- Sygnatura akt
- V Ca 1925/23
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Warszawie
- Wydział
- V Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 11 czerwca 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 4149 zł
- Opublikowano w portalu
- 26 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Sąd Okręgowy zmienił wyrok i zasądził od banku 4148,80 zł z tytułu kredytu darmowego
Przejdź do orzeczenia, 21 min czytania
Spór
Spółka powodowa domagała się od banku zwrotu odsetek i prowizji z kredytu konsumenckiego, powołując się na sankcję kredytu darmowego. Bank twierdził, że umowa była prawidłowa, a roszczenie wygasło.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że pełnomocnictwo udzielone przez kredytobiorcę było rodzajowe, a nie ogólne, i obejmowało złożenie oświadczenia z art. 45 u.k.k. Według sądu w umowie RRSO wskazano bez założeń do jego obliczenia, a odsetki naliczano od kwoty obejmującej prowizję.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił wyrok Sądu Rejonowego i zasądził od pozwanego banku 4148,80 zł wraz z odsetkami ustawowymi od 15 marca 2022 r., 1317 zł kosztów procesu oraz 850 zł kosztów postępowania odwoławczego.
Dlaczego
Sąd stwierdził naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 4, 6, 7 i 8 u.k.k., co uzasadniało sankcję kredytu darmowego. Roczny termin z art. 45 ust. 5 u.k.k. nie upłynął, ponieważ kredyt jest spłacany do 8 września 2028 r.
Dla firm
Podanie RRSO bez założeń do jego obliczenia oraz naliczanie odsetek od prowizji, która nie jest częścią całkowitej kwoty kredytu, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego uzasadniające sankcję kredytu darmowego. Roczny termin do złożenia oświadczenia biegnie od całkowitej spłaty kredytu, a nie od wypłaty.
Więcej o sprawie
Umowa nie wyjaśniała, jak obliczono RRSO, a odsetki naliczano także od prowizji dopisanej do kredytu. Oświadczenie o skorzystaniu z sankcji złożono 23 lutego 2022 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 4149 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Warszawie, V Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- V Ca 1925/23
Treść orzeczenia około 21 minut czytania
Sygn. akt V Ca 1925/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 czerwca 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Wiesława Śmich
Protokolant: Urszula Frydrych-Orecka
po rozpoznaniu w dniu 11 czerwca 2026 r. w Warszawie na rozprawie
sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we M.
przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w M.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy - Mokotowa w Warszawie
z dnia 30 marca 2023 r. sygn. akt II C 1933/22
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że nadaje mu następującą treść:
„1. zasądza od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w M. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we M. kwotę 4.148,80 zł (cztery tysiące sto czterdzieści osiem złotych 80/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 15 marca 2022 r. do dnia zapłaty;
2. zasądza od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w M. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we M. kwotę 1.317 zł (tysiąc trzysta siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty”;
II. zasądza od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w M. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we M. kwotę 850 zł (osiemset pięćdziesiąt złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia w tym zakresie do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego.
Wiesława Śmich
Sygn. akt V Ca 1925/23
Uzasadnienie
Mając na uwadze treść art. 387 § 21 k.p.c., Sąd Okręgowy nie uzupełniając postępowania dowodowego i nie uzupełniając ustaleń faktycznych zważył, co następuje:
Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie.
W przedmiotowej sprawie Sąd Odwoławczy akceptuje ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które sprowadzały się do chronologicznego przedstawienia zaistniałych zdarzeń, a przy tym były niesporne pomiędzy stronami, przyjmując je jednocześnie za własne. Niemniej jednak zaznaczyć należy, iż zasadnicze kwestie zostały ocenione przez Sąd I instancji w sposób błędny, naruszający tym art. 233 § 1 k.p.c., w zakresie odnoszącym się do pełnomocnictwa udzielonego przez kredytobiorcę powódce oraz braku zachowania terminu do złożenia oświadczenia woli w przedmiocie skorzystania z sankcji kredytu darmowego przewidzianej w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Sąd Okręgowy nie podziela rozważań prawych Sądu Rejonowego w przedmiocie braku podstaw do uwzględnienia powództwa. W konsekwencji ziściły się warunki dopuszczające zastosowanie sankcji kredytu darmowego, wynikającej z art. 45 ust. 1 u.k.k.
