- Sygnatura akt
- V Ca 2519/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Warszawie
- Wydział
- V Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 26 maja 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 72 377 zł
- Opublikowano w portalu
- 26 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Bank musi zwrócić kredytobiorcy 72 376,99 zł za zaniżone RRSO i odsetki od prowizji
Przejdź do orzeczenia, 30 min czytania
Spór
Kredytobiorca E. C. domagał się od banku zwrotu odsetek i prowizji na podstawie sankcji kredytu darmowego. Bank wnosił o oddalenie powództwa, twierdząc, że oświadczenie złożono po upływie rocznego terminu.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że RRSO wskazane w umowie na 18,22 proc. jest zaniżone wobec wyniku 21,76 proc. obliczonego z parametrów umowy, bo odsetki naliczano także od prowizji i składki ubezpieczeniowej. Umowa nie zawierała też informacji o obniżce kosztów przy wcześniejszej spłacie ani o drugim terminie odstąpienia.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił wyrok Sądu Rejonowego i zasądził od pozwanego spółki akcyjnej na rzecz powoda 72 376,99 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 4 września 2024 r. do dnia zapłaty, uznając, że powód wygrał postępowanie w całości.
Dlaczego
Błędne wskazanie RRSO narusza art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. i samo uzasadnia sankcję kredytu darmowego, a wyrok TSUE C-744/24 wyklucza naliczanie odsetek od kosztów niewypłaconych konsumentowi.
Dla firm
Bank, który nalicza odsetki od prowizji i składek niewypłaconych konsumentowi, zawyża całkowity koszt kredytu i zniekształca RRSO, co może uzasadniać sankcję kredytu darmowego.
Więcej o sprawie
Kredyt z 4 lutego 2019 roku opiewał na 159 317,71 zł, a w umowie RRSO podano na poziomie 18,22 proc. Sąd ustalił, że przy parametrach z umowy wychodzi 21,76 proc.
W umowie znalazł się zapis, że bank może zmieniać opłaty i prowizje, gdy np. ceny energii wzrosną o 1 proc., a konsument nie miał jak tego sprawdzić.
Różnica pomiędzy RRSO wynoszącą 21,76% a RRSO wskazaną w umowie na poziomie 18,22% ma charakter istotny i nie może zostać uznana za marginalną ani techniczną.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 72 377 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Warszawie, V Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- V Ca 2519/25
Treść orzeczenia około 30 minut czytania
Sygn. akt: V Ca 2519/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 maja 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: sędzia Stanisław Gradus-Wojciechowski
Protokolant: Lena Andrzejewska
po rozpoznaniu w dniu 26 maja 2026 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa E. C.
przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w G.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie z dnia 18 czerwca 2025 r., sygn. akt II C 65/25
I. zmienia zaskarżony wyrok:
a) w pkt. I w ten sposób, że
zasądza od strony pozwanej (...) spółki akcyjnej z siedzibą w G. na rzecz powoda E. C. kwotę 72.376,99 zł (siedemdziesiąt dwa tysiące trzysta siedem dziesiąt sześć złotych 99/100 ) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 września 2024 r. do dnia zapłaty,
b) w pkt. 2 w ten sposób,
że pozostawia szczegółowe rozliczenie kosztów sądowych referendarzowi sądowemu ustalając, że powód wygrał postępowanie w całości;
II. pozostawia szczegółowe rozliczenie kosztów postępowania apelacyjnego referendarzowi sądowemu ustalając, że powód wygrał postępowanie apelacyjne w całości .
sędzia Stanisław Gradus-Wojciechowski
Sygn. akt: V Ca 2519/25
Uzasadnienie
wyroku z dnia 26 maja 2026 r.
W pozwie z dnia 23 grudnia 2024 r. E. C. wniósł o zasądzenie od (...). z siedzibą w G. kwoty 72.376,99 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 września 2024 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu wskazał, że w dniu 4 lutego 2019 r. strony zawarły umowę kredytu konsumenckiego nr (...). Na jej podstawie bank udzielił powodowi kredytu w kwocie 159.317,71 zł, obejmującej również koszty zaliczone do całkowitego kosztu kredytu. Całkowita kwota kredytu wynosiła 121.338,82 zł, zaś całkowita kwota do zapłaty 253.823,90 zł. Do całkowitego kosztu kredytu zaliczono prowizję w wysokości 1.213,27 zł, a odsetki były naliczane także od kosztów kredytu. Powód podniósł, że kredyt nie został jeszcze spłacony, a kredytobiorca złożył oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Jako podstawę roszczenia powód wskazał art. 45 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 6, 7, 10 i 16 oraz art. 49 ust. 1 i art. 52 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, zarzucając pozwanemu naruszenie obowiązków informacyjnych skutkujące zastosowaniem sankcji kredytu darmowego.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu. Podniósł przede wszystkim, że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego zostało złożone po upływie rocznego terminu przewidzianego ustawą, a nadto zakwestionował zasadność dochodzonego roszczenia oraz istnienie zarzucanych naruszeń obowiązków informacyjnych.
W piśmie z dnia 23 kwietnia 2025 r. powód podtrzymał dotychczasowe stanowisko i dodatkowo zarzucił naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 15 oraz art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. W dalszym toku postępowania strony podtrzymały swoje stanowiska.
Wyrokiem z dnia 18 czerwca 2025 r., sygn. akt II C 65/25, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie oddalił powództwo oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 5.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniósł powód, zaskarżając go w całości.
