- Sygnatura akt
- V Ca 2891/23
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Warszawie
- Wydział
- V Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 21 maja 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 4899 zł
- Opublikowano w portalu
- 19 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Bank musi zapłacić 4899,35 zł po sankcji kredytu darmowego, sąd zmienił wyrok
Przejdź do orzeczenia, 21 min czytania
Spór
Powód, działający z pełnomocnictwa, dochodził od banku zwrotu świadczeń z umowy kredytu konsumenckiego po złożeniu oświadczenia z art. 45 u.k.k. Pozwany bank kwestionował skuteczność pełnomocnictwa i terminowość oświadczenia.
Ustalenia sądu
Sąd Okręgowy ustalił, że bank naliczał odsetki od sumy kwoty kredytu i prowizji, a RRSO i całkowita kwota do zapłaty zostały wyliczone wadliwie. Kredyt nie był w chwili oświadczenia wykonany, bo był regularnie spłacany.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił wyrok, zasądził od pozwanego 4.899,35 zł z odsetkami, resztę powództwa oddalił, koszty procesu rozdzielił w stosunku 26% do 74% i zasądził na rzecz powoda 850 zł za postępowanie apelacyjne.
Dlaczego
Naruszenie obowiązków informacyjnych dotyczących odsetek, RRSO i całkowitej kwoty do zapłaty uzasadnia sankcję kredytu darmowego z art. 45 u.k.k. Roczny termin na oświadczenie nie upłynął, bo umowa nie była wykonana.
Dla firm
Bank, który nalicza odsetki od prowizji skredytowanej, może utracić odsetki i koszty kredytu, a roczny termin na oświadczenie nie biegnie, dopóki umowa nie została w pełni wykonana, czyli spłacona.
Więcej o sprawie
Bank naliczał odsetki od kwoty powiększonej o prowizję, którą skredytowano. Powód złożył oświadczenie 20 maja 2022 r., gdy kredyt był jeszcze spłacany.
Pozwany pobierając odsetki powinien pobierać je od kwoty udostępnionej kredytobiorcy, a nie zaś jak to robił od kwoty stanowiącej sumę kwoty rzeczywiście udzielonej kredytobiorcy oraz kwoty przeznaczanej na skredytowanie prowizji.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 4899 zł
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Warszawie, V Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- V Ca 2891/23
Treść orzeczenia około 21 minut czytania
Sygn. akt V Ca 2891/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 maja 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Aleksandra Łączyńska
po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2026 r. w Warszawie na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) we W.
przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie
z dnia 30 czerwca 2023 r. sygn. akt I C 2725/22 upr
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że :
- w punkcie pierwszym zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 4.899,35 zł (cztery tysiące osiemset dziewięćdziesiąt dziewięć złotych trzydzieści pięć groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie do dnia 1 czerwca 2022 roku do dnia zapłaty a w pozostałym zakresie powództwo oddala;
- w punkcie drugim ustala, że powód ponosi koszty procesu w 26% a pozwany w 74% pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu;
II. zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 850 zł (osiemset pięćdziesiąt złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Aleksandra Łączyńska
Sygn. akt V Ca 2891/23
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Niniejsza sprawa rozpoznawana jest w trybie art. 505
1 k.p.c. tj. w postępowaniu uproszczonym. Zgodnie zaś z brzmieniem art. 505
13 k.p.c. jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku winno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Sytuacja taka miała miejsce w niniejszej sprawie, gdyż rozstrzygnięcie w sprawie przed Sądem Okręgowym zapadło na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w I instancji.
Apelacja zasługiwała na uwzględnienie w zakresie zmierzającym do zmiany zaskarżonego orzeczenia poprzez uwzględnienie powództwa w zaskarżonej części (co do 4.899,35 zł). Wskazać bowiem należy, że wysokość dochodzonego roszczenia na etapie postępowania apelacyjnego została skorygowana przez powoda o proporcjonalnie spłaconą prowizję. Powództwo podlegało zatem oddaleniu w pozostałym zakresie – tj. jedynie co do niezaskarżonej apelacją kwoty.
