- Sygnatura akt
- I ACa 2445/23
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi
- Wydział
- I Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 11 kwietnia 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Opublikowano w portalu
- 25 maja 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
© autorzy OpenStreetMap
Bank nie obalił nieważności kredytu frankowego małżonków. Koszty zasądzono łącznie
Przejdź do orzeczenia, 49 min czytania
Spór
Małżonkowie A. P. i M. P. wnosili o ustalenie, że umowa kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego z Bankiem S.A. jest nieważna. Bank wnosił apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że bank jednostronnie kształtował kurs waluty, do którego indeksowano kredyt, a umowa nie określała obiektywnych kryteriów jego ustalania. Powodowie twierdzili, że nie mieli wpływu na treść umowy i nie zostali należycie poinformowani o ryzyku kursowym; bank twierdził, że byli pouczeni i uzgodnili postanowienia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny w Łodzi zmienił wyrok w punkcie dotyczącym kosztów i zasądził od banku na rzecz powodów łącznie 6 434 zł z odsetkami, oddalił apelację w pozostałym zakresie i zasądził łącznie 4 050 zł kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Dlaczego
Sąd uznał, że bank dowolnie ustalał kurs, co przerzucało na konsumentów nieograniczone ryzyko kursowe, a pouczenia w umowie miały charakter blankietowy. Powodowie są małżeństwem we wspólności majątkowej, dlatego koszty przysługują im łącznie, a nie każdemu odrębnie.
Dla firm
Po usunięciu klauzul indeksacyjnych umowa nie może być dalej wykonywana, więc sąd uznał ją za nieważną w całości. Kurs średni NBP nie zastąpi kursu banku, bo sąd nie znalazł podstawy prawnej ani zwyczaju do takiego przeliczenia.
Więcej o sprawie
Bank jednostronnie ustalał kurs franka, do którego indeksowano raty kredytu, a sąd uznał te klauzule za niedozwolone. Powodami są małżonkowie, którzy spłacali kredyt w trakcie małżeństwa.
Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Łodzi, I Wydział Cywilny
- Sygnatura
- I ACa 2445/23
Treść orzeczenia około 49 minut czytania
I ACa 2445/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 kwietnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi Wydział I Cywilny
w składzie:
Przewodniczący
Sędzia SA
Krzysztof Depczyński
Protokolant
Paulina Działońska
porozpoznaniuwdniu 11 kwietnia 2025 r.
w Łodzi
na rozprawie
sprawyzpowództwa A. P. i M. P.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o ustalenie
na skutekapelacji strony pozwanej
odwyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu
z dnia 26 maja 2023 r.
sygn. akt I C 33/23
1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 2. w ten sposób, że zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz A. P. i M. P. łącznie kwotę 6 434 (sześć tysięcy czterysta trzydzieści cztery) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienie się orzeczenia tytułem kosztów procesu;
2. oddala apelację w pozostałym zakresie;
zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz A. P. i M. P. łącznie kwotę 4 050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienie się orzeczenia tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
I ACa 2445/23
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 26 maja 2023 r. w sprawie z powództwa A. P. i M. P. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w sprawie o ustalenie Sąd Okręgowy w Sieradzu:
1) ustalił, że pomiędzy A. P. i M. P. oraz (...) S.A. z siedzibą w W. nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) z dnia 6 grudnia 2006 roku zawartej przez A. P. i M. P. z (...) Bankiem S.A. z siedzibą w W., w związku z nieważnością tej umowy ex tunc;
2) zasądził od (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz:
a.
A. P. 5.917 zł tytułem zwrotu kosztów procesu w tym 5.400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
b.
M. P. 5.917 zł tytułem zwrotu kosztów procesu w tym 5.400 zł (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Przytoczony wyrok został oparty na ustaleniach faktycznych szczegółowo przedstawionych w motywach pisemnych skarżonego orzeczenia. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia Sądu I instancji i uznaje za zbędne powielanie ich w niniejszym uzasadnieniu (art. 387 § 2
1 pkt 1 k.p.c.).
Dokonując oceny prawnej Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne w całości, wskazując, że wyrok w sprawie o ustalenie, wydany w trybie art. 189 k.p.c. ostatecznie i całościowo usunie stan niepewności prawnej, istniejący pomiędzy stronami umowy kredytu, niezależnie od tego czy i jaka część świadczenia została już przez kredytobiorców spełniona w wykonaniu umowy. Wątpliwości Sądu nie budził status powodów jako konsumenta w rozumieniu art. 22
1 k.c. Nieważności spornej umowy Sąd ten upatrywał w abuzywnym charakterze jej postanowień regulujących kwestię ustalania przez bank kursów waluty obcej, które w tym przypadku pozostawiały bankowi swobodę, tj. bank jednostronnie ustalał kurs franka szwajcarskiego, do którego indeksowany był kredyt powodów, podczas gdy ryzyko wahań kursu (...) obciążało kredytobiorcę w sposób nieograniczony. Sąd
a quo uznał, że postanowienia kwestionowane w pozwie rażąco naruszają równowagę kontraktową pomiędzy stronami, gdyż świadczenia wzajemne kredytobiorcy nie były oznaczone w umowie w sposób stały (były uzależnione od kursu (...)), a wpływ na ich wysokość miała jedynie silniejsza strona umowy, czyli bank. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości co do tego, że klauzule przewidujące tak skonstruowany mechanizm mają charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c., jako że kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. W ocenie Sądu I instancji, o niedozwolonym charakterze klauzul przeliczeniowych świadczy nie tylko arbitralne prawo banku do ustalania przez siebie kursów walut, ale dodatkowo brak należytego poinformowania powodów o faktycznym ryzyku wynikającym z tego rodzaju kredytu, które było ryzykiem niczym nieograniczonym. Umowę zawarto z wykorzystaniem wzorca umownego wykreowanego przez pozwany Bank, nadto pozwany nie wypełnił należycie ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. Oceniając skutki niedozwolonego charakteru kwestionowanych w pozwie postanowień, Sąd Okręgowy stwierdził, że nie jest możliwe dalsze funkcjonowanie umowy, w której - po wyłączeniu z niej opisanych postanowień - brak jest elementów charakterystycznych dla danej umowy, bowiem postanowienia te dotyczą głównych świadczeń stron. Zaznaczono jednocześnie, iż powodowie nie wyrazili zgody na dalsze trwanie umowy i domagali się jej unieważnienia. W konsekwencji, stwierdzenie niedozwolonego charakteru omawianych postanowień skutkowało nieważnością całej umowy. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c.
