Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
V Ca 1783/24
Sąd
Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział
V Wydział Cywilny Odwoławczy
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
19 lutego 2025 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
66 952 zł
Opublikowano w portalu
29 września 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Okręgowy w Warszawie
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Pozwana spółka zapłaci 66 951,88 zł z odsetkami za sankcję kredytu darmowego

Przejdź do orzeczenia, 20 min czytania

Spór

Spółka, która nabyła wierzytelność od kredytobiorcy, domagała się od pozwanej spółki zwrotu odsetek pobranych od skredytowanej prowizji. Pozwana broniła się upływem terminu i zarzutami dotyczącymi umowy.

Ustalenia sądu

Sąd drugiej instancji przyjął ustalenia sądu pierwszej instancji. Uznał, że umowa nie została wykonana, bo kredytobiorca nie wykazał całkowitej spłaty, a w umowie brakowało wymaganych informacji.

Rozstrzygnięcie

Sąd zmienił wyrok i zasądził od pozwanej na rzecz powódki 66 951,88 zł wraz z odsetkami ustawowymi od 6 września 2022 r. do dnia zapłaty.

Dlaczego

Sąd uznał, że termin z art. 45 ust. 5 u.k.k. nie upłynął, bo umowa nie była wykonana, a umowa nie określała RRSO, warunków zmiany opłat ani zasad przedterminowej spłaty, co uzasadniało sankcję kredytu darmowego.

Dla firm

Roczny termin z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim biegnie od wykonania umowy przez obie strony, a nie od jej zawarcia. Umowa, w której brakuje RRSO, precyzyjnych warunków zmiany opłat albo informacji o przedterminowej spłacie, nie spełnia wymogów ustawy.

Więcej o sprawie

Sąd Rejonowy oddalił pozew, uznając, że roczny termin na oświadczenie minął. Sąd Okręgowy uznał, że termin biegnie od wykonania umowy, a ta jeszcze nie została wykonana.

Tymczasem w przedmiotowej umowie w pkt. 11 wskazano co prawda procedurę przedterminowej spłaty części bądź całości kredytu, jednakże nie poinformowano konsumenta w ogóle o tym, iż przedterminowa spłata całości kredytu uprawnia kredytobiorcę do uzyskania rekompensaty

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Warszawie
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Zasądzono
66 952 zł
Sąd
Sąd Okręgowy w Warszawie, V Wydział Cywilny Odwoławczy
Sygnatura
V Ca 1783/24

Treść orzeczenia około 20 minut czytania

Sygn. akt: V Ca 1783/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 lutego 2025 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący:sędzia Stanisław Gradus - Wojciechowski

po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2025 r. w Warszawie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we W.

przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę

na skutek apelacji strony powodowej

od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie z dnia 17 kwietnia 2024 r., sygn. akt I C 1123/23

I. zmienia zaskarżony wyrok:

a) w pkt. I w ten sposób, że

zasądza od strony pozwanej (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz strony powodowej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we W. kwotę 66.951,88 zł (sześćdziesiąt sześć tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt jeden złotych 88/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 września 2022 r. do dnia zapłaty,

b) w pkt. II w ten sposób, że

pozostawia szczegółowe rozliczenie kosztów procesu referendarzowi sądowemu ustalając, że strona pozwana przegrała sprawę w całości;

II. pozostawia szczegółowe rozliczenie kosztów postępowania apelacyjnego referendarzowi sądowemu ustalając, że strona pozwana przegrała sprawę w całośc i .

Stanisław Gradus-Wojciechowski

Sygn. akt: V Ca 1783/24

Uzasadnienie

wyroku z dnia 19 lutego 2025 r.

