- Sygnatura akt
- III Ca 1076/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Gliwicach
- Wydział
- III Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 16 lipca 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Opublikowano w portalu
- 29 września 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Klient oszukany przez telefon nie odzyska pieniędzy od banku, sąd oddalił apelację
Przejdź do orzeczenia, 20 min czytania
Spór
Klient domagał się od banku 5 000 zł z odsetkami za transakcje wykonane po telefonie od osób podających się za pracowników banku. Bank odmówił zwrotu.
Ustalenia sądu
Powód sam wygenerował kody w aplikacji, podał je rozmówcy i potwierdził operacje PIN-em, choć przeszło mu przez myśl, że może to być oszustwo. Nie zadzwonił do banku, mimo że otrzymał wcześniej ostrzeżenia przed oszustami.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił apelację powoda i zasądził od niego na rzecz banku 450 zł kosztów postępowania odwoławczego.
Dlaczego
Sąd uznał, że powód świadomie zaniechał kontaktu z bankiem mimo realnych wątpliwości, co wypełnia przesłankę rażącego niedbalstwa i wyłącza odpowiedzialność banku.
Dla firm
Bank nie musi zwracać pieniędzy z transakcji, które klient autoryzował, jeśli rażąco zaniedbał obowiązki, na przykład mimo wątpliwości nie skontaktował się z bankiem.
Więcej o sprawie
Podczas godzinnej rozmowy z osobą podającą się za pracownika banku powód wpisał kody i potwierdził wypłatę w bankomacie. Sąd Okręgowy w Gliwicach uznał, że zrobił to z rażącym niedbalstwem.
Świadome zaniechanie kontaktu z bankiem mimo powzięcia realnych wątpliwości co do autentyczności transakcji wypełnia przesłankę z art. 46 ust. 3 ustawy o usługach płatniczych.
- Rozstrzygnięcie
- Apelacja oddalona
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Gliwicach, III Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- III Ca 1076/25
Treść orzeczenia około 20 minut czytania
Sygn. akt III Ca 1076/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 16 lipca 2026 r.
Sąd Okręgowy w Gliwicach III Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący – Sędzia Sądu Okręgowego Beata Majewska-Czajkowska
Protokolant Beata Michalak
po rozpoznaniu w dniu 8 lipca 2026 r. w I.
na rozprawie
sprawy z powództwa A. P. (P.)
przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w A.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach
z dnia 5 sierpnia 2025 r., sygn. akt I C 1409/24
1. oddala apelację;
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanej 450 zł (czterysta pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia, tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.
SSO Beata Majewska-Czajkowska
Sygn. akt III Ca 1076/25
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 5 sierpnia 2025 r. Sąd Rejonowy w Gliwicach oddalił powództwo A. P. przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w A. (pkt 1) oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 917 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności orzeczenia do dnia zapłaty (pkt 2).