Mając na uwadze powyższe oraz ze względu na wzajemną interakcję przytoczonych powyżej zarzutów apelującego, Sąd Okręgowy uznał, iż dla zachowania czytelności i przejrzystości niniejszego uzasadnienia, celowym będzie odniesienie się do nich w sposób zbiorczy.
W myśl art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zaznaczyć należy, iż taka ocena, dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a nadto winna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Uwypuklić również należy, że zwalczanie ustaleń faktycznych sądu I instancji i związanej z tym oceny materiału dowodowego może następować tylko poprzez argumenty natury jurydycznej, wykazanie jakie konkretnie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności lub mocy dowodowej lub niesłusznie im ją przyznając. Sąd Okręgowy podziela przy tym stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 1 czerwca 2021 r. w zakresie, iż skarżący może dążyć do wykazania wadliwości poczynionych ustaleń faktycznych jedynie powołując się na mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, które nie sprowadza się bezpośrednio do oceny dowodów (
Postanowienie SN z 1.06.2021 r., I CSK 558/20, LEX nr 3302856).
Mając na uwadze powyższe wskazać należy, iż zarzuty strony powodowej należy uznać za zasadne w zakresie oceny dowodów i uznania, że nie doszło do skutecznego złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
W pierwszej kolejności odnosząc się do zarzutów procesowych oraz materialnych dotyczących ważności pełnomocnictwa, a tym samym skuteczności złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego należy wskazać, że Sąd Rejonowy dokonał w tym zakresie błędnej oceny.
Przepisy k.c. ze względu na kryterium zakresu umocowania wyróżniają cztery typy (rodzaje) pełnomocnictwa: pełnomocnictwo ogólne – do czynności zwykłego zarządu, pełnomocnictwo rodzajowe – do pewnego typu czynności, pełnomocnictwo szczególne – do dokonania określonej czynności prawnej i prokurę. Wskazać przy tym należy, że nic nie stoi na przeszkodzie jednoczesnemu udzieleniu kilku, różnego typu pełnomocnictw połączonych „technicznie” (oświadczenia woli o udzieleniu każdego z nich znajdują się w tym samym dokumencie; tak R. Strugała, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz KC, 2021, art. 98, s. 290, Nb 3).
Sąd Rejonowy wyszedł w tym zakresie z błędnego założenia, że przedmiotowe pełnomocnictwo udzielone przez N. Z. 18 lutego 2022 r. powodowej spółce było pełnomocnictwem ogólnym, które na podstawie art. 99 §2 k.c. powinno być pod rygorem nieważności udzielone na piśmie. Nie budzi w ocenie Sądu Okręgowego wątpliwości, że pełnomocnictwo znajdujące się w aktach sprawy nie spełnia wymogów co do formy pisemnej, zaś wszelkie rozważenia Sądu
meriti w tym zakresie pozostają trafne. Sądowi I instancji umknęło jednak, że udzielone powodowi pełnomocnictwo w istocie było pełnomocnictwem rodzajowym – co jednoznacznie wynika z zakresu umocowania, które obejmuje nie tylko reprezentację w sprawie dotyczącej dochodzenia roszczeń przeciwko pozwanemu bankowi w związku z konkretną umową o kredyt konsumencki, ale również upoważnienie do uzyskania wszelkich wnioskowanych informacji w sprawie, również tych objętych tajemnica bankową, w tym w szczególności do uzyskania całości dokumentacji kredytowej. W powyższym zakresie zwolniono również pozwaną z tajemnicy bankowej. Co więcej powódka została także upoważniona do składania wszelkich pism i oświadczeń, w tym w szczególności do złożenia oświadczenia wynikającego z art. 45 u.k.k., oraz jego dalszego wykorzystania w kontaktach z właściwymi podmiotami zarówno w postepowaniu przedsądowym jak i sądowym. Wskazany powyżej zakres umocowania daleko odbiega od pełnomocnictwa ogólnego. Wprawdzie przedmiotowe pełnomocnictwo zostało określone mianem pełnomocnictwa ogólnego, niemniej jego treść wskazuje, że zakres umocowania był inny aniżeli wynika z pełnomocnictwa ogólnego. Samo nazwanie pełnomocnictwa mianem ogólnego pozostaje w istocie irrelewantne, a już na pewno nie czyni pełnomocnictwa rodzajowego pełnomocnictwem ogólnym. Kryterium wyróżnienia poszczególnych rodzajów pełnomocnictwa stanowi bowiem zakres umocowania pełnomocnika, a nie jego nazwa. Przyjęcie stanowiska prezentowanego przez Sąd I instancji prowadziłoby w ocenie Sądu Okręgowego do nadmiernego formalizmu, a w konsekwencji zamknięcia stronie możliwości merytorycznego rozpatrzenia sprawy przez Sąd.