Skarżący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 45 ust. 1 u.k.k. oraz art. 30 ust. 1 pkt 6, 7, 10, 15 i 16 u.k.k., poprzez błędne przyjęcie, że pozwany bank prawidłowo wykonał obowiązki informacyjne wynikające z ustawy o kredycie konsumenckim. W ocenie powoda umowa kredytu zawierała szereg nieprawidłowości dotyczących m.in. określenia kwoty kredytu, sposobu obliczenia RRSO i całkowitej kwoty do zapłaty, zasad zmiany opłat i prowizji, informacji o skutkach wcześniejszej spłaty kredytu oraz pouczenia o prawie odstąpienia od umowy. Uchybienia te powinny skutkować zastosowaniem sankcji kredytu darmowego.
Powód zarzucił również naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, prowadzącej do błędnego ustalenia, że umowa określała warunki zmiany kosztów kredytu w sposób wystarczający i przejrzysty oraz że kwestionowane postanowienia nie miały znaczenia dla możliwości oceny przez konsumenta zakresu zaciągniętego zobowiązania.
W oparciu o powyższe zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa i zasądzenie od pozwanego kwoty 72.376,99 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 września 2024 r. do dnia zapłaty, a także o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania za obie instancje.
W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej oraz o zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja zasługiwała na uwzględnienie w całości, choć jedynie niektóre
z podniesionych w niej zarzutów należało uznać za trafne i skutkujące koniecznością zmiany wyroku zgodnie z żądaniem apelacyjnym.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż wniosek stron o zawieszenie postępowania apelacyjnego nie zasługiwał na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 177 § 1 pkt 3
1 k.p.c. sąd może zawiesić postępowanie
z urzędu, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku postępowania toczącego się przed Trybunałem Konstytucyjnym albo Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sąd Najwyższy uznał, że przesłankę zawieszenia postępowania na podstawie art. 177 § 1 k.p.c. stanowi nie wzgląd na zasadę ekonomii procesowej czy też podobieństwo okoliczności faktycznych oraz podstawy prawnej dwóch spraw, lecz zależność rozstrzygnięcia sprawy zawisłej od wyniku innego postępowania, przez co rozumieć należy sytuację,
w której wynik innego sporu stanowi prejudykat dla danego sporu (por. orzeczenie SN z dnia 9 lipca 1962 r., I C 82/62, OSPiKA 1963, Nr 11, poz. 279, z glosą E. Wengerka).
W ocenie Sądu Okręgowego rozstrzygnięcie niniejszej sprawy jest możliwe bez konieczności oczekiwania na wynik postępowania toczącego się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej C-433/26, oraz przed Sądem Najwyższym III CZP 15/25 w myśl art. 177 § 1 pkt 3
1 k.p.c.
Zawieszenie postępowania na podstawie wskazanego przepisu nie ma charakteru obligatoryjnego. Sąd dysponuje wprawdzie uprawnieniem do zawieszenia postępowania, jednak przed jego zastosowaniem powinien przeanalizować konkretne okoliczności sprawy i ocenić, czy rozstrzygnięcie
(w tym wypadku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej) pozostaje
w ścisłej zależności z prowadzoną sprawą sądową, która miałaby zostać zawieszona. Ubocznie należy również wskazać, że przy podejmowaniu decyzji o zawieszeniu postępowania sąd powinien mieć na uwadze prawo strony do sądu oraz do rozpoznania jej sprawy w rozsądnym terminie.
Wstrzymanie się od rozstrzygnięcia sprawy lub podjęcia innych czynności procesowych następuje w związku z wątpliwościami dotyczącymi wykładni prawa unijnego, których sąd poza wyjątkowymi przypadkami nie może samodzielnie rozstrzygnąć. Zawieszenie postępowania w takim przypadku stanowi wyraz podzielenia przez sąd tych wątpliwości, co do wykładni przepisów prawa unijnego.
Zdaniem Sądu Odwoławczego nawet występowanie rozbieżnej linii orzeczniczej nie zwalnia sądu orzekającego od dokonania w sprawie własnej oceny prawnej. Należy, bowiem zauważyć, że zgodnie z art. 45 ust. 1 u.k.k.,
w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1–8, 10, 11, 14–17, art. 31–33, art. 33a oraz art. 36a–36c konsument – po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia – zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy, w terminie i w sposób ustalony
w umowie. Przesłanką zastosowania tej sankcji jest naruszenie jednego lub więcej nakazów bądź zakazów określonych w powołanych przepisach, przy czym nawet pojedyncze uchybienie może uzasadniać zastosowanie sankcji kredytu darmowego.
W tym miejscu zaznaczyć należy, że w sprawie o sygn. akt III CZP 15/25 Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 30 lipca 2025 r. zawiesił postępowanie do czasu wydania przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyroków w sprawach C-566/24, C-744/24 i C-831/24. Natomiast sprawa C-433/26 nadal toczy się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Sąd Okręgowy podzielił i przyjął zatem za własne wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji. Postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone prawidłowo, a ustalenia faktyczne są trafne i znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Sąd Odwoławczy nie podziela jednak dokonanej przez sąd
meriti oceny prawnej, dlatego w dalszej części uzasadnienia odniesie się wyłącznie do zarzutów apelacyjnych, które w części okazały się zasadne i uzasadniają zmianę zaskarżonego wyroku.
Sąd Okręgowy podkreśla jednocześnie, że choć nie wszystkie zarzuty podniesione w apelacji zasługiwały na uwzględnienie, to część z nich okazała się w pełni trafna i miała istotne znaczenie dla prawidłowej oceny sprawy.
Z tego względu Sąd Odwoławczy skoncentrował się na tych uchybieniach, które w sposób bezpośredni wpływały na treść rozstrzygnięcia Sądu I instancji
i prowadziły do wniosku, że zaskarżony wyrok nie odpowiada prawu.
W konsekwencji Sąd Okręgowy odniesie się szczegółowo wyłącznie do zarzutów uznanych za zasadne i które ze względu na swoją wagę przesądziły
o konieczności zmiany wyroku poprzez uwzględnienie powództwa. Pozostałe zarzuty, jako niemające wpływu na wynik postępowania, nie wymagają dalszej, szczegółowej analizy.
