Niedziela Wydanie nr 36

Sygnatura akt
II CSKP 693/23
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Cywilna Wydział II
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
13 marca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
Żądanie pozwu
17 300 170 zł
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Odpompowanie zalewiska przy budowie autostrady. SN uchylił wyrok w części o 1,77 mln zł

Przejdź do orzeczenia, 38 min czytania

Spór

Spółka D. S.A. domagała się od Skarbu Państwa, reprezentowanego przez Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, zapłaty ponad 17,3 mln zł za roboty przy budowie autostrady. Część żądania dotyczyła odpompowania wody z zalewiska w 2010 r.

Ustalenia sądu

Powódka twierdziła, że wykonała interwencyjne pompowanie na ustne polecenie inżyniera kontraktu, a pozwany nie zapłacił za prace przed zawarciem umowy dodatkowej. Sądy uznały, że roszczenie z bezpodstawnego wzbogacenia przedawniło się.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w zakresie oddalającym apelację co do kwoty 1 771 221,65 zł z odsetkami od 2 lipca 2014 r., przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, a skargę kasacyjną w pozostałym zakresie oddalił.

Dlaczego

Sąd Najwyższy uznał, że zamawiający, który przez długi czas dawał wykonawcy podstawy do przekonania, że zapłaci, nie może skutecznie powołać się na przedawnienie. Sąd Apelacyjny zbyt rygorystycznie ocenił sytuację powódki, która działała na pilne polecenie.

Dla firm

Zarzut przedawnienia może być nadużyciem prawa, gdy zamawiający przez długi czas dawał wykonawcy podstawy do przekonania, że zapłaci dobrowolnie. Ustne polecenie nie zmienia umowy o zamówienie publiczne, która wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Więcej o sprawie

Wykonawca pompował wodę na ustne polecenie inżyniera kontraktu, a umowę dodatkową zawarto dopiero po kilku tygodniach. Pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia o zwrot kosztów.

Pompowanie zastąpiło pracę upadłej spółki wodnej, której przepompownia zalała się podczas wiosennych opadów w 2010 r.

Powódka podjęła roboty interwencyjne na polecenie Inżyniera Kontraktu, sformułowane w wyniku uzgodnień z pozwanym.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
Żądanie pozwu
17 300 170 zł
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Cywilna Wydział II
Sygnatura
II CSKP 693/23

Treść orzeczenia około 38 minut czytania

II CSKP 693/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

13 marca 2026 r.

Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:

SSN Grzegorz Misiurek (przewodniczący)

SSN Dariusz Dończyk

SSN Paweł Grzegorczyk (sprawozdawca)

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 13 marca 2026 r. w Warszawie

skargi kasacyjnej D. spółki akcyjnej w M.

od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie

z 7 grudnia 2021 r., VI ACa 475/19,

w sprawie z powództwa D. spółki akcyjnej w M.

przeciwko Skarbowi Państwa - Generalnemu Dyrektorowi Dróg Krajowych i

Autostrad

o zapłatę,

1. uchyla zaskarżony wyrok w pkt 1 w zakresie oddalającym

apelację powódki co do kwoty 1 771 221,65 zł (jeden milion

siedemset siedemdziesiąt jeden tysięcy dwieście dwadzieścia

jeden złotych sześćdziesiąt pięć groszy) wraz z odsetkami

ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 lipca 2014 r. do dnia zapłaty

oraz w pkt 2 i w tym zakresie przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie, pozostawiając

temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania

kasacyjnego;

II CSKP 693/23

2

2. oddala skargę kasacyjną w pozostałym zakresie.

Dariusz Dończyk

Grzegorz Misiurek

Paweł Grzegorczyk

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 12 marca 2019 r. Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie

z powództwa D. S.A. w M. przeciwko Skarbowi Państwa – Generalnemu Dyrektorowi

Dróg Krajowych i Autostrad o zapłatę, w pkt I oddalił powództwo; w pkt II-III orzekł o

kosztach postępowania.

Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne

i rozważania prawne:

W dniu 16 czerwca 2009 r. Skarb Państwa - Generalny Dyrektor Dróg

Krajowych i Autostrad i D. S.A. w M. zawarli, w trybie zamówienia publicznego,

umowę, w której pozwany, jako zamawiający, powierzył powódce, jako wykonawcy,

realizację robót pod nazwą […] (Umowa).

Integralną część Umowy stanowiły: Szczególne Warunki Kontraktu, Warunki

Kontraktu, Instrukcja dla Wykonawców Tom I Specyfikacji Istotnych Warunków

Zamówienia, Specyfikacje Techniczne Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych,

Dokumentacja Projektowa oraz Oferta Wykonawcy z dnia 16 lutego 2009 r.

z załącznikami. Wynagrodzenie zostało ustalone zgodnie z ofertą na kwotę

1 259 105 333,14 zł brutto z zastrzeżeniem, że maksymalna wysokość zobowiązania

będzie wynosić 115% kwoty brutto, tj. 1 447 971 133,11 zł.

Plac budowy został przekazany protokołem z dnia 24 czerwca 2009 r.

Ostateczny odbiór robót miał miejsce w dniu 19 lutego 2014 r. W dniu 25 września

2014 r. Inżynier Kontraktu przekazał powódce Świadectwo Wykonania dla Robót

Stałych, a w dniu 24 października 2014 r. powódka przedstawiła zamawiającemu

Rozliczenie Ostateczne.

Powódka domagała się zasądzenia od pozwanego kwoty w łącznej wysokości

17 300 170,12 zł, na którą składały się następujące pozycje:

II CSKP 693/23

3

1. 1 771 122,65 zł z tytułu wykonania interwencyjnych robót

odwadniających w trakcie katastrofalnych opadów deszczu wiosną 2010 r.

z powstałego zalewiska;

2. 6 424 324,95 zł z tytułu wykonania dodatkowo 23 376,03 metrów

bieżących kolumn kamiennych w związku ze zwiększoną plastycznością gruntów na

placu budowy;

3. 2841,63 zł z tytułu dodatkowego kosztu zbrojenia przepustów

skrzynkowych;

4. 1 864 061,13 zł z tytułu wykonania 16,77 kilometrów bieżących linii 400

KV;

5. 3 830 343,62 zł z tytułu wykonania 237 496 m2 geosiatek;

6. 567 921,14 zł z tytułu dodatkowych kosztów poniesionych w wyniku

bezzasadnej odmowy zaakceptowania przez pozwanego opraw oświetleniowych

i konieczności użycia droższych opraw.

Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia i rozważania prawne co do

poszczególnych roszczeń.

W zakresie roszczenia nr 1 Sąd wskazał, że na trasie budowanego odcinka

autostrady znajdowały się bezodpływowe niecki górnicze, w których gromadziły się

wody gruntowe i napływowe. Obowiązek wypompowywania wody z zalewisk […]

i […]1 spoczywał na spółce wodnej P. (P.). W kwietniu i maju 2010 r. wystąpiły w tym

rejonie obfite opady deszczu, przekraczające normy z lat poprzednich, co

spowodowało zalanie przepompowni na zalewisku […]. O zalaniu przepompowni

powódka powiadomiła Inżyniera Rezydenta, informując, że ponadnormatywny

poziom wody uniemożliwia prowadzenie robót budowlanych i nie pozwala na

określenie strat powstałych w wykonywanej już części robót.

W dniu 31 maja 2010 r. doszło do spotkania przedstawicieli Gminy

B.i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w trakcie którego ustalono, że

powódka, działając na polecenie zamawiającego, zostanie zobowiązana do jak

najszybszego zakończenia robót przy budowanym w ramach autostrady […]

systemie odwodnienia w celu wypompowania wody z zalewiska zlokalizowanego

w rejonie przepompowni […]. Strony zobowiązały się także do indywidualnego

II CSKP 693/23

4

wystąpienia do S. S.A. w celu ustalenia wysokości partycypacji w kosztach

wypompowania zastoiska wody powstałego w wyniku intensywnych opadów

deszczu, mając na względzie, że zalewisko stwarzało zagrożenie dla okolicznych

posesji i dróg.

