- Sygnatura akt
- V Ca 1418/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Warszawie
- Wydział
- V Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 29 maja 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Żądanie pozwu
- 17 909 zł
- Opublikowano w portalu
- 26 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Sąd zmienił wyrok i zasądził od banku 17 909 zł z tytułu sankcji kredytu darmowego
Przejdź do orzeczenia, 16 min czytania
Spór
Spółka jako powód domagała się od banku zwrotu prowizji i odsetek spłaconych z umowy kredytowej z 3 lipca 2019 r., powołując się na sankcję kredytu darmowego.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że konsument otrzymał 55.760,28 zł, a oprocentowanie naliczano od kwoty 56.658,02 zł, obejmującej również prowizję banku. Kwota dochodzona wynosiła 17 909,33 zł, w tym 294,66 zł prowizji i 17 614,67 zł odsetek.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił wyrok i zasądził od pozwanego banku na rzecz powoda 17 909,33 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 13 grudnia 2023 r., w pozostałym zakresie powództwo oddalił.
Dlaczego
Sąd uznał, że bank naruszył obowiązki informacyjne z art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., bo konstrukcja kredytu obejmowała oprocentowaniem koszty kredytu, co uzasadniło sankcję z art. 45 u.k.k. Świadczenia przekraczające kapitał stały się nienależne.
Dla firm
Odsetki liczone od prowizji wliczonej w kwotę kredytu mogą uzasadniać sankcję kredytu darmowego, mimo że RRSO i całkowita kwota do zapłaty zostały formalnie podane w umowie.
Więcej o sprawie
Bank naliczał oprocentowanie także od prowizji wliczonej w kwotę, której konsument nie otrzymał. Sąd zasądził zwrot prowizji i odsetek, a odsetki za okres od 24 listopada do 12 grudnia 2023 r. oddalił.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Żądanie pozwu
- 17 909 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Warszawie, V Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- V Ca 1418/25
Treść orzeczenia około 16 minut czytania
Sygn. akt V Ca 1418/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 maja 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: sędzia Joanna Dębkowska-Matwijów
po rozpoznaniu w dniu 29 maja 2026 r. w Warszawie na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we S.
przeciwko Bankowi (...) spółce akcyjnej z siedzibą w S.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy - Mokotowa w Warszawie
z dnia 31 stycznia 2025 r. sygn. akt I C 785/24 upr.
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
1. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 17.909,33zł siedemnaście tysięcy dziewięćset dziewięć 33/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 13 grudnia 2023 r. do dnia zapłaty, w pozostałym zakresie powództwo oddala;
2. ustala, że pozwany ponosi koszty procesu przed sądem pierwszej instancji w 100 % i pozostawia ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu;
II. ustala, że pozwany ponosi koszty procesu przed sądem drugiej instancji w 100% i pozostawia ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu.
sędzia Joanna Dębkowska-Matwijów
Sygn. akt V Ca 1418/25
Uzasadnienie
W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że niniejsza sprawa – jako sprawa o świadczenie, w której wartość przedmiotu sporu nie przekracza dwudziestu tysięcy złotych – podlega rozpoznaniu z uwzględnieniem przepisów o postępowaniu uproszczonym (art. 505
1
§ 1 k.p.c.). W postępowaniu tym, jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa (art. 505
13
§ 2 k.p.c.).
W zakresie wymaganej treści uzasadnienia wyroku sądu drugiej instancji powołany przepis stanowi, zatem lex specialis wobec art. 387 § 2
1
k.p.c. Oznacza to, że sąd drugiej instancji powinien w uzasadnieniu swego wyroku przedstawić wywód, który doprowadził go, po zbadaniu apelacji, do wydania orzeczenia o określonej treści, nie musi natomiast odnosić się odrębnie do każdego z podniesionych w niej zarzutów.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja strony powodowej zasługiwała na uwzględnienie.