W pierwszej kolejności odnosząc się do zarzutów prawa materialnego zdaniem Sądu Okręgowego, w przedmiotowej umowie zawarto postanowienia naruszające art. 30 ustawy o kredycie konsumenckim. Zasadność i wysokość roszczenia strony powodowej wynikała w istocie z treści art. 45 ust. 1 u.k.k. Zgodnie z tym przepisem, w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1–8, 10, 11, 14–17, art. 31–33, art. 33a oraz art. 36a–36c, konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zobowiązany jest zwrócić kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy, w terminie i w sposób ustalony w umowie.
W ocenie Sądu Okręgowego zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z tym przepisem umowa o kredyt konsumencki powinna zawierać wskazanie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta, ustalonych na dzień zawarcia umowy, wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do ich obliczenia.
Dlatego też błędne wskazanie wartości RRSO zawsze będzie stanowiło naruszenie obowiązku informacyjnego.
Ustawa z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim zawiera definicję RRSO (art. 5 pkt 12 - „rzeczywista roczna stopa oprocentowania - całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony, jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym;”), a także definicja RRSO został zawarta w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylająca dyrektywę Rady 87/102/EWG (art. 3 lit. i) - "rzeczywista roczna stopa oprocentowania" oznacza całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony, jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, w odpowiednich przypadkach, wraz z kosztami, o których mowa w art. 19 ust. 2;”).
W tym miejscu podkreślenia wymaga, że pojęcie całkowitej kwoty kredytu jest pojęciem prawnie zdefiniowanym. Zgodnie z art. 5 pkt 7 u.k.k. całkowita kwota kredytu to „maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt;”, zaś zgodnie z art. 3 lit. l) ww. Dyrektywy całkowita kwota kredytu oznacza „maksymalną kwotę lub łączne kwoty udostępnione na podstawie umowy
o kredyt”. Oczywistym zatem jest, że wobec zdefiniowania w u.k.k. pojęcia całkowitej kwoty kredytu, pojęcie to należy rozumieć tak samo na gruncie całej u.k.k., a więc również na użytek określenia wartości RRSO (analogicznie na gruncie ww. Dyrektywy).
Skoro RRSO ma odzwierciedlać stosunek kosztów do całkowitej kwoty kredytu (w świetle ww. definicji oraz treści punktu 1 zał. 4 do u.k.k., gdzie wskazano „Rzeczywistą roczną stopę oprocentowania stanowiącą całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony, jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym), to nie budzi wątpliwości, że do wzoru matematycznego zawartego w załączniku czwartym do u.k.k. w miejsce „Ck – kwota wypłaty k” należy podstawić wartość kwotową wskazanej w umowie „całkowitej kwoty kredytu” – w niniejszej sprawie kwotę 121.338,82 zł.
Takie rozumienie pojęcia „Ck – kwota wypłaty k” znajduje również potwierdzenie w orzecznictwie TSUE, który w wyroku dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14 w punkcie 5 wskazał, że „Art. 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48/WE, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są
w rzeczywistości wypłacane konsumentowi.”, zaś w uzasadnieniu tego wyroku wyraźnie wskazał, że „Kwota wypłat w rozumieniu pkt I załącznika I do dyrektywy 2008/48 odpowiada (…) całkowitej kwocie kredytu w rozumieniu art. 3 lit. l) rzeczonej dyrektywy”.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że już na podstawie prostej weryfikacji wysokości RRSO, dokonanej przy użyciu ogólnodostępnych kalkulatorów internetowych (m.in. „Kalkulator rzeczywistej stopy procentowej” (...) oraz „Kalkulator rzeczywistej stopy oprocentowania” Wydawnictwa (...)), wartość RRSO wskazana w umowie na poziomie 18,22% nie odpowiada wartości obliczonej zgodnie ze wzorem określonym w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim oraz w części I załącznika I do Dyrektywy 2008/48/WE.
Przy wprowadzeniu do kalkulatora parametrów wynikających z umowy, tj. całkowitej kwoty kredytu wynoszącej 121.338,82 zł, prowizji w wysokości 1.213,27 zł oraz składki ubezpieczeniowej w kwocie 36.765,62 zł, rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi 21,76%, a więc jest wyższa od wskazanej w umowie o 3,54 punktu procentowego. Oznacza to, że RRSO zostało istotnie zaniżone.
Jednocześnie prawidłowość zastosowanego narzędzia obliczeniowego potwierdza fakt, że po wprowadzeniu do kalkulatora kwoty 159.317,71 zł wskazanej w § 1 pkt 1 umowy jako „kwota kredytu”, zamiast całkowitej kwoty kredytu wynoszącej 121.338,82 zł, kalkulator wylicza RRSO na poziomie około 18,32%, a więc niemal identycznym jak wskazane w umowie 18,22%. Okoliczność ta prowadzi do wniosku, że wartość RRSO podana przez bank została obliczona przy przyjęciu kwoty obejmującej nie tylko środki faktycznie oddane do dyspozycji konsumenta, lecz również kredytowane koszty kredytu.
Różnica pomiędzy RRSO wynoszącą 21,76% a RRSO wskazaną w umowie na poziomie 18,22% ma charakter istotny i nie może zostać uznana za marginalną ani techniczną. Odchylenie wynoszące 3,54 punktu procentowego prowadzi bowiem do zniekształcenia informacji o całkowitym koszcie kredytu i uniemożliwia konsumentowi dokonanie rzetelnej oceny zakresu przyjmowanego zobowiązania. RRSO stanowi podstawowy wskaźnik służący porównywaniu ofert kredytowych, dlatego jego nieprawidłowe określenie godzi w podstawową funkcję informacyjną przewidzianą przez ustawodawcę unijnego i krajowego.
