Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
II PZP 3/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział II
Rodzaj
Uchwała
Data orzeczenia
9 czerwca 2026 r.
Żądanie pozwu
10 875 zł
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

Wynagrodzenie sędziego zmarłego w spoczynku przechodzi na rodzinę wg art. 631 k.p.

Przejdź do orzeczenia, 29 min czytania

Spór

Żona i syn zmarłego sędziego Sądu Apelacyjnego domagali się od sądu wynagrodzenia za 2022 rok oraz wyrównania dodatkowego wynagrodzenia rocznego.

Ustalenia sądu

Sędzia przeszedł w stan spoczynku w maju 2023 r. i zmarł w sierpniu 2023 r., a dochodzone kwoty dotyczyły okresu, w którym był czynnym sędzią.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy w uchwale stwierdził, że do wynagrodzenia za pracę sędziego stosuje się art. 631 § 2 k.p. również wtedy, gdy sędzia zmarł po przejściu w stan spoczynku.

Dlaczego

Sąd uznał, że przepis dotyczy praw majątkowych ze stosunku pracy, a nie statusu zmarłego w chwili śmierci, a status sędziego nie wyłącza jego zastosowania.

Dla firm

Prawa majątkowe ze stosunku pracy, które pracownik nabył przed śmiercią, przechodzą na małżonka i osoby spełniające warunki renty rodzinnej, nawet gdy zmarł po rozwiązaniu stosunku pracy, a przed ich wypłatą.

Więcej o sprawie

Sędzia Sądu Apelacyjnego X. Y. przeszedł w stan spoczynku w maju 2023 r., a zmarł w sierpniu tego samego roku. Po nim żona i syn dochodzili wynagrodzenia za 2022 rok, gdy był jeszcze czynnym sędzią.

Powodowie nie dochodzą uposażenia sędziego w stanie spoczynku.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Żądanie pozwu
10 875 zł
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział II
Sygnatura
II PZP 3/26

Treść orzeczenia około 29 minut czytania

II PZP 3/26

UCHWAŁA

Dnia 9 czerwca 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Piotr Prusinowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Bohdan Bieniek

SSN Dawid Miąsik

Protokolant Anna Pęśko

w sprawie z powództwa X.1 Y.1 i X.3 Y.3

przeciwko Sądowi Apelacyjnemu w [...]

o wynagrodzenie,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w dniu 9 czerwca 2026 r.,

zagadnienia prawnego przekazanego postanowieniem Sądu Okręgowego w [...]

z dnia 30 października 2025 r., sygn. akt VIII Pa 143/25,

"czy przepis art. 631 § 2 kodeksu pracy stosuje się do roszczenia

o uposażenie sędziego sądu powszechnego w sytuacji, gdy dotyczy

uposażenia za okres gdy sędzia był w czynnej służbie, ale w chwili

śmierci był już w stanie spoczynku?"

podjął uchwałę:

do wynagrodzenia za pracę sędziego stosuje się art. 631 § 2

k.p. również w przypadku, gdy sędzia zmarł po przejściu w stan

spoczynku.

Uzasadnienie

II PZP 3/26

2

Postanowieniem z dnia 30 października 2025 r. Sąd Okręgowy w [...],

orzekając w sprawie z powództwa X.1 Y.1 i X.3 Y.3. przeciwko Sądowi

Apelacyjnemu w [...] o wynagrodzenie, zwrócił się do Sądu Najwyższego o

rozstrzygniecie zagadnienia prawnego sprowadzającego się do pytania: „czy

przepis art. 631 § 2 k.p. stosuje się do roszczenia o uposażenie sędziego sądu

powszechnego w sytuacji, gdy dotyczy uposażenia za okres gdy sędzia był w

czynnej służbie, ale w chwili śmierci był już w stanie spoczynku?”.

Podłożem faktycznym toczącej się przez Sądem odwoławczym sprawy były

następujące zdarzenia. Pozwem z dnia 3 września 2024 r. powodowie wnieśli o

zasądzenie na rzecz każdego z nich po 10.875,07 zł tytułem brakującego

wynagrodzenia za pracę za okres od stycznia 2022 r. do grudnia 2022 r. oraz

wyrównania dodatkowego wynagrodzenia rocznego za 2022 rok, przysługujących

sędziemu Sądu Apelacyjnego w [...] X. Y. wraz z ustawowymi odsetkami za

opóźnienie. Pan sędzia X. Y. przeszedł w stan spoczynku w dniu [...] maja 2023 r.,

natomiast zmarł w dniu [...] sierpnia 2023 r. W chwili śmierci był żonaty z powódką

X.1 Y.1 Miał dwóch synów: X.2 Y.2 oraz X.3 Y.3. - małoletniego powoda. Sąd

odwoławczy ustalił, że X.3 Y.3. jest uprawniony do renty rodzinnej po zmarłym ojcu.

A zatem wszystkie prawa majątkowe ze stosunku pracy przysługujące zmarłemu

sędziemu Sądu Apelacyjnego w [...] X. Y. przysługują, w równych udziałach,

powódce jako żonie zmarłego pracownika oraz małoletniemu powodowi, jako

osobie spełniającej warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl

przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Ustalono także, że pozwany Sąd Apelacyjny wypłacił powodom różnicę między

wynagrodzeniem należnym, a wynagrodzeniem pobranym (zgodnie z wyrokiem TK)

za 2023 rok.

Sąd Okręgowy rozpoznając apelację pozwanego wniesioną od wyroku Sądu

pierwszej instancji dostrzegł wątpliwości prawne dotyczące wykładni art. 631 § 2

k.p. w sytuacji, gdy dochodzone przez członków rodziny prawa majątkowe

(uposażenie) dotyczy wprawdzie okresu, gdy sędzia był w czynnej służbie, jednak

w chwili śmierci przebywał już w stanie spoczynku.

Zdaniem Sądu odwoławczego w doktrynie prawa nie ma spójnego

stanowiska co do charakteru służby sędziego. Według jednego zapatrywania do

II PZP 3/26

3

sędziego mają zastosowanie przepisy Kodeksu pracy (art. 5 k.p.), według

stanowiska odmiennego w oparciu o art. 5 k.p. nie można stosować przepisów

Kodeksu pracy do stosunku służby. W rezultacie Kodeks pracy stosuje się tylko

wtedy, gdy przepisy regulujące ten stosunek przewidują jego stosowanie w

określonym zakresie. Można tez znaleźć pogląd, zgodnie z którym sędzia

zatrudniony jest w oparciu o dwa stosunki. Pierwszy to stosunek służby, a drugi to

stosunek pracy na podstawie mianowania (oba trwają równolegle). Sąd

odwoławczy zauważył, że akt nominacyjny powołania sędziego oderwany jest od

stosunku pracy na podstawie powołania. Zatem na samym etapie nominacyjnym

dochodzi do nawiązania „czystego” stosunku publicznoprawnego.

