Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
V ACa 3041/25
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział
V Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
3 marca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
13 727 zł
Opublikowano w portalu
13 kwietnia 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Kredytobiorcy dostaną od banku 13 727 zł zamiast 92 554 zł po unieważnieniu umowy

Przejdź do orzeczenia, 37 min czytania

Spór

Kredytobiorcy T. U. i D. U. domagali się od banku zapłaty oraz ustalenia nieważności umowy kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego. Bank złożył apelację od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 14 stycznia 2025 r.

Ustalenia sądu

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko, że klauzule przeliczeniowe są niedozwolone, a umowa jest nieważna. Według uzasadnienia powodom wypłacono 128 000,04 zł, a spłacili oni 141 727,52 zł.

Rozstrzygnięcie

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok i oddalił powództwo ponad kwotę 13 727,48 zł wraz z odsetkami, zmienił rozstrzygnięcia o kosztach procesu i kosztach sądowych, a w pozostałym zakresie oddalił apelację.

Dlaczego

Sąd uznał, że sam fakt spełnienia świadczenia nie uzasadnia roszczenia w pełnej wysokości, a zwrotowi podlega jedynie wzbogacenie banku. Według uzasadnienia to różnica między wypłaconą kwotą a spłatami, czyli 13 727,48 zł.

Dla firm

Przy nieważności umowy kredytu indeksowanego do franka zwrot świadczeń nie obejmuje automatycznie wszystkich wpłat na rzecz banku. Kredytobiorca musi wykazać wzbogacenie banku i zubożenie własne, a rozliczenie może wyjść na jego niekorzyść.

Więcej o sprawie

Bank wypłacił kredytobiorcom 128 000,04 zł, a do stycznia 2020 r. oni spłacili 141 727,52 zł. Sąd uznał, że zwrotowi podlega tylko różnica między tymi kwotami, czyli wzbogacenie banku.

W związku z umową kredytu, powodom wypłacono 128 000,04 zł.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
13 727 zł
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
Sygnatura
V ACa 3041/25

Treść orzeczenia około 37 minut czytania

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 marca 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz

Protokolant: Magdalena Urbaniak

po rozpoznaniu w dniu 3 marca 2026 r. we B. na rozprawie

sprawy z powództwa T. U. i D. U.

przeciwko (...) S.A. w A.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 14 stycznia 2025 r. sygn. akt I C (...)

1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie II oddala powództwo ponad kwotę 13.727,48 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 6 listopada 2021 r. do dnia zapłaty oraz w punkcie IV w ten sposób, że zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów 4350 zł kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku do dnia zapłaty i w punkcie V nakazuje stronie pozwanej by uiściła na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu 772,43 zł tytułem kosztów sądowych tymczasowo pokrytych z budżetu Sądu, dodaje punkt VI i nakazuje powodom by uiścili na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu 415,93 zł tytułem kosztów sądowych tymczasowo pokrytych z budżetu Sądu;

2. oddala apelację w pozostałej części;

3. zasądza od powodów na rzecz strony pozwanej 1463 zł kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia objętego tym punktem do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 14 stycznia 2025 r., sygn. akt I C (...), Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił, że stosunek prawny wynikający z umowy kredytu nr (...) zawartej pomiędzy powodami T. U. i D. U. a (...) S.A. którego następca prawnym jest strona pozwana Bank (...) S.A. z siedzibą w A. w dniu 19 października 2005 r. a sporządzonej 17 października 2005 r. nie istnieje (pkt I); zasądził od strony pozwanej Bank (...) S.A. na rzecz powodów T. U. i D. U. łącznie 92 554,39 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 6 listopada 2021 r. do dnia zapłaty (pkt II); oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt III); zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów 13 334 zł kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (pkt IV); nakazał stronie pozwanej Bankowi (...) S.A , aby uiściła na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu 1 188,36 zł tytułem kosztów sądowych (pkt V).

Rozstrzygnięcie to zapadło w oparciu o stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy jak na kartach od 613v.-616v.

Apelację od powyższego orzeczenia wywiodła strona pozwana, która zaskarżyła je w części, tj. pkt I, II, IV, V i zarzuciła naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, które szczegółowo opisane i uzasadnione zostały w jej treści (k.639v.-642v.). Powołując się na podniesione zarzuty, apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powodów solidarnie na jej rzecz kosztów procesu za postępowanie przed I i II instancją. Jako żądanie alternatywne wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części oraz przekazanie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania w tej części oraz pozostawienie Sądowi I instancji rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego

Strona pozwana pismem datowanym na 17 września 2025 r. wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów: pozwu strony pozwanej przeciwko powodom z 26 marca 2024 r., historii spłat na okoliczność ich treści, w szczególności stron postępowania oraz objętej nim kwoty 128 000,03 zł (k. 686v.). Wskazała na zasadność zastosowania teorii salda.

