- Sygnatura akt
- V ACa 1567/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- V Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 15 października 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 197 534 zł
- Opublikowano w portalu
- 13 marca 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Banki i finanse
© autorzy OpenStreetMap
Kredytobiorczyni nie dostanie zwrotu rat mimo nieważności umowy frankowej
Przejdź do orzeczenia, 20 min czytania
Spór
Kredytobiorczyni S. D. domagała się od banku S.A. w I. zapłaty kwot wpłaconych w spłatach kredytu hipotecznego z 2007 roku oraz ustalenia nieważności umowy.
Ustalenia sądu
Sąd Apelacyjny przyjął, że postanowienia umowy dotyczące przeliczania kredytu i rat są niedozwolonymi klauzulami, przez co umowa jest nieważna. Ustalił też, że powódka wpłaciła 197 534,37 zł i 41 379,81 CHF, a bank wypłacił kredyt w kwocie 377 242,50 zł.
Rozstrzygnięcie
Sąd zmienił wyrok i oddalił powództwo o zapłatę (pkt II i III), a w pozostałym zakresie oddalił apelację banku.
Dlaczego
Według sądu wpłaty powódki po przeliczeniu nie przekroczyły kwoty wypłaconego kapitału, więc bank nie został wzbogacony. Dochodzenie kwot niestanowiących wzbogacenia uznano za nadużycie prawa.
Dla firm
Przy nieważnej umowie kredytu obie strony mają roszczenia o zwrot świadczeń i rozlicza się je razem. Żądanie zwrotu kwot niestanowiących wzbogacenia banku może być nadużyciem prawa (art. 5 k.c.).
Więcej o sprawie
Kredytobiorczyni wpłaciła w spłatach 197 534,37 zł i 41 379,81 CHF, a bank wypłacił jej 377 242,50 zł. Sąd uznał, że bank nie jest wzbogacony, więc nie ma z czego zwracać.
Z treści zaświadczenia pozwanego banku wynika, że w następstwie zawarcia umowy kredytu powodowie otrzymali od banku 377 242,50 zł.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 197 534 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
- Sygnatura
- V ACa 1567/25
Treść orzeczenia około 20 minut czytania
V ACa 1567/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
15 października 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Wojciech Wójcik
po rozpoznaniu w dniu 15 października 2025 r. we Wrocławiu na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa S. D.
przeciwko (...) S.A. w I.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z 16 listopada 2023 r. sygn. akt XII C 1366/21
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie II i III oddala powództwo o zapłatę;
2. oddala apelację w pozostałej części;
3. nie obciąża powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym na rzecz strony pozwanej.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 16 listopada 2023r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu
w pkt I. ustalił, że umowa kredytu hipotecznego zawarta 13 listopada 2007r. pomiędzy (...) SA z siedzibą w I. (poprzednikiem prawnym strony pozwanej) a S. D. i C. D. jest nieważna; zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki S. D. 197.534,37zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 15 lipca 2021r. ( pkt II); zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki S. D. 41.379,81 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 15 lipca 2021r. (pkt III); oddalił powództwo w pozostałej części (pkt IV); zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki 11.817 zł kosztów procesu wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia (pkt V).
Apelację wniosła strona pozwana, zaskarżając wyrok w części, tj. co do pkt I, II, III i V sentencji wyroku. Podniesiono zarzuty naruszenia prawa procesowego oraz materialnego, szczegółowo opisane w apelacji (k. 721-738).
Wskazując na zarzuty apelacji strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości. Wniosła także o zasądzenie od powódki zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych, za obie instancje. Ewentualnie strona pozwana wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Jednocześnie, na podstawie art. 380 k.p.c. strona pozwana wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie przez Sąd Apelacyjny dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i bankowości na wskazaną w odpowiedzi na pozew.
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, a także pominięcie wniosku dowodowego strony pozwanej.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja okazała się częściowo zasadna w zakresie roszczenia o zapłatę.
W pozostałym zakresie apelacja okazała się bezzasadna.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie wystarczające i wyczerpujące postępowanie i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odpowiadający wynikom postępowania dowodowego. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2
1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.
Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd Odwoławczy ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co nie oznacza konieczności osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22).
