Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
VI Ca 1077/25
Sąd
Sąd Okręgowy w Zielonej Górze
Wydział
VI Wydział Cywilny Odwoławczy
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
18 września 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Opublikowano w portalu
26 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Sąd Okręgowy w Zielonej Górze
© autorzy OpenStreetMap

Sprawa

Bank nie wygrał apelacji w sprawie kredytu frankowego, wyrok o zwrot rat zostaje

Przejdź do orzeczenia, 22 min czytania

Spór

Małżonkowie F. Ł. i H. Ł. pozwali bank o zapłatę w związku z kredytem hipotecznym denominowanym do franka szwajcarskiego, zawartym w 2002 roku.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że tabele kursowe banku, na podstawie których przeliczano kredyt, były niedozwolone, bo ich wysokość zależała od banku, a powodowie nie mieli realnego wpływu na ich treść. Powodowie sprzeciwili się utrzymaniu umowy.

Rozstrzygnięcie

Sąd Okręgowy oddalił apelację banku i zasądził od banku na rzecz powodów 1800 zł kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami.

Dlaczego

Bez klauzul przeliczeniowych umowa nie mogła funkcjonować, bo to ryzyko kursowe decydowało o jej istocie, więc sąd uznał ją za nieważną i przyznał powodom roszczenie o zwrot świadczeń.

Dla firm

Konsument, który po pouczeniu sprzeciwi się utrzymaniu umowy z klauzulą abuzywną, może żądać zwrotu spłaconych rat na podstawie teorii dwóch kondykcji, a bank nie uniknie tego, wskazując na samodzielny wybór kredytu.

Więcej o sprawie

Sąd Okręgowy w Zielonej Górze uznał, że tabele kursowe banku były niedozwolonym postanowieniem, a powodowie sprzeciwili się utrzymaniu umowy. Bank ma zapłacić im 1800 zł kosztów apelacji.

Powodowie, uprzedzeni o możliwych, negatywnych skutkach nieważności umowy, sprzeciwili się jej utrzymaniu.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Zielonej Górze
Rozstrzygnięcie
Apelacja oddalona
Sąd
Sąd Okręgowy w Zielonej Górze, VI Wydział Cywilny Odwoławczy
Sygnatura
VI Ca 1077/25

Treść orzeczenia około 22 minuty czytania

Sygn. akt VI Ca 1077/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 września 2026 roku

Sąd Okręgowy w Zielonej Górze VI Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym:

Przewodniczący: Sędzia Krzysztof Popadiuk

Protokolant: sekr. sąd. Aleksandra Zapała

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 września 2026 roku w O.

sprawy z powództwa F. Ł. i H. Ł.

przeciwko Bankowi (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w B.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Zielonej Górze z dnia 16 września 2025 roku, wydanego w sprawie o sygn. akt I C (...)/23

1. oddala apelację;

2. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 1.800 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty.

Sędzia Krzysztof Popadiuk

Sygn. akt VI Ca 1077/25

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Zielonej Górze wyrokiem z dnia 16 września 2025 r., wydanym w sprawie o sygn. akt I C (...)/23, zasądził od pozwanego Banku (...) S.A. z siedzibą w B. na rzecz powodów F. Ł. i H. Ł. łącznie kwotę 40 412,70 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 03 listopada 2022 r. do dnia zapłaty. Ponadto Sąd Rejonowy ustalił, że pozwany ponosi 100% kosztów procesu na rzecz powodów, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu, przy czym ustalił jednokrotną stawkę minimalnego wynagrodzenia dla pełnomocnika procesowego powodów.