Apelację od opisanego wyroku wywiódł pozwany, zaskarżając go w całości i podnosząc następujące zarzuty:
I. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj.:
a.
art. 233 § 1 KPC poprzez:
- błędną ocenę dowodów z dokumentów w postaci Umowy oraz decyzji kredytowej polegającą na zbagatelizowaniu wynikających z nich faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. że powód miał wpływ na treść postanowień Umowy, podczas gdy dowody te jako obiektywne i niekwestionowane przez strony były w pełni wiarygodne i relewantne dla dokonywanych ustaleń faktycznych, zaś ich prawidłowa ocena i uwzględnienie wynikających z nich faktów prowadzi do wniosku, że powód skutecznie wynegocjował prowizję z początkowych 1,20 %, na 1,00%, co skutkowało błędnym przyjęciem przez Sąd, że Powód nie miał możliwości negocjowania warunków Umowy, wobec czego istnieje możliwość badania zakwestionowanych postanowień Umowy pod kątem ich abuzywnego charakteru;
- błędną ocenę dowodów z dokumentów w postaci wniosku kredytowego oraz Umowy polegającą na zbagatelizowaniu wynikających z nich faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. tego że powód miał realny wpływ na treść warunków Umowy, podczas gdy dowody te jako obiektywne i niekwestionowane przez strony były w pełni wiarygodne i relewantne dla dokonywanych ustaleń faktycznych, zaś ich prawidłowa ocena i uwzględnienie wynikających z nich faktów prowadzi do wniosku, że powód samodzielnie wybrał datę uruchomienia kredytu oraz dzień miesiąca, w którym miała być dokonywana spłata kredytu, co skutkowało błędnym przyjęciem przez Sąd, że powód nie miał możliwości negocjowania warunków Umowy/nie miał realnego wpływu na treść warunków Umowy, wobec czego istnieje możliwość badania zakwestionowanych postanowień Umowy pod kątem ich abuzywnego charakteru;
- błędną ocenę dowodów z dokumentów w postaci wniosku kredytowego oraz Umowy polegającą na zbagatelizowaniu wynikających z nich faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. że powód samodzielnie zdecydował o zaciągnięciu kredytu waloryzowanego kursem (...), co skutkowało błędnym przyjęciem przez Sąd, że powód nie miał wpływu na treść postanowień Umowy (w tym § 1 ust. 3 Umowy), podczas gdy dowody te jako obiektywne i niekwestionowane przez Strony były w pełni wiarygodne i relewantne dla dokonywanych ustaleń faktycznych, zaś ich prawidłowa ocena i uwzględnienie wynikających z nich faktów prowadzi do wniosku, że powód samodzielnie zdecydował o wyborze kredytu waloryzowanego kursem (...), co wynika wprost z treści wniosku kredytowego, a co znalazło swe odzwierciedlenie w treści Umowy, co skutkowało błędnym przyjęciem przez Sąd, że klauzula ryzyka walutowego (§ 1 ust. 3 Umowy) nie była indywidulanie uzgadniana z powodem i jako taka może podlegać badaniu pod kątem jej abuzywności;
- błędną ocenę dowodów z dokumentów w postaci Umowy oraz decyzji kredytowej polegającą na zbagatelizowaniu wynikających z nich faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. tego że powód miał rzeczywisty wpływ na treść postanowień Umowy, co skutkowało błędnym przyjęciem przez Sąd, że pozwana nie sprostała ciężarowi dowodu wykazania indywidualnego wpływu powoda na treść warunków Umowy oraz nie obaliła domniemania wynikającego z art. 385
1 § 4 KC;
- błędną ocenę dowodu z dokumentów w postaci Umowy (§ 30) polegającą na uznaniu treści tego dowodu za lakoniczne pouczenie, a w konsekwencji tego niewiarygodne i nieprawidłowe - w zakresie w jakim z dowodów tych wynika, że Powód został zaznajomiony przez Bank z ryzykiem kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej oraz konsekwencjami ekonomicznymi wzrostu wartości waluty waloryzacji względem PLN, podczas gdy: (i) dowody te jako dokumenty mają obiektywny charakter i jako takie powinny zostać uznane za wiarygodne, (ii) zostały stwierdzone podpisem powoda, który po zapoznaniu się z nimi mógł zażądać sprostowania ich treści, jeśli była ona nieprawdziwa lub odmówić ich podpisania, ( (...)) sam powód nie zaproponował żadnego dowodu, z którego ponad wszelką wątpliwość wynikałyby okoliczności odmienne od tych wynikających z oświadczenia dla kredytów i pożyczek oraz Umowy, co skutkowało błędnym przyjęciem przez Sąd, że powód nie został w dostateczny sposób zapoznany z warunkami kredytu, w tym w szczególności z ryzykiem kursowym oraz wpływem wzrostu kursu (...) na wysokość rat kredytu oraz całego zadłużenia, w związku z czym nie był w stanie racjonalnie ocenić konsekwencji ekonomicznych zaciągnięcia tego rodzaju kredytu;
- błędną ocenę dowodów z dokumentów w postaci Umowy i będącego jej integralną częścią Regulaminu polegającą na przyjęciu, iż dowody te nie zostały sporządzone językiem prostym i zrozumiałym dla każdego konsumenta, działającego racjonalnie oraz z należytą starannością w zakresie zabezpieczenia własnych interesów, podczas gdy prawidłowa ocena tych dowodów prowadzi do wniosku, iż zostały one sporządzone językiem zrozumiałym dla każdego przeciętnego konsumenta, który przy dołożeniu należytej staranności oraz uwzględniając jego wcześniejsze pouczenie przez Bank o ryzyku kursowym, powinien był zrozumieć ich treść zarówno pod względem językowym, jak również powinien był wyprowadzić wnioski odnośnie skutków ekonomicznych związanych z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, zaś sam powód potwierdził zapoznanie się z warunkami kredytu oraz ich akceptację poprzez złożenie podpisu na Umowie;
- błędną ocenę dowodu z dokumentów postaci transkrypcji zeznań świadka H. P. w zakresie, w jakim z dowodu tego wynikają okoliczności dotyczące procedury zawierania umowy kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, polegającą na zbagatelizowaniu wynikających z nich faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, podczas gdy dowód ten jako posiadający walor dokumentu urzędowego powinien zostać uznany za wiarygodny, zaś informacje z niego wynikające dotyczyły w sposób bezpośredni przedmiotu niniejszej sprawy, w związku z czym powinny być wzięte pod uwagę przy dokonywaniu ustaleń faktycznych, a także oceny pozostałych dowodów, w tym w szczególności dowodu z przesłuchania powoda, co skutkowało błędnym przyjęciem przez Sąd I Instancji, że: (i) powód nie miał możliwości negocjowania warunków Umowy, (ii) powód przed zawarciem Umowy nie został w sposób wyczerpujący zaznajomiony z warunkami kredytu, w tym w szczególności z ryzykiem kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem (...), w tym wpływie tego ryzyka na wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, ( (...)) Bank miał możliwość dowolnego i arbitralnego kształtowania kursu (...) dla przeliczenia salda zadłużenia Kredytobiorcy oraz poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych;
- błędną ocenę dowodu w postaci przesłuchania strony powodowej polegającą na przyznaniu temu dowodowi przymiotu pełnej wiarygodności oraz dokonanie na tej podstawie (w przeważającej mierze) ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie, podczas gdy (i) dowód z przesłuchania stron ma charakter wyłącznie akcesoryjny i nie powinien stanowić przeważającej podstawy dla dokonywania ustaleń faktycznych, (ii) powód był zainteresowany korzystnym z jego punktu widzenia rozstrzygnięciem sprawy, ( (...)) zeznania powoda stoją w sprzeczności z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w tym w szczególności § 30 Umowy oraz transkrypcja zeznań świadka H. P., a ponadto, co skutkowało błędnym przyjęciem przez Sąd I Instancji, że: (i) powód nie miał możliwości negocjowania warunków Umowy, (ii) powód przed zawarciem Umowy nie został w sposób wyczerpujący zaznajomiony z warunkami kredytu, w tym w szczególności z ryzykiem kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem (...), w tym wpływie tego ryzyka na wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, ( (...)) Bank miał możliwość dowolnego i arbitralnego kształtowania kursu (...) dla przeliczenia salda zadłużenia Kredytobiorcy oraz poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych;
