Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
V ACa 3313/25
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział
V Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
1 grudnia 2025 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
1701 zł
Opublikowano w portalu
20 stycznia 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Spór o ustalenie i zapłatę, 1701 zł. Sąd zmienił wyrok

Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
1701 zł
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
Sygnatura
V ACa 3313/25

Treść orzeczenia około 31 minut czytania

Sygn. akt V ACa 3313/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 1 grudnia 2025 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSO del. Małgorzata Kopalska-Ćwik

Protokolant: Paulina Gawron

po rozpoznaniu w dniu 1 grudnia 2025 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa N. Z.

przeciwko (...) (...) w G.

o ustalenie i zapłatę ewentualnie o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 14 stycznia 2025 r. sygn. akt I C 2007/22

1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: w pkt. II zasądza od strony pozwanej (...) z siedzibą w G. na rzecz powoda N. Z. kwotę 1.929,74 CHF (tysiąc dziewięćset dwadzieścia dziewięć franki szwajcarskie 74 /100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 28 października 2022 r. do dnia zapłaty i w pozostałym zakresie powództwo o zapłatę oddala; w pkt. V zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 917,84 zł zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 9 grudnia 2025r. do dnia zapłaty; w pkt. VI nakazuje stronie pozwanej aby uiściła na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.701,04 zł zwrotu wydatków pokrytych tymczasowo przez Skarb Państwa; w pkt. III nakazuje powodowi aby uiścił na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1593,63 zł zwrotu wydatków pokrytych tymczasowo przez Skarb Państwa;

2. w pozostałej części apelację oddala;

3. nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 14 stycznia 2025 r. sygn. akt I C 2007/22, Sąd Okręgowy we Wrocławiu, po rozpoznaniu sprawy z powództwa N. Z. przeciwko (...) w G., o ustalenie i zapłatę:

- w pkt I ustalił, że nie istnieje stosunek prawny wynikający z zawartej pomiędzy stronami umowy kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) z dnia 10 maja 2005 r.;

- w pkt II zasądził od strony pozwanej (...) w G. na rzecz Powoda N. Z. kwotę 48 074,41 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 28 października 2022 r. do dnia zapłaty;

- w pkt III zasądził od strony pozwanej (...) w G. na rzecz powoda N. Z. kwotę 20 954,12 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 28 października 2022 r. do dnia zapłaty;

- w pkt IV oddalił powództwo w pozostałym zakresie;

- w pkt V zasądził od strony pozwanej na rzecz kwotę 13 317 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

- w pkt VI nakazał stronie pozwanej (...) w G., aby uiściła na rzecz Skarbu Państwa kwotę 3 294,67 zł.

Wyrok zapadł w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na str. 3-8 uzasadnienia (k. 408v-411).

Apelację wniosła strona pozwana, zaskarżając wyrok w części, tj. w zakresie pkt I, II, III, VI i VI (k. 430). Podnosząc zarzut nierozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy, zarzuty naruszenia prawa procesowego oraz materialnego, jak na str. 1-8 apelacji, domagała się zmiany wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (za obie instancje). Ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd II instancji, że zachodzą przesłanki z art. 386 § 4 k.p.c., strona apelująca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego (k. 463).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej zasługiwała na częściowe uwzględnienie.

Po dokonaniu przez Sąd Odwoławczy kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia, a także na skutek rozpoznania podniesionych w apelacji zarzutów, koniecznym było wydanie orzeczenia o charakterze reformatoryjnym.

Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu przed Sądem Okręgowym. W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem I instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd II instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu I instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2007 r., III UK 20/07, LEX nr 443105).

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji i ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, gdyż znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Dlatego też Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2

1 pkt 1 k.p.c., uznał je za własne, przy czym wymagały one uzupełnienia jedynie w zakresie ustalenia co do wysokości wypłaconego kapitału kredytu. Korekty natomiast wymagała ocena prawna roszczenia o zapłatę, które Sąd Okręgowy uwzględnił.

Przechodząc do analizy zarzutów apelacyjnych w pierwszej kolejności odnieść należy się do zarzutu nierozpoznania istoty sprawy, bowiem zarzut ten jest zarzutem najdalej idącym.

