- Sygnatura akt
- V ACa 1685/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- V Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 27 kwietnia 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 3045 zł
- Opublikowano w portalu
- 3 czerwca 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Kredyt frankowy uznany za nieistniejący, bez zapłaty dla kredytobiorcy
Przejdź do orzeczenia, 22 min czytania
Spór
Powód domagał się od banku zapłaty spłaconych kwot oraz ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego z 2008 r. nie istnieje.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że umowa była waloryzowana kursem CHF z tabel banku, a klauzule waloryzacyjne są abuzywne, bo bank nie wykazał indywidualnych uzgodnień i nie poinformował powoda o ryzyku kursowym.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił wyrok i oddalił powództwo o zapłatę, w pozostałej części oddalił apelację banku i zasądził od powoda na rzecz banku 3045 zł kosztów postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych umowa nie może się ostać, a rozliczenie stron odbywa się na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu. Przy kursie CHF powyżej 4 zł sąd nie stwierdził wzbogacenia banku kosztem powoda.
Dla firm
Nieważność umowy kredytu rozlicza się przepisami o nienależnym świadczeniu, a żądanie zwrotu spłat wymaga wykazania, że bank rzeczywiście się wzbogacił.
Więcej o sprawie
Bank wypłacił 120 000 zł, czyli 59 364,80 CHF, a kredytobiorca w okresie objętym pozwem zapłacił 34 670,37 zł i 20 634,64 CHF. Sąd Apelacyjny uznał, że przy kursie powyżej 4 zł bank nie był wzbogacony.
Z treści niekwestionowanych przez strony ustaleń faktycznych wynika, że w następstwie zawarcia umowy kredytu powód otrzymał od banku 120 000 zł, co stanowiło równowartość 59 364,80 CHF.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 3045 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
- Sygnatura
- V ACa 1685/25
Treść orzeczenia około 22 minuty czytania
V ACa 1685/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
27 kwietnia 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Wojciech Wójcik
Protokolant: Paulina Dzbanyszek
po rozpoznaniu 27 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa
R. R.
przeciwko
(...) Bank (...) w N. Oddział w P. w N.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z 22 kwietnia 2024 r. sygn. akt XII C 138/21
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie I oddala powództwo o zapłatę,
2. w pozostałej części oddala apelację;
3. zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej 3045 zł kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od prawomocności orzeczenia objętego tym punktem.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 22 kwietnia 2024 r. – XII C 138/21, Sąd Okręgowy we Wrocławiu w pkt I zasądził od strony pozwanej (...) Bank (...) w N. Oddział w P. w N. na rzecz powoda R. R. kwoty: 34 670,37 zł i 20 634,64 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 27 czerwca 2020 r. do dnia zapłaty; ustalił, że nie istnieje stosunek prawny kredytu, wynikający z Umowy o kredyt hipoteczny nr (...), zawartej w dniu 29 kwietnia 2008 r. pomiędzy powodami a (...) S.A. Oddział w P. w N. jako poprzednikiem prawnym strony pozwanej (pkt II.) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 6 851 zł tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt III.).
Apelację wniosła obie strony postępowania.
Strona pozwana zaskarżyła wyrok w całości. Podnosząc zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego i prawa materialnego, w sposób szczegółowo opisany w apelacji na str. 2-5 (k. 301v-303), domagała się zmiany wyroku w całości oraz zasądzenia od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych. Ewentualnie strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie I poprzez dodanie zastrzeżenia, że stronie pozwanej przysługuje uprawnienie do zatrzymania zasądzonej na rzecz powoda należności do czasu, aż powód zaoferuje stronie pozwanej zwrot otrzymanego na podstawie umowy świadczenia w kwocie 120 000 zł albo zabezpieczy roszczenie o zwrot tej kwoty oraz oddalenie powództwa w zakresie roszczenia o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie w całości. Jednocześnie również ewentualnie strona pozwana wniosła o zmianę wyroku w punkcie I poprzez oddalenie roszczenia o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 27 czerwca 2020 r. do dnia 25 października 2022 r. Ponadto strona pozwana wniosła o zasądzenie od powodów zwrotu kosztów procesu za II instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację strony pozwanej powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od strony pozwanej na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych (k. 328).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej zasługiwała na częściowe uwzględnienie, to jest co do roszczenia o zapłatę. W pozostałym zakresie apelacja strony pozwanej była bezzasadna.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził szerokie i wyczerpujące postępowanie dowodowe i na tej podstawie poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne. Ustalenia te odpowiadają wynikom postępowania dowodowego i zasługują na uwzględnienie przez Sąd II Instancji. Powtarzanie ustaleń Sądu I instancji nie jest konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu treści przepisu art. 387 § 2
1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje.
Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd Odwoławczy ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co nie oznacza konieczności osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22).
Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał także podniesiony przez stronę pozwaną zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów, a także pozostałe zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego dotyczące dokonanych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych. W ocenie Sądu Odwoławczego z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu I instancji były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w złożonym środku odwoławczym oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy było nieskuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty te dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd wyciągnięte, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd Okręgowy. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytowej. Zarzuty te były nietrafne.
Czyniąc ustalenia Sąd I instancji oparł się między innymi o dowód z przesłuchania powoda. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym). Zeznania powoda zasadniczo korespondowały z treścią pozostałych dokumentów w sprawie, a zatem nie było podstaw, aby odmówić im wiarygodności. Dowodowi z zeznań powoda strona pozwana przeciwstawiła dowody z treści przygotowanych przez bank dokumentów, których charakter należy określić jako blankietowy, wzorcowy, albowiem dokumenty te określały modelowy sposób postępowania z klientami przez pracowników banku, przy czym nie wykazano, by te modelowe procedury zostały wobec powoda zastosowane. Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny tego dowodu, przeprowadzonego na fakt przebiegu procedury zawierania umowy kredytowej, oraz skutków umowy dla konsumenta, nie uchybiając art. 233 § 1 k.p.c., oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorcy obowiązku informacyjnego.
Analizując podniesione przez stronę pozwaną zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że treść spornej umowy mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353
1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego). Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 Prawa bankowego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest utrwalone (zob. wyrok SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). W umowie zawarto kwotę i walutę kredytu, czyniąc zadość wymogowi z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego. Umowa kredytu waloryzowanego jest szczególnym rodzajem umowy kredytu, w której kwota kredytu jest wyrażana w PLN i wypłacana w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna CHF obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej, następnie przeliczanej na walutę obcą.
W sprawie istotna jest ocena, czy zawarte w spornej umowie klauzule, odnoszące się do waloryzacji kwoty kredytu i rat kredytowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385
1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, w razie eliminacji tych klauzul, czy umowa może być uznana za ważną.
Wykładnia art. 385
1 § 1 k.c. w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości (zob. np. wyroki SN: z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj. zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się na datę zawarcia umowy, a okoliczność wykonania zobowiązania w części lub nawet w całości nie przekreśla takiej możliwości. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do przesłanek negatywnych należy stwierdzić, że żadna z nich nie ziściła się na gruncie niniejszej sprawy. Pozwany Bank nie wykazał, zgodnie z art. 385
1 § 4 k.c., że kwestionowane klauzule zostały z powodem indywidualnie uzgodnione. Wpływ konsumenta na indywidulane uzgodnienie treści umowy musi mieć charakter realny, a nie polegać jedynie na możliwości wystąpienia z określonym wnioskiem kredytowym, czy przyjęciu danej oferty Banku. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta (tak SN w wyroku z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W niniejszej sprawie pozwany Bank nie wykazał, aby takie negocjacje miały miejsce.
Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej (art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG). W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o takim charakterze – sporna umowa stanowiła bowiem gotowy wzorzec, sporządzany w centrali Banku. W żaden sposób nie była zależna od woli kredytobiorcy i nie podlegała szczegółowym negocjacjom ani ingerencji w jej treść. Konsument nie miał wpływu na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży Banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie. Również sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione. Przez pryzmat świadomości zawarcia umowy kredytu waloryzowanego także nie sposób wywodzić indywidualnego uzgodnienia umowy. Pozwany nie przytoczył żadnych okoliczności, które skłaniałyby do odmiennych wniosków.
W istocie więc strona pozwana nie przytoczyła żadnych faktów, które wskazywałyby na prowadzenie przez strony istotnych negocjacji. W konsekwencji uznać należało, że pozwany nie wykazał, aby doszło do indywidualnego uzgadniania postanowień umowy dotyczących mechanizmu waloryzacji, choć to na nim spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 385
1 § 4 k.c.).
Odnosząc się do kolejnej negatywnej przesłanki warunkującej ocenę abuzywności postanowień umownych Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że klauzula ryzyka walutowego określa świadczenie główne stron. Stanowisko jest zgodne z aktualną, ugruntowaną linią orzeczniczą (por. wyrok SN z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Również TSUE wyraził pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z waloryzacją kredytu (por. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17).
Sam mechanizm waloryzacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami, ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów powoda, gdyby zasady jego działania zostały w umowie precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznaczne i obiektywne kryteria (art. 385
1 § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13/EWG). Klauzula waloryzacyjna w umowie stron nie spełnia jednak powyższego wymogu. Świadczy o tym fakt, że w umowie zawarte jest odwołanie do kursów CHF według tabeli kursowej obowiązującej w pozwanym Banku, lecz zasady ustalania tych kursów nie zostały w umowie określone (ani w żadnym innym dokumencie stanowiącym jej integralną część). W konsekwencji umowa pozostawia pozwanemu Bankowi pozbawioną kontroli ze strony kredytobiorcy swobodę i dowolność w kształtowaniu rozmiaru jego świadczenia poprzez blankietowe określenie sposobu kształtowania kursów walut mających zastosowanie do umowy. Postanowienia, które tworzą mechanizm waloryzacji i określają sposób jego wykonania nie zawierają również jasnej i jednoznacznej informacji, co oznacza waloryzacja kwoty kredytu, tj. że kredytobiorca będzie zobowiązany do zwrotu wartości kredytu wyrażonej w walucie obcej, co prowadzi do możliwych wahań wysokości zadłużenia wyrażonego w walucie polskiej, jak również, że takie wahania nie są w żaden sposób ograniczone. Na podstawie klauzuli waloryzacyjnej powód nie był w stanie oszacować kwoty, którą miał obowiązek w przyszłości świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie Bank. Klauzula waloryzacyjna zawarta w wymienionych postanowieniach jako nietransparentna nie dawała powodowi jako konsumentowi możliwości łatwej oceny rozmiarów świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia określające główne świadczenie stron nie spełniały zatem kryteriów sformułowania w sposób jednoznaczny, językiem prostym i zrozumiałym (art. 385
1 § 1 zd. 2 k.c.), co pozwala na ocenę klauzuli waloryzacyjnej przez pryzmat art. 385
1 k.c. Nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty apelacji negujące te okoliczności.
W związku z powyższym możliwa była ocena przesłanek pozytywnych abuzywności spornych postanowień. Odnosząc się do pierwszej z nich należy stwierdzić, że powód w chwili zawarcia umowy występował w charakterze konsumenta w rozumieniu art. 22
1 k.c., a zawarta umowa kredytu służyła sfinansowaniu konsolidacji zobowiązań. Należało zatem ocenić zgodność wskazanych postanowień z dobrymi obyczajami. W orzecznictwie przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych.
