Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
II Ca 1120/24
Sąd
Sąd Okręgowy w Szczecinie
Wydział
II Wydział Cywilny Odwoławczy
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
1 września 2025 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
28 września 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Okręgowy w Szczecinie
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Sąd oddalił apelację męża. Jego udział w nieruchomości zasiedziały przez spadkobierców żony

Przejdź do orzeczenia, 26 min czytania

Spór

Spadkobiercy byłej żony wnioskowali o stwierdzenie zasiedzenia udziału byłego męża w nieruchomości, a on domagał się podziału majątku wspólnego i działu spadku.

Ustalenia sądu

Sąd uznał, że od 10 listopada 1991 roku żona, a po jej śmierci spadkobiercy, posiadali nieruchomość wyłącznie i nieprzerwanie, a mąż się temu nie sprzeciwił. Twierdzenia męża o dalszym zamieszkiwaniu w domu sąd uznał za niewiarygodne.

Rozstrzygnięcie

Sąd Okręgowy oddalił apelację, koszty postępowania apelacyjnego uczestnicy ponoszą sami, a adwokatowi z urzędu przyznano wynagrodzenie 1660,50 zł.

Dlaczego

Żona, a potem jej spadkobiercy, przez ponad 30 lat zachowywali się jak wyłączni właściciele, a mąż nie wykazał, że przed 2021 roku przerwał bieg zasiedzenia. Wniosek o zniesienie współwłasności złożył dopiero w 2022 roku.

Dla firm

Współwłaściciel może zasiedzieć udział innego współwłaściciela tylko wtedy, gdy rozszerzy samoistne posiadanie ponad uprawnienia wynikające z art. 206 k.c. i uzewnętrzni tę zmianę wobec pozostałych współwłaścicieli.

Więcej o sprawie

Mąż wyprowadził się z domu krótko po rozwodzie w 1991 roku, a kredyt za dom spłacała wyłącznie żona. Zasiedzenie nastąpiło z dniem 10 listopada 2021 roku.

Niespornie zaś G. M. bez konsultacji z byłym mężem wymieniła zamki w drzwiach wejściowych do domu, co spowodowało, że nie miał do domu dostępu.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Szczecinie
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Okręgowy w Szczecinie, II Wydział Cywilny Odwoławczy
Sygnatura
II Ca 1120/24

Treść orzeczenia około 26 minut czytania

Sygnatura akt II Ca 1120/24

POSTANOWIENIE

Dnia 1 września 2025 r.

Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie

Przewodniczący: sędzia sądu okręgowego Monika Rabiega

po rozpoznaniu w dniu 1 września 2025r. w Szczecinie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z wniosku J. M.

przy udziale M. N., R. M. i M. M.

o zniesienie współwłasności, dział spadku i podział majątku

oraz z wniosku M. N., R. M. i M. M.

z udziałem J. M.

o stwierdzenie zasiedzenia

na skutek apelacji wnioskodawcy J. M. na postanowienie Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 22 maja 2024r. sygn. akt III Ns 629/22

I. oddala apelację

II. koszty postępowania apelacyjnego uczestnicy ponoszą we własnym zakresie

III. przyznaje adwokatowi M. B. od Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego Szczecin- Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie wynagrodzenie w wysokości 1660,50 zł (tysiąc sześćset sześćdziesiąt złotych pięćdziesiąt groszy) tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej J. M. z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

Monika Rabiega

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 22 maja 2024 r. Sąd Rejonowy Szczecin - Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie po rozpoznaniu sprawy z wniosku J. M. (1) przy udziale M. M. (1), M. N., R. M. o zniesienie współwłasności, dział spadku oraz podział majątku wspólnego, a także z wniosku M. M. (1), M. N., R. M. przy udziale J. M. (1) o zasiedzenie (sygn. akt III Ns 629/22):

1. stwierdził, że M. M. (1), R. M. i M. N. nabyli z dniem 10 listopada 2021 r. przez zasiedzenie w udziałach po 1/3 części każdy, udział w prawie własności nieruchomości Os. (...) w S., dla której prowadzona jest księga wieczysta nr (...), należący do J. M. (1) w wysokości do ½ części;

2. oddalił wniosek o zniesienie współwłasności, podział majątku wspólnego i dział spadku;

3. ustalił, że strony ponoszą koszty postępowanie we własnym zakresie;

4. przyznał adw. M. B. od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie kwotę 5 400 zł, w tym z podatkiem od towarów i usług, tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej J. M. (1) z urzędu.

Apelację od powyższego postanowienia wywiódł wnioskodawcza domagając się jego zmiany poprzez uwzględnienie wniosku o podział majątku wspólnego i dział spadku przy jednoczesnym oddaleniu wniosku o zasiedzenie, a także zasądzenie od uczestników solidarnie kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego wedle norm przepisanych. Ewentualnie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Zaskarżonemu rozstrzygnięciu wnioskodawca zarzucił:

a) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na niezgodności ustaleń faktycznych sądu z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, w szczególności poprzez ustalenie, że wnioskodawca nie udowodnił podstawy faktycznej swojego roszczenia;

b) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów z dokumentów, a także z przesłuchania wnioskodawcy;

c) naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu postanowienia przyczyn, dla których sąd pierwszej instancji odmówił wiarygodności dokumentów, jak i przesłuchania wnioskodawcy.