Sąd Rejonowy ustalił między innymi, że A. P. 6 grudnia 2023 r. w godzinach porannych otrzymał sms o treści: „twój wniosek kredytowy jest już w banku” lecz nie próbował skontaktować się z bankiem, żeby to wyjaśnić. Godzinę później zadzwonił do niego mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku (...) S.A. oraz zapytał go czy potwierdza wniosek kredytowy na co powód odpowiedział, że żadnego wniosku w tym banku nie składał. Następnie został poinformowany, że ktoś z jego banku będzie się z nim kontaktował w sprawie wycieku danych i zostaną powiadomione organy ścigania. O godzinie 11 zadzwonił do powoda kolejny konsultant z numeru, który widnieje na stronie internetowej banku i przedstawił się imieniem i nazwiskiem jako doradca do spraw bezpieczeństwa banku (...). Powód otrzymał również sms z tego samego numeru rzekomo z banku. Pierwszy mężczyzna zapytał powoda czy potwierdza, że ma rachunek w banku (...), na co powód udzielił odpowiedzi twierdzącej. Dalej Sąd pierwszej instancji ustalił, że z rzekomym pracownikiem banku (...) powód rozmawiał prawie godzinę, mężczyzna ten pytał czy powód się gdzieś logował, żeby ustalić jak doszło do wycieku danych. Na koniec mężczyzna ten poinformował powoda, że jego konto zostanie zablokowane na 24h, a w między czasie, tj. w trakcie trwania rozmowy przychodziły sms od banku (...) jako nadawcy. Powoda poinformowano, że jeżeli chce mieć dostęp do gotówki w czasie zablokowania konta, to powinien założyć konto tymczasowe. Powód stwierdził, że pieniądze mogą być mu potrzebne więc zgodził się na założenie takiego konta. Rozmówca powiedział powodowi, że w takim razie będą potrzebne kody (...) celem przelania pieniędzy i czy kwota 5 tysięcy będzie dla powoda wystarczająca, a następnie przełączył powoda na automat, który dyktował mu jakie czynności ma wykonać. Powód w trakcie tej rozmowy wykonywał polecenia przy pomocy klawiatury tzn. wpisał kod (...) potem w aplikacji banku to potwierdził. Sąd ustalił, na podstawie zeznań powoda, że w tym momencie wprawdzie przeszło powodowi przez myśl, że to może być oszustwo i, że powinien skontaktować się z bankiem, ale tego nie zrobił. Jego rozmówca w dalszym ciągu proponował aby w celu zabezpieczenia pozostałych oszczędności przelał resztę pieniędzy na jeszcze innego konto, i w tym momencie powodowi „zapaliła się czerwona lampka”. Miał do powoda zadzwonić następcy przedstawiciel banku i faktycznie zadzwonił z pytaniem czy zdecydował się dokonać powyższego przelewu. Od momentu podania numeru (...) do prośby wykonania następnego przelewu minęło od 15 do 20 minut. Następnie zadzwoniła do powoda kobieta, która poinformowała go, że powyższe procedury nie mają miejsca w banku (...) i to wtedy powód zorientował się, że został oszukany, poprosił więc rozmówczynię o anulowanie wszystkiego co się da, lecz okazało się że podanych przez niego kodów (...) nie da się anulować gdyż doszło już do wypłaty. Po rozmowie powoda z kobietą ponownie zadzwonił do niego mężczyzna z innego numeru, jednakże wciąż figurującego na stronie banku i dalej próbował namówić powoda na przelew środków. Całość trwała z godzinę do dwóch godzin, powód zgłosił sprawę na policji.
A. P. zarzucił bankowi, że w tamtym momencie nie miał żadnej możliwości zweryfikowania, czy faktycznie rozmawia z pracownikiem banku. Powód nie pamiętał czy w trakcie rozmowy z oszustem logował się do bankowości internetowej, gdyż kody (...) wpisywał w swoim smartfonie w polu numerycznym. Automat poinformował go, że w celu zabezpieczenia środków ma wpisać w polu numerycznym kody (...) w czasie rozmowy. Dalej Sąd pierwszej instancji, że pracownica banku zadzwoniła do powoda w celu weryfikacji przelewu, który miał być zrealizowany, gdyż wcześniej dał on zlecenie na kwotę powyżej 30 tysięcy zł w aplikacji mobilnej do której musiał się zalogować. Osoba podająca się za pracownika banku przekonała powoda, żeby w celu zabezpieczenia przelać resztę środków, na co powód zgodził się gdyż wiedział, że w tym przypadku bank będzie się z nim kontaktować telefonicznie.