Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
I KK 443/25
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział I
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
18 lutego 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Zadośćuczynienie za pobyt ojca w obozie w K. Sąd Najwyższy uchylił wyrok o przedawnieniu

Przejdź do orzeczenia, 29 min czytania

Spór

Wnioskodawca L. A. domagał się zadośćuczynienia za represje wobec ojca w obozie w K. Prokurator w apelacji podnosił, że roszczenie uległo przedawnieniu.

Ustalenia sądu

Sąd Okręgowy w Legnicy uwzględnił wniosek i zasądził 240 000 zł z odsetkami. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał zarzut przedawnienia za zasadny i oddalił wniosek w całości.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, przekazał sprawę do ponownego rozpoznania i zwrócił wnioskodawcy opłatę od kasacji.

Dlaczego

Ustawa lutowa ma własną, pełną regulację terminów dochodzenia roszczeń, więc przepisy Kodeksu cywilnego o przedawnieniu nie mają zastosowania. Sąd Apelacyjny błędnie przyjął przedawnienie, co miało wpływ na oddalenie żądania.

Dla firm

Roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej nie podlegają przepisom Kodeksu cywilnego o przedawnieniu, bo ustawa sama reguluje terminy ich dochodzenia, a przy braku takiego terminu roszczenie się nie przedawnia.

Więcej o sprawie

Ojciec wnioskodawcy przebywał w obozie w K. od sierpnia 1944 r. do stycznia 1946 r. Prokurator zgłosił zarzut przedawnienia dopiero w pisemnym piśmie przed rozprawą w listopadzie 2024 r., a Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał go za zasadny.

Pomimo podniesionego w toku rozprawy przed sądem pierwszej instancji zarzutu przedawnienia roszczenia, sąd meriti zasądził określoną kwotę tytułem zadośćuczynienia na podstawie art. 8 ust.2 a ustawy lutowej

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział I
Sygnatura
I KK 443/25

Treść orzeczenia około 29 minut czytania

I KK 443/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 lutego 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący)

SSN Jarosław Matras (sprawozdawca)

SSN Zbigniew Puszkarski

Protokolant Kamila Zacharz

przy udziale prokuratora Prokuratury Regionalnej delegowanego do Prokuratury

Krajowej Krzysztofa Urgacza oraz prokuratora Prokuratury Okręgowej w Legnicy

Krzysztofa Duszeńko

w sprawie z wniosku L. A.

o zadośćuczynienie w trybie ustawy z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne

orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz

niepodległego bytu Państwa Polskiego

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 18 lutego 2026 r.,

kasacji wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy

od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 23 czerwca 2025 r., sygn. akt II

AKa 141/25, zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 11 lutego

2025 r., sygn. akt III Ko 117/24,

I. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu;

II. zwraca wnioskodawcy uiszczoną opłatę od kasacji.

[J.J.]

I KK 443/25

2

Jarosław Matras Tomasz Artymiuk Zbigniew Puszkarski

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 11 lutego 2025 r., sygn. akt III Ko 117/24, Sąd Okręgowy w Legnicy

uwzględnił wniosek L. A. i zasądził na jego rzecz, na podstawie art. 8 ust. 1 i 2a

ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec

osób represjonowanych na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z

2024 r., poz. 442 – dalej jako „ustawa lutowa”), 240.000 zł z odsetkami ustawowymi

za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku - tytułem zadośćuczynienia za

represje doznane ze strony radzieckich organów ścigania wynikłe z pobytu w obozie

w K. w okresie od 5 sierpnia 1944 r. do 4 stycznia 1946 r. jego ojca W. A..

Apelację na niekorzyść wnioskodawcy wniósł prokurator, który zarzucił wyrokowi:

„1/ obrazę przepisów prawa materialnego, w innym przypadku niż kwalifikacja

prawna czynu, a mianowicie art. 8 ust 2a zd. 3 Ustawy z dnia 23 lutego 1991 roku o

uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za

działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego w zw. z art. 117 § 1 k.c. i

art. 118 k.c. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 9 lipca 2018 roku) i art. 120 § 1

k.c., poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji uznanie przez Sąd żądania

zadośćuczynienia przewidzianego w art. 8 ust. 2 i 2a tzw. „ustawy lutowej", podczas

gdy analiza stanu faktycznego oraz wykładnia wskazanych powyżej przepisów we

wzajemnym powiązaniu powinna doprowadzić Sąd do przekonania, iż spełnione

zostały przesłanki do oddalenia wniosku w całości z powodu przedawnienia

roszczenia, zwłaszcza, że nie byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia

społecznego, biorąc pod uwagę znaczny upływ czasu, a taki zarzut przedawnienia

został podniesiony przez prokuratora w toku rozprawy w dniu 26.11.2024 roku,

pismem z dnia 25.11.2024 r.

2/ rażącą obrazę prawa karnego procesowego, a mianowicie art. 424 § 1 pkt 1 i 2

oraz 424 § 2 k.p.k., polegającą na braku uzasadnienia stanowiska sądu w

przedmiocie podniesionego przez prokuratora zarzutu przedawnienia roszczenia

wnioskodawcy poprzez niewyjaśnienie w pisemnych motywach orzeczenia, czy

I KK 443/25

3

zarzut został uwzględniony czy nie i z jakich powodów, co sprawia, że zarzut

przedawnienia nie został właściwie rozpoznany, a Sąd nie uzasadnił swojego

stanowiska, co w konsekwencji mogło mieć wpływ na treść postanowienia poprzez

oddalenie żądania z uwagi na przedawnienie.”

W konkluzji apelacji, skarżący domagał się zmiany wyroku i oddalenia żądania

wnioskodawcy.

Po rozpoznaniu tej apelacji Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 23

czerwca 2025 r., sygn. akt II AKa 141/25, zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że

oddalił wniosek w całości.

