- Sygnatura akt
- II Ca 3642/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Krakowie
- Wydział
- II Wydział Cywilny Odwołaczy
- Rodzaj
- Postanowienie
- Data orzeczenia
- 6 sierpnia 2026 r.
- Opublikowano w portalu
- 30 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Transformator z 1979 r. na gminnej działce. Służebność przesyłu zasiedziana przez spółkę
Przejdź do orzeczenia, 26 min czytania
Spór
Gmina Miejska Ł. wnosiła o ustanowienie służebności przesyłu na swojej działce, na której stoi transformator z kablami. Uczestnikiem była spółka energetyczna, następca prawny przedsiębiorstwa państwowego.
Ustalenia sądu
Transformator wzniesiono przed 16 marca 1979 r. i od tej daty był nieprzerwanie użytkowany. Gmina właścicielem działki jest od 27 maja 1990 r., a nigdy nie sprzeciwiała się korzystaniu z urządzeń.
Rozstrzygnięcie
Sąd Okręgowy oddalił apelację wnioskodawcy i zasądził od niego na rzecz uczestnika 240 zł kosztów postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Sąd uznał, że poprzednik uczestnika posiadał służebność w dobrej wierze, a termin zasiedzenia upłynął 27 maja 2010 r. Wcześniejsza modernizacja w 2013 r. nie miała znaczenia, bo nastąpiła już po zasiedzeniu.
Dla firm
Przedsiębiorca przesyłowy, który korzysta z urządzeń posadowionych na cudzym gruncie bez sprzeciwu właściciela, może nabyć służebność przez zasiedzenie, a bieg terminu może liczyć się od chwili zmiany właściciela gruntu.
Więcej o sprawie
Gmina nigdy nie sprzeciwiała się korzystaniu z transformatora i kabli, a spółka i jej poprzednicy użytkowali je od 1979 r. Sąd uznał, że poprzednik działał w dobrej wierze, bo urządzenia wybudowało państwo na gruncie państwowym.
Poprzednik wnioskodawcy był przedsiębiorstwem państwowym, który w okresie obowiązywania zasady jednolitej własności państwowej wybudował przedmiotowe w sprawie urządzenia przesyłowe na nieruchomościach, które stanowiły własność Skarbu Państwa.
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Krakowie, II Wydział Cywilny Odwołaczy
- Sygnatura
- II Ca 3642/25
Treść orzeczenia około 26 minut czytania
II Ca 3642/25
POSTANOWIENIE
Dnia 6 sierpnia 2026 roku
Sąd Okręgowy w Krakowie, II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Krzysztof Wąsik
po rozpoznaniu w dniu 6 sierpnia 2026 roku w Krakowie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z wniosku Gminy Miejskiej Ł.
przy uczestnictwie (...) Spółki Akcyjnej w Ł.
o ustanowienie służebności przesyłu
na skutek apelacji wnioskodawcy od postanowienia Sądu Rejonowego dla Krakowa – Podgórza w Krakowie z 18 czerwca 2025 roku, sygnatura akt XII Ns 766/24/P
postanawia
1. oddalić apelację;
2. zasądzić od wnioskodawcy na rzecz uczestnika kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Sędzia Krzysztof Wąsik
II Ca 3642/25
Uzasadnienie
postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie z 6 sierpnia 2026 roku
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy oddalił wniosek Gminy Miejskiej Ł. o ustanowienie opisanej we wniosku służebności przesyłu oraz stwierdził, że strony ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w niniejszej sprawie.
Orzeczenie zapadło na tle następującego stanu faktycznego.
16 marca 1979 r. rozpoczęto użytkowanie transformatora na działce, a został on wzniesiony przed tą datą wraz z niezbędnymi do jego obsługi liniami niskiego i średniego napięcia. Od tamtej pory transformator był nieustannie użytkowany będąc zasilany z Głównego Punktu Zasilania N. (dalej (...)) oraz zasilając pobliskie budynki. W latach 1995, 2002 2004, 2005, 2006, 2007, 2008 (dwukrotnie) 2010, 2011, 2013, 2023, 2024 Spółka dokonywała okresowych kontroli stanu technicznego Transformatora. Gmina nigdy nie sprzeciwiała się korzystaniu przez spółkę i jej poprzedników prawnych z transformatora i związanych z nim kabli elektroenergetycznych.
Zarządzeniem Ministra Przemysłu z 20 lipca 1993 r. Zakład (...) w Ł. został przekształcony w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa (...) SA w Ł.. Nowa spółka wstąpiła we wszystkie prawa i obowiązku Zakładu (...) z wyjątkiem praw i obowiązków przejętych przez (...) SA w M.. Transformator nie znajdował się na liście składników majątkowych przekazanych do (...). Z kolei w wyniku kolejnych przekształceń z dniem 1 lipca 2004 r. Zakład (...) SA przekształcił się w wyniku połączenia ze spółkami przejmowanymi w (...) SA, którego majątek został z kolei przejęty w trybie art. 492 § 1 pkt. 1 k.s.h. przez (...) SA we M.. Od 1 września 2011 r. połączony podmiot działał pod firmą Spółki.