W pisemnym uzasadnieniu Sąd I instancji ustalił, że w dniu 30 lipca 2002 r. powodowie zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego umowę o kredyt hipoteczny na kwotę 22 670 CHF, który był przeznaczony na sfinansowanie części kosztów inwestycji, której celem był zakup nieruchomości mieszkalnej, położonej w O. przy (...). Sąd Rejonowy, po zbadaniu jej treści oraz trybu i sposobu jej zawarcia – m.in. na podstawie art. 385

1 k.c. - stwierdził, że istnieją w jej treści klauzule abuzywne związane ze sposobem ukształtowania mechanizmu przeliczeniowego, który został oparty na tworzonych przez bank tabelach kursowych (tj. § 5 ust. 3 oraz § 9 ust. 9 umowy) i uznał, że ich eliminacja prowadzi do upadku badanego stosunku prawnego. Konsekwencją tego stanu rzeczy było przyjęcie, że wpłacone przez stronę powodową na rzecz pozwanego w trakcie wykonywania umowy środki na poczet spłaty rat podlegają zwrotowi jako świadczenie nienależne (art. 405 k.c. i art. 410 k.c.) (k. 194 – 223).

Apelację od tego wyroku wywiódł pozwany, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:

1. nierozpoznanie istoty sprawy;

2. naruszenie przepisów postępowania, tj.:

a) art. 227 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. i art. 299 k.p.c.,

b) art. 235

2 § 1 pkt 2 k.p.c., art. 227 k.p.c. oraz art. 287 k.p.c.;

3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

a) art. 69 Układu Europejskiego z dnia 16 grudnia 1991 r. oraz art. 2 w zw. z art. 87 ust. 1 Konstytucji RP,

b) art. 2 w zw. z art. 87 ust. 1 Konstytucji RP,

c) art. 385

1 § 1 k.c.,

d) art. 385

2 k.c.,

e) art. 385

1 § 2 k.c.,

f) art. 385

1 § 1 k.c. w zw. z art. 385

2 k.c.,

g) art. 385

1 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c.,

h) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13.

W sformułowanych zarzutach apelacyjnych strona pozwana przede wszystkim zarzuciła nieprawidłowe ustalenie przez Sąd I instancji, iż umowa kredytowa, łącząca strony, zawierała niedozwolone zapisy i tym samym, że jest ona nieważna. Dodatkowo strona pozwana podnosiła, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że stronie powodowej przysługuje zwrot świadczenia nienależnego.

Szczegółowa treść sformułowanych w apelacji zarzutów, znajduje się na kartach akt 227 - 229.

Mając na uwadze podniesione zarzuty, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości. Ewentualnie wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W obu zaś przypadkach apelujący wniósł o zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu za postępowanie przed Sądami obu instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu środka odwoławczego została rozwinięta argumentacja odnośnie stawianych zarzutów, wskutek których, w ocenie pozwanego, apelację uznać należy za uzasadnioną (k. 229 - 238).

W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie oraz o zasądzenie od apelującego na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne.

W uzasadnieniu strona powodowa podzieliła argumentację zawartą w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (k. 251).

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna.

Wywiedziony środek zaskarżenia nie zarzuca nieważności postępowania. Nie stwierdzono tego uchybienia z urzędu. Dalsza kognicja Sądu II instancji ograniczona zostaje zatem do zakresu zaskarżenia oraz trafności lub jej braku odnośnie sformułowanych zarzutów apelacji.

Zarzuty apelacyjne, w ocenie Sądu II instancji, okazały się nietrafne i w związku z tym brak jest podstaw w sprawie do wydania orzeczenia o charakterze reformatoryjnym lub kasatoryjnym.

Ponadto należy stwierdzić, że w uzasadnieniu orzeczenia Sąd I instancji wskazał prawidłowo ustalony stan faktyczny oraz przeprowadził wywód wskazujący na motywy, którymi kierował się wydając zaskarżone orzeczenie.

Poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne oraz wywiedzione z nich skutki prawne Sąd odwoławczy, podzielając je w całości, przyjmuje za własne, czyniąc je integralną częścią swojego uzasadnienia.

Ze względu na rozbudowane ponad potrzebę zarzuty apelacyjne, które wielokrotnie odnoszą się do tych samych kwestii, Sąd odwoławczy wyjaśnia, że nie będzie odnosił się osobno do każdego z nich. Przyjmuje się bowiem, że z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez Sąd odwoławczy w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji.

