Środa Wydanie nr 32

Sygnatura akt
I PSK 184/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział I
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
21 lipca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Wniosek oddalony
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

SN nie przyjął skargi spółki w sporze o dodatek covidowy dla lekarza

Przejdź do orzeczenia, 29 min czytania

Spór

Lekarz L. S. domagał się od spółki S. prowadzącej szpital zapłaty dodatku covidowego wynikającego z Polecenia Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r. Spółka kwestionowała jego prawo do dodatku.

Ustalenia sądu

Sąd Okręgowy ustalił, że powód konsultował pacjentów izby przyjęć na oddziale urologii, a była to praktyka powszechna. Konsultacje nie były wpisywane do dokumentacji, co wynikało z zeznań świadków. Te ustalenia wiążą Sąd Najwyższy.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej pozwanej i oddalił wniosek powoda o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.

Dlaczego

Sąd Najwyższy uznał, że skarżący nie wykazał istotnego zagadnienia prawnego ani oczywistej zasadności skargi. Charakter prawny Polecenia był już przedmiotem orzecznictwa, a zarzuty dotyczyły ustaleń faktycznych i oceny dowodów.

Dla firm

Brak wpisu lekarza konsultującego w dokumentacji medycznej nie wyklucza wykazania udzielania świadczeń zeznaniami świadków, bo przepisy tego nie ograniczają. Pozwany pracodawca nie może więc opierać obrony wyłącznie na braku wpisów.

Więcej o sprawie

Lekarz konsultował pacjentów z Izby Przyjęć na Oddziale Urologii, a te konsultacje nie były wpisywane do dokumentacji. Sąd Okręgowy uznał, że brak wpisu nie przeczy takim konsultacjom, a zeznania świadków je potwierdzają.

Powód był wzywany do konsultacji pacjentów w Izbie oraz pacjenci z Izby byli przyprowadzani do niego, jednak formalnie był przypisany do innego oddziału, a w rzeczywistości miejscem świadczenia przez niego pracy były dwa oddziały.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Rozstrzygnięcie
Wniosek oddalony
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział I
Sygnatura
I PSK 184/26

Treść orzeczenia około 29 minut czytania

I PSK 184/26

POSTANOWIENIE

Dnia 21 lipca 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Ewa Stryczyńska

w sprawie z powództwa L. S.

przeciwko S. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

w G.

o zapłatę,

na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w dniu 21 lipca 2026 r.,

na skutek skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego

w Gdańsku z dnia 9 stycznia 2025 r., sygn. akt VII Pa 214/24,

1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;

2. oddala wniosek powoda o zasądzenie kosztów

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Gdyni, wyrokiem z 18 czerwca 2024 r. zasądził od

pozwanego S. sp. z o.o. w G. na rzecz powoda L. S. kwotę 62.097,72 zł brutto wraz

z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 16 stycznia 2022 r. do dnia zapłaty (pkt

I), nadał wyrokowi w punkcie I rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty

17.293,18 zł brutto (pkt II) zasądził zwrot kosztów procesu, w tym kosztów

zastępstwa procesowego.

I PSK 184/26

2

Sąd Rejonowy wskazał, że przedmiotem niniejszego postępowania było

żądanie L. S., zapłaty na jego rzecz dodatkowego wynagrodzenia wynikającego ze

stosunku pracy, zwanego „dodatkiem covidowym” przywrócenia do pracy na

poprzednich warunkach pracy i płacy - czyli roszczenie wynikające z Polecenia

Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 (ze zm.) w zw. z art. 87 Konstytucji RP w

zw. z art. 9 § 1 k.p. Sąd podniósł, że zgodnie z treścią polecenia Ministra Zdrowia z

4 września 2020 r. Minister, działając na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy z dnia 2

marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem,

przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz

wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374, ze zm.) polecił Narodowemu

Funduszowi Zdrowia z siedzibą w Warszawie przekazanie podmiotom leczniczym

środków finansowych z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód

medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o

działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295) uczestniczącym w udzielaniu

świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem

lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Zgodnie z załącznikiem do tego polecenia

wysokość świadczenia dodatkowego (dodatku covidowego) powinna być równa 50%

wynagrodzenia danej osoby i nie przewyższać 10.000 zł. Polecenie uległo zmianie

w późniejszym czasie i świadczenie zostało podwyższone do 100% wynagrodzenia,

nie więcej niż 15.000 zł.

Sąd uznał, że analiza Polecenia wykazuje, że nie ma znaczenia czy osoby

wykonujące zawód medyczny miały kontakt z pacjentami, u których wykazano

zakażenie COVID-19. Zdaniem Sądu Rejonowego powyższe świadczy o tym, że

sam kontakt z chorymi na Izbie Przyjęć był uznany za niebezpieczny na tyle, że

nawet incydentalne kontakty z chorymi przesądzały o konieczności przyznania

osobie narażonej dodatku. Dodatek ten miał być więc swoistą wymierną

rekompensatą dla lekarzy i personelu medycznego za wystawianie własnego

zdrowia i życia na potencjalne zagrożenie w tak trudnym czasie, jakim była epidemia

COVID-19. Powód był wzywany do konsultacji pacjentów w Izbie oraz pacjenci z Izby

byli przyprowadzani do niego, jednak formalnie był przypisany do innego oddziału, a

w rzeczywistości miejscem świadczenia przez niego pracy były dwa oddziały.

Sąd Rejonowy wskazując na orzeczenie Sądu Najwyższego z 23 października

2006 r. (PK 28/06) podniósł, że do źródeł prawa pracy mogą być także zaliczone akty

wewnętrzne w rozumieniu art. 93 ust. 1 Konstytucji RP, niestanowiące aktów

I PSK 184/26

3

normatywnych powszechnie obowiązujących. Tym samym analizowane w sprawie

Polecenie Ministra Zdrowia stanowiło źródło prawa pracy.

