. (1), kiedy to uzyskała pozwolenie na ponowne prowadzenie fermy lisów. Po uzyskaniu pozwolenia przez matkę G. O. (1) rozpoczął rozbudowę istniejącej tam fermy. Dnia 28 lutego 1981 roku zawarł związek małżeński z V. O. (1). Po zawarciu małżeństwa wnioskodawca i jego żona postanowili wybudować dom obok prowadzonej fermy lisów. Budowa domu zakończyła się w 1983 roku. W przedmiotowym domu wnioskodawca zamieszkał z żoną. S. O. (1) w dniu 30 listopada 1983 roku, na podstawie aktu notarialnego repertorium nr (...) sporządzonego przed notariuszem I. U., darowała swojemu synowi – wnioskodawcy G. O. (1) – działkę oznaczoną (...) o powierzchni (...) ha położoną w T. (1), na której znajdowała się część fermy prowadzonej wspólnie z synem. Jednocześnie w tym samym czasie ustną umową darowizny przekazała mu posiadanie pozostałej części (...) nr (...) przejętej przez nią i siostry w posiadane po śmierci T. K. (1). Od tego momentu G. O. (1) wraz z żoną zaczęli wyłącznie posiadać i użytkować część działki oznaczonej w ewidencji numerem (...) będącej wcześniej w posiadaniu samoistnym T. K. (1) i jego córek. Jednakże G. O. (1) i V. O. (1) nie objęli w posiadanie całości części tej działki posiadanej przez ich poprzednich posiadaczy, gdyż nie objęli w posiadanie działki oznaczonej nr (...) przedstawionej na mapie sporządzonej przez geodetę uprawnionego S. O. (2) w wariancie I z października 2023 roku zarejestrowanej w powiatowym ośrodku dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej w M. dnia 23 października 2023 r. za numerem P.(...).(...).(...), przejmując jedynie władanie nad działkami nr (...) wyodrębnionymi na przedmiotowej mapie. Na działce oznaczonej nr (...) małżonkowie O. wybudowali dom jednorodzinny, wybudowali dwa budynki gospodarcze na potrzeby hodowli tj. chłodnie oraz paszarnie, ogrodzili część siedliskową i fermę ogrodzeniem betonowym, utworzyli drogę dojazdową od drogi publicznej do części siedliskowej. Na działce oznaczonej nr (...) małżonkowie O. w części zachodniej wzdłuż granicy z działką nr (...) stanowiącą pierwotnie własność D. O. utworzyli drogę dojazdową do prowadzonej przez wnioskodawcę fermy lisów. W tej części działki pomiędzy drogą a ogrodzeniem betonowym w latach 1985-2004 posiadali pole uprawne siejąc na nim zboże, ziemniaki, jarmuż, które powstało w miejscu dzikiego boiska wykorzystywanego przez okoliczne dzieci. Po zaprzestaniu użytkowania rolniczego tej części w pobliżu ogrodzenia betonowego na obszarze ok 20 arów posadzili młody las, aby stworzyć naturalną barierę przed roznoszącym się nieprzyjemnym zapachem z fermy lisów. Część północną – zachodnią działki nr (...) małżonkowie O. wykorzystywali jako piaskarnię, z której wydobywali piasek na ich potrzeby między innymi na budowę domu oraz sprzedawali i przekazywali nieodpłatnie osobom trzecim. Pozostała część (...) w części południowej i północnej porośnięta była lasem, który częściowo był sadzony przez T. K. (1) i jego zięciów, jednakże w większości stanowił samosiejkę. G. O. (1) i V. O. (1) pielęgnowali las znajdujący się na posiadanych przez nich (...) przycinając go, usuwając połamane drzewa i gałęzie. G. O. (1) i jego żona uznawani byli za właścicieli posiadanej przez nich części (...). Spadkobiercy O. O. (1), S. N. (1), Z. W. oraz I. Ł. (1) do chwili złożenia wniosku nie zgłaszali żadnych roszczeń do przedmiotowej nieruchomości, mając świadomość przedmiotowych działań najpierw ze strony rodziny wnioskodawcy, zaś później przez samego wnioskodawcę i jego żonę. Od chwili objęcia nieruchomości w posiadanie wnioskodawca i jego żona traktowali ją jako swoją własność, upominając między innymi mieszkańców, że teren z którego zbierają grzyby ten stanowi ich własność.
W tych okolicznościach faktycznych Sąd Rejonowy uznał wniosek o zasiedzenie za uzasadniony. Przyjął, że (...) nr (...) faktycznie pozostawały w samoistnym posiadaniu najpierw T. K. (1), a po jego śmierci jego córek S. O. (1), W. B., P. T., a następnie G. O. (1) i jego żony V. O. (1). Działki będące w posiadaniu G. O. (1) i V. O. (1) oznaczone zostały na mapie geodety uprawnionego S. O. (2) z października 2023 roku przyjętej do ewidencji Powiatowego Ośrodka (...) w M. w dniu 23 października 2023 roku za nr P.(...).(...).1850. Sąd Rejonowy zważył, iż bezspornym w sprawie było, że pierwotna (...) o powierzchni (...) ha położona w T. (2) została zakupiona przez I. Ł. (1) w dniu 25 kwietnia 1936 roku na podstawie aktu notarialnego nr (...) oraz, że część środków na zakup przedmiotowej nieruchomości I. Ł. (1) uzyskał w drodze pożyczek zaciągniętych od O. O. (1), S. N. (1) oraz Z. W., po 5.000 złotych od każdego z nich. Poza sporem było również, że w związku zaciągniętymi pożyczkami wierzyciele uzyskali do I. Ł. (1) zabezpieczenie w postaci ustanowienia na ich rzecz prawa zastawu na ¾ niepodzielnych części gruntu w równych częściach, czyli każdemu z nich po ¼ niepodzielnej części na czas do dnia 25 kwietnia 1946 roku na warunkach wymienionych w akcie notarialnym z dnia 25 kwietnia 1936 roku, repertorium (...) z warunkiem, iż jeżeli pożyczone sumy nie zostaną w umówionym terminie zwrócone przez dłużnika, zastaw uważać się będzie za przedłużony na dalszy termin aż do faktycznej zapłaty długu. Bezsporne było także, iż O. O. (1) w związku z brakiem spłaty pożyczki przez I. Ł. (1) umową cesji przeniósł swoje prawa na T. K. (1), dziadka wnioskodawcy, aktem notarialnym z dnia 8 czerwca 1948 roku, repertorium (...), sporządzonym przed I. O. (2) oraz, że na podstawie tej umowy T. K. (1) objął w posiadanie część działki nr (...) mającą odpowiadać udziałowi wynoszącemu ¼ części tej działki przypadającemu wcześniej O. O. (1). Nie było kwestionowane przez strony, iż po zawarciu umowy z O. K. objął w posiadanie, jako wchodzące w skład pierwotnej działki (...), działki oznaczone obecnie w ewidencji nr (...) na których to postawił fermę lisów (działka (...)) i dom jednorodzinny (działka (...)). Kwestią sporną po pierwsze było to, czy część działki nr (...), którą objął w posiadanie T. K. (1) obejmowała wyłącznie (...) czy też posiadał ją w granicach wskazywanych przez wnioskodawcę, a obejmujących także działki wyodrębnione przez biegłego geodetę S. O. (2) zgodnie ze wskazaniami wnioskodawcy jako działki nr (...). Sąd uznał, że w świetle materiału zgromadzonego w sprawie w szczególności zeznań uczestników E. B., O. B., G. O. (2) wyjaśnień i oświadczeń uczestnika I. O. (1) oraz dokumentacji zdjęciowej i akt uwłaszczeniowych (...) w zakresie dotyczącym działki nr (...) wynika, iż część pierwotnej działki (...), którą w 1948 roku objął w posiadanie i użytkowanie T. K. (1) obejmowała (...)/(...) 230/40, (...)/(...), (...) przedstawione na mapie sporządzonej przez geodetę uprawnionego S. O. (2) w wariancie I z października 2023 roku zarejestrowanej w powiatowym ośrodku dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej w M. dnia 23 października 2023 roku za numerem P.(...).(...).1850. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że mając na uwadze, iż T. K. (1) część działki (...) opisaną wyżej objął w posiadanie na podstawie umowy cesji wierzytelności i praw przysługujących O. O. (1), a więc w ramach przysługującego O. O. (1) prawu zastawu do 1/4 niepodzielnej części (...), pierwotnie to posiadanie miało charakter posiadania zależnego, gdyż wiedział, iż O. O. (1) nie był posiadaczem samoistnym, lecz posiadał tą działkę tylko w ramach zabezpieczenia jego pożyczki udzielonej I. Ł. (1). Sąd Rejonowy wskazał, że w świetle utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego w prawie polskim dopuszczalna jest zmiana przez posiadacza charakteru wykonywanego przezeń władztwa z posiadania zależnego na samoistne, jednakże wymaga to jednoznacznego (wyraźnego, niewątpliwego, w sposób pewny) zamanifestowania zmiany animus na zewnątrz, w szczególności wobec właściciela. Zdaniem Sądu Rejonowego doszło do zmiany charakteru posiadania przez T. K. (1) spornej działki z zależnego na posiadanie samoistne. Sąd argumentował, że T. K. (1) po objęciu w 1948 roku części działki nr (...) najpierw postawił na niej fermę lisów, a następnie wybudował drewniany dom mieszkalny w którym zamieszkał. W 1959 roku z posiadanej przez siebie części działki nr (...) wydzielił działkę oznaczoną w ewidencji nr (...) o powierzchni (...)ha, którą następnie w drodze nieformalnej umowy darowizny darował córce S. O. (1), która stała się właścicielem działki nr (...) w drodze przeprowadzenia postępowania uwłaszczeniowego i wydanego prawomocnego aktu własności (...) nr (...) z dnia 19 marca 1979 roku. Wybudowanie przez T. K. (1) domu mieszkalnego na posiadanej części działki (...), zamieszkanie w nim, a także wydzielenie z posiadanej działki nowej działki i jej przeniesienie na inną osobę zdaniem Sądu wyraźnie wskazuje, iż T. K. (1) zaczął traktować posiadaną część działki jako swoją własność, albowiem zaczął zarządzać nią i rozporządzać jak właściciel. Z doświadczenia życiowego sędziego (rozpoznawania spraw w przedmiocie zasiedzenia) wynika bowiem, że tylko osoba, która uważa się za właściciela posiadanego gruntu podejmuje decyzje co budowy domu na tym gruncie, a także co sprzedaży jego części. Nikt bowiem kto nie traktuje posiadanego gruntu za swoją własność, nie podejmuje decyzji co do jego zabudowy albowiem wie, że może się narazić na poniesienie kosztów, których nie odzyska. Tym samym zdaniem Sądu doszło do zmiany charakteru posiadania przez T. K. (1) spornej działki z zależnego na posiadanie samoistne. Sąd Rejonowy wskazał, iż spadkobiercy I. Ł. (1) wiedzieli, że T. K. (1) w stosunku do posiadanej części działki (...) zaczął zachowywać się jak właściciel i nie sprzeciwiali się temu. Świadczy o tym w szczególności oświadczenie sporządzone między innymi przez Ć. Ł. dotyczące rozliczenia działki nr (...), z którego niezbicie wynika, iż Ć. Ł. wiedział, iż z działki nr (...) zostały wydzielone działki nr (...) (zabudowana domem postawionym przez T. K. (1)), które następnie zostały sprzedane. Bezspornym wedle Sądu Rejonowego nadto było to, że nikt ze spadkobierców I. Ł. (1) nie sprzeciwiał się ani budowie domu przez T. K. (1) na działce nr (...), ani darowaniu części z tej działki córce S. O. (1). Tym samym niewątpliwie przekształcenie przez T. K. (1) posiadania zależnego spornej nieruchomości w posiadanie samoistne zostało ujawnione spadkobiercom I. Ł. (1) w sposób jawny i wyraźny, któremu oni się nie sprzeciwiali w żaden sposób. Sąd Rejonowy również przyjął, że po śmierci T. K. (1) jego córki P. T., S. O. (1) i W. B. objęły we współposiadanie samoistne będącą w posiadaniu ojca część działki nr (...), bowiem tak wynika z zeznań wnioskodawcy G. O. (1), uczestników O. O. (2), E. B., O. B.. Córki T. K. (1) kontynuowały prowadzenie przez ok 4-5 lat lisiarni na tej nieruchomości oraz po zaprzestaniu jej prowadzenia sprzedały dom postawiony przez ojca w drodze nieformalnej umowy I. O. (1) i jego małżonce. Działka ta oznaczona jest obecnie w ewidencji jako działka nr (...). Natomiast z akt uwłaszczeniowych (...) wynika, iż w 1963 roku z posiadanej działki (...) wydzieliły działkę o powierzchni (...) ha oznaczoną jako działka nr (...), którą w drodze nieformalnej umowy sprzedały D. O.. Sprzedaż tych działek jednoznacznie wskazuje, iż P. T., S. O. (1) i W. B. współposiadały przejętą po T. K. (1) działkę nr (...) w tym samym zakresie co on i w tym samych charakterze jako współposiadacze samoistni. Podobnie bowiem jak ojciec rozporządzały one działką tak jak współwłaściciele o czym wiedzieli spadkobiercy I. Ł. (1) i czemu się nie sprzeciwiali. Z oświadczenia dotyczącego rozliczenia działki nr (...) wynika w sposób wyraźny, iż działka nr (...) została przypisana do części posiadanej przez T. K. (1) oraz, że działka ta została sprzedana przez jego córki. Po zaprzestaniu prowadzenia lisiarni działka nr (...) będąca w posiadaniu córek T. K. (1) stała odłogiem w związku ze sporem powstałym między S. O. (1) i W. B.. W 1980 roku S. B. uzyskała pozwolenie na ponowne prowadzenie lisiarni oraz zaczęła ją prowadzić wspólnie z synem G. O. (1). W 1981 roku G. O. (1) zawarł związek małżeński z V. O. (1) oraz po zawarciu związku małżeńskiego postanowili wybudować obok lisiarni dom mieszkalny, którego budowa została zakończona w 1983 r., a nowo wybudowany dom i lisiarnię ogrodzili ogrodzeniem z siatki później zastąpionym ogrodzeniem betonowym i wykonali drogę dojazdową do domu przez las od drogi publicznej od strony południowej. W nowo wybudowanym domu zamieszkali w 1984 roku i mieszkają tam do chwili obecnej. Sąd zważył, że kwestią sporną było czy poza częścią działki nr (...), na której rozbudowali lisiarnię i wybudowali dom mieszkalny oraz którą ogrodzili, posiadali działkę nr (...) we wskazanym zakresie przedstawionym na mapie sporządzonej przez geodetę uprawnionego S. O. (2) obejmującym wyodrębnione działki o nr (...) w wariancie I. Sąd Rejonowy uznał, że w świetle materiału zgromadzonego w sprawie, w szczególności zeznań świadków Ć. Ć., G. U., W. O., W. G., X. K. (1), O. O. (3), V. O. (2), zeznań wnioskodawcy G. O. (1) oraz uczestników E. B., O. B., O. O. (2), G. O. (2), O. O. (4), V. O. (1), wyjaśnień I. O. (1) oraz częściowo zeznań świadków N. O., X. K. (2), a także dokumentacji zdjęciowej oraz oględzin spornych nieruchomości, uzasadniony jest wniosek, że G. O. (1) wraz żoną byli posiadaczami samoistnymi działek objętych wnioskiem tj. (...) we wskazanym przez nich zakresie. Świadkowie Ć. Ć., G. U., W. O., W. G., X. K. (1) oraz uczestnicy E. B., O. B., O. O. (2), G. O. (2), O. O. (4), a także wnioskodawca i jego żona w swoich zeznaniach zgodnie wskazywali, iż wnioskodawca po rozpoczęciu prowadzenia farmy lisów w części zachodniej spornej działki (...) w pobliżu granicy z działką nr (...) posiadał pole orne, na którym siał zboże, ziemniaki, jarmuż na potrzeby prowadzonej lisiarni. Fakt istnienia pola ornego w części zachodniej działki (...) znalazł potwierdzenie w oględzinach spornej nieruchomości, które potwierdziły, iż w miejscu wskazanym przez wnioskodawcę znajdują ślady istniejącego wcześniej pola ornego, co zostało udokumentowane na szkicu z oględzin z 3 czerwca 2019 roku sporządzonym przez biegłego geodetę S. O. (2) (k.224). Sąd wskazał, że z zeznań w/w świadków, uczestników, wnioskodawcy oraz ze zdjęcia lądowania w 2003 roku na wskazanym polu balonu (przedłożonego przez wnioskodawcę) wynika, iż przedmiotowe pole było uprawiane przez małżonków O. w latach 1984-2004. Z kolei z zeznań wnioskodawcy, jego żony, uczestników O. B., O. O. (2), G. O. (2) i świadka X. K. (1) wynika, że po zaprzestaniu prowadzenia pola małżonkowie O. na części tego wcześniejszego pola za drogą utworzoną przez nich wzdłuż ogrodzenia betonowego od strony zachodniej swojej działki siedliskowej sadzili drzewa, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się zapachów z jego lisiarni na T. (1). Z zeznań ww. świadków oraz uczestników wynika, również, iż wnioskodawca tworzył i korzystał z dróg dojazdowych do swojej fermy lisów istniejących na (...) nr (...) ujawnionych podczas oględzin spornej nieruchomości. Sąd zważył nadto, że w trakcie oględzin spornej nieruchomość ujawnione zostały na niej także ślady starej piaskarni, która wg wnioskodawcy i jego żony była przez nich wykorzystywana i z której sprzedawali piach osobom trzecim. Powyższe twierdzenia małżonków O. znalazły potwierdzenie w szczególności zeznaniach świadków O. O. (3), V. O. (2) i uczestnika E. B., którzy w swoich zeznaniach wskazali, iż za zgodą G. O. (1) wybierali piaski z piaskarni ujawnionej w trakcie oględzin. Sąd wyjaśnił, że z materiału zgromadzonego w sprawie wynika, iż wnioskodawca wraz żoną zajmowali się lasem znajdującym się w części południowej i północnej działki (...) oraz lasem znajdującym się w części południowej (...) i uważali się za właściciela tego lasu. Z tych przyczyn Sąd Rejonowy przyjął, że wnioskodawca G. O. (1) wraz z żoną V. O. (1), jako posiadacze w złej wierze, z upływem 30 lat licząc od daty 1 grudnia 1983 roku nabyli własność przedmiotowych działek w drodze zasiedzenia, tj. z upływem dnia 1 grudnia 2013 roku.
