Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
II Ca 1098/25
Sąd
Sąd Okręgowy w Szczecinie
Wydział
II Wydział Cywilny Odwoławczy
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
4 września 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
20 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Okręgowy w Szczecinie
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Sąd oddalił apelację właściciela auta, bo biegły wykluczył zderzenie pojazdów

Przejdź do orzeczenia, 28 min czytania

Spór

Właściciel auta domagał się od ubezpieczyciela odszkodowania za uszkodzenia powstałe, jego zdaniem, przy bocznym otarciu się pojazdów 1 maja 2021 roku.

Ustalenia sądu

Biegły sądowy wykluczył, by uszkodzenia lewej strony auta powoda powstały w kontakcie z pojazdem sprawcy, bo nie było korelacji uszkodzeń obu aut. Zeznania powoda i sprawcy, znających się wcześniej, uznano za niewystarczające wobec tej opinii.

Rozstrzygnięcie

Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił apelację powoda, a powód ma zwrócić pozwanemu 1800 zł kosztów postępowania apelacyjnego.

Dlaczego

Sąd uznał, że opinia biegłego jest logiczna i umotywowana, a dowody osobowe nie mogły jej przełamać. Brak dokumentacji fotograficznej zaraz po zdarzeniu osłabił wersję o kontakcie pojazdów.

Dla firm

Osoba, która wywodzi roszczenie z kolizji, musi ją udowodnić, a brak zdjęć zrobionych zaraz po zdarzeniu może działać na jej niekorzyść.

Więcej o sprawie

Sprawca miał otrzeć się bokami z autem powoda 1 maja 2021 roku, a jego pojazd sprzedano 8 maja, bez oględzin po zdarzeniu.

Brak fotografii wykonanych na miejscu nie przesądza rzecz jasna o tym, że do kontaktu pojazdów nie doszło.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Szczecinie
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Okręgowy w Szczecinie, II Wydział Cywilny Odwoławczy
Sygnatura
II Ca 1098/25

Treść orzeczenia około 28 minut czytania

Sprostowano postanowieniem z dn.01.10.2026 r. oczywistą omyłkę w pkt. II w ten sposób, że w miejsce słów: „od pozwanego (...) Towarzystwa (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w M. na rzecz powoda Z. Ł.” wpisać: „od powoda Z. Ł. na rzecz pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w M.”.

Kierownik Sekretariatu

Żaneta Michalak

Sygnatura akt II Ca 1098/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 września 2026r.

Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie

Przewodniczący: sędzia sądu okręgowego Monika Rabiega

po rozpoznaniu w dniu 4 września 2026r. w Szczecinie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa Z. Ł.

przeciwko (...) Towarzystwu (...) spółce akcyjnej z siedzibą w M.

o zapłatę

na skutek apelacji wniesionej przez powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Myśliborzu z dnia 17 kwietnia 2025 roku sygn. akt I C 376/22

I. oddala apelację

II. tytułem kosztów postępowania apelacyjnego zasądza od pozwanego (...) Towarzystwa (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w M. na rzecz powoda Z. Ł. kwotę 1800 (tysiąc osiemset) złotych, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty

Monika Rabiega

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Myśliborzu po rozpoznaniu sprawy z powództwa K. O. (1) przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w Z. o zapłatę, w dniu 17 kwietnia 2025 roku wydał wyrok w sprawie o sygnaturze akt I C 376/22, w którym: w punkcie I. oddalił powództwo, natomiast w punkcie II. zasądził od K. O. (2) na rzecz (...) spółki akcyjnej z siedzibą w Z. kwotę 3.617,00 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu - kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.

Powyższe orzeczenie Sąd Rejonowy oparł na ustaleniach faktycznych oraz rozważaniach prawnych znajdujących się na kartach 268 - 270 akt sprawy, które Sąd odwoławczy czyni integralną częścią swojego rozstrzygnięcia bez konieczności ich ponownego przytaczania.

Apelację od powyższego wyroku złożył powód, zaskarżając rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu apelujący zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało bezpośredni wpływ na wydanie w sprawie orzeczenia:

1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej i logicznej oceny dowodów poprzez bezpodstawne odmówienie wiarygodności zeznaniom świadka G. C., w zakresie okoliczności zderzenia pojazdów, zderzenia bocznego pojazdów, przejazdu otarciem bocznym pojazdów i powstania uszkodzeń pojazdu I. (...) nr rej (...), należącego do powoda, w dniu 1 maja 2021 r. podczas gdy świadek G. C. na rozprawie z dnia 5 grudnia 2023 r.: Uderzyłem w samochód I.. Tym samochodem kierował K. O. (1). (...). U O. widziałem zarysowany bok od strony kierowcy [nagranie protokołu rozprawy z 05.12.2023 r. godz. 00:13:32-00:23:16], a zeznania świadka G. C. były wiarygodne, spójne i przekonujące, a ponadto korelują z zeznaniami powoda w zakresie okoliczności zderzenia pojazdów oraz uszkodzeń na pojeździ I. (...) nr rej (...), należącym do powoda;

2. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej i logicznej oceny dowodów poprzez odmówienie wiarygodności zeznaniom powoda K. O. (1) w zakresie okoliczności zderzenia pojazdów, zderzenia bocznego pojazdów, przejazdu otarciem bocznym pojazdów i powstania uszkodzeń pojazdu I. (...) nr rej (...), należącego do powoda, w dniu 1 maja 2021 r. podczas gdy zeznania powoda były wiarygodne, spójne i przekonujące a ponadto korelują zeznaniami świadka G. C.;

3. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej i logicznej oceny opinii pisemnej i uzupełniającej biegłego sądowego V. O. w zakresie, co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, że nie doszło do zdarzenia z dnia 1 maja 2021 roku polegającego na zderzeniu bocznym pojazdów P. (...) (1) o nr rej (...) i I. (...) o nr rej (...) oraz powstania w nim uszkodzeń pojazdu I. (...) wskazywanych przez powoda, podczas gdy:

biegły sporządził opinię oraz opinię uzupełniającą w oparciu o 1 zdjęcie pojazdu marki P. (...) (1),

biegły nie ustalił zakresu oraz rodzaju i wartości uszkodzeń pojazdu I. (...) o nr rej (...),

biegły nie ustalił czy pomiędzy zderzeniem pojazdu P. (...) (1) nr rej (...) a I. (...) o nr rej (...) zachodzi związek przyczynowy po uprzednim zbadaniu wzajemnej geometrii uszkodzeń pojazdów i analizy energii i przebiegu zdarzenia;

4. art. 235

2 § 1 pkt. 5 w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka L. A., zgłoszonego przez powoda w piśmie z dnia 18.02.2025 r. jako dowodu zmierzającego jedynie do przedłużenia postępowania, w sytuacji gdy, był to dowód zgłoszony celem wykazania przebiegu zdarzenia z dnia 1.06.2021r. i zakresu uszkodzenia pojazdów, a świadek był pasażerem pojazdu sprawcy w dniu zdarzenia z dnia 1.06.2021 r. a przeprowadzenie dowodu umożliwiłoby wyjaśnienie okoliczności istotnych dla sprawy, co skutkowało wydaniem orzeczenia w oparciu o niepełny materiał dowodowy i niewyjaśnieniem okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy;

5. art. 248 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez brak zobowiązania pozwanego do przedłożenia zdjęć uszkodzonych pojazdów wykonanych przez pozwanego, bądź jej przedstawicieli na etapie likwidacji szkody, bowiem w aktach szkodowych znajdują się jedynie 3 zdjęcia pojazdu sprawcy, w tym 1 zdjęcie dokumentujące bok pojazdu, który był uszkodzony, co miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, podczas gdy przeprowadzenie dowodu z ww. zdjęć umożliwiłoby wyjaśnienie okoliczności istotnych dla sprawy, natomiast zgromadzony materiał dowody nie był wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy, co skutkowało wydaniem orzeczenia w oparciu o niepełny materiał dowodowy i niewyjaśnieniem okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy;

6. art. 248 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez brak zobowiązania świadka G. C. do przedłożenia wszystkich posiadanych zdjęć pojazdu P. (...) (2) nr (...), ze wskazaniem kiedy zdjęcia zostały wykonane tj. przed czy po zdarzeniu z dnia 1.05.2021 r., podczas gdy przeprowadzenie dowodu z ww. zdjęć umożliwiłoby wyjaśnienie okoliczności istotnych dla sprawy, natomiast zgromadzony materiał dowody nie był wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy, co skutkowało wydaniem orzeczenia w oparciu o niepełny materiał dowodowy i niewyjaśnieniem okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.

Apelujący wniósł o zobowiązania pozwanego do przedłożenia zdjęć uszkodzonych pojazdów wykonanych przez pozwanego, bądź jej przedstawicieli na etapie likwidacji szkody, bowiem w aktach szkodowych znajdują się jedynie 3 zdjęcia pojazdu sprawcy, w tym 1 zdjęcie dokumentujące bok pojazdu, który był uszkodzony, a także zobowiązania świadka G. C. do przedłożenia wszystkich posiadanych zdjęć pojazdu P. (...) (2) nr (...), ze wskazaniem kiedy zdjęcia zostały wykonane tj. przed czy po zdarzeniu z dnia 01.05.2021 r. Ponadto, w trybie art. 380 k.p.c. apelujący wniósł o rozpoznanie postanowienia Sądu I Instancji z dnia 18 marca 2025 r. w przedmiocie pominięcia dowodu z przesłuchania świadków L. A. i wniósł o zmianę tego postanowienia poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka L. A. na potwierdzenie faktu: przebiegu zdarzenia z dnia 1.05.2021 r. i zakresu uszkodzeń obydwóch pojazdów

Wskazując na powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za I i II instancję wraz z kosztami zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Ewentualnie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu apelacji na kartach 282 - 284 akt powód rozwinął wyżej podniesione zarzuty oraz wniósł jak na wstępie.

W odpowiedzi pozwany wniósł o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (k. 309 – 310 akt).

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja powoda nie zasługiwała na uwzględnienie.

Wstępnie wyjaśnienia wymaga, że zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Z cytowanego wyżej przepisu wynika, iż sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach apelacji zakreślonej przez skarżącego. Powyższe nie oznacza jednak, że sąd jest związany ustaleniami faktycznymi czy oceną prawną wyrażoną przez sąd pierwszej instancji, jeżeli nie były przedmiotem zarzutów apelującego. Sąd odwoławczy jest sądem merytorycznym, a przyjęta koncepcja apelacji pełnej (cum beneficio novorum) nakłada nań powinność merytorycznego rozpoznania sprawy po raz drugi, niezależnie od zarzutów apelacji i skontrolowania prawidłowości postępowania przed sądem pierwszej instancji, przy uwzględnieniu jednak związania zarzutami naruszenia prawa procesowego przedstawionymi w apelacji (por. wyroki SN: z dnia 03 czerwca 2015 r., V CSK 550/14, z dnia 25 listopada 2015 r., IV CSK 55/15, z dnia 10 marca 2016 r., III CSK 183/15 oraz z dnia 06 października 2016 r., III UK 270/15). Innymi słowy, obowiązkiem sądu drugiej instancji jest dokonanie własnych ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu pierwszoinstancyjnym oraz apelacyjnym (art. 382 k.p.c.), a następnie poddanie tego materiału procesowego własnej ocenie prawnej dokonanej przez pryzmat mających zastosowanie właściwych przepisów prawa materialnego (por. wyrok SN z dnia 26 czerwca 2013 r., V CSK 347/12).