Sąd pierwszej instancji w całości podzielił argumentację powoda

przedstawioną w sprawie, zwłaszcza wykonywania przez powoda świadczeń

medycznych w stosunku do pacjentów zarażonych COVID-19 oraz podejrzanych o

zarażenie tym wirusem. Pozwany w sposób arbitralny przyjął, że skoro powód nie

jest przypisany organizacyjnie do oddziałów covidowych, to taki dodatek się mu nie

należy. W ocenie Sądu Rejonowego lekarzowi, który stale nie pracował w Izbie

Przyjęć, ale konsultował pacjentów z tej Izby na Oddziale Urologii, także przysługuje

dodatek covidowy. Stanowisko tego rodzaju jest zbieżne ze znanym sądowi z urzędu

stanowiskiem wyrażonym w piśmie Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z

28 grudnia 2020 r., w którym to wskazano, że w przypadku pełnienia przez osobę

wykonującą zawód medyczny dyżuru w oddziale SOR w pomiocie leczniczym, w

którym dana osoba jest zatrudniona na stałe - dodatkowe świadczenie pieniężne

powinno być naliczane od całego wynagrodzenia tej osoby.

Nie uszło uwadze Sądu Rejonowego, że powód nie wykonywał dyżurów na

SOR, ale wykonywane przez niego konsultacje dla innych lekarzy miały bezpośredni

związek z udzielaniem przez szpital świadczeń medycznych w ramach Izby Przyjęć.

Istotnym elementem wziętym pod rozwagę był fakt współdzielenia Izby Przyjęć przez

Oddział Urologiczny i Pulmonologiczny oraz fakt konsultowania przez powoda

pacjentów z Izby Przyjęć na Oddziale Urologicznym, co w istotny sposób podnosiło

ryzyko kontaktu z osobą chorą i transmisji zakażenia.

Reasumując, brak formalnego zaszeregowania powoda do Izby Przyjęć bądź

oddziału covidowego nie wykluczył w tym konkretnym przypadku styczności powoda

z osobami zarażonymi lub podejrzanymi o zarażenie.

Na skutek apelacji pozwanego Sąd Okręgowy w Gdańsku, wyrokiem

z 9 stycznia 2025 r., oddalił apelację (pkt I), i orzekł o kosztach postępowania (pkt II).

W ocenie Sądu drugiej instancji Sąd Rejonowy przeprowadził stosowne

postępowanie dowodowe, a w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza

ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu

art. 233 k.p.c., nie popełnił też uchybień w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak

też ich kwalifikacji prawnej. Sąd ten ustalenia faktyczne i rozważania prawne

dokonane przez sąd pierwszej instancji przyjął za własne.

I PSK 184/26

4

Sąd Okręgowy podniósł, że z ustalonego stanu faktycznego wynika, że w

spornym okresie powód wielokrotnie był proszony przez innych lekarzy o

skonsultowanie danego pacjenta z Izby Przyjęć. Konsultacja taka odbywała się w ten

sposób, że pacjent był zapraszany bezpośrednio z Izby Przyjęć na Oddział Urologii i

konsultacja była przeprowadzana w Oddziale Urologii. Działania tego rodzaju miały

charakter powszechny i regularny. W przypadku, gdy powód dokonywał tego rodzaju

konsultacji jego udział w badaniu danego pacjenta nie był odnotowywany w

dokumentach szpitalnych, ponieważ tę informację wpisywał albo lekarz dyżurujący

na Izbie albo lekarz prowadzący danego pacjenta. Okoliczności takie wynikają z

zeznań świadków przesłuchanych przez Sąd pierwszej instancji, których

wiarygodność nie została podważona przez pozwanego dowodami przeciwnymi.

Brak wpisów w dokumentacji lekarskiej nie przeczy takiemu ustaleniu, skoro z

zeznań tych wynika wprost, że w takich przypadkach nie dokonywano wpisu lekarza

konsultującego. Jednocześnie z zeznań tych wynika, że była to praktyka

powszechna, również w okresie istotnym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

O prawdziwości tych zeznań świadczy fakt, że sam pozwany w odpowiedzi na pozew

wyraźnie przyznał, że powód udzielał konsultacji w powyższy sposób, podnosząc

jedynie, że były to przypadki incydentalne.

Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska pozwanego, że fakt udzielania

świadczeń medycznych może być wykazany jedynie dokumentacją medyczną,

żadne przepisy nie ograniczają możliwości dopuszczenia w tym zakresie dowodów

z zeznań świadków, a przedmiotem dowodu może być również fakt braku

dokonywania wpisów przez lekarza konsultującego w przypadku dokonywania takiej

konsultacji.

Zdaniem Sądu Okręgowego lekarzom, którzy stale nie pracują w izbach

przyjęć i w szpitalnych oddziałach ratunkowych, ale w ramach swoich stałych

obowiązków i przyjętej praktyki faktycznie obsługiwali pacjentów izby przyjęć, a tym

samym stale narażeni byli na możliwość zakażenia wirusem, także przysługują

dodatki. Podobny wniosek wynika również z pisma Mazowieckiego Oddziału

Wojewódzkiego NFZ z 28 grudnia 2020 r., którego treść znana była Sądowi z urzędu,

w którym wyjaśniono, że: „w przypadku pełnienia przez osobę wykonującą zawód

medyczny dyżuru na oddziale SOR (np. 2-3 dyżury w miesiącu) - w podmiocie

leczniczym, w którym dana osoba jest zatrudniona na stałe - dodatkowe świadczenie

pieniężne powinno być naliczane od całego wynagrodzenia tej osoby”. Pytanie

I PSK 184/26

5

dotyczyło tego, w jaki sposób należy ustalić wartość dodatkowego świadczenia

pieniężnego dla lekarza „schodzącego z oddziału” (niecovidowego) na dyżur w SOR

i z odpowiedzi NFZ bezsprzecznie wynika, że dodatek taki jest należny. Wydaje się

bowiem, że dodatek przysługuje z tytułu narażenia na możliwość zakażenia, o ile

możliwość taka wynika ze stałych obowiązków, wynikających przyjętej organizacji

pracy. Nie wykazano, aby dopuszczając do choćby incydentalnych konsultacji przez

powoda pacjentów z Izby Przyjęć (co sam pozwany przyznał w odpowiedzi na

pozew) tak zorganizowano pracę, aby wykluczyć możliwość kontaktów powoda z

zakażonymi pacjentami.