W dniu 4 czerwca 2010 r. Inżynier Kontraktu zwrócił się do powódki

o przedstawienie wyceny kosztów pompowania wody z zalewiska. Powódka określiła

koszt jednostkowy pompowania 1 m3 wody na kwotę 12 zł, szacując kubaturę na

102 000 m3 miesięcznie. Od dnia 24 czerwca 2010 r. powódka, na ustne polecenie

Inżyniera Kontraktu, rozpoczęła interwencyjne pompowanie wody z zalewiska

w zastępstwie upadłej P.

W dniu 30 czerwca 2010 r. Inżynier Rezydent zawiadomił powódkę, że zakres

robót związanych z osuszaniem zalewiska w rejonie przepompowni […] stanowi

zamówienie dodatkowe i w związku z tym zostało wszczęte postępowanie w celu

udzielenia tego zamówienia, a przesłana wycena będzie podlegać negocjacjom.

Wkrótce okazało się, że polecenie wypompowywania wody nie może zostać

załatwione i rozliczone w ramach polecenia zmiany czy zamówienia uzupełniającego

i zachodzi konieczność zawarcia umowy dodatkowej. Ogólnie panowało

przeświadczenie, że wykonawcy należne jest wynagrodzenie za odpompowaną

wodę.

W dniu 19 lipca 2010 r. odbyły się negocjacje związane z udzieleniem

powódce zamówienia z wolnej ręki pod nazwą „Odpompowywanie wody z terenu

zalewowego w rejonie istniejącej przepompowni […] w km. 492+680”. W rezultacie

w dniu 29 lipca 2010 r. doszło do podpisania umowy dodatkowej, w której powódka

zobowiązała się do kompletnego, prawidłowego i terminowego wykonania

wszystkich koniecznych robót (Umowa Dodatkowa). W dniu 18 października 2010 r.

sporządzono protokół zdawczo-odbiorczy odpompowania wody w rejonie

przepompowni […] do poziomu umożliwiającego wykonywanie robót budowlanych.

W dniu 2 maja 2011 r. Inżynier Kontraktu odmówił zatwierdzenia wyliczonej przez

powódkę ilości wypompowanej wody w okresie poprzedzającym zawarcie Umowy

Dodatkowej, tj. 515 865 m3. Roboty objęte Umową Dodatkową zostały rozliczone –

powódka otrzymała z tego tytułu wynagrodzenie w kwocie 2 564 542,01 zł brutto.

II CSKP 693/23

5

W piśmie z dnia 17 maja 2011 r. powódka wystąpiła z roszczeniem, w którym

domagała się rozliczenia kosztów pompowania wody w okresie od dnia 24 czerwca

2010 r. do dnia 28 lipca 2010 r. w kwocie 1 476 776,50 zł. W piśmie z dnia 22 czerwca

2012 r. Kierownik Projektu poinformował Inżyniera Kontraktu, że roszczenie to jest

zasadne w wysokości 1 440 017,60 zł netto. Po uzyskaniu tej informacji powódka

wystawiła fakturę z dnia 18 lipca 2012 r. na kwotę 1 440 017,60 zł netto. Pozwany

odesłał tę fakturę bez realizacji przy piśmie z dnia 3 sierpnia 2012 r.

W dniu 3 października 2012 r. Inżynier Rezydent poinformował powódkę, że

koszty związane z odpompowaniem wody należy rozliczyć w ramach umowy

podstawowej jako koszt niekwalifikowany w odrębnej pozycji kosztorysowej,

w związku z czym należy przedłożyć właściwie wypełnione dokumenty dla tego

zakresu robót. Następnie jednak, w związku z zastrzeżeniem co do prawidłowości

rozpatrzenia roszczenia dotyczącego odpompowania wody we wskazanym czasie

Kierownik Projektu wycofał w dniu 26 listopada 2012 r. swoją aprobatę dla

zgłoszonego roszczenia. W piśmie z dnia 13 maja 2014 r. pozwany poinformował

powódkę, że przedmiotowe roszczenie nie zasługuje na uwzględnienie w świetle

łączącego strony kontraktu.

Sąd Okręgowy podzielił stanowisko pozwanego. Wskazał, że odrębna

płatność za sporne roboty nie została przewidziana w Przedmiocie Robót.

Dochodzonego przez powódkę roszczenia nie da się wyprowadzić także z klauzuli

4.12, gdyż w analizowanym przypadku nie miały miejsca „nieprzewidywalne warunki

fizyczne”, ani też z klauzul 17.3 i 17.4, ponieważ poza sporem było, że powódka nie

dochodziła zapłaty z tytułu strat lub szkód poniesionych w Robotach, Dobrach lub

Dokumentach Wykonawcy rozumianych tak, jak stanowiły warunki kontraktu. Strony

nie zawarły również umowy co do pompowania wody w okresie od dnia 24 czerwca

2010 r. do dnia 28 lipca 2010 r., co wymagałoby zachowania formy pisemnej pod

rygorem nieważności ze względu na art. 139 ust. 2 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r.

– Prawo zamówień publicznych (jedn. tekst: Dz. U. z 2019 r., poz. 1843, dalej –

„p.z.p.”).

Analizując roszczenie powódki w aspekcie art. 405 k.c. Sąd Okręgowy uznał,

że nie ulega wątpliwości, iż powódka została zubożona na skutek pompowania wody

we wskazanym wyżej okresie, gdyż musiała ponosić z tego tytułu określone koszty,

II CSKP 693/23

6

a pozwany uzyskał wzbogacenie, gdyż nie musiał wydatkować na ten cel swoich

środków. Wartość tych prac, a w konsekwencji korzyść, jaką pozwany uzyskał

kosztem powódki, wynosiła 1 440 017,60 zł netto. Pozwany skutecznie jednak

zarzucił przedawnienie roszczenia, przy uwzględnieniu, że powódka mogła wezwać

pozwanego do zapłaty najwcześniej w dniu 29 lipca 2010 r. W konsekwencji trzyletni

termin przedawnienia należało liczyć od następnego dnia po upływie

dwutygodniowego terminu na spełnienie świadczenia.

Zdaniem Sądu Okręgowego, termin przedawnienia nie został przerwany.

Pisma Kierownika Projektu z dnia 22 czerwca 2012 r. nie mogło być zakwalifikowane

jako uznanie roszczenia, gdyż, po pierwsze, nie zostało skierowane do powódki, lecz

do Inżyniera Kontraktu, a po drugie z materiału dowodowego nie wynikało, że

Kierownik Projektu był uprawniony do samodzielnego składania tego rodzaju

oświadczeń w imieniu zamawiającego.

W zakresie roszczenia nr 4 Sąd Okręgowy wskazał, że przedmiotem

przebudowy w trakcie budowy autostrady […] była dwutorowa linia napowietrzna

najwyższych napięć (440 KV), przy czym za jednostkę obmiarową przyjęto 1 km

budowanej lub demontowanej linii. Płatność miała następować za rzeczywiście

wykonane i odebrane kilometry wybudowanej linii oraz kilometry rzeczywiście

zdemontowanej linii.

Sąd zauważył, że w projekcie wykonawczym była mowa o montażu

przewodów dwuwiązkowych 2 AFL-8 525. Natomiast w przedmiarze robót określono,

że będą to przewody robocze AFL-8 525 o długości 17,8 km. Rozbieżność tę Sąd

uznał jednak za pozbawioną istotnego znaczenia, ponieważ nie budziła wątpliwości

okoliczność, że jednostką obmiarową i podstawą płatności był 1 km budowanej

i demontowanej linii napowietrznej 400 KV, a nie przewodów. Linia była dwutorowa

i jej wykonanie wymagało użycia wiązki przewodów. Fakt, że powódka użyła do

wykonania linii przewodów, które miały dwukrotnie większą długość niż

dwuwiązkowe przewody 2 AFL-8 525, nie oznacza, że była uprawniona do uzyskania

dalszej zapłaty za dodatkową ilość przewodów o długości 16,77 km.

W zakresie roszczenia nr 5 Sąd Okręgowy wskazał, że żądanie powódki miało

związek z rozbieżnościami w projekcie wykonawczym oraz w specyfikacji technicznej

II CSKP 693/23

7

co do wielkości zakładów technologicznych łączących geosiatki. W pierwszym

przypadku wskazano, że geosiatki o wymiarach 60/60 powinny mieć zakład 1,0 m,

a geosiatki 40/40 - 0,5 m, natomiast według specyfikacji technicznej geosiatki dolne

należało układać z zakładem 0,3 m.