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. W uzasadnieniu wskazał, że powód wywodził swoje roszczenie z przepisów art. 725 k.c. w zw. z art. 471 k.c. Ponadto podkreślił, że ryzyko dokonania wypłaty z rachunku bankowego do rąk osoby nieuprawnionej obciąża bank, w tym także w sytuacji objęcia umowy rachunku bankowego bankowością internetową. Bezpośrednie źródło roszczeń odszkodowawczych dla klienta banku w razie ziszczenia się zdarzeń w nich wskazanych stanowią, więc przepisy ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1175 z późn. zm.). Ustawa ta przewiduje generalną zasadę, że dostawca ma prawo wykonać transakcję płatniczą tylko w przypadku jej autoryzacji przez płatnika. Zgodnie z treścią art. 46 ust. 1 ustawy w przypadku wystąpienia nieautoryzowanej transakcji płatniczej, dostawca płatnika jest obowiązany niezwłocznie dokonać na rzecz płatnika zwrotu nieautoryzowanej transakcji płatniczej albo, w przypadku gdy płatnik korzysta z rachunku płatniczego, przywrócić obciążony rachunek płatniczy do stanu, jaki istniałby, gdyby nie miała miejsca nieautoryzowana transakcja płatnicza. Przepis art. 45 ust. 1 powołanej ustawy stanowi, że ciężar udowodnienia, że transakcja płatnicza była autoryzowana przez użytkownika spoczywa na dostawcy tego użytkownika. Dalej Sąd powołał się na art. 46 ust. 3 ww. ustawy zgodnie z którym płatnik odpowiada za nieautoryzowane transakcje płatnicze w pełnej wysokości jedynie wtedy gdy doprowadzi do nich umyślnie albo w wyniku umyślnego lub będącego skutkiem rażącego niedbalstwa naruszenia co najmniej jednego z obowiązków, o których mowa w art. 44 ustawy o usługach płatniczych oraz art. 50 ust 2 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz. U. z 2002 r. nr 72, poz. 665 z późn. zm.), który stanowi, iż bank jest zobowiązany do dołożenia szczególnej staranności w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa przechowywania środków pieniężnych.
Sąd Rejonowy uznał, wbrew twierdzeniom powoda, że jego transakcja była autoryzowana. Zdaniem Sądu bank należycie wykonał zlecenie, a sposób autoryzacji szczegółowo jest opisany w umowie dostępu do usług przez kanały bankowości elektronicznej. Zgodnie z zapisem umowy § 1 składanie oświadczeń przez (...) klient wyraża zgodę na złożenie oświadczenia przez (...), w sposób określony jako autoryzacja oświadczenia w tabeli. Bank potwierdza treść złożonego oświadczenia, przekazując komunikat za pośrednictwem użytego (...). Z zeznań powoda wynika, że dobrowolnie wykonał polecenia dyktowane telefonicznie przez automat. Powód w czasie rozmowy telefonicznej wykonywał polecenia przy pomocy klawiatury tzn. wpisał kod (...), a następnie potwierdził to w aplikacji. Kody (...) wpisał w swoim smartfonie w polu numerycznym. Wiedział jakiej kwoty dotyczy transakcja.
Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że powód dobrowolnie udostępnił osobom trzecim poufne kody (...) niezbędne do wypłaty środków w bankomacie. Jednocześnie nie pamiętał czy w trakcie rozmowy z oszustem logował się do bankowości internetowej. Nie pamiętał również czy w trakcie operacji pojawiały się na ekranie jakieś komunikaty. Sporne transakcje wymagały potwierdzenia w aplikacji mobilnej do której dostęp miał tylko powód i tylko on znał numer PIN niezbędny do zatwierdzenia tej czynności. W momencie wpisywania kodu PIN wyświetliła się mu informacja o tym, że potwierdza wypłatę z bankomatu, i w ten sposób wyraził zgodę na wykonanie transakcji, czyli ją autoryzował.
