Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
II USKP 9/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział II
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
18 lutego 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Doradca podatkowy podpisał odwołanie. SN uchylił odrzucenie po podpisie ubezpieczonej

Przejdź do orzeczenia, 13 min czytania

Spór

Ubezpieczona odwoływała się od decyzji ZUS Oddziału w Gdańsku o braku podlegania ubezpieczeniom jako pracownik płatnika E. Odwołanie podpisał doradca podatkowy P.T.

Ustalenia sądu

Sąd pierwszej instancji ustalił, że pełnomocnik nie spełnia przesłanek z art. 87 § 1 k.p.c. Ubezpieczona w odpowiedzi na wezwanie przysłała odwołanie podpisane osobiście i podtrzymała je.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy uchylił postanowienie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 sierpnia 2022 r., sygn. III AUz 142/22, i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania wraz z orzeczeniem o kosztach postępowania kasacyjnego.

Dlaczego

Przepisy nie przewidują odrzucenia odwołania z powodu wadliwego umocowania pełnomocnika, a wada podlega usunięciu przez wezwanie do uzupełnienia. Ubezpieczona usunęła ją w wyznaczonym terminie, więc sąd powinien rozpoznać odwołanie merytorycznie.

Dla firm

Wady umocowania pełnomocnika w sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych nie usuwa odrzucenie odwołania. Sąd powinien wezwać do uzupełnienia braku formalnego pod rygorem zwrotu odwołania, a nie stosować per analogiam art. 199 § 1 k.p.c.

Więcej o sprawie

Pełnomocnik P.T. nie spełniał warunków z art. 87 § 1 k.p.c., a sądy obu instancji uznały, że tej wady nie można naprawić. Ubezpieczona przysłała odwołanie podpisane osobiście, a Sąd Najwyższy uznał, że to jedno odwołanie, nie dwa.

Ubezpieczona w zakreślonym terminie odpowiedziała i "naprawiła" wadliwość związaną z umocowaniem pełnomocnika.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie uchylone
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział II
Sygnatura
II USKP 9/26

Treść orzeczenia około 13 minut czytania

II USKP 9/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 lutego 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Dawid Miąsik (przewodniczący)

SSN Bohdan Bieniek

SSN Piotr Prusinowski (sprawozdawca)

w sprawie z odwołania K.F.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Gdańsku

o ubezpieczenie społeczne,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w dniu 18 lutego 2026 r.,

skargi kasacyjnej ubezpieczonej od postanowienia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

z dnia 9 sierpnia 2022 r., sygn. akt III AUz 142/22,

uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania i

orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Bohdan Bieniek Dawid Miąsik Piotr Prusinowski

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 10 maja 2022 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku odrzucił

odwołanie K.F. (odwołująca się, ubezpieczona) od decyzji Zakładu Ubezpieczeń

Społecznych Oddziału w Gdańsku z dnia 22 października 2021 r. w przedmiocie

II USKP 9/26

2

uznania, że nie podlega ona ubezpieczeniom społecznym jako pracownik u płatnika

składek E. oraz obciążył odwołującą się kosztami zastępstwa procesowego

pozwanego. Sąd Apelacyjny w Gdańsku postanowieniem z dnia 9 sierpnia 2022 r.

oddalił zażalenie ubezpieczonej.

Sąd pierwszej instancji wskazał, że odwołanie od spornej decyzji złożyła

ubezpieczona, jednak zostało ono podpisane przez doradcę podatkowego P.T.

Odwołująca się została wezwana do wykazania w terminie 7 dni, że jej pełnomocnik

spełnia warunki z art. 87 § 1 k.p.c. pod rygorem odrzucenia odwołania. W piśmie z

dnia 18 lutego 2022 r. ubezpieczona, wykonując zobowiązanie sądu, wskazała, że

pełnomocnik P.T. nie spełnia przesłanek z art. 87 § 1 k.p.c., jednocześnie

oświadczyła, że podtrzymuje odwołanie i załączyła do pisma odwołanie podpisane

przez siebie osobiście.

