- Sygnatura akt
- VI Ca 142/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Zielonej Górze
- Wydział
- VI Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Postanowienie
- Data orzeczenia
- 18 czerwca 2026 r.
- Opublikowano w portalu
- 26 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Sąd oddalił apelację siostry, dom w B. zostaje przy wnioskodawczyni za 50 940 zł
Przejdź do orzeczenia, 47 min czytania
Spór
Siostry spierały się o dział spadku po ojcu i zniesienie współwłasności domu z działką w B. Wnioskodawczyni, z udziałem 85 procent, chciała przejąć nieruchomość z dopłatą dla uczestniczki, która ma 15 procent. Uczestniczka domagała się przyznania jej działki z budynkiem albo wydzielenia dwóch lokali.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił wartość nieruchomości na 339 600 zł, udział wnioskodawczyni na 68/80, a uczestniczki na 12/80. Uczestniczka ma emeryturę około 2800 zł netto i oszczędności rzędu 7000 do 8000 zł. Koszty utrzymania domu w większości ponosiła wnioskodawczyni, a konflikt między siostrami się pogłębiał.
Rozstrzygnięcie
Sąd Okręgowy oddalił apelację uczestniczki i nie zasądził kosztów postępowania apelacyjnego na rzecz wnioskodawczyni.
Dlaczego
Sąd uznał, że podział fizyczny jest niecelowy, bo wydzielenie dwóch lokali wymagałoby poważnych prac budowlanych, a uczestniczka nie przedstawiła konkretnego planu ani środków na jego realizację. Przyznanie całości wnioskodawczyni z dopłatą sąd uznał za najrozsądniejsze wyjście ze współwłasności.
Dla firm
Przy dużej przewadze udziału jednego współwłaściciela sąd może przyznać mu nieruchomość z obowiązkiem spłaty pozostałych, gdy podział w naturze wymagałby kosztownej przebudowy i nie wiadomo, skąd byłyby na nią środki.
Więcej o sprawie
Dom w B. to stary poniemiecki budynek z lat 30. XX wieku, który nigdy nie przeszedł generalnego remontu. Współwłaścicielki nie potrafiły porozumieć się w sprawie kosztów jego utrzymania.
Uczestniczka wprowadziła się do domu w B. miesiąc przed śmiercią ojca w 2010 roku i mieszka tam do dziś, a jej siostra chciała tam zamieszkać na emeryturze.
Nie naruszono prawa własności (współwłasności) uczestniczki tylko dlatego, że Sąd Rejonowy nie orzekł zgodnie z jej subiektywnymi oczekiwaniami, a podzielił oczekiwania właściciela większościowego należycie uargumentowane.
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Zielonej Górze, VI Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- VI Ca 142/25
Treść orzeczenia około 47 minut czytania
Sygn. akt VI Ca 142/25
POSTANOWIENIE
Dnia 18 czerwca 2026 r.
Sąd Okręgowy w Zielonej Górze VI Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym:
Przewodniczący: Sędzia SO Sławomir Kaczanowski
Protokolant: st. sekr. sąd. Marlena Kasprzak
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 czerwca 2026 r. w Zielonej Górze
sprawy z wniosku
J. G. (2)
przy udziale
D. W.
o dział spadku i zniesienie współwłasności
na skutek
apelacji uczestniczki postępowania od postanowienia Sądu Rejonowego w Zielonej Górze z dnia 4 grudnia 2024 r., sygn. akt I Ns 1233/18
postanawia:
1. oddalić apelację;
2. oddalić wniosek wnioskodawczyni o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego na jej rzecz od uczestniczki postępowania.
Sędzia SO Sławomir Kaczanowski
Sygn. akt VI Ca 142/25
Uzasadnienie
Wnioskodawczyni
J. G. (1) wystąpiła do Sądu Rejonowego w Zielonej Górze z wnioskiem o dział spadku i zniesienie współwłasności nieruchomości położonej w miejscowości B. gmina Ś., składającej się z działek oznaczonych (...) (ul. (...)) i (...)/(...), dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi księgę (...) nr (...), poprzez przyznanie nieruchomości jej na wyłączną własność wnioskodawczyni J. G. (1) z obowiązkiem spłaty na rzecz uczestniczki postępowania D. W. kwoty 30.000,00 zł.
W uzasadnieniu wnioskodawczyni wskazała, że na podstawie testamentu, wnioskodawczyni i uczestniczka postępowania nabyły spadek po zmarłym w dniu 05.07.2010r. ojcu L. C. (2). Wnioskodawczyni nabyła udział w spadku w wysokości 8/10, a uczestniczka 2/10. W skład spadku po ojcu wchodził wyłącznie udział w nieruchomości objętej wnioskiem. Wnioskodawczyni wskazała, że dodatkowo nabyła, na podstawie umowy sprzedaży, od V. J. i L. C. (3) ich udziały w nieruchomości objętej wnioskiem. Ostatecznie udział wnioskodawczyni nieruchomości będącemu przedmiotem zniesienia współwłasności wynosi 85%, a udział uczestniczki postępowania 15%.
Wnioskodawczyni podała, że w przedmiotowej nieruchomości zamieszkują uczestniczka postępowania D. W., która wprowadziła się tam na krótko przed śmiercią ojca stron oraz syn wnioskodawczyni z partnerką. Uczestniczka zajmuje dwa pokoje i korzysta ze wszystkich pozostałych pomieszczeń, w tym gospodarczych. Nie partycypuje też w stałych opłatach za nieruchomość, ani w drobnych naprawach. Budynek wchodzący w skład nieruchomości wymaga remontu. Wnioskodawczyni podała, że odnowiła część pomieszczeń, wymieniła niektóre zużyte elementy instalacji c.o. i wyremontowała wspólną łazienkę. Wnioskodawczyni podniosła, że relacje pomiędzy nią a uczestniczką postępowania pozostają napięte, co wyklucza możliwość współpracy między nimi.
W odpowiedzi na wniosek uczestniczka postępowania D. W. wniosła o zniesienie współwłasności nieruchomości położonej w miejscowości B., składającej się z (...), dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi (...) poprzez przyznanie działki nr (...) na wyłączną własność uczestniczki postępowania, zaś działki nr (...) na wyłączną własność wnioskodawczyni, ze stosownymi dopłatami według wartości ustalonych przez biegłego, ewentualnie wyodrębnienie na nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym (nr 40/2) dwóch odrębnych lokali.
W uzasadnieniu uczestniczka postępowania podniosła, że zgodnie z wolą ojca L. C. (1) oraz wspólnymi ustaleniami, w rzeczywistości jej udział we własności nieruchomości to 30/80. Uczestniczka wskazała, ze zamieszkuje w B. od czerwca 2010 r. Od lipca 2010 r. do sierpnia 2017 r. nie było między stronami żadnych niejasności odnośnie zarządzania nieruchomością wspólną, a wnioskodawczyni i jej rodzina mieli swobodny dostęp do nieruchomości.
Uczestniczka wskazała, że zajmuje na wyłączność jeden pokój na parterze budynku. Drugi duży pokój, na podstawie decyzji wnioskodawczyni, stanowi pokój wspólny. Uczestniczka korzysta ponadto z części łazienki, kuchni i ubikacji oraz części piwnicy i niektórych pomieszczeń gospodarczych. Pokój na górze domu zajmuje wyłącznie syn wnioskodawczyni, a trzeci pokój na parterze syn wnioskodawczyni i wnioskodawczyni. Pozostałe pomieszczenia gospodarcze zostały zajęte również przez wnioskodawczynię i jej syna. Uczestniczka podniosła, że spory między stronami pojawiły się w lutym 2018 r., gdy do nieruchomości wprowadził się syn wnioskodawczyni i miały na celu utrudnić, a później zmusić uczestniczkę do wyprowadzki.
Uczestniczka zaprzeczyła, aby nie partycypowała w stałych opłatach za nieruchomość. Zgodnie z wcześniej obowiązującym porozumieniem, wnioskodawczyni płaciła podatek oraz opłatę melioracyjną, a uczestniczka opłaty stałe i zmienne za wodę i prąd, przy czym opłaty uczestniczki postępowania wynosiły więcej niż przysługujący jej udział w nieruchomości. Od lipca 2018 r. wnioskodawczyni uniemożliwia uczestniczce ponoszenie tych opłat. Uczestniczka dokonywała też nakładów na nieruchomość oraz dbała o bieżące utrzymanie posesji. Uczestniczka nie negowała nigdy możliwości partycypowania w kosztach ewentualnych remontów. Przyznała też, że obecnie relacje między stronami są napięte z racji działań podejmowanych przez syna wnioskodawczyni i jego partnerki.
Uczestniczka podkreśliła, że nie zgadza się na proponowany przez wnioskodawczynię sposób zniesienia współwłasności nieruchomości, gdyż nie ma ona możliwości zamieszkania w innym miejscu i chce pozostać w nieruchomości przy (...) w B..
Sąd Rejonowy ustalił, że postanowieniem z dnia 30.11.2010 r., sygn. akt I Ns (...)10, Sąd Rejonowy w Zielonej Górze stwierdził, że spadek po L. C. (2), zmarłym dnia 05.07.2010 r. w B., ostatnio stale zamieszkałym w B., na podstawie testamentu z dnia 06.02.2009 r. nabyły: córka J. Ł. G. w udziale 8/10 części i córka D. W. w udziale 2/10 części spadku.
W skład spadku po zmarłym L. C. (1) wchodził udział w wysokości 6/8 w nieruchomości położonej w miejscowości B., gmina Ś., składająca się z działek oznaczonych (...), dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi księgę (...) nr (...).
W dniu 24.01.2012 r. wnioskodawczyni J. G. (1) nabyła od rodzeństwa zmarłego ojca L. – jego siostry V. J. i jego brata L. C. (3), ich udziały po 1/8 części w nieruchomości położonej w miejscowości B. gmina Ś., składającej się z działek oznaczonych (...), dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi księgę (...) nr (...). Celem wnioskodawczyni było przejęcie nieruchomości, aby na emeryturze móc zamieszkać w tym domu.