W konsekwencji należy uznać, że doszło do naruszenia obowiązku informacyjnego określonego w art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., które samoistnie uzasadnia zastosowanie sankcji kredytu darmowego przewidzianej w art. 45 ust. 1 u.k.k.
Powyższy wniosek uzasadnia również stanowisko wynikające z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 23 kwietnia 2026 r.
w sprawie TSUE C‑744/24. W orzeczeniu tym Trybunał jednoznacznie wskazał, że do „całkowitego kosztu kredytu” oraz do podstawy naliczania odsetek nie mogą być włączane koszty, od których kredytodawca następnie nalicza dalsze koszty kredytu, w szczególności poprzez pobieranie odsetek od prowizji
lub innych opłat niemających charakteru wypłaconego kapitału. TSUE podkreślił, że konstrukcja prowadząca do naliczania odsetek od kosztów pozaodsetkowych skutkuje sztucznym zawyżeniem całkowitego kosztu kredytu, a w konsekwencji również zniekształceniem RRSO, przez co konsument otrzymuje informację nierzetelną i mogącą wprowadzać w błąd, co do rzeczywistego ekonomicznego ciężaru zobowiązania.
Powyższa teza znajduje pełne zastosowanie w niniejszej sprawie. Skoro, bowiem całkowity koszt kredytu stanowi sumę prowizji oraz odsetek, a odsetki zostały naliczone także od kwoty prowizji skredytowanej przez bank,
to oczywiste jest, że parametr „całkowitego kosztu kredytu” wykorzystany do obliczenia RRSO został zawyżony. Zawyżenie to nie ma charakteru wyłącznie technicznego. Skoro jeden z parametrów wejściowych do obliczenia RRSO został określony wadliwie, to również sama wartość RRSO została obliczona błędnie. Innymi słowy, wskazane w umowie 18,22 % nie odpowiada rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania obliczonej zgodnie z ustawowym
i unijnym wzorem matematycznym.
Należy przypomnieć, że zgodnie z art. 5 pkt 12 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim rzeczywista roczna stopa oprocentowania oznacza całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony, jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Tożsamą definicję zawiera art. 3 lit. i dyrektywy Dyrektywa 2008/48/WE. Sposób obliczenia RRSO został zaś szczegółowo określony w art. 19 tej dyrektywy, części I załącznika I do dyrektywy oraz w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim. Oznacza to, że RRSO nie ma charakteru informacji orientacyjnej ani przybliżonej, lecz stanowi parametr normatywnie zdefiniowany, obliczany według ściśle określonego wzoru i przy uwzględnieniu prawidłowych danych wejściowych.
W sytuacji, zatem, gdy wskazane w umowie RRSO nie odpowiada wartości obliczonej zgodnie z tym wzorem, przy uwzględnieniu parametrów wynikających z umowy i zgodnych z prawem, dochodzi do naruszenia obowiązku informacyjnego określonego w art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. Błędne wskazanie RRSO zawsze, bowiem wpływa na możliwość porównania ofert kredytowych oraz na zdolność konsumenta do świadomego podjęcia decyzji kontraktowej. RRSO jest podstawowym wskaźnikiem ekonomicznym służącym porównywaniu ofert różnych kredytodawców; jeżeli wskaźnik ten zostaje zawyżony lub zaniżony wskutek wadliwego przyjęcia parametrów, konsument zostaje pozbawiony rzetelnej informacji.
Braki te pozostają w oczywistej sprzeczności z
ratio legis art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k., którego celem jest zapewnienie przejrzystości i porównywalności ofert kredytowych. Tym samym doszło do naruszenia tego przepisu, co aktualizowało podstawę do skorzystania przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego,
o której mowa w art. 45 u.k.k.
W świetle powyższego należało uznać za trafny zarzut apelacji,
że pozwany bank błędnie wskazał zarówno założenia do wyliczenia RRSO, jak
i samą wysokość RRSO, a uchybienie to - jako dotyczące jednego
z podstawowych obowiązków informacyjnych kredytodawcy skutkuje możliwością zastosowania sankcji kredytu darmowego.
Nie sposób podzielić stanowiska, że wyrok TSUE z dnia 13 lutego 2025 r. w sprawie C-472/23 przesądza o bezzasadności zarzutów podnoszonych w niniejszej sprawie. Orzeczenie to zapadło bowiem na tle odmiennego zagadnienia prawnego i nie odnosiło się do dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu.
W sprawie C-472/23 Trybunał rozstrzygał, czy późniejsze uznanie określonych postanowień umowy za niewiążące prowadzi automatycznie do przyjęcia, że wskazane w umowie RRSO było nieprawidłowe. TSUE wskazał, że ocena prawidłowości RRSO powinna następować według stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy, przy uwzględnieniu jej treści. Przedmiotem tego postępowania nie było jednak ustalenie, czy kredytodawca był uprawniony do naliczania odsetek od kosztów kredytu ani jakie składniki mogą zostać zaliczone do całkowitej kwoty kredytu.
Dopiero w wyroku z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24 Trybunał jednoznacznie wyjaśnił, że pojęcie „całkowitej kwoty kredytu” obejmuje wyłącznie środki rzeczywiście oddane do dyspozycji konsumenta. Tym samym wykluczył możliwość traktowania prowizji, składek ubezpieczeniowych oraz innych kredytowanych kosztów kredytu jako części kapitału kredytu stanowiącego podstawę naliczania odsetek.
Nie zachodzi zatem sprzeczność pomiędzy wskazanymi orzeczeniami. Wyrok C-472/23 odnosił się do skutków późniejszego wyeliminowania określonych postanowień umownych dla obowiązków informacyjnych kredytodawcy. Natomiast wyrok C-744/24 dotyczy materialnoprawnej oceny samej konstrukcji kredytu i określa, jakie środki mogą zostać uznane za „całkowitą kwotę kredytu” w rozumieniu dyrektywy 2008/48.