W przedmiotowej sprawie Sąd Odwoławczy akceptuje ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które sprowadzały się do chronologicznego przedstawienia zaistniałych zdarzeń, a przy tym były niesporne pomiędzy stronami, przyjmując je jednocześnie za własne. Niemniej, w ocenie Sądu Okręgowego Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej oceny prawnej roszczenia, w szczególności poprzez dokonanie niewłaściwej wykładni przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (
Dz. U. z 2023 r. poz. 1028 z późn. zm., dalej jako u.k.k.), uznając w konkluzji, iż przedmiotowa umowa kredytowa nie zawierała naruszeń umożliwiających skorzystanie z sankcji kredytu darmowego. W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie ziściły się warunki dopuszczające zastosowanie sankcji kredytu darmowego, wynikającej z art. 45 ust. 1 u.k.k.
Zasadny pozostawał zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. podnoszonego w kontekście wskazania RRSO oraz całkowitej kwoty do zapłaty oraz dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu oraz poprawności obliczenia RRSO.
Naruszenie obowiązków informacyjnych określonych w art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. może polegać nie tylko na braku wskazania RRSO, lecz również na takim przedstawieniu parametrów ekonomicznych kredytu, które uniemożliwia konsumentowi prawidłową ocenę zakresu jego zobowiązania oraz rzeczywistego kosztu kredytu. Ocena ta wymaga analizy całokształtu konstrukcji umowy oraz wpływu przekazanych informacji na możliwość świadomego podjęcia decyzji kontraktowej przez konsumenta. W sytuacji, w której konsument albo jego następca prawny kwestionuje poprawność obliczenia RRSO i wskazuje, że przedsiębiorca posłużył się nieprawidłowymi danymi wejściowymi, ciężar wykazania prawidłowości dokonanych obliczeń obciąża kredytodawcę, jako profesjonalnego uczestnika rynku finansowego. To bank dysponuje odpowiednim instrumentarium matematycznym oraz algorytmami służącymi do wyliczania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Konsument nie posiada natomiast realnej możliwości samodzielnego zweryfikowania poprawności zastosowanego wzoru oraz przyjętych parametrów finansowych bez odwołania się do wiedzy specjalistycznej.
Zgodnie z treścią art. 5 pkt 6 u.k.k. całkowity koszt kredytu to wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności: a) odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz b) koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach, - z wyjątkiem kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta. Zgodnie z treścią art. 5 pkt 7 u.k.k. całkowita kwota kredytu to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt. Zgodnie z treścią art. 5 pkt 8 u.k.k. całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta to suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu. Zgodnie z art. 5 pkt 10 u.k.k. stopa oprocentowania kredytu to stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym.
Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że art. 5 pkt 7 u.k.k. definiujący całkowitą kwotę kredytu posługuje się pojęciem „kwoty udostępnionej konsumentowi”, zaś art. 5 pkt 10 u.k.k. definiujący pojęcie stopy oprocentowania kredytu posługuje się pojęciem „kwoty wypłaconej na podstawie umowy kredytu”, a zatem w tym drugim przypadku może to być kwota wypłacona na pokrycie zobowiązania konsumenta w postaci, m.in. prowizji lub innych kosztów. Koszty kredytu mogą być kredytowane, a jedynie obowiązuje wymóg wyłączenia ich z zakresu pojęcia całkowitej kwoty kredytu, czyli kwoty udostępnionej konsumentowi
(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18).
W umowie będącej przedmiotem analizy na gruncie sprawy niniejszej prawidłowo wskazano RRSO (9,85%), jak również całkowitą kwotę do zapłaty (55.760,28 zł) wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. Odnosząc się do kwestii wyliczeń dochodzonej pozwem należności m.in. w zakresie wysokości rzeczywistej rocznej stropy oprocentowania (RRSO), wskazać należy, iż została ona wyliczona z uwzględnieniem wartości określonych w § 6 ust. 7 i 8 umowy (k.11v.), a więc przy zastosowaniu wartości całkowitej kwoty do zapłaty oraz całkowitego kosztu kredytu. Kredytodawca pobierał zatem odsetki kapitałowe od prowizji wliczonej do kwoty kredytu, przez co zwielokrotnił koszty kredytu.
