Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
III Ca 2227/24
Sąd
Sąd Okręgowy w Łodzi
Wydział
III Wydział Cywilny Odwoławczy
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
12 maja 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
9 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Okręgowy w Łodzi
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Stowarzyszenie nie odzyska od współwłaściciela wydatków na nieruchomość za 2019 rok

Przejdź do orzeczenia, 18 min czytania

Spór

Stowarzyszenie, jako następca prawny współwłaścicieli, domagało się od N. E. zwrotu wydatków na nieruchomość wspólną poniesionych w 2019 roku.

Ustalenia sądu

Pozwany jest współwłaścicielem nieruchomości. Współwłaściciele przekazywali zaliczki stowarzyszeniu, które z ogólnej puli opłacało wydatki, a nie ustalono, z czyich środków pokryto część przypadającą na pozwanego.

Rozstrzygnięcie

Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił apelację strony powodowej i zasądził od Stowarzyszenia na rzecz N. E. 450 zł kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z odsetkami.

Dlaczego

Powód nie wykazał, że cedenci ponieśli za pozwanego wydatki ponad swój udział, bo pieniądze wpłacane na zarząd nie były wyodrębniane. Zarzut oparcia się na nieprawomocnym wyroku sąd uznał za chybiony, bo powołanie poglądu prawnego z innej sprawy nie oznacza związania jej treścią.

Dla firm

Cesjonariusz, który przejął roszczenia od współwłaścicieli o zwrot nadwyżki wydatków, musi udowodnić, że to właśnie pieniądze cedentów pokryły część wydatków przypadającą na pozwanego. Same sprawozdania roczne i zestawienia wpłat tego nie dowodzą.

Więcej o sprawie

Zaliczki na zarząd nieruchomością wpłacane przez współwłaścicieli trafiały do jednej puli, z której stowarzyszenie płaciło rachunki, bez osobnych kont rozliczeniowych dla każdego z nich.

Każdy wydatek poczyniony w roku 2019 pokrywany był bezsprzecznie z ogólnej puli funduszy będącej w dyspozycji Stowarzyszenia, bez określania, w jakich częściach wydatkowane są na ten cel pieniądze należące do konkretnych współwłaścicieli

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Łodzi
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Okręgowy w Łodzi, III Wydział Cywilny Odwoławczy
Sygnatura
III Ca 2227/24

Treść orzeczenia około 18 minut czytania

Sygn. akt III Ca 2227/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 maja 2026 r.

Sąd Okręgowy w Łodzi III Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie następującym:

Przewodniczący:

sędzia Radosław Olewczyński

Protokolant: Natalia Skierczyńska

po rozpoznaniu w dniu 5 maja 2026 r. w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa

Stowarzyszenia (...) w A.

przeciwko

N. E.

o zapłatę

na skutek apelacji strony powodowej

od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi z dnia 18 lipca 2024 r. wydanego w sprawie (...)

1. oddala apelację;

2. zasądza od Stowarzyszenia (...) w A. na rzecz N. E. tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym kwotę 450,00 zł (czterysta pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 18 lipca 2024 r., wydanym w sprawie z powództwa Stowarzyszenia (...) w B. przeciwko C. P. (2) o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi oddalił powództwo , a szczegółowe rozliczenie kosztów procesu pozostawił referendarzowi sądowemu, przesądzając, że na podstawie art. 98 k.p.c. powinna nimi zostać obciążona strona powodowa.

Apelację od tego orzeczenia złożyła strona powodowa, zaskarżając je w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa oraz o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania przed Sądami obu instancji wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych i zarzucając naruszenie:

⚫

art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonanie jego oceny z pominięciem jego istotnej części, to jest:

sprawozdań rocznych z zarządzania nieruchomością za lata 2012-19, dołączonych przez stronę powodową do pisma procesowego z dnia 18 października 2023 r., z których wynika, iż kwoty wpłacane przez współwłaścicieli na poczet zarządu nieruchomością wspólną zostały rozliczone w ujęciu corocznym, a w konsekwencji błędne ustalenie, że do tego rozliczenia w ogóle nie doszło i że strona powodowa nie wykazała, iż rozliczenie to miało charakter rozliczenia cyklicznego, tj. corocznego;