Zdaniem Sądu Rejonowego zachowanie powoda nosiło cechy rażącego niedbalstwa. Rażące niedbalstwo (culpa lata) jest kwalifikowaną postacią winy nieumyślnej. Oznacza zatem wyższy jej stopień niż w przypadku zwykłego niedbalstwa. Sąd powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z 25 września 2002 r. sygn. akt I CKN 969/00, w którym wskazano, że wykładnia pojęcia rażącego niedbalstwa powinna uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków. Konieczne jest zatem stwierdzenie, że podmiot, któremu taką postać winy chce się przypisać, zaniedbał takiej czynności zachowującej chronione dobro przed zajściem zdarzenia powodującego szkodę, której niedopełnienie byłoby czymś absolutnie oczywistym w świetle doświadczenia życiowego dostępnego każdemu przeciętnemu uczestnikowi obrotu prawnego i w sposób wprost dla każdego przewidywalny mogło doprowadzić do powstania szkody. Rażące niedbalstwo zachodzi bowiem tylko wtedy, gdy stopień naganności postępowania drastycznie odbiega od modelu właściwego w danych warunkach zachowania się dłużnika (wyrok SN z 22 kwietnia 2004 r. sygn. akt II CK 142/03). Sąd pierwszej instancji uznał, że powód jest osobą młodą, wykształconą (jest lekarzem), potrafiącą korzystać ze smartfona, z internetu, wielokrotnie otrzymał ostrzeżenia z banku przed oszustami (k. 76-77) nie da się więc w żaden sposób wytłumaczyć jego zaniechania w wykonaniu telefonu do banku co powinno być absolutnie oczywistym w świetle doświadczenia życiowego dostępnego każdemu przeciętnemu uczestnikowi obrotu prawnego. Jak sam przyznał po otrzymaniu sms-a o treści „twój wniosek kredytowy jest w banku” nawet nie próbował skontaktować się z bankiem. W pewnym momencie w trakcie rozmowy z rzekomym pracownikiem banku przeszło mu przez myśl, że ma do czynienia z oszustwem ale w dalszym ciągu nie
skontaktował się z bankiem. Przesłuchiwany na rozprawie 23 czerwca 2025 r. powód nie potrafił wytłumaczyć dlaczego nie zadzwonił do banku, żeby zweryfikować z kim faktycznie rozmawia. Co więcej niewiarygodne jest jego tłumaczenie jakoby nie miał czasu na zastanowienie bo miał pacjentów skoro miał czas na ponadgodzinną rozmowę z oszustem. Wobec powyższego Sąd przyjął, że powód w żaden sposób nie wykazał związku przyczynowego pomiędzy działaniami banku, a poniesioną przez niego szkodą dlatego też powództwo Sąd oddalił.
Apelację od powyższego orzeczenia wywiódł powód. Rozstrzygnięciu zarzucił:
1. Naruszenie prawa materialnego tj.:
a.
Art. 40 ust. 1 ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (dalej zwana UsłPłU) poprzez jego zastosowanie i przyjęcie, że sporne transakcje zostały przez powoda autoryzowane;
b.
Art. 43 UsłPłU poprzez jego zastosowanie i przyjęcie, że pozwany bank udowodnił, że wywiązał się z wypełnienia swoich ustawowych obowiązków dostawcy wydającego instrument płatniczy, m.in. zapewniając, że indywidualne dane uwierzytelniające nie są dostępne dla osób innych niż użytkownik uprawniony do korzystania z tego instrumentu, pomimo, że bank nie przedstawił na ten fakt jakiegokolwiek dowodu;
c.
Art. 45 ust. 2 UsłPłU poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że pozwany bank udowodnił zarówno fakty autoryzacji spornych transakcji jak i że powód dopuścił się rażącego niedbalstwa;
d.
Art. 46 ust. 3 w zw. z art. 42 ust. 2 UsłPłU poprzez ich błędną wykładnie, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że powód dopuścił się rażącego niedbalstwa, gdyż nie dochował należytej staranności i czujności przy posługiwaniu się systemem bankowości elektronicznej i instrumentami płatniczymi i miał wolę wykonania spornych transakcji;
e.
art. 46 ust. 1 UsłPłU poprzez jego niezastosowanie i uwolnienie pozwanego o odpowiedzialności za dokonanie kwestionowanych w niniejszym postępowaniu nieautoryzowanych transakcji, przy jednoczesnym obarczeniu odpowiedzialności powoda;
f.
art. 45 ust. 2 UsłPłU poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że pozwany bank udowodnił zarówno fakty autoryzacji spornych transakcji jak i że powód dopuścił się rażącego niedbalstwa;
g.