- błędną ocenę dowodów z dokumentów powołanych przez pozwaną w pkt 8 (viii)-(xvi) petitum odpowiedzi na pozew, polegającą na zbiorczym ich potraktowaniu oraz zbagatelizowaniu faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, które wynikają z tych dowodów, co doprowadziło Sąd do błędnych ustaleń polegających na przyjęciu, że: (i) powód nie miał możliwości negocjowania warunków Umowy, (ii) powód przed zawarciem Umowy nie został w sposób wyczerpujący zaznajomiony z warunkami kredytu, w tym w szczególności z ryzykiem kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem (...), w tym wpływie tego ryzyka na wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, ( (...)) Bank miał możliwość dowolnego i arbitralnego kształtowania kursu (...) dla potrzeb przeliczenia salda zadłużenia Kredytobiorcy oraz poszczególnych rat kapitałowo- odsetkowych, podczas gdy dowody te zostały powołane dla wykazania faktów mających istotne znaczenie w kontekście dokonania prawidłowych ustaleń w zakresie okoliczności zawarcia Umowy przez strony, a także sposobu jej wykonywania przez Pozwaną, zaś ich wszechstronna i prawidłowa analiza prowadziłaby do całkowicie odmiennych wniosków niż te wyciągnięte przez Sąd I Instancji;
b. art. 232 KPC w zw. z art. 6 KC poprzez ich błędne zastosowanie oraz przyjęcie, że to na Pozwanej spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania okoliczności należytego poinformowania powoda o warunkach udzielanego kredytu, w tym o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, podczas gdy żaden przepis prawa powszechnie obowiązującego nie przerzuca ciężaru dowodu w tym zakresie na przedsiębiorcę, a ponadto skutki prawne związane z brakiem należytego poinformowania o warunkach Umowy wywodzi w niniejszej sprawie powód;
c. art. 327
1 § 1 pkt 1 KPC poprzez:
- brak odniesienia się w uzasadnieniu wyroku do szeregu dowodów, okoliczności i argumentów - w szczególności wymienionych powyżej - bez jakichkolwiek uzasadnienia, co ma kluczowe znaczenie dla oceny prawidłowości wyroku, jeśli się weźmie pod uwagę, że wspomniane dowody, okoliczności i argumenty dotykały kwestii istotnych z punktu widzenia przedmiotu sprawy;
d. art. 212 § 2 KPC poprzez jego niewłaściwe niezastosowanie i zaniechanie pouczenia powoda o skutkach usunięcia zakwestionowanych postanowień Umowy, co mogło mieć wpływ na decyzję powoda odnośnie skorzystania ze szczególnej ochrony konsumenckiej;
II. naruszenia przepisów prawa materialnego, tj.:
a.
art. 189 KPC poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, że powód posiada interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie, że stosunek prawny wynikający z Umowy nie istnieje, podczas gdy powództwo o zapłatę jest konkurencyjne względem powództwa o ustalenie nieważności danej umowy i ma względem niego pierwszeństwo;
b.
art. 385
1 § 1 KC w zw. z art. 385
1 § 3 KC poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy Powód miał rzeczywisty wpływ - w rozumieniu art. 385
1 § 3 KC - na te postanowienia, a jednocześnie nie wykazał w żaden sposób, że sporne klauzule nie były z nimi uzgadniane, podczas gdy ciężar dowodu w tym zakresie, z racji przedłożenia przez pozwaną szeregu dowodów na okoliczność przeciwną, spoczywał na kredytobiorcy (art. 385
1 § 4 KC);
c.
art. 385
2 KC poprzez jego błędną wykładnię oraz przyjęcie, że oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się na chwilę jej zawarcia, podczas gdy językowa wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, iż na chwilę zawarcia umowy dokonuje się oceny jej postanowień jedynie pod względem ich zgodności z dobrymi obyczajami (a więc jedynie jednej z przesłanek abuzywności), a zatem, pozostałe przesłanki powinny być oceniane przez pryzmat wykonywania umowy przez strony;
d.
art. 385
1 § 1 zdanie drugie KC poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i uznanie, że kwestionowane postanowienia Umowy w zakresie przeliczeń walutowych sformułowane zostały w sposób niejednoznaczny, podczas gdy w niniejszej sprawie mechanizm waloryzacji został wytłumaczony prostym i zrozumiałym językiem, co skutkuje brakiem możliwości przeprowadzenia jego indywidualnej kontroli pod kątem ewentualnej abuzywności;
e.
art. 385
1 § 1 KC w zw. z art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że postanowienia Umowy odwołujące się do stosowania kursu (...) stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 3851 § 1 KC, podczas gdy w niniejszej sprawie nie ma podstaw do uznania, że kwestionowane postanowienia były sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz że rażąco naruszyły interes powoda;
f.
art. 358 § 2 KC poprzez jego błędne niezastosowanie i w konsekwencji zanegowanie możliwości wykonania zobowiązania poprzez zastosowanie przepisu ustawy mogącego wejść w miejsce rzekomo abuzywnych postanowień Umowy, tj. kursu średniego publikowanego przez NBP;
g.
art. 385
1 § 2 KC w zw. z art. 358 § 2 KC i art. 65 § 1 i 2 KC poprzez ich błędne zastosowanie przejawiające się w stwierdzeniu, że Umowa jest nieważna w całości z uwagi na brak możliwości jej wykonywania po eliminacji uznanych za niedozwolone postanowień odwołujących się do stosowania kursu (...), podczas gdy: (i) art. 385
1 § 2 KC stanowi lex specialis względem art. 58 § 1 i 2 KC, wobec czego należałoby przyjąć, że właściwym skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień Umowy jest ich bezskuteczność, (ii) Umowa mogłaby być dalej wykonywana przy jej uzupełnieniu w oparciu o przepis dyspozytywny prawa krajowego (art. 358 § 2 KC), albo przy uwzględnieniu prawidłowej wykładni Umowy (art. 65 § 1 i 2 KC) oraz woli Stron;
h.
art. 56 KC w zw. z art. 4 i art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (dalej jako: „ustawa antyspreadowa") poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji pominięcie, że Ustawodawca w ustawie antyspreadowej określił szczególne sankcje związane z brakiem jednoznacznego wskazania sposobu ustalania kursów walut w Umowie, a powód miał od lipca 2009 r. możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej, czyli bez konieczności stosowania tabel kursowych Banku;
i.
art. 385
1 § 1 KC w zw. z art. 58 § 1 KC w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG poprzez ich błędne zastosowanie oraz uznanie, iż Umowa jest nieważna w całości wobec braku możliwości dalszego jej wykonywania po wyeliminowaniu postanowień Umowy odwołujących się do stosowania kursu (...) uznanych uprzednio przez Sąd za abuzywne, podczas gdy zgodnie z treścią art. 385
1 § 1 i 2 KC - stanowiącego implementacją do polskiego porządku prawnego postanowień dyrektywy 93/13/EWG - sankcją uznania określonego postanowienia umownego za abuzywne jest jego bezskuteczność, nie zaś nieważność, a więc Strony powinny być związane Umową w pozostałym zakresie;
j.
art. 98 § 1 i 3 KPC w zw. z art. 99 KPC w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie i zasądzenie na rzecz każdego z Powodów kwoty po 5 400,00 PLN tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, podczas gdy pomiędzy kredytobiorcami zachodzi współuczestnictwo jednolite konieczne, zaś powodowie - reprezentowani przez jednego pełnomocnika - przedstawiają żądania w jednym piśmie, wskazując tę samą argumentację, a nie zaistniały żadne okoliczności uzasadniające konieczność ewentualnego podwyższenia przewidzianego wynagrodzenia w stawce minimalnej (co zresztą Sąd I instancji sam potwierdził w uzasadnieniu), a w konsekwencji jako bezzasadne jawi się zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego na rzecz każdego z powodów. Ponadto powodowie uiścili opłatę od pozwu w wysokości 1000 zł oraz opłaty skarbowe od pełnomocnictw w kwocie 34 zł, a zatem należną kwotą zasądzoną na rzecz powodów tytułem kosztów postępowania winna być kwota 6 434,00 zł.
