- Sygnatura akt
- VI Ca 543/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Zielonej Górze
- Wydział
- VI Wydział Cywilny Odwoławczy
- Rodzaj
- Postanowienie
- Data orzeczenia
- 9 czerwca 2026 r.
- Opublikowano w portalu
- 26 października 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia
© autorzy OpenStreetMap
Sprawa
Sąd oddalił wniosek żony o zakaz zbliżania się męża, bo mieszkanie sprzedano
Przejdź do orzeczenia, 43 min czytania
Spór
Żona żądała, by mąż opuścił wspólne mieszkanie w D. i nie zbliżał się do niej ani do ich syna. Mąż apelował, twierdząc, że nie stosował przemocy domowej.
Ustalenia sądu
Sąd Okręgowy ustalił, że nieruchomość została sprzedana, a uczestnicy każdy mieszkają osobno. Wyrok rozwodowy z czerwca 2025 r. nie został zaskarżony i jest prawomocny.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił zaskarżone postanowienie, oddalił wniosek żony i nie zasądził kosztów postępowania od żony na rzecz męża.
Dlaczego
Wspólne zamieszkiwanie, będące warunkiem zastosowania art. 11a, nie istnieje ani nie jest realne w najbliższej przyszłości, a nowa sytuacja uczestników została przyjęta jako bezsporna.
Dla firm
Ochrona z art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej wymaga wspólnego zamieszkiwania. Gdy wspólnego mieszkania nie ma, ta przesłanka odpada, nawet jeśli wcześniej przemoc była stwierdzona.
Więcej o sprawie
Dom w D. został sprzedany, a małżonkowie, których rozwód jest prawomocny od czerwca 2025 r., mieszkają osobno. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze zmienił postanowienie Sądu Rejonowego i oddalił wniosek.
Obecnie uczestnik po rozwodzie zajmuje inne lokum, a wspólnie zajmowana wcześniej nieruchomość została sprzedana.
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Zielonej Górze, VI Wydział Cywilny Odwoławczy
- Sygnatura
- VI Ca 543/25
Treść orzeczenia około 43 minuty czytania
Sygn. akt VI Ca 543/25
POSTANOWIENIE
Dnia 9 czerwca 2026 r.
Sąd Okręgowy w Zielonej Górze VI Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym:
Przewodniczący: Sędzia SO Sławomir Kaczanowski
Protokolant: st. sekr. sąd. Marlena Kasprzak
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 czerwca 2026 r. w Zielonej Górze
sprawy z wniosku
O. E. (2)
przy udziale
O. E. (1), Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze
o zobowiązanie osoby stosującej przemoc domową do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub zakazanie zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia
na skutek
apelacji uczestnika postępowania O. E. (1)
od postanowienia Sądu Rejonowego w Zielonej Górze z dnia 28 kwietnia 2025 r., sygn. akt I Ns 571/24
postanawia:
1. zmienić zaskarżone postanowienie w punktach 1, 2, 3 w ten sposób, że dotychczasowe punkty 1, 2, 3 oznaczyć jako 1 i wniosek oddalić, a pozostałe punkty 3 do 6 oznaczyć jako 2 do 5;
2. oddalić wniosek uczestnika postępowania o zasądzenie kosztów postępowania od wnioskodawczyni na jego rzecz.
Sędzia SO Sławomir Kaczanowski
Sygn. akt VI Ca 543/25
Uzasadnienie
Wnioskodawczyni O. E. (2) wniosła o zobowiązanie uczestnika postępowania O. E. (1) do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania położonego w D. przy (...) i jego bezpośredniego otoczenia (podwórka wokół domu otoczonego płotem), wydania uczestnikowi zakazu zbliżania się do wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia, jak również wydania zakazu zbliżania się uczestnika do osoby doznającej przemocy domowej oraz ich małoletniego syna N. E. (1), w trybie art. 11a ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy domowej.
Postanowieniem z dnia 21.05.2024 r. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze udzielił wnioskodawczyni zabezpieczenia na czas trwania postępowania poprzez zobowiązanie uczestnika postępowania do opuszczenia lokalu mieszkalnego położonego w D. przy (...) i jego bezpośredniego otoczenia oraz zakazał zbliżać się uczestnikowi do przedmiotowego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia, w granicach podwórza, a nadto zakazał zbliżać się uczestnikowi do O. E. (2) oraz N. E. (1) na odległość mniejszą niż 50 metrów, na okres do dnia prawomocnego zakończenia niniejszego postępowania oraz określił, że Policja będzie raz na tydzień dokonywała sprawdzenia, czy nakaz i zakazy nie są naruszane.
W odpowiedzi na wniosek uczestnik postępowania O. E. (1) wniósł o oddalenie wniosku w całości oraz o zasądzenie na jego rzecz od wnioskodawczyni zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Pismem z dnia 12.06.2024 r. na podstawie art. 7 k.p.c. i art. 60 § 1 k.p.c. swój udział w sprawie zgłosił prokurator Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze.
Na rozprawie w dniu 17.01.2025 r. wnioskodawczyni wskazała, że podtrzymuje wniosek związany ze swoją osobą w zakresie zakazania uczestnikowi postępowania zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia w świetle przepisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej, jednakże odnośnie małoletniego syna stron – N., wnosi, aby bezterminowo uchylić zakaz zbliżania się uczestnika – O. E. (1) do N. E. (1).
Postanowieniem z dnia 17.01.2025 r. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze zmienił postanowienie wydane w dniu 21.05.2024 r. (sygn. akt I Ns 571/24), w ten sposób, że uchylił zakaz zbliżania się O. E. (1) do N. E. (1).
Sąd Rejonowy ustalił, że wnioskodawczyni i uczestnik postępowania od ponad 20 lat są w związku małżeńskim. Mają dwoje dzieci – 14-letniego N. i 26-letnią Ż..
W latach 2021-2022 strony postępowania uczęszczały na terapię małżeńską. Uczestnik przyznał, że zrezygnował z kontynuowania terapii, z powodu braku zmian u wnioskodawczyni.
W dniu 01.04.2024 r. wnioskodawczyni pierwszy raz wyprowadziła się z domu przy ul. (...) w D. z synem. Małoletni N. płakał za swoim pokojem, więc wrócił do domu i pozostawał pod opieką uczestnika. Wnioskodawczyni wyprowadziła się z własnego domu po świętach Wielkanocy, by zamieszkać przez jakiś czas u swoich teściów, a następnie wynajęła mieszkanie na miesiąc czasu w D.. Przez ten czas uczestnik mieszkał z synem przy ul. (...) w D.. Wnioskodawczyni wyprowadziła się na jakiś czas, aby uchronić syna od kłótni, które rozgrywały się w domu pomiędzy nią, a uczestnikiem. Podczas osobnego mieszkania, wnioskodawczyni przyjeżdżała do domu by pomóc uszykować małoletniego N. do szkoły czy na zajęcia dodatkowe, przywoziła również zakupy spożywcze i przygotowywała posiłki dla syna. Stopniowo syn zaczął się odwracać od wnioskodawczyni, co przejawiało się odmową wyjścia z domu i uczęszczania na terapię.
W dniu 07.05.2024 r. wnioskodawczyni wróciła do domu przy ul. (...) w D. z uwagi na syna.
W dniu 10.05.2024 r. w związku ze spotkaniem wnioskodawczyni z psychologami szkolnymi ze Szkoły Podstawowej w D., do której uczęszcza syn stron, wypełniono formularz Niebieskiej Karty. Psychologowie szkolni wezwali uprzednio wnioskodawczynię na prośbę nauczyciela wspomagającego N. - T. E., gdyż ta uzyskała informację na temat panującej awantury w domu rodzinnym.
Procedura Niebieskiej Karty w rodzinie wnioskodawczyni i uczestnika postępowania została wszczęta 10.05.2024 r., na podstawie zgłoszenia psychologów szkolnych syna stron postępowania.
W formularzu wskazano, że osobami, wobec których istnieje podejrzenie, że są dotknięte przemocą, są O. E. (2) i małoletni N. E. (1), a osobą podejrzaną o stosowanie przemocy jest O. E. (1). W Niebieskiej Karcie wskazano następujące formy przemocy psychicznej wobec O. E. (2) oraz N. E. (1): wyzwiska, ośmieszanie, groźby, kontrolowanie, krytykowanie, poniżanie, ciągłe niepokojenie, a także następujące formy przemocy ekonomicznej, w tym: niezaspokajanie potrzeb materialnych, niszczenie rzeczy osobistych demolowanie mieszkania, wynoszenie sprzętów domowych oraz ich sprzedawanie, przemoc za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w tym: wyzywanie, strasznie, poniżanie osoby w Internecie lub przy użyciu telefonu, robieniu jej zdjęcia lub rejestrowania filmów bez jej zgody, publikowanie w Internecie lub rozsyłania telefonem zdjęć, filmów lub tekstów, które ją obrażają lub ośmieszają oraz innego rodzaju zachowania, w tym: zaniedbanie, niezaspokojenie podstawowych potrzeb biologicznych, psychicznych i innych, niszczenie rzeczy osobistych, demolowanie mieszkania, wynoszenie sprzętów domowych, pozostawianie bez opieki osoby, która z powodu choroby, niepełnosprawności lub wieku nie może samodzielnie zaspokoić swoich potrzeb.
