- Sygnatura akt
- III Ca 1297/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Łodzi
- Wydział
- III Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 3 lipca 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 5600 zł
- Opublikowano w portalu
- 9 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Sąd oddalił żądanie ubezpieczyciela od gminy za zalane auto na ulicy w M.
Przejdź do orzeczenia, 17 min czytania
Spór
Ubezpieczyciel, który wypłacił właścicielowi auta 5600 zł, domagał się tej kwoty od gminy jako zarządcy drogi. Gmina i interwenient uboczny twierdzili, że zawiniła kanalizacja deszczowa, ale nie spowodowała szkody.
Ustalenia sądu
Kanalizacja deszczowa na ulicy została wykonana prawidłowo i zgodnie z projektem, a w maju 2024 roku pięć wpustów było nieczyszczonych. Sąd ustalił, że nie da się określić stanu sieci w dniu 30 sierpnia 2020 roku, a kierowca kontynuował jazdy przez rozlewisko, choć inni zawracali.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Zgierzu i oddalił powództwo ubezpieczyciela, zasądzając od niego koszty procesu i postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Sąd uznał, że stan kanalizacji stwierdzony w 2024 roku nie przesądza o jej stanie cztery lata wcześniej. Wskazał też, że powód nie udowodnił winy gminy, a zachowanie kierowcy mogło przyczynić się do szkody.
Dla firm
Zarządca drogi nie odpowiada za szkodę na podstawie późniejszego stanu kanalizacji, jeśli nie da się wykazać, że taki stan istniał w dniu zdarzenia.
Więcej o sprawie
Kierowca jechał za półciężarówką, która hamowała przed rozlewiskiem, a inni kierowcy zawracali albo jechali chodnikiem. Biegły nie ustalił, w jakim stanie były studzienki w dniu zdarzenia, bo brakowało dokumentacji.
Z faktu, że kanalizacja była zanieczyszczona i niedrożna w 2024 roku nie można wyprowadzić logicznie poprawnego wniosku o tym, że taki stan istniał również 4 lata wcześniej.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 5600 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Łodzi, III Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- III Ca 1297/25
Treść orzeczenia około 17 minut czytania
Sygn. akt III Ca 1297/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 lipca 2026 roku
Sąd Okręgowy w Łodzi III Wydział Cywilny Odwoławczy
w następującym składzie:
Przewodniczący: sędzia SR (del.) Wioletta Sychniak
Protokolant: sekretarz sądowy Adrianna Szkoblewska
po rozpoznaniu w dniu 3 lipca 2026 roku w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w Z.
przeciwko Gminie Miasto S.
z udziałem interwenienta ubocznego Towarzystwa (...) w Z.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego oraz interwenienta ubocznego
od wyroku Sądu Rejonowego w Zgierzu
z dnia 15 kwietnia 2025 roku, sygn. akt I C 709/22
1. z obu apelacji zmienia zaskarżony wyrok na następujący:
”1) oddala powództwo;
2) zasądza od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w Z. na rzecz Gminy Miasto S. kwotę 1800 (tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
3) zasądza od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w Z. na rzecz Towarzystwa (...) w Z. kwotę 1897 (tysiąc osiemset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
4) nakazuje pobrać od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w Z. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Zgierzu kwotę 4684,45 zł (cztery tysiące sześćset osiemdziesiąt pięć złotych i czterdzieści pięć groszy) na pokrycie nieuiszczonych kosztów sądowych.”
2. zasądza od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w Z. na rzecz Gminy Miasto S. kwotę 1300 (tysiąc trzysta) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego;
3. zasądza od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w Z. na rzecz Towarzystwa (...) w Z. kwotę 1300 (tysiąc trzysta) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Uzasadnienie
Wyrokiem z 15 kwietnia 2025 roku Sąd Rejonowy w Zgierzu, w sprawie z powództwa Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w Ł. przeciwko Gminie Miasto M. z udziałem interwenienta ubocznego Towarzystwa (...) w Ł. o zapłatę:
- zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 5600 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 listopada 2021 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 3217 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (pkt 1.);
- nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Zgierzu kwotę 4584,45 złotych tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo uznając, że zostały spełnione przesłanki z art. 828 § 1 k.c. zgodnie z którym, jeżeli nie umówiono się inaczej, z dniem zapłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na ubezpieczyciela do wysokości zapłaconego odszkodowania.