W 2013 r. dokonano wymiany okablowania napowietrznego na podziemne na obszarze działki. W 2020 r. wymieniono na nową rozdzielnię średniego napięcia w transformatorze. Aktualnie na działce stoi transformator wraz z podziemnymi kablami elektroenergetycznymi doprowadzającymi do niego zasilanie i zasilającymi do okolicznych budynków. Transformator jest zamykany na klucz, a wewnątrz niego są trzy pomieszczenia, z których każde jest zaopatrzone w zamykane na klucz drzwi.
Właścicielem działki od 27 maja 1990 r. jest Gmina.
Sąd ustalił stan faktyczny na podstawie wymienionych w uzasadnieniu orzeczenia dokumentów oraz zeznań wskazanych świadków. Sąd, wobec przyjętej podstawy rozstrzygnięcia, pominął wnioski o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych z zakresu geodezji i z zakresu wyceny nieruchomości.
W rozważaniach prawnych Sąd Rejonowy, odwołując się do przepisów art. 172 k.c. i 292 k.c. oraz art. 305
2 § 2 k.c.
a contrario, uznał, że uczestnik dysponuje już służebnością przesyłu, którą zasiedział przed wniesieniem wniosku przez Gminę, przez co niecelowe jest ustanowienie żądanej służebności przesyłu. Sąd wskazał, że postępowanie dowodowe wykazało, iż transformator wraz z towarzyszącymi liniami został wzniesiony przed 16 marca 1979 r. i od tej daty pozostaje w nieprzerwanym użytkowaniu uczestnika i jego poprzedników. Uznał, że poprzednicy prawni uczestnika zasiadywali służebność w dobrej wierze. Okres zasiedzenia rozpoczął się 27 maja 1990 r. i zakończył po 20 latach w dniu 27 maja 2010 r. W tym okresie Gmina nie podjęła żadnych czynności, które mogłyby przerwać bieg terminu zasiedzenia. Poprzednik uczestnika nabył więc służebność przesyłu przez zasiedzenie. Bez znaczenia dla zasiedzenia była modernizacja infrastruktury w 2013 r., gdyż nastąpiła już po upływie terminu zasiedzenia.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.
Apelację od tego postanowienia wniósł wnioskodawca, który zaskarżając je w zakresie punktu I zarzucił:
1. naruszenie art. 292 k.c. w zw. z art. 305
2 § 2 k.c. oraz art. 305
4 k.c. przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż w niniejszej sprawie nastąpiło nabycie służebności przesyłu w drodze zasiedzenia, mimo, iż przed 3 sierpnia 2008 r. instytucja służebności przesyłu nie była uregulowana w k.c.,
1. naruszenie art. 172 k.c. przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu dobrej wiary po stronie uczestnika, podczas gdy z okoliczności sprawy jednoznacznie wynika, iż uczestnik będący profesjonalistą w dacie wskazanej jako rozpoczęcie biegu terminu zasiedzenia i później wiedział, iż nie dysonuje żadnym tytułem prawnym do nieruchomości, na którym posadowione są urządzenia przesyłowe i nie zrobił nic, aby stan ten uregulować, tym samym brak jest możliwości przyjęcia po jego stronie dobrej wiary;
2. naruszenie art. 3 k.c. w zw. z art.172 k.c. i w zw. z art.176 k.c. oraz w zw. z art. 305
2 § 2 k.c. przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż do wymaganego przepisami terminu zasiedzenia można doliczyć okres posiadania przez poprzednika prawnego uczestnika, mimo iż termin zasiedzenia służebności przesyłu może być liczony najwcześniej od daty wejścia w życie tej instytucji;
3. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego (art. 233 k.p.c. w zw. z art. 368 § 1
1 k.p.c.) przez uznanie, iż w sprawie zachodziła dobra wiara po stronie uczestnika oraz przez uznanie, że modernizacja z 2013 r. nie ma znaczenia bowiem wcześniej doszło do zasiedzenia;
4. naruszenie art. 177 § 1 ust. 1 k.p.c. przez procedowanie postępowania w sprawie o ustanowienie służebności pomimo wiedzy, iż pod sygn. akt I Ns 4/25/P zawisła sprawa z wniosku uczestnika o zasiedzenie służebności (...), która to stanowi zagadnienie prejudycjalne dla postępowania o ustanowienie służebności przesyłu.
Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia przez uwzględnienie wniosku w całości, względnie jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Uczestnik wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje.
Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należało przesądzić, czy uwzględnienie zarzutu zasiedzenia służebności przesyłu było w niniejszej sprawie w ogóle dopuszczalne, a to po pierwsze wobec ogólnych twierdzeń apelacji w tym zakresie, a po drugie wobec wydania przez Trybunał Konstytucyjny wyroku z 2 grudnia 2025 r., w sprawie P 10/16.
Rozważając te kwestię i oceniają stosowny zarzut apelacji stwierdzić należało, że zarzut oparty na art. 305
4 k.c. w zw. z art. 305
2 k.c. i w zw. art. 292 k.c. zmierzający do wykazania, że nie jest dopuszczalne zasiedzenie przedmiotowej służebności przesyłu przy liczeniu biegu zasiedzenia od daty wcześniejszej niż 3 sierpnia 2008 r., kiedy to instytucja ta dopiero do systemu prawa została wprowadzona, nie zasługiwał na uwzględnienie.