W uzasadnieniu apelacji k. 386v. – 372 akt sprawy wnioskodawca rozwinął tak postawione zarzuty oraz wniósł jak na wstępie.

W odpowiedzi na apelację uczestnicy wnieśli o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego wedle norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego (k. 405 – 406 akt).

Sąd okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja wnioskodawcy nie zasługiwała na uwzględnienie.

Ustawodawca przewidział w art. 618 § 1 k.p.c., który na podstawie art. 688 k.p.c. i art. 567 § 3 k.p.c. znajduje odpowiednie zastosowanie do działu spadku i podziału majątku wspólnego - możliwość rozstrzygnięcia w postępowaniu o dział spadku i podział majątku wspólnego sporu o własność. Sporem o własność w rozumieniu tego przepisu jest spór, w wyniku rozstrzygnięcia którego może okazać się, że dana osoba występująca jako współwłaściciel rzeczy nie jest jej współwłaścicielem, lub że przysługuje jej udział w rzeczy w innej wysokości (vide uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1969 r., III CZP 12/69, z dnia 19 grudnia 1986 r., III CZP 92/86, z dnia 12 stycznia 2010 r., III CZP 114/09 i postanowienie z dnia 14 grudnia 1981 r., I CZ 101/81). W związku z tym przyjmuje się, że sporem o własność w rozumieniu art. 618 k.p.c. jest podniesiony przez współwłaściciela zarzut, że nabył on własność nieruchomości w drodze zasiedzenia (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 grudnia 1969 r., III CZP 12/69 i postanowieniach z dnia 26 marca 2002 r., IV CKN 38/01 oraz z dnia 24 lipca 2020 r., IV CSK 627/19).

Taki zarzut w postępowaniu o podział majątku wspólnego i dział spadku podniesiony został przez M. M. (1), M. N. i R. M. wskazujących na zasiedzenie przez uczestników przysługującego wnioskodawcy udziału do ½ części w prawie własności nieruchomości na Osiedlu (...) w S. (Kw (...)), jako następców prawnych G. M.. Uczestnicy złożyli także wniosek o stwierdzenie zasiedzenia tego udziału na ich rzecz, który to wniosek sąd pierwszej instancji uwzględnił. Sąd okręgowy po analizie okoliczności faktycznych sprawy dokonanej przez pryzmat całokształtu zgromadzonego w aktach materiału dowodowego, ocenił rozstrzygnięcie to jako słusznie i odpowiadające prawu. Sąd rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie wystarczającym dla poczynienia ustaleń faktycznych wpływających ma zastosowanie właściwych przepisów prawa materialnego. Zgromadzone dowody poddał wszechstronnej, wnikliwej ocenie odpowiadającej wymogom stawianym na gruncie art. 233 § 1 k.p.c., zgodnie z którym sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów wedle własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału”, a zatem z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w toku postępowaniu i wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów oraz mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności (vide orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 r., II CR 423/66, z dnia 24 marca 1999 r., I PKN 632/98, z dnia 11 lipca 2002 r., IV CKN 1218/00 i dnia 18 lipca 2002 r., IV CKN 1256/00). Co ważne, dokonana przez sąd ocena materiału dowodowego musi się ostać nawet wtedy, gdyby w równym stopniu na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, ocena dowodów przeprowadzona przez sąd może być skutecznie podważona (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00). Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarczy bowiem samo stwierdzenie o wadliwości dokonanych przez sąd ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tutaj wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu. Skarżący winien wskazać jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99 oraz z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99).

Tymczasem w przedmiotowej sprawie sąd drugiej instancji doszedł do przekonania, iż dokonana przez sąd rejonowy ocena zgromadzonego materiału dowodowego w żadnym razie nie nosi znamion dowolności, gdyż dokonał wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, poddał go wnikliwej analizie a przyjęte przez siebie stanowisko wyczerpująco umotywował, dając temu wyraz w uzasadnieniu postanowienia. Brak podstaw do formułowania twierdzeń, aby jego wnioski były czy to nielogiczne czy sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego. Odmienna ocena skarżącego przeprowadzonych dowodów nie może podważyć uprawnienia sądu meriti do dokonania oceny tego materiału według swego przekonania, przy zachowaniu reguł wynikających z art. 233 § 1 k.p.c., co też miało miejsce w niniejszej sprawie. Apelujący nie wskazał przekonująco w czym upatruje uchybień sądu, które z tych zasad i w jaki sposób naruszył sąd rejonowy, a ponadto na czym miałaby polegać sprzeczność dokonanej oceny z zasadami logicznego myślenia i zasadami doświadczenia życiowego. Niezrozumiałe jest na jakiej podstawie przedstawionym dowodom należało nadać inne znaczenie niż przyjął sąd, skoro dokonana ocena oraz poczynione ustalenia faktyczne odpowiadały treści dowodów, na których oparł się sąd pierwszej instancji. Subiektywne przeświadczenie wnioskodawcy o doniosłości poszczególnych dowodów - w szczególności dowodu z jego przesłuchania - zostało dokonane w oderwaniu od całokształtu okoliczności sprawy płynących z zebranego materiału dowodowego oraz argumentacji przedstawionej w uzasadnieniu postanowienia, która była w ocenie sądu okręgowego przekonująca i zarzuty apelacji nie mogły skutecznie jej podważyć. Ten materiał dowodowy, tak ze źródeł osobowych, jak i dokumentów, koresponduje ze sobą tworząc logiczny stan rzeczy. Ocenić zatem należało, że apelacja w tym zakresie ma charakter wyłącznie polemiczny z prawidłowym stanowiskiem sądu.