Do Niebieskiej Karty załączono notatkę służbową psychologów szkolnych ze Szkoły Podstawowej w D., w której zapisano, że zachowanie przemocowe ze strony O. E. (1), główni przemocy psychicznej ma miejsce od blisko 20 lat.
W dniu 14.05.2024 r. do Zespołu (...) w D. wpłynął formularz Niebieskiej Karty – A, z którego wynikało podejrzenie stosowania przemocy domowej wobec wnioskodawczyni oraz małoletniego N. E. (1), obydwojga zamieszkałych przy ul. (...) w D.. Podejrzanym o stosowanie przemocy określono męża, ojca – uczestnika, O. E. (1), również zamieszkałego pod w/w adresem. Powołano wówczas grupę diagnostyczno-pomocową w składzie dzielnicowego komisariatu Policji II w M. oraz pracownika socjalnego Ośrodka Pomocy Społecznej w D., którzy przeprowadzili wywiad w dniu 17.05.2024 r. Rozpoznanie sytuacji rodziny E. ujawniło wieloletnią przemoc psychiczną dokonywaną przez uczestnika wobec swojej żony – wnioskodawczyni oraz jednorazowy akt przemocy przemocy fizycznej.
W przeprowadzonych ustaleniach wskazano, że podejmowane działania przez O. E. (1) są zamierzone, planowane, świadome oraz mają na celu kontrolę i podporządkowanie sobie rodziny. Ujawniono nierównowagę sił, z przewagą fizyczną, psychiczną oraz ekonomiczną ze strony O. E. (1), naruszanie praw i dóbr osobistych wnioskodawczyni, jak również godności, bezpieczeństwa, szacunku, nietykalności cielesnej. Działania te wywołują szkody psychiczne i fizyczne na zdrowiu wnioskodawczyni, co objawia się u niej depresją, poczuciem bezradności, bezsilności, wstydu, a także zaburzeniami w postaci arytmii serca. O. E. (1) wykorzystuje ich wspólne dziecko, by karać ją za podejmowane przez nią decyzję.
Następnie, w dniu 20.05.2024 r. Zespół (...) w D. zgłosił zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w M., o podejrzeniu popełnienia przestępstwa określonego w art. 207 § 1 i 1a k.k., określonego jako znęcanie się przez O. E. (1) wobec wnioskodawczyni oraz ich małoletniego syna N. E. (1). Zespół (...) w D. przytoczył w/w spostrzeżenia, a nadto dodał, że O. E. (1) przejawia wobec żony chorobliwą, patologiczną zazdrość, regularnie posądzając wnioskodawczyni o „puszczanie się”, noszenie wyzywającego ubioru, a w konsekwencji na narażenie jego osoby na wyśmiewanie przez otoczenie lokalne. Wskazano, że O. E. (1) stosuje wobec żony nadmierną oraz nieuzasadnioną kontrolę, sprawdzając jej bilingi, dzwoniąc pod numery z listy kontaktów, aby sprawdzić kto odbierze słuchawkę, a nadto że O. E. (1) również sprawdza, o której godzinie wnioskodawczyni dzwoniła czy pisała wiadomości SMS. Wskazano, że O. E. (2) ze strony męża słyszy pod swoim adresem różnego rodzaju wyzwiska, dodając, iż do aktu przemocy fizycznej doszło raz w 2020 r. poprzez jej spoliczkowanie. Określono, że przemoc ekonomiczna stosowana przez O. E. (1) objawia się grożeniem pozbawienia dostępu do podstawowych mediów, takich jak: gaz, prąd, odcinaniem dostępu do TV czy Internetu. Miało miejsce dwukrotne zablokowanie telefonu żony, tak, aby nie mogła wykonywać połączeń wychodzących. Dwukrotnie również O. E. (1) zabierał kluczyki od żony samochodu (od kilku dni do 2 tyg.), by uniemożliwić jej dojazd do miejsca pracy. Innym razem wskazano, że pozbawił żonę środków finansowych z ich wspólnego konta, wiedząc, że jego żona była wtedy na zakupach. Odnotowano, iż O. E. (1) zamontował zamek w drzwiach sypialni, pozbawiając tym samym żonę dostępu do pomieszczenia i jej rzeczy.
O. E. (1) grozi swojej żonie, iż ta ma opłacać w wysokości 750,00 zł miesięcznie za to, że mieszka u niego w domu, mimo, że dom przy ul. (...) stanowi ich wspólną własność małżeńską, to O. E. (1) grozi, że nieopłacanie w/w kwoty, skutkuje narastaniem jej długu. Kieruje również do żony słowa „ty nie masz w tym domu żadnych praw”, „o niczym nie możesz stanowić”.
Wskazano, że O. E. (1) stosuje wobec małoletniego syna N. E. (1) przemoc psychiczną w formie „prania mózgu”, co odnosi szczególny sutek, z uwagi na fakt, iż syn ma zdiagnozowany zespół (...), tj. zaburzenia ze spektrum autyzmu. Tym samym, O. E. (1) dyskredytuje swoją żonę na oczach ich dziecka, wmawia synowi, że matka go porzuciła, wyzywa ją od złodzieje, złych matek, a nadto informuje syna o rzekomych zdradach jego matki.
W zawiadomieniu wskazano równie, że w wyniku w/w działań, syn nienawidzi swojej matki, izoluje się, powtarza matce po ojcu, że ta „nie ma w domu żadnych praw”. Ojciec ma silny wpływ na dziecko, przez co O. E. (2) w wiadomościach od syna może wyczytać „że ma iść do swojego faceta” i „robić z nim czynności seksualne”. Dodano, że O. E. (1) stosuje wobec syna N. E. (1) również przemoc w formie zaniedbań. W okresie, gdy małoletni syn mieszkał wspólnie z ojcem, O. E. (1) zaprzestał podawania dziecku niezbędnych leków oraz zaprzestał stosowania wymaganej diety poprzez wprowadzanie niezdrowej żywności w postaci pizzy, frytek czy tostów.
Wskazano, iż stosowanie systematycznie przepisanych i zalecanej diety jest niezbędne dla zdrowia syna, jako osoby otyłej, leczonej na refluks, zapalenie żołądka, krtani i przełyku oraz nadżerkę dwunastnicy. O. E. (1) przerwał wizyty syna u psychoterapeuty i zezwolił synowi na nieograniczone spędzanie czasu wolnego przy grach komputerowych i innych serwisach Internetowych typu TikTok. Wreszcie dodano, że O. E. (2) wyraża strach przed swoim mężem, gdyż boi się jego reakcji na ujawnienie faktu wszczętej procedury Niebieskie Karty i złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w trybie art. 207 § 1 i 1a k.k. Wnioskodawczyni swój strach tłumaczyła tym, że podjęte działania mogą pogorszyć jej położenie, co wywoła w dalszej kolejności nasilenie przemocy przez jej męża oraz ataki ze strony syna, a w konwekcji spowoduje odebranie jej dziecka przez O. E. (1).
Ujawniono, że uczestnik próbował wzbudzać poczucie winy u wnioskodawczyni, słowami „zobacz, co narobiłaś” w związku z postępowaniem.
Wykazano, że wnioskodawczyni wyraża poczucie bezradności wobec angażowania przez uczestnika, syna w ich problemy i negatywnego nastawiania ich dziecka przeciwko niej.
O. E. (2) stara się wyciszyć, uspokoić syna i z powrotem wprowadzać w jego życie określone zasady, m.in. związane z dietą, przyjmowaniem przepisanych leków, jednakże później jest to niweczone przez jej męża, który synowi przekazuje, że w/w leki są szkodliwe.
O. E. (2) korzystała ze wsparcia psychologa w Ośrodku Pomocy Społecznej.
W dniu 29.05.2024 r., uczestnik otrzymał postanowienie o sądowe udzielające zabezpieczenia przez nakaz opuszczenia lokalu mieszkalnego i jego bezpośredniego otoczenia oraz zbliżania się do wnioskodawczyni i jej syna na odległość mniejszą niż 50 m, wobec czego wyprowadził się z domu przy ul. (...) w D. od żony i syna i przeniósł się do mieszkania swojej matki przy ul. (...) w M.. W trakcie wyprowadzki uczestnika, i za jego namową, syn N. zadzwonił na Policję. Od tamtego czasu uczestnik mieszka osobno. Syn stron tęskni za uczestnikiem i tłumaczy, że nie chce mieszkać z wnioskodawczynią.