art. 471 k.c. w zw. z art. 725 k.c. poprzez ich niezastosowanie na skutek błędnego przyjęcia, że nie zachodzą przesłanki odpowiedzialności kontraktowej po stronie pozwanego banku;
h.
art. 50 ust. 2 PrBank poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że bank wywiązał się z wypełnienia swoich ustawowych obowiązków w stosunku do powoda, zastosował metody zabezpieczeń adekwatne do rodzaju prowadzonego konta, zgodne z aktualną wiedzą i z zachowaniem szczególnej staranności i pominięcie przy ocenie odpowiedzialności stron za sporne transakcje, że reakcja banku była spóźniona, blokada rachunku przez bank nastąpiła po wyprowadzaniu środków z rachunku powoda.
2. Prawa procesowego tj.: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego z naruszeniem zasad doświadczenia życiowego oraz logicznego rozumowania, polegającą w szczególności na błędnym przyjęciu, że powód udostępnił dobrowolnie osobom trzecim poufne kody (...) i w ten sposób autoryzował sporne transakcje.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty powód wniósł o:
1. Zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez zasądzenie od pozwanego banku na rzecz powoda kwoty 5 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 8 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty,
ewentualnie o: uchylenie wyroku na rzecz powoda kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności norm prawem przepisanych oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
W odpowiedzi na apelacje strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji w całości i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu.
Zgodnie z art. 505
13 § 2 k.p.c., sąd drugiej instancji, który nie przeprowadził postępowania dowodowego, sporządza uzasadnienie wyroku zawierające jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.
Sąd Rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe i prawidłowo ustalił stan faktyczny, w oparciu o przeprowadzone w sprawie dowody, wyprowadzając trafne wnioski. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i właściwie ocenił zebrany materiał dowodowy, dokonując na jego podstawie prawidłowych ustaleń faktycznych. Sąd Okręgowy podziela te ustalenia faktyczne i przyjmuje je za własne. Zarzuty podniesione w apelacji, zarówno te dotyczące naruszenia prawa procesowego jak i prawa materialnego stanowiły wyłącznie polemikę z prawidłowym rozstrzygnięciem Sądu Rejonowego.
Odnosząc się szczegółowo do zarzutów apelacji wskazać należy, że orzekając Sąd Rejonowy nie dopuścił się naruszenia prawa materialnego, ani też reguł procedowania, zwłaszcza zakreślonych dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów skarżącego dotyczących naruszenia reguł procedowania, albowiem ich ocena przekłada się na sferę prawa materialnego. Art. 233 § 1 k.p.c. statuujący zasadę swobodnej oceny dowodów wskazuje, że ocena wiarygodności i mocy dowodów następuje według własnego przekonania sądu, na postawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zastosowanie tej reguły dowodowej ma na celu ustalenie elementów podstawy faktycznej powództwa zgłoszonego w postępowaniu cywilnym. Sąd musi bowiem przed rozstrzygnięciem o żądaniach stron ustalić, czy ich twierdzenia o faktach są zgodne z rzeczywistością, czy nie. Swobodna ocena dowodów pozwala zatem w przypadku sprzeczności wniosków płynących z przeprowadzonych dowodów, np. sprzecznych zeznań świadków, jednym dać wiarę, a innym odmówić waloru wiarygodności. Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy, z dwóch przeciwstawnych źródeł wiedzy o zdarzeniach faktycznych, sąd ma prawo oprzeć swoje stanowisko, wybierając to, które uzna za bardziej wiarygodne, korzysta bowiem ze swobody w zakresie oceny dowodów (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 31.3.2004 r., III CK 410/02). Swobodna ocena dowodów, o której mowa w treści art. 233 § 1 k.p.c. nie jest oceną dowolną. Jej granice wyznaczają: zasady logicznego rozumowania, nakaz opierania się na dowodach przeprowadzonych prawidłowo z zachowaniem wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz bezstronności, nakaz wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, konieczność wskazania, na podstawie których dowodów dokonano ustaleń, a którym dowodom odmówiono wiarygodności i mocy. Sąd musi ocenić wszystkie przeprowadzone dowody oraz uwzględnić wszystkie towarzyszące im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny mocy i wiarygodności tych dowodów. Musi też dokonać wyboru tych dowodów, na których się oparł i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 21.10.2009 r., I (...) 604/09; wyrok Sądu Najwyższego z 21.4.2004 r., II UK 314/03; wyrok Sądu Najwyższego z 7.5.2003 r., II UK 258/02). Podniesienie zarzutu naruszenia zasad swobodnej oceny dowodów nie może polegać na wskazaniu przez stronę alternatywnego stanu faktycznego, ustalonego przez nią na podstawie własnej oceny dowodów (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29.6.2004 r., II CK 393/03; wyrok Sądu Najwyższego z 18.6.2004 r., II CK 369/03; wyrok Sądu Najwyższego z 15.4.2004 r., IV CK 274/03, niepubl.). Nadto jeśli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 29.10.2015, III AUa 564/15).
