- Sygnatura akt
- II GSK 1880/23
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 10 września 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Oddalono skargę kasacyjną
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sądy administracyjne
© autorzy OpenStreetMap
Wymiana lin w wyciągach w umowach o dzieło to zlecenie, NSA oddalił skargę
Przejdź do orzeczenia, 17 min czytania
Spór
Spółka S. Sp. z o.o. w R. twierdziła, że umowy z uczestnikiem postępowania, dotyczące prac przy linach i naczyniach wyciągowych, były umowami o dzieło. Prezes NFZ uznał, że były to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, i stwierdził obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Ustalenia sądu
Według ustaleń organu i sądu pierwszej instancji czynności uczestnika miały powtarzalny charakter, nie zmierzały do powstania indywidualnego rezultatu i nie wymagały szczególnych umiejętności. Spółka podnosiła, że treść umów i wola stron wskazywały na umowy o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną i zasądził od spółki na rzecz Prezesa NFZ 240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Dlaczego
Sąd uznał, że umowy nie określały sprawdzalnego rezultatu, więc nie mogły być umowami o dzieło, a wykonawca działał w reżimie starannego działania. Zarzuty dotyczące wykładni art. 65 k.c. nie mogły przesądzić o kwalifikacji, bo sprawa dotyczy obowiązku publicznoprawnego.
Dla firm
Sama nazwa umowy nie chroni przed zakwalifikowaniem jej jako zlecenia. Jeśli opis przedmiotu nie określa sprawdzalnego, z góry oznaczonego rezultatu, umowa może zostać uznana za umowę o świadczenie usług, co rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Więcej o sprawie
Umowy z 2017 roku z uczestnikiem postępowania nosiły nazwę umów o dzieło, ale w ich opisie nie dało się wskazać rezultatu, który można by sprawdzić pod kątem wad. Sąd oparł się właśnie na tym.
Umowy zostały nazwane umowami o dzieło, a ich przedmiot obejmował wykonanie prac polegających odpowiednio na pierwszym założeniu lub wymianie lin nośnych, naczyń wyciągowych i klatki szybowej w wyciągach szybowych.
- Rozstrzygnięcie
- Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Sygnatura
- II GSK 1880/23
Treść orzeczenia około 17 minut czytania
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska (spr.) Sędzia NSA Dariusz Zalewski Sędzia NSA Patrycja Joanna Suwaj Protokolant asystent sędziego Anna Zapała po rozpoznaniu w dniu 10 września 2026 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S. Sp. z o.o. w R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 czerwca 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 8332/22 w sprawie ze skargi S. Sp. z o.o. w R. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2022 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od S. Sp. z o.o. w R. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 7 czerwca 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 8332/22, oddalił skargę S. Sp. z o.o. w R. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] października 2022 r.,
nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z [...] października 2022 r. stwierdził, że P.S. (dalej: uczestnik), podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania na rzecz płatnika S. Sp. z o.o. w R. umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu, zawartych w okresach od [...] marca 2017 r. do [...] marca 2017 r., od [...] maja 2017 r. do [...] maja 2017 r., od [...] sierpnia 2017 r. do [...] sierpnia 2017 r., od [...] października 2017 r. do [...] października 2017 r., od [...] października 2017 r. do [...] listopada 2017 r. oraz od [...] listopada 2017 r. do [...] listopada 2017 r.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) wyjaśnił, że postępowanie zostało wszczęte na wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który przekazał organowi kopie umów zawartych pomiędzy spółką a uczestnikiem. Umowy zostały nazwane umowami o dzieło, a ich przedmiot obejmował wykonanie prac polegających odpowiednio na pierwszym założeniu lub wymianie lin nośnych, naczyń wyciągowych i klatki szybowej w wyciągach szybowych. Organ uznał, że zawarte umowy nie miały charakteru umów o dzieło, lecz umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W ocenie organu umowy te nie przewidywały osiągnięcia zindywidualizowanego rezultatu poddającego się obiektywnej weryfikacji, lecz ich przedmiot sprowadzał się do wykonywania czynności o charakterze powtarzalnym.
