Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
III KO 139/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział III
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
9 czerwca 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

SN nie przekazał sprawy Z. W. z Sądu Rejonowego w Stargardzie innemu sądowi

Przejdź do orzeczenia, 6 min czytania

Spór

Sąd Rejonowy w Stargardzie wystąpił do SN o przekazanie prywatnej sprawy z art. 212 § 1 k.k. innemu sądowi równorzędnemu, po tym jak wcześniej sam odmówił takiego przekazania na wniosek oskarżonej.

Ustalenia sądu

Sąd Rejonowy wskazał, że wcześniejsze sprawy cywilne między stronami SN przekazywał do Sądu Rejonowego w Gryficach. Oskarżona miała kierować pisma do sądu właściwego i do SN, zarzucając sądowi brak bezstronności.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku Sądu Rejonowego w Stargardzie o przekazanie sprawy Z. W. innemu sądowi równorzędnemu.

Dlaczego

SN nie stwierdził obiektywnych okoliczności, które zagrażałyby dobru wymiaru sprawiedliwości, a instrumentalne korzystanie przez stronę z jej uprawnień nie uzasadnia zmiany właściwości.

Dla firm

Pisma strony i zarzuty wobec sądu nie są podstawą do zmiany właściwości miejscowej w trybie art. 37 k.p.k. Przekazanie wymaga wykazania obiektywnych okoliczności, a nie samego twierdzenia o braku bezstronności.

Więcej o sprawie

Pełnomocnik W. W. wniósł prywatny akt oskarżenia przeciwko Z. W. z art. 212 § 1 k.k. Sąd Rejonowy w Stargardzie powołał się na wcześniejsze sprawy stron, które SN przekazywał do Sądu Rejonowego w Gryficach.

Oskarżona kierowała pisma do sądu właściwego i do Sądu Najwyższego, zarzucając sądowi brak bezstronności.

Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział III
Sygnatura
III KO 139/26

Treść orzeczenia około 6 minut czytania

III KO 139/26

POSTANOWIENIE

Dnia 9 czerwca 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Tomasz Artymiuk

w sprawie Z. W.

oskarżonej o czyn z art. 212 § 1 k.k.,

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu

w dniu 9 czerwca 2026 r.

wniosku Sądu Rejonowego w Stargardzie zawartego w postanowieniu

z dnia 21 maja 2026 r., sygn. akt II K 94/26,

o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu,

na podstawie art. 37 § 1 a contrario k.p.k.,

postanowił

nie uwzględnić wniosku.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 21 maja 2026 r., sygn. akt II K 94/26, Sąd Rejonowy

w Stargardzie wystąpił do Sąd Najwyższego z inicjatywą przekazania innemu

sądowi równorzędnemu – w oparciu o przepis art. 37 § 1 k.p.k. – sprawy Z.W.,

oskarżonej prywatnym aktem oskarżenia wniesionym przez pełnomocnika W. W. o

czyn z art. 212 § 1 k.k. W uzasadnieniu wystąpienia sąd stwierdził, że dokonał

reasumpcji swojego wcześniejszego postanowienia z dnia 13 kwietnia 2026 r., w

którym nie uwzględniono wniosku oskarżonej o przekazanie sprawy w oparciu o

przepis art. 37 k.p.k. stwierdzając, że wynika to z konieczności doprowadzenia do

III KO 139/26

2

przeprowadzenia procesu, co w niniejszej sprawie może być mało realne bez

odejścia od zasady właściwości miejscowej sądu. Podniósł również, że nie jest to

pierwsza sprawa pomiędzy stronami w Sądzie Rejonowym w Stargardzie, a

wcześniejsze w sprawach cywilnych (o przeciwdziałanie przemocy domowej, o

zaspokojenie potrzeb rodziny, o rozdzielność majątkową z datą wsteczną) były już

przez Sąd Najwyższy przekazywane do Sądu Rejonowego w Gryficach.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Wniosek o przekazanie sprawy zawarty w postanowieniu Sądu Rejonowego

w Stargardzie z dnia 21 maja 2026 r. na uwzględnienie nie zasługuje.

Przepisy art. 37 k.p.k., wprowadzające odstępstwo od konstytucyjnej zasady

prawa do rozpoznania sprawy przez sąd właściwy (art. 45 ust. 1 Konstytucji),

muszą być wykładane restryktywnie. Odstąpienie od zasady rozpoznania sprawy

przez sąd miejscowo właściwy może zatem nastąpić tylko w sytuacji jednoznacznie

świadczącej o tym, że pozostawieniu sprawy w gestii tego sądu sprzeciwiałoby się

dobro wymiaru sprawiedliwości. Oznacza to, że ocena przesłanek przemawiających

za skorzystaniem z instytucji unormowanej w art. 37 powinna cechować się

zdecydowaną wyrazistością wniosków wynikających z tej oceny, oczywistych przy

tym na tle całokształtu realiów konkretnej sprawy, w tym procesowych

uwarunkowań jej rozpoznania przez sąd miejscowo właściwy i konsekwencji jej

przekazania innemu sądowi (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25

marca 2026 r., III KO 60/26).

Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy jednoznacznie, że wnioski

składane na podstawie art. 37 k.p.k. mogą być uwzględniane tylko w wyjątkowych

sytuacjach, kiedy rozpoznanie sprawy we właściwym miejscowo sądzie godziłoby w

sprawność postępowania sądowego lub mogłoby prowadzić do podważania

wydanego w sprawie orzeczenia, bez względu na jego treść, a tylko z uwagi na

jego wydanie przez określony sąd. W tej ostatniej sytuacji taka ocena wynikać musi

z rozpoznania sprawy przez sąd, któremu można - patrząc z pozycji postronnego i

obiektywnego obserwatora takiego postępowania - postawić zarzuty związane z

brakiem obiektywizmu lub bezstronności. Najczęściej zresztą podstawą do

przekazania przez Sąd Najwyższy sprawy w trybie art. 37 k.p.k. jest właśnie

wykazanie, w oparciu o konkretne okoliczności sprawy, że jej rozpoznanie przez

III KO 139/26

3

sąd właściwy miejscowo mogłoby stwarzać po stronie opinii publicznej uzasadnione

wątpliwości co do bezstronnego i obiektywnego rozstrzygnięcia w przedmiocie

procesu. Nie chodzi przy tym jednak o jakiekolwiek wątpliwości, ale wątpliwości,

które mogą się pojawić u postronnego obserwatora takiego postępowania.

Takich okoliczności Sąd Najwyższy jednak nie stwierdził.

Występujący z wnioskiem sąd nie podniósł żadnych obiektywnych

okoliczności mogących choćby w minimalnym stopniu uzasadniać wskazanie, że

rozpoznanie sprawy przez właściwy miejscowo sąd mogłoby zagrażać dobru

wymiaru sprawiedliwości. Nie można zaakceptować stanowiska zgodnie z którym

skorzystanie z trybu wskazanego w art. 37 k.p.k. powstaje tylko z powodu zupełnie

niezrozumiałego twierdzenia strony o rzekomym braku bezstronności sądu

rozpoznającego jej sprawę. Instrumentalne wykorzystywanie przysługujących

stronom uprawnień, którymi w tej sprawie są pisma kierowane przez oskarżoną

m.in. do sądu właściwego miejscowo oraz do Sądu Najwyższego, nie może

uzasadniać decyzji o przekazaniu sprawy innemu sądowi równorzędnemu w trybie

art. 37 k.p.k. Podkreślić trzeba, że to nie strona postępowania decyduje o tym, który

sąd rozpozna sprawę toczącą się z jej udziałem. Jak trafnie, wielokrotnie w swoim

orzecznictwie wskazywał Sąd Najwyższy, podważanie autorytetu konkretnego sądu

czy pomawianie sędziów, a nawet uwłaczanie ich godności nie może jeszcze

skutkować zmianą właściwości miejscowej, bo mogłoby to prowadzić do sytuacji, w

której oskarżony, przez najróżniejsze insynuacje, uzyskiwałby zmianę tej

właściwości niemającą nic wspólnego z dobrem wymiaru sprawiedliwości (zob.

m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1995 r., II KO 51/95,

OSNKW 1996, z. 1-2, poz. 56).

Słusznie w toku niniejszego postępowania Sąd Rejonowy w Stargardzie w

swoim wcześniejszym postanowieniu z dnia 13 kwietnia 2026 r. zauważył, że nie

mogą przesądzać o konieczności przekazania sprawy wcześniejsze decyzje Sądu

Najwyższego zapadłe m.in. na gruncie spraw cywilnych. Każda sprawa ma swój

indywidualny charakter. Autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby

sądy nie ulegały presji stron procesowych i opinii publicznej ani nie popadały w

zwątpienie, co do własnych kompetencji w zakresie prowadzenia rzetelnego

procesu.

III KO 139/26

4

Można w związku z tym wyrazić jedynie zdziwienie, że to trafne, pierwotne

stanowisko sądu właściwego miejscowo uległo – bez wyraźnych przyczyn –

zmianie, skoro do przeprowadzenia takiego rzetelnego i bezstronnego procesu Sąd

Rejonowy występujący w tej sprawie z inicjatywą opartą o przepis art. 37 k.p.k., co

sam zresztą wyraził w uzasadnieniu postanowienia z dnia 13 kwietnia 2026 r., jest

bez wątpienia zdolny. W tej sytuacji – zdaniem Sądu Najwyższego – nie powinien

obawiać się przyszłych hipotetycznie negatywnych dla wydanego orzeczenia ocen

czy to stron postępowania, czy też opinii publicznej.

Wiadomo, że w każdym środowisku funkcjonuje wiele osób przekonanych o

kierowaniu się przez sędziów przy podejmowaniu decyzji względami

pozamerytorycznymi, o braku ich dobrej woli, kompetencji lub obiektywizmu przy

rozpoznawaniu spraw. Jest to zrozumiałe, skoro codziennie, z ogromnej liczby osób

mających kontakt z wymiarem sprawiedliwości, znaczny odsetek tych osób

dotykają wydane prawidłowo i zgodnie z obowiązującym prawem, ale niekorzystne

dla tych osób i nie akceptowane przez nich, decyzje sądów. Doświadczenie

orzecznicze dowodzi, że zarówno te osoby jak i osoby z ich środowisk są bardziej

skłonne do interpretowania takich decyzji jako efektu niesprawiedliwej, niesłusznej,

błędnej, niekompetentnej, podyktowanej złą wolą czy nawet osobistą korzyścią

sędziego, niż jako wyniku zgodnej z prawem oceny sytuacji procesowej,

stanowiącej przedmiot rozpoznania w konkretnym postępowaniu sądowym (zob.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 2026 r., I KO 68/26).

Należy pamiętać, że unikanie rozpoznania sprawy pod presją

przewidywanego negatywnego odbioru przez pewną grupę osób, nie będzie służyło

dobru wymiaru sprawiedliwości. Autorytet sądu buduje natomiast sprawne, bez

zbędnej zwłoki, przeprowadzenie każdego postępowania i podjęcie, na podstawie

wnikliwej i bezstronnej oceny wszystkich dowodów, merytorycznie słusznej decyzji.

Kierując się powyższymi względami orzeczono jak w części dyspozytywnej

postanowienia.

[J.J.]

[a.ł]

III KO 139/26

5

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.