Mając na uwadze powyższe oraz dokonując ponownej merytorycznej oceny zasadności powództwa przez pryzmat zgromadzonego materiału dowodowego, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż zaskarżony wyrok odpowiada prawu i w związku z tym powinien się ostać.

Spór w niniejszej sprawie dotyczył odpowiedzialności pozwanego zakładu ubezpieczeń za szkodę, której powód upatrywał w zdarzeniu drogowym z dnia 1 maja 2021 r. Powód twierdził, że podczas mijania się pojazdów P. (...) (1) o nr rej. (...), kierowanego przez G. C., oraz należącego do powoda I. (...) o nr rej. (...) doszło do bocznego zderzenia – otarcia obu pojazdów, w następstwie którego powstały uszkodzenia I. objęte żądaniem pozwu. Pozwany kwestionował natomiast, aby do deklarowanego kontaktu pojazdów doszło, wskazując przede wszystkim na brak wzajemnej korelacji ich uszkodzeń pod względem charakteru, wysokości, geometrii i energetyki.

Zasadniczą okolicznością wymagającą rozstrzygnięcia było zatem to, czy w dniu 1 maja 2021 r. rzeczywiście doszło do opisywanego przez powoda bocznego kontaktu P. (...) (1) z I. (...), a w konsekwencji – czy ujawnione w I. uszkodzenia mogły powstać w wyniku tego zdarzenia. Za wystąpieniem kolizji przemawiały przede wszystkim osobowe źródła dowodowe: zeznania powoda i G. C. oraz sporządzone przez G. C. oświadczenie. Z drugiej jednak strony możliwość wzajemnego kontaktu pojazdów została poddana weryfikacji przy wykorzystaniu wiadomości specjalnych, na podstawie dokumentacji fotograficznej i materiałów zgromadzonych w postępowaniu likwidacyjnym. Sąd Rejonowy, opierając się przede wszystkim na opinii biegłego sądowego V. O., dokumentacji fotograficznej obu pojazdów oraz materiale postępowania likwidacyjnego, ustalił, że do deklarowanego przez powoda zderzenia bocznego P. (...) (1) z I. (...) nie doszło. Biegły wykluczył możliwość wzajemnego kontaktu tych pojazdów, wskazując na brak korelacji ujawnionych na nich uszkodzeń. W szczególności zwrócił uwagę na brak na P. uszkodzeń lewej części przedniego zderzaka i lewego przedniego błotnika, które odpowiadałyby uszkodzeniom I., a także na charakter, przebieg i wysokość śladów ujawnionych na I.. Ostatecznie biegły kategorycznie wykluczył, aby stwierdzone uszkodzenia lewej strony I. (...) powstały w wyniku kontaktu z P. (...) (1). Na tej podstawie Sąd Rejonowy odmówił wiarygodności osobowym źródłom dowodowym w tej części, w której wskazywały one na wzajemny kontakt pojazdów, i uznał, że powód nie wykazał zdarzenia, z którym wiązał odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego.

Warstwa merytoryczna apelacji sprowadzała się w istocie do zakwestionowania tego właśnie zasadniczego ustalenia. Powód przeciwstawił wnioskom wynikającym z opinii biegłego zeznania własne oraz G. C., które – w jego ocenie – potwierdzały fakt bocznego zderzenia pojazdów. Jednocześnie zakwestionował miarodajność opinii biegłego, podnosząc przede wszystkim, że została ona sporządzona w oparciu o ograniczony materiał fotograficzny dotyczący P., a biegły nie ustalił zakresu i wartości uszkodzeń I. oraz nie przeprowadził – zdaniem apelującego – pełnej analizy geometrii, energetyki i przebiegu zdarzenia. Z tym zagadnieniem pozostawały bezpośrednio związane dalsze zarzuty dotyczące pominięcia dowodu z zeznań pasażerki P. (...) (3) oraz nieuzyskania dalszej dokumentacji fotograficznej P. zarówno od pozwanego, jak i G. C..

Istota kontroli instancyjnej sprowadzała się zatem do oceny, czy sąd rejonowy miał dostateczne podstawy do przyjęcia za biegłym, że wzajemny kontakt pojazdów należało wykluczyć, a w konsekwencji do odmowy wiarygodności przeciwnym w tym zakresie dowodom osobowym, jak również czy pominięte przez sąd pierwszej instancji dowody mogły doprowadzić do podważenia powyższego ustalenia. W ocenie sądu okręgowego zarzuty apelacji nie dostarczyły podstaw do zakwestionowania ani oceny opinii biegłego dokonanej przez sąd rejonowy, ani wyprowadzonego na jej podstawie zasadniczego ustalenia, że do deklarowanego przez powoda bocznego kontaktu pojazdów nie doszło.