Uwzględniając charakter i treść spornego żądania uznać należało, iż co do zasady powódka posiada interes prawny w rozumieniu art.189 k.p.c. w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku obligacyjnego, bowiem przesądza to na przyszłość kwestie ewentualnej dalszej jego realizacji. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powódka dochodziła swego roszczenia w toku realizacji umowy kredytu w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla niej wiążąca. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie roszczenia o ustalenie nieważności umowy i nieistnienia stosunku prawnego z niej wynikającego zniesie stan niepewności w zakresie wysokości rat i sposobu ich rozliczania. Z tego względu w ocenie Sądu Apelacyjnego istnienie interesu prawnego powódki nie budzi wątpliwości.
Wbrew zarzutowi apelacji, podzielić należało stanowisko Sądu I instancji co do pominięcia dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości. Nie było konieczne przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na wskazane przez stronę pozwaną okoliczności. Dowód ten nie mógł być przydatny w niniejszym postępowaniu. Rolą sądu, a nie biegłego, jest ocena ważności umowy w kontekście przedstawionych przez strony zarzutów. Zgodnie z obecnie dominującą linią orzeczniczą Sądu Najwyższego oraz TSUE oraz na podstawie przeprowadzonej wykładni umowy, jak również przepisów prawa materialnego, uznać należało, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczności wskazane we wnioskach strony pozwanej pozostaje indyferentne. W szczególności należało mieć na uwadze, że przy uznaniu zasadności powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z przedmiotowej umowy kredytowej, bez znaczenia pozostawało to, czy kurs franka szwajcarskiego stosowany przez bank odbiegał od kursów okołorynkowych. Tego rodzaju dowód byłby celowy tylko w razie uznania, że umowa łącząca strony jest ważna lub że jej utrzymanie leży w interesie konsumenta, co jak wynika z dalszych rozważań przedstawionych poniżej, nie znajdowało oparcia w świetle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Tym samym kontrola w trybie art. 380 k.p.c. nie wykazała uchybień Sądu I instancji. Wniosek dowodowy okazał się nieprzydatny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, wobec czego trafnie nie został uwzględniony. Zarówno zarzut naruszenia art. 235
2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c., jak również nawiązujący doń wniosek w trybie art. 380 k.p.c., nie mogły być uznane za zasadne.
Również zarzucanie przez stronę apelującą, że Sąd I instancji bezzasadnie pominął dowód z dokumentu w postaci protokołu rozprawy z 4 czerwca 2020r. sygn. akt (...)prowadzonej przed (...), zawierającego zeznania świadka A. B. poprzez uznanie ich za mało przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, uznać należało za niezasadne. Indyferentne bowiem dla rozstrzygnięcia sporu pozostają okoliczności związane z ustalaniem kursów walut przez pozwaną, skoro mechanizm ten (choćby przez odesłanie do ogólnodostępnych dokumentów) nie został implementowany w treść umowy kredytowej. Podobnie bez znaczenia pozostaje to, w jaki sposób pozwana finansowała umowy kredytów indeksowanych/denominowanych do CHF, czy też w jaki sposób umowy te były w czasie ich obowiązywania obsługiwane. Pamiętać należy, że abuzywność klauzul bada się na chwilę zawarcia umowy, nie zaś na dowolnie przez pozwaną wybrany moment jej wykonania. Z tych względów zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235
(
2) § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 235 § 1 k.p.c. jest bezzasadny.
Wśród zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, pojawiły się zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty te nie były jednak trafne. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika bowiem takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które uzasadniałoby te zarzuty, a mianowicie, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w złożonym środku odwoławczym oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy nie było skuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Odwoławczy.
Nadto, analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny poszczególnych dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd wyciągnięte, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialno-prawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowie kredytowej. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty te nie były jednak trafne.
Nie było także podstaw do odmowy wiarygodności dowodowi z przesłuchania powódki. Dowód ten podlega ocenie jak każdy inny dowód w sprawie. Sąd Okręgowy przeprowadził właściwą ocenę tego dowodu oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły okoliczności zawarcia umowy kredytu, realizacji względem kredytobiorcy obowiązku informacyjnego, które Sąd ten szczegółowo przedstawił w uzasadnieniu wyroku.
