Niedziela Wydanie nr 36

Sygnatura akt
I KZP 3/25
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna Wydział I
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
21 stycznia 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały o warunkowym zwolnieniu skazanych na dożywocie

Przejdź do orzeczenia, 155 min czytania

Spór

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie sądów dotyczących tego, czy po nowelizacji z 2022 r. skazany na dożywocie może ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 25, czy po 30 latach kary.

Ustalenia sądu

Sąd Najwyższy ustalił, że wniosek nie wykazuje rozbieżności w wykładni prawa, a w istocie zmierza do oceny zgodności art. 78 § 3 k.k. z Konstytucją i umowami międzynarodowymi, co należy do Trybunału Konstytucyjnego.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów odmówił podjęcia uchwały.

Dlaczego

Abstrakcyjne pytanie prawne nie może służyć kontroli konstytucyjności ustawy, a orzeczenia sądów powszechnych były w większości oparte na art. 4 § 1 k.k., bez wykazania ukształtowanej linii rozbieżnej.

Dla firm

Sądy powszechne nie mogą samodzielnie odmawiać stosowania ustawy z powodu jej sprzeczności z Konstytucją, dopóki Trybunał Konstytucyjny nie rozstrzygnął tej kwestii wiążąco.

Więcej o sprawie

Wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczył tego, po ilu latach skazany na dożywocie może ubiegać się o warunkowe zwolnienie, gdy czyn popełnił przed 1 października 2023 r.

Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Karna Wydział I
Sygnatura
I KZP 3/25

Treść orzeczenia około 155 minut czytania

I KZP 3/25

POSTANOWIENIE

składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

Dnia 21 stycznia 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Prezes SN Zbigniew Kapiński (przewodniczący)

SSN Antoni Bojańczyk

SSN Anna Dziergawka

SSN Paweł Kołodziejski

SSN Adam Roch (sprawozdawca)

SSN Stanisław Stankiewicz

SSN Ryszard Witkowski

Protokolant Edyta Demiańczuk-Komoń

przy udziale przedstawicieli Rzecznika Praw Obywatelskich Piotra Zakrzewskiego

i Dominiki Czerniak

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu

w dniu 21 stycznia 2026 r.,

przedstawionego na podstawie art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o

Rzeczniku Praw Obywatelskich (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1264) oraz art. 83 § 1 i 2

ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz.

622 ze zm.), wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 8 lipca 2025 r.,

(II.510.1446.2024.DC/PZ) o rozstrzygnięcie przez skład siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego rozbieżności w wykładni prawa występujących w orzecznictwie sądów

powszechnych w zakresie dotyczącym następującego zagadnienia prawnego:

1. Czy sąd orzekający w przedmiocie wniosku o warunkowe

przedterminowe zwolnienie od 1 października 2023 r. powinien

odmówić zastosowania art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym

przez art. 1 pkt 26 ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy

– Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2022, poz.

2600) niezależnie od daty popełnienia przez skazanego czynu

I KZP 3/25

2

będącego podstawą skazania na karę dożywotniego pozbawienia

wolności – z uwagi na sprzeczność tego przepisu z art. 40

Konstytucji RP, z art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i

Podstawowych Wolności sporządzonej w Rzymie z dnia 4

listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8

oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz.

284 z późn. zm.) oraz z art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii

Europejskiej (Dz. Urz. UE C 303 z 14.12.2007 r.)?

2. Czy sąd orzekający w przedmiocie wniosku o warunkowe

przedterminowe zwolnienie od 1 października 2023 r. powinien

odmówić zastosowania tylko art. 23 ustawy z dnia 7 lipca 2022 r.

o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw

(Dz.U. z 2022, poz. 2600) w zakresie, w jakim przepis ten nakazuje

stosowanie art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym mu przez art. 1

pkt 26 ww. ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. do osób, które popełniły

czyn przed 1 października 2023 r. i zostały skazane na karę

dożywotniego pozbawienia wolności, z uwagi na sprzeczność

tego przepisu z art. 2 Konstytucji RP i wynikającą z niego zasadą

lex severior retro non agit oraz z art. 7 ust. 1 Konwencji o

Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej

następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr

2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.) i z art. 15 ust. 1

Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych

otwartego do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r.

(Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), co wyłączy zastosowanie art. 78

§ 3 k.k. w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 26 ww. ustawy z

dnia 7 lipca 2022 r. tylko do sprawców czynów popełnionych

przed 1 października 2023 r.?

3. Czy osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia

wolności przed 1 października 2023 r. może ubiegać się o

warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty tej

I KZP 3/25

3

kary dopiero po odbyciu 30 lat kary pozbawienia wolności, w

związku ze zmianą art. 78 § 3 k.k. przez art. 1 pkt 26 ustawy z dnia

7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych

innych ustaw (Dz. U. z 2022, poz. 2600) i zastosowaniem art. 23

tej ustawy, czy też już po odbyciu 25 lat kary pozbawienia

wolności w związku z brzmieniem art. 78 § 3 k.k. sprzed 1

października 2023 r. i zastosowaniem zasady lex severior retro

non agit wynikającej z art. 4 § 1 k.k. i art. 2 Konstytucji RP?

4. W przypadku przyjęcia, że art. 23 ustawy z dnia 7 lipca 2022

r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw

(Dz.U. z 2022, poz. 2600) w zakresie, w jakim nakazuje stosowanie

art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym mu przez art. 1 pkt 26 ww.

ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. do osób, które popełniły czyn przed

1 października 2023 r. i zostały skazane na karę dożywotniego

pozbawienia wolności, jest sprzeczny z art. 2 Konstytucji RP i

wynikającą z niego zasadą lex severior retro non agit lub w

przypadku przyjęcia, że art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym mu

przez art. 1 pkt 26 ww. ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. jest

sprzeczny z art. 40 Konstytucji RP, z art. 3 Konwencji o Ochronie

Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w

Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie

Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z

1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.) oraz z art. 4 Karty Praw

Podstawowych Unii Europejskiej (Dz. Urz. UE C 303 z 14.12.2007

r.) – jaki jest w obecnym stanie prawnym termin do ubiegania się

o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty

kary dożywotniego pozbawienia wolności dla sprawców czynów

popełnionych przed 1 października 2023 r. i od tego dnia, którzy

zostali skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności?"

p o s t a n o w i ł

odmówić podjęcia uchwały.

I KZP 3/25

4

Zbigniew Kapiński Antoni Bojańczyk Anna Dziergawka Paweł Kołodziejski

Adam Roch Stanisław Stankiewicz Ryszard Witkowski

Uzasadnienie

1. PRZEDMIOT SPRAWY

Pismem z dnia 8 lipca 2025 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił, na

podstawie art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw

Obywatelskich (Dz. U. z 2024 r., poz. 1264; dalej powoływana jako „uRPO”) i art.

83 § 1 i 2 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2024 r.,

poz. 622 ze zm.; dalej powoływana jako „uSN”), o rozstrzygnięcie rozbieżności

występującej w orzecznictwie sądów okręgowych i sądów apelacyjnych w wykładni

przepisów prawa, dotyczącej długości okresu kary dożywotniego pozbawienia

wolności, po upływie którego skazany nabywa uprawnienie do zainicjowania

procedury ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie, a ujętej w

przestawionych w komparycji rozstrzygnięcia pytaniach.

W uzasadnieniu wniosku wskazuje się, że ustawą z dnia 7 lipca 2022 r. o

zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2022 r., poz.

2600; dalej „ustawa nowelizująca”) zaostrzone zostały warunki ubiegania się o

warunkowe przedterminowe zwolnienie. Zgodnie z art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu po

nowelizacji, osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności może

ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 30 lat kary

pozbawienia wolności. Zgodnie z art. 23 ustawy nowelizującej, w sprawach, w

których przed dniem jej wejścia w życie kara pozbawienia wolności nie została

wykonana, do osób warunkowo zwolnionych oraz do osób odbywających karę

pozbawienia wolności stosuje się przepisy kodeksu karnego w znowelizowanym

brzmieniu. Rzecznik przedstawia, że ustawodawca odwołał się w tym przypisie do

zasady tak zwanego bezpośredniego działania nowego prawa, wyłączając na

poziomie ustawowym art. 4 § 1 k.k. W uzasadnieniu wniosku podkreśla się, że

I KZP 3/25

5

wydłużenie okresu z 25 do 30 lat dla możliwości ubiegania się o warunkowe

przedterminowe zwolnienie było krytykowane na etapie prac legislacyjnych.

Rzecznik wskazuje, że zwracano uwagę na niezgodność proponowanej treści art.

78 § 3 k.k. z art. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i

Podstawowych Wolności (dalej „EKPCz” lub „Konwencja”) oraz utrwalonym

orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (dalej „ETPCz” lub

„Trybunał”), które przyjmuje, że weryfikacja dalszego pozbawienia wolności

powinna nastąpić „co do zasady” po 25 latach. Rzecznik wskazuje także, że nowe

brzmienie art. 78 § 3 k.k. obowiązujące od dnia 1 października 2023 roku (w

związku z art. 23 ustawy nowelizującej), doprowadziło do powstania istotnych

rozbieżności w orzecznictwie sądów okręgowych i sądów apelacyjnych, których

konsekwencją jest odmienne traktowanie osób skazanych na karę dożywotniego

pozbawienia wolności w zależności od tego, w obrębie jakiej apelacji został złożony

wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie.

Rzecznik podkreśla też w uzasadnieniu wniosku, że zgromadzone przez

niego orzecznictwo wskazuje, iż przyjęły się „trzy linie orzecznicze”. Pierwsza to

taka, według której zastosowanie znajduje art. 4 § 1 k.k., a w konsekwencji przepisy

Kodeksu karnego obowiązujące przed dniem 1 października 2002 roku. Druga

zakłada, że zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu karnego obowiązujące od

dnia 1 października 2023 roku, w szczególności w związku z art. 23 ustawy

nowelizującej. Według z kolei trzeciej, art. 78 § 3 k.k. jest normą prawa karnego

penitencjarnego, do której nie znajdują zastosowania normy intertemporalne

określone w art. 4 k.k., ale w brzmieniu nadanym ustawą nowelizującą będącą

niezgodną z Konstytucją i wiążącym Polskę prawem międzynarodowym.

Najczęściej w przedstawionych Sądowi Najwyższemu sprawach stosowany

był jednak artykuł 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym ustawą nowelizującą. Druga

grupa orzeczeń to ta, w której sądy stosowały art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu sprzed

nowelizacji, rozpoznając merytorycznie wnioski o warunkowe przedterminowe

zwolnienie przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. W jednym ze wskazanych orzeczeń

(postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 grudnia 2024 r., II AKzw

1058/25), sąd ten dokonał szerszej analizy także z punktu widzenia standardów

I KZP 3/25

6

konstytucyjnych i konwencyjnych, uznając, że „art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu

nadanym mu ustawą z dnia 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz

niektórych innych ustaw (…) w zakresie, jakim uzależnia możliwość inicjowania

przez skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności przewidzianej w nim

procedury zmierzającej do zastosowania instytucji warunkowego przedterminowego

zwolnienia od odbycia przez niego minimum 30 lat kary jest niezgodny z art. 30 i art.

40 Konstytucji oraz art. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i

Podstawowych Wolności.”

W dalszej części uzasadnienia Rzecznik Praw Obywatelskich odnosi się

także do uchwały całego składu Izby Karnej Sądu Najwyższego z 11 stycznia 1999

roku, sygn. I KZP 15/98, ale krytycznie ocenia odwołanie się w niej głównie do

zasad wykładni językowej. Zdaniem Rzecznika, taka wykładnia w odniesieniu do art.

78 § 3 k.k. w aktualnym brzmieniu prowadzi do stworzenia normy prawnej, która

jest niezgodna z normami hierarchicznie wyższymi: konstytucyjną (art. 40

Konstytucji) i konwencyjną (art. 3 EKPCz). Odwołując się do orzecznictwa

Trybunału strasburskiego Rzecznik wskazuje, że z perspektywy gwarancji

wynikającej z art. 3 EKPCz skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności

powinni mieć prawo do uruchomienia procedury oceny potrzeby dalszego

pozbawienia wolności po odbyciu nie więcej niż 25 lat kary, a ponadto w

późniejszym okresie w rozsądnych odstępach czasowych. We wniosku podkreśla

się również, że osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności ma

prawo wiedzieć od początku kary, co zrobić, aby ubiegać się o zwolnienie i na

jakich warunkach może ono nastąpić, włącznie z momentem, w którym może

zostać przeprowadzona kontrola wyroku lub w którym powstaje możliwość

wniesienia o jej przeprowadzenie.

W zakresie oceny wprowadzonego w art. 78 § 3 k.k. rozwiązania i normy

intertemporalnej zawartej w artykule 23 ustawy nowelizującej, Rzecznik Praw

Obywatelskich przywołuje również orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 10

lipca 2000 r., SK 21/99. W rozstrzygnięciu tym Trybunał uznał, że art. 14 pkt 4

ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz. U. z

1997 r., nr, 88, poz. 554, dalej jako „p.w.k.k.”) jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art.

I KZP 3/25

7

42 ust. 1 Konstytucji i nie jest niezgodny z art. 48, art. 72 ust. 1 Konstytucji. W

uzasadnieniu tego orzeczenia podkreślono, że warunkowe przedterminowe

zwolnienie jest instytucją prawa penitencjarnego, a nie prawa karnego materialnego.

Z chwilą wydania orzeczenia skazującego skazany nie nabywa podlegającego

ochronie na podstawie art. 2 Konstytucji prawa do wcześniejszego terminu

ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Trybunał stwierdził, że

ustawodawca ma możliwość kształtowania instytucji warunkowego

przedterminowego zwolnienia, w tym jego przesłanek formalnych, a dopóki taka

możliwość nie została wyłączona, nie dochodzi do naruszenia przepisów

Konstytucji. Rzecznik Praw Obywatelskich ocenia jednak tak samo rozstrzygnięcie,

jak i przedstawioną w jego uzasadnieniu argumentację jako nietrafne, aprobująco

odnosząc się w tej mierze do poglądów przedstawionych w uzasadnieniu zdania

odrębnego do tego wyroku sporządzonym przez sędziego Trybunału

Konstytucyjnego Lecha Garlickiego.

We wniosku zawarte są także odwołania do literatury przedmiotu, gdzie

wskazuje się, że okresy minimalne związane z możliwością ubiegania się o

warunkowe zwolnienie decydują praktycznie o dolegliwości wymierzonej kary.

Formalne warunki ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie

współkształtują rodzaj kary pozbawienia wolności, a tym samym stanowią jej

nierozłączny element.

Na marginesie poczynionych rozważań Rzecznik Praw Obywatelskich

wskazuje również na kwestię stosowania instytucji europejskiego nakazu

aresztowania w związku z okresem koniecznym do odbycia kary pozbawienia

wolności przed możliwością uzyskania uprawnienia do ubiegania się o warunkowe

przedterminowe zwolnienie (art. 5 pkt 2 decyzji ramowej 2002/584/WSiSW z dnia

13 czerwca 2002 roku w sprawie europejskiego nakazu aresztowania i procedury

wydawania osób między Państwami Członkowskimi).

Rzecznik finalnie uznaje, że istnieją dwie możliwości wyjścia z przywołanej

przezeń sytuacji prawnej:

I KZP 3/25

8

1. przyjęcie, że do instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia ma

zastosowanie zasada lex severior retro non agit wyrażona w art. 4 § 1 k.k.,

wynikająca też z art. 2 Konstytucji; taka interpretacja zakłada odmowę

zastosowania art. 23 ustawy nowelizującej z uwagi na niezgodność tego

przepisu z art. 2 Konstytucji, art. 7 ust. 1 EKPCz i art. 15 ust. 1

Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (dalej

„MPPOiP”); o warunkowe przedterminowe zwolnienie z kary dożywotniego

pozbawienia wolności mógłby ubiegać się po odbyciu 25 lat tej kary tylko

skazany, który popełnił czyn przed dniem 1 października 2023 roku, zaś

skazany, który popełnił czyn po tej dacie – po odbyciu 30 lat kary

lub

2. odmowa zastosowania art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu nadanym mu ustawą

nowelizującą – ze względu na jego sprzeczność z art. 40 Konstytucji, art. 3

EKPCz i art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (dalej „KPP UE”);

w takim przypadku zastosowanie znajdowałby art. 78 § 1 k.k., z ustaleniem,

że skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności może ubiegać się o

warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 25 lat kary pozbawienia

wolności, niezależnie od daty popełnienia przez niego czynu będącego

podstawą skazania.

W dniu 1 października 2025 r. prokurator z Prokuratury Krajowej wniósł o

odmowę podjęcia uchwały (k. 111-119). W piśmie tym przedstawia się, że Rzecznik

Praw Obywatelskich jako pierwszą podstawę swojego wniosku wskazał art. 16 ust.

2 pkt 4 uRPO, który to przepis upoważnia Rzecznika do występowania do Sądu

Najwyższego o podjęcie uchwały mającej na celu wyjaśnienie przepisów prawnych

budzących wątpliwości w praktyce lub takich, których stosowanie wywołało

rozbieżności w orzecznictwie. Uprawnienie Rzecznika, zdaniem prokuratora, jest

więc szersze niż pozostałych podmiotów określonych w art. 83 § 1 i 2 uSN, którym

przepis ten przyznaje prawo do inicjowania postępowania w przedmiocie tzw.

abstrakcyjnego pytania prawnego. W stanowisku tym dostrzeżono, że Sąd

Najwyższy uznaje w swoim orzecznictwie, iż uprawnienie Rzecznika określone w

art. 16 ust. 2 pkt 4 uRPO powinno być odczytywane przez pryzmat ustawy o Sądzie

I KZP 3/25

9

Najwyższym, a w konsekwencji że Rzecznik może korzystać z niego wyłącznie w

zakresie, w jakim uSN zezwala temu Sądowi na podjęcie uchwały (uchwała składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2005 r., I KZP 38/05),

wskazując jednak, że pogląd tego rodzaju spotkał się z krytyką wyrażoną w

literaturze przedmiotu (R. A. Stefański, Glosa do uchwały SN z 29 października

2012 r., I KZP 17/12, Prokuratura i Prawo 2013, nr 9, s. 187-195). W ocenie zatem

prokuratora, wykładnia językowa omawianego przepisu ustawy o Rzeczniku Praw

Obywatelskich nakazuje przyjąć szersze uprawnienie Rzecznika, co wynika z roli,

jaką organ ten pełni, tj. stania na straży wolności i praw obywatela określonych w

Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych. Prokurator zauważa też, że Sąd

Najwyższy restrykcyjnie interpretuje wymóg zaistnienia rozbieżności w

orzecznictwie sądowym, wymagając, aby rozbieżności te wynikały z

ukształtowanych, sprzecznych wobec siebie linii orzeczniczych (z powołaniem się

na K. Szczucki, Ustawa o Sądzie Najwyższym. Komentarz, Warszawa 2021, s. 83).

Przyjmując pogląd o skutecznym spełnieniu przesłanek określonych w art.

16 ust. 2 pkt 4 uRPO, prokurator uznaje jednak, że przedstawiony wniosek nie daje

podstaw do podjęcia uchwały przez Sąd Najwyższy.

W stanowisku argumentuje się, że wyłączną kompetencję w systemie prawa

polskiego do orzekania o zgodności z Konstytucją ma Trybunał Konstytucyjny (art.

188 Konstytucji), jego orzeczenia mają moc powszechnie obowiązującą (art. 190

Konstytucji), a domniemanie zgodności normy prawnej, przepisu prawa czy całego

aktu prawnego może być obalone wyłącznie w drodze wyroku tego Trybunału.

Związanie zatem sędziego ustawą obowiązuje tak długo, jak długo danej ustawie

przysługuje moc obowiązująca. W tym kontekście uprawnienie Sądu Najwyższego

do podejmowania uchwał ustanowione w art. 83 § 1 i 2 uSN nie tworzy po stronie

tego Sądu kompetencji do abstrakcyjnej kontroli konstytucyjności ustaw. Choć

dopuszczalne jest, zdaniem prokuratora, incydentalne bezpośrednie stosowanie

ustawy zasadniczej (art. 8 ust. 2 Konstytucji), to nie może to skutkować przyjęciem,

iż w trybie dotyczącym tzw. abstrakcyjnych pytań prawnych Sąd Najwyższy byłby

uprawniony do przeprowadzenia kontroli zgodności przepisów ustawy z Konstytucją.

Tego zaś problemu w znacznej części dotyczy wniosek Rzecznika Praw

I KZP 3/25

10

Obywatelskich i stąd – w zakresie pytań zawartych w pkt. 1, 2 i 3 – nie może on

stanowić podstawy do podjęcia przez Sąd Najwyższy uchwały (s. 9-12 pisma).

Inaczej rzecz się ma (odnośnie do możliwości dokonywania przez Sąd

Najwyższy oceny) co do kwestii relacji między art. 4 § 1 k.k., zawierającym regułę

kolizyjną ustaw w czasie (lex severior retro non agit), z art. 23 ustawy z dnia 7 lipca

2022 r., nakazującym w sprawach, w których przed dniem jej wejścia w życie kara

pozbawienia wolności nie została wykonana, do osób warunkowo zwolnionych oraz

osób odbywających karę pozbawienia wolności stosować przepisy Kodeksu

karnego w znowelizowanym brzmieniu. W tej mierze prokurator odwołuje się do

uchwały całego składu Izby Karnej Sądu Najwyższego z 11 stycznia 1999 r., I KZP

15/99, która po wejściu w życie Kodeksu karnego z 1997 r. rozstrzygała

analogiczny problem, to jest relacji art. 4 § 1 k.k. z art. 14 pkt 4 ustawy z dnia 6

czerwca 1997 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny. Sąd Najwyższy uznał

wówczas, że choć pierwszy z przepisów swoim zakresem obejmuje również

instytucję warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbywania reszty kary

pozbawienia wolności, to ustawodawca może, jak uczynił to właśnie

w omawianych przepisach wprowadzających ustawę Kodeks karny, wprowadzić

przepis szczególny, który wyłączy zastosowanie zasady określonej w art. 4 § 1 k.k.

Przepis ten będzie także wyłączony w przyszłości, gdy ustawodawca określi w

sposób wyraźny odmienną regułę kolizyjną, na wzór art. 14 pkt 4 p.w.k.k. Uchwała

ta, z uwagi na skład, w jakim została podjęta, ma moc zasady prawnej i choć

ustawodawca przewidział szczególną procedurę umożliwiającą odstąpienia od niej

(art. 88 uSN), to nie została ona zainicjowana. Skoro zatem analogiczna reguła

ustanowiona została w art. 23 ustawy nowelizującej z 2022 r., to w konsekwencji

również i w analizowanym przypadku art. 4 § 1 k.k. nie znajduje zastosowania.

W zakresie, w jakim wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich (wraz z jego

częścią argumentacyjną) podaje w wątpliwość zgodność wydłużenia z 25 do 30 lat

podstawowego ustawowego okresu, po odbyciu którego osoba skazana na karę

dożywotniego pozbawienia wolności może ubiegać się o warunkowe

przedterminowe zwolnienie z art. 2 i art. 40 Konstytucji oraz art. 3 Europejskiej

Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, prokurator

I KZP 3/25

11

uznaje, że tak określona kara nie narusza standardów konstytucyjnych i

konwencyjnych, o ile skazany zachowuje realną perspektywę odzyskania wolności.

Odwołując się do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazuje,

że konieczny do odbycia okres 25 lat stanowi standard europejski, ale nie wyklucza

rozwiązań bardziej rygorystycznych, takich jak uplasowanie go na poziomie 30 lat.

Próg 25 lat nie jest wymogiem wynikającym z Europejskiej Konwencji, a pewną

wytyczną Trybunału, ustaloną na podstawie badań prawnoporównawczych.

Trybunał ostatecznie uznaje bowiem szeroki margines państw-stron Konwencji w

kształtowaniu systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, a w

szczególności nie uznaje siebie za właściwego do określenia formy oceny czy

zachodzą podstawy do wcześniejszego zwolnienia skazanego, jak i określenia

terminu, po upływie którego będzie on mógł się o to ubiegać.

Prokurator podkreśla nadto, że w polskim systemie prawa funkcjonuje prawo

łaski, stosowane na podstawie art. 139 Konstytucji przez Prezydenta

Rzeczypospolitej Polskiej, który nie jest związany ustawowym progiem i instytucję

warunkowego przedterminowego zwolnienia skazanego z odbycia reszty kary

pozbawienia wolności może zastosować w każdym czasie. Nie pozostaje to, w

świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, bez znaczenia dla

oceny zgodności przepisu art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1

października 2023 r. z art. 3 EKPCz.

W uzupełniającym wniosek piśmie z 14 października 2025 r. Rzecznik

wskazał na trzy kolejnej judykaty, które jego zdaniem wskazują na pogłębianie się

stwierdzonych rozbieżności (postanowienia: Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 14

maja 2025 r., II AKzw 778/25 (w którym sąd nie przeprowadził analizy art. 4 § 1

k.k.); Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 22 sierpnia 2025 r., IV Kow-wz 804/25

oraz Sądu Okręgowego w Kielcach z 11 września 2025 r., II Kow 924/25/wz, przy

czym postanowienia sądów okręgowych nie są prawomocne).

Kolejnym pismem, z 3 grudnia 2025 r., przedstawiając odpowiedź na

stanowisko prokuratora, Rzecznik Praw Obywatelskich wskazując na jego

nietrafność argumentuje w szczególności, iż aktualne orzecznictwo sądowe, także

Sądu Najwyższego, dopuszcza bezpośrednie zastosowanie Konstytucji i

I KZP 3/25

12

pominięcie przepisu ustawy w sytuacji stwierdzenia w ramach konkretnej sprawy,

że w zakresie przysługującego obywatelowi konkretnego prawa lub wolności

mająca mieć zastosowanie norma niższego rzędu jest niezgodna z ustawą

zasadniczą, a także pomija aktualne stanowisko Trybunału strasburskiego

odnośnie do naruszeń art. 3 EKPCz.

Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich podtrzymali na posiedzeniu

wniosek i jego argumenty, wnosząc o podjęcie uchwały przez powiększony skład

Sądu Najwyższego. Obecny zaś wyłącznie na jego części wstępnej prokurator,

niebędący Autorem pisemnego merytorycznego stanowiska prokuratury, złożył

jedynie formalny wniosek o niepodejmowanie uchwały, bez merytorycznego

odniesienia się do istoty przedstawionych we wniosku zagadnień prawnych,

stanowiących realnie ważki problem w kontekście ochrony praw człowieka.

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów zważył, co następuje.

3. BRAK PRZESŁANEK DO PODJĘCIA UCHWAŁY

1. Zagadnienia formalne

W pierwszej kolejności, w szczególności w nawiązaniu do wniosków

prokuratora, który stawił się na posiedzenie po wywołaniu sprawy, należy

przypomnieć stanowisko przedstawione przez Sąd Najwyższy już w uchwale z 9

listopada 2021 r., I KZP 5/21 (OSNK 2022/1/1), w której stwierdzono m. in., że z

uwagi na charakter sprawy (rozstrzygającej zagadnienie prawne), nie jest ona

objęta zakresem art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i

Podstawowych Wolności. W realiach zatem tego rodzaju spraw, a więc także

niniejszej, nie aktualizuje się potrzeba odnoszenia się do kwestii dotyczących

obsady sądu (analogicznie w uchwale z 9 listopada 2021 r., I KZP 6/21, OSNK

2022/1/2). Pisemny wniosek prokuratora w tym zakresie był przedmiotem

wcześniejszego rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w tej sprawie i powtarzanie

wyrażonych tam ocen i argumentów jest zbędne.

I KZP 3/25

13

Analiza wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich i przedstawionych tam

argumentów wskazuje, że, pomimo ważkości i wieloaspektowości przedstawionych

zagadnień, nie wystąpiły jednak podstawy do podjęcia przez Sąd Najwyższy

uchwały w trybie określonym w art. 83 § 1 i 2 uSN.

Dokonując oceny wniosku o rozstrzygnięcie przez powiększony skład Sądu

Najwyższego rozbieżności w wykładni prawa w zakresie abstrakcyjnego pytania

prawnego (quaestiones iuris in abstracto), w pierwszym rzędzie analizie poddać

należy kwestię spełnienia warunków jego złożenia, do których zalicza się

zasadniczo weryfikację podmiotu, który z nim wystąpił oraz należytego

sformułowania zagadnienia, tj. realnego wykazania faktycznie występujących w

orzecznictwie Sądu Najwyższego, sądów powszechnych lub wojskowych

rozbieżności w wykładni prawa (por. M. Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne

Sądu Najwyższego w procesie karnym, Warszawa 2014, s. 174-183). Wniosek

Rzecznika Praw Obywatelskich, który naturalnie posiada uprawnienie do

zainicjowania przedmiotowego postępowania, kryteriów umożliwiających podjęcie

uchwały przez Sąd Najwyższy jednak nie spełnia. Nie ulega bowiem wątpliwości,

że Rzecznik w istocie domaga się przeprowadzenia w ramach postępowania

opartego o art. 83 § 1 i 2 uSN weryfikacji wykładni i stosowania konkretnych

przepisów prawa w ujęciu pionowym – to jest pomiędzy Konstytucją RP i normami

prawa międzynarodowego, a kwestionowanymi przepisami rangi ustawowej.

Podjęcie takiego działania przez Sąd Najwyższy jest niedopuszczalne, z przyczyn

szeroko wskazanych dalej, a intencje te trafnie odczytał prokurator w złożonym

pisemnym stanowisku.

Na wstępie odnieść się należy do szeroko omówionej w tym piśmie kwestii

dotyczącej zakresu uprawnień Rzecznika wynikających z art. 16 ust. 2 pkt 4 uRPO,

pomimo że nie miało to ostatecznie wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Sąd

Najwyższy niejednokrotnie wypowiadał się w tej materii i były to wypowiedz spójne.

Choć przepis ten uprawnia Rzecznika do występowania z wnioskiem o podjęcie

uchwały mającej na celu wyjaśnienie przepisów prawnych budzących wątpliwości w

praktyce, lub stosowanie których wywołało rozbieżności w orzecznictwie, to w

obowiązującej ustawie o Sądzie Najwyższym podstawa wystąpienia z tzw.

I KZP 3/25

14

pytaniem abstrakcyjnym została określona w sposób węższy. Przesłanką do

wystąpienia przez Rzecznika Praw Obywatelskich o rozstrzygnięcie zagadnienia

prawnego na gruncie tej ustawy musi być ustalenie, że w orzecznictwie sądów

powszechnych, sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego ujawniły się

rozbieżności w wykładni prawa. Skoro kognicja Sądu Najwyższego (notabene od

ponad 20 lat) obejmuje tylko rozstrzyganie ujawnionych w orzecznictwie sądowym

tego rodzaju rozbieżności, to oczywiste jest, że także rozpoznanie wniosku RPO

dotyczyć może tylko tego zakresu – a więc wykazanych przez podmiot

przedstawiający zagadnienie prawne rozbieżności w interpretowaniu przez sądy

znaczenia treści normatywnej konkretnych przepisów prawa. To jest wszak istotą

wykładni prawa, definiowanej jako zespół czynności zmierzających do ustalenia

prawidłowego znaczenia przepisów.