W ocenie sądu okręgowego nie mógł skutkować zmianą rozstrzygnięcia komplet zarzutów apelacyjnych naruszenia art. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej i logicznej oceny dowodów w postaci osobowych źródeł dowodowych oraz złożonych w sprawie opinii biegłego sądowego. Zgodnie z treścią art. 233 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W doktrynie podnosi się, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie polega na wykazaniu odmiennej interpretacji zebranych w sprawie dowodów. Naruszenie tego przepisu ma miejsce wtedy, gdy wykazano, iż sąd przekroczył granicę swobodnej oceny dowodów, którą wyznaczają czynniki logiczny i ustawowy, zasady doświadczenia życiowego, aktualny stan wiedzy, stan świadomości prawnej i dominujących poglądów na sądowe stosowanie prawa. Jeżeli zatem z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, i oczywiście zgodne z gromadzonym materiałem dowodowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać. Nawet wówczas, gdy w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (wyr. SA w Lublinie z 12.8.2015 r., III AUa 415/15, Legalis; wyr. SA w Poznaniu z 29.7.2015 r., III AUa 216/15, Legalis). Stąd dopóki skarżący wyrok apelacją nie wykaże istotnych błędów logicznego rozumowania, sprzeczności oceny z doświadczeniem życiowym, braku wszechstronności, czy też bezzasadnego pominięcia dowodów, które prowadzą do wniosków odmiennych, dopóty nie można uznać, że doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

W realiach niniejszej sprawy apelujący nie wykazał, aby dokonana przez Sąd Rejonowy ocena opinii biegłego sądowego naruszała powyższe kryteria. Dowód z opinii biegłego sądowego ma charakter szczególny, gdyż wymaga polemiki z wnioskami wywiedzionymi przez osobę posiadającą – w przeciwieństwie do sądu i stron – wiadomości specjalne. Przyjmuje się zatem, iż sąd w zasadzie ocenia opinię biegłego wyłącznie pod kątem kryteriów zgodności z zasadami logiki, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia skuteczności wyrażonych w niej wniosków, bez wkraczania jednakże w sferę wiedzy specjalistycznej (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00 oraz z dnia 7 kwietnia 2005 r., II CK 572/04).

Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy, brak było podstaw do przyjęcia, że opinia biegłego V. O. była niepełna, nielogiczna bądź wewnętrznie sprzeczna w stopniu uzasadniającym odmowę przyznania jej waloru dowodowego. Biegły jednoznacznie wykluczył możliwość wzajemnego kontaktu pojazdów P. (...) (1) i I. (...). Wniosek ten nie został wyprowadzony wyłącznie z faktu dysponowania jednym zdjęciem boku P., jak usiłuje przedstawić to apelujący, lecz z analizy całokształtu dostępnego materiału dotyczącego charakteru, wysokości i rozmieszczenia uszkodzeń obu pojazdów. Biegły zestawił wygląd uszkodzeń obu samochodów. W przypadku P. zwrócił uwagę na brak: uszkodzenia lewego przedniego błotnika, uszkodzenia lewej części przedniego zderzaka, uszkodzenia lewych drzwi na wysokości listwy, uszkodzenia lewego przedniego koła. Natomiast I. miało uszkodzenia obejmujące kolejno: lewy przedni błotnik, lewe przednie drzwi, lewe tylne drzwi, lewy tylny błotnik, przebiegające na zbliżonej wysokości, około 50–75 cm. W konsekwencji biegły uznał, że nie ma wzajemnej korelacji pomiędzy uszkodzeniami obu pojazdów. Dlatego nie sporządzał nawet kosztorysu naprawy I. w zakresie szkody, ponieważ przyjął, że skoro nie doszło do kontaktu obu pojazdów, to nie ma podstaw do ustalania kosztów naprawy jako następstwa tej kolizji. Biegły zwrócił uwagę w szczególności na brak uszkodzeń lewej części przedniego zderzaka i lewego przedniego błotnika P., które – przy przyjęciu deklarowanego przez powoda mechanizmu bocznego otarcia – powinny pozostawać w korelacji z uszkodzeniami stwierdzonymi na I.. Jednocześnie uszkodzenia lewej strony I. miały przebieg niemal prostoliniowy, na zbliżonej wysokości około 50–75 cm, co biegły oceniał jako charakterystyczne dla kontaktu z przeszkodą nieruchomą, taką jak bariera, słupek czy murek.

Nie podważa miarodajności opinii okoliczność, że biegły wskazał na brak danych pozwalających na przeprowadzenie pełnej rekonstrukcji czasowo-przestrzennej zdarzenia. Brak możliwości ustalenia rzeczywistych prędkości pojazdów, dokładnego miejsca ich kontaktu czy położenia pokolizyjnego nie oznaczał bowiem braku możliwości dokonania oceny technicznej korelacji uszkodzeń. Są to dwa odrębne zagadnienia. Biegły nie rekonstruował pełnego przebiegu zdarzenia, lecz oceniał, czy obraz uszkodzeń obu pojazdów jest zgodny z mechanizmem deklarowanym przez uczestników. W tym zakresie przedstawił kategoryczny i należycie umotywowany wniosek przeczący.

Nie był również trafny argument apelacji zmierzający do podważenia przydatności opinii biegłego z uwagi na brak pewności co do daty wykonania fotografii P. (...) (1). Istotnie, biegły wskazał, że przy założeniu, iż fotografia ta przedstawia stan pojazdu po kolizji, należy wykluczyć możliwość powstania uszkodzeń I. wskutek kontaktu z P.. Nie oznacza to jednak, że założenie to miało charakter dowolny czy czysto hipotetyczny. Przeciwnie, znajdowało ono dostateczne oparcie w chronologii zdarzeń wynikającej z dokumentacji postępowania likwidacyjnego. Do deklarowanej kolizji miało dojść w dniu 1 maja 2021 r. G. C. podał w toku czynności likwidacyjnych, że po zdarzeniu wrócił do domu, stwierdził problemy z samochodem, a następnie wystawił P. (...) (1) w stanie uszkodzonym na portalu (...) i sprzedał go. W dokumentacji znajduje się umowa sprzedaży pojazdu z dnia 8 maja 2021 r. Jednocześnie w sprawozdaniu z postępowania likwidacyjnego wprost odnotowano, że G. C. przekazał zdjęcia samochodu po kolizji, wykonane w celu przygotowania oferty jego sprzedaży. Czynności likwidacyjne zostały natomiast podjęte na podstawie zlecenia z dnia 14 maja 2021 r. Zestawienie tych okoliczności prowadzi do wniosku, że fotografia wykorzystana następnie przez biegłego nie była zdjęciem o bliżej nieokreślonym pochodzeniu, lecz pozostawała związana z konkretnym ciągiem zdarzeń następujących bezpośrednio po 1 maja 2021 r., a przed sprzedażą P. w dniu 8 maja 2021 r.