Kasację od tego wyroku wniósł pełnomocnik wnioskodawcy, zarzucając

wyrokowi:

„rażące naruszenie prawa, w postaci obrazy przepisów prawa materialnego, a

mianowicie:

1) art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c., poprzez ich zastosowanie w przedmiotowej

sprawie oraz przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie mają one zastosowanie i w

związku z tym zasadne pozostawało uwzględnienie podniesionego przez prokuratora

zarzutu przedawnienia;

2) art. 120 k.c., poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie oraz przyjęcie, że

wymagalność roszczenia nastąpiła z chwilą wejścia w życie nowelizacji do ustawy

lutowej dnia 16 lipca 1998 r., przy całkowitym pominięciu nowelizacji tej ustawy z dnia

19 września 2007 r., gdzie zakreślono najwcześniejszy możliwy termin dla wypłaty

odszkodowania i zadośćuczynienia.”

Podnosząc te zarzuty, pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W trakcie rozprawy kasacyjnej prokurator Prokuratury Okręgowej w Legnicy

oraz prokurator Prokuratury Krajowej wnieśli o oddalenie kasacji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja zasługiwała na uwzględnienie. Przed wskazaniem powodów

uwzględnienia kasacji trzeba wszakże podkreślić, że problem prawny przedstawiony

w kasacji jest bez wątpienia złożony i z tego zapewne powodu odmiennie

rozstrzygany przez sądy apelacyjne, co wynika zresztą z treści kasacji i wskazanych

rozbieżnych orzeczeń sądów apelacyjnych (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w

I KK 443/25

4

Gdańsku z dnia 29 czerwca 2023 r., II AKa 160/23 – por. treść uzasadnienia). Co

więcej, ta rozbieżność orzecznicza dotyka także tych samych sądów apelacyjnych

(np. wyrok zaskarżony kasacją i wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13

marca 2025 r., sygn. akt II AKa 446/24), co bez wątpienia jest zjawiskiem bardzo

negatywnym dla praw stron postępowania. Świadczy choćby o tym okoliczność, że

tożsama kasacja (oparta na tych samych zarzutach), złożona przez tego samego

adwokata, została przez Sąd Najwyższy oddalona jako oczywiście bezzasadna (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2026 r., I KK 442/25). Już

zestawienie tych faktów dowodzi, że problem prawny przedstawiony w kasacji

wymagał wnikliwej analizy i na pewno nie kwalifikuje się – gdyby nie podzielić

stanowiska skarżącego – do oddalenia kasacji w trybie art. 535 § 3 k.p.k.

Problem jaki zaistniał w sprawie dotyczy kwestii przedawnienia roszczeń

dochodzonych na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy lutowej. Pomimo podniesionego w

toku rozprawy przed sądem pierwszej instancji zarzutu przedawnienia roszczenia,

sąd meriti zasądził określoną kwotę tytułem zadośćuczynienia na podstawie art. 8

ust.2 a ustawy lutowej, zaś w apelacji prokurator Prokuratury Okręgowej w Legnicy

wywodził, że roszczenie to uległo przedawnieniu i zarzut przedawnienia podniesiony

na rozprawie przez prokuratora nie był sprzeczny z art. 5 k.c. (ta sama prokuratura

w sprawie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, II AKa 446/24 w apelacji na korzyść

wnioskodawcy podnosiła zarzut, że roszczenie to nie podlega przedawnieniu).

Zasadniczym, a w zasadzie jedynym, argumentem prokuratora w tej apelacji było

wskazanie, że do roszczeń z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej nie stosuje się regulacji

wyłączających przedawnienie, tj. art. 11 ust. 3 w zw. z art. 8 ust.2a zd. 3 ustawy

lutowej, a także nie stosuje się art. 555 k.p.k., a skoro roszczenie wynikające z tej

ustawy mają charakter roszczeń cywilnych, to stosuje się terminy przedawnienia

wskazane w Kodeksie cywilnym. Takie rozumowanie prokuratora podzielił sąd

odwoławczy. W uzasadnieniu swojego wyroku sąd ad quem wywiódł, że ustawa

lutowa nie przewiduje jednego terminu przedawnienia odnoszącego się do

wszystkich wskazanych w niej roszczeń. Wskazał tenże sąd, że w art. 8 ust. 2 ustawy

lutowej określono wprawdzie 10-letni termin przedawnienia, ale już z art. 11 tej

ustawy wynika, iż roszczenia tam wskazane w ogóle się nie przedawniają, z kolei zaś

w art. 8 ust. 2a ustawy lutowej ustawodawca nie określił czy roszczenia wynikające

I KK 443/25

5

z tego przepisu się przedawniają czy też nie ulegają przedawnieniu. Dalej sąd

odwoławczy podkreślił, że nie można pominąć zdania ostatniego art. 8 ust. 2a, z

którego wprost wynika, iż nie stosuje się przepisu art. 11 ustawy lutowej. Ten związek

tych dwóch norm poddany wykładni językowej i logicznej daje, zdaniem sądu drugiej

instancji, jednoznaczny wniosek, że roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej ulegają

przedawnieniu. Ten rodzaj wykładni w ocenie tego sądu powinien mieć

pierwszeństwo przed innymi regułami wykładni prawa, w tym wykładnią historyczną

(str. 4 uzasadniania). To ostatnie zdanie zapewne miało być argumentem dla

odrzucenia tezy pełnomocnika wnioskodawcy, który wskazywał na dokumenty

dotyczące procesu legislacyjnego związanego ze zmianą treści art. 8 ust. 2a ustawy

lutowej w roku 1998 (uchwały Senatu: z dnia 20 lutego 1998 r. i z dnia 18 czerwca

1998 r.). W tym zakresie sąd odwoławczy dostrzegając treść tych dokumentów

podniósł, że rozwiązania tam wskazane ostatecznie jednak nie znalazły

„ustawowego odzwierciedlenia” (str. 5 uzasadnienia in fine). Co trzeba podkreślić,

sąd odwoławczy dostrzegł także inną ocenę prawną zawartą w wyroku tego samego

sądu w sprawie II AKa 446/24, ale podkreślił, iż nie aprobuje tej argumentacji,

albowiem ona oparta jest na wykładni historycznej i celowościowej, a ta nie może

przełamać jednoznacznych wyników wykładni językowej.

