Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
I CSK 605/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Cywilna Wydział I
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
22 kwietnia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Zasądzono
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy nie przyjął skargi klientki banku i zasądził od niej 5400 zł kosztów

Skarżąca zarzucała, że wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi zapadł w składzie z sędzią powołanym z udziałem KRS w obecnym kształcie. Sąd Najwyższy wskazał, że strona nie skorzystała z wyłączenia sędziego ani testu niezawisłości.

Rozstrzygnięcie
Zasądzono
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Cywilna Wydział I
Sygnatura
I CSK 605/26

Dla firm: Zarzut wadliwości powołania sędziego nie zastąpi wniosku o wyłączenie sędziego (art. 49 k.p.c.) ani testu niezawisłości (art. 42a p.u.s.p.), których strona nie zgłosiła w postępowaniu przed sądem meriti.

Strona reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika miała pełną i realną możliwość skorzystania z tych mechanizmów.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy

Treść orzeczenia około 6 minut czytania

I CSK 605/26

POSTANOWIENIE

22 kwietnia 2026 r.

Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:

SSN Mariusz Załucki

na posiedzeniu niejawnym 22 kwietnia 2026 r. w Warszawie

w sprawie z powództwa Bank spółki akcyjnej w W.

przeciwko K.W.

o zapłatę,

na skutek skargi kasacyjnej K.W.

od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi

z 15 października 2025 r., I AGa 9/24,

1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania;

2. zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 5 400 (pięć

tysięcy czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania

kasacyjnego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za

opóźnienie za czas po upływie tygodnia od dnia doręczenia

niniejszego postanowienia pozwanej do dnia zapłaty.

Uzasadnienie

Pozwana K.W. wniosła skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w

Łodzi z 15 października 2025 r., wydanego w sprawie z powództwa Bank S.A. z

siedzibą w W. o zapłatę.

Skarżąca zarzuciła, że wyrok został wydany w stanie nieważności

postępowania, ponieważ w składzie sędziowskim zasiadała osoba powołana na

urząd sędziego Sądu Apelacyjnego na wniosek KRS ukształtowanej w trybie

I CSK 605/26

2

przewidzianym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o KRS

oraz niektórych innych ustaw.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

De lege lata w systemie prawnym istnieją mechanizmy umożliwiające stronie

kwestionowanie udziału określonych osób w składzie sądu ex ante w stosunku do

wydania orzeczenia. Takimi narzędziami prawnymi w toku postępowania

rozpoznawczego były test niezawisłości (art. 42a p.u.s.p.) oraz instytucja

wyłączenia sędziego (art. 49 k.p.c.). Nie istnieje natomiast przepis prawa, na mocy

którego można by zakwestionować zapadłe już ostateczne orzeczenie (zob. np.

postanowienia SN z 28 sierpnia 2023 r., III CZ 8/23; z 14 września 2023 r., III CZ

182/23; z 26 stycznia 2024 r., III CZ 457/22). Sąd Najwyższy zresztą już

wielokrotnie wskazywał, że wątpliwości co do powołania sędziego z udziałem KRS

ukształtowanej na podstawie ustawy nowelizującej z 8 grudnia 2017 r. nie należy

podzielić i nie mogą one prowadzić do przyjęcia poglądu, że decyzji procesowych

danego sędziego powołanego z udziałem tej KRS nie można uznać za wydane

przez niezawisły i bezstronny sąd. Nie ma bowiem w tym zakresie jakiejkolwiek

wady, którą można by uznać za kształtującą rażące naruszenie podstawowych

norm stanowiących integralną część ustroju i funkcjonowania polskiego systemu

sądownictwa (zob. np. postanowienie SN z 13 grudnia 2022 r., I CSK 3738/22).

W realiach sprawy wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania

powiązany jest z zarzutem skargi kasacyjnej sprowadzonym wyłącznie do rzekomej

wadliwości powołania sędziego orzekającego w składzie sądu, który wydał

zaskarżone orzeczenie. Stanowi to przykład argumentacji nie tylko prawnie

chybionej, ale wręcz procesowo nielojalnej i systemowo szkodliwej. W realiach

obowiązującego porządku prawnego w Polsce nie może bowiem budzić

wątpliwości, że ustawodawca wyposażył strony w konkretne, adekwatne

instrumenty służące weryfikacji niezawisłości i bezstronności sędziego – i to na

etapie postępowania przed sądami meriti, a nie dopiero w nadzwyczajnym środku

zaskarżenia.

Strona reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika miała pełną

i realną możliwość skorzystania z tych mechanizmów. Po pierwsze, mogła złożyć

I CSK 605/26

3

wniosek o wyłączenie sędziego na podstawie przepisów o bezstronności (art. 49

k.p.c.), wymagający wykazania konkretnych okoliczności mogących budzić

uzasadnione wątpliwości co do bezstronności w danej sprawie. Po drugie, mogła

skorzystać z przewidzianej ustawowo procedury tzw. testu niezawisłości

i bezstronności (art. 42a p.u.s.p.), która wprost umożliwiała badanie skutków

ewentualnych nieprawidłowości w procesie powołania sędziego – pod warunkiem

wykazania ich rzeczywistego wpływu na wynik sprawy. Z żadnego z tych

instrumentów nie skorzystano. W toku postępowania apelacyjnego strona była

reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, który był m.in. obecny na

rozprawie apelacyjnej i w jej trakcie nie składał żadnych wniosków co do składu

Sądu Apelacyjnego. Milczenie strony na etapie postępowania rozpoznawczego,

a następnie próba instrumentalnego podniesienia zarzutu dopiero w skardze

kasacyjnej, stanowi klasyczny przykład nadużycia prawa procesowego i naruszenia

zasady lojalności wobec sądu.