Sąd pierwszej instancji wskazał, że jeśli czynność dokonana zostanie przez

osobę niemogącą w ogóle być pełnomocnikiem w sprawie (pomimo posiadania

dokumentu pełnomocnictwa), to czynność ta jest nieważna. Wprawdzie przepisy

Kodeksu postępowania cywilnego nie przewidują wprost takiej sytuacji, jednak

stosując analogię legis należy zastosować przepisy dotyczące odrzucenia odwołania

(pozwu). Na podstawie ogólnych założeń systemowych procesu cywilnego każdy

wniosek strony, którego zgłoszenie i merytoryczne rozpoznanie nie jest

dopuszczalne wyłącznie z przyczyn formalnych podlega odrzuceniu. Występowanie

w sprawie w charakterze pełnomocnika strony osoby, która nie może być

pełnomocnikiem, oznacza bowiem brak należytego umocowania, co powoduje

nieważność postępowania (art. 379 pkt 2 k.p.c.). Uchybienie to zaś nie może być

usunięte w drodze zatwierdzenia przez stronę czynności dokonanych przez tę osobę

(por. uchwałę Sądu Najwyższego z 28 lipca 2004 r., III CZP 32/04, OSNC 2006 nr 1,

poz. 2). Tym samym nie jest dopuszczalna akceptacja przez stronę czynności

dokonanych przez osobę, która nie może być pełnomocnikiem (por. uchwałę Sądu

Najwyższego z 8 lipca 2008 r., III CZP 154/07, OSNC 2008 nr 12, poz. 133).

Zatwierdzenie przez stronę czynności procesowej dokonanej przez osobę

niemogącą był pełnomocnikiem w sprawie nie powoduje konwalidacji czynności (por.

wyrok Sądu Najwyższego z 8 maja 2007 r., II PK 297/06, postanowienie Sądu

Najwyższego z 13 stycznia 2009 r., I PZ 37/08).

II USKP 9/26

3

Sąd pierwszej instancji konstatował, że odwołanie podpisał P.T., który nie

spełnia przesłanek z art. 87 § 1 k.p.c., a skoro strona nie może konwalidować

czynności dokonanej przez osobę spoza kręgu osób wymienionych w art. 87 § 1

k.p.c., to odwołanie należało odrzucić.

Sąd Apelacyjny nie podzielił zażalenia odwołującej się. Podkreślił, że

występowanie w sprawie w charakterze pełnomocnika strony osoby, która nie może

być pełnomocnikiem, oznacza brak należytego umocowania ze skutkiem

przewidzianym w art. 379 pkt 2 k.p.c., w związku z czym uchybienie to nie może być

usunięte w drodze zatwierdzenia przez stronę czynności dokonanych przez tę osobę

(tak: uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2008 r., III

CZP 154/07). W ocenie Sądu odwoławczego argumenty przedstawione przez Sąd

Najwyższy w przytoczonej uchwale, podsumowujące dotychczasowy dorobek

judykatury w tej kwestii, należy uznać za słuszne. Nie można bowiem pominąć

zasadniczej różnicy pomiędzy występowaniem w sprawie osoby, która zasadniczo

mogłaby być pełnomocnikiem, a sytuacją, w której w sprawie działa osoba w ogóle

niemogącą pełnić takiej funkcji. Wydaje się, że w tym drugim wypadku dopuszczenie

możliwości potwierdzenia dokonanych przez nią czynności procesowych prowadzi

do ukonstytuowania obejścia prawa w czystej postaci. Nawet potwierdzenie

dokonanych przez nią czynności nie będzie skutkowało możliwością jej wstąpienia

do toczącego się postępowania ze względu na brzmienie art. 87 k.p.c. Przedstawione

tam wyliczenie ma bowiem charakter zamknięty i stanowi normę o charakterze

bezwzględnie obowiązującym. Wprawdzie następcze potwierdzenie danego stanu

prawnego przez uprawnioną do tego osobę zawsze dotyczy norm ius congens, to

jednak zasada ta nie może być rozumiana w sposób zbyt szeroki. W przeciwnym

razie znacząco ograniczony zostałby sens ustanawiania tego typu norm, albowiem

w swoim charakterze zbliżyłyby się one do norm o charakterze dyspozytywnym.