W konsekwencji wyrok C-472/23 nie może być odczytywany jako aprobata dla praktyki oprocentowania prowizji, składek ubezpieczeniowych oraz innych kosztów kredytu. Kwestia ta nie była bowiem przedmiotem rozstrzygnięcia w tamtej sprawie, natomiast została jednoznacznie oceniona dopiero w późniejszym wyroku TSUE w sprawie C-744/24.
Dodatkowo wskazać należy, że wyrok TSUE z dnia 13 lutego 2025 r.
w sprawie C-472/24 nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i nie może być interpretowany w oderwaniu od późniejszego i bardziej precyzyjnego orzeczenia TSUE z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24. O ile, bowiem sprawa C-472/24 dotyczyła przede wszystkim zakresu obowiązków informacyjnych kredytodawcy, skutków ewentualnej abuzywności postanowień umownych oraz przesłanek stosowania sankcji kredytu darmowego, o tyle wyrok C-744/24 odniósł się już bezpośrednio do samej konstrukcji ekonomicznej kredytu konsumenckiego i jednoznacznie zakwestionował możliwość naliczania odsetek od kosztów kredytu niewypłaconych konsumentowi.
W sprawie C-472/24 Trybunał analizował problem, czy nieprawidłowe określenie RRSO, całkowitej kwoty do zapłaty lub innych elementów obowiązku informacyjnego automatycznie uzasadnia zastosowanie sankcji kredytu darmowego. TSUE wskazał, że samo stwierdzenie nieprawidłowości formalnych nie może prowadzić automatycznie do sankcji wobec kredytodawcy, jeżeli sąd krajowy nie zbada rzeczywistego wpływu tych uchybień na możliwość podjęcia przez konsumenta świadomej i racjonalnej decyzji kontraktowej. Trybunał podkreślił przy tym znaczenie zasady proporcjonalności oraz konieczność indywidualnej oceny skutków naruszenia obowiązków informacyjnych.
Jednocześnie jednak TSUE w sprawie C-472/24 nie przesądzał dopuszczalności samego mechanizmu oprocentowania kredytowanych kosztów kredytu. Orzeczenie to nie dotyczyło, bowiem pytania, czy bank może naliczać odsetki od prowizji, składek ubezpieczeniowych lub innych kosztów pozaodsetkowych, lecz jedynie skutków informacyjnych wynikających
z określonej konstrukcji umowy. Tym samym wyrok ten miał charakter bardziej proceduralny i koncentrował się na ocenie skutków naruszenia obowiązków informacyjnych wobec konsumenta, a nie na materialnoprawnej ocenie legalności samego mechanizmu naliczania odsetek.
Dopiero wyrok TSUE w sprawie C-744/24 w sposób jednoznaczny rozstrzygnął, że „całkowita kwota kredytu” w rozumieniu art. 3 lit. l dyrektywy 2008/48/WE obejmuje wyłącznie środki rzeczywiście oddane do dyspozycji konsumenta. Trybunał wyraźnie wskazał, że koszty kredytu finansowane przez bank takie jak prowizja, składka ubezpieczeniowa czy inne opłaty nie mogą być traktowane, jako kapitał kredytu podlegający oprocentowaniu, skoro konsument nigdy nie uzyskał możliwości swobodnego dysponowania tymi środkami.
W konsekwencji późniejszy wyrok C-744/24 w istocie doprecyzował oraz uzupełnił zakres wykładni analizowanej wcześniej w sprawie C-472/24. Skoro, bowiem TSUE jednoznacznie przesądził, że naliczanie odsetek od kosztów kredytu jest sprzeczne z dyrektywą 2008/48/WE, to nieprawidłowości
w zakresie RRSO, całkowitego kosztu kredytu oraz całkowitej kwoty do zapłaty przestają mieć wyłącznie charakter formalny lub informacyjny. Naruszenie to ma, bowiem charakter materialny i wpływa bezpośrednio na ekonomiczną konstrukcję zobowiązania konsumenta.
Innymi słowy, wyrok C-472/24 odnosił się do sytuacji, w której sąd krajowy powinien badać, czy określone uchybienia informacyjne mogły wpłynąć na decyzję konsumenta. Natomiast wyrok C-744/24 przesądził już, że sama konstrukcja polegająca na oprocentowaniu kosztów kredytu pozostaje niezgodna z prawem Unii Europejskiej. W rezultacie wpływ takiej praktyki na sytuację konsumenta nie wymaga już daleko idącego dowodzenia, skoro konsument obciążany jest odsetkami od kwot, które nigdy nie zostały mu rzeczywiście wypłacone.
Co więcej, w świetle wyroku C-744/24 błędne określenie RRSO
lub całkowitego kosztu kredytu nie stanowi wyłącznie uchybienia technicznego, lecz jest bezpośrednią konsekwencją zastosowania wadliwego mechanizmu ekonomicznego polegającego na oprocentowaniu kosztów kredytu. Tym samym późniejsze orzeczenie TSUE nadało wcześniejszym rozważaniom z C-472/24 nowy kontekst interpretacyjny i znacząco ograniczyło możliwość bagatelizowania skutków wadliwego określenia kosztów kredytu wyłącznie, jako naruszeń formalnych.
Nadto należy zauważyć, że wyrok TSUE z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24 istotnie doprecyzował zakres ochrony konsumenta wynikającej z dyrektywy 2008/48/WE. Trybunał jednoznacznie wskazał, że pojęcie „całkowitej kwoty kredytu” obejmuje wyłącznie środki rzeczywiście oddane do dyspozycji konsumenta. Oznacza to, że prowizje, składki ubezpieczeniowe oraz inne kredytowane koszty kredytu nie mogą być traktowane jako część kapitału kredytu stanowiącego podstawę naliczania odsetek.