Sąd Odwoławczy akceptuje ustalenia faktyczne Sądu I instancji, które sprowadzały się do chronologicznego przedstawienia zaistniałych zdarzeń, a przy tym były niesporne pomiędzy stronami, przyjmując je jednocześnie za własne. W tym zakresie nie doszło do naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd Okręgowy uznał natomiast za zasadne naruszenie przepisów prawa materialnego w zakresie odnoszącym się do terminu, prawidłowości pełnomocnictwa oraz przesłanek do złożenia przez konsumenta oświadczenia w trybie art. 45 u. k.k.
Na wstępie odnieść należy się do kwestii pełnomocnictwa udzielonego powodowi do złożenia oświadczenia w trybie art. 45 u.k.k. Odnotowania tu wymaga, że względu na kryterium zakresu umocowania k.c. wyróżnia cztery typy (rodzaje) pełnomocnictwa: pełnomocnictwo ogólne – do czynności zwykłego zarządu, pełnomocnictwo rodzajowe – do pewnego typu czynności, pełnomocnictwo szczególne – do dokonania określonej czynności prawnej i prokurę.
Wskazać przy tym należy, że nic nie stoi na przeszkodzie jednoczesnemu udzieleniu kilku, różnego typu pełnomocnictw połączonych „technicznie” (oświadczenia woli o udzieleniu każdego z nich znajdują się w tym samym dokumencie; tak R. Strugała, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz KC, 2021, art. 98, s. 290, Nb 3).
Sąd Rejonowy wyszedł w tym zakresie z błędnego założenia, że przedmiotowe pełnomocnictwo udzielone przez J. S. w dniu 28 marca 2022 r. powodowej spółce było pełnomocnictwem ogólnym, które na podstawie art. 99 §2 k.c. powinno być pod rygorem nieważności udzielone na piśmie. Nie budzi w ocenie Sądu Okręgowego wątpliwości, że pełnomocnictwo znajdujące się w aktach sprawy na k. 95 nie spełnia wymogów co do formy pisemnej, zaś wszelkie rozważenia Sądu meriti w tym zakresie pozostają trafne. Sądowi I instancji umknęło jednak, że udzielone powodowi pełnomocnictwo w istocie było pełnomocnictwem rodzajowym – co jednoznacznie wynika z zakresu umocowania, które obejmuje nie tylko reprezentację w sprawie dotyczącej dochodzenia roszczeń przeciwko pozwanemu bankowi w związku z konkretną umową o kredyt konsumencki, ale również upoważnienie do uzyskania wszelkich wnioskowanych informacji w sprawie, również tych objętych tajemnica bankową, w tym w szczególności do uzyskania całości dokumentacji kredytowej. W powyższym zakresie zwolniono również pozwaną z tajemnicy bankowej. Co więcej powódka została także upoważniona do składania wszelkich pism i oświadczeń, w tym w szczególności do złożenia oświadczenia wynikającego z art. 45 u.k.k., oraz jego dalszego wykorzystania w kontaktach z właściwymi podmiotami zarówno w postepowaniu przedsądowym jak i sądowym. Wskazany powyżej zakres umocowania daleko odbiega od pełnomocnictwa ogólnego. Wprawdzie przedmiotowe pełnomocnictwo zostało określone mianem pełnomocnictwa ogólnego, niemniej jego treść wskazuje, że zakres umocowania był inny aniżeli wynika z pełnomocnictwa ogólnego. Samo nazwanie pełnomocnictwa mianem ogólnego pozostaje w istocie irrelewantne, a już na pewno nie czyni pełnomocnictwa rodzajowego pełnomocnictwem ogólnym. Kryterium wyróżnienia poszczególnych rodzajów pełnomocnictwa stanowi bowiem zakres umocowania pełnomocnika, a nie jego nazwa. Przyjęcie stanowiska prezentowanego przez Sąd I instancji prowadziłoby w ocenie Sądu Okręgowego do nadmiernego formalizmu, a w konsekwencji zamknięcia stronie możliwości merytorycznego rozpatrzenia sprawy przez Sąd.