Sąd Okręgowy podkreślił, że w przypadku Izby Przyjęć (także SOR, PRM) -

jak wynika z analizowanego Polecenia - nie ma znaczenia czy osoby wykonujące

zawód medyczny mają kontakt z pacjentami, u których wykazano zakażenie COVID-

19. Sam kontakt z chorymi w Izbie był uznany za niebezpieczny na tyle, że nawet

incydentalne kontakty z chorymi przesądzały o konieczności przyznania osobie

narażonej dodatku. Taki był właśnie bezpośredni cel jego wprowadzenia.

Zdaniem Sądu drugiej instancji, skoro dodatek covidowy miał być zachętą dla

personelu medycznego do bezpośredniej pracy w realnie istniejącym zagrożeniu, w

warunkach stwierdzonego zarażenia lub rzeczywistego podejrzenia zakażeniem

wirusem i to w warunkach zwiększonych dolegliwości, jakie łączyły się z taką pracą

ze względu na dodatkowe środki ochrony konieczne do wykonywania takiej pracy jak

kombinezony, czy specjalistyczne maski, to pracodawca musiał uwzględniając także

cel tego dodatku, zróżnicować sytuację płacową osób wykonujących tego rodzaju

pracę na takich oddziałach. Skoro więc powód bezspornie wykonywał pracę

udzielając konsultacji pacjentom Izby Przyjęć, bez procedury oddzielenia go od

ryzyka zarażeniem wirusem, to zdaniem Sądu Okręgowego powództwo było

zasadne. Jeśli pozwany nie chciał wypłacać dodatków w takim przypadku, to

powinien zapewnić procedury zapewniające powodowi izolację od narażenia na

zakażenie. Z tych samych względów zdaniem Sądu Okręgowego bez znaczenia jest,

czy konsultacje pacjentów Izby Przyjęć udzielane były fizycznie w pomieszczeniach

Izby Przyjęć, czy też na terenie Oddziału Urologii. Narażenie na zakażenie wynika

nie tyle z pobytu w Izbie Przyjęć, co z z bezpośredniego kontaktu z pacjentami Izby.

W ocenie Sądu Okręgowego bez znaczenia jest zarzut, że Oddział Urologii

nie był Oddziałem II lub III poziomu zabezpieczenia covidowego, gdyż Sąd Rejonowy

wywodził prawo do dodatku covidowego nie tyle z formalnego wykonywania przez

I PSK 184/26

6

powoda pracy na Oddziale Urologii, co z faktu stałego obowiązku konsultowania

pacjentów Izby Przyjęć, a tym samym narażenia powoda na faktyczne ryzyko

zakażenia.

Zdaniem Sądu Okręgowego zasadne jest stanowisko, że dodatek covidowy

należy rozważać przez pryzmat wynagrodzenia pracownika, a co za tym idzie, w

pierwszej kolejności należało rozważyć status Polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1

listopada 2020 r. Istotne było więc to, czy Polecenie Ministra Zdrowia skierowane do

Prezesa NFZ, w którym zostały sformułowane zasadnicze ramy spornego dodatku

covidowego można zaliczyć do źródeł prawa pracy.

Sąd Okręgowy podniósł, że stan epidemii koronawirusa określony przez

przepisy jako sytuacja prawna wprowadzona na danym obszarze w związku z

wystąpieniem epidemii w celu podjęcia określonych w ustawie działań

przeciwepidemicznych i zapobiegawczych dla zminimalizowania skutków epidemii

(zob. art. 2 pkt 22 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu

zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi; Dz. U. z 2020 r. poz. 1845) w zakresie

wykonywania kierownictwa w administracji publicznej (w tzw. jej sferze wewnętrznej)

wiązał się z wydawaniem licznych aktów administracyjnych oraz aktów

normatywnych. Uchwalono nowe przepisy ustawowe oraz przyjęto akty

wykonawcze, które częstokroć z uwagi na tempo prac nad nimi zawierały

sprzeczności lub też pozostawały nie dość uregulowane.

Sąd drugiej instancji uznał, że Polecenie Ministra Zdrowia z 1 listopada 2020 r.

było źródłem prawa pracy i nie przewidywało żadnych norm będących mniej

korzystnymi dla pracowników niż przepisy prawa pracy powszechnie

obowiązującego, a więc mogło znaleźć zastosowanie w stosunku do pracownika,

jeśli zostały zrealizowane przesłanki z niego wynikające. Nadto Polecenie Ministra

Zdrowia dotyczące „dodatku covidowego” stanowiło podstawę do zawarcia przez

pozwany Szpital umowy z NFZ Pomorskim Oddziałem Wojewódzkim z 27 listopada

2020 r., z której wynika obowiązek pozwanego przekazywania do Oddziału NFZ

pisemnej informacji o łącznej kwocie niezbędnej do zapewnienia dodatkowych

świadczeń pieniężnych wszystkim osobom uprawnionym do ich otrzymania za dany

miesiąc i obowiązek wypłacania dodatkowego świadczenia pieniężnego osobom

wykonującym zawód medyczny, które uczestniczą w udzielaniu świadczeń

zdrowotnych w jednostkach systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, o

których mowa w art. 32 ust.1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym lub

I PSK 184/26

7

w izbie przyjęć z wyłączeniem osób skierowanych do pracy na podstawie art. 47

ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Żadna ze stron tej umowy nie była przy tym uprawniona do tego świadczenia, którego

spełnienie następować miało na rzecz osób wykonujących zawód medyczny, co

oznacza, że przedmiotowa umowa ma charakter umowy zawartej na rzecz osoby

trzeciej pactum in faworem tertii.