W dniu 11.07.2024 r. wnioskodawczyni wniosła pozew o rozwód wraz z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze. Do chwili obecnej sprawa jest w toku. Jednakże postanowieniem z dnia 09.10.2024 r. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze (sygn. akt I 2. C 808/24) postanowił, że miejscem pobytu małoletniego N. będzie każdorazowe miejsce zamieszkania wnioskodawczyni.
W dniu 28.10.2024 r. postanowieniem umorzono śledztwo wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu, tj. na podstawie art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.
Uczestnik, O. E. (1) choruje od 2023 r. na depresję, przyjmuje leki przepisane przez dr N., zaś wnioskodawczyni, O. E. (2) choruje od 2016 r. na depresję oraz przyjmuje leki od dr W..
Małoletni syn stron, N. E. (1) ma zdiagnozowane spektrum autyzmu. Od 2020 r. był pod opieką psychiatry dr J. z Centrum (...) w M.. Obecnie pod opieką Poradni (...) u psychiatry dr N.. Od 2022 r. korzystał z Poradni (...) u psycholog N. E. (2). Obecnie odmawia udziału w wizytach lekarskich, w spotkaniach z psychiatrą, psychologiem, a także udziału w terapii rodzinnej (Poradnia (...) w M.) oraz w terapii od uzależnień od gier internetowych ((...)).
Początkowo, O. E. (2) miała dobre relacje z synem, jej autorytet jako matki nie był przez niego podważany. Wnioskodawczyni z synem spędzali chętnie wspólny czas, wnioskodawczyni zapewniała posiłki, zgodne z zaleceniami diety na problemy gastryczne syna, zawoziła go na zajęcia dodatkowe, umawiała na terapię z psychoterapeutami, które miały mu pomóc. Jednak relacja ta uległa znaczącemu pogorszeniu, głównie przez sytuację panującą w domu Państwa E.. Od jesieni 2023 r. małoletni syn stron zmienił nastawienie do wnioskodawczyni.
Uczestnik postępowania pokazał małoletniemu synowi pisma, które wnioskodawczyni składała do Sądu, w następstwie czego, małoletni obwinia swoją matkę za złą atmosferę panującą w domu. Uczestnik prowadzi nieodpowiednie rozmowy z synem, chociażby na temat pozycji seksualnych, jakie miała przyjmować wnioskodawczyni, zdradzając uczestnika. Uczestnik jawnie podważa wszelkie decyzje rodzicielskie wnioskodawczyni oraz namawia i podburza syna, by ten dzwonił na Policję przy konfliktach z wnioskodawczynią. Uczestnik polecił synowi, aby ten pilnował by wnioskodawczyni nie wchodziła do sypialni, kontrolował ilość sztućców w domu czy też informował go z kim wnioskodawczyni się kontaktuje za pomocą telefonu, w następnie czego, syn zdawał mu relacje. Gdy strony mieszkały jeszcze razem, zdarzało się, że syn informował uczestnika o tym, że wnioskodawczyni przygotowuje obiad, by ten z kolei, mógł zakręcić w ramach swej złośliwości gaz lub prąd. W czasie wakacji, gdy uczestnik mieszkał osobno, namawiał małoletniego syna do ucieczki z domu i informowania innych, że wnioskodawczyni go bije.
Działania uczestnika postępowania, powodują, że syn N. staje się wobec wnioskodawczyni agresywny i sądzi, że matka go porzuciła. Zdarzało się, że syn wyzwał wnioskodawczynię, a nawet ją uderzył. Uczestnik manipuluje synem, co źle wpływa na jego zdrowie psychiczne oraz relacje z wnioskodawczynią. Uczestnik nie komentuje złego zachowania syna, a także nie staje w obronie wnioskodawczyni, kierując do ich małoletniego syna słowa „nie przejmuj się nią; nie musisz tego robić; pewnie ma okres; baby takie są”.
Prowadzona przez w/w małoletniego korespondencja z matką jest nacechowana złością, roszczeniową postawą, niezrozumieniem. Ze strony małoletniego N. w stosunku do wnioskodawczyni padały określenia: „złodziejko”, „debilko”, „dziwko”, „idź do swojego fagasa”, „spierdalaj stąd, ty, kurwo”.
Syn wielokrotnie zwracał się do matki w sposób tożsamy jak ojciec (wyzywał ją, był wobec niej agresywny), zwłaszcza w sytuacjach, gdy O. E. (2) mu czegoś zabraniała np. gdy za długo grał na komputerze, gdy nie chciał przyjąć leków czy nie chciał zjeść obiadu. Małoletni nie słuchał się matki. Wobec zabrania komputera bądź kieszonkowych, które mu wcześniej wnioskodawczyni przekazała, małoletni wpadał w szał, krzyczał, dzwonił na telefon komórkowy uczestnika, by się mu poskarżyć i obrażał wnioskodawczynię.
Zachowanie syna stron uległo znacznemu pogorszeniu, podobnie jak jego oceny i frekwencja w szkole. N. zaczął opuszczać lekcje w szkole, zaczął być ospały, nie darzy szacunkiem koleżanek ze szkoły, a także nie słucha poleceń nauczycieli. Zgłoszono, że w marcu 2024 r., N. podczas lekcji wyciągnął telefon komórkowy, a następnie udał się do łazienki i zaczął nagrywać wszystkich, mówiąc, że „zna swoje prawa”. Uspokoił się dopiero, gdy pracownicy szkoły zadzwonili na telefon kontaktowy do jego ojca.
Uczestnik zaniedbuje syna, a zaniedbanie jest jedną z form przemocy. Objawia się to m.in. zezwalaniem synowi na nieprzyjmowanie leków, jedzenie przetworzonej żywności typu fast foodów, mimo choroby i zezwalaniem w trakcie tygodnia na granie na komputerze do późnych godzin wieczornych (a w czasie weekendu nawet i całą noc).
W materiale sprawy wskazuje się, iż syn stron jest uzależniony od Internetu, a mimo to, uczestnik ustalił z synem, że jeżeli syn otrzyma w szkole średnią ocen na poziomie 4,75, wówczas będzie mógł dłużej korzystać z Internetu. Wnioskodawczyni prosiła uczestnika, aby wyłączył synowi dostęp do Internetu, na co uczestnik nie przystał, twierdząc, że byłoby to „niehumanitarne”.
Rodzice N. E. (1) nie mogą się porozumieć, wzajemnie się oskarżają i szukają argumentów na swoje racje. Sytuacja i stan N. E. (1) budzi niepokój. Małoletni jest nastolatkiem, wmanipulowanym we wzajemne oskarżanie się rodziców. Jest pełen negatywnych emocji, obwinia matkę o aktualną sytuację. Jego zdaniem matka utrudnia mu kontakty z ojcem. Nie akceptuje tego, że ojciec wnioskodawczyni czy jego siostra, nastawiają jego przeciwko tacie, a także że chcą ich rozdzielić. Nie chce rozmawiać z matką ani z nią mieszkać. Ma w sobie wiele złości. Pedagog szkolna przekazała, że N. E. (1) żalił się w szkole o tym, że ucieknie z domu i dokona samobójstwa.
Kontakt z pracownikami szkoły syna utrzymuje mama – O. E. (2), która zawsze reagowała na telefony i wiadomości od nauczycieli, uczestniczyła w spotkaniach z rodzicami. Uczestnik zaś monitoruje sprawy szkolne małoletniego N. za pomocą dostępu do E-dziennika. Zdaniem uczestnika syn nie choruje na spektrum autyzmu.
Według zebranego wywiadu, wskazuje się, że małoletni N. jest traktowany jako ofiara przemocy domowej, a nadto według kuratora sądowego ustalono, że małoletni przebywając pod opieką matki, której nie akceptuje, działa na swoją szkodę poprzez odmawianie uczęszczania do szkoły, lekarzy oraz na zajęcia.
Uczestnik krzyczy na swoje dzieci. W momencie, gdy uczestnik dowiedział się, że jego córka stoi po stronie wnioskodawczyni, wówczas zagroził jej, że doprowadzi do tego, żeby jako absolwentka psychologii dostała zakaz wykonywania tego zawodu.
Córka stron, zamieszkuje na co dzień w F., odwiedza rodziców co jakiś czas, na weekendy czy święta. V. E. ma jedynie kontakt z wnioskodawczynią. Przyznała, że uczestnik wyjawił jej, że nie czuje potrzeby na utrzymywanie kontaktu z nią.
Z ustaleń poczynionych w sprawie wynika również, że w domu Państwa E. jest nierówny podział obowiązków. Wnioskodawczyni bardziej zajmowała się synem oraz domem, aniżeli uczestnik. Pensja wnioskodawczyni przeznaczana była na leczenie syna, dodatkowe zajęcia syna oraz jedzenie, zaś uczestnik opłacał jedynie rachunki (w tym finansowanie umowy kredytu). Uczestnik postępowania zarzucał wnioskodawczyni, że nie skonsultowała z nim rozpoczęcia studiów na kierunku psychologii w K., twierdząc, że w wolnym czasie powinna zajmować się ich wspólnym synem. Uczestnik stoi na stanowisku, iż opieka nad dziećmi należy do matki, zaś zarabianiem pieniędzy ojciec.