Nawiązując do przedstawionych kontrowersji, Sąd drugiej instancji stwierdził,

że możliwe są dwa rozwiązania. Pierwsze - zastosowane przez Sąd pierwszej

instancji - zgodnie z którym art. 631 § 2 k.p. stanowi zawsze podstawę prawną

roszczeń o wynagrodzenie i uposażenie zmarłego sędziego sądu powszechnego,

bez względu na to, czy sędzia jest w stanie czynnym, czy też w stanie spoczynku.

Drugi pogląd – do którego przychyla się Sąd odwoławczy – polega na przyjęciu, że

art. 631 § 2 k.p. nie ma zastosowania do roszczenia o wynagrodzenie sędziego

sądu powszechnego w sytuacji, gdy dotyczy wynagrodzenia za okres, gdy sędzia

pełnił czynnie służbę, jednak w chwili śmierci był już w stanie spoczynku.

Sąd drugiej instancji wskazał, że wątpliwości budzi bezpośrednie stosowanie

Kodeksu pracy i przepisów o wygaśnięciu stosunku pracy w sytuacji, gdy zgon

sędziego nastąpił w okresie, gdy był on już w stanie spoczynku. W tym zakresie nie

bez znaczenia jest okoliczność, że przejście sędziego lub przeniesienie go w stan

spoczynku powoduje ustanie stosunku służbowego, prowadzi do zmiany statusu

sędziego, do swoistej modyfikacji praw i obowiązków, przy czym nie maja one już

charakteru służbowego. Poza tym, nawet gdyby przyjąć, że art. 631 k.p.. stosuje się

odpowiednio, to już jego treść wskazuje na wygaśnięcie stosunku pracy z powodu

śmierci pracownika. Oznacza to, że tuż przed śmiercią stosunek pracy istniał,

inaczej rzecz ujmując, że w chwili śmierci zmarły miał status pracownika, a nie

emeryta czy rencisty. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie sędzia X. Y., w chwili

zgonu był w stanie spoczynku, czyli nie wykonywał czynnie zawodu (nie pełnił

służby).

II PZP 3/26

4

Sąd odwoławczy wskazał również na inny aspekt. Ustawa z dnia 27 lipca

2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (jednolity tekst: Dz.U. z 2024 r., poz.

334 dalej jako ustawa albo Prawo o ustroju) w art. 102 § 1, odsyła do ustawy z dnia

17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych

wyłącznie w zakresie warunków wymaganych do uzyskania renty rodzinnej. W

rezultacie, uposażenie należne członkom rodziny zmarłego sędziego (sędziego w

stanie spoczynku) nie może być porównywane z rentą rodzinną należną członkom

rodziny zmarłego pracownika (emeryta, rencisty). Renta rodzinna to świadczenie z

ubezpieczenia społecznego przysługujące z tytułu utraty żywiciela, pochodne od

świadczenia z ubezpieczenia społecznego (renty z tytułu całkowitej niezdolności do

pracy). Uposażenie rodzinne jest świadczeniem pochodnym od świadczeń

przysługujących sędziemu ze stosunku pracy (w szczególności jego wynagrodzenia

za pracę lub uposażenia ze stanu spoczynku, które jest również pochodne od

świadczenia ze stosunku pracy). Poza odesłaniem do powszechnych przepisów

ubezpieczenia społecznego, w zakresie warunków uprawniających członka rodziny

do nabycia świadczenia w postaci uposażenia rodzinnego, nie ma żadnych innych

normatywnych przesłanek uzasadniających traktowanie uposażenia rodzinnego tak

jak renty rodzinnej. Funkcjonalne podobieństwo obu tych świadczeń nie zmienia ich

prawnego charakteru i nie uzasadnia przenoszenia zasad oraz rozwiązań

legislacyjnych właściwych stosunkom ubezpieczenia społecznego (renta rodzinna)

na stosunki zobowiązaniowe prawa pracy (uposażenie rodzinne).

Mając na uwadze odmienny charakter uposażenia rodzinnego, Sąd

odwoławczy wskazał na właściwości art. 631 § 1 k.p. Dotyczy on sytuacji związanej

ze śmiercią pracownika w trakcie trwania zatrudnienia. Stosunek pracy wygasa w

związku z tym zdarzeniem losowym, co stanowi dla wszystkich określone

zaskoczenie, zaś dla rodziny dodatkowo nagłą utratę źródła stałych dochodów.

Dlatego ustawodawca zadbał, aby procedura odzyskania świadczeń pracowniczych

odbyła się na innych zasadach niż dziedziczenie. Przepis ten bowiem wyłączył

spadkobierców zmarłego pracownika, wstawiając w to miejsce małżonka oraz inne

osoby spełniające warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl

przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Dopiero

w razie braku takich osób prawa te wchodzą do spadku. Nawiązując do stanu

II PZP 3/26

5

faktycznego sprawy Sąd odwoławczy zwrócił uwagę, że po zmarłym X. Y. pozostał

również pełnoletni syn, który nie spełnia warunków do renty rodzinnej, jednak

prawdopodobnie dziedziczy po ojcu.

Sąd Najwyższy zważył:

Wstępnie trzeba stwierdzić, że Sąd odwoławczy ma rację twierdząc, że w

sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, które dotychczas nie było

przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. Możliwe, że stało się tak z uwagi na

rzadko występujący przebieg zdarzeń. Nie chodzi bynajmniej o to, że spadkodawca

był sędzią, ale o to, że zmarł po ustaniu stosunku pracy, ale przed

wyegzekwowaniem zaległego wynagrodzenia. Sporna kwestia niewątpliwie

znajduje przełożenie na wynik rozpoznawanej sprawy i prawidłowość procedowania

przez Sąd pierwszej instancji. Sprawia to, że należy się nad nią pochylić.