W konsekwencji późniejsze orzeczenie TSUE nie odnosi się wyłącznie do sposobu prezentacji informacji przekazywanych konsumentowi, lecz do samej konstrukcji ekonomicznej kredytu konsumenckiego. Skoro bowiem określone koszty nie stanowią środków oddanych do dyspozycji kredytobiorcy, to nie mogą być uwzględniane przy ustalaniu podstawy oprocentowania kredytu. Tym samym nieprawidłowości dotyczące RRSO, całkowitego kosztu kredytu oraz całkowitej kwoty do zapłaty nie mają charakteru wyłącznie formalnego lub informacyjnego, lecz stanowią konsekwencję przyjęcia wadliwej konstrukcji prawnej kredytu.
Z tych względów wyrok C-744/24 należy traktować jako późniejszą i bardziej szczegółową wykładnię prawa unijnego w zakresie kredytowanych kosztów kredytu. Powoduje to, że rozważań zawartych w wyroku C-472/23 nie można odczytywać jako akceptacji dla praktyki oprocentowania prowizji, składek ubezpieczeniowych lub innych kosztów kredytu. Kwestia ta nie była bowiem przedmiotem rozstrzygnięcia w sprawie C-472/23, natomiast została bezpośrednio oceniona dopiero w wyroku C-744/24.
W rezultacie uchybienia dotyczące RRSO, całkowitego kosztu kredytu oraz całkowitej kwoty do zapłaty powinny być oceniane z uwzględnieniem wykładni przyjętej przez TSUE w sprawie C-744/24. Jeżeli bowiem wskazane w umowie wartości zostały ustalone przy założeniu, że oprocentowaniu podlegają również koszty kredytu niewypłacone konsumentowi, to źródłem tych nieprawidłowości nie jest późniejsza zmiana oceny prawnej postanowień umowy, lecz przyjęcie od początku konstrukcji pozostającej w sprzeczności z wykładnią dyrektywy 2008/48/WE przedstawioną przez Trybunał.
W świetle powyższego należy stwierdzić, że słusznie podnoszono w apelacji, że pozwany bank w przedmiotowej umowie błędnie wskazał zarówno założenia do wyliczenia RRSO, jak i samą wysokość RRSO, co aktualizowało podstawę do skorzystania z sankcji darmowego kredytu uregulowanej w art. 45 u.k.k.
W ocenie Sądu Okręgowego pozwany formułując przedmiotową umowę naruszył również obowiązek informacyjny określony w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Zgodnie z tym przepisem umowa o kredyt konsumencki powinna określać: informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie. Zgodnie z ww. przepisem, obowiązkiem kredytodawcy jest wskazanie w umowie zrozumiałych dla konsumenta, konkretnych warunków zmiany kosztów kredytu, co implikuje oczywisty wniosek, że na kredytodawcy ciąży obowiązek wskazania w umowie skonkretyzowanych warunków, w jakich dojdzie do zmiany kosztów kredytu. Chodzi tu o konkretne parametry, z odniesieniem do obiektywnych mierników weryfikowalnych przez konsumenta.
Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że określone w § 3 ust. 2 umowy warunki do zmiany tytułów oraz stawek opłat i prowizji określonych w Taryfie, do zmiany warunków ich pobierania, jak również do wprowadzenia przez pozwanego nowych opłat i prowizji są nieostre i dają pozwanemu – kredytodawcy – szerokie uprawienie do modyfikowania zobowiązania kredytobiorcy wynikającego z zaciągniętego kredytu.
Nie ulega żadnej wątpliwości, że zakres uprawnień banku nie wypełnia wymogu obowiązków informacyjnych zakreślonych w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Konsument nie jest bowiem w stanie na podstawie brzmienia warunków umownych dotyczących zwiększenia i wprowadzenia nowych opłat związanych z wykonaniem rozpatrywanej umowy jasno określić ewolucji zakresu swojego zobowiązania w trakcie wykonywania tej umowy. Trudno wymagać, by osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową była w stanie w sposób jednoznaczny zrozumieć lub kontrolować kryteria takie jak „zmiany cen energii, połączeń telekomunikacyjnych, usług pocztowych, kosztów obsługi rozliczeń transakcji, rozliczeń międzybankowych i innych kosztów ponoszonych przez (...) S.A. na rzecz instytucji zewnętrznych, których dotyczą opłaty lub prowizje, o co najmniej 1 %” (§ 3 ust. 2 pkt 2) umowy). Dodatkowo należy wskazać, że określony w § 3 ust. 2 umowy katalog przesłanek, w razie zaistnienia których pozwany może powołać się na konieczność zmiany stawek opłat i prowizji oraz warunków ich pobierania, jak również na konieczność wprowadzenia nowych opłat i prowizji, jest skonstruowany na tyle szeroko, że w rzeczywistości pozwala on decydować pozwanemu o zmianie ww. warunków umowy w sposób niemal całkowicie arbitralny. Nie sposób wyobrazić sobie, by w obecnych realiach społeczno-polityczno-gospodarczych przez okres dłuższy niż kilka miesięcy nie doszło chociażby do zmiany cen energii o wartość tak niską jak 1%. Całkowicie niezrozumiałą, niemożliwą do przewidzenia dla konsumenta, arbitralną i niezależną od obiektywnych czynników przesłanką jest także sformułowana w § 3 ust. 2 pkt 6) „konieczność dostosowania postanowień Taryfy do postanowień innych wzorców umów (...) S.A. w zakresie dotyczącym opłat i prowizji, niewpływających na wysokość pobieranych opłat i prowizji oraz warunki ich pobierania”. Również całkowicie niemożliwą do przewidzenia dla konsumenta, a tym samym niemożliwą do uwzględnienia przy ocenie wynikających z niej konsekwencji ekonomicznych jest przesłanka sformułowana w § 3 ust. 2 pkt 5) umowy w postaci „wprowadzenia, zmiany lub uchylenia powszechnie obowiązujących przepisów prawa, uchwał, decyzji, rekomendacji oraz innych aktów wydawanych przez Komisję Nadzoru Finansowego, Narodowy Bank Polski, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Bankowy Fundusz Gwarancyjny lub inne właściwe urzędy lub organy administracji publicznej, wydania orzeczeń sądowych, o ile w ich wyniku i w celu dostosowania się do nich, konieczna stała się zmiana postanowień Taryfy”. Co istotne – sama wielość parametrów wskazanych w § 3 ust. 2 umowy, nawet przy zakreśleniu granicy nominalnej i procentowej podwyższenia opłat i prowizji i przy zakreśleniu granicy nominalnej i procentowej wysokości w przypadku wprowadzenia nowej opłaty lub prowizji oraz przy zakreśleniu częstotliwości tych zmian uniemożliwia dokonanie oceny, w jaki faktycznie sposób może zmienić się zakres zobowiązania konsumenta w zakresie ponoszonych kosztów. Tym bardziej, że ww. granice dotyczą pojedynczych opłat lub prowizji, a nie ich sumy.