historii przelewów za rok 2019, dołączonych do pisma procesowego z dnia 9 marca 2023 r. i zestawienia wpłat dokonywanych przez współwłaścicieli nieruchomości, dołączonego do pisma procesowego z dnia 18 października 2023 r., z których to dowodów, analizowanych wspólnie z dowodami potwierdzającymi koszty osiedla w roku 2019, wynika, że cedenci dokonali wpłat ponad swój udział w nieruchomości wspólnej (mieli nadpłatę), zaś pozwany dokonał wpłat poniżej swego udziału w nieruchomości wspólnej;

zeznań świadków D. A., C. C., C. G. i N. P., z których wynika w szczególności, że wszystkie wydatki były rozliczane w systemie rocznym, a co do finansowania z funduszu remontowego podejmowane były uchwały;

⚫

art. 233 § 1 k.p.c. poprzez ocenę sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego i oparcie się na uzasadnieniu nieprawomocnego wyroku, co ma istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem nieprawomocny wyrok nie jest wiążący, gdyż może ulec zmianie na skutek wniesionej apelacji;

⚫

art. 235

2 § 1 i 2 k.p.c. poprzez nierozpoznanie wniosku dowodowego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego ds. rachunkowości zgłoszonego w piśmie procesowym strony powodowej z dnia 18 października 2023 r., co miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem skutkowało uznaniem przez Sąd I instancji, iż strona powodowa zaniechała wykazania tego, że cedenci pokryli koszty utrzymania nieruchomości wspólnej w roku 2019 ponad swój udział oraz że nie wykazała corocznego dokonywania rozliczeń;

⚫

art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i samodzielne, dowolne ustalenie faktów, do których potrzebna jest wiedza specjalna, co skutkowało uznaniem, iż strona powodowa zaniechała wykazania tego, że cedenci pokryli koszty utrzymania nieruchomości wspólnej w roku 2019 ponad swój udział oraz tego, że strona powodowa dokonywała rozliczeń dokonanych przez nich wpłat w systemie rozliczenia rocznego;

⚫

art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę dowodów i przyjęcie, że strona powodowa nie wykazała, iż współwłaściciele, którzy scedowali na niego swe prawa z tytułu poniesienia kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej, rzeczywiście je pokryli, co doprowadziło do błędnego niezastosowania art. 207 k.c.

Ponadto skarżący powołał dowód w postaci zrzutu ekranu przedstawiającego korespondencję prowadzoną za pośrednictwem komunikatora internetowego z pracownikiem Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w dniu 3 października 2024 r. na okoliczność tego, że Sąd I instancji odnosił się w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia do stanowiska przedstawianego przez inny Sąd w innej sprawie, w której ani na dzień orzekania w przedmiotowej sprawie, ani nawet na dzień sporządzania apelacji, wyrok nie był i nadal nie jest prawomocny.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od strony powodowej na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, a także domagał się pominięcia przez Sąd II instancji dowodu zgłoszonego w apelacji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja jest bezzasadna. Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które Sąd odwoławczy w całym zakresie podziela i przyjmuje za własne, zaś pozostały materiał dowodowy, na który strona powodowa wskazuje w swej apelacji, nie mógł stanowić podstaw do ustalenia faktów mogących mieć znaczenie dla wyniku postępowania; do ustalonego stanu faktycznego zostały też w sposób właściwy zastosowane przepisy prawa materialnego.

Odnosząc się do treści złożonego środka zaskarżenia, należy przede wszystkim potraktować jako oczywiście chybiony zarzut rzekomego oparcia się przez Sąd