W odpowiedzi na apelację, powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych (k. 673).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej okazała się częściowo zasadna, w zakresie zasądzonej kwoty.

Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, jak również poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W myśl art. 382 k.p.c., postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok SN z 11 lipca 2007 r., sygn. akt III UK 20/07).

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Znajdowały one bowiem należyte oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Sąd Okręgowy w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe i poczynił na jego podstawie relewantne ustalenia faktyczne, przedstawiające fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 2

1 k.p.c., władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje za swoje.

Na wstępie podkreślić należy, że zasadnicza część zarzutów apelacji dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko, że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z tym, szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości niniejszego uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 5 grudnia 2013 r., sygn. akt V CSK 30/13, obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy zasadne było niejako łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.

Strona pozwana, podnosząc w apelacji szereg zarzutów procesowych i materialnych, dążyła do zakwestionowania dokonanej przez Sąd Okręgowy wykładni oraz oceny kwestionowanych klauzul przeliczeniowych, zawartych w spornej umowie kredytu.

Odnośnie zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c. stwierdzić należy, iż zgodnie z art. 189 k.p.c. powodowie mogli żądać ustalenia przez Sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy mieli w tym interes prawny. Powodowie mieli interes prawny w ustaleniu nieważności umowy. Interes prawny istnieje, gdy występuje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania. Oznacza to, że ocena istnienia interesu prawnego musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego oraz czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie. Obiektywny charakter interesu prawnego nie może być wyabstrahowany od okoliczności sprawy, bo podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych. Dlatego też nie można zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych, jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 6 lipca 2020 r., V ACa 52/20). Zawarta umowa wygenerowała niewątpliwy długoterminowy stosunek prawny pomiędzy stronami. Tak więc, niezależnie od tego czy i jaka część świadczenia została już przez powodów spełniona w poczet umowy, podnoszone przez nich zastrzeżenia co do istnienia między stronami stosunku prawnego z umowy kredytowej, uzasadniają podjęcie przez sąd rozstrzygnięcia w trybie art. 189 k.p.c. w celu definitywnego rozstrzygnięcia między stronami sporu o to czy po stronie powodów nadal istnieje obowiązek spłaty rat kredytu, czy też obowiązku takiego nie ma z uwagi na nieważność umowy.

Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. w zw. z art. 247 k.p.c. w zw. art. 304 k.p.c. zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodów. W ocenie Sądu Odwoławczego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu pierwszej instancji były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w apelacji oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy było nieskuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały wyciągnięte przez Sąd Okręgowy, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd pierwszej instancji. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytowej. Zarzuty te były nietrafne. Zdaniem Sądu Odwoławczego, Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie wystarczającym dla poczynienia ustaleń faktycznych mających wpływ na zastosowanie przepisów prawa materialnego.

Sąd Odwoławczy nie znalazł podstaw do odmiennej oceny dowodu z przesłuchania powodów niż uczynił to Sąd I instancji. W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Zeznania powodów zasadniczo korespondowały z treścią pozostałych dokumentów w sprawie, a zatem nie było podstaw, aby odmówić im wiarygodności. Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny tego dowodu, przeprowadzonego na fakt przebiegu procedury zawierania umowy kredytowej, oraz skutków umowy dla powodów jako konsumentów, nie uchybiając art. 233 § 1 k.p.c., oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorców obowiązku informacyjnego

Podobnie odnieść należy się do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 243

2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez rażąco wybiórcze rozważenie zebranego materiału dowodowego, poprzez znaczące ograniczenie tej oceny wyłącznie do dowodu z przesłuchania stron ograniczonego do powodów i umowy.

Przedkładane w toku sprawy poszczególne opinie, pisma ogólne, stanowiska i ekspertyzy, służyły jedynie poparciu stanowiska strony pozwanej. Nie mogły kształtować podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, gdyż przedmiotem dowodu są fakty, a nie oceny i poglądy prawne, które z pism tych wynikają. Powyższe stanowi o niezasadności zarzutu naruszenia wskazanych wyżej przepisów.

Sam fakt, że różnica pomiędzy zastosowaniem korekty marżowej a jej brakiem to zaledwie 5 866,17 zł, tj. 4,43% początkowego salda kredytu nie oznacza, że nie doszło do rażącego naruszenia interesów powodów. W zakresie rażącego naruszenia interesów należy raczej badać czy potencjalnie mogłoby do tego dojść aniżeli czy faktycznie do tego doszło. Jednoczenie nie należy patrzeć wyłącznie przez pryzmat kwoty samej w sobie, ale również na to, czy powodowie byli w stanie wyliczyć tę kwotę. Ale przede wszystkim zestawienie wypłat i spłat sporządzone przez biegłego nie może być podstawą do ustalenia czy umowa jest ważna.

Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd Okręgowy zdaniem Sądu Apelacyjnego odpowiada wymogom stawianym przez przepis art. 233 § 1 k.p.c., uwzględnia cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i tym samym pozostaje pod ochroną wynikającą z powołanego przepisu.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji co do nieważności umowy kredytu z uwagi na abuzywność klauzul waloryzacji do franka szwajcarskiego. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie i nie mogły skutkować zmianą rozstrzygnięcia. Stanowisko, zgodnie z którym abuzywność klauzul przeliczeniowych skutkuje nieważnością umowy kredytu, jest już ugruntowane w orzecznictwie i przyjmowane w wielu orzeczeniach. Apelująca podnosi natomiast te same zarzuty, które już wielokrotnie w licznych orzeczeniach były omawiane. Nie ulega wątpliwości, że postanowienia zawarte we wzorcu umowy nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron umowy w rozumieniu art. 385

1 § 3 k.c. O indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wyłącznie wtedy, gdy w istocie dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta. Nie ma zaś znaczenia to, czy konsument mógł treść postanowienia negocjować lub wybierać jedynie spośród alternatywnie przedstawionych propozycji postanowień. Błędne jest rozumowanie, że z brzmienia treści wniosku kredytowego można wywnioskować, że kredytobiorca miał rzeczywisty wpływ na treść wzorca, skoro w rzeczywistości jego postanowienia nie zostały uzgodnione indywidualnie. Z art. 385

1 § 3 zd. 2 k.c. należy wywieść domniemanie, że nieuzgodnionymi indywidualnie są postanowienia umowy przejęte ze wzorca umowy, a z takimi właśnie powodowie mieli do czynienia. Zgodnie z art. 385

1 § 4 k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w sprawie niniejszej na stronie pozwanej, która takich okoliczności nie wykazała. Z poczynionych ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że kredytobiorca, zawierając umowę, nie miał wpływu na jej treść w zakresie kwestionowanych postanowień. Zarówno wniosek kredytowy, jak i sama umowa zostały przygotowane przez bank. Umowa została zawarta na podstawie wzorca, zaś treść jej postanowień, także w zakresie przywołanych klauzul waloryzacyjnych, nie stanowiła efektu negocjacji między stronami.

Postanowienia umowne dotyczące klauzul waloryzacyjnych nie zostały przy tym sformułowane w sposób jasny i jednoznaczny. Umowa nie przedstawiła w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu ustalania kursu wymiany waluty tak, by powodowie mogli samodzielnie oszacować wypływające dla nich konsekwencje ekonomiczne. Istotne jest to, że powodowie nie znali sposobu, w jakim bank kształtował kurs, zwiększając go bądź zmniejszając. Klauzule umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku. Należy przytoczyć w tym zakresie pogląd Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18. Sąd Najwyższy wskazał, że uprawnienie umowne pozwalające bankowi na kształtowanie kursów walut bez konkretnych, weryfikowanych i przewidywalnych kryteriów ich ustalania narusza dobre obyczaje, rażąco godzi w interes konsumenta. W ocenie Sądu Apelacyjnego, niepoddające się weryfikacji zasady określania przez bank kursów powodowały, że powodowie nie byli w stanie oszacować kwoty, którą mieli faktycznie otrzymać ani też kwoty jaką mieli obowiązek w przyszłości świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank. Kredytobiorcy nie zostali w sposób jednoznaczny i czytelny poinformowany o wszelkich kosztach, jakie będą musieli ponieść z tytułu zaciągniętego kredytu, ale nawet przy odpowiedniej, specjalistycznej wiedzy nie byliby w stanie tych kosztów przewidywać, nie wspominając nawet o jakiejkolwiek możliwości ich szacowania. Powodowie, jako konsumenci, nie byli należycie poinformowani o ryzyku walutowym.

Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14 27, wskazał, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony. Występowała przy tym istotna nierównowaga informacyjna. Kredytobiorca nie miał bieżącego dostępu do niezbędnych dla ustalania kursu parametrów, a bank stosował własną tabelę, co dodatkowo uniemożliwiało skuteczną kontrolę zastosowanego kursu (por. także wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., sygn. akt IV CSK 285/16; z 19 września 2018 r., sygn. akt I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., sygn. akt V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., sygn. akt II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17; z 9 maja 2019r.; sygn. akt I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18). Powodowie nie znali sposobu, w jaki bank kształtował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania, a umowa nie dawała żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu, czy też weryfikować je. Umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej ani nie precyzowała sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne (rozmiar swoich zobowiązań). W konsekwencji, pomiędzy stronami umowy zakłócona została równowaga kontraktowa, gdyż treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumentów w zakresie wysokości zobowiązania wobec banku. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez komórkę banku, będące jej wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu waluty nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń, w szczególności postanowienia umowne nie przewidywały wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej i, co należy podkreślić, precyzyjnie wskazanej relacji do aktualnego kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy.