W zakresie natomiast kwestionowania ważności pełnomocnictwa z uwagi na złożenie podpisu w formie elektronicznej, wskazać należy, że platforma przy użyciu której złożony został przez kredytobiorcę podpis elektroniczny, tj. (...) sp. z o.o. wpisany jest w rejestrze niekwalifikowanych usług zaufania prowadzonego przez Narodowy Bank Polski na podstawie i w zakresie rzeczowym określonym przepisem art. 6 ustawy z dnia 5 września 2016 roku o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej (t.j. Dz.U. z 2019r., poz. 162 ze zm.) – stanowiącą implementację Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 910/2014 z 23 lipca 2014 roku w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym oraz uchylające dyrektywę 1999/93/WE (eIDAS) (Dz. Urz. UE L 257 z 28.07.2014, s. 73) – w zakresie usług składania podpisu elektronicznego, usług obsługi podpisywania elektronicznego dokumentów poprzez platformę (...) (nr wpisu – (...)). Podmiot ten należało zatem zakwalifikować jako dostawcę usług zaufania, co zgodnie z definicją zawartą w art. 3 pkt 19 ww. Rozporządzenia oznacza osobę fizyczną lub prawną, która świadczy przynajmniej jedną usługę zaufania, jako kwalifikowany lub niekwalifikowany dostawca usług zaufania.
Sąd Okręgowy miał także na uwadze, że przewidziana z art. 45 ust. 1 u.k.k. forma pisemna jest formą zastrzeżoną ad probationem (art. 74 §1 k.c.), a więc jej ewentualne niezachowanie nie skutkuje nieważnością (art. 73 §1 k.c.). Zgodnie z art. 99 § 1 k.c. pełnomocnictwo szczególne wymaga szczególnej formy tylko w razie, gdy dla czynności, do której upoważnia, zastrzeżona jest forma szczególna pod rygorem nieważności, a więc przepis ten w ogóle nie odnosi się do pełnomocnictw upoważniających do czynności, co do których zastrzeżono formę ad probationem. Dla oceny złożenia oświadczenia woli znajduje więc zastosowanie przepis art. 60 k.c., w myśl którego z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej. Oświadczenie w postaci elektronicznej nie może być utożsamiane przy tym z elektroniczną formą czynności prawnej (art. 78 k.c.) zrównaną w skutkach prawnych z formą pisemną. Dla zachowania tej formy konieczne jest złożenie oświadczenia woli w postaci elektronicznej i opatrzenie go kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Oświadczeniem w postacie elektronicznej (art. 60 k.c.) będzie każde oświadczenie utrwalone (a także przesłane) za pomocą elektronicznych technologii komunikowania się (utrwalania oświadczeń).
Złożone do akt sprawy wydruki w postaci karty podpisów stanowią odzwierciedlenie oświadczeń woli składanych w postaci elektronicznej i w taki też sposób dokumentowanych (przez cyfrowy zapis treści oświadczenia na nośniku danych). W tej sytuacji powód wykazał skuteczne udzielenie mu pełnomocnictwa do złożenia oświadczenia wynikającego z art. 45 u.k.k.
W konsekwencji należało uznać, że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego złożone w imieniu kredytobiorcy przez powoda dnia 20 maja 2022 roku było skuteczne, a powód był legitymowany do wystąpienia z niniejszym powództwem.