Sąd Rejonowy stwierdził, że odpowiedzialność zarządcy drogi (pozwanej Gminy Miasto M.) jest odpowiedzialnością opartą na zasadzie winy, tj. wynikającą z art. 415 k.c. w zw. z art. 20 ustawy z dnia 21 marca 1985 roku o drogach publicznych (tekst jednolity – Dz. U. z 2024 roku, poz. 320). Na tej podstawie zarządca drogi zobowiązany jest do prawidłowego utrzymania, remontów i konserwacji dróg, w tym także studzienek odprowadzających nadmiar wody z ulicy, zgodnie zaś z przepisem art. 361 § 1 k.c., zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność wyłącznie za normalne następstwa działania lub zaniechania z którego szkoda wynikła.
Sąd Rejonowy podkreślił, że auto poszkodowanego uległo podtopieniu, co skutkowało szkodą całkowitą w pojeździe, a do zdarzenia doszło na drodze, której zarządcą jest pozwana. I choć opinia biegłego sądowego z zakresu budownictwa lądowego została sporządzona po upływie niemal 4 lat od dnia zdarzenia, to brak jest dowodów dokumentujących kontrolę studzienek w poprzednich latach. W protokole rocznego przeglądu drogi z 18 grudnia 2019 roku (w którym wskazano, że do odwodnienia nie było zastrzeżeń), nie wskazano stanu studzienek oraz ich głębokości. Dlatego nie da się ustalić, czy kontrola poległa wyłącznie na obserwacji ich z zewnątrz, czy może dokonywano również pomiaru głębokości. Okoliczność ta jest o tyle istotna, że w przypadku studzienek, które powinny mieć głębokość 235 cm, nie da się (obserwując je wyłącznie z zewnątrz) stwierdzić, czy nie zalegają w nich zanieczyszczenia, które powodują niedrożność. Różnica pomiędzy pomiarem biegłego z marca 2024 roku i pomiarem z maja 2024 roku dowodzi, że pozwana miała świadomość jak bardzo niedrożne są studzienki, ale nie podjęła żadnych działań w celu ich udrożnienia, bo przy kolejnych oględzinach biegłego studzienki nadal były niedrożne.
Niemożliwe jest proste przeliczenie, o ile poziom zanieczyszczeń w studzienkach podnosił się w ciągu roku, bo w dwóch studzienkach poziom zanieczyszczeń w przeciągu niemal trzech miesięcy wzrósł, a w dwóch - obniżył się, co oznacza, że dwie z czterech studzienek samoczynnie oczyszczały się z lżejszych zanieczyszczeń. Pomimo to, Sąd Rejonowy „w wielkim uproszczeniu” przyjął, że rocznie poziom zanieczyszczeń w dwóch nieoczyszczających się studzienkach wzrastał o 16 cm, co przy 4 latach dawało wynik 64 cm. Według Sądu I instancji oznacza to, że w 2020 roku poziom zanieczyszczeń mógł wynosić około 87 cm (pod wpustem Kr.Ś.18) i około 111 cm (pod wpustem Kr.Ś.17). Rzecz ma się gorzej w przypadku dwóch kolejnych studzienek, gdzie poziom zanieczyszczeń między oględzinami biegłego zmalał, gdyż to by znaczyło, że 4 lata temu poziom zanieczyszczeń mógł być porównywalny do stanu z oględzin biegłego, a nawet wyższy. Niemniej jednak, nawet gdyby przyjąć korzystniejszą dla pozwanej wersję (że poziom zanieczyszczeń w studzienkach sukcesywnie wzrastał z biegiem lat) to i tak nie sposób uznać, że zanieczyszczenia sięgające poziomu około 100 cm nadal pozwalają na prawidłowe odprowadzenie wody, a mając na uwadze wskazanie biegłego (że taki poziom zanieczyszczeń musiał gromadzić się wiele lat) oczywiste jest, że pozwana nie kontrolowała i nie oczyszczała studzienek regularnie. Co istotne – sam biegły wskazał, że część tych zanieczyszczeń mogła pochodzić także z placu budowy, gdy przebudowywano drogę. Jest to o tyle prawdopodobne, że trudno wyobrazić sobie, by taki poziom zanieczyszczeń nagromadził się przez zaledwie 5 lat. A jeżeli znaczna część zanieczyszczeń pochodziła z placu budowy, to nie dziwi fakt, iż zanieczyszczenia te spowodowały niedrożność studzienek skutkującą brakiem możliwości odprowadzenia wody opadowej z drogi. W ocenie Sądu Rejonowego, skoro na ulicy (...) w M., w okolicach dawnych zakładów (...) w dniu 30 sierpnia 2020 roku, poziom wody sięgał poszkodowanemu do kolan, to studzienki nie odprowadziły prawidłowo zbierającej się wody opadowej z ulicy, zatem musiały być chociaż częściowo niedrożne. W efekcie zaś doszło do podtopienia pojazdu poszkodowanego, co skutkowało szkodą całkowitą i wypłatą przez powoda odszkodowania w kwocie 5600 zł.