Po myśli art. 386 § 4 k.p.c. sąd drugiej instancji obligatoryjnie uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania w razie stwierdzenia nieważności postępowania (§ 2) zaś fakultatywnie - może to uczynić tylko w razie nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości (§ 4). Wskazania wymaga, że o ile skorzystanie ze sposobu rozstrzygnięcia przewidzianego w art. 386 § 4 k.p.c. zależy li tylko od uznania Sądu odwoławczego, to możliwość uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania jest ograniczona do sytuacji, gdy wywiedziona apelacja okaże się zasadna co do meritum i jednocześnie brak będzie uzasadnionych podstaw do wydania orzeczenia reformatoryjnego. Mając to na względzie wskazać należy, że uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania następuje w razie stwierdzenia istotnych wad zaskarżonego orzeczenia, tj. takich których Sąd II instancji nie może sam usunąć, wydając wyrok reformatoryjny. Oznacza to, że w pierwszej kolejności sąd drugiej instancji powinien dokonać zmiany orzeczenia sądu pierwszej instancji (orzec reformatoryjnie), a dopiero w dalszej kolejności - w razie wystąpienia przesłanek powołanych w art. 386 § 2 lub § 4 k.p.c. - uchylić wyrok i przekazać sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (orzec kasatoryjnie).

Szczegółowa analiza akt sprawy, z uwzględnieniem uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w kontekście podnoszonych zarzutów apelacyjnych, jak również w korelacji z treścią pozwu oraz dalszych pism procesowych stron, doprowadziła Sąd Apelacyjny do przekonania, że nie było w sprawie możliwości wydania orzeczenia kasatoryjnego z uwagi na nierozpoznanie przez Sąd I instancji istoty sprawy. W toku postępowania apelacyjnego nie stwierdzono nadto uchybień Sądu Okręgowego, które nie mogłyby być ewentualnie sanowane w postępowaniu odwoławczym – przy czym Sąd Apelacyjny stwierdza, iż błędów proceduralnych po stronie Sądu I Instancji nie dostrzega.

Pojęcie nierozpoznania istoty sprawy nierozpoznania istoty roszczenia będącego podstawą powództwa, czy też wniosku nie może być kojarzone z rozpoznaniem wyłącznie kwestii formalnych. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 lipca 1998 r. (sygn. akt I CKN 804/97, Lex (...)) wskazał, że nierozpoznanie istoty sprawy oznacza brak merytorycznego rozpoznania zgłoszonych w sprawie roszczeń, to znaczy zaniechanie przez Sąd I instancji zbadania materialnej podstawy żądania, albo pominięcie merytorycznych zarzutów (zob. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 września 1998 r., sygn. akt II CKN 896/98, wyroku z dnia 23 września 1998 r., sygn. akt II CKN 897/98, OSNC 1999/1/22, w postanowieniu z dnia 19 grudnia 2012 r., sygn. akt II CZ 141/12, LEX nr 1288649). Takie także stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2002 r. (sygn. akt IV CKN 1298/00) podnosząc, iż pojęcie istoty sprawy, o którym mowa w art. 386 § 4 k.p.c. dotyczy jej aspektu materialnego i w tej jedynie płaszczyźnie może być oceniany zarzut jej nierozpoznania. Będzie ono zachodzić wówczas, gdy sąd nie zbadał podstawy materialnej pozwu, jak też skierowanych do niego zarzutów merytorycznych i w swoim rozstrzygnięciu nie odniósł się do tego, co jest przedmiotem sprawy. W wyroku z dnia 22 kwietnia 1999 r. (sygn. akt II UKN 589/98, OSNP 2000/12/483) Sąd Najwyższy wskazał, iż oceny, czy sąd I instancji rozpoznał istotę sprawy dokonuje się na podstawie z jednej strony analizy żądań pozwu, a z drugiej przepisów prawa materialnego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. W doktrynie utrwalony jest pogląd, że treścią powództwa, czy też wniosku jest żądanie urzeczywistnienia w konkretnym przypadku określonej normy prawnej przez wydanie orzeczenia sądowego określonej treści. Nierozpoznanie więc istoty sprawy sprowadza się do pozostawienia poza oceną sądu okoliczności faktycznych stanowiących przesłanki zastosowania norm prawa materialnego. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 listopada 2012 r. (sygn. akt III SZ 3/12, LEX nr 1232797) w sposób syntetyczny wskazał, że nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi wówczas, gdy sąd pierwszej instancji: 1) rozstrzygnął nie o tym, co było przedmiotem sprawy; 2) zaniechał w ogóle zbadania materialnej podstawy żądania; 3) pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę; 4) rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie; 5) nie uwzględnił (nie rozważył) wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia powoda. Nierozpoznanie istoty sprawy następuje w szczególności w sytuacji dokonania przez sąd pierwszej instancji oceny prawnej roszczenia bez oparcia jej o właściwie ustaloną podstawę faktyczną. Wówczas zachodzi konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. W przeciwnym razie strony pozbawione byłyby jednej merytorycznej instancji (tak też SA w Warszawie w wyr. z 20.04.2021r., sygn. akt V ACa 565/20).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w realiach niniejszej sprawy, bacząc w szczególności na treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku, poczynione tam szczegółowe ustalenia faktyczne, jak i przebieg postępowania dowodowego uwidoczniony w aktach sprawy, nie sposób przystać na stwierdzenie, zgodnie z którym miałoby dojść do nierozpoznania istoty sprawy. Sąd I Instancji przeprowadził bowiem miarodajne i wystarczające dla rozpoznania sprawy (w zakresie obecnie spornym, objętym zaskarżonym wyrokiem) postępowanie dowodowe. Nadto zwrócić należy uwagę na fakt, iż Sąd I Instancji przeprowadził także wywód w zakresie oceny zasadności powództwa, czemu dał wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnosząc się do podnoszonych zarzutów. Fakt, iż Sąd przyjmując taką a nie inną koncepcję rozstrzygnięcia sporu, a odnoszącą się do skutków prawomocnie orzeczonej nieważności umowy, w żadnej mierze nie może świadczyć o nierozpoznaniu istoty sprawy. Nie sposób również zgodzić się z twierdzeniem, że Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę treści przedłożonego przez stronę pozwaną oświadczenia powoda o potrąceniu, czy też treści wezwania do zapłaty (k. 394-396). Lektura uzasadnienia wyroku dowodzi wszak, że Sąd Okręgowy dostrzegł te dokumenty, niemniej odmiennie od strony pozwanej ocenił ich znaczenie w kontekście zapadłego rozstrzygnięcia – a to o nierozpoznaniu istoty sprawy stanowić nie może.

