Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
I KK 161/26
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział I
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
10 czerwca 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy oddalił kasację skazanego za włamania do salonów kosmetycznych

Przejdź do orzeczenia, 17 min czytania

Spór

Obrońca skazanego zarzucała, że sprawstwo oparto na niewiarygodnych zeznaniach świadka Ł. S. i że wartość szkody ustalono bez biegłego. Zakwestionowała też wysokość kary.

Ustalenia sądu

Sąd pierwszej instancji uznał, że skazany wspólnie z innym mężczyzną dokonał włamań do salonów kosmetycznych i kradzieży w okresie od 24 stycznia do 25 maja 2017 r. Sąd Okręgowy obniżył wartość części przedmiotów zaboru i nie znalazł podstaw do złagodzenia kary.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy jako oczywiście bezzasadną i zasądził od skazanego koszty sądowe postępowania kasacyjnego na rzecz Skarbu Państwa.

Dlaczego

Sąd Najwyższy uznał, że zarzuty kasacji nie wykazały rażącego naruszenia prawa przez Sąd Okręgowy, a ocena wysokości szkody i wymiar kary mieściły się w granicach swobodnej oceny sądów.

Dla firm

Sąd może ustalić wartość skradzionych rzeczy na podstawie dokumentów zakupu i wypłaconego odszkodowania, jeśli strona nie wykaże, że ta ocena była na tyle ułomna, że wymagała opinii biegłego.

Więcej o sprawie

Obrońca zarzucała, że sprawstwo oparto na zeznaniach Ł. S., a wartość szkody na kwocie odszkodowania wypłaconego przez ubezpieczyciela, bez opinii biegłego.

Dziewięć włamań do salonów kosmetycznych w różnych miastach Polski w ciągu kilku miesięcy 2017 roku, a według sądu łączna wartość zabranych rzeczy to ponad 2,2 mln zł.

W rzeczywistości twierdzenie O. N., że nie popełnił zarzucanych mu przestępstw zostało odrzucone z tego powodu, iż uznano za wiarygodne zeznania Ł. S., nie przyjmując wersji, że kierując się zemstą kłamliwie pomówił oskarżonego.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział I
Sygnatura
I KK 161/26

Treść orzeczenia około 17 minut czytania

I KK 161/26

POSTANOWIENIE

Dnia 10 czerwca 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Zbigniew Puszkarski

w sprawie O. N.

skazanego za czyny z art. 279 § 1 k.k.,

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.

w dniu 10 czerwca 2026 r.,

kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu

z dnia 1 lipca 2025 r., sygn. akt IV Ka 1144/24,

zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego Poznań - Grunwald i Jeżyce w Poznaniu

z dnia 27 maja 2024 r., sygn. akt III K 871/20

p o s t a n o w i ł:

1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;

2. zasądzić od skazanego O. N. na rzecz Skarbu Państwa

koszty sądowe postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce w Poznaniu wyrokiem z dnia 27

maja 2024 r., sygn. akt III K 871/20, oskarżonego O. N. uznał za winnego 9

zarzucanych mu czynów z art. 279 § 1 k.k., które polegały na dokonaniu, wspólnie i

w porozumieniu z innym mężczyzną, w okresie do 24 stycznia do 25 maja 2017 r. w

różnych miastach na terenie Polski włamań do salonów kosmetycznych i kradzieży

stamtąd wartościowych rzeczy. Sąd przyjął, że czyny te zostały popełnione w

I KK 161/26

2

ramach ciągu przestępstw w rozumieniu art. 91 § 1 k.k. i wymierzył oskarżonemu

karę 3 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Rozstrzygnął również o

odpowiedzialności karnej trzech innych oskarżonych.

Apelacje od tego wyroku wnieśli obrońcy oskarżonych, w tym obrońca O. N.,

która zaskarżyła orzeczenie w części dotyczącej oskarżonego. Zarzuciła:

I. naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na treść orzeczenia, a

mianowicie:

1. przepisu art. 4 k.p.k. poprzez niewzięcie pod uwagę całokształtu

okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego oraz art. 7 k.p.k., 92 k.p.k.,

410 k.p.k. i wydanie wyroku na podstawie selektywnie wybranego materiału

dowodowego, przy braku rozważenia go zgodnie z zasadami prawidłowego

rozumowania, wskazaniami wiedzy oraz doświadczeniem życiowym (zarzut ten

został skonkretyzowany w podpunktach oznaczonych literami od a do f);