Odnosząc powyższe na realia niniejszej sprawy, wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd Rejonowy dokonał wszechstronnej i swobodnej, a nie dowolnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. W ocenie Sądu Okręgowego Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił, że powód samodzielnie przekazał osobom podającym się za pracowników banku poufne kody (...) oraz następnie autoryzował transakcje. Ponadto Sąd Rejonowy prawidłowo wskazał, na wyższe wykształcenie powoda, jego młody wiek oraz na wielokrotne ostrzeżenia, wysyłane przez bank, przed oszustami. Sąd Odwoławczy wskazuje również, że w świetle zasad doświadczenia życiowego powszechnie znane są liczne kampanie informacyjne, prowadzone nie tylko przez banki, ostrzegające przed oszustwami. Wymagają one od przeciętnego odbiorcy świadomości, jak ważne jest zachowanie szczególnej ostrożności przy dokonywaniu jakichkolwiek transakcji na rzecz osób nieznanych. Jak słusznie wskazała strona pozwana powód akceptując transakcje wykonana blikiem winieni był zwrócić uwagę na to, że wypłata ma nastąpić z bankomatu w A., a nie stanowić ma przelew na konto techniczne, jak zapewniała osoba, która dopuściła się oszustwa, informacja ta ukazała się przed zatwierdzeniem operacji, a pomimo tego powód dokonał jej zatwierdzenia. W tym również należy się dopatrywać rażącego niedbalstwa.
Przechodząc kolejno do zarzutów naruszenia prawa materialnego, za chybiony należało uznać zarzut naruszenia art. 40 ust. 1 ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych, gdyż jak wskazuje się w doktrynie, płatnik, zlecając wykonanie transakcji płatniczej, czyli składając oświadczenie woli, musi także autoryzować transakcję, czyli wyrazić zgodę na zrealizowanie transakcji. Oznacza to, że samo złożenie oświadczenia woli, na mocy którego płatnik zleca wykonanie transakcji, nie jest wystarczające – nie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody. Ustawodawca wymaga bowiem, aby płatnik autoryzował transakcję, czyli wyraził zgodę, i to przed dokonaniem transakcji. Oznaczałoby to, że płatnik musi złożyć – jakby wynikało to z przyjętej regulacji – dwa oświadczenia woli, tj. przede wszystkim zlecić wykonanie transakcji płatniczej, a następnie przed jej wykonaniem powinien potwierdzić swoje zlecenie w sposób ustalony przez strony, a więc wyrazić zgodę np. przez wpisanie PIN czy złożenie podpisu na blankiecie (por. B. Bajor [w:]
Ustawa o usługach płatniczych. Komentarz, wyd. II, red. J. Byrski, A. Zalcewicz, Warszawa 2021, art. 40.). W niniejszej sprawie powód najpierw musiał zalogować się do aplikacji mobilnej, wygenerować 6-cyfrowy kod (...) w aplikacji mobilnej, wprowadzić go w bankomacie powyższy kod (w tej sytuacji podać go osobie trzeciej), a następnie uwierzytelnić wypłatę w aplikacji mobilnej poprzez potwierdzenie pinem, który zna wyłącznie powód. Także w powyższym stanie faktycznym doszło, zarówno do złożenia oświadczenia woli, na mocy którego płatnik (powód) zlecił wykonanie transakcji oraz do autoryzowania transakcji. Powód konsekwentnie podnosił, że padł ofiarą oszustwa i jego wolą nie był potwierdzenie dokonania transakcji w efekcie której, przelane przez niego pieniądze trafiły do rąk osób trzecich. Słusznie jednak zwraca uwagę strona pozwana, że powód miał możliwość przerwać rozmowę telefoniczna, która trwała ponad godzinę, upewnić się, kontaktując się samodzielnie z bankiem, czy jest konieczność dokonania transakcji do jakiej jest nakłaniany, czego jednak nie uczynił. Zignorował informację pojawiające się na ekranie i potwierdził transakcję wpisując kod PIN. W ocenie Sądu Okręgowego słusznie Sąd Rejonowy ocenił takie zachowanie w kategoriach rażącego niedbalstwa.