Sąd Okręgowy podkreślił, że powód zaliczał się do kręgu osób wykonujących

zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o

działalności leczniczej, o którym mowa w par. 1 ust. 2 cytowanej umowy i w spornym

okresie udzielał konsultacji pacjentom Izby przyjęć. Konsultacje w Izbie Przyjęć były

stałym i przyjętym w organizacji pozwanego zakładu pracy obowiązkiem powoda,

pomimo, że formalnie nie pracował w Izbie Przyjęć. Skoro dodatek covidowy wynikał

z Polecenia MZ, które traktować należy jako źródło prawa pracy, to dodatek ten był

składnikiem wynagrodzenia, albowiem przysługiwał za czynności wykonane przez

pracowników szpitala w czasie pracy, w ramach ich obowiązków, w miejscu i czasie

wskazanym przez szpital w ramach podporządkowania pracowniczego (art. 22 § 1

kp w zw. z art. 100 § 1 i 2 k.p). Świadczenia te po spełnieniu warunków były należne

pracownikom, co oznacza, że mogli oni domagać się wypłacenia tych świadczeń

bezpośrednio od zakładu pracy bez względu to, czy środki na to dodatkowe

wynagrodzenie pochodziły z majątku pracodawcy.

Od wyroku Sądu Okręgowego skargę kasacyjną wniósł pozwany. Zaskarżając

wyrok w całości skarżący wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji przy uwzględnieniu kosztów

dotychczasowego postępowania. We wniosku ewentualnym skarżący wniósł o

uchylenie zaskarżonego orzeczenia Sądu drugiej instancji oddalającego apelację i

rozstrzygnięcie sprawy co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa stosownie

do art. 39816 k.p.c. Skarżący wniósł także o zasądzenie od powoda na rzecz

pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według

norm przepisanych.

W podstawach skargi kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie przepisów

prawa materialnego tj. art. 9 Kodeksu pracy w związku z art. 93 ust. 1 i 2 Konstytucji

Rzeczypospolitej Polskiej, art. 41 ust. 1 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach

lekarza i lekarza dentysty, art. 23 ust. 1 ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach

I PSK 184/26

8

pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta § 2 ust. 1 i § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra

Zdrowia z 6 kwietnia 2020 r. oraz art. 80 Kodeksu pracy.

Skarżący zarzucił Sądowi drugiej instancji również naruszenie przepisów

prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 i 232 k.p.c., art. 6 k.c. w zw.

z art. 232 k.p.c. oraz art. 3271 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 378 § 1 k.p.c.

We wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżący powołał

się na występowanie w sprawie zagadnienia prawnego tj. czy akt kierownictwa

wewnętrznego, mający oparcie w przepisach rangi ustawowej jakim bez wątpienia

jest Polecenie MZ stanowi w istocie źródło prawa pracy w rozumieniu art. 9 k.p. w

związku z art. 93 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, które miała obowiązek zastosować

pozwana, a dla powoda stanowi źródło praw (roszczeń).

Skarżący podniósł, że Sąd drugiej instancji oddalając apelację pozwanego

uznał Polecenie Ministra Zdrowia za źródło prawa pracy. Z uwagi na nowatorskość

przyjętego przez Ministra Zdrowia rozwiązania, pogląd Sądu drugiej instancji nie

znajduje w jego ocenie wprost żadnego oparcia w orzecznictwie Sądu Najwyższego

ani w literaturze prawniczej. Natomiast zastosowane przez Sąd drugiej instancji per

analogiam argumenty zawarte w przytaczanych w zaskarżanym wyroku

orzeczeniach Sądu Najwyższego lub poglądach doktryny nie mogą mieć w tym

przypadku zastosowania z niżej podanych powodów. W orzecznictwie sądów

powszechnych, które dotyczą dodatków covidowych, w tym także w zaskarżonym

wyroku, w aspekcie oceny prawnej Polecenia MZ, podaje się, że przez źródła prawa

pracy, w znaczeniu generalnym, rozumie się akty ponadindywidualne, które określają

prawa i obowiązki pracowników i pracodawców. Sądy odwołują się tu do poglądu

wyrażonego przez prof. Krzysztofa Barana zawartego w komentarzu do art. 9k.p.

[(w:) Kodeks pracy. Komentarz, red. Baran K, e-wydanie Lex, pkt 1.1.)].

W orzecznictwie sądów powszechnych, które dotyczy dodatków covidowych, w tym

także w zaskarżonym wyroku, podkreśla się, że w przeciwieństwie do katalogu źródeł

prawa powszechnie obowiązującego, katalog źródeł prawa pracy ma charakter

otwarty i źródłem takim może być każdy akt regulujący prawa i obowiązki pracodawcy

i pracowników, mający charakter ponadindywidualny, generalny. Wskazuje się także,

że dla uznania danego aktu wewnętrznego za źródło prawa pracy nie jest istotna

jego nazwa.

Równocześnie w orzecznictwie sądów powszechnych dotyczących wypłaty

dodatków covidowych, w tym także w zaskarżonym wyroku, podkreśla się pogląd

I PSK 184/26

9

zgodnie, z którym Polecenie MZ nie było aktem prawa powszechnie obowiązującego,

lecz stanowiło akt kierownictwa wewnętrznego, który obligował NFZ, jako podległy

Ministrowi Zdrowia podmiot administrowany, do zawarcia z podmiotami leczniczymi

stosownych umów dotyczących dodatku covidowego. Jego adresatem nie były

placówki medyczne, choć ostatecznie to one były faktycznym wykonawcą w zakresie

wypłaty spornych dodatków covidowych.