W dniu 13.02.2020 r. uczestniczka postępowania D. W. złożyła w Sądzie Rejonowym w Zielonej Górze wniosek o zmianę postanowienia o stwierdzenie nabycia spadku z dnia 30.11.2010 r. po zmarłym L. C. (1), poprzez stwierdzenie, że spadek nabyły wnioskodawczyni i uczestniczka postępowania w częściach równych.
Postanowieniem z dnia 22.09.2021 r. Sąd oddalił wniosek uczestniczki postępowania, a postanowieniem z dnia 07.04.2022 r. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze oddalił apelację D. W..
Wnioskodawczyni J. G. (3) przysługuje łącznie udział w wysokości 68/80 części nieruchomości (tj. 85%). Uczestniczce postępowania D. W. przysługuje udział w wysokości 12/80 części nieruchomości (tj. 15%).
Nieruchomość będąca przedmiotem zniesienia współwłasności składa się z dwóch działek: zabudowanej budynkiem mieszkalnym oraz budynkami gospodarczymi (stodoła, drewutnia, budynek z wydzielonymi komórkami) działki nr (...) i niezabudowanej działki (...). Działki te nie przylegają do siebie, a działka rolna położona jest po drugiej stronie ulicy, w oddaleniu i nie jest obecnie uprawiana.
Dom mieszkalny znajdujący się na działce nr (...) jest starym poniemieckim domem piętrowym, wybudowanym w latach 30-tych XX wieku. Dom ten nigdy nie przeszedł generalnego remontu. Spadkodawca wykonał jedynie CO z piecem systemem gospodarczym oraz wymienił okna na plastikowe.
Na przełomie maja i czerwca 2010 r. uczestniczka postępowania D. W. na miesiąc przed śmiercią ojca, wprowadziła się do nieruchomości, aby zająć się chorym ojcem, który zmarł 05.07.2010r. i mieszkała tam nadal po jego śmierci.
W 2018 r. do nieruchomości wprowadził się syn wnioskodawczyni L. U. wraz z partnerką L. H.. Zajęli oni pokój na piętrze oraz mały pokój przy łazience na parterze. Uczestniczka zajmowała natomiast pokój przy kuchni. O. pokój z założenia miał być wspólny, ale korzystała z niego wyłącznie uczestniczka postępowania. Z łazienki i kuchni korzystali wspólnie.
Po śmierci spadkodawcy w domu przeprowadzane były drobne remonty.
Uczestniczka postępowania odświeżyła jeden pokój, który zajmowała.
Ponadto wnioskodawczyni wraz z uczestniczką postępowania wspólnie wymieniły meble i kuchenkę gazową w kuchni.
Wnioskodawczyni we własnym zakresie wyremontowała pokój przy łazience na parterze, pokój na piętrze oraz łazienkę. W kuchni wymienione zostały meble i piecyk gazowy. Wnioskodawczyni nie zwracała się do uczestniczki o partycypowanie w kosztach remontu.
Po śmierci spadkodawcy opłaty eksploatacyjne związane z korzystaniem z nieruchomości ponosiła uczestniczka postępowania. Wnioskodawczyni natomiast opłacała podatek od nieruchomości. Gdy do domu wprowadził się siostrzeniec z partnerką uzgodniono, że uczestniczka będzie płacić za prąd i wodę jak dotychczas a wnioskodawczyni miała pokryć nadwyżkę. Ostatecznie uczestniczka jednak nie płaciła tych rachunków, a opłaty eksploatacyjne i koszty związane z utrzymaniem nieruchomości ponosiła w głównej mierze wnioskodawczyni. K. i nieruchomością zajmowała się wnioskodawczyni, nawet w czasie gdy mieszkała tam jedynie uczestniczka postępowania.
Od rozpoczęcia remontu w 2017 r. i wprowadzenia się do domu L. U. i jego partnerki pomiędzy nimi a uczestniczką postępowania zaczął narastać konflikt, a żądanie udostępnienia części nieruchomości siostrzeńcowi i jego partnerce spotkało się z oporem ze strony uczestniczki. Zarzewiem konfliktów był podział nieruchomości do użytkowania i ponoszenie kosztów jej utrzymania.
W sierpniu 2022 r. z domu wyprowadził się syn wnioskodawczyni z partnerką, a wprowadziła się wnioskodawczyni z partnerem. Zmiana była spowodowana z jednej strony przejściem wnioskodawczyni na emeryturę, a z drugiej tym, że partnerka L. U. zaszła w ciążę i istniała obawa, że konflikt z uczestniczką mógłby negatywnie wpłynął na przebieg ciąży. Wnioskodawczyni i jej partner zajęli te same pomieszczenia, które wcześniej zajmował syn wnioskodawczyni. Wnioskodawczyni na początku próbowała korzystać z dużego pokoju, który miał być do wspólnego korzystania, ale prowadziło to do kłótni z siostrą D..
Wnioskodawczyni i uczestniczka pozostają w konflikcie, który w miarę upływu czasu pogłębia się i narasta. Dotyczy on wspólnego korzystania z nieruchomości oraz ponoszenia kosztów jej utrzymania.
Wspólne zamieszkiwanie w domu przez wnioskodawczynię i uczestniczkę postępowania jest krępujące i uciążliwe. Konflikt i napięcia między siostrami, jako współmieszkankami przedmiotowej nieruchomości doprowadziły do pogorszenia się stanu zdrowia wnioskodawczyni.
Koszty utrzymania nieruchomości ponosi wnioskodawczyni (podatek, opłatę melioracyjną, rachunki za gaz, prąd, wodę, opał). Uczestniczka również dokonuje wpłat na poczet wymienionych należności, ale nie informuje o tym siostry, stąd często powstaje nadpłata.
Współwłaścicielki nie są w stanie porozumieć się co do sposobu i zasad odnośnie ponoszenia kosztów utrzymania nieruchomości.
Nieruchomość położona we wsi B. przy ul. (...), dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi (...) składa się z zabudowanej budynkiem mieszkalnym działki nr (...) oraz niezabudowanej działki (...). Wartość rynkowa nieruchomości, według stanu na dzień 05.07.2010 r. i cen aktualnych, wynosi 339.600,00 zł, w tym 240.700,00 zł - wartość nieruchomości zabudowanej - działki nr (...) i budynku mieszkalnego oraz 98.900,00 zł - wartość nieruchomości niezabudowanej – działki nr (...).
Do posesji, na której znajduje się budynek mieszkalny prowadzi jeden dojazd i brama z furtką.
Po prawej stronie działki znajduje się budynek mieszkalny z jedną parą drzwi wejściowych, prowadzących do przedpokoju i korytarza.
Na parterze znajdują się trzy pokoje, w tym jeden przechodni, kuchnia, łazienka i toaleta.
Pierwszy pokój po prawej stronie od korytarza to duży pokój zajmowany przez uczestniczkę postępowania. Przylega do niego pokój przechodni, do którego można dostać się z pokoju przylegającego i kuchni. Pokój ten również zajmuje uczestniczka postępowania. W pokoju dużym jedynie dwie szafki w regale są zajmowane przez wnioskodawczynię.
Na wprost od drzwi wejściowych znajduje się kuchnia. W kuchni, po prawej stronie od wejścia, za drzwiami do pokoju uczestniczki znajduje się spiżarnia.
Po lewej stronie znajduje się samodzielny pokój zajmowany przez wnioskodawczynię, łazienka i toaleta. Z toalety, kuchni i łazienki mieszkańcy korzystają wspólnie.
Na parterze po lewej stronie od wejścia znajdują się schody, które prowadzą na pierwsze piętro. Na piętrze znajduje się korytarz. Po prawej stronie znajduje się pokój, który jest położony centralnie nad pomieszczeniami zajmowanymi przez uczestniczkę postępowania. Po prawej stronie pokoju znajduje się skrytka ze skosem. Po lewej stronie korytarza znajdują się drzwi na strych. Na strychu znajdują się rzeczy uczestniczki i wnioskodawczyni. Na strychu znajduje się antresola z dojściem do komina. Pokój i korytarz na piętrze wykorzystuje wnioskodawczyni.
Z korytarza na parterze jedne drzwi prowadzą do piwnicy, która znajduje się pod znaczną częścią budynku. W piwnicy znajduje się korytarz. Po jego prawej stronie znajdują się regały, z których korzysta wnioskodawczyni. Po lewej stronie znajduje się pomieszczenie podzielone na pół przepierzeniem. W części lewej składowany jest węgiel, a w części prawej znajdują się regały, z których korzysta uczestniczka postępowania. Za drzwiami na wprost korytarza znajdują się dwa pomieszczenia. W pomieszczeniu po prawej stronie znajduje się piec węglowy i worki z węglem, przyłącze wodne z możliwością odcięcia oraz L. warsztat. W głębi po lewej stronie przechodzi się do kolejnego pomieszczenia, w którym stoją regały, piekarnik elektryczny i wędzarnia poniemiecka. Obydwa pomieszczenia są wykorzystywane przez wnioskodawczynię.
Na posesji po lewej stronie znajduje się ogródek wykorzystywany przez syna uczestniczki. Po prawej stronie, przed domem, znajduje się ogródek kwiatowy wykorzystywany przez wnioskodawczynię. Po lewej stronie znajduje się budynek gospodarczy z wydzielonymi trzema komórkami. Jedna z nich jest wykorzystywana przez syna uczestniczki postępowania, a w pozostałych składowane są rzeczy. Po lewej stronie znajduje się stary kurnik wykorzystywany w części przez wnioskodawczynię i uczestniczkę postępowania. Po prawej stronie od wyjścia z domu jest stodoła z piwnicą. Obok, między stodołą a domem, znajduje się drewutnia. W piwnicy pod stodołą znajdują się rzeczy syna uczestniczki postępowania. Stodoła jest wykorzystywana przez uczestniczkę i jej syna. Przez stodołę prowadzi przejście na ogród, w którym wydzielony został ogródek warzywny. Pozostałości po szklarni są wykorzystywane przez uczestniczkę. W drewutni składowany jest opał.