Powyższe zagadnienia wymagają odniesienia do dwóch odrębnych linii orzeczniczych Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczących kredytu konsumenckiego. Pierwsza z nich dotyczy materialnoprawnej konstrukcji stosunku kredytowego, w szczególności definicji „całkowitej kwoty kredytu” oraz dopuszczalnych elementów podstawy oprocentowania. Druga natomiast odnosi się do standardu transparentności i sposobu realizacji obowiązków informacyjnych wobec konsumenta. Każda z tych linii podlega odrębnej ocenie, jednak w praktyce mogą one występować równolegle w ramach jednego stosunku kredytowego. W wyroku z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24 – P.W. przeciwko Bankowi (...) S.A. Trybunał wskazał, że konstrukcja taka nie znajduje oparcia w definicji „całkowitej kwoty kredytu” wynikającej z dyrektywy 2008/48/WE, ponieważ obejmuje elementy niebędące środkami rzeczywiście udostępnionymi konsumentowi. Orzecznictwo Trybunału w tym zakresie należy odróżnić od linii dotyczącej obowiązków informacyjnych kredytodawcy, gdyż dotyczy ono odmiennych płaszczyzn oceny zgodności umowy kredytu z prawem unijnym. Powyższe uchybienie w zakresie konstrukcji ekonomicznej kredytu przekłada się bezpośrednio na wadliwość informacji przekazywanych konsumentowi w rozumieniu art. 30 u.k.k., ponieważ wpływa na sposób prezentacji całkowitego kosztu kredytu oraz podstawy naliczania oprocentowania.
Trybunał wskazał również, że konstrukcja umowy nie może prowadzić do sytuacji, w której konsument zostaje obciążony oprocentowaniem od kwot, które nie powiększyły jego majątku i nie zostały mu faktycznie wypłacone, lecz stanowią element wynagrodzenia instytucji kredytowej. W konsekwencji niedopuszczalne pozostaje tworzenie mechanizmu, w którym koszty kredytu zostają „włączone” do podstawy oprocentowania, co prowadziłoby do zatarcia granicy pomiędzy kapitałem udostępnionym konsumentowi, a świadczeniem należnym kredytodawcy. Wyrok ten ma zatem charakter materialnoprawny i dotyczy samej struktury ekonomicznej stosunku kredytowego, w szczególności granic dopuszczalnego określenia podstawy naliczania odsetek oraz sposobu ujmowania kosztów kredytu w jego konstrukcji. W tym ujęciu TSUE akcentuje, że przejrzystość umowy kredytu nie ma wyłącznie wymiaru informacyjnego, lecz wynika także z prawidłowego ukształtowania samej treści zobowiązania w sposób odpowiadający rzeczywistemu przepływowi środków finansowych.
Odrębny charakter ma natomiast wyrok z dnia 13 lutego 2025 r. w sprawie C-472/23, w którym Trybunał odniósł się do wykładni obowiązków informacyjnych kredytodawcy przewidzianych w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48/WE. W orzeczeniu tym podkreślono, że ocena prawidłowości wykonania obowiązków informacyjnych nie może ograniczać się do formalnego stwierdzenia, czy określone dane zostały zamieszczone w umowie, lecz powinna uwzględniać ich zdolność do zapewnienia konsumentowi realnej możliwości oceny zakresu jego zobowiązania. Innymi słowy, naruszenie obowiązków informacyjnych należy oceniać przez pryzmat ich potencjalnego wpływu na zdolność konsumenta do podjęcia świadomej decyzji kontraktowej, przy czym nie jest konieczne wykazanie faktycznego błędu po stronie konsumenta.