Na wstępie wskazać również należy, że Sąd Okręgowy po zapoznaniu się z całokształtem zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym z zeznaniami powodów, w pełni podziela dokonaną przez Sąd I instancji ocenę dowodów. Została ona poczyniona z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy i w zakresie istotnym dla rozpoznania zgłoszonego powództwa. Do jej zmiany nie mogły prowadzić podniesiony przez skarżącego zarzuty naruszenia prawa procesowego związany z art. 233 § 1 k.p.c.

Zgodnie ze wskazanym przepisem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Dla skuteczności tego rodzaju zarzutu nie wystarczy samo twierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. Jeśli nawet istnieją wątpliwości, co do trafności oceny, dokonanej przez Sąd I instancji, ale nie wykraczają one poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c., to nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez Sąd II instancji odmiennego stanowiska (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999/7-8/124). W ramach tego rodzaju zarzutu mogą być roztrząsane jedynie okoliczności związane z przyznaniem wiarygodności lub odmową jej przyznania w całości lub w części w stosunku do określonych dowodów. Skuteczne podniesienie zarzutu wadliwej oceny dowodów nie może polegać na zaprezentowaniu ustalonego przez skarżącego, na podstawie własnej oceny dowodów, stanu faktycznego, ale wymaga wskazania przy użyciu argumentów jurydycznych naruszenia dyrektyw oceny dowodów wyrażonych w art. 233 § 1 k.p.c.

W opinii Sądu odwoławczego wnioski Sądu Rejonowego nie naruszają przesłanek wskazanych w art. 233 § 1 k.p.c. i jako takie muszą się ostać. Twierdzenia pozwanego w zarzutach apelacyjnych związanych z naruszeniem tego przepisu stanowią jedynie nieuprawnioną próbę wywnioskowania z materiału dowodowego korzystnych dla banku okoliczności, które nie znajdują odzwierciedlenia w zebranym materiale. Stąd należy uznać je wyłącznie za polemikę. Skarżący nie wykazał bowiem, aby wnioskowanie Sądu I instancji było sprzeczne z zasadami logiki czy doświadczenia życiowego, ograniczając się jedynie do przedstawienia własnej, alternatywnej wersji wydarzeń i odnosząc się do szeregu nieistotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania kwestii.

W pierwszej kolejności rozważyć należało zarzuty (w tym zarzut nierozpoznania istoty sprawy) odnoszące się do możliwości stosowania w niniejszej sprawie Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w kontekście tego, że przedmiotowa umowa kredytu została zawarta przed akcesją Polski do Unii Europejskiej. Przede wszystkim zaznaczyć należy, że Sąd I instancji wyczerpująco odniósł się do tego zagadnienia w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd II instancji te rozważania w całości podziela. Zgodzić się należy ze stanowiskiem, że chociaż wskazana dyrektywa w momencie zawarcia umowy formalnie nie obowiązywała na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, na który nie rozciągała się również jurysdykcja sądów unijnych, to brak formalnego obowiązywania dyrektywy nie oznacza jednak, że jej przepisy i ich wykładnia dokonana przez (...) pozostają bez wpływu na wykładnię przepisów prawa krajowego, mających zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, w tym przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych zawartych w polskim Kodeksie cywilnym. Zauważyć trzeba, że ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny wprowadziła do Kodeksu cywilnego przepisy art. 385

1

– 385

3 k.c. Przepisy powyższe zaimplementowały do polskiego porządku prawnego dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Ustawa wprowadzająca do krajowego porządku prawnego art. 385

1 k.c. miała na celu implementację (wdrożenie) do krajowego porządku prawnego ochronę konsumencką na wzór tej wynikającej z prawa wspólnotowego, a konkretnie z Dyrektywy 93/13. Istotnym jest, że Polska już na mocy art. 68 i art. 69 Układu Europejskiego z dnia 16 grudnia 1991 r. zobowiązała się do podjęcia wszelkich niezbędnych działań zmierzających do zbliżenia ustawodawstwa krajowego oraz europejskiego, a zatem również do wdrożenia rozwiązań zapewniających konsumentowi należytą ochronę prawną na wzór tej wynikającej z prawa unijnego. Dlatego też konsumenci, którzy zawarli z bankiem umowę kredytu frankowego po dniu 1 lipca 2000 r. mogą powoływać się w sporach z bankiem na przepisy art. 385

1

- 385

3 k.c. dotyczące niedozwolonych postanowień umownych. Konsekwencją tego jest związanie polskich sądów orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w zakresie wykładni przepisów art. 385

1

- 385

3

k.c. Z tego względu w niniejszej sprawie mają zastosowanie przepisy odnoszące się do dyrektywy nr 93/13/EWG.