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania Sąd Rejonowy oparł na przepisie art. 520 § 1 k.p.c. Sąd przyjął, że mając na uwadze, iż w wyniku przeprowadzonego postępowania ostatecznie została rozliczona powierzchnia pierwotnej działki nr (...) pozostałej po wyodrębnieniu działek objętych niniejszym postępowaniem oraz działek powstałych w wyniku wyodrębnienia i sprzedaży, należało podzielić przedmiotowe koszty między wnioskodawcę i uczestników O. D. (1) i J. D. (1) jako zainteresowanych ustaleniem stanu ewidencyjnego i prawnego pierwotnej (...).
Apelację od tego postanowienia wywiedli uczestnicy O. D. (1) i J. D. (1), zaskarżając je w części tj. w zakresie stwierdzenia, że G. O. (1) wraz z żoną V. O. (1) nabyli przez zasiedzenie, na zasadzie ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej, współwłasność nieruchomości składającej się z (...) o łącznej powierzchni (...)ha położonych w obrębie X., gmina H., powiat (...), opisanymi na mapie sporządzonej przez geodetę uprawnionego S. O. (2) z października 2023 roku (w wariancie I) w zakresie wykraczającym poza uznawany przez uczestników obszar gruntu stanowiącego część (...) zajętego przez wnioskodawcę jako ogrodzony obszar siedliskowy wraz z drogą dojazdową, oznaczony jako działka nr (...) na mapie sporządzonej przez geodetę uprawnionego S. O. (2) z października 2023 roku (w wariancie II).
Zaskarżonemu postanowieniu zarzucili:
I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez:
1. Brak wszechstronnego i bezstronnego rozważenia materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w postaci umowy pożyczki zawartej przed notariuszem D. D. w formie aktu notarialnego (...) z dnia 25.04.1936 roku oraz umowy cesji zawartej przed notariuszem I. O. (2) w formie aktu notarialnego nr (...) z dnia 08.06.1948 roku wiążących wnioskodawcę G. O. (1) z uczestnikami O. D. (1) i J. D. (1) jako następcami prawnymi pierwotnych stron tych umów, w wyniku których wnioskodawca posiadał nieruchomość objętą wnioskiem w posiadaniu zależnym na zasadach wynikających z treści umowy i przepisów Kodeksu Napoleona, uprawniających ich do pobierania pożytków i dochodów z nieruchomości oraz ponoszenia związanych z nią ciężarów (podatków i wydatków) i w tym zakresie poprzestaniu przez Sąd jedynie na lakonicznym ustaleniu, że strony wiązał wynikający z umowy zastaw na nieruchomości, który to stosunek został przekształcony w posiadanie samoistne przez poprzednika wnioskodawców T. K. (1) czynnościami właścicielskim, w sytuacji gdy wskazane przez Sąd czynności właścicielskie w postaci budowy domów, budynków gospodarczych, prowadzenia fermy lisów, czy sprzedaży części nieruchomości nie dotyczyły całej nieruchomości objętej wnioskiem, a jedynie niekwestionowanej przez uczestników O. D. (1) i J. D. (1) części zabudowanej nieruchomości oraz części nie objętej wnioskiem, co doprowadziło do pominięcia istotnych okoliczności wynikających z treści tych dokumentów, a w konsekwencji błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy i niezasadnego uznania, że wnioskodawca władał częścią sporną nieruchomości objętej wnioskiem jako posiadacz samoistny, w sytuacji gdy przejawy tego posiadania stanowiły posiadanie zależne i nie mogły stanowić przesłanki do zasiedzenia nieruchomości.
2. Brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego i jego dowolną ocenę, jak również wywiedzenie ze zgromadzonych w sprawie dowodów okoliczności, które z nich nie wynikają, wbrew regułom logiki i doświadczenia życiowego, polegające przede wszystkim na:
a) błędnym przyjęciu, że wnioskodawca wraz z małżonką władali częścią sporną nieruchomości objętej wnioskiem w jej południowo - zachodniej części (obszar pomiędzy dz. ewid. (...) na mapie geodety w wariancie II), gdzie uprawiali pole orne w okresie od 1985 roku do 2004 roku, a po zaprzestaniu upraw obsadzili obszar między drogą a ogrodzeniem betonowym o pow. ok. (...) arów młodym lasem, a nadto rozciągnięcie przez Sąd dokonanego błędnego ustalenia dotyczącego prowadzonych przez wnioskodawcę i jego żonę upraw na znaczny obszar nieruchomości objętej wnioskiem o pow. ok. 1 hektara, w sytuacji, gdy z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków, jak też stron postępowania okoliczności te (zarówno co do okresu, jak i obszaru prowadzonych upraw) nie wynikają, a przyjmując najbardziej korzystne ustalenia z nich wynikające, przyjąć jedynie by można, że wnioskodawcy mogli dokonywać upraw polowych w okresie pomiędzy 1985 rokiem a 1996 rokiem, w okresie od 2 do 5 lat, co doprowadziło do nieuzasadnionego i nieznajdującego poparcia w zgromadzonym materiale dowodowym ustalenia czasu i obszaru nieprzerwanego samoistnego posiadania tą częścią nieruchomości, a w konsekwencji do niezasadnego uznania przez Sąd, że co do wskazanego obszaru zostały wypełnione przesłanki z art. 172 § 1 i § 2 k.c.;
b) błędnym przyjęciu, że wnioskodawca wraz z małżonką władali częścią sporną nieruchomości objętej wnioskiem w jej północno zachodniej części (obszar pomiędzy dz. ewid. (...) a (...) na mapie geodety w wariancie II), gdzie wykorzystywali ten teren jako piaskarnię wydobywając stamtąd piach, który wykorzystywali na własne potrzeby, sprzedawali i przekazywali nieodpłatnie osobom trzecim, a nadto rozciągnięcie przez Sąd dokonanego błędnego ustalenia dotyczącego wykorzystywania tego terenu przez wnioskodawcę i jego żonę jako piaskarni na znaczny obszar nieruchomości objętej wnioskiem o pow. ok. 1 hektara, w sytuacji, gdy z zeznań świadków wynika, że ta część działki była terenem otwartym dla lokalnej społeczności, ludzie pobierali piach bez uzyskania zgody kogokolwiek, natomiast wnioskodawca pobrał piach jedynie na potrzeby swoje i incydentalnie dwa razy sprzedał, a raz prawdopodobnie odstąpił, co doprowadziło do nieuzasadnionego i nieznajdującego poparcia w zgromadzonym materiale dowodowym ustalenia czasu i obszaru nieprzerwanego samoistnego posiadania tą częścią nieruchomości, a w konsekwencji do niezasadnego uznania przez Sąd, że co do wskazanego obszaru zostały wypełnione przesłanki z art. 172 § 1 i § 2 k.c.
c) błędnym przyjęciu, że wnioskodawca wraz z małżonką władali częścią sporną nieruchomości objętej wnioskiem w jej północnej i południowej części poprzez pielęgnowanie lasu znajdującego się na (...), a nadto rozciągnięcie przez Sąd dokonanego błędnego ustalenia dotyczącego nieprzerwanego posiadania tego terenu przez wnioskodawcę i jego żonę na znaczny obszar nieruchomości objętej wnioskiem o pow. ok. 2 hektarów, w sytuacji, gdy z zeznań świadków wynika, że określona czynność pielęgnacji lasu (o ile faktycznie miała miejsce) wystąpiła jeden raz w okresie lat 80 lub 90 tych XX wieku i miała miejsce jedynie w części lasu, zaś z przeprowadzonej i niekwestionowanej opinii i ustnej opinii uzupełniającej biegłego z zakresu leśnictwa wynika, że opiniowany drzewostan nie był pielęgnowany, co doprowadziło do nieuzasadnionego i nieznajdującego poparcia w zgromadzonym materiale dowodowym ustalenia czasu i obszaru nieprzerwanego samoistnego posiadania tą częścią nieruchomości, w sytuacji gdy ewentualne czynności prowadzone przez wnioskodawcę i jego żonę wobec przedmiotowych drzew obejmują jedynie incydentalne zachowania nie mogące zmierzać do zasiedzenia własności nieruchomości, a w konsekwencji do niezasadnego uznania przez Sąd, że co do wskazanego obszaru zostały wypełnione przesłanki z art. 172 § 1 i § 2 k.c.;
d) błędnym przyjęciu, że poprzednik prawny wnioskodawcy - jego dziadek T. K. (1) - w północnej i południowej części nieruchomości objętej wnioskiem sadził las, przyjmując jednocześnie tę okoliczność jako uzasadniającą istnienie po jego stronie, a tym bardziej po stronie wnioskodawcy przymiotu samoistnego posiadania spornej części nieruchomości objętej wnioskiem, w sytuacji, gdy z przeprowadzonej i niekwestionowanej opinii i ustnej opinii uzupełniającej biegłego z zakresu leśnictwa oraz zeznań świadków wynika, że przedmiotowy drzewostan powstał w wyniku naturalnego procesu rozsiewania pobliskiego lasu (znajdującego się na działce sąsiedniej (...).(...) stanowiącej Wspólnotę Gruntowo-Leśną) i stanowi tzw. samosiejki, nie zaś z planowych nasadzeń, co doprowadziło do nieuzasadnionego i nieznajdującego poparcia w zgromadzonym materiale dowodowym stworzenia wyobrażenia samoistnego posiadania ogólnie dostępnego znacznego obszaru nieruchomości objętej wnioskiem o pow. ponad 2 hektary, w sytuacji gdy z zgromadzonych dowodów okoliczności te nie wynikają w przedstawionym przez Sąd zakresie, a w konsekwencji do niezasadnego uznania przez Sąd, że co do wskazanego obszaru zostały wypełnione przesłanki z art. 172 § 1 i § 2 k.c.
e) pominięciu dowodu z dokumentu w postaci zaświadczenia z dnia 14.02.2020 roku sporządzonego przez W. I. prowadzącego Zakład Usług (...) (dołączonego do pisma pełnomocnika uczestników J. D. (3) z dnia 18.02.2020 r.), co doprowadziło do błędnego ustalenia okoliczności sprawy dotyczących sposobu powstania oraz stanu drzewostanu znajdującego się na działce objętej wnioskiem o zasiedzenie, a następnie wywiedzeniu błędnego wniosku o dokonywaniu przez wnioskodawcę i jego poprzedników nasadzeń istniejących drzew oraz czynności pielęgnacyjnych obejmujących istniejący drzewostan, a w konsekwencji do niezasadnego uznania przez Sąd, że zostały wypełnione przesłanki z art. 172 § 1 i § 2 k.c.;
f) niezasadnym odmówieniu waloru wiarygodności zeznaniom świadków G. K., I. D. (2), N. O., X. K. (2), E. I. oraz uczestników S. C. (1), O. D. (1) i wyjaśnieniom J. D. (1) w części, w jakiej wskazywali oni na fakt, że teren objęty wnioskiem o zasiedzenie w obszarze poza ogrodzonym siedliskiem wnioskodawcy był terenem ogólnodostępnym, z którego korzystali okoliczni mieszkańcy, jak również w zakresie braku dokonywania nasadzeń drzew i pielęgnacji drzewostanu znajdującego się na spornej nieruchomości, w sytuacji, gdy z opinii pisemnej oraz ustnej biegłego z zakresu leśnictwa obdarzonej przez Sąd walorem pełnej wiarygodności wynika, że istniejący drzewostan powstał w wyniku samosiewu, jak też brak jest śladów pielęgnacji tego drzewostanu, co doprowadziło do niezasadnego wyeliminowania z materiału dowodowego okoliczności mających istotne znaczenie w przedmiotowej sprawie, a tym samym niezasadne uznanie przez Sąd że zostały spełnione warunki do nabycia przez wnioskodawcę i jego żonę całej nieruchomości objętej wnioskiem.
II. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 232 zd. 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. oraz art. 6 k.c., poprzez nieuprawnione przejęcie przez Sąd inicjatywy dowodowej z urzędu i dopuszczenie z urzędu dowodów z zeznań świadków V. O. (2), O. O. (3) i O. O. (2) (postanowienie z dnia 05.07.2021 roku) zmierzających do wykazania przesłanek zasiedzenia, mimo że wnioskodawca był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, a w sprawie nie zachodziły szczególne okoliczności usprawiedliwiające odstąpienie od zasady kontradyktoryjności, co doprowadziło do wyręczenia wnioskodawcy w realizacji jego ciężaru dowodu i w konsekwencji miało istotny wpływ na wynik sprawy polegający na oparciu się przez Sąd na dowodach z zeznań tych świadków w zakresie posiadania przez wnioskodawcę piaskowni w północno zachodniej części działki objętej wnioskiem.
III. Naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
1. art. 339 k.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie w przedmiotowej sprawie i przyjęcie domniemania, że skoro wnioskodawca wykazał zmianę sposobu posiadania przez swojego poprzednika prawnego części nieruchomości objętej w posiadanie zależne na posiadanie samoistne manifestując to poprzez zabudowanie działki siedliskowej wraz z budynkami gospodarczymi dla celów prowadzenia fermy lisów i czynności te kontynuował wnioskodawca rozbudowując siedlisko do obszaru około (...) ha, to ten sposób posiadania odnosi się do pozostałego obszaru nieruchomości objętej wnioskiem obejmującym obszar przeszło (...)hektara, a który to obszar był jedynie częściowo użytkowany przez wnioskodawcę i jego poprzednika prawnego w sposób zależny i incydentalny, a którego to domniemania w świetle dorobku doktryny i orzecznictwa w sprawach o zasiedzenie na korzyść wnioskodawcy nie stosuje się, co doprowadziło do niezasadnego uznania przez Sąd, że wnioskodawca i jego małżonka spełnili przesłanki warunkujące nabycie przez zasiedzenie całości objętej wnioskiem nieruchomości;
2. art. 172 k.c. w zw. art. 64 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez rozszerzającą interpretację zaistniałego stanu faktycznego w sprawie w świetle przesłanek do stwierdzenia zasiedzenia własności nieruchomości z art. 172 k.c. i uznanie przez Sąd, że wykazanie przez wnioskodawcę samoistnego posiadania części nieruchomości odnoszącej się do zabudowanej części nieruchomości oraz incydentalnego użytkowania pozostałej części nieruchomości objętej w posiadanie zależne stanowi wystarczające zamanifestowanie zmiany sposobu posiadania nieruchomości i jest wystarczające do uzyskania własności całej nieruchomości objętej wnioskiem o zasiedzenie, w sytuacji gdy w świetle utrwalonego orzecznictwa, niedopuszczalne jest interpretowanie reguł prawnych kształtujących instytucję zasiedzenia w sposób rozszerzający, a instytucja ta jest daleko idącym odstępstwem od zasady nienaruszalności prawa własności i wszelkie wątpliwości powinny być tłumaczone na korzyść ochrony własności, co winno doprowadzić w przedmiotowej sprawie do interpretowania powstałych wątpliwości co do zakresu posiadania nieruchomości przez wnioskodawcę na korzyść właściciela nieruchomości;
3. art. 336 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że posiadanie wnioskodawcy i jego żony obszaru wnioskowanej do zasiedzenia nieruchomości znajdującego się poza ogrodzonym siedliskiem wraz z drogą dojazdową było posiadaniem samoistnym, a nie posiadaniem zależnym.
IV. Naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 520 § 1 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w zakresie orzeczenia o kosztach procesu poprzez obciążenie kosztami sądowymi uczestników J. D. (1) i O. D. (1), w sytuacji gdy w przedmiotowej sprawie uczestnicy w części nie dali podstaw do złożenia wniosku i uznawali wniosek za zasadny co do obszaru zabudowanego od początku postępowania, a ponadto powstałe koszty nie powstały w związku z ich udziałem w sprawie, a co nie znalazło odzwierciedlenia w końcowym rozliczeniu kosztów postępowania.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty uczestnicy wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia w pkt I w części poprzez oddalenie wniosku w zakresie nabycia przez G. O. (1) i V. O. (1) poprzez zasiedzenie, na zasadzie ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej, współwłasności nieruchomości objętej wnioskiem o zasiedzenie ponad ogrodzony obszar siedliskowy wraz z drogą dojazdową oznaczony jako dz. ewid. (...) na mapie sporządzonej przez geodetę uprawnionego S. O. (2) z października 2023 roku (w wariancie II). Ewentualnie wnieśli o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do Sądu I instancji celem ponownego rozpoznania. Apelujący wnieśli także o zmianę zaskarżonego postanowienia w pkt II poprzez nieobciążanie uczestników J. D. (1) i O. D. (1) kosztami sądowymi powstałymi w postępowaniu w I instancji. Wnieśli również o nieobciążanie ich kosztami postępowania odwoławczego oraz o zasądzenie od wnioskodawcy na ich rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, za obie instancje według norm przepisanych.
Wnioskodawca G. O. (1) w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od uczestników O. D. (1) i J. D. (1) na jego rzecz kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Uczestniczka V. O. (1) wniosła o oddalenie apelacji w całości, zasądzenie od uczestników O. D. (1) i J. D. (1) kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja zasługiwała na uwzględnienie niemal w całości, prowadząc do zmiany postanowienia Sądu Rejonowego co do stwierdzenia zasiedzenia w zaskarżonym zakresie oraz do zmiany rozstrzygnięć kosztowych. Nie była przedmiotem zaskarżenia działka numer (...) przedstawiona na mapie do zasiedzenia w wariancie II.
Ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego jedynie w części są prawidłowe. Sąd Okręgowy podziela je i przyjmuje za własne, z kilkoma istotnymi zastrzeżeniami.
Odnosząc się do zarzutów związanych z przeprowadzoną przez Sąd I instancji oceną dowodów oraz poczynionymi na ich podstawie ustaleniami stanu faktycznego, należy wskazać iż ustalenia Sądu Rejonowy są prawidłowe w zakresie posiadania części nieruchomości objętej wnioskiem, która nie została objęta apelacją (działka numer (...)). W pozostałym zakresie Sąd Rejonowy w sposób nieuprawniony przyjął zmianę charakteru posiadania z zależnego na samoistne jedynie na podstawie cząstkowych czynności wnioskodawcy i jego żony, absolutnie nie dotyczących tej nieruchomości jako całości i każdego jej fragmentu oraz bez wykazania ich podejmowania w całym okresie czasu wymaganym do zasiedzenia, błędnie przyjmując, że zmiana charakteru władania co do części nieruchomości (działki numer (...), jak działek co do których nastąpiło w przeszłości uwłaszczenie na rzecz innych osób), powinna być „rozciągnięta” na pozostały obszar objęty wnioskiem o zasiedzenie. Z materiału dowodowego, także tego na którym oparł się Sąd Rejonowy, niewątpliwie nie wynika, aby te czynności wnioskodawcy i jego żony wykraczające poza działkę numer (...) zmieniły charakter posiadania w sposób widoczny dla właścicieli, przy czym nawet w relacji wnioskodawcy i jego świadków te czynności nie były podejmowane przez okres co najmniej 30 lat, nie cechowały się intensywnością, która mogłaby zmieniać trwale charakter posiadania z zależnego na samoistne, co dotyczy także uprawy rolnej, co najwyżej kilkunastoletniej, okazjonalnego wydobywania piachu, czy bliżej nieokreślonych obszarowo nasadzeń lasu, gdy ów las niewątpliwie w zasadniczej części stanowi samosiejki, co jednoznacznie wynika z opinii biegłego leśnika, z dokumentu przywołanego w apelacji (zaświadczenia z Zakładu Usług (...) W. I. z dnia 14.02.2020 roku – k. 260), ale nawet z zeznań wnioskodawcy, jego żony i zgłoszonych przez wnioskodawcę świadków, którzy de facto przyznali, że w odniesieniu do tego lasu nie była prowadzona typowa gospodarka leśna (tak również w piśmie pełnomocnika wnioskodawcy z dnia 26 września 2022 roku – k. 772, w którym wskazywał na inną funkcję nasadzeń leśnych, mianowicie na oddzielenie obszaru fermy leśnej od okolicznych zabudowań sąsiadów, aby zapachy nie były tak dokuczliwe).
Sąd Okręgowy nie podziela ustaleń Sądu I instancji dotyczących nieprzerwanego, co najmniej 30-letniego okresu posiadania samoistnego przez wnioskodawcę i jego żonę terenu stanowiącego las. Po pierwsze należy wskazać, że Sąd Okręgowy podziela wnioski wynikające z opinii biegłego z zakresu leśnictwa S. C. (2) (k. 496-499) i ustnej opinii uzupełniającej tego biegłego (k. 764-765), z których wynika, że opiniowany drzewostan nie był pielęgnowany, porządkowany, a zasadnicza powierzchnia lasu pochodzi z samosiewu. Opinia ta została sporządzona w sposób fachowy i rzetelny, pod przeprowadzeniu dokładnych oględzin nieruchomości i wytypowaniu pni po wyciętych drzewach, pozwalającym ocenić ich wiek. W opinii pisemnej biegły wskazał, że w bardzo wielu przypadkach z jednej szyi wyrastało po kilka sztuk drzew i nie zna takiej celowej metody nasadzenia lasu, bo jest sprzeczna z zasadami. Kontynuował, że taki wygląd ma las z samosiewu, tworzący nieład, nadto w pobliżu rosły drzewa o bardzo różnym wieku, stąd sądzi, że las powstał dziko bez ingerencji człowieka z samosiewu poczynając od lat 60-tych w sposób ciągły, niekontrolowany co widać po przekrojach pniaków w bardzo różnym wieku. Następnie biegły szczegółowo odniósł się do zarzutów wnioskodawcy do tej opinii, przekonująco wyjaśniając dobór pni oraz wyjaśniając, że wieku drzewa nie ustala się na podstawie średnicy pniaka tylko ilości przyrostów. Wskazał, że na oględzinach spędził kilka godzin, przechodząc ten las kilka razy po to, aby wytypować pniaki najstarsze i najmłodsze. Nie zauważył, aby pniaki po drzewach były usytuowane w jakimś logicznym porządku. W opinii ustnej biegły nie wykluczył, że część drzew została celowo posadzona, jednakże podtrzymał swoją opinię, w tym zwłaszcza co do tego, że las znajdujący się na spornej nieruchomości, zarówno w części północnej jak i południowej pochodzi zasadniczo z samosiewu oraz nie był utrzymany w takim stanie, jaki cechuje prowadzenie prawidłowej gospodarki leśnej. Wskazywał, że za powstaniem tego lasu głównie jako samozasiewu przemawia to, że nikt nie prowadził w nim prawidłowej pielęgnacji drzewostau, a trudno zakładać, żeby ktoś zadał sobie trud nasadzenia drzew a potem zostawiłby je bez pielęgnacji. Pismo wnioskodawcy z k. 772 w istocie potwierdza te wnioski biegłego, skoro pełnomocnik wnioskodawcy wskazał w nim na inną niż typowa funkcję tego lasu, a tym samym i brak potrzeby dokonywania na bieżąco takich czynności, które są typowe dla prowadzenia prawidłowej gospodarki leśnej. Argumentował, że biegły wskazywał, że taki sposób sadzenia lasu jest niewłaściwy i nieprawidłowy dla hodowli lasu, a oni sadzili las po to, aby stworzyć naturalną barierę przed zapachem z fermy lisów, stąd nie stosowali takich zasad jak przy hodowli lasu.
Apelujący trafnie wskazali, że Sąd Rejonowy pominął ważny dowód w sprawie, który stanowi potwierdzenie wniosków wynikających z opinii biegłego S. C. (2) tj. zaświadczenie wydane przez Zakład Usług (...) W. I. w dniu 14 lutego 2020 roku (k. 260). Wskazano w nim, że na zlecenie J. D. (1) w okresie 2018/2019 oraz 2019/2020 zostały wykonane wycinki, karczowanie istniejącego drzewostanu oraz oczyszczanie działki objętej wnioskiem o zasiedzenie w miejscowości T. (1). Z dokumentu tego wynika, że teren ten nie wykazywał regularnie nasadzonego i pielęgnowanego lasu. Zastany drzewostan wskazywał na powstały jako tzw. samosiejne zadrzewienie, drzewa wielokonarowe, rosochate, pnie krótkie, pokręcone. Jest to ocena wykonawcy tych usług, zajmującego się zawodowo pracami leśnymi, mającego w tym zakresie stosowną wiedzę i doświadczenie, co nie było kwestionowane. Co istotne, treść tego dokumentu nie stanowi swoistego wyłomu, nie odbiega od oceny innego specjalisty w tej dziedzinie, mianowicie od oceny biegłego S. C. (2). Druga bardzo istotna okoliczność, która wynika z tego dokumentu, a która nie została dostrzeżona przez Sąd Rejonowy, to potwierdzenie tego, że właściciele przedmiotowej nieruchomości (w tym J. D. (1)) nie utracili możliwości korzystania z niej na własne potrzeby. Kiedy uznali to za stosowne, działając w ramach swoich uprawnień właścicielskich zlecili przeprowadzenie prac leśnych, o dużej skali, o czym świadczy ilość wyciętego drewna, zobrazowana na dokumentacji fotograficznej przedłożonej przez wnioskodawcę (por. stosy drewna k. 61). Prace te zostały wykonane w latach 2018-2020, zatem już po podawanym przez wnioskodawców upływie okresu zasiedzenia, przy czym podkreślenia wymaga, że ich wykonanie nie wiązało się z koniecznością wystąpienia przez J. D. (1) i O. D. (1) na drogę sądową z żądaniem ochrony własności. Miało charakter czynności faktycznych zgodnych z tytułem własności, którym wnioskodawca nie sprzeciwił się w sposób prawny, nie wytaczając stosownego powództwa, nawet o ochronę posiadania. Dodatkowo wskazać należy, że z twierdzeń wnioskodawcy w trakcie postępowania i przeprowadzonych dowodów nie wynika, która dokładnie część lasu miała pochodzić z celowych nasadzeń, gdy z opinii biegłego wynika, że zasadniczo ów las pochodzi z samosiewu. Samo dokonanie nasadzeń, bez pielęgnacji lasu, dbania o jego stan, poczynione zresztą nie jako przejaw zawładnięcia obszarem, na którym dokonano nasadzenia, tylko po to aby zapobiec przedostawaniu się zapachów z fermy na okoliczne nieruchomości, to nie czynności, które mogłyby świadczyć o zmianie charakteru posiadania z zależnego na samoistne, która powinna mieć charakter jednoznaczny. Wskazać także należy, że las był terenem ogólnodostępnym, świadkowie zeznawali, iż spacerowali po tym terenie zbierając grzyby. Z zeznań świadków zgłoszonych przez wnioskodawcę wynika, że czynność pielęgnacji lasu wystąpiła raz w okresie lat 80 lub 90-tych ubiegłego wieku i miała miejsce jedynie w części lasu. Świadek W. O. zeznał, że wnioskodawca na szerokości płota dokonał wycinki drzew w latach 80 lub 90-tych. W. G. zeznał, że wnioskodawca miał robić przecinkę jak skończył budować dom. Świadek X. K. (1) zeznał między innymi, że z tego co ludzie mówili las za domem miał być pana O. oraz myślał, iż działka okazana podczas oględzin stanowi własność wnioskodawcy. Świadek O. O. (3) zeznał zaś, iż wie, że wujek miał las za ogrodzeniem. Są to zeznania ogólnikowe, nie odnoszące się do poszczególnych części lasu, nie wskazujące na systematyczne prowadzenie czynności pielęgnacyjnych, na dbanie o ten las w sposób charakterystyczny dla przypadków prowadzenia prawidłowej gospodarki leśnej. Zdjęcia oględzin sądowych znajdujące się w aktach sprawy (k. 441 i następne) potwierdzają, że las ten nie miał charakteru zadbanego, widać na nich obszary częściowo zarośnięte, nie pielęgnowane, co także dotyczy obszaru (...) widocznego na zdjęciu z k. 442 – obszar na prawo od widocznej drogi dojazdowej. Twierdzenia wnioskodawcy co do obszaru, który miał być zalesiany są dowolne, zróżnicowane na przebiegu całego postępowania pierwszoinstancyjnego, wzajemnie sprzeczne. Wnioskodawca w wysłuchaniu informacyjnym wskazał, że od strony północnej obsadził sosnami teren (...)ha oraz zeznał, że innych nasadzeń nie było (k. 96). Natomiast w piśmie z dnia 12 sierpnia 2019 roku powoływał się na dokumenty z Nadleśnictwa O. z 1979 roku o konieczności gospodarowania obszarem młodnika lasu o obszarze (...) ha.
