- Sygnatura akt
- II Ca 1405/24
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Lublinie
- Wydział
- II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 23 lipca 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 9377 zł
- Opublikowano w portalu
- 27 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Dopłata do szkody po naprawie i sprzedaży auta. Sąd oddalił apelację powoda
Przejdź do orzeczenia, 33 min czytania
Spór
Powód, który nabył od poszkodowanego wierzytelność wobec ubezpieczyciela OC, domagał się dopłaty 9376,66 zł z odsetkami. Pozwany wskazywał, że wypłacił już odszkodowanie.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że pojazd został naprawiony, a następnie sprzedany przez właściciela, prawdopodobnie przed zawarciem umowy przelewu z 14 czerwca 2023 roku. Powód nie przedstawił dowodów wyższych kosztów naprawy niż wypłacone 2668,60 zł.
Rozstrzygnięcie
Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił apelację powoda i zasądził od niego na rzecz pozwanego 900 zł kosztów postępowania odwoławczego.
Dlaczego
Sąd wskazał, że poszkodowany nie doznał szkody wyższej niż wypłacone odszkodowanie, a szacunkowe koszty naprawy nie mogą być ustalane, gdy pojazd został już naprawiony lub zbyty. Cesja nie zmienia wysokości szkody.
Dla firm
Odszkodowanie z OC za pojazd już naprawiony lub zbyty nie musi odpowiadać szacunkowym kosztom hipotetycznej naprawy, a cesja wierzytelności nie przywraca szkody, która już nie istnieje.
Więcej o sprawie
Poszkodowany dostał od ubezpieczyciela 2668,60 zł, a po roku od wypadku sprzedał auto za 13 000 zł. Sąd uznał, że pojazd został naprawiony, zanim powód kupił od poszkodowanego wierzytelność.
Samochód ten został przy tym sprzedany przez właściciela pojazdu i to prawdopodobnie jeszcze przed zawarciem z powodem umowy sprzedaży wierzytelności.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 9377 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Lublinie, II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- II Ca 1405/24
Treść orzeczenia około 33 minuty czytania
Sygn. akt II Ca 1405/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 23 lipca 2026 roku
Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący Sędzia Sądu Okręgowego Dariusz Iskra
Protokolant Protokolant sądowy Cyprian Różniewski
po rozpoznaniu w dniu 23 lipca 2026 roku, na rozprawie
sprawy z powództwa T. R.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w S.
o zapłatę kwoty 9376,66 zł (dziewięć tysięcy trzysta siedemdziesiąt sześć złotych sześćdziesiąt sześć groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:
1) od kwoty 7668,76 zł (siedem tysięcy sześćset sześćdziesiąt osiem złotych siedemdziesiąt sześć groszy) od dnia 3 sierpnia 2023 roku do dnia zapłaty,
2) od kwoty 480 zł (czterysta osiemdziesiąt złotych) od dnia 8 sierpnia 2023 roku do dnia zapłaty
na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego Lublin-Wschód w Lublinie z siedzibą w M. z dnia 10 października 2024 roku, w sprawie (...) upr
I. oddala apelację;
II. zasądza od T. R. na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w S. kwotę 900 zł (dziewięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia zasądzającego koszty postępowania odwoławczego do dnia zapłaty.
Uzasadnienie
W pozwie z dnia 3 sierpnia 2023 roku, wniesionym do Sądu Rejonowego L. (...) M. D., reprezentowany przez pełnomocnika, wniósł o zasądzenie od (...)
(...) (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.kwoty 9376,66 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 7.668,76 zł. od dnia 3 sierpnia 2023 roku do dnia zapłaty i od kwoty 480 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.
Powód wniósł również o zasądzenie kosztów procesu.
Powód wskazał, że „skapitalizował odsetki od dnia następnego po dniu wymagalności, tj. 29 marca 2022 r. do dnia 2 sierpnia 2023 r. na kwotę 1.227,90 zł. i dodał ją do w/w (...)”.
W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w dniu 9 lutego 2022 roku miało miejsce zdarzenie drogowe, na skutek którego uszkodzeniu uległ należący do M. M. pojazd marki S., numer rejestracyjny (...). Odpowiedzialność za zdarzenie ponosi sprawca posiadający ubezpieczenie OC u pozwanego ubezpieczyciela.
Powód wskazał, że pozwany wpłacił poszkodowanemu odszkodowanie w kwocie 2668,60 zł za uszkodzenie pojazdu.
Powód wskazał, że w dniu 14 czerwca 203 roku poszkodowany po rozmowie z powodem uzyskał informację, że ubezpieczyciel mógł w jakiejś wysokości zaniżyć odszkodowanie i pragnąc bez drogi sądowej uzyskać dodatkowe środki dokonał na rzecz powoda cesji wierzytelności obecnych i przyszłych (prawa do pełnego odszkodowania) za ustaloną przez obie strony kwotę 1080 zł brutto. Po odliczeniu podatku jako płatnik, powód wypłacił kwotę 950,40 zł, na co poszkodowany się zgodził.
Powód wskazał, że koszty przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody wynoszą 10337,36 zł brutto. Na wartość roszczenia zgłoszonego w pozwie składa się kwota 7668,76 zł z tytułu niedopłaconego odszkodowania, odsetki oraz kwota 480 złotych tytułem kosztów wykonania ekspertyzy (k. 3-6).
*
Nakazem zapłaty z dnia 22 sierpnia 2023 roku, wydanym w postępowaniu upominawczym, Sąd Rejonowy L. z (...) uwzględnił żądanie powoda w całości (k. 35).
*
Od nakazu zapłaty z dnia 22 sierpnia 2023 roku (...) (...)
(...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W., reprezentowana przez pełnomocnika, wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu (k. 44-59).
*
Wyrokiem z dnia 10 października 2024 roku Sąd Rejonowy L.
(...):
I. oddalił powództwo w całości;
II. zasądził od O. F. na rzecz (...)
(...) (...) Spółki Akcyjnej w W. kwotę 900 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
III. nakazał pobrać od M. D. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1842,58 zł tytułem zwrotu wydatków wypłaconych tymczasowo z sum Skarbu Państwa (k. 275).