W zakresie natomiast kwestionowania ważności pełnomocnictwa z uwagi na złożenie podpisu w formie elektronicznej, wskazać należy, że platforma przy użyciu której złożony został przez kredytobiorcę podpis elektroniczny, tj. (...) sp. z o.o. wpisany jest w rejestrze niekwalifikowanych usług zaufania prowadzonego przez Narodowy Bank Polski na podstawie i w zakresie rzeczowym określonym przepisem art. 6 ustawy z dnia 5 września 2016 roku o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej (t.j. Dz.U. z 2019r., poz. 162 ze zm.) – stanowiącą implementację Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 910/2014 z 23 lipca 2014 roku w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym oraz uchylające dyrektywę 1999/93/WE (eIDAS) (Dz. Urz. UE L 257 z 28.07.2014, s. 73) – w zakresie usług składania podpisu elektronicznego, usług obsługi podpisywania elektronicznego dokumentów poprzez platformę (...) (nr wpisu – (...)). Podmiot ten należało zatem zakwalifikować jako dostawcę usług zaufania, co zgodnie z definicją zawartą w art. 3 pkt 19 ww. Rozporządzenia oznacza osobę fizyczną lub prawną, która świadczy przynajmniej jedną usługę zaufania, jako kwalifikowany lub niekwalifikowany dostawca usług zaufania.
Sąd Okręgowy miał także na uwadze, że przewidziana z art. 45 ust. 1 u.k.k. forma pisemna jest formą zastrzeżoną
ad probationem (art. 74 §1 k.c.), a więc jej ewentualne niezachowanie nie skutkuje nieważnością (art. 73 §1 k.c.). Zgodnie z art. 99 § 1 k.c. pełnomocnictwo szczególne wymaga szczególnej formy tylko w razie, gdy dla czynności, do której upoważnia, zastrzeżona jest forma szczególna pod rygorem nieważności, a więc przepis ten w ogóle nie odnosi się do pełnomocnictw upoważniających do czynności, co do których zastrzeżono formę ad probationem. Dla oceny złożenia oświadczenia woli znajduje więc zastosowanie przepis art. 60 k.c., w myśl którego z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej. Oświadczenie w postaci elektronicznej nie może być utożsamiane przy tym z elektroniczną formą czynności prawnej (art. 78 k.c.) zrównaną w skutkach prawnych z formą pisemną. Dla zachowania tej formy konieczne jest złożenie oświadczenia woli w postaci elektronicznej i opatrzenie go kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Oświadczeniem w postacie elektronicznej (art. 60 k.c.) będzie każde oświadczenie utrwalone (a także przesłane) za pomocą elektronicznych technologii komunikowania się (utrwalania oświadczeń).
Złożone do akt sprawy wydruki w postaci karty podpisów stanowią odzwierciedlenie oświadczeń woli składanych w postaci elektronicznej i w taki też sposób dokumentowanych (przez cyfrowy zapis treści oświadczenia na nośniku danych). W tej sytuacji powódka wykazała skuteczne udzielenie jej pełnomocnictwa do złożenia oświadczenia wynikającego z art. 45 u.k.k. W konsekwencji należało uznać, że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego złożone w imieniu kredytobiorcy przez powódkę dnia 23 lutego 2022 roku było skuteczne.