Biorąc pod uwagę, że Sąd drugiej instancji nie zmienił ani nie uzupełnił ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji, jak również nie przeprowadził postępowania dowodowego, Sąd Okręgowy na podstawie art. 387 § 2

1

k.p.c. zważył, co następuje:

Apelacja zasługiwała na uwzględnienie, aczkolwiek jedynie niektóre z zarzutów wskazanych w apelacji uznać należało za trafne i skutkujące koniecznością zmiany wyroku zgodnie z wnioskami apelacji.

Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia Sądu I instancji. Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe i na jego podstawie poczynił adekwatne do treści materiału dowodowego ustalenia faktyczne. Ustalenia te Sąd odwoławczy przyjmuje za własną podstawę rozstrzygnięcia. Dlatego w dalszej części uzasadnienia zostanie dokonana jedynie ocena poszczególnych zarzutów apelacyjnych, które jak już wskazano w części zasługują na uwzględnienie i skutkują zmianą zaskarżonego orzeczenia zgodnie z żądaniem apelacji.

Zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. są bezzasadne, albowiem skierowane w rzeczywistości nie przeciwko poczynionym przez Sąd Rejonowy ustaleniom faktycznym, ale ich ocenie przez pryzmat właściwych norm prawa materialnego. Ocena, czy oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego zostało złożone w terminie, albo ocena tego, czy RRSO i całkowita kwota do zapłaty zostały w umowie wskazane w sposób prawidłowy, jest niewątpliwie kwestią prawidłowości zastosowania wynikających z tej ustawy norm do ustalonego stanu faktycznego, a nie prawidłowości oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Odnosząc się do zarzutów prawa materialnego po pierwsze należy wskazać, że pozbawione jest trafności stanowisko Sądu Rejonowego, że powództwo w sprawie niniejszej podlegało oddaleniu m.in. z uwagi na uchybienie terminowi do złożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Zgodnie z art. 45 ust. 5 ww. ustawy uprawnienie konsumenta do powołania się na sankcję kredytu darmowego wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Oddalenie powództwa skutkowało błędną wykładnią „wykonania umowy” przez Sąd I instancji.

Reguły wykładni językowej (gramatycznej) oraz

ratio legis instytucji tzw. kredytu „darmowego” nakazują przyjąć, że roczny termin prekluzyjny (a nie termin przedawnienia), o którym mowa w art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim, liczyć należy dopiero od wykonania umowy przez obie strony. Oczywiście chodzi tu o termin zastrzeżony na korzyść kredytobiorcy jako konsumenta, co oznacza, że może on skutecznie złożyć przedmiotowe oświadczenie także przed wykonaniem przez siebie umowy.

Przez wykonanie umowy należy rozumieć zatem sytuację, w której należycie wypełniono wszystkie obowiązki w ramach stosunku kredytu konsumenckiego, w tym obowiązki powstające z mocy ustawy (np. odnośnie do zapłaty odsetek za opóźnienie na podstawie art. 481 § 1 k.c.). Chodzi o obowiązki dotyczące świadczenia głównego i świadczeń ubocznych, po stronie konsumenta oraz kredytodawcy, wykonane dobrowolnie lub przymusowo. Dlatego też należy uznać, że umowę o kredyt konsumencki uznaje się za wykonaną w dniu, w którym konsument spłacił ostatnią należność z tytułu tej umowy na rzecz kredytodawcy (wyrok SA w Poznaniu z dnia 27 kwietnia 2023 r., I ACa 368/22, wyrok SA w Warszawie z 1 lipca 2019 r.,

V ACa 118/18, wyrok SA w Gdańsku z 8 października 2021 r.,

I ACa 59/21, wyrok SA w Poznaniu z 27 kwietnia 2023 r.,

I ACa 368/22,

G. Kott, w:

M. Chruściak,

M. Kłoda,

A. Kopeć,

G. Kott,

T. Ostrowski,

M. Szakun, Ustawa o kredycie konsumenckim, art. 45, Nb 19;

A. Łukaszewski, w: Ustawa o kredycie konsumenckim (red.

M. Stanisławska), s. 122;

T. Czech, Kredyt konsumencki, s. 696, Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz [w:]

P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Tom V. Przepisy pozakodeksowe. Komentarz. Wyd. 1, Warszawa 2025).

Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sadu Okręgowego, zwrot „wykonanie umowy” użyty w art. 45 ust. 5 u.k.k., od którego zaczyna biec roczny termin na wygaśnięcie uprawnienia konsumenta do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego, oznacza przede wszystkim stan, w którym wszelkie zobowiązania obu stron umowy o kredyt konsumencki zostały w pełni wykonane, to jest każda ze stron umowy spełniła swoje świadczenie główne charakterystyczne dla danego stosunku zobowiązaniowego. Bank jako kredytodawca wykonuje przyjęte na siebie zobowiązanie umowne z chwilą wypłacenia kredytobiorcy umówionych środków pieniężnych, zaś po stronie kredytobiorcy umowa zostaje zrealizowana, gdy spłaci całość zobowiązania wynikającego z umowy w terminie nią określonym. Jako że dzień wykonania świadczenia kredytobiorcy z natury rzeczy jest dniem późniejszym aniżeli dzień realizacji umowy przez Bank, należałoby przyjąć, że umowa kredytu konsumenckiego jest wykonana najpóźniej z chwilą kiedy kredytobiorca w całości spłaci zobowiązanie wynikające z zaciągniętej umowy (M. Stanisławska (red.),

Komentarz do ustawy o kredycie konsumenckim, wyd. 2018, Legalis).

Ponieważ do chwili wykonania przez konsumenta uprawnienia prawokształtującego umowa łącząca strony nie została wykonana, dlatego strona powodowa mogła skorzystać z sankcji kredytu darmowego.

Przechodząc do zarzutów natury materialnoprawnej w ocenie Sądu Okręgowego zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. okazał się zasadny. Zgodnie z dyspozycją tego przepisu umowa kredytu powinna określać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia.

Co prawda w pkt. 4 umowy wskazano, że RRSO wylicza się z zastosowaniem wzoru matematycznego wskazanego w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim uwzględniając założenia z ust. 1, 2 oraz 3, nie mniej jednak nie wskazano po pierwsze, czym jest RRSO, czyli stanowi ona całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, a po drugie nie wskazano w sposób precyzyjny parametrów przyjętych do jej obliczenia, w szczególności nie wskazano wysokości odsetek oraz prowizji składających się na całkowity koszt kredytu. Zdaniem Sądu Odwoławczego obowiązek ten nie jest spełniony nawet wtedy, gdy te parametry wynikają z innych postanowień umownych. Jak wskazał bowiem Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 12 lutego 2024 r., C-677/23, założenia przyjęte do obliczenia RRSO mogą mieć złożony charakter, konieczne jest zatem wskazanie ich w sposób jasny, zwięzły i wyraźny w umowie o kredyt, ponieważ sama możliwość zidentyfikowania ich przez konsumenta poprzez analizę poszczególnych warunków tej umowy nie jest wystarczająca.

Natomiast Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że przy obliczaniu RRSO pozwany miał prawo uwzględnić koszty odsetek od kredytowanych kosztów, skoro „kwota kredytu” zgodnie z umową obejmowała całkowitą kwotę kredytu oraz koszty pozaodsetkowe. W myśl art. 5 pkt 10 u.k.k. stopa oprocentowania kredytu to stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowywanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. Co istotne, wspomniana kwota obejmuje część kapitału przeznaczoną na sfinansowanie kosztów związanych z kredytem. Tytułem uzupełnienia należy przytoczyć fragment uzasadnienia wyroku Sąd Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 26 stycznia 2016 r., XVII AmA 165/13 (LEX nr 1997815), w którym wskazano, że

„kredytowanie kosztów kredytu nie jest praktyką odosobnioną w obrocie gospodarczym i nie ma też podstaw normatywnych, by ją kwestionować (...)”. Niemniej jednak powyższa okoliczność nie zmienia zasadniczego wniosku Sądu Okręgowego, że RRSO została wskazana w sposób nieprawidłowy.