*
Od wyroku z dnia 10 października 2024 roku apelację wniósł M. D., reprezentowany przez pełnomocnika, zaskarżając wyrok w całości. Powód zarzucił:
„1) naruszenie przepisów kodeksu postępowania cywilnego mające wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie przez Sąd wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz częściowo dowolną ocenę dowodów, a w szczególności:
- brak ustalenia powszechnego orzecznictwa w sprawach podobnych, iż do naprawy przywracającej stan poprzedni należy wykorzystać nowe i wszystkie części oraz technologie pozwalającą na przywrócenie stanu poprzedniego (III CZP 80/11, III CZP 91/05, III CZP 119/22, wytyczne (...) 17.3 etc),
- brak logiki w ustaleniu sądu, za 2660 zł można wykonać naprawę przywracającą stan poprzedni (poszkodowany potwierdził, że nie można), której koszt to co najmniej 10500 zł, brak logiki sądu w ustaleniu, że przyznana przez pozwanego kwota obejmowała części oznaczone „P, PJ” czyli tani chiński zamiennik w miejsce części oryginalnej (...), zaniżenie (...), .pomniejszenie materiału lakierniczego do zaledwie 66% - co potwierdził biegły (str. 32 opinii) i mimo tego uznanie że szkoda została naprawiona,
- brak ustalenia, że powód wnosił o ustalenie przez biegłego czy przywrócono stan poprzedni po szkodzie poprzez naprawę pojazdu, a ustalenie przeczące przez biegłego powoduje, że należy ustalić wartość hipotetyczną szkody w każdej sytuacji, jednak sad nie był zainteresowany ustaleniem wartości szkody, tymczasem, biegły wskazał sądowi wrost: „naprawa na podstawie kosztorysu pozwanego nie pozwoliła na pełną restytucję doznanej szkody” – opinia biegłego str. 32,
- nieprawidłowe, nieuzasadnione ustalenie i uproszczenie, że w sprawie doszło do naprawy pojazdu, podczas gdy pozwany nie przedstawił żadnego dowodu że do tego doszło natomiast powód przedstawił dowody przeciwne – oświadczenie poszkodowanego, zeznania poszkodowanej, oraz najważniejszy – dowód z opinii biegłego,
- nieprawidłową ocenę sądu czy doszło do naprawienia szkody obiektywnej oraz samodzielnej oceny w jaki sposób naprawić pojazd samochodowy, oraz czy pojazd jest przywrócony do stanu poprzedniego w sensie prawnym, w rozumieniu k.c. oraz ile takie przywrócenie kosztuje, wbrew opinii biegłego w sprawie która wykazać właśnie te okoliczności, oraz wykazała że szkody nie naprawiono,
- ustalenie, że czynności poszkodowanego wykonane przez poszkodowanego po szkodzie mają jakikolwiek, wpływ na jej wysokość, pomimo oczywistego stanowiska sądów powszechnych i Sądu Najwyższego,
- pominiecie przez sad, że zasadnym i tak było ustalenie wartości hipotetycznej naprawy w każdej sytuacji szkodowej, niezależnie od wskazań poszkodowanego, wykonanych, bądź nie czynności, w drodze opinii biegłego. której nie przeprowadzono i która wskazała prawidłową wartość szkody (…)
- brak wskazania na jakim materiale dowodowym poza wskazaniami świadka i własnym doświadczeniem sad oparł się przyjmując że:
- poszkodowanemu przywrócono stan poprzedni po szkodzie, oraz jakie wiadomości specjalne poszkodowany bądź sąd posiadają w tym zakresie określenia prawidłowości naprawy,
- brak wskazania w jaki sposób sad ustalił, że poszkodowany wykorzystał do naprawy technologię producenta i przywrócił stan poprzedni w szkodzie?, jaka to była technologia, jakie części należało zastosować, jaka była wartość (...) która stosowały warsztaty lokalne?, pomimo przeciwnych wniosków opinii biegłego w tym zakresie,
- przyjęcie, że poniesienie wydatku na sporządzenie prywatnej kalkulacji naprawy nie było niezbędne do efektywnego dochodzenia roszczenia w sytuacji gdy kosztorys prywatny:
* pozwolił uniknąć wystąpienia o kwotę znacznie zawyżoną – ergo efektywnie dochodzić roszczenie, co potwierdziłaby opinia biegłego – gdyż pozwany nie wypłacił poszkodowanemu kwotę pozwalającą na przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody,
* potwierdził, że pozwany wadliwie prowadził postępowanie likwidacyjne i celowo zaniżył wysokość odszkodowania, jedynym sposobem dokonania kontroli czynności pozwanego na etapie przedsądowym, jest zlecenie sporządzenia kalkulacji naprawy niezależnemu rzeczoznawcy (co jest ponadto praktyką powszechną w tego typu sprawach) a wymagało to sprawdzenia dużej ilości czynników, które nie były możliwe do określenia dla powoda (…),
b) art. 278 k.p.c. w zw. art. 233 kpc, poprzez brak wykorzystania opinii biegłego wykazującej, ze poszkodowany nie naprawił pojazdu w całości i nie przywrócił stan poprzedniego oraz ustalił prawidłowo wartość szkody, i oparciu się na nieprawidłowych wnioskach opierających się na prowizorycznej naprawie dokonanej przez poszkodowanego w sytuacji, gdy sąd I instancji natomiast ewidentnie nie miał wiedzy na temat przywrócenia stanu poprzedniego w pojeździe, sumy odpowiedniej, technologii naprawy oraz zastosowania części zamiennych, (…)
c) art. 505 (4) par. 1 kpc, poprzez brak ustalenia, że w postępowaniu uproszczonym nie można modyfikować roszczenia, wobec czego ustalenie wartości szkody w drodze opinii prywatnej, przed procesem jest kluczowe w możliwości jej efektownego dochodzenia przed sądem.
d) art. 232 k.p.c. w zw. z art. 278 kpc, poprzez brak ustalenia, że pozwany nie wykazał w drodze opinii biegłego, ani żadnym innym dowodem, że poszkodowany przywrócił san poprzedni po szkodzie mimo ze to pozwany to wskazywał i wywodził z tego faktu skutki prawne, nie wykazał także że w ogóle do prawidłowej naprawy doszło, wobec czego należy wykonać wycenę hipotetyczną, (…)
2) naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj.:
a) art. 363 § 1 k.c. i 361 § 2 k.c. także w zw. z art. 354 par. 2 k.c. i 826 par 1 k.c., poprzez
- brak ustalenia sumy odpowiedniej do przywrócenia stanu poprzedniego po szkodzie, w sytuacji gdy do pełnej naprawy nie doszło – co wskazał biegły, poszkodowany i sam sąd, dodatkowo gdy, zgodnie z powołanymi przepisami jednolitym stanowiskiem SN i orzecznictwa czynności wykonane przez poszkodowanego po zaistnieniu szkody obiektywnej nie przywracające stanu poprzedniego nie mają żadnego znaczenia dla określenia jej wartości, jedynie opinia biegłego może wskazać jaki jest koszt przywrócenia pojazdu do stanu sprzed kolizji, natomiast inne podejście jest sprzeczne z prawem, a w niniejszej sprawie nie przywrócono stanu poprzedniego ani nie wykonano naprawy – pozwany tego nie wykazał,
- przyjęcie bez żadnej logiki, ze kwota odszkodowania zakładająca użycie do naprawy części innych niż zamontowane w pojeździe poszkodowanego przed szkodą (części niewiadomego pochodzenia PJ jak w kosztorysie pozwanego – sąd tego nie ustalił), pozwoli na doprowadzenie pojazdu do stanu sprzed kolizji,
- ustalenie, że subiektywne wskazanie poszkodowanego na kwotę wystarczającą do naprawy, może spowodować naprawienie szkody obiektywnej, oraz przywrócenie stanu poprzedniego w rozumieniu art. 363 k.c.,
- przyjęcie, że należne odszkodowanie nie obejmuje kosztów poniesionych przez powoda tytułem sporządzenia prywatnej kalkulacji naprawy, pomimo jednoznacznego stanowiska orzecznictwa i doktryny (…), w którym wskazano, że szkoda z tego tytułu pozostaje w związku przyczynowo-skutkowym ze szkodą z OC i może być dochodzona także przez cesjonariusza szkody - profesjonalistę,
b) art. 509, 513 k.c., poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie, że:
- koszty kalkulacji prywatnej nie stanowią szkody związanej z odpowiedzialnością pozwanego, podczas gdy od chwili dojścia przelewu do skutku w zakresie roszczenia miarodajne także inne okoliczności, dotyczące już osoby cesjonariusza jako aktualnego wierzyciela.