Innymi słowy analiza uzasadnienia wyroku dowodzi, iż powództwo zostało merytorycznie rozpoznane, w wyniku czego Sąd ten uznał jego zasadność, a to o nierozpoznaniu istoty sprawy stanowić nie może. Niezasadność tego stanowiska podlegała weryfikacji i ewentualnej korekcie w toku postępowania apelacyjnego – co de facto miało miejsce.

Stwierdziwszy brak podstaw dla uchylenia zaskarżonego wyroku z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy, w dalszej kolejności pod rozwagę Sądu należało poddać podnoszone zarzuty naruszenia prawa procesowego.

Na wstępie wskazać należy, iż powód w istocie posiadał interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego, wynikającego z nieważności umowy kredytowej łączącej strony. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego interesów i definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Brak rozstrzygnięcia o ważności umowy na przyszłość, spowoduje iż spór w tym zakresie nie będzie definitywnie zakończony. Orzeczenie w zakresie roszczenia o ustalenie nieważności umowy zniesie stan niepewności powoda co do dalszego bytu umowy. Przesądza to o posiadaniu interesu prawnego w tym zakresie. Tym samym, postawiony przez pozwanego w treści apelacji zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. okazał się chybiony.

Strona apelująca jakkolwiek zarzuciła błędną ocenę materiału dowodowego, to nie wykazała, aby została naruszona przez Sąd Okręgowy zasada swobodnej oceny dowodów wyrażona w art. 233 § 1 k.p.c. Reguła zawarta ww. przepisie przewiduje, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena, dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a nadto winna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i – ważąc ich moc oraz wiarygodność – odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu.

Analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą w znacznej mierze nie tyle oceny poszczególnych dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd Okręgowy wyciągnięte, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd I instancji oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowie o kredyt hipoteczny.

