- Sygnatura akt
- III Ca 911/26
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Łodzi
- Wydział
- III Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 14 lipca 2026 r.
- Opublikowano w portalu
- 18 września 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Wypadek wyzwolił bóle w chorym kręgosłupie. Sąd utrzymał zadośćuczynienie 6000 zł
Przejdź do orzeczenia, 17 min czytania
Spór
Powódka E. K. domagała się od pozwanego towarzystwa ubezpieczeniowego zadośćuczynienia i odszkodowania za obrażenia po zdarzeniu z 15 października 2017 roku. Pozwany twierdził, że jej dolegliwości nie powstały w wyniku tego zdarzenia.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że przepuklina na poziomie C6/C7 prawdopodobnie istniała przed wypadkiem i była skutkiem przewlekłego przeciążenia kręgosłupa. Uraz wyzwolił objawy bólowe we wcześniej chorym kręgosłupie, a jego uszkodzenia nie były widoczne w badaniu obrazowym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Okręgowy oddalił obie apelacje, a koszty postępowania apelacyjnego wzajemnie zniósł.
Dlaczego
Sąd uznał, że zarzuty obu stron nie wskazywały wadliwie ocenionych lub pominiętych dowodów, a przyznane zadośćuczynienie nie było rażąco niskie. Opinie biegłych i ocena dowodów pozostały w granicach swobodnej oceny.
Dla firm
Zarzuty apelacyjne, które nie wskazują konkretnego dowodu ani błędu w jego ocenie, nie podważają ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji.
Więcej o sprawie
Pozwany ubezpieczyciel twierdził, że żadne dolegliwości powódki nie wynikały z wypadku z 15 października 2017 roku. Sąd uznał, że przepuklina na szyi prawdopodobnie istniała już wcześniej.
Ustalono także, że związany z wypadkiem uraz w odcinku szyjnym wyzwolił objawy bólowe we wcześniej chorym kręgosłupie szyjnym, nie zaś iż spowodował widoczne w badaniu obrazowym uszkodzenia.
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Łodzi, III Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- III Ca 911/26
Treść orzeczenia około 17 minut czytania
III Ca 911/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 lipca 2026 roku
Sąd Okręgowy w Łodzi w Wydziale III Cywilnym Odwoławczym w składzie:
Przewodniczący: sędzia Artur Piotr Wewióra
protokolant: Zuzanna Symilak
rozpoznawszy: 14 lipca 2026 roku w Łodzi na rozprawie
sprawę z powództwa: P. G.
przeciwko: (...) 4 Towarzystwu (...) spółce akcyjnej w D.
o: zapłatę
na skutek: apelacji powódki P. G. oraz apelacji pozwanej (...) 4 Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w D.
od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi
z 6 lutego 2026 roku w sprawie XVIII C 24/21
(1)
oddala obie apelacje;
(2)
znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 6 lutego 2026 roku w sprawie XVIII C 24/21 z powództwa E. K. przeciwko (...) Towarzystwu (...) spółce akcyjnej w T. o zapłatę:
–
w punkcie 1 zasądzono od pozwanego na rzecz powódki: 6.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 28 lipca 2018 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia, 1.373,60 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 28 lipca 2018 roku do dnia zapłaty tytułem odszkodowania;
–
w punkcie 2 oddalono powództwo w pozostałym zakresie;
–
w punkcie 3 zasądzono od powódki na rzecz pozwanego 3.543,68 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty tytułem kosztów procesu;
–
w punkcie 4 zasądzono i nakazano pobrać od powódki na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi 2.709,72 zł tytułem kosztów sądowych od oddalonej części powództwa;
–
w punkcie 5 zasądzono i nakazano pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi 555 zł tytułem kosztów sądowych od uwzględnionej części powództwa.
Apelację od omówionego wyżej wyroku złożyli tak powódka, jak i pozwany.
Powódka, działając przez swojego pełnomocnika w osobie adwokata, występującego również w I instancji, zaskarżyła omówiony wyżej wyrok w części, w zakresie punktu 2 – w części oddalającej powództwo z tytułu zadośćuczynienia ponad 6.000 zł to jest w zakresie 5.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od tej kwoty, punktu 3 – w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania oraz punktu 4 – w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach sądowych. W apelacji zarzucono naruszenie zarówno prawa procesowego, jak i prawa materialnego.
