Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
V ACa 1725/25
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział
V Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
23 stycznia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
32 106 zł
Opublikowano w portalu
14 kwietnia 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Kredyt frankowy unieważniony. Bank zapłaci tylko nadwyżkę ponad wypłacony kapitał

Przejdź do orzeczenia, 25 min czytania

Spór

Powodowie, konsumenci, domagali się od pozwanego banku ustalenia nieistnienia stosunku prawnego z umowy kredytu hipotecznego z 2005 r. oraz zapłaty.

Ustalenia sądu

Sąd uznał, że klauzule przeliczeniowe są abuzywne, nie zostały indywidualnie uzgodnione i nie zostały wyczerpująco wyjaśnione powodom, a bez nich umowa nie może funkcjonować. Bank wypłacił 32 018,89 zł, a powodowie w okresie objętym pozwem wpłacili łącznie więcej, co Sąd Apelacyjny uznał za zubożenie powodów i wzbogacenie banku w granicach nadwyżki.

Rozstrzygnięcie

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok i oddalił powództwo o zapłatę ponad zasądzoną kwotę, zmienił rozstrzygnięcie o kosztach procesu, w pozostałej części apelację oddalił, a powodowie solidarnie mają zwrócić bankowi 1156,50 zł kosztów postępowania apelacyjnego.

Dlaczego

Sąd uznał, że żądanie kredytobiorców przekraczające kwotę wzbogacenia banku stanowi nadużycie prawa z art. 5 k.c., a roszczenie nie uległo przedawnieniu, bo termin mógł biec najwcześniej od reklamacji.

Dla firm

Po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu kredytobiorca może dochodzić od banku zwrotu wyłącznie tego, co bank wzbogacił kosztem jego zubożenia, a nie pełnej sumy wpłat.

Więcej o sprawie

Bank wypłacił kredytobiorcom 32 018,89 zł, a oni wpłacili już więcej, niż wynosiła ta kwota. Sąd Apelacyjny uznał, że żądanie zwrotu ponad tę nadwyżkę jest nadużyciem prawa.

Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
32 106 zł
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
Sygnatura
V ACa 1725/25

Treść orzeczenia około 25 minut czytania

V ACa 1725/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

23 stycznia 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Wojciech Wójcik

Protokolant: Oliwia Juszczak

po rozpoznaniu 14 stycznia 2026 r. we Z. na rozprawie

sprawy z powództwa S. N. i T. N.

przeciwko (...) S.A. w Z.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze

z 28 sierpnia 2024 r. - I C 884/23

1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie II oddala powództwo o zapłatę ponad kwotę 3071,13 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 27 lipca 2023 r. oraz w punkcie IV zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie 1349,70 zł kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 31 stycznia 2026 r.;

2. oddala apelację w pozostałej części;

3. zasądza od powodów solidarnie na rzecz strony pozwanej 1156,50 zł kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od prawomocności orzeczenia objętego tym punktem.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z 28 sierpnia 2024 r., sygn. akt I C 884/23, Sąd Okręgowy w punkcie I ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu hipotecznego z 24 maja 2005 r. zawartej między (...) S.A. w I. a powodami; zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 32 106,33 zł oraz 3 350,30 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od wskazanych kwot od 27 lipca 2023 r. (pkt II); oddalił dalej idące powództwo (pkt III) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów 6 434 zł kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (pkt IV).

Apelację wniosła strona pozwana zaskarżając wyrok w części, tj. co do pkt I, II i IV. Apelujący zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania oraz prawa materialnego, w szczegółowy sposób opisany w apelacji na str. 2-9 (k. 234v-238).

W oparciu o te zarzuty apelująca wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz stosowne do wyniku sprawy rozliczenie kosztów procesu za I instancję, a także zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego. Ewentualnie domagała się uchylenia wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Strona pozwana wniosła również, w trybie art. 380 k.p.c. o rozpoznanie i zmianę przez Sąd II instancji postanowienia Sądu Okręgowego o pominięciu dowodu z opinii biegłego wskazanego w odpowiedzi na pozew oraz o dopuszczenie tego dowodu.