W efekcie braku obiektywnych ograniczeń, bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów w powiązaniu z kursem średnim ogłaszanym przez NBP, ale zwiększanym lub zmniejszanym o marże banku, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Podkreślić przy tym należy, że nie ma w tym kontekście znaczenia to, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak kursy średnie Narodowego Banku Polskiego, kursy obowiązujące na rynku międzynarodowym czy ocenę bieżącej sytuacji rynkowej – skoro nie zostało to w precyzyjnie przez niego uregulowane. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie precyzyjnego, przejrzystego sposobu ustalania kursów walutowych w rażący sposób narusza interes konsumenta.

Oceny tej nie zmienia fakt, że w § 17 umowy został określony sposób konstruowania tabel kursowych banku. Wskazano w nim, że kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danej waluty ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża, natomiast kursy sprzedaży jako średnie kursy złotego do danej waluty ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża. To właśnie stosowanie marży przez bank przy ustalaniu tabel kursowych czyni te zapisy niejasne i pozostawiające bankowi swobodę w ich ustalaniu.

Sąd Apelacyjny podnosi również, że zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji finansowych. Złożenie przez kredytobiorcę lakonicznego i ogólnego oświadczenia o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut i zasadach funkcjonowania kredytu nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu.

Odnosząc się do zarzutów z zakresu prawa materialnego, stwierdzić należy, że umowa kredytu indeksowanego walutą obcą mieści się w ogólnej konstrukcji umowy kredytu bankowego, o której mowa w art. 69 ust. 1 Pr. Bank., zawierając niezbędne elementy konstrukcyjne tej umowy. Powodowie zawarli umowę kredytu indeksowanego kursem (...). Zgodnie z umową, kredyt był wypłacany w PLN, lecz w przeliczeniu na (...) według kursu kupna waluty podanego w obowiązującej w banku tabeli kursów kupna/sprzedaży.

W przedmiotowej umowie zachowane zostały istotne postanowienia umowy kredytowej przewidziane w art. 69 Pr. Bank. Oczywiste jest, że określające stosunek zobowiązaniowy dług i wierzytelność są ściśle ze sobą powiązane. W ramach stosunku zobowiązaniowego wierzyciel jest uprawniony do żądania spełnienia świadczenia, natomiast dłużnik jest obowiązany świadczenie spełnić. Świadczeniem jest takie zachowanie dłużnika, które jest zgodne z treścią zobowiązania. Dłużnik ma wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią, w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje, w sposób odpowiadający tym zwyczajom (art. 354 § 1 k.c.). Pośród wymienionych kryteriów określających powinność dłużnika zasadnicze znaczenie ma treść zobowiązania, którą określa źródło powstania zobowiązania, a więc w przypadku zobowiązań umownych – umowa, w razie potrzeby dookreślana przez przepisy kodeksu cywilnego albo innych ustaw (zob. B. Fuchs [w:], M. Fras (red.), M. Habdas (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), N./el.). W rozpoznawanej sprawie strony umówiły się na kredyt, w którym suma kredytu została określona w złotych, oddanie jej do dyspozycji kredytobiorcy (art. 69 ust. 1 Pr. Bank.) nastąpiło w złotych, podobnie jak spłata kredytu. Jednocześnie powiązano wartość zobowiązania do spłaty z wartością franka szwajcarskiego, wyznaczając tym samym zakres przyszłego zobowiązania powodów wobec banku. Nie uchybiało to w żaden sposób regulacji art. 353 i 353

1 k.c. Modyfikacja taka, jako że dotyczy tylko sposobu wykonania zobowiązania, nie powoduje zmiany waluty wierzytelności. I wierzytelność banku, i skorelowany z nią dług powódki były określone w pieniądzu (inną kwestią było to, czy przeliczenie – które miało odbywać się w relacji do (...) odbywało się według prawidłowego, sprawiedliwego czy miarodajnego kursu).