Uczestniczka postępowania D. W. są wraz z mężem M. współwłaścicielami na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej dwupokojowego lokalu mieszkalnego znajdującego się w Ś. przy ul. (...) oraz garażu.
Z mieszkania i garażu korzysta mąż uczestniczki postępowania. Mieszkanie składa się z dwóch pokoi, łazienki, toalety i kuchni.
Uczestniczka postępowania od 2000 r. pozostaje w faktycznej separacji z mężem i nie utrzymuje z nim kontaktów. Małżonkowie nie mają orzeczonego rozwodu ani podziału majątku. Przez cały ten czas nie podejmowali też żadnych działań aby znieść wspólność małżeńską i podzielić się majątkiem.
Uczestniczka postępowania D. W. jest na emeryturze. Jej świadczenie emerytalne wynosi około 2.800,00 zł netto miesięcznie. Uczestniczka ma zgromadzone około 7.000,00-8.000,00 zł oszczędności.
Wnioskodawczyni J. G. (1) dysponuje oszczędnościami na jednorazową spłatę udziału uczestniczki postępowania.
Wnioskodawczyni jest właścicielką lokalu mieszkalnego w Ś., który aktualnie zajmuje jej syn z rodziną.
Wnioskodawczyni proponowała uczestniczce zakup mieszkania w Ś. jako formę spłaty uczestniczki, jednakże D. W. nie zgodziła się na to.
W tak ustalonym stanie faktycznym
postanowieniem z dnia 04 grudnia 2024 r. wydanym w sprawie o sygn. akt I Ns (...) Sąd Rejonowy w Zielonej Górze:
- ustalił, że w skład spadku po L. C. (2), zmarłym 5 lipca 2010 r. w B., wchodzi udział w wysokości 6/8 w nieruchomości położonej w miejscowości B. przy ul. (...) w gminie Ś., składającej się z działek o (...), dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi księgę wieczystą o numerze (...) o wartości 254.700,00 (dwieście pięćdziesiąt cztery tysiące siedemset 00/100) złotych (w pkt I),
- ustalił, że spadkobiercami majątku spadkowego opisanego w punkcie I postanowienia, na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Zielonej Górze z dnia 30.11.2010 roku w sprawie I Ns (...), są:
a) córka J. G. (1) z domu C. w udziale 8/10 części spadku,
b) córka D. W. z domu C. w udziale 2/10 części spadku (w pkt II),
- ustalił, że wnioskodawczyni J. G. (1) w udziale wynoszącym 68/80 oraz uczestniczka postępowania D. W. w udziale wynoszącym 12/80 są współwłaścicielami nieruchomości położonej w miejscowości B. przy (...) w gminie Ś., składającej się z działek o (...), dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi księgę wieczystą o numerze (...) o wartości 339.600,00 (trzysta trzydzieści dziewięć tysięcy sześćset 00/100) złotych (w pkt III),
- dokonał działu spadku po L. C. (1) i zniesienia współwłasności składnika opisanego w punkcie III postanowienia w ten sposób, że przyznać go na wyłączną własność wnioskodawczyni J. G. (1) (w pkt IV),
- zasądził od wnioskodawczyni J. G. (2) na rzecz uczestniczki postępowania D. W. kwotę 50.940,00zł (pięćdziesiąt tysięcy dziewięćset czterdzieści 00/100) złotych tytułem wyrównania udziałów, płatną w terminie 3 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w przypadku opóźnienia w płatności, od dnia wymagalności roszczenia do dnia zapłaty (w pkt V),
- nakazał uczestniczce postępowania D. W. opuszczenie i opróżnienie nieruchomości opisanej w punkcie III postanowienia z rzeczy jej prawa reprezentujących i wydanie wnioskodawczyni J. G. (1) w/w nieruchomości w stanie wolnym od osób i rzeczy, w terminie 3 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia (w pkt VI),
- oddalił wnioski wnioskodawczyni i uczestniczki postępowania o zwrot kosztów postępowania (w pkt VII),
- o kosztach postępowania orzekł zgodnie z zasadą z art. 520 § 1 k.p.c., pozostawiając szczegółowe ich rozliczenie referendarzowi sądowemu (w pkt VIII).
Sąd Rejonowy zważył, że przedmiotem niniejszego postępowania było dokonanie działu spadku po L. C. (1) i zniesienie współwłasności nieruchomości położonej w miejscowości B. gmina Ś., składającej się z działek oznaczonych (...) (ul(...)) i (...)/(...), dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi księgę (...) nr (...).
W niniejszym postępowaniu kwestią bezsporną było, że przed śmiercią spadkodawca L. C. (1) był współwłaścicielem w 6/8 części nieruchomości położonej w B., dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi księgę wieczystą KW nr (...). Bezspornym było również, że był to jedyny majątek wchodzący w skład spadku po nim.
Zgodnie z art. 924 k.c., spadek otwiera się z chwilą śmierci spadkodawcy, co oznacza, że z tą chwilą należące do spadkodawcy prawa i obowiązki majątkowe o charakterze cywilnoprawnym, niewygasające z chwilą śmierci, stają się spadkiem, czyli wyodrębnioną masą majątkową, podlegającą przepisom prawa spadkowego, która w drodze sukcesji generalnej przechodzi na określone podmioty. Chwila śmierci spadkodawcy przesądza o składzie majątku spadkowego, ponieważ na spadkobierców przechodzą te prawa i obowiązki majątkowe, których podmiotem był spadkodawca w chwili śmierci (art. 922 § 1 k.c.).
Prawomocnym postanowieniem z dnia 30.11.2010 r. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze w sprawie I Ns (...) stwierdził, że spadek po zmarłym w dniu 05.07.2010 r. L. C. (2), na podstawie testamentu notarialnego, nabyły wnioskodawczyni J. G. (3) w udziale 8/10 części spadku oraz uczestniczka postępowania D. W. w udziale 2/10 części spadku.
Uczestniczka postępowania D. W. podnosiła, że zgodnie z wolą zmarłego ojca oraz wspólnymi ustaleniami, w rzeczywistości jej udział w nieruchomości stanowi 30/80 (połowa udziału spadkodawcy). W konsekwencji, w toku niniejszego postępowania, w dniu 13.02.2020 r. złożyła w Sądzie Rejonowym w Zielonej Górze wniosek o zmianę postanowienia o stwierdzenie nabycia spadku z dnia 30.11.2010 r. i stwierdzenie, że spadek nabyły uczestniczka postępowania i wnioskodawczyni w częściach równych. Prawomocnym postanowieniem z dnia 07.04.2022 r. w sprawie I Ns 182/20 Sąd oddalił jednak wniosek uczestniczki postępowania, a orzeczenie to zostało podtrzymane przez sąd odwoławczy /por. postanowienie Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z 07.04.2022r. w sprawie VI Ca 73/22/.
Mając powyższe na uwadze działowi spadku podlegał udział 6/8 części własności nieruchomości położonej w B., dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi (...), stosowanie do treści prawomocnego postanowienia z 30.11.2010r. o stwierdzeniu nabycia spadku w sprawie (...).
Ustalenia wartości nieruchomości Sąd dokonał na podstawie opinii biegłego sądowego z dziedziny szacowania wartości nieruchomości I. U.. Biegły w opinii wskazał, że wartość rynkowa nieruchomości wg jej stanu na dzień 05.07.2010 r. (dzień otwarcia spadku) i cen aktualnych wynosi 339.600,00 zł, w tym działki nr (...) zabudowanej budynkiem mieszkalnym - 240.700,00 zł i niezabudowanej działki nr (...) - 98.900,00 zł.
W konsekwencji, równowartość udziału 6/8 w prawie własności nieruchomości położonej w B. przy ul. (...) (KW nr (...)), podlegającego działowi spadku wynosi 254.700,00 zł (= 6/8 x 339.600,00 zł).
Sąd przyznał pełną moc dowodową powyższej opinii biegłego sądowego, ponieważ była logiczna, jasna, pełna i rzetelna. Biegły przeprowadził oględziny przedmiotowych nieruchomości i w sposób wyczerpujący wyjaśnił podstawy ustalenia wskazanych w opinii wartości. Dodać należy również, że ani wnioskodawczyni, ani uczestniczka postępowania nie wnieśli żadnych zarzutów do opinii biegłego. Z tego względu, Sąd uczynił opinie w/w biegłego sądowego podstawą ustaleń faktycznych w sprawie.
Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł jak w punkcie I postanowienia.
W punkcie II postanowienia – zważywszy na wyżej opisane okoliczności Sąd ustalił, że spadkobiercami majątku spadkowego opisanego w punkcie I postanowienia, na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w Zielonej Górze z dnia 30.11.2010 roku w sprawie I (...), są:
a) córka J. G. (1) z domu C. w udziale 8/10 części spadku,
b) córka D. W. z domu C. w udziale 2/10 części spadku.
Dalej w punkcie III postanowienia Sąd ustalił, że wnioskodawczyni J. G. (1) w udziale wynoszącym 68/80 oraz uczestniczka postępowania D. W. w udziale wynoszącym 12/80 są współwłaścicielami nieruchomości położonej w miejscowości B. przy (...) w gminie Ś., składającej się z (...), dla której Sąd Rejonowy w Zielonej Górze prowadzi (...) o numerze (...) o wartości 339.600,00 złotych.
Stosownie do treści art. 211 k.c. w zw. z art. 1035 k.c., każdy ze współwłaścicieli może żądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej, chyba że podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo że pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości.
W myśl zaś art. 212 § 2 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. rzecz, która nie daje się podzielić, może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego.