Błędne są także ustalenia Sądu Rejonowego, że małżonkowie O. poza ogrodzoną działką, na której postawili dom jednorodzinny i prowadzili fermę, posiadali i użytkowali także pozostałą część działki objętej wnioskiem wydobywając piasek w części północnej i sprzedając piach. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że ani wnioskodawca ani jego profesjonalny pełnomocnik formułując wniosek o zasiedzenie nie uznawali faktu okazjonalnego wydobywania piachu jako przejawu posiadania samoistnego, a tym bardziej zmiany charakteru posiadania z zależnego na samoistne. Nie ma o tym mowy ani we wniosku inicjującym postępowanie, ani w wysłuchaniu informacyjnym wnioskodawcy, ani na oględzinach sądowych. Dopiero na skutek zwrócenia uwagi przez biegłego geodetę S. O. (2) na pozostałości po wyrobiskach piachu, wnioskodawca także zwrócił na to uwagę i w dalszym stanowisku już twierdził, że fakt wydobywania piachu to przejaw jego posiadania samoistnego oraz takiego posiadania jego poprzedników prawnych. Skoro samodzielnie wnioskodawca nie wpadł na to, aby okazjonalne czynności wydobycia piachu podawać za przejaw posiadania samoistnego, to trudno oczekiwać, aby właściciel nieruchomości dostrzegł te okazjonalne czynności i zakwalifikował je jako jednoznaczny przejaw zmiany charakteru posiadania, sygnał ostrzegawczy. Pisemne oświadczenia V. O. (2), O. O. (3) oraz O. O. (2) dotyczące pozyskania piachu wskazują na lata 1983-1993, a więc jedynie przedział 10 lat, co tym bardziej nie może świadczyć o trwałym władaniu tym terenem w ten sposób przez wnioskodawcę przez okres konieczny do zasiedzenia, przy czym nawet wnioskodawca nie wskazywał, aby tego rodzaju czynności były wykonywane po 2000 roku, nie mówiąc już o przedstawieniu na to przekonujących dowodów. Zeznania świadków zgłoszonych przez wnioskodawcę na tę okoliczność są ogólnikowe, przy czym uwzględniając nie tylko te zeznania, ale i zeznania świadków zgłoszonych przez uczestników daje się zauważyć brak spójności, w tym zwłaszcza co do tego czy pobieranie piachu z tego terenu zawsze było uzgadnianie z wnioskodawcą i jego poprzednikami prawnymi, czy miało charakter odpłatny. Rację mają skarżący, że z zeznań części świadków wynika, że ta część działki była terenem otwartym dla lokalnej społeczności, zdarzało się, że ludzie pobierali piach bez uzyskania zgody kogokolwiek. Wnioskodawca pobierał piach na potrzeby swoje, czasem rodziny, podawał, że także sprzedawał, ale w istocie przytoczył jedynie 2-3 takie przypadki, co na przestrzeni wymaganego co najmniej 30-letniego okresu posiadania samoistnego nie może stanowić wystarczającego dowodu takiego posiadania, w tym zmiany posiadania z zależnego na samoistne. Uczestniczka S. C. (1) wskazała, że działalnością wydobywania kamienia i piachu ze spornego terenu zajmował się pan O. – sąsiad wnioskodawców, właściciel zlokalizowanej w sąsiedztwie owczarni. W. O. i W. G. na oględzinach w dniu 3 września 2021 roku wskazali, że ludzie pobierali piach z piaskowni, ale nie wiedzieli czy za czyjąś zgodą czy nie. Natomiast X. K. (1) w tym samym dniu zeznał, że widział doły po piachu i domyśla się, że wnioskodawca brał piach na budowę domu, czy inni brali nie wiedział. O. O. (3) wskazał że wybierał piach na swoją budowę domu 30 lat temu z dołów wskazanych przez wnioskodawcę, ale nie wiedział czy innym osobom wujek sprzedawał piach. Wyżej wskazane zeznania świadków oraz uczestników postępowania nie potwierdzają ciągłości posiadania przez okres wymagany do nabycia własności w drodze zasiedzenia. Sąd Rejonowy nie umieścił również okoliczności posiadania przez wnioskodawcę terenu piaskarni na osi czasu. Wskazać ponadto należy, że sposób korzystania przez wnioskodawcę z tej części działki, polegający na czerpaniu z niej pożytków (bo piach może być traktowany za pożytek naturalny w zakresie wykorzystania piachu na własne potrzeby, w tym do budowy domu oraz pożytek cywilny w zakresie piachu sprzedanego innym osobom), nie wykraczał poza treść stosunku prawnego zastawu ustanowionego na przedmiotowej nieruchomości w 1936 roku, o czym będzie szerzej mowa w dalszej części uzasadnienia. Charakterystyczne dla umowy zastawu jest uprawnienie do korzystania z przedmiotu zabezpieczenia i czerpanie z niego pożytków. Z tych powodów dokonaną przez Sąd I instancji ocenę dowodów i oparte na niej ustalenia dotyczące pobierania piachu ocenić należało krytycznie, jako nie mogące stanowić wykazania spełnienia przez wnioskodawcę przesłanek zasiedzenia nieruchomości.
Również zarzuty dotyczące błędnego przyjęcia przez Sąd Rejonowy, że wnioskodawca wraz z małżonką władali częścią sporną nieruchomością objętą wnioskiem w jej południowo-zachodniej części przez okres wymagany do zasiedzenia w złej wierze, są zasadne. Wedle ustaleń tego Sądu, ta uprawa miała trwać przez okres od 1984 roku do 2004 roku. Ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego w tym zakresie nie miały wystarczającego pokrycia w materiale dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie, w którym pojawiały się różne daty początku i zakończenia tej uprawy, nawet w relacji wnioskodawcy. Choć zgodzić się należało z oceną Sądu Rejonowego, że część świadków zgłoszonych przez uczestników zaprzeczała, aby była tam prowadzona jakakolwiek uprawa, co nie było zgodne z prawdą, to istotne jest to, że okres, przez który ta część działki, nieokreślona zresztą nigdy przez wnioskodawcę precyzyjnie jeśli chodzi o jej granice, była uprawiana niewątpliwie nie trwał na tyle długo aby doprowadzić do zasiedzenia. Żaden ze świadków nie twierdził, że ta uprawa trwała 30 lat, czy nawet blisko temu okresowi. Ta część działki nigdy nie była szczególnie atrakcyjna i przez kilkanaście lat po śmierci T. K. (1) stała odłogiem, co jest niesporne. Na jej fragmencie było urządzone dzikie boisko, z którego korzystali okoliczni mieszkańcy jeszcze w latach 80-tych. Wprawdzie w latach 80-tych wnioskodawca zagospodarował część tej działki pod uprawę na potrzeby prowadzonej farmy lisów, ale sam nawet nie był w stanie określić jak długo to trwało, co obniża jego wiarygodność. We wniosku inicjującym postępowanie podał okres do 1995 roku a w przesłuchaniu informacyjnym do 1994 roku. Nie potrafił precyzyjnie podać okresu początkowego. Również podczas oględzin 3 września 2021 roku wyjaśniał, że uprawy były w latach 80-90-tych. Trudno przyjąć, aby wnioskodawca formułując te twierdzenia „przeoczył” dalszy okres prowadzenia upraw rolnych. Dopiero na późniejszym okresie postępowania wnioskodawca przesuwał ten okres końcowy do 2003-2004 roku (i lądowania balonu), nie wyjaśniając z jakich przyczyn na wcześniejszym etapie określał okres zakończenia upraw na lata 1994-95. Jakość przedłożonego zdjęcia z tego lądowania zdaniem Sądu Okręgowego nie pozwala na precyzyjne ustalenie ani charakteru zagospodarowania rolniczego, ani tym bardziej obszaru tego zagospodarowania. Większość świadków pamiętających fakt wykorzystywania rolniczego tej części działki, nie wskazywała aby to trwało bardzo długo, podając okresy kilkuletnie, najwyżej kilkunastoletnie lub nie pamiętając jak długo to trwało. Dotyczy to także większości uczestników, w tym z rodziny wnioskodawcy. Ponadto sam fakt zagospodarowania rolniczego tej części działki w żadnej mierze nie wykraczał poza uprawnienia wywodzone z ustanowionego zastawu, który uprawniał również do pobierania pożytków, a zatem i do czynności zmierzających do ich uzyskania, co w przypadku działek o przeznaczeniu rolniczym (pierwotnie pastwisko) oznacza właśnie ich wykorzystywanie rolnicze i uzyskiwanie pożytków. Znamienne jest to, że kiedy wnioskodawca w okolicy 2000 roku podjął próbę ogrodzenia tej części nieruchomości, o której zeznawali świadkowie i uczestnicy, to zrezygnował z niej po sprzeciwie sąsiadów, którzy zawiadomili też właścicieli. Wnioskodawca rozebrał te fragmenty ogrodzenia przed planowaną kontrolą urzędową, pozostawiając ten obszar jako nieogrodzony do chwili obecnej, co przeczy samoistnemu charakterowi posiadania.
Biegły S. O. (2) w sporządzonej opinii z dnia 5 stycznia 2020 roku przedstawił na mapie (k. 224) ślady dawnej drogi do tylnej bramy. Droga ta została wprawdzie urządzona przez wnioskodawcę w latach 80-tych, ale korzystanie z niej miało charakter tylko okazjonalny (dla celów dowożenia padliny) a ponadto nawet w relacji wnioskodawcy ustało najpóźniej w 2004 roku. Na oględzinach sądowych uczestnicy G. O. (2) i J. W. (1) wskazywali, że droga ta była jedynie sporadycznie wykorzystywana przez wnioskodawcę do lat 90-tych. Nie wiązało się z trwałą zmianą przeznaczenia tego obszaru, stanowiącego w tej części zasadniczo nieużytki, co obrazują zdjęcia z oględzin sądowych. W rzeczywistości biegły naniósł wówczas na mapę ślady dawnej drogi, których już niemalże nie było, co potwierdza fakt jej wieloletniego niewykorzystywania. Potwierdzają to także zdjęcia z U., na których widać jedynie drogę biegnącą po zachodnim krańcu spornej nieruchomości a nie widać już tej dodatkowej drogi, która w przeszłości biegła do zachodniej bramy nieruchomości wnioskodawcy. Jeśli zaś chodzi o drogę biegnącą po tym zachodnim krańcu, to nie została ona urządzona przez wnioskodawcę oraz jego poprzedników prawnych oraz służyła nie tylko im, ale i innym mieszkańcom, w tym zwłaszcza panu O. i do dziś ma taki charakter, jako droga ogólnodostępna, stanowiąca dojście i dojazd do lasu. Na pierwszych oględzinach sądowych Przewodniczący stwierdził, że jest to droga wyjeżdżona przez społeczność lokalną w kierunku lasu, co nie spotkało się z zastrzeżeniami wnioskodawcy.
Zeznania świadków zgłoszonych przez wnioskodawcę w rzeczywistości nie stanowią istotnego wsparcia wniosku o zasiedzenie. Świadkowie ci nie mieli bowiem wiedzy na temat okoliczności, w których rodzina wnioskodawcy (jego poprzednicy prawni) nabyła prawo do korzystania z tej nieruchomości w związku z ustanowionym zabezpieczeniem w postaci zastawu na nieruchomości. To, że w ich odbiorze wnioskodawca zachowywał się jak właściciel nie ma kluczowego znaczenia, bowiem w wymiarze faktycznym często dość trudno jest odróżnić posiadacza samoistnego od zależnego, zwłaszcza w odniesieniu do takich rzeczy jak nieruchomość rolna, niespecjalnie atrakcyjna, co do której czynności posiadacza nie łączyły się ze zmianą jej charakteru, przeznaczenia, nie prowadziły do jej ogrodzenia i wizualnego włączenia do swoich posiadłości (jak to miało miejsce w przypadku (...)). W judykaturze trafnie zauważa się, że charakter czynności podejmowanych przez posiadacza w odniesieniu do rzeczy i inne zewnętrzne objawy posiadania mogą być niewystarczające do określenia jego charakteru, zważywszy, że wiele czynności podejmowanych przez posiadacza zależnego może być tożsamych z czynnościami władającego rzeczą jak właściciel, co dotyczy zwłaszcza przypadków, w których uprawnienie do władania cudzą rzeczą ma szeroki charakter. Dlatego istotne jest to jaka była podstawa objęcia rzeczy w posiadanie, mianowicie jakie były okoliczności uzyskania posiadania rzeczy, czy uzgodnione z jej właścicielem lub osobą traktowaną jak właściciel czy też nie (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2019 roku, I CSK 368/18). Właśnie dlatego przyjmuje się, że objęcie nieruchomości w posiadanie za zgodą właściciela, chociażby była ona jedynie dorozumiana i posiadanie nieruchomości w zakresie przez właściciela określonym lub tolerowanym, świadczy z reguły o posiadaniu zależnym. Zresztą nieuprawniona jest ocena zeznań świadków zgłoszonych przez wnioskodawcę jako potwierdzających nieprzerwany, co najmniej 30-letni okres posiadania samoistnego (...) oraz (...) (w zakresie wykraczającym poza (...) nr (...)), a tym bardziej dostrzegalną zmianę charakteru posiadania z zależnego na samoistne. W. O. nie wiedział jak długo było pole orne, stwierdził, że nie wie czy wnioskodawca posiadał działkę za płotem. Pamiętał jedną wycinkę w latach 80/90-tych wykonaną przez wnioskodawcę, nie lokalizując jej dokładnie, nie określając jej zakresu. Nie słyszał aby wnioskodawca sprzedawał piach, nie wiedział czy las był sadzony, czy stanowił samosiejkę. Ć. Ć. podawał, że od przełomu lat 80/90-tych obszar zachodni o bliżej nieokreślonej powierzchni był wykorzystywany rolniczo przez wnioskodawcę przez okres 2-5 lat. Nie widział aby wnioskodawca sadził las, nie widział aby wnioskodawca cokolwiek robił na pozostałym obszarze gruntu, stwierdzając że tam są samosiejki a sam chodził do lasu od strony północnej na grzyby. G. U. podawał rolnicze wykorzystywanie części nieruchomości przez wnioskodawcę do 1994 roku. Stwierdził, że pozostała część nie była wykorzystywana przez wnioskodawcę, nie widział aby wnioskodawca tam wykonywał prace. Las na północy działki oceniał jako samosiejkę. W. G. podawał istnienie pola w latach 1985-86, stwierdzając, że potem w tym miejscu był nieużytek. Wiedział, że ludzie z tego terenu wybierali piasek, ale nie wiedział czy kogoś o to pytali. Jedynie słyszał, że wnioskodawca robił jakąś wycinkę, ale czy to prawda to nie wie. X. K. (1) pamiętał, że było pole orne bo wykonywał tam prace bronowania na zlecenie wnioskodawcy. Stwierdził, że wnioskodawca uprawiał to pole kilka lat. Nie wiedział czy wnioskodawca wyrażał zgodę innym osobom na wybieranie piachu. Widział że wnioskodawca coś za ogrodzeniem sadził, ale nie wiedział co. V. O. (2) dostała w latach 90-tych piach od wnioskodawcy za darmo. Była tam tylko raz po piach i pamiętała, że do miejsca jego wybierania prowadziła nieutwardzona droga po polach, a za ogrodzeniem chyba było pole O.. O. O. (3), dalszy krewny wnioskodawcy, pamiętał, że wujek za ogrodzeniem miał pole, ale nie wiedział jak długo je uprawiał. Około 30 lat temu wybierał piasek z miejsca wskazanego przez wujka, ale nie wiedział czy ktoś inny też wybierał tam piasek. Nie słyszał, aby wujek porządkował las z tyłu domu.