W zakresie prawa procesowego zdaniem apelującej powódki doszło do naruszenia art. 100 zd. I k.p.c.1 oraz art. 113 ust. 1 u.k.s.c.2 przez ich błędne zastosowanie oraz art. 102 k.p.c. przez jego błędne niezastosowanie wyrażające się w obciążeniu powódki obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania na rzecz przeciwnika procesowego oraz nieuiszczonych kosztów sądowych w stosunku do oddalonej części powództwa w sytuacji gdy okoliczności oraz zasady słuszności przemawiały za odstąpieniem od obciążenia jej tymi kosztami ze względu na okoliczności powstania szkody oraz fakt, iż obciążenie powódki obowiązkiem zwrotu kosztów spowoduje utratę kompensacyjnego charakteru przez zasądzone na jej rzecz świadczenie (zarzut A.I).
W zakresie prawa materialnego zarzucono naruszenie art. 445 § 1 k.c.3 przez błędną jego wykładnię polegającą na uznaniu, że zadośćuczynienie 6.000 zł jest adekwatne do krzywdy powódki, gdy kwota ta jest świadczeniem rażąco niskim, a sumą adekwatną do doznanej przez powódkę krzywdy oraz uwzględniającą stopień jej cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku jest nie mniejsza niż 11.000 zł. (zarzut A.II).
Z tych względów wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 1 przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia dodatkowo 5.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 28 lipca 2018 roku do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu za postępowanie w I instancji w stosunku do uwzględnionej części powództwa oraz orzeczenie o nieobciążaniu powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu za postępowanie pierwszoinstancyjne na rzecz pozwanego w stosunku do oddalonej części powództwa, nieobciążanie powódki obowiązkiem poniesienia nieuiszczonych kosztów sądowych, nadto zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Pozwany, działając przez swojego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, występującego również w I instancji, zaskarżył omówiony wyżej wyrok w zakresie punktu 1 oraz w zakresie rozliczenia kosztów procesu. W apelacji zarzucono zarówno naruszenie przepisów prawa procesowego, jak i materialnego.
W zakresie prawa procesowego zdaniem apelującego pozwanego doszło do naruszenia:
–
art. 233 § 1 k.p.c. przez nierozważenie całokształtu materiału dowodowego i błędne ustalenie, że powódka, w wyniku zdarzenia z 15 października 2017 roku doznała obrażeń ciała, które uzasadniają zasądzenie zadośćuczynienia oraz odszkodowania, podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że żadne z dolegliwości wskazywanych przez powódkę nie powstały w wyniku tego zdarzenia, co oznacza iż powództwo powinno podlegać oddaleniu w całości (zarzut B.I);
–
art. 235
2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. w zakresie, w jakim pominięto wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu radiologii (zarzut B.II);
–
art. 235
2 § 2 k.p.c. w zakresie, w jakim pominięto wnioski pozwanego o przeprowadzenie dowodu z uzupełniających opinii biegłych z zakresu: medycyny sądowej, techniki samochodowej i ruchu drogowego, rehabilitacji, bez wydania postanowienia, w którym wskazuje podstawę prawną tego rozstrzygnięcia (zarzut B.III);
–
art. 98 § 1 k.p.c. przez błędne przyjęcie, że pozwana uiściła zaliczkę na biegłego jedynie w kwocie 2.000 zł, podczas gdy pozwana uiściła łącznie trzy zaliczki w łącznej kwocie 3.800 zł, nie uwzględniono zaliczki 800 zł z dnia 26 kwietnia 2024 roku oraz zaliczki 1.000 zł z 11 lipca 2025 roku (zarzut B.IV);
W zakresie prawa materialnego zarzucono naruszenie:
–
art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. przez błędne uznanie, że powódka w wyniku zdarzenia z 15 października 2017 roku doznała obrażeń ciała, które uzasadniają zasądzenie zadośćuczynienia oraz odszkodowania, podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że żadne z dolegliwości wskazywanych przez powódkę nie powstały w wyniku zdarzenia z dnia 15 października 2017 roku, co oznacza iż powództwo powinno podlegać oddaleniu w całości (zarzut B.V).