W tym zakresie wskazuje się, że Polecenie MZ samo nie będące aktem prawa

powszechnie obowiązującego, miało swoje umocowanie w przepisie rangi

ustawowej, albowiem pierwotnie był to przepis art. 10 a. ust. 1 ustawy z 2 marca

2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem,

przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz

wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374 ze zm.), który stanowił, że

minister właściwy do spraw zdrowia może podejmować inne niż określone w art. 10

działania związane z przeciwdziałaniem COVID-19.

W przypadku zmian Polecenia z 1 listopada 2020 r. podstawą tą był natomiast

art. 42 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu

zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz

po jej ustaniu (Dz.U. poz. 1493 ze zm.), który stanowił, że obowiązek lub polecenie

nałożone przez podmiot uprawniony na podstawie art. 10, art. 10a i art. 11 ustawy

zmienianej w art. 20, w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub

stanu epidemii, są wykonywane do odwołania tego obowiązku lub polecenia przez

podmiot uprawniony i finansowane na zasadach dotychczasowych. Obowiązek ten

lub polecenie to mogły być zmieniane w tym okresie na podstawie art. 10, art. 10a i

art. 11 ustawy zmienianej w art. 20.

Nadto skarżący podniósł, że ocena charakteru prawnego Polecenia MZ jako

źródła prawa pracy wymaga także rozważenia zagadnienia prawnego z uwagi

sposób zdefiniowania osób uprawnionych do dodatków covidowych. W Poleceniu

MZ uprawnieni do dodatków covidowych zostali zdefiniowani jako osoby wykonujące

zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o

działalności leczniczej udzielające świadczeń zdrowotnych. Charakterystyka ta

została dokonana bez zróżnicowania podstawy prawnej w oparciu, o którą osoby te

udzielają świadczeń zdrowotnych. W sporach sądowych dotyczących wypłaty

dodatków covidowych na rzecz uprawnionych rozstrzygnięcia sądowe opiera się na

interpretacji treści Polecenia MZ albo w oparciu o przepisy prawa cywilnego albo na

I PSK 184/26

10

podstawie przepisów prawa pracy, w zależności od tego czy dana osoba udzielała w

podmiocie leczniczym świadczeń zdrowotnych na podstawie umowy o udzielanie

świadczeń zdrowotnych czy w oparciu umowę o pracę. Zatem wymaga wyjaśnienia,

czy Polecenie może podlegać dwóm nurtom wykładni, raz jako źródło prawa pracy,

a innym razem w oderwaniu od reżimu prawa pracy przy równoczesnym

stwierdzeniu, że Polecenie MZ nie zawiera w swojej treści norm prawnych o

charakterze generalnym, abstrakcyjnymi i powszechnie obowiązującym.

Ocena charakteru prawnego Polecenia MZ jako źródła prawa pracy wymaga

także rozważenia zagadnienia prawnego zważywszy na rozliczne błędy, niejasności

i wzajemne sprzeczności w nim występujące, co wprowadzało w błąd NFZ, jako

adresata Polecenia MZ oraz podmioty lecznicze w tym skarżącego, oraz wywoływało

poważne trudności w prawidłowym kwalifikowaniu personelu medycznego do

dodatku.

Skarżący we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania powołał

się również na oczywistą zasadność skargi kasacyjnej. Jego zdaniem w sprawie

doszło do kwalifikowanego naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego

a naruszenie to spowodowało wydanie oczywiście nieprawidłowego orzeczenia.

Skarżący podniósł, że Sąd naruszył art. 80 k.p. - przez jego niezastosowanie,

co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że doszło do ziszczenia się

warunku, o którym mowa w ww. przepisie tj. faktu wykonywania pracy polegającego

na udzieleniu przez powoda świadczenia zdrowotnego w warunkach określonych w

Poleceniu MZ, pomimo braku jakiegokolwiek obiektywnego dowodu w tym zakresie.

Sąd błędnie przyjął, że świadczenie zostało wykonane wyłącznie na podstawie

ogólnych przypuszczeń związanych z pełnioną przez powoda funkcją w czasie

pandemii COVID-19, ignorując fakt, że warunek wykonania umowy musi zostać

wykazany w sposób niebudzący wątpliwości, co powinny potwierdzać wpisy w

dokumentacji medycznej.

Zdaniem skarżącego zachodzi także oczywiste naruszenie prawa

procesowego, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten nakłada na sąd

obowiązek dokonywania swobodnej oceny dowodów w granicach wyznaczonych

przez zasady logiki, wiedzy powszechnej oraz doświadczenia życiowego.

Tymczasem Sąd orzekający w sprawie przekroczył te granice, dokonując dowolnej,

a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przez uznanie, że

I PSK 184/26

11

powód udzielał świadczenia zdrowotnego, mimo że brak było jakiegokolwiek dowodu

w postaci wpisu w dokumentacji medycznej potwierdzającego ten fakt.

Ponadto, Sąd Okręgowy pominął przy dokonywaniu ustaleń faktycznych

relewantne przepisy prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia

1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, zgodnie z którym lekarz ma obowiązek

prowadzenia dokumentacji medycznej, art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r.

o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który potwierdza, że dokumentacja

medyczna stanowi podstawowy dowód udzielania świadczeń zdrowotnych, § 2 ust.

1 oraz § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie

standardu organizacyjnego opieki w związku z epidemią COVID-19, które określają

zasady i warunki udzielania świadczeń zdrowotnych w sytuacjach objętych tzw.