Mając na uwadze treść § 3 ust. 2-7 umowy Sąd Odwoławczy doszedł do przekonania, że przyjęte przez pozwanego kryteria nie chronią słabszej strony umowy – konsumenta, przed niemalże samowolnymi decyzjami kredytodawcy. Nie można tracić z pola widzenia, że obowiązek informacyjny jest wypełniony wtedy, kiedy wymagane elementy umowy są przedstawione w sposób jednoznaczny i konkretny. Stąd też, zdaniem Sądu Okręgowego, należało uznać, że pozwany nie wypełnił obowiązku, jaki nakłada na niego art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. w zakresie konieczności wskazania konkretnych warunków, na podstawie których może dojść do zmiany wysokości tabeli opłat i prowizji oraz do wprowadzenia nowych opłat i prowizji. Nie wystarczy bowiem wskazać jakichkolwiek powodów do zmiany taryfy, te powody muszą mieć charakter obiektywny i muszą nadawać się do weryfikacji przez konsumenta.
Powyższe stanowisko znalazło potwierdzenie w najnowszym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, a mianowicie w wyroku z dnia 13 lutego 2025 r., C-472/23. W orzeczeniu tym w sposób dobitny wskazano, że fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania. W ocenie Sądu Odwoławczego strona pozwana nie wykazała w niniejszym postępowaniu, że konsument miał możliwość dokonania oceny zakresu jego zobowiązania. Ciężar w tym zakresie niewątpliwie spoczywa na stronie pozwanej. Podkreślenia przy tym wymaga, że treść ww. § 3 ust. 2 umowy wskazuje, że dotyczy on wszelkich kosztów (opłat i prowizji), w tym dotyczących wykonania umowy i wpływających na uksztaltowanie zakresu zobowiązania konsumenta, a nie tylko kosztów dodatkowych nie wpływających na zakres zobowiązania konsumenta wynikającego z zaciągniętej pożyczki np. dotyczących sporządzenia zaświadczenia, aneksu do umowy, czy też odpisu umowy kredytowej na wniosek konsumenta. W umowie bowiem zapisów o dopuszczalności i przesłankach zmiany opłat i prowizji oraz o dopuszczalności i przesłankach wprowadzenia nowych opłat i prowizji nie ograniczono do kosztów dodatkowych nie związanych z wykonaniem umowy. Istotne jest także, że te przesłanki do zmiany kosztów nie dotyczą tylko sytuacji udostępnienia pożyczkobiorcom nowych usług, o charakterze opcjonalnym. W umowie wyraźnie wskazano, że wprowadzenia takich usług jest jedną z kilku okoliczności, których zaistnienie upoważnia pozwany bank do zmiany opłat i prowizji oraz wprowadzenia nowych opłat i prowizji.
Dalej idąc należy stwierdzić, że kwestionowana umowa pożyczki nie czyni również zadość wymogom z art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim. Nie wskazano niej bowiem w sposób wyraźny, że koszty kredytu (zarówno odsetki, jak i inne koszty – w szczególności prowizja) ulegają proporcjonalnemu obniżeniu, oraz nie określono procedury i warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, zwłaszcza w sytuacji przedterminowej spłaty kredytu (art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. w zw. z art. 10 ust. 2 lit. r dyrektywy 2008/48).
W § 7 umowy wskazano jedynie na prawo pożyczkobiorcy do spłaty całości albo części pożyczki przed terminem, oraz że spłata dokonywana jest zgodnie z pisemną dyspozycją Pożyczkobiorcy oraz wskazano, że wcześniejsza częściowa spłata kwoty pożyczki powoduje skrócenie okresu kredytowania lub zmniejszenie wysokości rat kapitałowo-odsetkowych przy zachowaniu dotychczasowego okresu kredytowania stosownie do dyspozycji Pożyczkobiorcy. W umowie brak jest jednak postanowień odnoszących się do obniżenia całkowitego kosztu kredytu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Brak takiej informacji skutkuje tym, że konsument nie zna swoich praw i obowiązków. Nie wie, że w związku z przedterminową spłatą zobowiązania może dochodzić od banku kwoty odpowiadającej proporcjonalnej części kosztów kredytu. Nie posiada również wiedzy odnośnie tego, które koszty kredytu podlegają obniżeniu, ani w jaki sposób ustalić kwotę należną mu w związku z przedterminową spłatą. Prowadzić może to do wzbogacenia banku względem konsumenta. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, że bank nie rozliczy kosztów kredytu lub rozliczy je w sposób niewłaściwy, co nie zostanie skontrolowane przez konsumenta, nieświadomego tego, że może dochodzić od banku przysługujących mu należności na skutek przedterminowej spłaty.