W związku z powyższym apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości; ewentualnie o wydanie wyroku kasatoryjnego oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów procesu za postępowanie I instancji oraz za postępowanie II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto, wniesiono o przeprowadzenie w sprawie rozprawy.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji pozwanego w całości oraz zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Nadto strona powodowa wniosła o przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej.
Na rozprawie apelacyjnej w dniu 11 kwietnia 2025 r. strona pozwana podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko procesowe w sprawie.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego zasługiwała na uwzględnienie w części, prowadząc do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie kosztów procesu.
W realiach sprawy brak było podstaw do zasądzenia odrębnie na rzecz każdego z powodów zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
W aktualnej doktrynie i orzecznictwie powszechnie prezentowany jest pogląd, że kwestia zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wygrywającym współuczestnikom (art. 72 § 1 k.p.c.), reprezentowanym przez tego samego pełnomocnika, zależy od rodzaju współuczestnictwa. W przypadku współuczestnictwa materialnego (art. 72 § 1 pkt 1 k.p.c.) zwrot kosztów procesu obejmuje wynagrodzenie jednego pełnomocnika, niezależnie od liczby reprezentowanych przez niego współuczestników, podczas gdy w przypadku współuczestnictwa formalnego (art. 72 § 1 pkt 2 k.p.c.) wynagrodzenie to jest uzależnione od liczby współuczestników formalnych. (por. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2023 r. III CZP 54/23).
Nadto, powodowie są małżeństwem i spłat dokonywali w trakcie trwania małżeństwa a pomiędzy nimi występuje ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej. Dlatego należny był im zwrot zasądzonych kwot łącznie wobec bezudziałowego charakteru współwłasności. W tym zakresie wyrok wymagał korekty co do sposobu rozliczenia kosztów.
Ponieważ strona powodowa ostała ze swoim roszczeniem przysługuje jej zwrot poniesionych kosztów, na które złożyły się: opłata od pozwu – 1.000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w postępowaniu głównym – 5.400 zł oraz opłaty od każdego z pełnomocnictw – po 17 zł.
Wynagrodzenie pełnomocnika zostało określone na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych, t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 265.
W pozostałym zakresie apelacja pozwanego jest niezasadna.
Sąd Apelacyjny zaaprobował w pozostałym zakresie dokonaną przez Sąd Okręgowy subsumpcję ustalonego stanu faktycznego do obowiązujących norm prawa materialnego, wobec czego przedmiotem niniejszych rozważań będzie odniesienie się jedynie do zarzutów powołanych w apelacji (art. 387
1 § 2
1 pkt 2 k.p.c.). Przy czym, zaakcentowania wymaga, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem uzasadnienia sądów odwoławczych nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy są niezbędne do przedstawienia motywów wydanego przez ten sąd rozstrzygnięcia (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2022 r., I CSK 1434/22). Z tego względu za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2020 r., I CSK 120/20, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014 r., II CSK 478/13).
Mając na uwadze treść wywiedzionej apelacji pozwanego należy podnieść, że dokonana przez Sąd Okręgowy ocena kwestionowanych przez powodów postanowień umownych jako abuzywnych jest prawidłowa. Podniesione w apelacji zarzuty zmierzające do jej podważenia nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela dokonane w tym zakresie ustalenia faktyczne Sądu a quo,
a także ich ocenę prawną. Wbrew zarzutom apelacji, Sąd ten nie dopuścił się zarzucanych w apelacji uchybień proceduralnych. Prawidłowo również ocenił skutki zamieszczenia w umowie tego typu nieuczciwych klauzul, wskazując na brak możliwości dalszego jej wykonywania.
Odnosząc się wpierw do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, że według jednolitego stanowiska judykatury, możliwość zakwestionowania oceny dowodów w postępowaniu apelacyjnym jest ograniczona i sprowadza się do sytuacji, w których skarżący wykaże, że ocena ta była rażąco wadliwa lub oczywiście błędna. Zatem dla skutecznego postawienia tego zarzutu wymagane jest wykazanie, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. To, że określony dowód został oceniony niezgodnie z intencją strony apelującej, nie oznacza naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów należy bowiem do sądu orzekającego i nawet w sytuacji, w której z dowodu można było wywieść wnioski inne, niż przyjęte przez sąd, nie dochodzi do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczają w szczególności: obowiązek wyprowadzenia przez sąd z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych (zgodnych z zasadami logicznego rozumowania), ramy proceduralne (ocena dowodów musi respektować pewne warunki określone przez prawo procesowe, w szczególności art. 227-234 k.p.c.), wreszcie poziom świadomości prawnej sędziego oraz dominujące poglądy na sądowe stosowanie prawa. Zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać tylko na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla apelującego twierdzeń. Dla skuteczności postawionego zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów konieczne jest wykazanie, przez odwołanie się do skonkretyzowanych dowodów, że Sąd I instancji dokonując tej oceny, w sposób rażący naruszył obowiązujące dyrektywy oceny, albowiem Sąd II instancji, bez stwierdzenia rażącego naruszenia zasad oceny dowodów, nie może ingerować w ustalenia faktyczne stanowiące podstawę zaskarżonego wyroku
(por. m.in. wyroki SN: z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980, Nr 10, poz. 200; z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000, Nr 17, poz. 655; z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00, LEX nr 52624; z dnia 29 września 2000 r., V CKN 94/00, LEX nr 52589; z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003, Nr 5, poz. 137; z dnia 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00, LEX nr 53923; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906; z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273; postanowienia SN: z dnia 15 lutego 2000 r., III CKN 1049/99, LEX nr 51627; z dnia 16 maja 2002 r., IV CKN 1050/00, LEX nr 55499).
Ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji w niniejszej sprawie nie uchybiła regułom wyznaczonym przez art. 233 § 1 k.p.c., a poczynione ustalenia faktyczne w pełni uwzględniły zaprezentowany przez strony materiał dowodowy w zakresie niewykraczającym poza ramy swobodnej oceny.
Zarzuty apelacji w tym zakresie koncentrują się w istocie na subiektywnej ocenie wyselekcjonowanej przez skarżącego części zebranego i przeprowadzonego w sprawie materiału dowodowego, która w założeniu miała wykazać zasadność jego procesowego stanowiska, tj. żądania oddalenia powództwa.
Równocześnie brak jest podstaw dla zaakceptowania wywodów przedstawionych przez stronę pozwaną w ramach zarzutu naruszenia prawa procesowego poprzez poczynienie ustaleń faktycznych sprawy na podstawie dowodu z przesłuchania strony powodowej, który w ocenie pozwanego pozostaje sprzeczny z dokumentarnym materiałem sprawy, a w konsekwencji jest niewiarygodny.