Jeżeli ustalone zostały dopłaty lub spłaty, sąd oznaczy termin i sposób ich uiszczenia, wysokość i termin uiszczenia odsetek, a w razie potrzeby także sposób ich zabezpieczenia. W razie rozłożenia dopłat i spłat na raty terminy ich uiszczenia nie mogą łącznie przekraczać lat dziesięciu. W wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie sąd na wniosek dłużnika może odroczyć termin zapłaty rat już wymagalnych (art. 212 § 3 k.c. w zw. z art. 1035 k.c.).
Podstawowym sposobem zniesienia współwłasności, preferowanym przez ustawodawcę, jest podział fizyczny rzeczy wspólnej, jako najbardziej sprawiedliwy i pożądany. Dlatego jeżeli zniesienie współwłasności następuje na mocy orzeczenia sądu, sąd powinien przede wszystkim brać pod uwagę ten sposób wyjścia ze współwłasności, chyba że współwłaściciele żądają przyznania rzeczy wspólnej jednemu z nich w zamian za spłaty lub zgodnie wnoszą o dokonanie sprzedaży rzeczy wspólnej i podział uzyskanej w tej drodze kwoty.
Oprócz wyraźnej zgody wszystkich współwłaścicieli na przyznanie rzeczy wspólnej jednemu ze współwłaścicieli lub dokonanie sprzedaży i podziału sumy uzyskanej ze zbycia kodeks cywilny przewiduje dokonanie w takich formach zniesienia współwłasności przez sąd. Zgodnie z art. 212 § 2 k.c. rzecz, która nie daje się podzielić, może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Orzeczenie Sądu zapada w przypadku, gdy podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo, gdy pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości.
Jak z powyższych rozważań wynika, jeśli podział fizyczny rzeczy jest możliwy, to oddalenie takiego wniosku może nastąpić wyłącznie w przypadku uznania przez sąd, iż z ważnych względów podział ten nie jest celowy.
Rozpatrując tę kwestię Sąd w przedmiotowej sprawie brał pod uwagę szereg okoliczności, a przede wszystkim przeznaczenie przedmiotowej nieruchomości (do celów mieszkalnych), jej aktualny stan zagospodarowania, możliwość wydzielenia odrębnych lokali, wysokość udziałów w prawie własności poszczególnych uczestników, stan majątkowy uczestników postępowania oraz ich wzajemne relacje.
Podczas trwania postępowania uczestniczka postępowania D. W. konsekwentnie domagała się fizycznego podziału nieruchomości poprzez przyznanie działki zabudowanej o nr ew. (...) na jej wyłączną własność, zaś działki nr (...) na wyłączną własność wnioskodawczyni, ewentualnie wyodrębnienie na nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym (nr ew. (...)) dwóch odrębnych lokali.
Wnioskodawczyni J. G. (1) zaś od początku domagała się przyznania całej nieruchomości na jej rzecz z obowiązkiem spłaty uczestniczki postępowania.
Oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd uznał, że podział fizyczny przedmiotowej nieruchomości poprzez przyznanie działki zabudowanej o nr ew. (...) na jej wyłączną własność uczestniczki postępowania, zaś działki nr (...) na wyłączną własność wnioskodawczyni, o co wnosiła uczestniczka postępowania jest niecelowy. Zważywszy na fakt, że wartość działki zabudowanej – tj. 240.700,00 zł, przekracza znacznie wartość udziału przypadającego uczestniczce postępowania D. W.., tj. 50.940,00 zł wiązałoby się więc to z koniecznością spłaty na rzecz wnioskodawczyni w kwocie 189.760,00 zł, co przy środkach, które uczestniczka uzyskuje z emerytury w wysokości 2.800,00 zł oraz posiadanych oszczędnościach w wysokości ok. 7.000,00 zł – 8.000,00 zł, jest niemożliwe w rozsądnym terminie. Wprawdzie uczestniczka twierdzi, że uzyskałaby środki z podziału majątku z mężem, jednakże nie można nie dostrzec tego, że uczestniczka nie utrzymuje kontaktów ze swoim mężem od 2000r., tj. blisko 25 lat, nie ma zniesionej wspólności majątkowej małżeńskiej ani orzeczonego rozwodu, wobec tego Sąd uznał twierdzenia uczestniczki w tym zakresie jako mało realne, by była ona zdolna uzyskać w rozsądnym terminie środki na spłatę wnioskodawczyni. Ponadto należy mieć na uwadze, że zabudowania na w/w nieruchomości są tzw. mieniem poniemieckim i wymagają generalnego remontu. Tymczasem uczestniczka, jako współwłaścicielka przedmiotowej nieruchomości, nie poczyniła żadnych remontów w przedmiotowej nieruchomości, za wyjątkiem odmalowania pokoju, który zajmuje od 2010r., a także nie partycypowała w kosztach remontów czynionych przez wnioskodawczynię. Tymczasem każdy właściciel nieruchomości zobowiązany jest do zachowania substancji budynków w należytym stanie. Nie można również pominąć takiej okoliczności jak wysokość udziałów współwłaścicielek tej nieruchomości, mianowicie że występuje znaczna ich dysproporcja na korzyść wnioskodawczyni, która ma udział większościowy 85%, zaś uczestniczka jedynie 15%. Stąd Sąd uznał, że z punktu widzenia wysokości tych udziałów wnioskowany przez uczestniczkę taki sposób podziału nieruchomości byłby niesprawiedliwy. Należy przy tym podkreślić, że to wnioskodawczyni, prócz tego, że dba o zachowanie substancji budynków, czyniła starania w nabyciu większych udziałów w prawie własności przedmiotowej nieruchomości, nabywając je ostatecznie od rodzeństwa swego ojca po jego śmierci, w wysokości po 1/8 od V. J. i L. C. (3). Tym samym jasno demonstrowała swe plany co do przedmiotowej nieruchomości.
Idąc dalej, Sąd uznał również, że podział fizyczny przedmiotowej nieruchomości poprzez wyodrębnienie na nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym (nr ew. (...)) dwóch odrębnych lokali, o co wnosiła ewentualnie uczestniczka D. W., byłby sprzeczny z przeznaczeniem nieruchomości, w sposób bardzo dotkliwy ograniczyłby możliwość korzystania z niej przez uczestników i zmniejszyłby jej użyteczność jako siedliska. Ponadto prowadziłby do konieczności wykonaniu daleko idących zmian w istniejącej nieruchomości budynkowej a w konsekwencji poniesienia bardzo znaczących i kosztownych nakładów, by mogły powstać funkcjonalne samodzielne odrębne lokale mieszkalne. Taki podział też nie tylko nie wyeliminowałby istniejącego między wnioskodawczynią a uczestniczką postępowania silnego konfliktu, ale znacznie by go pogłębił.
Stan i układ pomieszczeń nieruchomości, który Sąd miał możliwość ocenić podczas przeprowadzonych oględzin nieruchomości zabudowanej, wskazuje, że wyodrębnienie lokalu mieszkalnego dla uczestniczki postępowania D. W., którego powierzchnia odpowiadałaby jej udziałowi nie jest możliwe. W szczególności chodzi tutaj o przechodni charakter części pomieszczeń oraz ich wielkość, w szczególności w porównaniu z należnym uczestniczce udziałem w nieruchomości (15%). Ponadto w budynku znajduje się jedna kuchnia, łazienka i toaleta oraz wspólne dla budynku instalacje wodna, elektryczna, kanalizacyjna, co rodzi albo konieczność przeznaczenia ich do wspólnego korzystania przez właścicieli odrębnych lokali, albo poczynienia znacznych, kosztownych nakładów pozwalających na przystosowanie każdego z wyodrębnionych lokali do odrębnego funkcjonowania. Bezsprzecznie w obecnym kształcie jeden z lokali będzie pozbawiony kuchni, łazienki i toalety, co nie odpowiada definicji samodzielnego lokalu mieszkalnego z ustawy z 24 czerwca 1994r. o własności lokali. Pozostawałaby również kwestia wyodrębnienia instalacji dla jednego z lokali, zapewnienia dostępu do komina czy ciągów komunikacyjnych. Nadal wymagane byłoby współdziałanie wnioskodawczyni i uczestniczki postępowania jako współwłaścicieli części wspólnych budynku (w sprawach napraw, remontów części wspólnych budynku – np. dach, komin, mury budynku, wspólne instalacje, piec itp.), tymczasem obecnie wydaje się ono niemożliwe, gdyż obie uczestniczki nie są w stanie dojść do porozumienia nawet w sprawie podstawowych kwestii dotyczących wspólnej nieruchomości, o czym Sąd miał okazję się przekonać w trakcie trwającego postępowania.
Ewentualnemu podziałowi nieruchomości stoi na drodze również istniejący między wnioskodawczynią a uczestniczką postępowania silny konflikt, o którym świadczą nie tylko zeznania świadków, ale można było przekonać się o nim naocznie podczas rozprawy chociażby w dniu 29.10.2024r. czy przeprowadzanych przez Sąd oględzin nieruchomości zabudowanej – vide k. 262 akt, kiedy to zaistniała nawet konieczność upominania uczestniczek przez Przewodniczącą. Uczestniczki postępowania nie tylko pałają do siebie silną niechęcią, ale przede wszystkim nie są w stanie dojść do porozumienia nawet w sprawie podstawowych kwestii dotyczących wspólnej nieruchomości, jej napraw, ponoszenia kosztów utrzymania. Nadto sytuacja wspólnego stresującego zamieszkiwania doprowadziła już wnioskodawczynię do pogorszają się jej stanu zdrowia.
Dodatkowo Sąd orzekając o sposobie zniesienia współwłasności musi brać pod uwagę również społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości, by nie wykreować nieruchomości, których obrót prawny w przyszłości byłyby bardzo utrudniony, jeśli nie niemożliwy.
Konkludując, Sąd uznał, że w sprawie występują okoliczności, które uzasadniają odstąpienie od fizycznego podziału nieruchomości i dokonanie działu spadku i zniesienia współwłasności nieruchomości poprzez przyznanie jej jednemu ze współwłaścicieli ze spłatą na rzecz drugiego.