Z tych względów wniesiono o rozpoznanie, na podstawie art. 380 k.p.c., postanowienia w przedmiocie pominięcia wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, a następnie uchylenie tego postanowienia i dopuszczenie oraz przeprowadzenie wnioskowanych dowodów z opinii czterech biegłych, w szczególności opinii biegłego z zakresu radiologii, która jest kluczowa w przedmiotowym postępowaniu. W zakresie żądań co do istoty postępowania apelacyjnego, wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, a także o zwrot kosztów procesu za postępowanie drugoinstancyjne. Jako ewentualne zgłoszono natomiast w omawianej apelacji żądanie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, pozostawiając rozstrzygnięcie o kosztach postępowania za obie instancje Sądowi I instancji.
W odpowiedzi na apelację powódki, pozwany wniósł o oddalenie w całości tej apelacji jako całkowicie bezzasadnej oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za II instancję według norm prawem przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na apelację pozwanego – jak należy rozumieć, choć literalnie treść odpowiedzi wskazuje na pomylenie stron, co jednak w ogólnym ujęciu należy traktować w kategoriach omyłki pisarskiej – powódka wniosła o oddalenie apelacji pozwanego, zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.
W toku rozprawy apelacyjnej 14 lipca 2026 roku pełnomocnik powódki potwierdził powyższe rozumienie odpowiedzi na apelację pozwanego. W pozostałym zakresie do zamknięcia rozprawy apelacyjnej nie zmieniono stanowisk w sprawie.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje.
Obie apelacje okazały się bezzasadne.
W pierwszej kolejności rozważyć należy zarzuty w zakresie prawa procesowego, jako determinujące – przez swój wiążący charakter – ocenę prawidłowości postępowania w sprawie.
Zarzut A.I dotyczy w istocie okoliczności ubocznych, a to rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu oraz nieuiszczonych kosztów sądowych. Należy zauważyć jednak iż Sąd I instancji nie przekroczył w tym zakresie reguł dyskrecjonalności. Rozliczenie kosztów procesu metodą przewidzianą w art. 100 zd. I k.p.c. jest najzupełniej prawidłowe. Została ona wszak ustanowiona przez Parlament jako zasada ponoszenia kosztów w procesie w sytuacji, gdy żadna ze stron nie może być uznana za wygrywającą proces w całości. Jest też prostą konsekwencją zasady odpowiedzialności za wynik procesu – skoro w sytuacji, gdy da się przyjąć iż jedna ze stron w całości przegrała proces, na niej spoczywa obowiązek zwrotu kosztów postępowania drugiej stronie, tedy logicznym uzupełnieniem jest przyjęcie iż w przypadku częściowej przegranej każdej ze stron, decydować o kosztach procesu należy stosunkowo do wyniku postępowania. Natomiast czynienie odstępstw od zasady musi być wykładane zawężająco. Wystąpienie z rażąco wygórowanymi roszczeniami, nieznajdującymi obiektywnego uzasadnienia, nie może samo w sobie skutkować brakiem odpowiedzialności za wynik procesu w zakresie jego kosztów. Nie ma po temu żadnego racjonalnego uzasadnienia tym bardziej, że przecież brak jest jakichkolwiek przeszkód w działaniu odwrotnym: zgłoszenia roszczenia o zapłatę w wysokości niższej, a następnie rozszerzenie powództwa w przypadku, gdy w świetle przeprowadzonych dowodów jawi się to jako czynność uzasadniona; zagadnienie wynikające z art. 505