Sąd Okręgowy stoi na ugruntowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisku, zgodnie z którym nabycie służebności gruntowej, o treści odpowiadającej służebności przesyłu, było możliwe także przed wprowadzeniem do Kodeksu cywilnego szczególnych uregulowań dotyczących służebności przesyłu. Podzielając w pełni utrwalone w tym zakresie stanowisko judykatury, warto przypomnieć, odwołując się w szczególności do treści uzasadnienia postanowienia Sądu Najwyższego z 26 czerwca 2013 r. (II CSK 626/12), że w odniesieniu do służebności przesyłu wyraźnie oddzielić należy od siebie dwie konstrukcje: służebności przesyłu oraz służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu, która, jak wynika z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz wspierających go poglądów w doktrynie, mogła zostać nabyta przez zasiedzenie przed dniem 3 sierpnia 2008 r.. Kluczowe znaczenie dla ukształtowania się tego poglądu miały uchwały Sądu Najwyższego: z 17 stycznia 2003 r. (III CZP 73/02) oraz z 7 października 2008 r. (III CZP 89/08). Przyjęto w nich, że możliwe jest nabycie przez zasiedzenie służebności gruntowej o cechach odpowiadających służebności przesyłu, uregulowanej następnie w art. 305
1
-305
4 k.c. Stanowisko to, w którym posłużono się określeniem „służebność odpowiadająca treści służebności przesyłu” było podzielane w późniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (m.in. uchwała siedmiu sędziów SN z 9.08.2011 r., III CZP 10/11; wyrok SN z 12.12.2008 r., II CSK 389/08; postanowienia SN: z 26.07.2012 r., II CSK 752/11, z 18.04.2012 r., V CSK 190/11, czy z 6.07.2011 r., I CSK 157/11). Z perspektywy systemu prawa wprowadzenie art. 305
1
-305
4 k.c. oznaczało uszczegółowienie treści przepisów i w żadnym razie nie wiązało się z wprowadzeniem nowych norm prawnych, które znacząco odbiegałyby od norm obowiązujących już wcześniej, w ramach ogólnej regulacji służebności gruntowych. Potwierdzają one jednoznacznie, że przed wprowadzeniem do kodeksu cywilnego osobnej regulacji służebności przesyłu możliwe było nabycie przez zasiedzenie służebności, o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Tym samym, jeżeli termin prowadzący do nabycia służebności w drodze zasiedzenia upłynął przed 3 sierpnia 2008 r., to sąd stwierdza nabycie służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu, jeżeli zaś okres zasiedzenia upływa po tej dacie, to sąd stwierdza nabycie służebności przesyłu (postanowienie SN z 5.07.2012 r., IV CSK 606/11).
W ocenie Sądu Okręgowego na ocenę taką nie może mieć też wpływu wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. w sprawie P 10/16, zgodnie z którym art. 292 w zw. z art. 285 § 1 i 2 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, rozumiane w ten sposób, że umożliwiają nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa, przed wejściem w życie art. 305
1
-305
4 ustawy - Kodeks cywilny, w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, są niezgodne z art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i to z kilku powodów.
Przede wszystkim orzeczenia TK maja moc wiążącą nie od dnia ich ogłoszenia przez Trybunał, ale od dnia ich wejścia w życie.
Artykuł 190 ust. 3 Konstytucji RP wiąże dopiero dzień wejścia w życie orzeczenia TK z utratą mocy obowiązującej aktu normatywnego. Zgodnie z
art. 190 ust. 3 zd. 1 Konstytucji RP orzeczenia TTK wchodzą w życie z dniem ogłoszenia, przy czym – uwzględniając kontekst i systematykę uregulowań konstytucyjnych – nie budzi wątpliwości, że chodzi tu o ogłoszenie w organie urzędowym nie zaś (także wywołujące skutki m.in. w sferze obalenia domniemania zgodności kontrolowanych norm prawnych) ogłoszenie publiczne danego judykatu, czy tym bardziej ogłoszenie go (zamieszczenie) w prowadzonym przez Trybunał publikatorze, będącym w istocie zbiorem jego orzeczeń, nie zaś organem urzędowym przewidzianym dla promulgacji orzeczeń ze skutkiem prawnym. Przewidziana w przepisach rozdziału III Konstytucji RP regulacja dotycząca ogłaszania prawa wskazuje, że promulgacja jest warunkiem koniecznym włączenia tych aktów normatywnych do systemu prawnego, a tym samym powstania obowiązku stosowania norm prawnych wyrażonych w tych aktach normatywnych. Z tego powodu orzeczenia TK wpływające na moc obowiązującą aktu normatywnego, prowadzące do zakazu jego stosowania i przestrzegania, wymagają również ogłoszenia analogicznego w swojej istocie i skutkach do ogłaszania aktów normatywnych. Zgodnie z
art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, do wywołania skutku w sferze obowiązywania prawa konieczne jest więc promulgowanie wyroku TK w dzienniku urzędowym. Bez tej publikacji wyrok TK nie wywołuje skutku w postaci utraty mocy obowiązującej przepisu zawierającego normę uznaną za niekonstytucyjną. Omawiany wyrok TK nie został do daty orzekania w niniejszej sprawie opublikowany.