Wskazać w tym miejscu należy, że to instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Konsument musi zrozumieć czym jest ryzyko kursowe zarówno w aspekcie formalnym, jak i gramatycznym, tak żeby świadomie móc podjąć decyzję o zawarciu umowy kredytowej. Kredytobiorca winien poznać nie tylko ryzyko możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiej sytuacji dla swoich zobowiązań finansowych (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16 i z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Dlatego informacja udzielona powodowi powinna wskazywać zagrożenia wiążące się z oferowanym kredytem, tak w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, już w momencie zawarcia umowy. Tego obowiązku strona pozwana nie wypełniła. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany bank w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformował powoda o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu waloryzacji i ryzykiem jakie ze sobą niesie.
Nie tylko brak informacji o ryzyku kursowym stanowi o abuzywności postanowień umowy. Z samej konstrukcji klauzuli waloryzacyjnej i założenia kształtowanego przez postanowienia spornej umowy o nielimitowanej możliwości kształtowani położenia prawnego powoda można wysnuć taki wniosek. Postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Klauzule, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).
Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez bank i uprawniające go do określenia wysokości kursu waluty bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń.
Z treści umowy nie wynikał mechanizm wymiany waluty obcej, tak by powód był w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, jak kształtować się będzie kurs waluty w przyszłości.
Taka regulacja dotycząca kursów walut rażąco narusza interes konsumentów, co oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść ich praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem ich sytuacji ekonomicznej oraz nierzetelnym traktowaniem (zob. wyroki SN z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Rażące naruszenie interesów konsumentów może wynikać także z poważnego naruszenia ich sytuacji prawnej – ograniczenia treści praw, które przysługują im na podstawie umowy, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na nich dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa. Do takiej sytuacji doszło na gruncie niniejszej sprawy, gdyż strona pozwana mogła kształtować kurs waluty w sposób dowolny, bez możliwości jego weryfikacji przez powoda. Określanie wysokości kursu waluty obcej nie doznawało żadnych ograniczeń, ani w umowie, ani w żadnym innym dokumencie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21). W związku z powyższym wszelkie przesłanki pozytywne abuzywności należało uznać za spełnione.
Wskazać należy, że istotnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone jest zgodnie z art. 385
2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). W wyroku w sprawie C-186/16 TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy.
Konsekwencją stwierdzenia abuzywności jest sankcja bezskuteczności niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385
1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Należało zatem ocenić, w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy. Aktualnie dominujące jest stanowisko, że art. 385
1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia waloryzacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).
Po stwierdzeniu abuzywności klauzuli waloryzacyjnej sporna umowa nie może się ostać. Nie zawierałaby bowiem wszystkich niezbędnych elementów dla określenia treści stosunku prawnego. Po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego nie wiadomo ile wynosiłaby kwota kredytu, skoro wypłata kredytu odbywała się w złotych, ale następnie przeliczana była na franki szwajcarskie, brak byłoby również możliwości oszacowania wysokości poszczególnych rat, bowiem zabrakłoby jakiegokolwiek miernika określającego ich wysokość.
Pozostawienie umowy pozbawionej abuzywnych postanowień uniemożliwiłoby dokonanie oceny stosunku wypłaconej przez pozwany bank kwoty, do tej wskazanej w umowie, a także w jakiej części kredyt został spłacony. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale także do pośredniego zniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej. Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, bez wewnętrznych sprzeczności i wkluczających się postanowień, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest możliwe. Zgodzić się zarazem należy ze stanowiskiem co do braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą „lukę” uzupełnić. W tym wypadku nie byłoby zasadne zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym, co potwierdził TSUE w wyroku w sprawie C-260/18.
Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku przeciwnym zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej.
Wobec powyższego, nie doszło w ocenie Sądu Apelacyjnego ani do naruszenia przepisów postępowania, ani do naruszenia przepisów prawa materialnego, a to art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385
(
1) § 1 k.c. Sąd Odwoławczy podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji, dotyczące zawarcia umowy przez powoda jako konsumenta, występowania w tej umowie postanowień abuzywnych, jak i ocenę, że po wyeliminowaniu tych abuzywnych klauzul, których nie sposób zastąpić innymi klauzulami dyspozytywnymi, brak było postaw do utrzymania w dalszym ciągu tego kredytu, stąd orzeczenie o ustaleniu nieistnienia pomiędzy powodem a pozwanym (...) Bank (...) Oddział w P. stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu (...) z 29 kwietnia 2008 r. jest prawidłowe.
Ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu w związku z abuzywnością kwestionowanych postanowień umowy implikuje problem rozliczeń stron, z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia. Rozliczenie to odbywa się zatem na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Stanowisko takie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego apelacja strony pozwanej pozostawała uzasadniona, o ile stanowiła podstawę do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie uwzględnionego powództwa o zapłatę. Sąd Okręgowy, jako podstawę prawną orzeczenia o zapłacie wskazał art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Powyższe przepisy jednak zostały przez Sąd Okręgowy niewłaściwe zrozumiane (błąd wykładni). Dodać należy że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego (zob. uchwała SN w składzie 7 sędziów - zasada prawna z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07), ma więc obowiązek z urzędu dokonać kontroli właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.
Wbrew stanowisku Sądu I instancji oraz powoda nie ma automatyzmu co do uznania zasadności żądania zapłaty w przypadku stwierdzenia że świadczenia stron nastąpiły na podstawie nieważnej umowy. Podstawy takiej w ocenie Sądu Apelacyjnego nie stanowi stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwałach: z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 oraz z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21. W uchwałach tych Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie konsument jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Proste zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem, a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne: zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego z tak przedstawianym poglądem przyjętym przez Sąd I instancji, co do stosowania przepisów prawa, a to art. 405 k.c. mających zastosowanie do wzajemnych rozliczeń stron nieważnej czynności prawnej nie sposób się zgodzić. W szczególności przepisy powyższe nie przesądzają jak mają być realizowane wzajemne roszczenia stron nieważnej czynności prawnej. Roszczenie co do zasady jest postacią prawa podmiotowego, które nie musi być w zrealizowane poprzez zgłoszenie konkretnego roszczenia procesowego. Roszczenie to może być zrealizowane w różny sposób: w drodze roszczenia procesowego, w procesie w warunkach przepisu art. 203
1 k.p.c. w formie zarzutu potrącenia, jak i pozaprocesowego zarzutu potrącenia lub zarzutu zatrzymania zobowiązania poprzez zaliczenie na jego poczet własnego świadczenia.
Przepis art. 410 § 1 k.c. wskazuje jednoznacznie, iż instytucja nienależnego świadczenia stanowi postać bezpodstawnego wzbogacenia, a w związku z tym wszelkie rozliczenia stron nieważnej czynności winny zostać dokonane przy odpowiednim zastosowaniu przepisów art. 405-409 k.c. Fakt ten oznacza, że Sąd rozpoznając żądanie zwrotu jednego z nienależnych świadczeń - stosownie do treści przepisu art. 410 § 1 k.c. winien odpowiednio zastosować przepisy art. 405-406 k.c. W szczególności ustalić, w jakim zakresie pozwany został wzbogacony świadczeniem nienależnym. Nie sposób nie uwzględnić przy ocenie tego faktu także dokonanych na rzecz powoda świadczeń w oparciu o tą samą nieważną czynność prawną. Problemu wzajemnych rozliczeń między stronami nieważnej czynności nie można ograniczać do stwierdzenia, że między nimi istnieją dwie kondykcje, które mogą być rozliczone w dwóch oddzielnych sprawach. Problem ten można tak rozwiązać na płaszczyźnie czysto teoretycznych rozważań doktrynalnych. Sąd zaś rozpoznając konkretną sprawę winien dążyć do definitywnego rozliczenia stron nieważnej czynności. Mnożenie między stronami spraw sądowych nie jest pożądane z uwagi na interes publiczny, jak i indywidualny interes uczestników procesu sądowego. Dochodzenie nienależnego świadczenia, które nie wzbogaca podmiotu, który je otrzymał, jest klasycznym nadużyciem prawa materialnego w rozumieniu art. 5 k.c.