O odsetkach Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c., a o kosztach procesu zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c.
Apelacje od powyższego wyroku wywiedli pozwana oraz interwenient uboczny.
Gmina Miasto M. zaskarżyła wyrok w całości. Zarzuciła naruszenie przepisów postępowania (art. 233 § 1 k.p.c.), które miało wpływ na wynik postępowania, polegające na błędnej ocenie opinii biegłego I. P. i sprzecznym z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wyprowadzeniem wniosków co do stanu studzienek ściekowych w ulicy (...) w M. w dacie 30 sierpnia 2020 roku z treści tej opinii, co skutkowało błędnym ustaleniem odpowiedzialności pozwanej - jako zarządcy drogi – za zdarzenie szkodzące zaistniałe w tej dacie.
Apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Wniosła również o zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych.
Towarzystwo (...) w Ł. zaskarżyło wyrok w całości. Apelujący zarzucił zarówno naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść wyroku, jak i naruszenie prawa materialnego, a to:
1) art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 6 k.c. poprzez wadliwą ocenę materiału dowodowego, dokonaną z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów, naruszeniem zasad logiki oraz rażąco wybiórczą oceną materiału dowodowego, polegającą na:
- błędnym odrzuceniu słusznej opinii biegłego T. P., potwierdzającą w oparciu o dokumentację zgromadzoną w aktach sprawy, że kanalizacja deszczowa ulicy (...) została prawidłowo zaprojektowana i wybudowana w zgodzie z projektem architektonicznym;
- błędnym przyjęciu, że spór o to, czy kanalizacja deszczowa ulicy (...) w M. została prawidłowo zaprojektowana i wybudowana zgodnie z wymogami prawa budowlanego oraz zasadami sztuki nie może być rozstrzygnięty w oparciu o dokumenty stwierdzające zgodność projektu i wykonania z prawem budowlanym i normami technicznymi;
- przemilczeniu, że w opinii biegłego I. P. z 14. 03.2024 r. nie ma jakiejkolwiek krytyki pod adresem projektu i wykonania odwodnienia na ww ulicy, przeciwnie – biegły zaznaczył, że inwestor wybudował większą ilość wpustów i studzienek, niż założono w dokumentacji projektowej;
- rażąco błędnego przyjęcia, że ocena prawidłowości wykonywania obowiązków zarządcy drogi przez pozwaną Gminę może być dokonana w oparciu o stan studziennej stwierdzony pięć lat po szkodzie bez zbadania drożności;
- wybiórczego i stronniczego pominięcia, że w protokole rocznego przeglądu drogi z 18.12.2019 r. wykazano prawidłową budowę i działanie odwodnienia oraz prawidłową głębokość studzienek deszczowych;
- przyjęcie za wiarygodne zeznań świadka (poszkodowanego) Ł. T. o opadach deszczu tak intensywnych, że w miejscu zdarzenia woda sięgała kolan i jednocześnie pominięcie, że doszło do wystąpienia siły wyższej w postaci oberwania chmury i powodzi błyskawicznej, co wyklucza odpowiedzialność zarządcy drogi, ponieważ infrastrukturę projektuje się i buduje z uwzględnieniem normalnych warunków pogodowych;
- wybiórczego i stronniczego pominięcia, że zgodnie z zeznaniami świadków jedynym kierowcą, który w dacie i miejscu zaistnienia szkody „utopił” swój samochód był poszkodowany, podczas gdy inni kierowcy przejeżdżali ulicą (...) nie doznając żadnych usterek, co wskazuje, że do zalania silnika w samochodzie poszkodowanego doszło z jego winy;
2) art. 415 k.c. w zw. z art. 20 ustawy z dnia 21 marca 1985 roku o drogach publicznych oraz art. 361 § 1 k.c. poprzez uznanie powództwa co do zasady za usprawiedliwione wobec braku zaistnienia przesłanek winy i bezprawności zarządcy drogi za powstanie szkody oraz przesłanki istnienia adekwatnego związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy działaniem bądź zaniechaniem zarządcy drogi, a powstaniem szkody;
3) art. 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie i niepomniejszenie zasądzanych świadczeń o stopień przyczynienia się kierującego pojazdem do powstania szkody, które należy określić na co najmniej 90% mając na uwadze, że w okolicznościach deklarowanych przez poszkodowanego, jego decyzja o wjechaniu w głęboką wodę była szokująco nierozważna i sprzeczna z zasadami zdrowego rozsądku oraz bezpieczeństwa w ruchu drogowym; była to jedyna przyczyna zalania silnika.