Zasadny był także zarzut odnoszący się do błędnego przyjęcia przez Sąd I instancji, iż termin do złożenia oświadczenia nie został zachowany, a zatem naruszenia art. 45 ust. 5 u.k.k. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. Sąd Okręgowy nie podziela bowiem stanowiska Sądu Rejonowego, że oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego zostało złożone po terminie. W ocenie Sądu Okręgowego, zwrot „wykonanie umowy” użyty w art. 45 ust. 5 u.k.k., od którego zaczyna biec roczny termin na wygaśnięcie uprawnienia konsumenta do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego, oznacza przede wszystkim stan, w którym wszelkie zobowiązania obu stron umowy o kredyt konsumencki zostały w pełni wykonane, to jest każda ze stron umowy spełniła swoje świadczenie główne charakterystyczne dla danego stosunku zobowiązaniowego. Bank jako kredytodawca wykonuje przyjęte na siebie zobowiązanie umowne z chwilą wypłacenia kredytobiorcy umówionych środków pieniężnych, zaś po stronie kredytobiorcy umowa zostaje zrealizowana, gdy spłaci całość zobowiązania wynikającego z umowy w terminie nią określonym. Jako że dzień wykonania świadczenia kredytobiorcy z natury rzeczy jest dniem późniejszym aniżeli dzień realizacji umowy przez bank, należałoby przyjąć, że umowa kredytu konsumenckiego jest wykonana najpóźniej z chwilą kiedy kredytobiorca w całości spłaci zobowiązanie wynikające z zaciągniętej umowy (M. Stanisławska (red.), Komentarz do ustawy o kredycie konsumenckim, wyd. 2018 r., Legalis).
Podkreślić należy, że w przedmiotowej sprawie nie upłynął roczny termin na złożenie oświadczenia określonego w art. 45 u.k.k., ponieważ umowa kredytu na moment składania oświadczenia nie została jeszcze wykonana i kredyt był regularnie spłacany przez kredytobiorcę. Skoro do chwili wykonania przez konsumenta uprawnienia prawokształtującego umowa łącząca strony nie została wykonana, roczny termin określony w art. 45 ust. 5 u.k.k. pozostawał otwarty, tym samym możliwe było skorzystanie z sankcji kredytu darmowego. Oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego datowane jest na dzień 20 maja 2022 r., a pożyczka nie została spłacona.
Taka wykładnia co do sposobu liczenia terminu została potwierdzona w aktualnym orzecznictwie TSUE. W wyroku z dnia 23 stycznia 2025 r. sygn. akt C-677/23 Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że okres obowiązywania umowy o kredyt, takiej jak umowa będąca przedmiotem postępowania głównego, pozostaje w ścisłym związku z pełnym wykonaniem zobowiązań przez każdą ze stron tej umowy, a zatem zasadniczo z uwolnieniem kapitału przez kredytodawcę i z całkowitą spłatą kredytu przez kredytobiorcę (pkt 42 wyroku).
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 5 pkt 10 u.k.k. wskazać należy, że pozwany błędnie określił RRSO w spornej umowie. Przepis art. 5 pkt 10 u.k.k. definiuje rzeczywistą roczną stopę oprocentowania jako całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Innymi słowy jest to wartość wyrażająca procentowy udział kosztów kredytu w stosunku rocznym w całkowitej kwocie kredytu. Art. 5 pkt 6 u.k.k. definiuje natomiast całkowity koszt kredytu jako wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności: odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach, z wyjątkiem kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta. Skoro zatem odsetki stanowią element całkowitego kosztu kredytu, a zostały one policzone w sposób nieprawidłowy tj. nie od całkowitej kwoty kredytu ale od sumy tej kwoty oraz kwoty prowizji, to należało uznać, że wskazana w umowie kwota odsetek jest zawyżona, a w konsekwencji zawyżone są i całkowite koszty kredytu, i obliczona z ich wykorzystaniem RRSO. W konsekwencji obciążenie kredytobiorcy przez pozwanego takimi odsetkami następuje sprzecznie z ww. przepisami ustawy o kredycie konsumenckim. Pozwany pobierając odsetki powinien pobierać je od kwoty udostępnionej kredytobiorcy, a nie zaś jak to robił od kwoty stanowiącej sumę kwoty rzeczywiście udzielonej kredytobiorcy oraz kwoty przeznaczanej na skredytowanie prowizji. Koszty kredytu i całkowita kwota kredytu to odrębne kategorie pojęciowe i nie jest dopuszczalne, aby pewna kwota pieniężna mogła jednocześnie stanowić część składową każdej z nich. Skoro prowizja została zakwalifikowana wprost do kategorii kosztów kredytu konsumenckiego, to nie może jednocześnie być częścią całkowitej kwoty kredytu, od której będą pobierane dalsze koszty, w tym odsetki. Przyjęcie odmiennej interpretacji stanowiłoby akceptację dla praktyki pobierania kosztów od kosztów umowy kredytowej.