Sąd Okręgowy zwrócił jednak uwagę, że rozbieżności te były przedmiotem

wyjaśnień ze strony zamawiającego na podstawie art. 38 ust. 2 p.z.p. W piśmie z dnia

23 grudnia 2008 r. pozwany wskazał, że w podanych ilościach geosyntetyków nie są

zawarte zakłady technologiczne, które muszą być zgodne z zaleceniami producenta

i powinny być wliczone w cenę jednostkową. Takiej samej odpowiedzi pozwany

udzielił w pismach z dnia 26 stycznia 2009 r. i 30 stycznia 2009 r. Odpowiedzi te były

wiążące dla uczestników postępowania przetargowego.

Powódka była zatem zobowiązana do układania geosiatek, łącząc je

zakładami wymaganymi przez producenta, bez możliwości roszczenia dodatkowej

zapłaty w sytuacji, gdy wielkość wymaganych przez producenta zakładów była

większa niż określona w dokumentacji projektowej. W konsekwencji zapłata mogła

obejmować jedynie rzeczywistą powierzchnię ułożonych siatek, bez zakładów.

Powódka otrzymała za to należne wynagrodzenie, a powoływana klauzula 12.3

w związku z klauzulą 14.7 nie dawała jej uprawnienia do domagania się zapłaty za

zakłady geosiatek przekraczające 0,3 m.

Sąd Okręgowy uznał za pozbawione podstaw także pozostałe roszczenia

podnoszone przez powódkę.

Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 7 grudnia 2021 r., na skutek

apelacji powódki, oddalił apelację (pkt 1) i orzekł o kosztach postępowania

apelacyjnego (pkt 2).

W zakresie roszczenia nr 1 Sąd Apelacyjny stwierdził, że zarzuty wskazujące

na możliwość dochodzenia tego roszczenia na podstawie Umowy były chybione. Za

nietrafny uznał Sąd Apelacyjny zarzut pominięcia klauzuli 13.1 w związku z 13.3

i zaniechanie rozliczenia roszczenia w ramach polecenia zmiany. Wydanie przez

Inżyniera Kontraktu ustnego polecenia wypompowania wody nie odnosiło się bowiem

do realizacji Robót Stałych lub Robót Tymczasowych a pozwany traktował to zadanie

jako zamówienie dodatkowe, co do którego wszczęta została osobna procedura

II CSKP 693/23

8

w sytuacji, gdy inny podmiot odpowiedzialny za utrzymanie odpowiedniego poziomu

wody w niecce zaniechał wykonywania czynności. W pozostałym zakresie Sąd

Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego co do przedawnienia roszczenia

z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Wskazał również, że ewentualne roszczenia

z tego tytułu powódka powinna kierować do podmiotów zobligowanych do

ponoszenia kosztów utrzymania przepompowni obsługującej niecki L. i P., nie zaś do

pozwanego.

Sąd Apelacyjny za bezzasadny uznał zarzut, że Sąd Okręgowy dopuścił się

naruszenia art. 123 § 1 pkt 2, art. 65 § 1 w związku z art. 61 § 1 w związku z art. 651

k.c. oraz art. 38 w związku z art. 97 k.c. wskutek ich niewłaściwego zastosowania

i przyjęcia, że pismo Kierownika Projektu z dnia 22 czerwca 2012 r. nie doprowadziło

do przerwania biegu przedawnienia. Nie mógł też, zdaniem Sądu, odnieść skutku

zarzut naruszenia art. 5 k.c. przez bezzasadne uwzględnienie zarzutu

przedawnienia. W ocenie Sądu Apelacyjnego, jeżeli nawet powódka mogła

początkowo przypuszczać, że mimo braku podpisania stosownej umowy w sprawie

warunków, na jakich powinno nastąpić rozliczenie prac związanych

z wypompowywaniem wody z niecki w okresie przed dniem 29 lipca 2010 r., otrzyma

wynagrodzenie, to nie powinna mieć już żadnych wątpliwości co do stanowiska

pozwanego w tej mierze w listopadzie 2012 r. Powódka dysponowała wówczas

jeszcze ponad ośmiomiesięcznym okresem, aby doprowadzić do przerwania biegu

przedawnienia, występując z wnioskiem o zawezwanie pozwanego do próby

ugodowej, czego nie uczyniła.

Co do roszczenia nr 4 Sąd Apelacyjny wskazał, że zarzuty apelacji

sprowadzały się do dwóch zagadnień, tj., po pierwsze, dokonania błędnej wykładni

Umowy wskutek pominięcia treści przedmiaru robót i w rezultacie naruszenia przez

Sąd Okręgowy art. 65 § 2 k.c., po drugie, do naruszenia ustawy – Prawo zamówień

publicznych przez nierozstrzygnięcie sprzeczności w Umowie na korzyść powódki.

Zdaniem Sądu, jakkolwiek istotnie w dokumencie: „Przedmiar robót” wkradł

się błąd polegający na podaniu w pozycji 1.10, że chodzi o pojedynczą wiązkę

przewodów (AFL-8 525) o długości 17,8 km, a nie o montaż przewodów

dwuwiązkowych (2AFL-8 525), to jednak nie oznacza to, że powódka mogła zasadnie

oczekiwać, iż skoro w trakcie prac okazało się, że musi zainstalować blisko

II CSKP 693/23

9

dwukrotnie większą długość przewodów typu wskazanego w przedmiarze robót, to

z tego tytułu należeć się jej będzie dodatkowe wynagrodzenie. Powódka, znając

projekt wykonawczy, w którym przewidziano montaż przewodów typu 2AFL-8 525

nie powinna koncertować uwagi wyłącznie na przedmiarze robót, który w hierarchii

dokumentów projektowych stał niżej niż specyfikacja techniczna, w której wskazano

wyraźnie, że jednostką obmiarową będzie 1 km budowanej lub demontowanej linii

napowietrznej 400 KV – przy czym miała to być dwutorowa linia energetyczna – czy

też projekt wykonawczy, określający rodzaj przewodów roboczych. Zdaniem Sądu

Apelacyjnego, nie było przeszkód, aby w stosownym czasie powódka wystąpiła do

zamawiającego o wyjaśnienie przyczyny podania w przedmiarze innego typu

przewodów niż w projekcie wykonawczym, czego zaniechała.

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko pozwanego także co do pozostałych

roszczeń powódki, uznawszy je za bezzasadne.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniosła powódka,

zaskarżając orzeczenie w części, tj. pkt 1 w zakresie, w jakim Sąd Apelacyjny oddalił

powództwo co do kwoty 7 465 526,40 zł wraz z odsetkami ustawowymi za

opóźnienie, liczonymi od tej kwoty od dnia 2 lipca 2014 r. do dnia zapłaty oraz pkt 2.

W skardze zarzucono naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c.; art. 405 k.c. lub – ewentualnie

– art. 405 w związku z art. 410 § 1 k.c.; art. 123 § 1 pkt 2, art. 65 § 1 w związku z art.

651 k.c., art. 61 § 1 w związku z art. 651 k.c., art. 38 w związku z art. 97 k.c.; art. 118

w związku z art. 120 § 1 i art. 455 k.c.; art. 5 w związku z art. 118 w związku z art.

120 § 1 i art. 455 k.c.; art. 65 § 2 k.c.; art. 29 ust. 1 p.z.p.; art. 65 § 1 i 2 w związku

z art. 651 k.c. oraz art. 29 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 1 p.z.p.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W zakresie dopuszczalności rozpoznania skargi kasacyjnej ze względu na

sposób wyznaczenia składu orzekającego (art. 80 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.

o Sądzie Najwyższym, jedn. tekst: Dz. U. z 2024 r., poz. 622) i sposób przyjęcia

skargi kasacyjnej do rozpoznania należało odwołać się odpowiednio do rozważań

poczynionych m.in. w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2025 r., II

CSKP 1885/22 i II CSKP 172/24, które Sąd Najwyższy podziela, nie stwierdzając

przeszkód do merytorycznego rozpoznania sprawy w niniejszym składzie.

