Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
IV KK 256/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział IV
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
8 lipca 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego za wyłudzanie pieniędzy od seniorów

Przejdź do orzeczenia, 6 min czytania

Spór

Obrońca w kasacji zarzucał Sądowi Apelacyjnemu rażące naruszenie art. 433 § 2 i art. 457 § 3 k.p.k. przez nierozważenie zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. oraz rażącą niewspółmierność kary.

Ustalenia sądu

Sąd uznał za udowodnione, że skazany uczestniczył w zorganizowanej grupie okradającej starszych ludzi metodami „na policjanta” i „na wnuczka”, odbierając od pokrzywdzonych pieniądze i przekazując je dalej. Twierdzenia obrony o wiarygodności współoskarżonego i o sprawstwie w oszustwach na szkodę A.S. sąd uznał za nieuzasadnione.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną i obciążył skazanego kosztami postępowania kasacyjnego.

Dlaczego

Zarzuty kasacyjne powtarzały uchybienia podniesione w apelacji, które Sąd Apelacyjny szczegółowo rozpoznał. Zarzut niewspółmierności kary nie podlegał rozpoznaniu, bo kasacja nie może być skierowana wyłącznie przeciwko karze (art. 523 § 1 k.p.k.).

Dla firm

Kasacja nie może być skierowana wyłącznie przeciwko karze (art. 523 § 1 k.p.k.), więc zarzut niewspółmierności kary nie był rozpoznawany, gdy pozostałe zarzuty były oczywiście bezzasadne.

Więcej o sprawie

D.C. odbierał od starszych osób pieniądze wyłudzone metodami na wnuczka i na policjanta i przekazywał je dalej za wynagrodzeniem. Kasacja obrońcy powtarzała zarzuty z apelacji.

Znał dobrze swoją rolę ,,odbieraka" a ukradzione pieniądze sumiennie przekazywał dalej otrzymując w zamian ,,wynagrodzenie" za wypełnione zadanie i wykazując gotowość do dalszego działania.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział IV
Sygnatura
IV KK 256/26

Treść orzeczenia około 6 minut czytania

IV KK 256/26

POSTANOWIENIE

Dnia 8 lipca 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Michał Laskowski

w sprawie D. C.

skazanego za popełnienie czynów z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 12 k.k. w zw.

z art. 91 § 2 k.k. i in.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 3

k.p.k.),

w dniu 8 lipca 2026 r.,

kasacji obrońcy

od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach

z dnia 4 grudnia 2025 r., sygn. akt II AKa 312/25

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie

z dnia 19 lutego 2025 r., sygn. akt II K 50/24

postanowił:

1 oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;

2 obciążyć skazanego obowiązkiem ponoszenia

kosztów

postępowania kasacyjnego.

[J.J.]

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny w Katowicach, wyrokiem z 4 grudnia 2025 r., utrzymał w

mocy zaskarżony apelacją obrońców wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie z

19 lutego 2025 r., mocą którego D.C. został uznany za winnego popełnienia: ośmiu

IV KK 256/26

2

czynów zabronionych z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. w zw. z art. 65 § 1

k.k.; występku z art. 258 § 1 k.k.; dwóch występków z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art.

12 § 1 k.k., z czego jeden w zw. z art. 294 § 1 k.k.; występku z art. 284 § 2 k.k. i

wymierzył za to następujące obok jednostkowych kar grzywny kary jednostkowe

pozbawienia wolności: trzech lat i ośmiu miesięcy; dziesięciu miesięcy; trzech lat;

dwóch lat; dziesięciu miesięcy, które powiązał karą łączną 6 lat pozbawienia

wolności i grzywny, a na podstawie art. 46 § 1 k.k. orzekł dwa obowiązki

naprawienia szkody.

W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego obrońca podniósł rażące i mające

istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia prawa procesowego tj. art. 433 § 2

k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. polegające na nierozważeniu apelacyjnego zarzutu

naruszenia art. 7 k.p.k. oraz rażąca niewspółmierność kary i wniósł o uchylenie

zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w

postępowaniu.

W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w Częstochowie

wniósł o oddalenie jej jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja okazała się oczywiście bezzasadna.

Niczym nieuzasadniony był zarzut nierzetelnej kontroli apelacyjnej, gdyż Sąd

odwoławczy na blisko 10 stronach odniósł się do uchybień wskazanych w zwykłym

środku odwoławczym, które – notabene – były tożsame z tymi wskazanymi w

kasacji. To ustalenie prowadziło do wniosku, że obrońca dość instrumentalnie

potraktował nadzwyczajny środek zaskarżenia i pod pozorem rażących naruszeń

prawa procesowego na etapie odwoławczym domagał się ponownej weryfikacji

zarzutów zwykłego środka odwoławczego.

Nie ma żadnych wątpliwości, że D.C. popełnił przestępstwo z art. 258 § 1

k.k. uczestnicząc w zorganizowanej grupie przestępczej. Jego przestępcze

działania w porozumieniu z innymi współsprawcami były niczym innym jak

przynależnością do grupy okradających w sposób odrażający starszych ludzi

IV KK 256/26

3

metodami ,,na policjanta” i ,,na wnuczka”, gdzie musiała istnieć i istniała cała

rozbudowana i przemyślana struktura, w której każdy miał swoją rolę, i bez czego

przestępczy proceder nie miałby szans powodzenia. I tak D.C. funkcjonował w

takiej właśnie grupie, akceptując zasady nią rządzące oraz wykonując polecenia i

zadania wskazane przez osoby stojące w hierarchii grupy odpowiednio wyżej. Znał

dobrze swoją rolę ,,odbieraka” a ukradzione pieniądze sumiennie przekazywał dalej

otrzymując w zamian ,,wynagrodzenie” za wypełnione zadanie i wykazując

gotowość do dalszego działania.

