Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
III Ca 1625/25
Sąd
Sąd Okręgowy w Łodzi
Wydział
III Wydział Cywilny Odwoławczy
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
2 czerwca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Zasądzono
21 535 zł
Opublikowano w portalu
8 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Okręgowy w Łodzi
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Sąd oddalił apelację ubezpieczyciela, który nie chciał zapłacić 21 535 zł za wynajem auta

Przejdź do orzeczenia, 22 min czytania

Spór

Spółka domagała się od ubezpieczyciela zapłaty za koszty najmu auta zastępczego po szkodzie. Ubezpieczyciel twierdził, że mogła wynająć tańszy pojazd za jego pośrednictwem.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że propozycja ubezpieczyciela obejmowała auta klasy E za 250 zł netto dziennie, a uszkodzony pojazd należał do klasy F. Ubezpieczyciel nie przedstawił dowodów, że mógł zapewnić najem auta tej klasy po niższej cenie.

Rozstrzygnięcie

Sąd Okręgowy oddalił apelację ubezpieczyciela i zasądził od niego 1 800 zł kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Dlaczego

Propozycja ubezpieczyciela nie obejmowała auta równorzędnego z uszkodzonym, więc nie mogła wyeliminować skutków szkody. Ubezpieczyciel nie wykazał też, że jego oferta była realnie dostępna i tańsza od tej, z której skorzystał poszkodowany.

Dla firm

Ubezpieczyciel, który chce obniżyć odszkodowanie za najem auta zastępczego, musi udowodnić, że jego propozycja była realna i równorzędna pod względem klasy pojazdu. Samo wskazanie tańszej oferty nie wystarcza.

Więcej o sprawie

Poszkodowany wynajął auto zastępcze klasy F za 649 zł netto dziennie, a ubezpieczyciel proponował wypożyczenie samochodu klasy E za 250 zł netto.

Uszkodzony samochód należał do klasy luksusowej, a biegły w opinii podał tylko jedną stawkę wynajmu auta tej klasy z rynku lokalnego.

Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Zasądzono
21 535 zł
Sąd
Sąd Okręgowy w Łodzi, III Wydział Cywilny Odwoławczy
Sygnatura
III Ca 1625/25

Treść orzeczenia około 22 minuty czytania

Sygn. akt III Ca 1625/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 czerwca 2026 r.

Sąd Okręgowy w Łodzi III Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie następującym:

Przewodniczący:

sędzia Radosław Olewczyński

po rozpoznaniu w dniu 2 czerwca 2026 r. w Łodzi

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa

(...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w B.

przeciwko

(...) Spółce Akcyjnej w Ł.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi z dnia 17 marca 2025 r. wydanego w sprawie III C 17/24

1. oddala apelację;

2. zasądza od (...) Spółki Akcyjnej w Ł. na rzecz (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w B. tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym kwotę 1.800,00 zł (tysiąc osiemset złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 17 marca 2025 r., wydanym w sprawie z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w V. przeciwko (...) Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w P. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi zasądził od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 21.534,84 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 września 2023 r. do dnia zapłaty i kwotę 3.381,15 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie i nakazując zwrócić na rzecz strony powodowej ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi kwotę 499,00 zł jako niewykorzystaną część zaliczki uiszczonej na poczet wynagrodzenia biegłego.

Apelację od tego orzeczenia wniosła strona pozwana, zaskarżając je w części zasądzającej od niej kwotę 20.612,34 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz co do rozstrzygnięcia o kosztach procesu, domagając się jego zmiany poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i rozstrzygnięcie o kosztach procesu stosownie do wyniku sprawy, a także zasądzenia na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie i zarzucając naruszenie:

1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nadużycie zasady swobodnej oceny dowodów i:

a.

błędne przyjęcie, że stawkę, za jaką poszkodowany wynajął pojazd zastępczy, tj. 649,00 zł netto, uznać należy za prawidłową i uzasadnioną w okolicznościach przedmiotowej sprawy, podczas gdy strona pozwana zaproponowała mu zorganizowanie najmu pojazdu zastępczego odpowiadającego klasą pojazdowi uszkodzonemu w stawce 250,00 zł netto, poszkodowany zaś bez uzasadnionych podstaw nie skorzystał z tej propozycji;

b.

uznanie, że strona pozwana nie przedstawiła poszkodowanemu konkretnej informacji o możliwości najmu pojazdu zastępczego za jej pośrednictwem w wypożyczalniach współpracujących, podczas gdy z akt sprawy jasno wynika, że poszkodowany otrzymał taką informację;

c.

uznanie, że stawkę, za jaką poszkodowany wynajął pojazd zastępczy, tj. 649,00 zł netto, uznać należy za prawidłową i uzasadnioną w okolicznościach przedmiotowej sprawy, podczas gdy z opinii biegłego sądowego wynika, że jest ona zawyżona;

d.