(...) narracji wnioskodawcy nie dostarczają zeznania świadków zgłoszonych przez uczestników, których wymowa jest dla niego niekorzystna. Wprawdzie część z nich zaprzeczała, aby kiedykolwiek na spornej działce wnioskodawca prowadził uprawy, jednakże nie uprawniało to do całkowitego zdyskredytowania ich waloru dowodowego, bowiem pozostałe stwierdzenia tych świadków nie odbiegały od rzeczywistego stanu rzeczy. G. K. posiadał wiedzę od początku lat 90-tych i pamiętał, że wtedy, gdzieś do 1995 roku ktoś uprawiał pole, a potem teren ten porósł samosiejkami. Oceniał ten teren jako ogólnodostępny, z którego korzystał chodząc na grzyby. Nie widział, aby wnioskodawca korzystał z dojazdu od strony zachodniej. I. D. (1) ocenił, że od 1988 roku nie było tam pola ornego, a czy wcześniej było to nie wiedział. Wskazywał, że zarówno on jak i inne osoby korzystały z tego terenu, zbierali grzyby z lasu i nikt im nie zwracał uwagi, że nie mogą tego robić. W jego ocenie las nie był zadbany. Świadek przywołał zdarzenia w okolicy 2000 roku, kiedy wnioskodawca miał grodzić nieużytek aż do owczarni ale z tego zrezygnował, bo sąsiedzi wystosowali pismo do Starostwa. N. O. pamiętał, że przed domem wnioskodawcy był las, częściowo sadzony, ale pola nigdy nie było, zawsze ugór, na którym dzieci grały w piłkę. Pamiętał drogę używaną do hodowli lisów oraz opowieści, że O. wybierał piach. Nigdy nie widział, aby wnioskodawca lub ktoś z jego rodziny sadził albo wycinał drzewa. Słyszał, że wnioskodawca starał się to ogrodzić, stwierdzając, że jego ojciec wjechał w siatkę ogrodzeniową i ją zdjął. E. I. pamiętał jak w dawnych latach grali tam w piłkę i jego zdaniem na tym obszarze pola ornego nie było do 1989 roku, a czy później to nie wie, bo wyjechał do USA. Nie miał wiedzy o wybieraniu piachu, sadzeniu lasu, a drogę od strony zachodniej uznawał za wyznaczoną przez okolicznych mieszkańców. Wreszcie świadek X. K. (2), która sprowadziła się do tej miejscowości w 1996 roku do męża, nie widziała tam pola ornego tylko dzikie boisko, nie wykluczając, że wcześniej mogło tam być pole orne. Nie widziała, aby wnioskodawca lub ktoś z jego rodziny robił przecinkę lasu, oceniła las jako nieużytkowany, samosiejki, gdzie ludzie chodzili na spacery. Przyznała, że jak tam chodzili, to wnioskodawca zwracał uwagę, że to teren prywatny, a ona mu odpowiedziała, że skoro prywatny to aby ogrodził, ale ostatecznie nie ogrodził. Wskazywała, że jak wnioskodawca zaczął stawiać ogrodzenie, to przychodzili sąsiedzi i mieli pretensje i zgłosili to do nadzoru budowlanego a jak nadzór przyjechał to ogrodzenia już nie było. Przyznała, że zgłosili to do państwa D., bo uważali, że to ogrodzenie zostało niesłusznie postawione.
Osobowy materiał dowodowy w postaci zeznań wnioskodawcy oraz uczestników nie daje jednego spójnego obrazu zdarzeń, co jest dość typowe w sprawach o zasiedzenie, nie odbiegających od spraw spornych, procesowych. Zeznania wnioskodawcy wskazują na świadomość wywodzenia swojego posiadania od dziadka T. K. (1), następnie od matki, w tym świadomość istnienia umowy pożyczki zabezpieczonej zastawem. Wnioskodawca przyznał, że umowa z 1936 roku była w domu a sam wie co to jest zastaw. Jego relacja nie jest konsekwentna, bowiem pierwotnie w wysłuchaniu informacyjnym podawał uprawę tylko do 1994 roku, a nasadzenie lasu łączył z powierzchnią łączną ok. (...) ha. Nie wskazywał wówczas na istotne znaczenie wydobywania piachu z części działki. W końcowym przesłuchaniu wnioskodawca wskazywał, że dziadek objął działkę w posiadanie na podstawie umowy cesji i z opowieści wiedział, że dziadek pytał spadkobierców Ł. o zgodę na budowę fermy i domu, co tym bardziej przeczy posiadaniu samoistnemu. Wskazywał już, że pole użytkował do 2003 roku a nie do 1996 roku. W szerszy sposób podawał czynności sadzenia lasu, powołując się nie tylko na własne nasadzenia, ale i na nasadzenia dziadka już w latach 50-tych. Ogólnikowe pozostają opisy wnioskodawcy co do czynności pielęgnacyjnych lasu, samych nasadzeń, wydobywania piachu, co do którego przypomniał sobie jedynie dwie osoby, którym miał sprzedać piach, co trudno uznać za potwierdzenie 30-letniego okresu tego wydobywania. Istotne pozostaje natomiast przyznanie przez wnioskodawcę, że jak w latach 90-tych próbował odgrodzić las od drogi asfaltowej do domu i owczarni, to pani K. powiedziała mu o skardze, że to by jej przeszkadzało i uniemożliwiało skręt z tej drogi na jej działkę. Relacjonował, że pani K. napisała do nadzoru budowlanego i on wyciągnął te słupki nie znając nawet treści tej skargi. Żona wnioskodawcy V. O. (1) łączyła swoje posiadanie z mężem i przekazaniem przez teściową, powołując się na przejęcie posiadania w 1985 roku. Równie ogólnikowo podawała czynności zagospodarowania nieruchomości w zakresie wykraczającym poza ogrodzoną część, zarówno w odniesieniu do lasu, jak i wydobywania piachu, wreszcie części wykorzystywanej rolniczo, w jej relacji do 2003 roku. Przyznała, że mąż chciał ogrodzić całą działkę od drogi publicznej aż do owczarni, zaczął prace ogrodzeniowe ale ich nie dokończył. Tłumaczyła to zarówno brakiem tytułu własności, jak i sprzeciwem sąsiadów, którzy jej zdaniem zgłosili zastrzeżenia dlatego, że tam wysypywali śmieci. Choć twierdziła, że uważają się właścicielami wobec niespłacenia długu przez Ł., to przyznała, że nie wie czy teściowie informowali właścicieli o tym, że sami czują się jak właściciele, przyznając zarazem, że ona z mężem nie informowali o tym właścicieli nieruchomości. Podkreślenia wymaga, że nawet w zeznaniach członków rodziny wnioskodawcy nie było pełnej spójności co do postrzegania wnioskodawcy z żoną jako wyłącznych posiadaczy nieruchomości. Chodzi o zeznania osób z rodziny B., z których wynika przekonanie, że o ile wnioskodawca był wyłącznym posiadaczem tej części działki, którą ogrodził, to nie władał w ten sposób tą pozostałą, nieogrodzoną częścią i nawet im nie dał sygnału, że uznaje się za jej wyłącznego posiadacza i dysponenta. Przytoczyć należy zeznania O. B. – wnuka T. K. (1), który stwierdził, że nie uważał wnioskodawcy za właściciela poza tą częścią działki co ogrodził. Stwierdził, że uprawiał bo uprawiał, ale poza tym co ogrodził to było nasze. Przyznał, że drogą koło owczarni mógł jeździć każdy, bo była ogólnodostępna, nie wiedział kto ją utworzył. Uczestniczka O. O. (2) – siostra wnioskodawcy przyznała, że nie wie czy brat okazywał cioci B., że uważa się za właściciela także tej części poza ogrodzoną. Zeznania uczestników I. O. (1), a zwłaszcza G. O. (2) wskazują na czynności podejmowane przez wnioskodawcę i jego poprzedników prawnych, ale trudno je uznać za spójny materiał dowodowy, a tym bardziej spójny z relacją wnioskodawcy w każdym aspekcie. I. O. (1) podawał sadzenie lasu jedynie przez ojca wnioskodawcy, stwierdzając, że sam wnioskodawca lasu nie sadził, gdy wnioskodawca w końcowym stanowisku podawał własne czynności sadzenia lasu w dwóch miejscach, łącznie na obszarze około (...) ha. Z kolei G. O. (2) mimo podawania szeregu czynności gospodarczych wnioskodawcy, jak uprawa pola, sprzedaż piachu, czy pilnowanie lasu aby nie łamać drzew oraz sprzątanie aby tam nie było chaszczy, nie odnosił tych czynności do całej powierzchni objętej wnioskiem o zasiedzenie, bowiem przyznał, że nie wie kiedy powstał las za lisiarnią i kto go obrabiał, nie widział czy wnioskodawca coś w tym lesie robił, czy sadził drzewa i je przycinał. Nie potrafił też wytłumaczyć dlaczego wnioskodawca, mimo uznawania się za właściciela, zrezygnował z ogrodzenia tej części działki, o której zasiedzenie się ubiega.
Zeznania uczestników oponujących wnioskowi, co zrozumiałe, nie wspierają relacji wnioskodawcy, choć przyznać należy, że nie mieli oni szerokiej wiedzy na temat historii nieruchomości i czynności wykonywanych przez ich poprzedników prawnych, w tym przez wujka Ć. Ł., który nie konsultował z nimi kwestii własnościowych, w tym sporządzanych dokumentów, także dokumentu rozliczenia powierzchni działek. Wynika z nich jednak inny obraz zdarzeń oraz świadomość istnienia zastawu jako podstawy do korzystania z nieruchomości przez poprzedników prawnych wnioskodawcy a następnie przez wnioskodawcę z żoną. O. D. (1) uznawała nieogrodzoną część jako wykorzystywaną przez społeczność wiejską, nie traktując wnioskodawcy jako jej posiadacza samoistnego, czemu w jej relacji dobitnie przeczyła sytuacja, w której wnioskodawca zaniechał budowy ogrodzenia pod koniec lat 90-tych wobec sprzeciwu okolicznych mieszkańców, którzy uznali, że wnioskodawca podjął próbę posadowienia tego ogrodzenia bez zgody właściciela. Uczestniczka wskazywała na czynności wujka, jego zainteresowanie uregulowaniem wszystkich spraw dotyczących tej nieruchomości, co było utrudnione bez pomocy prawnika. J. D. (1) wskazywał, że wizualnie trudno było mówić o widocznym posiadaniu działki. W jego relacji za zachowaniem uprawnień właścicielskich przemawia to, że sam podjął po 2015 roku czynności w stosunku do tej działki, w postaci wycinki lasu, której nie zakwestionowała gmina, a wnioskodawca wprawdzie powiadomił policję, ale ta odstąpiła od czynności po okazaniu przez niego map i tytułu własności. Przyznał, że w 2017 roku wnioskodawca stwierdził, że chce uregulować stan prawny tej nieruchomości ale oni oświadczyli, że się na to nie zgodzą. Spójna z relacją tych uczestników pozostaje relacja uczestniczki S. C. (1), znającej sytuację od 1975 roku. Nie widziała ona ewidentnych przejawów władania działką przez wnioskodawcę poza częścią ogrodzoną. Jej zdaniem wnioskodawca o las nie dbał, droga do owczarni zawsze istniała i nie była kojarzona z wnioskodawcą, było tam więcej dróg. Uczestniczka wiedziała o tym, że wnioskodawca chciał ogrodzić działkę od strony południowej, używając stwierdzeń, że ktoś mu to „zepsuł”, a pani K. posiadała skargę złożoną w imieniu mieszkańców.
Sąd Rejonowy przyjął za początkową datę biegu zasiedzenia dzień następny po dokonaniu przez S. O. (1) na rzecz G. O. (1) aktem notarialnym z dnia 30 listopada 1983 roku repertorium nr (...) sporządzonym przed notariuszem I. U. (k. 14-15) darowizny działki (...) o powierzchni (...) ha położonej w T. (1), którą sama nabyła na podstawie (...). Zdaniem Sądu Okręgowego, jest to data wykreowana sztucznie na potrzeby niniejszego postępowania, bowiem w istocie z dniem 1 grudnia 1983 roku nie doszło do żadnych zmian faktycznych na gruncie uchwytnych dla właściciela nieruchomości, które stanowiłyby dla niego jednoznaczny sygnał o zmianie charakteru posiadania z zależnego na samoistne (w odniesieniu do obszaru działki nr (...) oraz obszaru działki nr (...) wykraczającego poza działkę nr (...)). Z materiału dowodowego nie wynika, aby właściciele (poprzednicy prawni skarżących) mieli już wówczas wiedzę o darowiźnie z dnia 30 listopada 1983 roku. Zarówno przed jej dokonaniem jak i po jej dokonaniu wnioskodawca z żoną zamieszkiwali na tej nieruchomości w części siedliskowej, również matka wnioskodawcy tam dalej mieszkała.
Istotne jest to, że sam wnioskodawca nie doliczał w swoim stanowisku okresu posiadania poprzedników (takiego doliczenia nie przyjęto także w odniesieniu do działki numer (...), skoro w tym zakresie upływ zasiedzenia nastąpił z dniem 1 grudnia 2013 roku, zatem początek posiadania samoistnego z dniem 1 grudnia 1983 roku). Oznacza to, że w tej narracji poprzednicy prawni wnioskodawcy, w tym jego dziadek T. K. (1) i jego matka byli jedynie posiadaczami zależnymi, tym bardziej tych części działki o dawnym numerze 230, której dotyczy apelacja. W przeciwnym razie należałoby doliczyć okres posiadania poprzednika. Zauważyć należy, że w akcie notarialnym z 30 listopada 1983 roku matka wnioskodawcy oświadczyła, że poza przekazywaną działką ona i jej mąż nie posiadają innego gruntu, co przeczy twierdzeniom wniosku, że najpierw dziadek wnioskodawcy a potem jego matka byli posiadaczami samoistnymi. Choć Sąd Rejonowy przyjął, że już T. K. (1) miał przekształcić posiadanie zależne w samoistne, to nie uwzględnił tego przekształcenia przyjmując początek biegu zasiedzenia nie od tego, bliżej nieokreślonego zresztą czasowo historycznego przekształcenia, tylko dopiero od 1 grudnia 1983 roku. Zresztą ustalenia i ocena Sądu Rejonowego co do przekształcenia przez T. K. (1) charakteru swojego posiadania, w zakresie wykraczającym poza obszar bezpośrednio związany z urządzoną farmą i jej zabudową, w tym mieszkaniową, cechują się dowolnością, brakiem precyzji, wprowadzając nieuprawnione domniemanie, że jeśli doszło do zmiany charakteru posiadania z zależnego na samoistne na części nieruchomości, obiektywnie procentowo nieznacznej w relacji do całości (około (...) ha z (...) ha), to i dla pozostałego obszaru blisko(...) ha należy przyjąć taką zmianę. Ustalenie Sądu Rejonowego, że po krótkim okresie czasu od wejścia w posiadanie zależne części (...) nr (...), T. K. (1) zaczął posiadać przedmiotową działkę jak właściciel, w istocie dotyczyło tej jej części, którą zagospodarował pod urządzenie farmy lisów i siedlisko łącznie z budynkiem mieszkalnym oraz tej części, którą sprzedał czy darował nieformalnymi umowami. Jedynie w tym zakresie za prawidłowe należy uznać wywody tego Sądu, że tylko osoba, która uważa się za właściciela posiadanego gruntu podejmuje decyzje co budowy domu na tym gruncie, a także co sprzedaży jego części. Brak jest natomiast podstaw do wyprowadzenia z tego faktu dalej idących wniosków, dotyczących pozostałej części nieruchomości, że tym samym doszło do zmiany charakteru posiadania przez T. K. (1) spornej działki z zależnego na posiadanie samoistne. Również w odpowiedzi na apelację jako potwierdzenie zmiany charakteru posiadania z zależnego na samoistne wskazano czynności T. K. (1) w postaci budowy domu, fermy, ogrodzenia, wydzielenie działki dla córki, na którą się następnie uwłaszczyła. Twierdząc, że Sąd Rejonowy nie zastosował na korzyść wnioskodawcy domniemania z art. 339 k.c. w odpowiedzi na apelację wskazano, że T. K. (1) dokonał jawnej zmiany charakteru posiadania właśnie poprzez budowę domu, fermy, ogrodzenia oraz wydzielenie działki dla córki. Trafnie zarzucili apelujący, że żadna z tych czynności nie dotyczyła działki numer (...) oraz działki numer (...) (w zakresie wykraczającym poza obszar działki numer (...)). W zasadzie retoryczne jest pytanie w jaki sposób oddający w zastaw nieruchomość o powierzchni kilku hektarów miałby zorientować się, że biorący w zastaw zabudowując i ogradzając jedynie stosunkowo niewielką jej część zmienił charakter swojego posiadania nie tylko co do tej ogrodzonej części, na której dokonał trwałych zmian także w zakresie jej przeznaczenia, ale i na pozostałym obszarze, który pozostał nieogrodzony, bez widocznych czynności zmieniających trwale jego charakter.