- powód nie może nabyć wierzytelności i wszelkich praw z tym związanych, ergo zmianę przez sąd sytuacji wierzyciela po cesji, w stosunku do jego sytuacji przed cesją
c) art. 6 k.c., poprzez jego błędne zastosowanie, gdy pozwany nie wnosił o ustalenie (przez biegłego) czy naprawa poszkodowanego przywróciła stan poprzedni w pojeździe, nie wnosił o ustalenie, że za wypłaconą przez pozwanego kwotę odszkodowania można było przywrócić stan poprzedni, ergo nie wykazał przesłanek oddalenia powództwa, (…) natomiast powód wykazał wprost, że kwota przyznana przez pozwanego nie wystarczyła do przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody (vide: opinia biegłego str. 32), zeznał to także poszkodowany, wbrew wskazaniu sadu to nie powoda obciąża taki dowód (…).
Powód wniósł o:
„1. ewentualne dopuszczenie dowodu z opinii biegłego na okoliczności jak wskazuje sad I inst, wysokości szkody poniesionej przez poszkodowanego, wyceny jakości wykonanej przez poszkodowanego naprawy oraz jej wartości a także kwoty brakującej do przywrócenia stanu poprzedniego – czyli kwestie które sąd ustalił sam bez wiadomości specjalnych,
(…)
1. zmianę zaskarżonego wyroku – poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 9 376,66 z wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:
- 7 668,76 zł od dnia 03.08.2023 r. do dnia zapłaty, (powód skapitalizował odsetki od dnia następnego po dniu wymagalności, tj. 29.03.2022 do dnia 02.08.2023 na kwotę 1 227,90 zł i dodał ją do w/w (...) (wyliczenie na podstawie programu do liczenia odsetek)),
- 480,00 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty,
2. względnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w celu przeprowadzenia dowodu z dodatkowej opinii biegłego,
3. zasądzenie od pozwanego całości kosztów procesu w mm kosztów zastępstwa procesowego według norm przewidzianych za obie instancje.
4. umożliwienie wzięcia udziału pełnomocnikowi powoda w rozprawie w trybie zdalnym”1 (k. 299-311).
÷
W odpowiedzi na apelację (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W., reprezentowana przez pełnomocnika, wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania odwoławczego (k. 324-326).
*
Sąd Okręgowy stwierdza co następuje:
Apelacja powoda jest bezzasadna i w związku z tym podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że nie jest zasadny wniosek apelacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Wprawdzie wniosek ten został zgłoszony jako wniosek ewentualny, ale, jako dalej idący, wymaga omówienia w pierwszej kolejności.
Z przepisów art. 386 § 2 i 4 k.p.c. wynika, że uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji może nastąpić tylko w razie stwierdzenia nieważności postępowania, w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości.
Dodatkową podstawę prawną uchylenia wyroku stanowi przepis art. 505
12 § 1 k.p.c., mający zastosowanie w postępowaniu uproszczonym. Przepis ten stanowi, że jeżeli sąd drugiej instancji stwierdzi, że zachodzi naruszenie prawa materialnego, a zgromadzone dowody nie dają wystarczających podstaw do zmiany wyroku, uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania.
W ocenie Sądu Okręgowego w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna ze wskazanych wyżej podstaw uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. Postępowanie przed Sądem pierwszej instancji nie jest dotknięte nieważnością. Sąd ten rozpoznał istotę sprawy, analizując zasadność żądania pozwu z punktu widzenia okoliczności faktycznych przytoczonych jako podstawa faktyczna powództwa i rozpoznając zarzuty podniesione przez pozwanego. Wydanie wyroku przez Sąd Okręgowy nie wymaga również przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości, ani też nawet uzupełniania, czy powtarzania postępowania dowodowego.
W sprawie nie zachodzą również okoliczności, o których mowa w art. 505
12 § 1 k.p.c.
Należy także zwrócić uwagę, że powód nie przytacza w apelacji zarzutów, których uwzględnienie mogłoby skutkować uchyleniem zaskarżonego wyroku.
÷
Nie są uzasadnione zarzuty apelacji.
Na wstępie należy wskazać, że Sąd Okręgowy podziela w całości ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji oraz w przeważającej części dokonaną przez ten Sąd ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego. Ponowne szczegółowe przytaczanie tych ustaleń oraz rozważań w zakresie oceny dowodów jest zbędne. Nie są natomiast w pełni wiarygodne zeznania świadka M. M., co zostanie omówione w dalszej części uzasadnienia.
Ustalenia Sądu pierwszej instancji należy uzupełnić o wyjaśnienie, że zawarcie umowy z dnia 14 czerwca 2023 roku pomiędzy M. M. i M. D. nie oznacza, że M. M. nabył wierzytelność opisaną w umowie.
Przepis art. 516 zd. 1 k.c. stanowi, że zbywca wierzytelności ponosi względem nabywcy odpowiedzialność za to, że wierzytelność mu przysługuje. Z powołanego przepisu wynika, że warunkiem nabycia wierzytelności przez cesjonariusza od cedenta jest istnienie wierzytelności będącej przedmiotem umowy.