uznanie, że strona pozwana pozorowała możliwość najmu pojazdu zastępczego za jej pośrednictwem, podczas gdy to strona powodowa pozorowała zainteresowanie ofertą, tak naprawdę odrzucając ją na wstępie;

e.

uznanie, że strona pozwana nie udowodniła, że wynajęcie pojazdu za jej pośrednictwem jest korzystniejsze, podczas gdy świadek na rozprawie zeznał, że w momencie zgłoszenia szkody wynajął już pojazd, a jego wymiana wiązała się z karami umownymi;

2. art. 6 k.c. przez jego błędną wykładnię polegająca na przyjęciu, że to na stronie pozwanej spoczywa ciężar udowodnienia, iż jej oferta była lepsza niż oferta strony powodowej, podczas gdy to stronę powodową obciąża ciężar dowodu wykazania, że koszty najmu w kwocie wyższej niż zaproponowanej przez ubezpieczyciela są zasadne;

3. art. 354 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że poszkodowany nie miał obowiązku dołożenia należytej staranności przy analizie oferty najmu zaproponowanej przez stronę pozwaną i mógł wynająć pojazd w dowolnym miejscu, podczas gdy z powyższego przepisu wynika, iż poszkodowany był zobowiązany do minimalizacji skutków szkody;

4. art. 361 k.c. poprzez uznanie, iż stawka za dzień najmu pojazdu zastępczego wyższa niż akceptowalna przez ubezpieczyciela mieści się w granicach adekwatnego związku przyczynowego, podczas gdy poszkodowany mógł nająć pojazd za o wiele niższą stawkę.

W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od strony pozwanej na swoją rzecz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja okazała się bezzasadna. Sąd odwoławczy podziela ustalenia faktyczne przedstawione w uzasadnieniu orzeczenia Sądu niższej instancji i z powodzeniem może uznać je za własne, jak również jest zdania, że zaskarżone rozstrzygnięcie, wydane po zastosowaniu do ustalonych okoliczności przepisów materialnoprawnych, odpowiada obowiązującemu prawu.

Część zarzutów zawartych w złożonym środku odwoławczym budzi uzasadnione zdumienie Sądu II instancji, a podniesienie ich przez autora apelacji skłania do przypuszczeń, że stosuje się on tym razem do praktyki dość powszechnej wśród profesjonalnych pełnomocników, którzy wnosząc środek odwoławczy w sprawach dotyczących roszczeń o podobnym charakterze (np. o zapłatę odszkodowania za szkodę polegającą na poniesieniu kosztów najmu pojazdu zastępczego), mechanicznie i bezrefleksyjnie powielają zarzuty z apelacji składanych w innych tego rodzaju sprawach, nie troszcząc się o to, czy w jakiejkolwiek mierze odnoszą się one do rozważań zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, a tym samym, czy ich zasadność może mieć jakikolwiek wpływ na wynik postępowania. Za przykład takiej praktyki należy uznać zgłoszenie przez stronę pozwaną zastrzeżeń wobec rzekomego przyjęcia przez Sąd

meriti na podstawie materiału dowodowego sprawy, że ubezpieczyciel nie przedstawił poszkodowanemu konkretnej informacji o możliwości najmu pojazdu zastępczego za jego pośrednictwem oraz że ubezpieczyciel pozorował jedynie wobec niego istnienie takiej możliwości. Gdyby autor apelacji zapoznał się z uzasadnieniem zaskarżonego orzeczenia, z pewnością dostrzegłby bez większych trudności, że Sąd Rejonowy nie zawarł tam zarzucanych mu ustaleń, ale przeciwnie – w oparciu o skierowane do poszkodowanego pismo zakładu ubezpieczeń z dnia 4 czerwca 2022 r. stwierdził, iż ubezpieczyciel poinformował w ten sposób N. C. o warunkach najmu auta zastępczego za swoim pośrednictwem, zaprosił do dalszego kontaktu ze współpracującą wypożyczalnią, wskazując niezbędny dla takiego kontaktu numer telefonu oraz podał stawki wynajmu aut klas A, B, C, D, E, SUV i Dostawcze, zaznaczając, że stawka dotycząca samochodu z kategorii E to 250,00 zł netto. Także w dalszej części swych wywodów Sąd I instancji nie zarzucał stronie pozwanej niedopełnienia obowiązków informacyjnych wobec poszkodowanego, natomiast podstawą nieuwzględnienia podnoszonego przez nią zarzutu peremptoryjnego – co raczej klarownie wynika z treści uzasadnienia – było to, że przedstawiona przez ubezpieczyciela propozycja nie obejmowała wypożyczenia pojazdu równorzędnego samochodowi uszkodzonemu, a więc należącego do klasy F. Przedmiotowe zarzuty dotyczące rzekomego „nadużycia zasady swobodnej oceny dowodów” w omawianym zakresie należy uznać za chybione, skoro Sąd

meriti w rzeczywistości nie zajął przypisywanego mu w apelacji stanowiska.