Jednocześnie zgodzić się trzeba, że (...) jest właściwy do dokonywania wykładni dyrektywy wspólnotowej jedynie w zakresie, w jakim dotyczy to jej stosowania w nowym państwie członkowskim od momentu przystąpienia tego państwa do Unii Europejskiej (zob. przytoczony przez pozwany bank wyrok TS z dnia 10 stycznia 2006 r., C-302/04, Dz.U. UE 2006, C. 48, s. 7). Temporalne ograniczenie jurysdykcji (...) oznacza jednak wyłącznie to, że sąd krajowy nie może skierować do (...) pytania prejudycjalnego w sprawach na tle stanów faktycznych z okresu sprzed akcesji do Unii Europejskiej. W żadnym jednak wypadku nie można wywodzić ze wskazanego ograniczenia zakazu odwoływania się do wykładni (...) przy stosowaniu przepisów krajowych, których uchwalenie służyło implementacji prawa europejskiego, nawet jeżeli przepisy te stosuje się do stanów faktycznych sprzed wejście Polski do Unii Europejskiej.

Przechodząc do zarzutów dotyczących abuzywności postanowień umowy odnoszących się do tabeli kursowych, Sąd II instancji uznaje, że Sąd Rejonowy doszedł do słusznych wniosków, że w spornej umowie istnieją klauzule abuzywne związane ze sposobem ukształtowania mechanizmu przeliczeniowego. Podstawą prawną tych konstatacji był art. 385

1 k.c. Sąd Okręgowy zwraca uwagę, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Przyjmuje się, co Sąd odwoławczy podziela, że klauzula abuzywna krzywdzi konsumenta już z samego faktu jej istnienia w umowie i to niezależnie od tego w jaki sposób w praktyce jest ona stosowana przez przedsiębiorcę. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie z powszechnie akceptowanym poglądem, że art. 385

1 § 1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której art. 385

1 § 1 zd. 1 k.c. wprost się nie odnosi (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2; post. SN z 12 września 2023 r., I CSK 6024/22, LEX nr 3603776). Jednocześnie w świetle art. 385

1 k.c. oceniany jest konkretny i istniejący stosunek prawny między stronami, a nie wszystkie hipotetyczne sytuacje, które mogłyby mieć miejsce, gdyby konsument podjął inną decyzję. W konsekwencji należy uznać, że nawet jeśli konsument samodzielnie decyduje się na wybór kredytu powiązanego z walutą (...) i na stosowanie wobec niego tabel kursowych, to nie uniemożliwia to dokonywania kontroli zgodności z prawem zobowiązania zaciągniętego w taki sposób.

Sąd odwoławczy zgadza się z Sądem I instancji, że kształtowany zapisami umowy mechanizm przeliczeniowy naruszał dobre obyczaje oraz interesy konsumenta w sposób rażący. Bank nie wskazał na jakiekolwiek mechanizmy umowne, które mogłyby być znane kredytobiorcom w momencie zawierania umowy, które w jakikolwiek sposób wskazywałby na sposób ustalania wysokości kursu w tabelach kursowych stosowanych przez poprzednika prawnego pozwanego. Treść umowy w zakresie, w jakim odnosi się do tabel kursowych, wskazuje jedynie, że bank tego rodzaju konstrukcję stosuje. Nie podano na podstawie jakich czynników, przez kogo i przede wszystkim - w jaki sposób, kurs jest ustalany. Bez znaczenia pozostają także okoliczności, że stosowanie odniesień do tabeli kursowych było wówczas powszechnie stosowane i że w pozwanym banku obowiązywały procedury związane z tworzeniem tabeli kursowej. Istnienie takich procedur nie gwarantowało zabezpieczenia interesów konsumenta. Postanowienia dotyczące mechanizmu tworzenia tabel nie znalazły się w treści umowy stron, a więc mogły być w każdej chwili – w tym na niekorzyść konsumentów – zmienione. Dodatkowo nie wykazano, aby mechanizm ustalania kursów w momencie zawierania umowy był znany powodom, aby mogli w sposób pełny i rzetelny ocenić, czy jest to dla nich rozwiązanie korzystne. Wobec powyższego kwestionowane zapisy należało uznać za nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorców nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszające w sposób rażący równorzędność stron.