W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy wierzytelność mająca być przedmiotem umowy sprzedaży nie istniała w chwili zawarcia tej umowy już tylko z tej przyczyny, że zobowiązanie (...) Spółki Akcyjnej wynikające z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu o numerze rejestracyjnym (...) wygasło na skutek wykonania umowy przez ubezpieczyciela i spełnienia świadczenia na rzecz poszkodowanego.
Zarówno w wypadku umowy ubezpieczenia mienia, jak i w wypadku umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność cywilnoprawną za spełnienie świadczenia ubezpieczeniowego tylko dlatego, że zawarł umowę – czy to umowę ubezpieczenia mienia, czy to umowę odpowiedzialności cywilnej. W obu wskazanych wyżej wypadkach Kodeks cywilny określa świadczenie umowne mianem „określonego odszkodowania” (art. 805 § 2 pkt 1 k.c.),
co jednak nie oznacza, że świadczenie to jest odszkodowaniem w sensie ścisłym, czyli odszkodowaniem za szkodę, którą miałby wyrządzić ubezpieczyciel. Za szkodę wyrządzoną przez ubezpieczyciela ubezpieczyciel ten odpowiada na zasadach ogólnych, to jest na podstawie art. 415 k.c. i następnych (za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym) albo na podstawie art. 471 k.c. (za szkodę wyrządzoną przez niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania). Widoczne jest to w szczególności w wypadku umowy ubezpieczenia mienia, gdzie uszczerbek w mieniu może powstać w wyniku zachowania samego poszkodowanego, czy wręcz w wyniku zdarzeń niebędących zachowaniami człowieka.
Z akt ubezpieczyciela wynika jednoznacznie, że ubezpieczyciel sporządził kalkulację określenia wysokości odszkodowania i przedstawił ją poszkodowanemu, a następnie wypłacił świadczenie w kwocie 2668,60 zł brutto. Poszkodowany przyjął ostatecznie świadczenie bez żadnych zastrzeżeń, nie składał żadnych odwołań lub reklamacji, nie kierował w stosunku do ubezpieczyciela wezwań do zapłaty, nie informował o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej lub w inny sposób. Ubezpieczony przyjął świadczenie bez jakichkolwiek dalszych zastrzeżeń i bez jakiejkolwiek sugestii, że nie uważa zobowiązania za wykonane w całości. Co więcej, takich zastrzeżeń ubezpieczony nie zgłosił ubezpieczycielowi do chwili obecnej.
Kontakt M. D. i M. M. miał miejsce dopiero w czerwcu 2023 roku, a więc prawie rok po ustaleniu i wypłacie świadczenia przez ubezpieczyciela, przy czym nie wiadomo, czy nastąpiło to z inicjatywy powoda, czy poszkodowanego.
Charakterystyczne jest przy tym, że umowa przelewu wierzytelności z dnia 14 czerwca 2023 roku, na którą powołuje się powód, nie określa konkretnie wierzytelności, która miałaby przysługiwać zbywcy. Powyższa uwaga nie wiąże się przy tym z zagadnieniem prawidłowości określenia wierzytelności, jako przedmiotu przelewu, ale z taką okolicznością faktyczną, że w czerwcu 2023 roku M. M. nie był nawet w stanie wskazać z jakiego
konkretnie tytułu (przyczyn) i w jakiej wysokości miałaby mu przysługiwać dodatkowa wierzytelność w stosunku do ubezpieczyciela. Wniosek taki wynika nie tylko z faktu zachowania się ubezpieczonego względem ubezpieczyciela i z treści umowy przelewu, ale także z zeznań złożonych przez M. M. jako świadka, w których świadek z jednej strony wskazał, że otrzymał od ubezpieczyciela świadczenie, a z drugiej, że naprawił pojazd w zakładzie naprawczym. Niewiarygodne są przy tym zeznania świadka, że nie pamięta adresu warsztatu, w którym dokonał naprawy, że nie ma rachunku za naprawę, ponieważ ich nie przechowywał, że nie pamięta, jakie części były używane do naprawy, choć potwierdza, że były to zarówno części nowe, jak i używane, że nie pamięta gdzie kupował części zamienne.
Z zeznań świadka wynika natomiast, że po roku od uszkodzenia sprzedał samochód i to nawet za kwotę wyższą (13000 zł) niż wartość pojazdu w 2022 roku wstanie nieuszkodzonym (12100 zł). Oczywiste jest zatem, że pojazd został naprawiony w sposób przywracający jego sprawność i użyteczność. Świadek nie twierdził, że sprzedał pojazd nienaprawiony. W ocenie Sądu, świadek nie podał wysokości kosztów naprawy i miejsca jej wykonania, gdyż nie leżało to w interesie świadka i powoda.
÷
Niezależnie od faktu spełnienia świadczenia przez ubezpieczyciela powództwo w rozpoznawanej sprawie podlegało oddaleniu również z innych przyczyn.
W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy
odpowiedzialność ubezpieczeniowa ubezpieczyciela pojazdu, którego kierowca wyrządził szkodę poszkodowanemu, wchodziła w grę wówczas, gdy posiadacz samoistny odpowiadał z tytułu czynu niedozwolonego (art. 34 i art. 35 ustawy z dnia 22 marca 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zw. z art. 436 § 2 k.c. w zw. z art. 415 k.c.) (okoliczność bezsporna).
Sama zasada
odpowiedzialności ubezpieczeniowej ubezpieczyciela za skutki wypadku nie budziła żadnych wątpliwości w rozpoznawanej sprawie.
Powołany w treści apelacji przepis art. 363 § 1 zd. 1 k.c. mógł mieć w rozpoznawanej sprawie jedynie pośrednie zastosowanie. Dotyczy to także przepisów art. 363 § 1 zd. 2 k.c. oraz art. 361 § 1 i 2 k.c.
Powołane wyżej przepisy dotyczą odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym oraz odpowiedzialności za szkodę wynikłą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, które istniało wcześniej, zanim powstała szkoda.
W rozpoznawanej sprawie przepisy art. 363 k.c. oraz art. 361 k.c. mogły mieć zastosowanie wprost jedynie dla określenia zakresu odpowiedzialności za szkodę osoby odpowiadającej za tę szkodę z tytułu czynu niedozwolonego.
Pośrednio zatem wyznaczały zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela.
Przepis art. 363 § 1 k.c. stanowi, że naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.
Przepis powyższy odnosi się
bezpośrednio do odpowiedzialności odszkodowawczej, a więc odpowiedzialności za szkodę. Może to być zarówno odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym (art. 415 k.c. i następne), jak i odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, które istniało wcześniej niż powstała szkoda (art. 471 k.c.). Przepis art. 363 § 1 k.c. dotyczy przy tym
zagadnienia sposobu naprawienia szkody, a jeżeli chodzi o jej zakres, to:
1) w przypadku naprawienia szkody w sposób niepieniężny powinno to nastąpić przez przywrócenie do stanu poprzedniego,
2) przypadku naprawienia szkody przez zapłatę sumy pieniężnej powinno to nastąpić przez zapłatę odpowiedniej sumy.