Analizując natomiast pozostałe podniesione przez skarżącą zarzuty, można przypomnieć, w ślad za Sądem niższej instancji, stanowisko zawarte w uchwale z dnia 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17, OSNC Nr 6 z 2018 r., poz. 56, gdzie Sąd Najwyższy, podzielając pogląd, że odpowiedzialność ubezpieczyciela obejmuje jedynie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego, poddał analizie pewną sytuację szczególną (choć relatywnie często spotykaną w praktyce sądowej), w której – z uwagi na działania podjęte przez odpowiedzialnego za szkodę ubezpieczyciela – negatywne następstwa wyrządzonej szkody w postaci utraty możliwości korzystania z uszkodzonego pojazdu potencjalnie mogą zostać wyeliminowane, bez uszczerbku dla godnych ochrony interesów poszkodowanego, przy konsekwencjach mniej uciążliwych dla dłużnika niż wynikających ze sposobu likwidacji szkody, w ramach którego wierzyciel wynająłby pojazd zastępczy „na własną rękę”. Zależność taka może zachodzić wówczas, gdy ubezpieczyciel nawiąże współpracę z trudniącym się wynajmem pojazdów przedsiębiorcą poprzez zawarcie porozumienia, którego treść zagwarantuje poszkodowanemu skorzystanie z usług tego przedsiębiorcy, polegających na najmie pojazdu zastępczego równorzędnego pod istotnymi względami pojazdowi uszkodzonemu albo zniszczonemu, zwłaszcza co do klasy i stanu pojazdu, po określonych kosztach, a następnie powiadomi poszkodowanego o tej możliwości we właściwym czasie, zapewniając mu jednocześnie dostęp do takiego zakresu informacji, który pozwoli na dokonanie oceny, czy skorzystanie z przedstawionej propozycji nie będzie naruszać jego godnych ochrony interesów jako wierzyciela oraz na podjęcie przez niego w tym zakresie racjonalnej decyzji. W tego rodzaju sytuacji jako koszty ekonomicznie uzasadnione postrzegane winny być jedynie te wydatki, które zostałyby poniesione przez poszkodowanego w przypadku skorzystania z propozycji ubezpieczyciela, jeśli natomiast poszkodowany zdecydowałby się na poniesienie wyższych kosztów najmu innego pojazdu, zawierając umowę z wybranym przez siebie podmiotem, to dla potraktowania ich jako ekonomicznie uzasadnionych nie będzie wystarczające ustalenie, że mieściły się one w granicach stawek rynkowych funkcjonujących na rynku lokalnym. Wydatki poniesione przez poszkodowanego, który nie zdecydował się skorzystać z propozycji ubezpieczyciela – jeśli chodzi o nadwyżkę nad kosztami, jakie zostałyby poniesione w przypadku skorzystania z propozycji zakładu ubezpieczeń – co do zasady nie będą podlegały indemnizacji i można je ewentualnie powiązać adekwatnym związkiem przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym tylko wtedy, gdy poszkodowany wykaże szczególne racje, przemawiające za uznaniem ich za „celowe i ekonomicznie uzasadnione”, zwłaszcza jeśli wywiedzie, iż skorzystanie z przedstawionej mu propozycji wiązałoby się z uszczerbkiem dla jego zasługujących na ochronę interesów. Ciężar dowodowy co do tej ostatniej okoliczności spoczywać będzie każdorazowo na poszkodowanym lub na podmiocie, który nabył od niego roszczenia odszkodowawcze.

Powyższe rozważania dotyczące ewentualnego zerwania adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy poniesionymi kosztami najmu samochodu zastępczego, pozostającymi w granicach stawek rynkowych stosowanych na rynku lokalnym oraz zdarzeniem objętym odpowiedzialnością ubezpieczyciela pozostają jednak aktualne i możliwe do zastosowania w okolicznościach danej sprawy jedynie wówczas, gdy zajdzie owa szczególna sytuacja, do której odnosił się Sąd Najwyższy w uzasadnieniu przywołanej uchwały z dnia 24 sierpnia 2017 r. O jej zaistnieniu można mówić wtedy, gdy z ustalonego stanu faktycznego sprawy wynikać będzie, po pierwsze, że zakład ubezpieczeń nawiązał z przedsiębiorcą lub przedsiębiorcami zajmującymi się wynajmem aut zastępczych współpracę tego rodzaju, iż dokonane uzgodnienia obligowały jego kontrahenta lub kontrahentów do zawierania z poszkodowanymi, wobec których ubezpieczyciel odpowiada za poniesioną przez nich szkodę, umów najmu samochodu zastępczego równorzędnego pod istotnymi względami uszkodzonemu, po drugie, że poszkodowany został o tym należycie powiadomiony i zapewniono mu dostęp do takiego zakresu informacji, który rozsądnemu człowiekowi pozwoliłby na dokonanie oceny, czy skorzystanie z przedstawionej mu możliwości nie naruszy jego słusznych interesów, a po trzecie wreszcie, że całkowity koszt najmu w razie zawarcia takiej umowy byłby niższy niż poniesiony przez poszkodowanego korzystającego z usług samodzielnie wybranej przez siebie wypożyczalni aut.