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji w całości, zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kosztów postępowania apelacyjnego, według norm przepisanych, a także nieuwzględnienie wniosku dowodowego strony pozwanej.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej zasługiwała na częściowe uwzględnienie, to jest co do części roszczenia o zapłatę. W pozostałym zakresie podlegała oddaleniu jako bezzasadna. Nie zasługiwał na uwzględnienie najdalej idący wniosek apelacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i ponowne rozpoznanie sprawy przez Sąd I instancji.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, ponieważ znajdowały one oparcie w zebranym w postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne. Powtarzanie tych ustaleń Sądu I instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2

1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje za własne.

Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd Odwoławczy ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co nie oznacza konieczności osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22).

W pierwszej kolejności wskazać należy, jak trafnie uznał to Sąd Okręgowy, że powodowie mieli interes prawny w rozumieniu art.189 k.p.c., w wytoczeniu przedmiotowego powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z nieważnej umowy kredytu, pomimo że jednocześnie wytoczyli powództwo o zapłatę. Należy zwrócić uwagę, że interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Pozytywne rozstrzygnięcie pozwoli uniknąć mu ewentualnych sporów w przyszłości. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie roszczenia o ustalenie nieważności czy też nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy zniesie stan niepewności powoda co do dalszego bytu umowy. Przesądza to o posiadaniu przez powodów interesu prawnego w tym zakresie, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez Sąd I instancji, na podstawie art.189 k.p.c. Pogląd ten jest ugruntowany w orzecznictwie (zob. np. wyroki SN: z 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22, z 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22). Tym samym zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. był chybiony.

Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów.

W ocenie Sądu Odwoławczego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu I instancji były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w złożonym środku odwoławczym oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy było nieskuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd wyciągnięte, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd Okręgowy. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytowej. W szczególności zarzut błędnego ustalenia, że pozwany dysponował zupełną dowolnością w kształtowaniu kursów mających zastosowanie do umowy nie odnosi się w rzeczywistości do ocen faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, lecz jest przejawem dokonanych ocen prawnych. Zarzuty te były nietrafne.

W kwestii realizacji przez bank obowiązku informacyjnego wskazać należy, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumentów, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Pouczenie powinno być transparentne i zrozumiale dla konsumenta. Nie można uznać, aby powodowie dysponowali odpowiednią wiedzą na temat zaciąganego przez nich zobowiązania. Rzeczywistość pokazała, że określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione, a nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny (tak SN w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).

Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa procesowego w zakresie pominięcia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości powołanego na okoliczność m.in. rynkowego charakteru kursów publikowanych w tabeli oraz dowodu z dokumentów w postaci raportów, wydruków ze strony NBP, opinii prywatnej dr hab. I. S. oraz biegłego I. F., to należało wskazać, że pominięcie tych dowodów było prawidłowe. Z punktu widzenia kredytobiorcy okoliczności powyższe nie miały decydującego znaczenia skoro sposób ustalania kursów walut pozostawiony był ostatecznie w rękach jednej strony stosunku zobowiązaniowego, co miało bezpośredni wpływ na bieżącą wysokość zadłużenia oraz wartość w PLN poszczególnych rat kredytu. Również wewnętrzne procedury banku dotyczące wyznaczania kursów walut oraz instrukcji udzielania kredytów hipotecznych nie miały znaczenia z punktu widzenia indywidualnego uzgadniania treści postanowień umownych. Nadto, wobec przyjęcia przez Sąd Okręgowy nieważności umowy ex tunc, czyli od daty jej zawarcia nie zachodziła potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Mechanizm ustalania kursów walut winien być jasny i znany kredytobiorcy już w momencie zawarcia umowy. Z przedmiotowej umowy jednak nie wynika, w jaki sposób było ustalane zobowiązanie powodów. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Postanowienia umowy nie opisują zaś mechanizmu ustalania przez Bank kursów (...), a zatem bank w zakresie kształtowania tabel kursowych pozostawał niczym niezwiązany. Skoro przy badaniu abuzywności klauzul umownych istotna jest ich treść, nie zaś sposób wykonania umowy w oparciu o te postanowienia, to badanie tego, czy pozwany Bank w rzeczywistości kształtował Tabele kursowe w sposób odpowiadający kursom rynkowym było irrelewantne dla rozstrzygnięcia, a wnioski dowodowe w tym zakresie podlegały pominięciu. Brak było także podstaw do odmowy wiarygodności zeznaniom powodów. Powodowie opisali po prostu jak przebiegała procedura zawarcia z nimi umowy oraz jakie informacje zostały im udzielone podczas jej zawierania przez pracownika banku.