W ocenie Sądu odwoławczego nie było możliwe uznanie, że podpisanie

odwołania przez stronę wywoła skutek wniesienia odwołania w dacie, w której

odwołanie złożyła osoba, która nie mogła być pełnomocnikiem. Dlatego nie tylko

niecelowe ale i niedopuszczalne byłoby wezwanie strony do uzupełnienia braków

formalnych odwołania w trybie art. 130 § 1 k.p.c. Jedyną drogą do złożenia

skutecznego odwołania było jego złożenie przez samą stronę lub przez

II USKP 9/26

4

pełnomocnika strony niewadliwie umocowanego wraz z wnioskiem o uznanie, że

przekroczenie terminu do złożenia odwołania nie jest nadmierne i nastąpiło z

przyczyn niezależnych od odwołującej (art. 477 § 3 k.p.c.).

Sąd odwoławczy podał, że ubezpieczona, reprezentowana przez

profesjonalnego pełnomocnika, pismem z dnia 18 lutego 2022 r. poinformowała Sąd

Okręgowy, że „podtrzymuje złożone odwołanie” i przedkłada egzemplarz odwołania

podpisany własnoręcznie. Ostatecznie w maju 2022 r. skierowała do Sądu

Okręgowego wniosek o „przywrócenie terminu do złożenia odwołania” (wniosek k.

51-53 akt). Zdaniem Sądu Apelacyjnego niedopuszczalne było „podtrzymanie

odwołania” złożonego przez P.T. Natomiast wniosek o „przywrócenie terminu”, który

jest w istocie wnioskiem o uznanie przekroczenia za nienadmierne w trybie art. 477

§ 3 k.p.c. wraz z osobistym odwołaniem, nie mógł być poddany ocenie przed

rozpoznaniem niniejszego zażalenia jako stojący w opozycji do środka zaskarżenia.

Dopiero po oddaleniu zażalenia będzie można ocenić skuteczność odwołania

złożonego przez stronę osobiście. Oceny tej dokona Sąd pierwszej instancji. Dlatego

Sąd odwoławczy oddalił zażalenie.

Z rozstrzygnięciem Sądu Apelacyjnego nie zgodziła się ubezpieczona, w

skardze kasacyjnej zarzuciła naruszenie:

- art. 130 § 1 k.p.c. w związku z art. 47710 § 1 k.p.c. przez zaniechanie uznania,

że odwołanie podpisane przez osobę, która nie może być pełnomocnikiem

obarczone jest brakiem formalnym w postaci braku podpisu strony, a w konsekwencji

uznanie, że nie jest możliwe wezwanie strony do uzupełnienia braku formalnego

odwołanie przez jego podpisanie, podczas gdy odwołanie podpisane przez osobę,

która nie może być pełnomocnikiem w sprawie powinno zostać uznane za obarczone

brakiem formalnym w postaci braku podpisu uprawnionej osoby, co powinno

skutkować wezwaniem do uzupełnienia braku formalnego przez podpisanie

odwołania, tym bardziej, że wcześniej ubezpieczone nie była w żaden sposób

pouczona, kto może być pełnomocnikiem procesowym w sprawie;

- art. 5 w związku z art. 87 k.p.c. przez zaniechanie pouczenia ubezpieczonej

na etapie składania odwołania, kto może być pełnomocnikiem strony, co mogło

doprowadzić do nieważności postępowania z art. 379 pkt 5 k.p.c. przez pozbawienie

strony możności obrony jej praw i doprowadzenie do sytuacji, w której ubezpieczona

II USKP 9/26

5

nie mająca wiedzy o katalogu podmiotów mogących być pełnomocnikiem powierzyła

złożenie odwołania podmiotowi niemającemu takiej kompetencji, co z kolei naraziło

ubezpieczoną na odrzucenie odwołania a limine, bez wezwania do uzupełnienia

braków formalnych, podczas gdy strona nie powinna ponosić negatywnych

konsekwencji zlecenia złożenia odwołania osobie niemogącej być pełnomocnikiem,

w przypadku gdy nie została pouczona o tym, kto takim pełnomocnikiem być może.