W tej sytuacji, jak już wskazał Sąd I instancji, sposób ukształtowania mechanizmu przeliczeniowego w spornej umowie należało ocenić jako wyłącznie zależny od woli banku. Został on bowiem oparty na ustalanych w dowolny sposób tabelach kursowych banku, na których wysokość wpływ miał tylko i wyłącznie bank i mógł ją dowolnie kształtować. Nie wiązały go w tym zakresie żadne czynniki wskazane w umowie. Jest to więc mechanizm nieuczciwy, który był przejawem wykorzystywania pozycji dominującej przedsiębiorcy i prowadził do naruszenia równowagi kontraktowej.

Dodatkowo sporne postanowienia nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową. Możliwość indywidualnego uzgadniania umowy w rozumieniu 385

1

§ 3 k.c. to możliwość realnego wpływania na jej treść. Do uznania postanowienia za indywidualnie uzgodnione nie wystarcza ustalenie, że cała umowa była przedmiotem negocjacji, ale należy ustalić, iż przedmiotem negocjacji (indywidualnych ustaleń) było konkretne jej postanowienie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2019 r., IV CSK 443/18). Nawet jeśli strona powodowa samodzielnie zdecydowała się na zawarcie umowy o kredyt denominowany walutą (...) oraz samodzielnie wypełniła i złożyła wniosek kredytowy, w którym wybrała pewne parametry kredytu, takie jak jego wysokość, metoda spłaty, okres kredytowania, waluta spłaty czy waluta kredytu, to nie prowadzi to do uznania, że indywidualnym ustaleniom podlegały zakwestionowane mechanizmy przeliczeniowe. Dopiero uznanie, że sam mechanizm przeliczeniowy podlegał negocjacjom mogłoby prowadzić do uznania, że sporne postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie.

Postępowanie dowodowe, w szczególności analiza wniosku o kredyt hipoteczny oraz zeznań powodów, nie dało podstaw do przyjęcia, że powodowie mogli wybrać, czy chcą, aby przeliczenie odbywało się według tabel kursowych poprzednika prawnego pozwanego na określonych i znanych im zasadach, czy np. na podstawie wprost stosowanych kursów NBP. Nie przedstawiono żadnych dowodów na to, że klauzule przeliczeniowe poddano negocjacjom. Materiał dowodowy nie dał podstawy do uznania, że powodów chociażby poinformowano, że mogą negocjować umowę kredytu w zakresie sposobu ukształtowania mechanizmu denominacyjnego. Sąd odwoławczy po wtóre podkreśla, że nawet jeśli konsument samodzielnie decyduje się na wybór kredytu powiązanego z walutą (...) i stosowanie wobec niego tabel kursowych, to nie uniemożliwia to dokonywania kontroli zgodności z prawem zobowiązania zaciągniętego w taki sposób. Odmienny pogląd wypaczałby sens konstrukcji kontroli abuzywności, której z założenia dokonuje się po zawarciu umowy.