W tym ujęciu wyrok wydany w sprawie o sygn. C-472/23 dotyczy zatem funkcjonalnego standardu transparentności, rozumianego jako wymóg zapewnienia konsumentowi informacji wystarczających do dokonania oceny ekonomicznych skutków umowy, natomiast nie ingeruje bezpośrednio w samą konstrukcję matematyczną czy ekonomiczną kredytu. W realiach niniejszej sprawy oba wskazane kierunki wykładni dotyczą odrębnych, choć funkcjonalnie powiązanych płaszczyzn oceny zgodności umowy kredytu z dyrektywą 2008/48/WE – materialnoprawnej konstrukcji zobowiązania oraz sposobu przedstawienia jego ekonomicznych parametrów konsumentowi.
Zastosowany przez pozwanego mechanizm kredytowania kosztów kredytu i obejmowania ich oprocentowaniem należy ocenić w świetle standardu wynikającego z wyroku C-744/24, jako prowadzący do zatarcia granicy pomiędzy rzeczywiście udostępnionym kapitałem, a wynagrodzeniem kredytodawcy. Jednocześnie sposób przedstawienia tego mechanizmu w treści umowy oraz jego wpływ na postrzeganie kosztu kredytu przez konsumenta podlega ocenie z perspektywy kryteriów wynikających z wyroku C-472/23, dotyczących przejrzystości informacji i możliwości oceny zakresu zobowiązania. Należy przy tym odróżnić sytuację analizowaną przez TSUE w wyroku w sprawie C-472/23 od realiów niniejszej sprawy.
W niniejszej sprawie nieprawidłowość ma charakter pierwotny i wynika już z samej konstrukcji umowy kredytu w chwili jej zawarcia. Pozwany od początku objął oprocentowaniem również kredytowane koszty kredytu, mimo że kwoty te nie stanowiły środków rzeczywiście oddanych do dyspozycji konsumenta. W konsekwencji wadliwość ta nie jest rezultatem następczej eliminacji postanowień umownych, lecz wynika bezpośrednio z pierwotnego sposobu ukształtowania stosunku kredytowego oraz parametrów przyjętych do wyliczenia całkowitej kwoty kredytu.
Powyższe stanowisko znajduje pełne zastosowanie w realiach niniejszej sprawy.
Z treści umowy pożyczki (...) z dnia 3 lipca 2019 r. (k. 11-14) wynika bowiem, że pozwany bank zastosował taki mechanizm finansowania kosztów kredytu, jaki został zakwestionowany przez TSUE.
Pozwany objął oprocentowaniem również tę część kwoty kredytu, która nigdy nie została rzeczywiście oddana do dyspozycji konsumenta. Konsument otrzymał bowiem faktycznie 55.760,28 zł, podczas gdy oprocentowanie naliczano od kwoty 56.658,02 zł, obejmującej również prowizję banku stanowiącą wynagrodzenie pozwanego (§ 5 ust2). Oznacza to, że pozwany naliczał odsetki także od własnego wynagrodzenia, mimo że kwota ta nie stanowiła realnie udostępnionego kapitału kredytu. W praktyce prowadziło to do obciążenia konsumenta podwójnym ciężarem ekonomicznym związanym z tą samą kwotą prowizji. Po pierwsze, konsument zobowiązany był do zapłaty samej prowizji jako pozaodsetkowego kosztu kredytu stanowiącego wynagrodzenie banku. Po drugie natomiast, pozwany objął tę samą prowizję dalszym oprocentowaniem, traktując ją tak, jakby stanowiła część kapitału rzeczywiście oddanego do dyspozycji kredytobiorcy. W efekcie konsument został zobowiązany do zapłaty odsetek również od tej części świadczenia, która nigdy nie zwiększyła jego majątku, nie została mu wypłacona i od początku stanowiła wyłącznie należność samego kredytodawcy. Mechanizm ten prowadził zatem do ekonomicznego „kapitalizowania kosztów”, o którym wprost wypowiedział się TSUE w sprawie C-744/24, wskazując, że tego rodzaju konstrukcja zaciera granicę pomiędzy kapitałem kredytu, a wynagrodzeniem przedsiębiorcy.