meriti na uzasadnieniu nieprawomocnego wyroku, co skarżący uznał za okoliczność na tyle istotne, że jeszcze w apelacji złożył wniosek dowodowy mający wykazać Sądowi II instancji, iż ten wyrok w istocie nie uzyskał jeszcze prawomocności. O ile Sąd odwoławczy właściwie rozumie powody, dla których apelujący przypisuje taką wagę odniesieniu się przez Sąd niższej instancji do przedmiotowego orzeczenia, to wydaje się, że może chodzić tu o fakt, że art. 365 § 1 k.p.c. przyznaje moc wiążącą inne sądy jedynie prawomocnym wyrokom sądowym, jednak trudno przy tym odgadnąć, z jakich przyczyn apelujący dopatrzył się w realiach rozpoznawanej sprawy przypisania przez Sąd niższej instancji mocy wiążącej wyrokowi nieprawomocnemu. W swych rozważaniach Sąd Rejonowy w istocie przywołuje treść uzasadnienia wskazywanego w apelacji orzeczenia, wydanego w sprawie toczącej się z udziałem tych samych stron i w przedmiocie analogicznym do przedmiotu rozpoznawanej sprawy – bo dotyczącej roszczeń o zwrot nakładów i wydatków poczynionych na tę samą nieruchomość wspólną w innym roku – jednak lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, iż Sąd bynajmniej ten nie stwierdził tam, że jest związany treścią zapadłego w innej sprawie rozstrzygnięcia, ale po prostu przywołał wyrażony w uzasadnieniu tego orzeczenia pogląd prawny, stwierdzając, że przy tym, iż go podziela i uważa za możliwy do zastosowania także w okolicznościach sprawy niniejszej. Można w tym miejscu wyjawić autorowi apelacji, że Sądy, w ramach rozważań prowadzonych w celu umotywowania wydanego rozstrzygnięcia, niejednokrotnie odwołują się do poglądów prawnych wyrażonych przez inne składy orzekające w uzasadnieniach innych wyroków czy postanowień, choćby orzeczenia te nawet nie były jeszcze prawomocne – zwłaszcza jeśli rozstrzygane przez nie sprawy dotyczyły zbliżonej materii – a niekiedy wręcz nawet odnoszą się do stanowisk przedstawicieli doktryny prawa, które w ogóle nie korzystają w jakimkolwiek zakresie z przymiotu prawomocności. Jak dotąd jednak, korzystanie w taki sposób z dorobku judykatury i nauki prawa nie było uważane za naruszenie przepisów proceduralnych, o ile tylko Sąd nie stwierdził, że jest związany treścią jakiegoś poglądu albo orzeczeniem niekorzystającym z przymiotu prawomocności; z taką sytuacją w rozpoznawanej sprawie bezsprzecznie nie mamy jednak do czynienia.

Dla właściwego rozstrzygnięcia o pozostałych zarzutach apelacyjnych, dotyczących w głównej mierze uchybień, które miał popełnić Sąd niższej instancji przy prowadzeniu postępowania dowodowego i dokonywaniu na jego podstawie ustaleń faktycznych, należy przypomnieć na wstępie, że dochodzone pozwem roszczenie opiera się na treści art. 207 k.c. Przepis ten stanowi, że współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną w stosunku do wielkości swych udziałów we współwłasności, co pozwala przyjąć, że jeśli któryś ze współwłaścicieli poniesie z własnego majątku owe wydatki i ciężary w zakresie większym niż ten, który odpowiada jego udziałowi, może żądać zwrotu nadwyżki od tych współwłaścicieli, którzy ponieśli je w częściach mniejszych niż odpowiadające ich udziałom. W realiach rozpoznawanej sprawy ustalone zostało, że pozwany jest współwłaścicielem opisanej w pozwie nieruchomości, natomiast powodowe Stowarzyszenie takim współwłaścicielem wprawdzie nie jest, natomiast twierdzi, że opisane wyżej roszczenia wobec C. P. (1) przysługiwały innym współwłaścicielom tej nieruchomości i zostały przez nie nabyte w drodze przelewu; roszczenia dochodzone w sprawie niniejszej dotyczą wydatków i ciężarów poniesionych na nieruchomość wspólną w roku 2019. Nie ulega zatem wątpliwości, że zgodnie z art. 6 k.c., to na stronie powodowej spoczywał ciężar wykazania kompletu okoliczności świadczących o rzeczywistym powstaniu po stronie współwłaścicieli nabytych od nich roszczeń, ponieważ to ona wywodziła z tych faktów skutki prawne.