Powyższej oceny nie zmienia to, że sama fotografia nie zawierała metadanych pozwalających technicznie ustalić datę jej wykonania. Brak elektronicznego oznaczenia czasu wykonania zdjęcia nie jest bowiem równoznaczny z brakiem możliwości ustalenia jego związku czasowego ze zdarzeniem na podstawie innych dowodów. W tym przypadku znaczenie ma zarówno sposób, w jaki fotografia została opisana i przekazana w postępowaniu likwidacyjnym, jak i jej funkcja – miała służyć wystawieniu uszkodzonego pojazdu na sprzedaż – oraz bezsporna data późniejszego zbycia P.. Dopiero kilka lat później, w toku postępowania sądowego, G. C. zeznał, że nie jest w stanie odtworzyć w pamięci, czy fotografia została wykonana przed, czy po zdarzeniu. Późniejsza niepamięć świadka nie może jednak prowadzić do pominięcia wcześniejszej, znacznie bliższej czasowo zdarzeniu dokumentacji likwidacyjnej, w której pochodzenie zdjęć zostało opisane w sposób konkretny i powiązany z przygotowaniem pojazdu do sprzedaży.

Dodatkowo w toku postępowania likwidacyjnego podjęto czynności zmierzające do zweryfikowania, czy widoczne na fotografii uszkodzenia P. istniały już wcześniej. Uzyskano relację poprzedniej właścicielki pojazdu, I. E., która sprzedała P. G. C. w dniu 28 lutego 2021 r., i skonfrontowano jej informacje ze stanem pojazdu utrwalonym na fotografii. Z materiału tego wynikało, że część uszkodzeń lewego boku P. miała charakter wcześniejszy, jednak zakres wcześniejszych uszkodzeń nie był tożsamy ze stanem widocznym na późniejszym zdjęciu. Oznacza to, że ubezpieczyciel nie ograniczył się do bezrefleksyjnego przyjęcia fotografii jako obrazu stanu pojazdu po kolizji, lecz podejmował czynności służące ustaleniu, które z widocznych uszkodzeń mogły pochodzić z okresu wcześniejszego.

Nie bez znaczenia pozostaje również to, że G. C. już w postępowaniu likwidacyjnym podał, iż bezpośrednio na miejscu zdarzenia fotografii nie wykonywał, a następnie w toku postępowania sądowego zeznał, że nie posiada innych zdjęć P.. Tym samym fotografia znajdująca się w aktach pozostaje jedynym materiałem przedstawiającym stan tego pojazdu w okresie bezpośrednio następującym po deklarowanym zdarzeniu, a brak innych zdjęć nie wynika z niepełności materiału zgromadzonego w sprawie lub wadliwości opinii biegłego, lecz z tego, że takie fotografie – według samego świadka – nie zostały wykonane lub nie zachowały się.

W tych warunkach nie sposób przyjąć, że warunkowe sformułowanie użyte przez biegłego pozbawia jego opinię mocy dowodowej. Przesłanka, od której biegły uzależnił swój wniosek, tj. wykonanie fotografii po deklarowanym zdarzeniu, znajduje bowiem wystarczające oparcie w całokształcie materiału dowodowego, ocenianego zgodnie z regułami art. 233 § 1 k.p.c.

W tym stanie rzeczy nie sposób również podzielić zarzutów dotyczących odmowy przyznania pełnej wiarygodności zeznaniom powoda oraz G. C.. Sama zgodność osobowych źródeł dowodowych co do twierdzenia, że pojazdy miały się otrzeć bokami, nie mogła przesądzać o prawdziwości tej wersji, jeżeli pozostawała ona w sprzeczności z wnioskami wynikającymi z dowodu wymagającego wiadomości specjalnych. Ocena relacji uczestników zdarzenia musiała być dokonana w konfrontacji z całokształtem materiału dowodowego, w szczególności z dokumentacją fotograficzną oraz opinią biegłego, który wykluczył możliwość wzajemnego kontaktu pojazdów w deklarowanym przez powoda mechanizmie.

Nie bez znaczenia pozostawał przy tym sposób, w jaki kształtowały się zeznania G. C. na kolejnych etapach postępowania. W toku postępowania likwidacyjnego świadek stosunkowo konkretnie opisywał przebieg zdarzenia, wskazywał, że kierował P. (...) (1), że doszło do otarcia pojazdów oraz relacjonował dalszy przebieg wydarzeń po kolizji. Tymczasem podczas przesłuchania w toku procesu jego pamięć w odniesieniu do istotnych szczegółów była już znacznie mniej stanowcza. Świadek nie był pewien nawet, jakim pojazdem poruszał się w dniu 1 maja 2021 r., wskazując początkowo, że „stawiałby na L.”, a dopiero następnie dopuszczając możliwość, że był to P.. Nie potrafił również określić, czy fotografia P. znajdująca się w aktach została wykonana przed zdarzeniem, czy po nim, mimo że w dokumentacji likwidacyjnej zdjęcia te zostały opisane jako wykonane po kolizji w związku z wystawieniem pojazdu na sprzedaż. Późniejsza niepamięć świadka nie mogła zatem zostać oceniona w oderwaniu od jego wcześniejszych, bliższych czasowo zdarzeniu wypowiedzi i od obiektywnego materiału zgromadzonego w sprawie.