Podkreślić należy, że przedkładane w toku sprawy poszczególne opinie, pisma okólne, stanowiska i ekspertyzy prywatne, służą jedynie poparciu stanowiska strony pozwanej. Nie mogły natomiast kształtować podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, gdyż przedmiotem dowodu są fakty, a nie oceny i poglądy prawne, które z pism tych wynikają. Kontrola na podstawie art. 380 k.p.c. nie wykazała uchybień Sądu I instancji, a zarzuty naruszenia art. 235

2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., nie mogły być uznane za zasadne.

Odnosząc się do meritum sporu, Sąd Apelacyjny w całości podziela stanowisko Sądu I instancji co do oceny, że umowa jest dotknięta nieważnością na skutek uznania postanowień umowy kredytowej dotyczących przeliczania kredytu i rat, za klauzule abuzywne. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie i nie mogły skutkować zmianą rozstrzygnięcia. Stanowisko, zgodnie z którym abuzywność poszczególnych klauzul skutkuje ustaleniem nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, jest już w chwili obecnej ugruntowane w orzecznictwie.

W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w banku w dniu dokonywania spłaty, zgodnie z Tabelą kursów walut (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w banku.

Kluczowa dla niniejszej sprawy była ocena, czy zawarte w umowie kredytu hipotecznego klauzule umowne mogą być oceniane na gruncie art. 385

1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, jakie są skutki istnienia w umowie klauzul abuzywnych. Już w tym miejscu wskazania wymaga, że Sąd Apelacyjny uznał, tak jak Sąd I instancji, iż na skutek abuzywności klauzul przeliczeniowych brak było podstaw dla stwierdzenia możliwości dalszego trwania umowy.

Podkreślić należy, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

W ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie spełnione zostały powyższe przesłanki pozytywne i żadna z ww. przesłanek negatywnych, co przesądzało niedozwolony charakter spornych klauzul, a w konsekwencji nieważność przedmiotowej umowy. Podniesione w tym zakresie zarzuty apelacji nie mogły być zatem skuteczne.

Żadna z przesłanek negatywnych nie ziściła się na gruncie niniejszej sprawy. Pozwany bank nie wykazał, by kwestionowane klauzule zostały z powodami indywidualnie uzgodnione. Wpływ konsumenta na indywidulane uzgodnienie treści umowy musi mieć charakter realny, a nie polegać jedynie na możliwości wystąpienia z określonym wnioskiem kredytowym, czy przyjęciu danej oferty banku. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta (tak SN w wyroku z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W niniejszej sprawie pozwany bank nie wykazał, aby takie negocjacje miały miejsce.

Ponadto wskazać trzeba, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o charakterze wzorca, sporządzonego w centrali banku w czasie poprzedzającym zawarcie umowy. W żaden sposób jego treść nie była zależna od woli powodów i nie podlegała szczegółowym negocjacjom. Powodowie nie mieli wpływu na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie. Również sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione. Przez pryzmat świadomości zawarcia umowy kredytu waloryzowanego także nie sposób wywodzić indywidualnego uzgodnienia umowy. Pozwany nie przytoczył okoliczności, które skłaniałyby do odmiennych wniosków. W ocenie Sądu Odwoławczego, pozwany bank nie zdołał wykazać, aby w sprawie miały miejsce indywidualne uzgodnienia dotyczące postanowień spornej umowy w zakresie mechanizmu waloryzacji. To na stronie pozwanej spoczywał obowiązek takiego dowodzenia.

Związek z następną negatywną przesłanką ma stanowisko Sądu Odwoławczego, iż klauzula ryzyka walutowego określa świadczenie główne stron. Stanowisko to jest zgodne z aktualną, ugruntowaną linią orzeczniczą (por. wyrok SN z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Również TSUE wyraził pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z waloryzacją kredytu (por. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17).