4 § 1 k.p.c. nie występowało. Wystąpienie z zawyżonym żądaniem zazwyczaj podraża koszty postępowania, choćby w kontekście opłat zawodowych pełnomocników. Decyzję o wysokości zgłaszanych roszczeń podejmuje strona powodowa. Nie ma podstaw dla których strona ta, korzystająca wszak z przywileju określenia zarówno terminu, jak i zakresu przedmiotowego oraz podmiotowego procesu, miałaby nie ponosić odpowiedzialności w zakresie kosztów postępowania. Z całą pewnością nie jest tak, że sam tylko charakter zdarzenia i występującej podstawy odpowiedzialności ma zwalniać z obowiązku krytycznej oceny własnego stanowiska procesowego, zwłaszcza w przypadku zawodowej reprezentacji. W tych okolicznościach brak jest w ocenie Sądu Okręgowego w obecnym składzie możliwości przyjęcia iż Sąd Rejonowy, stosując zasadę z art. 100 zd. I k.p.c., dopuścił się przekroczenia granic prawidłowego orzekania. Należy mianowicie zauważyć, że stosowanie zarówno art. 100 zd. II k.p.c., jak również art. 102 k.p.c. pozostaje zawsze w sferze dyskrecjonalnego uprawnienia Sądu orzekającego, nie zaś zasady postępowania. Nie sposób nie zauważyć, że powódka wygrała sprawę tylko w około 17 %, niewątpliwie zatem w niniejszej sprawie w znacząco przeważającej mierze roszczenia powódki okazały się nieuzasadnione. Jak już wskazano, brak jest podstaw do zwolnienia powódki z odpowiedzialności za koszty procesu, które sama wywołała swoim brakiem krytycyzmu co do wywodzonych roszczeń, i to mimo korzystania z zawodowej reprezentacji. W konsekwencji analogicznie (art. 113 ust. 1 u.k.s.c.) brak jest podstaw do zwolnienia powódki z obowiązku pokrycia nieuiszczonych kosztów sądowych. Zarzut A.I nie jest zasadny.
Zarzut B.I opiera się na twierdzonym naruszeniu zasady swobodnej oceny dowodów. Rzecz w tym, że aby skutecznie podnieść zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należy wykazać, konkretnie jaki dowód został wadliwie oceniony, albo pominięty w ocenie, jak również w sposób analogicznie skonkretyzowany wskazać, jaka konkretnie reguła logicznego rozumowania, wskazanie wiedzy albo życiowego doświadczenia, zostało przy kwestionowanej ocenie naruszone. Ogólnikowe wskazanie odmiennych ustaleń, jakie zdaniem skarżącego winny być przyjęte, bez wspomnianego skonkretyzowania wadliwie ocenionego bądź pominiętego dowodu oraz naruszenia reguł logicznego rozumowania, wskazań wiedzy albo życiowego doświadczenia, skazane są na niepowodzenie. Zasada swobodnej oceny dowodów oznacza bowiem, że dopóki skarżący nie wykaże tak skonkretyzowanego naruszenia, ustalenia przyjęte w I instancji muszą się ostać, choćby na podstawie danego materiału dało się poczynić również ustalenia odmienne od tych, jakie legły u podstaw zaskarżonego orzeczenia. Nie sposób nie zauważyć również, że obecnie ustawa wprost wymaga od strony kwestionującej w apelacji podstawę faktyczna rozstrzygnięcia, aby skarżący w zarzutach co do tych okoliczności wskazał fakty ustalone niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy lub istotne dla rozstrzygnięcia fakty w postępowaniu pierwszoinstancyjnym nieustalone. Tymczasem próżno szukać w apelacji powódki – tak w osnowie, jak i w uzasadnieniu, tak sprecyzowanych zarówno rzekomo naruszonych reguł logicznego rozumowania, wskazań wiedzy bądź życiowego doświadczenia, jak i faktów wadliwie ustalonych bądź równie wadliwie nieustalonych. Nie spełnia tych warunków ani ogólnikowe powołanie „nierozważenia całokształtu materiału”, ani też równie ogólnikowe „ustalenie, że powódka w wyniku zdarzenia (…) doznała obrażeń ciała”. Kwestia zasadności przeprowadzenia albo odmowy przeprowadzenia określonego dowodu jest wyłączona spod kognicji art. 233 § 1 k.p.c., ponieważ przepis ten dotyczy wyłącznie zgromadzonego materiału, jest zresztą ujęta w odrębnym zarzucie. Zarzut B.I nie jest zasadny.