W konsekwencji Sąd, na podstawie art 235
2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c, pominął wniosek dowodowy uczestniczki postępowania o wydanie opinii przez biegłego z dziedziny budownictwa. Wobec ostatecznego uznania przez Sąd niecelowości dokonania podziału fizycznego, z wyżej opisanych względów, Sąd stanął na stanowisku, że dowód ten jest nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sprawy i dodatkowo zmierza do przedłużenia postępowania. – ( pkt 1 postanowienia z 29.10.2024r.)
Sąd uznał, że sytuacja majątkowa i osobista uczestniczek postępowania przemawia za przyznaniem nieruchomości na własność wnioskodawczyni J. G. (1). W pierwszej kolejności należy pamiętać, że wnioskodawczyni posiada udział w wysokości 85% we własności nieruchomości. Wnioskodawczyni daje ona również rękojmię natychmiastowej spłaty, gdyż zgromadziła ona również własne środki pozwalające jej na natychmiastową spłatę uczestniczki postępowania wartości przypadającego jej udziału w nieruchomości, tj. 15%. Sąd zważył również, że uczestniczka postępowania jest wraz z mężem współwłaścicielką mieszkania w Ś., wobec czego posiada tytuł prawny do nieruchomości i lokum ewentualnego zamieszkania.
Mając powyższe na uwadze Sąd dokonał działu spadku po L. C. (1) i zniesienia współwłasności składnika opisanego w punkcie III postanowienia w ten sposób, że przyznał go na wyłączną własność wnioskodawczyni J. G. (1). - (punkt IV postanowienia).
Zgodnie z art. 212 § 2 k.c. rzecz, która nie daje się podzielić może być przyznana ( …) jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych (…).
W zakresie rozliczenia, Sąd ustalił, że wartość majątku spadkowego wynosi 254.700,00 zł (wartość udziału 6/8 w prawie własności nieruchomości). W tak ustalonym majątku udział wnioskodawczyni wynosił 8/10, a uczestniczki postępowania 2/10. Kwota przypadająca ze spadku na rzecz uczestniczki postępowania wynosiła 50.940,00 zł (= 254.700 zł x 2/10). Taką też kwotę wnioskodawczyni J. G. (1) zobowiązana jest zwrócić na rzecz uczestniczki postępowania D. W.. Z tych też względów w punkcie V postanowienia Sąd zasądził od wnioskodawczyni J. G. (2) na rzecz uczestniczki postepowania D. W. kwotę 50.940,00 zł tytułem wyrównania udziałów, płatną w terminie 3 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w płatności, od dnia wymagalności roszczenia do dnia zapłaty.
Sąd uznał, że sytuacja majątkowa wnioskodawczyni pozwala jej na dokonanie jednorazowej spłaty, odroczonej w czasie o 3 miesiące od uprawomocnienia się postanowienia. Wskazany termin pozwoli bowiem wnioskodawczyni na przygotowanie się do wypłaty środków. Sąd miał na uwadze również czas trwania niniejszego postępowania i możliwość finansowego przygotowania się uczestników do konieczności dokonania spłaty.
Zgodnie z art. 624 k.p.c. zdanie drugie, jeżeli w wyniku podziału całość rzeczy albo jej część przypadnie współwłaścicielowi, który nie włada ta rzeczą lub jej częścią, sąd w postanowieniu o zniesieniu współwłasności orzeknie również co do jej wydania lub opróżnienia przez pozostałych współwłaścicieli pomieszczeń znajdujących się na nieruchomości, określając stosownie do okoliczności termin wydania rzeczy lub opróżnienia pomieszczeń.
Mając powyższe na uwadze Sąd nakazał uczestniczce postępowania D. W. opuszczenie i opróżnienie nieruchomości opisanej w punkcie III postanowienia z rzeczy jej prawa reprezentujących i wydanie wnioskodawczyni J. G. (1) w/w nieruchomości w stanie wolnym od osób i rzeczy, w terminie 3 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia. Sąd stanął na stanowisku, że powyższy termin jest niezbędny, aby umożliwić uczestniczce dokonanie wyprowadzki i zagospodarowanie jej ruchomości znajdujących się obecnie w nieruchomości będącej przedmiotem postępowania, a z drugiej strony jest to termin wystarczający dla tych czynności. - (punkt VI postanowienia).
W punkcie VIII postanowienia kończącego postępowanie w sprawie orzeczono o kosztach postępowania poniesionych przez uczestników. Rozstrzygnięcie zapadło na podstawie art. 520 § 1 k.p.c.
Sąd oddalił wnioski wnioskodawczyni i uczestniczki postępowania o zwrot kosztów postępowania (punkt VII postanowienia). Jednocześnie, na podstawie art. 108 § 1 kpc w zw. z art. 13 § 2 kpc, Sąd pozostawił szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania referendarzowi sądowemu. - (punkt VIII postanowienia).
W terminie apelacją postanowienie Sądu Rejonowego zaskarżyła w całości uczestniczka postępowania D. W.. Wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia, ewentualnie o zmianę zaskarżonego postanowienia i przyznanie nieruchomości na wyłączną własność uczestniczki postępowania z obowiązkiem spłaty wnioskodawczyni a alternatywnie o wyodrębnienie na nieruchomości o nr. (...). 40/2 zabudowanej budynkiem mieszkalnym dwóch odrębnych lokali i przyznanie ich na własność uczestniczki i wnioskodawczyni. Wniosła również o zasądzenie od wnioskodawczyni na rzecz uczestniczki postępowania kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych za postępowania przed Sądami obu instancji.
W apelacji zawarto wniosek na podstawie art. 380 k.p.c. o rozpoznanie postanowienia Sadu I instancji z dnia 29 października 2024 r. oddalającego wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny budownictwa w celu dopuszczalności fizycznego podziału nieruchomości.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono:
a) błędną wykładnię art. 211 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. polegającą na ustalenie braku możliwości podziału nieruchomości w naturze z uwagi na sytuację finansową, mieszkaniową uczestniczki postępowania, konflikt pomiędzy nią a wnioskodawczynią oraz proporcje w udziałach w prawie własności, w sytuacji gdy nie stanowią one ani samodzielnie ani łącznie negatywnych przesłanek określonych w art. 211 k.c.; a nadto brak ustalenia tego, czy:
• podział nieruchomości jest zgodny z prawem i możliwy technicznie;
• nieruchomości w przypadku ich podzielenia w naturze posiadałby cechy uniemożliwiające obrót nimi;
• wnioskodawczyni ma możliwość spłaty uczestniczki postępowania oraz czy strony mają możliwość dokonania ewentualnych dopłat;
b) błędną wykładnię art. art. 21 ust. 1 oraz art. 64 Konstytucji RP poprzez przyjęcie wbrew konstytucyjnej zasadzie równej ochrony prawa własności, wyłącznie w oparciu o własną ocenę Sądu, braku możliwości fizycznego podziału nieruchomości, w sytuacji, gdy prawidłowa wykładnia tych przepisów prowadzi do wniosku, że wzięte przez Sąd I instancji okoliczności nie stanowią przesłanek uzasadniających odmowę dokonania fizycznego podziału rzeczy oraz pozbawienia prawa własności uczestniczki postępowania na rzecz wnioskodawczyni, w sytuacji gdy Sąd nie ustalił, czy podział rzeczy w naturze jest dopuszczalny;
2. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj.:
a) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. i art. 623 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów wyznaczonej logicznym rozumowaniem i zasadami doświadczenia życiowego oraz brak wszechstronnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzące w efekcie do niezgodności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym zebranym w tej sprawie i w konsekwencji odmowę przyznania nieruchomości na wyłączną własność uczestniczki postępowania lub dokonania podziału nieruchomości w naturze w oparciu o ustalenie, że:
• wnioskodawczyni jest w stanie spłacić uczestniczkę postępowania, a uczestniczka postępowania nie ma takiej możliwości, podczas gdy Sąd Rejonowy w ogóle nie zbadał sytuacji majątkowej wnioskodawczyni opierając się na jej zapewnieniu, a z kolei uczestniczka postępowania dostała zapewnienie męża o spłacie udziału w mieszkaniu oraz pomocy materialnej ze strony syna w celu przejęcia udziałów w nieruchomości, albo w celu poniesienia kosztów przystosowania lokalu do zamieszkania, albo znajdujących się na nieruchomości pomieszczeń gospodarczych pod lokal mieszkalny, co zostało potwierdzone zeznaniami B. W. i M. W.;
• jedynie wnioskodawczyni ponosiła koszty utrzymania nieruchomości, podczas gdy w innym miejscu Sąd stwierdza, że wpłaty D. W. na utrzymanie nieruchomości były wyższe niż udziały i powodowały nadwyżkę za energię elektryczną czy wodę, co w jednoznaczny sposób potwierdza, że uczestniczka postępowania partycypowała w kosztach utrzymania nieruchomości, co również zostało potwierdzone zeznaniami świadków oraz dowodem z przesłuchania stron;
• jedynie wnioskodawczyni remontowała posesję, podczas gdy wnioskodawczyni odnowiła te pomieszczenia, z których korzysta, a uczestniczka postępowania zajmowany przez siebie pokój, nadto wnioskodawczyni wyremontowała łazienkę, a uczestniczka postępowania korytarz oraz dokonała wymiany skrzynki na liczniki energetycznych;
• konflikt pomiędzy stronami uniemożliwia im współdziałanie w ramach korzystania z nieruchomości, podczas gdy konflikt ten został wykreowany i jest podtrzymywany przez wnioskodawczynię jedynie na potrzeby tego postępowania, aby skłonić uczestniczkę postępowania do opuszczenia nieruchomości, ale także wykluczyć pozytywną ocenę co do możliwości współdziałania stron w zakresie współkorzystania z nieruchomości i uzyskanie pozytywnego rozstrzygnięcia w tej sprawie, podczas gdy uczestniczka postępowania próbowała podjąć z wnioskodawczynią dialog, w tym m.in. występowała o umożliwienie jej partycypowania w kosztach w odniesieniu do rzeczywistych rachunków, lecz rachunki były przed nią ukrywane i nie udostępniane, a konflikty pomiędzy stronami powstawały jedynie na skutek celowych działań wnioskodawczyni lub jej syna uprzykrzających współzamieszkiwanie z nimi;
b) art. 233 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. i art. 623 poprzez dowolną i wybiórczą ocenę dowodów i w konsekwencji uznanie podziału nieruchomości w naturze za niedopuszczalne oraz niecelowe, gdyż prowadziłoby to do ograniczenia możliwości korzystania z nieruchomości przez uczestników i zmniejszałoby jej użyteczność, podczas gdy w ramach posiadanych udziałów możliwym jest wydzielenie lokali i to nie tylko w zakresie budynku mieszkalnego po jego adaptacji, ale również stodoły po przeprowadzeniu prac adaptacyjnych, które uczestniczka postępowania byłaby w stanie sfinansować; a nadto w sytuacji, gdy wnioskodawczyni posiada mieszkanie, w którym mogłaby zamieszkiwać, natomiast sytuacja osobista uczestniczki postępowania nie daje jej możliwości do zamieszkiwania w innym miejscu;
c) art. 235
2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. i 278 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art 13 § 2 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego uczestniczki postępowania o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny budownictwa, jako nieprzydatnego dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzającego do przedłużenia postępowania, podczas gdy dowód ten ma kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie w kontekście ustalenia możliwości fizycznego podziału nieruchomości, do czego niezbędnym była wiedza specjalna.