W sprawie istotne jest jeszcze coś, a mianowicie w judykaturze prezentowane jest stanowisko, zgodnie z którym nie mogą mieć mocy wiążącej w sensie pozbawienia mocy wiążącej aktu normatywnego orzeczenia TK o charakterze jedynie „interpretacyjnym” (postanowienia SN: z 21.08.2003 r., III CO 9/03, z 26.01.2011 r., I PZ 36/10, uchwała SN (7) – zasada prawna z 17.12.2009 r., III PZP 2/09) albo „zakresowym” (uchwała SN z 3.07.2003 r., III CZP 45/03, postanowienie SN z 6.11.2009 r., I CO 17/0901). W postanowieniu z 6 maja 2003 r. (I CO 7/03) Sąd Najwyższy wskazał, że w świetle art. 190 ust. 1 Konstytucji RP Trybunałowi Konstytucyjnemu nie przysługuje kompetencja do wydawania orzeczeń interpretacyjnych. „Kwestia konstytucyjności lub niekonstytucyjności danego przepisu nie powinna być rozstrzygana na podstawie kryterium, jakim jest wykładnia ukształtowana w odniesieniu do niego w praktyce Sądu Najwyższego, ewentualnie również w praktyce sądów powszechnych. Oznaczałoby to bowiem, że Trybunał Konstytucyjny, mimo pozbawienia go, z dniem wejścia w życie Konstytucji z 1997 r., kompetencji do ustalania powszechnie obowiązującej wykładni ustaw, w dalszym ciągu taką wykładnię ustala. Jeżeli więc, zgodnie z art. 239 ust. 3 Konstytucji, uchwały Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustalenia wykładni ustaw utraciły moc powszechnie obowiązującą, to konsekwentnie należy przyjąć, że orzeczenia interpretacyjne Trybunału Konstytucyjnego, mające charakter orzeczeń ustalających powszechnie obowiązującą wykładnię ustaw powinny być traktowane identycznie, jak każda inna forma wykładni niewiążącej. W związku z tym trzeba przyjąć, że dokonana przez Trybunał Konstytucyjny pod postacią orzeczenia interpretacyjnego wykładnia ustaw nie ma waloru powszechnie obowiązującego, ponieważ w sposób oczywisty wykracza poza treść art. 188 pkt 1 (z związku z art. 190 ust. 1) Konstytucji. Tym samym nie wiąże ani Sądu Najwyższego, ani innych sądów, skoro wedle art. 178 ust. 1 Konstytucji sędziowie podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom”. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w postanowieniu z 13 lipca 2005 r. (I CO 6/05), odnoszącym się do wyroku TK z 9 czerwca 2003 r. (SK 12/03), uznając, że wyrok ten, stanowiący tzw. orzeczenie interpretacyjne, nie eliminuje w jakimkolwiek zakresie kontrolowanego przepisu z porządku prawnego. Oznacza to, że wyrok, który nie eliminuje z porządku prawnego aktu normatywnego, nie może być podstawą skargi o wznowienie postępowania (postanowienia SN: z 17.09.2003 r., II CO 10/03, z 19.10.2007 r., I CO 8/07, z 16.07.2003 r., V CO 20/03, z 6.05.2003 r., I CO 7/03, z 29.04.2010 r., IV CO 37/09). Przepisy ustawy z 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym przewidują, że każdy sąd może przedstawić Trybunałowi pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy (art. 3). Unormowanie to nie dopuszcza natomiast pytań prawnych o wykładnię przepisów aktu normatywnego. Regulacje konstytucyjne oraz ustawowe wykluczają niejako
a priori powszechnie obowiązujący charakter i moc wiążącą orzeczeń interpretacyjnych Trybunału Konstytucyjnego, które wykraczają poza zamknięty zakres jego konstytucyjnie określonych prerogatyw. Stanowisko to Sąd Okręgowy podziela, odnotowując, że wyrok TK w sprawie P 10/16 ma taki właśnie interpretacyjny charakter.
Wreszcie, nawet gdyby uznać, że omawiany wyrok TK ma już moc wiążącą i nawet będąc orzeczeniem interpretacyjnym może skutecznie wpływać na wykładnię przepisów prawa, to nie może on znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie z racji tego, że w swojej sentencji nie dotyczy on w ogóle stanu faktycznego, jaki został ustalony w sprawie i jej stanu prawnego. Trybunał w omawianym wyroku z 2 grudnia 2025 r. orzekł, że art. 292 w zw. z art. 285 § 1 i 2 k.c., rozumiane w ten sposób, że umożliwiają nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa, przed wejściem w życie art. 305
1
-305
4 k.c., w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, są niezgodne z Konstytucją. Jako, że – co oczywiste - wiążąca pozostaje wyłącznie sentencja wyroku, nie sposób nie dostrzec w niej wyraźnie zakresowego jej charakteru. Trybunał wyraźnie, w sposób nie pozostawiony wątpliwości, orzekł, że sprzeczne z Konstytucją jest - wskutek niekonstytucyjnej wykładni przepisów art. 292 k.c. i 285 § 1 i 2 k.c. – wyłącznie nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa, w drodze zasiedzenia, po pierwsze służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu (nie służebności przesyłu), a po drugie – i trzeba to podkreślić – tylko w okresie przed wejściem w życie art. 305
1
-305
4 k.c., tj. przed 3 sierpnia 2008 r. Wyrok ten w ogóle zatem w swojej sentencji nie dotyczy stanu faktycznego, jaki został ustalony i stanu prawnego, jaki został zastosowany w sprawie XII Ns 766/24/P. Wyrok ten dotyczy bowiem wyłącznie nabycia służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu w okresie przed 3 sierpnia 2008 r., zaś w niniejszej sprawie do zasiedzenia miało dojść, ale nie dość, że służebności przesyłu, to dopiero w 2010 roku. Jako więc, że za niekonstytucyjną została wyłącznie uznana interpretacja przepisów art. 285 i 292 k.c. w zakresie dopuszczającym zasiedzenie służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu przed dniem 3 sierpnia 2008 r., to zakres ten nie dotyczy okoliczności faktycznych i prawnych badanej sprawy.