Przy ocenie zeznań powoda i G. C. należało również uwzględnić, że nie byli oni dla siebie osobami całkowicie obcymi. W materiale postępowania likwidacyjnego odnotowano, że znali się wcześniej. Okoliczność ta powodowała, że zgodność ich relacji nie mogła być traktowana jako całkowicie niezależne, wzajemne potwierdzenie przebiegu kolizji, zwłaszcza wobec braku niezależnej dokumentacji samego momentu zdarzenia i przy istnieniu przeciwnych wniosków wynikających z opinii biegłego. Nie można przy tym tracić z pola widzenia, że rozbieżności w osobowych źródłach dowodowych dotyczyły także okoliczności następczych, między innymi tego, który z uczestników odjechał pierwszy.

Na ocenę wiarygodności wersji przedstawianej przez powoda i G. C. rzutowała również okoliczność, że bezpośrednio po deklarowanym zdarzeniu nie sporządzono jakiejkolwiek dokumentacji fotograficznej obu pojazdów. G. C. już w toku postępowania likwidacyjnego podał, że Policji nie wzywano, na miejscu zdarzenia zdjęć nie wykonywał, a następnie wskazywał, że P. miał uszkodzony lewy bok, został wystawiony na sprzedaż jako pojazd uszkodzony i w krótkim czasie zbyty.

Okoliczność tę należało ocenić również przez pryzmat zasad doświadczenia życiowego. Jeżeli, jak twierdzili powód i G. C., doszło do bocznego otarcia dwóch pojazdów, którego następstwem miały być widoczne i rozległe uszkodzenia I., a nadto uszkodzenia miały powstać również na P., naturalnym i racjonalnym zachowaniem uczestników tego rodzaju zdarzenia byłoby utrwalenie stanu obu samochodów bezpośrednio po kolizji. Jest to szczególnie oczywiste w sytuacji, gdy na miejsce nie jest wzywana Policja, brak jest niezależnych świadków, a jedynym dokumentem sporządzonym na miejscu pozostaje pisemne oświadczenie uczestników zdarzenia. W takich warunkach fotografie pojazdów stanowią najprostszy sposób zabezpieczenia obiektywnego materiału pozwalającego następnie zweryfikować zarówno sam fakt kontaktu, jak i jego skutki. Przypomnieć nowiem należy, że zgodnie z art. 6 kc ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Tymczasem żadnej takiej dokumentacji nie wykonano, a powód, na którym spoczywa ciężar wykazania faktów prawotwórczych zdaje się oczekiwać skutku przeciwnego niż wynikający z art. 6 kc. Ma to tym większe znaczenie, że P. został już kilka dni później sprzedany, wobec czego nie było następnie możliwości poddania go oględzinom i zweryfikowania jego stanu bezpośrednio po zdarzeniu. Co więcej, skoro G. C. twierdził, że po kolizji P. posiadał uszkodzenia lewego boku, brak ich natychmiastowego udokumentowania trudno racjonalnie wyjaśnić, zwłaszcza że w późniejszym toku postępowania świadek nie był już nawet w stanie stanowczo wskazać, czy znajdująca się w aktach fotografia P. została wykonana przed zdarzeniem, czy po nim. Brak fotografii wykonanych na miejscu nie przesądza rzecz jasna o tym, że do kontaktu pojazdów nie doszło. W realiach niniejszej sprawy nie może być jednak traktowany jako okoliczność obojętna. W zestawieniu z brakiem niezależnych świadków, niekonsekwencjami w relacjach uczestników, późniejszym zbyciem P. oraz przede wszystkim z jednoznacznym wnioskiem biegłego o braku technicznej korelacji uszkodzeń obu pojazdów dodatkowo osłabia wartość dowodową wersji o bocznym zderzeniu samochodów. Utrudnia bowiem jakąkolwiek niezależną weryfikację twierdzeń powoda i G. C. za pomocą materiału powstałego bezpośrednio po zdarzeniu.

Nie można przy tym wykluczyć, że opisane przez uczestników elementy zdarzenia, w szczególności gwałtowne wymijanie się pojazdów i zjazd I. na pobocze, rzeczywiście miały miejsce. Nie oznacza to jednak jeszcze, że musiało dojść również do bezpośredniego zetknięcia samochodów. Ujawnione na miejscu ślady zjazdu na pobocze i kontaktu z roślinnością pozostają bowiem zgodne także z przebiegiem zdarzenia polegającym na wykonaniu gwałtownego manewru obronnego bez wzajemnego kontaktu pojazdów. Podsumowując wątek, brak sporządzonej dokumentacji fotograficznej stanowi okoliczność, która w zestawieniu z pozostałym materiałem dyskwalifikuje wersję przedstawioną przez powoda i G. C..

W rezultacie sąd rejonowy był uprawniony do przyjęcia, że zgodne w pewnym zakresie twierdzenia powoda i G. C. o bocznym otarciu pojazdów nie mogą przeważyć nad materiałem wymagającym wiadomości specjalnych. Sąd nie mógł bowiem zastąpić technicznej oceny możliwości wzajemnego kontaktu pojazdów własnym przekonaniem opartym wyłącznie na relacjach osób uczestniczących w zdarzeniu, tym bardziej że relacje te nie były wolne od niekonsekwencji i pochodziły od osób, które pozostawały ze sobą w uprzedniej znajomości. W konsekwencji apelacja nie wykazała, aby Sąd Rejonowy dopuścił się błędu logicznego, pominął istotny element materiału dowodowego bądź dokonał oceny sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego. Skarżący przeciwstawił ocenie Sądu pierwszej instancji własną, korzystną dla siebie interpretację zeznań powoda i świadka, nie podważając jednak skutecznie zasadniczych podstaw opinii biegłego. Taka polemika nie jest wystarczająca do stwierdzenia naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.