Ustawa o kredycie konsumenckim transponuje do polskiego porządku prawnego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę 87/102/EWG. Prawodawca unijny w art. 16 ust. 1 ww. dyrektywy 2008/48/WE przyjął, że konsument ma prawo w każdym czasie spłacić w całości lub w części swoje zobowiązania wynikające z umowy o kredyt.
W takich przypadkach jest on uprawniony do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, na którą składają się odsetki i koszty przypadające na pozostały okres obowiązywania umowy, co zostało implementowanie do porządku prawnego w postaci art. 49 ust. 1 u.k.k., który stanowi, że w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Według art. 49 ust. 2 tej ustawy w przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, ust. 1 stosuje się odpowiednio. O zasadności objęcia prowizji prawem konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku jego wcześniejszej spłaty świadczy wydany w dniu 11 września 2019 r. wyrok Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie (...)). Zgodnie z tym wyrokiem „artykuł 16 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG należy interpretować w ten sposób, że prawo konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu obejmuje wszystkie koszty, które zostały nałożone na konsumenta.” Podkreślić przy tym należy, że niewątpliwie celem ww. dyrektywy 2008/48 było zapewnienie wysokiego poziomu ochrony konsumentów, w oparciu o założenie, że konsument jest stroną słabszą, niż przedsiębiorca zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień posiadanej wiedzy. Ochronę tę ma gwarantować art. 22 ust. 3 dyrektywy 2008/48 zobowiązujący państwa członkowskie do zapewnienia, aby przepisy, które przyjmują one w celu wykonania dyrektywy, nie mogły być obchodzone poprzez sposób formułowania umów.
Należy także wskazać, że skoro ustawa w ww. art. 49 ust. 1 u.k.k. stanowi wyraźnie o „obniżeniu” kosztów, art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. wymienia natomiast „warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie”, zaś nie budzi wątpliwości, że obniżenie (obok podwyższenia) jest jedną z form zmiany, to już samo to prowadzi do wniosku, że brak zawarcia w umowie z konsumentem informacji o obniżeniu całkowitego kosztu kredytu w sytuacji określonej w art. 49 ust. 1 u.k.k. stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego określonego w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.
Ponadto, w ocenie Sądu Okręgowego, doszło również do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. w zw. z art. 53 ust. 2 u.k.k. Pozwany, formułując postanowienia umowy dotyczące terminu i warunków odstąpienia od umowy, nie poinformował kredytobiorcy o terminie do odstąpienia w sytuacji określonej w art. 53 ust. 2 ustawy o kredycie konsumenckim. Zgodnie z tym przepisem, jeżeli umowa o kredyt konsumencki nie zawiera elementów określonych w art. 30, konsument może odstąpić od umowy w terminie 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich elementów wymienionych w art. 30. Tymczasem w § 15 ust. 1 umowy wskazano wyłącznie jedną podstawę odstąpienia – przewidzianą w art. 53 ust. 1 u.k.k.
Nie można przy tym tracić z pola widzenia, że obowiązek informacyjny jest spełniony jedynie wtedy, gdy wymagane elementy umowy zostają przedstawione w sposób pełny, jednoznaczny i konkretny. Brak pełnej informacji skutkuje tym, że konsument nie zna wszystkich swoich praw i obowiązków. Obowiązki informacyjne z art. 30 ust. 1 u.k.k. mają charakter kategoryczny i nie pozostawiają kredytodawcy swobody co do zakresu danych, które mają zostać zamieszczone w umowie. W szczególności kredytodawca nie może – w oparciu o własną ocenę, że umowa zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 30 ust. 1 u.k.k. – uchylać się od obowiązku poinformowania o uprawnieniu przewidzianym w art. 53 ust. 2 u.k.k. Obowiązek informacyjny aktualizuje się już na etapie konstruowania treści umowy, niezależnie od tego, czy brak informacji spowodował po stronie konsumenta jakikolwiek uszczerbek.
Skoro zatem art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. nakłada obowiązek zamieszczenia w umowie informacji o terminie, sposobie i skutkach odstąpienia konsumenta od umowy, a art. 53 u.k.k. przewiduje dwa terminy odstąpienia – 14 dni od dnia zawarcia umowy (ust. 1) oraz 14 dni od dnia dostarczenia wszystkich elementów wymienionych w art. 30 (ust. 2) – to zamieszczenie w umowie wyłącznie informacji o terminie z ust. 1 oznacza, że pozwany nie dopełnił obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. (por. Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz [w:] P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Tom V. Przepisy pozakodeksowe. Komentarz, wyd. 1, Warszawa 2025).
Choć naruszenie to nie miało charakteru tak doniosłego jak wskazane wcześniej uchybienia, to w ocenie Sądu Okręgowego – rozpatrywane łącznie z pozostałymi stwierdzonymi nieprawidłowościami – również uzasadniało zastosowanie sankcji kredytu darmowego.
W związku z powyższym należało uznać, że zachodziły podstawy do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. W konsekwencji uznać należało, że odsetki i prowizja pobrane przez bank od kredytobiorcy stanowiły świadczenie nienależne i co do zasady podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone orzeczenie na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 72.376,99 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4 września 2024 r. do dnia zapłaty zgodnie z żądaniem pozwu.
W związku z wydaniem orzeczenia reformatoryjnego konieczna była również zmiana rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed Sądem I instancji. Na podstawie art. 108 k.p.c. szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania pozostawiono referendarzowi sądowemu, przy zastosowaniu zasady odpowiedzialności za wynik procesu (art. 98 § 1 i 3 k.p.c.).
Analogicznie, o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu.
Stanisław Gradus-Wojciechowski
153 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 26 maja 2026 r.
- Po 63 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 26 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.