Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
V KO 58/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział V
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
11 sierpnia 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy oddalił wniosek o wznowienie procesu skazanego za przywłaszczenie pieniędzy parafii

Przejdź do orzeczenia, 8 min czytania

Spór

Obrońca skazanego E.S. domagał się wznowienia postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 19 września 2024 r. (sygn. II AKa 201/24). Twierdził, że przywłaszczone środki miały być przeznaczone na budowę domu parafialnego i kościoła.

Ustalenia sądu

Sądy uznały, że skazany przywłaszczył powierzone mu środki finansowe, przelewając je z konta parafii na swoje konto, a następnie lokując w nieruchomościach. Twierdzenia o wydatkach na cele parafialne Sąd Najwyższy ocenił jako niepoparte dokumentami.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy oddalił wniosek o wznowienie postępowania i obciążył skazanego kosztami postępowania wznowieniowego.

Dlaczego

Argument o przeznaczeniu pieniędzy na parafię nie był nowym dowodem, bo skazany mógł go przedstawić od początku procesu, a nowe okoliczności nie uprawdopodobniły możliwości wydania odmiennego wyroku.

Dla firm

Wniosek o wznowienie oparty na nowym dowodzie musi uprawdopodobnić, że nowe okoliczności mogą doprowadzić do innego wyroku. Twierdzenie, które skazany mógł zgłosić już w trakcie procesu, nie spełnia tego warunku.

Więcej o sprawie

Obrońca twierdził, że pieniądze z konta parafii przeznaczono na budowę domu parafialnego i kościoła. Sąd uznał, że ten argument nie jest nowym dowodem, bo skazany mógł go przedstawić od początku procesu.

Obrońca wskazał koszty robót w kościele na 1,8 mln zł, a sąd po przeliczeniu ustalił, że wyniosły ok. 700 tys. zł.

Dysonans jaki zaistniał pomiędzy zagarniętym przez E.S. mieniem, a tym co ostatecznie i nie z własnej woli zwrócił pokrzywdzonej parafii był więc zasadniczy.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział V
Sygnatura
V KO 58/26

Treść orzeczenia około 8 minut czytania

V KO 58/26

POSTANOWIENIE

Dnia 11 sierpnia 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Jerzy Grubba (przewodniczący)

SSN Michał Laskowski (sprawozdawca)

SSN Andrzej Stępka

w sprawie E.S.

skazanego za popełnienie przestępstwa z art. 284 § 2 k.k. i in.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu bez udziału stron

w dniu 11 sierpnia 2026 r.,

wniosku obrońcy o wznowienie postępowania sądowego

zakończonego

prawomocnym wyrokiem

Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

z dnia 19 września 2024 r., sygn. akt II AKa 201/24,

zmieniającym wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku

z dnia 23 listopada 2023 r., sygn. akt IV K 215/22,

p o s t a n o w i ł:

1) oddalić wniosek o wznowienie postępowania;

2) obciążyć skazanego kosztami postępowania wznowieniowego.

Uzasadnienie

Wniosek o wznowienie postępowania sądowego zakończonego

prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 19 września 2024 r.

złożył obrońca E.S. Wyrokiem tego Sądu odwoławczego, po rozpoznaniu apelacji

obrońcy (kwestionował m.in. ustalenia faktyczne oraz wysokość szkody), zmieniono

wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku z 23 listopada 2023 r., i ostatecznie skazano

V KO 58/26

2

E.S. za popełnienie dwóch czynów zabronionych z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294

§ 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. i za to wymierzono mu dwie jednostkowe kary

pozbawienia wolności: roku i 3 miesięcy oraz roku i 8 miesięcy oraz dwie kary

grzywny, które połączono węzłem kary łącznej dwóch lat pozbawienia wolności,

której wykonanie warunkowo zawieszono na okres próby 3 lat i grzywnę oraz

orzeczono, na podstawie art. 46 § 1 k.k., obowiązek naprawienia szkody. W

sprawie nie wywiedziono kasacji.

Na obecnym etapie procedowania obrońca zażądał wznowienia

postępowania sądowego, na podstawie art. 540 § 1 pkt 2a k.p.k. Wnioskodawca

poinformował Sąd Najwyższy, że w sprawie ujawnił się nowy dowód, który

wskazywał na to, że E.S. nie popełnił zarzucanych mu czynów. Chodziło o

ustalenie, że uzyskane środki pieniężne skazany przeznaczał na budowę domu

parafialnego i budowę kościoła.

W konsekwencji obrońca postulował ,,wznowienie postępowania karnego

zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 19

września 2024 r. i uchylenie obydwu zapadłych wyroków i uniewinnienie skazanego

ewentualnie uchylenie prawomocnego orzeczenia i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania”.

Prokurator Prokuratury Krajowej odnosząc się do przedmiotowego wniosku

zażądał jego oddalenia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Wniosek o wznowienie procesu nie zasługiwał na uwzględnienie.