Mając na uwadze treść wyroku (...) z 8 września 2022 r. w połączonych sprawach od C-80/21 do C-82/21, brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutów zawartych w apelacji odnośnie do utrzymania mocy łączącej umowy kredytowej. Trybunał wskazał, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty (zob. podobnie wyrok z 29 kwietnia 2021 r., Bank (...), C-19/20, EU:C:2021:341, pkt 80 i przytoczone tam orzecznictwo); motyw 62. Jednocześnie Trybunał wykluczył możliwość zastąpienia nieważnego warunku umownego wykładnią sądową (motyw 79). Sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego warunku, którego nieważność została stwierdzona, w celu utrzymania obowiązywania umowy, która nie może pozostać w mocy po usunięciu tego warunku, jeżeli dany konsument został poinformowany o skutkach unieważnienia umowy i zgodził się na konsekwencje tej nieważności (motyw 83).

W świetle wskazanego wyroku oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego, należy podzielić pogląd, że skutkiem uznania wskazanych przez Sąd Okręgowy klauzul indeksacyjnych za abuzywne jest ich bezskuteczność

ex lege.

Sposób ustalania przez bank wysokości kursu waluty obcej przy ustalaniu wysokości zobowiązania nie został jasno sprecyzowany w umowie zawartej przez strony. Klauzula przewalutowania została więc w tym zakresie wyrażona w sposób dający bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty przyjmowanego do rozliczeń. Umowa nie określała zatem jednoznacznie kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu (...), co uniemożliwiało powodom jako konsumentom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie jej do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych. Takie zaś postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385

3 pkt 20 k.c. Niewątpliwie bowiem zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powodów jako konsumentów. Aktualna na gruncie analizowanej sprawy pozostaje konstatacja, iż gdyby w umowie został przyjęty obiektywny (zewnętrzny) kurs waluty także dla pierwotnego przeliczenia wysokości zobowiązania, albo jeśli mechanizm waloryzacji byłby uzgodniony z konsumentami, odnosił się do mierników (kryteriów) obiektywnych, a do tego napisany zrozumiałym językiem nie tylko pod względem gramatycznym, ale także w sposób przejrzysty i transparentny przedstawiał konkretne działanie tego mechanizmu, takie postanowienie nie spełniałoby przesłanek abuzywności. Ustalenie zaś podstawy do obliczenia wysokości zobowiązania o tabele kursów banku, bez wyjaśnienia sposobu określenia stosowanych kursów ustalanych przez bank, kwalifikować należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385

1 k.c.

Sąd Apelacyjny podziela przy tym stanowisko, że wyeliminowanie tych klauzul skutkować musiało upadkiem całej umowy. Dotychczasowe orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego w sposób niejednolity odnosiło się do tychże kwestii, jednocześnie dostrzec można było wyodrębnienie się kilku zasadniczych kierunków orzekania. Pierwszy z nich zakłada, że po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia to uznanie umowy za nieważną lub, w zależności od spełnionych przesłanek, unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (

essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18). W końcu trzecia koncepcja zakłada możliwość uzupełniania takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak nawet godząc się na tego typu działania, powinny były one mieć charakter wyjątkowy (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2015 r., sygn. akt II CSK 768/14).

Sąd Apelacyjny podkreśla również, że w świetle obecnie dominującego poglądu, brak jest możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi czy też pominąć część zapisu abuzywnego i pozostawić do rozliczenia jedynie średni kurs NBP. W szczególności nie można było się zgodzić z przyjęciem, że przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zostać zastosowany, pozostawał art. 358 § 2 k.c. stanowiący, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Dyspozycja przytoczonego przepisu, w ocenie Sądu Apelacyjnego, w ogóle nie odnosiła się do sytuacji faktycznej, z jaką mieliśmy do czynienia w rozpoznawaj sprawie. Sąd Najwyższy, dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z 27 lipca 2021 r. sygn. akt V CSKP 49/21 wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, bp przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd prezentowany przez (...) co do braku co do zasady podstaw do zastępowania przez sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie P., E. V. D. przeciwko (...) I.). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie, licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także nieporuszalność takiej ingerencji sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez (...) w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-B. w Warszawie. W orzeczeniu tym Trybunał, odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że, w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu tych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy tak, aby zagwarantować w ten sposób interes przedsiębiorców.

Nawet gdyby przyjąć, że wykładnia zaproponowana przez sąd odsyłający odpowiada wspólnemu sposobowi rozumienia rozpatrywanego w postępowaniu głównym warunku dotyczącego indeksacji przez strony umowy przy jej zawarciu, to jednak warunek uznany przez sąd krajowy za nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z dnia 4 lutego 2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo) (motyw 71).