W konkluzji skarżący wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz rozliczenie kosztów postępowania przed Sądem pierwszej instancji oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.
Gmina Miasto M. przyłączyła się do apelacji wywiedzionej przez Towarzystwo (...) w Ł., a interwenient uboczny przyłączył się do apelacji wywiedzionej przez pozwaną.
W odpowiedzi na obie apelacje powód wniósł o ich oddalenie jako bezzasadnych oraz o zasądzenie od pozwanej i od interwenienta ubocznego na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych z odsetkami.
Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik interwenienta ubocznego sprostował wniosek o przyznanie kosztów postępowania apelacyjnego w ten sposób, że wniósł o ich zasądzenie od powoda na rzecz Towarzystwa (...) w Ł..
Sąd Okręgowy ustalił dodatkowo:
Kanalizacja deszczowa w ramach przebudowy w 2019 roku ulicy (...) w M. wraz z przyległymi skrzyżowaniami została wykonana prawidłowo, zgodnie z projektem, który został uzgodniony bez uwag. Ponadto inwestor wbudował dodatkowy wpust.
Stan wpustów stwierdzony
w maju 2024 roku wskazuje, że pięć sztuk wpustów deszczowych na odcinku drogi na ulicy (...) w M. (na wysokości sklepu (...)) nie było regularnie czyszczonych. Z powodu braku regularnych zabiegów utrzymaniowych dodatkowy wpust,
w maju 2024 roku, nie spełniał swojej roli. Stwierdzone w maju 2024 roku zanieczyszczenia tej kanalizacji powstawały na przestrzeni lat.
Na podstawie dokumentacji zawartej w aktach sprawy nie ma możliwości określenia stanu sieci kanalizacji deszczowej na dzień 30 sierpnia 2020 roku.
/kopia specyfikacji istotnych warunków zamówienia k. 61 – 63,
odpis projektu budowlanego k. 195 – 227,
odpis protokołu końcowego przeglądu technicznego k. 228,
opinie biegłego I. P. k. 270-280, 304-315/
Kiedy 30 sierpnia 2020 roku Ł. T. i L. B. wracali samochodem z działki, padał intensywny deszcz. Doszło do nagłej ulewy. Ł. T. jechał za innym samochodem (półciężarówką), który hamował, ale ostatecznie przejechał przez rozlewisko wody.
Zarówno Ł. T., jak i L. B. widzieli, że na tym odcinku drogi ulicy (...) (przy sklepie (...)) inni kierowcy zawracali, albo przejeżdżali ten odcinek chodnikiem.
/zeznania świadków:
L. B. k. 108v-109 i 110 [00:04:54-oo:15:15],
Ł. T. k. 109 i 110 [00:15:30-00:35:43]/
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Obie apelacje okazały się zasadne i skutkowały zmianą zaskarżonego orzeczenia. Sformułowane w nich zarzuty naruszenia prawa procesowego pokrywają się, dlatego zostaną omówione łącznie.
Zasadnie apelujący zarzucili Sądowi Rejonowemu naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c.
W judykaturze przyjmuje się, że zarzut obrazy tego przepisu obejmuje wszystkie wypadki wadliwości wynikające z jego naruszenia, w tym błędy popełnione przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału zachodzi w sytuacji dysharmonii pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie a konkluzją, do jakiej dochodzi sąd na jego podstawie. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. wystąpi gdy z treści dowodu wynika co innego, niż przyjął sąd; gdy pewnych dowodów zebranych w sprawie nie uwzględniono przy ocenie całokształtu okoliczności sprawy, albo sąd przyjął za ustalone fakty, które nie zostały w ogóle lub zostały niedostatecznie potwierdzone; gdy sąd uznał pewne fakty za nieudowodnione, mimo że były ku temu podstawy; gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego wnioskowania. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. skarżący musi wykazać, jakich dowodów sąd nie ocenił, jakie fakty pominął i jaki wpływ pominięcie faktów czy dowodów miało na treść orzeczenia (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 września 2002 r., II CKN 916/00, LEX nr 56897). Nie może być przy tym wątpliwości, że chodzi o fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie, ponieważ tylko takie są przedmiotem dowodu (art. 227 k.p.c.).