Przechodząc do kolejnych zarzutów odnotować należy od razu, że Sąd Okręgowy w całości podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i przyjmuje je za własne. W sprawie nie doszło bowiem w szczególności do naruszenia art. 233 k.p.c. w sposób wskazany w zarzucie apelacyjnym, który zresztą został wadliwie skonstruowany, nie dotyczy on bowiem kwestii oceny dowodów Sądu, nie dotyczy on kwestii wadliwości w procesie tej oceny, nie dotyczy on w ogóle naruszenia reguł logiki czy doświadczenia życiowego w toku oceny dowodów, ale dotyczy w istocie kwestii ściśle materialnoprawnych, bowiem prawnej oceny ustalonego stanu faktycznego przez pryzmat tego, czy nabycie posiadania służebności nastąpiło w dobrej czy w złej wierze, i tylko w takim zakresie okoliczność ta może być badana. Innych zarzutów do ustaleń faktycznych w apelacji nie było.
Nie było naruszeniem przepisu postępowania, który mógłby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, zaniechanie przez Sąd Rejonowy zawieszenia postępowania na podstawie artykułu 177 § 1 pkt. 1 k.p.c. wobec równoczesnego toczenia się sprawy pod sygn.. I Ns 4/25/P. Wnioskodawca nie składał w sprawie formalnego wniosku o zawieszenie postępowania z uwagi na prejudycjalny charakter sprawy I Ns 4/25/P, a zatem Sąd nie miał obowiązku formalnego wypowiedzenia się w przedmiocie takiego ewentualnego wniosku. Sąd z kolei tylko mógł zawiesić postępowanie wobec ustalenia toczenia się takiego postępowania, ale nie miał takiego obowiązku, a skoro ocenił, że wynik tamtej sprawy nie ma przesądzającego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy XII Ns 766/24/P, to miał prawo zaniechać zawieszenia tego postępowania pomimo wiedzy o toczącym się równolegle postępowaniu, przedmiotem którego jest zasiedzenie służebności na działce (...).
Przechodząc do kwestii materialnoprawnych zacząć trzeba od tego, że nabycie objętej zarzutem służebności w drodze zasiedzenia następuje na zasadach ogólnych, tj. w oparciu o przepisy art. 352 k.c. oraz art. 292 k.c. w zw. z art. 172 k.c. Należy zatem przypomnieć, że zgodnie z art. 352 § 1 k.c., kto faktycznie korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności, jest posiadaczem służebności. Art. 292 k.c. stanowi z kolei, że służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie, jednak tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia; stosuje się w tym wypadku odpowiednio przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie. Zgodnie zaś z art. 172 § 1 k.c. posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze. W myśl tych przepisów do nabycia służebności przez zasiedzenie konieczne jest łączne spełnienie następujących przesłanek: 1) korzystania z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności (posiadanie służebności – art. 352 § 1 k.c. – które jest czymś innym niż posiadanie samoistne prowadzące do nabycia własności w trybie zasiedzenia), 2) obwarowane dodatkowym wymogiem istnienia trwałego i widocznego urządzenia (art. 292 k.c.) oraz 3) upływu określonego czasu, przy czym długość wymaganego okresu zależy od dobrej lub złej wiary w chwili rozpoczęcia korzystania z nieruchomości. Pierwsze dwie przesłanki nie były w apelacji kwestionowane, a wybudowanie stacji i towarzyszących jej urządzeń oraz nieprzerwane i niezakłócone korzystanie z nich właściwie na wyłączność przez kolejne przedsiębiorstwa energertyczne-przesyłowe od końca lat 70-tych XX wieku do chwili obecnej było w sprawie bezsporne i nie było też kontestowane w skardze apelacyjnej. Pozostaje zatem ocena, czy doszło do wymaganego przez art. 172 k.c. upływu czasu posiadania.
W tym zakresie kluczowe znaczenie ma ocena, czy posiadaczowi, poprzednikowi wnioskodawcy (sam ciąg następstw prawnych tez nie był podważany) można przypisać status posiadacza w dobrej wierze. Sąd Okręgowy podziela w tym zakresie pogląd wyrażony w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, a stosowne zarzuty apelacji uważa za niezasadne.