Odnosząc się do kwestii przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu radiologii należy zauważyć, że trafnie Sąd I instancji wskazał w pierwszej kolejności iż wniosek ów był spóźniony. Nadto przekonująco argumentuje tamtejszy Sąd, że okoliczność iż zmiany ujawnione w badaniu obrazowym miały charakter uprzedni względem badanego zdarzenia, zostały wykazane opinią neurologiczną. Należy podkreślić iż ustalono w I instancji, że stwierdzona po zdarzeniu przepuklina jądra miażdżystego na poziomie C6/C7 odcinka szyjnego prawdopodobnie istniała przed wypadkiem i była skutkiem przewlekłego przeciążenia kręgosłupa na odcinku szyjnym, co jest powszechnym zjawiskiem w obecnych czasach. Ustalono także, że związany z wypadkiem uraz w odcinku szyjnym wyzwolił objawy bólowe we wcześniej chorym kręgosłupie szyjnym, nie zaś iż spowodował widoczne w badaniu obrazowym uszkodzenia. Opinia radiologa nie mogłaby zmienić owych ustaleń na bardziej korzystne dla pozwanego, skoro nie ustalono iżby w wyniku wypadku doszło do zmian w kręgosłupie szyjnym uchwytnych w badaniu obrazowym. Zarzut B.II nie jest zasadny.
Sąd Rejonowy obszernie uzasadnił przyczyny, dla których nie uwzględnił wniosków dowodowych przytoczonych w zarzucie B.III. Tamtejszy Sąd wskazał – i analizując treści przywoływanych opinii, nie są to twierdzenia dowolne – iż po złożeniu opinii uzupełniających brak było potrzeby dalszych ich uzupełnień, czy też tym bardziej dowodów z opinii innych biegłych. Rację ma Sąd I instancji, że decydujące dla konieczności dalszych uzupełnień bądź powołania nowych biegłych, jest przekonanie nie strony, czy nawet obu stron procesu, lecz własne przekonanie Sądu orzekającego. Dokonanie ustaleń należy do tego Sądu, nie do stron. Jeżeli Sąd orzekający uznaje opinie za należycie asystujące mu w zakresie wiadomości specjalnych (art. 278 § 1 k.p.c.), a ocena ta nie wykracza poza granice swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.), to odmienne stanowiska stron postępowania są prawnie irrelewantne. Taka też sytuacja wystąpiła w niniejszej sprawie. Sąd Okręgowy nie dopatrzył się w argumentacji Sądu Rejonowego żadnej dowolności oceny, naruszającej kryteria z art. 233 § 1 k.p.c., zatem ocena tamtejszego Sądu co do braku potrzeby dalszego uzupełniania opinii, a tym bardziej powoływania nowych biegłych, pozostaje pod ochroną art. 233 § 1 k.p.c. W tym znaczeniu brak wskazania szczegółowej podstawy prawnej przez przywołanie odnośnych przepisów pozostaje błędem proceduralnym, jako naruszenie art. 235
2 § 2 k.p.c., niemniej błąd ten nie ma żadnego znaczenia dla oceny trafności podjętego rozstrzygnięcia kwestii proceduralnej. Nie ulega wątpliwości iż pozwany nie zgadzał się z treścią opinii biegłych, jednakże sam ten fakt nie determinuje oceny wadliwości istoty skarżonego rozstrzygnięcia proceduralnego. W tym znaczeniu zarzut B.III choć zasadny co do braku wskazania podstawy prawnej, pozostaje pozbawiony zasadności co do swojej istoty, to jest twierdzenia o wadliwości pominięcia wniosków o dalsze uzupełnienia opinii biegłych.