Sąd odwoławczy nie podzielił poglądu, iż roszczenie z tytułu sankcji kredytu darmowego wygasło z uwagi na upływ terminu zawitego. Dokonując wykładni przepisu art. 45 ust. 5 u.k.k. w pierwszej kolejności należy wskazać, że posłużenie się instytucją prekluzji zmierza do uporządkowania i stabilizacji obrotu. Celem wprowadzenia w treści art. 45 ust. 5 u.k.k. terminu zawitego do skorzystania z sankcji kredytu darmowego jest zatem wyłączenie sytuacji, w których możliwość powoływania się na to uprawnienie i tym samym zmiana treści zobowiązania, trwałaby nieskończenie długo, pozbawiając kredytodawców pewności, co do kształtu relacji łączącej ich z konsumentem w tak istotnym zakresie jak odpłatność, czy nieodpłatność dokonanej czynności.
W doktrynie ugruntował się pogląd, iż termin określony w ust. 5 omawianego przepisu rozpoczyna się od dnia wykonania umowy przez obie strony umowy – w tym wypadku po stronie kredytobiorcy od dnia wypłaty kredytu, a po stronie kredytodawcy od dnia spłaty kredytu. Po jego upływie kształtujące uprawnienie konsumenta gaśnie. Obliczanie terminu prekluzyjnego od chwili, w której konsumentowi można byłoby przypisać wiedzę o naruszeniu obowiązku informacyjnego, upraszcza zarazem sam sposób kalkulowania terminu, odnosząc go do daty możliwej do stwierdzenia w oczywisty sposób. (vide: M. Grochowski, Komentarz do art. 45 Ustawy o kredycie konsumenckim, w: K. Osajda (red) Ustawa o kredycie konsumenckim, Komentarz, Legalis).
Przez wykonanie umowy należy rozumieć sytuację, w której należycie wypełniono wszystkie obowiązki w ramach stosunku kredytu konsumenckiego.
Sankcją kredytu darmowego obarczone jest niedopełnienie przez kredytodawcę obowiązku informacyjnego. Termin roczny od dnia wykonania umowy ma na celu wyeliminowanie niepewności stron, co do możliwości podnoszenia w przyszłości zarzutów, co do realizacji obowiązków informacyjnych. Z jednej strony winien działać mobilizująco na kredytobiorcę, który od dnia spłaty kredytu ma jeszcze rok na ewentualną analizę umowy i ocenę realnych skutków ekonomicznych jej wykonania w stosunku do otrzymanych pouczeń, z drugiej zaś stabilizuje sytuację Banku, który po upływie roku od spłaty kredytu nie jest już obarczony tak dotkliwą sankcją, jaką jest kredyt darmowy. Niewątpliwie upływ czasu od dnia wykonania przez kredytobiorcę umowy (spłaty kredytu) należy interpretować w ten sposób, że kredytobiorca po wykonaniu umowy nie zgłasza względem niej zastrzeżeń.
Pod pojęciem wykonania umowy należy więc rozumieć moment wykonania umowy przez obie strony, a więc wypłatę kredytu i jego spłatę. W tym przypadku byłby to dzień całkowitej spłaty kredytu przez kredytobiorcę, co jeszcze nie nastąpiło, gdyż kredyt jest w trakcie spłaty ( koniec trwania umowy 08.09.2028 r.). W konsekwencji roczny termin zawity nie upłynął i powództwo nie mogło być oddalone z tej przyczyny.
Przechodząc do zarzutów prawa materialnego zdaniem Sądu Okręgowego, w przedmiotowej umowie zawarto postanowienia naruszające art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim. Sąd I Instancji dokonał bowiem błędnej oceny, iż przedmiotowa umowa pożyczki nie zawiera naruszeń obowiązku informacyjnego dających podstawę do złożenia w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Zgodnie z tym przepisem, w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1–8, 10, 11, 14–17, art. 31–33, art. 33a oraz art. 36a–36c, konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zobowiązany jest zwrócić kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy, w terminie i w sposób ustalony w umowie.
W ocenie Sądu Okręgowego zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z tym przepisem umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać wskazanie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta, ustalonych na dzień zawarcia umowy, wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do ich obliczenia.