Przechodząc do oceny zasadności naruszenia art. 43 ustawy o usługach płatniczych oraz art. 50 ust. 2 Prawa bankowego, Sąd Okręgowy uznaje je za bezzasadne. Autoryzacja – tj. wygenerowanie 6-cyfrowego kodu (...) oraz jego późniejsze potwierdzenie nastąpiło w aplikacji mobilnej zainstalowanej na telefonie powoda, a na rozprawie sam przyznał się do wykonania powyższych czynności. Ponadto powód nie przedstawił, żadnych dowodów, poza twierdzeniami, jakoby Bank miał udostępnić dane osobom nieuprawnionym, co skutkowałoby naruszeniem powyższych przepisów prawa materialnego. W niniejszej sprawie to powód, podał tylko jemu znane dane, w szczególności jednorazowy kod (...) osobie podającej się za pracownika banku. Na marginesie należy zaznaczyć, że powód upatruje naruszenie art. 50 ust. 2 Prawa Bankowego, w niereagowaniu Banku na fakt wzrostu ilości i wartości operacji, w szczególności zerwaniu wysokokwotowej lokaty, co przeczy działaniom banku, gdyż pracownica banku sama skontaktowała się z powodem w celu ustalenia i zweryfikowania powyższej transakcji. Wymaganie od banku, kontaktowania się każdorazowo z klientem, w celu dodatkowej weryfikacji dyspozycji, które ten samodzielnie inicjuje i autoryzuje własnym kodem PIN stanowi próbę przerzucenia na instytucję finansową konsekwencji lekkomyślności powoda oraz wypaczałoby sam sens korzystania z bankowości elektronicznej.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 45 ust. 2 ustawy o usługach płatniczych, Sąd Okręgowy wskazuje, że twierdzenia powoda jakoby bank nie udowodnił faktu autoryzacji spornych transakcji, nie znajdują odzwierciedlenia w materiale dowodowych, gdyż bank w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji przedstawił analizę systemową zgłoszonych transakcji oraz ich autoryzację (k. 75 akt), co czyni powyższy zarzut bezpodstawnym. Bank, nie kwestionował tego, że powód ostatecznie nie miał woli autoryzacji tej konkretnej transakcji lecz powoływał się na przesłanki, które odpowiedzialnością za ostateczne dokonanie autoryzacji w sensie technicznym, obciążają powoda.