2. przepisu art. 170 § 1 k.p.k. w zw. z 193 § 1 k.p.k. - poprzez oddalenie

wniosku obrońcy O. N. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z:

a) opinii biegłego sądowego z zakresu informatyki i teleinformatyki,

b) opinii biegłego sądowego z zakresu wyceny ruchomości (…),

c) przesłuchania świadka Ł. S. w obecności biegłego psychologa, pomimo

uzasadnionych wątpliwości co do stanu jego zdrowia psychicznego;

II. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku poprzez

przyjęcie wysokości szkody wyrządzonej zarzucanymi O. N. przestępstwami w

oparciu o opis czynu przedstawiony w akcie oskarżenia, co miało wpływ na treść

orzeczenia, w szczególności precyzję opisu czynu w zakresie wartości

zagarniętego mienia.

Deklarując, że czyni to z „ostrożności procesowej”, obrońca zarzuciła

również rażącą niewspółmierność (surowość) wymierzonej oskarżonemu kary i w

konkluzji wniosła o uniewinnienie oskarżonego od popełnienia „zarzucanego mu

czynu” (nie uwzględniła, że zarzucono mu wiele czynów), ewentualnie o uchylenie

zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

pierwszej instancji, względnie o wymierzenie oskarżonemu kary w dolnych

granicach ustawowego zagrożenia.

I KK 161/26

3

Sąd Okręgowy w Poznaniu wyrokiem z dnia 1 lipca 2025 r., sygn. akt IV Ka

1144/24, zmienił zaskarżony wyrok, w tym w części dotyczącej O. N. w ten sposób,

że w pkt 3 wyroku w przypisanym mu ciągu przestępstw obniżył wartość części

„przedmiotów zaboru”, a w pozostałym zakresie wyrok utrzymał w mocy. Wydał

również orzeczenie w przedmiocie kosztów sądowych.

Obrońca aktualnie skazanego O. N. (autorka również apelacji) zaskarżyła

wyrok Sądu odwoławczego w całości, zarzucając „rażące naruszenie przepisów

postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku, tj.:

1. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. oraz art. 4 k.p.k. polegające na

uznaniu sprawstwa oskarżonego za udowodnione na podstawie

niepotwierdzonych i niewiarygodnych zeznań małego świadka koronnego –

Ł. S. oraz rzekomych »dowodów pośrednich«, podczas gdy Sąd odwoławczy

pominął materiał dowodowy w postaci »analizy danych

telekomunikacyjnych« (zakwestionowanych w apelacji oskarżonego z

powodu wykazanych uchybień), a nie dysponował żadnym innym materiałem

dowodowym świadczącym o sprawstwie oskarżonego, albowiem pozostały

materiał dowodowy w postaci zeznań pokrzywdzonych, świadków, zapisów

monitoringów i opinii biegłych stanowił podstawę wcześniejszych umorzeń

śledztw wobec niewykrycia sprawcy;

2. art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. oraz art. 424 § 1 k.p.k. polegające

na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego

poprzez ustalenie wysokości szkody wyłącznie na podstawie kwoty

odszkodowania wypłaconego przez ubezpieczyciela, podczas gdy ustalenie

wartości szkody wymagało wiadomości specjalnych i przeprowadzenia

dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy, co strona skarżąca zarzuciła w

apelacji. Powyższe skutkowało również naruszeniem art. 2 § 2 k.p.k. i art.

452 § 2 k.p.k. poprzez nieuzupełnienie postępowania dowodowego o dowód

konieczny dla prawidłowego ustalenia okoliczności mającej znaczenie dla

wymiaru kary;

3. art. 175 § 1 k.p.k., art. 6 k.p.k., art. 7 k.p.k. oraz 4 k.p.k. polegające na

tym, że Sąd odwoławczy, aprobując wadliwe stanowisko Sądu I instancji,

uznał za niewiarygodne wyjaśnienia oskarżonego O. N. jedynie z tego

I KK 161/26

4

powodu, że zostały one złożone dopiero na końcowym etapie postępowania

sądowego, podczas gdy oskarżony miał pełne prawo do złożenia wyjaśnień

na każdym etapie przewodu sądowego, a wywodzenie z realizacji tego

prawa jakichkolwiek negatywnych konsekwencji dla oceny wiarygodności

jego wypowiedzi stanowi naruszenie zasady prawa do obrony, zasady

obiektywizmu oraz reguł swobodnej oceny dowodów;

4. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. oraz 53 § 1 i 2 k.k. polegające

na dokonaniu przez Sąd II instancji arbitralnej, sprzecznej i nierównej oceny

analogicznych okoliczności dotyczących oskarżonych, skutkującej

naruszeniem zasad indywidualizacji kary, proporcjonalności oraz równego

traktowania stron postępowania, poprzez całkowite pominięcie pozytywnych

danych o osobie oskarżonego O. N. (ukończenie studiów, podjęcie legalnej

pracy, utrzymanie małoletniego dziecka) uznając je za niemające żadnego

wpływu na stopień społecznej szkodliwości i wymiar kary, przy

jednoczesnym przyjęciu identycznych kategorii okoliczności względem

oskarżonego R. P. (upływ czasu, zrewidowanie swojego postępowania,

poprawa swojego wizerunku zawodowego, zaangażowanie w akcje

charytatywne i prospołeczne), co doprowadziło do niespójnej, sprzecznej z

zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz dowolnej oceny materiału

dowodowego i okoliczności osobistych obu oskarżonych w rozumieniu art.

53 k.k.”.

Podnosząc powyższe zarzuty, obrońca wniosła o uchylenie zaskarżonego

wyroku w całości i uniewinnienie skazanego, ewentualnie przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji. Powołując art. 532 § 1 k.p.k.,

wniosła także o wstrzymanie wykonania zaskarżonego wyroku i zwolnienie

skazanego od obowiązku uiszczenia opłaty od kasacji w przypadku pozostawienia

jej bez rozpoznania bądź oddalenia.

W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w

Warszawie wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Niezależnie od wskazania na wadliwość wniosku kasacji (uniewinnienie

skazanego musiałoby zostać poprzedzone uchyleniem nie tylko wyroku Sądu

I KK 161/26

5

Okręgowego, ale też wyroku Sądu pierwszej instancji), należało podzielić pogląd

prokuratora o oczywistej bezzasadności przedmiotowej skargi oraz jego

uzasadnienie, zwłaszcza gdy akcentowano, że podniesione przez obrońcę zarzuty

nasuwają zastrzeżenia pod względem ich zgodności z regułami postępowania

kasacyjnego. Jeżeli, powołując art. 519 k.p.k., obrońca zadeklarowała zaskarżenie

wyroku Sądu odwoławczego, to konsekwentnie powinna wskazać na rażące

naruszenie przepisów, które Sąd ten stosował, a nie przepisów, które miały

zastosowanie w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Jest znamienne, że żaden z

zarzutów kasacji nie podnosi naruszenia zasadniczego dla postępowania

odwoławczego art. 433 k.p.k., zwłaszcza unormowania zawartego w § 2, co

sugeruje, że skarżąca nie zgłasza zastrzeżeń, gdy chodzi o rozważenie przez Sąd

drugiej instancji wniosków i zarzutów wskazanych w apelacji wniesionej na rzecz O.

N.. Wszystkie zarzuty wymieniają natomiast jako naruszone przepisy mające, co do

zasady, zastosowanie w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, a w niniejszej

sprawie w postępowaniu odwoławczym tylko w bardzo ograniczonym zakresie.

Pierwszy zarzut kasacji w takiej postaci jak został zredagowany tylko

pozornie jest skierowany przeciwko wyrokowi Sądu odwoławczego, bowiem nie ten

Sąd uznał sprawstwo oskarżonego za udowodnione; uczynił to Sąd Rejonowy,

który wydał wobec O. N. wyrok skazujący. W rezultacie nie można przyjąć, że

wchodziło w grę naruszenie przez Sąd ad quem art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k.

oraz art. 4 k.p.k., w kontekście „uznania sprawstwa oskarżonego za udowodnione”.