Do odmiennych ustaleń faktycznych nie mógłby prowadzić dokument w postaci wystawionej przez Gminę M. S. faktury z 18 kwietnia 2024 r. nr (...) za dzierżawę części nieruchomości z przeznaczeniem pod zieleń i dojście (k. 345 akt). Wbrew nieuzasadnionemu stanowisku wnioskodawcy dowód ten żadną miarą nie mógłby świadczyć o tym, że korzystał po 1991 r. ze spornej nieruchomości na Osiedlu (...) w S.. Przedstawiona faktura dotyczyła zapłaty za dzierżawę zupełnie innej nieruchomości niż objęta wnioskiem o zasiedzenie. Należność tą zasądzono od wnioskodawcy na rzecz Gminy M. S. wyrokiem Sądu Rejonowego Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 9 stycznia 2017 r. w sprawie II C 2121/16, w związku z ustaleniem korzystania z nieruchomości gminnej objętej księgą wieczystą nr (...), a która to nieruchomość jak wynika z elektronicznego systemu ksiąg wieczystych składa się z 23 działek geodezyjnych. Zapłata należności związanej z korzystaniem z nieruchomości dotyczyła jedynie działki nr (...) o pow. 31 m2. Sam jednak fakt przyjęcia przez sąd w sporze sądowym między wnioskodawcą a podmiotem trzecim (Gminą M. S.), że wnioskodawca korzystał z części nieruchomości gminnej, nie mógł prowadzić niejako automatycznie do ustalenia, że miał korzystać także z nieruchomości objętej wnioskiem o zasiedzenie, która nie należała do Gminy i to nie jej dotyczyło wynagrodzenie uiszczane z tytułu korzystania z nieruchomości.

Ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji nie podważały również dokumenty załączone przez wnioskodawcę do apelacji (k. 390 – 392 akt), bowiem abstrahując od tego, że w odniesieniu do tych dokumentów pełnomocnik wnioskodawcy powołała się tylko w uzasadnieniu apelacji na ich istnienie nie formułując jednak wniosku dowodowego mającego na celu dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z tych dokumentów, to dowody te należałoby i tak ocenić jako spóźnione w rozumieniu art. 381 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba, że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Oznacza to, iż przed sądem pierwszej instancji winny być wyczerpująco przedstawione kwestie sporne, fakty i dowody. Przed sądem drugiej instancji nowe fakty i dowody mogą być zgłaszane wyjątkowo (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 1999 r. II CKN 417/98). To strona powinna wykazać, że nie mogła dowodu przedstawić w postępowaniu w pierwszej instancji lub że potrzeba jego zaoferowania powstała później. O istnieniu potrzeby powołania się na nowe fakty i dowody nie decyduje samo zapatrywanie strony, ale przedmiotowa ocena istniejącego stanu rzeczy, której dokonuje sąd (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2000 r. III CKN 797/00 i dnia 20 maja 1998 r. I CKN 678/97). Nie można oprzeć apelacji na nowych faktach oraz dowodach, których strona nie powołała w pierwszej instancji tylko dlatego, że uważała, iż nie zachodzi taka potrzeba (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 lutego 1973 r. II CR 647/72). Także wydanie niekorzystnego dla strony orzeczenia nie stanowi podstawy powołania się w postępowaniu apelacyjnym na nowe fakty i dowody (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 r. I PKN 640/98). Tymczasem wnioskodawca reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika w ogóle nie wyjaśnił, dlaczego nie powołał on załączonych dokumentów jako dowodów w sprawie na wcześniejszym etapie postępowania, choć musiał być w ich posiadaniu. Obowiązkiem wnioskodawcy było przedstawienie wszystkich jego twierdzeń faktycznych, jeżeli pozostawały w sprzeczności z tym co twierdzili uczestnicy, a także zaoferować materiał dowodowy, który umożliwiłby weryfikację jego twierdzeń w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji, a nie pozostawać biernym i ewentualną inicjatywę dowodową podejmować dopiero w reakcji na niekorzystne dlań rozstrzygnięcie sądu. Zaniedbania skarżącego odnośnie przysługującej mu inicjatywy dowodowej w postępowaniu przed sądem rejonowym i tak musiałyby na etapie postępowania apelacyjnego skutkować pomięciem na podstawie art. 381 k.p.c. nowo zgłoszonych przez niego twierdzeń i dowodów.