W rozpatrywanej sprawie zaprezentowany przez pozwanego materiał dowodowy nie wyjaśniał spornych okoliczności dotyczących dopełnienia obowiązków informacyjnych wobec powodów przy zawieraniu spornej umowy oraz ewentualnego indywidualnego uzgodnienia przez strony jej postanowień kwestionowanych w pozwie. Zdaniem Sądu II instancji, powołane w odpowiedzi na pozew dokumenty (poza dokumentacją dotyczącą spornej umowy, która stanowiła podstawę ustaleń faktycznych), pozbawione są mocy dowodowej. Prywatne ekspertyzy, publikacje, czy notowania kursów odnoszą się do praktyki ustalania kursów przez pozwanego, czyli ewentualnie do okoliczności wykonywania spornej umowy kredytu. Tymczasem, w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385
1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (por. uchwałę 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Wszelkiej mocy dowodowej pozbawione są nadto symulacje spłat kredytów oparte na założeniach, które nie miały żadnego potwierdzenia w treści zawartej przez strony umowy. Tak samo bez znaczenia pozostają pisma okólne i zmiany regulaminu, które weszły w życie po zawarciu umowy i jedynie umożliwiały jej aneksowanie ze skutkiem na przyszłość. W tych okolicznościach, w sprawie niewątpliwie zaistniała potrzeba sięgnięcia do dowodu z art. 299 k.p.c., z którego to środka dowodowego Sąd Okręgowy skorzystał w sposób właściwy. Przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron jest zawsze aktualne w sytuacji, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a zeznania stron mogą służyć ich ustaleniu. Taka sytuacja miała miejsce w rozpatrywanej sprawie.
W konsekwencji słusznie Sąd I instancji kwestionowane ustalenia odnośnie informacji o zasadach funkcjonowania kredytu i ryzyku kursowym poczynił w przeważającym zakresie w oparciu o zeznania powodów, którzy posiadali bezpośrednią wiedzę w tym przedmiocie. Wbrew tezie pozwanego, wiarygodności tych twierdzeń nie wzruszają oświadczenia powodów, jakie zostały złożone przy zawieraniu umowy (§ 30 umowy), ponieważ miały one charakter blankietowy i stanowiły część wzorca przygotowanego przez bank, a na podstawie zaoferowanego przez kredytodawcę materiału brak było podstaw do przyjęcia, że kredytobiorca uzyskał zrozumiałą, pełną i szczegółową informację w tym zakresie. W tym stanie rzeczy, nie można przyjąć za pozwanym, iż zeznania powodów stoją w sprzeczności z dokumentacją przedstawioną w sprawie przez pozwanego i niesłusznie Sąd
a quo przydał im walor mocy dowodowej.
Kategorycznie stwierdzić trzeba również, że nie było podstaw do dokonania ustaleń faktycznych na podstawie zeznań świadka H. P.. Nie ulega wątpliwości, że ww. świadek nie uczestniczył w zawieraniu umowy z powodami i nie miał wiedzy, czy i jakie informacje związane z ryzykiem kursowym oraz mechanizmem waloryzacji zostały im przekazane przez pracownika banku in casu. Zeznania ww. dotyczyły obowiązujących w pozwanym banku ogólnych (wzorcowych) procedur zawierania umów kredytowych waloryzowanych kursami walut obcych, które to okoliczności są zupełnie indyferentne z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy, albowiem nie wiadomo, jakich konkretnie informacji udzielono powodom.
W realiach zawisłego sporu oświadczenie powodów o wyborze kredytu w walucie obcej i poinformowaniu ich o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, a także wniosek kredytowy – jak już wyżej zaakcentowano – zostały zredagowane przez stronę pozwaną i przedstawione powodom jedynie do podpisu. Ich treść jest ogólnikowa i nie sposób w oparciu o nią odtworzyć, jakie informacje, kiedy i w jakiej formie zostały rzeczywiście im przekazane. Z treści umowy nie wynika również, by warunki udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i zasady spłaty kredytu, z którymi zapoznano powodów, obejmowały coś więcej niż treść projektu umowy oraz by deklarowana świadomość ryzyka kursowego dotyczyła wiedzy innej niż ta, że kursy walut podlegają wahaniom i w razie ich wzrostu wzrośnie obciążenie kredytobiorcy. Poza tym odwoływanie się do oświadczenia kredytobiorcy, że został poinformowany o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej oraz o ryzyku stopy procentowej w przypadku kredytów o zmiennej stopie procentowej nie oznacza, że kredytodawca zrealizował obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego, a kształtując treść klauzuli waloryzacyjnej zachował się w sposób lojalny wobec kredytobiorcy uwzględniając jego uzasadnione interesy.
Nie budzi oczywiście wątpliwości Sądu II instancji, że konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego, liczy się i akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych, ale powyższe nie ma nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, co ma miejsce w realiach sprawy. Wiedza, że kursy walut ulegają zmianie może zostać uznana za powszechną, ale w żadnym przypadku taka powszechna wiedza nie pozwala na dokonanie oceny (w tym konkretnym przypadku) podejmowanego ryzyka i wpływu tej okoliczności na wysokość zobowiązania – a więc głównego świadczenia kredytobiorcy. Zaznaczyć też trzeba, że postanowienia umowy w dacie jej zawarcia nie zawierały definicji pojęć takich jak tabela kursów banku, czy spread walutowy. Tego rodzaju informacji nie dostarczał także opracowany przez bank wzór wniosku kredytowego. Brak jest też podstaw do uznania transparentności tabeli kursów walutowych. Strona pozwana w toku całego postępowania nie zaoferowała zaś żadnego innego dowodu, który pozwoliłby na poczynienie wiążących ustaleń odmiennych od tych opartych na zeznaniach powodów.
Wbrew wywodom apelującego banku, analizowane postanowienia umowy kredytowej z pewnością nie zostały również przez strony indywidualnie uzgodnione, ponieważ wynikały ze wzorca stosowanego przez bank, co z natury wyłącza wpływ konsumenta na ich treść, a do odmiennej konkluzji nie prowadzi analiza wniosku o udzielenie kredytu, decyzji kredytowej i umowy kredytu. Poza tym jawnie temu przeczy dowód z przesłuchania strony powodowej. Zresztą, już pobieżna analiza treści art. 385
1 k.c. wskazuje w sposób niewątpliwy, iż znajduje on zastosowanie do klauzul zawartych w umowach, a zatem w tego rodzaju aktach prawnych, co do których obie strony wyraziły zgodę na ich treść. Prawodawca zatem niejako założył, iż nawet w sytuacjach, w których konsument zgodził się na wstąpienie w określonej treści dwustronny stosunek obligacyjny, jego sytuacja może również podlegać ochronie – o ile wystąpią pozostałe wskazane w art. 385
1 k.c. przesłanki.
Co więcej, postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385
1 § 1 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia
(por. R. T. [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. G., W. 2018, komentarz do art. 385
1 k.c. i art. 385
2 k.c.). Tym samym wybór przez konsumenta z oferty banku kredytu z zawartym w nim mechanizmem indeksacji, nie prowadzi do wniosku, iż sposób przeliczania zobowiązania na walutę indeksacji został indywidualnie uzgodniony. Z punktu widzenia zasad logiki nie można także uznać, iż powodowie dobrowolnie zdecydowaliby się na najbardziej dla nich niebezpieczny sposób ustalania kursu - aby pozostawili go w rękach kontrahenta, będącego wszakże nastawioną na zysk spółką kapitałową.