Przechodząc do analizy podniesionych w apelacji zarzutów prawa materialnego, wskazać należy, że faktycznie treść spornej umowy spełnia wymogi przewidziane w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego przewidzianej w przepisach art. 353

1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego. Istotną jest jednak ocena, czy postanowienia w niej zawarte, a odnoszące się do waloryzacji kwoty udzielonego kapitału i następnie rat kapitałowo-odsetkowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385

1 k.c. jako niedozwolone, a kolejno w przypadku wystąpienia konieczności ich eliminacji, czy umowa taka może się ostać.

Podkreślić należy, iż niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj. zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się na datę zawarcia umowy, a okoliczność wykonania zobowiązania w części lub nawet w całości nie przekreśla takiej możliwości. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

Żadna z przesłanek negatywnych nie ziściła się na gruncie niniejszej sprawy. Pozwany bank nie wykazał, by kwestionowane klauzule zostały z powodem indywidualnie uzgodnione. Wpływ konsumenta na indywidulane uzgodnienie treści umowy musi mieć charakter realny, a nie polegać jedynie na możliwości wystąpienia z określonym wnioskiem kredytowym, czy przyjęciu danej oferty banku. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta (tak SN w wyroku z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W niniejszej sprawie pozwany bank nie wykazał, aby takie negocjacje miały miejsce.

Ponadto wskazać trzeba, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o charakterze wzorca, sporządzonego w centrali banku w czasie poprzedzającym zawarcie umowy. W żaden sposób jego treść nie była zależna od woli powoda i nie podlegała szczegółowym negocjacjom. Powód nie miał wpływu na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie. Również sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione. Przez pryzmat świadomości zawarcia umowy kredytu waloryzowanego także nie sposób wywodzić indywidualnego uzgodnienia umowy. Pozwany nie przytoczył żadnych okoliczności, które skłaniałyby do odmiennych wniosków. W ocenie Sądu Odwoławczego, pozwany bank nie zdołał w żaden sposób wykazać, aby w sprawie miały miejsce indywidualne uzgodnienia dotyczące postanowień spornej umowy w zakresie mechanizmu waloryzacji. To na stronie pozwanej spoczywał obowiązek takiego dowodzenia.

Związek z następną negatywną przesłanką ma stanowisko Sądu Odwoławczego, iż klauzula ryzyka walutowego określa świadczenie główne stron. Stanowisko to jest zgodne z aktualną, ugruntowaną linią orzeczniczą (por. wyrok SN z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Również TSUE wyraził pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z waloryzacją kredytu (por. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17).

Analizując przesłanki pozytywne stanowiące o abuzywności postanowień spornej umowy, wskazać należy, że powód jest konsumentem w rozumieniu art. 22

1 k.c. Kontrolę pod kątem abuzywności należało wobec powyższego ocenić biorąc pod uwagę dobre obyczaje. Postanowienie umowne jest z nimi sprzeczne, jeżeli silniejsza strona stosunku zobowiązaniowego nie mogłaby racjonalnie przypuszczać, że konsument zgodzi się na zaproponowane warunki w drodze negocjacji indywidualnych.

Wskazać w tym miejscu należy, że to instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Konsument musi zrozumieć czym jest ryzyko kursowe zarówno w aspekcie formalnym, jak i gramatycznym, tak żeby świadomie móc podjąć decyzję o zawarciu umowy kredytowej. Kredytobiorca winien poznać nie tylko ryzyko możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiej sytuacji dla swoich zobowiązań finansowych (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16 i z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Dlatego informacja udzielona powodowi powinna wskazywać zagrożenia wiążące się z oferowanym kredytem, tak w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, już w momencie zawarcia umowy. Tego obowiązku strona pozwana nie wypełniła. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany bank w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformował o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu waloryzacji i ryzykiem jakie ze sobą niesie.

Nie tylko brak informacji o ryzyku kursowym stanowi o abuzywności postanowień umowy. Z samej konstrukcji klauzuli waloryzacyjnej i założenia kształtowanego przez postanowienia spornej umowy o nielimitowanej możliwości kształtowania położenia prawnego powoda można wysnuć taki wniosek. Postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Klauzule, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).

Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez bank i uprawniające go do określenia wysokości kursu waluty bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Z treści umowy nie wynikał mechanizm wymiany waluty obcej, tak by powód był w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, jak kształtować się będzie kurs waluty w przyszłości.