Z treści niekwestionowanych przez strony ustaleń faktycznych wynika, że w następstwie zawarcia umowy kredytu powód otrzymał od banku 120 000 zł, co stanowiło równowartość 59 364,80 CHF. W ocenie Sądu Apelacyjnego mając na uwadze, że kredyt został powodowi wypłacony w walucie polskiej, a spłat dokonywał on częściowo w walucie CHF, dla ustalenia wartości zubożenia powoda i wzbogacenia banku należy oszacować, jaką wartość wyrażoną w PLN miały wpłaty dokonywane przez powoda w walucie CHF. Powód w okresie objętym żądaniem pozwu uiścił na rzecz pozwanego Banku łącznie 34 670,37 zł i 20 634,64 CHF. Przyjmując kurs CHF wynoszący ponad 4 zł nie sposób przyjąć by pozwany Bank był wzbogacony kosztem powoda.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Apelacyjny zmienił, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., wyrok Sądu Okręgowego w punkcie I oddalając powództwo o zapłatę.
Pomimo zmiany rozstrzygnięcia co do meritum sporu w ocenie Sądu Apelacyjnego nie było konieczności dokonania weryfikacji i modyfikacji rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Wytoczenie powództwa przez powoda było uzasadnione, pozwany bank nie uwzględnił żądania reklamacyjnego zgłoszonego przez powoda na etapie przedsądowym.
Z uwagi na oddalenie powództwa o zapłatę zbędne stało się rozważanie przez Sąd Apelacyjny zasadności podnoszonego zarzutu zatrzymania jak również zarzutów odnoszących się do kwestii zasądzonych odsetek.
Za bezprzedmiotowe Sąd Apelacyjny uznał szczegółowe odnoszenie się do pozostałych podniesionych w apelacji zarzutów. W judykaturze Sądu Najwyższego za ugruntowane należy uznać stanowisko, iż w postępowaniu apelacyjnym chodzi o rozpoznanie wszystkich zarzutów i wniosków zaskarżanego wyroku, których rozpoznanie ma znaczenie dla ostatecznego stanowiska Sądu II instancji i jest potrzebne do naprawienia błędów Sądu I instancji w granicach zaskarżenia (por. wyrok SN z 23 lutego 2006 r., II CSK 132/05). Natomiast jeśli zasadność lub niezasadność niektórych z zarzutów, a nawet jednego z nich, ma taką wagę, że rozpatrzenie kolejnych zarzutów i tak nie może decydować o treści rozstrzygnięcia, to analizowanie ich staje się zbędne, jeżeli tylko nie dotyczą rzeczywistej potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego albo naruszenia przepisów postępowania świadczących o jego nieważności (por. wyrok SN z 15 października 2009 r., I CSK 94/09 i postanowienie SN z 5 lipca 2019 r., I CSK 56/19).
Z tych względów w pozostałym zakresie, na podstawie art. 385 k.p.c., Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony pozwanej, o czym orzekł w punkcie 2.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł w punkcie 3 na podstawie art. 100 k.p.c. dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Strona pozwana wygrała w 50%. Na poniesione przez stronę pozwaną koszty postępowania odwoławczego w wysokości 10 140 zł złożyła się oplata od apelacji 6 090 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika 4 050 zł. Stronie pozwanej przysługiwał zwrot 5 070 zł. Natomiast poniesione przez powoda koszty postępowania apelacyjnego obejmowały wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 4 050 zł, z czego powodowi strona pozwana powinna zwrócić 2 025 zł. Dokonując zatem kompensacji poniesionych kosztów i należnego stronom ich zwrotu, należało zasądzić od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 3 045 zł kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. O odsetkach od przyznanych kosztów postepowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1
1 k.p.c.
N. N.
ZARZĄDZENIE
(...)
(...)
37 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 27 kwietnia 2026 r.
- Portal: 3 czerwca 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.