Spółka S. Sp. z o.o. w R. (dalej: spółka, skarżąca), jako następca prawny S. Sp. z o.o. w R., wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając organowi naruszenie przepisów postępowania oraz błędne zakwalifikowanie zawartych umów jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zamiast umów o dzieło.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalając skargę uznał, że istota sporu sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych pomiędzy spółką a uczestnikiem oraz ustalenia, czy stanowiły one tytuł do objęcia uczestnika obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, że o kwalifikacji prawnej umowy nie decyduje jej nazwa, lecz cel, treść oraz rzeczywisty sposób wykonywania zobowiązania. Odwołując się do art. 627 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. 2022 r., poz. 1360; dalej: k.c.) oraz art. 734 k.c., wskazał na różnicę pomiędzy umową o dzieło - jako zobowiązaniem rezultatu, wymagającym powstania konkretnego, zindywidualizowanego i z góry określonego wytworu materialnego bądź niematerialnego - a umową o świadczenie usług, która ma charakter zobowiązania starannego działania.
Ponadto Sąd podzielił ustalenia organu, zgodnie z którymi czynności wykonywane przez uczestnika miały charakter standardowych prac fizycznych związanych z obsługą urządzeń wyciągowych, realizowanych w ramach umów o świadczenie usług. Czynności te miały charakter powtarzalny, nie zmierzały do powstania indywidualnego i autorskiego dzieła oraz nie wymagały od wykonawcy szczególnych ani rzadkich umiejętności. Istotą czynności wykonywanych przez uczestnika było staranne działanie, a nie osiągnięcie z góry określonego rezultatu, co wykluczało możliwość zakwalifikowania zawartych umów jako umów o dzieło.
W konsekwencji WSA w Warszawie uznał za prawidłowe stanowisko organu, zgodnie z którym uczestnik z tytułu wykonywania umów podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2025 r. poz. 350; dalej: u.s.u.s.), a w rezultacie - na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r., poz. 1285; dalej: ustawa o świadczeniach), podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Spółka zaskarżyła powyższy wyrok w całości i na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935; dalej: p.p.s.a.) zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy:
tj. naruszenie art. 1 § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych w związku z art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23; dalej: k.p.a.) poprzez zaniechanie przez Sąd wnikliwej kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz poprzez zebranie, rozpatrzenie oraz dokonanie przez WSA oceny materiału dowodowego wbrew regułom wynikającym z art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez zaniechanie oceny treści umowy stron (czyli skarżącej i uczestnika) zgodnie z jej treścią i przepisami prawa materialnego.
Skarżąca zarzuciła także, na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a., naruszenie prawa materialnego poprzez:
a) niewłaściwe zastosowanie przepisów art. 750 k.c. art. 627 k.c. oraz 65 § 1 i § 2 k.c., poprzez bezpodstawne zakwalifikowanie czynności wykonawcy dzieła (uczestnika) na rzecz zamawiającego (skarżącej), jako czynności do których mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia (art. 750 - umowy o świadczenie usług), podczas gdy treść umowy stron, odpowiadającej jej czynności wykonawcze oraz dodatkowo wola stron wskazywały na zawarcie umowy o dzieło (art. 627 k.c.) w miejsce przyjętej przez WSA podstawy prawnej w postaci art. 750 k.c.;
b) błędną wykładnię art. 627 k.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że przedmiotem zainteresowania płatnika (skarżącej) było wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat, podczas gdy zgodnie z prawidłową wykładnią tego przepisu czynności wykonawcze umowy stron odpowiadały normatywnej konstrukcji umowy o dzieło,
c) naruszenie art. 750 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na jego zastosowaniu do umowy stron, podczas gdy treść umowy stron, odpowiadającej jej czynności wykonawcze oraz wola stron wskazywały na zawarcie umowy o dzieło do której winien być zastosowany art. 627 k.c.;
d) błędną wykładnię art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez bezpodstawne przyjęcie, że w tym przypadku strony nie mogły przejawić woli zawarcia umowy o dzieło, podczas gdy zgodnie z prawidłową wykładnią tego przepisu Zgodny zamiar stron opiera się na rzeczywistych, uzgodnionych intencjach stron co do skutków prawnych, które mają nastąpić w związku z zawarciem umowy, w tym przypadku umowy o dzieło.
Jednocześnie skarżąca, na podstawie art. 176 § 1 pkt 3 p.p.s.a., wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, wyczerpująco wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznawaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te wyznaczają wskazane w niej podstawy kasacyjne.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpoznawanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu pierwszej instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, zaakceptował ocenę organu, że umowy zawarte przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania - zważywszy na ich przedmiot obejmujący pierwsze założenie lub wymianę lin nośnych, naczyń wyciągowych i klatki szybowej w wyciągach szybowych - stanowiły umowy o świadczenie usług, do których należało stosować przepisy dotyczące zlecenia, nie zaś umowy o dzieło, a w konsekwencji stanowiły tytuł do objęcia uczestnika obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym.
