- Sygnatura akt
- II Ca 277/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Szczecinie
- Wydział
- II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 12 lutego 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 6963 zł
- Opublikowano w portalu
- 13 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Sąd oddalił apelację spółki o dalsze odszkodowanie za auto sprzedane po naprawie
Przejdź do orzeczenia, 16 min czytania
Spór
Spółka będąca cesjonariuszem poszkodowanego domagała się od ubezpieczyciela 6963 zł uzupełniającego odszkodowania za szkodę z 29 sierpnia 2020 r., w tym 4573 zł dalszych kosztów naprawy auta.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że auto naprawiono tylko częściowo i prowizorycznie, metodą gospodarczą, a następnie sprzedano za 18 000 zł. Nie ustalono zakresu naprawy ani jej wpływu na wartość pojazdu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił apelację powoda i zasądził od niego na rzecz pozwanego 450 zł kosztów postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Powód żądał kosztów hipotetycznego kosztorysu, mimo częściowej i nieudokumentowanej naprawy oraz sprzedaży auta. Nie wykazał rzeczywistego rozmiaru szkody i nie zgłosił dowodów, które by to umożliwiły.
Dla firm
Dalsze odszkodowanie za naprawę ustala się według rzeczywistych kosztów i skutku naprawy, a nie hipotetycznego kosztorysu. To poszkodowany musi wykazać rozmiar szkody.
Więcej o sprawie
Z dochodzonych 6963 zł ponad 4500 zł dotyczyło dalszych kosztów naprawy auta, które poszkodowany naprawił tylko częściowo, metodą gospodarczą, a potem sprzedał za 18 000 zł.
W przedmiotowej sprawie uszkodzony pojazd został naprawiony po zdarzeniu jedynie częściowo, w sposób prowizoryczny, zasadniczo metodą gospodarczą, przy użyciu nieustalonych dokładnie części, a następnie sprzedany przez poszkodowanego osobie trzeciej.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Żądanie pozwu
- 6963 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Szczecinie, II Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- II Ca 277/25
Treść orzeczenia około 16 minut czytania
Sygnatura akt II Ca 277/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 lutego 2026 roku
Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie
Przewodniczący: sędzia sądu okręgowego Monika Rabiega
Protokolant: Adela Dopierała
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 lutego 2026 roku w Szczecinie
sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej
w S.
przeciwko Towarzystwu (...) spółce akcyjnej w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Stargardzie z dnia 17 grudnia 2024 roku, sygnatura akt I C 441/21
1. oddala apelację;
2. tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego zasądza od powoda (...) spółki
z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w S. na rzecz pozwanego Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w W. 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w płatności od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w tym zakresie do dnia zapłaty.
sędzia Monika Rabiega
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 17 grudnia 2024 r. Sąd Rejonowy w Stargardzie po rozpoznaniu sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowej w D. przeciwko Towarzystwu (...) spółce akcyjnej w C. o zapłatę (sygn. akt I C 441/21):
I. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.313,86 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 31 września 2020 r. do dnia zapłaty;
II. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
III. zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu;
IV. nakazał zwrócić od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Stargardzie, tytułem nadpłaconej zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego, na rzecz:
- powoda kwotę 1.055,62 zł,
- pozwanego kwotę 1.455,62 zł;
V. nadał wyrokowi w pkt I rygor natychmiastowej wykonalności co do kwoty 2.204,86 zł zasądzonej tytułem należności głównej.
Powyższe rozstrzygnięcie sąd rejonowy oparł na ustaleniach faktycznych i prawnych, zawartych w pisemnym uzasadnieniu, k. 222 - 228 akt sprawy, które to sąd odwoławczy czyni integralną częścią niniejszego uzasadnienia.
Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wniósł powód, zaskarżając wyrok w części oddalającej powództwo co do kwoty 2.659,45 zł wraz z odsetkami i w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Zaskarżonemu wyrokowi apelujący zarzucił:
I. obrazę przepisów prawa materialnego, tj.:
1. art. 6 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegająca na uznaniu, iż ciężar dowodu zawsze obciąża powoda, w sytuacji gdy obciąża on tę stronę postępowania, która z podnoszonych twierdzeń wywodzi skutki prawne, w niniejszej sprawie powód wykazał, iż wypłacone przez pozwanego odszkodowanie było zaniżone, skoro zatem pozwany twierdził, iż koszty naprawy pojazdu są niższe, to jego obciążał ciężar wykazania tej okoliczności;
2. art. 361 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię wyrażającą się w przyjęciu przez sąd I instancji, iż:
a) zdarzenie następujące po szkodzie jako jego konsekwencja czyli rzeczywista naprawa pojazdu ma wpływ na sposób ustalenia odszkodowania, w sytuacji gdy powstanie roszczenia z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego, a tym samym zakres odszkodowania, nie zależą od tego czy poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar, a roszczenie odszkodowawcze powstaje z chwilą powstania obowiązku naprawienia szkody, a nie po powstaniu kosztów naprawy pojazdu;
b) szkoda ma charakter dynamiczny, sytuacji gdy koncepcja ta kłóci się z utrwalonym i nie budzącym kontrowersji w orzecznictwie i doktrynie prawa poglądem, iż szkoda powstaje w dacie wypadku komunikacyjnego i uszkodzenia pojazdu, wówczas bowiem powstaje uszczerbek w majątku poszkodowanego i to na skutek działań ubezpieczonego - sprawcy, a zdarzenia późniejsze nie mogą mieć znaczenia przy ustalaniu należnego poszkodowanemu odszkodowania bowiem nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, a związek ten co najwyżej ma charakter pośredni;
II. obrazę przepisów postępowania, mającą istotny wpływ na wynik niniejszej sprawy, tj. art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób tendencyjny, niedokładny, bez poszanowania zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego i w konsekwencji błędne uznanie, iż:
1) powódka nie wykazała wysokości szkody, w sytuacji, gdy okoliczność ta została przez powódkę udowodniona w drodze zeznań świadka L. S., dokumentami prywatnymi oraz dzięki opinii biegłego sądowego;
2) koszt naprawy pojazdu poszkodowanego po szkodzie był niższy niż wynikający z kosztorysu, w sytuacji, gdy brak jest materiału dowodowego, który pozwolił sądowi na czynienie ustaleń tego typu, bowiem pozwana zaniechała inicjatywy dowodowej w tym zakresie, a świadek zeznał jedynie, iż odszkodowanie wypłacone przez ubezpieczyciela nie pokryło kosztów naprawy w całości.
W oparciu o powyższe, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda dalszej kwoty 2.659,45 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie naliczanymi od dnia 31 września 2020 r. do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki zwrotu kosztów procesu, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa adwokackiego, według norm przepisanych, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za postępowanie – za obie instancje.
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed sądem II instancji, obliczonych według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w przypadku nieterminowej zapłaty zasądzonych kosztów procesu.
Sąd okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja powoda okazała się niezasadna.
Wstępnie zauważyć należało, że niniejszą sprawę rozpoznano w trybie uproszczonym, a sąd okręgowy w postępowaniu apelacyjnym nie przeprowadził postępowania dowodowego. Ustawodawca w takiej sytuacji w art. 505
13 § 2 k.p.c. przewidział, że jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, to uzasadnienie wyroku sądu odwoławczego w postępowaniu uproszczonym powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej orzeczenia z przytoczeniem przepisów prawa.
Powód domagał się zasądzenia od pozwanego ubezpieczyciela kwoty 6.963,31 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, tytułem uzupełniającego odszkodowania za szkodę komunikacyjną z dnia 29 sierpnia 2020 r., w wyniku której uszkodzeniu uległ samochód marki N. (...), należący do L. S.. Legitymację czynną powód wywodził z umowy cesji wierzytelności zawartej z poszkodowanym w dniu 5 listopada 2020 r. Roszczenie opierał na twierdzeniu, że wypłacone przez pozwanego odszkodowanie nie pokryło w całości poniesionej szkody, obejmującej zarówno koszty naprawy pojazdu, jak i inne wydatki pozostające w związku ze zdarzeniem. Na dochodzoną kwotę 6.963,31 zł składały się: 4.573,31 zł tytułem dalszych kosztów naprawy pojazdu, 1.400 zł tytułem kosztów naprawy uszkodzonego telefonu oraz 990 zł tytułem kosztów transportu zastępczego.