Należy przypomnieć, że zgodnie z art. 5 pkt 12 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim rzeczywista roczna stopa oprocentowania oznacza całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony, jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Tożsamą definicję zawiera art. 3 lit. i dyrektywy Dyrektywa 2008/48/WE. Sposób obliczenia RRSO został zaś szczegółowo określony w art. 19 tej dyrektywy, części I załącznika I do dyrektywy oraz w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim. Oznacza to, że RRSO nie ma charakteru informacji orientacyjnej ani przybliżonej, lecz stanowi parametr normatywnie zdefiniowany, obliczany według ściśle określonego wzoru i przy uwzględnieniu prawidłowych danych wejściowych.
W sytuacji, zatem, gdy wskazane w umowie RRSO nie odpowiada wartości obliczonej zgodnie z tym wzorem, przy uwzględnieniu parametrów wynikających z umowy i zgodnych z prawem, dochodzi do naruszenia obowiązku informacyjnego określonego w art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. Błędne wskazanie RRSO zawsze, bowiem wpływa na możliwość porównania ofert kredytowych oraz na zdolność konsumenta do świadomego podjęcia decyzji kontraktowej. RRSO jest podstawowym wskaźnikiem ekonomicznym służącym porównywaniu ofert różnych kredytodawców; jeżeli wskaźnik ten zostaje zawyżony lub zaniżony wskutek wadliwego przyjęcia parametrów, konsument zostaje pozbawiony rzetelnej informacji.
W tym miejscu należy przywołać wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 12 lutego 2024 r., C-677/23, w którym wyraźnie podniesiono, iż założenia przyjęte do obliczenia RRSO mogą mieć złożony charakter, konieczne jest zatem wskazanie ich w sposób jasny, zwięzły i wyraźny w umowie o kredyt, ponieważ sama możliwość zidentyfikowania ich przez konsumenta poprzez analizę poszczególnych warunków tej umowy nie jest wystarczająca. Założenia do obliczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania powinny być przy tym określone na tyle szczegółowo, aby na ich podstawie można było powtórzyć obliczenie i zweryfikować jego poprawność.
W analizowanej umowie wskazano, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) wynosi 11,73 % (k.13), bez podania parametrów przyjętych do jej obliczenia. W umowie wskazano że „do wyliczenia wielkości o których mowa w ust. 1-5 przyjmuje się, że umowa pożyczki będzie obowiązywać przez czas na który została zawarta oraz że (...) SA i Pożyczkobiorca wypełnią zobowiązania wynikające z umowy pożyczki w terminach określonych w tej umowie” (§ 1 ust. 6 k 13).
Informacje zawarta w umowie są ogólnikowe, co prowadzi do oceny, że pozwany bank naruszył obowiązek informacyjny w tym zakresie. Ponadto wysokość RRSO w umowie zastała również została wskazana nieprawidłowo. Błędne wskazanie wartości RRSO zawsze będzie stanowiło naruszenie obowiązku informacyjnego.
Oczywistym zatem jest, że wobec zdefiniowania w u.k.k. pojęcia całkowitej kwoty kredytu, pojęcie to należy rozumieć tak samo na gruncie całej u.k.k., a więc również na użytek określenia wartości RRSO (analogicznie na gruncie ww. Dyrektywy). Skoro RRSO ma odzwierciedlać stosunek kosztów do całkowitej kwoty kredytu (w świetle ww. definicji oraz treści punktu 1 zał. 4 do u.k.k., gdzie wskazano „Rzeczywistą roczną stopę oprocentowania stanowiącą całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony, jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym), to nie budzi wątpliwości, że do wzoru matematycznego zawartego w załączniku czwartym do u.k.k. w miejsce „Ck – kwota wypłaty k” należy podstawić wartość kwotową wskazanej w umowie „całkowitej kwoty kredytu” – w niniejszej sprawie kwota 31.224,16 zł.
Takie rozumienie pojęcia „Ck – kwota wypłaty k” znajduje również potwierdzenie w orzecznictwie TSUE, który w wyroku dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14 w punkcie 5 wskazał, że „Art. 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48/WE, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi.”, zaś w uzasadnieniu tego wyroku wyraźnie wskazał, że „Kwota wypłat w rozumieniu pkt I załącznika I do dyrektywy 2008/48 odpowiada (…) całkowitej kwocie kredytu w rozumieniu art. 3 lit. l) rzeczonej dyrektywy”.