Wnioskodawczyni nieustannie musiała się starać, aby zaspokoić oczekiwania uczestnika, co doprowadziło ją do lęków na myśl o powrocie do domu. Do pewnego czasu wnioskodawczyni musiała za wszystko przepraszać uczestnika. Uczestnik obrażał wnioskodawczynię, posądzał ją o zdrady, był zazdrosny, sprawdzał jej billingi, komentował jej ubiór w sposób: „ubierasz się jak dziwka”, poniżał ją słowami m.in. : „pochodzi z domu, gdzie nikt jej niczego nie nauczył”, „będzie leżeć do góry cyckami”. Uczestnik groził wnioskodawczyni, że odbierze jej prawa rodzicielskie, a także, że wyłączy media w postaci Internetu, prądu czy wody.
O. E. (2) miała dwie prace, późno wracała do domu, jednakże spotkania z jej znajomymi były krótkie, gdyż spieszyła się do domu. Wnioskodawczyni była nerwowa oraz obsesyjna, w tym sensie, że zdarzało się podczas odwiedzin jej znajomych, że kończyła nerwowo sprzątać zanim uczestnik miał wracać do domu z pracy.
Uczestnik postępowania kontrolował wnioskodawczynię. Gdy ktokolwiek dzwonił na telefon komórkowy O. E. (2), to wnioskodawczyni wychodziła do innego pomieszczenia, aby nikt z drugiej strony słuchawki nie słyszał komentarzy uczestnika.
O. E. (1) potrafił karać wnioskodawczynię tym, że nie odzywał się do niej przez długi czas. Były również sytuacje, że uczestnik przelewał pieniądze z wspólnego konta stron na swoje własne konto bankowe, a wówczas wnioskodawczyni pozostawała bez środków do życia.
Od czasów pandemii D.-19, strony zajmowały oddzielne pokoje, wnioskodawczyni korzystała wówczas z opuszczonego pokoju ich córki. Głównie z racji tego, że uczestnik zabronił wnioskodawczyni korzystania z ich wspólnej sypialni. Dodatkowo, uczestnik w tamtym czasie zapakował w worki rzeczy osobiste wnioskodawczyni i wystawił je na korytarz w domu, zabronił wówczas wnoszenia jej rzeczy osobistych do ich wspólnej sypialni, którą zamknął na klucz.
Uczestnik postępowania w piwnicy domu urządził specjalnie dla siebie kuchnię.
Uczestnik prowadził tabelkę w programie T., w której szczegółowo rozliczał wnioskodawczynię z każdej wydanej złotówki. Bywały sytuacje, że uczestnik informował wnioskodawczynię, że jest mu dłużna pieniądze, ponieważ w sporządzonej przez niego tabeli finansów kwoty mu się nie zgadzały. Uczestnik w pewnym momencie wyliczał również, ile wnioskodawczyni powinna mu zapłacić w zamian za mieszkanie w ich domu. Gdy wydatki uczestnika były większe aniżeli wnioskodawczyni, wówczas nakazywał jej oddać różnicę.
W tabelce strony miały wypisywać również swoje wydatki. Były sytuacje, że uczestnik nie akceptował wydatków wnioskodawczyni, np. związanych z leczeniem syna. Wskazano, iż strony zaprzestały korzystać z usług lekarza syna w F., gdyż uczestnik się zbuntował.
Wnioskodawczyni musiała mieć uprzednią zgodę uczestnika na wszystkie większe wydatki czy swoje potrzeby, np. zakup nowej torebki, garnków czy ubrań dla ich dzieci. Gdyby zdarzyło się, że wnioskodawczyni nie poinformowałaby o w/w fakcie uczestnika, zdenerwowałby się, co prowadziłoby do przeprosin i kary, w postaci milczenia przez parę tygodni.
Gdy strony miały wspólne konto, kontrola uczestnika była wzmożona. Kiedy uczestnik stracił pracę i zarabiał mniej, zabronił małoletniemu N. na wyjazd do F., do jego siostry, który miał trwać 3 dni i jego potencjalny koszt wynosił 200,00-300,00 zł. Uczestnik wściekł się, gdy zobaczył ceny biletów pociągowych i zabrał ostatnie pieniądze z wspólnego konta stron, co w następstwie uniemożliwiło wnioskodawczyni zrobienie zakupów spożywczych.
W międzyczasie O. E. (1) zmienił pracę i zaczął lepiej zarabiać, wobec czego strony ustaliły, aby wspomóc budżet, że uczestnik będzie przekazywać pieniądze na konto bankowe wnioskodawczyni. Jednakże, wnioskodawczyni każdorazowo musiała uczestnikowi przypominać o dokonaniu przelewu. To był moment, gdy przestało jej starczać na finansowanie siebie, rodziny oraz wydatków na dom.
W ostatnim czasie, strony nie korzystają już z wspólnego konta, gdyż nie ma na nim pieniędzy, a każdy z osobna robi opłaty ze swojego konta według ustalenia.
Wskazuje się, że wnioskodawczyni w pewnym momencie miała zablokowany abonament, a tym samym możliwość dokonywania połączeń wychodzących ze swojego prywatnego telefonu, gdyż uczestnik stwierdził, że przekroczyła ona budżet.
Uczestnik pewnego razu zabrał kluczyki do samochodu wnioskodawczyni, który jej wcześniej sprezentował. Wnioskodawczyni nie miała jak dojeżdżać do pracy. Wnioskodawczyni prosiła swojego ojca o pomoc i użyczenie jej samochodu.
Podkreślenia wymaga fakt, iż w tamtym czasie w gospodarstwie domowym Państwa E. były dwa samochody, jednakże wnioskodawczyni nie miała możliwości z ich korzystania.
W dniu 12.12.2024 r. wydano zaświadczenie, w którym stwierdzono, iż uczestnik ukończył program korekcyjno - edukacyjny dla osób stosujących przemoc domową realizowany w terminie październik-grudzień 2024 r.
Na rozprawie w dniu 17.01.2025 r., wnioskodawczyni podtrzymała wniosek związany ze swoją osobą w zakresie zakazania uczestnikowi postępowania zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia w świetle przepisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej, jednakże odnośnie małoletniego syna stron, wniosła, aby bezterminowo uchylić zakaz zbliżania się uczestnika – O. E. (1) do syna, N. E. (1) (k. 273 akt).
W tak ustalonym stanie faktycznym
postanowieniem z dnia 28 kwietnia 2025 r. wydanym w sprawie o sygn. akt I Ns 571/24 Sąd Rejonowy w Zielonej Górze:
- orzekł wobec uczestnika postępowania O. E. (1) nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania położonego w D. przy ul. (...) i jego bezpośredniego otoczenia (w pkt 1);
- orzekł wobec uczestnika postępowania O. E. (1) zakaz zbliżania się do mieszkania położonego w D. przy ul. (...) i jego bezpośredniego otoczenia na odległość mniejszą niż 50 metrów w linii prostej od w/w miejsca zamieszkania (w pkt 2);
- orzekł wobec uczestnika postępowania O. E. (1) zakaz zbliżania się do wnioskodawczyni O. E. (2) na odległość mniejszą niż 50 metrów (w pkt 3);
- uchylił postanowienie Sądu Rejonowego w Zielonej Górze z dnia 21.05.2024 r. w przedmiocie zabezpieczenia (w pkt 4);
- ustalił, że każdy uczestnik postępowania ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie (w pkt 5);
- nakazał ściągnąć od wnioskodawczyni na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Zielonej Górze kwotę 82,31 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych (w pkt 6).
Sąd Rejonowy zważył, że wniosek złożony przez wnioskodawczynię O. E. (2) należało uwzględnić.
Wskazał na brzmienie art. 11a ust. 1 i 2 oraz przytoczył definicje zawarte w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy domowej (Dz.U. 2024, poz. 424 t.j. z dnia 2024.03.21). Jeżeli osoba stosująca przemoc domową wspólnie zajmująca mieszkanie swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy domowej czyni szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie, osoba doznająca tej przemocy może żądać, aby sąd, właściwy według przepisów ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2023 r. poz. 1550, z późn. zm.) o postępowaniu nieprocesowym, zobowiązał ją do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub zakazał zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia.
Sąd, w przedmiotowej sprawie, dał wiarę zeznaniom wnioskodawczyni i większości świadków co do zachowań uczestnika w zajmowanym wspólnie domu, jego odnoszenia się do wnioskodawczyni i nierównego traktowania wspólnych dzieci. Zarówno zeznania wnioskodawczyni w niniejszej sprawie, jak i w postępowaniu zawisłym przed Sądem Okręgowym w sprawie o rozwód stron postępowania, czy postępowaniu przed sądem rodzinnym, w zakresie wglądu w sytuację małoletniego syna stron są spójne i konsekwentne. Wnioskodawczyni w ten sam sposób opisuje zachowania uczestnika polegające na kłóceniu się, używaniu słów wulgarnych i obraźliwych, grożeniu, agresywnym zachowaniu.