Spór na etapie postępowania apelacyjnego koncentrował się wokół zasadności dochodzenia dalszego odszkodowania za naprawę pojazdu. Powód podtrzymywał, że wysokość szkody powinna zostać ustalona w oparciu o metodykę kosztorysową, niezależnie od faktu późniejszej naprawy i zbycia pojazdu, a także że ciężar wykazania niższego zakresu szkody lub jej ograniczenia spoczywał na pozwanym. Sąd drugiej instancji, po ponownym rozpoznaniu sprawy uznał, że zarzuty apelacji nie zasługują na uwzględnienie. Zaskarżony wyrok został w jego ocenie wydany na podstawie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, który sąd okręgowy podziela i przyjmuje za własny, jak również w wyniku właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.
Sąd odwoławczy wskazuje, iż dokonana przez sąd rejonowy ocena materiału dowodowego nie mogła być uznana za dowolną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Zaakcentować należy, że zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów wymaga wykazania, że ocena przeprowadzonych w sprawie dowodów przez sąd jest rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, z dnia 2 kwietnia 2003 r., I CKN 160/01, z dnia 15 kwietnia 2004 r., IV CK 274/03, z dnia 29 czerwca 2004 r., II CK 393/03). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu na podstawie tego samego materiału dowodowego udałoby się wysnuć wnioski odmienne. Dlatego też zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00).
Sąd rejonowy dokonał wszechstronnej analizy dostępnych dowodów, w szczególności zeznań świadka L. S., dowodów z dokumentów oraz opinii biegłego i na tej podstawie stwierdził, że powód nie wykazał wysokości szkody w sposób umożliwiający ustalenie kwoty należnego odszkodowania. Odmienna ocena materiału dowodowego przedstawiona przez apelującego, nie podważa prawidłowej i wszechstronnej oceny dowodów dokonanej przez sąd pierwszej instancji. Zarzuty apelacyjne sprowadzają się w istocie do polemiki z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi sądu rejonowego i jako takie nie mogły odnieść skutku.
Wskazać należy, iż zgodnie z art. 361 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła (§1). W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (§2). Sposób określania rozmiaru odszkodowania reguluje art. 363 k.c. Pełne odszkodowanie obejmuje wszystkie szkodliwe skutki zdarzenia stanowiącego czyn niedozwolony, z którym ustawa łączy odpowiedzialność odszkodowawczą, zarówno powstałe wraz z tym zdarzeniem, jak i powstałe później - jeżeli tylko pozostają z tym zdarzeniem w adekwatnym związku przyczynowym, tj. stanowią jego normalne następstwo.
Ustalając wysokość szkody w postępowaniu sądowym, sąd powinien uwzględniać stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 k.p.c.). Nie może abstrahować od faktu, że w dacie orzekania przywrócenie stanu poprzedniego może być już niemożliwe, w szczególności wskutek naprawy pojazdu albo jego zbycia. Jeżeli zatem w chwili miarodajnej dla ustalenia wysokości odszkodowania okaże się, że szkoda będąca normalnym następstwem zdarzenia komunikacyjnego ma rozmiar inny niż wcześniej określony jako równowartość hipotetycznych kosztów restytucji, sąd zobowiązany jest uwzględnić ten fakt i zasądzić świadczenie odpowiadające rzeczywistemu uszczerbkowi majątkowemu istniejącemu w dacie zamknięcia rozprawy. Powyższe oznacza, że szkoda ma charakter dynamiczny, gdyż od chwili jej powstania do momentu jej naprawienia zmianie może ulec zarówno postać, jak i rozmiar doznanego uszczerbku majątkowego.
Sposób określania rozmiaru odszkodowania reguluje art. 363 k.c., zgodnie z którym naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu (§ 1). Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili (§ 2).
Naprawienie szkody polega co do zasady na przywróceniu stanu poprzedniego, chyba że poszkodowany wybrał świadczenie polegające na zapłacie odpowiedniej sumy pieniężnej albo że za świadczeniem w pieniądzu przemawiają szczególne okoliczności. Z tej zasady, wyrażonej w art. 363 § 1 k.c., a ponadto z podstawowej normy art. 361 § 2 k.c. wynika również, że w wypadku uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej (
vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1972 roku, II CR 425/72).