II CSKP 693/23

10

W zakresie roszczenia nr 1 powódka zarzucała w pierwszej kolejności, że

Sądy meriti błędnie zinterpretowały treść Umowy, odrzucając możliwość

wywiedzenia roszczenia o zapłatę kwoty 1 771 221,65 zł z jej postanowień. Zdaniem

powódki, Sąd Apelacyjny nieprawidłowo założył, że klauzula 4.12, dotycząca

nieprzewidywalnych warunków fizycznych, odnosi się wyłącznie do warunków

fizycznych o charakterze hydrologicznym, podczas gdy pojęcie warunków fizycznych

jest szersze. W ocenie powódki, Sąd Apelacyjny nieprawidłowo również przyjął, że

klauzula 13.1 lit. e), dotycząca zmiany Umowy, odnosi się jedynie do robót stałych

lub robót tymczasowych. W przekonaniu powódki, Sąd Apelacyjny wadliwie uznał

ponadto, że roboty polegające na interwencyjnym pompowaniu wody nie mogły

zostać rozliczone w ramach klauzuli 13.1, tj. polecenia zmiany, ponieważ czynności

te zostały objęte Umową Dodatkową.

Zarzuty te lokowały się w płaszczyźnie wykładni umowy (art. 65 k.c.)

i zmierzały do wykazania, że dotychczas nierozliczony koszt robót polegających na

odpompowywaniu wody w czasie poprzedzającym Umowę Dodatkową powinien

podlegać rozliczeniu na podstawie Umowy.

Ustawa - Prawo zamówień publicznych nie zawiera przepisów, które

odnosiłyby się do wykładni oświadczeń woli stanowiących elementy umowy

o realizację zamówienia publicznego. W związku z tym zarówno w judykaturze, jak

i w piśmiennictwie, wskazuje się, że do umów tych ma zastosowanie art. 65 k.c.,

w tym art. 65 § 2 k.c., według którego w umowach należy raczej badać, jaki był

zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.

W szczególności zaś na przeszkodzie stosowaniu do umów zawieranych

w sprawach zamówień publicznych ogólnych zasad wykładni oświadczeń woli nie

stoją art. 139 i art. 144 p.z.p. Oznacza to, że rekonstrukcja umowy, także

w odniesieniu do zakresu obowiązków powierzonych wykonawcy, musi następować

zgodnie z zasadami wykładni umów wykształconymi na tle art. 65 k.c., a zatem

z uwzględnieniem elementu subiektywnego, akcentującego znaczenie woli

oświadczającego, i obiektywnego, wyrażającego dążenie do ochrony zaufania

adresata oświadczenia woli. W razie ustalenia w fazie wykładni subiektywnej, że

strony odmiennie postrzegały sens złożonych oświadczeń, konieczne jest przejście

do drugiej fazy, opartej o wzorzec obiektywny, tj. do rekonstrukcji treści złożonych

II CSKP 693/23

11

oświadczeń z wykorzystaniem perspektywy starannego i racjonalnego odbiorcy.

W tym zakresie uwzględnienia wymagają dyrektywy językowe, w tym makro

i mikrokontekst językowy, kontekst sytuacyjny, w tym zachowania stron przed i po

zawarciu umowy, a także uzgodniony, a przynajmniej wiadomy drugiej stronie cel

umowy (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2024 r., II CSKP 123/23

i powołane tam orzecznictwo).

Uwzględniając te dyrektywy, nie można było zgodzić się ze stanowiskiem

powódki, że podstawą zwrotu kosztów, które powódka poniosła z tytułu robót

polegających na pompowaniu wody z zalewiska w okresie poprzedzającym zawarcie

Umowy Dodatkowej, mogła być Umowa. Poza sporem jest, że roboty te nie mieściły

się w granicach wyznaczonych pierwotnym konsensem stron. Do rozstrzygnięcia

pozostawało, czy możliwe było objęcie ich Umową na podstawie powoływanych

przez powódkę klauzul, pozwalających wykonawcy na żądanie wynagrodzenia

w związku z nieprzewidywalnymi warunkami na placu budowy lub w związku ze

zmianą umowy.

Racją jest, że stanowisko Sądu Apelacyjnego w przedmiocie klauzuli 4.12

zostało sformułowane skrótowo i mogło sugerować, że Sąd ten zredukował zakres

zastosowania rozważanego postanowienia do przeszkód o charakterze

hydrologicznym, podczas gdy – jak wynika z jego treści – obejmuje ono także innego

rodzaju warunki fizyczne, naturalne bądź będące rezultatem działalności człowieka,

które wykonawca napotka na placu robót. Rzecz jednak w tym, że otwarte brzmienie

klauzuli 4.12 expressis verbis wyłącza z zakresu pojęcia „warunki fizyczne” warunki

klimatyczne. Argumentując na rzecz zastosowania klauzuli 4.12 powódka kładła

nacisk na to, że nieprzewidywalne było zaprzestanie odpompowywania niecki przez

P.. Z wiążących Sąd Najwyższy ustaleń Sądów meriti wynikało jednak, że zdarzenie

to było tylko wtórną konsekwencją ponadnormatywnych opadów, które spowodowały

zalanie pompowni. W sprawie nie ustalono jakichkolwiek innych przyczyn

zaprzestania działalności przez P., które odrywałyby się od tego zdarzenia.

Stanowisko to korespondowało również z twierdzeniami pozwu, w którym powódka

podnosiła, że katastrofalne opady wiosną 2010 r. spowodowały podtopienie

przepompowni należącej do P., wyłączenie zestawu pompowego i ewakuację załogi.

Taki stan rzeczy uzasadniał przyjęcie, że klauzula 4.12 nie mogła uzasadniać

II CSKP 693/23

12

żądania powódki, ponieważ z jej zastosowania wyłączono warunki klimatyczne, a do

takich właśnie – czego nie negowała także powódka – należało zaliczyć

ponadnormatywne opady, których skutkiem było zaprzestanie działania P., a w

dalszej kolejności – podwyższenie się poziomu wód w zalewisku.

Drugie z powoływanych przez powódkę postanowień, tj. klauzula 13.1,

odnosiła się do zmian Umowy na skutek inicjatywy Inżyniera Kontraktu. Powódka

zasadnie wywodziła w tej materii, że w świetle klauzuli 13.1 lit. e) zmiana mogła

obejmować wszelkie dodatkowe roboty, konieczne do wykonania robót stałych. Z tej

perspektywy stanowisko Sądu Apelacyjnego, akcentujące, że polecenie

wypompowywania wody wydane przez Inżyniera Kontraktu nie odnosiło się do robót

stałych lub tymczasowych mogło uchodzić za mylące. Przeciwko uznaniu

rozważanego polecenia w powiązaniu z podjęciem w jego następstwie przez

powódkę robót interwencyjnych za wyraz zastosowania klauzuli 13.1 lit. e)

przemawiał jednak jednoznacznie kontekst sytuacyjny obejmujący dalsze

postępowanie stron. Strony, licząc się z koniecznością osuszenia zalewiska w celu

kontynuowania robót i z racji stwarzanego przez nie niebezpieczeństwa, podjęły

bowiem następnie negocjacje zmierzające do udzielenia powódce dodatkowego

zamówienia z wolnej ręki, opiewającego na odpompowanie wody. Negocjacje te

zostały zwieńczone zawarciem Umowy Dodatkowej, którego przedmiotem były te

same roboty. Gdyby istotnie strony traktowały swoje dotychczasowe zachowania

jako skutkujące zmianą Umowy z wykorzystaniem klauzuli 13.1 lit e), udzielenie

dodatkowego zamówienia powódce byłoby zbyteczne, ponieważ konieczność

wykonania owych robót, aż do przywrócenia oczekiwanego poziomu wody

w zalewisku, a także podstawa rozliczenia ich kosztu wynikałyby już ze

zmodyfikowanej Umowy.