Analizując przesłanki pozytywne stanowiące o abuzywności postanowień spornej umowy, wskazać należy, że powodowie są konsumentami w rozumieniu art. 22

1 k.c. Kontrolę pod kątem abuzywności należało wobec powyższego ocenić biorąc pod uwagę dobre obyczaje. Postanowienie umowne jest z nimi sprzeczne, jeżeli silniejsza strona stosunku zobowiązaniowego nie mogłaby racjonalnie przypuszczać, że konsument zgodzi się na zaproponowane warunki w drodze negocjacji indywidualnych.

Wskazać w tym miejscu należy, że to instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Konsument musi zrozumieć czym jest ryzyko kursowe zarówno w aspekcie formalnym, jak i gramatycznym, tak żeby świadomie móc podjąć decyzję o zawarciu umowy kredytowej. Kredytobiorca winien poznać nie tylko ryzyko możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiej sytuacji dla swoich zobowiązań finansowych (zob. wyroki (...) z 20 września 2017 r., C-186/16 i z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Dlatego informacja udzielona powodom powinna wskazywać zagrożenia wiążące się z oferowanym kredytem, tak w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, już w momencie zawarcia umowy. Tego obowiązku strona pozwana nie wypełniła. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany bank w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformował powodów o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu waloryzacji i ryzykiem jakie ze sobą niesie.

Nie tylko brak informacji o ryzyku kursowym stanowi o abuzywności postanowień umowy. Z samej konstrukcji klauzuli waloryzacyjnej i założenia kształtowanego przez postanowienia spornej umowy o nielimitowanej możliwości kształtowani położenia prawnego powodów można wysnuć taki wniosek. Postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Klauzule, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).

Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez bank i uprawniające go do określenia wysokości kursu waluty bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Z treści umowy nie wynikał mechanizm wymiany waluty obcej, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, jak kształtować się będzie kurs waluty w przyszłości.

Taka regulacja dotycząca kursów walut rażąco narusza interes konsumentów, co oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść ich praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem ich sytuacji ekonomicznej oraz nierzetelnym traktowaniem (zob. wyroki SN z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Rażące naruszenie interesów konsumentów może wynikać także z poważnego naruszenia ich sytuacji prawnej – ograniczenia treści praw, które przysługują im na podstawie umowy, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na nich dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa. Do takiej sytuacji doszło na gruncie niniejszej sprawy, gdyż strona pozwana mogła kształtować kurs waluty w sposób dowolny, bez możliwości jego weryfikacji przez powodów. Określanie wysokości kursu waluty obcej nie doznawało żadnych ograniczeń, ani w umowie, ani w żadnym innym dokumencie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21). W związku z powyższym wszelkie przesłanki pozytywne abuzywności należało uznać za spełnione.

Wskazać należy, że istotnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone jest zgodnie z art. 385

2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). W wyroku w sprawie C-186/16 (...) wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy.

Konsekwencją stwierdzenia abuzywności jest sankcja bezskuteczności niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385

1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Należało zatem ocenić, w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy. Aktualnie dominujące jest stanowisko, że art. 385

1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia waloryzacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).

Po stwierdzeniu abuzywności klauzuli waloryzacyjnej sporna umowa nie może się ostać. Nie zawierałaby bowiem wszystkich niezbędnych elementów dla określenia treści stosunku prawnego. Po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego nie wiadomo ile wynosiłaby kwota kredytu, skoro wypłata kredytu odbywała się w złotych, ale następnie przeliczana była na franki szwajcarskie, brak byłoby również możliwości oszacowania wysokości poszczególnych rat, bowiem zabrakłoby jakiegokolwiek miernika określającego ich wysokość.