Po zaprezentowaniu zasadniczych argumentów prawnych przywołanych przez

prokuratora w apelacji oraz przez sąd odwoławczy, trzeba wskazać powody, dla

których kasacja, a ściśle rzecz ujmując, pierwszy zarzut w niej zawarty, zasługiwał

na uwzględnienie. Na wstępie trzeba wskazać na metodologiczny błąd w podejściu

sądu odwoławczego do zasad wykładni prawa. Sąd ten stwierdził bowiem, że skoro

wykładnia językowa „nie nastręcza trudności”, to nie ma uzasadnienia, by posiłkować

się wykładnią celowościową lub historyczną. Po pierwsze, nie ma obecnie

wątpliwości, że wykładnia klaryfikacyjna, a zatem wykładnia oparta na regule clara

non sunt interpretanda, nie zamyka procesu wykładni operatywnej. Nawet bowiem

wtedy, gdy sens przepisu wydaje się językowo jasny, konieczne jest skonfrontowanie

tego znaczenia pod kątem innych reguł wykładni, a zatem wykładni systemowej i

funkcjonalnej, by wcześniej uzyskany rezultat wzmocnić (harmonizacja kontekstów)

lub by w przypadku innego rezultatu w następnie realizowanym etapie, po spełnieniu

dodatkowych warunków (dość rygorystycznych), doprowadzić do przełamania

I KK 443/25

6

rezultatu wcześniej uzyskanego (por. np. M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady.

Reguły. Wskazówki, Warszawa 2002, s. 274-276 i s. 309-323; L. Morawski, Zasady

wykładni prawa, Toruń 2006, s. 73-76 i przywołane tam orzecznictwo; J. Wróblewski,

Sądowe stosowanie prawa, Warszawa 1988, s. 143 i nast.; L. Leszczyński,

Zagadnienia teorii stosowania prawa. Doktryna i tezy orzecznictwa, 2004, s. 114-

117). Po drugie, nie jest prawdą, aby sąd odwoławczy oparł się na wykładni językowej

i z powodu jasności wniosków wynikających z jej zastosowania odrzucił inne rodzaje

wykładni. Sąd odwoławczy wprawdzie mocno wyeksponował ostatnie zdanie

przepisu art. 8 ust. 2a ustawy lutowej (ma on treść: „Przepis art. 1 ust. 3 stosuje się

odpowiednio, zaś przepisy art. 9-11 nie mają zastosowania.”) i zestawił go z tym, że

w art. 11 ust. 1 zd. ostatnie wyłączono instytucję przedawnienia roszczeń, ale

przecież na tym stwierdzeniu nie poprzestał. W dalszej części odwołał się przecież

do tego, że w art. 8 ust. 2 ustawy lutowej przewidziano termin przedawnienia, co

doprowadziło go do konstatacji, iż trudno założyć, aby ustawodawca chciał, aby

odpowiedzialność za działania organów obcego państwa była bezterminowa, a

dodatkowo, przywołał także systematykę ustawy, skoro odwołał się do tego przepisu,

który wyłączał stosowanie art. 555 k.p.k. (art. 8 ust. 3 ustawy lutowej). Jak zatem

można dostrzec, sąd ad quem niektóre elementy innych dyrektyw wykładni

operatywnej (wykładnia celowościowa i systemowa) stosował mimo deklaracji o

zbędności takiego postąpienia. Rzecz jednak w tym, że procesu wykładni nie

przeprowadził w całości (odrzucił wprost potrzebę sięgnięcia do wykładni

historycznej, a raczej funkcjonalno-historycznej), a skutkiem dość chaotycznego

wnioskowania było wyprowadzenie wadliwej oceny prawnej w zakresie instytucji

przedawnienia roszczeń z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej. Co trzeba także zaznaczyć,

sąd odwoławczy potrzebę sięgnięcia do Kodeksu cywilnego w poszukiwaniu terminu

przedawnienia tych roszczeń wyprowadził wyłącznie z faktu, że roszczenia

wskazane w ustawie lutowej mają charakter roszczeń cywilnych.

Kwestią pierwszą musi być więc ustalenie czy rzeczywiście można wyprowadzić

wniosek, że Kodeks cywilny w zakresie instytucji przedawnienia ma zastosowanie do

roszczeń wskazanych w ustawie lutowej. Sama ustawa lutowa nie zawiera żadnej

normy odsyłającej do stosowania w sprawach nieuregulowanych przepisów ustawy

Kodeks cywilny. Z art. 117 § 1 k.c. wynika zaś, że: „z zastrzeżeniem wyjątków w

I KK 443/25

7

ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu.” Zatem

Kodeks cywilny przewiduje, że określone ustawy mogą zawierać roszczenia, które

nie ulegają przedawnieniu, jeśli ustawa, która do tych roszczeń uprawnia, tak

stanowi. Wystarczy wskazać, że spośród roszczeń mających podstawę w przepisach

pozakodeksowych w piśmiennictwie wskazuje się na roszczenie o naprawienie

szkody jądrowej na osobie (art. 105 ust. 1 ustawy 29 listopada 2000 r. – Prawo

atomowe - Dz.U. z 2026 r. poz. 1.; N. Rycko [w:], J. Gudowski [red.], Kodeks cywilny.

Komentarz. Tom I. Część ogólna, cz. 2 (art. 56–125), teza 10 do art. 117).

Pierwszorzędną więc kwestią jest ustalenie, czy istnieje podstawa do zastosowania

art. 117 § 1 k.c. w odniesieniu do roszczeń wskazanych w ustawie lutowej, przy

oczywistej akceptacji, iż roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie

dochodzone na podstawie ustawy lutowej są roszczeniami o charakterze cywilnym

(por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1993 r., I KZP

7/93, OSNKW 1993, z. 11-12, poz. 66). W uzasadnieniu tej uchwały wskazano, że:

„(…) skoro więc termin określony w art. 8 ust. 2 ustawy lutowej nie jest terminem

prekluzyjnym, to jest on terminem przedawnienia sensu stricto (arg. ex art. 117 § 1

k.c.). Ponieważ ustawa lutowa nie określa skutków upływu tego terminu, to w tej

kwestii mają zastosowanie rozwiązania przyjęte w prawie cywilnym.” Widać zatem,

że w uchwale tej przesądzono tylko skutki upływu terminu z art. 8 ust. 2 ustawy

lutowej (a w zasadzie zaakceptowano poglądy piśmiennictwa), ale nie można z niej

wyprowadzić innych wniosków, a zatem choćby i takiego, iż regulacje Kodeksu

cywilnego odnoszące się do przedawnienia trzeba stosować do roszczeń z ustawy

lutowej. Poza tym to, że roszczenie ma charakter roszczenia cywilnego nie oznacza

przecież, iż Kodeks cywilny reguluje terminy przedawnienia takiego roszczenia. We

wskazanej uchwale określono przecież tylko tyle, że jeśli ustawa lutowa określa

termin do dochodzenia roszczenia, to taki termin jest terminem przedawnienia.