W uzasadnieniu uchwały z dnia 11 września 2024 r., wydanej w sprawie III CZP 65/23, Sąd Najwyższy wskazał, że „w rozważeniu kwestii wpływu zdarzeń, które zaistniały po zdarzeniu szkodowym, na wysokość odszkodowania ustalaną na podstawie art. 822 w zw. z art. 363 KC, należy zauważyć, że szkoda jest kategorią dynamiczną. Od chwili jej powstania do momentu naprawienia zmianie może ulec postać i wielkość doznanego uszczerbku. Zgodnie zaś z zasadą kompensacji szkody odszkodowanie nie może przerastać wielkości szkody, co – wobec jej dynamicznego charakteru – oznacza niemożność przekroczenia wielkości szkody istniejącej w chwili jej naprawienia. W sytuacji, w której poszkodowany dokonał już naprawy pojazdu, wysokość szkody jest już w zasadzie znana i wyraża się w kosztach, jakie poszkodowany poniósł na dokonanie naprawy oraz dodatkowo ewentualnej utracie wartości rynkowej pojazdu po naprawie. W przypadku zaś zbycia pojazdu wyraża się w różnicy między ceną uzyskaną ze sprzedaży nienaprawionego pojazdu a kwotą jaką poszkodowany mógłby uzyskać ze sprzedaży samochodu nieuszkodzonego. Wykazanie szkody w takiej sytuacji także nie powinno nastręczać poszkodowanemu nadmiernych trudności, gdyż często ogranicza się do przedstawienia dokumentów wskazujących na poniesione koszty lub dowodzących ceny sprzedaży. W takich okolicznościach rozmiar szkody winien każdorazowo zostać ustalony według metody dyferencyjnej. Ustalając rozmiar szkody, należy zatem wziąć pod uwagę wszelkie następstwa zdarzenia szkodzącego dla majątku poszkodowanego oraz uwzględnić dynamiczny charakter szkody”.
Naprawienie szkody co do zasady ma jedynie wyrównać ubytek powstały w majątku poszkodowanego. Celem odszkodowania ubezpieczeniowego jest wyrównanie rzeczywiście poniesionej szkody i doprowadzenie poszkodowanego do takiej sytuacji, jak gdyby zdarzenie wywołujące uszczerbek w ogóle nie nastąpiło. Nie może być ono źródłem wzbogacenia się poszkodowanego (art. 824
1 § 1 k.c.). Skuteczne żądanie zapłaty odszkodowania obliczonego jako równowartość nieponiesionych kosztów przyszłej naprawy pojazdu jest wykluczone, gdy naprawa jest już niemożliwa, co ma miejsce np. w razie zbycia pojazdu w stanie uszkodzonym lub jego uprzedniego naprawienia (III CZP 65/23). Powyższe poglądy sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela. Wbrew twierdzeniom apelującego nie stanowią one wyłomu w dotychczasowym orzecznictwie, które w tym zakresie nie sposób uznać za dotychczas jednolite. Przeciwnie, w orzecznictwie wielu sądów, w tym tutejszego, przez wiele lat dominował pogląd o dynamicznym charakterze szkody, który w ocenie sądu orzekającego pozwala w najpełniejszy sposób urzeczywistnić prawa poszkodowanego do pełnej rekompensaty uszczerbku w jego majątku, bez ryzyka bezpodstawnego wzbogacenia po stronie poszkodowanego. Tylko teoria dynamicznego charakteru szkody pozwala również na uwzględnienie zadań choćby w zakresie kosztów najmu pojazdu. Gdyby bowiem trzymać się konsekwentnie twierdzeń, podnoszonych także w apelacji powoda w niniejszej sprawie, iż „szkoda powstaje w dacie wypadku komunikacyjnego i uszkodzenia pojazdu, wówczas bowiem powstaje uszczerbek w majątku poszkodowanego i to na skutek działań ubezpieczonego - sprawcy, a zdarzenia późniejsze nie mogą mieć znaczenia przy ustalaniu należnego poszkodowanemu odszkodowania”, to oczywiście niemożliwe byłoby zasądzenie kosztów najmu pojazdu, skoro w chwili zdarzenia szkodowego najem pojazdu jeszcze nie nastąpił, nie wiadomo czy w ogóle nastąpi, ani jakie koszty powstaną z tego tytułu.
W przedmiotowej sprawie uszkodzony pojazd został naprawiony po zdarzeniu jedynie częściowo, w sposób prowizoryczny, zasadniczo metodą gospodarczą, przy użyciu nieustalonych dokładnie części, a następnie sprzedany przez poszkodowanego osobie trzeciej. Okoliczności te wynikają z zeznań świadka, poszkodowanego L. S., złożonych zarówno w sprawie I Nc 1023/21, dotyczącej roszczeń z tytułu najmu pojazdu zastępczego (protokół rozprawy z dnia 7 grudnia 2021 r., k. 67 akt), jak i w niniejszej sprawie (k. 87–88). Świadek wskazał m.in., że „pojazd został naprawiony i sprzedany”, „został sprzedany po naprawie”, a także że „pojazd naprawiłem metodą gospodarczą – częściowo”. Nie wszystkie uszkodzenia zostały usunięte. Poszkodowany nie pamiętał, jakie części zostały zastosowane. Wskazał, że pojazd sprzedał w dniu 1 listopada 2020 r. za kwotę 18.000 zł.