Informacje podane w przedmiotowej umowie nie są wystarczające do sprawdzenia poprawności wyliczenia RRSO, zwłaszcza mając na uwadze, że Umowa pożyczki jest skonstruowana w ten sposób, iż podana kwota: 4.661,55 zł prowizji, stanowi w niej jednocześnie składnik całkowitego kosztu pożyczki jak i kwoty pożyczki, od której naliczane jest oprocentowanie
Różnica pomiędzy prawidłowo obliczonym RRSO a RRSO wskazanym w umowach ma charakter istotny i nie może zostać uznana za marginalną ani techniczną. Prowadzi bowiem do zniekształcenia informacji o całkowitym koszcie kredytu i uniemożliwia konsumentowi dokonanie rzetelnej oceny zakresu przyjmowanego zobowiązania. RRSO stanowi podstawowy wskaźnik służący porównywaniu ofert kredytowych, dlatego jego nieprawidłowe określenie godzi w podstawową funkcję informacyjną przewidzianą przez ustawodawcę unijnego i krajowego.
W konsekwencji należy uznać, że doszło do naruszenia obowiązku informacyjnego określonego w art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., które samoistnie uzasadnia zastosowanie sankcji kredytu darmowego przewidzianej w art. 45 ust. 1 u.k.k.
Powyższy wniosek uzasadnia również stanowisko wynikające z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie TSUE C‑744/24. W orzeczeniu tym Trybunał jednoznacznie wskazał, że do „całkowitego kosztu kredytu” oraz do podstawy naliczania odsetek nie mogą być włączane koszty, od których kredytodawca następnie nalicza dalsze koszty kredytu, w szczególności poprzez pobieranie odsetek od prowizji lub innych opłat niemających charakteru wypłaconego kapitału. TSUE podkreślił, że konstrukcja prowadząca do naliczania odsetek od kosztów pozaodsetkowych skutkuje sztucznym zawyżeniem całkowitego kosztu kredytu, a w konsekwencji również zniekształceniem RRSO, przez co konsument otrzymuje informację nierzetelną i mogącą wprowadzać w błąd, co do rzeczywistego ekonomicznego ciężaru zobowiązania.
Powyższa teza znajduje pełne zastosowanie w niniejszej sprawie. Skoro, bowiem całkowity koszt kredytu stanowi sumę prowizji oraz odsetek, a odsetki zostały naliczone także od kwoty prowizji skredytowanej przez bank, to oczywiste jest, że parametr „całkowitego kosztu kredytu” wykorzystany do obliczenia RRSO został zawyżony. Skoro jeden z parametrów wejściowych do obliczenia RRSO został określony wadliwie, to również sama wartość RRSO została obliczona błędnie. Innymi słowy, wskazana w umowie wartość 11,73 % nie odpowiada rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania obliczonej zgodnie z ustawowym i unijnym wzorem matematycznym.
Braki te pozostają w oczywistej sprzeczności z
ratio legis art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., którego celem jest zapewnienie przejrzystości i porównywalności ofert kredytowych. Tym samym doszło do naruszenia tego przepisu, co aktualizowało podstawę do skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego, o której mowa w art. 45 u.k.k.
W świetle powyższego należało uznać za trafny zarzut apelacji, że pozwany bank błędnie wskazał zarówno założenia do wyliczenia RRSO, jak i samą wysokość RRSO, a uchybienie to - jako dotyczące jednego z podstawowych obowiązków informacyjnych kredytodawcy skutkuje możliwością zastosowania sankcji kredytu darmowego.
W umowie oprocentowanie zostało zastrzeżone nie tylko w odniesieniu do całkowitej kwoty kredytu, ale też w odniesieniu do kwoty ( prowizji,), która w świetle art. 5 pkt 7 ustawy nie stanowi części całkowitej kwoty kredytu. A zatem, skoro odsetki stanowią element całkowitego kosztu kredytu, a zostały one policzone w sposób nieprawidłowy, tj. nie od całkowitej kwoty kredytu, ale od sumy tej kwoty oraz kwoty kosztów to należało uznać, że wskazana w umowie całkowita kwota kosztów jest wskazana nieprawidłowo, a w konsekwencji błędnie wskazane są i całkowite koszty kredytu i obliczona z ich wykorzystaniem RRSO. Odsetki, które wchodzą w skład kosztów kredytu, liczone są od kwoty kapitału i kosztów, a zatem stanowią inną wartość procentową niż ta, którą naliczono by od kwoty rzeczywiście wypłaconego konsumentowi kapitału ((...)).