Istotne znaczenie dla wyniku sprawy, gdy chodzi o kwestie prawne, miała ocena umowy z dnia 25 kwietnia 1936 roku, na mocy której doszło do ustanowienia zastawu na przedmiotowej nieruchomości. Sąd Rejonowy nie poświęcił temu zagadnieniu należytej uwagi. Trafny jest zarzut skarżących, że Sąd Rejonowy oparł się jedynie na lakonicznym ustaleniu, że strony wiązał wynikający z umowy zastaw na nieruchomości, który to stosunek został przekształcony w posiadanie samoistne przez poprzednika wnioskodawców T. K. (1) czynnościami właścicielskim. Wskazał, że w latach 1949/1950 T. K. (2) postawił przed farmą lisów w południowo wschodniej części działki drewniany dom, ogrodził wybudowaną fermę lisów drewnianym ogrodzeniem, posadził drzewa w południowej części chcąc odgrodzić farmę od drogi publicznej oraz wraz z zięciami w części północnej za farmą lisów. W 1959 roku z posiadanej przez siebie części (...) T. K. (2) wydzielił oddzielną działkę o powierzchni (...)ha, którą w drodze nieformalnej umowy darowizny przekazał córce S. O. (1). Sąd Rejonowy nie dokonał w sposób szczegółowy analizy umowy, która ustanowiła zastaw. Zaniechał także analizy prawnej instytucji zastawu. Z treści umowy zawartej w dniu 25 kwietnia 1936 roku w formie aktu notarialnego nr (...) przed notariuszem D. D. pomiędzy I. Ł. (2) a O. O. (1), małżonkami Z. W. i I. W., małżonkami S. N. (1) i S. N. (4) wynika, że I. Ł. (2) pożyczył od ww. osób następujące sumy: od O. O. (1) 5.000 zł w złocie, od Z. W. i I. W. 5.000 zł w złocie i od S. N. (2) i S. N. (3) 5.000 zł w złocie, którą odebrał gotówką przed spisaniem aktu. I. Ł. (2) zobowiązał się do spłaty długu wierzycielom złotych w złocie w terminie 25 kwietnia 1946 roku. Do czasu zaś spłaty kapitału, zobowiązał się płacić wierzycielom odsetki. W związku z przedmiotową pożyczką, na zakupionej nieruchomości (aktem notarialnym nr (...) z dnia 25 kwietnia 1936 r.) dokonano zabezpieczenia, poprzez ustanowienie prawa zastawu na rzecz wierzycieli na ¾ niepodzielnych części gruntu w równych częściach. I. Ł. (2) wyraził zgodę na wniesienie pożyczonych sum do działu IV wykazu hipotecznego księgi przedmiotowej nieruchomości. Strony tego aktu ustaliły, że jeśli pożyczka nie zostanie przez niego zwrócona pożyczkodawcom we wskazanym terminie, zastaw ten uważać się będzie za przedłużony na dalszy termin, aż do czasu faktycznej zapłaty długu. Dochód z wymienionej całej działki gruntu zgodnie z treścią umowy należał będzie do dłużnika i wierzycieli w równych częściach, czyli do każdego w jednej czwartej niepodzielnej części, jak również w stosunku tym powinny być opłacane wszystkie podatki. Ponadto wierzyciele całą resztę dochodów poza opłacaniem podatków i wydatków będą obracać na zaspokojenie swoich roszczeń z niniejszej umowy (k. 20-21).
Jak wynika z ww. umowy, posiadanie przez wnioskodawcę i jego poprzedników nieruchomości jest posiadaniem zależnym względem właścicieli przedmiotowej nieruchomości. Fakt ustanowienia przez I. Ł. (2) (poprzednika prawnego uczestników J. D. (1) i O. D. (1), tj. obecnych właścicieli nieruchomości objętej wnioskiem o zasiedzenie) ograniczonego prawa rzeczowego w postaci zastawu na przedmiotowej nieruchomości na 3/4 niepodzielnej części na rzecz wierzycieli w związku z zawartymi umowami pożyczek w łącznej kwocie 15.000 złotych w złocie, których to jednym z wierzycieli (na skutek cesji wierzytelności i praw z nią związanych po O. O. (1)) był T. K. (1) będący poprzednikiem prawnym (dziadkiem) wnioskodawcy, wskazuje jednoznacznie na istniejący między stronami stosunek zależności. Jest to stosunek polegający na istnieniu ograniczonych praw rzeczowych w postaci zastawu na nieruchomości oraz hipoteki, jaki istniał do chwili zapłaty przez spadkobierców I. Ł. (2) zaciągniętej pożyczki na rzecz wierzycieli i ich spadkobierców. Nie było sporne, że ta pożyczka nie została spłacona w terminie do 25 kwietnia 1946 roku, co oznaczało przedłużenie tego zastawu na dalszy okres aż do całkowitej spłaty, przy czym kapitał pożyczki był corocznie powiększany o narosłe odsetki. Nie było też sporu, że co najmniej do 2015 roku przedmiotowa pożyczka nie została spłacona, a w prowadzonej dla przedmiotowej nieruchomości księdze wieczystej nadal był ujawniony przedmiotowy zastaw, w tym na rzecz T. K. (1). Dopiero wówczas skarżący podjęli formalne czynności w postaci złożenia przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego i uzyskali w tym zakresie stosowne postanowienie sądowe, doprowadzając do wykreślenia wpisów w księdze wieczystej.
Pominięta przez Sąd Rejonowy analiza prawna instytucji zastawu na nieruchomości musi rozpoczynać się od Kodeksu Napoleona, który w zakresie zastawu na nieruchomości obowiązywał do 31 grudnia 1946 roku i został uchylony z dniem 1 stycznia 1947 roku w wyniku wejścia w życie art. III § 1 pkt 1 dekretu Rady Ministrów z dnia 11 października 1946 r. Przepisy wprowadzające prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych (Dz. U. Nr 57, poz. 321). Niemniej uchylenie obowiązywania wskazanego Kodeksu Ł. odnosiło się jedynie do stosunków prawnych przyszłych, a nie skutecznie obowiązujących pod panowaniem wskazanego Kodeksu. Przepisy Kodeksu Ł. w zakresie zastawu na nieruchomości jako instytucji nieznanej wprowadzonemu od 1947 roku prawu rzeczowemu i w dalszej kolejności Kodeksowi cywilnemu - stanowią obowiązujący akt prawa obowiązujący w tych stosunkach cywilnych, w oparciu o: dekret przepisy wprowadzające Prawo rzeczowe oraz przepisy wprowadzające Kodeks cywilny. Stosownie bowiem do art. XXIX przepisów wprowadzających prawo rzeczowe i prawo o księgach wieczystych - dekret z dnia 11 października 1946 roku, przeniesienie praw rzeczowych, istniejących w chwili wejścia w życie prawa rzeczowego, podlegało od chwili wprowadzenia przepisom tego prawa, o ile przepisy przejściowe nie stanowiły inaczej. Stosownie do art. XXX i XXXI tego dekretu dokonane przed wejściem w życie prawa rzeczowego czynności prawne, mające za przedmiot obciążenie praw rzeczowych, są skuteczne, jeżeli odpowiadają przepisom dotychczasowym. Treść praw rzeczowych, których powstanie nie jest od chwili wejścia w życie prawa rzeczowego możliwe, lecz które pozostają nadal w mocy, podlega przepisom dotychczasowym. To samo dotyczy przeniesienia, obciążenia, zmiany treści lub pierwszeństwa oraz zniesienia takich praw. Również wprowadzony od 1965 roku Kodeks cywilny i ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 roku przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 94 z późn. zm.), zakłada w art. XXXVII, że prawa rzeczowe istniejące w chwili wejścia w życie kodeksu cywilnego pozostają w mocy, chyba że przepisy wprowadzające stanowiły inaczej. Zaś dalej, art. XXXVIII i art. XXXIX wskazuje, że treść praw rzeczowych istniejących w chwili wejścia w życie kodeksu cywilnego, jak również przeniesienie, obciążenie, zmiana treści lub pierwszeństwa oraz zniesienie takich praw podlega od chwili wejścia w życie kodeksu cywilnego przepisom tego kodeksu o ile przepisy poniższe nie stanowią inaczej. Natomiast dokonane przed dniem wejścia w życie Kodeksu cywilnego czynności prawne mające za przedmiot przeniesienie, obciążenie, zmianę treści lub pierwszeństwa albo zniesienie praw rzeczowych są skuteczne, jeżeli odpowiadają przepisom dotychczasowym. Wreszcie art. XL stanowił, że treść praw rzeczowych, których powstanie po chwili wejścia w życie Kodeksu cywilnego nie jest możliwe, lecz które pozostają nadal w mocy, podlega przepisom dotychczasowym. To samo dotyczy przeniesienia, obciążenia, zmiany treści lub pierwszeństwa oraz zniesienia takich praw. W oparciu o powyższe uregulowania przyjąć należy, że umowa cesji zwarta w dniu 8 czerwca 1948 roku w formie aktu notarialnego między T. K. (1) a O. O. (1) skutecznie przeniosła przysługującą O. O. (1) wierzytelność z tytułu pożyczki 5.000 zł w złocie wraz z przypisanym do wierzytelności zastawem na nieruchomości. W akcie tym, w § 3 T. K. (1) oświadczył, że podstawę prawną cedującego, przedmiot zastawu, stan hipoteczny dóbr (...), treść aktu notarialnego Ł. (...) zna i akt niniejszy akceptuje (k. 18-19). Obowiązujący w tej dacie Kodeks zobowiązań z dnia 27 października 1933 roku (Dz. U. Nr 82, poz. 598 z późn. zm.) w przepisach art. 168 do 176 przewidywał przelew wierzytelności bez zgody dłużnika, wskazując przy tym w art. 176, że przepisy o przelewie wierzytelności stosuje się odpowiednio do ustąpienia osobom trzecim wszelkiego rodzaju praw, o ile w tej mierze nie obowiązują przepisy szczególne. Mając powyższe rozważania na uwadze uznać należy wiążący i obowiązujący charakter opisanej umowy pożyczki wraz z ustanowionym zastawem na nieruchomości i hipoteką jako praw i obowiązków odziedziczonych po stronach umów. Ze zgromadzonych w aktach sprawy postanowień spadkowych po T. K. (1) i jego następcach (k. 35, 38, 40, 42) jednoznacznie wynika przejście w ramach spadku na spadkobierców, w tym na wnioskodawcę G. O. (1) praw do wierzytelności i związanego z nią zastawu na nieruchomości. Również treść (...) w zakresie wpisów w dziale II jednoznacznie określa krąg następców prawnych I. Ł. (2), co dotyczy także (...) założonej po odłączeniu z powyższej księgi wieczystej m.in. działki nr (...) (wówczas stanowiącej część większej działki nr (...)). Nie budzi przy tym wątpliwości, że wierzytelność z tytułu zaciągniętej pożyczki oraz zabezpieczający tę wierzytelność zastaw na nieruchomości jako prawo majątkowe wchodziło w skład spadku po T. K. (1) oraz po jego spadkobiercach. Wynika to z treści art. l dekretu z dnia 8 października 1946 roku Prawo spadkowe (Dz. U. Nr 60, poz. 328 z późn. zm.) oraz art. 922 k.c. wskazujących, że spadkiem po zmarłym są jego majątkowe prawa i obowiązki.
Jeśli zaś chodzi o analizę obowiązującej na mocy Kodeksu Ł. instytucji zastawu na nieruchomości, która to właśnie instytucja wiązała poprzedników prawnych wnioskodawcy i skarżących poczynając od 25 kwietnia 1936 roku, to w art. 2071 Kodeksu Ł. wskazano, że zapewnienie przez zastaw jest umową, przez którą dłużnik oddaje rzecz swemu wierzycielowi, dla zabezpieczenia jego zobowiązania. Ustanowienie zastawu na nieruchomości wymagało zawarcia umowy na piśmie. Wierzyciel nabywa przez tę umowę jedynie prawo do pobierania pożytków z nieruchomości, z obowiązkiem corocznego potrącania ich z odsetek, jeżeli takowe mu przysługują, a następnie z kapitału swojej wierzytelności (art. 2085 Kodeksu Ł.). Art. 2086 Kodeksu Ł. stanowił, że wierzyciel obowiązany jest, o ile nie umówiono się inaczej, uiszczać coroczne składki i opłaty za majątek, który posiadał. Z kolei art. 2087 Kodeksu Ł. zakładał, że dłużnik nie może przed całkowitą spłatą długu żądać użytkowania nieruchomości oddanej w zastaw. Jednakże wierzyciel, który chce uwolnić się od zobowiązań wyrażonych w poprzednim artykule, może zawsze, chyba że zrzekł się tego prawa, zmusić dłużnika do ponownego korzystania ze swego majątku. Wreszcie art. 2088 Kodeksu Ł. stanowił, że wierzyciel nie staje się właścicielem nieruchomości wyłącznie z powodu braku zapłaty w umówionym terminie; wszelkie postanowienia stanowiące inaczej są nieważne; w takim przypadku może on dochodzić wywłaszczenia swojego dłużnika na drodze prawnej. Przywołana wyżej umowa zastawu z 25 kwietnia 1936 roku odpowiadała tym uregulowaniom. Na jej podstawie poprzednik prawny wnioskodawcy uzyskał uprawnienie do korzystania z przedmiotowej nieruchomości i pobierania z niej dochodów (pożytków), przy czym był jednocześnie zobowiązany do ponoszenia obciążeń podatkowych. Przewidziane uregulowania i sama treść umowy z 25 kwietnia 1936 roku są kluczowe dla oceny zachowania wnioskodawcy i uczestników niniejszej sprawy. Okoliczność zabezpieczenia umowy pożyczki z 1936 roku ograniczonymi prawami rzeczowymi w postaci zastawu na nieruchomości oraz hipoteki wskazuje, że celem stron było nie tylko zabezpieczenie powstałej wierzytelności przedmiotem nieruchomości I. Ł. (2), z której możliwe byłoby zaspokojenie niewykonywanej pożyczki, gdyż ten cel realizowała ustanowiona hipoteka na nieruchomości. Zamiarem stron była także możliwość korzystania z przedmiotowej nieruchomości przez uprawnionego z zastawu celem pobierania z niej przychodów z przeznaczeniem na spłatę zobowiązania, co mając na uwadze to, że nie była to wówczas nieruchomość szczególnie atrakcyjna i taką pozostała do dziś w części nieogrodzonej, uzasadniało przekonanie, że zastaw ten może trwać dłuższy czas, a po 25 kwietnia 1946 roku miał być przedłużony na czas do całkowitej spłaty pożyczki. Te pierwotne okoliczności z 1936 roku są istotne również dla następców pierwotnych stron umowy, bowiem T. K. (1) stał się następcą prawnym jednego z wierzycieli w wyniku przelewu wierzytelności z 8 czerwca 1948 roku. T. K. (1) doskonale wiedział na jakich zasadach uzyskuje prawo do korzystania z tej nieruchomości, sam złożył wniosek o ujawnienie swoich praw jako osoby uprawnionej z zastawu i do takiego ujawnienia doszło. W księdze wieczystej od 1949 roku (k. 876) zostało ujawnione prawo T. K. (1) do posiadania zależnego ¼ części działki, które wynikało z zastawu na nieruchomości. W aktach sprawy znajduje się wniosek T. K. (1) o wpis w księdze wieczystej jego prawa wynikającego z cesji w działach III i IV księgi wieczystej (k. 118-119), co utwierdza Sąd Okręgowy w przekonaniu, że T. K. (1) miał pełną świadomość zależnego charakteru swojego posiadania i tę świadomość uzewnętrznił, także wobec właściciela nieruchomości właśnie poprzez ten wniosek wieczystoksięgowy. Zastaw został wykreślony dopiero w 2015 roku. T. K. (1) nabywając przedmiotową wierzytelność wraz z prawem zastawu dał zatem wyraźny sygnał, że akceptuje zasady korzystania z nieruchomości uzgodnione w 1936 roku i jest jej posiadaczem zależnym a nie samoistnym. Wskazane wyżej prawo pobierania przychodów z nieruchomości, należy rozumieć jako możliwość takiego władania nieruchomością, aby możliwe było pobranie przychodów z zastawionej nieruchomości, bo było to w interesie obu stron umowy zastawu. Bezsprzecznym jest bowiem, że aby móc pobrać przychód z nieruchomości konieczne jest władanie nią w rozumieniu gospodarczym w celu wytworzenia dóbr, usług lub znoszenie określonego stanu celem uzyskania ewentualnych przychodów. Będzie to: uprawianie nieruchomości rolnych celem uzyskiwania przychodów ze zbioru płodów rolnych, czy wykonywanie umów cywilnych związanych z odpłatnym udostępnianiem nieruchomości rolnych, przemysłowych lub zabudowanych. Nie jest możliwe pobieranie przychodów z nieruchomości bez żadnej aktywności w sferze jej posiadania.