Zdaniem Sądu Odwoławczego na uwzględnienie zasługiwał zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Zgodnie z tym przepisem umowa o kredyt konsumencki powinna określać: informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie. Zgodnie z ww. przepisem, obowiązkiem kredytodawcy jest wskazanie w umowie zrozumiałych dla konsumenta, konkretnych warunków zmiany kosztów kredytu, co implikuje oczywisty wniosek, że na kredytodawcy ciąży obowiązek wskazania w umowie skonkretyzowanych warunków, w jakich dojdzie do zmiany kosztów kredytu. Chodzi tu o konkretne parametry, z odniesieniem do obiektywnych mierników.

Zdaniem Sądu Odwoławczego określone w pkt. 5 umowy warunki zmiany taryfy opłat i prowizji są nieostre i dają pozwanemu – kredytodawcy – szerokie uprawienie do modyfikowania zobowiązania kredytobiorcy. Nie ulega żadnej wątpliwości, że zakres uprawnień banku nie wypełnia wymogu obowiązków informacyjnych zakreślonych w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.

Konsument nie jest bowiem w stanie ustalić, w jaki sposób może zmienić się zakres jego zobowiązania. Trudno wymagać, by osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową była w stanie w sposób jednoznaczny zrozumieć lub kontrolować kryteria takie jak m.in. „

gdy bank będzie zobowiązany do zmiany kapitałów banku, w tym kapitału zakładowego, zmiany lub utworzenia funduszy własnych, w tym funduszy rezerwowych, zmiany lub utworzenia rezerw lub odpisów, do zapłaty obowiązkowych opłat, podatków lub innych należności publicznoprawnych (…); zmiany lub pojawienie się nowych interpretacji powszechnie obowiązujących przepisów prawa na skutek orzeczeń sądów lub decyzji, rekomendacji, wytycznych lub zaleceń NBP, ZBP, UOKiK i organów władzy i administracji publicznej”. Ww. podstawy zmiany taryfy pozostają poza jakąkolwiek kontrolą konsumenta.

Dodatkowo należy wskazać, że określony w tym pkt. umowy katalog przesłanek, w razie zaistnienia których pozwany może powołać się na konieczność zmiany stawek opłat i prowizji oraz warunków ich pobierania, jest skonstruowany na tyle szeroko, że w rzeczywistości pozwala on decydować pozwanemu o zmianie ww. warunków umowy w sposób niemal całkowicie arbitralny i dowolny.

Sąd Odwoławczy doszedł do przekonania, że przyjęte przez stronę pozwaną kryteria nie chronią słabszej strony umowy – konsumenta, przed niemalże samowolnymi decyzjami kredytodawcy. Nie można tracić z pola widzenia, że obowiązek informacyjny jest wypełniony wtedy, kiedy wymagane elementy umowy są przedstawione w sposób jednoznaczny i konkretny. Stąd też, zdaniem Sądu Okręgowego, należało uznać, że pozwany nie wypełnił obowiązku, jakiego nakłada na niego art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. w zakresie konieczności wskazania konkretnych warunków, na podstawie których może dojść do zmiany taryfy prowizji i opłat bankowych. Nie wystarczy bowiem wskazać jakichkolwiek powodów do zmiany taryfy, te powody muszą mieć charakter obiektywny i muszą nadawać się do weryfikacji przez konsumenta.

Powyższe stanowisko znalazło potwierdzenie w najnowszym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, a mianowicie w wyroku z dnia 13 lutego 2025 r., C-472/23. W orzeczeniu tym w sposób dobitny wskazano, że fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania. W ocenie Sądu Odwoławczego strona pozwana nie wykazała w mniejszym postępowaniu, że konsument miał możliwość dokonania oceny zakresu jego zobowiązania. Ciężar w tym zakresie niewątpliwie spoczywa na stronie pozwanej.