Powyższa wykładnia zgodna jest ze stanowiskiem wyrażonym w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 kwietnia 2016 roku, C-377/14, E.G. R. p-ko F.a.s. zgodnie z którym całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta są pojęciami odrębnymi i w związku z tym całkowita kwota kredytu nie może obejmować żadnych kwot należących do całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. I tak całkowita kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit. I) i art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48 nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się ze zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy o kredyt, takich jak koszty administracyjne, odsetki, opłata za udzielenie kredytu czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument.
Stanowisko to potwierdził Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24, P.W. przeciwko Bankowi (...) S.A., zgodnie z którym artykuł 3 lit. g) i j) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG, zmienionej dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/2167 z dnia 24 listopada 2021 r., w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że: stoi on na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta.
Trybunał wskazał, że konstrukcja taka nie znajduje oparcia w definicji „całkowitej kwoty kredytu” wynikającej z dyrektywy 2008/48/WE, ponieważ obejmuje elementy niebędące środkami rzeczywiście udostępnionymi konsumentowi. Powyższe uchybienie w przekłada się bezpośrednio na wadliwość informacji przekazywanych konsumentowi w rozumieniu art. 10 ust. 2 Dyrektywy, ponieważ wpływa na sposób prezentacji całkowitego kosztu kredytu oraz podstawy naliczania oprocentowania. W konsekwencji niedopuszczalne pozostaje tworzenie mechanizmu, w którym koszty kredytu zostają „włączone” do podstawy oprocentowania, co prowadziłoby do zatarcia granicy pomiędzy kapitałem udostępnionym konsumentowi, a świadczeniem należnym kredytodawcy.
Jeżeli bank nalicza odsetki od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów, to nie tylko pobiera świadczenie nienależne w tej części, ale także wadliwie informuje konsumenta o podstawowych parametrach umowy (pkt 2 oraz pkt 9, prowizja pobierana przy wypłacie kredytu pkt 4 umowy).
W pierwszej kolejności wadliwie określona została stopa oprocentowania kredytu, o której mowa w
art. 30 ust. 1 pkt 6 ustawy o kredycie konsumenckim. Skoro kredytowane koszty nie stanowią wypłaconej kwoty kredytu, to zastosowanie stopy oprocentowania do tych kosztów jest sprzeczne z ustawowym znaczeniem tego pojęcia. Taki mechanizm oznacza, że konsument został poinformowany o stopie oprocentowania w sposób nieprawidłowy, ponieważ informacja pomijała albo fałszowała warunki jej stosowania.
W dalszej kolejności nieprawidłowo ustalono rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO), której wysokość uzależniona jest od prawidłowego określenia wszystkich kosztów kredytu oraz sposobu ich kalkulacji (pkt 4 umowy)
(art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k).
Należy wskazać, że w sprawie C-472/23 Trybunał Sprawiedliwości, wskazał, że jeżeli RRSO okazuje się zawyżona dlatego, że pewne
postanowienie zostało następnie uznane za nieuczciwe i przestało wiązać konsumenta, sam fakt tej następczej różnicy nie przesądza jeszcze naruszenia obowiązku informacyjnego dotyczącego RRSO.
Trzeba podkreślić, że z taką sytuacja nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie, bowiem RRSO od początku zostało wadliwie skonstruowane przez bank, który dokonał jego wyliczenia z naruszeniem przepisów Dyrektywy 2008/48/W jak też ustawy o kredycie konsumenckim. Wyliczając RRSO - do wzoru podstawiono bowiem odsetki, które nie wynikały z definicji ustawowych - od kwoty niewypłaconej kredytobiorcy, co czyni działanie matematyczne nieprawidłowe od momentu zawarcia umowy. W niniejszej sprawie nie mamy zatem do czynienia z następczą nieważnością umowy wobec uznania niektórych jej postanowień za abuzywane przez sąd –
tu z całą stanowczością należy podkreślić, przez sąd krajowy zadający pytanie prejudycjalne a nie TSUE - ale z nieważnością z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa unijnego i krajowego. Różnica jest zasadnicza, bowiem stwierdzenie abuzywności należy do swobodnej oceny sądu i nie bank nie musi się z nią liczyć zawierając umowę. Inna natomiast sytuacja jest gdy zawierając umowę bank wprost narusza bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa i nie ponosi odpowiedzialności za ich naruszenie, przewidziane w samej ustawie o kredycie konsumenckim a jedynie zostaje pozbawiony odsetek, które w świetle tych przepisów były mu nienależne. Taka interpretacja wyroku C-744/24 jest w ocenie Sądu Okręgowego nie do pogodzenia z podstawowymi celami Dyrektywy i u.k.k., jaką jest ochrona konsumentów, o czym poniżej.