W rozpatrywanej sprawie, wbrew odmiennym twierdzeniom apelanta, pozwany dysponował swobodą i dowolnością w kształtowaniu postanowień kursów walut mających zastosowanie do umowy, natomiast to, czy w rzeczywistości kurs miał charakter rynkowy, pozostaje w istocie bez wpływu na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia. W szczególności klauzula umowna może naruszać interesy konsumenta, choćby kontrahent konsumenta nie odniósł z tego tytułu żadnego zysku. Przeciwnie do oceny skarżącego na podstawie umowy nie sposób także ustalić, jakiego rodzaju wpływ na ustalanie przez pozwanego kursu mają kursy obowiązujące na rynku międzybankowym i w jakim zakresie ich wysokość przekłada się na wysokość kursu ustalanego przez bank. Przedstawionej oceny nie wyklucza oczywiście okoliczność, że w praktyce bank kształtował kurs wymiany w oparciu o określone parametry ekonomiczne, czy też przy uwzględnieniu zawieranych przez siebie transakcji na rynku walutowym, skoro pozostają one poza treścią umowy łączącej strony. W umowie kredytowej nie przedstawiono bowiem procedury budowania tabeli kursowej banku. Trudno zatem stwierdzić, iż istniało obiektywne, zewnętrzne kryterium, wedle którego pozwany określał wysokość kursów walut. Procedura taka mogła być zmieniana przez stronę pozwaną bez udziału, a nawet wiedzy kredytobiorców. Już tylko przyznanie bankowi uprawnienia do wyznaczania kursu waluty przeliczeniowej wedle swego uznania i wysokości oprocentowania kredytu bez wskazania dających się skontrolować parametrów zmiany tego oprocentowania, istotnie narusza równowagę kontraktową oraz interes konsumenta, albowiem umożliwia przerzucenie nieograniczonego ryzyka kursowego na powodów. Nadto, należy zaznaczyć, że nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak np. kursy obowiązujące na rynku międzybankowym bądź ocenę bieżącej sytuacji rynkowej, skoro nie zostało to w żaden sposób formalnie uregulowane w umowie stron. W świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385
1 § 1 k.c.) dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Stąd też praktyka kształtowania kursów wymiany waluty przez stronę pozwaną po zawarciu umowy nie wpływa na ocenę niedozwolonego charakteru analizowanych postanowień.
Należy ponadto podkreślić, iż analiza warstwy motywacyjnej wskazuje, iż zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie ukierunkowane są na podważenie oceny prawnej wyników postępowania dowodowego. Nie są one skierowane przeciwko ustaleniom faktycznym, lecz ich jurydycznej ocenie sprowadzającej się do rozstrzygnięcia kwestii, czy ustalony stan faktyczny może zostać uznany za usprawiedliwiający ocenę umowy za zawierającą niedozwolone postanowienia, skutkujące jej nieważnością. Powyższe związane jest natomiast z procesem subsumpcji, czyli zastosowania prawa materialnego do ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych, a nie elementu ustaleń faktycznych i związanych z tymi ustaleniami domniemań, bądź oceny mocy i wiarygodności dowodów. Błędy w tym zakresie powinny być zwalczane za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelujący także czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art. 385
1 § 1 i 2 k.c. Zarzuty te okazały się jednak również chybione.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 327
1 § 1 pkt 1 k.p.c. Naruszenie przepisu określającego wymagania, jakim winno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądu może być ocenione jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy w sytuacjach tylko wyjątkowych, do których zaliczyć można takie, w których braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego pisemne motywy zaskarżonego wyroku nie przejawią takich mankamentów.
Wbrew twierdzeniom skarżącego ani przepisy materialne, ani procesowe prawa polskiego, czy unijnego nie przewidują instytucji składania przez strony procesu oświadczeń co do ich świadomości prawnej, czy co do woli skorzystania z ochrony prawnej. Przypomnieć należy, iż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się na temat obowiązku informacyjnego m.in. przy okazji sprawy C-260/18, w wyroku z dnia 3 października 2019 r. (zob. C-26/18, nb. 67). Trybunał rozpatrywał jednak sytuację, w której konsument z własnej inicjatywy nie powołuje się na nieważność umowy w całości wynikającą z nieważności/bezskuteczności niektórych klauzul umownych, a sąd nieważność tę dostrzeże z urzędu – sąd ma wówczas obowiązek z urzędu zaniechać stosowania niedozwolonych klauzul umownych, chyba że konsument poinformowany przez sąd o takiej dostrzeżonej nieważności umowy, świadomie zrzeknie się ochrony prawnej, jaką gwarantuje mu Dyrektywa 93/13. Trybunał wprost wskazał, że w przypadku gdy konsument sam powołuje się na tę nieważność, to wyjątek ten (statuujący obowiązek pouczenia) w ogóle nie występuje. Ponadto gdyby przyjąć perspektywę skarżącego i uznać, że trwała bezskuteczność umowy kredytowej następuje dopiero po udzieleniu przez Sąd pouczenia, prowadziłoby to do wniosku, że tzw. spraw frankowych nie można byłoby w ogóle rozwiązać bez udziału Sądu.
Poza tym wymóg składania oświadczeń co do świadomości konsumenta jest sprzeczny z celami Dyrektywy 93/13/EWG, albowiem w sytuacji, gdy konsument sam z własnej inicjatywy świadomie i wyraźnie powołuje się na nieważność umowy, uznanie takiego argumentu apelacji prowadziłoby do ograniczenia ochrony udzielonej konsumentom w ramach wspomnianej dyrektywy.
Jak już zasygnalizowano na wstępie niniejszych rozważań, Sąd Apelacyjny podziela w całości rozważania Sądu Okręgowego w przedmiocie stwierdzonej abuzywności postanowień ocenianej umowy, a przywołane w tej materii zarzuty naruszenia art. 385
1 § 1 k.p.c. w różnych konfiguracjach, uznaje za niezasadne.
Zdaniem Sądu II instancji, strona powodowa trafnie zakwestionowała zawarte w umowie klauzule indeksacyjne, zarzucając im, że kształtują one prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, bowiem pozwany bank zastrzegł sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabeli kursowej kursu sprzedaży franka szwajcarskiego, nie wskazując w umowie kryteriów, czy przesłanek ustalania kursu. Tym samym bank miał pełną kontrolę nad wysokością rat spłacanych przez powodów i ustalaniem różnicy pomiędzy ceną kupna i sprzedaży waluty (tzw. spread walutowy), która stanowiła jego zysk.
Zakwestionowane przez powodów postanowienia umowy kredytu wyczerpują dyspozycję art. 385
1 § 1 k.c. Mają one charakter nieprecyzyjny, niejasny oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony.
W analizowanych klauzulach brak jest oparcia zasad ustalania kursów na obiektywnych i przejrzystych kryteriach. Stosowanie mechanizmu przeliczania najpierw kwoty wypłaconych środków według kursu kupna walut, a następnie przeliczanie wysokości zobowiązania według kursu sprzedaży walut, przyznawało stronie pozwanej uprawnienie do ewentualnego uzyskania dodatkowego wynagrodzenia, którego oszacowanie dla konsumenta nie było możliwe.
Na konsumenta, poza ryzykiem kursowym, na które godził się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone ryzyko dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Tym samym strona pozwana – będąca profesjonalistą i silniejszą stroną stosunku prawnego, kształtując treść umowy, wykorzystała swoją uprzywilejowaną pozycję.
Uznanie powyższego mechanizmu ustalania przez bank kursów waluty za sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumenta,
a w konsekwencji uznanie klauzuli, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, za niedozwoloną w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c. nie budzi wątpliwości w aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych w tym tutejszego Sądu Apelacyjnego
(por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 1 lipca 2021 r., I ACa 1247/20; z dnia 24 września 2021 r. I ACa 1148/20 i z dnia 6 października 2021 r., I ACa 198/21), jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który wielokrotnie badał postanowienia umów analogiczne do ocenianych w tej sprawie. Dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron
(zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64; z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114).
Taka interpretacja zapisów klauzul waloryzacyjnych wspierana jest stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r.