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest zasadny zarzut dotyczący wadliwej kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz oceny materiału dowodowego, w ramach którego skarżąca podnosi zaniechanie oceny treści umów zgodnie z ich postanowieniami i przepisami prawa materialnego.
Przede wszystkim należy zauważyć, że ustaleń faktycznych nie można utożsamiać z ich oceną prawną. Jednocześnie naruszenie przepisów postępowania może stanowić skuteczną podstawę skargi kasacyjnej tylko wówczas, gdy mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to konieczność wykazania związku pomiędzy zarzucanym uchybieniem procesowym a treścią zaskarżonego orzeczenia oraz uprawdopodobnienia, że gdyby do tego uchybienia nie doszło, wynik sprawy mógłby być odmienny. Samo wskazanie na wadliwość oceny materiału dowodowego lub sposób jego rozpatrzenia nie jest zatem wystarczające, jeżeli skarżąca nie wykaże, w jaki sposób uchybienie to mogło wpłynąć na treść rozstrzygnięcia. Wpływ, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., oznacza istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym podniesionym w zarzucie skargi kasacyjnej a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem, który nie musi być realny (uchybienie mogło mieć istotny wpływ), to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy, co oznacza obowiązek wykazania oraz uzasadnienia, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji, gdyby do nich nie doszło, wyrok sądu administracyjnego pierwszej instancji byłby (mógłby być) inny.
Skarżąca, kwestionując ocenę Sądu pierwszej instancji, a tym samym także organu, co do charakteru prawnego umów, niezasadnie upatruje tej wadliwości w naruszeniu art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Nie wyjaśnia przy tym, na czym konkretnie miałoby polegać naruszenie tych przepisów ani w jaki sposób mogło ono wpłynąć na wynik sprawy.
Wobec tego, że postępowanie administracyjne było prowadzone w sprawie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ramy tego postępowania wyznaczała norma prawa materialnego wynikająca z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Z powołanego przepisu wynika, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. To właśnie ta norma wyznaczała zakres koniecznych ustaleń faktycznych oraz postępowania wyjaśniającego. Przepisy procesowe miały w tym zakresie charakter instrumentalny wobec normy prawa materialnego.
Przy założeniu, że faktem jest zdarzenie, zjawisko lub sytuacja, które miały miejsce, to w rozpoznawanej sprawie fakty stanowiło: zawarcie przez skarżącą z uczestnikiem postępowania kolejnych umów, wykonywanie na ich podstawie określonych prac oraz wypłata wynagrodzenia.
Odrębną kwestię stanowiła natomiast prawna kwalifikacja tych umów, tj. ustalenie, czy były one umowami o dzieło - jak twierdziła strona skarżąca - czy też umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, jak przyjął organ oraz Sąd pierwszej instancji. Ocena ta nie dotyczyła ustaleń faktycznych, lecz prawnej kwalifikacji ustalonego stanu faktycznego.
Mając na uwadze, że wymienione wyżej fakty znajdowały odzwierciedlenie w materiale dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy i stanowiły podstawę dokonanych ustaleń, należało uznać, że zarzut naruszenia przepisów postępowania jest nietrafny.
W rozpoznawanej sprawie spór nie dotyczy ustaleń faktycznych, lecz ich oceny prawnej, tj. tego, czy zawarte umowy należało zakwalifikować jako umowy o dzieło, czy też jako umowy o świadczenie usług, należy wskazać, że Sąd pierwszej instancji nie był zobowiązany do oceny legalności zaskarżonej decyzji przez pryzmat regulacji art. 65 § 1 i 2 k.c. ani art. 353¹ k.c. Przepisy te odnoszą się do wykładni oświadczeń woli oraz zasady swobody umów, mających znaczenie przede wszystkim na gruncie stosunków cywilnoprawnych. W sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawie o charakterze publicznoprawnym, nie mogą one przesądzać o kwalifikacji prawnej umowy (por. wyrok NSA z 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21).