W uzasadnieniu do apelacji rozwinięto argumentację na poparciu postawionych w niej zarzutów (vide: k.617 – 623).
W odpowiedzi na apelację wnioskodawczyni J. G. (4) wniosła o oddalenie apelacji uczestniczki postępowania oraz o zasądzenie od uczestniczki na rzecz wnioskodawczyni zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wniosła także o przeprowadzenie dowodu z dokumentacji zdjęciowej na potwierdzenie faktu utrzymywania się permanentnego stanu konfliktu między stronami, braku dbałości uczestniczki postępowania o nieruchomość.
W uzasadnieniu do pisma przekonywano, że wywiedziona apelacja jako bezzasadna powinna zostać oddalana (vide: k. 645 – 649).
Po rozpoznaniu apelacji Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja uczestniczki postępowania nie jest zasadna i jako taka podlegała oddaleniu.
Wywiedziony środek zaskarżenia nie zarzucał nieważności postępowania ani nie stwierdzono tego uchybienia procesowego z urzędu w ramach kontroli instancyjnej. Dalsza kognicja Sądu II instancji ograniczona zostaje zatem do zakresu zaskarżenia oraz trafności lub jej braków zarzutów apelacji.
Zarzuty apelacyjne w ocenie Sądu II instancji okazały się nietrafne i jako takie nie powinny wpłynąć na wydanie w sprawie orzeczenia o charakterze kasatoryjnym lub ewentualnie reformatoryjnym– a do czego zmierzała wywiedziona apelacja.
Sąd Rejonowy w Zielonej Górze dokonał zarówno prawidłowych ustaleń faktycznych jak i poczynił trafne rozważania prawne na podstawie tychże dokonując w przedmiotowej sprawie działu spadku i zniesienia współwłasności.
Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o materiał dowodowy zebrany przed Sądami obu instancji.
W pierwszym rzędzie należy odnieść się do zarzutu naruszenia art. 235
2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. i art. 278 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego uczestniczki postępowania o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny budownictwa, jako nieprzydatnego dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzającego do przedłużenia postępowania, podczas gdy – zdaniem uczestniczki – dowód ten ma kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie w kontekście możliwości ustalenia fizycznego podziału nieruchomości, do czego niezbędnym była wiedza specjalna. Z zarzutem tym silnie skorelowany jest złożony na podstawie art. 380 k.p.c. wniosek o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji z dnia 29 października 2024 r. pomijającego wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny budownictwa w celu ustalenia dopuszczalności fizycznego podziału nieruchomości oraz zarzut nierozpoznania istoty sprawy.
W przedmiotowej sprawie na rozprawie w dniu 29 października 2024 r. Sąd Rejonowy na podstawie art. 235
2 § 3 i 5 k.p.c. postanowił pominąć dowód z opinii biegłego z dziedziny budownictwa zgłoszony wnioskiem uczestniczki postępowania. Pełnomocnik uczestniczki postępowania w trybie art. 162 § 1 k.p.c. złożył zastrzeżenie do protokołu wskazując na naruszenie art. 227 k.p.c. oraz art. 235
2 § 3 i 5 k.p.c. (k.555).
Zgodnie z art. 380 k.p.c. Sąd drugiej instancji, na wniosek strony, rozpoznaje również te postanowienia sądu pierwszej instancji, które nie podlegały zaskarżeniu w drodze zażalenia, a miały wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.
Sąd Okręgowy na rozprawie apelacyjnej w dniu 18 czerwca 2026 r. dokonał kontroli wniosku dowodowego uznając i podając w zasadniczych motywach rozstrzygnięcia, że zasadne były wskazane przez Sąd I instancji przyczyny pominięcia tego wniosku dowodowego. Sąd Rejonowy trafnie uznał, że pominięcie zgłaszanego w toku postępowania w pierwszej instancji dowodu było tak nieprzydatne do wykazania danego faktu jak i zmierzało do przedłużenia postępowania. Sąd Rejonowy prawidłowo (swobodnie) oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny budownictwa w celu ustalenia dopuszczalności fizycznego podziału nieruchomości. Przyczyny wskazane przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia - zwłaszcza jeśli wziąć je pod uwagę kumulatywnie - stanowią negatywne przesłanki określone przez ustawodawcę w art. 211 k.c. i Sąd Rejonowy mógł wydać takie postanowienie dowodowe.
Relewantne jest to, że w toku całego tego postępowania nie padło ze strony uczestniczki postępowania wskazanie w jaki sposób Sąd miałby dokonać zniesienia współwłasności w wariancie wyodrębnienia dwóch niezależnych lokali. Zniesienie współwłasności poprzez wyodrębnienie dwóch lokali takiej nieruchomości jaka jest przedmiotem niniejszego postępowania zasadniczo możliwe jest natomiast według dwóch schematów. Albo podział pionowy czyli np. góra/dół z przebudową albo w podziale góra/dół wyłącznie czyli z zachowaniem części wspólnej. Wspólna nieruchomość składa się z pomieszczeń, w tym ,,wspólnych” na parterze, jednym pokojem na górze oraz strychu. Jedynym teoretycznym sposobem zniesienia współwłasności byłby taki sposób który polegałby na wydzieleniu jednego lokalu na parterze a drugiego na piętrze z takim zaadoptowaniem strychu który umożliwiałby wydzielenie samodzielnego lokalu. Sam pokój w sposób oczywisty takiego warunku nie spełnia. Z uwagi na to, że nie ma żadnej skonkretyzowanej propozycji ze strony uczestniczki postępowania wybudowania, dobudowania, poniesienia kosztów ze strony uczestniczki postępowania i taka propozycja nie padła ze strony uczestniczki w toku postępowania, to ten wariant w ogóle nie wchodzi w grę. Tyle, że uczestniczka nie była gotowa na ponoszenie znacznych kosztów takich adaptacji. Te koszty byłyby jeszcze większe przy adaptacji stodoły na lokal mieszkalny. Uczestniczka przez czas postępowania nie tylko nie zgromadziła koniecznych do tego środków, ale nawet tego nie zamierzała, bo twierdzenie o ich uzyskaniu za kilka lat z podziału majątku wspólnego z mężem jest pustosłowiem. I niczym więcej. Ona nic nie zrobiła w tym celu przez 8 lat!.
Ponadto zważyć należy, że w ocenie Sądu Okręgowego wniosek o powołanie biegłego był wnioskiem proceduralnie wadliwie złożonym. Nie padło ze strony uczestniczki wskazanie jak miałby wyglądać aktualny podział nieruchomości w ramach zniesienia współwłasności. Brak było rzeczowej propozycji ze strony uczestniczki postępowania z należytym poszanowaniem struktury właścicielskiej. Sąd Odwoławczy zwraca uwagę, że nie chodzi o samą teorię podziału a w gruncie rzeczy praktyczny a nie hipotetyczny tylko podział nieruchomości na przyszłość i propozycja uczestniczki postępowania zwłaszcza w kwestii zajmowania w nieruchomości poszczególnych pomieszczeń i przeprowadzenia prac adaptacyjno – remontowych powinna zmierzać w tym kierunku, a gdzie ten aspekt właściwie w ogóle pomięto. W tym stanie rzeczy przeprowadzenie uzupełniającego postepowania dowodowego przez Sąd II instancji służyłoby jedynie przedłużeniu postępowania i generowaniu dodatkowych kosztów, co jest niekorzystne także dla uczestniczki, bo prawdziwy jej cel, to to by było jak dotychczas, a współwłasność to stan przejściowy.
Sąd Okręgowy wskaże teraz szereg dodatkowych powodów, która przemawiają za brakiem podstaw do przeprowadzenia zgłaszanego dowodu przy braku wskazania środków finansowania podziału w naturze, szczególnie gdy one obejmuje siedlisko, a wnioskodawczyni grunt niezabudowany co podnosi jej obowiązek spłaty do poziomu nierealnego do wykonania przez nią w rozsądnym terminie.