Pozostawienie umowy pozbawionej abuzywnych postanowień uniemożliwiłoby dokonanie oceny stosunku wypłaconej przez pozwany bank kwoty, do tej wskazanej w umowie, a także w jakiej części kredyt został spłacony. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale także do pośredniego zniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej. Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, bez wewnętrznych sprzeczności i wkluczających się postanowień, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest możliwe. Zgodzić się zarazem należy ze stanowiskiem co do braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą „lukę” uzupełnić. W tym wypadku nie byłoby zasadne zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym, co potwierdził (...) w wyroku w sprawie C-260/18.

Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku przeciwnym zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej.

Odwołanie się do art. 358 k.c. nie usuwałoby z umowy postanowień abuzywnych, te bowiem nie odnoszą się wyłącznie do zasad ustalania przez bank kursu i zagadnienia spreadu, lecz do ryzyka walutowego wiążącego się z samym faktem związania konsumenta kredytem walutowym. Takiego ryzyka nie usuwa art. 358 k.c., który ponadto nie został przez ustawodawcę przewidziany jako przepis mogący zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez profesjonalistów z konsumentami, lecz dotyczy samej możliwości wykonania ważnie zawartej umowy przez spełnienie świadczenia w walucie polskiej. Z tych samych przyczyn wykluczone jest też zastosowanie w sprawie w miejsce postanowień abuzywnych np. art. 24 i 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim, jako mających charakter ogólny, których ratio legis nie jest zastępowanie luk w umowie wywołanych wyeliminowaniem z niej postanowień niedozwolonych.

Wobec powyższego, nie doszło w ocenie Sądu Apelacyjnego ani do naruszenia przepisów postępowania, ani do naruszenia przepisów prawa materialnego. Sąd Odwoławczy podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji, dotyczące zawarcia umowy przez powodów jako konsumentów, występowania w tej umowie postanowień abuzywnych, jak i ocenę, że po wyeliminowaniu tych abuzywnych klauzul, których nie sposób zastąpić innymi klauzulami dyspozytywnymi, brak było postaw do utrzymania w dalszym ciągu tego kredytu, stąd stwierdzenie, że umowa jest nieważna i nie istnieje stosunek prawny z niej wynikający, jest prawidłowe.

Powyższe implikuje problem rozliczeń stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego apelacja pozostawała uzasadniona o ile stanowiła podstawę do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie powództwa o zapłatę. Sąd Okręgowy jako podstawę prawną orzeczenia o zapłacie wskazał przepisy art. 405 k.c. w zw. z art. 410 §1 k.c. Powyższe przepisy jednak zostały przez Sąd Okręgowy niewłaściwe zrozumiane (błąd wykładni). Dodać należy że Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego (tak – SN Uchwała SN 7 sędziów - zasada prawna z 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/07), ma więc obowiązek z urzędu dokonać kontroli właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.

Wbrew stanowisku Sądu I instancji nie ma automatyzmu co do uznania zasadności żądania zapłaty w przypadku stwierdzenia, że świadczenia stron nastąpiły na podstawie nieważnej umowy. Podstawy takiej w ocenie Sądu Apelacyjnego nie stanowi stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwałach: z 16 lutego 2021 r. III CZP 11/20 oraz z 7 maja 2021 roku - III CZP 6/21. W uchwałach tych SN stwierdził, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie konsument jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Proste zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne. Zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego z tak przedstawianym poglądem, co do stosowania przepisów prawa, a to art. 405 do 409 k.c. mających zastosowanie do wzajemnych rozliczeń stron nieważnej czynności prawnej nie sposób się zgodzić. W szczególności przepisy powyższe nie przesądzają jak mają być realizowane wzajemne roszczenia stron nieważnej czynności prawnej. Roszczenie co do zasady jest postacią prawa podmiotowego, które nie musi być w zrealizowane poprzez zgłoszenie konkretnego roszczenia procesowego. Roszczenie to może być zrealizowane w różny sposób: w drodze roszczenia procesowego, w procesie w warunkach przepisu art. 203

1 k.p.c. w formie zarzutu potrącenia jak i poza procesowego zarzutu potrącenia lub zarzutu wykonania zobowiązania poprzez zaliczenie na jego poczet własnego świadczenia.