Strona pozwana co prawda złożyła listę pytań do świadka, będącego kredytobiorcą, nie mniej jednak pytania te nie dotyczyły świadomości konsumenta co do jego zobowiązania wynikającego z umowy kredytu. Nie można zatem podzielić zapatrywania sądu pierwszej instancji, że brak jest podstaw do uznania, że w chwili zaciągnięcia zobowiązania posiadał niepełne informacje co do zaciągniętego kredytu, które wpłynęły na jego decyzję. Skoro konsument przelał wierzytelność na stronę powodową, oznacza to, że nabył świadomość co do nieprawidłowości wynikających z treści umowy. Czas, po jakim nabył tę świadomość, nie ma znaczenia, albowiem oceny umowy dokonuje się wg stanu z chwili jej zawarcia, a nie uwzględniając okoliczności, które miały miejsce w trakcie jej wykonywania. Ciężar wykazania okoliczności przeciwnej jak już zostało wskazane, spoczywa na stronie powodowej.

W ocenie Sądu Okręgowego kwestionowana umowa kredytowa nie czyni również zadość wymogom z art. 30 ust. 1 pkt 10 w zw. z pkt 16 ustawy o kredycie konsumenckim. Nie określono w niej procedury i warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, zwłaszcza w sytuacji przedterminowej spłaty kredytu. W dokumencie umowy trzeba zamieścić informację o uprawnieniu konsumenta do przedterminowej spłaty, w każdym czasie, całości lub części kredytu oraz procedurze takiej spłaty (art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. w zw. z art. 10 ust. 2 lit. r dyrektywy 2008/48). Uprawnienie to wynika z art. 48 ust. 1 u.k.k..

W ust. 39 preambuły Dyrektywy 2008/48 wskazano, że konsument powinien mieć prawo do wywiązania się ze swoich zobowiązań przed upływem terminu określonego w umowie kredytowej. W przypadku przedterminowej spłaty w całości lub części kredytodawcy powinna przysługiwać rekompensata za koszty bezpośrednio związane z przedterminową spłatą z uwzględnieniem ewentualnych oszczędności uzyskanych przez kredytodawcę. W celu ustalenia metody obliczania rekompensaty ważne jest przestrzeganie kilku zasad. Sposób obliczania rekompensaty należnej kredytodawcy powinien być przejrzysty i zrozumiały dla konsumentów już na etapie poprzedzającym zawarcie umowy o kredyt, a w każdym przypadku podczas wykonywania umowy o kredyt. Ponadto metoda obliczania powinna być łatwa do stosowania przez kredytodawców, a sprawowanie nadzoru w zakresie rekompensaty przez odpowiedzialne organy powinno być ułatwione.

Kwestia elementów umowy o kredyt konsumencki m.in. w zakresie procedury przedterminowej spłaty kredytu była rozpoznawana przez Trybunał Sprawiedliwości w sprawach połączonych C-33/20, C-155/20 i C-187/20. W uzasadnieniu wydanego w tych sprawach wyroku z dnia 9 września 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wskazał, że art. 10 ust. 2 lit r) dyrektywy 2008/48 (odpowiednik art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k.) należy interpretować w ten sposób, że w umowie o kredyt należy podać konkretną zrozumiałą dla konsumenta metodę obliczania rekompensaty należnej w przypadku przedterminowej spłaty kredytu, tak aby konsument mógł obliczyć wysokość rekompensaty należnej w przypadku wcześniejszej spłaty. Do celów obliczenia rekompensaty należnej w przypadku przedterminowej spłaty kredytu w umowie o kredyt należy wskazać sposób obliczania tej rekompensaty w sposób konkretny i łatwy do zrozumienia dla przeciętnego konsumenta, tak aby mógł on ustalić kwotę rekompensaty należnej w przypadku przedterminowej spłaty na podstawie informacji zawartych w tej umowie. TSUE zwrócił przy tym uwagę, że jeżeli dyrektywa 2008/48 nakłada na przedsiębiorcę obowiązek podania do wiadomości konsumenta treści zaproponowanego mu zobowiązania umownego, którego pewne elementy wynikają z bezwzględnie obowiązujących przepisów ustawowych lub wykonawczych państwa członkowskiego, przedsiębiorca ten jest zobowiązany poinformować konsumenta o treści tych przepisów, tak aby mógł on poznać swe prawa i obowiązki (zob. podobnie wyrok z dnia 26 marca 2020 roku, K. S., C- 66/19, (...), pkt 46 i przytoczone tam orzecznictwo).