Czyni to zarówno składając zeznania przed sądem (cywilnym) czy w toku postępowania prowadzonego w ramach Niebieskiej Karty, a także opisując przebieg zdarzeń w pismach składanych w toku spraw zawisłych przed sądem do akt. Zeznania wnioskodawczyni zostały potwierdzone innymi zebranymi w sprawie dowodami, choćby zeznaniami świadków – córki stron postępowania V. E., nauczycielki małoletniego syna stron – T. E., pracownika socjalnego – T. N., znajomych wnioskodawczyni – O. C., E. I., O. Z., a także dowodami z dokumentów złożonych do akt sprawy, których prawdziwość nie została zakwestionowana przez żadną ze stron. W zakresie tej części postępowania dowodowego sąd wskazuje, że wiedza większości tych ostatnich świadków o zachowaniach uczestnika postępowania ma charakter pośredni, bowiem w przeważającej części nie byli oni bezpośrednimi obserwatorami zdarzeń. W tym zakresie uderzające było dla sądu, że w relacjach świadków pojawiają się te same sformułowania, określenia, zwroty. W ocenie sądu, może to świadczyć o swego rodzaju „wyjątkowości”, w sensie pejoratywnym, zachowań uczestnika w relacjach z członkami rodziny, które spowodowały, że nawet nie bezpośrednim świadkom zdarzeń, pewne wyrażenia szczególnie zapadły w pamięć. Pośrednio niewłaściwy i o charakterze przemocowym, sposób zachowania uczestnika postępowania potwierdza również on sam swoją postawą. Przy czym, uczestnik postępowania swoją agresję znacząco umniejsza, a nawet czasami neguje, by przedstawić się w korzystniejszym świetle, a przy okazji uzyskać korzystne dla siebie rozstrzygnięcie zarówno w niniejszym postępowaniu, jak i w sprawach o charakterze rodzinno-opiekuńczym i majątkowym, zasłaniając się tłumaczeniami, iż syn N. to z nim chce mieszkać. Na żonie uczestnik wymuszał pewne zachowania w postaci sprzątania, ale to nie była zdrowa relacja męża z żoną. Wszystko co wnioskodawczyni zrobiła, było poddawane krytyce, co nie stanowiło zdrowej relacji. Niezdrowa atmosfera w domu, spowodowała, że małoletni syn się wycofał, spędzał czas w pokoju przy grach komputerowych. W końcu zaczęła zanikać bliska relacja syna z wnioskodawczynią, mimo że ta bliskość jest nastolatkowi bardzo potrzebna.
Ponadto uczestnik postępowania udostępnia małoletniemu N. dokumentację sądową matki, która powinna być zarezerwowana wyłącznie do wiadomości stron, tym bardziej przedstawiając ją w złym świetle. Dziecko w sytuacji około-rozwodowej jest w tzw. konflikcie lojalnościowym. Dziecko przepracowuje ten konflikt lojalnościowy bardzo indywidualnie. Na ten moment N. jest przy ojcu i nie daje żadnej szansy mamie.
Sąd wskazał na informacje uzyskane przez psychologów szkolnych małoletniego N., które wszczęły postępowanie o Niebieską Kartę. Panie psycholog przytoczyły, że w domu Państwa E. dochodzi do aktów przemocy domowej, w zakresie przemocy psychicznej i ekonomicznej, wycelowanych we wnioskodawczynię. Wprawdzie małoletni N. nie mówił im o żadnych niepokojących sytuacjach, to zdecydowały się sprawdzić jego dobrostan, wszczynając procedurę o Niebieską Kartę. W notatce służbowej psychologów szkolnych można wyczytać, że pracownicy szkoły zostali zaniepokojeni zachowaniem małoletniego N., który to odmawia uczestnictwa w lekcjach i wyjawił nauczycielce, że „w domu jest awantura”.
Podczas przesłuchania w związku z możliwością popełnienia przestępstwa znęcania czy wywiadu kuratora sądowego, dziecko zgłosiło, że chciałoby zamieszkać z tatą, obecnie nie chce kontaktu z mamą.
W ocenie sądu, uczestnik postępowania jest bezkrytyczny w stosunku do siebie, przekonany o swojej racji i zasadności swojego postępowania, swoich metod wychowawczych. Jednocześnie w umiejętny sposób manipuluje zwłaszcza małoletnim N..
Jednocześnie sąd zauważył, że uczestnik postępowania nie kontynuuje żadnej terapii. Sam uczestnik przedłożył do akt sprawy zaświadczenia, które sugerują, że cierpi na depresję, podobnie jak wnioskodawczyni, jednakże uczestnik przerwał leczenie i nie przyjmuje leków. Uczestnik zrezygnował z terapii, na które uczęszczał wspólnie z wnioskodawczynią. Uczestnik postępowania również poddaje w wątpliwość, aby syn chorował na spektrum Autyzmu, mimo, że materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie, zawierający dokumentację medyczną nie budzi zastrzeżeń co do stanu zdrowia syna. Psychologowie szkolni opisując stan małoletniego N., wspomnieli, że dzieci cierpiące na wspomniane zaburzenie przywiązują się do jednego miejsca i traktują wszystko dosłownie, nie rozumieją tym samym metafor. Trzeba podkreślić, że konflikt stron niewątpliwie wpływa on na jego psychikę, zwłaszcza, kiedy rozgrywa się bezpośrednio przed dzieckiem.
Sąd stoi na stanowisku, że każdy sposób leczenia, terapia, a przede wszystkim proces dochodzenia do zmian wymaga ogromnego zaangażowania i jest procesem długotrwałym. Nie sposób zmienić swoje nawyki, sposoby reakcji, czy wręcz elementy osobowości w przeciągu kilku spotkań z lekarzem/terapeutą itd.
Ewidentnie, z przebiegu całego postępowania dowodowego i ustalonego w ten sposób stanu faktycznego wynika, że uczestnik postępowania nie umie poradzić sobie z emocjami, chciałby by zachowania osób z jego rodziny były zgodne z jego oczekiwaniami i jego wizją rodziny i domu. Złości go, gdy tak nie jest, bądź ktoś ma inne zdanie, niż on sam lub zachowuje się w sposób odmienny od oczekiwanego przez niego. W sytuacji, gdy tak się nie dzieje, staje się porywczy, wybucha, wyzywa wnioskodawczynię, również wulgarnymi słowami, poniża, przestaje panować nad swoimi emocjami. W efekcie czego, małoletni syn widząc autorytet w swoim ojcu, zachowuje się podobnie jak on.
Niezależnie od sytuacji, w której przemoc domowa jest skierowana wobec matki, samo dziecko może być ofiarą przemocy w podwójnym znaczeniu. Mianowicie może doznawać przemocy emocjonalnej wówczas, gdy jest tylko świadkiem (obserwatorem) przemocy skierowanej przeciwko matce (rodzeństwu), a może doświadczać bezpośredniej przemocy - zarówno fizycznej, jak i psychicznej - wtedy gdy przemoc ta jest skierowana przeciwko niemu.
Odnosząc się do przemocy wobec żony, w pierwszej kolejności Sąd odniósł się do najjaskrawszego przejawu stosowania przez uczestnika postępowania przemocy tj. spoliczkowania i poniżania. Poniżanie widoczne było w szczególności w złośliwych komentarzach na temat ubioru wnioskodawczyni, codziennych zachowań uczestnika czy złośliwych epitetach. Uczestnik postępowania przyznał, że przestał wspierać żonę. Istnieje możliwość obrażania jej. Sąd odczytywał postawę uczestnika jako brak pełnego podporządkowania wnioskodawczyni jego osobie. Uczestnik przejawiał postawę, nieznoszącą słowa sprzeciwu.
Zachowanie uczestnika eskalujące negatywnie przez ostatnie lata wobec najbliższych może świadczyć o braku kontroli własnych emocji przez uczestnika w sytuacjach, gdy dzieci i żona nie spełniały jego oczekiwań. Niemniej jednak nie można tracić z pola widzenia faktu, że relacja uczestnika z straszą córką jest bardzo zaburzona i przez ostatnie lata się pogorszyła, za co w znacznej mierze winą obarczyć należy uczestnika.