Jako niezasadny jawił się w tym kontekście także zarzut naruszenia art. 327

1 § 1 k.p.c., który może stanowić usprawiedliwioną podstawę apelacji wyjątkowo i to tylko wówczas, gdy naruszenie to ma istotny wpływ na wynik sprawy. Z taką sytuacją mamy do czynienia, gdy braki lub inne wadliwości uzasadnienia orzeczenia uniemożliwiają dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu faktycznego, co uniemożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej orzeczenia (tak wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2015 r., II CSK 435/14, z dnia 06 sierpnia 2015 r., V CSK 671/14, z dnia 2 grudnia 2014 r., I UK 139/14 i dnia 16 października 2009 r., I UK 129/08).

Analiza uzasadnienia postanowienia sądu rejonowego wskazuje w sposób niebudzący wątpliwości, że w niniejszej sprawie z żadną z opisanych sytuacji nie mieliśmy do czynienia. Uzasadnienie sporządzono starannie i zawiera wszystkie elementy konieczne ujęte w art. 327

1 § 1 k.p.c. Wywody sądu rejonowego są jasne, logiczne, nadto w sposób dostatecznie precyzyjny i wyczerpujący przedstawione zostały motywy wydanego rozstrzygnięcia wraz z przywołaniem zastosowanych przepisów prawa materialnego. W istocie skarżący wiązał podniesiony zarzut naruszenia art. 327

1 § 1 k.p.c. z rzekomym niewskazaniem w uzasadnieniu przyczyn dla których odmówiono wiarygodności jego zeznaniom. Twierdzenie to nie polega na prawdzie, albowiem lektura uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wskazuje, że sąd pierwszej instancji wskazał wprost na podstawie jakich dowodów poczynił poszczególne ustalenia faktyczne oraz wyjaśnił, że nie dał wiary zeznaniom wnioskodawcy, gdyż pozostawały one niekonsekwentne, wewnętrznie niespójne i sprzeczne z treścią dokumentarnego materiału dowodowego. Także szczegółowo przeanalizował akta spraw sądowych jakie toczyły się z udziałem wnioskodawcy w kwestii jego obowiązku alimentacyjnego względem dzieci, trafnie zwracając w tym zakresie uwagę na sprzeczność tez stawianych aktualnie przez wnioskodawcę z treścią obiektywnego dokumentarnego materiału dowodowego widniejącego w aktach niniejszej sprawy i aktach spraw dołączonych do niej. W zaistniałej sytuacji brak było podstaw, by uchylić zaskarżone postanowienie i przekazać sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Ocenić jednocześnie należało, że na podstawie tak prawidłowo poczynionych ustaleń faktycznych sąd pierwszej instancji dokonał trafnej oceny wniosku o zasiedzenie, a który sprowadzał się do żądania stwierdzenia przez sąd meriti w postępowaniu o dział spadku i podział majątku wspólnego, że M. M. (1), M. N. i R. M. jako spadkobiercy G. M. zgodnie z postanowieniem Sądu Rejonowego Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 31 maja 2012 r., sygn. akt II Ns 779/12, nabyli w udziałach po 1/3 części w drodze zasiedzenia przysługujący J. M. (2) udział do ½ części w nieruchomości na Osiedlu (...) w S. (Kw (...)), jaka pierwotnie wchodziła w skład majątku wspólnego wnioskodawcy oraz spadkodawczyni G. M..

Dokonując materialnoprawnej oceny sformułowanego w tym zakresie wniosku należało uwzględnić, że stosownie do dyspozycji art. 172 § 1 k.c., posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Przy czym w art. 172 § 2 k.c. przewidziano, że po upływie 30 lat posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze. Stosownie nadto do dyspozycji art. 176 § 1 k.c., jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania swego poprzednika. Jeżeli jednak poprzedni posiadacz uzyskał posiadanie nieruchomości w złej wierze, czas jego posiadania może być doliczony tylko wtedy, gdy łącznie z czasem posiadania obecnego posiadacza wynosi przynajmniej lat trzydzieści.