W szczególności art. 65 § 2 k.c., przyznający pierwszeństwo zgodnemu zamiarowi stron i celowi umowy, nie znajduje zastosowania w sposób pozwalający stronom kształtować obowiązki publicznoprawne odmiennie, niż wynika to z przepisów prawa. Autonomia woli stron nie może zatem prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy wbrew jej treści i właściwym przepisom prawa (por. wyrok NSA z 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18 i przywołane tam orzecznictwo).
Przedstawione stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15), zgodnie z którym zasada podlegania z mocy prawa ubezpieczeniom społecznym ma charakter bezwzględnie obowiązujący (ius cogens). Oznacza to, że czynność prawna nie może uchylać wynikających z ustawy obowiązków publicznoprawnych, a decydującego znaczenia nie można przypisywać treści oświadczeń woli stron. Sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych, choć formalnie są sprawami cywilnymi (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają charakter publicznoprawny, co wyklucza możliwość stosowania do stosunków prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. kodeksu cywilnego).
Jak już wspomniano, przedmiot sprawy oraz zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczają normy prawa materialnego. W rozpoznawanej sprawie zakres ten określał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Z uwagi na treść tego przepisu zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczały również właściwe przepisy Kodeksu cywilnego.
Z przepisów regulujących umowę o dzieło wynika, że między jej stronami nie występuje stosunek zależności ani podporządkowania. Przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli jest to potrzebne do jego wykonania, nie ciąży na nim jednak co do zasady obowiązek osobistego wykonania dzieła, chyba że wynika on z umowy albo z charakteru dzieła. Przedmiot umowy może być określony w różny sposób i z różnym stopniem dokładności, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Cechą konstytutywną dzieła jest samoistność jego materialnego lub niematerialnego rezultatu, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym. Przedmiotem umowy o dzieło jest zatem doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego i weryfikowalnego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności pracy oraz staranności koniecznych do jego osiągnięcia. Dzieło jest przy tym wytworem przyszłym, który w chwili zawarcia umowy jeszcze nie istnieje. Istotnym kryterium odróżniającym umowę o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Z kolei z przepisów odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu, wynika, że ich przedmiotem jest wykonywanie czynności na rzecz i w interesie innej osoby, a zobowiązanie wykonawcy ma charakter zobowiązania starannego działania. Nie obejmuje ono obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego i samoistnego rezultatu materialnego lub ucieleśnionego materialnie, stanowiącego kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego. Jest to zatem umowa starannego działania, a nie rezultatu. Świadczenie jest przy tym spełniane osobiście przez wykonawcę usługi (zleceniobiorcę), a umowa co do zasady opiera się na szczególnym zaufaniu do osoby wykonującej usługę.
Organ administracji był zobowiązany działać w tak zarysowanych ramach prawnych postępowania. Należało przy tym uwzględnić, że granica między umową o świadczenie usług a umową o dzieło może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), co powodowało, że ocena zawartych umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego zakwestionowania przez organ tego, że strony, kształtując swój stosunek prawny jako umowę o dzieło, ułożyły go zgodnie z właściwością tego stosunku, oraz wykazania, że w istocie łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko strony skarżącej nie podważa oceny Sądu pierwszej instancji, że organ skutecznie wykazał, że badane umowy nie były umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Nie można bowiem zasadnie zarzucić Sądowi pierwszej instancji ani błędu w rozumieniu przepisów art. 627 i art. 750 k.c., ani ich niewłaściwego zastosowania jako wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji.
Zgodnie z metodą typologiczną o kwalifikacji umowy decyduje przewaga cech właściwych danemu typowi stosunku prawnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 marca 2008 r., I UK 282/07; 5 maja 2010 r., I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., I UK 273/16). Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie z góry określonego, samoistnego i weryfikowalnego rezultatu, materialnego lub niematerialnego, którego zgodność z umową podlega ocenie w świetle art. 638 § 1 k.c. Brak określenia cech i parametrów indywidualizujących ten rezultat wyklucza możliwość jego weryfikacji, wskazując na zobowiązanie do wykonywania określonych czynności, a nie osiągnięcia oznaczonego dzieła.
Nie można zatem uznać za dzieło rezultatu, który nie odróżnia się w istotny sposób od innych rezultatów pracy występujących na danym rynku. Dzieło nie musi mieć charakteru nowatorskiego, powinno jednak posiadać wynikające z umowy cechy pozwalające ocenić, czy zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego.