Skoro fakt zaistnienia opisywanej sytuacji potencjalnie stwarza warunki dla ubezskutecznienia w całości lub w części dochodzonych roszczeń odszkodowawczych, to bezsprzecznie na stronie pozwanej, powołującej się na tego rodzaju okoliczności w ramach podnoszonego w toku procesu zarzutu, spoczywa ciężar powołania stosownych dowodów celem ich wykazania. Dopiero gdy z ustaleń poczynionych na podstawie przedstawionego przez ubezpieczyciela materiału dowodowego wynikać będzie, że mamy do czynienia z sytuacją analizowaną w uzasadnieniu uchwały z dnia 24 sierpnia 2017 r., Sąd orzekający będzie miał podstawy do uznania hipotetycznych kosztów, jakie poniesione zostałyby w przypadku skorzystania z propozycji dłużnika, za ekonomicznie uzasadnione, z jednoczesnym potraktowaniem kosztów wynikających z wynajęcia samochodu za stawkę wyższą jako niepozostających w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym w części przewyższającej rozmiar kosztów uzasadnionych ekonomicznie. Biorąc to pod uwagę, stwierdzić trzeba, że wskazanie w apelacji na kwestię rzekomego naruszenia art. 6 k.c. wydaje się świadczyć o niezrozumieniu przez stronę skarżącą istoty zarzutu materialnoprawnego, na którym opiera swoje stanowisko zmierzające do częściowego oddalenia powództwa. Należy wobec tego zwrócić uwagę autora apelacji, że przy rozstrzyganiu o zasadności tego zarzutu nie chodzi bynajmniej o porównywanie, czy lepsza dla poszkodowanego była oferta strony powodowej czy też pozwanej, a zatem w tym kontekście nie jest decydujące to, czy ubezpieczyciel udowodnił, iż proponowane przez niego warunki najmu były dla poszkodowanego korzystniejsze od tych, które przewidywała zawarta przez niego ostatecznie umowa czy też może to powód wykazał w toku postępowania przewagę swojej oferty. W rzeczywistości – o ile chodzi o kwestie związane z warunkami umowy, jaką mógłby zawrzeć poszkodowany z wypożyczalnią współpracującą z ubezpieczycielem, gdyby skorzystał w jego propozycji – właściwe zastosowanie art. 6 k.c. do problematyki dowodzenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy polega na przyjęciu, że na stronie podnoszącej przedmiotowy zarzut spoczywa ciężar wykazania, iż proponowane warunki skutkowałyby rzeczywistym wyeliminowaniem negatywnych następstw wyrządzonej szkody w postaci utraty możliwości korzystania z uszkodzonego czy zniszczonego pojazdu bez naruszenia uzasadnionych interesów poszkodowanego i przy niższym koszcie od faktycznie przez niego poniesionego. Dopiero gdy stronie pozwanej te okoliczności uda się udowodnić, po stronie jej przeciwnika aktualizuje się obowiązek wykazania ewentualnych szczególnych okoliczności, które powodowałyby, że skorzystanie z przedstawionej propozycji wiązałoby się z uszczerbkiem dla zasługujących na ochronę interesów poszkodowanego i że z tej przyczyny musiał on skorzystać z innej oferty.

Oczywiście – jak wynika z wcześniejszych rozważań – problematyka dowiedzenia treści warunków proponowanej umowy nie wyczerpuje zadań dowodowych ubezpieczyciela podnoszącego omawiany zarzut i zdaniem Sądu II instancji, lektura akt kontrolowanej sprawy nie daje uzasadnionych podstaw do stwierdzenia, że strona pozwana należycie sprostała ciężarowi w zakresie wykazania wszystkich okoliczności składających się na jego podstawę faktyczną. Zauważyć trzeba, że ubezpieczyciel skupił się w toku postępowania wyłącznie na jednym spośród trzech niezbędnych elementów podstawy faktycznej swego zarzutu, o których mowa była powyżej, a mianowicie dążył do udowodnienia, iż poszkodowany po zdarzeniu, za którego skutki była odpowiedzialna strona pozwana, nie podjął działań zmierzających do wynajęcia auta zastępczego za pośrednictwem zakładu ubezpieczeń i uzyskał samochód od powoda za cenę wyższą, mimo że został należycie poinformowany, iż ubezpieczyciel jest w stanie zapewnić mu pojazd zastępczy na czas niezbędny do dokonania zakupu nowego pojazdu za cenę niższą. Z tych okoliczności strona pozwana wywodzi, że N. C. jako wierzyciel nie wypełnił należycie swych obowiązków z zakresu współpracy z dłużnikiem przy wykonywaniu zobowiązania i nie dołożył należytej staranności w ramach dążenia do minimalizacji szkody, a to skutkować winno niemożnością powiązania adekwatnym związkiem przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym części uszczerbku majątkowego powstałego w związku z najmem pojazdu zastępczego odpowiadającej nadwyżce kosztów rzeczywiście poniesionych nad tymi, które poniósłby, gdyby skorzystał z propozycji ubezpieczyciela. Apelujący zapomina jednak, iż dla przyjęcia skuteczności podnoszonego przez pozwanego ubezpieczyciela zarzutu materialnoprawnego z pewnością nie jest wystarczające wykazanie tego, że właściciel uszkodzonego samochodu został należycie poinformowany o możliwości likwidacji szkody niższym kosztem przy skorzystaniu z usług przedsiębiorcy współpracującego z ubezpieczycielem, a nawet tego, że przedstawiana propozycja umowy dotyczyła pojazdu równorzędnego uszkodzonego, a z jej treści wynikałoby