Uczestnik postępowania konsekwentnie zaprzecza, jakoby jego postawa stanowiła źródło jakichkolwiek nieprawidłowych stosunków w rodzinie. Gdyby przyjąć za prawdziwy obraz rodziny przedstawiany przez uczestnika postępowania w pismach i w zeznaniach, to trudno byłoby jednak w jakikolwiek sposób uzasadnić problemy występujące w rodzinie. Jednakże dwoje dzieci, a także wnioskodawczyni - wymagają terapii psychologicznej. O ile, przedmiotem niniejszego postępowania nie jest ocena kompetencji rodzicielskich i wychowawczych żadnej ze stron, o tyle jednak, badając istnienie przesłanek pozwalających na ocenę czy w rodzinie dochodziło do przemocy podnieść należy, iż wykazane zostało powyższe. Uczestnik postępowania przyjmuje dwie skrajne postawy wobec swoich dzieci, co może znacząco wpływać na ich wzajemne relacje w przyszłości. Uczestnik nie chce zauważyć związku pomiędzy swoim zachowaniem i oczekiwaniami wobec N., a jego złym stanem psychicznym, na co zwracano już wcześniej uwagę w szkole. Uczestnik postępowania nastawia syna N. przeciwko matce, chociażby pokazując małoletniemu pisma procesowe skierowane przez O. E. (2) do O. E. (1), obarczając ją wyłączną winą za przedmiotową sytuację, przez co małoletni nie chce mieć z nią nic wspólnego.
W ocenie sądu, uczestnik postępowania poza wymienionymi w w/w stanie faktycznym przykładami psychicznej wobec całej rodziny zwłaszcza małoletniego N. będącego świadkiem każdorazowej awantury w domu, co bardzo przeżył i wymaga dalszej terapii z psychologiem, stosował również przemoc ekonomiczną.
Ojciec wnioskodawczyni pomagał jej w chwili, gdy została pozbawiona przez uczestnika możliwości korzystania z ich wspólnego samochodu na dojazdy do pracy. Nadto, O. E. (2) skarżyła się, że przestało jej starczać na wydatki życia codziennego i związane z chorobą syna. Do pewnego czasu uczestnik nie dokładał się do wspólnego domowego budżetu, opłacając jedynie opłaty związane z domem. Następnie strony uzgodniły, po tym, jak uczestnik zaczął lepiej zarabiać, że uczestnik będzie przelewać na konto wnioskodawczyni jakąś kwotę, wnioskodawczyni musiała jednak każdorazowo się o nią upominać i prosić, co było dla niej upokarzające.
Powyższe prowadzi do konkluzji, że dotychczasowe zachowanie i sposoby reagowania O. E. (1) nie są prawidłowe. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że problemy w funkcjonowaniu rodziny, konflikt pomiędzy wnioskodawczynią, a uczestnikiem oraz ich dziećmi, które narastały stopniowo od dawna - obecnie coraz bardziej narastają. Sytuacja ta w sposób oczywisty oddziałuje również na oboje dzieci, a zwłaszcza syna N., będącego na etapie dojrzewania nastolatka, którego zachowanie znacząco się zmieniało wraz z zaognianiem się konfliktu między stronami.
W ocenie sądu, uczestnik postępowania dopuścił się przemocy, zarówno psychicznej, fizycznej oraz ekonomicznej wobec wnioskodawczyni, co uzasadnia zastosowanie w stosunku do niego trybu określonego w art. 11a cytowanej ustawy. Zachowanie uczestnika narusza prawa i dobra osobiste wnioskodawczyni - w szczególności jej godność, nietykalność, zdrowie (w tym także zdrowie psychiczne), a także wywołuje cierpienia i krzywdy moralne.
Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w pkt 1, 2 i 3 postanowienia.
Jednocześnie sąd uchylił postanowienie Sądu Rejonowego w Zielonej Górze z dnia 21.05.2024 r. w przedmiocie zabezpieczenia z uwagi na regulację wynikającą z przepisu art. 560
8 k.p.c. - pkt 4 postanowienia.
O kosztach postępowania orzeczono w punkcie 5 na podstawie art. 520 § 1 k.p.c., ustalając, że każdy uczestnik ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie.
Z uwagi na powyższe sąd nakazał ściągnąć od wnioskodawczyni na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Zielonej Górze kwotę 82,31 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych (koszty związane ze stawiennictwem świadka zawnioskowanego przez wnioskodawczynię na rozprawie) - pkt 6 postanowienia.
Apelacją postanowienie Sądu Rejonowego co do punktów 1-3 orzeczenia zaskarżył uczestnik postępowania reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika. Wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez uchylenie pkt 1-3 orzeczenia poprzez oddalenie wniosku wnioskodawczyni w całości oraz o zasądzenie od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika postępowania zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Wniesiono nadto o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań pięciu świadków na wykazanie faktu: sytuacji życiowej uczestników, zachowania uczestników, braku stosowania przez uczestnika przemocy domowej, postawy wnioskodawczym, obustronnych konfliktów uczestników.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono:
1) naruszenie art. 11a ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (dalej: ustawa) poprzez przyjęcie że zachowanie uczestnika wypełnia przesłanki niezbędne do orzeczenia nakazu opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania, tj. czyni szczególnie uciążliwe wspólne zamieszkiwanie, podczas gdy jak wynika z akt sprawy, a także akt sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową w Zielonej Górze sygn. akt (...)-5.Ds.(...).(...) (postępowanie umorzone), konflikt i nieporozumienia pomiędzy stronami są wynikiem działania obu stron, pod adresem wspólnym stron w okresie przed wszczęciem niniejszego postępowania nie była prowadzona Niebieska Karta, a nadto nie odnotowano żadnych interwencji Policji, a nadto przepis ten dotyczy sytuacji rzeczywistej, bezpośredniej przemocy, a nietrwałego konfliktu rodzinnego i zastosowanie go w sytuacji braku powtarzalnych aktów przemocy stanowi wykroczenie poza granice wykładni celowościowej i literalnej;
2) naruszenie art. 11aa ust. 1 ustawy poprzez jego błędne zastosowanie i orzeczenie wobec uczestnika zakazu zbliżania się do wnioskodawczyni podczas gdy uczestnik swoim zachowaniem nie stwarza jakiegokolwiek zagrożenia dla życia i zdrowia wnioskodawczyni;
3) naruszenie art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że wnioskodawczyni sprostała ciążącemu na niej ciężarowi dowodowemu i wykazała środkami dowodowymi zarzuty stawiane uczestnikowi, podczas gdy w aktach sprawy nie ma żadnych obiektywnych dowodów, potwierdzających, że uczestnik miał sprawdzać bilingi wnioskodawczyni - wnioskodawczyni zarzekała się iż miała znaleźć notatkę męża z numerami z jej telefonu, która to notatka nie została przedłożona jako wniosek dowodowy - że uczestnik miał blokować jej numer, miał grozić wnioskodawczyni odcięciem prądu, gazu, dostępu do Internetu czy telewizji, a także jakoby uczestnik miał zabierać kluczyki do auta wnioskodawczyni, podczas gdy to wnioskodawczyni samowolnie oddała mężowi klucze w trakcie jednej z awantur i sytuacja ta była jednorazową, a nie kilkurazową jak to uznał sąd I instancji, a także jakoby miał uczestnik pozbawić żonę środków finansowych na zakupy, podczas gdy wnioskodawczyni nie przedstawiła na to żadnych dowodów, żadnych wydruków historii rachunków bankowych, ani dokumentów od operatora telefonicznego, a także jakoby uczestnik miał mówić do żony ..że nie ma w tym domu żadnych praw, o niczym nie możesz stanowić" oraz, że uczestnik miał prowadzić z synem rozmowy o pozycjach seksualnych:
4) naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 13 §2 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie przy wydawaniu rozstrzygnięcia materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Rejonową w Zielonej Górze o sygn. akt (...)- 5.Ds.(...).(...), w tym w szczególności Postanowienia o umorzeniu śledztwa z dnia 28 października 2024 r., pomimo, iż Sąd dopuścił dowód z akt sprawy ww. postępowania, a nadto Sąd nie wziął pod uwagę, iż organy ścigania nie dopatrzyły się w zachowaniu uczestnika przesłanek stosowania przemocy domowej, co bezspornie powinno mieć wpływ na wynik niniejszego postępowania;
5) naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 13 §2 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie, w tym zeznań uczestnika, a także małoletniego N. E. (1), co skutkowało błędnym przyjęciem, że uczestnik postępowania stosuje przemoc wobec wnioskodawczyni, gdy w sprawie brak jest materiału dowodowego wskazującego w sposób bezstronny, że uczestnik stosuje przemoc wobec wnioskodawczyni, a okoliczności faktyczne w sprawie wskazują, że konflikt pomiędzy stronami i brak porozumienia wynika z zachowania obu stron względem siebie i wnioskodawczym również ponosi odpowiedzialność za zaistnienie obecnej sytuacji;
6) naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 13 §2 k.p.c. przez odmowę przyznania wiarygodności nagraniom przedłożonym przez uczestnika, podczas gdy obrazowały one przykładowe sytuację kłótni między uczestnikami, a nadto sąd twierdząc, że nie wziął pod uwagę nagrań przedłożonych przez wnioskodawczynię mimo wszystko wyprowadził wnioski i dokonał ustaleń faktycznych w zakresie, jakiego dotyczyły nagrania chociażby co do relacji uczestnika z synem, mimo iż zarówno jedne i drugie nagrania były przygotowane pod niewiedzę osoby nagrywanej;
7) naruszenie przepisów postępowania tj. art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. przez przyjęcie za podstawę rozstrzygnięcia okoliczności faktyczne, które miały miejsce w odległej przeszłości, a nie istniejące w chwili orzekania;
8) naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 13 §2 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę oraz brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę zebranego w sprawie i przyznanie pełnego waloru wiarygodności:
a. zeznaniom świadków O. C., E. I., T. E., O. Z., V. E., podczas gdy świadkowie zeznawali w oparciu o to co usłyszeli od wnioskodawczym, z którą każdego ze świadków łącza relacje prywatne, przyjacielskie, a także analizując treść zeznań należy dojść do wniosku, iż świadkowie konsultowali się z wnioskodawczynią i zeznania te są diametralnie podobne do siebie, co świadczy o wcześniejszym przygotowaniu się świadków, braku obiektywizmu w złożonych zeznaniach i niewiarygodności przedstawionej wersji zdarzeń.