Tymczasem w przedmiotowej umowie w pkt. 11 wskazano co prawda procedurę przedterminowej spłaty części bądź całości kredytu, jednakże nie poinformowano konsumenta w ogóle o tym, iż przedterminowa spłata całości kredytu uprawnia kredytobiorcę do uzyskania rekompensaty za koszty bezpośrednio związane z przedterminową spłatą z uwzględnieniem ewentualnych oszczędności uzyskanych przez kredytodawcę ani nie wskazano sposobu obliczenia przysługującej kredytobiorcy obniżki całkowitego kosztu kredytu. Brak takiej informacji skutkuje tym, że konsument nie zna swoich praw i obowiązków. Nie wie, że w związku z przedterminową spłatą zobowiązania może dochodzić od banku kwoty odpowiadającej proporcjonalnej części kosztów kredytu. Nie posiada również wiedzy odnośnie tego, które koszty kredytu podlegają obniżeniu, ani w jaki sposób ustalić kwotę należną mu w związku z przedterminową spłatą. Prowadzić może to do wzbogacenia banku względem konsumenta. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, że bank nie rozliczy kosztów kredytu lub rozliczy je w sposób niewłaściwy, co niezostanie skontrolowane przez konsumenta, nieświadomego tego, że może dochodzić od banku przysługujących mu należności na skutek przedterminowej spłaty. Jak wynika ze spraw wnoszonych przez podmioty które wyspecjalizowały się w tej dziedzinie i skupują wierzytelności konsumentów, sami konsumenci nie są świadomi przysługujących im praw, związanych choćby z wcześniejszą spłatą kredytu.

Ustawa o kredycie konsumenckim transponuje do polskiego porządku prawnego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102/EWG. Prawodawca unijny w art. 16 ust. 1 ww. dyrektywy 2008/48/WE przyjął, że konsument ma prawo w każdym czasie spłacić w całości lub w części swoje zobowiązania wynikające z umowy o kredyt. W takich przypadkach jest on uprawniony do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, na którą składają się odsetki i koszty przypadające na pozostały okres obowiązywania umowy, co zostało implementowanie do porządku prawnego w postaci art. 49 ust. 1 u.k.k., który stanowi, że w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Według art. 49 ust. 2 tej ustawy w przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, ust. 1 stosuje się odpowiednio.

O zasadności objęcia prowizji prawem konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku jego wcześniejszej spłaty świadczy wydany w dniu 11 września 2019 r. wyrok Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie o sygnaturze C-383/18 (...). Zgodnie z przytoczonym wyrokiem „artykuł 16 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG należy interpretować w ten sposób, że prawo konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu obejmuje wszystkie koszty, które zostały nałożone na konsumenta.”

Podkreślić należy, że niewątpliwie cel ww. dyrektywy 2008/48 było zapewnienie wysokiego poziomu ochrony konsumentów, w oparciu o założenie, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania. Ochronę tę ma gwarantować art, 22 ust. 3 dyrektywy 2008/48 zobowiązujący państwa członkowskie do zapewnienia, aby przepisy, które przyjmują one w celu wykonania dyrektywy, nie mogły być obchodzone poprzez sposób formułowania umów.