Otóż po pierwsze występuje znacząca dysproporcja w wysokości udziałów w nieruchomości. Wnioskodawczyni ma 85 % a uczestniczka dysponuje jedynie 15 %. Taka struktura właścicielska przy uwzględnieniu substancji nieruchomości mającej hipotetycznie podlegać zniesieniu współwłasności sama w sobie przemawia za przyjęciem, że podział nieruchomości jest niecelowy w tej sprawie, bo wymaga dużych nakładów finansowych na co uczestniczki nie są gotowe. Takie przyjęcie Sądu Rejonowego było jak najbardziej swobodne. Relatywnie mały udział uczestniczki postępowania może rzutować na zasady współżycia społecznego przy kwestii zniesienia współwłasności w tej sprawie. Można postawić nawet retoryczne pytanie, czy gdyby było np. dwóch współwłaścicieli rzeczy (przeciętnej wielkości nieruchomości lokalowej) a jeden miał 99 % udziałów a drugi 1 %, to czy ten drugi mógłby skutecznie domagać się zniesienia współwłasności poprzez fizyczny podział rzeczy ? Takie żądanie byłoby ewidentnie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego bo udział drugiego ze współwłaścicieli jest bardzo niewielki. Obiektywnie niewielki w ujęciu procentowym, a co powinno mieć też odpowiednie przełożenie na zajmowany metraż, jest też udział właścicielski należący przed zniesieniem współwłasności do uczestniczki postępowania. Jej lokal mieszkalny musiałby być mały (w budynku mieszkalnym), ale kosztowny. Powinna zatem nastąpić uczciwa, na zasadach rynkowych, spłata mniejszościowego współwłaściciela przez współwłaściciela większościowego. W przedmiotowej sprawie nie jest to nawet ¼ (ćwierć) prawa własności nieruchomości po stronie uczestniczki postępowania gdzie lokal obejmuje 4 pokoje. W przypadku mniejszych udziałów standardem jest i powinna być ich likwidacja poprzez stosowną spłatę. To wnioskodawczyni a nie uczestniczka zadbała o to aby odkupić udziały od rodzeństwa spadkodawcy w zamiarze dalszego zamieszkiwania w tej nieruchomości na takich zasadach jakie sama wyznaczy i dążyła do jego realizacji, również na starość. Miała w tym określony cel. Wnioskodawczyni w ocenie Sądu II instancji, mając na względzie całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie, zasługuje na oczekiwaną ochronę prawną w kontekście proponowanego sposobu zniesienia współwłasności i rozliczeń uczestników. Ewentualny podział mógłby mieć sens czy uzasadnienie ewentualnie wtedy gdyby to uczestniczka poczyniła stosowane starania w zakresie pozyskania dodatkowych udziałów w nieruchomości i uzyskała dodatkowe udziały, jak również zaproponowała jakiś sensowny sposób zniesienia współwłasności, a do czego nie doszło, również przed Sądem Odwoławczym i to pomimo kilkuletniego czasu trwania niniejszego postępowania.
W apelacji uczestniczka postepowania wskazując na orzecznictwo Sądu Najwyższego powołuje się na pogląd prawny wedle którego: ,,podział rzeczy wspólnej w ramach zniesienia współwłasności powinien co do zasady nastąpić stosownie do wielkości udziałów, a wydzielone części tej rzeczy powinno wartością odpowiadać wielkości udziałów przysługujących poszczególnym współwłaścicielom. Jakkolwiek nie można oczekiwać, że w każdym wypadku zniesienia współwłasności współwłaściciele otrzymają części rzeczy o wartości w największym możliwym stopniu zbliżone do wartości udziałów, to jednak trzeba pamiętać, że muszą istnieć racjonalne względy przemawiające za tym, aby wartość przyznanych części rzeczy odbiegała istotnie od wartości udziałów i wobec tego podlegała wyrównaniu przez dopłaty pieniężne”. Zatem również judykatura generalnie słusznie skłania się bardziej ku temu, aby wydzielone części rzeczy odpowiadały w miarę możliwości wielkości udziałów przysługujących poszczególnym współwłaścicielom. Oczywiście możliwa jest – w przypadku wyodrębnienia dwóch samodzielnych lokali - konieczność poniesienia stosownych dopłat, tym nie mniej a co istotne, uczestniczka postępowania nie zaproponowała racjonalnego, konkretnego sposobu wyjścia ze współwłasności z uwzględnieniem rażącej wręcz dysproporcji w strukturze własnościowej nieruchomości i przy braku własnej woli ponoszenia kosztów niezbędnych adaptacji w budynku mieszkalnym lub gospodarczym. Konieczne wręcz byłoby pozwolenie budowlane, czyli wiele zachodu bez gwarancji skutków podziału w naturze. Uczestniczka niesłusznie deprecjonuje fakt, że ma jedynie tylko 15 %. Dobitnie obrazuje to załączone do odpowiedzi na apelacje pismo z 1.10.2025 r., gdzie uczestniczka podaje, że ma prawo korzystać ze wszystkiego bo 15 % nie jest określone (k.650). To typowe roszczeniowe zachowanie świadczące o silnym konflikcie uczestniczek wykluczającym współpracę w sferze niezbędnej współwłasności.
Po drugie, co jest zdaniem Sądu II instancji istotne w tej sprawie w tych wariantach które były proponowane przez uczestniczkę postępowania nie da się wydzielić drugiego lokalu mieszkalnego bez poniesienia dużych nakładów finansowych Przypomnieć należy, że zgodnie z treścią art. 211 k.c.: ,,każdy ze współwłaścicieli może żądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej, chyba że podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze
społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo że pociągałby za
sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości”.
W ocenie Sądu Okręgowego społeczno-gospodarcze przeznaczenie tej rzeczy (nieruchomości) nie przemawia za jej fizycznym podziałem. To typowe siedlisko 1 rodziny. Odnośnie zniesienia współwłasności i postulowanego przez uczestniczkę postępowania sposobu (wyodrębnienie dwóch lokali) to uznać należy go za sprzeczny z gospodarczo – społecznym przeznaczeniem rzeczy. Celem niniejszego postępowania jest wyjście ze współwłasności przy możliwie najmniejszych kosztach, a nie poprzez ich generowanie. Co do zasady jedną nieruchomość na wsi w przeciętnej wielkości nieruchomości powinna (może) zajmować jedna najbliższa rodzina, nawet jeżeli jest niewielka. Wspólne mieszkanie na nieruchomości co najmniej dwóch rodzin – tu dojrzałych sióstr (lub innych dorosłych ludzi) może generować konflikty, a co ma też miejsce w niniejszej sprawie. Jeżeli orzeczenie może temu zapobiec to powinno to nastąpić bowiem zniesienie współwłasności nieruchomości poprzez podział nieruchomości nie powinno służyć pielęgnacji konfliktu. Nawet gdyby teoretycznie wydzielić dwa lokale z jednej nieruchomości, a do czego zdaniem sądów meriti nie ma w ogóle usprawiedliwionych podstaw, to nadal wspólna pozostawałaby np. działka siedliskowa. Uczestniczka nie zaproponowała racjonalnego podziału w tym zakresie. Uczestniczka nie uprawia roślin pod szklarnią, która nie ma nawet zadaszenia i obudowy poza stelażem (k.651). Tak realnie to wręcz mieszka „kątem” u siostry w sposób cechujący się tymczasowością trwającą 16 lat!.
Nieruchomość nie jest też na tyle duża aby spokojnie mogły na niej zamieszkiwać dwie rodziny i aby można było wydzielić bez poniesienia znacznych nakładów lub przebudowy nieruchomości wszystkich niezbędne pomieszczeń dla każdej z uczestniczek. Stwierdzić to można z całą stanowczością natomiast bez konieczności wydania przez biegłego opinii. Z uwagi na specyfikę nieruchomości Sąd Rejonowy zasadnie zwrócił uwagę, że jeżeli wyodrębnić dwa lokale to należałoby przeprowadzić szereg poważnych prac budowlanych, a co nie podlega w zasadzie negowaniu skutecznemu na etapie postępowania apelacyjnego.
Zatem skoro nie da się wyodrębnić dwóch nieruchomości (lokali) bez poważnych prac budowlanych to poniesienie tych znacznych kosztów Sąd Okręgowy uznaje za nieusprawiedliwione, szczególnie dla wnioskodawczyni, bo pogorszy jej sytuację życiową. Oceniając hipotetyczne koszty ekonomiczne z tym związane nie sposób uznać ich za koszty uzasadnione. To nie są takie kategorie kosztów, które można lekceważyć jak czyni to uczestniczka.
W apelacji podnosi się i podkreśla, że nie mogą usprawiedliwiać odmowy ustanowienia odrębnej własności lokali same tylko konfliktowe stosunki między współwłaścicielami, bowiem przepisy obowiązującego prawa przewidują liczne możliwości rozwiązywania takich konfliktów. Nawet podzielając ten pogląd to wskazać należy, że konflikt uczestniczek jest tylko jedną z wielu przyczyn z powodu których zasadne okazało się przyznanie całej nieruchomości jednemu większościowemu współwłaścicielowi, a który zaproponował taki sposób podziału i propozycję spłaty szybkiej i realnej uczestniczki, godząc się na nią, a nie spłatę hipotetycznej za kilka lat, jak to proponowała uczestniczka.
Na marginesie podnieść można, że uczestniczka postępowania nie podnosiła narracji tego typu jakoby była mocna związana emocjonalnie z tą nieruchomością (sentyment, dom rodzinny etc.). Uczestniczka choć na zajmowanej nieruchomości mieszka już kilkanaście lat to wcześniej mieszkała w innych miejscach w tym również w nieruchomości, której pozostaje nadal współwłaścicielem w ramach wspólności majątkowej małżeńskiej z obecnym małżonkiem i która nie czyni żadnych realnych działań by ten stan zmienić. Jej zachowanie to typowe działanie „na złość” siostrze, która dąży do przejęcia tego na własność.