O ile pod rządami ustawy z dnia 20 września 1984 r. o Sądzie Najwyższym

(art. 13 pkt 3) przesłanka wystąpienia z zagadnieniem prawnym była określona jako

potrzeba wyjaśnienia przepisów prawnych, których stosowanie wywołało

rozbieżności w orzecznictwie, o tyle na gruncie kolejnych ustaw ustrojowych

dotyczących Sądu Najwyższego (z 2002 r. i 2017 r.) chodzi już wyłącznie o

rozbieżność wymagającą wykładni prawa. We wcześniejszym stanie prawnym

akcent był położony na stosowanie przepisów, a nie na wykładnię prawa, natomiast

obecnie rozbieżność w orzecznictwie wprost ma dotyczyć wykładni prawa. Żadna z

metod interpretacyjnych nie uprawnia do wniosku, wbrew stanowisku

przedstawionemu pisemnie przez prokuratora, że Rzecznik Praw Obywatelskich

zachował kompetencję do występowania z tzw. abstrakcyjnym pytaniem prawnym

w kształcie określonym w art. 16 ust. 2 pkt 4 uRPO. Nieracjonalne byłoby uznanie,

że wobec niedostosowania treści tego przepisu do rozwiązania przyjętego w

obowiązującej ustawie o Sądzie Najwyższym, Rzecznik Praw Obywatelskich

zachował znacznie szersze kompetencje niż pozostałe podmioty wymienione w

ustawie o Sądzie Najwyższym, a zwłaszcza Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego

czy Prezes tego Sądu. Wszystkim podmiotom wymienionym w art. 83 § 1

i 2 uSN przyznano równą inicjatywę uchwałodawczą, a znajduje to uzasadnienie

w tym, iż wszystkie one są strażnikami określonych wartości o charakterze

uniwersalnym, wyższego rzędu, których wyznacznikiem działania jest co do zasady

I KZP 3/25

15

szeroko rozumiany motyw praworządności (uchwały składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego: z 21 czerwca 2005 r., I KZP 24/05; z 27 października 2005 r., I KZP

38/05; z 24 listopada 2010 r., I KZP 20/10; z 19 stycznia 2012 r., I KZP 18/11; z 28

marca 2012 r., I KZP 24/11; z 24 sierpnia 2016 r., I KZP 2/16; z 26 kwietnia 2017 r.,

I KZP 2/17; z 2 czerwca 2022 r., I KZP 9/21; postanowienia składu siedmiu sędziów

Sądu Najwyższego: z 22 września 2004 r., III CZP 25/04; z 25 lutego 2005 r., I KZP

33/04; z 23 marca 2011 r., I KZP 1/11; z 26 czerwca 2014 r., I KZP 9/14; z 25

lutego 2016 r., I KZP 18/15; z 26 kwietnia 2017 r., I KZP 1/17; z 13 grudnia 2023 r.,

I KZP 5/23; tak też S. Trociuk, Komentarz do art. 16 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r.

o Rzeczniku Praw Obywatelskich, teza 5, LEX/el. 2020; M. Warchoł, Pytanie

prawne (art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy o RPO) [w:] System Prawa Karnego

Procesowego. Tom VI. Strony i inni uczestnicy postępowania karnego, red. P.

Hofmański, C. Kulesza, Warszawa 2016, s. 1092-1093; tak też obszernie M.

Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne…, s. 176-177, 187-190).

Należy przy tym zaznaczyć, że u podstaw instytucji abstrakcyjnych pytań

prawnych tkwi założenie, że występowanie w orzecznictwie sądowym (a zwłaszcza

Sądu Najwyższego) dwóch lub więcej rozbieżnych sposobów interpretowania tego

samego przepisu lub grupy przepisów i w związku z tym odmiennego rozstrzygania

podobnych problemów prawnych, jest niekorzystne z punktu widzenia

funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. W piśmiennictwie prawniczym trafnie

zwraca się uwagę, że o „rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych lub

Sądu Najwyższego” można zasadnie mówić dopiero wtedy, gdy wyraźnie

ukształtują się odmienne linie orzecznictwa reprezentowane przez przynajmniej

pewną grupę rozstrzygnięć, zawierających argumentację wspierającą każdą z

koncepcji. Natomiast pojedyncze orzeczenia, incydentalnie odbiegające od

głównego nurtu interpretacji, nie wypełniają jeszcze przesłanki „rozbieżności w

orzecznictwie” i nie uzasadniają dokonywania wykładni w trybie

art. 60 § 2 ustawy o Sądzie Najwyższym z 2002 r. czy aktualnego art. 83 i n. uSN

(por. R. A. Stefański, Instytucja pytań prawnych do Sądu Najwyższego w sprawach

karnych, Kraków 2001, s. 251). Możliwość podejmowania uchwał rozstrzygających

rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych i wojskowych oraz Sądu

Najwyższego jest istotnym elementem modelu, w którym jednym z głównych zadań

I KZP 3/25

16

Sądu Najwyższego jest dbałość o jednolitość orzecznictwa sądowego, która ma

urzeczywistnić zasadę równości wobec prawa. Podstawą podjęcia abstrakcyjnej

uchwały nie może być praktyczna doniosłość przedstawionego zagadnienia oraz to,

że przykładowo dotyczy bardzo specyficznego postępowania (M. Zbrojewska, Rola

i stanowisko prawne…, s. 183-184).

Należy więc dostrzec, że jako jedyne, faktycznie szeroko odnoszące się do

kwestii zgodności z Konstytucją oraz art. 3 EKPCz przepisu zawartego w art. 23

ustawy nowelizującej, wskazane we wniosku Rzecznika zostało postanowienie

Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 grudnia 2024 r., II AKzw 1058/24. Cała

natomiast grupa orzeczeń, w których sądy powszechne zastosowały art. 78 § 3 k.k.

w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 października 2023 r. powołując się na

art. 4 § 1 k.k. (i to niezależnie od tego czy dokonano w tych postanowieniach

jakiejkolwiek wykładni czy jedynie przywołano ten przepis), w żadnym wypadku nie

może stanowić podstawy do stwierdzenia zaistnienia rozbieżności w orzecznictwie,

których konieczność usunięcia upoważniałaby do wystąpienia z tak

sformułowanymi abstrakcyjnymi pytaniami prawnymi, a następnie podjęcia przez

Sąd Najwyższy uchwały.

Ma niewątpliwie rację Rzecznik Praw Obywatelskich wskazując, że w

wypadku zagadnienia, którego dotyczy wniosek, oczekiwanie na ujawnienie się

bardzo dużej grupy orzeczeń prezentujących różne sposoby wykładni jest nierealne.

Problem okresu kary, po odbyciu której skazany nabywa uprawnienie do ubiegania

się o warunkowego przedterminowe zwolnienie w wypadku skazania na karę

dożywotniego pozbawienia wolności jest zagadnieniem dotyczącym niewielkiej

grupy skazanych (pismo z 16 kwietnia 2025 r., skierowane przez Centralny Zarząd

Służby Więziennej do Biura RPO, BDG.070.30.2025.KS). Nie można więc w

realiach badanej sprawy z samego faktu nieprzedstawienia licznej grupy orzeczeń

czynić Rzecznikowi zarzutu. Nawet przecież w sprawach statystycznie nielicznych

(z uwagi na specyficzne okoliczności faktyczne, procesowe czy materialnoprawne)

może ujawnić się rozbieżność w wykładni prawa wymagająca podjęcia przez Sąd

Najwyższy tzw. abstrakcyjnej uchwały.

I KZP 3/25

17

Z uwagi jednak na charakter i funkcje Sądu Najwyższego, w tym jego

umiejscowienie w strukturze władzy sądowniczej, nie może dojść do

powstania rozbieżności w orzecznictwie sądowym, która uzasadniałaby

skorzystanie z uprawnień przewidzianych w art. 83 § 1 i 2 uSN w sytuacji, gdy

rozbieżność taka występuje pomiędzy orzecznictwem Sądu Najwyższego, a

orzecznictwem sądów powszechnych. W sytuacji, w której Sąd Najwyższy

wypowiedział się już w określonej materii, w ramach postępowań, których

przedmiotem było rozpoznanie konkretnego albo abstrakcyjnego pytania prawnego

(w tym zwłaszcza w wypadku podjęcia uchwały mającej moc zasady prawnej) czy

też któregoś z nadzwyczajnych środków zaskarżenia, orzecznictwo sądów

powszechnych, które zajmuje przeciwne stanowisko do przyjętego przez Sąd

Najwyższy, może być korygowane w drodze środków odwoławczych,

nadzwyczajnych środków zaskarżenia albo konkretnych pytań prawnych (R. A.

Stefański, Instytucja pytań prawnych…, s. 248-249).

Wracając zatem do meritum, stwierdzić należy, że Autorowi wniosku zdaje

się chodzić nie o rozstrzygnięcie rozbieżności co do wykładni prawa, a o dokonanie

oceny zgodności art. 78 § 3 k.k. (w brzmieniu obowiązującym od dnia 1

października 2023 r.) z przedstawionymi uregulowaniami mającymi charakter

ponadustawowy. Temu celowi nie służy jednak instytucja abstrakcyjnych pytań

prawnych przewidziana w ustawie o Sądzie Najwyższym. Materiały dołączone do

wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich nie wykazują, aby rozbieżność w wykładni

prawa wystąpiła w odniesieniu do powołanych we wniosku przepisów Konstytucji (w

tym art. 2, art. 40), Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka (art. 3, art. 7

ust. 1), Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (art. 4) albo

Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (art. 15 ust. 1). O tak

odczytanym zamiarze Rzecznika Praw Obywatelskich świadczy przy tym nie tylko

treść sformułowanych we wniosku pytań oraz ich szerokie merytoryczne motywy,

które w dużej mierze nie znajdują oparcia w załączonych do wniosku orzeczeniach,

ale zwłaszcza warstwa argumentacyjna odpowiedzi na pisemne stanowisko

prokuratora oraz przedstawiona w uzasadnieniu samego wniosku kwestia osób,

które przypisanych im czynów dopuściły się po dniu 1 października 2023 r. (pkt

VI.4). W odniesieniu do tej ostatniej kwestii – realnie przecież tych osób

I KZP 3/25

18

przedstawione przez Rzecznika Praw Obywatelskich orzeczenia nie dotyczą, gdyż

z uwagi na datę wejścia w życie ustawy nowelizującej Kodeks karny, jak i złożenia

wniosku na podstawie art. 83 § 1 i 2 uSN, dotyczyć nie mogą. Potwierdza to

dodatkowo, że intencją wniosku inicjującego niniejsze postępowanie jest

spowodowanie przeprowadzenia przez Sąd Najwyższy oceny zgodności art. 78 § 3

k.k. w aktualnym brzmieniu z aktami hierarchicznie wyższymi (Konstytucją i aktami

prawa międzynarodowego, w tym Europejską Konwencją o Ochronie Praw

Człowieka i Podstawowych Wolności). Tego rodzaju rozstrzygnięcia zastrzeżone są

jednak do kompetencji Trybunału Konstytucyjnego (art. 188 pkt 1 i 2 oraz art. 193

Konstytucji).

Pomimo, że Rzecznik neguje co do zasady powyższą konstatację, to

szczególnie jednak w piśmie z 3 grudnia 2025 roku wskazuje na taki właśnie swój

zamiar, prezentując obszernie argumenty mające wskazywać na możliwość

wypowiadania się przez Sąd Najwyższy w tym przedmiocie. Przedstawia bowiem –

niewątpliwie istniejące w orzecznictwie i literaturze ostatnich lat – stanowisko, w

którym dokonuje się rozróżnienia pomiędzy kompetencją Trybunału

Konstytucyjnego, uprawniającą go do orzekania o niezgodności norm z Konstytucją,

czego konsekwencją jest możliwość usunięcia przepisu z systemu prawa

(abstrakcyjna kontrola konstytucyjności przepisów prawa), a bezpośrednim

stosowaniem Konstytucji na podstawie jej art. 8 ust. 2, które może prowadzić do

odmowy zastosowania przepisu niższej rangi w konkretnej sprawie. Rzecznik Praw

Obywatelskich w swoim stanowisku podnosi, że odmowa zastosowania przepisu

ustawy ma wymiar indywidualno-konkretny (skutek inter partes)

i dotycząc jedynie określonego układu procesowego, w jakim jest rozpoznawana

dana sprawa, nie oznacza wyeliminowania normy prawnej z obrotu prawnego (brak

skutku erga omnes). Akceptując zatem możliwość dokonywania tzw. rozproszonej

kontroli konstytucyjności ustaw przez Sąd Najwyższy i sądy powszechne podkreśla,

że działania te nie zastępują Trybunału Konstytucyjnego w jego funkcji

abstrakcyjnej kontroli norm, ale zapewniają ochronę praw jednostki w konkretnej

sprawie. Zgodnie z prezentowaną oceną, wydawane w jednostkowych sprawach

rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, w których odmawia się zastosowania

niekonstytucyjnego przepisu, stanowią realizację konstytucyjnego obowiązku

I KZP 3/25

19

sądów orzekania w zgodzie z najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, jaką

jest Konstytucja. Powołując się na rozstrzygnięcia wydane przez Sąd Najwyższy w

sprawach o sygn. III PZP 2/21 oraz II KK 462/24 Rzecznik podkreśla, że każdy sąd

jest obowiązany do oceny konstytucyjności przepisu ustawy w ramach ustalania,

który przepis obowiązującego prawa będzie zastosowany do rozstrzygnięcia

danego stanu faktycznego w indywidualnej sprawie. Odmowa zatem zastosowania

przepisu ustawy uznanego przez sąd za sprzeczny z Konstytucją

w takiej indywidualnej sprawie nie narusza kompetencji Trybunału Konstytucyjnego

i nie ma bezpośredniego związku z tymi kompetencjami, stanowiąc wyraz nie tylko

realizacji idei konstytucjonalizacji prawa oraz adekwatnej ochrony praw i wolności

jednostki, ale także poszanowanie zasady bezpośredniego stosowania Konstytucji.

Zapobiega to wydaniu niesprawiedliwego rozstrzygnięcia, chroniąc tym samym

prawa podmiotów uczestniczących w konkretnym postępowaniu sądowym.

Uzupełniająco Rzecznik dodaje, że skierowany przezeń wniosek oparty jest

nie tylko na zarzutach konstytucyjnych, ale również na niezgodności przepisu

ustawy z ratyfikowaną umową międzynarodową, jaką jest Europejska Konwencja

Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, podnosząc jednocześnie możliwość

rozstrzygnięcia przedstawianej kolizji norm za pomocą art. 91 ust. 2 Konstytucji i

dostrzegając adekwatność rozwiązań przewidzianych w art. 40 Konstytucji i art. 3

EKPCz. Jako dodatkowy argument przywołuje też treść środka tymczasowego

ETPCz zawartego w decyzji z 19 września 2024 roku CM/ResDH 2024(202), a

także najnowsze orzeczenia Trybunału strasburskiego – z 20 czerwca 2024 roku w

sprawie Horvath i inni, skarga nr 33640/20 oraz z 4 lipca 2024 roku w sprawie

Nemeth i inni, skarga nr 53117/20 – obie przeciwko Węgrom.

2. Uprawnienia do oceny zgodności ustawy z Konstytucją – rys historyczny

Odnosząc się zatem do istoty problemu, z którym zmierzyć musiał się Sąd

Najwyższy, wskazać na wstępie należy, że zasada konstytucjonalizmu jest

refleksem wszystkich trzech fundamentów europejskiej tożsamości konstytucyjnej:

rządów prawa, poszanowania praw człowieka oraz pluralizmu i demokracji. W

I KZP 3/25

20

wymiarze materialnym zakłada, że krajowy system prawa ma hierarchiczny

charakter, więc na jego wierzchołku znajduje się konstytucja, a wszystkie pozostałe

regulacje prawne muszą być z nią zgodne. Tym samym zgodne z konstytucją

muszą też być indywidualne działania i decyzje podejmowane przez wszystkie

organy władzy publicznej, a w praktyce przez piastunów tych organów. Brak owej

zgodności (niekonstytucyjność) w wymiarze materialno-prawnym oznacza, że akt

normatywny, decyzja lub działanie organu władzy publicznej stają się wadliwe i

pozbawione legitymacji. Konstytucjonalizm (podobnie jak prawa człowieka) opiera

się na założeniu, że sukces wyborczy nie usuwa pewnych granic, którym parlament

i rząd muszą się podporządkować. Państwo demokratyczne nie może być oparte

na leninowskiej koncepcji dyktatury sprawowanej przez większość (L. Garlicki,

Niekonstytucyjność: formy, skutki, procedury, Państwo i Prawo 2016, z. 9, s. 4-5).

Po wejściu w życie ustawy z 29 grudnia 1989 r. o zmianie Konstytucji

Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. Nr 75, poz. 444) Sąd Najwyższy przyjął,

że dopuszczalne i możliwe jest bezpośrednie stosowanie w orzecznictwie sądowym

przepisów obowiązującej w Polsce ustawy zasadniczej, szczególnie wówczas, gdy

służy to pełniejszej, szerszej i bardziej skutecznej ochronie praw obywateli (wyrok z

28 listopada 1990 r., III ARN 28/90; R. Balicki, Bezpośrednie stosowanie konstytucji,

KRS 2016, nr 4, s. 16).

Konstytucja z 1997 roku wprost zakłada model scentralizowanego badania

hierarchicznej zgodności norm, w którym – gdy idzie o ustawy – wyłączną

kompetencję do orzekania o ich niekonstytucyjności ze skutkiem erga omnes ma

Trybunał Konstytucyjny. Początkowo wskazywano, że sądowa odmowa

zastosowania przepisu ustawy nie prowadzi do uszczuplenia kompetencji

Trybunału Konstytucyjnego, gdyż orzeczenia Trybunału powodują derogację

niekonstytucyjnego aktu normatywnego erga omnes, podczas gdy orzeczenia

sądów dotyczą tylko konkretnej sprawy i nie wywołują skutku derogacyjnego (wyrok

Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 1998 r., I PKN 90/98, OSNP 2000/1, poz. 6;

postanowienie Sądu Najwyższego z 26 maja 1998 r., III SW 1/98, OSNP 1998/17,

poz. 528). Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie twierdziły,

odwołując się do art. 8 ust. 2 Konstytucji, przewidującego bezpośrednie stosowanie

I KZP 3/25

21

Konstytucji, a także art. 193 Konstytucji, w którym ustrojodawca posłużył się

czasownikiem „może”, wskazującym prima facie fakultatywny charakter tej

kompetencji, że są upoważnione do odmowy zastosowania przepisu ustawy

uznawanego przez nie za niekonstytucyjny i mogą wyrokować z pominięciem

takiego przepisu, stosując bezpośrednio Konstytucję RP (J. Podkowik, Sądy wobec

niekonstytucyjnych aktów normatywnych u progu trzeciej dekady obowiązywania

Konstytucji RP, Przegląd Sądowy 2018, nr 5, s. 6; wyroki Sądu Najwyższego z: 17

grudnia 1999 r., II UKN 270/99; 29 sierpnia 2001 r., III RN 189/00, OSNP 2002/6,

poz. 130; 26 września 2000 r., III CKN 1089/00, OSNC 2001/3, poz. 37; 25 lipca

2003 r., V CK 47/02; uchwała Sądu Najwyższego z 4 lipca 2001 r., III ZP 12/01,

OSNP 2002/2, poz. 34).

Na drugim z kolei biegunie ustawiał się Trybunał Konstytucyjny,

podkreślający mniej lub bardziej wyraziście w uzasadnieniach swoich judykatów, że

żaden sąd nie może odmówić zastosowania niekonstytucyjnego przepisu ustawy,

zaś powzięcie wątpliwości co do jego konstytucyjności musi doprowadzić do

przedstawienia pytania prawnego zgodnie z wymaganiem wynikającym z art. 193

Konstytucji RP (wyroki Trybunału Konstytucyjnego z: 4 października 2000 r., P

8/00, OTK 2000/6, poz. 189; 31 stycznia 2001 r., P 4/99, OTK 2001/1, poz. 5; 4

grudnia 2001 r., SK 18/00, OTK 2001/8, poz. 256; postanowienie Trybunału

Konstytucyjnego z 22 marca 2000 r., P 12/98, OTK 2000/2, poz. 67). Trybunał

akcentował, że związanie Konstytucją i ustawą w praktyce skutkuje tym, że sędzia

nie może uchylić się od obowiązku podległości ustawie czy aktowi prawnemu o co

najmniej równej mocy prawnej, nie może więc odmówić zastosowania w konkretnej

sprawie przepisu takiego aktu czy też wprost go derogować. Jakkolwiek sąd

orzekający ma prawo stwierdzić istnienie kolizji treściowej między konstytucją a

ustawą czy aktem prawnym o nie niższej mocy prawnej, to nie może samodzielnie

o kolizji tej rozstrzygać. Przyjmowano bowiem, że po kumulatywnym ziszczeniu się

przesłanek podmiotowej, przedmiotowej i funkcjonalnej, ustawa zasadnicza

nakazuje sądowi orzekającemu w sprawie wystąpienie z pytaniem prawnym do

Trybunału Konstytucyjnego, co oznacza, iż w tym trybie dochodzi do realizacji

dyspozycji art. 8 ust. 2 ustawy zasadniczej. Uznanie, iż sąd byłby władny

samodzielnie rozstrzygać o konstytucyjności ustawy stanowiącej podstawę

I KZP 3/25

22

orzekania w sprawie poprzez odmowę jej zastosowania nie dość, że pozostawałoby

w kolizji z zasadami podziału i równoważenia się władz, niezawisłości i związania

sędziów konstytucją oraz ustawami czy pewności prawa, to wywoływałoby inne

niepożądane negatywne konsekwencje, jak podważenie konstytucyjnych

kompetencji Trybunału Konstytucyjnego oraz wprowadzenie systemu kontroli

zdecentralizowanej, konkretnej i względnej, przy braku normatywnych ku temu

podstaw, a także akceptację dla prawotwórczej działalności sądów czy wreszcie

relatywizację statusu jednostki w państwie, wyznaczanego miejscową właściwością

poszczególnych sądów orzekających w takich samym sprawach (na marginesie, ta

ostatnia kwestia podkreślana jest we wniosku RPO). Art. 193 Konstytucji

postrzegano więc za mający charakter jednoznacznie imperatywny, a zatem

konsekwencją tego było uznanie, że sformułowany w nim został pod adresem

sądów obowiązek polegający na uwzględnianiu z urzędu problemu

niekonstytucyjności podstawy prawnej orzekania, co znajduje swoje uzasadnienie

chociażby w art. 178 ust. 1 Konstytucji i potrzebie gwarantowania zasady jej

nadrzędności i jednolitości systemu prawnego.

Analogicznie kwestię tę po pewnym czasie zaczął rozstrzygać także Sąd

Najwyższy, uznając że tylko Trybunał Konstytucyjny jest kompetentny do orzekania

w przedmiocie zgodności aktu normatywnego z Konstytucją (art. 188 Konstytucji

RP), uznając, że dopóki to nie nastąpiło, sąd jest związany danym przepisem, a

przyjęcie poglądu przeciwnego naruszałoby zasady porządku prawnego w

Rzeczypospolitej Polskiej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 listopada 2015 r., II

CSK 517/14; postanowienie Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2005 r., IV CZ 24/05).

W postanowieniu z 11 kwietnia 2013 r., III CZP 3/13, Sąd Najwyższy wskazał, że

zawarte w art. 193 Konstytucji RP stwierdzenie, iż każdy sąd może przedstawić

Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne, wprawdzie nie oznacza, że sąd

musi to uczynić zawsze, gdy ma wątpliwości co do konstytucyjności przepisu, ale

na pewno nie może być rozumiane w ten sposób, że sąd może przedstawić pytanie

prawne Trybunałowi Konstytucyjnemu albo zagadnienie prawne Sądowi

Najwyższemu, prowadziłoby to bowiem do błędnej modelowo, niepraktycznej i

nieracjonalnej konkurencji między uprawnieniami Trybunału Konstytucyjnego i

Sądu Najwyższego. Analogicznie wskazany problem został ujęty w dalszych

I KZP 3/25

23

wyrokach Sądu Najwyższego: z 21 listopada 2003 r. (I CK 323/02, OSNC 2004/6,

poz. 323); z 16 kwietnia 2004 r. (I CK 291/03, OSNC 2005/4, poz. 71); z 3 grudnia

2008 r. (V CSK 31/08, OSNC-ZD 2009/A, poz. 16), z 2 kwietnia 2009

r. (IV CSK 485/08), z 27 stycznia 2010 r. (II CSK 378/09) czy wreszcie z 24

listopada 2015 r. (II CSK 517/14), gdzie przyjęto, że sądy i inne organy stosowania

prawa nie mają kompetencji do orzekania o niekonstytucyjności przepisu ustawy i

odmowy jego stosowania. Domniemanie zgodności z ustawy z Konstytucją RP

może być obalone jedynie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, a związanie

sędziego ustawą, o którym mowa w art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, obowiązuje

dopóty, dopóki ustawie przysługuje moc obowiązująca. Brak w Konstytucji przepisu

przyznającego sądom i innym organom powołanym do stosowania prawa

kompetencji do kontroli konstytucyjności aktów ustawowych na użytek

rozpoznawanej sprawy, nie pozwala – ze względu na wyrażoną w art. 7 Konstytucji

zasadę działania organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa –

domniemywać tej kompetencji.

Po kilku latach stanowisko to uległo jednak ponownie pewnemu rozluźnieniu.

Uznano, że sądy mogą, a wręcz zobligowane są do stosowania Konstytucji RP,

zwłaszcza przez prokonstytucyjną wykładnię ustaw i odwoływanie się do

konstytucyjnej aksjologii w ramach wykładni i stosowania normy prawnej. W razie

powzięcia wątpliwości dotyczących konstytucyjności ustawy, o ile nie da się ich

rozstrzygnąć przez prokonstytucyjną wykładnię, sąd zobowiązany jest przedstawić

pytanie prawne Trybunałowi Konstytucyjnemu, bowiem z art. 193 Konstytucji RP

wynika obowiązek sądu do przedstawienia pytania prawnego, a nie wyłącznie

fakultatywne uprawnienie. Bardziej przy tym restrykcyjne w tym zakresie

stanowisko wyrażał Sąd Najwyższy. W sądownictwie administracyjnym przyjęto

bowiem, że choć zasadą jest przedstawianie pytania prawnego, to sądy sprawując

wymiar sprawiedliwości i rozstrzygając sprawy indywidualne, mogą incydentalnie

odmówić zastosowania przepisu ustawy w przypadkach oczywistej oraz wtórnej

niekonstytucyjności (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 24

października 2000 r., V SA 613/00, OSP 2001/5, poz. 82; wyroki Naczelnego Sądu

Administracyjnego z: 10 marca 2010 r., I OSK 727/09; 18 grudnia 2013 r., I FSK

13/13 i I FSK 36/13; 16 lutego 2015 r., I OSK 1180/13; 2 czerwca 2015 r., I OSK

I KZP 3/25

24

2388/13; 12 kwietnia 2016 r., II FSK 330/15; 20 października 2016 r., II FSK

2467/14; 10 stycznia 2017 r., II FSK 3552/14; 9 lutego 2017 r., II FSK 3236/16; 20

kwietnia 2017 r., I FSK 1834/15; 30 maja 2017 r., II FSK 1245/15; wyrok Sądu

Najwyższego z 17 marca 2016 r., V CSK 377/15, OSNC 2016/12, poz. 148).

Rozstrzygnięcia te stanowiły z reguły próbę przeniesienia standardu

konstytucyjnego sformułowanego w konkretnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego

na indywidualne sprawy, w których przepis objęty orzeczeniem miał być

zastosowany, albo na inne przepisy, z których wynika norma o tożsamej bądź

zbliżonej treści do normy prawnej, której niekonstytucyjność stwierdził Trybunał (J.

Podkowik, Sądy wobec niekonstytucyjnych aktów…, s. 9-11).

Kolejny etap ewolucji poglądów dotyczących dopuszczalności pominięcia

przepisu ustawy przez sądy z uwagi na niekonstytucyjność tego przepisu pojawił

się w związku z powstaniem tzw. kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Niepublikowanie wbrew obowiązkowi konstytucyjnemu i ustawowemu orzeczeń

Trybunału w Dzienniku Ustaw czy też publicznie formułowane zarzuty braku

bezstronności członków składów orzekających, formułowane pierwotnie w 2016 r.,

występują też obecnie.

Na sile zyskał więc ponownie argument o charakterze sprawiedliwościowym,

zgodnie z którym sąd może pominąć niekonstytucyjną ustawę, bo musi wymierzyć

sprawiedliwość w konkretnej sprawie zgodnie z wymaganiami konstytucyjnymi.

Stanowisko to nie tylko wskazuje na potrzebę prokonstytucyjnej wykładni ustawy i

możliwie najdalej idącego uwzględnienia aksjologii konstytucyjnej w procesie

sądowego stosowania prawa, ale wręcz nie wyklucza niezastosowania

niekonstytucyjnego przepisu w konkretnej sprawie, jeśli przemawia za tym ochrona

jednostki. Szczególnie widoczne jest to na tle spraw karnych, a zatem sporów

między jednostką a państwem, kiedy ma dojść do pominięcia niekorzystnego dla

niej przepisu. Chodzi wówczas o obronę jednostki przed państwem. Argument ten

akcentowany jest także przez Rzecznika Praw Obywatelskich w tej sprawie, tak

pisemnie, jak i na posiedzeniu. Jego istotą jest przyjęcie, że konstytucyjny nakaz

stosowania art. 193, będący także konsekwencją koniunkcji użytej przez

ustrojodawcę w art. 178 ust. 1, może wyrażać się albo w bezpośrednim

I KZP 3/25

25

samoistnym stosowaniu normy konstytucyjnej przez sądy, z zastrzeżeniem

oczywiście stwierdzenia jej samowykonalności, albo w jej współstosowaniu łącznie

z ustawą (W. Kręcisz, Glosa do postanowienia SN z dnia 7 czerwca 2002 r. (sygn.

akt I KZP 17/02), Przegląd Sejmowy 2002, nr 5, s. 138-140; R. A. Stefański,

Instytucja pytań prawnych…, s. 107-109; uchwała z 20 czerwca 2000 r., I KZP

14/00, OSNKW 2000, nr 7-8, poz. 59). Nastąpił zatem powrót do koncepcji, zgodnie

z którą w pewnych sytuacjach sąd może samodzielnie pominąć niekonstytucyjny

przepis (odmówić jego zastosowania) w konkretnej sprawie. Władza sądownicza w

tym kontekście staje się gwarantem konstytucyjności oraz elementem mechanizmu

hamowania legislatywy i egzekutywy w ich działaniach prawodawczych. Znajduje to

uzasadnienie nie tylko w sferze instytucjonalnej (art. 10 Konstytucji), ale

szczególnie w sferze praw jednostki, gdyż sprawowanie wymiaru sprawiedliwości

musi polegać na stosowaniu prawa w sposób respektujący jego hierarchię i

zapewniający realność konstytucyjnych wolności i praw. Sądowa kontrola

konstytucyjności ustaw nie wywoła generalnego skutku derogacyjnego, ale może

przybierać postać kontroli incydentalnej. Sprawujący wymiar sprawiedliwości sąd

ma kompetencję do odmowy zastosowania (pominięcia) przepisu ustawy przy

wydawaniu rozstrzygnięcia, w szczególności jeżeli przepis, który miałby stanowić

podstawę lub przesłankę rozstrzygnięcia, nie daje się pogodzić (w drodze

zastosowania prokonstytucyjnej wykładni) z określoną normą konstytucyjną,

mającą cechy jednoznaczności (niebudzącą wątpliwości interpretacyjnych) oraz

gdy w sprawie nie wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny. Podobnym wzorcem

kontrolnym w procesie stosowania ustaw, wskazanym przez Konstytucję, mogą być

jej art. 91 ust. 2, przyznający pewnym kategoriom umów międzynarodowych

przymiot bezpośredniej stosowalności i pierwszeństwa wobec ustaw oraz art. 91

ust. 3, w zakresie prawa Unii Europejskiej (L. Garlicki, Niekonstytucyjność…, s. 8-

10; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 24 października

2000 r., V SA 613/00, Glosa 2001, nr 4, poz. 31).

W literaturze podkreśla się, że na zagadnienie kontroli konstytucyjności

prawa można spoglądać uwzględniając przede wszystkim proces

konstytucjonalizacji prawa, związany immanentnie z zawarciem w Konstytucji

podstawowych rozwiązań odnoszących się do sfery praw i wolności jednostki oraz

I KZP 3/25

26

ich znaczeniem w procesie wykładni i stosowania prawa. Wykorzystywanie więc w

ramach prowadzonych postępowań koncepcji rozproszonej kontroli

konstytucyjności prawa służy zapobieganiu wydawania orzeczeń na podstawie

niezgodnych z Konstytucją przepisów ustawy prowadzących do niesprawiedliwego

rozstrzygnięcia, a więc ochronie praw podmiotów uczestniczących w prowadzonym

przed sądem postępowaniu, będąc przejawem praktycznego zastosowania

koncepcji konstytucjonalizacji prawa w ochronie zagwarantowanych

w konstytucji praw i wolności jednostki co do norm dekodowanych na potrzeby

rozstrzygnięcia jednostkowych przypadków (P. Kardas, Rozproszona kontrola

konstytucyjności prawa w orzecznictwie Izby Karnej Sądu Najwyższego oraz sądów

powszechnych jako wyraz sędziowskiego konstytucyjnego posłuszeństwa,

Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych, 2019, nr 4, s. 13-14, 29, 36).