Jak wyżej podano, zarzut naruszenia tych przepisów został postawiony - jako

wiodący - w apelacji, zatem powtórzenie ich w kasacji, bez wskazania, że Sąd

odwoławczy nie wywiązał się z obowiązku nałożonego przez art. 433 § 2 k.p.k.,

każe przyjąć, iż obrońca oczekuje, by Sąd Najwyższy ponowił kontrolę wyroku

Sądu meriti, tym samym stał się sądem trzeciej instancji, czego przepisy

postępowania nie przewidują. Interpretując zarzut w sposób jak najbardziej

przychylny dla strony skarżącej, można jednak doszukać się w nim sugestii, że

nieprawidłowe było utrzymanie w mocy skazania O. N., mimo pominięcia przez Sąd

ad quem materiału dowodowego w postaci „analizy danych telekomunikacyjnych”,

które były zakwestionowane w apelacji. Rzeczywiście, Sąd Okręgowy uznał za

zasadne zastrzeżenia obrońcy odnośnie do wartości dowodowej analizy danych

I KK 161/26

6

telekomunikacyjnych przedstawionych przez służby Policji, wskazując że „stanowiły

jedynie notatkę urzędową i tak też zostały ujęte w liście dowodów w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku”, nadto „nie zostały odpowiednio zweryfikowane za pomocą

bilingów czy informacji od operatorów telekomunikacyjnych”. W konsekwencji Sąd

uznał, że „w związku z uwagami apelującego odnośnie mankamentów dowodów z

tych dokumentów k. 1052-1072, należało pominąć je z materiału dowodowego”

oraz że po dokonaniu tego zabiegu „waga dowodów oskarżenia nie uległa zmianie,

a dowodem zasadniczym wskazującym na sprawstwo oskarżonego O. N. były

nadal zeznania Ł. S. oraz trafnie wskazane przez Sąd I instancji inne dowody

pośrednie. Wśród nich pełnoprawnym dowodem są wyniki oględzin telefonu

komórkowego zabezpieczonego po zatrzymaniu Ł. S. i zapisy o próbach

kontaktowania się z nim przez oskarżonego O. N. w tamtym czasie, już po

zatrzymaniu, w dniu 1 czerwca 2017 r.”. Temu ostatniemu stwierdzeniu sprzeciwiła

się obrońca, która przyznając, iż było bezsporne, że obaj mężczyźni się znali,

argumentowała, iż nie zostało zweryfikowane, czy rzeczywiście to O. N.

kontaktował się wtedy z Ł. S., nadto że treść tekstu wysłanego w aplikacji […]

(„siema”, „Halo, Halo pytanie Mam”, „Siema”) nie może świadczyć o sprawstwie

oskarżonego. Argumentacja ta nie jest pozbawiona racji, wszakże nie skłania do

wniosku, że zaistniało rażące naruszenie prawa mogące mieć istotny wpływ na

treść orzeczenia. Nie sposób bowiem przyjąć, że gdyby nie określona interpretacja

wiadomości pochodzącej od „O. N.”, odnalezionej w telefonie Ł. S., to Sąd ad quem

stwierdziłby, iż Sąd Rejonowy naruszył art. 7 k.p.k., uznając za wiarygodne

zeznania tego świadka, który wskazywał na udział w przestępstwach m.in. O. N..

Celowe będzie wspomnieć, że w pisemnym uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej

instancji zaznaczył, iż „z dużą wnikliwością analizował przedmiotowe zeznania

dotyczące niniejszej sprawy, szukając przede wszystkim możliwości

zweryfikowania podawanych przez niego faktów w innych dowodach” oraz że

„przedmiotowa analiza i weryfikacja wypadły pozytywnie”, jednak poza

wymienieniem protokołu oględzin telefonów komórkowych zabezpieczonych od Ł. S,

i to wśród dowodów dotyczących czynu innego oskarżonego (s. 17-18), nie

przedstawił konkretnej interpretacji tego protokołu. W uzupełnieniu należy jednak

wskazać, że żaden przepis procedury karnej nie potwierdza tezy kasacji, iż „same

I KK 161/26

7

zeznania małego świadka koronnego nie mogą stanowić jedynej podstawy

skazania i muszą być potwierdzone innymi dowodami (…)” oraz że błędne jest

określenie Ł. S. jako oczekującego profitów za swoją postawę małego świadka

koronnego (termin ten pojawił się też w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego i w

odpowiedzi prokuratora na kasację). To miano nadawane jest osobie spełniającej

warunki m.in. z art. 60 § 3 k.k., w którym jest mowa o tym, że osoba ta współdziała

z innymi osobami, tj. co najmniej z dwoma, w popełnieniu przestępstwa (zatem

sprawców musi być przynajmniej trzech) i ujawnia wobec organu powołanego do

ścigania przestępstw informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu

przestępstwa. Nie ma to zastosowania do przestępstw, które były przedmiotem

osądu w niniejszej sprawie, w tym przestępstw przypisanych O. N., których opis

wskazuje na działanie dwóch sprawców.