Z realiów sprawy niniejszej wynika, że mamy tu do czynienia ze specyficzną sytuacją, w której to nie sami współwłaściciele pokrywali faktycznie ciężary i wydatki związane z rzeczą wspólną, ale przekazywali zaliczkowo środki pieniężne na ten cel powodowemu Stowarzyszeniu, które następnie z puli uzyskanych zaliczek owe wydatki i ciężary opłacało. Warto zwrócić uwagę – co wydaje się szczególnie istotne w kontekście dochodzonych roszczeń – że przekazywane Stowarzyszeniu przez współwłaścicieli środki pieniężne nie stawały się jego własnością, ale pozostawały i pozostają własnością samych współwłaścicieli – oczywiście w takim zakresie, w jakim nie zostały jeszcze wydatkowane. Jasne jest, że przy pokrywaniu konkretnego wydatku możliwe byłoby przyjęcie co do zasady, że na jego poczet została przeznaczona z zaliczki uiszczonej przez konkretnego współwłaściciela, zgodnie z treścią art. 207 k.c., kwota odpowiadająca takiej część tego wydatku, jaka jest proporcjonalna do udziału tej osoby we współwłasności rzeczy wspólnej, co pozwoliłoby ponadto – już po pokryciu tego wydatku – z powodzeniem określić, jaka należąca do tego współwłaściciela suma pieniężna nadal pozostała w dyspozycji Stowarzyszenia, a mianowicie, że jest to kwota wpłaconej zaliczki pomniejszona o wydatkowaną z niej kwotę, odpowiadającą przypadającej na niego części poniesionego wydatku; taka sama operacja rozliczeniowa mogłaby zostać przeprowadzona w przypadku każdego kolejnego wydatku. Nie jest natomiast Sądowi wiadome, jak z tego punktu widzenia wyglądało w praktyce pokrywanie wydatków w sytuacji, gdy Stowarzyszenie nie dysponowało zaliczkami od niektórych ze współwłaścicieli albo z uiszczonych przez nich zaliczek nie pozostało już – po opłaceniu poprzednich wydatków – dość funduszy, aby pozostałość ta wystarczyła na pokrycie części czynionego wydatku proporcjonalnej do udziału danego współwłaściciela. Jasne jest wprawdzie, że w takiej sytuacji powodowe Stowarzyszenie z konieczności decydowało o pokryciu brakującej części wydatku, przypadającej na współwłaściciela, który nie wpłacił zaliczki lub uiścił ją w zaniżonej wysokości, z pozostających w jego dyspozycji środków należących do innych współwłaścicieli, dostrzec jednak trzeba, iż w toku postępowania nie przedstawiono żadnych twierdzeń i dowodów w celu wyjaśnienia, na jakich zasadach i według jakich reguł to się odbywało, w szczególności czy na konkretny wydatek były przeznaczane wówczas środki należące do jednego ze współwłaścicieli, a jeśli tak, to do którego, czy też należące do kilku z nich, a jeśli tak, to do których i w jakich częściach pobierano z należących do nich pieniędzy niezbędną na pokrycie wydatku kwotę.

Z przywoływanej przez stronę powodową podstawy faktycznej jej powództwa wydaje się wynikać, że w takich okolicznościach część konkretnego wydatku nieznajdująca pokrycia w zaliczkach przypadających na konkretnych współwłaścicieli była płacona po prostu z ogólnej puli środków pochodzących z zaliczek rzeczywiście uiszczonych i będących w dyspozycji Stowarzyszenia, bez szczegółowego określenia jednak, do jakich konkretnie osób należą w danym wypadku wydatkowane w ten sposób w danej chwili środki. W efekcie tego, nie jest możliwe nie tylko stwierdzenie – w ewentualnej sytuacji, gdy przy opłacaniu konkretnego wydatku Stowarzyszenie nie dysponowało kwotą wniesioną przez pozwanego i do niego należącą, która pokryłaby część tego wydatku proporcjonalną do jego udziału we współwłasności – z czyich pieniędzy (do którego z pozostałych współwłaścicieli należących) została pokryta owa brakująca część wydatku, ale w konsekwencji tego także i wyliczenie, do których współwłaścicieli i w jakich dokładnie kwotach należą pozostałe po pokryciu wydatków fundusze pozostające w dyspozycji Stowarzyszenia. To z kolei uniemożliwia określenie choćby tego, czy przy ewentualnym kolejnym wydatku środki wykładane za pozwanego mogły należeć do konkretnego właściciela, czy też może ich zasób, jakim dysponowało Stowarzyszenie, został wyczerpany w związku z wydatkami poprzednimi, dokonywanymi bądź to za C. P. (1), bądź to za inne osoby, które – podobnie jak on – zalegały z wpłatą zaliczek.