Oparte na powyższych fundamentach rozumowanie stało się podstawą

ukształtowania linii orzeczniczej, zgodnie z którą orzekanie o zgodności ustaw z

Konstytucją (art. 188 pkt 1 ustawy zasadniczej), co niewątpliwie należy do

wyłącznej kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, nie jest tożsame z oceną

konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie

rozstrzyganej przez sąd. Sąd jest obowiązany do oceny konstytucyjności przepisu

ustawy w ramach ustalania, który przepis obowiązującego prawa będzie

zastosowany do rozstrzygnięcia danego stanu faktycznego w indywidualnej sprawie.

Odmowa zastosowania przepisu ustawy uznanego przez sąd za sprzeczny z

konstytucją nie narusza zatem kompetencji Trybunału Konstytucyjnego i nie ma

bezpośredniego związku z tymi kompetencjami (wyrok Sądu Najwyższego z 8

sierpnia 2017 r., I UK 325/16; postanowienie Sądu Najwyższego z 21 maja 2025 r.,

II USK 38/24). Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach przyjmuje obecnie, że

wykorzystywanie koncepcji rozproszonej kontroli konstytucyjności prawa służy

zapobieganiu wydawania orzeczeń na podstawie niezgodnych z Konstytucją

przepisów ustawy, prowadzących do niesprawiedliwego rozstrzygnięcia, a więc

ochronie praw podmiotów uczestniczących w prowadzonym przed sądem

postępowaniu. Możliwość odmowy zastosowania przez sąd normy oczywiście

niezgodnej z Konstytucją stanowi wyraz nie tylko realizacji idei konstytucjonalizacji

prawa oraz adekwatnej ochrony praw i wolności jednostki, ale także poszanowanie

I KZP 3/25

27

zasady bezpośredniego stosowania Konstytucji. Powyższe oznacza, że dokonując

wykładni przepisów prawa w zgodzie z Konstytucją sądy nie decydują o uchyleniu

obowiązywania konkretnych przepisów prawnych, nie zastępują również

ustawodawcy w jego kompetencjach, natomiast oceniają czy przepisy aktów

prawnych niższego rzędu nie naruszają uprawnień przyznanych w Konstytucji

konkretnym podmiotom, w realiach konkretnej, rozpoznawanej przez sąd sprawy

(wyrok Sądu Najwyższego z 15 lutego 2023 r., II PSKP 37/22).

W tym ostatnim kontekście nawiązywano też do art. 91 ust. 3 Konstytucji RP,

stanowiącego że – jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczypospolita Polską

umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione

jest stosowane bezpośrednio (jak w przypadku Unii Europejskiej), mając

pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami. Akcentowano, iż przepis ten nie

stwierdza w szczególności, że w razie kolizji nie obowiązują ustawy, a jedynie, że

pierwszeństwo ma prawo organizacji międzynarodowej (Unii Europejskiej), co

można rozumieć w ten sposób, iż ustawy nie mogą być ze wskazanego powodu

stosowane, a niekoniecznie że tracą moc obowiązującą (por. M. Gutowski, P.

Kardas, Sądowa kontrola konstytucyjności prawa. Kilka uwag o kompetencji sądów

powszechnych do bezpośredniego stosowania konstytucji, Palestra 2016, nr 4, s. 7;

W. Sanetra, Bezpośrednie stosowanie Konstytucji RP przez Sąd Najwyższy,

Przegląd Sądowy 2017, nr 2, s. 5-6, 11, 13, 17).

3. Uprawnienie do oceny zgodności ustawy z Konstytucją w ramach

zagadnienia prawnego – stanowisko Sądu Najwyższego

Tak obszerne przytoczenie historii kształtowania się poglądów co do

oczekiwanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich wypowiedzenia się

odnośnie do zgodności wskazywanych we wniosku norm ustawowych z

przepisami konwencyjnymi i konstytucyjnymi miało na celu wykazanie, że

orzekając w ramach procedury przewidzianej przez art. 83 uSN Sąd

Najwyższy nie ma kompetencji do podjęcia uchwały, zgodnie z oczekiwaniami

wnioskodawcy.

I KZP 3/25

28

Tak w literaturze, jak i w orzecznictwie przyjmuje się bowiem konsekwentnie,

iż przedmiotem przekazanego Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego

nie może być kwestia zgodności ustawy z Konstytucją RP, gdyż wyłączną

kompetencję do jej badania posiada Trybunał Konstytucyjny. Wyraźnie w tym

zakresie rozgranicza się dwie podstawowe funkcje orzecznicze: zastrzeżone dla

sądów sprawowanie wymiaru sprawiedliwości (w tym dbałość o jednolitość

orzecznictwa) oraz stanowiącą wyłączną kompetencję Trybunału Konstytucyjnego

kontrolę konstytucyjności prawa. Sąd Najwyższy nie rozstrzyga problemu kolizji

norm prawnych w układzie pionowym, tj. relacji ustaw zwykłych i norm wyższego

rzędu, albowiem nie należy to do jego kompetencji (wyrok Sądu Najwyższego z 12

września 2012 r., V KK 273/12; postanowienia Sądu Najwyższego: z 7 czerwca

2002 r., I KZP 17/02, OSNKW 2002, nr 7-8, poz. 62; z 29 stycznia 2009 r., I KZP

29/08, OSNKW 2009, nr 2, poz. 15; z 28 lutego 2023 r., I KZP 13/22, OSNK 2023,

nr 3, poz. 10; W. Kręcisz, Glosa do postanowienia…, s. 134 i n.; A. Bojańczyk,

Glosa do postanowienia SN z dnia 7 czerwca 2002 r., I KZP 17/02, Przegląd

Sądowy 2003 r., nr 1, s. 154 i n; L. K. Paprzycki, Przedstawianie zagadnień

prawnych

Sądowi

Najwyższemu,

Trybunałowi

Konstytucyjnemu

i Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości – problematyka kompetencji w

postępowaniu karnym [w:] Współczesne problemy procesu karnego i jego

efektywności. Księga pamiątkowa Profesora Andrzeja Bulsiewicza, red. A. Marek,

Toruń 2004, s. 308-309; M. Wiącek, Pytanie prawne sądu do Trybunału

Konstytucyjnego, Warszawa 2011, s. 297; P. Hofmański, S. Zabłocki, Elementy

metodyki, Warszawa 2011, s. 380; M. Wąsek-Wiaderek, Zasada samodzielności

jurysdykcyjnej sądu [w:] System Prawa Karnego Procesowego. Tom III. Zasady

procesu karnego, red. P. Hofmański, P. Wiliński, Warszawa 2014, s. 1335; M.

Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne…, s. 200-201).

Czym innym jest także odmowa zastosowania niekonstytucyjnej normy w

konkretnej sprawie, a czym innym jej zakwestionowanie rozstrzygnięciem o

charakterze ogólniejszym, choćby jego moc wiążąca ograniczała się do danej

sprawy. Taki zaś walor mają w założeniu uchwały Sądu Najwyższego, będące

instrumentem nadzoru judykacyjnego nad sądami powszechnymi, mającego na

celu ujednolicenie orzecznictwa. Zgodnie z konstytucyjnym podziałem funkcji

I KZP 3/25

29

między Trybunałem Konstytucyjnym oraz Sądem Najwyższym i sądami

powszechnymi, o niezgodności norm ustawowych z Konstytucją orzekać może – ze

skutkiem derogacyjnym – Trybunał Konstytucyjny (por. np. uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 23 marca 2016 r., III CZP 102/15, OSNC 2016, nr 7-8, poz. 88).

Nie ma podstaw do przejmowania przez Sąd Najwyższy funkcji Trybunału

Konstytucyjnego, choćby tylko poprzez rozstrzyganie zagadnień prawnych,

których istota sprowadza się do oceny zgodności takiej normy

z Konstytucją (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 9 października 2020 r.,

III CZP 95/19; z 29 kwietnia 2022 r., III CZP 77/22). Afirmowana przez Rzecznika

rozproszona kontrola konstytucyjności ustawy nie może więc być

zastosowana przez Sąd Najwyższy przy rozstrzyganiu rozbieżności w

wykładni przepisów, gdyż sprawy tego rodzaju nie dotyczą ochrony

zagwarantowanych konstytucyjnie praw i wolności jednostki w ramach

prowadzonego przed sądem postępowania na potrzeby rozstrzygnięcia

indywidualnego przypadku. Abstrakcyjne zagadnienia prawne nie są powiązane

z konkretną sprawą, wnioski nie są kierowane w toku i na użytek takiej sprawy.

Stąd też udzielane ewentualnie odpowiedzi stanowią formę generalnej wykładni

prawa, mając wskutek tego charakter abstrakcyjny. Procesowa wypowiedź tego

rodzaju nie rozstrzyga o przedmiocie procesu, ale stanowi jedynie wykładnię

ustawy (R. A. Stefański, Instytucja pytań prawnych…, s. 145; Z. Kwiatkowski,

Charakter prawny uchwał Sądu Najwyższego, Ius Novum 2020, nr 2, s. 129; A.

Góra-Błaszczykowska, Uchwały abstrakcyjne Sądu Najwyższego w sprawach

cywilnych – wstęp do badań, Europejski Przegląd Prawa i Stosunków

Międzynarodowych 2023, nr 4, s. 220). Wyrażając w formie uchwały stanowcze

rozstrzygnięcie dotyczące zgodności zapisu ustawy z określoną normą

hierarchicznie najwyższego prawa obowiązującego w Polsce, jaką jest zgodnie z jej

art. 8 ust. 1 Konstytucja, bądź z umową międzynarodową, Sąd Najwyższy

naruszyłby wprost przepis art. 188 pkt 1 i 2, działając w ten sposób wbrew art. 7

Konstytucji.

Już tylko na marginesie zauważyć można, że w ciągu ponad dwóch lat od

wejścia w życie ustawy nowelizującej Kodeks karny, zmieniającej treść art. 78 § 3

k.k., żaden z sądów apelacyjnych, rozpoznających zażalenia w sprawie, której

I KZP 3/25

30

przedmiotem było warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania reszty kary

dożywotniego pozbawienia wolności, nie uznał, by wyłoniło się w tym zakresie

zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy i nie wystąpił do

Sądu Najwyższego z odpowiednią inicjatywą w trybie art. 441 § 1 k.p.k. (choć, jak

wynika z przedstawionych wraz z wnioskiem orzeczeń z uzasadnieniami, potrzebę

taką podawano pod rozwagę). Także żaden z podmiotów określonych w art. 521 §

1 k.p.k. nie wniósł do Sądu Najwyższego kasacji od prawomocnego orzeczenia

kończącego postępowanie wykonawcze (w dozwolonym zakresie).

4. Kwestia oceny zgodności ustawy z Konstytucją – omówienie wyroku

Trybunału Konstytucyjnego SK 21/99

Sąd Najwyższy, niezależnie od stwierdzenia powyższych okoliczności, miał

na uwadze także inny aspekt analizowanego zagadnienia, skutkujący brakiem

możliwości zastosowania rozproszonej kontroli konstytucyjności w tej sprawie.

Jak wskazano powyżej, jednym ze wskazywanych przez orzecznictwo i

literaturę warunków sądowego badania możliwości pominięcia przepisu

ustawy z uwagi na jego oczywistą sprzeczność z normą rangi konstytucyjnej,

jest brak w analizowanym zakresie wiążącego rozstrzygnięcia Trybunału

Konstytucyjnego, które ma moc powszechnie obowiązującą i jest ostateczne

(art. 190 ust. 1 Konstytucji).

Tymczasem wskazać trzeba, co zresztą dostrzegł i wnioskodawca, że

przedmiotem oceny zgodności z Konstytucją był już w przeszłości art. 14 pkt 4

p.w.k.k. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 10 lipca 2000 r., SK 21/99,

stwierdził, że przepis ten jest zgodny z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 i nie jest

niezgodny z art. 48 i art. 72 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Przyjmując

wykładnię tego przepisu dokonaną przez Sąd Najwyższy w uchwale całego składu

Izby Karnej z dnia 11 stycznia 1999 r., I KZP 15/98, Trybunał wskazał, że

warunkowe przedterminowe zwolnienie, z uwagi na stadium, w którym jest

stosowane, stanowi instytucję prawa penitencjarnego, służącą pogłębieniu zasady

indywidualizacji wykonania kary. Wiąże się ściśle z poddaniem sprawcy procesowi

I KZP 3/25

31

resocjalizacyjnemu w warunkach kontrolowanej wolności. Z drugiej strony można

istotę warunkowego zwolnienia traktować jako rezygnację z efektywnego

wykonania części pozostałej do odbycia kary pozbawienia wolności. Jest to

instytucja, która nie wiąże się z orzekaniem o karze, ale z wykonywaniem kary i

kieruje się swoistymi dyrektywami. Trybunał podtrzymał przedstawioną wcześniej

(w wyroku z 6 lipca 1999 r., sygn. P 2/99, OTK ZU 1999, nr 5, poz. 103) wykładnię

zakazu retroakcji w prawie karnym, przyjmując jednak, że konstytucyjna reguła

nullum crimen sine lege (art. 42 ust. 1) odnosi się wyłącznie do orzekania w

przedmiocie winy i kary i nie może być podstawą kontroli normy dotyczącej

instytucji związanej z wykonywaniem już orzeczonej kary pozbawienia wolności.

Notabene jest to pogląd znajdujący swoje odbicie w orzecznictwie i judykaturze,

gdzie potwierdza się, że warunkowe przedterminowe zwolnienie ma ze swej istoty –

niezależnie od tego, iż niektóre przepisy dotyczące tej instytucji zamieszczone

zostały w kodeksie karnym, nie zaś w kodeksie karnym wykonawczym – charakter

instytucji związanej nie z orzekaniem, a z wykonywaniem kary pozbawienia

wolności. Dlatego też, jeżeli sąd penitencjarny stosuje omawianą instytucję,

faktyczny czas trwania kary pozbawienia wolności nie pokrywa się z czasem, jaki

orzekł sąd rozpatrujący daną sprawę merytorycznie (por. G. Wiciński, Glosa do

postanowienia s. apel. z dnia 23 marca 1999 r., II AKz 114/99, Prokuratura i Prawo

2000, nr 7-8, s. 94; S. Lelental, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, Warszawa

2014, s. 559).

Trybunał Konstytucyjny w omawianym rozstrzygnięciu podzielił także

zapatrywania wyrażone w powołanej uchwale Sądu Najwyższego co do zasady

ochrony praw nabytych. Podkreślił, że skazany nie nabywa prawa do

wcześniejszego warunkowego przedterminowego zwolnienia i próba odwołania się

w tej mierze do zasady państwa prawnego, wyrażonej w art. 2 Konstytucji, nie

znajduje tu zastosowania. Zauważył także, że w chwili wydania wyroku

skazującego skarżący zakładali, że będą mogli skorzystać z instytucji warunkowego

przedterminowego zwolnienia na warunkach określonych w przepisach

dotychczasowych, jednakże te oczekiwania nie stanowiły ekspektatywy

maksymalnie ukształtowanej, „czyli sytuacji, w których wprawdzie nie doszło do

wydania aktu przyznającego prawo (tym bardziej – aktu stwierdzającego

I KZP 3/25

32

przysługiwanie prawa), ale spełnione zostały wszystkie przesłanki warunkujące

nabycie danego prawa” (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 grudnia

1999 r., K 4/99). Skoro istota instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia

w nowych przepisach prawa nie została naruszona, to skazani nadal mogą ubiegać

się o przedterminowe zwolnienie, tyle że na nowych warunkach, ukształtowanych

przez ustawodawcę zgodnie z założeniami polityki penitencjarnej. Z tych względów,

w ocenie Trybunału Konstytucyjnego, art. 14 pkt 4 p.w.k.k. oraz art. 78 k.k. w

pierwotnym brzmieniu nie naruszały art. 2 Konstytucji, a w szczególności

wyprowadzonej z niej zasady ochrony praw nabytych.

Trybunał Konstytucyjny zwrócił wreszcie uwagę także i na to, że regulacji

intertemporalnej (odpowiadającej obecnemu art. 23 ustawy nowelizującej Kodeks

karny) nie można postawić zarzutu działania retroaktywnego. Przepisy te (jak i

zresztą obecnie rozważane) nie przewidywały możliwości ponownego orzekania w

sprawach, w których postanowienia zostały już wydane. Uwzględniając natomiast,

że art. 14 pkt 4 p.w.k.k. dotyczył zasad stosowania instytucji warunkowego

przedterminowego zwolnienia i tym samym nie wkraczał w zakres zasady nullum

crimen sine lege, Trybunał Konstytucyjny uznał, że ani art. 14 pkt 4 p.w.k.k., ani art.

78 k.k. (którego stosowania ten pierwszy dotyczył) nie jest niezgodny z art. 2

Konstytucji, a w szczególności z zasadą niedziałania prawa wstecz (art. 42 ust. 1

Konstytucji). Przepis ten nie naruszał także, przynajmniej w odniesieniu do sytuacji

skarżących, którzy wnioski o warunkowe przedterminowe zwolnienie złożyli po

dacie wejścia w życie Kodeksu karnego, zasady zaufania obywateli do państwa i

stanowionego przezeń prawa.

Obszerne odwołanie się przy tym w analizowanym wniosku Rzecznika Praw

Obywatelskich do argumentów przedstawionych w uzasadnieniu zdania odrębnego

sędziego Trybunału Konstytucyjnego Lecha Garlickiego, z jednoczesną

dezaprobatą dla rozstrzygnięcia Trybunału, jest oczywiście niekwestionowanym

uprawnieniem Rzecznika. Wnioskujący może przecież prezentować w warstwie

argumentacyjnej każdy pogląd, który uznaje za słuszny. W kontekście jednak oceny

określonych rozwiązań normatywnych z punktu widzenia ich zgodności z

Konstytucją (czy szerzej – aktem prawa hierarchicznie wyższym), pierwszeństwo

I KZP 3/25

33

należy przyznać wyrokom Trybunału Konstytucyjnego, które mają moc

powszechnie obowiązującą (art. 190 ust. 1 Konstytucji) i są ostateczne. Jak

wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie, wyposażenie orzeczeń Trybunału w

moc powszechnie obowiązującą oznacza związanie ich treścią nie tylko

uczestników konkretnego postępowania zakończonego wydaniem przez sąd

konstytucyjny rozstrzygnięcia co do istoty sprawy, ale również wszystkich

innych podmiotów prawa. Powoduje to również, że nikt,

w szczególności żaden organ władzy publicznej, nie może w kwestii

rozstrzygniętej przez Trybunał Konstytucyjny zająć stanowiska odmiennego

niż wyrażone w orzeczeniu sądu konstytucyjnego. Nadanie przez Konstytucję

mocy powszechnie obowiązującej wiążącym rozstrzygnięciom Trybunału

Konstytucyjnego oznacza, iż jest nimi związany także Sąd Najwyższy.

Podporządkowanie się takiemu orzeczeniu oznacza więc zakaz podejmowania

przez kogokolwiek aktów i działań sprzecznych z jego treścią, a jego

naruszenie oznacza złamanie norm konstytucyjnych. Niewątpliwie zatem

orzeczenie afirmatywne Trybunału Konstytucyjnego wyłącza możliwość

kwestionowania przez sąd konstytucyjności ocenionego już przepisu (por.

uchwała Sądu Najwyższego z 4 lipca 2001 r., III ZP 12/01, OSNP 2002, nr 2, poz.

34; wyrok Sądu Najwyższego z 22 sierpnia 2018 r., III PK 71/17; T. Grzegorczyk,

Kodeks postępowania karnego oraz ustawa o świadku koronnym. Komentarz.

Warszawa 2008, s. 75; S. Waltoś, Proces karny. Zarys systemu, LexisNexis 2009,

s. 170; P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks postępowania karnego.

Komentarz do artykułów 1–296. Tom I, Warszawa 2011, s. 109-110; J. Trzciński,

Wokół art. 190 ust. 4 Konstytucji RP. Wybrane zagadnienia [w:] Państwo prawa i

prawo karne. Księga jubileuszowa Profesora Andrzeja Zolla. Tom I, red. P. Kardas,

T. Sroka, W. Wróbel, Warszawa 2012, s. 403-410; P. Wiliński, Wpływ Konstytucji i

orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego na rozstrzygnięcia sądów w sprawach

karnych [w:] System Prawa Karnego Procesowego. Tom I. Zagadnienia ogólne, red.

P. Hofmański, Warszawa 2013, s. 718-720; B. Naleziński [w:] P. Czarny, M.

Florczak-Wątor, B. Naleziński, P. Radziewicz, P. Tuleja, Konstytucja

Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2023, s. 617-618). Nie ujmując

zatem niczego w warstwie walorów naukowych argumentacji przedstawionej w

I KZP 3/25

34

uzasadnieniu zdania odrębnego przez sędziego wotanta, dającej świetną podstawę

do debaty naukowej w zaprezentowanym tam zakresie, konstytucyjne znaczenie

ma jedynie to, o czym rozstrzygnięto w wyroku Trybunału Konstytucyjnego. W

konsekwencji, mimo że analizowany wyrok stał się przedmiotem negatywnych ocen

wyrażonych w literaturze (E. Morawska, Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z

10.7.2000 r., SK. 21/99, Kwartalnik Prawa Publicznego 2001, nr 3, s. 317

i n.; D. Dudek, Glosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2000 r.

(sygn. akt SK 21/99), Przegląd Sejmowy 2001, nr 6, s. 82 i n.;), rozstrzygnięcie

Trybunału Konstytucyjnego o zgodności określonej normy z konkretnym wzorcem

kontroli konstytucyjnej oznacza, że normę tę należy postrzegać za nienaruszającą

Konstytucji, choćby nie podzielając samego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego

czy przedstawionej w tym przedmiocie argumentacji (por. W. Wróbel, Zmiana

normatywna i zasady intertemporalne w prawie karnym, Kraków 2003, s. 637-642).

5. Konsekwencje zasady prawnej wynikającej z uchwały składu Izby Karnej

Sądu Najwyższego I KZP 15/98

O tym, że omawiany wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczył w istocie

normy kwestionowanej obecnie przez wnioskodawcę, pomimo zawarcia przepisu w

innej ustawie, przekonuje oprócz treści analizowanych regulacji, także przywołana

już wyżej uchwała całego składu Izby Karnej Sądu Najwyższego z 11 stycznia 1999

r., I KZP 15/98, w której Sąd ten wypowiedział się właśnie odnośnie do reguł

intertemporalnych związanych z wejściem w życie przepisów regulujących

instytucję warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia reszty kary

pozbawienia wolności. Chodziło o wspomniany już wcześniej art. 14 pkt 4 ustawy z

dnia 6 czerwca 1997 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks karny.

Przepis ten (podobnie, jak art. 23 ustawy nowelizującej Kodeks karny z

dniem 1 października 2023 r.) nakazywał do osób warunkowo zwolnionych, ale

również i do osób wciąż odbywających kary pozbawienia wolności stosować nowe,

mniej korzystne dla nich prawo, a więc przepisy Kodeksu karnego z 1997 r. o

warunkowym zwolnieniu. Wówczas, analogicznie jak i teraz, powstała wątpliwość

I KZP 3/25

35

czy zmiana prawa odnośnie do instytucji warunkowego przedterminowego

zwolnienia z odbywania reszty kary pomiędzy kodyfikacjami karnymi z 1969 r. i

1997 r. winna podlegać zasadzie lex severior retro non agit, określonej w art. 4 § 1

nowego Kodeksu karnego. Również wtedy Rzecznik wystąpił na podstawie art. 16

ust. 4 uRPO z wnioskiem o podjęcie uchwały abstrakcyjnej, który zawierał się w

pytaniu: „Czy, a jeżeli tak, to w jakim zakresie przy orzekaniu w sprawach o

warunkowe zwolnienie z odbycia reszty kary pozbawienia wolności ma

zastosowanie przepis art. 4 § 1 Kodeksu karnego z 1997 r., nakazujący stosowanie

ustawy obowiązującej poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy?” Sąd w

składzie siedmiu sędziów przekazał tę sprawę składowi izby, a odpowiadając na tak

sformułowane pytanie Sąd Najwyższy w składzie Izby Karnej w uchwale z 11

stycznia 1999 r., I KZP 15/98, wskazał, że o kierunku rozstrzygnięcia nie może

decydować ani liczba skarg kierowanych przez więźniów, którzy czują się

subiektywnie pokrzywdzeni przez ustawodawcę, ani też wątpliwości co do

słuszności przyjętych rozwiązań legislacyjnych. Dokonując interpretacji można

jedynie, stosując przyjęte w praktyce i teorii prawa metody wykładni, ustalić, jaka

jest rzeczywista treść normy prawnej. Żaden przy tym sąd, w tym Sąd Najwyższy,

nie może wkraczać w kompetencje władzy ustawodawczej i – pod pozorem

dokonywania wykładni określonego przepisu prawa lub interpretacji

wzajemnego stosunku przepisów prawa – tworzyć, w istocie, zupełnie nowej

treści analizowanych przepisów lub zaprzeczać wynikającej wyraźnie z treści

ustawy ich wzajemnej relacji. Wychodząc z tego założenia Sąd Najwyższy

dokonał w tej uchwale wykładni art. 14 pkt 4 p.w.k.k., także przy uwzględnieniu

reguły kolizyjnej z art. 4 § 1 k.k., uznając, że „w sprawach zakończonych

prawomocnym wyrokiem, w których kara nie została wykonana, w zakresie

orzekania o warunkowym przedterminowym zwolnieniu z odbycia reszty kary

pozbawienia wolności, do osób odbywających kary pozbawienia wolności stosuje

się – od dnia 1 września 1998 r. – przepisy Kodeksu karnego z dnia

6 czerwca 1997 r. (arg. ex art. 14 pkt 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Przepisy

wprowadzające Kodeks karny, Dz. U. Nr 88, poz. 554 ze zm.). Jednakże

orzeczenia sądów wydane w tym przedmiocie przed dniem 1 września 1998 r. z

zachowaniem przepisów dotychczasowych – są skuteczne (art. 243 § 2 k.k.w.).”

I KZP 3/25

36

Stanowisko całego składu Izby Karnej Sądu Najwyższego nie wyłączało więc

zastosowania w ogólności zasady lex mitior agit (art. 4 § 1 k.k.) do rozważanej

także i obecnie instytucji probacyjnej. Art. 14 pkt 4 p.w.k.k. miał charakter

jednorazowy, punktowy – dotyczył bowiem zmiany stanu prawnego między dwiema

kodyfikacjami karnymi (z 1969 r. i 1997 r.). „Przepis ten nie (…) [miał – uwaga SN]

natomiast żadnego znaczenia prawnego we wszystkich tych (potencjalnych)

sytuacjach, w których do nowelizacji przepisów kodeksu karnego o warunkowym

zwolnieniu doszłoby już po dniu 1 września 1998 r. Wtedy to, już na gruncie

przepisów kodeksu karnego z 1997 r. przed i po ich ewentualnej nowelizacji,

zastosowanie powinna znaleźć reguła określona w art. 4 § 1 k.k. Z jednym wszakże

zastrzeżeniem, a mianowicie tym, o ile odmiennej reguły kolizyjnej nie określi w

wyraźny sposób sam ustawodawca w akcie o charakterze nowelizacyjnym, tak jak

uczynił to dla granicznej daty 1 września 1998 r. w art. 14 pkt 4 przepisów

wprowadzających kodeks karny” (por. także P. Hofmański [w:] Kodeks karny.

Komentarz, red. O. Górniok, Warszawa 2006, art. 78; A. Marek, Komentarz do

ustawy – Przepisy wprowadzające Kodeks karny [w:] Kodeks karny. Komentarz,

Warszawa 2010, s. 743; W. Wróbel, Komentarz do ustawy – Przepisy

wprowadzające Kodeks karny [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom III.

Komentarz do art. 278-363 k.k., red. A. Zoll, Warszawa 2022, s. 1315, 1323-1330;

W. Sych [w:] Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, red. T. Przesławski, LEX/el.

2024, art. 243, teza 3).

To ostatnie zastrzeżenie, połączone ze sposobem rozstrzygnięcia

zagadnienia będącego przedmiotem uchwały, ma niebagatelne znaczenie dla

rozstrzygnięcia relacji pomiędzy art. 23 ustawy nowelizującej a art. 4 § 1 k.k. W

świetle bowiem tego stanowiska, z uwagi na wyraźne i niemogące budzić

wątpliwości brzmienie pierwszego z powołanych przepisów, reguła kolizyjna

określona w drugim ze wskazanych unormowań nie znajduje zastosowania. W

istocie przepisy będące aktualnie przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego

opierają się przecież na analogicznej, zaaprobowanej wcześniej zasadzie –

stosowanie art. 4 § 1 k.k. zostaje wyłączone przez regułę intertemporalną

zawartą w przepisie przejściowym (art. 23 ustawy nowelizującej), mając tym

samym bezpośredni niekorzystny wpływ na sytuację prawną osób

I KZP 3/25

37

odbywających karę pozbawienia wolności w kontekście możliwości ubiegania

się warunkowe przedterminowe zwolnienie.

Co także istotne, uchwała całego składu Sądu Najwyższego z dnia 11

stycznia 1999 r., z uwagi na rangę składu, który ją powziął, ma status zasady

prawnej, którą Sąd Najwyższy jest nieprzerwanie związany (art. 61 § 6 ustawy o

Sądzie Najwyższym z 2002 r., art. 87 § 1 uSN). Choć interpretacja prawa dokonana

przez Sąd Najwyższy w uchwale w zakresie, który wykracza poza ramy

zagadnienia prawnego, nie posiada formalnej mocy wiążącej, to jednak z reguły w

znaczącej części owa moc dotyczy nie tylko sentencji, ale i poglądu zawartego w

uzasadnieniu. Tak w literaturze, jak i orzecznictwie zgodnie podkreśla się, że

związanie składów Sądu Najwyższego uchwałą mającą moc zasady prawnej

obejmuje nie tylko to, co dana zasada prawna głosi, lecz także i to, co logicznie z

niej wynika (wyrok Sądu Najwyższego z 19 sierpnia 1963 r., II CR 511/63; uchwala

pełnego składu Sądu Najwyższego z 28 stycznia 2014 r., BSA I-4110-4/2013;

uchwała Sądu Najwyższego z 26 lutego 2014 r., I KZP 26/13; uchwala Sądu

Najwyższego z 26 kwietnia 2022 r., III CZP 82/22; S. Włodyka, Wiążąca wykładnia

sądowa, Warszawa 1971, s. 156; D. Świecki [w:] B. Augustyniak, K. Eichstaedt,

M. Kurowski, D. Świecki, Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom II. Art.

425–673, wyd. VII, Warszawa 2024, s. 264; A. Góra-Błaszczykowska, P. Osowy

(red.), Orzeczenia sądowe. System Postępowania Cywilnego, Tom 4, Legalis 2025,

teza 1, Uchwały o mocy zasad prawnych (Nb 46); M. Wąsek-Wiaderek, Zakres i

charakter związania wykładnią prawa wyrażoną w uchwale Sądu Najwyższego [w:]

System Prawa Karnego Procesowego. Tom III. Zasady procesu karnego, red. P.

Hofmański, P. Wiliński, Warszawa 2014, s. 1339-1340; W. Kozielewicz, Instytucja

uchwał Sądu Najwyższego mających moc zasad prawnych – kwestie sporne w

orzecznictwie Sądu Najwyższego w latach 1990-2010 (w:) A. Przyborowska-

Klimczak, A. Taracha (red.), Księga Jubileuszowa Prof. Romualda Kmiecika,

Warszawa 2011, s. 251; M. Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne…, s. 225).