Niezależnie od tego należało zauważyć, że zgodnie z art. 139 ust. 2 p.z.p.

zawarcie umowy w sprawie zamówienia publicznego wymaga zachowania formy

pisemnej pod rygorem nieważności, co odnosi się również – tak w kontekście

zastrzeżonej formy, jak i rygoru jej niedochowania – do zmiany uprzednio zawartej

umowy (art. 139 ust. 1 p.z.p. w związku z art. 77 § 2 k.c.) (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 13 maja 2021 r., I CSKP 62/21). Ze stanu faktycznego wynikało

natomiast, że polecenie wykonania robót interwencyjnych nastąpiło w formie ustnej,

II CSKP 693/23

13

a tym samym nie mogło prowadzić do modyfikacji Umowy. W skardze kasacyjnej nie

przedstawiono żadnej argumentacji w tym zakresie, mimo że na kwestię tę zwrócił

uwagę Sąd Okręgowy.

Pozostając przy rozważanym zarzucie, wbrew stanowisku powódki, Sąd

Apelacyjny nie uznał także, iżby zakresem Umowy Dodatkowej były objęte roboty

polegające na odpompowaniu zalewiska zrealizowane przed zawarciem Umowy

Dodatkowej. Wskazał natomiast, czego nie można negować, że roboty realizowane

przed i po zawarciu Umowy Dodatkowej miały ten sam przedmiot, co podważało –

jak już podniesiono – koncepcję powódki zmierzającej do takiej interpretacji Umowy,

której konsekwencją miałaby być możność rozliczenia spornych robót w zakresie

zrealizowanym przed zawarciem Umowy Dodatkowej na podstawie postanowień

Umowy.

Alternatywnej podstawy prawnej żądania w zakresie zapłaty za roboty

polegające na odpompowywaniu wody w czasie poprzedzającym zawarcie Umowy

Dodatkowej powódka poszukiwała w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu

(art. 405 i n. k.c.). Zdaniem powódki, Sąd Apelacyjny naruszył w tej materii art. 405

k.c. błędnie identyfikując podmiot bezpodstawnie wzbogacony. Ponadto,

w przekonaniu powódki, wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego, przysługujące jej

roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia nie uległo przedawnieniu,

ponieważ Sąd Apelacyjny błędnie nie zakwalifikował zachowania pozwanego jako

uznania niewłaściwego w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 2 k.c. i wadliwie ustalił początek

biegu przedawnienia. Nawet jednak, gdyby doszło do przedawnienia, zarzut

pozwanego nie powinien podlegać uwzględnieniu z uwagi na nadużycie prawa (art.

5 k.c.).

Zarzuty te należało uznać za częściowo trafne i prowadzące do częściowego

uchylenia zaskarżonego wyroku.

Korzyść majątkowa w rozumieniu art. 405 k.c. może polegać na

zaoszczędzeniu wydatku, który wzbogacony musiałby ponieść, w tym nieodpłatnym

skorzystaniu z świadczonej przez kogoś usługi. Podjęcie przez powódkę na

polecenie Inżyniera Kontraktu interwencyjnego odpompowywania wody z zalewiska

miało miejsce w sytuacji, w której stan wody uniemożliwiał prowadzenie dalszych

II CSKP 693/23

14

robót, a jednocześnie stwarzał zagrożenie dla okolicznych zabudowań i dróg.

Wykonanie tych robót było niezbędne i gdyby powódka ich nie zrealizowała, pozwany

musiałby wykonać je samodzielnie lub uiścić za ich wykonanie wynagrodzenie

innemu podmiotowi. O tym, że koszt ten musiałby być poniesiony przez pozwanego,

nie zaś przez inne podmioty mające ponosić koszty utrzymania przepompowni,

świadczyła jednoznacznie dalsza sekwencja zdarzeń, w ramach której pozwany

zawarł z powódką Umowę Dodatkową, powierzając jej osuszanie zalewiska za

wynagrodzeniem.

Pozwany nie liczył zatem na to, że pompowania wody podejmą się wskazane

przez Sąd Apelacyjny podmioty odpowiedzialne za odprowadzanie wody i ścieków

do zalewisk; nie kierował także wobec nich żadnych roszczeń zmierzających do

wykonania tej powinności, co byłoby zasadne, gdyby mógł racjonalnie oczekiwać, że

podmioty te będą w stanie zadanie to zrealizować. Uznał natomiast, że w powstałych

okolicznościach czynności te muszą być niezwłocznie zrealizowane w inny sposób,

co musiało implikować poniesienie z tego tytułu określonych wydatków. Koszty te

częściowo uwzględniono w Umowie Dodatkowej, niemniej jednak, skoro część

koniecznych robót nie została w niej ujęta, to ich zrealizowanie bez wynagrodzenia

przez powódkę skutkowało po stronie pozwanego zaoszczędzeniem wydatku, który

musiałby ponieść, gdyby nie zachowanie powódki. Stanowisko Sądu Apelacyjnego,

negujące przysporzenie po stronie pozwanego kosztem powódki, należało tym

samym uznać za nieprawidłowe, a zarzut naruszenia art. 405 k.c. za zasadny.

Zgodnie z art. 123 § 1 pkt 2 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez

uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje. Podłożem

uznania roszczenia jako czynności prowadzącej do przerwy biegu przedawnienia jest

ochrona dobrej wiary wierzyciela. Pojęciem uznania roszczenia na tle tego przepisu

obejmuje się zarówno uznanie właściwe, stanowiące umowę między wierzycielem

a dłużnikiem, jak i tzw. uznanie niewłaściwe (por. orzeczenie Sądu Najwyższego

z dnia 7 grudnia 1957 r., 1 CR 659/56, OSNCiK 1958, nr 3, poz. 84).

Uznanie niewłaściwe nie wymaga szczególnej formy i może nastąpić przez

każde zachowanie, które w świetle przyjmowanych reguł znaczeniowych można

zinterpretować jako jednoznaczny wyraz świadomości dłużnika co do istnienia długu.

Przy uwzględnieniu art. 354 § 1 k.c. zachowanie takie uzasadnia po stronie

II CSKP 693/23

15

wierzyciela przekonanie, że dłużnik uczyni zadość roszczeniu bez względu na upływ

czasu. Usprawiedliwia to niepodejmowanie działań mających na celu dochodzenie

roszczenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2010 r., I CSK 457/09,

z dnia 26 listopada 2021 r., III CSKP 88/21, z dnia 10 marca 2022 r., II CSKP 170/22,

z dnia 16 września 2022 r., II CSKP 551/22, z dnia 10 grudnia 2024 r., II CSKP

2033/22 oraz powołane tam dalsze orzecznictwo).

Uznanie niewłaściwe należy kwalifikować jako oświadczenie wiedzy; jego

skutek nie jest w szczególności uwarunkowany tym, czy dłużnik obejmował swoją

wolą lub świadomością przerwanie biegu przedawnienia. Zachowanie stanowiące

uznanie niewłaściwe musi pochodzić od dłużnika w tym sensie, że może być ono

obiektywnie, według zewnętrznej oceny, możliwe do przypisania dłużnikowi; nie jest

natomiast konieczne w tym przypadku dochowanie reguł reprezentacji

obowiązujących przy dokonywaniu czynności prawnych (por. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 28 stycznia 2005 r., V CK 380/04, z dnia 11 sierpnia 2011 r., I

CSK 703/10, OSNC-ZD 2012, nr D, poz. 70, z dnia 28 listopada 2014 r., I CSK

657/13, OSNC-ZD 2016, nr A, poz. 13 i z dnia 10 listopada 2020 r., V CSK 628/18).

Wskazując na uznanie roszczenia powódka powoływała się na pismo z dnia

22 czerwca 2012 r., w którym Kierownik Projektu stwierdził – uzasadniając szerzej to

stanowisko – że roszczenie powódki z tytułu wypompowywania wody w okresie

poprzedzającym zawarcie Umowy Dodatkowej jest zasadne. Odwołując się do

wcześniejszych uwag za nietrafny należało uznać w tej materii argument Sądów

meriti, według którego Kierownik Projektu nie był uprawniony do samodzielnego

składania „tego rodzaju oświadczeń”. Nie przesądzało to jednak o zasadności

rozważanego zarzutu, zważywszy, że – na co również zwróciły uwagę Sądy meriti –

adresatem rozważanego pisma nie była powódka, lecz zostało ono skierowane do

Inżyniera Kontraktu, który w świetle klauzuli 3.1 był wyznaczany przez

zamawiającego i pełnił w kontrakcie rolę osoby działającej w jego imieniu.