prima facie, iż jej zawarcie pozwoliłoby na wyeliminowanie negatywnych konsekwencji niemożności korzystania z uszkodzonego auta – ale konieczne jest ponadto przedstawienie dowodów, że ta informacja odpowiadała rzeczywistości, a możliwość zawarcia umowy na opisywanych warunkach istotnie zachodziła. Choćby bowiem nawet zachodziły podstawy do uznania, że poszkodowany nie dochował należytej staranności w zakresie uzyskania od ubezpieczyciela informacji o szansach zminimalizowania szkody, bądź po uzyskaniu tych informacji z możliwości takiej nie skorzystał bez uzasadnionej przyczyny, to przesądzenie tej kwestii nie stanowi jedynej przesłanki zasadności zarzutu podniesionego przez stronę pozwaną i jest wprawdzie konieczną, ale jednak niewystarczającą podstawą ograniczenia odpowiedzialności podmiotu, na którym spoczywa obowiązek wyrównania szkody.

Naruszenie obowiązków wierzycielskich w zakresie działań podejmowanych w celu zmniejszenia rozmiarów szkody bezsprzecznie nie w każdym bowiem wypadku skutkuje ograniczeniem odpowiedzialności dłużnika, ale jedynie wówczas, gdyby okazało się, że zaniechania te miały rzeczywisty wpływ na rozmiar szkody. Niezbędne byłoby zatem ustalenie przez Sąd ponadto, w oparciu o materiał dowodowy przedstawiony przez stronę powołującą się na tę okoliczność, że w sytuacji, gdyby poszkodowany dochował staranności, jakiej należałoby od niego oczekiwać, zakres szkody, a przez to i rozmiar należnego odszkodowania, uległby rzeczywistemu zmniejszeniu – a to oznacza konieczność udowodnienia przez stronę podnoszącą przedmiotowy zarzut, że zakład ubezpieczeń faktycznie byłby w stanie zapewnić poszkodowanemu możliwość skorzystania z wynajmu pojazdu zastępczego po niższej cenie. Tylko bowiem w wypadku, gdyby stwierdzono różnicę pomiędzy wysokością szkody zaistniałej w efekcie rzeczywistego przebiegu wydarzeń i tym jej rozmiarem, w jakim powstałaby ona – według prognozy opartej na ustalonym stanie faktycznym – gdyby obowiązki poszkodowanego z art. 354 § 2 k.c. zostały należycie wypełnione, możliwe byłoby uznanie, że różnica ta pozostaje w związku przyczynowym nie ze zdarzeniem, za które odpowiada ubezpieczyciel, ale wyłącznie z zachowaniem wierzyciela, który wskutek nienależytej współpracy z dłużnikiem przy wykonywaniu zobowiązania spowodował powstanie dodatkowego uszczerbku w swoim majątku. Prognozę, iż koszty niezbędne dla wyrównania szkody okazałyby się niższe w wypadku, gdyby poszkodowany skontaktował się z ubezpieczycielem oraz skorzystał z propozycji zawarcia umowy z wypożyczalnią aut zastępczych współpracującą z nim, można byłoby z kolei postawić jedynie wówczas, gdyby strona pozwana przedstawiła wiarygodne dowody, że w czasie likwidacji przedmiotowej szkody rzeczywiście z taką wypożyczalnią współpracowała i że podmiot ten mógł zapewnić najem samochodu równorzędnego uszkodzonemu pod istotnymi względami, oferując jednocześnie ceny niższe od tych, po których poszkodowany wynajął auto zastępcze od powoda. Takich dowodów pozwany ubezpieczyciel jednak nie przedłożył, co powoduje, że stwierdzenie niedochowania przez N. C. oczekiwanej staranności w opisywanym powyżej zakresie nie może samo w sobie pozwolić na uwzględnienie podniesionego zarzutu, skoro udowodnione przez ubezpieczyciela okoliczności nie stanowią wystarczającej podstawy do postawienia prognozy, iż w razie ewentualnego wypełnienia przez poszkodowanego obowiązków wierzycielskich doszłoby do opisywanego przez stronę pozwaną zmniejszenia rozmiaru szkody związanej z obowiązkiem zapewnienia mu samochodu zastępczego, a w konsekwencji również odpowiedniego do zminimalizowania świadczenia odszkodowawczego należnego od ubezpieczyciela. Zgłoszony w toku postępowania zarzut zmierzający do ubezskutecznienia dochodzonych w niniejszym postępowaniu roszczeń okazał się zatem bezzasadny przede wszystkim z uwagi na nieudowodnienie okoliczności faktycznych składających się na jego konieczne przesłanki.