Uchwała Sądu Najwyższego nie daje natomiast podstawy do przyjęcia tezy, że jeśli

w ustawie lutowej nie określono wyraźnego terminu przedawnienia (ustawa milczy

na ten temat), to należy stosować regulacje Kodeksu cywilnego. Trzeba także mieć

na względzie, że pomimo, iż roszczenie ma charakter roszczenia cywilnego, to

ustawa może regulować czy roszczenie się przedawnia oraz – jeśli się przedawnia –

jaki jest termin przedawnienia. Przykładem w tym zakresie jest choćby rozdział 58

I KK 443/25

8

ustawy Kodeks postępowania karnego i regulacja zawarta w art. 555 k.p.k. (terminy

przedawnienia roszczeń).

Na wstępie trzeba zatem ustalić jakie przyjęto reguły w ustawie lutowej w tym

zakresie. W ustawie lutowej w chwili jej uchwalenia (ustawa opublikowana w Dz.U. z

1991 r., Nr 34, poz. 149) każde roszczenie miało swój termin do jego dochodzenia

(przepisy: art. 8 ust. 2, art. 9 [odsyłał do art. 8 ust. 2], art. 11 ust. 1 i 2). Nie było więc

wątpliwości, że wszystkie roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie muszą

być dochodzone w określonym czasie. W następnej nowelizacji ustawy lutowej, tj. w

ustawie z dnia 20 lutego 1993 r. zmieniającej ustawę o uznaniu za nieważne

orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz

niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 1993 r. Nr 36, poz. 159)

wprowadzono nowe roszczenie objęte przepisem art. 8 ust. 2a. Przepis ten miał

następującą treść: „2a. Uprawnienia określone w ust. 1 przysługują również osobom,

mieszkającym obecnie bądź w chwili śmierci w Polsce, represjonowanym przez

radzieckie organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości lub organy pozasądowe,

działające na mocy porozumienia zawartego w dniu 26 lipca 1944 r. między Polskim

Komitetem Wyzwolenia Narodowego i Rządem Związku Socjalistycznych Republik

Radzieckich o stosunkach między radzieckim wodzem naczelnym a polską

administracją po wkroczeniu wojsk radzieckich na terytorium Polski, za działalność

na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego lub z powodu takiej działalności.

Żądanie odszkodowania i zadośćuczynienia należy zgłosić w Sądzie Wojewódzkim

w Warszawie. Przepis art. 1 ust. 3 stosuje się odpowiednio, zaś przepisy art. 9-11 nie

mają zastosowania.” Wprowadzono zatem nowe roszczenie dedykowane ofiarom

represji sowieckich organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, gdzie nie było

przecież możliwe uzyskanie unieważnienia orzeczenia, a co do znaczącej liczby

represjonowanych w ogóle nie było żadnych orzeczeń wydawanych wobec tych

osób. W art. 2 tej ustawy wprowadzono termin do dochodzenia tych roszczeń (Art.

2. „Żądanie określone w art. 8 ust. 2a ustawy, o której mowa w art. 1, może być

zgłoszone w terminie roku od dnia wejścia niniejszej ustawy w życie.”). W tej samej

nowelizacji wydłużono również termin dochodzenia roszczeń z art. 11 ust. 1 ustawy

lutowej z jednego roku do trzech lat od dnia wejścia ustawy (art. 1 pkt 2 a). Co istotne,

w art. 1 pkt 2b tej samej nowelizacji termin dochodzenia roszczenia z art. 11 ust. 1

I KK 443/25

9

wyłączono w odniesieniu do osób pozbawionych życia albo wolności bez

przeprowadzenia zakończonego orzeczeniem postępowania (art. 11 ust. 2). Zatem

po raz pierwszy w ustawie lutowej pojawiło się rozwiązanie prawne co do roszczenia

(art. 11 ust. 2), w którym nie określono terminu na jego dochodzenie. Dotyczyło ono

sytuacji, gdy represjonowani byli pozbawieni życia lub wolności przez organy, o

których mowa w art. 1 ust. 1 ustawy lutowej, a postępowanie nie było zakończone

orzeczeniem.

Analiza tej zmiany ustawy lutowej przynosi kilka istotnych wniosków. W tej ustawie

po raz pierwszy pojawiło się roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie za

represje sowieckich organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości i miało ono termin

do jego dochodzenia. Po drugie, termin dochodzenia roszczeń z art. 11 ust. 1 ustawy

lutowej pozostał (został tylko wydłużony). Po trzecie, w art. 8 ust. 2a ustawy lutowej

zapisano normę niestosowania przepisów art. 9-11, ale jasne jest, że wprowadzenie

zapisów o niestosowaniu art. 9-11 nie służyło wyłączeniu terminu przedawnienia z

art. 11 ust. 1 (bo przecież ustawa określała termin - był to termin roczny; termin

wskazano w art. 2 tej nowelizacji) ale wyłączeniu możliwości przyznania

uprawnień określonych w art. 9-11 osobom represjonowanym przez sowieckie

organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Chodziło więc o wyłączenie dla osób

wywodzących swoje roszczenie z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej, uprawnień do

pokrycia kosztów upamiętnienia osoby niesłusznie represjonowanej (art. 9), zwrotu

mienia (art. 10) oraz zastosowania tych uprawnień do osób, które zostały

uniewinnione lub wobec których umorzono postępowania, a były one zatrzymane lub

tymczasowo aresztowane. Po czwarte, zapis w art. 2 ustawy nowelizującej (termin

do dochodzenia roszczeń na podstawie art. 8 ust. 2a) nie pozostawał w kolizji z

przepisami k.p.k. (był lex specialis), które powinny być stosowane w trakcie

postępowania o odszkodowanie i zadośćuczynienie (art. 8 ust. 3). Po piąte, pojawiła

się po raz pierwszy sytuacja, gdy w ustawie nie określono terminu dochodzenia

roszczenia (art. 11 ust. 2).