W ujęciu formalnym Sąd odwoławczy pyta jedynie o to, czy w niniejszej

sprawie znajduje zastosowanie art. 631 § 2 k.p. Realnie zagadnienie prawne

dotyczy jednak również innego aspektu. Jeśli rację ma Sąd Okręgowy i art. 631 § 2

k.p. nie reguluje sytuacji prawnej praw majątkowych pozostałych po osobie, która w

chwili śmierci nie była czynnym sędzią, to zachodzi konieczność wskazania innej

podstawy prawnej dziedziczenia. Nakreślone przez Sąd odwoławczy zagadnienie

prawne kwestii tej nie porusza, co nie znaczy, że w razie udzielenia przez Sąd

Najwyższy odpowiedzi negatywnej, aspekt ten nie stanie się aktualny i nieodzowny.

Pozostając przy działaniach porządkujących, Sąd Najwyższy dostrzega, że

przedmiotem pytania prawnego nie jest podstawa prawna dochodzonego przez

powodów roszczenia. Wątek ten nie będzie zatem przedmiotem rozważań Sądu

Najwyższego. Z powinności relacyjnej można tylko zasygnalizować, że był on

tematem wypowiedzi Sądu Najwyższego zawartej w wyroku z dnia 30 maja 2025 r.,

II PSKP 11/25, OSNP 2025 nr 10, poz. 99.

Odnosząc się do zagadnienia prawnego postawionego przez Sąd Okręgowy

trzeba podkreślić, że art. 631 § 2 k.p. stanowi wyjątek względem ogólnej reguły

wyrażonej w art. 922 § 1 k.c. Tematyką „przechodzenia praw i obowiązków

majątkowych” ze zmarłego na inne osoby zajmuje się co do zasady prawo cywilne

II PZP 3/26

6

(art. 922 – 1088 k.c.). Prawo pracy nie reguluje tego motywu. Kodeks pracy

zdecydował się jednak na modyfikację zasad znanych z Kodeksu cywilnego, przy

czym jest ona wybiórcza. Znaczy to tyle, że, po pierwsze, w zakresie

nieregulowanym art. 631 § 2 k.p. zastosowanie znajdują reguły określone w

Kodeksie cywilnym, a po drugie, że przepis ten podlega wykładni zawężającej w

myśl dyrektywy exceptiones non sunt excendendae. Konkluzja ta usprawiedliwia

stanowisko Sądu Okręgowego.

Pozostając chwilę przy alternatywie wyznaczonej przez art. 631 § 2 k.p. i art.

922 § 1 k.c. powstaje pytanie, czy ewentualne zastosowanie reguł dziedziczenia

określonych w Kodeksie cywilnym podlega ocenie z pozycji wyznaczonej w art. 300

k.p. Wydaje się, że odpowiedz powinna być negatywna. Odpowiednie stosowanie

przepisów Kodeksu cywilnego (jeżeli nie są one sprzeczne z zasadami prawa

pracy) odnosi się bowiem tylko „do stosunku pracy”, a nie do relacji dziedziczenia.

Zależność zachodząca między osobami bliskimi a osobą zmarłą nie należy „do

stosunku pracy”. Określenie to posiada nie tylko stronę przedmiotową – w myśl

której można akcentować „pracowniczą” podstawę prawną roszczenia. Zwrot ten

akcentuje również stronę podmiotową. Stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego

„do stosunku pracy” jest możliwe według wzorca z art. 300 k.p. tylko wówczas, gdy

sprawa dotyczy pracownika i pracodawcy, a nie osób przejmujących prawa

majątkowe po zmarłym zatrudnionym.

Reasumując, jeśli w sprawie nie znajduje zastosowania (w całości lub w

części) autonomiczne rozwiązanie z art. 631 § 2 k.p., to określenie kręgu osób na

które przeszły prawa i obowiązki po osobie zmarłej wyznaczają przepisy Kodeksu

cywilnego, bez modyfikacji wynikającej z art. 300 k.p. Konkluzję tę można zresztą

uzasadnić w inny sposób. Prawidłowe jest bowiem założenie, że w omawianym

przypadku „odpowiednie stosowanie” z art. 300 k.p. oznacza stosowanie przepisów

Kodeksu cywilnego wprost, bez modyfikacji, bo obowiązujące zasady prawa pracy

nie odnoszą się do spadkobierców „byłego pracownika”. Wynika z tego, że

udzielenie odpowiedzi negatywnej na zadane przez Sąd Okręgowy pytanie jest

równoznaczne z koniecznością określenia sytuacji prawnej powodów według reguł

z Kodeksu cywilnego, bez żadnych modyfikacji. Doprecyzowanie tej konsekwencji

pozwala na skupienie uwagi na zasadniczej kwestii nurtującej Sąd odwoławczy.

II PZP 3/26

7

Wykładnia art. 631 § 2 k.p. przysparza wielu różnorodnych problemów.

Przepis explicite dotyczy tylko „praw majątkowych”. Ma to znaczenie, jeśli

uwzględni się, że art. 922 § 1 k.c. posługuje się formułą szerszą – stanowi o

„prawach i obowiązkach majątkowych”. Ograniczenie art. 631 § 2 k.p. do aktywów

nie jest przypadkowe. Autonomiczne rozwiązanie, preferujące osoby pozostające

ze zmarłym w zależności finansowej (wobec których mógł mieć on powinności

alimentacyjne), kosztem pozostałych spadkobierców, uzasadnione jest dochodową

funkcją większości praw majątkowych mających oparcie w stosunku pracy.

Wynagrodzenie za pracę, a także inne świadczenia ze stosunku pracy służą

zaspakajaniu bieżących potrzeb nie tylko pracownika, ale również członków jego

rodziny, szczególnie tych, którzy nie mogą się samodzielnie utrzymać, albo takich,

z którymi zmarły pracownik wspólnie gospodarzył. Rozsądne jest założenie, że

właściwość ta stanowi fundament modyfikacji cywilistycznych reguł dziedziczenia i

przyznania praw majątkowych pozostałych po zmarłym pracowniku tylko małżonce

oraz innym osobom spełniającym warunki wymagane do uzyskania prawa do renty

rodzinnej, z pokrzywdzeniem innych spadkobierców. Charakterystyczne jest, że

wzorzec ten nie rozciąga się na „obowiązki majątkowe” pozostałe po zmarłym

pracowniku – te są dziedziczone na zasadach określonych w art. 922 § 1 k.c. Z

omawianej funkcji (leżącej u podstaw art. 631 § 2 k.p.) da się wyprowadzić jeszcze

jedną konkluzję. Skupia ona uwagę na prawach majątkowych ze stosunku pracy, a

nie na zależności czasowej zachodzącej między śmiercią pracownika a datą

ustania łączącego go z pracodawca stosunku pracy. Prawo majątkowe ze stosunku

pracy opatrzone jest w takim samym stopniu funkcją dochodową zarówno w

przypadku, gdy pracownik umrze w trakcie trwania stosunku pracy, jak i po jego

rozwiązaniu, ale przed wyegzekwowaniem przysługujących mu świadczeń. Znaczy

to tyle, że racje funkcjonalne nie uzasadniają stanowiska Sądu odwoławczego.