W świetle cytowanych przepisów zasiedzieć nieruchomość może posiadacz samoistny, a za takowego w myśl art. 336 k.c. uznaje się tego, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Ten tymczasem, kto włada faktycznie rzeczą jako np. dzierżawca, jest posiadaczem zależnym, a to posiadanie nie prowadzi do zasiedzenia prawa własności. Stan posiadania współtworzą fizyczny element władania (corpus) oraz intelektualny element zamiaru władania rzeczą dla siebie (animus). Przez element władania rzeczą należy rozumieć dostrzegalny fakt fizycznego władztwa na rzeczą, zatrzymania rzeczy, jej używania czy korzystania. Elementem posiadania, jest psychiczny czynnik zamiaru władania rzeczą dla siebie. Czynnik woli stanowi kryterium, które pozwala na odróżnienie posiadania samoistnego od zależnego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2013r., III CSK 12/13). Ocena charakteru posiadania wiąże się z okolicznościami faktycznymi sprawy, z nich bowiem wynika, czy posiadacz wykonywał czynności faktyczne wskazujące na samodzielny, niezależny od woli innej osoby stan władztwa oraz czy jego dyspozycje swą treścią odpowiadały dyspozycjom właściciela (np.: uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91 oraz uchwała z dnia 26 października 2007 r., III CZP 30/07).

W rozpatrywanej sprawie przy ocenie wniosku o zasiedzenie w kontekście przesłanki samoistnego posiadania kluczowa pozostawała okoliczność, iż G. M. pozostawała współwłaścicielką spornej nieruchomości w udziale do ½ części, a później współwłaścicielami nieruchomości w udziale do ½ części w wyniku spadkobrania po zmarłej dnia 1 marca 2012 r. matce stali się w udziałach po 1/3 części uczestnicy postępowania. Niewątpliwie G. M. oraz jej następcy prawni korzystali z nieruchomości z wyłączeniem wnioskodawcy jako pozostałego współwłaściciela, lecz jak trafnie zwrócił uwagę Sąd Najwyższym w postanowieniu z dnia 19 października 2018 r. (I CSK 355/18), zgodnie z art. 206 k.c. współwłaściciel, bez względu na wielkość swego udziału, jest uprawniony do posiadania całej rzeczy z tym ograniczeniem, że do takiego współposiadania są uprawnieni inni współwłaściciele. Skoro element „corpus” współwłaściciela rzeczy różni się od władztwa jedynego właściciela, a w sprawie o zasiedzenie udziału innego współwłaściciela nie ma zastosowania domniemanie samoistności posiadania (art. 339 k.c.), zaś niewykonywanie prawa posiadania przez współwłaścicieli nie uprawnia do wniosku, że współwłaściciel posiadający przejmuje rzecz w samoistne posiadanie w zakresie ich uprawnień, to zgodnie z ogólnymi zasadami rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c.), żądający zasiedzenia udziału innego współwłaściciela winien wykazać, że rozszerzył zakres swego samoistnego posiadania ponad realizację uprawnienia wynikającego z art. 206 k.c. i uzewnętrznił tę zmianę w sposób dostrzegalny wobec otoczenia, w tym innych współwłaścicieli (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1997 r., II CKN 408/97; z dnia 17 stycznia 2007 r., II CSK 416/06; z dnia 7 stycznia 2009 r., II CSK 405/08; z dnia 29 czerwca 2010 r., III CSK 300/09; z dnia 30 października 2013 r., V CSK 488/12; z dnia 8 maja 2014 r., V CSK 324/13; z dnia 30 stycznia 2015 r., III CSK 179/14; z dnia 10 lutego 2016 r., I CSK 55/15 i dnia 15 maja 2018 r., II CSK 6/18).

Z uwagi na złą wiarę G. M. (które to ustalenie nie jest kwestionowane) konieczne jest zastosowanie trzydziestoletniego okresu posiadania wskazanego w art. 172 § 2 k.c. Wnioskodawca złożył wniosek o zniesienie współwłasności nieruchomości w dniu 11 sierpnia 2022 r. i czynność ta przerwałaby bieg zasiedzenia zgodnie z art. 175 k.c. w zw. z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. Zatem do stwierdzenia zasiedzenia niezbędne byłoby ustalenie, że objęcie całej nieruchomości w posiadanie przez G. M., w sposób wyłączający wnioskodawcę musiałoby nastąpić przed dniem 11 sierpnia 1992 r. (30 lat przed złożeniem wniosku o zniesienie współwłasności).

Analiza zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego pozwalała zdaniem sądu odwoławczego na nie budzące wątpliwości uznanie za wykazane zgodnie z art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c., że poprzedniczka prawna uczestników G. M. zamanifestowała objęcie udziałów wnioskodawcy w nieruchomości w wyłączne posiadanie zmierzające do pozbawienia własności wnioskodawcy przed tą datą.