Powyższe rzutuje bezpośrednio na ocenę wniosków apelacji pozwanego o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych. Ponowny wniosek o ich przeprowadzenie jest bezprzedmiotowy, gdyż apelujący funkcjonalnie łączy ów wniosek z tezą o niezasadności pominięcia owych dowodów. Należy zauważyć, że jest to sytuacja odmienna od tej, którą przewiduje art. 381 k.p.c., a która dotyczy nowych faktów oraz dowodów. Co więcej, kontrola ta jest możliwa dopiero na etapie narady nad wyrokiem apelacyjnym, nastąpić zatem może zasadniczo dopiero po zamknięciu rozprawy. Z tego też względu zbytecznym jest wydawanie odrębnego postanowienia, skoro art. 235
2 § 2 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym stosuje się jedynie odpowiednio (art. 391 § 1 zd. I k.p.c.). Owo odpowiednie zastosowanie przejawia się w tym iż co do zasady w sytuacji z art. 381 k.p.c., to jest zawartego w apelacji wniosku o przeprowadzenie nowego dowodu, Sąd odwoławczy winien postanowienie o pominięciu dowodu wydać (art. 235
2 § 2 w związku z art. 391 § 1 pkt 1 k.p.c.), przy czym podstawą pominięcia w takim przypadku będzie najczęściej właśnie art. 381 k.p.c., jako podstawa szczególna w postępowaniu apelacyjnym.
Również pozwany kwestionuje prawidłowość orzeczenia co do kosztów procesu, powołując w zarzucie B.IV naruszenie art. 98 § 1 k.p.c., a jednocześnie skarżąc w tym zakresie wyłącznie „rozliczenie kosztów procesu” (k. 429). Sąd I instancji rzeczywiście nie dostrzegł dwóch zaliczek uiszczonych przez pozwanego (okładka t. II, s. 2). Ponieważ jednak owymi zaliczkami nie pokryto żadnych wydatków, nie są to koszty procesu, a jedynie niewykorzystane zaliczki. Już z tej racji nie jest możliwe badanie tej kwestii, gdyż pozwany jej nie zaskarżył, skoro jego zaskarżenie dotyczy wyłącznie kwestii kosztów procesu. Niemniej należy zauważyć iż pozwany ma zatem roszczenie o ich zwrot na podstawie przepisów o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Zważywszy na ustalony w orzecznictwie publicznoprawny charakter kosztów sądowych i w związku z tym brak możliwości dokonywania potrąceń jednostronnie przez sądy, które to poglądy Sąd Okręgowy w obecnym składzie w pełni podziela, do decyzji pozwanego należy, czy wpłaci należności wskazane w punkcie 5 – niekwestionowanego przezeń – tenoru sentencji wyroku i oddzielnie zażąda zwrotu niewykorzystanych zaliczek, czy też oświadczy Sądowi Rejonowemu o zasadności pokrycia owych należności z zaliczek uiszczonych w sprawie i wniesie wyłącznie o zwrot niewykorzystanej w ten sposób kwoty zaliczek. Jak już wspomniano, nie jest to jednak kwestia kosztów procesu, lecz kosztów sądowych, zaś strona pozwana objęła zakresem zaskarżenia wyłącznie koszty procesu. Zarzut B.IV nie jest zasadny.
W świetle powyższych uwag ustalenia, stanowiące podstawę faktyczną zaskarżonego orzeczenia, są prawidłowe jako mieszczące się w granicach swobodnej – w przeciwieństwie do dowolnej – oceny przeprowadzonych dowodów. Są wewnętrznie spójne, pozostają logicznie powiązane z materiałem dowodowym, nie budzą również wątpliwości w świetle wskazań wiedzy, czy życiowego doświadczenia, nadto spełniają kryterium zupełności z punktu widzenia zakresu ustaleń niezbędnego do prawidłowego rozstrzygnięcia. Jako takie nie mogą być skutecznie zwalczane polemicznymi twierdzeniami apelacji. W konsekwencji Sąd Okręgowy przyjął owe ustalenia Sądu I instancji w całości za własne.