Zdaniem sądu okręgowego nie mógł skutkować zmianą rozstrzygnięcia również zarzut kwestionujący pominięcie przez sąd pierwszej instancji dowodu z zeznań świadka L. A.. Dowód ten nie był przydatny do rozstrzygnięcia zasadniczej dla sprawy kwestii, wymagającej wiadomości specjalnych, a mianowicie ustalenia, czy w świetle charakteru, wysokości i rozmieszczenia uszkodzeń obu pojazdów mogło dojść do deklarowanego przez powoda bocznego kontaktu P. (...) (1) z I. (...). Okoliczność ta została poddana analizie biegłego sądowego, który możliwość takiego kontaktu wykluczył.

Nawet gdyby L. A. w całości potwierdziła wersję powoda i G. C., że podczas mijania pojazdy otarły się bokami, jej zeznania stanowiłyby jedynie kolejny osobowy dowód na przebieg zdarzenia przedstawiany przez jego uczestników. Nie byłyby natomiast zdolne do podważenia wniosków opinii biegłego w zakresie wymagającym wiedzy specjalistycznej. Świadek mogłaby bowiem opisać to, co – według jej spostrzeżeń – wydarzyło się na drodze, nie mogłaby natomiast miarodajnie ocenić technicznej korelacji uszkodzeń obu pojazdów ani ustalić, czy stwierdzone na nich ślady odpowiadają deklarowanemu mechanizmowi zderzenia. W tym zakresie dowód osobowy nie może zastępować dowodu z opinii biegłego. Nie bez znaczenia pozostaje przy tym, że świadek była pasażerką P. i partnerką G. C., a zatem jej zeznania, choć podlegałyby ocenie na zasadach ogólnych, nie stanowiłyby całkowicie niezależnego źródła potwierdzenia wersji prezentowanej przez uczestników zdarzenia. Sama ta okoliczność nie dyskwalifikowała oczywiście zeznań świadka, jednak dodatkowo przemawiała przeciwko przyjęciu, że przeprowadzenie tego dowodu mogłoby samo w sobie przełamać wynikającą z opinii biegłego ocenę techniczną zdarzenia.

Wobec powyższego należało uznać, że Sąd Rejonowy ostatecznie trafnie pominął zawnioskowany przez skarżącego dowód z zeznań L. A., gdyż art. 227 k.p.c. upoważnia sąd do selekcji zgłaszanych dowodów z punktu widzenia oceny istotności okoliczności faktycznych, których wykazaniu dowody te mają służyć. Stąd też, aby postępowanie rozpoznawcze nie przedłużało się ponad miarę, a jego cel mógł być osiągnięty w rozsądnym terminie bez generowania zbędnych do jego osiągnięcia kosztów, sąd musi stale weryfikować potrzebę sięgnięcia po środki dowodowe oferowane przez stronę (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2020 roku, V CSK 430/19 oraz z dnia 28 lutego 2020 r., II CSK 659/18).

W konsekwencji nawet przy rozpoznaniu, w trybie art. 380 k.p.c., postanowienia Sądu Rejonowego o pominięciu tego dowodu brak było podstaw do jego zmiany. Przeprowadzenie dowodu z zeznań L. A. nie mogło bowiem doprowadzić do poczynienia odmiennych ustaleń w tej części, która miała zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. w zakresie technicznej możliwości wzajemnego kontaktu obu pojazdów i powstania ujawnionych uszkodzeń w deklarowanym mechanizmie.

Nie zasługiwały na uwzględnienie również zarzuty naruszenia art. 248 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., odnoszące się do nieuzyskania dalszej dokumentacji fotograficznej pojazdu P. (...) (1). W pierwszej kolejności zauważyć należy, że skarżący nie wykazał, aby pozwany dysponował innymi fotografiami P. niż te, które zostały włączone do akt szkody. Sam fakt, że w materiale likwidacyjnym znajdują się trzy fotografie pojazdu, w tym jedna przedstawiająca jego lewy bok, nie daje jeszcze podstaw do przyjęcia, że pozwany lub działający na jego zlecenie podmiot wykonał albo posiadał dalszą dokumentację tego samochodu. Analiza obszernego materiału dokumentarnego z postępowania likwidacyjnego przekonuje, że to właśnie fakt braku dostarczenia fotografii wykonanych tuż po zdarzeniu szkodowym spowodował, że wykonane przez G. C. fotografie na potrzeby sprzedaży pojazdu musiały być poddane dodatkowej weryfikacji przez likwidatora. Zarzut apelacji opiera się w tym zakresie na całkowicie dowolnym przypuszczeniu o istnieniu dodatkowych zdjęć, a nie na konkretnej okoliczności wskazującej, że dokumentacja taka rzeczywiście znajdowała się w posiadaniu pozwanego i nie została przedłożona. Co przy tym istotne, z materiału postępowania likwidacyjnego wynikało, że P. nie został poddany oględzinom przez ubezpieczyciela bezpośrednio po zdarzeniu. G. C. podał, że na miejscu kolizji zdjęć nie wykonywał, następnie wystawił samochód w stanie uszkodzonym na sprzedaż, a w dniu 8 maja 2021 r. pojazd został zbyty. Fotografie znajdujące się w aktach zostały przekazane przez samego G. C. jako zdjęcia wykonane w związku z przygotowaniem oferty sprzedaży samochodu po zdarzeniu. Nie było zatem podstaw do zakładania, że pozwany dysponował odrębnym, szerszym materiałem fotograficznym przedstawiającym P. bezpośrednio po deklarowanej kolizji.