Co więcej, rację ma również Sąd

meriti, twierdząc, że nawet gdyby ustalony okoliczności sprawy pozwalały stwierdzić, iż pozwany ubezpieczyciel rzeczywiście współpracował z wypożyczalnią samochodów oferujących wynajem aut w cenach podanych N. C. w przesłanej mu informacji, to i wówczas poszkodowanemu nie można byłoby postawić zarzutu nienależytej staranności przy wykonywaniu obowiązków wierzycielskich w zakresie dążenia do minimalizacji szkody, skoro przedłożona przez zakład ubezpieczeń propozycja nie obejmowała swym zakresem wypożyczenia samochodu równorzędnego pod względem klasy pojazdowi uszkodzonemu. Warto zwrócić uwagę, że autor apelacji w ramach swych wywodów nie podjął jakiejkolwiek polemiki z tym poglądem Sądu niższej instancji, który rzeczywiście zadecydował o nieuwzględnieniu zarzutu strony pozwanej, przedkładając ponad to powoływanie argumentów – mających przede wszystkim postać przytaczanych

in extenso fragmentów uzasadnień orzeczeń innych sądów – które odnoszą się do takich poglądów i ustaleń, jakich

de facto próżno szukać w treści motywów zaskarżonego orzeczenia. Wobec braku możności odniesienia się do zarzutów, które nie zostały postawione w apelacji, Sądowi II instancji pozostaje zgodzić się z Sądem Rejonowym, że zaniechanie poszkodowanego można byłoby uznać za przyczynę poniesionego przez niego uszczerbku majątkowego w zakresie przewyższającym koszty najmu, jakie zostałyby poniesione w razie skorzystania z propozycji ubezpieczyciela, ze skutkiem w postaci zerwania łańcucha przyczynowo-skutkowego pomiędzy tą częścią szkody i zdarzeniem objętym odpowiedzialnością zakładu ubezpieczeń, jedynie wtedy, gdyby proponowany najem wiązałby się ze skutecznym wyeliminowaniem negatywnych następstw majątkowych w postaci utraty możliwości korzystania przez N. C. ze zniszczonego pojazdu. W kontekście ustalenia takiego skutku orzecznictwo szczególnie podkreśla – poza innymi kryteriami – istotne znaczenie kwestii równorzędności pojazdu wypożyczanego i uszkodzonego, zwłaszcza co do jego klasy i stanu technicznego (tak choćby w przywoływanej już wyżej uchwale SN z dnia 24 sierpnia 2017 r.) – i z tym poglądem z pewnością należy się zgodzić, zważywszy na to, że negatywnym dla poszkodowanego następstwem zdarzenia objętego odpowiedzialnością ubezpieczyciela byłoby także korzystanie z samochodu niższej klasy niż uszkodzony, a to z kolei oznacza, iż zapewnienie mu takiego auta nie mogłoby skutecznie tych następstw wyeliminować.

Zgodnie z niekwestionowanymi i prawidłowo poczynionymi ustaleniami faktycznymi, samochód poszkodowanego należał do klasy pojazdów luksusowych (F), zaś propozycja ubezpieczyciela nie obejmowała wypożyczenia takich aut, zaś wskazywana stawka 250,00 zł netto za dzień dotyczyła pojazdów klasy niższej. Skoro strona pozwana nie zaoferowała poszkodowanemu pojazdu zastępczego o klasie odpowiadającej pojazdowi uszkodzonemu, to za niemające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy należy uznać jej twierdzenie o „pozornym zainteresowaniu ofertą ubezpieczyciela”, gdyż poszkodowanemu nie można przypisywać obowiązku korzystania z propozycji zakładu ubezpieczeń, jeśli w rzeczywistości nie mogła ona wyeliminować niekorzystnych dla niego konsekwencji uszkodzenia jego pojazdu, a jej ewentualne przyjęcie nie doprowadziłoby do zaspokojenia jego uzasadnionych interesów. Nie sposób podzielić poglądu, że ubezpieczyciel może skutecznie stawiać zarzut niedopełnienia przez poszkodowanego jego obowiązków wierzycielskich w sytuacji, gdy przedstawiona propozycja wprawdzie zmierza do zminimalizowania zakresu odpowiedzialności dłużnika, ale kosztem wymuszonej na wierzycielu akceptacji tego, że będzie korzystał z samochodu niższej klasy niż auto uszkodzone lub zniszczone. Z powyższej przyczyny nietrafny jest zarzut błędnego jakoby ustalenia przez Sąd I instancji, że strona pozwana nie wykazała, iż wynajem pojazdu zastępczego był dla poszkodowanego korzystniejszy – w rzeczywistości bowiem niewątpliwie udowodniony został fakt przeciwny – a w takich okolicznościach nie można również za zasadny uznać ani zarzutu bezzasadnej odmowy uznania, iż wysokość szkody winna zostać wyliczona przy użyciu stawki najmu wynoszącej 250,00 zł netto za dzień, ani też zarzutu naruszenia art. 354 § 2 k.c., skoro od poszkodowanego, jako wierzyciela roszczenia odszkodowawczego, nie sposób w ramach należytej staranności oczekiwać dążenia do minimalizacji rozmiaru świadczenia dłużnika ze szkodą dla własnych, uzasadnionych i podlegających ochronie prawa interesów.