W rezultacie uznać należało, iż wysokość odsetek określona w umowie została bezpodstawnie zawyżona. Kredytodawca niewątpliwie może naliczać odsetki od kwoty pożyczonego kapitału, jednakże tylko i wyłącznie kwota kapitału rzeczywiście udostępnionego kredytobiorcy ((...)) może stanowić podstawę naliczania oprocentowania przez cały okres trwania umowy pożyczki. Brak więc podstaw do obciążania kredytobiorcy odsetkami od kosztów kredytu. W konsekwencji obciążenie kredytobiorcy przez pozwanego takimi odsetkami następuje sprzecznie z ww. przepisami ustawy o kredycie konsumenckim.
Pozwany pobierając odsetki powinien pobierać je od kwoty udostępnionej kredytobiorcy, a nie zaś, jak to robił, od kwoty stanowiącej sumę kwoty rzeczywiście udzielonej kredytobiorcy (CKK) i kwoty przeznaczanej na skredytowanie kosztów. Wymienione nieprawidłowości skutkują więc stwierdzeniem, że w umowie doszło do naruszenia: art. 30 ust. 1 pkt 4 ustawy, bo choć całkowita kwota kredytu została w umowie wymieniona, to nie została potraktowana przez kredytodawcę jako maksymalny pułap od którego można naliczać dalsze obciążenia i w stosunku do którego obliczane jest RRSO, w zamian obciążenia naliczono od kwoty wyższej nieopisanej w ustawie.
Naruszono również art. 30 ust. 1 pkt 6 ustawy, nakazującego wskazanie stopy oprocentowania i warunków stosowania tej stopy, nie prawidłowo bowiem wskazano kwotę podlegającą oprocentowaniu, czyli całkowitą kwotę kredytu w rozumieniu ustawy.
Naruszono art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy, nakładającego obowiązek podania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia.
Naruszono art. 30 ust. 1 pkt 8 ustawy, tj. zasady i terminy spłaty kredytu, w szczególności kolejność zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet należności kredytodawcy, w tym informację o prawie, o którym mowa w art. 37 ust. 1 (prawo do otrzymania prawidłowego harmonogramu spłat).
Nie sposób podzielić stanowiska, że wyrok TSUE z dnia 13 lutego 2025 r. w sprawie C-472/23 przesądza o bezzasadności zarzutów podnoszonych w niniejszej sprawie. Orzeczenie to zapadło bowiem na tle odmiennego zagadnienia prawnego i nie odnosiło się do dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu.
W sprawie C-472/23 Trybunał rozstrzygał, czy późniejsze uznanie określonych postanowień umowy za niewiążące prowadzi automatycznie do przyjęcia, że wskazane w umowie RRSO było nieprawidłowe. TSUE wskazał, że ocena prawidłowości RRSO powinna następować według stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy, przy uwzględnieniu jej treści. Przedmiotem tego postępowania nie było jednak ustalenie, czy kredytodawca był uprawniony do naliczania odsetek od kosztów kredytu ani jakie składniki mogą zostać zaliczone do całkowitej kwoty kredytu.
Dopiero w wyroku z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24 Trybunał jednoznacznie wyjaśnił, że pojęcie „całkowitej kwoty kredytu” obejmuje wyłącznie środki rzeczywiście oddane do dyspozycji konsumenta. Tym samym wykluczył możliwość traktowania prowizji, składek ubezpieczeniowych oraz innych kredytowanych kosztów kredytu jako części kapitału kredytu stanowiącego podstawę naliczania odsetek.
Nie zachodzi zatem sprzeczność pomiędzy wskazanymi orzeczeniami. Wyrok C-472/23 odnosił się do skutków późniejszego wyeliminowania określonych postanowień umownych dla obowiązków informacyjnych kredytodawcy. Natomiast wyrok C-744/24 dotyczy materialnoprawnej oceny samej konstrukcji kredytu i określa, jakie środki mogą zostać uznane za „całkowitą kwotę kredytu” w rozumieniu dyrektywy 2008/48.