Stan faktyczny niniejszej sprawy był o tyle charakterystyczny, że urządzenia przesyłowe powstały przed zmianami ustrojowymi w Polsce, bo najpóźniej w 1979 r. i wybudowane zostały przez Skarb Państwa - co najistotniejsze - na gruncie należącym wówczas także do Skarbu Państwa. W tym miejscu przypomnieć wypada, że okresie obowiązywania zasady jednolitej własności państwowej, aż do wejścia w życie w dniu 1 lutego 1989 r. ustawy z 31 stycznia 1989 r. o zmianie kodeksu cywilnego, Skarb Państwa był wyłącznym podmiotem uprawnień dotyczących mienia państwowego, a państwowe osoby prawne (przedsiębiorstwa państwowe) wykonywały jedynie te uprawnienia w imieniu własnym, ale na rzecz Skarbu Państwa (uchwały składu siedmiu sędziów SN z 16.10.1961 r., I CO 20/61; uchwała SN z 18.06.1991 r., III CZP 38/91). Samo zniesienie konstrukcji jednolitej własności państwowej nie spowodowało przekształcenia z mocy prawa przysługujących państwowym osobom prawnym uprawnień do części mienia ogólnonarodowego, pozostających w ich zarządzie. Przekształcenie zarządu w odniesieniu do gruntów w prawo użytkowania wieczystego, a w odniesieniu do znajdujących się na tych gruntach budynków, innych urządzeń i lokali w prawo własności nastąpiło 5 grudnia 1990 r. na podstawie art. 2 ust. 1 i 2 ustawy z 29 września 1990 r. o zmianie ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, natomiast w odniesieniu do innych składników majątkowych - również w prawo własności - przekształcenie dokonało się jeszcze później bo dopiero 7 stycznia 1991 r., a to na podstawie art. 1 pkt 9 ustawy o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. Od tego zatem dnia przedsiębiorstwo państwowe władało posiadanym mieniem we własnym imieniu i na swoją rzecz, czyli już nie na rzecz Skarbu Państwa.
Poprzednik wnioskodawcy był przedsiębiorstwem państwowym, który w okresie obowiązywania zasady jednolitej własności państwowej wybudował przedmiotowe w sprawie urządzenia przesyłowe na nieruchomościach, które stanowiły własność Skarbu Państwa. Urządzeniami tymi poprzednik wnioskodawcy został zatem uwłaszczony z dniem 7 stycznia 1991 r. Od tej daty biec mogłoby zasiedzenie służebności na zajętych przez urządzenia gruntach, gdyby wcześniej, z dniem 27 maja 1990 r. nie doszło do komunalizacji nieruchomości, która zmieniła właściciela gruntu i spowodowała, że poprzednik wnioskodawcy od tego dnia posiadał urządzenia już nie na własnym (państwowym) gruncie, ale na gruncie jednostki samorządu terytorialnego.
Dla oceny charakteru posiadania z punktu widzenia dobrej lub złej wiary decyduje chwila objęcia nieruchomości w posiadanie, a ewentualna późniejsza nawet zmiana świadomości posiadacza nie ma tu znaczenia (postanowienia SN z 12.05.2017 r., III CSK 60/17, z 14.10.2015 r., V CSK 5/15, czy z 18.04.2004 r., I CK 616/03). W odniesieniu do posiadania nieruchomości w zakresie służebności o treści służebności przesyłu, przyjmuje się, że dobra wiara zasiadującego posiadacza występuje wówczas, gdy ingerowanie w cudzą własność w zakresie odpowiadającym służebności rozpoczęło się w takich okolicznościach, które usprawiedliwiały przekonanie posiadacza, że nie narusza on cudzego prawa (postanowienie SN z 7.05.2014 r., II CSK 472/13), względnie, gdy posiadacz powołując się na przysługujące mu prawo błędnie przypuszcza, że prawo to mu przysługuje, jeśli tylko owo błędne przypuszczenie w danych okolicznościach sprawy uznać należy za usprawiedliwione. Z kolei w złej wierze jest ten, kto powołując się na przysługujące mu prawo wie, że prawo to mu nie przysługuje albo też ten, kto wprawdzie ma świadomość co do nie przysługiwania mu określonego prawa, jednakże jego niewiedza nie jest usprawiedliwiona w świetle okoliczności danej sprawy. Dobrą wiarę wyłącza więc pozytywna wiedza o braku przysługującego prawa oraz brak takiej wiedzy wynikający z braku należytej staranności, a więc niedbalstwa. Dlatego rozstrzygając, czy uzyskanie posiadania służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu nastąpiło w dobrej czy złej wierze, należy mieć na względzie całokształt okoliczności poprzedzających i towarzyszących uzyskaniu posiadania służebności, a domniemanie dobrej wiary z art. 7 k.c. jest obalone wtedy dopiero, gdy z całokształtu okoliczności wynika, że przedsiębiorca przesyłowy w chwili uzyskania posiadania wiedział lub powinien wiedzieć przy zachowaniu wymaganej staranności, że do nieruchomości, na której zlokalizowane są urządzenia przesyłowe, nie przysługuje mu prawo o treści odpowiadającej służebności przesyłu (uchwała SN z 8.12.2016 r.).