Odnosząc się do kwestii realizacji przez bank obowiązku informacyjnego, wskazać należy, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, stanowiącej istotne obciążenie finansowe dla konsumentów, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Powyższy obowiązek powinien zatem zostać wykonany poprzez jednoznaczne i zrozumiałe poinformowanie, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardziej ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Pouczenie powinno być transparentne i zrozumiale dla konsumenta. Nie można zgodzić się z bankiem, aby powódka dysponowała odpowiednią wiedzą na temat zaciąganego przez nią zobowiązania. Rzeczywistość pokazała, że określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazało się całkowicie nietrafione, a nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). W związku z tym Sąd Apelacyjny uznał, że podnoszone w powyższym zakresie zarzuty naruszenia prawa procesowego (art. 245 k.p.c. w zw. z art. 247 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c.) nie zasługują na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. sąd, wydając wyrok, bierze za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, co obejmuje także stan prawny, a zatem, co do zasady, sąd powinien orzekać na podstawie przepisów prawa materialnego obowiązujących w dacie wyrokowania. Jednakże o tym, jakie normy prawne mają zastosowanie do rozstrzyganego stanu faktycznego, decydują przepisy prawa materialnego regulującego ten stosunek prawny. One także decydują, czy w sytuacji zmiany stanu prawnego sąd do rozstrzyganego stosunku prawnego powinien zastosować przepisy nowe, czy dawne. Co do zasady ustawa działa tylko na przyszłość i nie obejmuje swoim działaniem stosunków prawnych powstałych przed dniem jej wejścia w życie, chyba że ustawodawca wyraźnie tak postanowi (m.in. postanowienie SN z 2.07.2004 r., II CK 421/03, LEX nr 174137). Zarzut apelacji w tym zakresie był chybiony.
Przechodząc zaś do oceny zasadności zaskarżonego wyroku co do meritum sporu, Sąd Apelacyjny w całości podziela stanowisko Sądu I instancji co do nieważności umowy zawartej pomiędzy stronami, na skutek uznania postanowień umowy kredytowej dotyczących przeliczania kredytu i rat, za klauzule abuzywne. Sąd II instancji podziela bowiem argumentację zawartą w najnowszym orzecznictwie sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego, dotyczącą nieważności umów denominowanych/indeksowanych do waluty obcej. Sąd Najwyższy w postanowieniu z 23 listopada 2022 r. (I CSK 5231/22) podniósł, że postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Tak sformułowane klauzule należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda banku w ustaleniu kursu była pełna, czy też ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Postanowieniem z 24 listopada 2022 r. (sygn. akt: I CSK 3127/22), Sąd Najwyższy podniósł natomiast, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR/EURIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za opowiedzeniem się o jej nieważności.
W razie eliminacji klauzul spreadowych, zniesiony bowiem zostaje nie tylko mechanizm indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - zanika ryzyko kursowe, przez co dochodzi do zmiany charakteru głównego przedmiotu umowy i jej upadku (postanowienie SN z 29 marca 2023 r.,-I CSK 3024/22).
W związku z powyższym należało uznać, że po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień odnoszących się do kursu walutowego nie byłoby możliwe ustalenie świadczenia konsumenta. Eliminacja ryzyka kursowego prowadziłaby do zmiany charakteru stosunku prawnego i pozostawałby w sprzeczności z naturą (właściwością) stosunku prawnego (art. 353
1 k.c.). Wyeliminowanie z umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej - ze względu na ich abuzywność - tzw. klauzul przeliczeniowych prowadzi także do upadku klauzuli ryzyka walutowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, co jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe (tak -postanowienie SN z 22 kwietnia 2024 r. I CSK 198/23).
Okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnego ryzyka wynikającego z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości, ciężar zaś udowodnienia, że konsument otrzymał niezbędne informację, spoczywa na przedsiębiorcy (tak- wyrok SN z 28 lutego 2023 r., II CSKP 763/22 i powołane tam orzecznictwo).
Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez Sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (por. wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie T., G. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, Sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także nieporuszalność takiej ingerencji Sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko B., podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.