O tym, jaka suma jest odpowiednia w danym wypadku, nie rozstrzyga przepis art. 363 § 1 k.c., ale te przepisy prawa materialnego, z których wynika obowiązek naprawienia szkody. Z przepisu art. 363 § 1 k.c. nie wynika przy tym, że odpowiednia suma ma zawsze odpowiadać hipotetycznym kosztom przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego. Szkoda może przecież polegać – między innymi – na już poniesionych, a więc rzeczywistych, wydatkach w celu przywrócenia stanu poprzedniego, czy też mieć postać różnicy pomiędzy wartością rzeczy w stanie nieuszkodzonym a wartością rzeczy uszkodzonej.
Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, w szczególności umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy mechanicznych środków komunikacji, względem osoby uprawnionej do otrzymania świadczenia ubezpieczeniowego jest odpowiedzialnością umowną (z tytułu wykonania umowy ubezpieczenia), a nie odpowiedzialnością odszkodowawczą. W związku z tym przepis art. 363 § 1 k.c.
teoretycznie mógłby mieć co najwyżej zastosowanie pośrednie do odpowiedzialności ubezpieczyciela. Tak jednak nie jest, gdyż z przepisu art. 822 § 1 k.c. wynika jednoznacznie, że obowiązek ubezpieczyciela może polegać
wyłącznie na zapłaceniu określonego w umowie odszkodowania (będącego świadczeniem z umowy ubezpieczenia, a nie odszkodowaniem za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, czy też odszkodowaniem z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania). Ze sformułowania „zapłacenie określonego w umowie odszkodowania” jednoznacznie wynika, że w omawianym wypadku
świadczenie ubezpieczyciela może polegać wyłącznie na zapłaceniu określonej kwoty pieniężnej. Nie może to być natomiast świadczenie niepieniężne.
Przepis art. 363 § 1 k.c. reguluje dwie formy naprawienia szkody
przez zobowiązanego, czy to wyrządzonej czynem niedozwolonym, czy też szkody z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania:
a) przywrócenie stanu poprzedniego;
b) zapłata odpowiedniej sumy pieniężnej.
Wybór
formy naprawienia szkody przez zobowiązanego przysługuje poszkodowanemu, któremu w związku z tym przysługują dwa roszczenia (art. 363 § 1 zd. 1 k.c.):
a) roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego;
b) roszczenie o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.
Poszkodowany może zatem wytoczyć albo powództwo o zobowiązanie oznaczonego pozwanego do przywrócenia stanu poprzedniego albo o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.
Wybór jednego z tych roszczeń należy do poszkodowanego, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w przepisie art. 363 § 1 zd. 2 k.c. Jeżeli zatem przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.
Jest oczywiste, chociażby ze względu na treść przepisu art. 822 § 1 k.c., który jest przepisem odnoszącym się do umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, że roszczenie przysługujące uprawnionemu z takiej umowy w stosunku do ubezpieczyciela ponoszącego odpowiedzialność ubezpieczeniową
za osobę odpowiedzialną za szkodę, może być wyłącznie roszczeniem o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Poszkodowany (czynem niedozwolonym lub przez niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania) może wystąpić w stosunku do ubezpieczyciela
wyłącznie z roszczeniem o zapłatę sumy pieniężnej. Nie może natomiast żądać od ubezpieczyciela naprawienia szkody przez przywrócenie stanu poprzedniego, co zresztą niejednokrotnie byłoby w ogóle niemożliwe.
Przepis art. 363 § 1 k.p.c. nie reguluje natomiast wprost problematyki związanej z zagadnieniem, czy poszkodowany, który otrzymał od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiednią sumę pieniężną, zobowiązany jest przywrócić stan poprzedni, wydatkując w tym celu otrzymaną kwotę. Należy jednoznacznie stwierdzić, że z przepisu art. 363 § 1 zd. 1 k.c. wynikają określone uprawnienia poszkodowanego, a nie jego obowiązki.
Ani z tego przepisu, ani też z innych przepisów Kodeksu cywilnego nie wynika, że poszkodowany, który otrzymał odszkodowanie w formie pieniężnej, ma obowiązek przywrócić stan poprzedni i wydatkować w tym celu otrzymaną kwotę. To, czy tak się stanie, zależy tylko i wyłącznie od poszkodowanego.
Należy również stwierdzić, że przesłanką roszczenia o zapłatę sumy pieniężnej, o której mowa w przepisie art. 363 § 1 zd. 1 i 2 k.c., nie jest przywrócenie stanu poprzedniego przez poszkodowanego i poniesienie w związku z tym określonych kosztów. Poszkodowany może żądać
odpowiedniej sumy pieniężnej niezależnie od tego, czy swoim własnym staraniem przywrócił stan poprzedni i niezależnie od tego, czy taki stan poprzedni przywróci w przyszłości po otrzymaniu odszkodowania.
Powyższe rozważania należy odnieść odpowiednio do ubezpieczyciela ponoszącego odpowiedzialność w związku z zawarciem umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, w szczególności umowy ubezpieczenia odpowiedzialności OC posiadacza mechanicznego środka komunikacji. Uprawniony do otrzymania świadczenia z umowy ubezpieczenia OC może żądać świadczenia ubezpieczeniowego w postaci
odpowiedniej sumy pieniężnej (odszkodowania w znaczeniu określonym przez przepis art. 822 § 1 k.c.) niezależnie od tego, czy swoim własnym staraniem przywrócił stan poprzedni i niezależnie od tego, czy taki stan poprzedni przywróci w przyszłości po otrzymaniu odszkodowania.
Nie oznacza to jednak, że w każdym z obu stanów faktycznych wysokość odpowiedniej sumy pieniężnej będzie zawsze taka sama.
Dla ustalenia wysokości szkody, a tym samym należnego odszkodowania, a co za tym idzie – świadczenia ubezpieczeniowego odpowiadającego odszkodowaniu2,
nie jest jednak bez znaczenia okoliczność, że poszkodowany usunął na własny koszt szkodę polegającą na uszkodzeniu rzeczy, zanim ubezpieczyciel przekazał mu odpowiednie świadczenie (odszkodowanie), albo wykorzystał w tym celu świadczenie wypłacone przez ubezpieczyciela. Szkoda osoby uprawnionej uzyskuje wówczas konkretny wymiar, wyrażający się w poniesieniu wydatków lub nakładu pracy na usunięcie uszkodzeń rzeczy. Jeżeli szkoda została naprawiona w całości przez poszkodowanego lub inną osobę działającą na rachunek poszkodowanego, to nie jest możliwe po tej chwili określanie wysokości odszkodowania szacunkowo, przy przyjęciu fikcji, że szkoda będzie dopiero naprawiana3.