Przepis art. 410 § 1 k.c.. wskazuje jednoznacznie, iż instytucja nienależnego świadczenia stanowi postać bezpodstawnego wzbogacenia a w związku z tym wszelkie rozliczenia stron nieważnej czynności winny zostać dokonane przy odpowiednim zastosowaniu przepisów art. 405-409 k.c. Fakt ten oznacza, że Sąd rozpoznając żądanie zwrotu jednego z nienależnych świadczeń - stosownie do treści przepisu art. 410 § 1 k.c. winien odpowiednio zastosować przepisy art. 405- 406 k.c. W szczególności ustalić, w jakim zakresie pozwany został wzbogacony świadczeniem nienależnym. Nie sposób nie uwzględnić przy ocenie tego faktu także dokonanych na rzecz powódki świadczeń w oparciu o tą samą nieważną czynność prawną. Problemu wzajemnych rozliczeń między stronami nieważnej czynności nie można ograniczać do stwierdzenia, że między nimi istnieją dwie kondykcje, które mogą być rozliczone w dwóch oddzielnych sprawach. Problem ten można tak rozwiązać na płaszczyźnie czysto teoretycznych rozważań doktrynalnych. Sąd zaś rozpoznając konkretną sprawę winien dążyć do definitywnego rozliczenia stron nieważnej czynności. Mnożenie między stronami spraw sądowych nie jest pożądane z uwagi na interes publiczny jak i indywidualny interes uczestników procesu sądowego.

Podkreślić należy, że żądanie przez kredytobiorcę od Banku zapłaty kwot nie stanowiących jego wzbogacenia można uznać należy za nadużycie prawa (art. 5 k.c.). Stosowanie prawa opiera się na racjonalnym modelu. Nie można doszukać się racjonalności w dochodzeniu kwoty, która odpowiada wartości świadczenia, które

z kolei odpowiada długowi powodów wobec pozwanego banku z tej samej nieważnej czynności prawnej.

Z treści zaświadczenia pozwanego banku wynika, że w następstwie zawarcia umowy kredytu powodowie otrzymali od banku

32 018,89 zł (zaświadczenie, k. 27). W okresie objętym pozwem powodowie przekazali na rzecz strony pozwanej

30 716,90 zł oraz 3 350,30 (...). Powyższe kwoty łącznie dają kwotę

46 341,70 zł. Kwotę

3 350,30 CHF Sąd Apelacyjny przeliczył po kursie

4,6637 zł, który odpowiada archiwalnemu kursowi (...) wg. NBP z dnia 9 maja 2023 r.

jako daty wymagalności świadczenia (30 dni od daty złożenia reklamacji przez powodów).

Nadwyżka ponad wypłacony kapitał

32 018,89 zł to kwota 14 322,81 zł ((...),70 – (...),89 =14 322,81 zł) (14 322,81:4.(...)), a zatem przy zastosowaniu powyższego kursu,

(...),13 (...)

stanowiąca zubożenie powodów i wzbogacenie banku. Do tej wysokości było zatem zasadne roszczenie powodów o zapłatę. Takie podejście jest zbieżne m.in. z wyrokiem (...) z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24, z którego można wysnuć tezę, że o zubożeniu kredytobiorcy i wzbogaceniu banku można mówić wtedy, gdy kredytobiorca uiścił bankowi środki przekraczające otrzymany od niego kapitał. Jednocześnie Sąd Apelacyjny w pełni podzielił wywody Sądu pierwszej instancji na temat początku naliczania odsetek za opóźnienie.

W tych okolicznościach, Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w ten sposób, że w punkcie II oddalił powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę (...),13 (...) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 27 lipca 2023 r.

W związku z powyższym rozstrzygnięciem, nie mógł być uwzględniony zgłoszony przez pozwany Bank w postępowaniu w I instancji zarzut zatrzymania, gdyż roszczenie w zakresie kapitału kredytu podlegało oddaleniu.