Analogiczne zastrzeżenia odnoszą się do całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta oraz założeń przyjętych do jej obliczenia
(art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k). Skoro część kosztów została ustalona z naruszeniem przepisów prawa, również wskazana w umowie całkowita kwota zobowiązania nie odpowiada rzeczywistemu zakresowi obowiązków konsumenta. Jeżeli całkowita kwota do zapłaty obejmuje odsetki naliczone od kosztów kredytu, to jest zawyżona już w dniu zawarcia umowy, wskutek pierwotnego ujęcia w zobowiązaniu elementu, którego bank - według wykładni przyjętej w C-744/24 - nie mógł naliczać. Konsument otrzymuje więc informację, że powinien zapłacić bankowi określoną sumę, choć część tej sumy wynika z oprocentowania kwot niewypłaconych mu i przeznaczonych na koszty kredytu.
Kredytodawca stosujący wyżej opisany mechanizm narusza wreszcie
art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k.
tj. zasady spłaty kredytu, ponieważ wysokość rat została ustalona przy uwzględnieniu odsetek naliczanych od kwot, które zgodnie z prawem nie mogły stanowić podstawy oprocentowania.
W ocenie Sądu Okręgowego słuszne były również zarzuty apelacji, że pozwany formułując przedmiotową umowę naruszył obowiązek informacyjny określony w
art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.
Zgodnie z tym przepisem umowa o kredyt konsumencki powinna określać: informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie. Zgodnie z ww. przepisem, obowiązkiem kredytodawcy jest wskazanie w umowie zrozumiałych dla konsumenta, konkretnych warunków zmiany kosztów kredytu, co implikuje oczywisty wniosek, że na kredytodawcy ciąży obowiązek wskazania w umowie skonkretyzowanych warunków, w jakich dojdzie do zmiany kosztów kredytu. Chodzi tu o konkretne parametry, z odniesieniem do obiektywnych mierników weryfikowalnych przez konsumenta.
W ocenie Sądu Okręgowy określone w punkcie 5 zasady zmiany Taryfy oraz wysokości opłat i prowizji w szczególności w pkt 2. podpkt. 5), 7), 8), 10) są nieostre i dają pozwanemu – kredytodawcy – szerokie uprawienie do modyfikowania zobowiązania kredytobiorcy wynikającego z zaciągniętego kredytu konsumenckiego, a zarazem odbierają kredytobiorcy możność przewidzenia, jak będzie kształtowało się jego zobowiązanie względem pozwanego banku w zakresie kosztów związanych z udzieleniem pożyczki. Nie ulega żadnej wątpliwości, że zakres uprawnień banku nie wypełnia wymogu obowiązków informacyjnych zakreślonych w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Konsument nie jest bowiem w stanie na podstawie brzmienia warunków umownych dotyczących zwiększenia i wprowadzenia nowych opłat związanych z wykonaniem rozpatrywanej umowy jasno określić ewolucji zakresu swojego zobowiązania w trakcie wykonywania tej umowy. Trudno wymagać, by osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową była w stanie w sposób jednoznaczny zrozumieć lub kontrolować kryteria takie jak zobowiązanie banku do „zmiany kapitałów w tym kapitału zakładowego lub utworzenia funduszy własnych, w tym funduszy rezerwowych, zmiany lub utworzenia rezerw lub odpisów, do zapłaty obowiązkowych opłat, podatków lub innych należności publicznoprawnych (…) czy „zmiany lub pojawienia się nowych interpretacji powszechnie obowiązujących przepisów prawa, na skutek orzeczeń sądów lub decyzji, rekomendacji wytycznych lub zaleceń Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Związku Banków Polskich i organów władzy i administracji publicznej” lub „ wprowadzenia do oferty banku lub wycofania z oferty banku usług i produktów, a także rozszerzenie lub zmianę funkcjonalności produktów lub usług” , nawet przy zakreśleniu granicy nominalnej i procentowej podwyższenia opłat i prowizji oraz przy zakreśleniu częstotliwości tych zmian uniemożliwia dokonanie oceny, w jaki faktycznie sposób może zmienić się zakres zobowiązania konsumenta w zakresie ponoszonych kosztów. Przy czym jak wynika z pkt 1. zakresu i kierunku zmian ograniczenie do 200% nie dotyczy wprowadzeniu nowej opłaty i prowizji oraz podwyższeniu opłaty lub prowizji , której wartość wynosiła 0 zł lub 0%.