Bezsprzecznie tego rodzaju trudnościom zapobiegłoby prowadzenie przez podmiot zarządzający pieniędzmi należącymi do innych osób indywidualnych kont rozliczeniowych, na których skrupulatnie byłyby odnotowywane zarówno wpłaty zaliczek, jak i kwoty, które w związku z poczynieniem określonego wydatku zostały pobrane z funduszy należących do konkretnej osoby, także w sytuacji, gdy konieczne byłoby pokrycie części wydatków przypadających na współwłaściciela, który zaliczki nie wniósł lub uiścił ją w zbyt niskiej wysokości; saldo takiego konta rozliczeniowego pozwoliłoby nie tylko stwierdzić, za kogo określony współwłaściciel poniósł wydatki na rzecz wspólną ponad swój udział, ale także pozwolić na określenie, czy i jaka kwota pieniężna należąca do tego współwłaściciela pozostaje nadal w dyspozycji Stowarzyszenia i czy tym samym z pieniędzy do tej osoby należącej mogą zostać pokryte ewentualne dalsze wydatki z zakresu zarządu nieruchomością wspólną. Inną oczywiście kwestią byłoby wówczas to, czy stosowany przez Stowarzyszenie sposób rozdzielania pomiędzy określonych współwłaścicieli kosztów niepokrytych przez innych współwłaścicieli i pobierania brakujących środków z należących do nich pieniędzy opierałby się na jakiejkolwiek podstawie prawnej, w szczególności na zgodzie współwłaścicieli podjętej w trybie przepisów normujących zarząd rzeczą wspólną, niemniej jednak nie ulega wątpliwości, że prowadzenie tego rodzaju indywidualnych kont znacząco ułatwiłoby stronie powodowej udowodnienie nie tylko tego, czy na opłacenie związanych z nieruchomością wspólną wydatków przeznaczono środki pieniężne innych współwłaścicieli ponad przypadający na nich udział, wobec ewentualnego niepokrywania tych wydatków przez C. P. (1), ale także tego, do kogo konkretnie i w jakiej konkretnie kwocie pieniądze te należały, w szczególności, czy byli to współwłaściciele, z którymi zawarto następnie umowy przelewu wierzytelności. Tego rodzaju dowody nie zostały jednak w sprawie niniejszej przedstawione.

Konstatacja taka prowadzi do konieczności przyjęcia konsekwencji istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ nie ulega wątpliwości, że stwierdzenie przez Sąd istnienia roszczeń poszczególnych współwłaścicieli, przelanych na stronę powodową, uzależnione jest od udowodnienia, że to właśnie pieniądze tych osób – które były ich własnością, choć faktycznie dysponowało nimi powodowe Stowarzyszenie – zostały przeznaczone przy dokonywaniu wydatków wskazywanych w pozwie, czyli poniesionych w roku 2019, nie tylko na pokrycie tych wydatków w części odpowiadającej ich udziałowi we współwłasności, ale także w większym rozmiarze. Przedłożony faktycznie, jak również wnioskowany przez powoda materiał dowodowy nie może zostać uznany za wystarczający dla osiągnięcia tego celu. Strona powodowa złożyła do akt sprawy historie przelewów i zestawienia wpłat dokonywanych przez współwłaścicieli nieruchomości, jak również sprawozdania roczne z zarządzania nieruchomością, jednak z dokumentów tych wynika jedynie tyle, kto ze współwłaścicieli i w jakich kwotach uiszczał zaliczki na cele związane z zarządzaniem nieruchomości oraz jakie wydatki na te cele były ponoszone. Materiał ten natomiast w żadnym razie nie pozwala jednak stwierdzić, z czyich właściwie pieniędzy został pokryty konkretny wydatek, a zatem określić, czy rzeczywiście to z funduszy należących do cedentów przelanych wierzytelności i w jakiej ewentualnie wysokości były wykładane kwoty uzupełniające środki niezbędne dla pokrycia czynionych wydatków, o ile w danym wypadku przypadająca na C. P. (1) część wydatków rzeczywiście nie mogła być zapłacona z pieniędzy do niego należących.