W sytuacji, gdy doszło do faktycznej, choć niepełnej, restytucji pojazdu, a następnie jego sprzedaży, powód, dochodząc dalszego odszkodowania, powinien był odpowiednio zmodyfikować podstawę swojego żądania oraz wykazać rzeczywisty rozmiar poniesionej szkody. Konieczne było przede wszystkim przeprowadzenie postępowania dowodowego pozwalającego ustalić: zakres dokonanej naprawy; to, czy i w jakim stopniu przywróciła ona pojazd do stanu sprzed szkody; wpływ uszkodzeń oraz przeprowadzonej naprawy na wartość rynkową pojazdu. Ustalenia te miały kluczowe znaczenie dla prawidłowego określenia wysokości szkody. Przyjęcie jako podstawy odszkodowania wyłącznie hipotetycznych kosztów naprawy prowadziłoby do oderwania od rzeczywistego uszczerbku majątkowego i mogłoby skutkować nieuzasadnionym wzbogaceniem powoda, co byłoby sprzeczne z zasadą pełnej kompensacji szkody (art. 361 i 363 k.c.).
Prawdą jest, że poszkodowany nie ma obowiązku naprawy pojazdu, a decyzja w tym zakresie należy wyłącznie do niego. Jeżeli jednak zdecydował się na dokonanie naprawy według własnego wyboru, to od ubezpieczyciela może dochodzić zwrotu faktycznie poniesionych kosztów, gdyż to właśnie w takim zakresie doszło do uszczuplenia jego majątku. Nie można przy tym tracić z pola widzenia, że w aktualnym stanie rzeczy poszkodowany nie ma już możliwości przeprowadzenia naprawy pojazdu przy wykorzystaniu odszkodowania ustalonego na podstawie hipotetycznych kosztów naprawy, skoro pojazd został zbyty ponad pięć lat temu. Okoliczność ta dodatkowo potwierdza, że podstawą ustalenia wysokości szkody powinien być rzeczywisty, a nie hipotetyczny wymiar uszczerbku majątkowego.
Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar dowodu spoczywa na stronie, która z danego faktu wywodzi skutki prawne, natomiast art. 232 k.p.c. nakłada na strony obowiązek przedstawiania dowodów. W takich okolicznościach powód winien był zatem wykazać rzeczywisty rozmiar szkody. Dopiero wykazanie tych okoliczności mogłoby uzasadniać zasądzenie odszkodowania ponad kwotę wypłaconą w toku postępowania likwidacyjnego. Tymczasem powód ograniczył się do żądania ustalenia odszkodowania według kosztów hipotetycznych, nie przedstawiając dowodów pozwalających na ustalenie rzeczywiście poniesionych wydatków ani pełnego zakresu naprawy.
Nie zasługują na uwzględnienie twierdzenia skarżącego, jakoby sąd rejonowy przyjął, że poszkodowanemu należy się wyłącznie zwrot faktycznie poniesionych kosztów naprawy, niezależnie od skutku restytucji. Sąd pierwszej instancji nie sformułował takiej tezy. Wskazał, że istotne znaczenie ma zarówno zakres rzeczywistej naprawy, jak i jej skutek, a brak wykazania tych okoliczności uniemożliwia ustalenie wysokości szkody zgodnie z twierdzeniami powoda: „Powód dochodzący zapłaty odszkodowania winien był więc wykazać jakie czynności naprawcze przeprowadzono, czy doprowadziły one pojazd do stanu poprzedniego w części lub w całości i jeśli tak – jaka była wysokość rzeczywistych kosztów przy tym poniesionych oraz ewentualnie jakie koszty jeszcze muszą być wyłożone, aby pojazd do stanu sprzed kolizji przywrócić.” Jednocześnie sąd rejonowy trafnie podkreślił, że brak pełnego materiału dowodowego, w szczególności brak oględzin pojazdu, uniemożliwił weryfikację jego rzeczywistego stanu: „Tym niemniej w ocenie sądu opinia była niewystarczająca w zakresie, w jakim biegły bez przeprowadzenia oględzin pojazdu, uznał, że wykonana naprawa miała charakter prowizoryczny (...). Ponieważ jednak strona wnosząca o ich przeprowadzenie (pozwany) cofnęła ostatecznie wniosek dowodowy w tym zakresie (...), zaś strona na której spoczywał w tym zakresie ciężar dowodu (powód) wniosku takiego nie zgłaszała, nie było podstaw do przeprowadzania dowodu z uzupełniającej opinii biegłego.” Sąd rejonowy wbrew zarzutom apelacji nie przyjął zasady zwrotu wyłącznie wydatkowanej kwoty bez względu na efekt naprawy, lecz uzależnił ocenę odszkodowania od wykazania rzeczywistego przebiegu i skutku naprawy, a wobec braku materiału dowodowego, nie mógł oprzeć się na twierdzeniach powoda w tym zakresie.