W tej perspektywie należało oceniać zachowania T. K. (1) i jego następców prawnych. Korzystanie przez T. K. (1) z nieruchomości było związane z istniejącym zobowiązaniem z niespłaconej pożyczki, zastawem i hipoteką, do której nabył on prawa w wyniku cesji. Również jego następcy prawni skoro wskazywali na nabycie prawa do użytkowania nieruchomości w związku z niespłaconym w stosunku do T. K. (1) zobowiązaniem pieniężnym, wskazują na zależne prawo do korzystania z tej nieruchomości. Bez znaczenia jest przy tym subiektywne spojrzenie niektórych z osób – członków rodziny wnioskodawcy, że samo niezwrócenie pożyczki uważali za równoważne z przyznaniem T. K. (1) własności nieruchomości. Jest to spojrzenie subiektywne, niezgodne z przepisami prawa, a -co wymaga uwypuklenia- także nie uzewnętrznione wobec I. Ł. (2) i jego spadkobierców. Przywołać w tym miejscu należy zeznania żony wnioskodawcy, która wprawdzie twierdziła, że uważają się właścicielami wobec niespłacenia długu przez Ł., jednakże przyznała, że nie wie czy teściowie informowali właścicieli o tym, że sami czują się jak właściciele, przyznając zarazem, że ona z mężem nie informowali o tym właścicieli nieruchomości. Tymczasem zmiana charakteru posiadania wymaga uzewnętrznienia.
Trafnie skarżący zwrócili uwagę na to, że S. O. (1) (matka wnioskodawcy) na podstawie Aktu Własności Ziemi w trybie ustawy z dnia 26 października 1971 roku o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych nabyła prawo własności jedynie niewielkiej nieruchomości wydzielonej z pierwotnej nieruchomości I. Ł. (2), obciążonej przedmiotowym zastawem. Skoro zatem S. O. (1) nie aspirowała do uzyskania (...) na całość nieruchomości, którą miała rzekomo władać jako następczyni T. K. (1) oraz nie przekazała tego posiadania w umowie darowizny dokonanej na rzecz wnioskodawcy, to uznać należy, że nie uznawała siebie jako posiadacza samoistnego w zakresie wykraczającym poza działkę, na którą się uwłaszczyła. Oznacza to, że w zakresie wykraczającym poza tę działkę nie dawała wówczas jej właścicielom żadnego sygnału zmiany charakteru władania. W treści aktu notarialnego z dnia 30 listopada 1983 roku repertorium nr (...) znajduje się oświadczenie S. O. (1), że ona ani jej mąż innego gruntu ornego nie posiadają. Tym samym twierdzenia wnioskodawcy zawarte we wniosku o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości, że w tym samym czasie matka wnioskodawcy (S. O. (1)) przekazała mu w posiadanie część działki (...) na podstawie ustnej umowy są sprzeczne z treścią ww. aktu notarialnego.
Jeśli chodzi o kwestie ewidencyjne i podatkowe, to zapisy w ewidencji gruntów nigdy nie mają charakteru przesądzającego co do charakteru posiadania. Pierwotnie ich funkcja była łączona przede wszystkim z kwestiami podatkowymi i tak należy patrzeć na decyzję Nr (...).III-8/(...) Wydziału (...) i Leśnictwa Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w M. z dnia 7 maja 1971 roku, dołączoną do wniosku (k. 32). Chodziło o ujawnienie w ewidencji osób, których będzie obciążał obowiązek podatkowy związany z tą nieruchomością, a ten właśnie został określony w akcie notarialnym Nr (...) i spoczywał nie tylko na właścicielu tej nieruchomości, ale i na osobach uprawnionych z tytułu zastawu. Tak znaczenie tej decyzji rozumieli skarżący. Co istotne, decyzja ta została wydana na wniosek W. Ł. a nie T. K. (1) czy jego spadkobierców, zaś w jej uzasadnieniu odwołano się do aktu notarialnego Ł. (...), błędnie interpretując jego treść, że właścicielami i władającymi (...) ha gruntu są m.in. spadkobiercy T. K. (1), co było sprzeczne z treścią tego aktu notarialnego. Podkreślenia wymaga, że poprzednik skarżących Ć. Ł. podejmował czynności zmierzające do dokonania prawidłowych wpisów w ewidencji gruntów, kwestionował wpisy dotyczące spadkobierców T. K. (1), o czym świadczy pismo ze Starostwa Powiatowego w M. z dnia 16.10.2001 roku k. 83v. Wynika z niego świadomość, że na przedmiotowej nieruchomości zabezpieczone jest prawo zastawu m.in. dla spadkobierców T. K. (1) oraz pouczenie, że to nie organ prowadzący ewidencję gruntów jest właściwy do zalegalizowania stanu użytkowania ze stanem prawnym nieruchomości. Ta błędna interpretacja przez organ prowadzący ewidencję gruntów skutków aktu notarialnego Nr (...) została ostatecznie naprawiona z dniem 18 marca 2016 roku, kiedy to w ewidencji gruntów w odniesieniu do (...) ujawnieni zostali jako właściciele J. D. (1) i O. D. (1) i taki stan ewidencyjny istnieje do chwili obecnej (przy uwzględnieniu dalszych podziałów tej działki).
O samoistności posiadania przez wnioskodawcę i jego poprzedników nie mogą świadczyć okoliczności dotyczące regulowania podatków, bowiem obowiązek ich płacenia nie wynikał z faktu posiadania statusu posiadacza samoistnego, tylko został wprost nałożony już w 1936 roku na osoby uprawnione z zastawu. Jeśli zaś chodzi o decyzję Nadleśnictwa O. z dnia 19.07.1979 roku skierowaną do J. O. (2), to po pierwsze nie wiadomo którego lasu dotyczy (na co zwracał uwagę także biegły leśnik), a po drugie przecież wnioskodawca po opinii biegłego leśnika w istocie przyznał, że las znajdujący się na spornej działce nie był utrzymywany tak jak by tego wymagały zasady prowadzenia prawidłowej gospodarki leśnej. Nie przedłożył żadnego dokumentu z późniejszych lat, z okresu od podawanego przez siebie początku biegu zasiedzenia (1 grudnia 1983 roku) nie tylko do podawanego upływu tego biegu, ale i do chwili obecnej, z którego wynikałoby przeprowadzenie przez niego podobnych prac, ich skala, obszar. Dodać należy, że z materiału dowodowego nie wynika niezbicie, że prace wskazane w tej decyzji zostały wykonane. Zresztą wykonanie takich prac, jako zmierzających do utrzymania lasu w należytym stanie, a tym samym i dających większe szanse na uzyskiwanie w przyszłości pożytków z tego lasu, nie może być uznane za sprzeczne z treścią ustanowionego zastawu.
Podsumowując tę część rozważań należy wskazać, że zarówno T. K. (1), jak również jego następcy prawni nie dokonali w stosunku do I. Ł. (2) oraz do jego następców prawnych jednoznacznego aktu zerwania umowy pożyczki z zastawem na nieruchomości. Dokonywane przez T. K. (1) i jego następców czynności korzystania z nieruchomości, w zakresie wykraczającym poza działkę numer (...) nie objętą apelacją, mieściły się w zakresie wiążącej strony umowy i normalnego jej realizowania. Znamienna w tej kwestii jest również wymowa zeznań świadka O. B., syna W. B., córki T. K. (1), z których wynika, że uznawał on przedmiot zasiedzenia za własność rodziny, a nie wyłącznie wnioskodawcy i jego żony. Nawet osoby z rodziny wnioskodawcy nie interpretowały jednoznacznie jego zachowań wykraczających poza obszar ogrodzony, zatem poza działkę numer (...), jako zawładnięcia tą działką, władania nią w sposób wyłączny wspólnie z żoną.
Powyższe okoliczności w pełni potwierdzają ocenę skarżących, że doszło do naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisu art. 172 k.c. poprzez rozszerzającą interpretację zaistniałego stanu faktycznego w sprawie w świetle przesłanek do stwierdzenia zasiedzenia własności nieruchomości. Błędnie Sąd Rejonowy uznał, że wykazanie przez wnioskodawcę samoistnego posiadania części nieruchomości odnoszącej się do zabudowanej części nieruchomości wraz drogą dojazdową (działka numer (...)) oznacza wykazanie także spełnienia przesłanek zasiedzenia pozostałej części nieruchomości, o powierzchni kilkukrotnie większej, mimo że korzystanie z pozostałej części nie wykraczało poza zależny charakter posiadania. Sąd Okręgowy nie podzielił oceny Sądu Rejonowego w zakresie wykraczającym poza działkę numer (...), mając na uwadze utrwalone orzecznictwo, zgodnie z którym niedopuszczalne jest interpretowanie reguł prawnych kształtujących instytucję zasiedzenia w sposób rozszerzający, a instytucja ta jest daleko idącym odstępstwem od zasady nienaruszalności prawa własności i wszelkie wątpliwości powinny być tłumaczone na korzyść ochrony własności. Z uwagi na to, że nieruchomość objęta wnioskiem o zasiedzenie w większości stanowiła teren ogólnodostępny, w żadnej części nie ogrodzony, wyjaśnienia wymagało w jaki sposób przejawiało się samoistne posiadanie w odniesieniu do poszczególnych obszarów. Przedstawione przez Sąd Rejonowy okoliczności dotyczące zarządu przez T. K. (1) częścią działki, przejawiające się w jej zabudowaniu oraz darowaniu córce, mogą dotyczyć jedynie tej części nieruchomości, której okoliczności te dotyczyły, a nie rozciągać się na bliżej nieokreślony obszar władania, który dopiero w toku tego postępowania wnioskodawca określił co do granic przestrzennych. Obszar niezabudowany w sposób niezmienny przed wybudowaniem domu przez T. K. (1), jak i po jego wybudowaniu pozostawał w posiadaniu zależnym, co uprawniało zastawnika do jego uprawiania i pobierania z niego pożytków w postaci płodów rolnych, piachu, czy drewna z lasu. Uprawniało także do takich działań, które umożliwiały pobieranie takich pożytków, w tym nasadzeń. Wszystkie wątpliwości w sprawie o zasiedzenie powinny być tłumaczone na korzyść właściciela nieruchomości tj. skarżących a nie na korzyść osoby ubiegającej się o stwierdzenie zasiedzenia. Zasiedzenie -jako wyjątek od zasady ochrony własności- podlega wykładni ścisłej. W orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, że skoro zasiedzenie jest odstępstwem od konstytucyjnej zasady nienaruszalności prawa własności, to wszelkie wątpliwości powinny być tłumaczone na korzyść ochrony własności, a nie odwrotnie, gdyż Konstytucja nie gwarantuje prawa osób znajdujących się w sytuacji faktycznej prowadzącej do zasiedzenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2010 roku, IV CSK 152/10; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 2017 roku, IV CSK 139/16; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 11 czerwca 2014 roku, I ACa 154/14). Właściciel, który wie, że wydał nieruchomość w posiadanie po tytułem niestanowiącym zagrożenia utratą prawa, musi wiedzieć, że z oznaczoną chwilą, na skutek jawnych zachowań posiadacza, jego prawo staje się zagrożone (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2016 roku, V CSK 590/15). Prowadzi to do wniosku, że instytucja zasiedzenia powinna być stosowana w tych sytuacjach, w których nie ma wątpliwości co do tego, że zachowanie posiadacza było dostrzegalne dla otoczenia oraz dla samego właściciela i mogło zostać w sposób jednoznaczny odebrane jako zmierzające do pozbawienia właściciela tytułu własności, bo tylko wtedy można zarzucić właścicielowi wieloletni brak reakcji na ewidentne naruszanie jego własności polegające na wyzuciu go z posiadania, a tym samym zastosować wobec niego „sankcję” utraty tej własności. W tym wypadku zarówno I. Ł. (2), jak i jego następcy prawni mieli świadomość istnienia umowy, w oparciu o którą rodzina wnioskodawcy uzyskała możliwość korzystania z przedmiotowej nieruchomości w szerokim zakresie. Byłoby dla nich zaskoczeniem, gdyby obecnie przyjmować, że zachowanie wnioskodawcy i jego żony, które nigdy nie wykroczyło poza zakres władania wynikający z tej umowy (poza nieruchomością zabudowaną i ogrodzoną) doprowadziło do pozbawienia ich własności.
Zasiedzenie własności nieruchomości możliwe jest jedynie przez posiadacza samoistnego. Z utrwalonego dorobku judykatury wynika, że posiadacz zależny może zmienić swoje posiadanie w posiadanie samoistne, jednakże taka zmiana musi zostać zamanifestowana na zewnątrz w sposób jednoznaczny i wskazywać na wolę władania
cum animo rem sibi habendi w sposób widoczny dla właściciela i otoczenia; samą intencję zmiany i świadomość posiadania samoistnego uznaje się trafnie za niewystarczające (zob. np. postanowienia Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2012 roku, I CSK 561/11; z 29 października 2019 roku, II CSK 279/19; z dnia 14 września 2022 roku, II CSKP 522/22; z dnia 28 lipca 2023 roku, I CSK 3755/22). Podkreślenia wymaga, że w takim wypadku na rzecz samoistnego charakteru posiadania nie może przemawiać domniemanie przewidziane w art. 339 k.c., skoro posiadacz objął nieruchomość będącą przedmiotem sporu w posiadanie zależne. Ciężar dowodu wykazania takiej zmiany spoczywa na wnioskodawcy, bez ułatwienia jakie daje domniemanie z art. 339 k.c. (por. np. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2008 roku, I CSK 54/08; z dnia 4 kwietnia 2012 roku, I CSK 360/11; z dnia 19 marca 2015 roku, IV CSK 360/14; z dnia 16 października 2015 roku, I CSK 885/14). Obarcza go zatem dowód takiej zmiany i dowód dalszego wykonywania posiadania, już pod tytułem właściciela. Konieczne jest więc udowodnienie konkretnych okoliczności faktycznych, które o tym świadczyłyby, jak również umiejscowienie ich w czasie. Podkreśla się także, że właściciel, który wie, że wydał nieruchomość w posiadanie po tytułem niestanowiącym zagrożenia utratą prawa, musi wiedzieć, że z oznaczoną chwilą, na skutek jawnych zachowań posiadacza, jego prawo staje się zagrożone (tak np. w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2016 roku, V CSK 590/15). Realizacja funkcji zasiedzenia nie może uzasadniać "zaskakiwania" podmiotów, przeciwko którym biegnie termin zasiedzenia. W wypadku, gdy osoba władająca gruntem jest posiadaczem w zakresie zbliżonym do użytkowania ("bezterminowe prawo użyczenia") i korzysta z gruntu w sposób odpowiadający temu prawu, właściciel nieruchomości nie musi podejmować żadnych działań zmierzających do zachowania swego prawa (tak w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2008 roku, I CSK 54/08). Dla oceny rodzaju posiadania ma znaczenie, czy posiadacz objął rzecz w posiadanie z woli właściciela i na zasadach przez niego określonych, czy też niezależnie od woli właściciela, lub nawet wbrew jego woli czy świadomości. Objęcie rzeczy w posiadanie za zgodą właściciela, nawet tylko dorozumianą, i posiadanie jej w zakresie przez właściciela określonym lub tolerowanym, świadczy z reguły o posiadaniu zależnym, choćby posiadacza z właścicielem nie łączył żaden stosunek prawny. Posiadacz włada wtedy rzeczą "jak" osoba mająca prawo, z którym łączy się określone władztwo nad rzeczą i zgodnie z art. 336 k.c. jest posiadaczem zależnym (tak np. w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2012 roku, I CSK 360/11 a z najnowszych orzeczeń w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2024 roku, I CSK 1922/24). Sąd Rejonowy dopuścił się naruszenia art. 339 k.c. poprzez jego niezasadne zastosowanie w przedmiotowej sprawie i przyjęcie domniemania, że skoro wnioskodawca wykazał zmianę sposobu posiadania przez swojego poprzednika prawnego części nieruchomości objętej w posiadanie zależne na posiadanie samoistne, manifestując to poprzez zabudowanie działki siedliskowej wraz z budynkami gospodarczymi dla celów prowadzenia fermy lisów i czynności te kontynuował wnioskodawca rozbudowując siedlisko i ogradzając je w szerszym rozmiarze niż pierwotnie, to ten sposób posiadania odnosi się również do pozostałego obszaru nieruchomości objętej wnioskiem, a który to obszar był jedynie częściowo użytkowany przez wnioskodawcę i jego poprzednika prawnego w sposób zależny, a którego to domniemania w świetle dorobku doktryny i orzecznictwa w sprawach o zasiedzenie na korzyść wnioskodawcy nie stosuje się. Doprowadziło to do niezasadnego uznania przez Sąd I instancji, że wnioskodawca i jego małżonka spełnili przesłanki warunkujące nabycie przez zasiedzenie całości objętej wnioskiem nieruchomości.