Jak zatem można dostrzec, ustawa od początku jej wejścia w życie posiadała własne

i pełne regulacje dotyczące terminów dochodzenia roszczeń nią objętych. Nie było

żadnych podstaw prawnych, aby w momencie wejścia jej w życie posiłkować się

Kodeksem cywilnym w kwestii terminów przedawnienia. Co istotne, żadna z

I KK 443/25

10

późniejszych zmian w tej ustawie takiej podstawy nie przynosi (a tylko potwierdza

autonomiczność regulacji w tym zakresie - o czym dalej w uzasadnieniu). Dopiero od

dnia 21 maja 1993 r. w ustawie lutowej pojawiło się roszczenie, które nie miało

określonego terminu na jego dochodzenie (art. 11 ust. 2). Jeżeli więc ustawodawca

zakładał od momentu wejścia w życie tej ustawy autonomiczność regulacji w tym

zakresie, to brak terminu dla dochodzenia roszczenia z art. 11 ust. 2 ustawy lutowej

może prowadzić tylko do jednego wniosku – to roszczenie nie przedawniało się.

Powyższe wnioskowanie potwierdzają kolejne zmiany ustawy. Kluczowe są dwie

nowelizacje ustawy lutowej.

Pierwsza, to ustawa z dnia 16 lipca 1998 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne

orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz

niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 1998 r., Nr 94, poz. 604). W ustawie

tej dokonano kilku jakże istotnych zmian. Po pierwsze, doprecyzowano zakres

normatywny przepisu art. 8 ust. 2a (także poprzez dodanie art. 8 ust. 2 b) i otwarto

na nowo możliwość dochodzenia roszczeń z art. 8 ust. 2a, nawet gdy były one

uprzednio oddalone prawomocnie (art. 2 noweli). Po drugie, skreślono w art. 11 ust.

1 zdanie ostatnie (1 pkt 2a ustawy zmieniającej). Skreślone zdanie, to zdanie

określające termin dochodzenia roszczenia (termin trzech lat). Po trzecie, skreślono

w art. 11 ust. 2 wyrazy, „ przy czym termin określony w ust. 1 nie ma zastosowania”.

Skreślenie było oczywiste, skoro w ust. 1 art. 11 także skreślono termin do

dochodzenia roszczeń. Po czwarte wreszcie, w art. 8 ust. 3 ustawy lutowej na końcu

dodano wyrazy, „ z wyjątkiem art. 489". Przepis art. 8 ust. 3 ustawy lutowej od dnia

wejście w życie tej noweli (czyli od dnia 14 sierpnia 1998 r.) brzmiał: „W postępowaniu

o odszkodowanie i zadośćuczynienie mają odpowiednie zastosowanie przepisy

rozdziału 50 Kodeksu postępowania karnego, z wyjątkiem art. 489.” Przepis art. 489

k.p.k. (chodzi o k.p.k. z 1969 r.), którego w postępowaniu nie można stosować,

określał terminy przedawnienia roszczeń z tytułu niesłusznego skazania (rok),

niesłusznego aresztowania (rok) i oczywiście niesłusznego zatrzymania (trzy

miesiące). Zakładając więc autonomiczność i pełność regulacji w ustawie lutowej co

do terminów dochodzenia roszczeń trzeba stwierdzić, że od dnia 14 sierpnia 1998 r.

w ustawie lutowej poszerzyła się lista roszczeń, które nie ulegają przedawnieniu. Do

roszczenia z art. 11 ust. 2 dołączyło także roszczenia, którego można było dochodzić

I KK 443/25

11

z art. 11 ust.1. Problem w tym miejscu staje się kluczowy dla regulacji art. 8 ust.2 a

ustawy lutowej. Jak wskazano wyżej, dochodzenie roszczeń na tej podstawie miało

przed wejściem w życie wskazanej noweli swoje ograniczenia czasowe. Tymczasem

w omawianej noweli na nowo otwarto możliwość dochodzenia roszczeń (pomimo ich

oddalenia na warunkach wskazanych w art. 2 ustawy nowelizującej), a ponadto,

wyłączono (w art. 8 ust. 3) stosowanie przepisu dotyczącego przedawnienia.

Dokonując analizy systemowej ustawy lutowej po tej zmianie nie sposób nie

przypomnieć, że nie jest problemem to, iż w art. 8 ust. 2a ustawy lutowej dalej był

przepis o niestosowaniu art. 9-11 (bo do dnia 13 sierpnia 1998 r. w art. 11 ust. 1 był

przecież określony termin przedawnienia, a roszczenie z art. 8 ust. 2a miało swój

własny termin do jego dochodzenia), ale to, że w art. 8 ust. 3 wyłączono możliwość

stosowania terminu przedawnienia z k.p.k. z 1969 r., po włączeniu możliwości

dochodzenia raz jeszcze tych roszczeń pomimo ich uprzedniego oddalenia (art. 2

ustawy nowelizującej). W układzie wewnętrznym art. 8 ustawy lutowej istotne jest to,

że ustęp trzeci bez wątpienia dotyczył toku postępowania zarówno, gdy chodziło o

roszczenia z art. 8 ust. 1 jak i z art. 8 ust 2a. Wyłączenie art. 489 k.p.k. (z 1969 r.)

musiało zaś oznaczać, że do roszczeń dochodzonych na podstawie art. 8 ust.

2a ustawy lutowej nie można stosować terminu przedawnienia z art. 489 k.p.k.

Przedawnienie zaś dalej pozostało w układzie, gdy doszło do unieważnienia

orzeczenia, a przecież ustawa lutowa nie mogła regulować unieważnienia orzeczeń

wydanych przez sowieckie organy wymiaru sprawiedliwości. Przyjmując więc tezę o

autonomiczności i kompletności regulacji w ustawie lutowej kwestii terminów do

dochodzenia roszczeń (przedawnienia tych roszczeń) stwierdzić trzeba, że od dnia

14 sierpnia 1998 r. dochodzenie roszczenia na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy

lutowej nie było ograniczone czasem, albowiem ustawa lutowa nie regulowała tej

kwestii w odniesieniu do tych roszczeń.