„poleceniem MZ". Zignorowanie powyższych przepisów skutkowało nieprawidłową

oceną stanu faktycznego i błędnym ustaleniem, że powód spełnił przesłanki do

otrzymania dodatku covidowego, podczas gdy kluczowy warunek w postaci

udokumentowanego udzielenia świadczenia zdrowotnego nie został wykazany. Brak

jakiegokolwiek wpisu w dokumentacji medycznej oznacza w świetle przepisów prawa

nie tylko naruszenie obowiązku dokumentacyjnego ciążącego na lekarzu, ale

również brak dowodu, który potwierdzałby fakt wykonania świadczenia. Tym samym,

niezasadne było przyjęcie przez Sąd, że powód udzielał świadczeń zdrowotnych,

skoro brak było jakiejkolwiek podstawy dowodowej ku takiemu wnioskowi. Brak

jakiegokolwiek wpisu w dokumentacji medycznej potwierdzającego udzielenie przez

powoda świadczeń zdrowotnych w Izbie Przyjęć lub pacjentom, którzy byli podejrzani

o zakażenie lub zakażenie wirusem SARS - CoV 2 oznacza brak dowodu wykonania

świadczenia, co powinno skutkować oddaleniem powództwa.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o odmowę przyjęcia jej do

rozpoznania, zaś w razie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania wniósł o jej

oddalenie i zasądzenie od skarżącego na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania

w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna strony pozwanej nie spełniła ustawowych wymagań

warunkujących przyjęcie jej do rozpoznania.

I PSK 184/26

12

Zgodnie z art. 3989 § 1 pkt 1 – 4 k.p.c., Sąd Najwyższy przyjmuje skargę

kasacyjną do rozpoznania, jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne,

istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub

wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność

postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Przepis ten

odpowiada charakterowi skargi kasacyjnej, będącej nadzwyczajnym środkiem

zaskarżenia, o dominującym publicznoprawnym charakterze, przysługującym od

orzeczeń wydanych po przeprowadzeniu dwuinstancyjnego postępowania

sądowego, w którym sąd pierwszej i drugiej instancji dysponuje pełną kognicją w

zakresie faktów i dowodów. W powiązaniu z art. 3984 § 2 k.p.c. oznacza to, że w

skardze kasacyjnej nieodzowne jest powołanie i uzasadnienie okoliczności o

charakterze publicznoprawnym, które stanowią wyłączną podstawę oceny pod kątem

przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania (przyczyn kasacyjnych).

Koniecznej selekcji skarg pod kątem realizacji tego celu służy instytucja

wstępnego badania skargi tzw. „przedsądu”, ustanowiona w art. 3989 k.p.c., w

ramach której Sąd Najwyższy dokonuje wstępnej oceny skargi kasacyjnej. Ten etap

postępowania przed Sądem Najwyższym jest ograniczony wyłącznie do zbadania

przesłanek przewidzianych w art. 3989 § 1 pkt 1-4 k.p.c., nie służy zaś merytorycznej

ocenie skargi kasacyjnej w zakresie jej podstaw. W razie spełnienia co najmniej

jednej z tych przesłanek, przyjęcie skargi kasacyjnej do merytorycznego rozpoznania

jest usprawiedliwione.

Wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania powinien zatem

wskazywać, że zachodzi przynajmniej jedna z powołanych powyżej okoliczności, a

jego uzasadnienie powinno zawierać argumenty świadczące o tym, że rzeczywiście,

biorąc pod uwagę sformułowane w ustawie kryteria, istnieje potrzeba

merytorycznego rozpoznania skargi przez Sąd Najwyższy. Skarga kasacyjna nie jest

bowiem (kolejnym) środkiem zaskarżenia przysługującym od każdego

rozstrzygnięcia sądu drugiej instancji kończącego postępowanie w sprawie, z uwagi

na przeważający w jej charakterze element interesu publicznego.

Sformułowanie istotnego zagadnienia prawnego w rozumieniu art. 398⁹ § 1

pkt 1 k.p.c. powinno przybrać postać porównywalną z formułowaniem zagadnienia

prawnego budzącego poważne wątpliwości, o którym stanowi na przykład art. 390 §

1 k.p.c. Chodzi więc o przedstawienie wyraźnych wątpliwości co do określonego

przepisu (normy) lub zespołu przepisów (norm), albo szerzej i bardziej ogólnie -

I PSK 184/26

13

wątpliwości co do pewnego uregulowania prawnego (instytucji prawnej).

Z przedstawionego przez wnoszącego skargę istotnego zagadnienia prawnego musi

jednak wynikać, jaki jest konkretny problem prawny, na czym polegają istotne

wątpliwości interpretacyjne, na czym polega rozbieżność w orzecznictwie i jakich

kwestii owa niejednolitość dotyczy.

Sformułowane zagadnienie winno zatem odwoływać się w sposób generalny

i abstrakcyjny do treści przepisu, który nie podlega jednoznacznej wykładni, a

którego wyjaśnienie przez Sąd Najwyższy przyczyni się do rozwoju jurysprudencji i

prawa pozytywnego. Rolą Sądu Najwyższego, jako najwyższego organu sądowego

w Rzeczypospolitej Polskiej, jest działanie w interesie powszechnym, przez ochronę

obowiązującego porządku prawnego przed dowolnością orzekania i ujednolicanie

praktyki stosowania prawa pozytywnego (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z

4 lutego 2000 r., II CZ 178/99, OSNC 2000 nr 7-8, poz. 147; z 16 kwietnia 2008 r.,

I CZ 11/08, LEX nr 393883). Innymi słowy, zagadnienie prawne uzasadniające

przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania musi mieć charakter ściśle jurydyczny i

oderwany od kontrowersji dotyczących ustaleń faktycznych oraz służyć wyjaśnieniu

prawa, a nie ocenie ich subsumcji pod określoną normę prawną (postanowienie Sądu

Najwyższego z 16 lutego 2017 r., I CSK 555/16, LEX nr 2255332). Nie może więc

mieć charakteru kazuistycznego i służyć uzyskaniu przez skarżącego odpowiedzi

odnośnie do kwalifikacji prawnej pewnych szczegółowych elementów podstawy

faktycznej zaskarżonego rozstrzygnięcia (postanowienie Sądu Najwyższego

z 30 kwietnia 2015 r., V CSK 600/14).