W klasycznej wykładni prawa argumenty celowościowe nie mają

pierwszeństwa, co nie znaczy, że są bez znaczenia. Stosując się do dyrektyw

preferencji należy podkreślić, że art. 631 § 2 k.p., wprawdzie posługuje się

terminem „pracownik”, jednak z pozycji językowej nie da się przesądzić, czy

zmodyfikowany sposób dziedziczenia znajduje zastosowanie tylko do sytuacji, w

której pracownik umrze w trakcie trwania stosunku pracy. Analiza wielu przepisów

II PZP 3/26

8

Kodeksu pracy przekonuje, że termin „pracownik” obejmuje również „byłych

pracowników”. Za przykład może posłużyć art. 265 § 1 k.p., który wprawdzie

statuuje prawo do wnioskowania o przywrócenie terminu do odwołania tylko

„pracownikowi”, jednak z kontekstu sytuacyjnego jednoznacznie wynika, że prawo

takie przysługuje również pracownikowi, którego stosunek pracy już się zakończył.

W art. 631 § 2 k.p. fraza „pracownik” determinowana jest dwoma czynnikami, po

pierwsze aspektem „własnościowym” (chodzi o prawa majątkowe pracownika), a po

drugie, jego śmiercią – ustawodawca rozgranicza czas „po śmierci” i czas „przed

śmiercią” pracownika. Połączenie tych dwóch wątków nie uzasadnia twierdzenia,

że w ramach wykładni językowej można podzielić zapatrywanie Sądu

odwoławczego (sprowadzające się do założenia, że przepis ma zastosowanie tylko

do przypadku, w którym śmierć pracownika nastąpi w czasie trwania stosunku

pracy).

Nie pozostaje nic innego jak sięgnąć po wykładnię systemową, skoro

interpretacja językowa nie prowadzi do jednoznacznych konkluzji. Sąd Okręgowy

aspektu systemowego nie podkreślił, choć niewątpliwie głosząc swoje stanowisko

sugerował się relacją zachodząca między § 1 i § 2 art. 631 k.p. Można założyć, że

Sąd ten przyjął, że § 2 omawianego przepisu został zawężony w ujęciu

przedmiotowym i podmiotowym do sytuacji opisanej w art. 631 § 1 k.p. Dlatego

opowiedział się za stanowiskiem, że autonomiczne dziedziczenie z § 2 dotyczy

tylko sytuacji, w której zmarły w chwili śmierci był pracownikiem – bo tylko do takiej

sytuacji odnosi się przekaz z § 1 art. 631 k.p. Według tego rozumowania

desygnatem zwrotu „przechodzą po śmierci pracownika”, użytego w § 2 tego

przepisu, nie objęto sytuacji „byłego pracownika”. Rzecz w tym, że zależność

zachodząca między kolejnymi jednostkami redakcyjnymi danego artykułu nie musi

opierać się na „podległości”. Nie jest bowiem wykluczone, że poszczególne

paragrafy samodzielnie wyznaczają sferę przedmiotową i podmiotową regulacji.

Dzieje się tak w szczególności, jeśli poszczególne części redakcyjne tekstu

prawnego odnoszą się do pokrewnych, jednak niekoniecznie jednorodzajowych

kwestii. Materia ta wymaga szerszych rozważań.

Zestawienie § 1 i § 2 art. 631 k.p. skłania do określenia sfery podmiotowej i

przedmiotowej zawartych tam norm prawnych. Stopień zbieżności tych sfer

II PZP 3/26

9

wyznacza rodzaj zależności zachodzącej między tymi przepisami. Oczywiste jest,

że w ujęciu przedmiotowym § 1 na plan pierwszy wysuwa relację przyczynowo-

skutkową - z dniem śmierci stosunek pracy wygasa. Z pozycji podmiotowej nie jest

jasne, czy konsekwencja ta ściśle nawiązuje do statusu pracownika. Przepis skupia

uwagę na wygaśnięciu stosunku pracy (skutku), a nie na śmierci pracownika

(przyczynie). Staje się to jasne, jeśli weźmie się pod uwagę, że w § 1 i § 2 art. 631

k.p. posłużono się określeniem „z dniem śmierci”, a nie, jak ma to miejsce w art.

922 § 1 k.c. zwrotem „z chwilą śmierci”. Odmienność ta znajduje uzasadnienie w

funkcji „porządkującej” prawa pracy. Sekwencją trwania zatrudnienia są dni, a nie

inne miary czasu. Dlatego stosunek pracy nie wygasa z chwilą śmierci pracownika

(w jej godzinie i minucie), jednak z końcem dnia, w którym śmierć ta miała miejsce

(zob wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 2014 r., III PK 123/13, OSNP

2015 nr 12, poz. 158). W doktrynie prawa pracy dostrzeżono, że wskazana

rozbieżność czasowa skutkuje poważnym problemem konstrukcyjnym dla stosunku

pracy, bo oznacza, że trwa on pomimo tego, że jedna z jego stron zmarła (zob. J.

Stelina, Stosunek pracy bez pracodawcy?, PiZS 2020 nr 7, s. 27-31). Omawiany

aspekt został podniesiony tylko po to, aby wykazać, że wątek podmiotowy w § 1 art.

631 k.p. nie jest wiodący. Determinująca w tym przepisie jest strona przedmiotowa.