W konsekwencji zapisy spornej umowy w związku z odwoływaniem się w nich do tabel kursowych tworzonych przez bank w celu dokonywania przeliczeń między walutami (...)/PLN i PLN/(...) nie mogą być traktowane jako postanowienia jednoznaczne w myśl art. 385

1 § 1 zd. 2 k.c. Nie ma przy tym znaczenia, że ich literalne brzmienie nie jest zawiłe i skomplikowane. Jednocześnie ukształtowanie stosunku obligacyjnego, który ustanawia nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta – ze względu na pełną dowolność w kształtowaniu tabel kursowych, a przez to na możliwość arbitralnego wpływania na jego wysokość i to niezależnie od tego czy bank stosował to w praktyce (vide chwila oceny abuzywności), jest w sposób rażący sprzeczne z dobrymi obyczajami, co wyraża się w uzależnieniu wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy, a więc tylko jednej strony spornego stosunku cywilnoprawnego. Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego musi być uznane za znacząco naruszające równowagę stron i w konsekwencji rażąco naruszające interesy konsumenta.

Przed zawarciem umowy kredytu powodowie, nie uzyskali faktycznej wiedzy o rzeczywistym ryzyku kursowym, która to informacja mogłaby wpłynąć na podjęcie przez nich decyzji w przedmiocie zawarcia umowy kredytu denominowanego (...). Nie przedstawiono żadnych twierdzeń, co obciąża pozwanego, że konsumentów rzetelnie zapoznano ze specyfiką kredytu denominowanego, a także potencjalnym, ale nie niemożliwym – ryzykiem wzrostu kursu (...) o 50% czy 100% i więcej. Takiego waloru nie ma oświadczenie powodów o świadomości ryzyka kursowego. Konsument, posiadając nawet elementarną znajomość rynku finansowego, godząc się na wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu denominacji, a przez to i ryzyka kursowego, winien znać i rozumieć skutki zaciągniętego zobowiązania i wpływ waloryzacji na wysokość całego zobowiązania, o co powinien zadbać bank.

Jednocześnie w art. 385

1 k.c. nie przewidziano uzależnienia orzeczenia w przedmiocie abuzywności od indywidualnych cech konsumenta, takich jak poziom jego wykształcenia lub zakres doświadczenia. W konsekwencji należy uznać, że nawet brak zainteresowania konsumenta wadami zaoferowanego mu produktu, jak również niezwrócenie się przez konsumenta o udostępnienie wzorca umownego w celu zapoznania się z nim poza lokalem przedsiębiorcy, czy też nawet zaniechanie konsumenta zapoznania się ze wzorcem przed jego podpisaniem, nie zwalnia przedsiębiorcy z wykonania pełnego i rzetelnego obowiązku informacyjnego lub co najmniej z obowiązku upewnienia się, że konsument wiedzę na odpowiednim poziomie posiada. W kontekście okoliczności niniejszej sprawy nie ma więc znaczenia czy powodowie umowę przeczytali lub czy też zadawali pytania w celu wyjaśnienia swoich wątpliwości. Niezależnie od powyższego, (...) wyjaśnił, że ochrona przewidziana w dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta (zob. post. (...) z 10 czerwca 2021 r., sygn. C-198/20). W konsekwencji słusznie uznano, że zapisy odwołujące się do tabel kursowych banku mają charakter abuzywny.

Odnosząc się następnie do zarzutów dotyczących niesłusznego zdaniem apelującego przesłankowego stwierdzenia nieważności całej umowy przez Sąd I instancji, a nie jedynie eliminacji klauzul uznanych za abuzywne, zaznaczyć trzeba, że art. 385

1 § 1 k.c. wprowadza sankcję niezwiązania konsumenta niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym oznacza, że nie wywołuje ono żadnych skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu. Konsument może następczo udzielić świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną albo podjąć decyzję przeciwną (odmówić zgody), co spowoduje trwałą bezskuteczność (nieważność) niedozwolonego postanowienia. Jeżeli umowa bez klauzuli abuzywnej nie może wiązać stron, dzieli los klauzuli. W sytuacji, w której klauzula abuzywna stała się definitywnie bezskuteczna (nieważna) wskutek odmowy jej potwierdzenia przez konsumenta, o obowiązywaniu umowy decyduje to, czy weszła w jej miejsce jakaś regulacja zastępcza. To zaś zależy od tego, czy całkowita i trwała bezskuteczność (nieważność) umowy naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, czemu może on wiążąco zaprzeczyć, sprzeciwiając się utrzymaniu umowy (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56 i powołane tam orzecznictwo).