Taka regulacja dotycząca kursów walut rażąco narusza interes konsumentów, co oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść ich praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem ich sytuacji ekonomicznej oraz nierzetelnym traktowaniem (zob. wyroki SN z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Rażące naruszenie interesów konsumentów może wynikać także z poważnego naruszenia jego sytuacji prawnej – ograniczenia treści praw, które przysługują im na podstawie umowy, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na nich dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa. Do takiej sytuacji doszło na gruncie niniejszej sprawy, gdyż strona pozwana mogła kształtować kurs waluty w sposób dowolny, bez możliwości jego weryfikacji przez powoda. Określanie wysokości kursu waluty obcej nie doznawało żadnych ograniczeń, ani w umowie, ani w żadnym innym dokumencie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21). W związku z powyższym wszelkie przesłanki pozytywne abuzywności należało uznać za spełnione.

Wskazać należy, że istotnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone jest zgodnie z art. 385

2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). W wyroku w sprawie C-186/16 TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy.

Konsekwencją stwierdzenia abuzywności jest sankcja bezskuteczności niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385

1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Należało zatem ocenić, w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy. Aktualnie dominujące jest stanowisko, że art. 385

1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia waloryzacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).

Po stwierdzeniu abuzywności klauzuli waloryzacyjnej sporna umowa nie może się ostać. Nie zawierałaby bowiem wszystkich niezbędnych elementów dla określenia treści stosunku prawnego. Po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego nie wiadomo ile wynosiłaby kwota kredytu, skoro wypłata kredytu odbywała się w złotych, ale następnie przeliczana była na franki szwajcarskie, brak byłoby również możliwości oszacowania wysokości poszczególnych rat, bowiem zabrakłoby jakiegokolwiek miernika określającego ich wysokość.

Pozostawienie umowy pozbawionej abuzywnych postanowień uniemożliwiłoby dokonanie oceny stosunku wypłaconej przez pozwany bank kwoty, do tej wskazanej w umowie, a także w jakiej części kredyt został spłacony. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale także do pośredniego zniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej. Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, bez wewnętrznych sprzeczności i wkluczających się postanowień, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest możliwe. Zgodzić się zarazem należy ze stanowiskiem co do braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą „lukę” uzupełnić. W tym wypadku nie byłoby zasadne zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym, co potwierdził TSUE w wyroku w sprawie C-260/18.

Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku przeciwnym zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej.

Wobec powyższego, nie doszło w ocenie Sądu Apelacyjnego ani do naruszenia przepisów postępowania, ani do naruszenia przepisów prawa materialnego, a to art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385

1 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13. Sąd Odwoławczy podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji, dotyczące zawarcia umowy przez powoda jako konsumenta, występowania w tej umowie postanowień abuzywnych, jak i ocenę, że po wyeliminowaniu tych abuzywnych klauzul, których nie sposób zastąpić innymi klauzulami dyspozytywnymi, brak było postaw do utrzymania w dalszym ciągu tego kredytu, stąd orzeczenie o ustaleniu nieważności umowy kredytu hipotecznego jest prawidłowe.

Samo stwierdzenie, że ww. umowa kredytu nie wiąże już stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego nie oznacza, że powództwo o zapłatę winno być uwzględnione w zakresie określonym w zaskarżonym wyroku. W zakresie rozliczenia stron nieważnej czynności prawnej, to wskazać należy, że rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego wymagało reformacji. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym apelację stoi bowiem na stanowisku, że o świadczeniu nienależnym, stanowiącym formę bezpodstawnego wzbogacenia, w przypadku nieważnych umów o kredyt denominowany/indeksowany do waluty wymienialnej można mówić wyłącznie w zakresie kwoty stanowiącej nadwyżkę sum spłaconych przez kredytobiorcę ponad wcześniej udzielony i wypłacony mu przez Bank kapitał kredytu.

Przechodząc zaś do szczegółowego uzasadnienia powyższego stanowiska, wskazać trzeba, że konsekwencją ustalenia nieważności umowy jest konieczność rozliczenia stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia. Rozliczenie to odbywa się zatem na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. Stanowisko takie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r. (sygn. akt: III CZP 6/21).