Chodzi o ustanie stosunku pracy, którego kres prawodawca sparametryzował

formułą „z dniem śmierci pracownika”. W ujęciu podmiotowym ustawodawca nie

skupia uwagi na zmarłym (skutek z § 1 art. 631 k.p. następuje bowiem najczęściej z

chwilą, gdy dana osoba nie ma już statusu pracownika, bo wcześniej zmarła), choć

prawdą jest, że wygaśnięcie stosunku pracy nie może dotyczyć osoby, której więź

pracownicza zakończyła się przed dniem jej śmierci. Wynik tego rozumowania

zniechęca do przywiązywania nadmiernej wagi do sfery podmiotowej, która w § 1

art. 631 k.p. nie jest wiodąca. W rezultacie problematyczne jest założenie, że

materia ta warunkuje stronę podmiotową w art. 631 § 2 k.p.

Analiza przepisu, o który pyta Sąd odwoławczy, również prowadzi do

zbieżnych konkluzji. W przeciwieństwie do § 1 w art. 631 § 2 k.p. ustawodawca

skupił uwagę na czynniku podmiotowym. Staje się to zrozumiałe, jeśli weźmie się

pod uwagę, że wyjątek zawarty w tym przepisie uzasadniony jest funkcją, o której

wspomniano wyżej. Właściwości dochodowe wynagrodzenia za pracę i innych

II PZP 3/26

10

świadczeń ze stosunku pracy determinują modyfikację kręgu spadkobiorców, a tym

samym, to na tym motywie skupia uwagę art. 631 § 2 k.p. Ilustracją tej zależności

jest fraza „przechodzą po śmierci pracownika, w równych częściach, na małżonka

oraz inne osoby spełniające warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej”.

Przywołany tekst normatywny, z jednej strony, odwołuje się do „pracownika”, z

drugiej zaś, wyznacza autonomiczny krąg „spadkobierców”. Powstaje jednak

pytanie w jakim znaczeniu użyto określenie „pracownik”. Czy chodzi o wyjaśnienie,

które preferuje Sąd odwoławczy, a znajdujące odzwierciedlenie w art. 2 k.p., czy

też o szersze znaczenie tego terminu, obejmujące również byłych pracowników,

którzy dochodzą roszczeń ze stosunku pracy, jak również spadkobierców byłych

pracowników. Odpowiedz na tak postawione pytanie nie jest prosta.

Można zacząć od spostrzeżenia, że Kodeks pracy posłużył się zwrotem „po

śmierci pracownika”, a nie jak art. 922 § 1 k.c. formułą „z chwilą śmierci”.

Odmienność ta nie jest przypadkowa. Po pierwsze, obrazuje ona różnorodność

temporalną. „Z chwilą śmierci” wiąże ściśle w ujęciu czasowym przyczynę (śmierć) i

konsekwencję (przejście praw i obowiązków na spadkobierców). Termin „po

śmierci” jest bardziej otwarty. Mieści się w nim stan „bezpośrednio po śmierci”, jak

również stan „jakiś czas po śmierci”. Pozwala to twierdzić, że art. 631 § 2 k.p.

niekoniecznie przywiązuje znaczenie do pracowniczego statusu osoby umierającej.

Konkluzja ta koresponduje z kolejnym spostrzeżeniem. Pewne jest, że określenie

„po śmierci pracownika” należy odczytywać przez pryzmat przedmiotowy

wyznaczany przez sformułowanie „prawa majątkowe ze stosunku pracy

przechodzą”. Z tej pozycji staje się jasne, że zasadnicze znaczenie należy nadać

relacji zachodzącej w ramach stosunku pracy, czyli zależności powstałej jeszcze

przed śmiercią pracownika, a nie konsekwencji wyznaczanej przez śmierć

pracownika i jej datę. Koherencja czasowa identyfikowana jest w tym wypadku tym,

że prawa majątkowe przechodzące na osoby opisane w art. 631 § 2 k.p. powinny

pochodzić „ze stosunku pracy”. Miara ta abstrahuje od tego, czy zatrudniony w

chwili śmierci posiadał, czy też nie posiadał statusu pracowniczego. Określenie „po

śmierci pracownika” oznacza tylko tyle, że dziedziczone prawa majątkowe mają

pochodzić „ze stosunku pracy”, czyli powstać, gdy zmarły posiadał jeszcze status

pracownika. Przepis oparty został na schemacie „skoro pracownik w ramach

II PZP 3/26

11

stosunku pracy nabył prawo majątkowe, to ma do niego prawo, a jak umrze, to

przechodzi ono na wymienione art. 631 § 2 k.p. osoby”. We wzorcu tym to, czy

śmierć nastąpiła w czasie zatrudnienia, czy też po ustaniu stosunku pracy jest bez

znaczenia.

Przechodząc do wiążących dla sprawy wniosków, trzeba podkreślić, że § 1 i

§ 2 art. 631 k.p. w ujęciu przedmiotowym odnoszą się do odmiennych kwestii, tylko

luźno powiązanych ze sobą. Pierwszy z nich wyznacza jeden ze sposobów ustania

stosunku pracy (jego wygaśnięcia), drugi zaś określa wyjątkowy sposób

„dziedziczenia”. Zważywszy na odmienność przedmiotu regulacji nie jest trafne

zapatrywanie, że przejście praw majątkowych z art. 631 § 2 k.p. ograniczone

zostało do przypadków, w których stosunek pracy wygasł z dniem śmierci

pracownika (§ 1 tego artykułu). Zależność zachodząca między § 1 i § 2 art. 631 k.p.

sprowadza się wyłącznie do aspektu „tematycznego”. Łącznikiem jest „śmierć”,

która z jednej strony skutkuje wygaśnięciem trwającej więzi prawnej, z drugiej zaś

zmusza do określenia, kto jest uprawniony do praw majątkowych ze stosunku

pracy. Znaczy to tyle, że relacja między kolejnymi jednostkami redakcyjnymi art 631

k.p. nie opiera się na „zależności” podmiotowej. Była już o tym mowa, że

perspektywa podmiotowa w obu omawianych przepisach została skreślona w

odmienny sposób. Brak zwartości w tym zakresie uniemożliwia odczytywanie

zawartego w § 2 art. 631 k.p. wyjątku z pozycji instytucji regulowanej w § 1 art. 631

k.p. To, że stosunek pracy ustaje z dniem śmierci pracownika, nie oznacza, że tylko

w razie wygaśnięcia w ten sposób stosunku pracy prawa majątkowe przechodzą na

osoby wskazane w § 2 art. 631 k.p. Przyczyną wyodrębnienia wyjątku od ogólnych

reguł dziedziczenia nie jest bowiem sposób ustania stosunku pracy, ale rodzaj

dziedziczonych praw majątkowych (pochodzących „ze stosunku pracy”).