Jakkolwiek zgodzić się można ze stanowiskiem powódki, że oświadczenie

mające stanowić uznanie niewłaściwe nie musi być skierowane do wierzyciela, to

jednak jego dotarcie do uprawnionego nie może mieć jedynie przypadkowego lub

niezamierzonego charakteru, lecz musi nastąpić zgodnie z intencją dłużnika (por.

II CSKP 693/23

16

wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2007 r., II CSK 347/07 i z dnia 25

marca 2010 r., I CSK 457/09, OSNC-ZD 2010, nr D, poz. 112). W okolicznościach

sprawy pismo Kierownika Projektu akceptujące roszczenie powódki było skierowane

do Inżyniera Kontraktu, a Sąd Apelacyjny stwierdził wprost, w ślad za Sądem

Okręgowym, że wolą Kierownika Projektu nie było objęte to, aby z pismem tym

zapoznała się powódka. Oświadczenie to nie było również adresowane do

wiadomości powódki, z czego mogłoby wynikać, że jego autor musiał liczyć się z tym,

że powódka zapozna się z jego treścią, bez uprzedniej oceny ze strony Inżyniera

Kontraktu. Działanie to lokowało się tym samym w sferze wewnętrznej pozwanego,

a dokonane w sprawie ustalenia nie stwarzały podstawy do przyjęcia, że powzięcie

przez powódkę informacji o stanowisku Kierownika Projektu miało z jego strony

charakter zamierzony lub choćby akceptowany. Oceny tej nie mógł podważać

argument powódki, że oświadczenia Kierownika Projektu stanowiły zazwyczaj

uzasadnienie dla formalnego stanowiska Inżyniera Kontraktu. Pomijając, że

twierdzenie to wykraczało poza ustalenia dokonane w sprawie, w rozważanych

sytuacjach ukierunkowane na zewnętrz było dopiero stanowisko Inżyniera Kontraktu,

do którego sformułowania in casu jednak nie doszło.

Sąd Apelacyjny nie naruszył tym samym art. 123 § 1 pkt 2 k.c. odmawiając

zakwalifikowania rozważanego pisma jako podstawy przerwy biegu przedawnienia.

Prawidłowo również Sąd Apelacyjny określił początkową datę biegu

przedawnienia. Roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia przedawnia się

w terminie ogólnym. Termin ten w odniesieniu do roszczeń związanych

z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosi trzy lata od dnia, w którym

roszczenie stało się wymagalne (art. 118 w związku z art. 120 § 1 k.c.). Roszczenie

to ma bezterminowy charakter, skąd wynika, że jego wymagalność należy łączyć

z momentem, w którym świadczenie powinno być spełnione, gdyby wierzyciel

wezwał dłużnika do jego spełnienia w najwcześniejszym możliwym terminie (art. 120

§ 1 zdanie drugie k.c.) (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2009 r.,

III CZP 102/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 75 i z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC

2021, nr 9, poz. 56, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2003 r., V CK 24/02,

OSNC 2004, nr 10, poz. 157).

II CSKP 693/23

17

W okolicznościach sprawy moment, w którym powódka mogła wezwać

pozwanego do zapłaty za wykonane nieopłatnie roboty, należało wiązać najpóźniej

z faktem zawarcia Umowy Dodatkowej, w której nie ujęto rozliczenia uprzednio

zrealizowanych robót. Już w tym momencie, nie zaś dopiero z chwilą przejęcia przez

pozwanego ogółu robót powierzonych powódce Umową, po stronie pozwanego

powstała wymierna korzyść w postaci zaoszczędzonego wydatku. To, że powódka

liczyła na to, iż roboty te zostaną ostatecznie zakwalifikowane jako objęte Umową

lub Umową Dodatkową i rozliczone na podstawie kontraktu, nie rzutuje na datę

wymagalności roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia w sytuacji, w której

okazało się, że powołane umowy nie mogły stać się adekwatną płaszczyzną

rozliczeń i dlatego właśnie powódka oparła roszczenie na art. 405 k.c. Wbrew

zapatrywaniu powódki, nie można było również zaakceptować stanowiska, że mimo

iż roboty poprzedzające zawarcie Umowy Dodatkowej nie mieściły się w przedmiocie

Umowy ani nie zostały objęte Umową Dodatkową, to jednak Umowa miałaby

modyfikować termin wymagalności roszczenia z tytułu bezpodstawnego

wzbogacenia powstałego na skutek nieodpłatnego wykonania tych robót. Do tego

zaś sprowadzało się stanowisko powódki, według którego klauzula 14.11 miałaby

stwarzać podstawę do przyjęcia, jakoby bieg przedawnienia roszczenia o zwrot

korzyści powstałej niesłusznie po stronie pozwanego na skutek wykonania robót

interwencyjnych rozpoczynał się dopiero wraz z początkiem biegu terminu

przedawnienia roszczeń wynikających z Umowy.

W konkluzji, mając na względzie trzyletni termin przedawnienia, analizowane

roszczenie powódki w chwili wytoczenia powództwa było przedawnione. Należało

w związku z tym rozważyć, czy w okolicznościach sprawy zarzut przedawnienia był

skuteczny. Zdaniem powódki, zarzut ten był niezgodny z zasadami współżycia

społecznego, w tym zasadami lojalności i uczciwości kupieckiej, skoro pozwany

przez dwa lata zwodził powódkę, że koszty pompowania wykonanego przez

powódkę zostaną rozliczone na podstawie kontraktowej.

Przepis art. 5 k.c. umożliwia odmowę udzielenia ochrony prawu

podmiotowemu w sytuacji, w której ochrona ta kolidowałaby z jego celem lub

zasadami współżycia społecznego. Rozwiązanie to uelastycznia porządek prawny,

pozwalając sądowi sięgnąć do racji funkcjonalnych, związanych z przeznaczeniem

II CSKP 693/23

18

(celem) konkretnego uprawnienia, oraz argumentów aksjologicznych, pozwalających

na ocenę jego wykonywania przez pryzmat zasad słuszności i moralności. Przenika

ono całą sferę prawa prywatnego, odnosząc się również do relacji

profesjonalnych. W judykaturze, przy aprobacie nauki, utrwaliło się stanowisko, że

może ono także służyć obezwładnieniu zarzutu przedawnienia (por. np. uchwałę

Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 1993 r., III CZP 8/93, OSNC 1993, nr 9, poz.

153, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2016 r., II CSK 719/15, OSNC 2017,

nr 5, poz. 60, z dnia 20 kwietnia 2017 r., II CSK 491/16 i z dnia 22 lutego 2019 r., IV

CSK 121/18, OSNC-ZD 2020, nr B, poz. 30). Przy ocenie, czy podniesienie zarzutu

przedawnienia stanowi nadużycie prawa, zbadania wymaga całokształt okoliczności

sprawy. W szczególności badaniu podlegają takie kryteria, jak charakter

dochodzonego roszczenia i związanego z nim uszczerbku, czas wytoczenia

powództwa w zestawieniu z chwilą upływu terminu przedawnienia, przyczyny

opóźnienia, a także zachowanie dłużnika, zwłaszcza, jeżeli mogło ono rzutować na

opóźnienie w dochodzeniu roszczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22

lutego 2019 r., IV CSK 121/18, OSNC-ZD 2020, nr B, poz. 30 i postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 14 lutego 2020 r., V CSK 474/19).

Powódka uzasadniała tezę o sprzeczności podniesionego zarzutu

przedawnienia z zasadami współżycia społecznego zachowaniem pozwanego, który

utrzymywał ją w mylnym przeświadczeniu, że otrzyma zapłatę, co skutkowało

odsunięciem w czasie sądowego dochodzenia roszczenia. Na to, że zwodzenie

wierzyciela co do dobrowolnego spełnienia świadczenia może – z uwzględnieniem

kompleksowej oceny okoliczności sprawy – dawać asumpt do uznania

podniesionego zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa zwraca uwagę również,

przy aprobacie doktryny, judykatura (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 3

czerwca 1959 r., 2 CR 532/58, Ruch Prawniczy Ekonomiczny i Społeczny 1960, z. 2,

s. 399, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1963 r., III PR 8/63, OSNCP

1964, nr 2, poz. 42, z dnia 29 marca 2005 r., I PK 261/04, OSNP 2006, nr 5-6, poz.