Prawidłowe zatem były także rozważania Sądu I instancji co do wpływu abuzywności na byt i charakter kwestionowanej umowy. Sąd Apelacyjny na gruncie niniejszej sprawy zaaprobował pogląd, uznawany aktualnie za dominujący, że art. 385
1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., sygn. akt: II CSK 483/18). Poprzestanie na usunięciu z treści umowy jedynie postanowień odnoszących się do tabeli kursowej oznaczałoby odwołanie się do niedopuszczalnej redukcji utrzymującej skuteczność (por. wyrok TSUE w sprawie C-19/20 nb 67 i 68). Wyrok TSUE w sprawie C-260/18 oraz C-19/20 zakazuje uzupełniania powstałej w ten sposób luki w umowie przepisami dyspozytywnymi. W ostatnim czasie analogiczne stanowisko zajął również Sąd Najwyższy (zob. wyrok SN z 27 lipca 2021 r. V CSKP 49/21).
W świetle powyższego niedopuszczalne byłoby poszukiwanie możliwości zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym.
Reasumując, Sąd II instancji w całości akceptuje wywód prawny dotyczący ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, a mając to na względzie oddalił apelację pozwanej w tym zakresie (art. 385 k.p.c.).
Kolejną kwestią wymagającą wyjaśnienia pozostaje zgłoszone w pozwie roszczenie o zapłatę, które Sąd Okręgowy uwzględnił w całości.
Konsekwencją ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu jest konieczność rozliczenia stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia. Rozliczenie to odbywa się zatem na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. Stanowisko takie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r. (sygn. akt: III CZP 6/21).
Zdaniem Sądu Apelacyjnego apelacja pozostawała uzasadniona, o ile stanowiła podstawę do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie uwzględnionego powództwa o zapłatę. Sąd Okręgowy, jako podstawę prawną orzeczenia o zapłacie wskazał art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Powyższe przepisy jednak zostały przez Sąd Okręgowy niewłaściwe zrozumiane (błąd wykładni). Dodać należy że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego (zob. uchwała SN w składzie 7 sędziów - zasada prawna z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07), ma więc obowiązek z urzędu dokonać kontroli właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.
Wbrew stanowisku powodów oraz Sądu Okręgowego nie ma automatyzmu co do uznania zasadności żądania zapłaty w przypadku stwierdzenia że świadczenia stron nastąpiły na podstawie nieważnej umowy. Podstawy takiej w ocenie Sądu Apelacyjnego nie stanowi stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwałach: z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 oraz z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21. W uchwałach tych Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie konsument jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Proste zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem, a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne: zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego z tak przedstawianym poglądem prezentowanym przez powódkę oraz Sąd Okręgowy, co do stosowania przepisów prawa, a to art. 405 k.c. mających zastosowanie do wzajemnych rozliczeń stron nieważnej czynności prawnej nie sposób się zgodzić. W szczególności przepisy powyższe nie przesądzają jak mają być realizowane wzajemne roszczenia stron nieważnej czynności prawnej. Roszczenie co do zasady jest postacią prawa podmiotowego, które nie musi być w zrealizowane poprzez zgłoszenie konkretnego roszczenia procesowego. Roszczenie to może być zrealizowane w różny sposób: w drodze roszczenia procesowego, w procesie w warunkach przepisu art. 203
1 k.p.c. w formie zarzutu potrącenia, jak i pozaprocesowego zarzutu potrącenia lub zarzutu zatrzymania zobowiązania poprzez zaliczenie na jego poczet własnego świadczenia.
Przepis art. 410 § 1 k.c. wskazuje jednoznacznie, iż instytucja nienależnego świadczenia stanowi postać bezpodstawnego wzbogacenia, a w związku z tym wszelkie rozliczenia stron nieważnej czynności winny zostać dokonane przy odpowiednim zastosowaniu przepisów art. 405-409 k.c. Fakt ten oznacza, że Sąd rozpoznając żądanie zwrotu jednego z nienależnych świadczeń - stosownie do treści przepisu art. 410 § 1 k.c. winien odpowiednio zastosować przepisy art. 405- 406 k.c. W szczególności ustalić w jakim zakresie pozwany został wzbogacony świadczeniem nienależnym. Nie sposób nie uwzględnić przy ocenie tego faktu także dokonanych na rzecz powoda świadczeń w oparciu o tą samą nieważną czynność prawną. Problemu wzajemnych rozliczeń między stronami nieważnej czynności nie można ograniczać do stwierdzenia, że między nimi istnieją dwie kondykcje, które mogą być rozliczone w dwóch oddzielnych sprawach. Problem ten można tak rozwiązać na płaszczyźnie czysto teoretycznych rozważań doktrynalnych. Sąd zaś rozpoznając konkretną sprawę winien dążyć definitywnego rozliczenia stron nieważnej czynności. Mnożenie między stronami spraw sądowych nie jest pożądane z uwagi na interes publiczny, jak i indywidualny interes uczestników procesu sądowego.