W zakresie wykładni art. 23 ustawy nowelizującej i jej wpływu na ocenę

uprawnień, o których mowa w art. 78 § 3 k.k. w obecnym kształcie, Sąd Najwyższy

jest zatem związany zasadą prawną wynikającą z uchwały całego składu Izby

I KZP 3/25

38

Karnej Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 1999 r. Oczywiście, związanie to ma

charakter względny, gdyż Sąd Najwyższy nie może rozstrzygnąć sprawy w sposób

sprzeczny z tą zawartą w uchwale, chyba że zainicjuje postępowanie w

przedmiocie odstąpienia od zasady prawnej w trybie przewidzianym przez art. 88 §

1 uSN (por. R. A. Stefański, Instytucja pytań prawnych…, s. 399). Takie działanie

byłoby możliwe wyłącznie w sytuacji, gdyby skład rozpoznający sprawę przychylał

się do poglądu przeciwnego w stosunku do tego wyrażonego w uchwale mającej

moc zasady prawnej i dla wyrażenia go w swoim rozstrzygnięciu musiał przełamać

wynikające z niej związanie. Jedyny wyjątek, jaki można przyjąć w zakresie

związania innych składów Sądu Najwyższego zasadą prawną zawartą w

określonych uchwałach tego Sądu to sytuacja, w której pogląd w nich zawarty

uległby dezaktualizacji w wyniku zmiany normatywnej. Taka jednak, w odniesieniu

do art. 23 ustawy nowelizującej, w porównaniu do stanu, jaki istniał w styczniu 1999

r., co do istoty badanej sprawy, nie zaszła. Na taką też zmianę nie wskazuje w

swoim wniosku Rzecznik Praw Obywatelskich, nie przedstawiając jakichkolwiek

okoliczności normatywnych, w świetle których zasada stosowania ustawy nowej w

obszarze prawa karnego wykonawczego byłaby obecnie niemożliwa do przyjęcia.

Rzecznik w rzeczywistości kontestuje jedynie wykorzystanie przez ustawodawcę tej

zasady w odniesieniu do wprowadzenia dłuższego (a zatem niekorzystnego dla

skazanych) okresu wymaganej do odbycia kary pozbawieniu wolności, który

umożliwia wystąpienie z wnioskiem o warunkowe przedterminowe zwolnienie – z

punktu widzenia określonych norm konstytucyjnych czy konwencyjnych. Nawet

gdyby przy tym przyznać rację wnioskodawcy, że doszło do zmiany sposobu

rozumienia przez Trybunał strasburski art. 3 EKPCz, nie oznacza to powstania

reguły uniemożliwiającej stosowania w sposób uniwersalny ustawy nowej (o czym

szerzej poniżej).

Podkreślić trzeba, że brzmienie art. 23 ustawy nowelizującej jest

jednoznaczne. Zgodnie z tym unormowaniem, w sprawach, w których przed dniem

wejścia w życie ustawy nowelizującej kara pozbawienia wolności nie została

wykonana, do osób warunkowo zwolnionych oraz osób odbywających karę

pozbawienia wolności, stosuje się przepisy znowelizowanego Kodeksu karnego o

warunkowym zwolnieniu w brzmieniu nadanym ustawą nowelizującą. Przepis ten

I KZP 3/25

39

jest jasny i zakres normy wynikającej z tego unormowania nie może budzić

rozsądnych wątpliwości. Ustawodawca nakazuje stosowanie przepisów

znowelizowanego Kodeksu karnego zarówno do osób już warunkowo zwolnionych,

jak i do osób odbywających karę pozbawienia wolności. W tym wypadku

ustawodawca rozstrzygnął kolizję ustaw w czasie na rzecz prymatu ustawy nowej.

W ustawie nowelizującej brak jest jakichkolwiek sformułowań, jak chociażby

„według zasad dotychczasowych”, bądź innych, które pozwalałyby chociażby na

przypuszczenie, że ustawodawca może przyznać pierwszeństwo – choćby w

szczególnych tylko okolicznościach – ustawie dawnej. W orzecznictwie Sądu

Najwyższego oraz w doktrynie zgodnie przyjmuje się przecież, że punktem wyjścia

w procesie wykładni tekstu prawnego są językowe dyrektywy interpretacyjne (por.

uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2000 r., I KZP 16/00, OSNKW 2000,

z. 7-8, poz. 60; L. Morawski, Wykładnia w orzecznictwie sądów. Komentarz, Toruń

2002, s. 85; M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady. Reguły. Wskazówki, Warszawa

2002, s. 310; Z. Ziembiński, Teoria prawa, Warszawa-Poznań 1973, s. 107; Z.

Kwiatkowski, Charakter prawny uchwał…, s. 125).

W chwili obecnej brak jest podstaw do odstępowania od opisanej zasady

prawnej. Kwestia ta od lat postrzegana jest zasadniczo jednolicie, tak w literaturze,

jak i orzecznictwie. Kodeks karny z 1997 r. wprowadził liczne zmiany w zakresie

zarówno przesłanek, jak i sposobu wykonywania warunkowego zwolnienia.

Utrzymując zasadę, że przesłanką ubiegania się o warunkowe zwolnienie jest

odbycie przez skazanego minimum połowy kary pozbawienia wolności, skreślono

wszystkie wyjątki od tej zasady przewidziane w art. 91 § 2 k.k. z 1969 r., gdzie

wystarczające było odbycie jedynie 1/3 orzeczonej kary. Wyjątki te dotyczyły

sprawców przestępstw nieumyślnych, młodocianych, sprawujących pieczę nad

małoletnim dzieckiem, a także kobiet, które ukończyły 60 lat, oraz mężczyzn, którzy

ukończyli 65 lat. Pewne modyfikacje okresów minimalnych wprowadzono także

odnośnie do osób ponownie karanych. Zmianą zaostrzającą warunki uzyskania

warunkowego zwolnienia przez sprawców skazanych w warunkach recydywy

zwykłej była konieczność odbycia przez nich kary minimum roku pozbawienia

wolności, gdzie poprzedni Kodeks karny przewidywał okres o połowę krótszy

(art. 91 § 5 k.k.). W związku z tym przyjmowano, że norma kolizyjna zawarta w art.

I KZP 3/25

40

14 pkt 4 p.w.k.k. miała bardzo wyraźną treść – nakazywała stosowanie nowego

Kodeksu karnego w stosunku do wszystkich osób, które 1 września 1998 r.

odbywały karę pozbawienia wolności. Tak więc przepisów art. 14 pkt 4 p.w.k.k. i art.

23 ustawy nowelizującej nie można traktować jako wyjątków od zasady określonej

w art. 4 § 1 k.k., a to z uwagi na fakt, iż zasada ta nie odnosi się do kwestii

modyfikowania sposobu wykonania kary pozbawienia wolności. Wydając

postanowienie o warunkowym zwolnieniu z wykonania pozostałej do odbycia części

kary pozbawienia wolności, nie można mówić o orzekaniu w rozumieniu art. 4 § 1

k.k., które podlega zasadzie lex mitior agit (W. Wróbel, Zastosowanie przepisów

nowego k.k. w odniesieniu do spraw dot. warunkowego przedterminowego

zwolnienia. Glosa do uchwały SN z dnia 11 stycznia 1999 r., I KZP 15/98, Państwo

i Prawo 1999, nr 3, s. 103-110; K. Karasiewicz, Retroaktywność prawa – uchwała

Izby Karnej Sądu Najwyższego z 11 stycznia 1999 r., I KZP 15/98 [w:] Prawo

intertemporalne w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego,

red. E. Łętowska, K. Osajda, Warszawa 2008, s. 392-393; V. Konarska-Wrzosek

[w:] A. Lach, J. Lachowski, T. Oczkowski, I. Zgoliński, A. Ziółkowska, V. Konarska-

Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2023, s. 546-547; por. także M.

Niewiadomska-Krawczyk, Warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania

kary dożywotniego pozbawienia wolności – rozważania w świetle nowelizacji

Kodeksu karnego, Radca Prawny. Zeszyty Naukowe 2023, nr 4, s. 116; patrz

również uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 14 kwietnia 1972 r., VI

KZP 69/71; uchwała Sądu Najwyższego z 20 stycznia 1999 r., I KZP 18/98; wyrok

Sądu Najwyższego z 14 września 2000 r., IV KKN 222/99; postanowienie Sądu

Najwyższego z 2 grudnia 2005 r., II KK 195/05; postanowienie Sądu Apelacyjnego

w Krakowie z 10 grudnia 1998 r., II AKz 122/98, KZS 1998, nr 12, poz. 29;

postanowienie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 18 listopada 2008 r., II AKzw

1397/08).

Odwołując się raz jeszcze do uchwały składu Izby Karnej Sądu Najwyższego

z dnia 11 stycznia 1999 roku przypomnieć też trzeba, że już wówczas stanowczo

uznano, że „art. 4 § 1 k.k. i sformułowana w nim zasada lex mitior agit, w swej

klasycznej postaci dotyczy sytuacji, w których wprowadza się w życie regulacje,

które przewidują możliwość orzeczenia wobec sprawcy surowszych konsekwencji

I KZP 3/25

41

karnych od tych, które grożą sprawcy przy uwzględnieniu stanu prawnego

obowiązującego w chwili popełnienia czynu zabronionego. Odnosi się ona zatem

przede wszystkim do orzekania w przedmiocie prawnokarnych konsekwencji

popełnionego przestępstwa. Tak zresztą jest ujmowana w art. 7 zdanie drugie

Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz

w art. 15 ust. 1 zdanie drugie i trzecie Międzynarodowego Paktu Praw

Obywatelskich i Politycznych, co pozwala na stwierdzenie, że w sytuacji, w której

ustawodawca w przepisie szczególnym wprowadziłby wyłom od zasady lex severior

non agit w podanym wyżej rozumieniu, unormowanie takie musiałoby zostać

zakwestionowane przy uwzględnieniu treści art. 91 ust. 1 i 2 Konstytucji RP z dnia 2

kwietnia 1997 r. Nie ulega jednak najmniejszej wątpliwości, iż zasadniczo czymś

innym jest wymierzenie kary surowszej od tej, którą można byłoby wymierzyć w

czasie, gdy czyn zagrożony karą został popełniony, a czym innym jest ustanowienie

odmiennych, choćby ewidentnie bardziej restryktywnych, możliwości łagodzenia

rygorów kary już prawomocnie orzeczonej pod rządami przepisów poprzednio

obowiązujących. Charakterystyczne jest to, iż rozciągając w orzecznictwie pojęcie

„czasu orzekania” (w rozumieniu art. 2 § 1 k.k. z 1969 r., stanowiącego

odpowiednik art. 4 § 1 k.k.) nie tylko na czas wydawania wyroku w przedmiocie

odpowiedzialności karnej oskarżonego, ale także na czas orzekania w fazie

postępowania wykonawczego, konsekwentnie czyniono to dotychczas jedynie w

tych wypadkach, gdy orzekanie w materii wykonawczej miało na celu nie poprawę,

lecz pogorszenie sytuacji prawnej skazanego (zob. np. uchwałę SN z 19 sierpnia

1993 r., I KZP 20/93, OSNKW 1993, z. 9-10, poz. 55, dotyczącą zastosowania

środka zabezpieczającego, i uchwałę SN z 11 maja 1983 r., VI KZP 8/83, OSNKW

1983, z. 6, poz. 39, dotyczącą określenia zastępczej kary grzywny w związku z

uchylaniem się skazanego od wykonywania kary ograniczenia wolności).

Rozstrzyganie o ewentualnym warunkowym przedterminowym zwolnieniu ze swojej

istoty nigdy nie ma charakteru nałożenia na sprawcę obowiązków pogarszających

jego sytuację prawną. Przeciwnie, jest ono nastawione na rozszerzenie zarówno

prawnej, jak i faktycznej sfery wolności skazanego, nie zaś na ustanowienie

nowych lub pogłębienie wynikających z prawomocnego wyroku skazującego

dolegliwości. Dostrzeżenie powyższych uwarunkowań tłumaczy w dostateczny

I KZP 3/25

42

sposób uprawnienie ustawodawcy do przyznania – w treści art. 14 pkt 4 p.w.k.k. –

wobec określonej grupy osób generalnego prymatu przepisom Kodeksu karnego z

1997 r. o warunkowym zwolnieniu, jako ustawie „nowej”, bez narażenia się na

zarzut, iż rozwiązanie takie narusza zakaz wyrażony w art. 7 zdanie drugie

Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz

w art. 15 ust. 1 zdanie drugie i trzecie Międzynarodowego Paktu Praw

Obywatelskich i Politycznych lub że ignoruje zasadę lex mitior agit w jej klasycznej

postaci, określonej w art. 4 § 1 k.k. Całkowitym zaś nieporozumieniem jest

odwoływanie się w rozważanym kontekście do reguły określonej w art. 42 ust. 1

Konstytucji RP, w którym to przepisie zawarta jest jedynie gwarancja nullum crimen

sine lege (scripta, certa et stricta).”

Wątpliwości natury konstytucyjnej (jak i konwencyjnej), zgłaszane przez

Rzecznika, dotyczą nie funkcjonowania tak ujętej reguły kolizyjnej w prawie

wykonawczym w ogóle, a jedynie skutków wywoływanych dla skazanych

odbywających karę dożywotniego pozbawienia wolności, w związku ze

znowelizowanym brzmieniem art. 78 § 3 k.k. Chodzi więc de facto o ocenę skutków

jego stosowania do określonych stanów faktycznych. W uzasadnieniu uchwały

całego składu Izby Karnej ze stycznia 1999 r. podniesiono w kontekście

problematyki ochrony praw słusznie nabytych, że o naruszeniu tej zasady można

byłoby mówić jedynie wówczas, gdyby treść reguły kolizyjnej stwarzała podstawę

do weryfikowania zapadłych już orzeczeń o warunkowym zwolnieniu, z powołaniem

się na bardziej restryktywne wymogi określone w przepisach znowelizowanych.

Sąd Najwyższy podkreślił, że dopóki decyzji o warunkowym przedterminowym

zwolnieniu nie podjęto, dopóty nie można mówić o nabyciu przez osobę skazaną

uprawnień, które mogłyby podlegać ochronie w świetle konstytucyjnej zasady

ochrony praw słusznie nabytych. Upływ określonego quantum kary nie tworzy

bowiem po stronie skazanego żadnego uprawnienia czy choćby ekspektatywy

warunkowego zwolnienia, które mogłoby podlegać ochronie.

Szeroko na ten temat, w tym także w kontekście norm ponadustawowych,

w sposób zbieżny z cytowaną wyżej uchwałą, Sąd Najwyższy wypowiedział się

również w postanowieniu z 28 sierpnia 2013 r. (V KK 160/13), odnosząc się do

I KZP 3/25

43

analogicznej problematyki, bo dotyczącej przepisu art. 1 pkt 63 ustawy z dnia 16

września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy oraz niektórych

innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., Nr 240, poz. 1431) w kontekście przewidującego

regułę intertemporalną art. 10 ust. 1 tej ustawy, stanowiącego, że: „Przepisy w

brzmieniu nadanym niniejszą ustawą stosuje się również przy wykonywaniu

orzeczeń, które stały się wykonalne przed dniem jej wejścia w życie”. W

uzasadnieniu Sąd wskazał, że zasada wyrażona w art. 4 § 1 k.k. nie ma

zastosowania w postępowaniu wykonawczym przy orzekaniu w przedmiocie

warunkowego zwolnienia. Nie jest ono bezpośrednim następstwem popełnienia

przez sprawcę przestępstwa, lecz jak podkreśla się w doktrynie i orzecznictwie,

wyraża się w złagodzeniu skutków skazania. Z tego też względu wyłączenie zasady

lex mitior przy wprowadzeniu do ustawy nowych, mniej korzystnych dla skazanego

przepisów dotyczących warunkowego zwolnienie i odwołania warunkowego

zwolnienia nie narusza stosownych postanowień Europejskiej Konwencji o

Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (art. 7 ust. 1 zd. 2), ani

Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (art. 15 ust. 1 zd. 2).

Gwarancje tam zawarte nie dopuszczają wymierzenia kary surowszej od tej, którą

można było wymierzyć w czasie, gdy czyn zagrożony karą został popełniony. Czym

innym jest natomiast wprowadzenie innych ustawowych zasad zwalniania z reszty

kary oraz odwoływania tego zwolnienia, choćby były one bardziej restrykcyjne. Z

tych właśnie powodów ustawodawca, wprowadzając w życie Kodeks karny z 1997

r., w przepisie przejściowym art. 14 pkt 4 zdecydował o stosowaniu przepisów

nowego Kodeksu do osób warunkowo zwolnionych, niezależnie od tego, czy są one

in concreto korzystniejsze dla sprawcy. Analogiczne uregulowanie znalazło się

także w ustawie z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny

wykonawczy oraz niektórych innych ustaw, w której zmieniono art. 160 k.k.w. W art.

10 ust. 1 tej ustawy stanowi się, że przepisy w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą

stosuje się również przy wykonywaniu orzeczeń, które stały się wykonalne przed

dniem jej wejścia w życie. Ustawodawca jest więc konsekwentny. Wprowadzając

powołaną ustawą nowe przepisy do Kodeksu karnego wykonawczego, w przepisie

intertemporalnym, tak samo jak wcześniej w art. 243 § 1 k.k.w., nakazał stosowanie

ich również przy wykonywaniu orzeczeń, które już wcześniej były wykonalne (por.

I KZP 3/25

44

także:

uchwała

składu

7

sędziów

Sądu

Najwyższego

z 23 marca 2023 r., I KZP 16/22; postanowienie Sądu Najwyższego z 13 lipca 2023

r., I KK 350/22; postanowienie Sądu Najwyższego z 16 stycznia 2024 r., IV KK

341/23).

Zbieżne stanowisko co do powyższych regulacji prezentowane jest w

literaturze, gdzie uznaje się, że ustawodawca, dokonując w 2011 r. nowelizacji

kodeksu karnego wykonawczego, wyłączył stosowanie reguł kolizyjnych

określonych w art. 4 § 1 k.k., nadając prymat przepisom nowym, zaś stosowanie

uregulowań dotychczasowych ograniczył jedynie do ściśle określonej grupy

postępowań incydentalnych prowadzonych w ramach postępowania

wykonawczego, a mianowicie dotyczących wykonywania grzywny, należności

sądowych i pieniężnych kar porządkowych (art. 10 ust. 2 nowelizacji z 2011 r.).

Przepis art. 4 § 1 k.k. w swej klasycznej postaci dotyczy sytuacji, w których

wprowadza się w życie regulacje, przewidujące możliwość orzeczenia wobec

sprawcy surowszych konsekwencji karnych od tych, które grożą sprawcy przy

uwzględnieniu stanu prawnego obowiązującego w chwili popełnienia czynu

zabronionego. Odnosi się zatem w pierwszym rzędzie do orzekania w przedmiocie

prawno-karnych konsekwencji popełnionego przestępstwa. Tak też ujmowana jest

ta zasada w art. 7 zdanie drugie Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych

Wolności oraz w art. 15 ust. 1 zdanie drugie i trzecie Międzynarodowego Paktu

Praw Obywatelskich i Politycznych. Czym innym jest zatem wymierzenie kary

surowszej od tej, którą można byłoby wymierzyć, w czasie gdy czyn zagrożony karą

został popełniony, a czym innym jest ustanowienie odmiennych, choćby ewidentnie

bardziej restryktywnych, możliwości łagodzenia rygorów kary już prawomocnie

orzeczonej pod rządami przepisów poprzednio obowiązujących. Dopuszczalne

zatem było wprowadzenie reguły stosowania w postępowaniu wykonawczym

nowych zasad, zachowując skuteczność orzeczeń wydanych przed dniem 1

stycznia 2012 r. r., co uczyniono w art. 10 ust. 1 nowelizacji z 2011 r. (K. Postulski,

Glosa do postanowienia s. apel. z dnia 5 września 2012 r.,

II AKzw 899/12, LEX/el. 2013; zob. także W. Wróbel (w:) Kodeks karny. Komentarz,

t. III, red. A. Zoll, Kraków 2008, s. 1199; K. Kmąk, Warunkowe przedterminowe

zwolnienie z odbycia reszty kary pozbawienia wolności a ogólne dyrektywy wymiaru

I KZP 3/25

45

kary, Ius Novum 2021, nr 3, s. 55). Art. 10 ust. 1 przywołanej ustawy z dnia 16

września 2011 r. stał się przy tym przedmiotem indywidualnych skarg

konstytucyjnych, stanowiących przedmiot postępowania w Trybunale

Konstytucyjnym o sygn. SK 62/13. Uzasadniając swoje stanowisko o niezgodności

zaskarżonego przepisu z określonymi wzorcami konstytucyjnymi, uczestniczący w

tej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślił m. in., że zasada lex benignior

jest zasadą kodeksową, wskazaną wprost w art. 4 § 1 Kodeksu karnego, ale jest

wywodzona również z zasady demokratycznego państwa prawnego, wyrażonego w

art. 2 Konstytucji RP, obowiązując w obszarze całego prawa represyjnego, w tym w

prawie karnym i karnym wykonawczym – w zakresie w jakim prawo karne

wykonawcze odnosi się do stosowania kary. Zdaniem RPO, wynikający z

zaskarżonego przepisu nakaz stosowania surowszego uregulowania przy

wykonywaniu orzeczeń, które stały się wykonalne przed dniem ich wejścia w życie,

pozostaje w kolizji ze standardami konstytucyjnymi, gdyż skarżący mogli oczekiwać,

iż w wypadku nieodbywania kary ograniczenia wolności zostanie wobec nich

orzeczona kara zastępcza grzywny, a nie kara pozbawienia wolności.

Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 12 maja 2015 r. (SK 62/13, OTK-A 2015,

nr 5, poz. 63), stwierdził niezgodność art. 10 ust. 1. w związku z art. 1 pkt 30

ustawy z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy

oraz niektórych innych ustaw z art. 2 i art. 42 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej

Polskiej uznając, że wynikający z art. 42 ust. 1 Konstytucji zakaz wstecznego

stosowania wobec oskarżonego kary nieznanej w ustawie obowiązującej w czasie

popełnienia czynu stanowiącego podstawę jego odpowiedzialności represyjnej

odnosi się nie tylko do kary zasadniczej. Nie ma podstaw, aby poza zakresem tej

gwarancji konstytucyjnej pozostawała kara zastępcza. Orzeczenie o niezgodności

zaskarżonego uregulowania z art. 42 ust. 1 Konstytucji implikowało jego

niezgodność także z art. 2 Konstytucji w aspekcie zasady ochrony zaufania

obywateli do państwa i prawa, wynikającej z konstrukcji państwa prawnego.

Trybunał uznał, iż w odniesieniu do wszystkich skarżących wejście

w życie ustawy zmieniającej spowodowało, że kara ograniczenia wolności aktualnie

zamieniła się na karę pozbawienia wolności, podczas gdy według ustawy

obowiązującej poprzednio kara ograniczenia wolności zamieniana była na

I KZP 3/25

46

zastępczą karę grzywny. Podkreślił jednak, że przedmiotem dokonywanej oceny

konstytucyjnej była tylko reguła intertemporalna wynikająca z zakwestionowanego

przez skarżących art. 10 ust. 1 ustawy zmieniającej, wyłącznie w zakresie

odnoszącym się do rozstrzygania kolizji czasowej pomiędzy art. 65 k.k.w. w

ówczesnym brzmieniu i poprzednio obowiązującym. Istotą tego rozstrzygnięcia było

zatem uznanie, że naruszający wskazane przepisy Konstytucji jest nakaz zamiany

kary ograniczenia wolności na nieprzewidzianą wcześniej przez ustawę karę

pozbawienia wolności, co diametralnie zmieniało rodzaj orzeczonej kary. Tym

samym nie zmienia to perspektywy oceny analizowanego obecnie przez Sąd

Najwyższy przepisu art. 23 ustawy z dnia 7 lipca 2022 r.

o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw.

Przypomnieć należy, że w ocenie Sądu Najwyższego we wniosku Rzecznika

Praw Obywatelskich nie chodzi o dokonanie w trybie art. 83 uSN oceny wykładni

przepisów Konstytucji czy prawa międzynarodowego (Europejskiej Konwencji o

Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Karty Praw Podstawowych

Unii Europejskiej i Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych),

ale o to, by przy ich wykorzystaniu stwierdzić de facto niezgodność art. 78 § 3 k.k.

w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2023 r. z przepisami zawartymi

w aktach wyższego rzędu, z których Rzecznik wywodzi istnienie określonej normy

w sposób przedstawiony we wniosku.

Z uwagi więc na przedstawione wyżej argumenty, Sąd Najwyższy

orzekając w powiększonym składzie uznał, że nie zachodzą warunki do

wydania uchwały, czego konsekwencją stało się postanowienie o odmowie jej

podjęcia.

6. SYSTEM OCHRONY PRAW CZŁOWIEKA I GWARANCJE ICH

PRZESTRZEGANIA PRZEZ SĄDY KRAJOWE W ODNIESIENIU DO

SKAZANYCH NA KARĘ DOŻYWOTNIEGO POZBAWIENIA WOLNOŚCI

Pragnąc jednak odnieść się do postulowanej niezgodności przepisów

krajowych z normami wyższego rzędu, w sposób, który ewentualnie będzie

I KZP 3/25

47

mógł być wykorzystany przez sądy powszechne przy wykładni i stosowaniu

prawa, Sąd Najwyższy przedstawia następujące stanowisko.

1. Rys historyczny dotyczący kary dożywotniego pozbawienia wolności,

prawa łaski oraz instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia z

odbycia reszty kary

Kara dożywotniego pozbawienia wolności jest zbliżona do dożywotniego

odosobnienia, jednego z najstarszych środków karnych sankcjonowanych przez

państwo. Jedną z jego form była kara dożywotniego wygnania, znana w państwie

Hammurabiego i starożytnej Grecji. Wraz z rozwojem państw i upublicznienia

charakteru kary przybierała ona postać stosowanej już w XVII wieku kary

dożywotniego odosobnienia (loch, wieża), połączonej z ciężką pracą (wyrąb lasu,

galery). Na ziemiach polskich po raz pierwszy unormowana została w tzw.

Konstytucjach sejmowych z 28 i 31 maja 1791 r. Następnie jako kara tzw. więzienia

warownego na całe życie, czyli ograniczona kara śmierci (dożywotni pobyt w

więzieniu) została włączona w 1925 r. w system kar Kodeksu Karzącego dla

Królestwa Polskiego z 1818 r. W drugiej połowie XIX w. na ziemiach polskich

funkcjonowała w oparciu o kodyfikację austriacką oraz niemiecką (R. Zawłocki,

Przeciw karze dożywotniego pozbawienia wolności w polskim prawie karnym, Ruch

Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny, 1996, zeszyt 2, s. 105-106;

I. Nowicka, Kara dożywotniego pozbawienia wolności w polskim systemie prawnym.

Problemy i wątpliwości, Zeszyty Naukowe WSFiP 2014, Nr 3, s. 68-69).

Jeśli chodzi o królewskie prawo łaski, kroniki notują jego zastosowanie już

np. przez Władysława Jagiełłę po zwycięskiej bitwie pod Grunwaldem. Dotyczyło to

niejakiego Warcisława z Gotartowic, odbywającego karę dożywotniego więzienia w

lochach zamku chęcińskiego. Prawo łaski przetrwało do chwili obecnej, jako

uprawnienie bądź to nadal królewskie, bądź to przekazane w ręce (z reguły) głowy

państwa. Przykładowo, w XXI wieku niemal regułą jest ułaskawianie skazanych na

„dożywocie"

I KZP 3/25

48

w takich krajach, jak Dania, Finlandia i Szwecja. Skazani ci opuszczają tam

więzienia po kilkunastu latach (L. Wilk, Kara dożywotniego pozbawienia wolności a

instytucje warunkowego zwolnienia i prawa łaski, Prokuratura i Prawo 2008, nr 10,

s. 21).

Z kolei początki instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia

penolodzy na ogół wiążą z karą deportacji z Anglii do kolonii i przyznaniem

naczelnikowi więzienia w Nowej Południowej Walii w 1791 r. prawa zwolnienia z

części kary skazanego, który dobrze się prowadził. Zwolnienie miało charakter

warunkowy, a konsekwencją popełnienia przestępstwa w okresie próby było

wykonanie pozostałej części kary. Genezy warunkowego zwolnienia upatruje się

też w krajach Europy kontynentalnej, np. w XVIII-wiecznej Austrii, w której jeszcze

wcześniej, bo już w 1712 r. na mocy dekretu sądu królewskiego więzień mógł być

ułaskawiony i zwolniony przed odbyciem kary do końca, jeśli był podatny na

poprawę (B. Stańdo-Kawecka, Podstawowe kierunki zmian instytucji warunkowego

przedterminowego zwolnienia [w:] Państwo prawa i prawo karne. Księga

jubileuszowa Profesora Andrzeja Zolla, tom II, red. P. Kardas,

T. Sroka, W. Wróbel, Warszawa 2012, s. 984).

Na ziemiach polskich ustawa z dnia 16 marca 1920 r. w przedmiocie zmiany

niektórych postanowień ustaw karnych obowiązujących w b. zaborze austriackim

przewidywała, że skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności można było za

ich zgodą, uwolnić warunkowo z zamknięcia, jeżeli odcierpieli co najmniej 15 lat. W

myśl art. 1 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 stycznia 1927 r.

„o zwolnieniu przedteminowem osób odbywających karę pozbawienia wolności”,

skazani na karę bezterminowego (dożywotniego) pozbawienia wolności mogli być

przedterminowo zwolnieni, jeśli odbyli nie mniej niż 15 lat. Do kary wymierzonej i do

kary odbytej nie wliczało się aresztu, zaliczonego na poczet kary. Przepisy kodeksu

karnego z 1932 r. dotyczące warunkowego zwolnienia zostały uchylone ustawą z

dnia 31 października 1951 r. o warunkowym przedterminowym zwolnieniu osób

odbywających karę pozbawienia wolności i zastąpione regulacją tej ustawy.

Warunkowe zwolnienie w razie odbywania kary dożywotniego więzienia nie mogło

w żadnym razie nastąpić wcześniej niż po odbyciu 10 lat. Ustawą z dnia 17 lutego

I KZP 3/25

49

1960 r. o warunkowym zwolnieniu osób odbywających karę pozbawienia wolności

podwyższono quantum odbycia kary dożywotniego pozbawienia wolności z 10 do

15 lat pozbawienia wolności (B. J. Stefańska, Quantum odbytej kary pozbawienia

wolności jako przesłanka warunkowego zwolnienia, Prokuratura i Prawo 2017, nr 4,

s. 17-19).

Aktualnie warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty kary

pozbawienia wolności stanowi jeden z tzw. środków probacyjnych, przewidzianych

w Kodeksie karnym. Instytucja ta znajduje zastosowanie w sytuacji, gdy sprawca –

będący skazanym, zostaje zwolniony z konieczności odbycia kary w pełnym jej

wymiarze. Przyjmuje się, że istotą tego środka probacyjnego jest warunkowa

rezygnacja z wykonywania kary na okres próby, który sprawca spędza na wolności.

W tym czasie może on pozostawać pod dozorem kuratora, jak również nakładane

są na niego odpowiednie obowiązki probacyjne. Zabiegi te mają prowadzić do

wdrożenia skazanego do życia – zgodnie z normami obowiązującymi w

społeczeństwie (K. Wiak, Z. Gądzik, Zmiany w zakresie warunkowego

przedterminowego zwolnienia z odbycia kary w nowelizacji Kodeksu karnego z 7

lipca 2022 r., Probacja 2023, nr 1, s. 43)

Należy jednocześnie zaznaczyć, że bazując na danych zebranych przez

Europejski Trybunał Praw Człowieka, w pisemnych uwagach Helsińskiej Fundacji

Praw Człowieka do ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny i niektórych innych

ustaw (druk senacki nr 762) wskazano, iż aktualny 30-letni okres odbycia kary

dożywotniego pozbawienia wolności do możliwości ubiegania się o „rewizję”

zapadłego orzeczenia należy do najsurowszych w Europie. W piśmie Fundacji z 15

lipca 2022 r., nr 222/2022/MPL, wymieniono następujące długości wykonywania tej

kary dożywotniego pozbawienia wolności: Albania (25), Armenia (20) Austria (15),

Azerbejdżan (25), Belgia (15, w przypadku recydywistów 19 – 23), Bułgaria (20),

Cypr (12), Czechy (20), Dania (12), Estonia (30), Finlandia (12), Francja (18, 30 w

wypadku określonych morderstw), Gruzja (25), Niemcy (15), Grecja (20), Irlandia

(7), Włochy (26), Łotwa (25), Liechtenstein (15), Luksemburg (15), Mołdawia (30),

Monako (15), Rumunia (20), Rosja (25), Słowacja (25), Słowenia (25), Szwecja (10),

I KZP 3/25

50

Szwajcaria (15, możliwe obniżenie do 10), Macedonia Północna (15), Turcja (24, 30

lub 36 w wypadku połączonych kar dożywotniego pozbawienia wolności).

Przewidziany przez aktualną ustawę okres 30-letni jest zatem wyraźnie

dłuższy tak od uregulowań innych państw europejskich, jak i wcześniejszych

unormowań obowiązujących na ziemiach polskich.