Za istotne dla kwalifikacji badanych umów jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, należy uznać także okoliczności towarzyszące ich wykonywaniu przez uczestnika postępowania. W szczególności, skoro przyjmujący zlecenie lub wykonawca usługi nie ponosi ryzyka osiągnięcia określonego rezultatu, a jego odpowiedzialność opiera się na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), znaczenie ma to, że strona skarżąca, jako zleceniobiorca, realizowała konkretne prace na rzecz podmiotów wskazanych w umowach (K. B., K. S., K.K., K.B.Z.R.Z., K.K.S., T. Sp. z o.o.), a ich wykonanie powierzała uczestnikowi postępowania.
Znaczenie ma również to, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru trwałego ani ciągłego. Jest to zobowiązanie do świadczenia jednorazowego po obu stronach stosunku prawnego. Ramy czasowe takiej umowy wyznacza powierzenie wykonania dzieła oraz jego wykonanie, a czas realizacji jest co do zasady uzależniony od właściwości samego dzieła i sposobu jego wykonania. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem osiągnięcie weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, określonego przez zamawiającego już w chwili zawierania umowy i posiadającego indywidualne cechy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14).
Co do zasady przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat ten musi być obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest samo działanie lub zaniechanie podejmowane z należytą starannością, lecz osiągnięcie określonego rezultatu. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie wiąże się zatem z nieosiągnięciem tego rezultatu, a nie z brakiem należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390–391).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się również, że zobowiązanie z art. 627 k.c. polega na wykonaniu dzieła oznaczonego. Oznaczenie to następuje już na etapie kształtowania postanowień umownych i powinno obejmować cechy oczekiwane przez zamawiającego. Pozwala to przyjmującemu zamówienie ocenić nakład czasu i pracy potrzebny do wykonania dzieła oraz ryzyko związane z osiągnięciem określonego rezultatu w relacji do należnego wynagrodzenia.
W umowie zlecenia punkt ciężkości spoczywa na określeniu czynności lub usługi podlegającej wykonaniu, natomiast w umowie o dzieło – na oznaczeniu rezultatu. Między oznaczeniem dzieła a rezultatem jego wykonania musi istnieć ścisły związek. Jeżeli dzieło nie zostało w umowie dostatecznie oznaczone, nie jest możliwe jego późniejsze zweryfikowanie, w tym poddanie go sprawdzianowi pod kątem wad fizycznych. Właściwości te nie są natomiast charakterystyczne dla umowy zlecenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16).
Z opisów przedmiotu umów nie sposób jest zrekonstruować istnienia sprawdzalnych parametrów uzgodnionego dzieła, a tym samym jego rezultatu, z góry określonego, samoistnego (w przedstawionym powyżej rozumieniu tej samoistności), materialnego lub niematerialnego, obiektywnie osiągalnego oraz w danych warunkach pewnego, to jest stanowiącego efekt pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wykluczał możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady.
W rozpoznawanej sprawie, z uwagi na przedmiot ocenianych umów, przeprowadzenie sprawdzianu, o którym mowa w art. 638 § 1 k.c., nie było możliwe, a wręcz wykluczone.
Uwzględniając powyższe, należy uznać, że działanie przyjmującego zamówienie (uczestnika postępowania) podlegało reżimowi starannego działania, a jego celem nie było osiągnięcie rezultatu właściwego dla umowy o dzieło. Rezultat taki nie został bowiem uzgodniony w sposób odpowiadający wymaganiom art. 627 k.c., co wynika z opisu przedmiotu badanych umów.
W świetle przedstawionych argumentów oraz w odniesieniu do przedmiotu umów trzeba stwierdzić, że podjęte w ich wykonaniu czynności i działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło jako ich rezultat (por. również np. wyroki NSA z: 16 kwietnia 2026 r., sygn. akt II GSK 1583/25; 13 listopada 2025 r., sygn. akt II GSK 297/22).
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a., w związku z §14 ust. 1 pkt 2 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 118 z późn. zm.). Koszty te obejmują wynagrodzenie pełnomocnika Prezesa NFZ, który brał udział w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji i w terminie wniósł odpowiedź na skargę kasacyjną.
Podstawa prawna: Dz.U. 2022 poz 1360 art. 65, art. 353 (1), art. 627, art. 638, art. 734, art. 750; Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - t.j.
Hasła tematyczne: Ubezpieczenie społeczne
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (CBOSA). Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.