b. zeznaniom świadka E. I., w zakresie, w jakim świadek podał, że uczestnik miał grozić córce V. E., że doprowadzi do tego, że nie będzie ona wykonywać zawodu, podczas gdy sama zainteresowana - V. E. nie zeznała o takim zdarzenia, a tym samym okoliczność ta nie została w żaden sposób potwierdzana.
c. zeznaniom wnioskodawczyni w zakresie w jakim podała, iż:
i. wyprowadziła się z domu aby uchronić syna od kłótni, które rozgrywały się z domu, a jednocześnie po miesiącu postanowiła wrócić, ponownie narażając syna na tego typu sytuacje, co świadczy o braku logiki w postępowaniu wnioskodawczyni i niekierowanie się dobrem syna lecz swoim, a nadto sąd pominął fakt, że wnioskodawczyni bardzo dokładnie pakowała się z domu stron, demonstrując wobec uczestnika i syna fakt wyprowadzki, nie starając się zminimalizować negatywnych odczuć z tym związanych wobec syna.
ii. uczestnik miał sprawdzać bilingi wnioskodawczym wnioskodawczyni zarzekała się iż miała znaleźć notatkę męża z numerami z jej telefonu, która to notatka nie została przedłożona jako wniosek dowodowy - że uczestnik miał blokować jej numer, miał grozić wnioskodawczyni odcięciem prądu, gazu, dostępu do Internetu czy telewizji, a także jakoby uczestnik miał zabierać kluczyki do auta wnioskodawczyni, podczas gdy to wnioskodawczyni samowolnie oddała mężowi klucze w trakcie jednej z awantur i sytuacja ta była jednorazową, a nie kilkurazową jak to uznał sąd I instancji, a także jakoby miał uczestnik pozbawić żonę środków finansowych na zakupy, podczas gdy wnioskodawczyni nie przedstawiła na to żadnych dowodów, żadnych wydruków historii rachunków bankowych, ani dokumentów od operatora telefonicznego, a także jakoby uczestnik miał mówić do żony ..że nie ma w tym domu żadnych praw, o niczym nie możesz stanowić" oraz, że uczestnik miał prowadzić z synem rozmowy o pozycjach seksualnych, podczas, gdy żaden inny dowód, poza zeznaniami wnioskodawczyni nie potwierdza tych okoliczności.
9) naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 13 §2 k.p.c. poprzez przyznanie wiarygodności dokumentom zgromadzonym w sprawie, w postaci Niebieskiej Karty, notatce psychologów szkolnych ze Szkoły Podstawowej w D., wywiadowi z dnia 17 maja 2024 r., podczas gdy w dokumentach tych zostały zawarte wnioski i opis sytuacji pochodzący wyłącznie od wnioskodawczyni. powielając podnoszone przez wnioskodawczynie zarzuty, a nie sprawozdanie sporządzone przez osobę która była jakimkolwiek świadkiem takich sytuacji, a zatem dokument tez stanowi subiektywne zeznania/twierdzenia wnioskodawczyni a nie obiektywny opis sytuacji w domu uczestników, a także przyznanie wiarygodności i mocy rozstrzygającej ustaleniom poczynionym w wywiadzie z dnia 17 maja 2024 r. co do charakteru działań uczestnika, podczas gdy ocena zachowań uczestnika oraz ich kategoryzacja należy wyłącznie do kompetencji sądu, a nie osób sporządzających ww. dokumenty, a także opinii psychologicznej z dnia 1 sierpnia 2024 r., która to opinia stanowi dokument prywatny, gdzie specjalista badający wnioskodawczynię zna wyłącznie perspektywę wnioskodawczyni;
10) naruszenie art. 278 §1 k.p.c. w zw. z art. 13 §2 k.p.c. poprzez niepowołanie biegłego sądowego celem ustalenia stanu zdrowia N., a szczególnie jest stosunku do każdego z rodziców, a mimo to Sąd I instancji obarczył uczestnika odpowiedzialnością za złe relacje z wnioskodawczynią, podczas gdy z relacji małoletniego wynikają z goła odmienne wnioski, a także nie zbadanie wnioskodawczyni celem ustalenia jej stanu psychicznego i oparcie się na dokumentach prywatnych;
11) naruszenie art. 278 §1 k.p.c. w zw. z art. 13 §2 k.p.c. poprzez przedstawienie przez Sąd I instancji opinii o sposobie zachowania i stanie psychicznym uczestnika (k. 21 uzasadnienia), nie korzystając przy tym z pomocy specjalistów, podczas gdy Sąd nie posiada kompetencji do tego, aby dywagować na temat radzenia sobie przez uczestnika z emocjami i korelowania tych emocji z jego zachowaniami, albowiem kwestia ta niewątpliwie należy do kompetencji psychologa, psychiatry;
12) naruszenie art. 327
1 §1 ust. 1 i §2 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia w sposób sprzeczny z zasadami zwięzłości, całościowe powielenie w treści uzasadnienia zeznań i stanowiska wnioskodawczyni, bez przedstawienia przez Sąd I instancji własnych wrażeń i opisu stanu faktycznego sprawy, a także niewskazanie przyczyn dla których odmówił wiarygodności zeznaniom małoletniego N. E. (1) i uczestnika postępowania;
13) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że:
a. postępowanie uczestnika narusza wolność wnioskodawczyni i w sposób istotny narusza jej prywatność, czyniąc wspólne zamieszkiwanie szczególnie uciążliwym, podczas gdy uczestnik sam wyszedł z propozycją zajmowania osobnych pokoi, nie utrudniał w żaden sposób wspólnego zamieszkania, a to wnioskodawczyni wszczynała w domu awantury, w szczególności z uczestnictwem małoletniego syna stron, co potwierdzają zeznania uczestnika oraz małoletniego N. E. (1).
b. uczestnik miał grozić żonie, że ma mu płacić kwotę 750,00 zł miesięcznie za to, że mieszka w jego domu, podczas gdy uczestnik nigdy nie groził małżonce i nie egzekwował ww. środków i jest to wyłącznie gołosłowne twierdzenie wnioskodawczyni, a wnioskodawczyni nie przedstawiła żadnych dokumentów potwierdzających groźbę czy egzekwowanie ww. kwoty.
c. uczestnik miał kiedykolwiek zakręcić gaz lub prąd w domu, podczas gdy uczestnik nigdy nie groził wyłączeniem mediów, Internetu, a jedynie wskazywał, że uczestnicy są w trudnej sytuacji finansowej i może im zabraknąć pieniędzy na opłacenie rachunków (00:31:56 rozprawa z dnia 11 grudnia 2024 r.) i fakt złej interpretacji niewątpliwie potwierdzają zeznania wnioskodawczyni, która powyższe traktowała jak „atak" uczestnika.
d. „brak wsparcia", którego uczestnik zaprzestał wobec małżonki stanowi o zachowaniu świadczącym o stosowaniu przemocy, jak uznał Sąd I instancji, nie biorąc przy tym pod uwagę, że małżeństwo stron było u schyłku i okoliczność ta dotyczy wyłącznie relacji małżeńskiej, której pogorszenia nie można utożsamiać z przemocą.
e. uczestnik miał kiedykolwiek namawiać syna do ucieczki z domu, podczas gdy żaden dowód nie potwierdza tej okoliczności i jest to wyłączna, jednostronna relacja wnioskodawczyni.
f. w domu stron panowała nierówność obowiązków, a także iż miałoby to świadczyć o przemocy domowej, podczas gdy do 2018 roku to uczestnik w całości ponosił ciężar finansowy utrzymania rodziny, spłacał kredyt, dzięki czemu uczestnicy mają nieruchomość bez hipoteki, a później na podstawie zgodnych ustaleń podzielili się zobowiązaniami finansowymi.
g. uczestnik miał przelewać pieniądze z konta i pozbawiać żonę środków, podczas gdy uczestnik nigdy nie pozbawił żony środków finansowych, a wspomniana przez uczestników sytuacja miała miejsce jednorazowo i wnioskodawczym wyraziła zgodę na podział finansów stron.