Nie można zaakceptować praktyki, w której pełnomocnik – zamiast

prowadzić rzetelną obronę interesów strony w toku właściwego postępowania –

sięga po argumenty formalne dopiero na etapie kasacyjnym, licząc na

destabilizację prawomocnego orzeczenia. Tego rodzaju działania nie służą

ochronie praw strony, lecz podważają fundamenty wymiaru sprawiedliwości:

pewność prawa, trwałość orzeczeń oraz zaufanie obywateli do sądów. Prowadzą

również do nieuzasadnionego wydłużania postępowań i przerzucania ciężaru

procesowego na Sąd Najwyższy, który nie jest powołany do prowadzenia

abstrakcyjnych sporów o status sędziów, lecz przede wszystkim do kontroli

zgodności orzeczeń z prawem.

Co szczególnie istotne, prezentowana w skardze kasacyjnej teza, jakoby

sam fakt powołania sędziego przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa w obecnym

kształcie automatycznie wykluczał możliwość uznania go za sąd ustanowiony

ustawą, pozostaje w oczywistej sprzeczności z aktualnym orzecznictwem

europejskim. Pomijając przy tym orzekanie europejskich trybunałów w zakresie

powołań sędziowskich ultra vires należy zauważyć, że np. w wyroku z dnia 24

marca 2026 r. w sprawie C-521/21 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej

jednoznacznie przesądził, że nieprawidłowość, której dopuszczono się przy

I CSK 605/26

4

powołaniu sędziego, nie wystarczy sama w sobie, aby stwierdzić, że sędzia ten nie

jest niezawisły. Trybunał podkreślił konieczność dokonania całościowej,

zindywidualizowanej oceny wszystkich okoliczności towarzyszących powołaniu oraz

funkcjonowaniu danego sędziego, wykluczając tym samym jakikolwiek automatyzm

w tym zakresie.

Analiza tego orzeczenia prowadzi do wniosków jednoznacznie przeczących

konstrukcji przyjętej w skardze kasacyjnej. Po pierwsze, TSUE wyraźnie odrzucił

pogląd, że sam udział KRS w obecnym składzie w procedurze nominacyjnej –

nawet w połączeniu z brakiem skutecznego środka odwoławczego dla kandydatów

– uzasadnia automatyczne kwestionowanie statusu. Po drugie, Trybunał wskazał,

że tylko takie nieprawidłowości, które ze względu na swój charakter i wagę mogą

realnie rodzić uzasadnione wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności, mogą

prowadzić do podważenia statusu sądu – i to wyłącznie po przeprowadzeniu

konkretnej, indywidualnej oceny. Po trzecie wreszcie, TSUE zaakcentował rolę

krajowych procedur weryfikacyjnych – takich jak mechanizmy wyłączenia sędziego

czy test niezawisłości – jako właściwego instrumentu badania tych kwestii w toku

postępowania, a nie ex post w drodze nadzwyczajnych środków zaskarżenia.

Z żadnego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości ani innych europejskich

trybunałów nie wynika więc teza, że sędzia powołany w procedurze z udziałem

KRS automatycznie nie spełnia standardu sądu ustanowionego ustawą. Przeciwnie

– orzecznictwo to konsekwentnie sprzeciwia się uproszczonym, schematycznym

kwalifikacjom i wymaga analizy konkretnego przypadku. Tymczasem zarzut

podniesiony w skardze kasacyjnej opiera się właśnie na takim niedopuszczalnym

automatyzmie, abstrahując zarówno od realiów sprawy, jak i od obowiązujących

standardów europejskich.

W konsekwencji należy stwierdzić, że działanie pełnomocnika nie tylko nie

znajduje oparcia w przepisach prawa ani w orzecznictwie, lecz stanowi przykład

praktyki podważającej stabilność systemu prawnego. Wykorzystywanie skargi

kasacyjnej do prowadzenia abstrakcyjnych sporów ustrojowych, przy jednoczesnym

zaniechaniu dostępnych środków procesowych na wcześniejszym etapie, godzi

w istotę postępowania sądowego i prowadzi do jego instrumentalizacji. Taka

I CSK 605/26

5

praktyka powinna spotkać się z jednoznaczną dezaprobatą, jako sprzeczna

zarówno z interesem wymiaru sprawiedliwości, jak i z elementarnymi standardami

rzetelnego wykonywania zawodu pełnomocnika procesowego.

W okolicznościach sprawy, kierując się zasadami polskiego porządku

konstytucyjnego, Sąd Najwyższy nie dopatrzył się by w sprawie zachodziły

przesłanki uzasadniające przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania, które miałyby

być związane z rzekomą wadliwością powołań sędziego w Sądzie ad quem.

Z tej przyczyny Sąd Najwyższy na podstawie art. 3989 § 1 i 2 k.p.c. odmówił

przyjęcia skargi do rozpoznania, o kosztach postepowania kasacyjnego

rozstrzygnął zaś na podstawie § 10 ust. 4 pkt 2 i § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra

Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych.

Mariusz Załucki

[SOP]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.