Jak trafnie ustalił sąd pierwszej instancji pomiędzy współwłaścicielami nie doszło po rozwodzie małżonków M. do zgodnego podziału nieruchomości do korzystania. Rozważając kwestię momentu, od którego wnioskodawca zaprzestał korzystania z przedmiotowej nieruchomości słusznie sąd rejonowy zwrócił uwagę, że w zeznaniach złożonych na rozprawie dnia 25 października 2023 r. wnioskodawca utrzymywał, że wyprowadził się ze wspólnego domu ok. 3 lata po rozwodzie (k. 230 akt), który orzeczono wyrokiem Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 15 lipca 1991 r. wydanym w sprawie RVIIIC 65/91, a który uprawomocnił się dnia 5 sierpnia 1991 r. (k. 344 akt). Twierdzenie to jawiło się jako o tyle niewiarygodne, że już w uzasadnieniu wniosku z dnia 11 sierpnia 2022 r. wnioskodawca wskazał, że „Po rozwodzie wyprowadziłem się z domu, od tamtej pory nie mogę korzystać z nieruchomości” (k. 4 akt), co przeczy tezie, że w okresie po orzeczeniu rozwodu małżonków M. miałby przez kilka lat zamieszkiwać w dalszym ciągu na terenie spornej nieruchomości z byłą żoną i dziećmi, skoro jak sam stwierdził, opuścił on nieruchomość po rozwodzie. Także świadek M. Ł. (1), będąca osobą obcą dla stron, zeznała, że „Po rozwodzie on szybko poszedł. Tydzień czy dwa po rozwodzie już go nie było” (k. 348 akt), a co wskazywałoby na wyprowadzenie się przez wnioskodawcę z domu latem 1991 r. Nie można tracić z pola widzenia tego, a co trafnie uwzględnił sąd pierwszej instancji, że dnia 9 listopada 1991 r. wnioskodawca zawarł związek małżeński z W. K. (vide wydruk z systemu PESEL-SAD k. 357 akt). W świetle już tylko zwykłych zasad doświadczenia życiowego nie sposób dać wiary temu, że wnioskodawca miałby w dalszym ciągu przez 3 lata po rozwodzie zamieszkiwać z byłą żoną i dziećmi, choć pozostawał już wówczas w nowym związku małżeńskim. Tezie tej przeczyły zresztą zeznania wnioskodawcy, który słuchany uzupełniająco przed sądem pierwszej instancji przyznał, że przeprowadził się do mieszkania rodziców drugiej żony do B. (k. 348 – 349 akt), a oczywiste dla sądu odwoławczego jest, że musiało to nastąpić najpóźniej w dacie zawarcia małżeństwa przez wnioskodawcę i W. K., tj. w dniu 9 listopada 1991 r.

Jakkolwiek zatem w punkcie IV. wyroku rozwodowego wydanego w sprawie RVIIIC 65/91 sąd ustalił sposób użytkowania domu w ten sposób, że G. M. miała korzystać z pomieszczeń na piętrze, a J. M. (1) na parterze, to ten sposób korzystania z domu nie był faktycznie wykonywany, gdyż wnioskodawca krótko po rozwodzie wyprowadził się i nie zamieszkiwał na terenie spornej nieruchomości z pewnością co najmniej od dnia 10 listopada 1991 r. Od tego czasu w wyłącznym, nieprzerwanym posiadaniu nieruchomości była G. M., a po jej śmierci w 2012 r. uczestnicy postępowania.

Posiadanie to niewątpliwie miało zdaniem sądu drugiej instancji charakter samoistny zmierzający do zasiedzenia udziału wnioskodawcy w prawie własności, gdyż o wykroczeniu poza uprawnienia współwłaścicielskie można mówić, gdy posiadający właściciel podejmuje sam decyzje o znaczących zmianach w przedmiocie współwłasności (zob. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 30 stycznia 2015 r., III CSK 179/14).

Niespornie zaś G. M. bez konsultacji z byłym mężem wymieniła zamki w drzwiach wejściowych do domu, co spowodowało, że nie miał do domu dostępu. Jak przyznał zresztą wnioskodawca: „ja się z R. zgadywałem, żeby wejść do mieszkania, bo ja nie miałem kluczy” (k. 230 akt). Wnioskodawca był więc całkowicie uzależniony w tym zakresie od woli G. M., a później jej spadkobierców, którzy stanowczo oraz wyraźnie odmawiali mu prawa do korzystania z nieruchomości manifestując w ten sposób, że czują się uprawnieni do tego jako wyłączni właściciele nieruchomości. Wnioskodawca temu nigdy się nie sprzeciwił i nie podjął działań mających na celu odzyskanie posiadania nieruchomości, czy nawet możliwości korzystania z niej w jakimkolwiek zakresie. Z całą pewnością o korzystaniu przez niego ze spornej nieruchomości nie mógł świadczyć fakt, że Gmina M. S. domagała się od wnioskodawcy zapłaty z tytułu korzystania z innej nieruchomości niż będąca przedmiotem postępowania. Na uwagę zasługuje, że to wyłącznie G. M. ponosiła koszty ubezpieczenia nieruchomości (vide polisy k. 125 – 129akt), jak również wyłącznie ona po rozwodzie spłacała kredyt zaciągnięty wspólnie przez małżonków na zakup nieruchomości w latach 80 tych XX wieku. Jak wynika z pisma Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w Szczecinie D. P. z dnia 13 grudnia 2007 r. w sprawie V KMp 101/04 prowadzono przeciwko wnioskodawcy egzekucję świadczenia alimentacyjnego, a alimenty zaległe na rzecz wierzycieli wynosiły 16.848 zł i na rzecz funduszu alimentacyjnego 52.511,55 zł (k. 134 akt). Przy tak wysokiej zaległości alimentacyjnej jako niewiarygodne jawi się jego twierdzenie, że miał przekazywać byłej żonie połowę środków na spłatę kredytu, skoro nie wykonywał nawet obowiązku alimentacyjnego na rzecz dzieci. Z historii rachunków bankowych w banku (...) S.A. wynika, że od 1999 r. spłaty kredytu dokonywała wyłącznie G. M. (k. 214 – 221 akt) i świadek M. Ł. (2) potwierdziła, że „G. to spłacała. Ona mi tak mówiła. Mówiła, że sama spłaca, że nie płaci alimentów, nie dał jej ani centa” (k. 345 akt). Zważając, że G. M. sama spłacał kredyt i nigdy na przestrzeni lat nie domagała się od wnioskodawcy zwrotu połowy spłaconych rat kredytu, dobitnie świadczy to o tym, że już od 1991 r. czuła się wyłącznym właścicielem nieruchomości zobowiązanym do ponoszenia kosztów związanych z utrzymaniem nieruchomości.