Ponadto w ocenie Sądu Okręgowego doszło również do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 2 u.k.k. Pozwany formułując zapisy umowy dotyczące terminu i warunków odstąpienia od umowy nie poinformował kredytobiorcy o terminie do odstąpienia od umowy kredytu w sytuacji wskazanej w art. 53 ust. 2 ustawy o kredycie konsumenckim. Zgodnie z tym przepisem: „jeżeli umowa o kredyt konsumencki nie zawiera elementów określonych w art. 30, konsument może odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dnia od dnia dostarczenia wszystkich elementów wymienionych w art. 30”. W pkt. 12 umowy wskazano tylko jedną podstawę do odstąpienia od umowy. Nie można tracić z pola widzenia, że obowiązek informacyjny jest wypełniony wtedy, kiedy wymagane elementy umowy są przedstawione w sposób pełny, jednoznaczny i konkretny. Brak pełnej informacji skutkuje tym, że konsument nie zna wszystkich swoich praw i obowiązków. Zapis art. 30 ust. 1 u.k.k. dotyczący obowiązków informacyjnych ma charakter kategoryczny, nie pozostawia on swobody kredytodawcy w zakresie informacji, które mają być zawarte w umowie o kredyt konsumencki. W szczególności nie może on od swojej oceny, że w zawieranej umowie występują wszystkie dane wymagane przez art. 30 ust. 1 u.k.k., uzależniać wypełniania przez siebie obowiązku informacyjnego o uprawnieniu wskazanym w art. 53 ust. 2 u.k.k. Charakter obowiązku informacyjnego powoduje także, że aktualizuje się on zawsze przy formułowaniu zapisów treści umowy o kredyt konsumencki, bez znaczenia natomiast pozostaje, czy brak jego spełnienia doprowadzi u kredytobiorcy do powstania jakiegokolwiek uszczerbku. Z tego względu, skoro art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. ustanawia obowiązek zawarcia w umowie o kredyt konsumencki informacji o terminie, sposobie i skutkach odstąpienia konsumenta od umowy, zaś art. 53 u.k.k. przewiduje dwa terminy odstąpienia od umowy przez konsumenta: 14 dni od dnia zawarcia umowy (ust. 1) oraz 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich elementów wymienionych w art. 30 (ust. 2). Powyższego obowiązku informacyjnego pozwany zaś nie dopełnił (por. Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz [w:]

P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Tom V. Przepisy pozakodeksowe. Komentarz. Wyd. 1, Warszawa 2025).

W związku z powyższym należało uznać, że strona powodowa miała podstawy do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z kredytu darmowego, a w konsekwencji jej roszczenie było uzasadnione.

W konsekwencji uznać należało, odsetki pobrane przez bank od kwoty skredytowanej prowizji stanowiły świadczenie nienależne i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Wysokość dochodzonej kwoty przez stronę powodową wskazaną w pozwie nie budziła wątpliwości Sądu Rejonowego. Sąd Okręgowy w tym zakresie podziela to stanowisko.

Jednocześnie trzeba wskazać, że nie zasługuje na uwzględnienie pogląd sądu pierwszej instancji, iż brak jest podstaw do rozliczenia stron, albowiem umowa jest w toku. Po pierwsze trzeba wskazać, że na chwilę wydania wyroku przez Sąd Odwoławczy, umowa już dobiegła końca, a strona pozwana nie wykazała, że kredytobiorca nie spłacił kredytu w całości w terminie. Chociażby już z tego powodu powództwo o zwrot kosztów kredytu jest w pełni zasadne.