W ocenie Sądu opisany mechanizm nie stanowi wyłącznie zagadnienia matematycznego, lecz wpływa na rzeczywistą strukturę ekonomiczną zobowiązania. Takie podejście koresponduje zarówno z linią orzeczniczą TSUE w sprawie C-472/23 (transparentność informacji), jak i w sprawie C-744/24 (struktura ekonomiczna kredytu). Kluczowe znaczenie ma bowiem to, czy przekazane informacje pozwalają konsumentowi rzeczywiście zrozumieć ekonomiczny mechanizm kredytu oraz prawidłowo ocenić zakres przyjmowanego zobowiązania.
Tymczasem w niniejszej sprawie, mimo formalnego wskazania wysokości RRSO, całkowitego kosztu kredytu oraz całkowitej kwoty do zapłaty, konsument nie otrzymał rzeczywistego obrazu ekonomicznej struktury zobowiązania. Wskaźnik RRSO obliczono przy konstrukcji kredytu obejmującej oprocentowanie również tych kwot, które stanowiły koszty kredytu, a nie środki rzeczywiście oddane do dyspozycji konsumenta. Konsument otrzymał informację opartą na konstrukcji kredytu, w której koszty kredytu zostały objęte oprocentowaniem na zasadach właściwych dla kapitału rzeczywiście oddanego do dyspozycji kredytobiorcy. W rezultacie z perspektywy konsumenta dochodziło do zatarcia podstawowego rozróżnienia pomiędzy środkami rzeczywiście udostępnionymi, a kosztami finansowania zatrzymywanymi przez kredytodawcę. Mechanizm ten miał bezpośredni wpływ na możliwość dokonania świadomej i racjonalnej oceny skutków ekonomicznych zawieranej umowy.
Konsument, analizując treść umowy oraz wskazaną w niej wartość RRSO nie był bowiem w stanie ustalić, jaka część naliczanych odsetek odnosi się do rzeczywiście udostępnionego kapitału, a jaka stanowi konsekwencję objęcia oprocentowaniem kosztów kredytu finansujących wynagrodzenie banku. W praktyce uniemożliwiało to zarówno prawidłową ocenę rzeczywistego kosztu finansowania, jak i porównanie oferty pozwanego z innymi produktami kredytowymi dostępnymi na rynku. W konsekwencji konsument nie uzyskał przejrzystej i pozwalającej na realną ocenę informacji o rzeczywistym koszcie kredytu oraz strukturze jego oprocentowania. Prowadzi to zdaniem Sądu Okręgowego do zniekształcenia funkcji kredytu konsumenckiego oraz pozostaje sprzeczny z podstawowym celem dyrektywy 2008/48/WE, jakim jest zapewnienie pełnej transparentności ekonomicznej zobowiązania oraz umożliwienie konsumentowi świadomej oceny rzeczywistego kosztu finansowania.
W konsekwencji spełnione zostały przesłanki zastosowania sankcji kredytu darmowego określonej w art. 45 u.k.k. Skoro bowiem konsument nie otrzymał rzetelnej, jednoznacznej i transparentnej informacji o rzeczywistym kapitale kredytu, rzeczywistej podstawie oprocentowania oraz rzeczywistym koszcie finansowania, to nie sposób przyjąć, aby obowiązki informacyjne wynikające z art. 30 u.k.k. zostały przez pozwanego wykonane prawidłowo. Jak wskazał TSUE w wyroku C-472/23, sankcja przewidziana przez prawo krajowe może zostać uznana za proporcjonalną w rozumieniu art. 23 dyrektywy 2008/48/WE, jeżeli naruszenie obowiązków informacyjnych mogło wpływać na zdolność konsumenta do oceny zakresu jego zobowiązania. Konstrukcja zastosowana przez pozwanego pozostaje sprzeczna zarówno z celem dyrektywy 2008/48/WE, jak i z wykładnią przyjętą przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawach C-377/14, C-677/23 oraz C-744/24, co uzasadnia zastosowanie sankcji kredytu darmowego.
Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że dla uruchomienia sankcji kredytu darmowego wystarczające pozostaje stwierdzenie choćby jednego naruszenia obowiązków informacyjnych określonych w art. 30 ust. 1 u.k.k. W konsekwencji już samo nieprzejrzyste przedstawienie relacji pomiędzy rzeczywiście udostępnionym kapitałem, a kosztami kredytu stanowi podstawę do zastosowania sankcji kredytu darmowego, o ile naruszenie to mogło wpływać na możliwość oceny zakresu zobowiązania przez konsumenta.
W konsekwencji skutecznego skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego, o której mowa w art. 45 u.k.k., kredytobiorca zobowiązany pozostaje wyłącznie do zwrotu udostępnionego kapitału kredytu, bez obowiązku ponoszenia jakichkolwiek kosztów związanych z umową kredytową. Obejmuje to zarówno prowizję, jak i odsetki kapitałowe pobrane przez kredytodawcę w trakcie wykonywania umowy.
W realiach niniejszej sprawy powód dochodził kwoty
17.909,33 zł, na którą składały się:
294,66 zł (prowizja uiszczona przez konsumenta wyliczona proporcjonalnie w stosunku do spłaconego kapitału) oraz
17.614,67 zł (spłacone odsetki od kredytu). Świadczenia te w zakresie, w jakim przekraczają udostępniony kapitał i wobec skutecznego zastosowania sankcji kredytu darmowego, stanowią świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Podlegają one zatem zwrotowi na rzecz strony powodowej jako świadczenia spełnione bez podstawy prawnej istniejącej po stronie pozwanego banku. W niniejszej sprawie przesłanki zastosowania sankcji kredytu darmowego zostały spełnione wskutek naruszenia przez pozwanego obowiązków informacyjnych wynikających z ustawy o kredycie konsumenckim, w szczególności poprzez wadliwe określenie całkowitego kosztu kredytu, niejednoznaczne przedstawienie zasad naliczania oprocentowania oraz nieprzekazanie konsumentowi pełnych i transparentnych informacji umożliwiających prawidłową ocenę rzeczywistego ciężaru ekonomicznego zaciąganego zobowiązania. Naruszenia te miały charakter materialny, a nie jedynie formalny, gdyż wpływały bezpośrednio na możliwość świadomego podjęcia decyzji kontraktowej przez konsumenta.
W tym kontekście podkreślenia wymaga, że instytucja sankcji kredytu darmowego stanowi implementację standardów ochrony konsumenckiej wynikających z prawa unijnego, w tym Dyrektywy 2008/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki. Celem tej regulacji jest zapewnienie rzeczywistej przejrzystości warunków kredytowania oraz zagwarantowanie konsumentowi możliwości porównania ofert kredytowych i oceny ekonomicznych skutków zawieranej umowy. W razie naruszenia tych obowiązków ustawodawca przewidział dotkliwą sankcję w postaci pozbawienia kredytodawcy prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Sankcja ta ma charakter bezwzględny i następuje
ex lege, co oznacza, że po skutecznym złożeniu przez konsumenta stosownego oświadczenia umowa kredytu dalej obowiązuje, jednak wyłącznie w zakresie obowiązku zwrotu kapitału. Eliminacji podlegają natomiast wszelkie koszty kredytu, niezależnie od ich nazwy czy konstrukcji ekonomicznej. Bez znaczenia pozostaje przy tym okoliczność, że kredyt był wykonywany przez określony czas, a pozwany bank pobierał świadczenia zgodnie z pierwotną treścią umowy. Z chwilą aktualizacji sankcji odpada bowiem podstawa prawna zatrzymania świadczeń przekraczających kwotę faktycznie udostępnionego kapitału.