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że twierdzenie o występowaniu istotnego

zagadnienia prawnego jest uzasadnione tylko wtedy, kiedy przedstawiony problem

prawny nie został jeszcze rozstrzygnięty przez Sąd Najwyższy lub gdy istnieją

rozbieżne poglądy w tym zakresie, wynikające z odmiennej wykładni przepisów

konstruujących to zagadnienie (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 12 marca

2010 r., II UK 400/09, LEX nr 577468, z 7 lutego 2019 r., I UK 29/18, LEX nr 2617355

i z 27 kwietnia 2021 r., II PSK 68/21, LEX nr 3252281).

Odnosząc się do zagadnienia prawnego sformułowanego przez skarżącego

w ramach uzasadnienia wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania należy

dostrzec, że kwestia charakteru prawnego Polecenia Ministra Zdrowia (MZ) z 4

września 2020 r. była już przedmiotem analizy w orzecznictwie Sądu Najwyższego

(por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 10 kwietnia 2025 r., I PSKP 25/24, LEX nr

I PSK 184/26

14

3864316 z 15 października 2025 r., I PSKP 32/25, nie publik. z 12 maja 2025 r.,

III PSKP 39/23, nie publik.) W judykatach tych zanegowano, jakoby Polecenie MZ z

4 września 2020 r. mogło być kwalifikowane jako źródło prawa pracy w rozumieniu

art. 9 k.p., podniesiono natomiast, że stanowi ono akt wewnętrzny (art. 93 Konstytucji

RP), nakładający określone obowiązki na NFZ. Wskazano również, że Polecenie nie

stanowiło podstawy prawnej obowiązku podmiotu leczniczego wypłaty dodatkowego

świadczenia zatrudnionym przez niego członkom personelu medycznego.

Obowiązek taki po stronie pozwanego szpitala mógł natomiast powstać dopiero na

skutek działań NFZ podjętych w wykonaniu tego Polecenia.

Natomiast w wyroku z 12 maja 2025 r. (III PSKP 39/23, nie publik.) Sąd

Najwyższy wyjaśnił, że Polecenie Ministra Zdrowia („Polecenie”), wydane na

podstawie art. 10a ust.1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach

związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych

chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz.

374 ze zm.) nie jest aktem prawnym określającym prawa i obowiązki pracownika.

Przewidziane zatem w Poleceniu - jako akcie wewnętrznym, nakładającym określone

zobowiązanie na NFZ - „dodatkowe świadczenie” nie stanowiło świadczenia ze

stosunku pracy. Nie było ono przedmiotem uzgodnień stron stosunku pracy ani nie

wynikało z przepisów, które można by zakwalifikować jako przepisy prawa pracy.

Pracodawca nie był upoważniony (ani zobowiązany) do decydowania o przyznaniu

tego świadczenia, określania jego wysokości czy warunków nabycia.

Zobowiązanie do realizacji określonych czynności, w wykonaniu Polecenia,

mogło wynikać z zawartej z NFZ dodatkowej umowy, której przedmiotem mogło być

jedynie zobowiązanie pozwanego do wykonania czynności o charakterze

technicznym tj. wypłaty świadczenia (ze środków finansowanych i przekazanych

przez NFZ) osobom spełniającym określone w Poleceniu warunki i we wskazanej w

nim wysokości. Podmiot dokonujący wypłaty świadczeń nie miał zatem żadnego

władczego wpływu na określenie kręgu uprawnionych i wysokość świadczeń. Nie

można zatem uznać, że Polecenie stanowiło źródło prawa pracy modyfikujące treść

stosunku pracy łączącego powoda z pozwanym.

Nałożenie obowiązku wypłaty „dodatkowego świadczenia" w drodze umowy

zawartej przez NFZ ze świadczeniodawcą (samodzielnym publicznym zakładem

opieki zdrowotnej), jest konsekwencją ukształtowania relacji prawnych podmiotów

systemu opieki zdrowotnej. Skoro publicznoprawny system finansowania świadczeń

I PSK 184/26

15

opieki zdrowotnej wykorzystuje do transferu środków pieniężnych mechanizmy

cywilnoprawne, to nie ma przeszkód, aby konstrukcję umowy o świadczenie na rzecz

osoby trzeciej (art. 393 k.c.) - podobnie jak ma to miejsce odnośnie do

kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej - wykorzystać również w przypadku

dokonywania kwalifikacji charakteru prawnego Polecenia. Jej istotę stanowi

zobowiązanie zawarte między wierzycielem a dłużnikiem, którego beneficjentem jest

podmiot nie będący stroną stosunku obligacyjnego. Umowa o świadczenie na rzecz

osoby trzeciej nie ma samodzielnego charakteru, lecz stanowi zastrzeżenie umowne

stanowiące element zobowiązania, którego istotą jest zobowiązanie dłużnika, że

spełni świadczenie nie na rzecz wierzyciela, lecz na rzecz osoby trzeciej.

Przypomnieć należy, że Polecenie Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r.,

wydane na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych

rozwiązaniach związanych z zapobieganiem i przeciwdziałaniem COVID-19, innych

chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz.

374 ze zm.; dalej jako „ustawa covidowa”) w związku z art. 42 ustawy z dnia

14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania

ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. z

2020 r., poz. 1493; dalej jako „ustawa zmieniająca ustawę covidową”),

zobowiązywało Narodowy Fundusz Zdrowia do „przekazania podmiotom (…)

środków finansowych z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód

medyczny, uczestniczącym w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mającym

bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-

CoV-2 (…) dodatkowego świadczenia pieniężnego, wypłacanego miesięcznie,

zwanego „dodatkowym świadczeniem” według zasad określonych w załączniku do

Polecenia, na podstawie umowy lub porozumienia. Minister informował w nim, że

środki finansowe, o których mowa w pkt 1, sfinansowane zostaną ze środków

pochodzących z budżetu państwa.