Spostrzeżenie to sprawia, że przedstawiony przez Sąd Najwyższy wynik wykładni

nie kłóci się z regułą, że wyjątki nie podlegają wykładni rozszerzającej.

Sumą zaprezentowanych rozważań jest konkluzja o fałszywości założenia,

na którym oparł się Sąd drugiej instancji. Autonomiczny sposób dziedziczenia

określony w art. 631 § 2 k.p. znajduje zastosowanie również do sytuacji, w której

śmierć pracownika nastąpiła po rozwiązaniu stosunku pracy, a przed

zaspokojeniem jego praw majątkowych mających źródło w stosunku pracy.

II PZP 3/26

12

Omawiane zagadnienie – zapewne ze względu na wyjątkowość sekwencji zdarzeń

– dotychczas nie było omawiane w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zaś w

literaturze przedmiotu pojawia się sporadycznie i jest oceniane zdawkowo (bez

szerszych rozważań i dociekań). Przykładowo wskazuje się, że art. 631 § 2 k.p. ma

zastosowanie do sytuacji, w której z pracownikiem rozwiązano stosunek pracy,

nabył on prawo do ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy, jednak prawa tego nie

zdołał zrealizować z uwagi na śmierć (E. Włodkowska, Prawo do ekwiwalentu

pieniężnego za nie wykorzystany urlop wypoczynkowy po zmarłym pracowniku,

PiZS 2000 nr 12, s. 32). Zapatrywanie to jest zbieżne z wynikiem wykładni przepisu

prezentowanym przez Sąd Najwyższy.

Dotychczasowe rozważania nie kończą sprawy. Sąd Okręgowy sugeruje

również, że art. 631 § 2 k.p. nie powinien mieć zastosowania z uwagi na sędziowski

status osoby, po której dochodzone są prawa majątkowe. Wątek ten wymaga

dodatkowych rozważań.

Wstępnie trzeba poczynić istotne zastrzeżenie. Powodowie nie dochodzą

uposażenia sędziego w stanie spoczynku. Przedmiotem sporu jest zaniżone

wynagrodzenie za pracę za okres od stycznia 2022 r. do grudnia 2022 r. oraz

wyrównanie dodatkowego wynagrodzenia rocznego za 2022 rok. Pan sędzia X. Y.

przeszedł w stan spoczynku dopiero w dniu [...] maja 2023 r., a zmarł w dniu [...]

sierpnia 2023 r. Czyli w spornym okresie był czynnym sędzią. Podkreślenie to było

potrzebne, gdyż w sformułowanym zagadnieniu prawnym Sąd odwoławczy

posługuje się mylącym terminem „uposażenie sędziego sądu powszechnego”.

Po doprecyzowaniu, można sformułować zagadnienie prawne podlegające

ocenie przez Sąd Najwyższy. Sprowadza się ono do pytania, czy do

wynagrodzenia za pracę (i innych świadczeń ze stosunku pracy) sędziego znajduje

zastosowanie autonomiczny sposób dziedziczenia z art. 631 § 2 k.p., czy też

specyfika statusu sędziego nie pozwala na posiłkowanie się tym przepisem, a

zatem krąg spadkobierców wyznaczany jest na ogólnych zasadach (art. 922 § 1

k.c. i nast). Nakreślony dylemat nie znajduje prostej odpowiedzi. Z jednej strony,

oczywiste jest, że sędzia legitymuje się statusem pracowniczym (niezależnie od

łączącego go stosunku służby), a zatem nie ma przeszkód, aby stosować do niego

regułę porządkującą z art. 5 k.p., z drugiej jednak strony, treść Prawa o ustroju

II PZP 3/26

13

sądów powszechnych może sugerować, że sytuacja prawna powstała po śmierci

sędziego została ukształtowana przez pragmatykę w sposób zupełny. W

przeciwnym razie zbędny byłby art. 101 § 1 Prawa o ustroju. Wskazano w nim, że

w razie śmierci sędziego jego rodzinie przysługuje odprawa pośmiertna na

zasadach przewidzianych w Kodeksie pracy dla rodzin pracowników. Nie jest

zresztą wykluczone, że ratio legis tego przepisu polega wyłącznie na wyznaczeniu

w zdaniu drugim autonomicznego sposobu liczenia stażu warunkującego wysokość

odprawy. Przyjmując ten punkt widzenia, art. 101 § 1 ustawy nie wyklucza

posiłkowania się, z upoważnienia art. 5 k.p., rozwiązaniem zawartym w art. 631 § 2

k.p. W każdym razie w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie przesądzono

dotychczas, czy niezrealizowane prawa majątkowe nabyte przez sędziego w trakcie

trwania stosunku służbowego po jego śmierci przechodzą na spadkobierców

według wzorca określonego w art. 631 § 2 k.p.

Wstępnie należy poczynić kilka założeń wyjściowych. Po pierwsze, pewne

jest, że sędzia w stanie czynnym posiada status pracownika. Założenie to

powszechnie jest przyjmowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego i literaturze

przedmiotu. Z uwagi na przedmiot zagadnienia prawnego nie ma potrzeby kwestii

tej szczegółowo omawiać. Po drugie, trzeba podkreślić, że Prawo o ustroju sądów

powszechnych nie reguluje sposobu dziedziczenia praw majątkowych nabytych

przez sędziego, jednak do dnia śmierci niezrealizowanych. Po trzecie, w ustawie tej

nie przewidziano przepisu, który odsyłałby w sprawach nieuregulowanych do

Kodeksu pracy. Wskazane konkluzje rzutują na ocenę nakreślonego zagadnienia

prawnego.

Nie oddalając się od tego co dotychczas zostało powiedziane, trzeba

zauważyć, że Prawo o ustroju sądów powszechnych udziela pewnych, choć

oczywiście niedecydujących, wskazówek interpretacyjnych. Nie można pominąć, że

wprawdzie po śmierci sędziego albo sędziego w stanie spoczynku, członkom jego

rodziny przysługuje nie renta rodzinna, a uposażenie rodzinne, to jednak

ustawodawca zastrzegł, że świadczenie to jest należne osobom „spełniającym

warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl przepisów o emeryturach i

rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych” (art. 102 § 1 ustawy). Pozwala to

twierdzić, że przy istniejących odrębnościach (determinowanych w tym wypadku

II PZP 3/26

14

wyłączeniem sędziów z powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych),

prawodawcy nie jest obce również działania integrujące system prawny.