(C-776/19, VB i in. przeciwko (...) SA, LEX nr 3183143) stwierdził, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt 4 sentencji). Z powyższych względów bank jako kredytodawca musi kredytobiorcy – konsumentowi obowiązkowo przedstawić możliwe zmiany kursów walut i realne ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. Z ocenianej umowy nie wynikają zaś w ogóle zastrzeżenia (kryteria), że kurs walut z własnych tabel banku miał być rynkowy, czy rozsądny (sprawiedliwy). Dodatkowo, co akcentuje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu, uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej, stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę
(zob. wyrok (...) z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, Dz.U. UE.C.220.302.6), a poza sporem pozostaje, że w niniejszej sprawie sytuacja taka nie zachodziła, gdyż zgodnie z postanowieniami umowy stron kursy walut były (i miały być) ustalane przez kredytodawcę w sposób arbitralny, bez ujawniania szczegółów algorytmu kontrahentowi.
Powyższe nie oznacza, że konsument powinien posiadać wpływ na kształtowanie kursów wymiany, a jedynie wskazują na konieczność wskazania w umowie obiektywnych, niezależnych od żadnego z kontrahentów, kryteriów i sposobu ustalania kursu wymiany walut. Powinność ta w żaden sposób nie ogranicza swobody gospodarczej banku i uprawnień wynikających z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy – Prawo bankowe. Przepis ten przewiduje tzw. ogólny obowiązek informacyjny banków, dotyczący ogłaszania przez bank informacji w nim wymienionych, w szczególności dotyczących stosowanych stawek oprocentowania, czy kursów walutowych. Z powołanej normy nie wynika jednak, w jaki sposób i w oparciu o jakie parametry owe tabele kursowe są konstruowane. Okoliczność, że zgodnie z art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy – Prawo bankowe banki są zobowiązane do ogłaszania w sposób ogólnie dostępny stosowanych kursów walutowych nie oznacza przy tym, że warunki umowne odsyłające do kursu stosowanego przez bank (tabelarycznego) odzwierciedlają przepis ustawy w rozumieniu art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13. Wyjątek określony w tym przepisie wymaga, aby konkretny warunek umowny odzwierciedlał treść przepisu prawa mającego zastosowanie między umawiającymi się stronami niezależnie od ich wyboru, ewentualnie mającego domyślne zastosowanie w braku odmiennego uzgodnienia między stronami, przy czym należy go interpretować ściśle
(por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 grudnia 2021 r., C-243/20, DP i SG przeciwko T. A., (...):EU:C:2021: (...) i powołane tam dalsze orzecznictwo).
Nie można też podzielić stanowiska skarżącego, że wejście w życie tzw. ustawy antyspredowej z dnia 29 lipca 2011 r. spowodowało
ex lege skutek w postaci modyfikacji treści zawartych przez strony umów, który należało uwzględnić przy ocenie ewentualnej abuzywności ich postanowień. W tym zakresie należy podkreślić, że z art. 4 powołanej ustawy jasno wynika, iż w przypadku umów kredytu zawartych przed dniem jej wejścia w życie nowe regulacje mają zastosowanie w części jeszcze niespłaconej. Powołana ustawa nie stanowiła podstawy zawarcia umowy stron ani też nie ma zastosowania do rozliczeń stron w części już wykonanej. W judykaturze zgodnie przyjmuje się ponadto, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a w brzmieniu ustalonym powołaną ustawą nowelizacyjną ma charakter dyspozytywny.
W odniesieniu do kredytów w niespłaconej części art. 4 noweli daje podstawę do żądania wprowadzenia do umowy konkretnych zasad dokonywania przeliczeń, co przesądza o tym, że stosunek prawny nie jest uzupełniany w tym zakresie z mocy prawa
(por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14, LEX nr 1663827).
Sam fakt wejścia w życie ustawy nowelizacyjnej z dnia 29 lipca 2011 r. nie usunął zatem skutków niedozwolonych postanowień umów kredytu ani ich nie wyeliminował. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17 (OSP 2019/12/115), zgodnie z którym wejście w życie wskazanych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy – umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie dotyczą one w żaden sposób ewentualnej abuzywności lub braku abuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a, zwłaszcza zaś istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie nie mogą sanować. Jak zaważył natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, same zapisy ustawy ani nie uznawały konkretnych postanowień za abuzywne, ani nie zawierały gotowych do zastosowania przepisów, które mogłyby je zastąpić, w sposób pozwalający na uznanie ich za odpowiadające wymogom dyrektywy 93/13. Tzw. ustawa antyspreadowa nie może mieć co do zasady żadnego wpływu na zasadność roszczeń i zarzutów opartych na art. 385
1 k.c., a tym bardziej nie może pozbawiać konsumenta interesu prawnego w żądaniu ustalenia abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Należy też mieć na uwadze, że mechanizm indeksacji ma to do siebie, że aktualizuje każdorazowo (przy obliczaniu każdej raty kapitałowo odsetkowej) wadliwie dokonaną czynność ustalenia początkowego salda zadłużenia w chwili uruchomienia kredytu. Ustawą antyspreadową nie zostały zaś objęte postanowienia umowy dotyczące wypłaty kredytu i sposobu obliczenia (pierwotnie) wysokości salda początkowego. To dlatego w tego typu umowach nie można oddzielić skutków prawnych wynikających z jej wykonywania na okres przed wejściem i po wejściu w życie ustawy antyspreadowej lub przed zawarciem i po zawarciu aneksu, bowiem spłata kredytu następująca po tej chwili, nawet jeśli w zakresie sposobu ustalania wysokości kursu waluty obcej dla oznaczenia należnej kwoty raty kapitałowo-odsetkowej odnosi się do jakiegoś obiektywnego miernika, to nadal bezpośrednio odwołuje się do czynności dokonywanych w oparciu o ustaloną w sposób wadliwy podstawę (postanowienia bezskuteczne
ex lege i
ex tunc), zawyżających wysokość salda zadłużenia
(por. Dawid Rogoziński – Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawie kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej a prawidłowa implementacja jurysdykcyjna dyrektywy 93/13/EWG w Rozprawy Ubezpieczeniowe – Konsument na rynku usług finansowych nr 30, 4/2018).
Oceny kwestionowanych postanowień jako abuzywnych nie zmienia potencjalna możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji. Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowie kredytu nie wyeliminowało zatem wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 ustawy - Prawo bankowe, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali w ramach umowy o kredyt indeksowany do waluty innej niż waluta polska możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej. Ta nowelizacja miała na celu wyeliminowanie tzw. spreadów bankowych, a nie zmiany istoty umowy kredytowej. Innymi słowy, nie doszło do przekształcenia takiej umowy w umowę o kredyt walutowy.
Reasumując, konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c., jest działająca
ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385
1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Przy czym zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że „(…) nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”.
Niezasadne pozostają argumenty skarżącego przedstawione na poparcie zarzutu naruszenia przepisu art. 385
1 § 2 k.c. Sąd Apelacyjny podziela w tej materii wywody przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż co do zasady abuzywność klauzul indeksacyjnych w ocenianej umowie powoduje, że bez nich nie powinny one dalej wiązać stron, gdyż nastąpił brak zasadniczych elementów kontraktu, tj. określenia świadczenia stron.
Dodatkowo utrzymywanie umowy w kształcie okrojonym (bez klauzul indeksacyjnych, ale z oprocentowaniem opartym o stawkę LIBOR) sztucznie tworzyłoby stosunek zobowiązaniowy, którego ówcześnie strony nie chciały wykreować, zatem naruszyłoby ich swobodę zawierania umów z art. 353
1 k.c. (strony zgodnie chciały zawrzeć umowę kredytu indeksowanego do (...)).