Gdy chodzi o pozostałe zarzuty kasacji, to wypada przyjąć, że te z pkt II i IV

zostały postawione na wypadek nieuwzględnienia pierwszego zarzutu.

Zarzut z pkt II kasacji jest kontynuacją zarzutu apelacyjnego podnoszącego

niesłuszne oddalenie przez Sąd meriti wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii

biegłego z zakresu wyceny ruchomości „na okoliczność rzeczywistej wartości

urządzeń będących przedmiotem przestępstw zarzucanych O. N. (…)”. W

znacznym stopniu jest zatem skierowany przeciwko wyrokowi Sądu Rejonowego,

bowiem zasadniczo to ten organ przyjął określoną wartość skradzionych rzeczy i

tym samym ustalił wysokość szkody wyrządzonej poszczególnymi przestępstwami.

Można jednak przyjąć, że jest również skierowany pod adresem wyroku Sądu

odwoławczego, w tej części, w której m.in. w pkt 3 obniżył w pięciu przypadkach

wartość skradzionych rzeczy, a zatem sam poczynił ustalenia w tym zakresie.

Obrońca zdaje się sugerować, że w przypadku przestępstw przeciwko mieniu

regułą powinno być przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność

wartości danej rzeczy. Praktyka sądowa przeczy temu poglądowi, chociaż nie

można wykluczyć, że realia sprawy mogą niekiedy skłaniać do przeprowadzenia

tego dowodu. W niniejszej sprawie trudno jednak mówić o dowolnym, tj.

niemającym konkretnego oparcia, ustaleniu wysokości szkody, skoro w tym

względzie sądy kierowały się kwotą odszkodowania wypłaconego pokrzywdzonym

przez ubezpieczyciela, a jest powszechnie znane, iż zakłady ubezpieczeniowe

I KK 161/26

8

nader ostrożnie podchodzą do szacowania szkody i nie są skłonne wypłacać

odszkodowania w kwocie wyższej niż została ustalona po procesie weryfikacji

zgłoszonej szkody. Zatem nie naruszył prawa Sąd Okręgowy, gdy uznał, że Sąd

meriti słusznie wnioskował, iż wystarczające dla poczynienia ustaleń w zakresie

wielkości szkód będą dowody zebrane w tym zakresie na etapie przygotowawczym

oraz sądowym, zwłaszcza dokumentacja w postaci dowodów zakupu urządzeń

oraz ubezpieczeniowa, co do której w apelacji nie zgłoszono żadnych konkretnych

zastrzeżeń. Poza tym zaznaczono, że pokrzywdzeni na rozprawie „byli wypytywani

na te okoliczności i szczegółowo zajmowali stanowisko odnośnie szkody jaką

ponieśli i wysokości uzyskanej z tego tytułu rekompensaty finansowej. Pozwoliło to

uznać, że „Sąd I instancji zgromadził zatem odpowiednią bazę danych w tym

zakresie”, chociaż „nie wykorzystał jej do końca prawidłowo, w kilku przypadkach

nie dostrzegając różnic pomiędzy kwotami przyjętymi w zarzucie, a informacjami

pozyskanymi w toku procesu”. To spowodowało zmianę wyroku Sądu Rejonowego

m.in. w odniesieniu do O. N. poprzez obniżenie wartości części skradzionych

rzeczy. W uzupełnieniu należy zauważyć, że stawiając zarzut, obrońca nie

wykazała, że ustalanie tej wartości w oparciu o dokumenty pozyskane w toku

postępowania i zeznania świadków było na tyle ułomne, iż wymagało weryfikacji

przez biegłego, a jej zaniechanie mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, w

tym znaczeniu, że w grę wchodziła inna kwalifikacja prawna przypisanych czynów,

względnie znacząco inny wymiar kary. Wobec tego, że w zarzucie nadmieniono o

naruszeniu także art. 452 § 2 k.p.k. należy wskazać, że przepis ten mówi o

oddaleniu wniosku dowodowego przez sąd odwoławczy, tymczasem z protokołu

rozprawy apelacyjnej nie wynika, by miało to miejsce w niniejszej sprawie,

zwłaszcza by oddalono wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii rzeczoznawcy.