Trzeba podkreślić, że beneficjentami świadczenia miały być wszystkie osoby

„wykonujące zawód medyczny, uczestniczące w udzielaniu świadczeń zdrowotnych

i mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem

SARS-CoV-2”. Polecenie w żaden sposób nie dookreślało kręgu uprawnionych do

świadczenia przez odniesienie się do formy prawnej ich współpracy ze

świadczeniodawcami.

I PSK 184/26

16

We wspomnianym już wyroku (w sprawie III PSKP 39/23), Sąd Najwyższy

odnosząc się do kwestii przyznania dodatkowego wynagrodzenia za pracę w

związku ze zwalczaniem epidemii COVID-19 nowym grupom personelu medycznego

(na podstawie art. 42 ustawy zmieniającej ustawę covidową) wskazał, że nie ma

wątpliwości, że u podstaw roszczenia o ów składnik wynagrodzenia, leży

konieczność wykazania, że takie właśnie czynności - mające na celu zwalczanie

epidemii COVID-19 – były faktycznie w spornym okresie wykonywane przez osobę

wykonującą zawód medyczny (również wyrok Sądu Najwyższego z 10 kwietnia

2025 r., I PSKP 25/24, LEX nr 3864316).

Sąd Najwyższy w powołanym judykacie zaznaczył, że w uzasadnieniu

Polecenia wskazano, że ma ono na celu „uatrakcyjnienie warunków zatrudnienia

osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń w szpitalach przeznaczonych dla

pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”, co miało się

przyczynić do utrzymania stanu liczbowego kadry medycznej najbardziej istotnej z

punktu widzenia przeciwdziałania COVID-19 i miało także ograniczyć różnice w

warunkach wynagradzania osób zatrudnionych na stałe w podmiocie leczniczym

umieszczonym w wykazie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy covidowej z osobami

skierowanymi do niego decyzją wojewody w trybie art. 47 ust. 1 ustawy z 5 grudnia

2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Zasadniczą zatem kwestią w rozpoznawanej sprawie było poczynienie ustaleń

faktycznych odnoszących się do powoda, co do spełnienia przez niego warunków

koniecznych, wymaganych i określonych w poleceniu Ministra Zdrowia w zakresie

zakwalifikowania go jako osoby faktycznie uczestniczącej w udzielaniu świadczeń

dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-Cov-2 w okresie

objętym sporem.

Takie ustalenia zostały poczynione w sprawie. Powód wykonywał pracę nie

tylko na Oddziale Urologii – jako lekarz, ale udzielał także konsultacji pacjentom Izby

Przyjęć, bez procedury oddzielenia go od ryzyka zarażeniem wirusem SARS-CoV-2.

Ustalenia te wiążą Sąd Najwyższy zgodnie z art. 39813 § 2 k. p.c.

W dalszej kolejności skarżący powołał się również na występowanie w

sprawie oczywistej zasadności skargi.

Odwołanie się do przesłanki oczywistej zasadności skargi (art. 3989 § 1 pkt. 4

k.p.c.) wymaga nie tylko powołania się na okoliczność, że skarga kasacyjna jest

oczywiście uzasadniona, ale również wykazania, że przesłanka ta rzeczywiście

I PSK 184/26

17

zachodzi. Oznacza to, że skarżący musi wskazać, w czym - w jego ocenie - wyraża

się „oczywistość” zasadności skargi oraz podać argumenty wykazujące, że

rzeczywiście skarga jest uzasadniona w sposób oczywisty. Sam zarzut naruszenia

(nawet oczywistego) określonego przepisu (przepisów) nie prowadzi bowiem wprost

do oceny, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Skarżący powinien więc

w wywodzie prawnym wykazać kwalifikowaną postać naruszenia przepisów prawa

materialnego lub procesowego polegającą na jego oczywistości, widocznej prima

facie, przy wykorzystaniu podstawowej wiedzy prawniczej (por. postanowienia Sądu

Najwyższego: z 14 lipca 2005 r., III CZ 61/05, OSNC 2006 nr 4 poz. 75; z 26 kwietnia

2006 r., II CZ 28/06, LEX nr 198531; z 9 marca 2012 r., I UK 370/11, LEX nr 1215126;

z 10 stycznia 2012 r., I PK 104/11, LEX nr 1215774).

Ponadto przez oczywistą zasadność skargi kasacyjnej rozumie się sytuację,

w której zaskarżone orzeczenie sądu drugiej instancji w sposób ewidentny narusza

konkretne przepisy prawa. Zatem we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do

rozpoznania, jak i w jego uzasadnieniu, niezbędne jest powołanie konkretnych

przepisów prawa, z którymi wyrok sądu drugiej instancji jest w oczywisty sposób

sprzeczny (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 listopada 2012 r., I UK

414/12, LEX nr 1675171).

W ocenie Sądu Najwyższego skarżący nie wykazał, aby Sąd Okręgowy w

sposób kwalifikowany naruszył wskazane przez niego we wniosku przepisy prawa

materialnego czy procesowego.

Zwrócenia uwagi wymaga, że z uwagi na ograniczenia wynikające

z art. 3983 § 3 k.p.c., oczywista zasadność skargi kasacyjnej nie może być oparta na

kwestionowaniu ustaleń faktycznych i oceny dowodów, dokonanych przez sądy

powszechne. Z tego punktu widzenia każdy zarzut skargi kasacyjnej, który miałby na

celu polemikę z ustaleniami faktycznymi sądu drugiej instancji, chociażby pod

pozorem kwestionowania wykładni lub niewłaściwego zastosowania określonych

przepisów prawa materialnego, z uwagi na jego sprzeczność z art. 3983 § 3 k.p.c.

jest a limine niedopuszczalny (por. wyrok Sądu Najwyższego z 25 czerwca 2020 r.,

II CSK 695/18, LEX nr 3049035).

Skarżący zarzucając oczywiste na

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.