W judykaturze Sądu Najwyższego przyjmuje się, że ,,branie udziału" polegać

ma m.in. na wspólnych akcjach przestępczych, ich planowaniu, uzgadnianiu

struktury, posługiwaniu się pseudonimami, a także na podejmowaniu czynności

mających uniemożliwić wykrycie sprawców, aż po dzielenie łupów pochodzących z

przestępstw. W omawianym wypadku celem grupy, do której D.C. został

zwerbowany przez B.G., było oszukiwanie starszych ludzi w celu wyłudzenia od

nich dużych sum pieniędzy, pokrzywdzonych wyszukiwano już wcześniej, a więc

zawsze były to osoby z góry upatrzone a nigdy nie przypadkowe, natomiast

zadaniem skazanego było kontaktowanie się z ofiarami i odbiór pieniędzy. Ze

zrabowanych pieniędzy D.C., nie będący mózgiem całego przedsięwzięcia a

jedynie jednym z wykonawców, rozliczał się z B.G., która wraz z S.K.,

posiadającym co najmniej trzy pseudonimy, koordynowała od początku do końca

działania podległego jej skazanego. Sąd Apelacyjny w pełni zaaprobował

procedowanie Sądu pierwszej instancji wraz z ustaleniem, że D.C. był członkiem

zorganizowanej grupy przestępczej w okresie wskazanym w zarzucie, a wnioski z

kontroli apelacyjnej w tym zakresie są prawidłowe i nie mogły zostać skutecznie

wzruszone przez autora kasacji .

Fakt, że głównym źródłem wiedzy na temat działalności grupy był inny jej

członek, nie dyskwalifikowało w najmniejszym stopniu jego zeznań. M.P. złożył

relację pozwalającą na ustalenie stanu faktycznego w sprawie w tym zakresie oraz

określenie sprawstwa D.C. Dość powiedzieć, że opisał funkcjonowanie grupy w

sposób wyczerpujący oraz korelujący nie tylko z M.W., ale też częściowo z

wyjaśnieniami D.C. a także dowodami rzeczowymi w postaci analizy połączeń

IV KK 256/26

4

telefonicznych oraz danych z firmy telekomunikacyjnej, które potwierdziły

wykonywanie konkretnych połączeń telefonicznych, oraz tego, że tych trzech

sprawców przebywało zawsze w tych samych miejscach, w których dochodziło do

czynów zabronionych. Jednocześnie istotny dla oceny tych wyjaśnień jest fakt, że

M.P. opisał ze szczegółami przestępczy proceder, nie umniejszając przy tym

własnej roli w nim, nie miał też powodów aby niesłusznie obciążać skazanego a

jego relacja znajdowała uwiarygodnienie w innych dowodach. Jakość tego dowodu

była poddana kontroli instancyjnej a Sąd Najwyższy nie doszukał się żadnych

niedociągnięć w jej wykonaniu, uznając, że przedmiotowy zarzut kasacyjny,

oddalony ostatecznie jako oczywiście bezzasadny, był niczym innym jak przyjętą

linią obrony.

Bezzasadny w stopniu oczywistym był również zarzut kwestionujący

sprawstwo skazanego co do oszustw popełnionych na szkodę A.S. Obrońca po raz

kolejny usiłował przenieść ciężar odpowiedzialności za te czyny na pokrzywdzoną

nie zważając na to, że materiał dowodowy, głównie osobowy, jednoznacznie i bez

żadnych wątpliwości potwierdzał, że D.C. popełnił zarzucane mu przestępstwa.

Powtarzanie prawidłowych i wyczerpujących argumentów Sądu Apelacyjnego, który

rozprawił się z apelacją obrońcy i identycznym zarzutem tam zawartym, było na

obecnym etapie postępowania zabiegiem całkowicie zbędnym.

Wobec tego, że wszystkie zarzuty nadzwyczajnego środka zaskarżenia były

oczywiście bezzasadne, poza sferą procedowania kasacyjnego pozostawał zarzut

niewspółmierności orzeczonej kary, gdyż takie postąpienie nakazywał przepis art.

523 § 1 k.p.k., zgodnie z którym kasacja nie może być skierowana wyłącznie

przeciwko orzeczonej karze.

W realiach niniejszej sprawy skarżący nie wykazał, aby Sąd odwoławczy nie

zrealizował obowiązków ciążących na instancji apelacyjnej, co mogłoby mieć wpływ

na pozostawanie w obrocie prawnym wyroku niesprawiedliwego. Gołosłowne

deklaracje strony, którym towarzyszyły wywody na temat interpretacji przepisów

prawa materialnego oraz zasad procedury karnej, a zarazem stojące w

bezpodstawnej opozycji do prawidłowego procedowania Sądów obu instancji, nie

IV KK 256/26

5

były w stanie podważyć dotychczasowej oceny dowodów i ustaleń faktycznych

dokonanych na ich podstawie.

Dlatego Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu kasacji w granicach zaskarżenia i

podniesionych zarzutów (art. 536 k.p.k.), oddalił kasację na posiedzeniu bez

udziału stron w trybie przewidzianym w art. 535 § 3 k.p.k. O kosztach postępowania

kasacyjnego orzeczono po myśli art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 637a k.p.k.

[WB]

[a.ł]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.