Ocenę podstawy wznowieniowej de novis wypadało poprzedzić

stwierdzeniem, że wnioskodawca obarczony jest ciężarem uprawdopodobnienia

zasadności wniosku, skoro uprzednio, wskutek zapadnięcia prawomocnego wyroku

skazującego, doszło do obalenia domniemania niewinności wynikającego z zasady

określonej w art. 5 § 1 k.p.k. (zob. post. SN: z 19 kwietnia 2007 r., II KO 60/06; z

15 kwietnia 2008 r., II KO 84/07; z 8 grudnia 2021 r., V KO 78/21).

Stwierdzenie, że pismo obrońcy zawierało argumentację, która pozwoliłaby

na powiązanie treści złożonego przez niego wniosku z podstawami wznowienia

postępowania, o których mowa w art. 540 § 1 pkt 2 lit. a k.p.k., było niemożliwe.

Wnioskodawca żądając zdyskwalifikowania postępowania sądowego

V KO 58/26

3

zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 19

września 2024 r. przedstawił własną ocenę już przeprowadzonych dowodów

odnoszących się do sprawstwa. Tymczasem kwestia wypełnienia znamion

zarzuconych E.S. dwóch czynów przywłaszczenia powierzonych mu środków

finansowych w stosunku do mienia znacznej wartości i popełnionych w ramach

czynu ciągłego była roztrząsana na dwóch etapach postępowania jurysdykcyjnego:

najpierw pierwszoinstancyjnym a następnie podczas kontroli apelacyjnej i

dotychczas nie wykazano aby ta subsumpcja zachowania skazanego była błędna.

Wskazane we wniosku okoliczności nie mogły lec u podstaw anulowania procesu,

który doprowadził do wydania wyroku skazującego, gdyż nie uprawdopodobniono

nawet w najmniejszym stopniu istnienia podstaw propter nova. Takiego przymiotu

nie mogło bowiem uzyskać twierdzenie wnioskodawcy, że pieniądze przelane na

prywatne konto duchownego były z góry przeznaczone dla dobra parafii. Argument

ten nie miał charakteru novum, bo gdyby taka intencja przyświecała sprawcy, to jest

oczywiste, że wiedziałby o niej od początku procesu i użył jej do swojej obrony.

Dlatego Sąd Najwyższy nie miał żadnych wątpliwości, że pomysł, iż sprawcy

miałaby przyświecać wspaniałomyślna idea został wykreowany wyłącznie na

potrzeby przedmiotowego postępowania i to bez zważania na fakt, że wszystkie

dowody zgromadzone w postępowaniu sądowym przemawiały przeciwko temu

twierdzeniu. Przede wszystkim skazany od początku utrzymywał, że należało mu

się wynagrodzenie za świadczone usługi w ramach parafii, tak jak za każdą pracę i

samo to wyjaśnienie, powtarzane wielokrotnie, tłumaczyło już modus operandi tego

sprawcy, który samodzielnie i po kryjomu pobierał różnej wysokości kwoty z konta

diecezji i lokował je m.in. w nieruchomościach, właśnie tą drogą wzbogacając się.

Zresztą G.S. zeznała, że ksiądz zwierzył jej się, że kupuje sobie nieruchomości,

aby zabezpieczyć się na starość. Ustalonego stanu rzeczy nie zmieniła okoliczność,

że już na etapie procedowania pierwszoinstacyjnego została poruszona kwestia

rozbudowy kościoła. Sam skazany wyjaśniał, że przez 21 lat pełnienia funkcji

proboszcza wybudował piętrowy dwupoziomowy kościół, wykończony materiałami

bardzo wysokiej klasy, przedszkole i dom parafialny wykończony w 70 %, i choć

było to wielce prawdopodobne to nic nie wskazuje na to, że przywłaszczone w

sposób nielegalny pieniądze o wartości ponad półtora miliona złotych zostały

V KO 58/26

4

spożytkowane bądź miały być w przyszłości przeznaczone właśnie w taki sposób.

Wymienione przez obrońcę nakłady jakie poczynił skazany w postaci granitu na

schody, zakup ławek kościelnych, wykonanie i montaż krzyża, zakup kamienia na

prezbiterium i wystrój prezbiterium oraz opłacenie robót budowlanych nie znajdują

pokrycia w żadnych rachunkach, żadnej dokumentacji, która pozwoliłaby stwierdzić,