Podkreślenia wymaga, że ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Rejonowy i zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na stronach od 2 do 5 (karta 365v-367) są prawidłowe i znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym w sprawie. Sąd Okręgowy je aprobuje i przyjmuje za własne. Wymagały one jednak uzupełnienia w zakresie okoliczności zdarzenia szkodzącego oraz wniosków biegłego I. P. odnoszących się do tezy dowodowej sformułowanej w postanowieniach z 22 września 2022 r. (k. 109v) i 4 grudnia 2023 r. (k. 263).
Dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa lądowego o specjalności instalacji wodociągowych i kanalizacyjnych został dopuszczony na wniosek powoda celem ustalenia rodzaju zastosowanego odwodnienia na odcinku drogi, na którym doszło do szkody oraz oceny prawidłowości wyboru jego rodzaju, przepustowości i drożności. Zasadniczo obaj biegli opiniujący w sprawie byli zgodni, że kanalizacja deszczowa na ulicy (...) w M. została wykonana prawidłowo i prawidłowo była zaprojektowana. Sąd Rejonowy to pominął skupiając się na wynikach oględzin omawianej instalacji, które biegły I. P. przeprowadził w marcu i maju 2024 roku. Tymczasem wniosek końcowy biegłego, który nie kwestionował prawidłowości wykonania kanalizacji deszczowej, ani doboru jej rodzaju, przeczy tezie stawianej przez powoda, jakoby przyczyną szkody zaistniałej 30 sierpnia 2020 roku był niewłaściwy stan instalacji burzowej spowodowany zastosowaniem kolektorów o niewłaściwej średnicy, co skutkowało niewydolnością instalacji (odpowiedź na sprzeciw – k. 95 akt). Natomiast w opinii uzupełniającej, na stronie 10 opinii (karta 314 akt) biegły odniósł się do pytań zawartych w piśmie powoda z 9 maja 2024 roku, stwierdzając wprost, że nie może określić stanu kanalizacji deszczowej na dzień 30 sierpnia 2020 roku, ponieważ brak jest odpowiedniej dokumentacji. Strona powodowa, na której spoczywał ciężar udowodnienia przesłanek odpowiedzialności pozwanej, w związku z omawianym stanowiskiem biegłego, nie zgłosiła dalszych wniosków dowodowych zmierzających do uzupełnienia materiału dowodowego w kierunku postulowanym przez biegłego. Natomiast stwierdzenie biegłego, że na przestrzeni 4 lat – od daty powstania szkody – nagromadzone zanieczyszczenia spowodowały wypłycenie studzienek wpustów deszczowych jest sprzeczne ze stwierdzeniem o niemożliwości ustalenia stanu studziennej w dacie 30.08.2020 r. Skoro biegły nie ustalił stanu studzienek w tej dacie, całkowicie bezpodstawnie, nieoparte o jakiekolwiek fakty ustalone w sprawie, jest twierdzenie, że nagromadzenie zanieczyszczeń nastąpiło w okresie czterech lat od daty szkody. Gdyby zaś przyjąć ten wniosek biegłego za prawidłowy, to oznaczałoby, że w dacie szkody studzienki nie były zanieczyszczone i były całkowicie drożne. To z kolei przeczy tezie, że do szkody doszło z winy pozwanej.
Sąd Rejonowy na powyższe mankamenty opinii biegłego I. P. nie zwrócił uwagi, uznając ją w całości za prawidłową i przydatną w sprawie. Dodatkowo Sąd pierwszej instancji uznał za pewnik, że znaczne ilości zanieczyszczeń mogły pochodzić z placu budowy, choć w sprawie nie ma żadnego dowodu, w oparciu o który można takie ustalenie poczynić. Co więcej, Sąd Rejonowy pomijając wniosek biegłego o braku możliwości ustalenia stanu kanalizacji deszczowej w dacie 30.08.2020 r. przyjął, że w tej dacie była ona wypłycona, opierając się jedynie na własnych obliczeniach, które nie znajdują żadnego oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym.