Kierując się tymi zarzutami, skarżąca domagała się uchylenia zaskarżonego

postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

Apelacyjnemu w Gdańsku w całości.

Sąd Najwyższy zważył:

Skarga kasacyjna jest trafna.

Sądy obu instancji oparły się na zapatrywaniu wyrażonym w uchwale składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2008 r., III CZP 154/07, OSNC

2008 nr 12, poz. 133. Sąd Najwyższy rozpoznający niniejsza sprawę nie kontestuje

stanowiska zawartego w sentencji tej uchwały. Rzeczywiście występowanie w

charakterze pełnomocnika procesowego osoby, która nie może być pełnomocnikiem,

oznacza brak należytego umocowania skutkujący nieważność postępowania (art.

379 pkt 2 k.p.c.). W sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie można jednak

zgodzić się z sugestią zawartą w uzasadnieniu (a nie w sentencji) omawianej

uchwały - zawartej na samym końcu rozważań - zgodnie z którą tego rodzaju

uchybienie nie może być usunięte przez zatwierdzenie czynności dokonanej przez

tę osobę. Staje się to zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę, że obowiązujące

przepisy nie przewidują podstawy prawnej do odrzucenia pozwu (odwołania) w

przypadku wystąpienia takiej wady. W tym ujęciu interesujące są wnioski płynące z

porównania art. 379 pkt 2 k.p.c. i art. 199 § 1 pkt 3 k.p.c. Nieważność postępowania

ma miejsce „jeżeli strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej, organu

powołanego do jej reprezentowania lub przedstawiciela ustawowego, albo gdy

pełnomocnik strony nie był należycie umocowany”. Natomiast sąd ma prawo odrzucić

pozew „jeżeli jedna ze stron nie ma zdolności sądowej albo jeżeli powód nie ma

zdolności procesowej, a nie działa za niego przedstawiciel ustawowy albo jeżeli w

II USKP 9/26

6

składzie organów jednostki organizacyjnej będącej powodem zachodzą braki

uniemożliwiające jej działanie”. Wynikiem tej konfrontacji jest konkluzja, że o ile

nienależyte umocowanie pełnomocnika skutkuje nieważnością postępowania, o tyle

nie upoważnia (nawet jeśli ma charakter „nieusuwalny”) do odrzucenia pozwu.

Problematyka ta była ostatnio omawiana w orzecznictwie Sądu Najwyższego

(zob. wyroki z dnia 6 czerwca 2023 r., II USKP 54/22, LEX nr 3567520; z dnia 6

czerwca 2023 r., II USKP 81/22, OSNP 2024 nr 2, poz. 22). W wymienionych

judykatach uznano, że przesłanki odrzucenia odwołania w sprawie z zakresu

ubezpieczeń społecznych nie podlegają wykładni rozszerzającej, zwłaszcza przez

stosowanie art. 199 § 1 k.p.c. per analogiam na niekorzyść wszczynającego

postępowanie sądowe podmiotu reprezentowanego przez osobę, która nie może być

pełnomocnikiem na podstawie art. 87 § 1 i 2 k.p.c. Sąd Najwyższy uzasadnił, że

wobec takiego stanowiska zachodzi konieczność wyboru narzędzia procesowego,

które powinno zrównoważyć przeciwstawne racje - wystąpienie omawianej wady i

zapewnienie prawa do sądu. Oceniając ten dylemat, Sąd Najwyższy doszedł do

przekonania, że nie powstają autonomiczne przesłanki pozwalające na dokonanie

rozszerzającej wykładni art. 199 § 1 k.p.c., gdyż takie postępowanie przyczyni się do

rozszczelnienia systemu prawa procesowego. W takiej sytuacji należy posłużyć się

odmiennym narzędziem korygującym – wezwaniem do uzupełneinia braku

formalnego pod rygorem zwrotu odwołania. Rozwiązanie to systemowo nie wywołuje

ujemnych skutków procesowych w odniesieniu do strony, bo może ona ponownie

złożyć odwołanie. Nadto, skoro Sąd pierwszej instancji podjął czynności zmierzające

do usunięcia braków formalnych odwołania, to ich wykonanie powinno prowadzić do

rozpoznania odwołania, a nie skutkować sankcją odrzucenia środka odwoławczego.