Tezę tę (wynik wykładni systemowej wewnętrznej) należało skonfrontować z

wnioskami wynikającymi z wykładni celowościowo-funkcjonalnej. Pomocne w tym

zakresie są bez wątpienia materiały związane z przebiegiem procesu

ustawodawczego w zakresie dotyczącym noweli z dnia 16 lipca 1998 r. o zmianie

ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych

za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 1998 r., Nr

I KK 443/25

12

94, poz. 604; por. w tym kontekście np. L. Leszczyński, Zagadnienia…, s. 134-136;

L. Morawski, Zasady…, s. 152-153). Wprawdzie, jak wskazuje się w piśmiennictwie,

polska praktyka sądowa nie wypracowała dotychczas hierarchii materiałów

przygotowawczych, ani też standardów posługiwania się nimi, ale bez wątpienia

materiały legislacyjne spełniają funkcję interpretacyjną, a wśród tych materiałów

mają znaczenie m.in. uzasadnienia ustawy, poprawki zgłoszone na poszczególnych

etapach procesu legislacyjnego, wypowiedzi podczas debat (P. Konca, Prawo

interpretacyjne, Katowice 2022, s. 94-96). Przywołuje się także okoliczność, że

kontekst legislacyjny, oparty na tym, iż Konstytucja wyznacza ramy procesu

legislacyjnego, nie pozwala na odrzucenie materiałów legislacyjnych (P. Konca,

Prawo…, s. 239-240). Podkreśla się w piśmiennictwie, że możliwe jest przypisanie

materiałom legislacyjnym waloru wykładni autentycznej (J. Nowacki, Z. Tabor, Wstęp

do prawoznawstwa, Warszawa 2016, s. 308-309). Posługując się zatem tą metodą

wskazać trzeba, że nowelizacja z dnia 16 lipca 1998 r. została zainicjowana przez

Senat projektem ustawy (uchwała z dnia 20 lutego 1998 r.; druk nr 218;

https://ww2.senat.pl/k4/DOK/UCH/8/042UCH.HTM;

https://orka.sejm.gov.pl/Rejestrd.nsf/wgdruku/218/$file/218.pdf). Już w tym projekcie

znalazły się zmiany w zakresie art. 8 ust. 3 (wyłączenie stosowania art. 489 k.p.k.),

oraz skreślenia zdania drugiego w art. 11 ust. 1, a także skreślenie wyrazów z art. 11

ust. 2 ustawy lutowej. W uzasadnieniu wysłanego do Sejmu projektu stwierdzono:

„Senat stanął na stanowisku, iż zarówno w przypadku roszczeń odszkodowawczych

dochodzonych na podstawie art. 8 ust.2a ustawy, jak i przewidzianych w sytuacji

określonej w art. 11 ust. 1 ustawy nie ma podstaw do określania terminów

przedawnienia tych roszczeń. W opinii Izby celowym jest, aby osoby represjonowane

jak i członkowie ich rodzin mogli dochodzić powyższych roszczeń bez jakichkolwiek

barier i przeszkód”. Takie stanowisko było zaprezentowane w toku prac senackich

Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Praw Człowieka i Praworządności na

posiedzeniu w dniach 21-23 stycznia 1998 r. (stanowisko senatora P.

Andrzejewskiego co do skreślenia w art. 11 ust. 1 zdania ostatniego i złożony w tym

zakresie wniosek w toku prac komisji; por. cytat wypowiedzi senatora P.

Andrzejewskiego: „Tym samym ustawa działałaby jako permanentna. To się tym

ludziom należy, nie może być to termin, który już wygasł, a my tylko w małym zakresie

I KK 443/25

13

przywracamy możliwość ubiegania się o zadośćuczynienie przez osoby głęboko

skrzywdzone przez systemy totalitarne” https://ww2.senat.pl/k4/DOK/STEN/006-

T/062G.HTM). Do kwestii tej powrócono na kolejnym posiedzeniu w dniach 19-20

lutego 1998 r. Treść wniosku senatora P. Andrzejewskiego zreferował w trakcie

posiedzenia senator Z. Romaszewski. Odnosząc się do wniosku senatora

Andrzejewskiego podniósł: „Przy czym istotny jest tutaj pierwszy wniosek

mniejszości, zgłoszony przez pana senatora Andrzejewskiego, bo on reprezentuje

nieco inną wizję, nieco inną koncepcję rozwiązania problemu, o którym mówimy (…)

O co więc we wniosku chodzi? O usunięcie z ustawy terminu zgłaszania roszczeń;

tego, ażeby ten termin został z niej w ogóle wyeliminowany. Przy czym nie tylko z art.

8 ust. 2a, który dotyczy naszych rodaków na Wschodzie, ale także z art. 11, gdzie

był wyznaczony trzyletni termin składania wniosków w wypadku represji

pozasądowych. To dotyczy tych sytuacji, kiedy UB kogoś aresztowało, dwa lata

trzymało w więzieniu, torturowało, po czym sprawa była umarzana, bo nie znaleziono

dowodów albo zmieniły się czasy, albo coś jeszcze innego. Zdarzało się i tak, że

dana osoba była uniewinniana i wówczas o żadnym odszkodowaniu oczywiście nie

było mowy. Na podstawie art. 11 ust. 1 osoby te miały prawo występować o

odszkodowanie do państwa polskiego. Termin zgłaszania tych roszczeń zgodnie z

ustawą wygasł 23 maja 1994 r. Senator Andrzejewski stoi na stanowisku, że ze

względu na wiek osób, którym te uprawnienia przysługują, należy w ogóle

zrezygnować z ustalania jakichkolwiek terminów zgłaszania roszczeń. Te roszczenia

mają być aktualne zawsze. Taka jest, Wysoka Izbo, zasadnicza treść pierwszego

wniosku mniejszości.” (https://ww2.senat.pl/k4/DOK/STEN/008-T/082G.HTM).