78, z dnia 16 kwietnia 2015 r., I CSK 322/14 i z dnia 2 marca 2022 r., II CSKP 90/22).

Zastrzec przy tym trzeba, że chodzi o takie zachowania, które nie mogą być –

w świetle przedstawionych wcześniej założeń – poczytane za uznanie niewłaściwe

II CSKP 693/23

19

(art. 123 § 1 pkt 2 k.c.), a jednak uzasadniają ochronę dobrej wiary wierzyciela co do

tego, że świadczenie zostanie spełnione dobrowolnie bez względu na upływ czasu.

Powódka podjęła roboty interwencyjne na polecenie Inżyniera Kontraktu,

sformułowane w wyniku uzgodnień z pozwanym. Roboty te wykonała w całości bez

zastrzeżeń, przy czym z Umowy Dodatkowej wynikało jasno, że od ich wykonania

zależała realizacja Umowy, a jednocześnie były one niemożliwe do przewidzenia.

Mimo że pozwany odmawiał rozliczenia spornych robót na podstawie Umowy

Dodatkowej na placu budowy panowało ogólne przeświadczenie, że za roboty te

powódce należne jest wynagrodzenie. Takie też było stanowisko Kierownika

Projektu, które dało powódce asumpt do wystawienia faktury. Już po wystawieniu

faktury, w październiku 2012 r., Inżynier Rezydent poinformował z kolei powódkę, że

koszty związane z robotami interwencyjnymi powinny być rozliczone w ramach

Umowy, wzywając do przedłożenia stosownych dokumentów. Zachowania te,

postrzegane jako całość, mogły skłaniać powódkę do przekonania, że uzyska

zapłatę, a pozwany nie sięgnie do zarzutu przedawnienia.

Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że o ile początkowo powódka rzeczywiście

mogła oczekiwać dobrowolnej zapłaty, to już listopadzie 2012 r. mogła mieć pewność

co do negatywnego stanowiska pozwanego. Dysponowała tym samym ponad 8

miesięcznym okresem na doprowadzenie do przerwania biegu przedawnienia przez

złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej.

Pomijając sugestię wykorzystania wniosku o zawezwanie do próby ugodowej

(art. 184 i n. k.p.c.) w celu przerwania biegu przedawnienia, którą należało ocenić

krytycznie, Sąd Apelacyjny trafnie zwrócił uwagę, że jeżeli podstawą

nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia ma być zachowanie dłużnika, które nie

podlega kwalifikacji jako uznanie niewłaściwe, a tym samym nie pociąga za sobą

rozpoczęcia biegu przedawnienia ex novo, konieczne jest uwzględnienie

ewentualnego czasu pozostałego do upływu terminu przedawnienia w chwili, w której

ustało zachowanie dłużnika stanowiące podłoże dobrej wiary po stronie wierzyciela

(por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2009 r., IV CSK 492/08). W materii

tej trzeba jednak unikać automatyzmu i – podobnie jak w innych aspektach

związanych ze stosowaniem art. 5 k.c. – bazować na kompleksowej ocenie ogółu

II CSKP 693/23

20

okoliczności sprawy, uwzględniającej z jednej strony konieczną staranność ze strony

wierzyciela, z drugiej zaś charakter, przedmiot i stopień skomplikowania konkretnej

umowy.

W przypadku kompleksowych inwestycji infrastrukturalnych, a do takich

należy z pewnością budowa odcinka autostrady, decyzja o skierowaniu roszczeń na

drogę sądową nie może być pochopna, lecz powinna być traktowana w kategoriach

ostateczności. Czasowe powstrzymanie się z sądowym dochodzeniem roszczenia

może mieć racjonalne uzasadnienie w dynamice realizacji tego rodzaju umów,

zmieniającej się sytuacji i chęci unikania konfliktu na forum sądowym w toku robót,

co trudno oceniać negatywnie. Podstawą roszczeń powódki były prace

o interwencyjnym, pilnym charakterze, których realizacja była uzasadniona nie tylko

ich koniecznością dla dalszego wykonywania Umowy, lecz także zagrożeniem, jakie

wywoływało zalewisko dla okolicznych terenów, w tym zabudowań. Bezzwłoczne

podjęcie działań na podstawie ustnego polecenia Inżyniera Kontraktu, bez

uprzedniego zawarcia umowy lub zadbania o precyzyjne uzgodnienia zasad

rozliczeń, nie powinno być w tych okolicznościach postrzegane jako wyraz braku

staranności powódki, lecz raczej zrozumienia powagi sytuacji i lojalności wobec

kontrahenta. Pozwany nie formułował żadnych zarzutów co do postawy powódki

w zakresie realizacji wskazanych robót, terminowości lub jakości ich wykonania. Nie

bez znaczenia było wreszcie to, że protokół ostatecznego odbioru robót został

sporządzony dopiero w lutym 2014 r., a do ostatecznego rozliczenia Umowy doszło

w październiku 2014 r., a zatem już po wytoczeniu powództwa. Powódka wystąpiła

z powództwem w lipcu 2014 r., a zatem po dwóch miesiącach po otrzymaniu pisma

zawierającego ostateczne negatywne stanowisko pozwanego co do rozważanego

roszczenia, w którym – nota bene – wskazywano jedynie na względy formalne

i pozostawanie zrealizowanych prac poza przedmiotem Umowy.

Z tych powodów Sąd Najwyższy nie podzielił stanowiska Sądu Apelacyjnego,

uznając je – z uwzględnieniem ogółu okoliczności sprawy – za zbyt rygorystyczne.

Podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia nie zasługiwał na ochronę,

a kasacyjny zarzut naruszenia art. 5 k.c. należało uznać za zasadny.

II CSKP 693/23

21

W odniesieniu do roszczenia nr 4 o zapłatę z tytułu montażu przewodów

elektrycznych powódka zarzucała naruszenie art. 65 § 2 k.c. przez dokonanie

wykładni Umowy pomijającej jej literalną treść w zakresie brzmienia przedmiaru

robót. Zdaniem powódki, przedmiar określał cenę za wykonanie jednej wiązki

przewodu ALF-8 525, podczas gdy Sąd Apelacyjny błędnie przyjął, że powódka nie

powinna koncentrować uwagi wyłącznie na przedmiarze, lecz uwzględnić, iż

w projekcie wykonawczym przewidziano montaż przewodów 2ALF- 8 525. W ocenie

powódki Sąd Apelacyjny dopuścił się w tym zakresie także naruszenia art. 29 ust. 1

p.z.p.

Jakkolwiek racją jest, co eksponowała powódka i czego nie pominął Sąd

Apelacyjny, że w przedmiarze robót wskazano pozycję „Montaż przewodów

roboczych”, posługując się symbolem ALF 8-525, sugerującym konieczność

wykorzystania 17,80 km przewodu jednowiązkowego, stanowisko Sądów meriti

w tym zakresie należało uznać za zasadne.

Wykładnia umowy nie może ograniczać się do wybranego fragmentu, lecz

musi uwzględniać całokształt jej postanowień. Nie bez wpływu na interpretację

oświadczeń stron pozostaje również wysoce profesjonalny charakter umowy, należy

bowiem przyjąć, że strony tego rodzaju umów redagują wypowiedzi z założeniem, że

odczytanie ich sensu może wymagać dalej idących zabiegów interpretacyjnych, na

co pozwalają ich kompetencje, specjalistyczna wiedza i doświadczenie w danej

dziedzinie (por. mutatis mutandis wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia

2019 r., I CSK 321/18, OSNC 2020, nr 2, poz. 21, a także wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 2 grudnia 2011 r., III CSK 55/11). Uwzględniając te założenia, za trafną

należało uznać ocenę, że treść przedmiaru, w zestawieniu z pozostałymi elementami

Umowy, nie uzasadniała przyjęcia interpretacji Umowy oczekiwanej przez powódkę,

skoro z postanowień tych wynikało jasno, że przebudowywana linia energetyczna

jest linią dwutorową 400KV, wymagającą zastosowania dwuwiązkowego przewodu

2 ALF-8 525 i takie też oznaczenie przewodu zostało wskazane w projekcie

wykonawczym, a jednostką obmiarową jest kilometr tej linii.