Wobec ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Zarzut A.II odnosi się do kwestii adekwatności przyznanego zadośćuczynienia. Jak wiadomo – czego obie strony, z racji zawodowej reprezentacji są doskonale świadome – uprawnienie Sądu II instancji do ingerencji w wysokość zasądzonego zadośćuczynienia ogranicza się w świetle jednolitego orzecznictwa tak Sądu Najwyższego, jak i sądów apelacyjnych i okręgowych, jedynie do tych przypadków, w których wysokość owa jest rażąco zawyżona albo zaniżona. Ów rażący charakter tłumaczyć należy jako sytuację, w której wysokość zasądzonego świadczenia jest uderzająco niska bądź wysoka i nie jest możliwa do zaakceptowania. Nie chodzi zatem o prostą rozbieżność między tym, co zasądzono tytułem zadośćuczynienia w I instancji, a tym co na miejscu Sądu I instancji zasądziłby Sąd odwoławczy, lecz o przypadki, w których pozostawienie świadczenia w wysokości ustalonej zaskarżonym wyrokiem prowadziłoby do rażącego naruszenia prawa. W obecnie badanej sprawie taka rażąca nieadekwatność sumy zasądzonej jako zadośćuczynienie nie zachodzi. Sąd Rejonowy prawidłowo uwzględnił, że zdarzenie miało obiektywnie łagodny przebieg. Nie doprowadziło do długotrwałego ani stałego uszczerbku na zdrowiu. Sam uraz został już całkowicie wyleczony. Natomiast niewątpliwie zdarzenie z 15 października 2017 roku stanowiło źródło stresu i dyskomfortu w życiu powódki, która w pierwszych sześciu tygodniach doznała znacznych cierpień fizycznych, wynikających z nasilonego bólu kręgosłupa szyjnego, zaś przez kolejne sześć tygodni odczuwała umiarkowane dolegliwości, które następnie przez kilka tygodni zmniejszały się do lekkich. Wypadek spowodował czasowe ograniczenia w wykonywaniu czynności wymagających schylania się i dźwigania w okresie do sześciu tygodni. Po wypadku powódka musiała zrezygnować z niektórych aktywności. Tamtejszy Sąd uwzględnił zatem wszystkie przedmiotowo istotne okoliczności dla określenia odpowiedniej sumy, mającej stanowić formę naprawienia szkody niemajątkowej. Zasądzone 6.000 zł w tych okolicznościach nie jawi się jako oczywiście nieodpowiednie. Zarzut A.II nie jest zasadny.
Zarzut B.V jest identyczny z omówionym wyżej, proceduralnym zarzutem B.I. Wobec braku zmiany ustaleń faktycznych, brak jest również podstaw do przyjęcia wadliwości oceny prawnomaterialnej owych ustaleń. Pozwany nie wskazuje żadnego błędu w zakresie stosowania prawa materialnego, który nie wynikałby z oczekiwanej przezeń zmiany ustalonych w postępowaniu faktów. Zarzut B.V nie jest zasadny.
W tych okolicznościach podzielić należało oceny prawne, leżące u podstaw zaskarżonego orzeczenia, zaś Sąd Okręgowy przyjął owe oceny jako własne. Ich powtarzanie jest zbędne.
Prawidłowe jest również rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu, o czym wyjaśniano wyżej w związku z omawianiem zarzutów A.I i B.IV.
Z tych wszystkich względów, a nadto wobec braku okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, które winny być brane pod uwagę z urzędu, uznając zaskarżone orzeczenie za prawidłowe, apelację obu stron oddalono jako bezzasadne (art. 385 k.p.c.).
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. I k.p.c. Obie strony przegrały w zakresie wnoszonych przez siebie apelacji. Szczególnie w postępowaniu odwoławczym zniesienie wzajemne kosztów postępowania nie musi oznaczać matematycznej równości owych kosztów, jakie podlegałyby wzajemnemu zasądzeniu, ale wyrażać ma ideę słuszności. W sytuacji – jak w przedmiotowej sprawie – gdy obie strony bezzasadnie skierowały przeciwko rozstrzygnięciu zarzuty, będąc zawodowo reprezentowanymi, przy porównywalnych wartościach przedmiotu zaskarżenia w przypadku każdej z wniesionych apelacji, słusznym jest wzajemne zniesienie kosztów postępowania apelacyjnego.
1 Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (j.t. – Dz. U. z 2026 r. poz. 468 z późn. zm.).
2 Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (j.t. – Dz. U. z 2025 r. poz. 1228 z późn. zm.).
3 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (j.t. – Dz. U. z 2026 r. poz. 795).
66 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 14 lipca 2026 r.
- Po 34 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 18 września 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.