Sąd Najwyższy w rezultacie uznał, że sąd pierwszej instancji nie mógł odrzucić

odwołania na podstawie art. 199 § 1 k.p.c., zaś sąd drugiej instancji nie był

uprawniony do zaakceptowania takiego stanu rzeczy.

W rozpoznawanej sprawie jest dokładnie tak samo. Wyłącznie w charakterze

uzupełnienia można przypomnieć, że przedmiotem „odrzucenia” w sprawach z

zakresu ubezpieczeń społecznych jest odwołanie, a nie pozew. O ile odrzucenie

pozwu nie tamuje stronie jego ponownego wniesienia, o tyle w przypadku odwołania

nie zawsze tak będzie. Różnica wynika z tego, że ustawodawca limituje

II USKP 9/26

7

(miesięcznym terminem) wnoszenie odwołań od decyzji organu rentowego. Trzeba

też dostrzec, że o ile powód, któremu sąd odrzucił pozew znajduje się „w punkcie

wyjścia” – to jest jego sytuacja prawna nie zmienia się, o tyle w sprawach z zakresu

ubezpieczeń społecznych odrzucenie odwołania prowadzi do „uprawomocnienia się”

niekorzystnej dla ubezpieczonego decyzji. Odmienności te dodatkowo zniechęcają

do stosowania wzorca procesowego z art. 199 § 1 k.p.c. w sprawach z zakresu

ubezpieczeń społecznych.

Dochodzą do tego inne racje. Miarodajnym przykładem jest niniejsza sprawa.

Należy przypomnieć, że spór został zapoczątkowany decyzją z dnia 22 października

2020 r., Sąd Okręgowy dopiero w lutym 2022 r. wysłał do odwołującej się pismo

wzywające do złożenia wyjaśnień. Ubezpieczona w zakreślonym terminie

odpowiedziała i „naprawiła” wadliwość związaną z umocowaniem pełnomocnika. Sąd

pierwszej instancji odrzucił odwołanie po trzech miesiącach, w dniu 10 maja 2022 r.

Zażalenie ubezpieczonej Sąd Apelacyjny negatywnie rozpoznał w dniu 9 sierpnia

2022 r., a Sąd Najwyższy dopiero po prawie czterech latach ma możliwość

rozpoznania skargi kasacyjnej. Zaprezentowanie tej „dynamiki” procesowej

(pozostawiającej wiele do życzenia) ma tylko jeden cel. Potwierdza, że rozwiązanie

polegające na odrzuceniu odwołania jest nieefektywne procesowo. W sprawie

przecież nie ma wątpliwości, że ubezpieczona, z jednej strony, konsekwentnie

domaga się rozpoznania jej żądania przez sąd, z drugiej zaś, jej zachowania

procesowe są racjonalne i lojalne wobec sądu. Zważywszy na te właściwości, można

mieć wątpliwości, czy odrzucenie odwołania z powodu braku należytego

umocowania pełnomocnika jest rozwiązaniem korespondującym z wzorcem

określonym w art. 45 § 1 Konstytucji RP. Prawo do „sprawiedliwego” rozpatrzenia

sprawy przez sąd obejmuje również aspekt proceduralny. Z określenia „każdy ma

prawo” wynika postulat dokonywania wykładni przepisów proceduralnych w taki

sposób, aby regułą było merytoryczne „rozpatrzenie sprawy”, a formalne przeszkody

wstrzymywały to „rozpatrzenie” tylko wyjątkowo, w ostateczności, gdy jest to

usprawiedliwione ważnymi racjami. Wskazany parytet pozwala na realizowanie

deklarowanego przez Konstytucję wzorca „sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy”.