To samo dotyczy częściowego naprawienia szkody wynikłej z uszkodzenia rzeczy – w odniesieniu do tej części uszczerbku, który został już usunięty.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że poszkodowany, który nie otrzymał jeszcze odszkodowania w formie pieniężnej, nie zamierza w ogóle przywracać stanu poprzedniego, a więc dokonywać naprawy uszkodzonej rzeczy. W związku z tym, że tego rodzaju sytuacja nie występuje w rozpoznawanej sprawie, nie zachodzi potrzeba szerszego omawiania wskazanego zagadnienia.
Dla ustalenia odszkodowania za szkodę, a tym samym ustalenia świadczenia ubezpieczeniowego odpowiadającego odszkodowaniu, istotne znaczenie ma również fakt, że rzecz, która miałaby zostać naprawiona, już nie istnieje. Przykładowo, została zbyta, zużyta, utracona lub zniszczona.
Jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, samochód marki S., numer rejestracyjny (...), został naprawiony przez właściciela jeszcze przed wniesieniem w pozwu rozpoznawanej sprawie. Samochód ten został przy tym sprzedany przez właściciela pojazdu i to prawdopodobnie jeszcze przed zawarciem z powodem umowy sprzedaży wierzytelności. Świadek zeznał bowiem, że samochód sprzedał „około roku lub ponad po szkodzie” (k. 229). Umowa przelewu została zawarta w dniu 14 czerwca 2023 roku (k. 28). Zdarzenie wyrządzające szkodę nastąpiło w dniu 9 lutego 2022 roku.
Osoba, która własnym staraniem naprawiła uszkodzoną rzecz, przywracając w całości lub w określonej części stan poprzedni i w związku z tym poniosła konkretne koszty naprawy, nie może opierać swojego roszczenia odszkodowawczego na podstawie faktycznej, którą miałaby być konieczność poniesienia w przyszłości wydatków na przywrócenie rzeczy do stanu poprzedniego w zakresie, w którym już nastąpiła naprawa, ponieważ w rzeczywistości tego rodzaju fakt nie nastąpi.
To samo dotyczy przypadku, w którym uszkodzona rzecz została zbyta przez poszkodowanego na rzecz osoby trzeciej.
Odpowiednie odszkodowanie, o którym mowa w przepisie art. 363 § 1 k.c. oraz art. 822 k.c. i art. 34 i art. 36 ustawy z dnia 22 marca 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, powinno co do zasady odpowiadać wysokości szkody. Nie może być natomiast od tej szkody wyższe.
Należy jednoznacznie podkreślić, że wyrządzenie szkody poszkodowanemu rodzi jedynie obowiązek naprawienia szkody, która może mieć różną postać;
przykładowo może to być uszkodzenie rzeczy, zniszczenie rzeczy, utrata wartości rzeczy, niemożność korzystania z rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem i w związku z tym konieczność poniesienia wydatków na wynajęcie innej rzeczy do czasu naprawy uszkodzonej rzeczy lub nabycia nowej.
Wyrządzenie szkody poszkodowanemu nie może być natomiast źródłem dochodu przewyższającego wartość poniesionej szkody.
W ocenie Sądu Okręgowego, należy zgodzić się
co do zasady z tezą zawartą uzasadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2018 roku, III CZP 51/18, a mianowicie, że odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego
może być ustalone,
w przypadku szkody częściowej, jako równowartość hipotetycznie określonych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego także wtedy, gdy przed ustaleniem wysokości odszkodowania pojazd zostanie naprawiony. Teza ta nie może być jednak rozumiana w sposób absolutny, a mianowicie w taki sposób, że dotyczy to każdego przypadku ustalenia świadczenia ubezpieczeniowego, przy całkowitym oderwaniu się od faktu wykonania naprawy pojazdu, czy też zbycia pojazdu przed ostateczną naprawą, czyli innymi słowy, że odszkodowanie ma być zawsze ustalone jako równowartość hipotetycznie określonych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego.
Nie ulega żadnych wątpliwości, że częściowe tylko przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego lub naprawa prowizoryczna (tymczasowa) nie będą miały wpływu na możliwość ustalenia wysokości świadczenia ubezpieczeniowego (odszkodowania ubezpieczeniowego) metodą szacunkową
w zakresie, w jakim skuteczna naprawa jeszcze nie nastąpiła.
Dotyczy to również wypadków, w których obiektywnie nie jest możliwe udowodnienie zakresu i kosztów przywrócenia do stanu poprzedniego z powodu na przykład zniszczenia lub zagubienia stosownych dokumentów i niemożności ich odtworzenia. W takim wypadku
opinia kosztorysowa biegłego może służyć weryfikacji prawdziwości twierdzeń stron co do rodzaju, zakresu i kosztów wykonanego już wcześniej przywrócenia do stanu poprzedniego. Opinia taka będzie natomiast bez znaczenia w sprawie, jeżeli jej przedmiotem miałby być koszt hipotetycznej naprawy w przyszłości. W rzeczywistości naprawa taka nie będzie nigdy przeprowadzona, gdy pojazd został już naprawiony, a więc przywrócony do stanu poprzedniego, albo też, gdy został zbyty bez jego naprawiania, a nie doszło jednocześnie do zbycia wierzytelności odszkodowawczej na rzecz nabywcy pojazdu.
Zwrócić przy tym należy uwagę, że sam Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia wydanego w sprawie III CZP 51/18 podkreśla konieczność uwzględniania przy określeniu wysokości świadczenia ubezpieczeniowego (odszkodowania ubezpieczeniowego) w wariancie szacunkowym
indywidualnych okoliczności leżących po stronie poszkodowanego, takich jak możliwość odliczenia podatku od towarów i usług, możliwość skorzystania z usług naprawczych lub zakupu części w warunkach promocyjnych, czy wreszcie możliwość wykazania przez ubezpieczyciela, że kosztorysowy sposób rozliczenia szkody przewyższa wielkość uszczerbku w majątku poszkodowanego i w związku z tym zachodzi potrzeba stosownego obniżenia odszkodowania.