Powodowie, uprzedzeni o możliwych, negatywnych skutkach nieważności umowy, sprzeciwili się jej utrzymaniu. Ich oświadczenia zostały złożone w oparciu o pełną, dostępną wiedzę i świadomość konsekwencji nieważności umowy. Powodowało to definitywną nieważność umowy wobec tego, że wbrew twierdzeniom apelacji funkcjonowanie umowy kredytu bez postanowień uznanych za niedozwolone (abuzywne) nie było możliwe, bowiem to klauzula denominacyjna decydowała o istocie przedmiotowej umowy. Jej eliminacja była niemożliwa bez zmiany charakteru tej umowy. Usunięcie klauzuli denominacyjnej doprowadziłoby do zaniknięcia ryzyka kursowego, które bezpośrednio wynika z denominacji kredytu do waluty (por. wyrok (...) z 14 marca 2019 r., C-118/17, Z. D. v. E. Bank H. Z.., pkt 48 i 52). Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego tak dla umowy kredytu denominowanego, jak i indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134 i z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ., z dnia 13 maja 2022 r., (...) 405/22, nie publ.). W konsekwencji powyższych uwag należało uznać, że wyeliminowanie z przedmiotowej umowy kredytu niedozwolonych postanowień umownych prowadzi do jej nieważności.

Konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy była aktualizacja po stronie powodowej roszczenia restytucyjnego, z czym wiązały się zarzuty naruszenia art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13.

Zarzuty te należało uznać za chybione. Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne rozważania Sądu Rejonowego odnośnie aktualizacji po stronie powodowej roszczenia o zwrot spełnionego świadczenia jako świadczenia nienależnego oraz zastosowania przy rozliczeniu teorii dwóch kondykcji.

Świadczenie nienależne jest szczególną postacią bezpodstawnego wzbogacenia do którego mają zastosowanie wszystkie regulacje zawarte w art. 405 – 409 k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2016 r., IV CSK 658/15). Do aktualizacji roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia, poza wykazaniem jednej z kondykcji opisanych w art. 410 § 2 k.c. wystarczające jest przy tym wykazanie samego przesunięcia majątkowego pomiędzy zubożonym (solvens) a wzbogaconym (accipiens) będącego następstwem spełnienia nienależnego świadczenia, gdyż ze swej istoty spełnienie tego świadczenia spełnia przesłankę zubożenia, zaś jego otrzymanie - kryteria wzbogacenia (tak też Sąd Najwyższy w wyrokach z 15 maja 2014 r., II CSK 517/13, z 29 listopada 2016 r., I CSK 798/15, zob. także wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Bez znaczenia prawnego jest to, czy pozwany faktycznie rozporządził środkami finansowymi otrzymanymi w ramach spłat rat kredytu, choćby na pokrycie własnych zobowiązań i nie zachodzi w tym wypadku potrzeba ustalenia, czy wzbogaciło ono odbiorcę (accipiensa). Samo bowiem spełnienie świadczenie nienależnego jest źródłem roszczenia restytucyjnego.

Nie powinno budzić przy tym wątpliwości, że w sprawie winna znaleźć zastosowanie teoria dwóch kondykcji, którą należy rozumieć jako konstruującą po obu stronach nieważnej czynności prawnej niezależne roszczenia o zwrot spełnionego świadczenia. Take stanowisko należy już uznać za ugruntowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. uchwały SN z 16 lutego 2021 r. , III CZP 11/20 oraz z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56), w którym wyjaśniono, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Poglądu tego nie zmienia treść przywołanego w apelacji wyroku (...) z dnia 19 czerwca 2025 r., C-396/24. Wskazać należy, że w uzasadnieniu wyroku z dnia 05 września 2025 r. Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że zastosowanie aksjologii leżącej u podstaw wyroku (...) do stanu faktycznego sprawy, w którym roszczenie o zwrot świadczenia dochodzone jest przez konsumenta, prowadzi do wniosku, że to przyjęcie teorii dwóch kondykcji jest rozwiązaniem właściwszym, gdyż wywiera pożądany skutek prewencyjny i lepiej zabezpiecza interesy konsumenta. Teoria ta niewątpliwie ułatwia konsumentowi realizację jego własnego roszczenia i pozostawia mu do wyboru więcej opcji ochrony swoich praw. Konsument może bowiem dochodzić zwrotu całego spełnionego świadczenia albo podjąć decyzję o potrąceniu roszczenia o zwrot z roszczeniem banku, jeżeli uzna tę opcję za korzystniejszą dla siebie. W konsekwencji Sąd Najwyższy uznał, że zastosowanie teorii dwóch kondykcji nie stoi w sprzeczności z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu jego interpretacji przyjętej w wyroku (...) z dnia 19 czerwca 2025 r.