Stany faktyczne w zakresie urządzeń przesyłowych, zwłaszcza tych energetycznych, budowanych i oddawanych do eksploatacji przed 1989 r., są do siebie bardzo zbliżone i zazwyczaj wyglądają w zarysie tak jak w badanym przypadku (różne oczywiście są daty, same urządzenia i obciążone nieruchomości). Dotyczy to także nierzadkich wcale sytuacji gdy urządzenia budowane były na gruncie wówczas, a często i obecnie, należącym do Skarbu Państwa. Sąd Okręgowy nie dostrzegł powodów, dla których w niniejszej sprawie należałoby zatem odstąpić od poglądu wyrażanego właściwie zgodnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym przedsiębiorstwo państwowe, które nabyło z mocy prawa na podstawie ustawy z 20 grudnia 1990 r. o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych własność urządzeń przesyłowych posadowionych na nieruchomości Skarbu Państwa może być uznane za posiadacza tej nieruchomości w zakresie służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu w dobrej wierze (postanowienia SN z 26.07.2018 r., IV CSK 23/17 albo z tej samej daty IV CSK 136/17). Na uzasadnienie tego poglądu Sąd Najwyższy wskazał, że przedsiębiorstwo przesyłowe miało podstawy do przyjęcia, że posiadając w takim zakresie nieruchomość państwową nie narusza prawa własności Skarbu Państwa; mogło zasadnie przyjmować, że jeśli nastąpiło z mocy prawa uwłaszczenie użytkowaniem wieczystym gruntów na rzecz państwowych osób prawnych, w których zarządzie pozostawały te grunty oraz prawem własności znajdujących się na takich gruntach budynków i urządzeń, to również jeśli nabywało z 7 stycznia 1991 r. z mocy prawa własność urządzeń przesyłowych, następowało to wraz z prawem do gruntu w zakresie koniecznym do korzystania z tych urządzeń, tym bardziej, że takie uprawnienie pozostaje w funkcjonalnym związku z własnością tych urządzeń, bowiem bez prawa do gruntu w określonym zakresie nie jest możliwe korzystanie ze zlokalizowanych tam urządzeń przesyłowych. Zaznaczono, że brak wyraźnej regulacji tytułu prawnego przedsiębiorstw energetycznych do nieruchomości, na których znajdowały się nabyte z mocy prawa urządzenia przesyłowe doprowadził do nierównego potraktowania przedsiębiorstw państwowych w ramach uwłaszczenia mieniem państwowym, ponieważ przedsiębiorstwa państwowe, które wybudowały na pozostających w ich zarządzie gruntach budynki i inne urządzenia nabywały prawa nie tylko do tych budynków i innych urządzeń, ale także użytkowanie wieczyste do gruntu, natomiast przedsiębiorstwa przesyłowe nabywały jedynie prawa do tych urządzeń, bez prawa do nieruchomości, przez które te urządzenia przebiegały. Trudno w ocenie Sądu Najwyższego, którą należy podzielić, w takiej sytuacji uznać, że przedsiębiorstwo energetyczne w zakresie posiadania nieruchomości państwowych, przez które przebiegają linie energetyczne, narusza zasady współżycia społecznego, a przez to, jest posiadaczem w złej wierze, tym bardziej, że ów brak unormowań prawnych w tej materii jest zapewne wynikiem nieświadomych zaniechań, a nie celowych i racjonalnych zamierzeń ustawodawcy.
Jak wspomniano pogląd ten jest powszechnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych reprezentowany. W uchwale z 15 lutego 2019 r. (III CZP 81/18) Sąd Najwyższy kolejny raz potwierdził, że przedsiębiorstwo państwowe, które nabyło z mocy prawa, na podstawie ustawy z 20 grudnia 1990 r. o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych własność urządzeń przesyłowych, posadowionych na nieruchomości Skarbu Państwa, może być uznane za posiadacza w dobrej wierze służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu. W uzasadnieniu tej uchwały zwrócono z kolei uwagę na kontekst historyczno-społeczno-gospodarczy uwłaszczenia przedsiębiorstw państwowych, w ramach którego nie chodziło o zmianę faktycznego zakresu dysponowania mieniem przez państwowe osoby prawne, lecz o przekształcenie dotychczasowych relacji prawnych dotyczących mienia w kierunku klasycznych rozwiązań cywilistycznych. Konsekwencją tego procesu było między innymi rozdzielenie własności gruntu (Skarbu Państwa) i urządzeń przesyłowych (przedsiębiorstwo państwowe). Doszło do niego w ramach regulacji ustawowej będącej elementem transformacji ustrojowej i wdrażania nowego systemu gospodarczego, w której ustawodawca pominął konieczność zapewnienia przedsiębiorcy przesyłowemu uprawnień do gruntu, mimo że Skarb Państwa będący właścicielem gruntu uwłaszczył przedsiębiorstwo co do urządzeń przesyłowych znajdujących się na tym gruncie. Niezapewnienie przedsiębiorstwom państwowym tytułu do gruntu, na którym została posadowiona infrastruktura przesyłowa było efektem tego, że regulacje ustawowe dotyczące uwłaszczeń i prywatyzacji z uwagi na swoją globalność były dalekie od precyzji i spójności, ale towarzyszył im cel w postaci kompleksowego uregulowania praw przedsiębiorstw państwowych do mienia.
W jeszcze innym orzeczeniu Sąd Najwyższy napisał z kolei, że prawidłowe korzystanie z urządzeń przesyłowych zakłada istnienie uprawnienia do nieruchomości, na której te urządzenia są usytuowane. Skoro zatem Skarb Państwa był właścicielem gruntu, to z punktu widzenia pozycji i świadomości przedsiębiorcy przesyłowego trudno bronić, jako racjonalnej, tezy, iż ustawodawca wprowadził takie unormowania, że dokonując uwłaszczenia urządzeniami przesyłowymi na rzecz przedsiębiorstwa przesyłowego nie wyposażył to przedsiębiorstwo także w prawo do nieruchomości w zakresie potrzebnym do korzystania z urządzeń przesyłowych. Oczywistym jest, że bez prawa do gruntu, na którym są zlokalizowane urządzenia przesyłowe, nie można korzystać z urządzeń przesyłowych. Niewątpliwym jest też, że dla przedsiębiorcy przesyłowego prawem głównym jest własność urządzeń przesyłowych, z którym to prawem jest związane prawo do gruntu w zakresie potrzebnym do korzystania z urządzeń przesyłowych. Przedsiębiorca przesyłowy mógł więc zasadnie i racjonalnie przyjmować, że wraz z nabyciem własności urządzeń przesyłowych, nabył związane z tą własnością prawo do gruntu w zakresie koniecznym do korzystania z urządzeń przesyłowych (postanowienie SN z 12.01.2021 r., IV CSKP 10/21).