Już tylko te okoliczności wskazują, że sytuacja prawna osoby, która dokonała naprawy pojazdu przed ustaleniem wysokości świadczenia ubezpieczeniowego odpowiadającego odszkodowaniu obciążającego ubezpieczyciela albo przed ustaleniem odszkodowania za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym obciążającego osobę odpowiedzialną z tego tytułu, może różnić się od sytuacji prawnej osoby, która jeszcze takiej naprawy nie dokonała. Różnice są pochodną częściowo odmiennych stanów faktycznych oraz specyfiki (złożoności) ustalenia odszkodowania pieniężnego potrzebnego do pokrycia kosztów przywrócenia do stanu poprzedniego, wobec braku prawnego obowiązku naprawienia pojazdu, a nie pochodną różnego zastosowania przepisów prawa lub różnej ich wykładni
w odniesieniu do takich samych stanów faktycznych. To samo dotyczy odpowiednio zbycia pojazdu przed jego naprawieniem.
Zwrócić należy również uwagę na to, że w początkowych dziesięcioleciach obowiązywania Kodeksu cywilnego i później, w czasach wysokiej inflacji, przy wykładni przepisu art. 363 § 2 k.c. zwracano uwagę na okoliczność, czy poszkodowany sam naprawił szkodę, a więc w szczególności czy przywrócił rzecz do stanu poprzedniego, jeżeli było to możliwe, i uznawano tę okoliczność za prawnie doniosłą z punktu widzenia zastosowania art. 363 § 2 in fine k.c., a co za tym idzie dla zastosowania przepisu art. 481 § 1 k.c. w zakresie określenia chwili opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego i zasądzenia odsetek z tego tytułu. Poniesienie przez poszkodowanego kosztów przywrócenia stanu poprzedniego uzasadniało przyznanie poszkodowanemu odsetek za opóźnienie w zapłacie odszkodowania od daty wcześniejszej niż dopiero chwila orzekania o ustaleniu wysokości odszkodowania. Konsekwentnie jednak wysokość szkody wyrażały wówczas wydatki poszkodowanego na przywrócenie stanu poprzedniego, nie zaś szacunkowy koszt naprawy z chwili ustalania odszkodowania (wyrokowania).
W uchwale z dnia 8 maja 2024 roku, III CZP 142/22, Sąd Najwyższy orzekł, że jeżeli poszkodowany poniósł już koszty naprawy pojazdu lub zobowiązał się do ich poniesienia, wysokość odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych powinna odpowiadać tym kosztom, chyba że w danych okolicznościach są one oczywiście nieuzasadnione; wysokość odszkodowania nie zależy od ulg i rabatów możliwych do uzyskania przez poszkodowanego od podmiotów współpracujących z ubezpieczycielem.
Sąd Najwyższy orzekł jednocześnie, że jeżeli poszkodowany nie poniósł jeszcze kosztów naprawy pojazdu ani nie zobowiązał się do ich poniesienia, wysokość odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych powinna odpowiadać przeciętnym kosztom naprawy na lokalnym rynku, z uwzględnieniem możliwych do uzyskania przez poszkodowanego ulg i rabatów, chyba że skorzystaniu z tych ulg i rabatów sprzeciwia się jego uzasadniony interes.
Kierując się nie tylko brzmieniem treści tej uchwały, ale również założeniem, które legło u podstaw jej podjęcia, a mianowicie ochroną rzeczywistych interesów poszkodowanego, należy przyjąć, że odszkodowanie ubezpieczeniowe ogranicza się do rzeczywistych, a nie szacunkowych, kosztów naprawy pojazdu nie tylko wówczas, gdy rzeczywiste koszty naprawy są wyższe (w rozsądnych granicach) od kosztów szacunkowych, ale także wówczas, gdy rzeczywiste koszty wykonanej już naprawy są niższe od kosztów, które, pomimo wykonanej już naprawy, określone zostałyby hipotetycznie na przyszłość, a więc szacunkowo, jako przeciętne koszty naprawy na lokalnym rynku.
Powyższe stanowisko Sąd Okręgowy w Lublinie, w składzie rozpoznającym sprawę, zajmował już poprzednio między innymi w sprawach II Ca 205/24, II Ca 1570/23, II Ca 987/23, II Ca 1456/22, II Ca 221/22, II Ca 59/22, II Ca 653/22 i II Ca 1518/21, II Ca 1186/24, II Ca 847/24, zakończonych prawomocnymi wyrokami.
W rozpoznawanej sprawie powód, dochodząc świadczenia ubezpieczeniowego powinien zatem udowodnić
co najwyżej, że koszty (rzeczywiste), jakie poszkodowany poniósł w celu przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, są wyższe niż kwota, jaką ubezpieczyciel już wypłacił poszkodowanemu tytułem świadczenia ubezpieczeniowego, a więc, że są wyższe niż kwota 2668,60 zł. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, że rzeczywiste koszty naprawy samochodu były wyższe niż wskazana kwota.
Należy także jednoznacznie podkreślić, że w rozpoznawanej sprawie pozwany udowodnił, że pojazd został przywrócony we wskazanym wyżej zakresie do stanu poprzedniego, a powód nie udowodnił okoliczności przeciwnej, jak również tego, że wartość pojazdu po jego naprawieniu była niższa niż przed naprawą.
Poszkodowany nigdy również nie domagał się od ubezpieczyciela naprawienia szkody polegającej na utracie wartości pojazdu według stanu sprzed szkody w stosunku do wartości pojazdu według stanu po naprawie i nie dochodził takiego roszczenia.
Brak jest również podstaw do formułowania domniemania faktycznego, że każde uszkodzenie pojazdu, pomimo jego naprawy przywracającej w pełni co najmniej
techniczny stan poprzedni, powoduje utratę wartości pojazdu. Jest to kwestia bardzo indywidualna, uzależniona od wielu czynników, których szczegółowe omówienie wykracza poza ramy rozpoznawanej sprawy. Wystarczy wskazać chociażby na „wiek” pojazdu, markę, zakres uszkodzeń, stopień zużycia technicznego przed szkodą, stopień przebiegu przed szkodą, wcześniejsze naprawy i wiele innych. Wbrew pozorom nierzadkie są sytuacje, w których naprawa pojazdu wpływa na wzrost jego wartości, chociażby nawet nieznaczny.
÷
W związku z powyższym należy jednoznacznie stwierdzić, że pomimo wykonania przez poszkodowanego naprawy pojazdu w związku ze skutkami wypadku, za który ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność ubezpieczeniową, poszkodowany nie doznał szkody wyższej niż kwota 2668,60 zł poniesiona na naprawę pojazdu.
Dochodzenie przez powoda części świadczenia ubezpieczeniowego (odszkodowania), jako odpowiadającego w przeważającej części przyszłym kosztom naprawy pojazdu, nie znajduje żadnego usprawiedliwienia w stanie faktycznym sprawy. Samochód nie będzie już naprawiany staraniem poszkodowanego w zakresie, w jakim został naprawiony po kolizji z dnia 3 lutego 2022 roku. Dochodząc świadczenia ubezpieczeniowego na wskazanej przez siebie podstawie faktycznej, powód chciał w rzeczywistości uzyskać od ubezpieczyciela wyższe świadczenie, niż rzeczywiste wydatki poniesione na naprawę pojazdu.