Jednocześnie brak jakichkolwiek racji funkcjonalnych, aby sytuacja prawna w razie

śmierci sędziego była wyznaczana w sposób odmienny niż w przypadku

pozostałych pracowników. W tym miejscu potrzeba powiedzieć jeszcze kilka słów.

Reglamentacja sytuacji prawnej poszczególnych grup pracowniczych zawsze

wyznaczana jest specyfiką uwarunkowań towarzyszącej im pracy. W przypadku

sędziów zależność ta znajduje również konstytucyjne umocowanie. Dlatego tak

trudno jednoznacznie określić, w jakim zakresie i na jakich zasadach stosować do

sędziego przepisy prawa pracy wyznaczające prawa i obowiązki pracownika.

Szczegółową analizę w tym zakresie przeprowadzono w literaturze już wiele lat

temu. Szczególne znaczenie należy nadać wypowiedzi K. Gonery o tytule: Status

pracowniczy sędziego. Czy sędzia jest pracownikiem?, w: Pozycja ustrojowa

sędziego, red. R. Piotrowski, Warszawa 2015, s. 39-65. Przekonuje zawarta w tej

wypowiedzi konkluzja, że „w najistotniejszych dziedzinach, ścisłe związanych ze

sprawowaniem władzy sądowniczej i wymierzaniem sprawiedliwości, typowo

pracownicze elementy stosunku służbowego sędziego schodzą na plan dalszy, a

pierwsze miejsce zajmuje pełnienie służby sędziowskiej, któremu zostają

podporządkowane cechy charakterystyczne dla zatrudnienia typu pracowniczego”.

Znaczy to tyle, że nie istnieje – co zdaje się sugerować Sąd Okręgowy – jeden

zwarty model postępowania. Interpretator w każdym przypadku zobowiązany jest

wszechstronnie rozważyć na ile jednostkowa kwestia mająca źródło w „sferze

pracowniczej” modyfikowana jest przez dominującą w przypadku sędziów „sferę

publicznoprawną”. W trakcie tego procesu poznawczego należy unikać

schematyzmu (przejawiającego się głównie w uogólnieniach), jak również

zachować zobiektywizowany dystans krytyczny. Chodzi bowiem o to, aby kierować

się rozsądnym kompromisem, który z jednej strony, nie sprawi, że instytucje prawa

pracy, zabarwione co do zasady „podległością” zatrudnionego, będą wypaczać

niezawisłość sędziowską, z drugiej zaś nie doprowadzi do ukształtowania

„zatrudnieniowej” sytuacji prawnej sędziów w sposób ekstraordynaryjny, oderwany

od wymogów stawianych w art. 45 § 1 Konstytucji RP. Przeprowadzony wywód w

niniejszej sprawie jest potrzebny tylko z jednego względu. Pozwala na

II PZP 3/26

15

zdystansowanie się przy rozpoznawaniu spornego zagadnienia prawnego od

właściwości związanych z pełnieniem służby sędziowskiej i konstytucyjnych

gwarancji związanych ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości. Staje się to

zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę, że przedmiotem rozważań nie są prawa i

obowiązki sędziego, ale określenie kręgu jego spadkobierców. Z tej perspektywy

aspekt „służby” nie wydaje się determinujący, a to oznacza, że nie ma przeszkód,

aby dziedziczenie po zmarłym pracowniku (który był sędzią) określić według

pracowniczego wzorca – bez żadnych modyfikacji.

W tym zakresie miarodajne są wypowiedzi Sądu Najwyższego (zob. wyrok z

dnia 19 stycznia 2006 r., III BP 3/05, OSNP 2006 nr 23-24, poz. 352). Wskazano w

nich, że problematyczne jest stanowisko, zgodnie z którym stosunek służbowy

sędziego, z wyłączeniem publicznoprawnej sfery jurysdykcyjnej (polegającej na

sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w imieniu państwa przez niezawisłych,

nieusuwalnych i korzystających z immunitetu sędziów - art. 178, 180 i 181

Konstytucji), jak i jego elementów korporacyjnych (związanych z przynależnością

do samorządu sędziowskiego i wykonywaniem jego zadań), należy kwalifikować

jako służbowy stosunek pracy z nominacji zarówno w sferze prawa pracy, jak i

prawa ubezpieczeń społecznych. Zdaniem Sądu Najwyższego status sędziego

może mieć niewątpliwie relewantny charakter dla odrębnego potraktowania

sędziów względem innych pracowników (per analogiam orzeczenie TK z dnia 23

kwietnia 1996 r., K 29/95, OTK ZU 1996 nr 2, poz. 10). Sędziowie są jedyną

kategorią zawodową, której warunki pracy i wynagrodzenie stanowią przedmiot

wyraźnej regulacji konstytucyjnej (wyrok TK z dnia 18 lutego 2004 r., K 12/03, OTK-

A 2004 nr 2, poz. 8). Ma to na celu stworzenie realnych, odpowiednich podstaw i

gwarancji właściwego wypełniania przez nich fundamentalnej dla demokratycznego

państwa prawnego funkcji orzeczniczej. Z powyższego wynika, iż kwestie związane

z szeroko rozumianym wynagrodzeniem sędziowskim wykraczają poza samą

relację „praca - wynagrodzenie" i mają szczególny, funkcjonalny walor

konstytucyjny, wyróżniający je spośród wszystkich innych wynagrodzeń w sferze

publicznej. Wiążą się bowiem wprost z postrzeganiem tego zawodu w perspektywie

jego godności i niezawisłości. Właściwe zatem warunki pracy i wynagrodzenie

II PZP 3/26

16

odpowiadające godności tego urzędu oraz zakresowi obowiązków sędziów muszą

być ujmowane jako instytucja ustrojowa służąca dobru państwa.

Nakreślona perspektywa nie pozostaje w konflikcie z art. 631 § 2 k.p.

Wyjątkowy status wynagrodzenia należnego sędziemu nie sprzeciwia się temu, że

po jego śmierci przejdzie ono na osoby mu bliskie, wyznaczone przez ten przepis.