W konsekwencji Sąd Rejonowy naruszył przepis art. 233 § 1 k.p.c. częściowo błędne odczytując opinię biegłego z zakresu budownictwa lądowego i wyprowadzając z niej wnioski, które z niej nie wynikają. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie jest bowiem dostateczny do ustalenia, że wystąpienie rozlewiska na wskazywanym przez poszkodowanego odcinku drogi ulicy (...) w M. było skutkiem wadliwego wykonania kanalizacji deszczowej, albo jej niewłaściwego utrzymania w tamtym czasie. Z faktu, że kanalizacja była zanieczyszczona i niedrożna w 2024 roku nie można wyprowadzić logicznie poprawnego wniosku o tym, że taki stan istniał również 4 lata wcześniej. Wprawdzie pozwana nie przedstawiła dowodów wskazujących na wykonywanie w latach wcześniejszych (przed 2024 rokiem) bieżących zabiegów utrzymaniowych omawianej instalacji, jednak została ona wykonana w 2019 roku. Zatem – jak słusznie podnosili apelujący – w dacie szkody instalacja działała od niespełna roku i nawet jeżeli nie została wyczyszczona wiosną 2020 roku, to jej stan nie mógł być taki jak w 2024 roku.
Sąd Rejonowy pominął również szczegóły zdarzenia szkodzącego. Mianowicie z zeznań świadka L. B. wynikało, że doszło wówczas do ulewy i, że zdarzenie było nagłe. Jednocześnie świadek potwierdziła, że w okolicy powstałego rozlewiska wody na ulicy (...) inni kierowcy cofali swoje samochody, albo przejeżdżali chodnikiem omijając wodę. Zatem powstanie rozlewiska nie było tak nagłe, jak opisywał to Ł. T., skoro inni kierowcy zdążyli zareagować na sytuację na drodze. Sąd Rejonowy na ten szczegół nie zwrócił uwagi i w swoich rozważaniach zupełnie pominął kwestię prawidłowości zachowania kierowcy samochodu E. i jego ewentualnego przyczynienia się do powstania szkody. Rację mają bowiem apelujący, że kontynuowanie jazdy w warunkach nieprzejezdności jedni jest obiektywnie nieprawidłową taktyką jazdy i wskazuje na przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody.
W konsekwencji doszło do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego wskazanych w apelacji interwenienta ubocznego. Zebrany materiał dowodowy nie jest dostateczny do przyjęcia, że ziściły się przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej Gminy wynikające z art. 415 k.c. w zw. z art. 20 ustawy z dnia 21 marca 1985 roku o drogach publicznych, a zaniechanie rozważenia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody stanowi naruszenie art. 362 k.c.
Przedstawione wyniki kontroli instancyjnej prowadzą do wniosku, że wbrew odmiennej ocenie dokonanej przez Sąd Rejonowy, powództwo - jako nieudowodnione - podlega oddaleniu. Dlatego wyrok w zaskarżonej części podlegał zmianie na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w kierunku postulowanym przez apelujących.
Konsekwencją zmiany orzeczenia co do istoty sporu, jest zmiana rozstrzygnięcia o kosztach procesu na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego, o których należało orzec zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c.
Koszty zasądzone od przegrywającego sprawę powoda na rzecz pozwanej to koszty zastępstwa procesowego w kwocie 1800 zł, obliczone zgodnie § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 118). Na rzecz interwenienta ubocznego (stosując art. 107 zdanie 3 k.p.c.) należało zasądzić od powoda kwotę 1897 złotych, stanowiącą sumę kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 1800 zł, opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł) i opłaty od interwencji (80 zł). Na tej samej zasadzie (wynikającej z art. 98 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych; Dz.U.2025.1228 t.j.) należało obciążyć powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania. Zasądził od powoda na rzecz pozwanego i interwenienta ubocznego - jako wygrywających w postępowaniu drugoinstancyjnym - kwoty po 1300 złotych stanowiące sumy kosztów zastępstwa procesowego (900 zł) oraz opłat uiszczonych od apelacji (400 zł) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, zgodnie z art. 98 § 1
1 k.p.c.
Hasła tematyczne: Dowód (przepisy ogólne)
98 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 3 lipca 2026 r.
- Portal: 9 października 2026 r. W serwisie od 15 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.