Podkreślić należy, że żądanie przez kredytobiorców od Banku zapłaty kwot nie stanowiących jego wzbogacenia można uznać należy za nadużycie prawa (art. 5 k.c.). Stosowanie prawa opiera się na racjonalnym modelu. Nie można doszukać się racjonalności w dochodzeniu kwoty, która odpowiada wartości świadczenia, które
z kolei odpowiada długowi powodów wobec pozwanego banku z tej samej nieważnej czynności prawnej.
Z treści zaświadczenia pozwanego banku wynika, że w następstwie zawarcia umowy kredytu powodowie otrzymali od banku
377 242,50 zł. W okresie objętym pozwem powodowie przekazali na rzecz strony pozwanej
197 534,37 zł i 41379,81 CHF. Powyższe kwoty łącznie dają kwotę
372º773,72 zł. Kwotę
41379,81 CHF
Sąd Apelacyjny przeliczył po kursie
4,2349 zł, który odpowiada archiwalnemu kursowi CHF wg. NBP z daty zamknięcia rozprawy przed sądem I instancji. Powyższa kwota przekazana przez powódkę nie stanowiła równowartości ani nie przekraczała kwoty kapitału wypłaconego powodom w wykonaniu umowy o kredyt kapitału. A zatem pozwany Bank nie pozostaje wzbogacony i tym samym powódka nie miała podstaw, by żądać od niego jakiejkolwiek kwoty.
W ocenie Sądu Apelacyjnego roszczenie powódki co do zapłaty nie ma zatem uzasadnienia faktycznego i prawnego.
W tych okolicznościach, Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w pkt II i III poprzez oddalenie powództwa o zapłatę.
Za bezprzedmiotowe Sąd Apelacyjny uznał szczegółowe odnoszenie się do pozostałych podniesionych w apelacji zarzutów. W judykaturze Sądu Najwyższego za ugruntowane należy uznać stanowisko, iż w postępowaniu apelacyjnym chodzi o rozpoznanie wszystkich zarzutów i wniosków zaskarżanego wyroku, których rozpoznanie ma znaczenie dla ostatecznego stanowiska sądu II instancji i jest potrzebne do naprawienia błędów sądu I instancji w granicach zaskarżenia (por. wyrok SN z 23 lutego 2006 r., II CSK 132/05). Natomiast jeśli zasadność lub niezasadność niektórych z zarzutów, a nawet jednego z nich, ma taką wagę, że rozpatrzenie kolejnych zarzutów i tak nie może decydować o treści rozstrzygnięcia, to analizowanie ich staje się zbędne, jeżeli tylko nie dotyczą rzeczywistej potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego albo naruszenia przepisów postępowania świadczących o jego nieważności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2009 r., I CSK 94/09 i postanowienie z 5 lipca 2019 r., I CSK 56/19).
W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną, o czym orzekł w punkcie 2.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł w punkcie 3 na podstawie art. 102 k.p.c. Mając na uwadze konsumencki charakter sprawy oraz fakt, że powódka wygrała w zakresie odnoszącym się do źródła całego sporu, a wywodzącego się z niedozwolonych postanowień umownych wprowadzonych przez pozwanego jako przedsiębiorcę, Sąd Apelacyjny ocenił, iż zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające zastosowanie tego przepisu, które przemawiają za nieobciążaniem powódki kosztami postępowania odwoławczego.
K. K.
ZARZĄDZENIE
(...)
(...)
K. K.
Hasła tematyczne: Kredyt walutowy
149 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 15 października 2025 r.
- Po 62 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 13 marca 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.