Dostrzec trzeba, że zmiana normatywna będąca przedmiotem wniosku

Rzecznika (nowela z 7 lipca 2022 r.) była przedmiotem krytycznych uwag doktryny.

Podnoszono, że nowa, wyższa granica (wymóg odbycia 30 lat kary) może budzić

uzasadnione wątpliwości z punktu widzenia wymogów art. 30 i art. 40 Konstytucji

RP oraz art. 3 EKPCz, wskazując iż w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw

Człowieka przyjmuje się, że unormowania krajowe powinny przewidywać określony

mechanizm gwarantujący skazanemu przeprowadzenie kontroli czy zmiany w jego

życiu nie są tak poważne, a postęp resocjalizacyjny w toku odbywania kary tak

znaczny, iż dalsze stosowanie wobec niego izolacji więziennej przestało już być

konieczne, przy czym tego rodzaju mechanizm powinien uruchamiać się po raz

pierwszy nie później niż 25 lat po wymierzeniu mu kary dożywotniego pozbawienia

wolności (por. przykładowo M. Kulik, S. Zabłocki, O niektórych aspektach ostatnich

zmian w Kodeksie karnym dotyczących warunkowego przedterminowego

zwolnienia, Przegląd Sądowy 2023, nr 11-12, s. 7 i n.; J. Majewski [w:] A. Błachnio,

J. Kosonoga-Zygmunt, P. Zakrzewski, J. Majewski, Kodeks karny. Komentarz,

Warszawa 2024, s. 529; J. Kulesza [w:] A. Behan, M. Filipczak, M. Grudecki, K.

Patora, K. Wala, J. Kulesza, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2025, s. 40-41;

S. Steinborn, Kara dożywotniego pozbawienia wolności [w:] Odpowiedzialność za

przestępstwo popełnione za granicą, red. J. Majewski, P. Zakrzewski, Warszawa

2025, s. 270-271).

2. Zasada humanitaryzmu i godność człowieka

I KZP 3/25

51

Zgodzić trzeba się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, że sposób

rozumienia zasady humanitaryzmu, bo to ona przecież jest istotą wniosku, znajduje

swoje podstawy w sposób w istocie tożsamy tak w przepisach rangi konstytucyjnej,

jak i przepisach prawa międzynarodowego. Godność człowieka jest wartością,

wokół której osnuty jest cały system ochrony praw i wolności człowieka w Polsce, a

samo brzmienie Konstytucji RP wskazuje, że norma ją chroniąca jest

konstytucyjnym prawem podmiotowym. Wydaje się więc, że porządek prawny Unii

Europejskiej i Konstytucja RP opierają się na tej samej podstawie aksjologicznej.

Nakaz humanitarnego traktowania określony w art. 3 k.k. wynika z art. 30

Konstytucji RP, który chroni godność osoby ludzkiej, a także z art. 40 ustawy

zasadniczej, gdzie zawarto regulację zbieżną z tą zawartą

w art. 3 EKPCz. Przyjmuje się, że zabezpiecza on realizację przez organy wymiaru

sprawiedliwości w sprawach karnych ratyfikowanych przez Polskę aktów prawa

międzynarodowego – oprócz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i

Podstawowych Wolności także Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz

innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania,

Europejskiej konwencji o zapobieganiu torturom oraz nieludzkiemu lub

poniżającemu traktowaniu albo karaniu czy stanowiącej załącznik do Traktatu z

Lizbony, zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający

Wspólnotę Europejską, Karty Praw Podstawowych, a wreszcie i

Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Zamiar ujednolicenia

unijnego standardu ochrony praw człowieka z konwencyjnym potwierdza też wyrok

Wielkiej Izby Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C-617/10

(P. Hofmański, Konwencja europejska a prawo karne, Toruń 1995, s. 157; J.

Banach-Gutierrez, Ochrona praw człowieka w prawie karnym Unii Europejskiej,

Prokuratura i Prawo 2007, nr 1, s. 131-132; A. Wyrozumska, Znaczenie prawne

zmiany statusu Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej w Traktacie lizbońskim

oraz Protokołu polsko-brytyjskiego, Przegląd Sejmowy 2008, nr 2, s. 32-36; L. Wilk,

Kara dożywotniego…, s. 17; P. Sarnecki [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.

Komentarz. Tom II, red. L. Garlicki, M. Zubik, Warszawa 2016, art. 40, teza 11;

wyrok TSUE z 26 lutego 2013 r., C-617/10, Fransson przeciwko Szwecji; T. Jurczyk,

Prawa jednostki w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości,

I KZP 3/25

52

Warszawa 2009, s. 78-79; A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Cześć I.

Komentarz do art. 1-52, red. W. Wróbel, Warszawa 2016, s. 100-104; J. Giezek [w:]

D. Gruszecka, K. Lipiński, G. Łabuda, J. Giezek, Kodeks karny. Część ogólna.

Komentarz, Warszawa 2021, s. 47-48; J. Lachowski [w:] Kodeks karny. Komentarz,

red. V. Konarska-Wrzosek, Warszawa 2023, s. 51-52; A. Gadkowski, Uwagi na

temat skutków wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w krajowym

porządku prawnym [w:] Studia i Analizy Sądu Najwyższego. Materiały naukowe.

Tom X, red. J. Kosonoga, Warszawa 2025, s. 28). Ochrona osób pozbawionych

wolności przed torturami i innymi formami nieludzkiego lub poniżającego

traktowania lub karania została wzmocniona również poprzez środki pozasądowe o

charakterze zapobiegawczym. Powołany w tym celu Europejski Komitet do spraw

Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo

Karaniu jest zasadniczym elementem mechanizmu prewencyjnego i wykonuje

zadania w drodze bezpośrednich wizytacji prowadzonych w państwach

członkowskich Rady Europy. Komitet ten służy kontroli przestrzegania zakazu tortur

oraz innych form „złego traktowania”, ale nie za pomocą systemu skarg

indywidualnych, a poprzez zapobieganie nadużyciom władzy, dzięki

prowadzonemu dialogowi z władzami konkretnego państwa (A. Polak-Kruszyk,

Najnowsze rekomendacje Europejskiego Komitetu Zapobiegania Torturom w

zakresie wykonywania kary pozbawienia wolności, Nowa Kodyfikacja Prawa

Karnego 2023, nr 68, s. 73; M. Niełaczna, Wolność bezwarunkowa – wokół

problemu tortur. Polemika z argumentami Alana Dershowitza, zwolennika

stosowania przemocy przez państwo, Czasopismo Prawa Karnego i Nauk

Penalnych 2008, z. 2, s. 248; E. Dawidziuk, Traktowanie osób pozbawionych

wolności we współczesnej Polsce na tle standardów międzynarodowych,

Warszawa 2013, s. 37).

Także w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego trafnie wskazuje się na

konieczność uwzględnienia standardu konwencyjnego przy interpretacji gwarancji

wynikających z Konstytucji RP. Ze względu na konieczność uwzględniania

przepisów EKPCz przy wykładni gwarancji konstytucyjnych, ustanowienie w

przepisach ustawowych gwarancji niższych od standardu konwencyjnego może być

więc równoznaczne z niezgodnością takiego uregulowania nie tylko z Europejską

I KZP 3/25

53

Konwencją Praw Człowieka, lecz także z Konstytucją RP (por. W. Hermeliński, B.

Nita-Światłowska, Kara dożywotniego pozbawienia wolności bez dostępu do

warunkowego przedterminowego zwolnienia – refleksje w kontekście gwarancji

wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Palestra 2018, nr 10, s.

28).

W literaturze przedmiotu nie ma wszak jednej, precyzyjnej definicji praw

człowieka. Termin ten powstał w okresie oświecenia i został po raz pierwszy użyty

w 1776 r. w Bill of Rights Virginii. Obejmował wówczas prawa jednostki pierwotne w

stosunku do państwa i społeczeństwa (T. Jurczyk, Prawa jednostki…, Warszawa

2009, s. 15).

Godność jest źródłem podmiotowości jednostki w społeczeństwie i państwie,

nabierając dodatkowego znaczenia w zakresie prawa represyjnego. Zgodnie z art.

30 Konstytucji RP, jako wartość przyrodzona i niezbywalna, jest źródłem wolności i

praw człowieka w życiu prywatnym i publicznym. Jest to wartość nienaruszalna, do

ochrony której powołane i obowiązane są władze publiczne. Godność jest wartością

przyrodzoną, a więc właściwą każdemu człowiekowi, immanentnie związaną z nim

od samego początku, a jej posiadanie nie wymaga żadnych rozstrzygnięć czy

potwierdzeń. Jest wartością niezbywalną, a zatem niemożliwe jest dobrowolne

zrzeczenie się jej ani pozbawienie jej przymusem. Godność człowieka stanowi

jednocześnie źródło jego wolności i praw. Określenie to ma niezwykle daleko idące

konsekwencje. Tym samym Konstytucja przyjmuje bowiem naturalne, a nie

formalne koncepcje genezy praw i wolności jednostki. Oto wolności i prawa istnieją,

albowiem wynikają z podmiotowości jednostki ludzkiej (por. wyrok Trybunału

Konstytucyjnego z 4 kwietnia 2001 r., K 11/20, OTK 2001, nr 3, poz. 54; P. Wiliński,

Godność jednostki (art. 30 Konstytucji RP) [w:] System Prawa Karnego

Procesowego. Tom I. Zagadnienia ogólne, red. P. Hofmański, Warszawa 2013, s.

742; P. Tuleja, Godność człowieka w polskiej Konstytucji [w:] Stosowanie

Konstytucji RP w świetle zasady jej nadrzędności (wybrane problemy), Kraków

2003; J. Potrzeszcz, Godność człowieka w orzecznictwie polskiego Trybunału

Konstytucyjnego, Roczniki Nauk Prawnych, 2005, nr 1, s. 27 i n.; P. Rogoziński,

Instytucja ułaskawienia w prawie polskim, Warszawa 2009, s. 83-89).

I KZP 3/25

54

Jednocześnie pewne trudności wywołuje rozróżnienie na gruncie Konstytucji

oraz międzynarodowych przepisów mających na celu ochronę praw człowieka, jak

Europejska Konwencja Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, zachowań

takich jak nieludzkie i poniżające traktowanie od tortur. Rozwiązania poszukuje się

w sferze dolegliwości doznanych cierpień. Ocena jednak osiągnięcia wymaganego

ich minimum jest relatywna i zależy od okoliczności danej sprawy. Przyjmuje się

przy tym, że tortury zawsze będą nieludzkim i poniżającym traktowaniem, a

nieludzkie traktowanie zawsze jest poniżające. Każde z tych działań musi jednak

przybrać dostateczne natężenie podjętych wobec skarżącego czynności (P.

Hofmański, Konwencja europejska…, s. 158-159; P. Sarnecki [w:] Konstytucja…,

art. 40, teza 11; P. Daniluk, Zakaz tortur, okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego

traktowania oraz niedobrowolnych eksperymentów naukowych w kontekście

leczenia bez zgody, Przegląd Sejmowy 2012, nr 1, s. 175-179; A. Ławniczak [w:]

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. M. Haczkowska, Warszawa

2014, art. 40, teza 2). W odniesieniu do art. 3 Konwencji o Ochronie Praw

Człowieka i Podstawowych Wolności Sąd Najwyższy w postanowieniu z 29 lipca

1997 r. (II KKN 313/97, OSNKW 1997, nr 9-10, poz. 85) uznał,

że tortury definiowane są jako umyślne, nieludzkie traktowanie, powodujące

poważne i okrutne cierpienia; za nieludzkie traktowanie lub karanie uznawane jest

takie, które polega na zadawaniu ciężkiego fizycznego i psychicznego cierpienia,

natomiast poniżające traktowanie lub karanie to takie, które ma na celu wzbudzenie

u ofiary uczucia strachu, udręki lub poczucia niższości, powodujące upokorzenie i

upodlenie, które ma złamać jej fizyczną i moralną odporność.

Zakaz stosowania tortur oraz zakaz działania okrutnego, nieludzkiego i

poniżającego odnosi się także do „karania”, a więc wymierzania przez organy

państwowe pewnych osobistych dolegliwości w wypadku naruszenia przepisów

prawa. Zakazane w komentowanym przepisie postępowanie nie może więc również

przybierać postaci kary, orzekanej i egzekwowanej przez właściwe władze

państwowe, jak sądy czy ewentualnie organy egzekucji orzeczeń sądowych (P.

Sarnecki [w:] Konstytucja…, art. 40, teza 9). Humanitaryzm prawa karnego

odnoszący się do fazy wykonywania kary zaznacza się nawet w wyższym stopniu

niż przy samym orzekaniu kary. Chodzi bowiem o godne warunki odbywania kary

I KZP 3/25

55

pozbawienia wolności w zakładzie karnym, poszanowanie praw człowieka w fazie

wykonywania tej kary (T. Bojarski [w:] A. Michalska-Warias, J. Piórkowska-Flieger,

M. Szwarczyk, T. Bojarski, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2016, s. 56-57).

W tym kontekście zasadę humanitaryzmu należy rozumieć jako dyrektywę

minimalizowania cierpień, dolegliwości i innych niedogodności zadawanych

człowiekowi przy stosowaniu kar kryminalnych oraz ich wymierzania tylko wtedy i w

takich granicach, w jakich jest to konieczne dla realizacji normy prawa karnego.

Prawo karne powinno być także humanitarne (tzn. ludzkie) w tym znaczeniu,

że wymagania przezeń stawiane powinny być na miarę możliwości ludzi, a

stosowane kary i środki nie powinny być okrutne, poniżać karanego ani wyrządzać

mu zbędnych dolegliwości (L. Gardocki, Prawo karne, Warszawa 2003, s. 30; A.

Zoll [w:] Kodeks karny..., s. 100-104; J. Giezek [w:] Kodeks karny..., s. 47-48; por.

też M. Cieślak, Zasada humanizmu jako naczelna dyrektywa w sferze prawa

karnego, Zeszyty Naukowe Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu

Gdańskiego. Prawo, 1985, z. 13, s. 73 i n.; A. Spotowski, Zasada humanizmu jako

dyrektywa reformy prawa karnego, Państwo i Prawo 1998, z. 9, s. 115; K. Krajewski,

Zasada humanizmu a współczesne tendencje polityki kryminalnej [w:] Przestępstwo

– kara – polityka kryminalna. Problemy tworzenia i funkcjonowania prawa. Księga

jubileuszowa z okazji 70. rocznicy urodzin Profesora Tomasza Kaczmarka, red. J.

Giezek, Kraków 2006, s. 391-392; B. Janiszewski, Humanitaryzm jako zasada

sądowego wymiaru kary [w:] Nauka wobec współczesnych zagadnień prawa

karnego w Polsce. Księga pamiątkowa ofiarowana Profesorowi Aleksandrowi

Tobisowi, red. B. Janiszewski, Poznań 2004, s. 86 i n.; M. Trafny, Zasada

humanitaryzmu w kodeksie karnym, Prokuratura i Prawo 2007, nr 3, s. 30 i n.; M.

Kulik, A. Wąsek [w:] Kodeks karny. Komentarz, red. M. Filar, Warszawa 2016, s.

45-46). Aktualnie humanitaryzm odrzuca wszelkie przejawy opresji jako elementów

stosowania i wykonywania kary, akcentując dolegliwość karania jako konieczność

wyrządzenia jej w postaci adekwatnej do danego przypadku. Nakazuje ochraniać

godność każdego skazanego, w szczególności na długoterminowe kary

pozbawienia wolności, jako wartość nadrzędną i gwarantować „prawo na nadziei”.

Nadzieja odgrywa bowiem szczególną rolę w procesie motywacyjnym, stanowiąc

jeden z najistotniejszych bodźców mogących skłonić skazanego do podjęcia

I KZP 3/25

56

wysiłków zmierzających m. in. do uzyskania dobrodziejstwa probacji (por. M.

Szwejkowska, Skazani na długoterminowe kary pozbawienia wolności bez dostępu

do warunkowego przedterminowego zwolnienia, Nowa Kodyfikacja Prawa Karnego

2023, t. LXVII, s. 12, 15).

3. Charakter rozstrzygnięć Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i ich

skutki

Określony w postanowieniach Konwencji system ochrony praw człowieka i

podstawowych wolności ma niewątpliwe charakter subsydiarny. Nie opiera się na

zasadzie bezpośredniej skuteczności, a to oznacza, że wyroki Trybunału nie

wywołują automatycznie skutków dla określenia sytuacji prawnej jednostki na

gruncie krajowego systemu prawnego. Generalnie można więc mówić o

skuteczności wyroków Trybunału inter partes. Mają one bowiem charakter wyroków

ustalających i nie wywołują skutków konstytutywnych o charakterze kasacyjnym czy

reformacyjnym. W swojej istocie formułują one przede wszystkim deklaratywne

rozstrzygnięcie o naruszeniu bądź braku naruszenia postanowień Konwencji (A.

Gadkowski, Uwagi na temat skutków…, s. 21).

Analiza treści art. 46 ust. 1 EKPCz nie pozostawia wątpliwości, że wyroki

Europejskiego Trybunału wiążą wyłącznie państwo, którego dotyczą. Wyraźnie

zastrzeżono w nim, że obowiązek wykonania ostatecznego wyroku spoczywa na

państwie pozwanym jako stronie postępowania strasburskiego, nie oddziałuje

zatem bezpośrednio poza nim. W literaturze początkowo przyjmowano, że

obowiązek powstrzymywania się od zakwestionowanych przez ETPCz praktyk w

przyszłości, jako niemający podstaw w Konwencji, nie wiąże na przyszłość w

podobnych sprawach, także wobec państw, wobec których zapadło negatywne

orzeczenie Trybunału. Z czasem jednak „motywacja prognostyczna”, związana z

przewidywaniem rozstrzygnięć trybunalskich stwierdzających określone naruszenie,

zaczęła skłaniać państwa-strony do dokonywania zmian prawodawczych oraz

zmian w realizowanych działaniach, dostosowujących je do wyroków ETPCz

I KZP 3/25

57

wydawanych także w sprawach dotyczących innych krajów

(P. Hofmański, Konwencja europejska…, s. 101; M. Wąsek-Wiaderek, Proces

karny a międzynarodowe standardy w dziedzinie praw człowieka [w:] System

Prawa Karnego Procesowego. Tom I. Część 2. Zagadnienia ogólne, red. P.

Hofmański, Warszawa 2013, s. 62, 63; A. Gadkowski, Uwagi na temat skutków…, s.

22). Także Sąd Najwyższy uznaje, że wykładnia dokonana przez Europejski

Trybunał Praw Człowieka ma znaczenie o charakterze uniwersalnym, kształtującym

stanowisko we wszystkich zbliżonych stanach prawnych. Orzeczenia te określają

treść standardów zawartych w Konwencji, a tym samym interpretują i określają

zakres wynikających z nich zobowiązań umawiających się państw (uchwała Sądu

Najwyższego z 24 listopada 2010 r., I KZP 19/10, OSNKW 2010, nr 12, poz. 103;

wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2013 r., III KK 47/13; wyrok Sądu

Najwyższego z 14 stycznia 2010 r., V KK 235/09, OSNKW 2010, nr 6, poz. 50).

Wyroki Trybunału, jako organu kontrolnego Konwencji powinny więc być co

do zasady uwzględniane w procesie wykładni konstytucyjnych, a jednocześnie

konwencyjnych praw i wolności, dokonywanej w instytucjonalnych ramach systemu

prawnego każdego państwa–strony. Ponieważ jednak określony w Konwencji

system ochrony praw człowieka i podstawowych wolności nie opiera się na

zasadzie bezpośredniego skutku, jak również na zasadzie pierwszeństwa, a więc w

konsekwencji na zasadzie równoważenia roszczeń, wyroki ETPCz nie wywołują

automatycznie skutków dla określenia sytuacji prawnej jednostki na gruncie

krajowego systemu prawnego i nie wiążą wszystkich organów władzy publicznej we

wszystkich sprawach (A. Gadkowski, Uwagi na temat skutków…, s. 26, 31; E.

Łętowska, Zapewnienie skuteczności orzeczeniom sądów międzynarodowych [w:]

Zapewnienie efektywności orzeczeniom sądów międzynarodowych w polskim

porządku prawnym, red. A. Wróbel, Warszawa 2011, s. 60 i n.).

Pamiętać także należy, że z samego brzmienia art. 90 ust. 1 Konstytucji, a

także jej celu, wynika, że to sama Konstytucja RP określa granice przedmiotowe

przekazania kompetencji organizacji międzynarodowej. Ergo, prawo wspólnotowe

może obowiązywać i być stosowane w Polsce tylko o tyle, o ile nie narusza granic

wyznaczonych przez samą Konstytucję. Wychodzić należy z założenia – mającego

I KZP 3/25

58

oparcie w brzmieniu art. 8 i 91 Konstytucji – że nawet w zakresie kompetencji

przekazanych Konstytucja nie traci pierwszeństwa stosowania w przypadku kolizji z

normami prawa wspólnotowego. W tym kontekście zwraca się uwagę np. na wyrok

Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Niemiec z 12 października 1993 r., 2BvR

2134, 2159/92, w sprawie Traktatu z Maastricht (podobnie zresztą jak Sądu

Konstytucyjnego Włoch), orzecznictwo Rady Konstytucyjnej Francji (C. Richards,

The supremacy of Community law before the French Constitutional Court,

European Law Review 2006, s. 499–517) czy wyrok Sądu Najwyższego Królestwa

Danii z 6 kwietnia 1998 r. (I 361/1997, w sprawie Carlsen przeciwko premierowi

Danii), w których zgodnie podkreślono, że to konstytucje narodowe określają

granice przekazania kompetencji Unii Europejskiej (L. Bosek, Ochrona godności

człowieka w prawie Unii Europejskiej a konstytucyjne granice przekazywania

kompetencji państwa, Przegląd Sejmowy 2008, nr 2, s. 61, 86-88).

Charakter wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a w

szczególności ich ograniczona do stron postępowania strasburskiego moc wiążąca,

skutkuje więc brakiem podstaw prawnych do uznania, że wykładnia postanowień

Konwencji dokonana w wyroku jest formalnie wiążąca dla organów procesowych

innych państw-stron Konwencji lub organów krajowych państwa pozwanego,

działających w sprawach nieobjętych wyrokiem strasburskim. Tym niemniej, trzeba

jednocześnie zaakceptować tezę o konieczności respektowania postanowień

Konwencji w rozumieniu nadanym im w judykatach Trybunału, co wynika pośrednio

z art. 1 EKPCz, zobowiązującego do zapewnienia każdemu człowiekowi

pozostającemu w jego jurysdykcji realnej ochrony jego praw i wolności

zagwarantowanych w Konwencji (M. Wąsek-Wiaderek, Proces karny a

międzynarodowe standardy…, s. 66; por. także L. K. Paprzycki, Samodzielność

jurysdykcyjna sądu karnego (wybrana problematyka europejska), Europejski

Przegląd Sądowy 2014, nr 1, s. 73). Istotne więc pozostaje, że oprócz konieczności

wykonania przez dane państwo wydanego przeciwko niemu wyroku w konkretnej

sprawie, orzecznictwo strasburskie powinno być traktowane przez sądy krajowe

państw-stron konwencji jako wskazówka o charakterze generalnym i pewne zasady

prawne wynikające z rozstrzygnięć ETPCz, szczególnie Wielkiej Izby, powinny

znajdować odbicie w orzeczeniach sądów krajowych.

I KZP 3/25

59

Wdrażanie jednak przez organy krajowe postanowień Konwencji w

rozumieniu nadanym im w orzecznictwie przysparza pewnych trudności,

szczególnie wówczas, gdy ich wykładnia nie jest jednolita lub ulega zmianie, co

przy stosowaniu wykładni dynamicznej przez ETPCz zdaje się być oczywiste.

Europejski Trybunał Praw Człowieka posługuje się często w swoich

orzeczeniach formułą wskazującą, że jego rozstrzygnięcie jest

zdeterminowane okolicznościami faktycznymi i prawnymi danej sprawy (M.

Wąsek-Wiaderek, Proces karny a międzynarodowe standardy…,

s. 65). W konsekwencji więc nie sposób dokonać prostego „przełożenia”

rozstrzygnięcia danej sprawy, osadzonej w ramach konkretnego systemu

prawnego i determinowanej indywidualnymi okolicznościami faktycznymi

dotyczącymi konkretnego skarżącego, do postępowania zainicjowanego

względem innego państwa, w zakresie choćby i podobnych naruszeń

związanych z interpretacją przepisów zawartych w wielu aktach prawnych, w

tym ze zmieniającymi się stale w drodze wykładni przepisami Konwencji w

relacji do prawa krajowego.

Rozstrzygając konkretną sprawę, Trybunał strasburski często dochodzi do

wniosku, że naruszenie praw skarżącego nastąpiło nie z powodu wadliwego

zastosowania prawa krajowego, ale dlatego, że owo prawo jest sprzeczne z

Konwencją. Jednym z możliwych skutków takiego orzeczenia jest zatem

doprowadzenie stanu prawnego do zgodności z Konwencją. Oczywiście żadnego

skutku w sferze normatywnej danego państwa wyrok ETPCz nie wywołuje,

zakwestionowana krajowa norma prawna nie przestaje obowiązywać, gdyż

orzeczenie to ma charakter jedynie deklaratoryjny. Choć orzecznictwo ETPCz

może i powinno być uwzględniane przy interpretacji przepisów prawa krajowego, to

naturalnie nie oznacza to, że sądy krajowe są zobowiązane do bezkrytycznego

kierowania się standardami wypracowanymi przez ten Trybunał. Poszczególne

państwa dysponują wszak pewną swobodą sposobu implementacji rozstrzygnięć

ETPCz, gdyż wspólność standardów nie oznacza uniformizacji. Zgodnie z

powszechnie akceptowaną zasadą subsydiarności, to władze, a szczególnie sądy

krajowe są lepiej sytuowane do dokonywania oceny pełnego kontekstu spraw

indywidualnych, a w świetle doktryny „marginesu oceny”, niemal każdy standard

I KZP 3/25

60

strasburski pozostawia władzom krajowym pewien margines decyzji odnośnie do

sposobu i zakresu jego realizacji w świetle tradycji, kultury i systemu prawnego

danego państwa (P. Hofmański, Konwencja europejska…, s. 99; L. Garlicki, Dialog

między Sędziami (pomiędzy Warszawą, Strasburgiem i Luksemburgiem) [w:] red. L.

Gardocki, J. Godyń, M. Hudzik, L. K. Paprzycki, Dialog między sądami i trybunałami,

Warszawa 2010, s. 38; M. Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne…, s. 156-157; J.

Adamowski, Kara bezwzględnego dożywotniego pozbawienia wolności w

perspektywie konwencyjnej, Cz.PKiNP 2023, nr 3, s. 17; A. Gadkowski, Uwagi na

temat skutków…, s. 34).

Choć niewątpliwie przepisy krajowe powinny więc być interpretowane co do

zasady zgodnie z postrzeganiem norm wyższego rzędu – konstytucyjnych i

konwencyjnych, przy założeniu ich spójności, to jednak nie można wykluczyć, że

władze krajowe nie zareagują właściwie i nadal stosować będą przepisy lub

praktyki, które będą mogły być uznane za naruszające Konwencję. ETPCz

pozbawiony jest instrumentów prawnych dających mu możliwość narzucenia

swojego stanowiska sądom krajowym, a zwłaszcza wymuszenia, by sądy te

stosowały się do oceny Trybunału wyrażonej w sprawach podobnych. Takie relacje

konfrontacyjne zaistniały choćby na kanwie wyroku ETPCz w sprawie von

Hannover z niemieckim Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym, odnotowano je

także odnośnie do akceptacji rozstrzygnięć strasburskich przez Izbę Lordów co do

nieprawidłowości ustroju brytyjskich sądów wojskowych czy też reakcji włoskiego

Trybunału Konstytucyjnego co do interpretacji zakresu, w jakim immunitet

parlamentarny może ograniczać prawo do sądu (L. Garlicki, Dialog między

Sędziami…, s. 39, 44).

4. Kara dożywotniego pozbawienia wolności w rozstrzygnięciach ETPCz

Po pierwsze zaznaczyć trzeba, choć wydaje się to nie budzić żadnych

wątpliwości, że Trybunał nie traktuje samej kary dożywotniego pozbawienia

wolności jako sprzecznej z zakazem ustanowionym w art. 3 EKPCz – przy czym

I KZP 3/25

61

dotyczy to zarówno orzeczenia (wymierzenia) takiej kary, jak i jej realnego odbycia

przez skazanego (por. wyrok ETPCz Wielkiej Izby z 12 lutego 2008 r. Kafkaris

przeciwko Cyprowi, skarga nr 21906/04; wyrok ETPCz Wielkiej Izby z 9 lipca 2013

r., Vinter i inni przeciwko Wielkiej Brytanii, skargi nr 66069/09, 130/10 i 3896/10;

wyrok ETPCz z 20 maja 2014 r., Magyar przeciwko Węgrom, skarga nr 73593/10;

wyrok ETPCz z 13 listopada 2014 r., Bodein przeciwko Francji, skarga nr 40014/10;

wyrok ETPCz z 17 stycznia 2017 r., Hutchinson przeciwko Zjednoczonemu

Królestwu, skarga nr 57592/08; wyrok ETPCz z 13 czerwca 2019 r., Viola

przeciwko Włochom, skarga nr 77633/16; wyrok ETPCz Wielkiej Izby z 3 listopada

2022 r. Sanchez-Sanchez przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, skarga nr

22854/20).

Kara taka może jednak przybrać postać naruszającej standard określony w

tym przepisie w ściśle określonych okolicznościach. W zakresie będącym

przedmiotem zainteresowania Sądu Najwyższego w tej sprawie ETPCz wymaga,

by w systemie prawa krajowego państwa–strony Konwencji przewidziany był

mechanizm, pozwalający po upływie określonego czasu na poddanie kary

dożywotniego pozbawienia wolności kontroli potrzeby jej dalszego stosowania w

kontekście konieczności kontynuowania wobec takiego skazanego działań

resocjalizacyjnych, choć niebędących jedynym i wyłącznym kryterium oceny. Co do

zasady, Europejski Trybunał Praw Człowieka pozostawia przy tym dosyć dużą

swobodę ustawodawcy krajowemu przy decyzji o wyborze rodzaju mechanizmu

kontroli orzeczenia, organu, który będzie ją przeprowadzał,

a także okresu, po upływie którego skazany będzie mógł się ubiegać o wszczęcie

takiej procedury (zob. B. Nita-Światłowska, Możliwość orzeczenia kary

dożywotniego pozbawienia wolności bez dostępu do warunkowego

przedterminowego zwolnienia jako przeszkoda ekstradycyjna wynikająca z

Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Europejski Przegląd Sądowy 2017, nr 6, s.

30). Ważne, by możliwość redukcji kary dożywotniego pozbawienia wolności

istniała de iure i de facto. Kara dożywotniego pozbawienia wolności mogłaby zostać

uznana za nieludzką, gdyby wyłączono możliwość ubiegania się o przedterminowe

zwolnienie i przez to odebrano skazanemu wszelką nadzieję na odzyskanie

wolności (Z. Hołda, Kara dożywotniego pozbawienia wolności (w świetle

I KZP 3/25

62

standardów ochrony praw człowieka) [w:] Standardy praw człowieka a polskie

prawo karne, red. J. Skupiński, Warszawa 1995, s. 173).

Trafnie wskazuje się w pisemnym stanowisku Prokuratury Krajowej, że

zgodny ze stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich i przyjmowany w części

orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka upływ 25 lat odbywania kary,

jako minimalnej granicy możliwości ubiegania się o zwolnienie z dalszego

odbywania dożywotniej kary pozbawienia wolności, jest jedynie pewną wytyczną,

opartą na badaniu prawnoporównawczym i prawie międzynarodowym – a więc jest

swoistym standardem europejskim, a nie wprost wyznaczoną przepisem prawa

międzynarodowego bezwzględną granicą, której przekroczyć nie można (W. Hinz,

M. Pierzchlewicz, "Bezwzględne" dożywocie w znowelizowanym polskim prawie

karnym z uwzględnieniem niemieckiego prawa karnego. Część 1, Prokuratura i

Prawo 2025, nr 7, s. 57; B. Nita-Światłowska, Możliwość orzeczenia kary…, s. 30).