Niczego tu nie zmienia podkreślany przez apelującego w ramach podnoszonych zarzutów fakt, że z przedstawionych dowodów miałoby wynikać, iż wydatki na nieruchomość wspólną rozliczane były w systemie rocznym. Każdy wydatek poczyniony w roku 2019 pokrywany był bezsprzecznie z ogólnej puli funduszy będącej w dyspozycji Stowarzyszenia, bez określania, w jakich częściach wydatkowane są na ten cel pieniądze należące do konkretnych współwłaścicieli, i zauważyć trzeba przy tym, że na ową pulę składały się nie tylko zaliczki uiszczone w danym roku, który własność stosunkowo łatwo można byłoby przypisać do określonych osób, ale także środki pozostałe z lat ubiegłych, których struktura własnościowa nie może zostać ustalona w oparciu o przedstawione dowody, właśnie z uwagi na brak dokumentacji pozwalającej stwierdzić, w jakim zakresie w poprzednich okresach wydatkowane były środki należące poszczególnych współwłaścicieli, jak również, jaka ich część była nadal w dyspozycji Stowarzyszenia i składała się na ową pozostałość z lat ubiegłych, służącą pokrywaniu powstałych w roku 2019 wydatków wraz z wpłacanymi w tym roku zaliczkami. Ponieważ żadne dowody nie dają podstaw do stwierdzenia, aby czynione wydatki pokrywane były wyłącznie z zaliczek za rok 2019, gdyż te nie zostały w żaden sposób wyodrębnione i stanowiły łączną pulę wraz z pozostałością z lat ubiegłych, to w konsekwencji nadal nie sposób stwierdzić, także ewentualnie uwzględniając fakt dokonywania rozliczeń rocznych, czy i do których konkretnie współwłaścicieli należały wydatkowane pieniądze.

Słusznie podkreśla też pozwany, że przy przyjętym przez Stowarzyszenie modelu gospodarowania powierzonymi funduszami nie ma i nie może być żadnej gwarancji co do tego, czy wśród pieniędzy pozostałych z lat poprzednich jakaś część nie należy do niego, pochodząc z uiszczanych przez niego wówczas zaliczek i czy to nie z tych właśnie pieniędzy, nie zaś z funduszy należących do innych współwłaścicieli, została pokryta przypadająca na niego część wydatków poniesionych w roku 2019. Zwrócić też trzeba uwagę, że na gruncie przedłożonego materiału dowodowego do wykazania zasadności roszczeń strony powodowej nie mogłoby też doprowadzić przeprowadzenie wnioskowanej opinii biegłego z zakresu rachunkowości, ponieważ skoro – jak zaznaczono powyżej – nie zostało udowodnione, jakimi regułami kierowało się Stowarzyszenie przy podejmowaniu decyzji o pokrywaniu brakującej części przypadających na jednego współwłaściciela wydatków z będących w dyspozycji Stowarzyszenia pieniędzy należących do innych współwłaścicieli i skoro brak jest dokumentacji pozwalającej określić, jakie kwoty przy pokrywaniu określonego wydatku zostały pobrane z funduszy należących do danej osoby, a jakie kwoty, po dokonaniu tego rodzaju operacji, pozostawały nadal niewydatkowane z przeznaczeniem na ewentualne wydatki następne, to mający wydać opinię biegły albo wprost nie mógłby podjąć się tego zadania albo też musiałby w tym celu przyjmować dowolne i nieznajdujące oparcia w materiale sprawy założenia, co pozbawiłoby tę opinię rzeczywistej wartości. Zarzucane w apelacji pominięcie tego wnioskowanego przez stronę powodową dowodu nie może stanowić w tej sytuacji naruszenia prawa procesowego, jak również nie sposób się zgodzić z zarzutem, iż Sąd niższej instancji poczynił w związku z tym samodzielne ustalenia faktyczne wymagające wiedzy specjalnej; już z samej treści postawionego zarzutu wynika, że Sąd nie ustalił żadnych faktów w opisywany, niedozwolony procedurą cywilną sposób, ale że uznał przy podejmowaniu decyzji co do rozstrzygnięcia sprawy, iż stronie powodowej nie udało się wykazać, by to właśnie jej cedenci ponosili za pozwanego wydatki związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w roku 2019.