Konstatując swoje rozważania, (...) wskazał, że, w świetle całości powyższych rozważań, należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej Dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa, generalnie chybione są zarzuty apelacji odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, iż klauzule określające mechanizm indeksacji zawarte w umowie spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385

1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy za nieważną.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że stwierdzenie nieważności umowy kredytu indeksowanego kursem (...) implikuje problem rozliczeń stron tej umowy z tytułu świadczeń już spełnionych. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia. W tym zakresie, wobec rozbieżności orzecznictwa co do szczegółowych zasad stosowania przepisów o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu pojawiły się dwa stanowiska, tj. teoria dwóch kondykcji i teoria salda.

Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że roszczenie powodów winno być ocenione przez pryzmat ich zubożenia i wzbogacenia strony pozwanej. O ile uznać należy, iż zgodnie z aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego, dominującym orzecznictwem sądów powszechnych, następstwem wyeliminowania z umowy klauzul przeliczeniowych jest nieważność

ex tunc całej czynności prawnej, a nie w części dotyczącej tych klauzul, o tyle nie oznacza to automatycznie, że powodom należy się świadczenie w łącznej wysokości wpłat spełnionych na rzecz banku.

Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2011 r., sygn. akt V CSK 483/10). Oznacza to, że określone zachowanie się dłużnika może być oceniane jako świadczenie – należne albo nienależne – z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Nie ulega wątpliwości, że powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie stronie pozwanej środków, które wcześniej od niej otrzymali. Po zawarciu umowy kredytu świadczenie powodów mogło i powinno zostać uznane za zwrot wcześniej otrzymanych środków (i ewentualnego wynagrodzenia). Tak obiektywnie winno być odbierane przez powodów. Jeśli nawet powodowie nie widzieli, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a, z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia, nie mieli wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest owo przeliczenie, to nie ulega wątpliwości, że musieli zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank bowiem przekazał powodom określoną sumę pieniędzy, z których następnie skorzystali.

Z art. 405 k.c. wynika kluczowa zasada, zgodnie z którą wzbogacenie i zubożenie muszą pozostawać ze sobą w związku w tym sensie, iż wzbogacenie jest wynikiem zubożenia, a zatem by miały wspólne źródło. Zubożenie może być związane nie tylko z tym, że coś z majątku uprawnionego ubyło, ale także z tym, iż majątek jego nie uległ pewnemu powiększeniu, a więc chodzi o zubożenie w szerokim rozumieniu (podobnie: komentarz do art. 405 k.c., pod red. E. Gniewka, N./el. 2021). W doktrynie istnieje spór co do tego, czy granica długu wzbogaconego nie powinna być obniżona do wartości niższej spośród wzbogacenia i zubożenia. Uzyskanie korzyści kosztem innej osoby oznacza, że ta sama przyczyna powoduje, że w majątku jednej osoby pojawia się korzyść, a druga osoba traci tę korzyść lub traci chociażby hipotetyczną możliwość jej osiągnięcia, zaś brak podstawy prawnej uzyskania korzyści oznacza sytuację, w której przysporzenie tej korzyści nie ma oparcia w przepisie prawa, czynności prawnej, orzeczeniu sądu lub w decyzji innego organu (G. Karaszewski, Komentarz do art. 405 k.c., (...): J. X. (red.) Kodeks cywilny, Komentarz, wydanie II, Lex 2014). W doktrynie jednoznacznie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w przypadku zaistnienia przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między nimi i braku podstawy prawnej wzbogacenia (A. Ohanowicz (w:) System Prawa Cywilnego t. 3, cz. 1, red. Z. Radwański, s. 478; E. Łętowska, Bezpodstawne. wzbogacenie, s. 63, 65; K. Mularski (w:) Kodeks..., t. 1, red. M. Gutowski, 2016, komentarz do art. 405). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że przesłanka zubożenia i związku między zubożeniem a wzbogaceniem jest istotna dlatego, że wyjaśnia z jakiego powodu określona osoba może żądać od wzbogaconego zwrotu uzyskanej korzyści. Samo zaistnienie bezpodstawnego wzbogacenia nie jest wystarczające (vide: R. Trzaskowski, Art. 405. W: A. I. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II., Wolters Kluwer Polska, 2018.). Sąd Apelacyjny podziela także stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z 1 marca 2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, w którym przyjął, że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficzne w przypadku nienależnego świadczenia, sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia.