że te konkretne pieniądze, których transfer dokonał skazany z konta pokrzywdzonej

parafii na swoje konto, miały służyć kościołowi. W tym miejscu warto też dodać, że

obrońca mocno wyolbrzymił koszta wymienionych robót wskazując, iż opiewały na

1 800 000,00 zł, podczas gdy podliczenie ich wynosiłoby ok. 700 000 zł. To tylko

potwierdza, że twierdzenia o wydatkach na kościół są gołosłowne, są niczym nie

pokrytymi spekulacjami. Wręcz trzeba jasno stwierdzić, że dowody w sprawie

prowadzą do całkowicie innych wniosków, niż te do których próbuje przekonać

wnioskodawca. Nieruchomość na ul..(..), najpierw kupiona przez duchownego i

wyremontowana przezeń następnie została sprzedana przez niego za 1.500.000 zł,

podczas gdy na cele parafialne trafiło z tego 500.000 zł. Trudno w tym miejscu nie

nawiązać do swobodnej wypowiedzi skazanego podczas rozprawy z 2 marca 2023

r. (k. 687), kiedy wyraźnie powiedział, że dom sprzedał pod wpływem złej prasy na

swój temat, a zwrot pół miliona złotych dla parafii został dokonany pod naciskiem

arcybiskupa. Z samych jego wyjaśnień wynikało więc, że sam z siebie w ogóle nie

miał zamiaru nic z zagarniętych pieniędzy przeznaczać na diecezję. Dla jej dobra

nie spożytkowano też finansów, które proboszcz zagarnął z konta pokrzywdzonej i

zainwestował w inny lokal mieszkalny wraz z miejscem postojowym za cenę

416.384,58 zł, którego własność w sposób niejasny przeniósł na G.S. Dysonans

jaki zaistniał pomiędzy zagarniętym przez E.S. mieniem, a tym co ostatecznie i nie

z własnej woli zwrócił pokrzywdzonej parafii był więc zasadniczy. Zresztą po

objęciu funkcji przez nowego proboszcza okazało się, że przedmiotowa parafia była

zadłużona na 500 000 zł, a próżno szukać w jej aktach jakichkolwiek dokumentów

wykazujących wydatki E.S., które potwierdzałyby, że po zagarnięciu pieniędzy

wydatkował je na zbożny, wspólny cel. Sprawca ewidentnie czuł się bezkarny:

dokonywał nielegalnych transferów pieniędzy na swoje konto, niczego formalnie nie

ujawniając, gdyż miał świadomość tego, że finanse parafii nie są własnością

proboszcza, który nimi wyłącznie zarządza, uspokajało go to, że kontrole finansowe

V KO 58/26

5

ze strony arcydiecezji odbywały się wyjątkowo rzadko i wyraźnie liczył na to, że

jego przestępczy proceder po prostu nie ujrzy światła dziennego. E.S.

przywłaszczał sobie cudzą własność w postaci mienia nie należącego do niego i to

z zamiarem trwałego włączenia go do swojego majątku postępując przy tym z

cudzą rzeczą jak ze swoją własną co znajdowało wyraz w tym, że rozporządzał

pieniędzmi dekanatu lokując je w nieruchomościach kupionych na siebie z

wyłączeniem upoważnionego podmiotu.

Sąd Najwyższy, po drobiazgowym przenalizowaniu sprawy, stwierdził, bez

żadnych wątpliwości, że twierdzenia obrońcy o istnieniu nowych dowodów zbadane

w korelacji z dotychczas przeprowadzonym materiałem dowodowym osobowym

oraz rzeczowym, w najmniejszym stopniu nie dowodziły, że zachodziło choćby

minimalne prawdopodobieństwo, iż po wznowieniu postępowania zapadnie

orzeczenie odmienne od poprzedniego.

Autor wniosku przedstawił wyłącznie własny punkt widzenia odnośnie

zaistniałych wydarzeń bez wykazania jakichkolwiek nowych faktów czy okoliczności,

co w zestawieniu z dotychczas zgromadzonym materiałem dowodowym mogłoby

skłonić Sąd wznowieniowy do podjęcia czynności sprawdzających, o których mowa

w art. 546 k.p.k. w zw. z art. 97 k.p.k. Warto w tym miejscu podkreślić, że owe

czynności nie powinny służyć poszukiwaniu i dostarczaniu faktycznych podstaw

złożonego wniosku o wznowienie procesu na podstawie de novis, a raczej

przeprowadzeniu i utrwaleniu dowodów na użytek rozstrzygania w przedmiocie

wznowienia postępowania oraz skontrolowaniu, czy nowy dowód można uznać za

wiarygodny i istotny w sprawie.

Na zakończenie należało jeszcze odnieść się do tej części wniosku, w

którym autor zasygnalizował wadliwą obsadę sądu orzekającego co do odmowy

wyłączenia sędziego referenta w niniejszej sprawie. Okoliczności powołania pana

sędziego SO X.Y., który wydał postanowienie o odmowie wyłączenia sędziego od

orzekania w niniejszej sprawy, nie miały żadnego wpływu na jakość osądzenia

przedmiotowej sprawy. Postanowienie wydane w trybie art. 41 § 1 k.p.k. a contrario

i art. 42 § 4 k.p.k. miało charakter incydentalny a prawidłowość tej decyzji nie

budziła wątpliwości.

V KO 58/26

6

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy oddalił wniosek (art. 547 § 1 k.p.k.) i

obciążył skazanego kosztami postępowania wznowieniowego (art. 639 zd. drugie

k.p.k.).

Michał Laskowski Jerzy Grubba Andrzej Stępka

[WB]

[a.ł]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.