Po drugie sprzeciwia się temu ustawa o kredycie konsumenckim. Sąd Rejonowy argumentując swoje stanowisko powołuje się na część 10 umowy, w której określono sposób zaliczenia wpłat. Wynika z niej, że wpłaty kredytobiorcy będą zaliczane m.in. na kapitał niewymagalny. Tymczasem przepis art. 45 umowy o kredyt konsumencki stanowi, że w przypadku skorzystania przez kredytobiorcę z sankcji kredytu darmowego, kredytobiorca spłaca kredyt w terminie i w sposób ustalony w umowie. A więc zaliczenie wpłat kredytobiorcy na niewymagalne jeszcze raty kredytu (kapitału niewymagalnego) stoi w jawnej sprzeczności z uprawieniami konsumenta.

Nie od rzeczy będzie także dodać, że z perspektywy prawa materialnego możliwe jest w tej sytuacji złożenie oświadczenia o potrąceniu. Oświadczenie o potrąceniu może skutecznie złożyć zarówno konsument, jak i kredytodawca (tak G. Kott, w: M. Chruściak, M. Kłoda, A. Kopeć, G. Kott, T. Ostrowski, M. Szakun,

Ustawa o kredycie konsumenckim, art. 45, Nb 13; T. Czech,

Kredyt konsumencki, s. 706), przy czym ten ostatni mógłby potrącić wyłącznie wymagalne już raty kapitałowe (por.

Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz [w:] P. Machnikowski (red.),

Zobowiązania. Tom V. Przepisy pozakodeksowe. Komentarz. Wyd. 1, Warszawa 2025).

Pozbawione jest zdaniem Sądu Odwoławczego słuszności stanowisko Sądu Rejonowego, że powództwo niniejsze nie zasługuje na uwzględnienie z uwagi na treść art. 5 k.c. Sąd Rejonowy bowiem nie wskazał, jakie jego zdaniem zasady współżycia zostały naruszone. Owszem należy się zgodzić, że art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim stanowi instrument ochrony konsumentów. Ale w jaki sposób ta ochrona zostanie zrealizowana zależy już od konsumenta, czy konsument samodzielnie złoży oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, czy też dokona przelewu swojej wierzytelności z tego tytułu albo w ogóle z tej sankcji zrezygnuje. Sam fakt wykonania umowy oraz fakt, że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego zostało złożone po kilku latach od zawarcia umowy jeszcze nie przesądza sam w sobie, że brak jest podstaw do dochodzenia niniejszego roszczenia. Oddalając powództwo nabywcy wierzytelności finalnie wyrządza się krzywdę konsumentowi, gdyż w takim przypadku nie otrzyma nic od nabywcy jego wierzytelności, a przecież zgodnie z umową przelewu wierzytelności ma otrzymać 50 % wyegzekwowanego roszczenia od strony pozwanej.

Jak już zostało wskazane wyżej błędny jest pogląd sądu pierwszej instancji, że brak jest podstaw do uznania, że w chwili zaciągnięcia zobowiązania kredytobiorca posiadał niepełne informacje co do zaciągniętego kredytu, które wpłynęły na jego decyzję. Skoro konsument przelał wierzytelność na stronę powodową, oznacza to, że nabył świadomość co do nieprawidłowości wynikających z treści umowy. Czas, po jakim nabył tę świadomość, nie ma znaczenia, albowiem umowę ocenia się wg stanu z chwili jej zawarcia. Ciężar wykazania okoliczności przeciwnej spoczywało na stronie powodowej.

Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone orzeczenie na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i zasądził od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 66.951,88 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 września 2022 r. na podstawie art. 481 k.c., zgodnie z żądaniem zawartym w apelacji.

Wydanie orzeczenia reformatoryjnego skutkowało również koniecznością modyfikacji rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed Sądem I instancji. Wobec uwzględnienia powództwa w całości stosownie orzeczono o kosztach w oparciu o przepis art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c.

O kosztach w instancji odwoławczej Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c.

Stanisław Gradus-Wojciechowski

587 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 19 lutego 2025 r.
  2. Portal: 29 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.