W ocenie Sądu Okręgowego nie może budzić wątpliwości, że po stronie pozwanego doszło do bezpodstawnego wzbogacenia kosztem konsumenta. Pozwany uzyskał bowiem korzyść majątkową w postaci prowizji i odsetek w kwocie 17.909,33 zł, na którą składały się: 294,66 zł (prowizja uiszczona przez konsumenta wyliczona proporcjonalnie w stosunku do spłaconego kapitału) oraz 17.614,67 zł (spłacone odsetki od kredytu), mimo że wobec ziszczenia się przesłanek z art. 45 u.k.k. - świadczenia te nigdy nie powinny były ostatecznie pozostać w jego majątku. Tym samym aktualizuje się obowiązek ich zwrotu na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu.
Należy również podkreślić, że przepisy dotyczące sankcji kredytu darmowego mają charakter semiimperatywny i służą ochronie słabszej strony stosunku prawnego, jaką jest konsument. W konsekwencji ich wykładnia powinna być dokonywana w sposób zapewniający pełną skuteczność ochrony konsumenckiej, a wszelkie wątpliwości interpretacyjne winny być rozstrzygane na korzyść kredytobiorcy. Niedopuszczalne byłoby zatem takie interpretowanie art. 45 u.k.k., które prowadziłoby do zachowania przez kredytodawcę choćby części korzyści osiągniętych z naruszeniem obowiązków ustawowych.
Wobec stwierdzenia naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. oraz ich związku z art. 45 u.k.k. apelacja strony powodowej zasługiwała na uwzględnienie, a w związku z tym Sąd Okręgowy – działając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. – zmienił zaskarżony wyrok i zasądził od pozwanego na rzecz powoda żądaną pozwem kwotę 17.909,33 zł.
W rezultacie zastosowania sankcji kredytu darmowego pobrane przez bank od konsumenta ww. koszty stanowią świadczenie nienależne w rozumieniu art. 405 k.c. i 410 k.c., w związku z czym powinny podlegać zwrotowi na rzecz powoda. Wysokość odsetek, których powód żądał, wynika z zaświadczenia banku datowanego na 15 listopada 2023 r. (k. 23). Powód wyliczył proporcjonalnie prowizję – na podstawie danych z umowy i ww. zaświadczenia. Dokument ten, jako pochodzący od samego kredytodawcy, posiada istotną moc dowodową i nie był kwestionowany przez żadną ze stron. Tym samym stanowił pełnowartościową podstawę ustaleń faktycznych w zakresie wysokości dochodzonego roszczenia.
Orzekając w zakresie roszczenia odsetkowego Sąd Okręgowy miał na uwadze, że roszczenie o zwrot nienależnie pobranych świadczeń ma charakter bezterminowy, wobec czego zgodnie z art. 455 k.c. stało się wymagalne po skutecznym wezwaniu pozwanego do zapłaty.
W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy, skutek w postaci postawienia roszczenia strony powodowej w stan wymagalności wywołało doręczenie stronie pozwanej oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego i jednoczesnego wezwania do zapłaty (k. 16-20).
Mając na uwadze całokształt przedstawionych okoliczności należało uznać, iż roszczenie strony powodowej zasługiwało na uwzględnienie w przeważającej części zarówno co do należności głównej, jak i w zakresie dochodzonych odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od dnia wniesienia pozwu, oddalając powództwo jedynie w zakresie odsetek liczonych od 24 listopada do dnia 12 grudnia 2023 r. jako nie wykazane.
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy stwierdził, że zachodzą podstawy do uwzględnienia apelacji, wobec czego na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok, orzekając jak w punkcie pierwszym wyroku.
Konsekwencją powyższego rozstrzygnięcia była również konieczność zmiany rozstrzygnięcia w zakresie kosztów procesu przed Sądem I instancji. Decyzja w tym zakresie wydana została w oparciu o treść art. 98 § 1, § 1
1, § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (dalej jako: k.p.c.), tj. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu w zw. z art. 108 § 1 k.p.c.
Rozstrzygnięcie w zakresie kosztów procesu w instancji odwoławczej oparto również o treść art. 98 § 1, § 1
1, § 2 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c.
Joanna Dębkowska - Matwijów
150 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 29 maja 2026 r.
- Po 63 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 26 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.