Senat na posiedzeniu w dniu 20 lutego 1998 r. przyjął poprawkę senatora P.

Andrzejewskiego (https://ww2.senat.pl/k4/DOK/DIAR/11/1101.HTM#a3) i w

konsekwencji podjął uchwałę w sprawie wniesienia do Sejmu projektu ustawy o

zmianie ustawy lutowej w brzmieniu uwzgledniającym zmianę w treści art. 11 ust. 1 i

2 oraz w art. 8 ust. 3 (https://ww2.senat.pl/k4/DOK/UCH/8/042UCH.HTM). Jest

zatem oczywiste, że intencją projektodawców (Senat RP) było umożliwienie

bezterminowego dochodzenia roszczeń o odszkodowanie i zadośćuczynienie na

podstawie art. 8 ust. 2a (wyłączenie przepisu art. 489 k.p.k.) oraz art. 11 ust. 1. To

zaś oznacza, że teza przedstawiona powyżej, tj. autonomiczność i kompletność

I KK 443/25

14

regulacji w zakresie terminów dochodzenia roszczeń o odszkodowanie i

zadośćuczynienia w ustawie lutowej, znalazła potwierdzenie we wnioskach

wynikających z materiałów wytworzonych w toku procesu legislacyjnego.

W tym kontekście trzeba ustosunkować się jeszcze do jednej kwestii. Została ona

przywołana przez autora apelacji w tej sprawie, jak i przez sąd odwoławczy i dotyczy

obecnej treści art. 11 ust. 1 ustawy lutowej, a ściślej rzecz ujmując, ostatniego zdania

tego przepisu. Zdanie to brzmi: „Roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie

nie przedawniają się”. W oparciu o zestawienie treści tego przepisu i zdania

ostatniego art. 8 ust. 2a ustawy lutowej budowana jest bowiem argumentacja, że

roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej podlegają przedawnieniu, skoro nie ma

zastosowania art. 11. Zanim do kwestii tej Sąd Najwyższy podejdzie także od strony

funkcjonalno-historycznej, musi powtórzyć najistotniejszą uwagę. Niemożność

stosowania art. 9-11 ustawy lutowej dla osób, które były uprawnione do dochodzenia

roszczeń na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy lutowej (zapis ten pojawił się w treści

ustawy w 1993 r.) miało na celu tylko wyłączenie możliwości dochodzenia przez te

osoby (osoby uprawnione do dochodzenia roszczeń na podstawie art. 8 ust. 2a

ustawy lutowej) roszczeń z art. 9-11, a nie było związane z kwestią terminu

przedawnienia. W art. 11 ust. 1 wówczas bowiem dalej termin przedawnienia był i

został w 1993 r. wydłużony do trzech lat. Zatem argument sądu odwoławczego jest

chybiony.

Wyjaśnić należy więc jakie znaczenie miało pojawienie się w art. 11 ust. 1 ustawy

lutowej zdania: „Roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie nie przedawniają

się”. Zdanie to zostało dodane do tego przepisu kolejną nowelizacją ustawy lutowej.

Ustawą z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń

wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego

bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 2007 r., Nr 191, poz. 1372) ustalono nowe

brzmienie art. 11 ust.1 ustawy lutowej, przy czym istotnym novum było właśnie

dodanie tego zdania (art. 1 pkt 6 ustawy). Przypomnieć wszakże trzeba, że zmiana

przepisu (nowelizacja) może mieć charakter zmiany prawotwórczej lub

nieprawotwórczej, przy czym zmiana nieprawotwórcza ma charakter

doprecyzowujący, wyjaśniający, porządkujący (T. Grzybowski, Wpływ zmian prawa

na jego wykładnię, Warszawa 2013, s. 165). O ile więc generalnie przyjmuje się

I KK 443/25

15

domniemanie prawotwórczego charakteru zmian tekstu prawnego, o tyle dostrzega

się, że choć zmiany przepisu mają walor nowości normatywnej, to domniemanie

prawotwórczego charakteru zmian nie może być uznawane za aksjomat, albowiem

zmiana taka może jednak stanowić potwierdzenie dotychczasowych ustaleń

interpretacyjnych (por. P. Konca, Prawo…, s. 233 i wskazane tam inne wypowiedzi

piśmiennictwa). Nie sposób więc od razu ustalić jaki charakter miała zmiana

dokonana w art. 11 ust. 1 nowelizacją z dnia 19 września 2007 r. Charakteru tej

zmiany i przyczyn uchwalenia nowej wersji przepisu należało poszukiwać w procesie

legislacyjnym, który w efekcie doprowadził do uchwalenia nowej treści art. 11 ust. 1.

Dodanie do art. 11 ust. 1 zdania drugiego w brzmieniu: „Roszczenia o

odszkodowanie i zadośćuczynienie nie przedawniają się” nastąpiło na etapie prac

Senatu (uchwała Senatu RP z dnia 14 września 2007 r.;

https://ww2.senat.pl/k6/dok/uch/039/527uch.pdf). Z uzasadnienia tej uchwały

wynikało jedynie, że „poprawka ta zakłada, że roszczenia o odszkodowanie i

zadośćuczynienie nie przedawniają się”. Z kolei ze sprawozdania stenograficznego

z 39. posiedzenia Senatu w dniach 13 i 14 września 2007 r. wynika, że jedynym

głosem do tej kwestii odnoszącym się było stanowisko senatora P. Andrzejewskiego.

Senator Andrzejewski stwierdził w dyskusji: „To nie może być dorozumiane, to musi

być napisane expressis verbis. I dlatego, zarówno w tym przepisie art. 11, jak i w tej

poprawce, którą proponuje Komisja Praw Człowieka i Praworządności, wnoszę o to,

aby zapisać: roszczenia, o których mowa tu i tu – w każdym przepisie odpowiednio

– nie przedawniają się” (str. 145 - https://ww2.senat.pl/k6/dok/sten/039/SPR39.pdf).

Chodziło zatem o nieprawotwórczą zmianę tego przepisu. Zmiana ta miała na celu

wyjaśnienie, uporządkowanie tej kwestii wprost i przecięcie potencjalnych sporów.