Ciężar dowodowy wykazania zmiany charakteru posiadania oraz tego, że od dokonania tej zmiany upłynął okres wymagany do zasiedzenia, spoczywał na wnioskodawcy i wbrew stanowisku Sądu Rejonowego temu ciężarowi dowodowemu G. O. (1) nie sprostał.
Podjęte po 2010 roku przez skarżących czynności zmierzały do uporządkowania stanu prawnego nieruchomości poprzez stosowne postępowania spadkowe i ujawnienie się jako właścicieli w księdze wieczystej oraz do podjęcia stosownych czynności zmierzających do takiego samego ujawnienia w ewidencji gruntów. Czynności te osiągnęły zakładany skutek, doprowadzając do zgodności wpisów zarówno w księdze wieczystej, jak i w ewidencji gruntów z aktualnym stanem prawnym. To skarżący a nie wnioskodawca podjęli także czynności formalne zmierzające do nieobejmowania (...) uproszczonym planem urządzenia lasu (por. wydaną na ich wniosek decyzję Starosty (...) z dnia 30.12.2014 roku – k. 82v). Jak wyżej wskazano, poza tymi czynnościami prawnymi, skarżący podjęli też daleko zakrojone czynności faktyczne, po wykreśleniu prawa zastawu z księgi wieczystej, polegające na wycince drzew, uporządkowaniu części leśnej, przy czym możliwość dokonania tych czynności faktycznych nie wymagała dokonania czynności prawnych w stosunku do wnioskodawcy i jego żony, w tym wszczynania postępowań o ochronę własności, o eksmisję. Fakt, że skarżący wykonali te czynności, utwierdza w przekonaniu, że nie utracili możliwości korzystania z nieruchomości jak właściciel.
Istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miał udaremniony zamiar wnioskodawcy przyłączenia części spornej nieruchomości poprzez jej ogrodzenie. Skarżący powołali się na te okoliczności już w odpowiedzi na wniosek, wskazując na próbę G. O. (1) ogrodzenia działki, która spotkała się ze stanowczym sprzeciwem sąsiadów, z powiadomieniem właścicieli i dokonaniem zgłoszeń do nadzoru budowlanego, skutkujących usunięciem przez wnioskodawcę już postawionego ogrodzenia. Nie było sporu, że w okolicach 2000 roku wnioskodawca nosił się z zamiarem ogrodzenia części południowo-zachodniej działki, której dotyczy wniosek o zasiedzenie. Podjęte w tym celu czynności faktyczne spotkały się jednak z kategorycznym sprzeciwem okolicznych mieszkańców, traktujących ten obszar jako ogólnodostępny, z którego także okazjonalnie korzystali. Mieszkańcy powiadomili o tym fakcie właścicieli nieruchomości, została w tym zakresie podjęta interwencja w stosownych urzędach, a przed planowaną kontrolą na gruncie wnioskodawca usunął fragmenty już wykonanego ogrodzenia, pozostawiając ten teren jako dostępny, w tym dla sąsiadów. Najszerzej zeznawała o tym świadek X. K. (2). Wskazała, że wnioskodawca postawił ogrodzenie na terenie objętym wnioskiem o zasiedzenie i sąsiedzi zgłosili to do nadzoru budowlanego. Jak nadzór przyjechał to ogrodzenia już nie było. Stwierdziła, że oni zgłosili to do państwa D., bo uważali, że to ogrodzenie było niesłusznie postawione. Podkreślenia wymaga, że nie są to zeznania odosobnione, bowiem przyznał ten fakt wnioskodawca oraz jego żona, nie potrafiąc wytłumaczyć z jakich przyczyn zaniechali postawienia tego ogrodzenia. Wątek ten pojawił się także w zeznaniach innych osób. I. D. (1) wskazał, że wnioskodawca na początku lat 2000 miał grodzić nieużytek do samej owczarni. To było ogrodzenie na słupach drewnianych z siatki. Kontynuował, że wnioskodawca zlikwidował to ogrodzenie, bo sąsiedzi wystosowali pismo do Starostwa. Sam wnioskodawca wskazał, że w latach 90-tych próbował ogrodzić las od drogi asfaltowej na długości od początku drogi do jego domu do owczarni. Stwierdził, że pani K. mieszka po drugiej stronie drogi asfaltowej i ona napisała, że to ogrodzenie uniemożliwiało by jej skręt od drogi publicznej do jej działki, napisała to do nadzoru budowlanego. Pani K. powiedziała mu o tej skardze i dlatego wyciągnął te słupki. Podkreślenia wymaga, że rezygnacja z postawienia ogrodzenia stanowi bardzo istotną okoliczność, bowiem tam gdzie wnioskodawca miał okazję zamanifestować właścicielski charakter posiadania (a takim przejawem może być budowa ogrodzenia i przyłączenie danego obszaru do swojej nieruchomości), nie uczynił tego, bowiem zrezygnował z tego zamiaru na skutek sprzeciwu innej osoby. Choć w zeznaniach był to sprzeciw nie właściciela tylko osoby trzeciej, to jednak takiej, która jednocześnie powiadomiła o tym właściciela, zatem nie działała wbrew woli właściciela. Gdyby wnioskodawca mimo wyrażonego sprzeciwu kontynuował prace i dokończył budowę ogrodzenia (a nie go rozebrał), to mogłoby to stanowić przejaw samoistnego charakteru posiadania a jednocześnie czytelny sygnał dla właściciela zmiany charakteru posiadania. Wiedza natomiast właściciela o tym, że wnioskodawca nie dokończył budowy ogrodzenia i rozebrał to już postawione, umożliwiając dalsze korzystanie z tego obszaru przez okolicznych mieszkańców (na co właściciele się zgadzali), w oczywisty sposób przeczy temu, aby wnioskodawca zamanifestował wobec właściciela zmianę charakteru posiadania, zawładnięcie tym obszarem kosztem właściciela.
Marginalnie wskazać należy, że w przypadku zmiany charakteru posiadania z zależnego na samoistne przyjmuje się, że uzyskanie posiadania nastąpiło w złej wierze, co wymaga wydłużonego, 30-letniego okresu posiadania samoistnego.
Dodać należy, że wszystkie powyższe rozważania dotyczą także żony wnioskodawcy, która w pełni korzystała ze statusu męża jako kontynuatora posiadania wywodzonego z prawa zastawu, a nie niezależnie od męża. V. O. (1) uzyskała możliwość korzystania z nieruchomości dzięki mężowi i związkom rodziny męża z tą nieruchomością. Dominująca rola wnioskodawcy jest widoczna także w zeznaniach świadków zgłoszonych przez wnioskodawcę, którzy to jego traktowali za posiadacza. O tym, że żona wnioskodawcy w praktyce pełniła rolę uboczną świadczy również to, że w pierwotnym wniosku G. O. (1) nawet nie ujął żony jako współposiadacza nieruchomości.
Z tych przyczyn Sąd Okręgowy dokonał zmiany zaskarżonego postanowienia jak w punkcie I a) sentencji. Wobec zakresu zaskarżenia, konieczne stało się określenie obszaru, co do którego nastąpiło oddalenie wniosku o zasiedzenie a nie orzekanie o obszarze zasiedzianym, co do którego nie wywiedziono apelacji. Wobec tego Sąd Okręgowy oddalił wniosek o stwierdzenie nabycia przez G. O. (1) i V. O. (1) na zasadzie ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej przez zasiedzenie własności nieruchomości położonej w obrębie (...) X., Gmina H., oznaczonej jako (...) o powierzchni (...) ha przedstawiona na mapie do celów prawnych do zasiedzenia (wariant I) oraz (...) o powierzchni (...) ha przedstawiona na mapie do celów prawnych do zasiedzenia (wariant II), obie mapy sporządzone przez geodetę uprawnionego S. O. (2) w październiku 2023 roku, przyjęte do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego Starosty (...) w dniu 23 października 2023 roku za numerem P.(...).(...). Jednocześnie aby orzeczenia Sądów I i II instancji dawały jasną informację co do zakresu stwierdzonego zasiedzenia, Sąd Okręgowy ustalił, że nieruchomość co do której nastąpiło stwierdzenie zasiedzenia niezaskarżoną częścią punktu I (pierwszego) postanowienia Sądu Rejonowego w Opatowie z dnia 30 stycznia 2026 roku, wydanego w sprawie I Ns 402/24 stanowi działkę położoną w obrębie (...) X., Gmina H., oznaczoną numerem (...) o powierzchni (...) ha przedstawioną na tej mapie (wariant II).
Zmianie podlegało także rozstrzygnięcie o kosztach postępowania pomiędzy wnioskodawcą a uczestnikami O. D. (1) i J. D. (1). Sprawy o zasiedzenie należą do spraw spornych, w których uzasadnione jest odstępstwo od ogólnych reguł orzekania o kosztach postępowania nieprocesowego wynikających z art. 520 § 1 k.p.c., zwłaszcza gdy rozstrzygnięcie jest korzystne dla właściciela nieruchomości broniącego się przed stwierdzeniem zasiedzenia. Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowi wówczas art. 520 § 3 k.p.c. Sąd Okręgowy ustalił w jakiej części wnioskodawca i uczestnicy O. D. (1) i J. D. (1) wygrali sprawę w I instancji. Dla tego ustalenia przyjął na podstawie ich pierwotnych stanowisk, że spór obejmował nieruchomość o powierzchni (...) ha. Wnioskodawca domagał się stwierdzenia zasiedzenia nieruchomości o powierzchni (...) ha, a uczestnicy w odpowiedzi na wniosek oświadczyli, że uznają go co do powierzchni (...) ha. Ostatecznie stwierdzenie zasiedzenia objęło nieruchomość o pow. (...) ha (działka numer (...)), w skład której wchodziła powierzchnia (...) ha, co do której uczestnicy od początku nie oponowali. Ze spornej powierzchni (...)ha wnioskodawca wygrał sprawę jedynie co do (...) ha ((...) ha – (...) ha), co daje 13,52%. W konsekwencji Sąd Okręgowy przyjął dla potrzeb rozliczenia kosztowego, że w postępowaniu pierwszoinstancyjnym wnioskodawca wygrał sprawę jedynie w 13,52%, zaś uczestnicy wygrali ją w 86,48%. Wnioskodawca poniósł koszty postępowania pierwszoinstancyjnego w wysokości 3.817 zł, obejmujące 2.000 zł opłaty od wniosku, 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i 1.800 zł wynagrodzenia radcy prawnego ustalonego na podstawie §2 pkt 5, §5 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych, Dz.U.2026.118 t.j. Należy mu się 13,52% z tej kwoty, czyli 516,06 zł. Uczestnicy ponieśli koszty postępowania w wysokości 1.817 zł, obejmujące 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa i 1.800 zł wynagrodzenia adwokackiego, ustalonego na podstawie §2 pkt 5, §5 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz.U.2026.215 t.j. Skoro wygrali sprawę w 86,48%, to należy im się zwrot kwoty 1.571,34 zł. W konsekwencji, po wzajemnym potrąceniu, uczestnikom należy się zwrot kwoty 1.055,28 zł, którą rozdzielono na nich w częściach równych, po 527,64 zł, o czym Sąd Okręgowy orzekł w punkcie I b) postanowienia, zamieszczając w nim także rozstrzygnięcie o odsetkach za opóźnienie oparte na regulacji art. 98 § 1
(
1) k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.
Te same proporcje wygrania do przegrania sprawy uwzględnił Sąd Okręgowy przy zmianie rozstrzygnięcia o kosztach sądowych. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko skarżących, że nie powinni być obciążeni tymi kosztami w częściach równych z wnioskodawcą. Skoro przegrali sprawę jedynie w 13,52%, to jedynie w tej części należało obciążyć ich nieuiszczonymi kosztami sądowymi, wynoszącymi łącznie 16.227,85 zł. Daje to kwotę 2.194 zł, którą rozdzielono na nich w częściach równych po 1.097 zł. Pozostałą częścią nieuiszczonych wydatków pokrytych tymczasowo przez Skarb Państwa należało obciążyć wnioskodawcę, co dało kwotę 14.033,85 zł. O zmianie rozstrzygnięcia o kosztach sądowych orzeczono w punkcie I c) postanowienia. Nie zasługiwał natomiast na uwzględnienie dalej idący wniosek uczestników, aby nie obciążać ich tymi wydatkami w żadnej części. Jedynie w tym zakresie apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.
Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego oparto na regulacji art. 520 § 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., uwzględniając wygranie przez skarżących w całości sprawy w postępowaniu apelacyjnym (w zakresie odnoszącym się do wartości przedmiotu zaskarżenia). Apelacja została oddalona jedynie w niewielkim zakresie dotyczącym oczekiwania skarżących nieobciążania ich w ogóle kosztami sądowymi w I instancji. Apelujący ponieśli koszty postępowania apelacyjnego w łącznej wysokości 2.900 zł, w tym 2.000 zł opłaty od apelacji i 900 zł wynagrodzenia adwokackiego, ustalonego na postawie §2 pkt 5, §5 pkt 1 i §10 ust. 1 pkt 1 wskazanego rozporządzenia. Wobec tego, że byli reprezentowani przez tego samego pełnomocnika, wnosząc wspólną apelację, Sąd Okręgowy przyjął jedno wynagrodzenie pełnomocnika procesowego. Należną im kwotę rozdzielono w częściach równych po 1.450 zł. O odsetkach od zasądzonych kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1
1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.
SSO Hubert Wicik
ZARZĄDZENIE
odpis postanowienia z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi wnioskodawcy r.pr. I. O. (3).
SSO Hubert Wicik
Hasła tematyczne: Zasiedzenie
36 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 24 września 2026 r.
- Portal: 30 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.