W istocie, w sprawie brak było obiektywnej możliwości zweryfikowania, jakie prace zostały wykonane i w jakim stopniu przywróciły pojazd do stanu sprzed szkody. Fakt przeprowadzenia nieudokumentowanej naprawy o nieustalonym zakresie bynajmniej nie pozwalał na przyjęcie, że szkoda odpowiada kosztom naprawy wskazanym w kosztorysie. Dodatkowo, z uwagi na późniejszą sprzedaż pojazdu, zasadniczym punktem odniesienia dla ustalenia szkody staje się jego wartość rynkowa po zdarzeniu. W takich przypadkach właściwą metodą określenia wysokości szkody jest metoda dyferencyjna, polegająca na porównaniu wartości pojazdu sprzed szkody z jego wartością po szkodzie, przy uwzględnieniu wykazanych rzeczywistych kosztów naprawy.
Powód nie zgłosił wniosku o przeprowadzenie dowodu z oględzin pojazdu przez biegłego, a powołany w sprawie biegły odstąpił od oględzin pojazdu (k. 137). Nie wniósł również o przesłuchanie świadka na okoliczność ustalenia rzeczywistych kosztów naprawy pojazdu. Warto podkreślić, że to pozwany wnioskował o przeprowadzenie dowodu z oględzin pojazdu (k. 36–36v.) oraz o przesłuchanie świadka, podczas gdy powód nie wykazał inicjatywy dowodowej adekwatnej do spoczywającego na nim ciężaru dowodu. Brak inicjatywy dowodowej powoda, uniemożliwiał ustalenie odszkodowania. Pozwany natomiast był zobowiązany jedynie do wykazania okoliczności niweczących lub ograniczających roszczenie, pod warunkiem że powód wcześniej udowodnił zasadność swojego żądania. W niniejszej sprawie warunek ten nie został spełniony, co wyłączało konieczność dalszego prowadzenia postępowania dowodowego po stronie pozwanej. Błędnie bowiem apelujący zarzuca sądowi rejonowemu, jakoby ten uznał, że ciężar dowodu zawsze obciąża powoda, w sytuacji gdy obciąża on tę stronę postępowania, która z podnoszonych twierdzeń wywodzi skutki prawne. W niniejszym postępowaniu powód winien był wykazać wysokość poniesionej szkody, czego niewątpliwie nie zrobił. Jak już bowiem wskazane zostało powyżej, hipotetyczne koszty naprawy pojazdu nie odpowiadają wysokości szkody, skoro poszkodowany częściowo pojazd naprawił (w niewykazanym przez powoda zakresie), a następnie pojazd sprzedał, co całkowicie przekreśla możliwość dokonywania przez niego dalszych napraw. To nie pozwany zatem winien wykazać, „iż koszty naprawy pojazdu są niższe”, ale powód winien był wykazać, że dochodzona przez niego kwota jest zasadna. Temu zaś ciężarowi dowodu powód nie sprostał, co prawidłowo ocenił sąd rejonowy.
Mając na uwadze powyższe, apelacja powoda podlegała oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c., o czym sąd okręgowy orzekł w pkt 1. wyroku.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3, ustalając wysokość należnych stronie pozwanej kosztów zastępstwa procesowego w oparciu o § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 t.j.).
Sędzia Monika Rabiega
(...)
1. (...)
2. (...)
3. (...)
243 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 12 lutego 2026 r.
- Po 71 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 13 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.