Apelująca zarzuca ponadto, że stawka, za jaką N. C. wynajął auto od strony powodowej, znacząco różni się od stawek rynkowych, co miałoby, w jej ocenie, uzasadniać obniżenie należnego odszkodowania. Sąd odwoławczy nie ma wątpliwości, że jeśli strona pozwana opiera swe stanowisko na tezie, iż poszkodowany wynajął auto zastępcze po stawkach rażąco odbiegających od cen rynkowych, powinna udowodnić świadczące o tym fakty, skoro to ona zamierza wywieść z nich skutki prawne, czyniąc je podstawą faktyczną podnoszonego zarzutu materialnoprawnego (tak słusznie w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 8 maja 2024 r., III CZP 142/22, OSNC Nr 4 z 2025 r., poz. 39). Skarżąca na uzasadnienie swego poglądu odwołuje się do wydanej w sprawie opinii biegłego – który to dowód przeprowadzono, nawiasem mówiąc, na wniosek strony przeciwnej – jednak przypomnieć trzeba, że opinia taka stanowi w procesie czynienia ustaleń prowadzących do rozstrzygnięcia sprawy narzędzie pomocnicze, ułatwiające właściwą ocenę zgromadzonego materiału dowodowego przez pryzmat wiadomości specjalnych. Dowód z opinii biegłego podlega ocenie Sądu na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., przy czym specyfika tej oceny wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii jest kontrolowana z punktu widzenia zasad logiki, wiedzy powszechnej oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Oceniając pod tym kątem przedmiotową opinię, stwierdzić trzeba, że biegły wskazał w niej na cztery uzyskane od różnych wypożyczalni stawki najmu pojazdów z klasy F, jednak trudno nie odnotować przy tym, że dwa spośród tych przykładów odnoszą się do stawek proponowanych klientom, którzy utracili możność korzystania z własnego pojazdu na skutek deliktu, za który odpowiada zakład ubezpieczeń ubezpieczający odpowiedzialność cywilną sprawcy. Okolicznością notoryjną jest w praktyce sądowej – zwłaszcza wobec treści zarzutów podnoszonych przez pozwanych ubezpieczycieli w sprawach o odszkodowanie polegające na poniesieniu kosztów najmu, także i w sprawie niniejszej – że stawki te są określane porozumieniami zawieranymi przez wypożyczalnie z ubezpieczycielami i kształtują się na poziomie zdecydowanie niższym niż te, które są oferowane klientom indywidualnym; w rozpoznawanej sprawie istotny był natomiast poziom stawek z rynku lokalnego stanowiących element takich ofert, z których N. C. mógł rzeczywiście skorzystać. Trzeci z kolei odnaleziony przez biegłego przykład opiewa na kwotę 320,00 zł netto za dzień, jednak biegły nie wskazał, czy i jakie dodatkowe usługi mieszczą się w tej ofercie – co dotyczy przede wszystkim takich istotnych z punktu widzenia najemcy kwestii, jak wkład własny czy bezpłatne podstawienie i odbiór wypożyczonego auta. Pozostaje więc czwarta oferta, opiewająca na kwotę 528,46 zł netto za dzień, jednak nie sposób przyjąć, aby odnalezienie przez biegłego na rynku lokalnym jednej stawki wynajmu samochodów klasy F, mogącej potencjalnie posłużyć określeniu poziomu cen rynkowych, za które poszkodowany był w stanie wynająć auto równorzędne pod istotnymi względami pojazdowi zniszczonemu, mogło zostać uznane za wystarczające dla postawienia stanowczych wniosków w zakresie tezy postanowienia dopuszczającego przedmiotowy dowód. W ocenie Sąd II instancji biegły nie wywiązał się zatem należycie ze swego zadania określonego w tezie postanowienia dowodowego, ponieważ ustalenie ekonomicznie uzasadnionych stawek najmu, za które poszkodowany mógł wynająć w okolicznościach sprawy pojazd zastępczy, wymagało określenia przedziału, w jakich mieściły się wówczas na rynku lokalnym stawki, którym można byłoby w tym wypadku przypisać przymiot „rynkowości”, a to z kolei wymagało odnalezienia pozwalającej na to liczby ofert z zakresu tych, z których poszkodowany mógłby potencjalnie skorzystać, z uwzględnieniem treści ich warunków w zakresie świadczonych najemcy usług. W analizowanej opinii biegły ograniczył się natomiast wyłącznie do wskazania odnalezionych przez siebie stawek najmu samochodów klasy (...), nie badając, czy na ich podstawie można określić przedział cen rynkowych w odniesieniu do tych ofert najmu pojazdów zastępczych, które byłyby zarówno dostępne poszkodowanemu, jak i porównywalne z warunkami najmu wynikającymi z umowy zawartej przez niego z powodem.