W zarzucie z pkt III jest mowa, że Sąd odwoławczy, aprobując wadliwe

stanowisko Sądu I instancji, uznał za niewiarygodne wyjaśnienia O. N. jedynie z

tego powodu, że zostały one złożone dopiero na końcowym etapie postępowania

sądowego. Regułą procesu jest, że to sąd pierwszej instancji przeprowadza i

ocenia dowody, zaś sąd odwoławczy bada, czy ocena ta jest prawidłowa. Tak było

w niniejszej sprawie, w której Sąd Rejonowy uznał za niewiarygodne wyjaśnienia

oskarżonego, a Sąd odwoławczy kontrolował czy ocena m.in. tego dowodu była

I KK 161/26

9

prawidłowa. Nadto nie odpowiada realiom sprawy sugestia, że już Sąd meriti przy

ocenie wyjaśnień O. N. wziął pod uwagę fazę procesu, w której zostały złożone.

Przeczy temu uzasadnienie wyroku, w którym podano, że „Sąd nie dał wiary

wyjaśnieniom oskarżonego O. N. w zakresie w jakim nie przyznał się do

popełnienia zarzucanych mu czynów, albowiem zgromadzony materiał dowodowy

nie pozostawia wątpliwości co do udziału oskarżonego w zdarzeniach objętych

zarzutami. Twierdzenia oskarżonego Sąd uznał za przyjętą linię obrony (..)”. Z

części motywacyjnej kasacji wynika, że zastrzeżenia obrońcy wzbudziło

odnotowanie przez Sąd ad quem, iż „oskarżony O. N. dopiero pod koniec procesu,

po przesłuchaniu jego matki R. N., podał Sądowi Rejonowemu okoliczności mające

wskazywać na kierowanie się zemstą przez Ł. S. w stosunku do jego osoby. Każdy

racjonalnie myślący człowiek, wiedząc o takiej sytuacji, niezwłocznie zgłosiłby ją na

swoją obronę”. To stwierdzenie nie narusza wskazanych w zarzucie przepisów,

bowiem nie narusza zasady obiektywizmu (art. 4 k.p.k.), nie neguje prawa

oskarżonego do obrony (art. 6 k.p.k.), w tym prawa do składania bądź odmowy

składania wyjaśnień albo do odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania (art. 175

§ 1 k.p.k.), jak też nie narusza rażąco reguł oceny dowodów określonych w art. 7

k.p.k. Należy też dostrzec, że nie chodziło o ocenę wiarygodności oskarżonego w

zakresie faktu głównego (czy popełnił przestępstwa), ale w kwestii ubocznej, jaką

była jego sugestia co do przyczyny złożenia obciążających go zeznań przez Ł. S.

(zemsta za rozstanie z córką konkubiny). Przytoczone stwierdzenie Sądu

Okręgowego o tyle nie naruszało prawa, że sąd przy wyrokowaniu może mieć w

polu widzenia sposób prowadzenia obrony przez oskarżonego, nadto nie jest tak,

że wyjaśnienia oskarżonego zostały uznane za niewiarygodne jedynie z tego

powodu, że zostały złożone dopiero na końcowym etapie postępowania sądowego.

W rzeczywistości twierdzenie O. N., że nie popełnił zarzucanych mu przestępstw

zostało odrzucone z tego powodu, iż uznano za wiarygodne zeznania Ł. S., nie

przyjmując wersji, że kierując się zemstą kłamliwie pomówił oskarżonego.

Okoliczność, że Sąd Okręgowy nie złagodził kary wymierzonej O. N. przez

Sąd pierwszej instancji nie świadczy o naruszeniu przepisów wskazanych w

zarzucie z pkt IV kasacji. Chybiona jest też argumentacja, która przekonuje, że

zaistniało naruszenie tych przepisów z powodu wymierzenia jednemu ze

I KK 161/26

10

współoskarżonych łagodniejszej kary względem kary orzeczonej przez Sąd meriti,

przy przyjęciu okoliczności, które zachodziły także wobec O. N.. W istocie obrońca

kwestionuje sposób rozpoznania przez Sąd odwoławczy zarzutu apelacji

podnoszącego niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonemu, jednak w takim