Nie ma także możliwości zastąpienia przez sąd postanowień niedozwolonych innymi. Po pierwsze, należy wskazać, że przepis art. 385
1 k.c. nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego zapisu umownego jakimkolwiek zapisem. Ustawodawca nie przyjął tu rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c., tj. dopuszczającego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień umownych odpowiednich przepisów ustawy. Prawo unijne stoi przy tym na przeszkodzie wszelkiemu „naprawianiu” nieuczciwych postanowień umownych wyłącznie na podstawie art. 65 k.c. w celu złagodzenia ich nieuczciwego charakteru, nawet przy zgodnej w tym zakresie woli obu stron kontraktu
(por. wyrok (...) z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20). Sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży (...) jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385
1 k.c. ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Podstawy takiej nie stanowi art. 358 § 2 k.c., ponieważ nie może on znaleźć zastosowania na zasadzie analogii ani art. 69 ust. 2 pkt. 4a i ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniającej ustawę Prawo bankowe (Dz.U. z 2011 r., nr 165, poz. 984) uprawniający kredytobiorcę do spłaty kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej w tej walucie, ponieważ przepis ten wszedł w życie po zawarciu umowy kredytu. Jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego jest zasada stosowania prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej. Ocena, a tym bardziej ingerencja w ten stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę, jest niedopuszczalna. Stanowisko to jest zgodnie z kierunkiem prezentowanym przez (...) w wyroku z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, z którego wynika, że zbyt daleko idąca byłaby ingerencja sądu w treść zobowiązania przy braku w krajowym porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy. Ponadto, nie sposób w realiach sprawy przyjąć do rozliczeń stron kurs średni NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., czy art. 56 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki się nie wykształcił. Wykluczenie analogii czyniło również niedopuszczalnym zastosowanie kursu średniego NBP w oparciu o art. 41 Prawa wekslowego. Przepis ten, regulujący kwestię przeliczenia zobowiązania wekslowego wyrażonego w walucie obcej, w ogóle nie wskazuje, według jakiego kursu waluty ma być dokonywane takie przeliczenie, a zwłaszcza nie wskazuje na kurs średni NBP. Jedynie w ramach wykładni doktrynalnej przyjmuje się, że właściwy w tym zakresie jest średni kurs waluty ustalany przez NBP. Co równie istotne, art. 41 ustawy Prawo wekslowe dotyczy sytuacji, gdy zobowiązanie zostało wyrażone w walucie obcej, podczas gdy w niniejszej sprawie kredyt został udzielony powodom w walucie krajowej. Wskazać wreszcie trzeba, że podobnie ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy kredytu nie zawierała regulacji, które dotyczyłyby sposobu wykonania zobowiązań w stosunkach cywilnych. Przepis art. 24 ustawy statuował wyłącznie uprawnienie NBP do ustalania kursów walut obcych.
Nie zachodziła więc możliwość wypełnienia powstałej po wyeliminowaniu z umów postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym ani na zasadzie analogii, czy zwyczaju. Nadto, zastąpienie przez Sąd nieuczciwych postanowień umownych postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom. Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych (co następowałoby w znikomej liczbie przypadków, bo niewielu konsumentów decyduje się wystąpić na drogę sądową), to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty.
Dalsze konsekwencje niedozwolonego charakteru postanowień kształtujących mechanizm indeksacji uzależnione są od obiektywnej oceny Sądu, czy ewentualne unieważnienie umowy w całości naraża powodów jako konsumentów na szczególnie niekorzystne skutki, jako że takie unieważnienie „wywiera co do zasady takie same następstwa jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, co może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i z tego względu penalizuje raczej tego ostatniego, a nie kredytodawcę”
(por. wyroki z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...); z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) (...) K. Z.. Przeciwko T. I. i E. K.; z dnia 26 marca 2019 r. w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B.; z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. (2) i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). Jak wyjaśnił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w ostatnim z powołanych judykatów, ocena, czy unieważnienie umowy naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, musi być dokonywana w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy, co oznacza, że miarodajne są skutki, które rzeczywiście powstałyby w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił tę umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia tej umowy wynikałyby z jej unieważnienia. Jednoznacznie wskazał też, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości, czyli obstawać przy tej nieważności, a wówczas zastąpienie niedozwolonej klauzuli tak samo nie wchodzi w rachubę. Umowę należy uznać za nieważną w całości także wtedy, gdy prawo nie przewiduje takiego szczegółowego unormowania „zastępczego”, chyba że konsument sanuje niedozwolone postanowienie, udzielając następczo „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody”. Na taką wykładnię przepisu art. 385
(
1) k.c., uwzględniającą charakter analizowanej normy stanowiącej implementację do porządku krajowego dyrektywy nr 93/13/EWG, wskazuje obecnie również orzecznictwo Sądu Najwyższego
(por. np. uzasadnienie powołanego wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; uzasadnienie uchwały 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56).
W okolicznościach rozpoznawanej sprawy powodowie, reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, od początku konsekwentnie domagali się ustalenia nieważności umowy, toteż trudno uznać ich stanowisko za niewiążące.
Sąd Apelacyjny nie podzielił także stanowiska skarżącego, który upatrywał naruszenia art. 189 k.p.c. w błędnym przyjęciu, że stronie powodowej nie przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu. Podkreślenia wymaga, że interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje tylko wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Zatem dla ustalenia, że powód posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego
(zob. wyroki SN: z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, LEX nr 515730; z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12, LEX nr 1523363). Wprawdzie za dominujący w orzecznictwie należy uznać pogląd, że interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia
(zob. wyroki SN: z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279; z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479), to jednak Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne stanowisko Sądu I instancji, który uznał, że powodowie w niniejszej sprawie mają interes prawny w ustaleniu nieważności przedmiotowej umowy kredytowej. Nadal bowiem kontynuują spłatę swojego zobowiązania, zaś sama umowa w związku z orzeczeniem o obowiązku zwrotu przez pozwany bank dokonywanych przez powodów kwot nie uchyli niepewności co do ich sytuacji. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną uzasadnionych interesów powoda. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego). W takiej sytuacji sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie nie wyczerpuje interesu prawnego w żądaniu ustalenia, co aktualizuje się zwłaszcza wtedy, gdy pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powoda (np. żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). Ustalenie nieważności umowy ma także znaczenie dla bytu hipoteki jako prawa akcesoryjnego. W takich sytuacjach nie sposób odmówić stronie umowy kredytu – dążącej do wykazania, że nie jest zobowiązana do świadczenia w wysokości ustalonej przy wykorzystaniu zakwestionowanych klauzul indeksacyjnych – interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Ustalenie nieważności umowy
in casu daje pewność, iż nie powstają na przyszłość jakiekolwiek świadczenia wynikające z umowy, a ewentualne roszczenia stron muszą być oparte o nieważność stosunku prawnego
(por. wyrok SA w Gdańsku z dnia 6 grudnia 2021 r., V ACa 573/21).
Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. orzekł reformatoryjnie , jak w punkcie I. sentencji wyroku.
Dalej idąca apelacja pozwanego podlegała oddaleniu stosownie do art. 385 k.p.c.
Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego w oparciu o art. 100 zd. 2 k.p.c. Apelujący bowiem ostał się ze swoim żądaniem w niewielkim zakresie – jedynie co do sposobu zasądzenia kosztów procesu na rzecz powodów. Sąd odwoławczy uznał, że strona powodowa w istocie ostała się z całością zgłoszonych roszczeń.
Wynagrodzenie pełnomocnika zostało określone na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2023 r. poz. 1935).
Hasła tematyczne: Nieważność umowy, Klauzule abuzywne, Kredyt indeksowany do waluty obcej
409 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 11 kwietnia 2025 r.
- Portal: 25 maja 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.