Prawidłowo określono także początkowy termin biegu roszczenia odsetkowego. Wyrok wydany na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. na skutek zastosowania art. 385

1 § 1 k.c. ma charakter deklaratoryjny z uwagi na sankcję bezskuteczności względnej i zawieszonej klauzul abuzywnych, jak i samej umowy, bowiem niedozwolone postanowienie umowy w rozumieniu art. 385

1 § 1 k.c. jest ex lege pozbawione mocy wiążącej od samego początku, chyba że konsument temu się sprzeciwi w sposób niewymuszony i jednoznaczny. Skoro więc eliminacja spornych klauzul przeliczeniowych następuje z mocą wsteczną, to sporna umowa również traci swój byt ab initio, a skutek zastosowania art. 385

1 k.c. jest analogiczny do skutku wynikającego z przyjęcia sankcji z art. 58 k.c.

Odnosząc się do pominięcia przez Sąd I instancji dowodu z opinii biegłego sądowego zawnioskowanego przez pozwanego, wskazać należy, że w ocenie Sądu odwoławczego decyzja Sądu Rejonowego była prawidłowa. Stosownie do treści art. 235

2 k.p.c. sąd pomija twierdzenia i dowody jeżeli są one nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy lub powoływane jedynie dla przedłużenia postępowania w sprawie, gdyż obowiązkiem sądu jest koncentracja materiału dowodowego oraz zapewnienie mu sprawnego i szybkiego przebiegu. Sąd uprawniony jest do selekcji zgłoszonych dowodów, na skutek przeprowadzonej oceny istotności okoliczności faktycznych, których wykazaniu dowody te mają służyć. Oznacza to, że nie każde fakty przedstawiane przez stronę powinny być przedmiotem dowodu, gdyż sąd nie ma obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego ponad potrzebę procesową. Istotność faktów wiąże się zaś z podstawą faktyczną powództwa przez co istotne znaczenie mają tylko te fakty, które odpowiadają hipotezom tych przepisów prawa materialnego, które mają zastosowanie w sprawie. Sąd I instancji w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, dokładnie wyjaśnił, z jakich względów pominął przedmiotowy dowód, a stanowisko to Sąd Okręgowy w pełni podziela.

Zauważenia końcowo wymaga, że aktualne orzecznictwo sądów powszechnych, Sądu Najwyższego i (...) dotyczące tzw. kredytów frankowych jest ugruntowane. Powszechnie przyjmuje się w nim abuzywność klauzul przeliczeniowych, co prowadzi do upadku umów kredytowych. Sąd nie widzi podstaw, aby od tych poglądów odstępować w przedmiotowej sprawie.

Mając powyższe na uwadze apelacja pozwanego na podstawie art. 385 k.p.c. została oddalona jako bezzasadna (punkt 1 wyroku).

O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 § 1, 1

1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 zd. 1 k.p.c. obciążając nimi w całości stronę pozwaną. W konsekwencji zasądzono od banku na rzecz powodów kwotę 1800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, która to kwota została ustalona w oparciu o wartość przedmiotu zaskarżenia na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (punkt 2 wyroku).

Sędzia Krzysztof Popadiuk

38 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 18 września 2026 r.
  2. Portal: 26 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.