W konsekwencji wyrok C-472/23 nie może być odczytywany jako aprobata dla praktyki oprocentowania prowizji, składek ubezpieczeniowych oraz innych kosztów kredytu. Kwestia ta nie była bowiem przedmiotem rozstrzygnięcia w tamtej sprawie, natomiast została jednoznacznie oceniona dopiero w późniejszym wyroku TSUE w sprawie C-744/24.
Dopiero wyrok TSUE w sprawie C-744/24 w sposób jednoznaczny rozstrzygnął, że „całkowita kwota kredytu” w rozumieniu art. 3 lit. l dyrektywy 2008/48/WE obejmuje wyłącznie środki rzeczywiście oddane do dyspozycji konsumenta. Trybunał wyraźnie wskazał, że koszty kredytu finansowane przez bank takie jak prowizja, składka ubezpieczeniowa czy inne opłaty nie mogą być traktowane, jako kapitał kredytu podlegający oprocentowaniu, skoro konsument nigdy nie uzyskał możliwości swobodnego dysponowania tymi środkami.
W konsekwencji późniejszy wyrok C-744/24 w istocie doprecyzował oraz uzupełnił zakres wykładni analizowanej wcześniej w sprawie C-472/23. Skoro, bowiem TSUE jednoznacznie przesądził, że naliczanie odsetek od kosztów kredytu jest sprzeczne z dyrektywą 2008/48/WE, to nieprawidłowości w zakresie RRSO, całkowitego kosztu kredytu oraz całkowitej kwoty do zapłaty przestają mieć wyłącznie charakter formalny lub informacyjny. Naruszenie to ma, bowiem charakter materialny i wpływa bezpośrednio na ekonomiczną konstrukcję zobowiązania konsumenta.
Co więcej, w świetle wyroku C-744/24 błędne określenie RRSO lub całkowitego kosztu kredytu nie stanowi wyłącznie uchybienia technicznego, lecz jest bezpośrednią konsekwencją zastosowania wadliwego mechanizmu ekonomicznego polegającego na oprocentowaniu kosztów kredytu. Tym samym późniejsze orzeczenie TSUE nadało wcześniejszym rozważaniom z C-472/23 nowy kontekst interpretacyjny i znacząco ograniczyło możliwość bagatelizowania skutków wadliwego określenia kosztów kredytu wyłącznie, jako naruszeń formalnych.
W tym przypadku wystarczające do uwzględnienia powództwa było stwierdzenie, w umowie doszło do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 4, 6, 7, 8 u.k.k. co czyniło zbędnym odnoszenie się do pozostałych zarzutów naruszenia art. 30 u.k.k.
Uwzględnienie tych zarzutów prowadzić musi do zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa w dochodzonym zakresie. Ocena zasadności pozostałych zarzutów apelacyjnych, odnoszących się do innych naruszeń obowiązków informacyjnych lub dalszych uchybień w treści umowy, nie mogłaby wpłynąć na treść rozstrzygnięcia, skoro już stwierdzone naruszenia stanowią wystarczającą i samodzielną podstawę zastosowania sankcji kredytu darmowego.
W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że sąd odwoławczy nie ma obowiązku szczegółowego odnoszenia się do wszystkich zarzutów apelacji, jeżeli uwzględnienie jednego z nich czyni pozostałe irrelewantnymi dla wyniku sprawy. W niniejszej sprawie taka właśnie sytuacja zachodzi.
W związku z powyższym należało uznać, że zachodziły podstawy do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. W konsekwencji uznać należało, że odsetki i prowizja pobrane przez bank od kredytobiorcy stanowiły świadczenie nienależne i co do zasady podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone orzeczenie na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4.148,80 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 15 marca 2022 r. do dnia zapłaty, zgodnie z żądaniem pozwu.
Wydanie orzeczenia reformatoryjnego skutkowało również koniecznością modyfikacji rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed Sądem Rejonowym. Wobec uwzględnienia powództwa w całości Sąd Okręgowy orzekł o tych kosztach w oparciu o art. 98 § 1 k.p.c., zarówno za I jak i II instancję.
Wiesława Śmich.
137 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 11 czerwca 2026 r.
- Po 63 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 26 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.