Prawidłowo zatem sąd rejonowy ustalił, że G. M., a następnie jej następcy prawni od dnia 10 listopada 1991 r. pozostawali w wyłącznym oraz nieprzerwanym posiadaniu spornej nieruchomości z zamiarem właścicielskiego posiadania również udziału w prawie własności należącego do wnioskodawcy. Od tej daty upłynął wymagany na gruncie art. 172 § 2 k.c. trzydziestoletni okres posiadania. Słusznie zatem sąd pierwszej instancji stwierdził, że M. M. (1), R. M. i M. N. nabyli z dniem 10 listopada 2021r. przez zasiedzenie w udziałach po 1/3 części każdy, udział w prawie własności nieruchomości Osiedle (...) w S., należący do wnioskodawcy w wysokości ½ części.

Zgodzić należy się z tym, że bieg zasiedzenia nigdy nie został przerwany, gdyż zgodnie z art. 175 k.c. w zw. z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. bieg zasiedzenia przerywa się przez każdą czynność przed sądem przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Skutek w postaci przerwania biegu zasiedzenia mogą wywołać czynności zaczepne przedsięwzięte bezpośrednio przez właściciela przeciwko samoistnemu posiadaczowi, które zmierzają do pozbawienia posiadacza władania rzeczą, co do której biegnie zasiedzenie (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 28 stycznia 2015 r., I CSK 208/14, z dnia 3 grudnia 2014 r., III CSK 306/13, z dnia 14 października 2011 r., III CSK 251/10, uchwały z dnia 27 maja 1992 r., III CZP 60/92 i dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 35/06). Taką czynnością nie były spory sądowe toczące się pomiędzy Gminą M. S. a wnioskodawcą z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości gminnej, jako że nie były to czynności zaczepne wnioskodawcy skierowane przeciw uczestnikom mające na celu odzyskanie władania nad przedmiotem współwłasności. Pierwszą czynnością podjętą przez wnioskodawcę było dopiero złożenie wniosku o zniesienie współwłasności nieruchomości. Tymczasem nie można tracić z pola widzenia, że podjął on te działania dopiero w 2022 r., podczas gdy do zasiedzenia doszło w 2021 r. Jest to o tyle istotne, iż nabycie prawa własności przez zasiedzenie następuje z mocy prawa z upływem ostatniego dnia terminu zasiedzenia. Okres posiadania i zdarzenia mające miejsce po tej dacie pozostają z tego punktu widzenia obojętne, gdyż termin zasiedzenia wtedy już nie biegnie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2003 r., V CK 60/03). Skoro nabycie przez uczestników przez zasiedzenie udziału w nieruchomości nastąpiło już w dniu 10 listopada 2021 r., to wszelkie czynności i działania podjęte przez apelującego po tej dacie były bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i nie mogły prowadzić do oddalenia wniosku o zasiedzenie.

Oczywistą konsekwencją stwierdzenia zasiedzenia udziałów wnioskodawcy w prawie własności przedmiotowej nieruchomości przez uczestników była konieczność oddalenia jego żądania dokonania podziału majątku wspólnego i działu spadku po zmarłej G. M.. Nie istniał bowiem jako przedmiot podziału żaden składnik majątku wspólnego małżonków, zaś zstępni G. M. nie byli zainteresowaniu dokonaniem działu spadku po matce.