Jeszcze wyraźniej bezzasadny był zarzut dotyczący niezobowiązania G. C. do przedłożenia wszystkich posiadanych fotografii P.. Świadek podczas przesłuchania wprost podał, że innych zdjęć tego pojazdu nie posiada. Już wcześniej, w toku postępowania likwidacyjnego, wskazywał ponadto, że nie wykonywał fotografii na miejscu zdarzenia. W takiej sytuacji zobowiązywanie świadka do przedstawienia dalszych zdjęć nie mogło doprowadzić do uzyskania nowego materiału dowodowego, skoro z jego własnych wypowiedzi wynikało, że taki materiał nie istnieje albo nie pozostaje już w jego posiadaniu.

Nie można także podzielić stanowiska apelującego, że brak dalszych fotografii uniemożliwiał rozstrzygnięcie sprawy. Znajdująca się w aktach fotografia P. nie była materiałem o całkowicie nieustalonym pochodzeniu. Jak już wskazano, dokumentacja likwidacyjna wiązała ją z okresem następującym po zdarzeniu z 1 maja 2021 r. i poprzedzającym sprzedaż pojazdu 8 maja 2021 r., a nadto podjęto czynności służące weryfikacji wcześniejszego stanu P. poprzez uzyskanie informacji od jego poprzedniej właścicielki. Materiał ten mógł zatem zostać poddany ocenie wraz z pozostałymi dowodami i stanowić podstawę opinii biegłego.

W konsekwencji nie sposób przyjąć, aby nieprzeprowadzenie wskazanych przez powoda czynności dowodowych prowadziło do rozpoznania sprawy na podstawie materiału niepełnego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik postępowania. W odniesieniu do pozwanego nie wykazano bowiem istnienia dalszych fotografii, które pozostawałyby w jego posiadaniu, natomiast w odniesieniu do G. C. z jego zeznań wprost wynikało, że innych zdjęć nie posiadał. Zarzuty te nie mogły zatem podważyć ani kompletności materiału wystarczającego do rozstrzygnięcia sprawy, ani prawidłowości wniosków wyprowadzonych przez sąd rejonowy.

Z powyższych względów pominięciu podlegały również wnioski dowodowe ponowione w apelacji. Skoro nie wykazano, aby pozwany dysponował dalszą dokumentacją fotograficzną pojazdu P. (...) (1), zaś G. C. zeznał, że innych zdjęć tego pojazdu nie posiada, przeprowadzenie wnioskowanych dowodów nie stwarzało realnej możliwości uzyskania nowego materiału istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy. Wnioski te zmierzały zatem do poszukiwania dowodów, co do których brak było podstaw do przyjęcia, że istnieją i pozostają w dyspozycji wskazanych osób. Co więcej, już na etapie postępowania przed sądem pierwszej instancji należało je ocenić jako spóźnione, albowiem zostały złożone dopiero po wydaniu w sprawie opinii biegłego sądowego, która okazała się być niekorzystna dla powoda. W konsekwencji nie mogły one doprowadzić do podważenia ustaleń poczynionych na podstawie zgromadzonego materiału, w szczególności opinii biegłego, wobec czego podlegały pominięciu jako nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy.

Mając wszystko powyższe na uwadze należało dojść do wniosku, że żaden z zarzutów apelacji nie podważył prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia. Sąd rejonowy dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego z poszanowaniem reguł wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., zaś zasadniczy dla wyniku sprawy wniosek o braku możliwości wzajemnego kontaktu pojazdów znajdował oparcie w miarodajnej opinii biegłego sądowego, skonfrontowanej z dokumentacją fotograficzną oraz materiałem postępowania likwidacyjnego. Dowody osobowe, na które powoływał się skarżący, nie dawały podstaw do przełamania tej oceny, natomiast pominięte przez sąd pierwszej instancji dowody, jak również wnioski ponowione w apelacji, nie mogły dostarczyć materiału zdolnego do poczynienia odmiennych ustaleń faktycznych. W konsekwencji powód nie wykazał faktów, z których wywodził odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego, w szczególności aby do uszkodzenia jego pojazdu doszło w następstwie deklarowanego zdarzenia z dnia 1 maja 2021 r.

Zaskarżony wyrok odpowiada zatem prawu, a apelacja powoda, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie I. wyroku.

O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto w punkcie II. wyroku na podstawie wynikającej z art. 98 §1 i 3 k.p.c. zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Stosownie do powołanej zasady, powód, jako przegrywający postępowanie apelacyjne, powinien zwrócić pozwanemu, jako wygrywającemu to postępowanie, poniesione w drugiej instancji koszty procesu. Należało zatem zasądzić od powoda na rzecz pozwanego, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, kwotę 1800 zł, stanowiącą koszty zastępstwa procesowego ustalone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015r. Sąd omyłkowo w orzeczeniu kończącym oznaczył odwrotnie zobowiązanego oraz uprawnionego z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego, jednakże omyłka ta, mająca charakter oczywisty, została sprostowana postanowieniem z dnia 1 października 2026r. Z kolei o odsetkach od zasądzonych kosztów procesu, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1

1 k.p.c.

sędzia Monika Rabiega

46 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 4 września 2026 r.
  2. Portal: 20 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.