Wskazując na powyższe, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono

accipiensa (i zubaża

solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, zaś powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od pozwanego banku otrzymali. Nie budzi wątpliwości powinność zwrotu otrzymanego świadczenia pieniężnego od pozwanego banku. Trafnie w powołanym wyżej orzeczeniu Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż „przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz

contra legem (zob. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że "coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji,

a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie

accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono

accipiensa (i zubaża

solvensa); arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony

solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym, na gruncie art. 231 k.p.c., będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że

accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono

accipiensa (i zubaża

solvensa)”.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej, jako nienależne, jest jednym z przypadków wymienionych w art. 411 k.c. Tego rodzaju sytuacja jak w sprawie niniejszej. Nieważność umowy wzajemnej nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powodów z uwzględnieniem przepisu art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie chodzi więc o realizację poszczególnych roszczeń, jakie powstają w określonym stanie faktycznym, ale o zapewnienie równowagi majątkowej sprzed zdarzenia dającego się określić jako bezpodstawne wzbogacenie. Wniosek taki wynika z art. 405 k.c., który w pierwszej kolejności przewiduje zwrot korzyści, dopiero w razie niemożliwości takiego przesunięcia nakazuje zapłatę sumy pieniężnej.

Skutkiem nieważności umowy było uznanie, że spełnione przez powodów świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Nie oznacza to jednak, że uzyskane w ten sposób wzbogacenie strony pozwanej nastąpiło bez podstawy prawnej. Do nienależnego świadczenia stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a więc i powołany wyżej art. 409 k.c. Może się okazać, że nienależne (z racji nieważności umowy) świadczenie strony, która uzyskała wzbogacenie jako pierwsza, staje się wzbogaceniem należnie uzyskanym przez drugą stronę, która sama jako pierwsza dokonała świadczenia na podstawie tej samej nieważnej umowy. Takie stanowisko wypływa także z orzeczenia Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2021 r. sygn. akt II (...) 88/21, w którym przyjął, że „roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że muszą być spełnione wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia.

Sąd Apelacyjny zwraca uwagę na okoliczność, że ścisły związek działania świadczeniowego z określonym zobowiązaniem jest szczególnie wyrazisty w przypadku świadczeń pieniężnych, gdyż zgodnie z poglądem dominującym w orzecznictwie i doktrynie, zapłata zarówno gotówkowa, jak i bezgotówkowa, jest czynnością prawną (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 6 listopada 2009 r., sygn. akt I CSK 154/09, z 24 maja 2012 r., sygn. akt II CSK 546/11, z 14 listopada 2013 r., sygn. akt IV CSK 157/13, z 13 kwietnia 2017 r., sygn. akt III CSK 122/16, z 30 listopada 2017 r., sygn. akt IV CSK 26/17, z 20 grudnia 2017 r., sygn. akt I CSK 187/17, z 21 grudnia 2017 r., sygn. akt III CSK 344/16, z 15 lutego 2019 r., sygn. akt III CSK 52/17), której niezbędnym elementem jest oświadczenie woli płacącego, w szczególności woli rozporządzenia kwotą pieniężną, ukierunkowane na umorzenie zobowiązania mającego wynikać z określonego stosunku prawnego (np. kredytowego) czy też wręcz – zdaniem niektórych autorów – istnienie między stronami tzw. porozumienia umorzeniowego.

Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 31 marca 2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).

Orzecznictwo (...) wręcz chroni kredytobiorców przed natychmiastową wymagalnością całego zobowiązania na rzecz banku, tym samym, jak należy wnioskować, nie tworzy ram do uzyskiwania zwrotu wpłaconych rat bez jednoczesnego rozliczenia świadczenia na rzecz banku.

Sąd Apelacyjny nie jest związany uchwałą Sądu Najwyższego wydaną w składzie 7 sędziów 7.05.2021 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21, której nadano moc zasady prawnej, w której opowiedział się on za teorią dwóch kondykcji przy dochodzeniu roszczeń stron w związku z nieważnością zawartej między nimi umowy kredytowej. Nie kwestionując wagi tej uchwały, mając na uwadze to, jak ważnym jest kształtowanie jednolitości orzeczeń sądów zapadających na tle analogicznych stanów faktycznych, należy mieć na uwadze, że ma ona moc wiążącą jedynie wobec Sądu Najwyższego. Zarówno bowiem w orzecznictwie, jak i w doktrynie prezentowane są odmienne poglądy w tym zakresie, które wskazują na brak podstaw do uznania teorii dwóch kondykcji za mającą dostateczne oparcie w przepisach prawa, które w tym przypadku mają zastosowanie (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022, W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, N. 2021, uzas. post. Sądu Najwyższego z 1.03.2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, uzas. post. Sądu Najwyższego z 24.06.2021 r, sygn. akt II CSKP 88/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 23.09.2022 r., sygn. akt I ACa 315/22, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 11.10.2022 r., sygn. akt I ACa 1436/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 30.09.2022 r., sygn. akt I ACa 541/22).

W związku z umową kredytu, powodom wypłacono 128 000,04 zł. Celem spłaty, w okresie do 27 stycznia 2020 r. powodowie uiścili na rzecz banku 141 727,52 zł. Zatem różnica pomiędzy tymi dwoma kwotami wynosi 13 727,48 zł na korzyść powodów. Kwota ta stanowi wzbogacenie banku kosztem powodów.