Konsekwencją naruszenia powyższych przepisów jest zastosowanie sankcji kredytu darmowego zgodnie z art. 45 u.k.k. Zgodnie z jego treścią w przypadku naruszenia przez kredytodawcę m.in. art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11 i 14-17 u.k.k. konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy. Przy czym każde z tych naruszeń samodzielnie powoduje zastosowanie tejże sankcji.
W niniejszej sprawie naruszenie ma charakter kwalifikowany. Wbrew stanowisku strony pozwanej zastosowanie art. 45 u.k.k. jest w tych okolicznościach proporcjonalne. Naruszone informacje należą do centralnych elementów umowy kredytu konsumenckiego. Dotyczą kwoty kredytu, kosztu finansowania, zasad naliczania odsetek oraz całkowitego ciężaru ekonomicznego umowy. Są to informacje, które ustawodawca unijny i krajowy uznał za konieczne do tego, aby konsument mógł porównać oferty i podjąć świadomą decyzję.
Przy czym ocena naruszenia art. 30 u.k.k. powinna być dokonywana według obiektywnego modelu przeciętnego konsumenta: właściwie poinformowanego, dostatecznie uważnego i rozsądnego, ale nieposiadającego specjalistycznej wiedzy z zakresu prawa bankowego, rachunku finansowego i implementacji dyrektywy 2008/48/WE. Taki konsument może porównać kwoty, raty i podstawowe parametry, lecz nie ma obowiązku weryfikować, czy bank prawidłowo zakwalifikował kredytowane koszty i czy legalnie objął je oprocentowaniem.
W każdym orzeczeniu dotyczącym kredytu konsumenckiego TSUE podkreśla jak ważnym parametrem umownym jest RRSO, które musi być podane w rzeczywistej wysokości, zaś jego zaniżenie czy zawyżenie stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego. Jak podkreśla Trybunał, informacja o całkowitym koszcie kredytu w postaci RRSO obliczonego za pomocą swoistej formuły matematycznej, po pierwsze przyczynia się do przejrzystości rynku, ponieważ umożliwia konsumentowi porównanie ofert kredytowych, po drugie umożliwia ona konsumentowi
dokonanie oceny zakresu podejmowanego zobowiązania (tak m.in. w wyroku C - 472 /23 pkt 30-32 oraz w wyroku C-714/22 z 21 marca 2024 r. (...) wraz z powołanym tam orzecznictwem).
Ograniczenie odpowiedzialności banku wyłącznie do zwrotu odsetek naliczonych od kosztów kredytu byłoby niewystarczające. W takim wariancie kredytodawca traciłby tylko świadczenie, którego i tak nie mógł pobrać. Nie powstałby żaden realny bodziec do zmiany praktyki rynkowej, zwłaszcza że część konsumentów nie wystąpi z roszczeniem. Tymczasem sankcja kredytu darmowego nie jest odszkodowaniem ani zadośćuczynieniem; jest instrumentem zapewniającym rzeczywistą skuteczność obowiązków informacyjnych.