h. uczestnik ograniczał wnioskodawczyni korzystanie z pomieszczeń w domu, w tym z sypialni a także wyrzucał jej rzeczy, podczas gdy to spakowanie jej rzeczy miało związek z porządkami i dotyczyło rzeczy nieużywanych przez wnioskodawczynię i nie zostały przez uczestnika wyrzucone, a nadto sąd pominął fakt, że strony od dłuższego czasu zajmowały osobne pokoju (zeznania wnioskodawczyni: „gdy V. się wyprowadziła to zamieszkaliśmy z mężem w oddzielnych pokojach, choć bywało, że mieszkaliśmy też wspólnie." 00:19:59 rozprawa z dnia 11 grudnia 2024 r.) i początkowo to wnioskodawczyni zajmowała wedle własnego uznania sypialnie storn, a fakt urządzenia przez uczestnika kuchni w piwnicy miało na celu ograniczenie konfliktu stron a nie świadczyło o jakimkolwiek ograniczeniu praw do korzystania z pomieszczeń przez uczestników.
i. uczestnik kontrolował wydatki wnioskodawczyni i jej decyzje finansowe, dokonywane zakupy wymagały akceptacji uczestnika, podczas gdy wnioskodawczyni miała swój własny rachunek bankowy, uzyskiwała wynagrodzenie, a nadto w okresie gdy uczestnik zarabiał więcej, uczestnicy żyli na wyższym poziomie, w żaden sposób nie ograniczał wydatków wnioskodawczyni, wnioskodawczyni zaspokajała wszystkie swoje zachcianki, także te ponadprzeciętne, a tym samym w sprawie nie była stosowana przez uczestnika przemoc ekonomiczna.
14) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na pominięciu przez Sąd I instancji, że wnioskodawczyni choruje na depresje od 2016 r. i Sąd nie zbadał okoliczności, dlaczego, co jakie zdarzenia miały wpływ na wnioskodawczynię, a mimo to Sąd I instancji obarczył uczestnika odpowiedzialnością za zły stan psychiczny wnioskodawczyni.
W przypadku nieuwzględnienia ww. zarzutów, uczestnik także zarzucił naruszenie art. 11 a ust. 1 ustawy poprzez niewłaściwe zastosowanie i jednoczesne orzeczenie o zobowiązaniu uczestnika do opuszczenia wspólnie zajmowanego domu oraz jednocześnie o zakazie zbliżania się do nieruchomości, podczas gdy ustawa posługuje się spójnikiem „lub" który oznacza, iż Sąd może alternatywnie zastosować jedną z dwóch opcji, a nie obie jednocześnie.
W uzasadnieniu do apelacji rozwinięto argumentację na poparcie postawionych w niej zarzutów (vide: k. 359 – 368).
W odpowiedzi na apelację Prokurator Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze wniósł o oddalenie apelacji. W uzasadnieniu do pisma wskazano, że w ocenie Prokuratora Rejonowego w Zielonej Górze apelacja uczestnika postępowania jako bezzasadna zasługuje na oddalenie. Dokonana przez Sąd orzekający ocena materiału dowodowego jest trafna i nie wykracza poza granice swobodnej oceny dowodów, określonej w art. 233 § 1 k.p.c., którą to ocenę należy w pełni podzielić. Zarzuty stawiane w apelacji stanowią wyłącznie polemikę z rozstrzygnięciem Sądu, a zatem nie zasługują na uwzględnienie.
Wnioskodawczyni odpowiedzi na apelację nie składała.
Po rozpoznaniu apelacji Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Zaskarżone postanowienie należało zmienić z uwagi na pojawienie się w sprawie nowych istotnych okoliczności.
Wywiedziony środek zaskarżenia nie zarzucał nieważności postępowania. Nie stwierdzono tego uchybienia z urzędu.
Zgodnie z obowiązującym także przed Sądem II instancji art. 316 § 1 k.p.c. po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok (na podstawie art. 361 k.p.c. – odpowiednio postanowienie), biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy; w szczególności zasądzeniu roszczenia nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że stało się ono wymagalne w toku sprawy.
Podczas rozprawy apelacyjnej mającej miejsce w niniejszej sprawie w dniu 9 czerwca 2026 r. na której stawili się: pełnomocnik wnioskodawczyni, pełnomocnik uczestnika postępowania oraz Prokurator Okręgowy, stanowisko Prokuratury zajęte w tej sprawie w odpowiedzi na apelację uległo wyraźnej zmianie. Nie podtrzymano poglądu zajętego w złożonej odpowiedzi na apelację z uwagi na zmiany okoliczności. Prokurator czerpiąc wiedzę od pełnomocnika wnioskodawczyni wskazał na bardzo dużą zmianę w sytuacji uczestników postępowania i w związku z tym zmodyfikował żądanie.
Otóż podczas rozprawy apelacyjnej Sąd II instancji został zgodnie poinformowany przez obecnych, że mieszkanie w D. w którym zamieszkiwali dotychczas uczestnicy postępowania zostało sprzedane a uczestnicy postępowania już tam nie mieszkają. Każdy z dorosłych uczestników mieszka osobno. Dodatkowo już w czerwcu 2025 r. zapadł wyrok rozwodowy uczestników postępowania, który to w związku z brakiem jego zaskarżenia pozostaje obecnie orzeczeniem prawomocnym. Sąd II instancji już bezpośrednio po zapoznania się z aktami sprawy uważał, że niniejsza sprawa (problem) uczestników we wspólnej koegzystencji powinien być właśnie w pierwszej kolejności rozwiązany przez rozwód (i podział majątku dorobkowego).
W tych nowych, istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okolicznościach należało, niezależnie od stawianych w apelacji zarzutów apelacyjnych, wydać orzeczenie o charakterze reformatoryjnym i wniosek oddalić.
Skoro sytuacja uczestników rzeczywiście faktycznie znacząco się zmieniła, a co na etapie postępowania odwoławczego pozostawało okolicznością bezsporną, to przesłanka zastosowania art. 11a ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy domowej w takich okolicznościach odpadła. Nie ma już mowy o wspólnym zamieszkiwaniu uczestników, zwłaszcza w najbliższej przyszłości. Nie ma więc przemocy domowej.
Nie ma już tożsamości podmiotowej ani też przedmiotu (wspólnego mieszkania). Z uwagi na obiektywny brak wspólnego mieszkania, które obecnie jest wykluczone z uwagi na zmianę sytuacji tak osobistej jak i faktycznej uczestników postępowania, to nie ma wspólnych elementów szeroko rozumianego pożycia z tym wspólnym zamieszkiwaniem związanych.
Pełnomocnik wnioskodawczyni na rozprawie apelacyjnej sugerował utrzymanie w mocy zakazu zbliżania się lub ewentualnie umorzenie postępowania. Nie doszło jednak do odpowiedniego cofnięcia wniosku (w związku z nowymi okolicznościami w sprawie). Brak jest też takiego stanu rzeczy w którym orzeczenie stałoby się zupełnie zbędne lub bezprzedmiotowe. Głównym interesem uczestnika postępowania w toku postępowania przed Sądem I instancji było przede wszystkim dalsze zamieszkiwanie w zajmowanej nieruchomości (z rodziną). Obecnie uczestnik po rozwodzie zajmuje inne lokum, a wspólnie zajmowana wcześniej nieruchomość została sprzedana. Jednocześnie brak jest usprawiedliwionych okolicznościami sprawy przesłanek do przyjęcia, że uczestnik nadal będzie stosował względem rozwiedzionego małżonka mieszkającego gdzie indziej jakąkolwiek formę przemocy domowej.
Sąd Okręgowy porządkowo uznał, że orzeczony nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania jak i orzeczone zakazy zbliżania się uczestnika postępowania do mieszkania położonego w D. przy ul. (...) i wnioskodawczyni O. E. (2) na odległość mniejszą niż 50 metrów całkowicie odpadły i powinny jako jednorodną całość stanowić tylko jeden wspólny punkt orzeczenia (1). Stąd też zmieniono zaskarżone postanowienie w punktach 1, 2, 3 w ten sposób, że dotychczasowe punkty 1,2,3 oznaczono jako 1, a pozostałe punkty 4 do 6 oznaczono jako 2 do 4.
Mając na uwadze powyższe okoliczności oraz zakres zaskarżenia wskazany w apelacji na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. orzeczono jak w sentencji wydanego postanowienia.
W punkcie 2 postanowienia oddalono wniosek uczestnika postępowania o zasądzenie kosztów postępowania od wnioskodawczyni na jego rzecz, choć interesy uczestników były sprzeczne, to jednak wyjście z sytuacji konfliktowej obojga uczestników było efektem ich wspólnych (zgodnych) działań przez co nastąpiła zmiana sytuacji, a to dało podstawę do zastosowania art.520 § 1 kpc, albowiem obciążenie nimi wnioskodawczyni pozostawałoby w sprzeczności z poczuciem sprawiedliwości.
Sędzia Sł. Kaczanowski
MS
139 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 9 czerwca 2026 r.
- Po 63 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 26 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.