Sąd Apelacyjny uznał za zasadne powództwo wyłącznie w wysokości 13 727,48 zł, co skutkowało zmianą pkt II zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa ponad zasądzona w nim kwotą 13 727,48 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od 6 listopada 2021 r. do dnia zapłaty, o czym orzeczono w pkt 1. wyroku. Sąd w pełni podzielił ocenę Sądu I instancji w zakresie odsetek.

Konsekwencją powyższej zmiany jest konieczność zmiany pkt IV zaskarżonego wyroku (orzeczenia o kosztach). Powodowie wygrali w niewielkiej części powództwo o zapłatę, natomiast wygrali w całości powództwo o ustalenie nieważności umowy. Powodowie wygrali postępowanie w 65%, a pozwany bank w 35%.

Powodowie ponieśli koszty postępowania przed Sądem I instancji: 1 000 zł opłaty sądowej, 34 zł opłat skarbowych od pełnomocnictwa, 10 800 zł kosztów zastępstwa procesowego (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych) oraz 1 500 zł zaliczki na biegłego sądowego. Łącznie powodowie ponieśli koszty w wysokości 13 334 zł. W związku z tym powodom należy się im zwrot kosztów w wysokości 8 667 zł (13 334 zł x 65%)

Strona pozwana poniosła koszty przed Sądem I instancji: 1 500 zł zaliczki na opinię biegłego sądowego oraz 10 800 zł kosztów zastępstwa procesowego podstawie (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie) oraz 34 zł opłat skarbowych od pełnomocnictwa. Łącznie strona pozwana poniosła koszty w wysokości 12 334 zł. W związku z tym stronie pozwanej należy się zwrot kosztów w wysokości 4 317 zł( 12 334 zł x 35%).

Dokonując wzajemnej kompensacji kosztów, strona pozwana winna zwrócić powodom 4 350 zł kosztów procesu (8 667 - 4 317). W tym zakresie Sąd Apelacyjny w pkt 1. wyroku zmienił pkt IV zaskarżonego wyroku zasądzając od strony pozwanej na rzecz powodów 4 350 zł kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia wyroku do dnia zapłaty.

W pkt V zaskarżonego wyroku, Sąd Okręgowy obciążył stronę pozwaną w całości wydatkami wyłożonymi tymczasowo przez Skarb Państwa – Sąd Okręgowy we Wrocławiu to jest kwotą 1 188,36 zł. W związku ze zmianą zaskarżonego wyroku, co do powództwa (wygrana powodów 65%, wygrana strony pozwanej 35%) punkt ten również należało zmienić. Sąd w pkt 1. wyroku zmienił przedmiotowy punkt w ten sposób, że strona pozwana uiści na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu 772,43 zł kosztów sądowych tymczasowo pokrytych z budżetu Sądu ( stosownie do przegranej). Jednocześnie należało dodać pkt VI do zaskarżonego wyroku, na podstawie którego powodowie uiszczą na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu pozostałą kwotę 415,93 zł kosztów sądowych tymczasowo pokrytych z budżetu Sądu ( stosownie do przegranej).

Apelacja w pozostałym zakresie jako niezasadna została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w pkt 2. wyroku.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. mając na względzie, że powodowie wygrali postępowanie odwoławcze w 65%, a strona pozwana w 35%.

Powodowie ponieśli koszty w wysokości 8 100 zł (§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za radców prawnych z 22 października 2015 r.) w związku z czym strona pozwana winna zwrócić powodom 5 265 zł kosztów postępowania apelacyjnego (8100 zł x 65%).

Z kolei strona pozwana poniosła koszt zastępstwa procesowego w wysokości 8 100 zł (§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22 października 2015 r.) 11 122 zł opłaty sądowej od apelacji. Łącznie strona pozwana poniosła koszty w wysokości 19 222 zł, w związku czym powodowie winni zwrócić stronie pozwanej 6 728 zł (19 222 zł x 35%).

Dokonując wzajemnej kompensacji, powodowie winni zwrócić stronie pozwanej 1 463 zł kosztów postępowania przed Sądem Apelacyjnym (6 728 zł - 5 265 zł), o czym orzeczono w pkt 3. wyroku.

O odsetkach za opóźnienie od przyznanych kosztów postępowania przed Sądem Okręgowym oraz Sadem Apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 § 1

1 k.p.c.

N. V.

ZARZĄDZENIE

1. (...)

2. (...)

3. (...)

41 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 3 marca 2026 r.
  2. Portal: 13 kwietnia 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.