Konsekwencją zaś zmiany zaskarżonego wyroku co do roszczenia o zapłatę była również zmiana rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o kosztach procesu, o których orzeczono w oparciu o art. 100 k.p.c. Powodowie wygrali proces w 57,18%. Poniesione przez nich koszty postępowania przed Sądem Okręgowym wyniosły 6417 zł, w tym koszty opłaty od pozwu 1000 zł, oraz 5417 zł kosztów zastępstwa procesowego wraz z opłatą od pełnomocnictwa. Strona pozwana winna zatem zwrócić powodom 3669,30 zł (57,18% z 6417 zł). Pozwany bank poniósł z kolei koszty w wysokości 5417 zł, na co złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika. Powodowie winni zatem zwrócić stronie pozwanej 2319,60 zł (42,82% z 5417 zł). Dokonując kompensacji poniesionych przez strony kosztów, należało zatem zasądzić od strony pozwanej na rzecz powodów 1349,70 zł kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od 31 stycznia 2026 r.

Wbrew zarzutom apelacji roszczenie powodów nie jest przedawnione. W przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytowej, uznaje się, że umowa ta nigdy nie istniała (ex tunc). W związku z tym, wpłaty dokonywane przez kredytobiorcę nie były "ratami", lecz nienależnym świadczeniem (art. 410 § 1 k.c.). Chybiony był wobec tego zarzut, zgodnie z którym do roszczenia powodów, jako okresowego, miałby mieć zastosowanie 3-letni termin przedawnienia. W tym zakresie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r. V CSK 182/18 oraz w uchwale z 11 lutego 2021 r. III CZP 11/20 wskazując, że ze względu na przyznaną kredytobiorcy - konsumentowi możliwość podjęcia wiążącej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy przyjmuje się, że co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej decyzji w tym względzie. Już w związku z powyższym nie sposób zaaprobować stanowiska, że roszczenie powodów uległo przedawnieniu, skoro termin ten należałoby liczyć najwcześniej od chwili złożenia przez powodów reklamacji.

Sąd Apelacyjny nie widział również podstaw dla zmiany daty początkowej naliczania odsetek od zasądzonych kwot.

Za bezprzedmiotowe Sąd Apelacyjny uznał szczegółowe odnoszenie się do pozostałych podniesionych w apelacji zarzutów. W judykaturze Sądu Najwyższego za ugruntowane należy uznać stanowisko, iż w postępowaniu apelacyjnym chodzi o rozpoznanie wszystkich zarzutów i wniosków zaskarżanego wyroku, których rozpoznanie ma znaczenie dla ostatecznego stanowiska Sądu II instancji i jest potrzebne do naprawienia błędów Sądu I instancji w granicach zaskarżenia (por. wyrok SN z 23 lutego 2006 r., sygn. akt: II CSK 132/05). Natomiast jeśli zasadność lub niezasadność niektórych z zarzutów, a nawet jednego z nich, ma taką wagę, że rozpatrzenie kolejnych zarzutów i tak nie może decydować o treści rozstrzygnięcia, to analizowanie ich staje się zbędne, jeżeli tylko nie dotyczą rzeczywistej potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego albo naruszenia przepisów postępowania świadczących o jego nieważności (por. wyrok SN z 15 października 2009 r., I CSK 94/09 i postanowienie SN z 5 lipca 2019 r., I CSK 56/19).

W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu, o czym orzeczono w pkt 2 na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono również na podstawie art. 100 k.p.c., co znalazło wyraz w punkcie 3. sentencji wyroku.

Powodowie w postępowaniu apelacyjnym ponieśli koszty procesu w wysokości 4050 zł, a zatem strona pozwana winna im zwrócić 2315,80 zł (57,18% z 4050 zł). Strona pozwana poniosła łączny koszt postępowania apelacyjnego w wysokości 8109 zł, na co złożyła się opłata od apelacji – 4059 zł oraz koszt wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika w wysokości 4050 zł, w związku z czym należy jej się od powodów zwrot 3472,30 zł (42,82% z 8109 zł). Dokonując zatem kompensacji poniesionych kosztów i należnego stronom ich zwrotu, należało zasądzić od powodów na rzecz strony pozwanej kwotę 1156,50 zł kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. O odsetkach od przyznanych kosztów postepowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1

1 k.p.c.

Z. Z.

ZARZĄDZENIE

1. (...)

2. (...)

3. I.. (...)

81 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 23 stycznia 2026 r.
  2. Po 28 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 14 kwietnia 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.