Także w niniejszej sprawie tylko ze względu na wyodrębnienie przedsiębiorstwa państwowego poprzednika wnioskodawcy ze struktur Skarbu Państwa doszło do rozdzielenia własności gruntu i urządzeń przesyłowych. Wcześniej to Skarb Państwa był wyłącznym podmiotem uprawnień dotyczących mienia państwowego, a państwowa osoba prawna wykonywała jedynie uprawnienia w imieniu własnym, ale na rzecz właściciel gruntu i sieci przesyłowej zarazem, czyli Państwa. Nie było zatem potrzeby przyznawania jakichkolwiek uprawnień wynikających z korzystania z infrastruktury sieci energetycznej uwłaszczanemu poprzednikowi uczestnika. Z tamtą chwilą po stronie przedsiębiorstwa nie nastąpiła żadna zmiana w zakresie w jakim korzystało ono z nieruchomości. Słuszne jest zatem stwierdzenie w przywołanej już wyżej uchwale III CZP 81/1 (wyrażone też w postanowieniu SN z 12.09.2018, II CSK 876/16), iż niespójne z celem uwłaszczenia i ustawową metodą przyznania praw jest przyjmowanie, że wolą ustawodawcy było nakładanie na przedsiębiorstwa państwowe niezwłocznego zawierania ze Skarbem Państwa umów niezbędnych do fragmentarycznego korzystania z jego nieruchomości. Logiczną konsekwencją uwłaszczenia przedsiębiorstwa na infrastrukturze przesyłowej poprzedzonego wieloletnim zgodnym z prawem posiadaniem z uwzględnieniem regulacji art. 7 k.c. jest przyjęcie dobrej wiary tego przedsiębiorstwa w dacie wejścia w posiadanie służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Podzielić należy pogląd, iż jest to wynikiem tego, że przedsiębiorstwo państwowe z chwilą objęcia służebności wiedziało, że urządzenia przesyłowe z których korzysta, zostały zbudowane na gruncie Skarbu Państwa, za zgodą właściciela a nawet przez to samo przedsiębiorstwo, a zatem legalnie i w sposób, który nie wymaga żadnych dodatkowych czynności cywilnoprawnych czy administracyjnych. Miało ono zatem podstawy do przyjęcia, pozostając w usprawiedliwionym przekonaniu, iż niczyjego prawa nie narusza, a w szczególności prawa właściciela gruntu, który sam uwłaszczył je przecież na tych urządzeniach przesyłowych. Co więcej, przedsiębiorstwo miało nawet obiektywne podstawy do przyjęcia, iż kwestia korzystania z urządzeń przesyłowych została również objęta uwłaszczeniem. W tym stanie rzeczy podzielić zatem trzeba przywołaną wcześniej tezę postanowienia Sądu Najwyższego z 12 września 2018 r. (II CSK 876/16), który uznał, że przedsiębiorstwo państwowe, które w wyniku uwłaszczenia państwowych osób prawnych nabyło własność urządzeń przesyłowych posadowionych na nieruchomości państwowej i posiadanie służebności umożliwiające korzystanie z tej nieruchomości zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń, jest posiadaczem służebności w dobrej wierze.
W konsekwencji Sąd I instancji zasadnie przyjął, że nabycie służebności przesyłu nastąpiło z upływem 20 lat, licząc od dnia 27 maja 1990 r.
Wobec powyższego, Sąd Okręgowy podziela stanowisko dotyczące przyjęcia dobrej wiary uczestnika wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, a tym samym zarzuty apelacji uważa za niezasadne. W konsekwencji Sąd I instancji zasadnie przyjął, że nabycie służebności przesyłu nastąpiło z upływem 20 lat. Zgodnie więc z tym faktem, bez znaczenia pozostawał fakt modernizacji w 2013 r.
Odpowiadając na kolejny zarzut apelacji Sąd Okręgowy podziela pogląd, zgodnie z którym okres występowania na nieruchomości stanu faktycznego odpowiadającego treści służebności przesyłu przed wejściem w życie art. 305
1 k.c. podlega doliczeniu do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia tej służebności (m.in. postanowienie SN z 13.04.2017 r., I CSK 261/17).
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono wobec oczywistej sprzeczności interesów stron oraz oddalenia apelacji wnioskodawcy stosownie do art. 520 § 2 i 3 k.p.c., a zasądzona kwota 240 zł odpowiada wynagrodzeniu pełnomocnika uczestnika obliczonemu stosownie do 5 pkt 3 w zw. § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Sędzia Krzysztof Wąsik
85 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 6 sierpnia 2026 r.
- Po 41 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 30 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.