W konsekwencji przyjąć należy, że w sprawie nie doszło do nierozpoznania istoty sprawy. Miała miejsce co najwyżej sytuacja takiego postępowania (uczestniczki postępowania) w której nie było podstawy do zniesienia współwłasności przez wyodrębnienie dwóch lokali, zarówno w budynkach mieszkalnych jak i gospodarczym, bo nie było takiej rzeczywistej, skonkretyzowanej inicjatywy uczestniczki postępowania, ani realnych działań w tym zakresie. Są tylko puste słowa.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia ustawy zasadniczej to Konstytucja RP rzeczywiście wprowadza równą dla wszystkich ochronę prawa własności (art. 64 ust.2 Konstytucji RP). Wedle art. 21 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia. Konstytucja nie stanowi jednak wprost o traktowaniu równym współwłaścicieli jednej rzeczy. Ta kwestia została sprecyzowana w ustawie (k.c.), zwłaszcza w przepisach traktujących o zniesieniu współwłasności, ale też o współwłasności. Zauważyć przy tym trzeba, że ten akt prawny dopuszcza przy tym np. wywłaszczenie – art. 21 ust. 2 Konstytucji RP, czyli ochrona własności doznaje licznych odstępstw albo jest ograniczona przy znoszeniu współwłasności.
W sprawie nie doszło do naruszenia prawa własności uczestniczki postępowania bowiem za zniesienie współwłasności uczestniczka postępowania otrzyma należną jej spłatę pieniężną - w ogóle nie kwestionowaną w apelacji w kontekście jej wysokości. Przyjmuje się na ogół, że współwłasność w częściach ułamkowych to jedynie stan przejściowy. Przyznanie nieruchomości jednemu ze współwłaścicieli (większościowemu) ze spłatą współwłaściciela mniejszościowego jest jedną z oczywiście akceptowanych form wyjścia ze współwłasności i powinna w przedmiotowej sprawie znaleźć zastosowanie. Zaznaczyć przy tym należy, że wyjść ze współwłasności w toku postępowania, również na etapie apelacyjnym chciały obie uczestniczki, tylko że w inny sposób. Nie naruszono prawa własności (współwłasności) uczestniczki tylko dlatego, że Sąd Rejonowy nie orzekł zgodnie z jej subiektywnymi oczekiwaniami, a podzielił oczekiwania właściciela większościowego należycie uargumentowane.
Można nawet wskazać, że dotychczas to uczestniczka naruszała w pewnym stopniu prawo własności wnioskodawczyni - a to zajmując jak się zdaje nieruchomość powierzchniowo ponad przysługujący jej udział a na co wskazuje sposób korzystania z nieruchomości ustalony w zakresie właściwie przez Sąd Rejonowy. Zwraca się na to uwagę w złożonej odpowiedzi na apelację. Uczestniczka zajmuje w lokalu aż dwa z czterech pokoi + korzysta z ,,części wspólnych”.
Odnośnie poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń faktycznych, to Sąd Odwoławczy podziela je, uznaje za swobodne te wywody – w tym także w zakresie w jakim kontestuje je apelacja.
Nic nie wskazuje na to, że wnioskodawczyni a która od początku domagała się przyznania nieruchomości jej i wiedząc o konieczności spłaty uczestniczki nie jest w stanie spłacić uczestniczki w oznaczonym w orzeczeniu terminie 3- miesięcznym od uprawomocnienia się orzeczenia. Wręcz bardziej niewiarygodna odnośnie możliwości spłaty wnioskodawczyni a to w przypadku hipotetycznej merytorycznej zmiany orzeczenia zgodnie z oczekiwaniami uczestniczki postępowania jawi się uczestniczka postępowania. Znamienne jest, że sama w ogóle nie wskazuje w apelacji ilu letnia powinna być jej spłata na rzecz wnioskodawczyni jeżeli zmienić wydane rozstrzygnięcie. A jest to istotne czy wierzyciel będzie spłacany przez rok czy aż 10 lat. Czyni to żądnie apelacyjne ,,pustym” i wyłącznie gołosłownym.
Stwierdzić należy, że w przedmiotowym postępowaniu kwestia utrzymywania nieruchomości nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż sprawa nie dotyczy stricte wzajemnych rozliczeń uczestniczek w tym zakresie. Tym nie mniej w ocenie Sądu Okręgowego to wnioskodawczyni głównie ponosiła szeroko rozumiane koszty utrzymania nieruchomości i przemawia za takim przyjęciem zebrany w sprawie materiał dowodowy.
Podobnie odnieść należy się do nakładów uczestniczki na nieruchomość bo te na przestrzeni kilkunastu lat zamieszkiwania były relatywnie niewielkie i służyły albo wyłącznie albo głównie uczestniczce, a ponadto były to wręcz nakłady konieczne, by mogła zaspokajać swoje potrzeby mieszkaniowe.
Odnośnie konfliktu między stronami to wynika on z postawy obu uczestniczek. Uczestniczka jak przekonywująco wyjaśniła wnioskodawczyni nie jawi się jako osoba ugodowa a wręcz przeciwnie, stąd dalsze wspólne zamieszkiwanie uczestniczek w przyszłości będzie zapewne generować kolejne a zbędne konflikty, których jednak można uniknąć znosząc współwłasność całkowicie. Wnioskodawczyni w związku z tymi konfliktami już podupadła na zdrowiu. A to sąd winien chronić, a nie roszczeniową postawę uczestniczki.
W apelacji podnosząc zarzut naruszenia art. 233 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. i art. 623 podaje się, że doszło do wybiórczej oceny dowodów i w konsekwencji uznanie podziału nieruchomości w naturze za niedopuszczalne oraz niecelowe gdyż prowadziłoby to do ograniczenia możliwości korzystania z nieruchomości przez uczestników i zmniejszałoby jej użyteczność, podczas gdy – zdaniem uczestniczki – w ramach posiadanych udziałów możliwym jest wydzieleni lokali i to nie tylko w zakresie budynku mieszkalnego po jego adaptacji , ale również stodoły po przeprowadzeniu prac adaptacyjnych, które uczestniczka byłaby w stanie sfinansować, a nadto w sytuacji gdy wnioskodawczyni posiada mieszkanie, w którym mogłaby zamieszkać, natomiast sytuacja osobista uczestniczki postępowania nie daje jej możliwości do zamieszkiwania w innym miejscu. Wnioskodawczyni jednak jak trafnie zwrócił uwagę Sąd Rejonowy i czego nie podważa się w apelacji dawała uczestniczce uprzednio możliwość zarówno zakupu jej innego mieszkania jak i przejęcia jej drugiej nieruchomości z czego uczestniczka nie chciała skorzystać. Można to uznać za postawę oportunistyczną. Uczestniczka może też teoretycznie wrócić do nieruchomości której jest współwłaścicielką (na równych prawach) wraz z obecnym i aktualnym małżonkiem (pomimo trwającej wieloletniej separacji faktycznej). Może sobie kupić inne mieszkanie lub wynająć. Nie jest przekonujące wskazywanie w apelacji, że sytuacja osobista uczestniczki nie daje jej możliwości do zamieszkiwania w innym miejscu. Uczestniczka otrzyma też dodatkowe środki od wnioskodawczyni w ramach rozliczeń w niniejszym postępowaniu. Nadto otrzymuje stałe świadczenie emerytalne, ma pewne oszczędności. Będzie zatem dysponować środkami choćby np. na najem lokalu przez dłuższy okres czasu jeśli nie zamierza zamieszkać z mężem lub z dziećmi, ani nabyć innego lokalu.
Sąd II instancji zwraca uwagę na niespójność żądań uczestniczki i jej oczekiwania odnośnie tego aby sprawę rozpoznać skrajnie na jej korzyść bez uwzględnienia pozycji właściciela większościowego, który to jednak finalnie powinien mieć w tej sprawie pozycję uprzywilejowaną a przynajmniej odpowiadającą jego udziałom, a to w kontekście uwzględnienia jego propozycji działowej. Otóż już w odpowiedzi na wniosek w pierwszym rzędzie domagała się uczestniczka przyznania jej na własność nieruchomości zabudowanej a dopiero ewentualnie podziału fizycznego nieruchomości. Żądanie takie zgłosiła pomimo bycia właścicielem ewidentnie mniejszościowym i bez przedłożenia realnej propozycji spłaty wnioskodawczyni. Podobnie w apelacji domaga się - jeżeli nie ma podstaw do uchylenia orzeczenia - w pierwszej kolejności do przyznania nieruchomości na wyłączną własność uczestniczki postępowania z obowiązkiem spłaty wnioskodawczyni, nie wiadomo w jakim okresie czasu, ani skąd uzyska na to środki, których obecnie nie ma. Czyli upraszczając zdaniem uczestniczki przyznanie nieruchomości jednej z sióstr jest uzasadnione, ale tylko wtedy gdy będzie to uczestniczka postępowania a nie wnioskodawczyni ze zdecydowanie większym udziałem. Kłóci się to z zarzutem nierozpoznania istoty sprawy.
Odnośnie kwestii przeprowadzenia prac adaptacyjnych w stodole to stanowisko uczestniczki postępowania zdaje się zwodzić tak Sąd Odwoławczy jak i wnioskodawczynię - bowiem w apelacji nie ma żadnej jasnej deklaracji, że np. uczestniczka chciałaby w tej stodole (po modernizacji) zamieszkać albo że chce takiej adaptacji faktycznie. Tutaj również apelacja w znacznej mierze ma charakter teoretyczny i czysto demagogiczny.
Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności oraz na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. orzeczono jak w sentencji wydanego postanowienia (w pkt 1).
Przyjmuje się, że w sprawach działowych nie ma między uczestnikami zasadniczo sprzeczności interesów nawet jeżeli proponują inne warianty wyjścia ze współwłasności. W przedmiotowej sprawie uczestnicy postępowania byli w podobnym stopniu żywo zainteresowani rozstrzygnięciem w sprawie. Zatem o kosztach w niniejszym postepowaniu nieprocesowym postanowiono w punkcie 2 zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 520 § 1 k.p.c. Wnioskodawczyni, choć jej propozycję uznano za bardziej racjonalną, nie jest stroną ,,wygrywającą”, a zatem Sąd Okręgowy oddalił wniosek wnioskodawczyni o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego na jej rzecz od uczestniczki postępowania.
Sędzia Sł. Kaczanowski
MS
130 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 18 czerwca 2026 r.
- Po 63 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 26 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.