Podstawę prawną orzeczenia o zapłacie stanowią art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego (zob. uchwała SN w składzie 7 sędziów - zasada prawna z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07), ma więc obowiązek z urzędu dokonać kontroli właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że nie ma automatyzmu co do uznania zasadności żądania zapłaty w przypadku stwierdzenia że świadczenia stron nastąpiły na podstawie nieważnej umowy. Podstawy takiej w ocenie Sądu Apelacyjnego nie stanowi stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwałach: z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 oraz z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21. W uchwałach tych Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie konsument jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. I. zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem, a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne: zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego z tak przedstawianym poglądem przyjętym przez Sąd I instancji, co do stosowania przepisów prawa, a to art. 405 k.c. mających zastosowanie do wzajemnych rozliczeń stron nieważnej czynności prawnej nie sposób się zgodzić. W szczególności przepisy powyższe nie przesądzają jak mają być realizowane wzajemne roszczenia stron nieważnej czynności prawnej. Roszczenie co do zasady jest postacią prawa podmiotowego, które nie musi być w zrealizowane poprzez zgłoszenie konkretnego roszczenia procesowego. Roszczenie to może być zrealizowane w różny sposób: w drodze roszczenia procesowego, w procesie w warunkach przepisu art. 203

1 k.p.c. w formie zarzutu potrącenia, jak i pozaprocesowego zarzutu potrącenia lub zarzutu zatrzymania zobowiązania poprzez zaliczenie na jego poczet własnego świadczenia.

Przepis art. 410 § 1 k.c. wskazuje jednoznacznie, iż instytucja nienależnego świadczenia stanowi postać bezpodstawnego wzbogacenia, a w związku z tym wszelkie rozliczenia stron nieważnej czynności winny zostać dokonane przy odpowiednim zastosowaniu przepisów art. 405-409 k.c. Fakt ten oznacza, że Sąd rozpoznając żądanie zwrotu jednego z nienależnych świadczeń - stosownie do treści przepisu art. 410 § 1 k.c. winien odpowiednio zastosować przepisy art. 405- 406 k.c. W szczególności ustalić w jakim zakresie pozwany został wzbogacony świadczeniem nienależnym. Nie sposób nie uwzględnić przy ocenie tego faktu także dokonanych na rzecz powodów świadczeń w oparciu o tą samą nieważną czynność prawną. Problemu wzajemnych rozliczeń między stronami nieważnej czynności nie można ograniczać do stwierdzenia, że między nimi istnieją dwie kondykcje, które mogą być rozliczone w dwóch oddzielnych sprawach. Problem ten można tak rozwiązać na płaszczyźnie czysto teoretycznych rozważań doktrynalnych. Sąd zaś rozpoznając konkretną sprawę winien dążyć definitywnego rozliczenia stron nieważnej czynności. Mnożenie między stronami spraw sądowych nie jest pożądane z uwagi na interes publiczny, jak i indywidualny interes uczestników procesu sądowego.

Należy zwrócić uwagę na stanowisko zaprezentowane w wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r., wydanym w sprawie C-396/24, dotyczące zasad rozliczeń między konsumentem a bankiem po uznaniu umowy kredytu za nieważną z powodu klauzul abuzywnych, gdzie Trybunał orzekł, że przedsiębiorca nie ma prawa żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Na kanwie powyższego wyroku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w obecnym składzie przyjął, że konsument może dochodzić od banku wyłącznie nadpłaconej kwoty ponad wartość wypłaconego kapitału kredytu. Z kolei bank może żądać dopłaty tylko wówczas, gdy suma spłat konsumenta jest niższa niż kwota kapitału. Wykładnia przepisów prawa krajowego musi tym samym zmierzać w kierunku tzw. teorii salda, stosowanej konsekwentnie wobec obu stron tej samej umowy.

Nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia wynikający z przepisu art. 410 k.c. kreuje obowiązek w takim zakresie w jakim jedna ze stron została wzbogacona, a druga zubożona. Wiąże się to bezpośrednio z wyjaśnionym już pojęciem świadczenia nienależnego, które oznacza że spełnione ono zostało bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega świadczenie w takim zakresie, w jakim wzbogaca. Należy tylko zwrócić uwagę, że również Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1 marca 2018 r. (

I CSK 655/17), wyjaśnił, że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficzne w przypadku nienależnego świadczenia w ten sposób, że sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia.