Z powyższego wynika zatem, że wnioskowany przez stronę powodową dowód nie może skutecznie posłużyć ustaleniu okoliczności, na które powołuje się strona pozwana, a z kolei sam ubezpieczyciel ze swej strony nie przedstawił innych dowodów, w oparciu o które możliwe byłoby przyjęcie, iż faktycznie zawarta umowa najmu auta zastępczego przewidywała czynsz najmu określony według rażąco zawyżonych stawek. Powtórzyć należy zresztą, w ślad za przywoływaną już uchwałą składu 7 sędziów SN z dnia 8 maja 2024 r., III CZP 142/22, OSNC Nr 4 z 2025 r., poz. 39, że uprawnienie poszkodowanego do wyboru podmiotu, z którego usług skorzysta, wynika z ogólnej swobody kontraktowania i mieszczącej się w jej ramach wolności wyboru kontrahenta. Taka swoboda jest generalną zasadą w gospodarce rynkowej i nie można uznać, że ulega ona ograniczeniu z tego tylko powodu, iż jakiś podmiot ponosi odpowiedzialność za szkodę wobec zlecającego usługę. Trudno byłoby też obarczać poszkodowanego ciężarem poszukiwania najkorzystniejszej oferty, gdyż niejednokrotnie wymagałoby to specjalistycznej wiedzy co do lokalnych realiów rynkowych albo konieczności poświęcenie przez poszkodowanego znacznego czasu i wysiłku; z okoliczności sprawy ustalonych w sprawie niniejszej wynika ponadto, że N. C. nie miał czasu na takie poszukiwania, gdyż stan zdrowia jego żony wymagała niezwłocznej dostępności samochodu, którym mogłaby ona być dowożona do placówek medycznych. Poszkodowany nie może oczekiwać zwrotu od ubezpieczyciela pełnych poniesionych kosztów jedynie w przypadku, gdy koszty te są oczywiście nieuzasadnione, ale słusznie podnosi się, że taka sytuacja zachodzi przede wszystkim w razie świadomego skorzystania przez poszkodowanego z usług podmiotu stosującego stawki rażąco wygórowane w stosunku do występujących na lokalnym rynku. W sprawie niniejszej strona pozwana nie wykazała ani takiej motywacji po stronie poszkodowanego, ani tego, by poniesione przez niego koszty najmu były oczywiście nieuzasadnione z innych przyczyn. W efekcie chybione są zarzuty apelacyjne odnoszące się do rzekomo niewłaściwego poczynienia tych ustaleń faktycznych, które skłoniły Sąd Rejonowy do wniosku o braku wystarczających podstaw do przyjęcia, że stawki wynikające z umowy najmu łączącej stronę powodową z poszkodowanym są zawyżone. Nietrafny jest również zarzut naruszenia art. 361 k.c., ponieważ ani fakt nieskorzystania przez N. C. z propozycji najmu oferowanej przez ubezpieczyciela nie doprowadził – jak już wcześniej wywiedziono – do zerwania łańcucha przyczynowo-skutkowego pomiędzy zdarzeniem szkodzącym i częścią doznanej szkody, ani też poniesione faktycznie wydatki na najem nie wykroczyły poza zakres kosztów celowych i ekonomicznie uzasadnionych, a tym samym uznać je trzeba za pozostające w całości w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, za które odpowiada strona pozwana.

Wobec bezzasadności zarzutów zawartych w rozpoznawanym środku odwoławczym oraz wobec stwierdzenia, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu, Sąd II instancji oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono w oparciu o art. 98 k.p.c. i wynikającą z niego zasadę odpowiedzialności za rezultat procesu, zgodnie z którą strona przegrywająca sprawę winna zwrócić przeciwnikowi poniesione przez niego koszty postępowania. Na koszty te w sprawie niniejszej złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika strony powodowej w kwocie 1.800,00 zł, obliczone w myśl § 10 ust. 1 pkt 1 w związku z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2026 r., poz. 118); odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej kwoty za czas od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty przyznano zgodnie z art. 98 § 1

1 k.p.c.

Hasła tematyczne: Odszkodowanie

128 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 2 czerwca 2026 r.
  2. Po 73 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 8 października 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.