razie powinna przekonywać, że doszło do rażącego naruszenia art. 433 § 2 k.p.k.,

zaś nawiązanie do art. 7 k.p.k. było błędne, skoro przepis ten dotyczy oceny

dowodów, a nie kształtowania wymiaru kary. Podobnie błędne było twierdzenie, że

zaistniało naruszenie art. 53 § 1 i 2 k.k. Dyrektywy zawarte w tym przepisie

stosował (względnie ich nie respektował) sąd, który orzekł o karze, czyli Sąd

pierwszej instancji, nadto przy kwestionowaniu orzeczenia o karze nie jest

prawidłowe podnoszenie w kasacji zarzutu naruszenia art. 53 k.k., określającego

dyrektywy wymiaru kary, bowiem zgodnie z jego treścią „sąd wymierza karę według

swojego uznania" (zob. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 23 października

2023 r., III KK 418/23; z dnia 6 marca 2024 r., II KK 25/24; z dnia 18 grudnia 2024 r.,

I KK 441/24 i in.). Należy też wskazać, że niezgodnie z treścią uzasadnienia

zaskarżonego wyroku obrońca twierdziła, powołując art. 410 k.p.k., iż ze strony

Sądu odwoławczego miało miejsce „całkowicie pominięcie pozytywnych danych o

osobie oskarżonego”. W rzeczywistości Sąd odnotował, że na etapie postępowania

apelacyjnego obrońca O. N. złożyła kopię odpisu skróconego aktu urodzenia jego

syna, umowę o wolontariat, umowę o pracę, miał też w polu widzenia, że oskarżony

ukończył studia, ale uznał, że te okoliczności nie mogą skłonić do złagodzenia kary,

bowiem dla jej wymiaru decydujące znaczenie miały rzutujące na społeczną

szkodliwość czynów „okoliczności dotyczące inkryminowanych zachowań, stopień

ich zawinienia (…), powtarzalność tych czynów, czerpanie z tego tytułu korzyści

majątkowych”. Sąd zwrócił też uwagę, że nawet przy pomniejszeniu wartości części

skradzionych przedmiotów ich łączna wartość „nadal jest bardzo poważna i wynosi

2.221.579,98 zł”, jak również miał w polu widzenia kary wymierzone

współoskarżonym, którzy wraz z Ł. S. dopuścili się pojedynczych kradzieży z

włamaniem do salonów kosmetycznych. Natomiast niezależnie od tego, że

niejednolite stosowanie dyrektyw wymiaru karu wobec różnych oskarżonych może

skutkować niewspółmiernością kary co do któregoś z nich (nie daje to możliwości

podniesienia zarzutu kasacyjnego), a nie naruszeniem prawa, należy zaznaczyć, że

I KK 161/26

11

w rozpatrywanej sprawie nie można mówić o nieuzasadnionym uprzywilejowaniu

oskarżonego R. P. Sąd Rejonowy skazał go za 3 przestępstwa (w tym 2 ciągłe) na

kary po roku pozbawienia wolności i wymierzył mu karę łączną 2 lat pozbawienia

wolności. Sąd odwoławczy w miejsce jednego przestępstwa ciągłego przypisał mu

2 przestępstwa nieumyślnego paserstwa i przyjmując, że stanowią ciąg

przestępstw, wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, a łącznie – karę

roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wskazał, że „podane przez apelującego

pozytywne okoliczności o oskarżonym zasługiwały na uwzględnienie przy

kształtowaniu wobec niego kary łącznej pozbawienia wolności”, zaś obrońca

pominęła, że taka kara nie była wymierzona O. N. Zwraca też uwagę okoliczność,

że uwzględnienie przez Sąd ad quem, iż R. P. „zrewidował swoje postępowanie

(…), co obrazują przedstawione przy apelacji dokumenty”, w małym stopniu

zmieniło sposób kształtowania kary łącznej w porównaniu do zastosowanego przez

Sąd pierwszej instancji, skoro proporcja kary łącznej do sumy kar jednostkowych w

obu wypadkach była bardzo zbliżona.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy procedując w trybie art. 535 § 3

k.p.k., tj. na posiedzeniu bez udziału stron, orzekł jak w pkt 1 postanowienia.

Rozstrzygnięcie o kosztach zawarte w pkt 2 znajduje oparcie w art. 636 § 1 i art.

637a k.p.k., natomiast rozpoznanie kasacji krótko po jej wpłynięciu czyniło zbędnym

rozpoznanie wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonego orzeczenia.

[J.J.]

[r.g.]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.