Nie ma podstaw, by kwestionować to, że w okresie zarządzania nieruchomością wspólną przez powoda cedenci dokonanych na rzecz strony powodowej przelewów uiścili zaliczki na poczet zarządu nieruchomością wspólną w kwotach przewyższających przypadającą na nich część poczynionych wydatków, zaś pozwany wpłacił zaliczki w rozmiarze niższym od części wydatków proporcjonalnej do wielkości jego udziału we współwłasności, przy czym w roku 2019 uiszczał je jedynie w kwotach po 100,00 zł miesięcznie. Nie można jednak zapominać, że – biorąc pod uwagę podstawę faktyczną dochodzonego powództwa – dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne jest to, czy w związku z wydatkami czynionymi na nieruchomość wspólną w roku 2019 ich część przypadająca na C. P. (1) została pokryta właśnie z pieniędzy będących własnością cedentów dokonanych na rzecz strony powodowej przelewów, a występujący z powództwem opartym na nabytych roszczeniach cesjonariusz winien był w tym zakresie przedłożyć Sądowi stosowne dowody. Takie dowody nie zostały przedstawione i w efekcie brak jest wystarczających podstaw, by przyjąć, że do pokrycia owej części nie posłużyły akurat pieniądze innych współwłaścicieli, którzy również w tym roku wpłacili zaliczki, bądź też należała do nich pewna część funduszy pozostałych z lat ubiegłych, które także przeznaczano na czynione wydatki albo nawet wyłącznie pieniądze wpłacone przez samego pozwanego i będące jego własnością, które – czego w żaden sposób nie można byłoby wykluczyć na podstawie zgromadzonego i wnioskowanego materiału dowodowego – nie zostały akurat w poprzednich latach przeznaczone przez stronę powodową na wydatki i nadal pozostawały na początku roku 2019 w jej dyspozycji. Podkreślić trzeba ponownie, że współwłaścicielowi służy względem innego współwłaściciela roszczenia o zwrot wydatków poniesionych za niego w części przekraczającej wartość przypadającą na jego udział o tyle tylko, o ile uda mu się udowodnić, że takie ponadudziałowe wydatki rzeczywiście zostały poczynione z jego majątku; dotyczy to, rzecz jasna, w równej mierze ciężaru dowodowego spoczywającego na cesjonariuszu, który nabył takie roszczenia od współwłaściciela i dochodzi ich przed Sądem. Skoro strona powodowa nie wykazała skutecznie, że to właśnie z majątku cedentów, którzy zawarli z nią umowy przelewu, pokryta została ta część wydatków poczynionych w roku 2019, która przypada na pozwanego, to nie zachodzą też podstawy do uznania przez Sąd, iż nabyte przez nią roszczenia rzeczywiście istnieją, a w konsekwencji także do uwzględnienia powództwa; art. 207 k.c. został tu zinterpretowany w sposób prawidłowy i nie może być mowy o jego naruszeniu. Tożsame stanowiska zajmowały Sądy obu instancji na gruncie analogicznych spraw toczących się pomiędzy stronami, choć dotyczących rozliczeń za inne okresy zarządzania nieruchomością wspólną przez powodowe Stowarzyszenie i Sąd rozstrzygający sprawę niniejszą stanowiska te w pełni podziela, choć – na co zwrócić należy, na użytek autora apelacji, szczególną uwagę – nie jest związany mocą wiążącą wydanych w tamtych sprawach rozstrzygnięć, skoro ich przedmiot nie jest tożsamy z przedmiotem sprawy niniejszej, ale jedynie do niego podobny w sposób pozwalający odwołać się poglądów wyrażanych przez składy Sądu, które w tamtych sprawach orzekały.

Wobec bezzasadności zarzutów apelacyjnych i prawidłowości rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku złożony środek zaskarżenia zostaje oddalony na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w myśl zasady odpowiedzialności za wynik procesu wynikającej z art. 98 k.p.c., zgodnie z którą strona przegrywająca sprawę winna zwrócić swemu przeciwnikowi procesowemu poniesione przez niego koszty postępowania. Na etapie postępowania apelacyjnego do kosztów poniesionych przez pozwanego należy zaliczyć wynagrodzenie jego pełnomocnika w kwocie 450,00 zł, obliczone stosownie do § 10 ust. 1 pkt. 1 w związku z § 2 pkt. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 118); odsetki ustawowe za opóźnienie od tej należności za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty przyznano w oparciu o art. 98 § 1

1 k.p.c.

Hasła tematyczne: Nakłady

150 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 12 maja 2026 r.
  2. Po 71 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 9 października 2026 r. W serwisie od 14 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.