Wprawdzie czynnik „kierownictwa pracodawcy" w przypadku sędziów występuje w

szczątkowej postaci, a elementy prywatnoprawne zatrudnienia tej kategorii osób

mają charakter wtórny względem sfery publicznoprawnej, to jednak zależność ta

skupia uwagę na osobie sędziego, a nie osobach, które mają po nim otrzymać

świadczenia ze stosunku pracy. A zatem, najprościej rzecz ujmując, wprawdzie

publicznoprawny status sędziego nie jest pochodną jego zatrudnienia

pracowniczego, jest bowiem dokładnie odwrotnie, to jednak zależność ta wyznacza

sytuację „pracowniczą” sędziego tylko w przypadku, gdy czynnik wtórny (mający

źródło w prawie pracy) mógłby rzutować na aspekt wiodący, czyli na

publicznoprawne prawo do sprawowania urzędu. Z tego powodu Sąd Najwyższy

głosi, że do sędziów nie znajduje zastosowania art. 229 § 4 k.p., jak również art. 81

§ 1 k.p. (wyrok z dnia 15 kwietnia 2021 r., III PSKP 14/21, OSNP 2022 nr 4, poz.

32). Konstatacja ta nie dotyczy jednak art. 631 § 2 k.p. Zawarta w tym przepisie

regulacja prawna nie znajduje się bowiem na kursie kolizyjnym ze sferą

publicznoprawną statusu sędziego.

Przeprowadzone rozważania nie pozostają w kontrze do stanowiska Sądu

Okręgowego. Sąd ten odwołał się do specyfiki zatrudnienia sędziów w innym

kontekście. Dostrzegł, że w Prawie o ustroju sądów powszechnych uregulowano

odmienną od renty rodzinnej instytucję, chodzi o uposażenie rodzinne. Odnosząc

się do tego spostrzeżenia, trzeba podkreślić dwie rzeczy. Po pierwsze, ustawa ta

(w art. 102 § 1) odsyła do ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach

z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyłącznie w zakresie warunków

wymaganych do uzyskania renty rodzinnej. Po drugie, omawiany przepis

jednocześnie deklaruje, że członkom rodziny zmarłego sędziego przysługuje

„uposażenie rodzinne”, a nie renta rodzinna. Powstaje zatem pytanie, czy zmienna

ta ma znaczenie i skłania do niestosowania art. 631 § 2 k.p. do praw majątkowych

pozostałych po sędziach.

II PZP 3/26

17

Udzielając odpowiedzi na tak postawione pytanie, należy zwrócić uwagę, że

art. 631 § 2 k.p. nie warunkuje kwalifikowanego sposobu dziedziczenia praw

majątkowych ze stosunku pracy od posiadania prawa do renty rodzinnej.

Odwołanie się w tym przepisie do „przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu

Ubezpieczeń Społecznych” ma na celu jedynie wyłonienie kręgu „innych osób”

dziedziczących obok małżonka. Są nimi osoby „spełniające warunki wymagane do

uzyskania renty rodzinnej”, a nie osoby mające prawo do tej renty, czy też osoby,

które wystąpiły lub mogłyby wystąpić o przyznanie tego świadczenia. Znaczy to

tyle, że członek rodziny sędziego, któremu przysługuje uposażenie rodzinne w

rozumieniu art. 102 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych, wypełnia także

przesłankę z art. 631 § 2 k.p., czyli „spełnia warunki wymagane do uzyskania renty

rodzinnej”. Czym innym jest bowiem „spełnianie warunków” do otrzymania

określonego świadczenia, a czym innym prawna możliwość pobierania tego

świadczenia (w sytuacji, gdy w miejsce niego przewidziano inną, korzystniejszą

należność). Nie sposób w tym miejscu pominąć, że w rozumieniu art. 102 § 1

Prawa o ustroju sądów powszechnych uposażenie rodzinne uzależnione zostało

również od „spełnienia warunków wymaganych do uzyskania renty rodzinnej”.

Znaczy to tyle, że prawodawca posłużył się tym samym „łącznikiem”. „Spełnienie

warunków wymaganych do uzyskania renty rodzinnej”, na gruncie ustawy

emerytalnej otwiera możliwość pobierania tego świadczenia, a na podstawie art.

102 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych umożliwia otrzymanie uposażenia

rodzinnego. W rezultacie, w stosunku do praw majątkowych ze stosunku pracy

pozostałych po pracowniku (w tym również mającego status sędziego) art. 631 § 2

k.p. wyznacza krąg osób uprawnionych. Zbieżność ta nie pozwala na dyferencjację

praw „innych osób” w zależności od tego czy są bliskimi pracownika, czy też

bliskimi pracownika – sędziego. Odmienność sytuacji prawnej tych osób na gruncie

przepisów określających zakres zabezpieczenia społecznego (ubezpieczenia

społecznego) nie upoważnia do odmiennego ich potraktowania na gruncie prawa

pracy. Staje się to zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę, że o ile art. 102 § 1

Prawa o ustroju sądów powszechnych i przepisy ustawy emerytalnej skupiają

uwagę wyłącznie na prawach członków rodzinny zmarłego ubezpieczonego lub

sędziego, o tyle art. 631 § 1 k.p. wyznacza zależność miedzy trzema czynnikami.

II PZP 3/26

18

Po pierwsze, wskazuje na prawa majątkowe ze stosunku pracy, po drugie, na

śmierci pracownika, i po trzecie, wyznacza krąg osób uprawnionych do

dziedziczenia. Czyli to te dwa pierwsze motywy projektują ustawowy krąg

uprawnionych. Czyli odejście od cywilistycznego wzorca dziedziczenia wynika ze

specyficznego rodzaju należności podlegającej spadkobraniu, jak również z

posiadania przez osobę zmarłą statusu pracownika. Inne czynniki na zależność tę

nie mają wpływu. Zatem rodzaj świadczeń „zabezpieczeniowych” przyznanych

członkom rodzin pracowników i pracowników – sędziów nie rzutuje na sposób

wykładni art. 631 § 2 k.p. Nie ma zatem podstaw do podzielenia argumentów Sądu

Okręgowego.

Suma wskazanych racji prowadzi do konkluzji, że przepis art. 631 § 2 k.p.

stosuje się do roszczenia o wynagrodzenie sędziego sądu powszechnego w

sytuacji, gdy dotyczy ono okresu, w którym sędzia był w czynnej służbie, ale w

chwili śmierci był już w stanie spoczynku.

Dlatego orzeczono jak w sentencji.

[A.P.]

[r.g.]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.