Tak rozumiana funkcja art. 45 u.k.k. pozostaje zgodna z art. 23 dyrektywy 2008/48/WE, który wymaga, aby sankcje za naruszenie przepisów krajowych przyjętych w wykonaniu dyrektywy były skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. W przypadku naruszeń dotyczących podstawowych parametrów umowy brak sankcji albo sankcja ograniczona do zwrotu nienależnie pobranej części odsetek nie spełniałaby tego standardu.
W wyroku C – 472/23 z dnia 13 lutego 2025 roku, o którym była już mowa wyżej, TSUE w punkcie 3 wskazał, że artykuł 23 dyrektywy 2008/48 w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że: nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje – w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy – jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia wagi takiego naruszenia, o ile naruszenie to może podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania.
W niniejszej sprawie niewątpliwie taka właśnie sytuacja ma miejsce, skoro sporne podstawowe informacje dotyczące kredytu i wytyczające zobowiązanie konsumenta zostały w umowie podane sprzecznie z obowiązującymi przepisami prawa.
Podkreślić przy tym należy, że wskazując na powyższą sankcję Trybunał Sprawiedliwości miał na uwadze naruszenie art. 10 ust. 2 lit. k dyrektywy odpowiadającemu pkt 10 ust.1 art. 30 u.k.k., które to uchybienie nie należy do podstawowych informacji na podstawie których konsument ocenia zakres swojego zobowiązania, przy czym i ten obowiązek informacyjny został naruszony w niniejszej sprawie o czym była mowa wyżej.
Reasumując, po złożeniu przez konsumenta lub jego następcy prawnego, oświadczenia z art. 45 u.k.k. zobowiązany jest wyłącznie do zwrotu kapitału kredytu w terminach i na zasadach określonych w umowie, bez obowiązku ponoszenia odsetek oraz innych kosztów należnych kredytodawcy. Jednocześnie wszelkie świadczenia spełnione przez konsumenta/jego następcę prawnego ponad należny kapitał podlegają zwrotowi jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. w związku z art. 405 k.c., wobec odpadnięcia podstawy prawnej ich pobrania.
W ocenie Sądu Okręgowego żądana przez powoda kwota w apelacji nie budziła wątpliwości wobec przedłożenia zaświadczenia z banku za okres 14 grudnia 2018 r. do 14 kwietnia 2023 r. (k. 107). Powód w pozwie żądał zapłaty kwoty 6.645,86 zł, jednak w apelacji jako wartość przedmiotu zaskarżenia wskazano kwotę 4.899,35 zł, tj. wysokość skorygowaną o proporcjonalnie spłaconą prowizję. Sąd Okręgowy zmieniając wyrok zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 4.899,35 zł, zaś w pozostałym zakresie powództwo oddalił (art. 321 k.p.c.).
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone orzeczenie na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., o czym orzeczono w pkt I sentencji.
Wydanie orzeczenia reformatoryjnego implikowało również konieczność zmiany rozstrzygnięcia o kosztach postępowania przed Sądem I instancji.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Powód wygrał niniejszą sprawę w 74 % (wartość przedmiotu sporu to 6.645,86 zł, Sąd Okręgowy zasądził na jego rzecz 4.899,35 zł, zatem 74 % żądanej kwoty), pozwany wygrał sprawę w 26%, zatem powód powinien ponieść koszty procesu w 26%, a pozwany w 74%. Szczegółowe wyliczenie kosztów procesu pozostawiono referendarzowi sądowemu na podstawie art. 108 § 1 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt II sentencji na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., bowiem powód wygrał postępowanie apelacyjne w całości. Na koszty strony powodowej (850 zł) złożyły się opłata sądowa od apelacji w wysokości 400 zł, koszty wynagrodzenia pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym ustalone zgodnie z § 2 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie w kwocie 450 zł. Koszty te zasądzono wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, na podstawie art. 98 § 1
1 k.p.c.
Aleksandra Łączyńska
151 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 21 maja 2026 r.
- Po 71 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 19 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.