Z powyższych rozważań wynika, że roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, a jak stanowi art. 410 § 1 k.c., mający zastosowanie również do nienależnego świadczenia, spełnione muszą być wszystkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia - zarówno wzbogacenie, które muszą istnieć w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i później czyli w czasie żądania zwrotu aktualnego wzbogacenia.

Na takie rozumienie rozliczeń pomiędzy kredytobiorcami i kredytodawcą zdaje się również kłaść nacisk TSUE, który w wyroku z dnia 31 marca 2022 r.,

C-472/20 wskazał, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (

motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (

motyw 57). Trzeba na marginesie wykładni prawa krajowego zauważyć, że zgodnie ze stanowiskiem Trybunału rolą Sądu jest poszukiwanie takich rozwiązań, aby ochrona konsumenta była rzeczywista.

Interes konsumenta pozostaje chroniony poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jako że chodzi o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (zob. uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 31 marca 2022 r., C-472/20). Jak podkreślił TSUE w wyroku z dnia 16 marca 2023 r. (C-6/22) w przypadku unieważnienia zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą umowy z powodu nieuczciwego charakteru jednego z jej warunków do państw członkowskich należy uregulowanie, w drodze ich prawa krajowego, skutków tego unieważnienia, z poszanowaniem ochrony przyznanej konsumentowi przez Dyrektywę 93/13, w szczególności poprzez zapewnienie przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, jaka istniałaby w braku zaistnienia takiego nieuczciwego warunku (motyw 22).

W rozpoznawanej sprawie zgodnie z umową powodowi wypłacono 139 007,16 zł. Jak wynika z zaświadczenia banku, powód spłacił kwotę 48 074,41 zł i 20 954,12 (...). Przyjmując średni kurs NBP dla waluty (...) z dnia wymagalności roszczenia – 27 października 2022 r, tj. 4,(...), suma dokonanych wpłat, po przeliczeniu waluty na złote polskie (20 954,12 (...) x 4,7798 = 100 156,50 zł) wyniosła łącznie 148 230,91 zł (48 074,41 zł + 100 156,50 zł). Porównanie wysokości wypłaconego kapitału z wysokością dokonanych przez powoda wpłat świadczy o tym, że roszczenie powoda o zapłatę ma uzasadnienie w zakresie różnicy, która powstała ponad wypłaconą kwotę kapitału, tj. 9 223,75 zł, która to kwota powinna zostać powtórnie przeliczona na walutę (...) po tożsamym kursie z dnia wymagalności roszczenia – a zatem 1 929,74 (...) (9 223,75 / 4,(...)). Powód zwrócił bankowi całą kwotę otrzymanego kapitału. W związku z tym należy przyjąć, że bank jest bezpodstawnie wzbogacony względem powoda w zakresie wpłaconych środków ponad wypłaconą kwotę kredytu. Z tego względu apelację strony pozwanej należało uznać za uzasadnioną co do zmiany wysokości zasądzonej kwoty roszczenia o zapłatę.

Sąd Apelacyjny nie widział przy tym podstaw dla zmiany daty początkowej naliczania odsetek od zasądzonej kwoty (zarzut naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c.). Bieg roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego. Dopiero wówczas ma możliwość wezwania przedsiębiorcy o zwrot świadczenia, tj. podjęcia czynności, o której mowa w art. 120 § 1 k.c.

(tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2023 r., I CSK 3966/22, LEX nr 3567987). Powód wezwaniem do zapłaty (reklamacją) z dnia 28 września 2022 r. zgłosił swoje roszczenie pozwanemu, który w dniu 27 października 2022 r. pisemnie odmówił uznania żądań kredytobiorcy, należy przyjąć iż w dniu złożenia przez pozwanego odpowiedzi miał już on wiedzę o roszczeniach powoda, zatem odsetki za opóźnienie należało zasądzić od dnia 28 października 2022 r.

Mając na względzie powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie I Sądu Okręgowego w sposób wskazany w pkt 1 sentencji i oddalił apelację w pozostałym zakresie na podstawie art. 385 k.p.c. (pkt 2).

Konsekwencją zmiany rozstrzygnięcia co do meritum sporu była konieczność dokonania weryfikacji i modyfikacji rozstrzygnięcia o kosztach postępowania.