Nie wynikało z dyskusji, aby to rozwiązanie było bardzo istotne i nosiło charakter

nowości normatywnej. Konkludując zatem ten wątek podkreślić trzeba, że zmiana w

treści art. 11 ust. 1 ustawy lutowej, dokonana ustawą z dnia 19 września 2007 r., nie

zmieniła stanu prawnego w porównaniu do stanu poprzedniego. Uregulowała po

prostu kwestię przedawnienia w sposób wyraźny, choć poprzednio, tj. od dnia 14

sierpnia 1998 r. (od wejścia w życie ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. – Dz.U. z 1998 r.,

Nr 97, poz. 604) roszczenia dochodzone na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy lutowej

nie podlegały przedawnieniu.

I KK 443/25

16

Oznacza to, że argumentacja zarówno sądu odwoławczego, jak i prokuratora w

apelacji była oczywiście chybiona.

Odwołując się jeszcze do wykładni systemowej oraz funkcjonalnej trzeba wskazać

na zapis art. 8b ust. 2 oraz art. 11 ust. 3 ustawy lutowej. Oba te przepisy zostały

dodane ustawą z dnia 22 marca 2018 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne

orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz

niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. z 2018 r., poz. 727). Jeśli zestawić

treść art. 8b ust. 1 i 2 z treścią art. 11 ust. 3 ustawy lutowej to widać wyraźnie

mechanizm przyjęty co do kwestii przedawnienia. W przypadku stwierdzenia

nieważności orzeczenia osoba uprawniona wie od kiedy może dochodzić roszczenia

(art. 6 ustawy lutowej) i dlatego ustala się termin do jego dochodzenia (art. 8 ust. 2

oraz art. 8b ust. 2 ustawy lutowej; por. także art. 2 noweli z 22 marca 2018 r.). W

sytuacji, gdy nie ma podstawy do złożenia wniosku o unieważnienie orzeczenia (por.

art. 7 oraz art. 11 ust. 1 i 2, art.11 ust. 3 w zw. z art. 8b), to roszczenie nie przedawnia

się. Logikę przyjętą w ustawie lutowej pokazuje zatem nie tylko roszczenie z art. 8

ust. 2a, ale także kwestia roszczenia z art. 8a ust. 1 ustawy lutowej. Roszczenie to

nie może się przedawniać nie tylko dlatego, że z art. 8a ust. 2 wynika zastosowanie

odpowiednio art. 8 ust. 3 ustawy lutowej (a w tym przepisie wyłączono stosowanie

terminu przedawnienia z k.p.k.), ale także dlatego, iż osoby uprawnione nie mogą

domagać się stwierdzenia nieważności orzeczenia. Podobnie rzecz się ma z

roszczeniami osób internowanych (i ich następców) w związku z wprowadzeniem

stanu wyjątkowego w Polsce (ta podstawa do roszczenia o odszkodowania i

zadośćuczynienia do art. 8 ust. 1 została wprowadzona ustawą z dnia 19 września

2007 r. – Dz.U. z 2007 r., Nr 191, poz. 1372). Skoro w tym trybie nie można orzec o

unieważnieniu decyzji o internowaniu, to roszczenie o odszkodowanie i

zadośćuczynienie nie podlega przedawnieniu (w art. 8 ust. 2 ustawy lutowej termin

na dochodzenie odnosi tylko od uprawomocnienia się postanowienia o stwierdzeniu

nieważności orzeczenia – por. także trafne wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku

Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 czerwca 2023 r., II AKa 160/23).

Trzeba również dostrzec ostatni argument wynikający z wykładni systemowej oraz

funkcjonalnej. W art. 8 ust. 6 ustawy lutowej – dodanym do ustawy lutowej z dniem

21 września 2020 r. (art. 11 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. - Dz.U. z 2020 r., poz.

I KK 443/25

17

1428) – wprowadzono normę wyłączającą stosowanie przepisu art. 8 ust. 2a do tych

osób, którym Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

przyznał świadczenia pieniężne na podstawie ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o

świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom zesłanym lub deportowanym przez

władze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. z 2021 r., poz. 2029).

Gdyby zatem przyjmować tok rozumowania sądu odwoławczego, to przecież przepis

ten byłby zbędny, albowiem roszczenia z art. 8 ust. 2a ustawy lutowej już się

przedawniły z dniem 14 sierpnia 2008 r. Przyjmując domniemanie racjonalnego

ustawodawcy w obszarze, że ustawodawca nie stanowi norm zbędnych (por. np. M.

Zieliński, Wykładnia…, s. 280-286; L. Morawski, Zasady…, s. 156 oraz s. 159-161)

nie sposób bronić zasadności wprowadzenia do ustawy lutowej regulacji z art. 8 ust.

6 tylko tym, że wprowadzony przepis miałby zastosowanie wyjątkowo, a więc tylko w

tych sprawach, w których dochodzi się roszczenia na podstawie art. 8 ust. 2a ustawy

lutowej, ale nie podniesiono w toku rozprawy zarzutu przedawnienia.

Te wszystkie argumenty dowodzą zasadności pierwszego zarzutu kasacji, a zatem

rażącego naruszenia prawa przez sąd odwoławczy poprzez przyjęcie, że doszło do

przedawnienia roszczeń dochodzonych na podstawie art. 8 ust. 2a, w sytuacji, gdy

przepisy Kodeksu cywilnego co do stosowania terminów przedawnienia nie

mają w ogóle zastosowania do roszczeń z ustawy lutowej, albowiem ustawa

lutowa ma własną autonomiczną i kompletną regulację w tym zakresie. Efektem

tego uchybienia było oddalenie roszczenia, co wskazuje na oczywisty wpływ na

rozstrzygnięcie sądu odwoławczego. Przedstawiony powyżej wywód prowadzi do

wniosku, że jeśli w ustawie lutowej brak jest wskazania wyraźnego terminu do

dochodzenia roszczeń z niej wynikających, to roszczenia te nie ulegają

przedawnieniu (por. art. 8 ust.2a, art. 8a ustawy lutowej).

Z tych wszystkich powodów orzeczono jak w wyroku.

[J.J.]

[r.g.]

Jarosław Matras Tomasz Artymiuk Zbigniew Puszkarski

I KK 443/25

18

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.