Zwrócić też uwagę należy jedną z dyrektyw wykładni, specyficzną dla

systemu Konwencji i wytworzoną przez sam Trybunał, jaką jest dyrektywa wykładni

dynamicznej, zgodnie z którą Konwencja musi być traktowana jak swego rodzaju

„żywy instrument (...) interpretowany w świetle warunków dnia dzisiejszego” (wyrok

ETPCz z 25 kwietnia 1978 r., skarga nr 5856/72, Tyrer przeciwko Zjednoczonemu

Królestwu). To właśnie m. in. pojęcie „redukowalności” kary dożywotniego

pozbawienia wolności, tak istotne w perspektywie art. 3 Konwencji, podlega

niezwykle dynamicznej wykładni i swoistej ewolucji (J. Adamowski, Kara

bezwzględnego…, s. 11). Efektem stosowania tej dynamicznej wykładni art. 3

EKPCz jest zmienność i niejednolitość poglądów Europejskiego Trybunału Praw

Człowieka, odnosząca się do relewantnych dla niniejszej sprawy reguł

wywodzonych z tej normy. Wskazywana aktualnie w rozstrzygnięciach Trybunału

cezura czasowa 25 lat nie została wszak wprost wyrażona w przepisie prawa

międzynarodowego, ale jest przedstawiana jako rozwiązanie obowiązujące

w znacznej części państw europejskich. Trybunał uznaje, orzekając o naruszeniu

art. 3 EKPCz w kontekście możliwości skrócenia odbywania kary dożywotniego

pozbawienia wolności (whole life sentences), że niedopuszczalne jest wymierzenie

i odbywanie kary, która w żaden sposób zredukowana być nie może. Podkreśla, iż

I KZP 3/25

63

skazanego nie można pozbawiać „prawa do nadziei” odzyskania wolności. Takie

kategoryczne stanowisko wyrażał tak w przywołanych wyżej, jak i kolejnych

orzeczeniach: z 15 września 2015 r., Kaytan przeciwko Turcji (skarga nr 27422/05);

z 26 kwietnia 2016 r., Murray przeciwko Holandii (skarga nr 10511/10); z 13 marca

2019 r., Petukhov przeciwko Ukrainie (skarga nr 41216/13). Prawo krajowe musi

stworzyć system przewidujący możliwość ubiegania się o zwolnienie (celowo nie

posłużono się nazwą: warunkowe przedterminowe zwolnienie, gdyż nie tylko o taki

rodzaj środka chodzi) i procedurę, w ramach której dokonuje się takiej oceny (A.

Polak-Kurszyk, The European Court of Human Rights and life imprisonment [w:] red.

T. Kalisz, A. Kwieciński, Nowa Kodyfikacja Prawa Karnego 2023, t. LXX, s. 74).

Przedstawiając nieco szerzej dynamiczny rozwój wykładni Trybunału, należy

dostrzec, że w orzeczeniu Kafkaris przeciwko Cyprowi Trybunał podkreślił, że

możliwość zredukowania kary albo zwolnienia skazanego na karę dożywotniego

pozbawienia wolności w drodze decyzji prezydenta, podjętej za zgodą prokuratora

generalnego, jest wystarczająca do uznania, że kara dożywotniego pozbawienia

wolności w tak ukształtowanym systemie, nieprzewidującym możliwości ubiegania

się w postępowaniu przed sądem o warunkowe przedterminowe zwolnienie, nie

narusza zakazu ustanowionego w art. 3 Konwencji (pkt 100-108). W tej sprawie

ETPCz wskazał także, że nie ma jeszcze wśród państw członkowskich Rady

Europy jasnego i powszechnie akceptowanego standardu dotyczącego kar

dożywotniego pozbawienia wolności, a w szczególności ich przeglądu i metod

rewizji, nie można też stwierdzić wyraźnej tendencji w odniesieniu do systemu i

procedur wdrożonych w odniesieniu do przedterminowego zwolnienia (pkt 104).

Chociaż generalnie Konwencja nie przyznaje prawa do warunkowego zwolnienia

ani prawa do spowodowania ponownego rozważenia wysokości kary z możliwością

jej złagodzenia lub uchylenia, z orzecznictwa jasno wynika, że przy ocenie

zgodności konkretnego wyroku dożywotniego więzienia z art. 3 należy brać pod

uwagę istnienie systemu przewidującego możliwość rozważenia zwolnienia.

Nawiązując do tego orzeczenia, jeszcze w wyroku z 8 lipca 2014 r. w sprawie

Herakchiev i Tolumov przeciwko Bułgarii (skargi nr 15018/11 i 61199/12) Trybunał

strasburski wskazał, że „Wielka Izba nie stwierdziła naruszenia artykułu 3

Konwencji, ponieważ zgodnie z Konstytucją Cypru Prezydent mógł w dowolnym

I KZP 3/25

64

momencie, za zgodą Prokuratora Generalnego, zamienić karę dożywotniego

pozbawienia wolności na karę o krótszym wymiarze, a następnie ją umorzyć.

Prawdą było, że procedura miała pewne niedociągnięcia: nie opublikowano

kryteriów wskazujących, w jaki sposób Prezydent korzystał ze swoich uprawnień,

nie było obowiązku ujawnienia więźniowi opinii Prokuratora Generalnego w sprawie

jego wniosku, nie było wymogu, aby Prezydent uzasadniał swoje decyzje i nie było

takiej praktyki, a także nie było możliwości kontroli sądowej. Prawdą było również,

że perspektywa zwolnienia skazańców dożywotniego pozbawienia wolności była

ograniczona, ponieważ każda korekta kary dożywotniego pozbawienia wolności

leżała w gestii Prezydenta. Jednakże istniało wiele konkretnych przypadków, w

których Prezydent skorzystał z tej możliwości i nakazał zwolnienie skazanych na

dożywocie. Nie można zatem stwierdzić, że pan Kafkaris został pozbawiony

jakiejkolwiek perspektywy zwolnienia”.

Podobnie Trybunał wypowiedział się w orzeczeniu z 2 września 2010 r., w

sprawie Iorgov (II) przeciwko Bułgarii (skarga nr 36295/02). Podkreślił, że

prezydenckie prawo łaski jest uprawnieniem dyskrecjonalnym, przysługującym

organowi niesądowemu, a odmowa nie podlega zaskarżeniu. Przypomniał jednak,

że z punktu widzenia artykułu 3 główną kwestią w tej sprawie było to czy istnieje

jakakolwiek nadzieja na zwolnienie skarżącego. Trybunał uznał, że możliwość

dostosowania kary skarżącego, a także jego ewentualnego zwolnienia w prawie

krajowym realnie istnieje. Wynika ona z tego, że kara dożywotniego pozbawienia

wolności bez możliwości zamiany nie jest karą nieredukowalną de iure (pkt 49-55, a

zwłaszcza pkt 53). Podobnie jak w kilku jeszcze innych sprawach przeciwko

Bułgarii, ETPCz przedstawił fakt realnego stosowania prawa łaski wobec tej

kategorii skazanych jako argument potwierdzający faktyczną możliwość redukcji

kary.

Istotny w omawianym zakresie był wyrok Wielkiej Izby Trybunału z 9 lipca

2013 r. w sprawie Vinter i inni przeciwko Wielkiej Brytanii. W uzasadnieniu tego

orzeczenia ETPCZ dokonał przeglądu ustawodawstwa krajowych państw

członkowskich Rady Europy, wskazując na cztery zasadnicze grupy krajów, w

których:

I KZP 3/25

65

1. nie obowiązuje kara dożywotniego pozbawienia wolności,

2. kara taka funkcjonuje w systemie prawa, przy istnieniu możliwości

uruchomienia mechanizmu kontroli pod odbyciu przez skazanego określonego

okresu tej kary (grupa ta jest największa i zróżnicowana pod względem

długości okresu kary, który musi być odbyty – od nawet 7 lat w Irlandii po 30 lat

oraz 36 lat w odniesieniu do niektórych przestępstw w wypadku Francji),

3. nie jest przewidziana instytucja warunkowego przedterminowego zwolnienia,

ale osoba skazana może ubiegać się o skrócenie kary w ramach procedury

ułaskawieniowej (Islandia, Litwa, Malta, Holandia, Ukraina),

4. funkcjonuje instytucja warunkowego przedterminowego zwolnienia, ale państwa

wyłączają możliwość jej zastosowania w odniesieniu do określonych kategorii

przestępstw lub kar (por. pkt 68).

Trybunał wskazał też, również w ślad za orzeczeniem w sprawie Kafkaris,

że oceniając czy w danym przypadku karę dożywotniego pozbawienia wolności

można uznać za redukowalną, należy ustalić czy skazany na dożywocie ma

jakąkolwiek szansę na zwolnienie. Jeżeli prawo krajowe przewiduje możliwość

rewizji kary dożywotniego pozbawienia wolności w celu jej zamiany, darowania,

zakończenia lub warunkowego zwolnienia skazanego, będzie to wystarczające do

spełnienia wymogów art. 3 (pkt. 109). W orzeczeniu tym ETPCz podkreślił, że w

analizowanym kontekście artykuł 3 należy interpretować w ten sposób, że wymaga

on redukowalności kary, rozumianej jako kontrola, która pozwala władzom

krajowym rozważyć czy jakiekolwiek zmiany w osobie skazanej na dożywocie są na

tyle znaczące, a postęp w resocjalizacji w trakcie odbywania kary został poczyniony,

aby dalsze pozbawienie wolności nie mogło być dłużej uzasadnione uzasadnionymi

względami penologicznymi. Biorąc pod uwagę margines swobody, jaki należy

przyznać Umawiającym się Państwom w sprawach wymiaru sprawiedliwości w

sprawach karnych i orzekania o karach, jego zadaniem nie jest określanie formy

(wykonawczej lub sądowej), jaką powinna przyjąć ta kontrola. Z tego samego

powodu Trybunał nie może decydować, kiedy powinna się ona odbyć, choć mając

na uwadze materiały z zakresu prawa porównawczego i prawa międzynarodowego

I KZP 3/25

66

uznał, że przemawiają one za ustanowieniem specjalnego mechanizmu

gwarantującego kontrolę nie później niż dwadzieścia pięć lat po wydaniu kary

dożywotniego pozbawienia wolności, z dalszymi okresowymi kontrolami w

późniejszym terminie. Z tego wniosku wynika, że w przypadku, gdy prawo krajowe

nie przewiduje możliwości takiego przeglądu, kara dożywotniego pozbawienia

wolności nie będzie spełniać standardów artykułu 3 Konwencji. Chociaż wymagana

ocena jest zdarzeniem przyszłym, następującym z konieczności po wydaniu wyroku,

skazany na dożywotnie pozbawienie wolności nie powinien być zobowiązany do

oczekiwania i odbycia nieokreślonej liczby lat kary, zanim będzie mógł podnieść

zarzut, że warunki prawne związane z jego karą nie spełniają wymogów artykułu 3

w tym zakresie. W przypadkach, gdy kara, w momencie jej wydania, jest

nieredukowalna na mocy prawa krajowego, oczekiwanie, że skazany będzie dążył

do własnej resocjalizacji, nie wiedząc czy w nieokreślonej, przyszłej dacie zostanie

wprowadzony mechanizm, który umożliwiłby mu na podstawie tej resocjalizacji

rozważenie zwolnienia, byłoby kapryśne. Skazany na dożywotnie pozbawienie

wolności ma prawo wiedzieć na początku odbywania kary, co musi zrobić, aby

właściwy organ mógł rozważyć jego zwolnienie i na jakich warunkach. W

konsekwencji, w przypadku gdy prawo krajowe nie przewiduje żadnego

mechanizmu ani możliwości rewizji kary dożywotniego pozbawienia wolności,

niezgodność z artykułem 3 z tego powodu powstaje już w momencie orzeczenia

kary dożywotniego pozbawienia wolności, a nie na późniejszym etapie odbywania

kary pozbawienia wolności (pkt 119-122).

Niejako na tej bazie rozstrzygnięto też w wyroku z 20 maja 2014 r. w sprawie

László Magyar przeciwko Węgrom, nr skargi 73593/10, Trybunał wskazał, że w tej

sprawie nie jest przekonany, że instytucja prezydenckiego ułaskawienia,

rozpatrywana sama w sobie (bez uzupełnienia o możliwość ubiegania się o

zwolnienie warunkowe), w obecnym brzmieniu, pozwoliłaby każdemu więźniowi

wiedzieć, co musi zrobić, aby jego wniosek o zwolnienie został rozpatrzony i na

jakich warunkach. Regulacja ta nie gwarantuje należytego uwzględnienia zmian i

postępów w resocjalizacji więźnia, niezależnie od ich istotności (pkt 58). Brak

przewidywalności reguł przedterminowego zwolnienia oraz brak możliwości

I KZP 3/25

67

uwzględnienia poprawy więźnia w tej mierze przesądził o naruszeniu art. 3

Konwencji.

Podkreślić szczególnie należy również uwagi zawarte w wyroku z 13

listopada 2014 r. w sprawie Bodein p-ko Francji (skarga nr 40014/10), gdzie

Trybunał odniósł się do upływu czasu, po którym skazany powinien zostać

skonfrontowany z postępami swojej resocjalizacji. ETPCz wskazał, że prawo

francuskie przewiduje trzy możliwości wcześniejszego powrotu na wolność w

przypadku osoby skazanej na dożywocie: ułaskawienie przez prezydenta,

zwolnienie ze względów „humanitarnych”, związanych ze stanem zdrowia

osadzonego oraz możliwość ubiegania się o przedterminowe warunkowe

zwolnienie po 30 latach pozbawienia wolności. Pierwsze dwa przypadki są

stosowane w sposób dyskrecjonalny, a zatem nieprzewidywalny z punktu widzenia

osadzonego. Trzeci przypadek, to jest możliwość ubiegania się o przedterminowe

zwolnienie po 30 latach osadzenia, spełnia warunki określone przez Trybunał w

orzecznictwie wypracowanym na podstawie art. 3 Konwencji. O zwolnieniu

decyduje organ sądowy, na podstawie opinii trzech biegłych lekarzy wydanej w

przedmiocie tego czy osadzony dalej jest niebezpieczny dla społeczeństwa i po

uwzględnieniu wszystkich okoliczności danej sprawy oraz indywidualnych

uwarunkowań osadzonego. W omawianej sprawie skarżący miał zachowaną

możliwość ubiegania się o takie zwolnienie po 26 latach po wydaniu wyroku przez

sąd pierwszej instancji, jako że wcześniej był tymczasowo aresztowany przez okres

4 lat. Trybunał stwierdził zatem, iż ten stan rzeczy jest zgodny z gwarancjami art. 3

Konwencji i nie stanowi nieludzkiego ani poniżającego traktowania. Uznał, że próg

łącznie 30 lat pozbawienia wolności, w ramach tymczasowego aresztowania i

następnie odbywania orzeczonej kary dożywotniego pozbawienia wolności, zanim

skazany mógł ubiegać się o warunkowego przedterminowe zwolnienie, wykracza

poza „tendencję sprzyjającą ustanowieniu specjalnego mechanizmu

gwarantującego wstępną kontrolę w terminie nieprzekraczającym dwudziestu pięciu

lat od wydania kary dożywotniego pozbawienia wolności (pkt 61); uznał jednak, że

nie prowadzi to do naruszenia art. 3 Konwencji, gdyż dla tej oceny istotny był

rzeczywisty (efektywny) czas wykonywania kary pozbawienia wolności po wyroku,

który z pominięciem tymczasowego aresztowania wynosił 26 lat. Skarżący nie

I KZP 3/25

68

został pozbawiony wszelkiej nadziei na wyjście z więzienia, a konieczność

długoletniego osadzenia jest prostą konsekwencją popełnionych przez niego

czynów oraz dolegliwością nieuchronnie wpisaną w karę dożywotniego

pozbawienia wolności (por. K. Warecka, Strasburg: przedterminowe zwolnienie po

26 latach osadzenia nie narusza Konwencji. Bodein przeciwko Francji – wyrok

ETPC z dnia 13 listopada 2014 r., skarga nr 40014/10, LEX/el. 2014; W. Hinz, M.

Pierzchlewicz, „Bezwzględne” dożywocie... (Część 1), s. 58).

W kolejnym wyroku Wielkiej Izby, z 26 kwietnia 2016 r., w sprawie Murray

przeciwko Holandii, Trybunał wskazał zabezpieczenia wymagane w kontekście

krajowym w celu zapewnienia skuteczności mechanizmu rewizji (oceny) kary

dożywotniego pozbawienia wolności. W szczególności zauważył, że choć

Konwencja jako taka nie gwarantuje prawa do resocjalizacji, orzecznictwo

Trybunału zakłada jednak, iż osoby skazane, w tym na karę dożywotniego

więzienia, powinny móc się resocjalizować, tzn. więzień powinien wiedzieć co musi

zrobić, aby można było rozważać jego zwolnienie i na jakich warunkach, z

przedstawieniem uzasadnienia i dostępem do kontroli sądowej. Wreszcie, przy

ocenie czy kara dożywotniego pozbawienia wolności jest de facto redukowalna,

istotne mogą być informacje statystyczne dotyczące wcześniejszego zastosowania

mechanizmu kontroli (pkt 100). Zaznaczył wszelako, że państwa mają na podstawie

Konwencji również obowiązek podejmowania działań dla ochrony społeczeństwa

przed przestępstwami z użyciem przemocy, a Konwencja nie zakazuje osadzania

skazanych za poważne zbrodnie w więzieniu na czas nieokreślony, jeśli jest to

koniecznie dla ochrony społeczeństwa. Państwa mogą spełnić obowiązek w tym

zakresie, przetrzymując skazanych na karę dożywotniego więzienia przez okres,

w jakim nadal pozostają niebezpieczni.

Europejski Trybunał Praw Człowieka w kolejnym wyroku, z 4 października

2016 r., T.P. i A.T. przeciwko Węgrom, skarga nr 37871/14, uznał, że węgierska

ustawa, która przyznawała osobie skazanej na dożywocie możliwość ubiegania się

o przedterminowe warunkowe zwolnienie po 40 latach, narusza zakaz nieludzkiego

i poniżającego traktowania i karania. W odpowiedzi bowiem na wcześniejsze

orzecznictwo Trybunału Węgry przyjęły ustawę, która pozwalała na ubieganie się o

I KZP 3/25

69

przedterminowe warunkowe zwolnienie po upływie 40 lat odbywania kary. Skarżący

w tej sprawie zarzucili, iż okres ten jest za długi i jako taki narusza zakaz

nieludzkiego i poniżającego traktowania i karania z art. 3 Konwencji. Trybunał

zgodził się ze skarżącymi i potwierdził naruszenie wskazując, iż w większości

państw członkowskich Rady Europy okres, po którym skazany na dożywocie może

ubiegać się o przedterminowe, warunkowe zwolnienie, wynosi 25 lat. Co jednak

szczególnie należy uwypuklić, ETPCz wskazał, że w ramach tej nowej procedury

ostatecznym decydentem o zwolnieniu pozostawał prezydent, a jego decyzja miała

wciąż charakter zupełnie uznaniowy. Nowe prawo nie zobowiązywało prezydenta

do dokonania oceny czy dalsze odbywanie kary przez skazanego jest uzasadnione,

a nadto nie przewidziano tam żadnego terminu, w jakim ma wydać swoją decyzję w

sprawie ułaskawienia więźnia oraz nie musi tej decyzji w żaden sposób uzasadniać.

Wobec tych okoliczności Trybunał uznał, iż prawo węgierskie nadal nie daje

skazanemu na dożywocie możliwości skontrolowania wymiaru kary i realnej

perspektywy zwolnienia, a w konsekwencji tego kara w dalszym ciągu pozostaje

nieludzka i narusza art. 3 Konwencji (por. K. Warecka, Strasburg: możliwość

ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 40 latach to za późno. T.P. i A.T.

przeciwko Węgrom – wyrok ETPC z dnia 4 października 2016 r., skarga nr

37871/14, LEX/el. 2016).

W wyroku z 23 maja 2017 r. wydanym w sprawie Matiošaitis i in. p-ko Litwie

(skargi nr 22662/13, 51059/13, 58823/13, 59692/13, 59700/13, 60115/13, 69425/13,

72824/13) Trybunał potwierdził, że biorąc pod uwagę margines swobody, jaki

należy przyznać Umawiającym się Państwom w sprawach wymiaru sprawiedliwości

w sprawach karnych i orzekania o karach, jego zadaniem nie jest określanie formy

(wykonawczej czy sądowej), jaką powinna przyjąć ta kontrola. W celu

zagwarantowania należytego uwzględnienia zmian i postępów w resocjalizacji

poczynionych przez skazanego na dożywocie, niezależnie od ich znaczenia,

kontrola powinna obejmować albo uzasadnienie ze strony organu wykonawczego,

albo kontrolę sądową, aby uniknąć nawet pozorów arbitralności. Trybunał stwierdził

również, że w zakresie niezbędnym do tego, aby skazany wiedział, co musi zrobić,

aby jego wniosek o zwolnienie mógł zostać rozpatrzony i na jakich warunkach,

może być wymagane przedstawienie uzasadnienia, a to powinno być

I KZP 3/25

70

zagwarantowane przez dostęp do kontroli. Trybunał w tej sprawie uznał, że

prezydenckie ułaskawienie na Litwie de facto nie pozwala więźniowi dożywotniemu

wiedzieć, co musi zrobić, aby jego zwolnienie mogło nastąpić i na jakich warunkach.

Zwrócił również uwagę na brak kontroli sądowej nad decyzjami w przedmiocie

całkowitej lub częściowej zamiany kary dożywotniego pozbawienia wolności na inny

środek. W związku z tym Trybunał stwierdził, że kary te względem skarżących nie

mogą być uznane za redukowalne w rozumieniu art. 3 Konwencji (pkt 181).

W kolejnym wyroku, z 13 czerwca 2019 r., Viola przeciwko Włochom, skarga

nr 77633/16, ETPCz po raz kolejny przypomniał, że wybór przez państwo reżimu

wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, w tym warunków ponownego

rozpatrzenia kwestii kary i zwolnienia, pozostaje co do zasady poza kontrolą

europejską sprawowaną przez Trybunał, o ile przyjęty system nie narusza zasad

Konwencji. Ukaranie pozostaje jednym z celów uwięzienia, ale europejskie polityki

karne kładą jednak akcent na cel resocjalizacji, realizowany również wobec

więźniów skazanych na karę dożywotniego pozbawienia wolności, szczególnie pod

koniec długiego okresu ich uwięzienia. ETPCz wskazał, że zasada resocjalizacji

znajduje odbicie w normach międzynarodowych i jest uznana w jego orzecznictwie.

Stworzenie możliwości ponownego rozpatrzenia kwestii dalszego stosowania kary

dożywotniego pozbawienia wolności oznacza jedynie, że skazany będzie

uprawniony do wnioskowania o zwolnienie, ale niekoniecznie jego uzyskania, jeśli

nadal jest niebezpieczny (por. A. Lach, Brak współpracy z organami ścigania jako

przesłanka odmowy przedterminowego zwolnienia Marcello Viola przeciwko

Włochom, skarga nr 77633/16, wyrok z dnia 13 czerwca 2019 r., EKPC. Komentarz

Orzeczniczy za rok 2019, s. 53-56).

W dniu 28 października 2021 r. ETPCz wydał wyrok w sprawie Bancsók i

Magyar (nr 2) przeciwko Węgrom (nr 52374/15 i 53364/15), stwierdzając

naruszenie art. 3 EKPCz poprzez przyznanie skazanym na dożywotnie

pozbawienie wolności prawa do ubieganie się o warunkowe przedterminowe

zwolnienie po odbyciu czterdziestu lat kary. W przypadku László Magyara była to

już druga sprawa rozpoznawana przez ten Trybunał, gdyż w wykonaniu pierwszego

rozstrzygnięcia z 20 maja 2014 r., węgierski Sąd Najwyższy (Kuria) utrzymał w

I KZP 3/25

71

mocy wyrok dożywotniego pozbawienia wolności tego skarżącego, orzekając, że

skazany ten kwalifikuje się do zwolnienia warunkowego i wyznaczając

najwcześniejszy termin zwolnienia warunkowego po czterdziestu latach odbycia

kary. Sąd Najwyższy uznał, że okres ten umożliwia zarówno naprawienie

naruszenia Konwencji, jak i osiągnięcie celów kary w odniesieniu do tego

skarżącego. ETPCz uznał jednak, że wspomniany okres czterdziestu lat, po którym

będzie możliwe rozpatrzenie wniosku o zwolnienie warunkowe, jest okresem

znacznie dłuższym niż maksymalny zalecany okres, po którym powinno być

zagwarantowane ponowne rozpatrzenie kary dożywotniego pozbawienia wolności,

ustalony na podstawie konsensusu w prawie porównawczym i międzynarodowym.

W wyroku z 13 października 2022 r., wydanym przez ETPCz w sprawie

Blonski i in. p-ko Węgrom (skargi nr 12152/16, 16796/16, 47754/17, 59530/18,

56162/19, 58544/19, 13524/20) Trybunał potwierdził, że konieczność odbycia kary

w rozmiarze od 30 do 40 lat dla zyskania możliwości ubiegania się o warunkowe

przedterminowe zwolnienie narusza standard wynikający z art. 3 Konwencji,

odwołując się akceptująco do wyrażanego wcześniej przez siebie stanowiska w

sprawach Hutchinson, a także Vinter i inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu,

jak również Bodein przeciwko Francji. Trybunał podtrzymał w szczególności

wyrażone w tej ostatniej sprawie stanowisko, gdzie badał czy możliwość kontroli

wyroków dożywotniego pozbawienia wolności po trzydziestu latach pozbawienia

wolności pozostaje zgodna z kryteriami ustalonymi w sprawie Vinter i inni, a

udzielając odpowiedzi twierdzącej podkreślił, że punktem wyjścia do obliczenia kary

dożywotniego pozbawienia wolności było rzeczywiste pozbawienie wolności, w tym

okres spędzony w areszcie tymczasowym. ETPCz nie wyjaśnił jednak precyzyjnie,

dlaczego akceptuje łącznie trzydziestoletni okres realnego pozbawienia wolności

we Francji, a nie akceptuje na Węgrzech. Zauważył jedynie, że okres od trzydziestu

do czterdziestu lat, jaki skarżący muszą odczekać, zanim będą mogli spodziewać

się rozpatrzenia ich wniosku o zwolnienie warunkowe, jest znacznie dłuższy niż

maksymalny zalecany czas trwania przeglądu kary dożywotniego pozbawienia

wolności, tj. dwadzieścia pięć lat. Fakt ten okazał się dla Trybunału wystarczający

do stwierdzenia, że w analizowanych sprawach kary dożywotniego pozbawienia

wolności nie mogą być uznane za redukowalne w rozumieniu art. 3 Konwencji,

I KZP 3/25

72

gdyż tak długi okres oczekiwania niesłusznie opóźnia ocenę przez organy krajowe,

„czy jakiekolwiek zmiany u osoby odbywającej karę dożywotniego pozbawienia

wolności są na tyle istotne, a postępy w resocjalizacji poczynione w trakcie

odbywania kary są na tyle poważne, że dalsze pozbawienie wolności nie może być

dłużej uzasadnione uzasadnionymi względami penologicznymi”.

Należy też zauważyć, dostrzegając również ostatnie rozstrzygnięcia

podejmowane w tzw. „sprawach węgierskich” (w tym sygnalizowane przez

Rzecznika sprawy Horvath i inni, skarga nr 33640/20 oraz Nemeth i inni, skarga nr

53117/20), że na kanwie orzeczeń wydanych właśnie w sprawach przeciwko

Węgrom, Komitet Ministrów Rady Europy przyjął w dniu 19 września 2024 r.

Rezolucję tymczasową dotyczącą wykonywania wyroków Europejskiego Trybunału

Praw Człowieka, wzywającą Republikę Węgierską do podjęcia działań

legislacyjnych mających na celu wdrożenie rozwiązań zapewniających skazanym

możliwość realnej redukcji wykonywanej kary dożywotniego pozbawienia wolności.

5. Możliwość sądowej kontroli zgodności ustaw z prawem hierarchicznie

wyższym

Nie sposób zanegować wyrażonego w literaturze poglądu, że śmiertelnym

zagrożeniem dla indywidualnej wolności – tak z perspektywy przymusu

zewnętrznego i opresyjności władzy publicznej, jak i patrząc od strony etycznej –

jest skłonienie ludzi do rezygnacji z samodzielnego i trzeźwego myślenia. Pozostaje

jednak niesłabnąca wiara w obowiązek wypełniania poprawnie rozumianej misji w

celu budowania i utrzymania praw człowieka, demokratycznego ustroju państwa,

cywilizacji prawnej. Uniwersalne zaś wartości, o których mowa we wstępie do

Konstytucji, czyli Prawda, Sprawiedliwość, Dobro i Piękno, muszą pozostawać

podstawą każdego demokratycznego ładu społecznego, o ile ma mieć on cechy

trwałości (M. Zubik, O przewrotnych interpretacjach przepisów Konstytucji

dotyczących władzy sądzenia, Państwo i Prawo 2017, nr 10, s. 5-6). Także więc i w

tym kontekście istniejący obowiązek działania organów władzy publicznej (w tym

I KZP 3/25

73

sądów) w granicach i na podstawie wyraźnych przepisów prawa wywodzi się z

przewidzianej w art. 2 Konstytucji zasady państwa prawnego oraz wynikającej z art.

7 Konstytucji zasady legalizmu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10

czerwca 2025 r., I OSK 1470/22).

Należy zatem dostrzec, że według oceny Trybunału Konstytucyjnego

wyrażonej w uzasadnieniu postanowienia z 22 marca 2000 r. (P 12/98, OTK-A

2000, nr 2, poz. 67), możliwość stosowania postanowień Konstytucji jako wyłącznej

podstawy rozstrzygnięć sądowych pojawia się tylko wtedy, gdy dane postanowienie

sformułowane będzie w sposób na tyle precyzyjny i jednoznaczny, że możliwe

będzie rozstrzygnięcie sprawy indywidualnej tylko na jego podstawie. Zgodnie z art.

8 ust. 2 ustawy zasadniczej jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że sama

Konstytucja stanowi inaczej. Oznacza to uprawnienie dla sądu karnego, jako

organu stosującego prawo, do odwołania się wprost do przepisu tam zawartego

jako podstawy normatywnej wydanego rozstrzygnięcia. Stosowanie Konstytucji w

takim znaczeniu możliwe jest jednak wyłącznie w stosunku do tych jej przepisów,

które mają charakter samowykonalny, czyli określają uprawnienia albo obowiązki

oraz odznaczają się odpowiednim stopniem szczegółowości, który umożliwia

zastosowanie przepisu przez sąd orzekający (P. Wiliński, Stosowanie Konstytucji

przez sąd karny [w:] System Prawa Karnego Procesowego. Tom I. Zagadnienia

ogólne, red. P. Hofmański, Warszawa 2013, s. 726). Rolą więc sądu karnego

rozważającego pominięcie przepisu ustawy sprzecznego z Konstytucją, będzie w

pierwszej kolejności ustalenie treści jasnej, samowykonalnej normy konstytucyjnej,

którą można choćby tylko potencjalnie zastosować do konkretnego stanu

faktycznego indywidualnej sprawy.

Na względzie należy mieć fakt, że jedyną wyraźną konstytucyjną podstawę

do sui generis incydentalnej kontroli zgodności ustaw z prawem hierarchicznie

wyższym stanowią reguły kolizyjne wynikające z art. 91 ust. 2 i 3 Konstytucji RP. W

literaturze i judykaturze wciąż istotne znaczenie ma stanowisko, że gdyby

ustrojodawca chciał wprowadzić tzw. kontrolę rozproszoną albo model mieszany

badania konstytucyjności ustaw, a tym samym zerwać z utrwalonym w polskiej

tradycji ustrojowej rozwiązaniem wykluczającym badanie zgodności ustaw z

I KZP 3/25

74

Konstytucją RP przez sądy, zrobiłby to wprost w tekście ustawy zasadniczej. Skoro

wyraźnie tego nie uczynił, to uwzględniając akceptowany w prawie publicznym

pogląd o niedopuszczalności domniemywania kompetencji organów państwa

wynikający z zasady legalizmu i demokratycznego państwa prawa (art. 2 i 7

Konstytucji RP), uznaje się, że sądy takiej kompetencji nie mają. Są więc związane

ustawą. Czymś innym pozostaje natomiast to, w jaki sposób sądy mają stosować

Konstytucję, bo niewątpliwie do tego są zobowiązane (J. Podkowik, Sądy wobec

niekonstytucyjnych aktów…, s. 7). Dlatego też w tym aspekcie w pierwszym rzędzie

wskazać należy na potrzebę „współstosowania” Konstytucji i ustaw, jako pewnego

rodzaju „słabszej” wersji „bezpośredniego stosowania”, ale też jej najszerszą formą,

zwłaszcza w praktyce sądów. Ma ona miejsce wtedy, gdy dana materia prawna jest

uregulowana równocześnie po części w konstytucji i po części w ustawie zwykłej

(K. Działocha [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz. Tom I, red.