Ustosunkowując się do zarzutu dotyczącego odpowiedzialności kontraktowej wskazanej w art. 471 k.c. w zw. z art. 725 k.c., Sąd Okręgowy podkreśla, że W reżimie
ex contractu odszkodowanie należy się wierzycielowi, gdy dłużnik nie wykonał lub nienależycie wykonał zobowiązanie. W pierwszym przypadku świadczenie odszkodowawcze ma charakter zastępczy wobec świadczenia „pierwotnego”, w drugim uzupełnia to świadczenie . Niewykonanie zobowiązania ma miejsce wtedy, gdy dłużnik w ogóle nie spełnia świadczenia, świadczy inny przedmiot, niż wynika to z treści zobowiązania, bądź podjął działania w kierunku spełnienia świadczenia, jednak nie przekroczyły one „progu osiągnięcia konstytutywnych cech świadczenia”. Do nienależytego wykonania zobowiązania dochodzi np. wtedy, gdy dłużnik świadczył w niewłaściwym czasie lub miejscu bądź świadczył rzeczy wadliwe lub o niewłaściwej jakości (por. A. Lutkiewicz-Rucińska [w:]
Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, Gdańsk 2026, art. 471.). Powyższa sytuacja nie ma miejsca w niniejszej sprawie, gdyż to działanie powoda skutkowało wystąpieniem szkody, a nie działanie Banku.
Sąd Okręgowy analizując zarzuty naruszenia art. 46, uznał je za całkowicie chybione, zdaniem Sądu powód dopuścił się rażącego niedbalstwa, co skutkowało jego odpowiedzialnością za sporne transakcje płatnicze. Powód sam zeznał że: „przeszło mi przez myśl, że to może być oszustwo i to ja powinienem skontaktować się z bankiem, ale tego nie zrobiłem” oraz, że jeśli transakcja będzie dotyczyła większej ilości środków/reszty środków to „bank będzie się ze mną kontaktować telefonicznie”. Powyższe twierdzenia stanowią w istocie przyznanie się do rażącego niedbalstwa. Świadome zaniechanie kontaktu z bankiem mimo powzięcia realnych wątpliwości co do autentyczności transakcji wypełnia przesłankę z art. 46 ust. 3 ustawy o usługach płatniczych.
Odnosząc się natomiast do kwestii czy pozwany Bank na każdorazowe zgłoszenie o zaistnieniu transakcji na skutek czynu zabronionego ma bezwarunkowy obowiązek zwrotu środków pochodzących z nieautoryzowanych transakcji, a dopiero następnie ma prawo dochodzić ewentualnego ich zwrotu jeśli powyższe transakcje nastąpiły w wyniku rażącego niedbalstwa płatnika. W tym miejscu Sąd Okręgowy powołuje się na art. 316 § 1 zdanie pierwsze, zgodnie z którym sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Sąd bierze też pod uwagę stan faktyczny sprawy i okoliczność, że przesłanki z art. 46 ust. 3 ustawy o usługach płatniczych były już przedmiotem sporu przed Sądem I instancji. Sądowi znany jest fakt skierowania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytania prejudycjalnego dotyczącego bezwarunkowego obowiązku zwrotu środków przed badaniem winy płatnika ( (...)-70/25). Zważyć należy, że opinia Rzecznika Generalnego stanowi jedynie propozycje wykładni prawa Unii i nie ma charakteru wiążącego. Niemniej jednak, na chwilę obecną orzeczenie to nie zapadło i co kluczowe, w realiach niniejszej sprawy rażące niedbalstwo powoda jest oczywiste i jednoznaczne wykazane, wprost jego zeznaniami, że nie sposób tego zignorować na etapie orzekania, przy uwzględnieniu dokonanej już oceny stanu faktycznego. Nakazanie bankowi bezwarunkowego zwrotu środków w sytuacji, gdy z uwagi na ewidentne niedbalstwo powoda, bankowi i tak przysługuje roszczenie o ich zwrot, byłoby rozwiązaniem nielogicznym i doprowadziłoby powielania procesów i zwiększania kosztów ponoszonych przez strony.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy podzielając argumentację Sądu Rejonowego, na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 1
1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasądzając od powoda na rzecz pozwanej kwotę 450 zł, na którą złożyło się wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, ustaloną na podstawie § 3 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie za opłat za czynności radców prawnych.
SSO Beata Majewska-Czajkowska
Hasła tematyczne: Umowa rachunku bankowego
75 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 16 lipca 2026 r.
- Portal: 29 września 2026 r. W serwisie od 14 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.