Dodać trzeba, że przedkładanie „formy” nad „treścią” może prowadzić (o czym

zaświadcza przebieg niniejszego postępowania) do „nieuzasadnionej zwłoki”, o

II USKP 9/26

8

której mowa w art. 45 § 1 Konstytucji RP. Uniknięcie jej jest możliwe, jeśli za punkt

odniesienia przy wykładni przepisów proceduralnych weźmie się jednoznaczną wolę

strony dokonującej czynności prawnej. Przecież w rozpoznawanej sprawie nie ma

żadnej wątpliwości, że nienależycie umocowany pełnomocnik wnosząc odwołanie

działał na rzecz i w imieniu ubezpieczonej. Sąd pierwszej instancji nabrał podejrzeń

co do prawidłowości jego ustanowienia, a ubezpieczona od razu uznała wadę i

naprawiła ją składając odwołanie podpisane własnoręcznie. Taka sekwencja zdarzeń

nie powinna skutkować dalszym blokowaniem merytorycznego rozpoznania sprawy.

W szczególności za wadliwe należy uznać stanowisko Sądów rozpoznających

niemniejszy spór, które polega na przyjęciu, że w obrocie występują dwa odwołania

- pierwsze podpisane przez nienależycie umocowanego pełnomocnika i drugie

podpisane przez ubezpieczoną. Zapatrywanie to prowadzi do trudnych do

zaakceptowania konkluzji. Okaże się bowiem, że pierwsze odwołanie nie może

zostać w żadnym wypadku merytorycznie rozpoznanie, a zatem podlega odrzuceniu,

a drugie zostało wniesione po terminie, a zatem zachodzi konieczność oceny

dopuszczalności przywrócenia terminu do jego wniesienia, co tez może skutkować

jego odrzuceniem. Omawiany dualizm znajduje wprawdzie odzwierciedlenie w liczbie

złożonych do sądu odwołań, pozostaje jednak w opozycji do jednoznacznej woli

strony dokonującej tych czynności procesowych. Przy tego rodzaju wyborze

pierwszeństwo należy temu co „pierwotne”, a nie „wtórne”. U podstaw każdej

czynności procesowej leży wola osoby, która ją dokonuje. Procedura cywilna

powinna stwarzać ramy umożliwiające poddanie pod osąd rzeczywistej woli strony,

nie powinna natomiast tworzyć wzorców, które tę wolę wypaczają. Postulat ten

sprawia, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy trudne do zaakceptowania jest

założenie o istnieniu dwóch odwołań. Formalizm, który leży u podstaw tego założenia

w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie znajduje odzwierciedlenia w

obowiązujących przepisach. Aby się o tym przekonać wystarczy przypomnieć, że

zgodnie z art. 4779 § 1 k.p.c. odwołanie może być wniesione na piśmie, ale również

ustnie do protokołu. Ustawodawca odformalizował również wymaganą treść

odwołania (art. 47710 § 1 k.p.c.). Wskazane przykładowo rozwiązania prowadzą do

jednoznacznej konkluzji. Prawodawca preferuje merytoryczne rozpoznanie

odwołania od decyzji rentowej, a w rezultacie redukuje formalne przeszkody do

II USKP 9/26

9

niezbędnego minimum. Kierunek ten zachęca do racjonalnego kwalifikowania

działań procesowych ubezpieczonego. W sprawie występuje tylko jedno odwołanie,

pierwotnie wniesione przez nienależnie umocowanego pełnomocnika, a następnie

sanowane przez ubezpieczoną. Wolą ubezpieczonej nigdy nie było składanie dwóch

niezależnych odwołań. W tych okolicznościach Sąd pierwszej instancji miał

obowiązek odnieść się do niego merytorycznie, a nie je odrzucać stosując per

analogiam art. 199 § 1 k.p. Brak formalny odwołania został przez odwołującą się w

terminie uzupełniony, a zatem nie było podstaw do zwracania odwołania.

W opisanym zakresie doszło do uchybienia wskazanym w skardze kasacyjnej

przepisom prawa. Dlatego Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. i art. 108

§ 2 k.p.c. w związku z art. 38921 k.p.c. orzekł jak w sentencji. Dodać należy, że Sąd

Najwyższy związany był granicami zaskarżenia, dlatego nie mógł uchylić

równocześnie postanowienia Sądu pierwszej instancji.

[A.P.]

[a.ł]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.