Częściowe oddalenie powództwa o zapłatę wiązało się z koniecznością zmiany rozstrzygnięcia o kosztach. W związku z uznaniem umowy za nieważną oraz częściowym tylko uwzględnieniem powództwa zastosowano art. 100 k.p.c. przewidujący stosunkowe rozdzielenie kosztów postępowania. Należy przyjąć, że powód wygrała sprawę w 51,63 % przy poniesionych kosztach 13 317 zł (x 51,63 % = 6 875,57 zł), pozwany wygrał w 48,37 % przy poniesionych kosztach 12 317 zł (x 48,37% = 5 957,73 zł). Wobec powyższego, do zasądzenia na rzecz pozwanej podlegała różnica w kwocie 917,84 zł zwrotu kosztów postępowania za postępowanie przed Sądem I instancji.

W takim samym stosunku Sąd Apelacyjny podzielił między strony koszty spowodowane sporządzeniem opinii biegłego w niniejszym postępowaniu. Koszt sporządzenia opinii wyniósł 6 294,67 zł, przy czym strony uiściły już wcześniej zaliczkę po 1 500 zł, co pokryło wynagrodzenie biegłego do kwoty 3 000 zł, tym samym brakującą kwotą (3 294,67 zł) należało obciążyć strony w stosunku do stopnia w jakim wygrali oni niniejszą sprawę. I tak, strona pozwana zobowiązana jest uiścić na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1 701,04 zł (48,37% z 3 294,67), zaś strona powodowa kwotę 1 593,63 zł (51,63% z 3 294,67).

O kosztach postępowania apelacyjnego w pkt 3 orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. Przepis ten ustanawia zasadę słuszności, będącą odstępstwem od zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Jest rozwiązaniem szczególnym, niepodlegającym wykładni rozszerzającej, wykluczającym stosowanie wszelkich uogólnień, wymagającym do swego zastosowania wystąpienia wyjątkowych okoliczności. Przepis ten nie precyzuje pojęcia wypadków szczególnie uzasadnionych, pozostawiając ich kwalifikację Sądowi przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności danej sprawy

( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2013 r., sygn. I CZ 183/12, publ. LEX nr 1388472). O wypadkach szczególnie uzasadnionych w rozumieniu art. 102 k.p.c. można mówić w sytuacji, gdy prowadzą one do przekonania, że ponoszenie kosztów pozostawałoby w sprzeczności z powszechnym odczuciem sprawiedliwości oraz zasadami współżycia społecznego. Należą do nich okoliczności związane z przebiegiem sprawy – charakter zgłoszonego roszczenia, jego znaczenie dla strony, subiektywne przekonanie o zasadności roszczenia, przedawnienie roszczenia oraz leżące poza procesem – sytuacja majątkowa i życiowa strony (

por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2013 roku, sygn. V CZ 124/12, publ. LEX nr (...)).

Należy podkreślić, iż skorzystanie z regulacji zawartej w art. 102 k.p.c. jest suwerennym uprawnieniem sądu orzekającego i do jego oceny należy przesądzenie, czy wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek, który uzasadnia odstąpienie od zasady obciążenia kosztami procesu strony przegrywającej spór. Zakwalifikowanie przypadku, jako „szczególnie uzasadnionego", zależy od swobodnej oceny sądu. Ocena musi jednakże uwzględniać wszystkie okoliczności, które mogą mieć wpływ na jej podjęcie

(por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 25 października 2018 r., III APa 24/18, publ. LEX nr 2612060).

W ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie względy słuszności przemawiały za nieobciążaniem powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Powód występował jako konsument przeciwko instytucji bankowej, zajmującej się profesjonalnym udzielaniem kredytów a linia orzecznicza sądów powszechnych w zakresie rozliczeń stron na gruncie nieważnej umowy o kredyt tzw. „frankowy” jest wciąż niejednolita. Tym samym w ocenie Sądu Apelacyjnego w sprawie zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności, które przemawiają za nieobciążaniem jej kosztami postępowania odwoławczego.

Wobec powyższego, na podstawie powołanych przepisów orzeczono jak w sentencji wyroku.

N. J.

(...)

(...)

(...)

(...)

50 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 1 grudnia 2025 r.
  2. Portal: 20 stycznia 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie powstały automatycznie z metryki i sentencji. Orzeczenie może być nieprawomocne.