Marginalnie nadmienić można, że nawet gdyby nie uwzględnić zarzutu zasiedzenia, to i tak w przekonaniu sądu drugiej instancji zasadnym w ramach podziału majątku wspólnego i działu spadku byłoby przyznanie rzeczonej nieruchomości uczestnikom bez obowiązku spłaty wnioskodawcy, gdyż w orzecznictwie ugruntowany pozostaje pogląd dotyczący możliwość zastosowanie konstrukcji przewidzianej w art. 5 k.c. w tzw. sprawach działowych, w zakresie możliwości obniżenia spłat lub dopłat (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2009 r., III CSK 251/08; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1977 r., III CZP 77/77). Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia w sprawie III CSK 251/08, z jednej strony przestrzeganie zasad współżycia społecznego powinno być immanentnym czynnikiem oceny postaw i zachowań wszystkich uczestników obrotu społecznego, z drugiej odwołanie się do tej klauzuli generalnej pozwala sądowi na uwzględnienie złożoności i bogactwa życia, umożliwiając mu realizację zasady słuszności w orzekaniu. Sąd Najwyższy słusznie zastrzegł jedynie, iż dopuszczalność takiej sądowej korekty wysokości tych należności musi być usprawiedliwiona wyjątkowymi okolicznościami danej sprawy. Wynika to faktu, iż stosowanie klauzuli generalnej wyrażonej w art. 5 k.c. może mieć miejsce jedynie w sytuacjach wyjątkowych, gdy z uwagi na szczególne okolicznościach sprawy uwzględnienie powództwa prowadziłoby do sytuacji nieakceptowanej ze względów aksjologicznych lub teleologicznych.

Z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wynika, że sąd pierwszej instancji przyjął, że nawet w przypadku braku zasiedzenia zaistniałyby w oparciu o art. 5 kc podstawy do odstąpienia od zasądzenia należnej spłaty na rzecz wnioskodawcy. Sąd uznał, że żądanie spłaty przez wnioskodawcę stanowiłoby nadużycie prawa sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, a pogląd ten sąd okręgowy podziela. Nie można nie dostrzec tego, że po rozwodzie G. M. pozostała na nieruchomości z trojgiem wspólnych dzieci stron, którymi wnioskodawca się nie interesował i nie płacił nawet alimentów na ich utrzymanie. Nawet po zdiagnozowaniu u syna schizofrenii paranoidalnej nie podjął się opieki nad nim, nie wykazał jakiegokolwiek zainteresowania swoimi dziećmi poza wyłącznie zmierzaniem do uchylenia lub zmniejszenia obowiązku alimentacyjnego wobec nich. Wnioskodawca latami nie interesował się również stanem nieruchomości, nie partycypował w kosztach jej utrzymania, naprawach i spłacie kredytu, które to obowiązki spoczywały tylko na G. M., która wszystko to musiała godzić z wychowaniem i utrzymaniem trojga małoletnich wówczas dzieci stron. W tej sytuacji zmierzanie do uzyskania po ponad trzydziestu latach spłaty z tytułu udziału w nieruchomości, którą wnioskodawca nie interesował się latami, i to od dzieci, do których ani utrzymania, ani wychowania się nie przyczynił, jawiło się jako działanie rażąco sprzeczne z elementarnym poczuciem sprawiedliwości i uzasadniałoby oddalenie żądania zasądzenia jakiejkolwiek spłaty lub dopłaty na jego rzecz.

Tak argumentując i nie znajdując podstaw do zmiany zaskarżonego rozstrzygnięcia, sąd okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. apelację wnioskodawcy oddalił jako niezasadną, o czym orzekł w punkcie I. postanowienia.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w punkcie II. postanowienia zgodnie z art. 520 § 1 k.p.c. stanowiącym, iż każdy z uczestników ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Cytowany wyżej przepis statuuje podstawową regułę orzekania o kosztach w przypadku sprawy rozpoznawanej w postępowaniu nieprocesowym, a sąd drugiej instancji nie znalazł podstaw do odstąpienia od niej, albowiem wnioskodawca oraz uczestnicy byli w równym stopniu zainteresowani uregulowaniem sytuacji prawnej związanej ze sporną nieruchomością. W konsekwencji powinni we własnym zakresie ponieść koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie.

Mając na uwadze, że wnioskodawca w postępowaniu apelacyjnym reprezentowany był przez pełnomocnika z urzędu w osobie adw. M. B., przyznano na jego rzecz w punkcie 3. postanowienia od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie należne mu z tego tytułu wynagrodzenia za pomoc prawną świadczoną z urzędu w postępowaniu apelacyjnym w oparciu o § 11 pkt 1 w zw. z § 8 pkt 6 w zw. z § 12 pkt 3 oraz w zw. z § 16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U. z 2024 r., poz. 763 ze zm.), ustalając wynagrodzenie za postępowanie apelacyjne jako 50 % stawki minimalnej wyliczonej od 50 % wartości udziału wnioskodawcy w nieruchomości, tj. 1.350 zł. Należność tą zgodnie z § 4 ust. 3 rozporządzenia powiększono o podatek od towarów i usług (23 %), co dało sumarycznie przyznaną pełnomocnikowi wnioskodawcy z urzędu kwotę 1.660,50 zł.

sędzia Monika Rabiega

Hasła tematyczne: Zasiedzenie

392 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 1 września 2025 r.
  2. Portal: 28 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.