Opinia biegłego sporządzona w rozpoznawanej sprawie była nieprzydatna do dokonania ustaleń w tej części, w której określała koszty hipotetycznej naprawy pojazdu w zakresie, w którym pojazd został już rzeczywiście naprawiony, ponieważ fakt taki był nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy.
Powód nie przedstawił jakichkolwiek dowodów potwierdzających wysokość wydatków na naprawę samochodu, w szczególności kosztu zakupu części zamiennych oraz kosztów wykonania naprawy.
W rozpoznawanej sprawie to w istocie pozwany występował z inicjatywą dowodową w zakresie, w którym z taką inicjatywą powinien wystąpić powód (art. 232 zd. 1 k.p.c.).
Należy podkreślić, że powód miał możliwość przedstawienia stosownych dowodów również w postępowaniu apelacyjnym, jednak z takiej możliwości nie skorzystał.
Nie bez znaczenia w sprawie jest również fakt, że bezpośrednio poszkodowany uzyskał od ubezpieczyciela kwotę 2668,60 zł z tytułu świadczenia ubezpieczeniowego oraz od nabywcy wierzytelności kwotę 950,40 zł. Wychodząc z założenia, że każda osoba racjonalnie gospodaruje swoim majątkiem, należy uznać, że poszkodowany uznał pierwszą otrzymaną kwotę za całkowicie wystarczającą, jako rekompensującą jej szkodę majątkową i wystarczają do tego, aby ponieść koszty usunięcia skutków tej szkody, a drugą kwotę, jako dodatkową korzyść za sprzedaż nie tyle wierzytelności, która już nie istniała, ile za sprzedaż swoistej „szansy ekonomicznej” na uzyskanie przez nabywcę wierzytelności jakiegoś świadczenia od ubezpieczyciela.
Powództwo podlegało również oddaleniu w części obejmującej żądanie zapłaty kwoty 480 zł stanowiącej wynagrodzenie za sporządzenie ekspertyzy na zlecenie powoda. Ekspertyza ta nie miała żadnego znaczenia w rozpoznawanej speawie.
÷
Końcowo należy wskazać, że w ciągu ostatnich lat ujawniło się zjawisko społeczno-prawne polegające na dochodzeniu od ubezpieczycieli roszczeń z umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, których elementem podstawy faktycznej roszczenia jest szacunkowe określenie kosztów naprawy pojazdu mechanicznego, pomimo że pojazd nigdy nie będzie naprawiany w przyszłości, ponieważ:
1) został już naprawiony w sposób przywracający pełną sprawność i użyteczność pojazdu,
2) pojazd został zbyty, zużyty lub zutylizowany przez właściciela bez dokonywania naprawy lub po jego naprawie,
3) właściciel pojazdu w ogóle nie ma zamiaru dokonywać naprawy pojazdu, niezależnie od czy otrzyma jakiekolwiek świadczenie odszkodowawcze lub ubezpieczeniowe, czy też nie.
Powyższe zjawisko dotyczy prawie wyłącznie pojazdów niebędących już w produkcji, wyeksploatowanych, o dużym przebiegu i wieku. Przykładowo, pojazd marki S., numer rejestracyjny (...), miał w chwili kolizji 18 lat i przebieg ponad 400000 km, a jeżeli przyjmiemy, że zainstalowany w tym pojeździe po dniu 6 listopada 2018 roku nowy miernik przebiegu samochodu miał początkowe wskazanie 0 km, to łączny przebieg samochodu w chwili kolizji wynosił ponad 540000 km.
Adresatem roszczeń tego rodzaju są wyłącznie ubezpieczyciele, nie zaś osoby odpowiedzialne za szkodę z tytułu czynu niedozwolonego. Wychodzi się bowiem z założenia, że ubezpieczyciel zawsze dysponuje środkami finansowymi, a ewentualna egzekucja nie spowoduje żadnych trudności. Osoby występujące z tego rodzaju roszczeniami, a szczególności nabywcy wierzytelności, traktują okoliczność wyrządzenia w szkody w pojeździe na skutek czynu niedozwolonego objętego umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, jako źródło dodatkowego dochodu. Czyn niedozwolony, jak również odpowiedzialność ubezpieczeniowa ubezpieczyciela, nie mogą być nigdy źródłem dochodu poszkodowanego. Odpowiedzialność za szkodę z tytułu czynu niedozwolonego lub odpowiedzialność ubezpieczeniowa z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ma służyć wyłącznie naprawieniu szkody osoby poszkodowanej. Rodzaj i zakres szkody w konkretnym wypadku oraz sposób ustalenia wysokości odszkodowania mogą być bardzo różne i nie ma podstaw do przyjęcia, że wyłącznym sposobem ustalenia wysokości odszkodowania lub świadczenia ubezpieczeniowego z umowy ubezpieczenia OC jest szacunkowe określenie kosztów naprawy pojazdu.
Wskazane wyżej zjawisko społeczno-prawne należy ocenić jednoznacznie negatywnie.
÷
Mając na uwadze powyższe rozważania, należało oddalić apelację.
÷
Na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zasądził od M. D. na rzecz (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 900 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.
W związku z tym, że apelacja powoda została oddalona w całości, powód jest stroną przegrywającą sprawę w całości w postępowaniu odwoławczym. Powód powinien zatem zwrócić pozwanemu koszty pozwanego w postępowaniu odwoławczym. Koszty te obejmują wynagrodzenie pełnomocnika procesowego pozwanego, ustalone na podstawie § 2 pkt 4 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2026 r. poz. 118 – tekst jednolity).
Na podstawie art. 98 § 1
1 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zasądził koszty postępowania odwoławczego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia zasądzającego koszty postępowania odwoławczego do dnia zapłaty.
*
Z tych wszystkich względów i na podstawie powołanych wyżej przepisów Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.
1 Przytoczono dosłowne brzmienie przeważającej części zarzutów i wniosków apelacyjnych.
2 Świadczenie to Kodeks cywilny określa mianem „odszkodowania”, chociaż w sensie ścisłym jest to świadczenie wynikające z umowy (umowy ubezpieczenia), a nie z innego zdarzenia prawnego.
3 Por.: wnioski wynikające z uzasadnienia wyroku SN z dnia 10 czerwca 2021 r., IV CNPP 1/21, OSNC 2022/3/33, Lex nr 3191839; Uzasadnienie postanowienia SN z dnia 17 lipca 2020 roku, V CNP 43/19, Lex nr 3106341.
Hasła tematyczne: Umowa ubezpieczenia
96 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 23 lipca 2026 r.
- Portal: 27 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.