L. Garlicki, M. Zubik, Warszawa 2016, art. 8, teza 15). Pamiętać przy tym należy,

że szczególnie w zakresie wielu aspektów ochrony praw człowieka (praw

podstawowych) dochodzi do niewątpliwej zbieżności przedmiotu regulacji

konstytucyjnej, norm prawa międzynarodowego oraz ustaw. W judykaturze

wyrażono jednak stanowisko, iż możliwość niezastosowania obowiązującej ustawy

wobec jej sprzeczności z umową międzynarodową zachodzi jedynie wówczas, gdy

sprzeczność ta dotyczy kwestii uregulowanych w tej umowie w sposób samoistny,

nie zaś tych, które znajdują swoje odpowiednie zapisy w krajowych aktach

prawnych, a zwłaszcza Konstytucji. Wtedy, zagadnienie postrzegać należy przede

wszystkim przez pryzmat niezgodności takiej ustawy z krajowym porządkiem

prawnym, a zwłaszcza z ustawą zasadniczą (wyrok Sądu Najwyższego z 21 lutego

2007 r., II KK 261/06, OSNwSK 2007, nr 1, poz. 467).

Zastosowanie więc choćby tylko reguł kolizyjnych wysłowionych w art. 91 ust.

2 i 3 Konstytucji RP jest zabiegiem niezwykle trudnym. Obejmuje to bowiem w

szczególności potrzebę dokonania prawidłowej wykładni i zastosowania

ratyfikowanych umów międzynarodowych, zwłaszcza EKPCz.

Na sądzie ciąży więc konieczność ustalenia standardu wynikającego z

postanowień umowy międzynarodowej, z którym może być następnie

I KZP 3/25

75

skonfrontowany przepis ustawy. Sąd nie może przy tym poprzestać wyłącznie na

regułach wykładni językowej ani nawet przywołaniu wybranego orzecznictwa

organów międzynarodowych legitymowanych do interpretacji takiej umowy. Musi

prawidłowo zrekonstruować standard, a następnie zaaplikować go do stanu

faktycznego sprawy (J. Podkowik, Sądy wobec niekonstytucyjnych aktów…, s. 20-

21). Konieczność ewentualnego pominięcia unormowania sprzecznego z

Europejską Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności nie

może przy tym mieć – z uwagi na charakter art. 91 ust. 2 Konstytucji – wymiaru

zero-jedynkowego, a więc takiego, który zakłada albo zastosowanie w całości

normy ustawowej, albo odmowy jej zastosowania w całości. Taki spłycony i

niezniuansowany ogląd systemu prawnego opierałby się na błędnym przekonaniu,

że w systemie prawa funkcjonują jedynie normy, które albo w całości są zgodne z

prawem międzynarodowym, albo są z nim w całości sprzeczne. To zaś pomijałoby

całą sferę unormowań, które mogą pozostawać w kolizji tylko w części

z unormowaniami prawa międzynarodowego. W tym zakresie odesłać należy

chociażby do bogatej literatury i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego,

dotyczących tzw. wyroków zakresowych (nie interpretacyjnych). Sąd, w razie

podjęcia w oparciu o art. 91 ust. 2 Konstytucji decyzję o niezastosowaniu – jako

sprzecznej z aktem prawa międzynarodowego – normy ustawowej, musi ustalić czy,

a jeżeli tak, to w jakim zakresie, norma ta pozostaje w kolizji z umową

międzynarodową.

6. Stanowisko Sądu Najwyższego co do redukowalności kary w świetle

standardu europejskiego wyznaczonego przez ETPCz i wyznaczników jej

interpretowania przez sądy polskie

Powyżej naprowadzone okoliczności jednoznacznie wykazują, że Europejski

Trybunał Praw Człowieka każdorazowo indywidualnie podchodzi do oceny

systemów prawnych poszczególnych państw w kontekście prawnej i faktycznej

możliwości redukcji dożywotniej kary pozbawienia wolności. Czyni to w ramach

I KZP 3/25

76

konkretnych postępowań, opartych na indywidualnych skargach, obejmujących

także wiek skazanych czy ich stan zdrowia. Trybunał wielokrotnie podkreśla wagę

marginesu swobody oceny (ang. margin of appreciation), zwracając uwagę, że

czynnikiem istotnym dla ustalenia zakresu, w jakim należy go przyznać danemu

państwu, jest istnienie lub brak konsensusu europejskiego. Doktryna marginesu

swobody oceny odgrywa istotną rolę w procesie interpretacji Konwencji, bowiem

gwarantuje poszanowanie odrębności kulturowych i ideologicznych w systemach

prawnych państw-stron Konwencji. Ustalenie czy w danej kwestii istnieje konsensus

europejski, nastręcza wielu problemów. W orzecznictwie strasburskim pojęcie

konsensusu jest odnoszone nie do jednomyślności, ale raczej do zbieżności pośród

państw-stron w zakresie m. in. rozwiązań prawnych oraz praktyki, jednakże stopień

tej zbieżności nie jest dokładnie określony. Także sposób ustalania rozmiaru

wymaganej większości potrzebnej do uznania, że doszło do osiągnięcia

konsensusu, nie jest jasny (J. Grygiel, K. Sękowska-Kozłowska, Kara dożywotniego

pozbawienia wolności w dynamicznej wykładni Europejskiego Trybunału Praw

Człowieka [w:] Wokół kryzysu praworządności, demokracji i praw człowieka. Księga

jubileuszowa Profesora Mirosława Wyrzykowskiego, red. A. Bodnar,

A. Ploszka, Warszawa 2020, s. 512-517).

W chwili obecnej można niewątpliwie dostrzec w orzecznictwie ETPCz

zaostrzanie kryteriów dotyczących uznania prawnej i faktycznej redukowalności

wykonywanej kary dożywotniego pozbawienia wolności w kontekście naruszeń art.

3 EKPCz, choć obecnie dotyczy to realnie skarg przeciwko jednemu krajowi, tj.

Węgrom. Choć Trybunał każdorazowo podkreśla pożądaną granicę maksimum 25

lat odbycia tej kary do pierwszej oceny zasadności kontynuowania jej odbywania

jako normę w większości krajów europejskich, to jednak wciąż wielokrotnie

odwołuje się do swojego wyroku w sprawie Bodein przeciwko Francji. W nim zaś,

za nienaruszający standard wynikający z art. 3 EKPCz w kontekście „prawa do

nadziei” uznano okres trzydziestoletniego pozbawienia wolności w ramach

zsumowanego tymczasowego aresztowania i odbywania kary. W rzeczywistości

więc każda rozpatrywana sprawa winna być oceniana indywidualnie, z

uwzględnieniem przede wszystkim realnie odbytej przez skazanego kary

pozbawienia wolności, w toku której możliwe było prowadzenie pracy

I KZP 3/25

77

resocjalizacyjnej. Podkreślić przy tym należy w ślad za ETPCz, że skazany od

chwili rozpoczęcia wykonywania orzeczonej kary powinien wiedzieć co musi

zrobić, by kwestia skrócenia odbywania przez niego kary dożywotniego

pozbawienia wolności została poddana merytorycznej ocenie.

6.1 Warunkowe przedterminowe zwolnienie

W orzecznictwie polskim utrwalony jest pogląd, że karę dożywotniego

pozbawienia wolności jako karę najsurowszą wolno orzekać tylko wówczas, gdy

brak jest jakichkolwiek okoliczności łagodzących, a wzgląd na charakter sprawcy i

jego szczególne aspołeczne właściwości każe wnosić, że żadna inna kara nie

uchroni przed nim społeczeństwa. Trafne jest też stwierdzenie, że kara

dożywotniego pozbawienia wolności to kara wybitnie odwetowa o charakterze

eliminacyjnym (zabezpieczającym), ukierunkowana na funkcje społeczno-

prewencyjne oraz izolacyjne (J. Kluza, Kara bezwzględnego dożywotniego

pozbawienia wolności w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw

Człowieka, Prokuratura i Prawo 2021, nr 1, s. 29-30). Pogląd o eliminacyjnym czy

quasi-eliminacyjnym charakterze kary dożywotniego pozbawienia wolności ma

charakter dominujący w orzecznictwie sądowym i literaturze, gdzie podkreśla się jej

złożony, a więc również izolacyjny i zabezpieczający charakter. Karę dożywotniego

pozbawienia wolności orzeka się wobec oskarżonych ocenianych wyjątkowo

negatywnie na tle sprawców podobnych przestępstw, najbardziej

zdemoralizowanych, co do których osiągnięcie celów wychowawczych kary jest co

najmniej problematyczne (M. Derlatka, Kontrowersje wokół kary dożywotniego

pozbawienia wolności, Prokuratura i Prawo 2017, nr 12, s. 56; M. Niewiadomska-

Krawczyk, Warunkowe przedterminowe zwolnienie…, s. 115; wyrok Sądu

Apelacyjnego w Katowicach z 29 czerwca 2012 r., II AKa 84/12; wyrok Sądu

Apelacyjnego w Warszawie z 14 listopada 2012 r., II AKa 279/12; wyrok Sądu

Apelacyjnego we Wrocławiu z 22 listopada 2017 r., II AKa 323/17; wyrok Sądu

Apelacyjnego w Krakowie z 16 stycznia 2019 r., II AKa 245/18; wyrok Sądu

I KZP 3/25

78

Apelacyjnego w Katowicach z 23 stycznia 2020 r., II AKa 519/19; wyrok Sądu

Apelacyjnego w Łodzi z 18 marca 2020 r., II AKa 306/19; wyrok Sądu Apelacyjnego

w Szczecinie z 27 stycznia 2022 r., II AKa 316/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w

Lublinie z 6 czerwca 2022 r., II AKa 67/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie

z 20 marca 2024 r., VIII AKa 148/23).

Nieodzownym więc elementem rozważań nad karą dożywotniego

pozbawienia wolności musi być próba wyważenia jej eliminacyjnego charakteru

oraz potrzeby resocjalizacji osób na nią skazanych.

Niewątpliwie kara kryminalna jest środkiem służącym do osiągnięcia

określonego celu. Nie może ona być jednak celem samym w sobie (R. Zawłocki,

Przeciw karze…, s. 115). Wypełnianie przez państwo obowiązku ochrony

społeczeństwa przed sprawcami najbardziej niebezpiecznych przestępstw powinno

uwzględniać konieczność oddziaływania na te osoby w sposób poprawczy,

wychowawczy i zapobiegawczy w celu realizacji indywidualno-prewencyjnej funkcji

prawa karnego. Pomimo eliminacyjnego przymiotu kary dożywotniego pozbawienia

wolności, nie jest tak, że jej orzeczenie implikuje faktycznie dożywotni pobyt

sprawcy w zakładzie karnym. Nie jest przecież wykluczone wcześniejsze

warunkowe przedterminowe zwolnienie sprawcy z odbycia reszty kary. Tym samym,

wyrażając przekonanie o resocjalizacyjnych celach kary kryminalnej i możliwości

przywrócenia sprawcy do społeczeństwa, nie sposób apriorycznie założyć, że

osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności nie zasłuży na

wcześniejsze opuszczenie murów zakładu karnego (J. Adamowski, Kara

bezwzględnego…, s. 5; K. Łakomy, Redukowalność kary dożywotniego

pozbawienia wolności orzeczonej z zakazem warunkowego zwolnienia w prawie

polskim w świetle standardu wynikającego z art. 3 Europejskiej Konwencji Praw

Człowieka, Prokuratura i Prawo 2024, nr 11-12, s. 19; por. też wyrok Sądu

Apelacyjnego w Krakowie z 31 stycznia 2019 r., II AKa 183/18, KZS 2019, nr 9, poz.

39).

Nie może więc dziwić orzecznictwo strasburskie, zgodnie z którym

dolegliwość kary, prewencja, ochrona społeczeństwa czy potrzeba resocjalizacji są

dostatecznie uzasadnionymi podstawami penologicznymi przemawiającymi za

I KZP 3/25

79

możliwością skazania na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Już w sprawie

Vinter ETPCz podkreślił jednak, że w trakcie odbywania kary waga tych celów

ulega zmianom i w związku z tym cele kary, stanowiące jej główne uzasadnienie w

chwili orzekania, mogą tracić na znaczeniu po długim okresie jej odbywania.

Dlatego też dopiero dokonanie kontroli zasadności dalszego dożywotniego

pozbawienia wolności we właściwym momencie pozwala na należytą ocenę wagi

poszczególnych celów kary. Pomimo, że zadanie osobistej dolegliwości pozostaje

jednym z celów pozbawienia wolności, europejska polityka karna kładzie obecnie

nacisk na resocjalizacyjny cel pozbawienia wolności, zwłaszcza pod koniec długiej

tego rodzaju kary.

Trybunał powołuje się przy tym nierzadko na zasady Europejskich Reguł

Więziennych (Zalecenie Rec(2006)2-rev Komitetu Ministrów dla Państw

Członkowskich Rady Europy w sprawie Europejskich Reguł Więziennych (przyjęte

przez Komitet Ministrów w dniu 11 stycznia 2006 r.). Na podstawie reguły 6 każde

pozbawienie wolności jest prowadzone tak, by ułatwić osobom pozbawionym

wolności reintegrację w wolnym społeczeństwie, a zgodnie z regułą 102.1 rygor dla

odbywających karę ma na celu umożliwienie więźniom prowadzenia

odpowiedzialnego i zgodnego z prawem życia (A. Wiśniewski, W. Zalewski, Analiza

instytucji wyłączenia możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia na

podstawie standardów wynikających z orzecznictwa ETPCz, Gdańskie Studia

Prawnicze 2025, nr 1, s. 217-218).

ETPCz uznaje więc, że również osobom dożywotnio pozbawionym wolności

należy zapewnić możliwość resocjalizacji (wyrok ETPCz z 12 marca 2019 r., skarga

nr 41216/13, Petukhov przeciwko Ukrainie). W tym kontekście właśnie kluczową

rolę odgrywa konieczność przyznania skazanym przez prawo krajowe „prawa do

nadziei”.

Resocjalizację zdefiniować można jako stosowanie takich metod, technik i

środków oddziaływania, które umożliwią skazanemu w warunkach życia poza

izolacją penitencjarną zgodne z prawem funkcjonowanie jako pełnoprawnego

członka społeczeństwa. Trybunał strasburski w swoim orzecznictwie konsekwentnie

podkreśla jej znaczenie jako nieodłącznego aspektu wykonywania każdej kary

I KZP 3/25

80

pozbawienia wolności, a szczególnie tej dożywotniej. Państwa mają więc

obowiązek zgodnego z tym celem ukształtowania systemu odbywania kar

długoterminowych, umożliwiając skazanym dokonywanie postępów w readaptacji

społecznej. Podejmowanie działań resocjalizacyjnych stanowi więc sedno zasady

humanitaryzmu (por. M. Szwejkowska, Skazani na długoterminowe kary…, s. 18,

23-24). Procesowi wykonywania kary dożywotniego pozbawienia wolności, jak

każdej innej kary pozbawienia wolności, przyświeca zatem cel wskazany w art. 67 §

1 k.k.w., jakim jest wzbudzanie w skazanym woli współdziałania w kształtowaniu

jego społecznie pożądanych postaw, w szczególności poczucia odpowiedzialności

oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego i tym samym powstrzymania się

od powrotu do przestępstwa. Temu ma służyć oddziaływanie na skazanego w

określonych systemach wykonywania kary, w odpowiednich typach i rodzajach

zakładów karnych. Skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności osadza

się w zakładzie karnym typu zamkniętego (art. 88 § 3 k.k.w.). Nie można zatem

wykluczyć, że po odpowiednio długim okresie oddziaływania na skazanego możliwa

będzie taka jego poprawa, która pozwoli na jego przedterminowe zwolnienie,

zwłaszcza że możliwość ubiegania się o nie jest czynnikiem temu sprzyjającym

(M. Niewiadomska-Krawczyk, Warunkowe przedterminowe…, s. 118; K. Kmąk,

Warunkowe przedterminowe…, s. 59-60).

W doktrynie podkreśla się, że określenie quantum kary świadczy o

przywiązaniu znaczenia ustawodawcy dla samego wykonania kary. Czas

niezbędnej do odbycia kary w celu zyskania możliwości skorzystania z

warunkowego zwolnienia jest związane z koniecznością dłuższego przebywania

skazanego w zakładzie karnym, gdyż taki pobyt w stosunkowo niedługim okresie

może nie spełnić zadań kary w zakresie prewencji indywidualnej, kształtowania

świadomości prawnej społeczeństwa oraz zadośćuczynienia poczuciu

sprawiedliwości społecznej (B. J. Stefańska, Quantum odbytej kary…, s. 22, 37).

Jednocześnie ustawodawca odrzucił wysuwane postulaty wykluczenia z

dobrodziejstwa omawianej instytucji skazanych na karę dożywotnią, gdyż choćby

niewielka i wyjątkowa szansa na warunkowe zwolnienie dyscyplinuje zachowanie

skazanych w zakładzie karnym i przeciwdziała poczuciu beznadziejności,

I KZP 3/25

81

a także bezkarności czynów popełnionych w toku odbywania kary (A. Marek,

Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 246).

Do rozstrzygnięcia pozostaje więc tylko, ale i aż, kwestia wyznaczenia

przepisem prawa okresu, który musi upłynąć, aby odbywający karę dożywotniego

pozbawienia wolności mógł uzyskać stanowisko właściwego organu władzy co do

penologicznych podstaw dalszego swojego pobytu w zakładzie karnym.

W literaturze przedstawiono trafne stanowisko, opierając je na orzecznictwie

Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, iż możliwy do zrekonstruowania jest

standard, który powinna spełniać kara dożywotniego pozbawienia wolności, aby

mogła zostać uznana za „redukowalną”, a tym samym za dopuszczalną w świetle

art. 3 Konwencji. Po pierwsze, kara ta powinna być redukowalna zarówno de iure,

jak i de facto, tzn. osoba skazana powinna mieć przed sobą jakąkolwiek

perspektywę na zwolnienie. Po drugie, skazany od samego początku powinien

wiedzieć, co ma zrobić, aby mógł zostać zwolniony, a także na jakich warunkach

mogłoby to nastąpić. Warunki te powinny być dla niego jasne i zrozumiałe. Po

trzecie, rewizja kary powinna być oparta na ocenie zasadności dalszego jej

odbywania przez skazanego w świetle „uprawnionych względów penologicznych”.

Po czwarte, rewizja ta powinna następować bądź to z urzędu, bądź to na wniosek

skazanego, jednak zasadniczo nie później niż po odbyciu przez niego 25 lat kary.

Po piąte, rewizja ta może być przeprowadzana albo przez organ władzy

wykonawczej, albo przez sąd. Jeżeli jednak miałaby ona następować wyłącznie w

ramach procedury ułaskawieniowej, to powinna być ona oparta na ocenie

poczynionych przez skazanego postępów w procesie resocjalizacyjnym. Wybór

przy tym konkretnego systemu rewizji kary w zakresie warunków czwartego i

piątego pozostawiony jest poszczególnym państwom w ramach zapewnianego im

marginesu swobodnej oceny (J. Adamowski, Kara bezwzględnego…, s. 11-20).

W złożonym wniosku Rzecznik wskazuje na dwa elementy mające

przesądzać o niezgodności przyjętej regulacji ustawowej z przepisami prawa

hierarchicznie wyższego – materialną i proceduralną, związaną z przepisem

intertemporalnym. Kwestia materialna związana jest z wymogiem konwencyjnym

zapewnienia skazanemu możliwości zbadania w odpowiedniej procedurze potrzeby

I KZP 3/25

82

dalszego wykonywania orzeczonej kary dożywotniego pozbawienia wolności

najpóźniej po 25 latach, co odnosi się do art. 40 Konstytucji RP i art. 3 Konwencji o

Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (pytanie 1). Aspekt natomiast

wniosku związany z zagadnieniem temporalnym wiąże się z problemem

retroaktywności konsekwencji wymierzonej kary przez pryzmat z art. 2 Konstytucji

RP, art. 7 ust. 1 EKPCz i art. 15 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw

Obywatelskich i Politycznych (pytanie 2) oraz art. 4 § 1 k.k. i art. 2 Konstytucji RP

(pytanie 3). Pytanie czwarte wniosku nawiązuje do rozstrzygnięcia wcześniejszych

zagadnień.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii dotyczącej szczególnie art. 3

Konwencji, uwagę należy zwrócić na okoliczności, które zostały pominięte w

orzeczeniach przedstawionych Sądowi Najwyższemu wraz z wnioskiem Rzecznika

Praw Obywatelskich i odnośnie do których brakuje pogłębionych wypowiedzi także

w doktrynie. Otóż przyjmowany przez Trybunał strasburski standard dotyczący

konieczności dokonania oceny zasadności dalszego odbywania kary przez

skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności, szczególny nacisk

kładzie na potrzebę weryfikacji postępów w resocjalizacji takiego skazanego

nie później niż po upływie 25 lat, odnosząc jednak wyraźnie ten moment do

upływu czasu po wymierzeniu owej kary. Okoliczność ta wyraźnie wybrzmiewa

zwłaszcza w wyrokach ETPCz – w sprawie Hutchinson, a szczególnie w sprawie

Bodein, w którym to nie stwierdzając naruszenia art. 3 Konwencji Trybunał wprost

uznał, że w kontekście tym badać należy czas odbywanej realnie kary po wydaniu

wyroku skazującego, bez wliczania wcześniejszego okresu pozbawienia wolności w

ramach tymczasowego aresztowania. Przypomnieć więc należy, na gruncie prawa

polskiego, że zgodnie z art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary zalicza się

skazanemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie, zaokrąglając w

górę do pełnego dnia, przy czym jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności

równa się jednemu dniowi kary pozbawienia wolności. Rzeczywistym

pozbawieniem wolności, o którym mowa w tym przepisie, jest z reguły tymczasowe

aresztowanie, przeważnie stosowane wobec oskarżonych w sprawach, w których

zapada następnie prawomocny wyrok dożywotniego pozbawienia wolności.

Normujący natomiast kwestię quantum możliwości starania się o uzyskanie

I KZP 3/25

83

warunkowego przedterminowego zwolnienia art. 78 k.k. nie różnicuje tego okresu

na czas odbywania kary i tymczasowego aresztowania. W rzeczywistości więc, w

warunkach polskich, uwzględniając realny okres od chwili zatrzymania do

uprawomocnienia wyroku, co do zasady czas na możliwość realizacji działań

resocjalizacyjnych wobec skazanych na kary dożywotniego pozbawienia wolności

będzie z reguły krótszy niż wymagane przez art. 78 § 3 k.k. 30 lat, zapewne

nierzadko zbliżając się do 25-letniego standardu liczonego „od wymierzenia kary” –

a zatem od chwili uprawomocnienia wyroku – jak to wynika z orzeczeń Trybunału

(por. W. Hinz, M. Pierzchlewicz, „Bezwzględne” dożywocie..., (Część 1), s. 59).

Okoliczności te wynikają przy tym nie tylko z wyroku Bodein przeciwko

Francji, gdyż Europejski Trybunał Praw Człowieka w zakresie dokonywania oceny

zgodności unormowań krajowych odnośnie do warunkowego przedterminowego

zwolnienia z odbywania reszty kary pozbawienia wolności ze standardem

wynikającym z art. 3 EKPCz niezmiennie wskazuje, że powinien istnieć mechanizm,

który pozwala na ocenę tego, czy nadal istnieją uzasadnione przesłanki dalszego

wykonywania kary. Czas jednak niezbędny do konieczności zweryfikowania

potrzeby kontynuowania wykonywania wobec skazanego kary dożywotniego

pozbawienia wolności, przez pryzmat art. 3 Konwencji o Ochronie Praw

Człowieka i Podstawowych Wolności, może być odnoszony jedynie do okresu

efektywnego (rzeczywistego) odbywania kary, a nie do całego czasu

pozbawienia wolności zaliczonego zgodnie z prawem krajowym na poczet

kary, w tym dotyczący tymczasowego aresztowania (co widoczne jest

wyraźnie w ww. sprawie francuskiej). Nie budzi wszak jakichkolwiek

wątpliwości zróżnicowanie warunków odbywania już orzeczonej kary oraz

trybu wykonywania tymczasowego aresztowania – w kontekście oczywistego

braku możliwości realizacji jakiegokolwiek oddziaływania resocjalizacyjnego

na osobę tymczasowo aresztowaną, choćby nieprawomocnie skazaną – ale w

świetle prawa niewinną. To w odniesieniu do skazanych ustawa przewiduje

przecież realizację celów, określonych w art. 67 § 1 k.k.w., poprzez

zindywidualizowane oddziaływanie w ramach określonych w ustawie systemów

wykonywania kary, w różnych rodzajach oraz typach zakładów karnych, przy

poszanowaniu ich praw i wymaganiu wypełniania przez nich obowiązków, gdzie

I KZP 3/25

84

uwzględnia się przede wszystkim pracę, zwłaszcza sprzyjającą zdobywaniu

odpowiednich kwalifikacji zawodowych, nauczanie, zajęcia kulturalno-oświatowe i

sportowe, podtrzymywanie kontaktów z rodziną, a także światem zewnętrznym oraz

środki terapeutyczne (art. 67 § 2 i 3 k.k.w.). Zgodnie z regułami szczegółowo

określonymi w Rozdziale X Kodeksu karnego wykonawczego, skazani podlegają

odrębnym zasadom klasyfikacyjnym, kary odbywają w przewidzianych dla nich

różnych systemach i różnych typach zakładów karnych, mają też specyficzne

prawa i obowiązki, mogą korzystać z ulg i nagród. Odmiennie zaś w Rozdziale XV

Kodeksu karnego wykonawczego określono zarówno cel tymczasowego

aresztowania, jak i sposób jego osiągnięcia. Zgodnie z art. 207 k.k.w. wykonanie

tymczasowego aresztowania służy realizacji celów, dla których ten środek

zastosowano, a w szczególności zabezpieczeniu prawidłowego toku postępowania

karnego. Tymczasowo aresztowanego poddaje się badaniom osobopoznawczym

jedynie w zakresie niezbędnym dla zapobiegania wzajemnej demoralizacji

tymczasowo aresztowanych oraz zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w

areszcie (art. 212c § 1 k.k.w.). Choć tymczasowo aresztowany korzysta co najmniej

z takich uprawnień, jakie przysługują skazanemu odbywającemu karę pozbawienia

wolności w systemie zwykłym w zakładzie karnym typu zamkniętego oraz może

korzystać z pewnej kategorii nagród, to nie ma możliwości podjęcia z nim

jakiejkolwiek indywidualnej pracy resocjalizacyjnej (z wyjątkiem, o którym mowa w

art. 223 § 1 k.k.w.).

Biorąc pod uwagę powyższe różnice, jak też w wielu przypadkach

wielomiesięczny lub wręcz kilkuletni okres tymczasowego aresztowania osoby, w

stosunku do której następnie orzeczono karę dożywotniego pozbawienia wolności,

brak jest podstaw do przyjmowania zasadniczej niezgodności art. 78 § 3 k.k.

w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2023 roku (w związku z

art. 23 ustawy nowelizującej) z art. 3 Konwencji w oderwaniu od realiów

konkretnej sprawy. W konsekwencji nie sposób również uznać, aby także

treść art. 40 Konstytucji mogła nakazywać choćby tylko rozważanie

pominięcia przepisu obowiązującej ustawy. W tym kontekście rozwadze przez

sąd podejmujący decyzję co do ewentualnej kolizji art. 78 § 3 k.k. z art. 3 EKPCz

należałoby dodatkowo podać sytuację tymczasowo aresztowanego, który po

I KZP 3/25

85

wydaniu wyroku skazującego przez sąd pierwszej instancji wyraził zgodę na

stosowanie wobec niego przepisów o wykonywaniu kary pozbawienia wolności (art.

223 § 2 k.k.w.).

W przypadku jednak uznania w oparciu o art. 91 ust. 2 Konstytucji przez sąd

orzekający w postępowaniu wykonawczym, dotyczącym konkretnego skazanego na

karę dożywotniego pozbawienia wolności, że norma art. 3 EKPCz ma charakter

samowykonalny i jednoznaczny oraz jest konsekwentnie interpretowana jako

wymagająca funkcjonowania systemu, w którym najdalej po 25 latach odbywania

prawomocnie orzeczonej kary będzie mogło dojść do zweryfikowania postępów w

procesie resocjalizacji skazanego i podjęcia decyzji w przedmiocie dalszego

wykonywania kary, konieczne będzie ustalenie zakresu sprzeczności z art. 78 § 3

k.k. w znowelizowanym brzmieniu. Kolejnym etapem będzie wówczas dokonanie

oceny czy sprzeczność ta dotyczy całej normy, czy tylko jej fragmentu i podjęcie

decyzji co do jej całościowego albo tylko zakresowego niezastosowania w sprawie.

Taka ocena (niezależnie od jej ostatecznego wyniku) winna jednak uwzględniać

dwa ważne czynniki, związane z regułami wynikającymi z orzecznictwa Trybunału

strasburskiego w zakresie art. 3 Konwencji:

1. odnoszenia przez ETPCz określonej liczbowo granicy czasu odbywania kary

dożywotniego pozbawienia wolności, po której skazany może domagać się

zweryfikowania potrzeby dalszego wykonywania kary do okresu rzeczywistego

odbywania kary (a nie całego okresu, jaki na poczet kary zaliczono);

2. faktu obowiązywania w polskim systemie prawa instytucji ułaskawienia, jej

charakteru, przesłanek, zakresu stosowania, jak i samej procedury (o czym

szerzej dalej).

Przechodząc natomiast do kwestii proceduralnych (temporalnych), w

szczególności pozostałych norm prawa międzynarodowego, ujętych we wniosku

Rzecznika Praw Obywatelskich, przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 91 ust. 1

Konstytucji RP ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w

Dzienniku Ustaw, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio

stosowana, chyba że jest to uzależnione od wydania ustawy. Art. 7 Konwencji

I KZP 3/25

86

wyraża zarówno zakaz wstecznej penalizacji, jak też zakaz wymierzania kary

surowszej od tej, którą można było wymierzyć w czasie, gdy czyn zagrożony karą

został popełniony. Podobnie art. 15 MPPOiP zakazuje skazania za czyn, który w

myśl prawa wewnętrznego lub międzynarodowego nie stanowił przestępstwa w

chwili jego popełnienia. Zgodnie z Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i

Politycznych nie może być również zastosowana kara surowsza od tej, którą można

było wymierzyć w chwili popełnienia przestępstwa. Jeżeli po jego popełnieniu

ustanowiona zostanie przez ustawę kara łagodniejsza za takie przestępstwo,

przestępca będzie miał prawo z tego skorzystać.

Jeżeli chodzi o zakaz wstecznej penalizacji, to pomiędzy normami

traktatowymi, a regulacją art. 42 ust. 1 Konstytucji RP występują pewne różnice,

jednak w istocie łącznie wyznaczają one standard czasowego zakresu

zastosowania normy prawnokarnej. Zarówno MPPOiP, jak i konwencja wykluczają

możliwość wstecznego zaostrzenia kary grożącej za popełnienie przestępstwa tak

co do jej rodzaju, jak i rozmiaru. Nie można wszakże twierdzić, iż z art. 7 Konwencji

czy art. 15 MPPOiP wynika generalny zakaz stanowienia retroaktywnych norm

przewidujących wyższe zagrożenie karne niż to, które było przewidziane w chwili

czynu. Podobnie jak w przypadku art. 2 Konstytucji RP, chodzi raczej o

kompleksową ocenę konkretnych skutków stosowania retroaktywnej ustawy. Na

gruncie obu regulacji traktatowych chodzi o zakaz stosowania surowszej kary. Nie

wydaje się przy tym zasadne rozciąganie w drodze interpretacji reguł

gwarancyjnych ujętych w MPPOiP i Konwencji poza poziom wyznaczony przez

zasady konstytucyjne. Te zaś nie przewidują bezwzględnego zakazu

retroaktywnego zaostrzenia wszelkich środków, które choćby częściowo miały

charakter represyjny. Należy w związku z tym przyjąć, że zakaz retroaktywnego

zaostrzania odpowiedzialności karnej wyrażony w MPPOiP i Konwencji dotyczy

stosowania (wymierzania) kary, a więc takiej sankcji, której wyłącznym lub

dominującym celem jest represja. Art. 7 Konwencji nie wyklucza zatem możliwości

retroaktywnego stosowania prawa procesowego lub wykonawczego (por. P.