Dokumentację opisującą przedmiot zamówienia, stanowiącą podłoże

kalkulacji oferty, zamawiający powinien formułować dokładnie i w sposób zrozumiały,

II CSKP 693/23

22

z możliwie najdalej idącą precyzją i unikając niejednoznaczności (art. 29 ust. 1

p.z.p.). Ustawodawca, licząc się z tym, że wątpliwości takie mimo to mogą powstać,

ustanowił sformalizowany tryb ich wyjaśniania w drodze zapytań kierowanych do

zamawiającego, służący doprecyzowaniu opisu przedmiotu zamówienia w sposób

wiążący dla stron (art. 38 p.z.p.). W przypadku skomplikowanych, wysoce

profesjonalnych umów, korzystanie z tej możliwości może być oceniane

w płaszczyźnie należytej staranności wykonawcy, z uwzględnieniem zawodowego

charakteru jego działalności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2014 r.,

IV CSK 626/13, OSNC-ZD 2015, nr C, poz. 46 i postanowienie Sądu Najwyższego

z dnia 24 października 2019 r., II CSK 313/19) z tym skutkiem, że zaniechanie

skorzystania z tej ścieżki uchylać będzie – w razie ujawnienia się niedających się

usunąć niejasności na etapie realizacji umowy – możność powołania się przez

wykonawcę na dyrektywę in dubio contra proferentem.

Rozumowanie to nie zakłada przerzucania na wykonawcę konsekwencji braku

precyzji w zakresie opisu przedmiotu zamówienia, jak sugerowała powódka. Jego

podłożem jest lojalność, której w przypadku wysoce profesjonalnych umów można

oczekiwać od potencjalnych wykonawców w zakresie korzystania z ustawowych

instrumentów stworzonych po to właśnie, aby wątpliwości co do zakresu zamówienia

były wyjaśniane jeszcze przed zawarciem umowy, a także oczekiwany od

profesjonalistów poziom staranności nie tylko w zakresie redagowania, lecz także

analizy dokumentów stanowiących podstawę kalkulacji oferty w postępowaniu

przetargowym. Nie chodzi ponadto o swoisty automatyzm w rozstrzyganiu każdej

niejednoznaczności opisu przedmiotu zamówienia na niekorzyść wykonawcy, który

zaniechał wystąpienia z zapytaniem; rozważana sytuacja nie uchyla w szczególności

potrzeby prowadzenia wykładni umowy z uwzględnieniem opisu przedmiotu

zamówienia na zasadach ogólnych (art. 65 § 2 k.c.), z pominięciem jednak możności

powołania się przez wykonawcę, który nie skorzystał z możliwości domagania się

doprecyzowania przedmiotu zamówienia, z dyrektywy in dubio contra proferentem.

Uzupełniająco należało odnotować, że powódka nie podważyła argumentu

Sądu Apelacyjnego, który w ślad za pozwanym zwrócił uwagę, iż w hierarchii

dokumentów składających się na Umowę przedmiar robót stał niżej niż projekt

wykonawczy określający prawidłowo rodzaj przewodów podlegających instalacji.

II CSKP 693/23

23

Sąd Apelacyjny nie naruszył tym samym art. 65 § 2 w związku z art. 29 ust.

p.z.p.

W zakresie roszczenia nr 5 powódka również powołała się na naruszenie art.

65 § 2 k.c. i art. 29 ust. 1 p.z.p., a także art. 31 p.z.p. Zdaniem powódki, opis

przedmiotu zamówienia w zakresie koniecznych do położenia geosiatek zawierał

sprzeczności, które powinny zostać wyjaśnione zgodnie z jej stanowiskiem, co miało

wynikać zarówno z hierarchii dokumentów służących do opisu przedmiotu

zamówienia, jak i dyrektywy in dubio contra proferentem. Ponadto, udzielona przez

pozwanego w toku postępowania odpowiedź na zapytanie pochodzące od powódki,

nie wyjaśniała wątpliwości powstających na tle opisu przedmiotu zamówienia.

Sądy meriti nie negowały, że wielkość zakładów technologicznych

wymaganych w przypadku geosiatek została rozbieżnie określona w dokumentach

opisujących przedmiot zamówienia. Sąd Apelacyjny nie przyjął jednak, jak podnosiła

powódka, że rozstrzygające znaczenie miały w tym zakresie postanowienia

dokumentacji projektowej (projektu wykonawczego), nakazujące przyjąć większą

szerokość zakładów. Wskazał natomiast, aprobując stanowisko Sądu Okręgowego,

że przedmiotem wyceny miał być 1m2 geosiatki, a w toku postępowania pozwany

udzielił oferentom, w tym powódce, odpowiedzi na składane zapytania, według której

wielkość zakładów powinna być zgodna z zaleceniami producenta. Z odpowiedzi tej

wynikało również, że zakłady technologiczne nie są zawarte w „podanych ilościach

geosyntetyków”.

W świetle materiału sprawy powódka skierowała do pozwanego w toku

postępowania przetargowego zapytanie, czy w podanych ilościach geosyntetyków

dla całego zadania są zawarte zakłady technologiczne. Udzielona przez pozwanego

odpowiedź negatywna korespondowała w pełni z zadanym pytaniem, w którym

powódka nie odnosiła się do eksponowanych w stanowisku procesowym

rozbieżności w sposobie oznaczenia pożądanej szerokości zakładów, lecz zmierzała

do uzyskania ogólniejszej informacji dotyczącej uwzględnienia zakładów w podanych

ilościach geosyntetyków, przy czym pozwany – udzielając odpowiedzi przeczącej –

wyjaśnił również, że wielkość zakładów powinna być zgodna z zaleceniami

producenta, nie wskazując żadnych konkretnych wielkości. Nie można zatem

II CSKP 693/23

24

twierdzić, aby pozwany nie rozwiał postawionej przez powódkę wątpliwości.

Z uwzględnieniem art. 38 p.z.p. powódka nie mogła także w tym stanie rzeczy

oczekiwać, że przyjęta za podstawę kalkulacji oferty wielkość zakładów o szerokości

0,3 m, bazująca na zapisie specyfikacji technicznej, kolidującym wyraźnie

z projektem wykonawczym, zostanie zaakceptowana przez zamawiającego.

Powódka nie wyjaśniła, z jakich powodów – skoro w jej ocenie odpowiedź

udzielona na zapytanie była niejasna – nie zwróciła się do pozwanego z dodatkowym

zapytaniem w tej materii. Nie wyjaśniła również, w jaki w istocie sposób odczytała

odpowiedź pozwanego, kalkulując ostatecznie ofertę na bazie zakładów 0,3 m. Co

istotne, z dokonanych ustaleń faktycznych nie wynikało, aby wielkość zakładów,

które zostały ostatecznie wykonane, nie była zgodna z zaleceniami producenta.

Zawarte w skardze kasacyjnej twierdzenie powódki, że założone przez nią zakłady

były zgodne z zaleceniami producenta, wybiegało poza podstawę faktyczną

zaskarżonego wyroku, a tym samym nie mogło podlegać uwzględnieniu

w postępowaniu kasacyjnym (art. 39813 § 2 k.p.c.). Niezależnie od tego, zdawało się

stać w kolizji dotychczasowymi twierdzeniami powódki, w których akcentowano

prawidłowość wykonania większych zakładów, zarówno w świetle stanowiska

projektanta, jak i dostawcy geosiatek oraz podnoszono, że wykonanie zakładów

zgodnie z zapisami specyfikacji technicznej, którą powódka poczytała za podstawę

do kalkulacji oferty, byłoby niezgodne z zasadami wiedzy technicznej.

W tym stanie rzeczy, także w tym przypadku Sąd Najwyższy nie dostrzegł

podstaw do sięgnięcia do dyrektywy in dubio contra proferentem na korzyść powódki.

Zarzuty naruszenia art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 29 ust. 1 art. i 31 ust. 1 p.z.p.

należało w konsekwencji uznać za bezzasadne.

Z tych względów, na podstawie art. 39815 § 1 i art. 39814 k.p.c., Sąd Najwyższy

orzekł, jak w sentencji.

Dariusz Dończyk

Grzegorz Misiurek

Paweł Grzegorczyk

(K.G.)

[r.g.]

II CSKP 693/23

25

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.