Hofmański, Konwencja europejska…, s. 302; W. Wróbel, Zmiana normatywna…, s.

398-400).

I KZP 3/25

87

Z taką sytuacją mamy do czynienia w analizowanej sprawie. Z

przedstawionego wcześniej zgodnego co do zasady orzecznictwa Trybunału

Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego wynika, że podwyższenie minimalnego

okresu po jakim osoba skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności może

wystąpić z wnioskiem o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty

kary nie narusza w sposób oczywisty przepisów Konstytucji opisanych we wniosku

Rzecznika Praw Obywatelskich. Wymagałoby to zakwestionowania wiążącego

charakteru wyroku Trybunału Konstytucyjnego wydanego w sprawie SK 21/99,

zasady prawnej ustanowionej uchwałą składu Izby Karnej Sądu Najwyższego o

sygn. I KZP 15/98, a wreszcie powszechnie przyjętego sposobu rozumienia normy

zawartej w art. 4 § 1 k.k., który za przesłankę stosowania ustawy względniejszej

uznaje zmianę ustawy pomiędzy „czasem orzekania” a „czasem popełnienia

przestępstwa”. Funkcjonalnie rzecz ujmując, przepis ten odnosi się do norm

prawnych stanowiących podstawę wydawania orzeczeń o przestępstwie. W

momencie wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie dochodzi do

konkretyzacji konsekwencji karnych popełnionego przez sprawcę czynu i dla oceny

ich dolegliwości znaczenie mają wszystkie regulacje dotyczące okresu i przesłanek

ewentualnych zmian orzeczonych kar. Choć trafny co do zasady wydaje się

postulat ochrony zaufania skazanego do stabilności w tym zakresie w czasie

wykonywania kary, szczególnie odnośnie do zmian na niekorzyść, to jednak nie

oznacza to nabycia przez niego określonych uprawnień, w tym do złagodzenia

sankcji po upływie określonego czasu (por. W. Wróbel, Zmiana normatywna…, s.

511, 644). Niezależnie zaś od powyższego, w szczególnych przypadkach

ustawodawca ma prawo wyłączyć stosowanie art. 4 § 1 k.k., co stało się w

analizowanym przypadku, a badający to rozwiązanie prawne Trybunał

Konstytucyjny uznał takie działanie za zgodne z ustawą zasadniczą.

Nie sposób podzielić także stanowiska wnioskodawcy co do niezgodności

kwestionowanej normy ustawowej z art. 7 ust. 1 EKPCz. Wracając bowiem do

rozstrzygnięcie podjętego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie

Kafkaris, dostrzec trzeba, że przedmiotem badania Trybunału było także

potencjalne naruszenie tego przepisu. Gwarancja chroniona w art. 7 Konwencji,

która stanowi zasadniczy element zasady rządów prawa, zajmuje ważne miejsce w

I KZP 3/25

88

konwencyjnym systemie ochrony, co podkreśla fakt, iż nie jest dopuszczalne żadne

odstąpienie od stosowania tego artykułu na podstawie art. 15 Konwencji (w

przypadku wojny lub innego niebezpieczeństwa publicznego). Gwarancja ta winna

być interpretowana i stosowana, jak wynika z jej przedmiotu i celu, w sposób

zapewniający ochronę przeciwko arbitralnemu ściganiu, skazaniu i karaniu. W

związku z tym artykuł ten odzwierciedla, zasadniczo, zasadę, iż jedynie prawo

może określać przestępstwo i przewidywać karę za jego popełnienie (nullum crimen,

nulla poena sine lege).

Brzmienie art. 7 ust. 1 zdanie drugie wskazuje, iż punktem wyjścia dla każdej

oceny istnienia kary jest to, czy dany środek zostaje nałożony w wyniku skazania

za „czyn zagrożony karą”. Innymi czynnikami, które mogą zostać uznane za istotne

w tej mierze, są charakter i cel przedmiotowego środka, opis jego znamion w

prawie krajowym, procedury związane z nakładaniem i wykonywaniem tego środka

oraz jego dolegliwość. W tej mierze wypracowane zostało rozróżnienie pomiędzy

środkiem, który co do zasady stanowi „karę”, oraz środkiem, który dotyczy

„egzekucji” lub „wykonania” tejże „kary”. W konsekwencji, gdy charakter i cel środka

odnoszą się do darowania kary lub zmiany reżimu przedterminowego zwolnienia,

nie stanowi to części „kary” w rozumieniu artykułu 7 EKPCz (por. pkt. 137-142).

W omawianej sprawie w wyniku zmiany w prawie penitencjarnym, skarżący,

w stosunku do którego orzeczono karę dożywotniego pozbawienia wolności, został

pozbawiony prawa do skrócenia wymierzonej mu kary. W chwili wszczęcia

postępowania karnego i skazania skarżącego przez Sąd Przysięgłych (Sąd

Apelacyjny) w Limassol, które nastąpiło 9 marca 1989 r., przestępstwo zabójstwa z

premedytacją było zagrożone wyłącznie karą dożywotniego pozbawienia wolności

na podstawie art. 203 (2) Kodeksu karnego. Panayiotis Agapiou Panayi alias

Kafkaris został skazany na podstawie tego właśnie przepisu. Jednakże w chwili

popełnienia przestępstwa zarówno stosowne organy państwa (wykonawcze,

administracyjne) oraz sam skazany – rozumieli przepisy Regulacji Więziennych z

1981 r., znowelizowanych w 1987 r., przyjętych na podstawie art. 4 Ustawy o

Dyscyplinie Więziennej – jako ograniczające karę dożywocia do dwudziestu lat

pozbawienia wolności. Odnoszący się do tej kwestii Sąd Apelacyjny w Limassol

I KZP 3/25

89

stwierdził, że nie jest właściwy do badania ważności przepisów ani brania pod

uwagę ewentualnych reperkusji, jakie mogą one mieć na wyrok. W dniu 21 maja

1990 r. Sąd Najwyższy oddalił apelację oskarżonego, podtrzymując wyrok

skazujący. W dniu umieszczenia w więzieniu, administracja doręczyła skazanemu

pismo, z którego wynikało, że jego zwolnienie nastąpi 16 lipca 2002 r., pod

warunkiem dobrego zachowania i wykazania się pracowitością. Z powodu

popełnienia przez niego wykroczenia dyscyplinarnego zwolnienie zostało

przełożone na 2 listopada 2002 r. W październiku 1992 r. cypryjski Sąd Najwyższy

uznał Regulacje Więzienne za niekonstytucyjne i w rezultacie nieważne. 3 maja

1996 r. została przyjęta ustawa o więzieniach, zmieniająca ustawę o dyscyplinie

więziennej. Przewidywała ona łagodzenie kar dla więźniów, którzy wykazali się

dobrym zachowaniem i pracowitością, jednak wyjątkiem mieli być więźniowie

skazani na dożywotnie więzienie. Skarżący w rezultacie nie został zwolniony w

przewidzianym wcześniej terminie.

ETPCz nie zaakceptował argumentów skarżącego. Niewątpliwie

niekorzystne dla skazanego zmiany prawne związane z datą jego możliwego

zwolnienia nastąpiły w okresie czterech lat między 1992 i 1996 r., a więc około

sześć lat przed datą zwolnienia wskazaną początkowo przez administrację

więzienną. Co istotne, Trybunał wskazał, że należy odróżnić karę od środków

służących jej wymierzeniu lub wykonaniu. Jeśli natura i cel środka odnoszą

się do złagodzenia kary lub zmiany reżimu przedterminowego zwolnienia, nie

są elementem „kary” w rozumieniu art. 7 EKPCz. W związku z badaną kwestią

utraty prawa do złagodzenia wyroku w rezultacie zmiany prawa więziennego

Trybunał strasburski stwierdził, że kwestia ta wiązała się z wykonaniem

wymierzonej wyrokiem kary, a nie z samą karą, która w dalszym ciągu jest karą

dożywotniego pozbawienia wolności. Chociaż zmiany w ustawodawstwie

więziennym i warunkach zwolnienia mogą oznaczać, że uwięzienie okazuje

się w istocie bardziej dolegliwe, zmian tych nie można interpretować jako

wymierzenia kary surowszej od tej wymierzonej wcześniej przez sąd

orzekający w sprawie. W konkluzji ETPCz stwierdził, że doszło do naruszenia art.

7 Konwencji ze względu na nieodpowiednią jakość obowiązującego w owym czasie

prawa, ale nie doszło do jego naruszenia w zakresie, w jakim skarżący zarzucił

I KZP 3/25

90

wymierzenie z mocą wsteczną kary surowszej oraz zmiany w Regulacjach

Więziennych wykluczające możliwość złagodzenia kary więźniom odbywającym

kary dożywotniego więzienia. Kwestie dotyczące polityki przedterminowych

zwolnień wchodzą w granice uprawnienia Państw Członkowskich do określania

własnej polityki karnej (pkt 151 orzeczenia) (por. też Kafkaris przeciwko Cyprowi –

wyrok ETPC z dnia 12 lutego 2008 r., skarga nr 21906/04 [w:] M. A. Nowicki,

Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wybór orzeczeń 2008, Oficyna, 2009, s. 66).

Powyższe stanowisko Trybunału wyrażone w rozstrzygnięciu Wielkiej Izby

znajduje pełne odzwierciedlenie odnośnie do podwyższenia progu ubiegania się o

warunkowe przedterminowe zwolnienie z 25 na 30 lat odbywania kary wobec

skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności i odbywających tę karę w Polsce.

Cypryjskie Regulacje Więzienne niewątpliwie miały charakter przepisów

określających tryb redukcji takiej kary, przy czym zostały one uchylone w czasie

odbywania kary przez skarżącego, pozbawiając go tym samym prawa do

zakończenia jej odbywania po 20 latach. Zarzucił on naruszenie art. 7 Konwencji m.

in. poprzez niekorzystną zmianą warunków jego pozbawienia wolności.

Analogiczna sytuacja zaistniała przecież w prawie polskim. Jakkolwiek w sposób

oczywisty Kodeks karny w brzmieniu ukształtowanym ustawą nowelizującą

przewiduje rozwiązania mniej korzystne dla już odbywających karę skazanych, to w

świetle powyższych rozważań ETPCz nie można mówić o naruszeniu art. 7

ust. 1 Konwencji. Biorąc z kolei pod uwagę omówiony wcześniej wyrok Trybunału

Konstytucyjnego SK 21/99 nie ma podstaw, by zgodzić się z tezą, iż zmiana w

treści

art. 78 § 3 k.k. jest niezgodna z art. 2 Konstytucji. W konsekwencji, nie sposób

również uznać, aby mogło dojść do naruszenia art. 15 ust. MPPOiP.

6.2 Prawo łaski

Oceniając prawną i faktyczną możliwość redukowalności dożywotniej kary

pozbawienia wolności, brać pod uwagę należy wszystkie dostępne tego możliwości,

I KZP 3/25

91

a więc także istniejące w Polsce prawo łaski (ułaskawienie). Choć jako

prezydencka prerogatywa funkcjonuje ono dwutorowo, tzn. jako procedura

regulowana wyłącznie przez art. 139 Konstytucji oraz w trybie przewidzianym przez

Kodeks postępowania karnego (Rozdział 59 w Dziale XII), to może stanowić jeden

z elementów kompleksowej oceny stanu prawnego odnoszącej się do prawnej i

faktycznej możliwości redukcji tej kary. Mechanizm tego rodzaju, istniejący w

krajowym porządku prawnym, winien być uwzględniany jako część procedur

mogących rzutować na ocenę czy system ten przewiduje realne (de iure i de facto)

widoki na jakąkolwiek formę zredukowania orzeczonej kary dożywotniego

pozbawienia wolności. Dotyczyć to może w szczególności sytuacji, gdy instytucja

ułaskawienia występuje obok instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia.

Nie istnieją bowiem żadne dobre racje, aby uznać, że ułaskawienie (przy spełnieniu

określonych założeń) nie może stanowić skutecznego mechanizmu kontroli

omawianej kary, choćby ubocznego, uzupełniającego, gdy prawo przewiduje dla

skazanego także inne środki prawne, np. w postaci warunkowego

przedterminowego zwolnienia. Może to mieć w kontekście wielokrotnie wyrażanego

przez ETPCz stanowiska tym istotniejsze znaczenie, że choć z jednej strony

decyzja Prezydenta RP nie wymaga uzasadnienia, jej wydanie nie jest obwarowane

żadnym terminem, a prezydent nie jest związany dyrektywami określonymi w art.

563 k.p.k. (tj. m. in. zachowaniem skazanego po wydaniu wyroku skazującego), to

jednak – z drugiej – jest to w trybie kodeksowym procedura uregulowana ustawowo

(w art. 561 § 1 k.p.k. i nast.), z udziałem sądów obu orzekających instancji.

Akt łaski jest władczą, ostateczną i niezaskarżalną ingerencją głowy państwa

w sytuację prawnokarną osoby skazanej, ukierunkowaną na jej korzyść. Jest on

stosowany po zakończeniu czynności procesowych prowadzących do wydania

prawomocnego orzeczenia w sprawie. Dożywotnie pozbawienie wolności spełnia

międzynarodowe standardy praw człowieka, o ile ustawodawstwo przewiduje

możliwość wcześniejszego zakończenia jego odbywania (warunkowe

przedterminowe zwolnienie, ułaskawienie). Możliwość zastosowania m. in. prawa

łaski jest więc – w wypadku skazanych na tę karę – jednym z czynników

pozwalających uznać ją za humanitarną, zgodną z zakazem nieludzkiego

traktowania (P. Rogoziński, Instytucja ułaskawienia…, s. 84-86). Tak też przyjmuje

I KZP 3/25

92

się zresztą w orzecznictwie – względy humanitarne są jednym z elementów

przemawiających za zastosowaniem przez prezydenta prawa łaski

(art. 139 Konstytucji RP), na co zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Krakowie

wskazując, że do jego stosowania można sięgnąć, gdy zwykłe środki przewidziane

przez prawo nie są wystarczające, a względy sprawiedliwości i humanitaryzmu

domagają się reformacji sytuacji prawnej skazanego (postanowienie z 20 lutego

2019 r., II AKo 14/19).

Złożenie przez skazanego pierwszego wniosku o ułaskawienia nie jest przy

tym obwarowane żadnym terminem, może nastąpić w każdej chwili. Zgodnie z art.

564 § 3 k.p.k. sąd odwoławczy pozostawia prośbę skazanego bez dalszego biegu

tylko wtedy, gdy wydaje opinię negatywną, a opinię taką wydał już sąd pierwszej

instancji; w innych wypadkach sąd odwoławczy przesyła akta wraz z opiniami

Prokuratorowi Generalnemu. Jeżeli prośbę o ułaskawienie choć jeden sąd

zaopiniował pozytywnie, Prokurator Generalny przedstawia Prezydentowi RP

prośbę o ułaskawienie wraz z aktami sprawy i swoim wnioskiem (art. 565 § 1 k.p.k.).

Opinie sądów muszą być przy tym szczegółowo uzasadnione, odnosić się do

sytuacji skazanego i innych okoliczności przedstawionych we wniosku o

ułaskawienie. Kryteria, na których opiera się kontrola sądowa, zostały uregulowane

w art. 563 k.p.k. Należą do nich w szczególności: zachowanie się skazanego po

wydaniu wyroku, rozmiary wykonanej już kary, stan zdrowia skazanego i jego

warunki rodzinne, naprawienie szkody wyrządzonej przestępstwem, a przede

wszystkim szczególne wydarzenia, jakie nastąpiły po wydaniu wyroku. Elementy te

niewątpliwie mogą być brane pod uwagę jako wskazujące na konieczność

kontynuowania działań resocjalizacyjnych wobec skazanego, bądź pozwalające na

dokonanie oceny o braku takiej potrzeby. Dla skazanego jest więc wystarczająco

jasne, pod jakimi warunkami może zostać ułaskawiony (W. Hinz, M. Pierzchlewicz,

„Bezwzględne” dożywocie w znowelizowanym polskim prawie karnym z

uwzględnieniem niemieckiego prawa karnego. Część 2, Prokuratura i Prawo 2025,

nr 8, s. 84-85; K. Kozłowski, Prawo łaski Prezydenta RP. Historia, regulacja,

praktyka, Warszawa 2013, s. 293). Przepisy prawa dotyczące ułaskawienia są

skazanemu znane w chwili skazania, a w wypadku zakończenia procedury

ułaskawieniowej na etapie sądowym – również powody wydania opinii negatywnych.

I KZP 3/25

93

Zastosowanie zatem prawa łaski, choć stanowi dyskrecjonalne uprawnienie

prezydenta i nie podlega kontroli ani nie wymaga uzasadnienia, nie powinno być

postrzegane jako nieefektywny środek w świetle postulatów stawianych przez

ETPCz wobec kary dożywotniego pozbawienia wolności (J. Kluza, Kara

bezwzględnego…, s. 38). Oczywiście nie może ono być jedynym środkiem

przewidzianym przez prawo wewnętrzne służącym skróceniu kary

długoterminowego pozbawienia wolności. Może być jednak jednym z takich

środków, szczególnie w sytuacji dwóch negatywnych opinii sądowych, gdy

postępowanie ułaskawieniowe zostaje zakończone w ramach postępowania

sądowego. To łączna ocena sytuacji prawnej skazanego z uwzględnieniem

wszystkich przysługujących mu instrumentów prawnych prowadzić może do oceny

czy rzeczywiście dysponuje on odpowiednimi środkami pozwalającymi na skrócenie

orzeczonej kary, czyniąc ją humanitarną. Powiązanie możliwości ubiegania się o

warunkowe przedterminowe zwolnienie z możliwością ułaskawienia otwiera

skazanemu z jednej strony drogę udziału w postępowaniu stricte sądowym, w

którym badane są przesłanki ustawowe warunkowego zwolnienia, a z drugiej –

zwrócenia uwagi również na te okoliczności, które w tym postępowaniu nie są

brane pod uwagę, ale mogą przemawiać za skróceniem odbywania kary. Ma zatem

możliwość dwutorowego starania się o skrócenie kary, co w pełni wpisuje się w

zasadę humanitaryzmu, umożliwiając podjęcie starań o zwolnienie jeszcze przed

nabyciem formalnych uprawnień, o których mowa w art. 78 § 3 k.k. (por. K.

Kaczmarczyk-Kłak, Ułaskawienie w prawie polskim a międzynarodowy pakt praw

obywatelskich i politycznych oraz konwencja o ochronie praw człowieka i

podstawowych wolności, Problemy Współczesnego Prawa Międzynarodowego,

Europejskiego i Porównawczego 2012, nr 1, s. 170-171; K. Łakomy,

Redukowalność kary…, s. 28-29).

3. PODSUMOWANIE

I KZP 3/25

94

Oprócz wymogów stawianych orzeczonej karze dożywotniego pozbawienia

wolności w kontekście jej redukowalności przez przepisy konstytucyjne,

konwencyjne, kodeksowe i ustawowe, widoczny jest, szczególnie w orzecznictwie

ETPCz, także pośredni wpływ norm o charakterze soft law. Wskazuje się w ich

ramach, że wysoki próg do ubiegania się o warunkowe zwolnienie, przy

dożywotnim pozbawieniu wolności określony nawet na 25 lat, narusza

postanowienia Rezolucji (76)2 Komitetu Ministrów Rady Europy w sprawie

postępowania ze skazanymi na kary długoterminowe, która rekomenduje dużo

niższe minima. Zgodnie z pkt 12 tego dokumentu sprawdzenie możliwości

warunkowego przedterminowego zwolnienia winno następować już po

8-14 latach. Ze względu jednak głównie na rodzaj przestępstw, za które kary te są

wymierzane oraz sprawców, będących z reguły głęboko zdemoralizowanymi,

przyjmuje się, że obniżanie istniejących progów nie jest zasadne (B. J. Stefańska,

Quantum odbytej kary…, s. 29-30). W literaturze prezentowano zresztą poglądy

znacznie surowsze w rozważanym kontekście art. 3 EKPCz, tzn. że choć sąd nie

może w ogóle wyłączyć możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia ani

orzec w wypadku kary dożywotniego pozbawienia wolności terminu, po którym

może nastąpić warunkowe zwolnienie, rażąco odbiegającego od określonego w art.

78 § 3 k.k., to mając na uwadze także art. 103 § 1 pkt 1 k.k. należy przyjąć, że

termin ten nie może przekraczać 30 lat (A. Zoll [w:] Kodeks karny..., s. 104; M. J.

Lubelski, Czy karanie może być humanistyczne? [w:] Profesor Marian Cieślak –

osoba, dzieło, kontynuacje, red. W. Cieślak, S. Steinborn, Warszawa 2013, s. 329).

Wskazywano też wprost, że warunkowe przedterminowe zwolnienie powinno być

dopuszczalne po 35 lub 40 latach odbycia kary dożywotniego pozbawienia wolności

(M. Derlatka, Kontrowersje wokół kary…, 58).

Na marginesie trzeba również zaznaczyć, że przed wprowadzeniem

stanowiących przedmiot wniosku Rzecznika zmian ustawowych w Polsce,

Europejski Komitet do spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub

Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu pozytywnie odnosił się do warunków, w

jakich przebywają polscy skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności,

zwracając przykładowo szczególną uwagę na brak segregacji tej kategorii od

innych skazanych. Choć skazanych na tę karę umieszcza się w zakładach karnych

I KZP 3/25

95

typu zamkniętego (art. 88 § 3 pkt 2 k.k.w.), to w dalszym ciągu są oni częścią

różnorodnej społeczności więziennej, w jednostkach tego typu przebywają bowiem

również inne kategorie osób pozbawionych wolności. Na podstawie licznych

wizytacji w innych państwach członkowskich Komitet dostrzegał tendencję do

automatycznej segregacji tych skazanych i narzucania im szczególnych ograniczeń.

W związku z tym działania podejmowane przez polską administrację więzienną

zmierzające w przeciwnym kierunku były oceniane pozytywnie (A. Polak-Kruszyk,

Najnowsze rekomendacje…, s. 79). Obecnie Komitet nie sformułował żadnych

uwag dotyczących zaostrzenia rygorów ubiegania się o warunkowe

przedterminowe zwolnienia skazanych odbywających takie kary w Polsce, co

oczywiście nie wyklucza podjęcia tego rodzaju działań w przyszłości.

Reasumując, ogół przeanalizowanych w kontekście wniosku Rzecznika Praw

Obywatelskich argumentów nakazał odmówić podjęcia uchwały. Sąd Najwyższy,

biorąc pod uwagę jego konstytucyjne, ustrojowe umiejscowienie w strukturze

władzy sądowniczej, nie może przejmować funkcji Trybunału Konstytucyjnego,

wypowiadając się abstrakcyjnie i w pewnym zakresie wiążąco odnośnie do

zgodności normy ustawowej z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej lub aktem

prawa międzynarodowego hierarchicznie wyższego rzędu. Podejmowane w trybie

w art. 83 § 1 i 2 ustawy o Sądzie Najwyższym uchwały z założenia nie dotyczą

ochrony zagwarantowanych konstytucyjnie praw i wolności jednostki w

prowadzonym postępowaniu sądowym na potrzeby rozstrzygnięcia indywidualnego

przypadku, a tylko orzekanie w takich konkretnych sprawach może wyjątkowo

uzasadniać bezpośrednie zastosowanie Konstytucji i pomięcie obowiązującego

przepisu ustawy. Uchwała w omawianym trybie nie może być wydana również w

sytuacji, gdy rozbieżność wykładnicza w orzecznictwie sądowym występuje

pomiędzy orzecznictwem Sądu Najwyższego, a orzecznictwem sądów

powszechnych, a taka sytuacja zaistniała w postępowaniu zainicjowanym

wnioskiem RPO. Sprzeciwiają się temu charakter i funkcje Sądu Najwyższego, w

szczególności cele stawiane działalności uchwałodawczej najwyższego organu

władzy sądowniczej. W zakresie przedstawionych we wniosku wątpliwości w

sposób wiążący wypowiedział się wcześniej tak Trybunał Konstytucyjny, jak i Sąd

Najwyższy.

I KZP 3/25

96

Niezależnie przy tym od przedstawionych wyżej uwarunkowań dotyczących

niedopuszczalności podjęcia uchwały w trybie przewidzianym przez art. 83 uSN,

brak jest w ocenie Sądu Najwyższego podstaw do wysunięcia wniosku natury

ogólnej, który miałby znaleźć zastosowanie w każdej sprawie, iż odbywana

aktualnie kara dożywotniego pozbawienia wolności, niezależnie od daty

rozpoczęcia, ma charakter nieredukowalny prawnie i faktycznie, co mogłoby

skutkować przyjęciem, że Polska narusza w szczególności art. 3 Europejskiej

Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Nie sposób z art. 2 i art. 40

Konstytucji RP, z art. 3 i art. 7 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i

Podstawowych Wolności i w konsekwencji z art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii

Europejskiej oraz z art. 15 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i

Politycznych wyprowadzić jasnych i precyzyjnych, samowykonalnych norm, które

każdorazowo, w oderwaniu od realiów konkretnego postępowania, nakazywałyby

choćby tylko rozważanie pominięcia przepisu obowiązującej ustawy, a to art. 78 § 3

k.k. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 października 2023 roku (w związku z art.

23 ustawy nowelizującej), jako oczywiście sprzecznego z tymi aktami prawnymi

hierarchicznie wyższego rzędu.

Podsumowując, w kontekście wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich, Sąd

Najwyższy uznał co następuje:

1. z uwagi na charakter i funkcje Sądu Najwyższego, w tym jego

umiejscowienie w strukturze władzy sądowniczej, nie może dojść do

powstania rozbieżności w orzecznictwie sądowym, która uzasadniałaby

skorzystanie z uprawnień przewidzianych obecnie w art. 83 § 1 i 2

ustawy o Sądzie Najwyższym w sytuacji, gdy rozbieżność taka występuje

pomiędzy orzecznictwem sądów powszechnych, a orzecznictwem Sądu

Najwyższego;

2. nie ma podstaw do przejmowania przez Sąd Najwyższy funkcji Trybunału

Konstytucyjnego, choćby tylko poprzez rozstrzyganie zagadnień

prawnych, konkretnych lub abstrakcyjnych, których istota sprowadza się

do oceny zgodności danej normy z Konstytucją; rozproszona kontrola

konstytucyjności ustaw nie może być stosowana przez Sąd Najwyższy

I KZP 3/25

97

przy rozstrzyganiu rozbieżności w wykładni przepisów, gdyż sprawa taka

nie dotyczy ochrony zagwarantowanych konstytucyjnie praw i wolności

jednostki w prowadzonym postępowaniu sądowym na potrzeby

rozstrzygnięcia indywidualnego przypadku;

3. jednym z koniecznych warunków sądowego badania możliwości

pominięcia przepisu ustawy z uwagi na jego oczywistą sprzeczność z

normą rangi konstytucyjnej jest brak w analizowanym zakresie

wiążącego rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, które ma moc

powszechnie obowiązującą i jest ostateczne (art. 190 ust. 1 Konstytucji);

4. wyposażenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w moc powszechnie

obowiązującą oznacza związanie ich treścią nie tylko uczestników

konkretnego postępowania zakończonego wydaniem rozstrzygnięcia co

do istoty sprawy, ale również wszystkich innych podmiotów prawa; nikt,

w szczególności żaden organ władzy publicznej, nie może w kwestii

wiążąco rozstrzygniętej przez Trybunał zająć stanowiska odmiennego

niż wyrażone w tym orzeczeniu, a nadanie mu przez Konstytucję mocy

powszechnie obowiązującej oznacza, iż jest nimi związany także Sąd

Najwyższy; orzeczenie afirmatywne Trybunału Konstytucyjnego wyłącza

możliwość kwestionowania przez jakikolwiek sąd konstytucyjności

ocenionego już przepisu;

5. żaden sąd, w tym Sąd Najwyższy, nie może wkraczać w kompetencje

władzy ustawodawczej i – pod pozorem dokonywania wykładni

określonego przepisu prawa lub interpretacji wzajemnego stosunku

przepisów prawa – tworzyć, w istocie, zupełnie nowej treści

analizowanych przepisów lub zaprzeczać wynikającej wyraźnie z treści

ustawy ich wzajemnej relacji;

6. dopuszczalna jest sytuacja, gdy stosowanie art. 4 § 1 k.k. zostaje

wyłączone przez regułę intertemporalną zawartą w przepisie

przejściowym (jak art. 23 ustawy z dnia 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy –

Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw), mając tym samym

I KZP 3/25

98

bezpośredni niekorzystny wpływ na sytuację prawną osób

odbywających karę pozbawienia wolności w kontekście możliwości

ubiegania się warunkowe przedterminowe zwolnienie;

7. nie sposób każdorazowo dokonać prostego „przełożenia”

rozstrzygnięcia danej sprawy przez Europejski Trybunał Praw Człowieka,

osadzonej w ramach konkretnego systemu prawnego i determinowanej

indywidualnymi okolicznościami faktycznymi dotyczącymi konkretnego

skarżącego, do postępowania zainicjowanego względem innego państwa,

w zakresie choćby i podobnych naruszeń związanych z interpretacją

przepisów zawartych w wielu aktach prawnych, w tym ze zmieniającymi

się stale w drodze wykładni przepisami Konwencji w relacji do prawa

krajowego;

8. czas niezbędny do pierwszego zweryfikowania potrzeby kontynuowania

wykonywania wobec skazanego kary dożywotniego pozbawienia

wolności, oceniając to przez pryzmat art. 3 Konwencji o Ochronie Praw

Człowieka i Podstawowych Wolności, powinien być odnoszony jedynie

do okresu efektywnego (rzeczywistego) odbywania kary, a nie do całego

czasu pozbawienia wolności zaliczonego zgodnie z prawem krajowym na

poczet kary; oczywisty jest brak możliwości realizacji jakiegokolwiek

oddziaływania resocjalizacyjnego na osobę tymczasowo aresztowaną,

choćby nieprawomocnie skazaną – ale w świetle prawa niewinną;

9. należy odróżnić karę od środków służących jej wymierzeniu lub

wykonaniu; jeśli natura i cel instytucji prawnej odnoszą się do

złagodzenia kary lub zmiany reżimu przedterminowego zwolnienia, nie

są elementem „kary” w rozumieniu art. 7 Konwencji o Ochronie Praw

Człowieka i Podstawowych Wolności; w konsekwencji, nawet jeśli

zmiany w warunkach zwolnienia mogą oznaczać zwiększenie

dolegliwości uwięzienia, nie można ich interpretować jako wymierzenia

kary surowszej od tej wymierzonej wcześniej przez sąd meriti;

I KZP 3/25

99

10. brak jest podstaw wysunięcia wniosku natury ogólnej, bez

uwzględnienia specyficznych okoliczności indywidualnej sprawy, iż

odbywana aktualnie kara dożywotniego pozbawienia wolności,

niezależnie od daty rozpoczęcia, nie ma charakteru redukowalnego

prawnie i faktycznie, co mogłoby skutkować przyjęciem, że Polska

narusza w szczególności art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i

Podstawowych Wolności;

11. z art. 2 i art. 40 Konstytucji RP, z art. 3 i art. 7 ust. 1 Konwencji o

Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i w konsekwencji z

art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz z art. 15 ust. 1

Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych nie można

wyprowadzić jasnych i precyzyjnych, samowykonalnych norm, które

nakazywałyby każdorazowo, w oderwaniu od realiów konkretnego

postępowania, choćby tylko rozważanie pominięcia przepisu

obowiązującej ustawy, a to art. 78 § 3 k.k. w brzmieniu obowiązującym

od dnia 1 października 2023 roku (w związku

z art. 23 ustawy nowelizującej), jako oczywiście sprzecznego z tymi

aktami prawnymi hierarchicznie wyższego rzędu.

Mając powyższe na względzie, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Zbigniew Kapiński

Antoni Bojańczyk

Anna Dziergawka

Paweł Kołodziejski

Adam Roch

I KZP 3/25

100

Stanisław Stankiewicz

Ryszard Witkowski

[r.g.]

[a.ł]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.